Racjonalista - Strona głównaDo treści
luka w systemie logiczności nauki.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
11-06-2018 19:21Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
luka w systemie logiczności nauki.
schizofrenia system wyimaginowanego świata połączonego w logiczną całość.
jednak jest w nim luka: jest urojeniem. to znaczy że pomimo zachowanej logiki ten świat czy system pojęciowy jest ułudą.

dzisiejszy system kształcenia sprzyja takiemu spiskowemu tokowi myślenia myśląc że świat jest schizofrenią ciemiężonego ludu.

ponieważ uczy się zagadnień nie tłumacząc czym są albo skąd się biorą. głuchego też można nauczyć grać na pianinie.

luką nauki jest Bóg. taka mała dziewczynka johna nasha "prawdziwej nauki".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rogaliczek (669 punktów)
ale chodzi o Boga osobowego? takiego z konkretnym charakterem posiadającym EGO?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>ale chodzi o Boga osobowego? takiego z konkretnym charakterem posiadającym EGO?

według mnie pojęcie Boga osobowego należy rozumieć w ten sposób że jest jeden.
rogaliczek (669 punktów)
a gdyby było dwóch albo więcej o tej samej woli to robiłoby to jakąś praktyczną różnicę?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>a gdyby było dwóch albo więcej o tej samej woli to robiłoby to jakąś praktyczną różnicę?

zasadniczą co do definicji istoty Boga. acz nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sobie go tak wyobrażał. nie powinien się obrazić. bo wszystkie ustalenia poza Pismem św. można uznać ze "wiedze" ustalona przez człowieka. ponieważ "postać" bo "osoba" to nie najlepsze określenie wykracza poza nasze pojmowanie a dokładniej rzecz ujmując poza "definicję".
rogaliczek (669 punktów)
Wystarczy zdefiniować jego "obszar" działania w stosunku do człowieka. Nie musimy wykraczać "poza" bo to nas w żaden sposób już nie dotyczy. Jeśli objawia się jako osoba bo inaczej nie jest w stanie, to dla nas zawsze będzie osobą.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Wystarczy zdefiniować jego "obszar" działania w stosunku do człowieka. Nie musimy wykraczać "poza" bo to nas w żaden sposób już nie dotyczy.

pytanie jakie warto zadać co jest działaniem odczuwalnym, a co jest działaniem które wykracza poza nasze czucie?

>Jeśli objawia się jako osoba bo inaczej nie jest w stanie, to dla nas zawsze będzie osobą.

A słowo stało się ciałem. A nie osobą
rogaliczek (669 punktów)
>pytanie jakie warto zadać co jest działaniem odczuwalnym, a co jest działaniem które wykracza poza nasze czucie?

Można to porównać do naukowca trącającego mrówkę jakimś narzędziem. Mrówka odczuje potrącenie oraz zobaczy, co je wywołało. Nie jest jednak w stanie pojąć, swoim rozumkiem umysłu badacza.

>A słowo stało się ciałem. A nie osobą

Ciałem bez osoby?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>A słowo stało się ciałem. A nie osobą
>Ciałem bez osoby?

nie tak zupełnie. ponieważ Syn Boży stał się człowiekiem. Mamy też Trójce św.

Jezus de facto nie jest takim człowiekiem jak my z duszą podlegającą sądowi ostatecznemu.

ale wracając do tematu czy wydaje ci się że Bóg jest luką w urojeniu jakim jest nauka?
bajkopisarz (317 punktów)

>Syn Boży stał się człowiekiem. Mamy też Trójce św.

Biblia może być wdzięcznym i ciekawym obiektem badań dla historyka, psychiatry, psychologa i innych speców od psyche. Do tego grona dołączyłbym poetów, językoznawców itp.

Natomiast mistyczna zawartość Biblii jest warta tyle co zawartość mojego kubła na śmieci.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>Syn Boży stał się człowiekiem. Mamy też Trójce św.
>Biblia może być wdzięcznym i ciekawym obiektem badań dla historyka, psychiatry, psychologa i innych speców od psyche. Do tego grona dołączyłbym poetów, językoznawców itp.
>Natomiast mistyczna zawartość Biblii jest warta tyle co zawartość mojego kubła na śmieci.

weź pod uwagę że wielu próbuje znaleźć wspólny mianownik pomiędzy wiarą, a nauką która neguje wiarę.

większość ludzi wykonuje czynności w sposób wyuczony albo utrwalony więc wiele mnie kosztowało odejście z kościoła katolickiego nie na zasadzie rozczarowania, lenistwa czy braku wiary.
rogaliczek (669 punktów)
>ale wracając do tematu czy wydaje ci się że Bóg jest luką w urojeniu jakim jest nauka?

Jak definiujesz urojenie, lukę w nim, samą naukę i co miałby tu do roboty Bóg. Ja jestem buddystą, cała otaczająca mnie rzeczywistość to chaotyczna plątanina mechanizmów z której wyodrębniają co raz to bardziej złożone struktury w tym qualia, nieważne co ci przyjdzie do głowy, jeśli nie czułeś tego wcześniej to znaczy, że jest to wtórne, składa się z mniejszych części i przez to jest nietrwałe.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>ale wracając do tematu czy wydaje ci się że Bóg jest luką w urojeniu jakim jest nauka?
>Jak definiujesz urojenie, lukę w nim, samą naukę i co miałby tu do roboty Bóg. Ja jestem buddystą, cała otaczająca mnie rzeczywistość to chaotyczna plątanina mechanizmów z której wyodrębniają co raz to bardziej złożone struktury w tym qualia, nieważne co ci przyjdzie do głowy, jeśli nie czułeś tego wcześniej to znaczy, że jest to wtórne, składa się z mniejszych części i przez to jest nietrwałe.

słowo mechanizm to oksymoron do tego co napisałeś. ponieważ cechuje się złożoną strukturą o określonym uporządkowaniu, wykonującym pewnego rodzaju zaplanowane zadanie...
rogaliczek (669 punktów)
>wykonującym pewnego rodzaju zaplanowane zadanie...

to jakiś twój prywatny wymysł. zobacz co się dzieje na świecie, ludzie są ćwiartowani na żywca, umierają z głodu, cierpią niewyobrażalne męki a jacyś "mistycy" co akurat całkowitym przypadkiem znaleźli się u bezpiecznego koryta aby poczuć się jeszcze bezpieczniej z pomocą wyparcia wymyślają jakieś niczym niepoparte teorie o "Bożym planie".
Celecrin (6386 punktów)
>według mnie pojęcie Boga osobowego należy rozumieć w ten sposób że jest jeden.
Pojęcie boga osobowego jest konkretne i na pewno nie oznacza tego, że jest jeden. Oznacza, że bóg występuje w jakiejś postaci lub postaciach i tyle. Dla nas domyślnie ma postać podobną do nas. Nie ma nad czym tutaj się rozwodzić.
P.S
Świadka Jehowy zwącham na kilometr (i wszystkich pentekostalisców)
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>według mnie pojęcie Boga osobowego należy rozumieć w ten sposób że jest jeden.
>Pojęcie boga osobowego jest konkretne i na pewno nie oznacza tego, że jest jeden. Oznacza, że bóg występuje w jakiejś postaci lub postaciach i tyle. Dla nas domyślnie ma postać podobną do nas. Nie ma nad czym tutaj się rozwodzić.
>P.S
>Świadka Jehowy zwącham na kilometr (i wszystkich pentekostalisców)

wiesz ja już sam nie wiem, ale wierząc że Bóg jest w 3 osobach, to wchodzi to w konflikt definicji znaczenia słów ze potocznego rozumienia i użycia.
Kulmin (4007 punktów)
>schizofrenia system wyimaginowanego świata połączonego w logiczną całość.
>jednak jest w nim luka: jest urojeniem. to znaczy że pomimo zachowanej logiki ten świat czy system
>pojęciowy jest ułudą.
>dzisiejszy system kształcenia sprzyja takiemu spiskowemu tokowi myślenia myśląc że świat jest
>schizofrenią ciemiężonego ludu.
>ponieważ uczy się zagadnień nie tłumacząc czym są albo skąd się biorą. głuchego też można nauczyć
>grać na pianinie.
>luką nauki jest Bóg. taka mała dziewczynka johna nasha "prawdziwej nauki".

Ale o czym koledzy mówicie? Idea boga to relikt przeszłości, ewolucyjny artefakt, skutek uboczny rozwiniętego mózgu, acz ubogiej wiedzy o świecie. Idea boga to droga na łatwizne i ruiny dawnej ludzkiej naiwności. Prowadzenie rozważań o takim konstrukcie społeczno-etycznym (bóg jako kryterium moralności) nie ma sensu, bo idee te da sie skutecznie zastąpić przez rozum, bez wchodzenia w bagno metafizyki.

Bóg nie jest luką w nauce, bo dla nauki termin "bóg" jest pusty i zbędny. Taką, w gruncie rzeczy antynaukową narracje przyjmują po prostu pewne tradycyjne stronnictwa, a teologowie dwoją się i troją by powstrzymać tonięcie religii, ale ich okręt nabiera więcej wody niż udaje im sie wylać.
zielony___orzech (6 punktów)
>>schizofrenia system wyimaginowanego świata połączonego w logiczną całość.
>>jednak jest w nim luka: jest urojeniem. to znaczy że pomimo zachowanej logiki ten świat czy system
>>pojęciowy jest ułudą.
>>dzisiejszy system kształcenia sprzyja takiemu spiskowemu tokowi myślenia myśląc że świat jest
>>schizofrenią ciemiężonego ludu.
>>ponieważ uczy się zagadnień nie tłumacząc czym są albo skąd się biorą. głuchego też można nauczyć
>>grać na pianinie.
>>luką nauki jest Bóg. taka mała dziewczynka johna nasha "prawdziwej nauki".
>Ale o czym koledzy mówicie? Idea boga to relikt przeszłości, ewolucyjny artefakt, skutek uboczny rozwiniętego mózgu, acz ubogiej wiedzy o świecie. Idea boga to droga na łatwizne i ruiny dawnej ludzkiej naiwności. Prowadzenie rozważań o takim konstrukcie społeczno-etycznym (bóg jako kryterium moralności) nie ma sensu, bo idee te da sie skutecznie zastąpić przez rozum, bez wchodzenia w bagno metafizyki.
>Bóg nie jest luką w nauce, bo dla nauki termin "bóg" jest pusty i zbędny. Taką, w gruncie rzeczy antynaukową narracje przyjmują po prostu pewne tradycyjne stronnictwa, a teologowie dwoją się i troją by powstrzymać tonięcie religii, ale ich okręt nabiera więcej wody niż udaje im sie wylać.

Długo będziesz jeszcze gadał sam ze sobą na tym forum ?
W psychiatryku mają internet ?

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365