Racjonalista - Strona głównaDo treści
Limity CO2, a sprawa polska

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-07-2010 16:27Matix (5786 punktów)Limity CO2, a sprawa polska
Ocena 3 na 3
Cytat:
Bruksela może sparaliżować naszą gospodarkę, jeżeli zmusi Polskę do dalszej redukcji dwutlenku węgla. Według informacji "Dziennika Gazety Prawnej" polscy negocjatorzy odjechali z niczym z rozmów z Meksyku, gdzie ustalane są szczegóły grudniowego szczytu klimatycznego.

Unia chce się zobowiązać do zmniejszenia emisji CO2 w ciągu 10 lat aż o 30 procent, chociaż pierwotnie miało to być 20 procent.

"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że przyjęcia takiego zobowiązania dla Polski oznaczałoby wielomiliardowe inwestycje w znajdującą się w przedzawałowym stanie energetykę. Pieniędzy jednak nie będzie dopóki limity emisji dwutlenku węgla nie staną się jasne. Nie wiadomo też, czy nowe siłownie będą zwolnione z haraczu za emisję CO2. Z tego powodu wyhamowały przygotowania do budowy nowych bloków energetycznych - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna".

Gazeta dodaje, że jeśli budowa nowych elektrowni nie ruszy do końca przyszłego roku, nie będzie szans, żeby zaczęły one produkować prąd przed 2015-2016 rokiem. Jeśli spełni się ten scenariusz czeka nas fala przerw w dostawach energii. Zużycie prądu rośnie w tempie ponad 2 procent rocznie, ale nowych bloków nie przybywa - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".



biznes.one(*)du,18567,3334074,1,prasa-detal


Cytat:
Dalsze zobowiązania redukcji CO2 mogą się okazać zgubne dla naszej gospodarki (np. mamy przestarzałą energetykę). "Dziennik Gazeta Prawna" pisze tymczasem, że polscy negocjatorzy nie uzyskali na roboczej konferencji w Meksyku, gdzie ustalane były szczegóły grudniowego szczytu klimatycznego, żadnych gwarancji, że tak się nie stanie.

Jak czytamy w gazecie o jak najszybszą redukcję CO2 i przestawienie się na energię atomową zabiega Francja, która od kilkudziesięciu lat "żywi się" wyłącznie atomem. Paryż nie ma przez to kłopotów z limitami. To jednak tylko jedna strona medalu. Druga jest taka, że Francja chce zyskać na ograniczeniu CO2. Ma technologię atomową, którą chciałaby sprzedać krajom mniej rozwiniętym, takim jak Polska.



www.hotmon(*)o-dalej-z-limitami-co2-2-14743


Nazwijcie mnie paranoikiem, oszołomem, idiotą, ale ja tu widzę po prostu Europę, a pośrodku Polska i z każdej strony grabie grabiące do siebie. Niestety nie widzę tu w ogóle naszych grabi. Tak jakby nasi politycy mieli to wszystko w d.... A co tam dalej dawajmy d..... na całej linii. Mi tu śmierdzi na odległość chamstwem, hipokryzją, kłamstwem i obłudą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piękny Lolo (2082 punktów)
>nie widzę tu w ogóle naszych grabi.

Uwaga naszych grabi zogniskowana jest na Katyniu, dokumentach IPN, komisjach śledczych, obronie życia poczętego, tropieniu układu, teraz jeszcze doszedł wypadek w Smoleńsku i krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Wszyscy są bardzo zajęci, nie ma komu pilnować interesu państwa.
   
spray (5875 punktów)
> Bruksela może sparaliżować naszą gospodarkę, jeżeli zmusi Polskę do dalszej redukcji
>dwutlenku węgla.

To raczej my sami się paraliżujemy, a Bruksela nie ponosi winy za stan naszej energetyki.
Od dawna wiadomo, że te elektrownie węglowe, którymi stoi nasza energetyka , skazane sa na marginalizację. Jądrowe są praktycznie jedyną nadzieją energetyki i na świecie, i w Europie. Przynajmniej w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat - ITER to dalsza przyszłość.

Co robiła Polska w ciągu ostatnich dekad XX wieku, gdy wszyscy wokół myśleli o przyszłości, z grubsza można sobie uzmysłowić oglądając taką np. mapkę:
www.geoland.pl/dodatki/energia_lvi/elektrownie.jpg
Gdy my się napawaliśmy rozpamiętywaniem katastrofy w Czernobylu, wokół rosły elektrownie jądrowe, oparte na nowszych i bezpieczniejszych rozwiązaniach technologicznych.

Pod naciskiem, ale w końcu coś zaczęło się ruszać:
www.polska(*)na-na-polnocy-polski,id,t.html
Szkoda, że tak późno.

Spójrzmy teraz z innej strony na działania tej wrednej Francji.
UE rozszerzyła się nie ku naszej tylko uciesze, żeby np. finansować przedsięwzięcia Ojdyra Rydzyka, albo prężyć się przed jankesami.
Przynależność do niej, to wymierna pomoc oraz szereg niezaprzeczalnych korzyści, ale i - może przede wszystkim - zobowiązania.

Francja jest gigantem na rynku energetycznym, ekspertem i liderem w budowaniu elektrowni atomowych, oraz urządzeń do nich, za to udział w produkcji CO2 ma niewielki. Sama to sobie wypracowała przez dziesięciolecia.
Czy jest więc coś złego w tym, że jest wyjątkowo nieustępliwa w sprawie limitów emisji?
Mam wrażenie, że nie.
A że pośrednio chce zyskać na sprzedaży technologii i urządzeń, też trudno sie dziwić.

Żabojady od dawna patrzą łakomie na Polskę, wielką wyspę w środku Europy na tej mapce powyżej, jako potencjalny rynek dla swoich produktów.
Ostatnie plotki zaś mówią, że kupimy być może u Koreańczyków, choć coś tam już kiedyś obiecano Sarkozyemu.
A gdybyśmy tak jednak kupili u Francuzów?
Założę się, że nie upieraliby sie już tak bardzo przy wyśrubowaniu limitów emisji CO2.
Być może elektrownie od Koreańczyków byłyby tańsze, czy lepsze - nie wiem.
Ale ile zapłacimy ostatecznie, gdy przejdą obecnie proponowane limity na CO2, a my ich nie będziemy w stanie utrzymać?
Oczywiście, może się mylę. Ja to biorę wszystko na mój mały rozumek i jeszcze mniejsze rozeznanko..
28-07-2010 19:52 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
Konieczność modernizacji energetyki a limity CO2 to dwie różne sprawy. Jeśli chce się mieć prąd, czystą wodę, brak powodzi, transport to trzeba dbać o infrastrukturę. Na dbałość składa się konserwacja, realizacja skojarzonych inwestycji (np. kaskada dolnej Wisły jako inwestycja zapewniająca bezpieczeństwo zapory we Włocławku) i planowa wymiana struktur zbliżających się do końca swojej żywotności. Bez tych trzech elementów razem obudzimy się z ręką w nocniku - bez prądu, zalani po szyję zagnojonymi rzekami, bez wody pitnej i bez możliwości dojazdu gdziekolwiek inaczej niż konno.

Limity CO2 i zdrowy rozsądek nie mają wiele wspólnego - to rozsądek i gospodarskie patrzenie powinno być motywacją do dbałości o infrastrukturę energetyczną a nie chęć zaspokojenia urojeń kolejnego pokolenia biurokratów.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
rexus (2343 punktów)
Polska powinna jak najszybciej wystąpić z UE.
Francuzi to zdrajcy, Niemcy to złodzieje, Wielka Brytania to zdrajcy i złodzieje.
Zależy im tylko na naszych tańszych produktach i taniej sile roboczej. Jesteśmy takie trochę Chiny.
Po ki czort nam elektrownie atomowe jak mamy od groma węgla?
Węgiel się będzie kończył, to pomyślimy.
Ta poprawność ekologiczna i polityczna to jakiś para średniowieczny obłęd.
CamelOT (915 punktów)
>Polska powinna jak najszybciej wystąpić z UE.
>Francuzi to zdrajcy, Niemcy to złodzieje...

I staniemy się katolicką wersją Korei Północnej. Ja dziękuję, trawa mi szkodzi a kory nie lubiłem od dzieciństwa. Napisz, że sobie jaja robisz? Droczysz się dziecinnie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365