Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak blisko to jest "pod"?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-08-2010 13:06Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Jak blisko to jest "pod"?
Ocena 13 na 13
PISiaki pokonały browar, reklama zimnego piwa zniknie

wiadomosci(*)Wawelu__Browar_przeprasza.html

Spod Wawelu?

Myślałam, że baner był faktycznie "pod Wawelem" - np. na jakiejś kamienicy z tych okalających zamek.

A wyczytałam, że reklama wisiała po drugiej stronie Wisły - tyle, że była z Wawelu widoczna (ale czy czytelna gołym okiem??? tego nie wiem).

Czy tym paranojom nie będzie końca?
Swoją drogą znajomi wczoraj stwierdzili, ze się przyrzucają z Żywca na Lecha, żeby być w opozycji do paranoików.
Ale to było zanim browar skulił ogon...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)
>PISiaki pokonały browar, reklama zimnego piwa zniknie
Tak, ale dzięki protestom PiS "zimny Lech" będzie się jednoznacznie kojarzył. Reklama sobie wisiała w Krakowie ale teraz dotarła do wszystkich w całej Polsce.
>Ale to było zanim browar skulił ogon...
Myślę, że reklama osiągnęła zamierzony sukces. Przeciąganie tej sytuacji zadziałało by odwrotnie.
Ciekawa jestem jak wzrosło spożycie "Zimnego Lecha".
Rigoletto (3891 punktów)
>Myślę, że reklama osiągnęła zamierzony sukces. Przeciąganie tej sytuacji zadziałało by odwrotnie.
>Ciekawa jestem jak wzrosło spożycie "Zimnego Lecha".

Szczerze mówiąc, jakoś mi się dziwnie odechciało pić "Lecha" .
Inquisitor (113 punktów)
>Szczerze mówiąc, jakoś mi się dziwnie odechciało pić "Lecha" .
A ja od dziś piję tylko i wyłącznie zimnego Lecha.
02-08-2010 22:20 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)

>A ja od dziś piję tylko i wyłącznie zimnego Lecha.
>

A ja polecam "Ciechana", wszystko inne się chowa.
02-08-2010 22:32 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>A ja od dziś piję tylko i wyłącznie zimnego Lecha.
>>
>A ja polecam "Ciechana", wszystko inne się chowa.

Zgadza się. Wszystkie te masowe "piwa" to zwykłe siuśki.
03-08-2010 21:54 
 Ocena 1 na 1
stilb (1323 punktów)
Ma racje z Ciechanem!
marcin1902 (3438 punktów)
>Ma racje z Ciechanem!
>

Powinno być: Ma racje z Ciechanem, polać mu (Ciechana)!
Stephan (266 punktów)
Już pierwsze zdanie jest nadużyciem. Czemu od razu PiSiaki? I co autor rozumie przez owo określenie? Polityków posiadających legitymację partii Prawo i Sprawiedliwość? Ludzi, sympatyzujących z partią? Głosujących na nią? Czy po prostu osoby o konserwatywnym światopoglądzie albo delikatnym wyczuciu taktu, nawet jeśli z mienioną partią nie mają nic wspólnego?

Specjalnie dla ciebie małe exemplum:
Wyobraź sobie, że Stowarzyszenie Koprofilów i Koprofagów na głównym placu miasta umieściło g..no wysokości 20 metrów. Sporo osób miałoby prawo być sceptycznie nastawione do takiej manifestacji i zażądać usunięcia owego monumentu. Czy nazwałbyś to już paranoją? I czy także twoi znajomi, żeby być w opozycji do paranoików, zaczęliby się załatwiać publicznie na chodnikach? Bo przecież to tylko gówno! Rzecz ludzka, jest z nami od zarania i nikomu nie szkodzi. Co z tego, że niektórzy niezbyt lubią jego zapach? To niech nie chodzą na rynek! Albo niech zatykają nosy i już!

Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa
02-08-2010 13:54 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
Nie wiem, co Wam (PiSiakom?) się kojarzy z tą reklamą, ale mnie - nic. Zimny Lech to dokładnie to samo, co zimny Żywiec czy zimna Warka - po prostu zimne piwo. A wszyscy wiedzą, że zimne piwo jest lepsze od piwa o temperaturze pokojowej.
To niedobrze, gdy się ma zanadto rozbuchane skojarzenia. Łacno można się ośmieszyć - jak Czarnecki i Migalski.
Stephan (266 punktów)
>Nie wiem, co Wam (PiSiakom?) się kojarzy z tą reklamą (...)

Z całym szacunkiem, ale ja tu żadnych "PiSiaków" nie dostrzegłem. Nie wiem, może to jakiś objaw paranoi dostrzegać wszędzie PiSiaków?
Jeżeli, powiedzmy, wymieniony europoseł Czarnecki powie, że "Ziemia jest okrągła", a ja mu przyznam rację, to tym samym stanę się PiSiakiem? Może więc zacznę chodzić na rękach, bo ponoć posłowie tej faszystowskiej partii do przemieszczania się używają kończyn dolnych?
02-08-2010 17:22 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>Nie wiem, co Wam (PiSiakom?) się kojarzy z tą reklamą (...)
>Z całym szacunkiem, ale ja tu żadnych "PiSiaków" nie dostrzegłem.
Dlatego pytam, nie twierdzę...
>Jeżeli, powiedzmy, wymieniony europoseł Czarnecki powie, że "Ziemia jest okrągła", a ja mu przyznam rację, to tym samym stanę się PiSiakiem? Może więc zacznę chodzić na rękach, bo ponoć posłowie tej faszystowskiej partii do przemieszczania się używają kończyn dolnych?
A to ona jest faszystowska? Nie wiedziałam...
Wymienione przez Ciebie w innym poście: zimne piwo z Poznania i popularny drink z sokiem pomidorowym nie znikną z dnia na dzień z powodu, że tragicznie zmarła para prezydencka akurat takie nosiła imiona. Dowcipy owszem, słyszałam i nie podobały mi się. Ale można coś z tym zrobić - postarać się, żeby wszystko nie kojarzyło się z jednym. To, że rodzice jakiegoś faceta noszą imiona Józef i Maria jeszcze nie znaczy, że facet jest Jezusem.
Stephan (266 punktów)
>>Nie wiem, co Wam (PiSiakom?) się kojarzy z tą reklamą (...)

A, rozumiem, to taka inwokacja. Coś jak "Litwo, ojczyzno moja" albo "Cóżeś Atenom uczynił Sokratesie"

>Wymienione przez Ciebie w innym poście: zimne piwo z Poznania i popularny drink z sokiem pomidorowym nie znikną z dnia na dzień z powodu, że tragicznie zmarła para prezydencka akurat takie nosiła imiona.

Ależ nikt nie żąda, żeby zamknąć browar, zakazać sprzedaży owego drinka, zaś wszystkich, którzy śmieją się, słysząc kawał, zesłać na ciężkie roboty. Chodzi o prosty fakt: usunięcie naprawdę niemałego banera z bezpośredniego sąsiedztwa miejsca pochówku. Tylko tyle. Osobiście zapraszam producenta owego zacnego trunku do wywieszenia tejże reklamy na mojej działeczce na przedmieściach Krakowa, gdzie nie będzie ona nikogo razić w takim stopniu
03-08-2010 07:15 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Osobiście zapraszam producenta owego zacnego trunku do wywieszenia tejże reklamy na mojej działeczce na przedmieściach Krakowa, gdzie nie będzie ona nikogo razić w takim stopniu
No to coś Ci powiem. Osobiście żadnych skojarzeń z reklamą nie mam, ale cieszę się, że została zdjęta. Najchętniej zdjęłabym wszystkie reklamy. Nienawidzę tych wielkich, pstrokatych, ohydnych płacht, oblepiających wszystko i wszędzie. A już wszystko mi się w środku przewraca, gdy widzę takie coś na budowli zabytkowej albo na wyjątkowo ładnym kawałku architektury współczesnej. Olbrzymie, we wściekłych kolorkach i z głupawymi hasłami reklamowymi. Brrrr...
Na swoją działeczkę tego śmietnika na pewno nie wpuszczę. Po moim trupie.
Pozdrawiam
02-08-2010 13:55 
 Ocena 6 na 6
kogut59 (3090 punktów)
>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku.
PiS powinno sobie markę lub słowo "Zimny Lech" jako zastrzeżone zgłosi (kosztuje niewiele) a można zarobić nieźle.
02-08-2010 14:09 
 Ocena 10 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Już pierwsze zdanie jest nadużyciem. Czemu od razu PiSiaki?

Temu, że sprawę wywołali europosłowie Prawa i Sprawiedliwości Richard Henry Czarnecki i Marek Migalski, o czym z pierwszego zdania przywołanego artykułu dowiedzieć się było można, o ile sztukę czytania ze zrozumieniem uprzednio się posiadło.

>I co co autor rozumie przez owo określenie?

Maddy jest kobietą, o czym w swym profilu publicznie informuje, wypada zatem do tego faktu dopasować używane formy gramatyczne.

>Polityków posiadających legitymację partii Prawo i Sprawiedliwość? Ludzi, sympatyzujących z partią? Głosujących na nią? Czy po prostu osoby o konserwatywnym światopoglądzie albo delikatnym wyczuciu taktu, nawet jeśli z mienioną partią nie mają nic wspólnego?

Patrz ciut wyżej.

>Specjalnie dla ciebie małe exemplum:
>Wyobraź sobie, że Stowarzyszenie Koprofilów i Koprofagów na głównym placu miasta umieściło g..no wysokości 20 metrów. Sporo osób miałoby prawo być sceptycznie nastawione do takiej manifestacji i zażądać usunięcia owego monumentu. Czy nazwałbyś to już paranoją? I czy także twoi znajomi, żeby być w opozycji do paranoików, zaczęliby się załatwiać publicznie na chodnikach? Bo przecież to tylko gówno! Rzecz ludzka, jest z nami od zarania i nikomu nie szkodzi. Co z tego, że niektórzy niezbyt lubią jego zapach? To niech nie chodzą na rynek! Albo niech zatykają nosy i już!

Tiaaa... Czegóż Ty tam o
>delikatnym wyczuciu taktu
nauczałeś?

>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa

Kampania reklamowa o zimnym Lechu zaplanowana była przed katastrofą smoleńską, to raczej Prezydent nietaktownie się zabił, czego z kolei Brat zdyskontować nie omieszkał cynicznie pod cudzą promocję się podpinając.
02-08-2010 16:19 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
> sprawę wywołali europosłowie Prawa i Sprawiedliwości Richard Henry Czarnecki i Marek Migalski, o czym z pierwszego zdania przywołanego artykułu dowiedzieć się było można, o ile sztukę czytania ze zrozumieniem uprzednio się posiadło.
Dziękuję za przytyk osobisty, niniejszym biorę się za naukę czytania ze zrozumieniem. Niemniej przekonany jestem, że gdyby "sprawę wywołało" Kółko Wędkarskie Ziemi Tarnowskiej i tak dostaliby łatkę PiSiaków.

>Tiaaa... Czegóż Ty tam o
>>delikatnym wyczuciu taktu
>nauczałeś?
Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między forum internetowym, a największą (zaraz po "Szkieletorze") powierzchnią reklamową w Krakowie? A taki chwyt erystyczny jak reductio ad absurdum znasz?
Oczywiście nie wykluczam, że obraziłem jakiegoś forumowicza owym przykładem. Jeżeli tak, to bardzo przepraszam. Nie to było moją intencją. Jednocześnie zaręczam, że na osobistą prośbę urażonych Koprofilów lun Koprofagów jestem gotów, drogą edycji, wpis ów usunąć.

>Kampania reklamowa o zimnym Lechu zaplanowana była przed katastrofą smoleńską, to raczej Prezydent nietaktownie się zabił, czego z kolei Brat zdyskontować nie omieszkał cynicznie pod cudzą promocję się podpinając.

A wyobraź sobie, proszę, sytuację, że to zginął Lech Wałęsa, który za swoje zasługi dla Polski pochowany został na Wawelu. Jestem pewien, że wówczas te same środowiska, które dziś naśmiewają się z "paranoików pisowskich" podniosłyby larum, że baner godzi w symbol narodowy etc. I ja wtedy również uważałabym, że wypadałoby go zdjąć!
Mimo, że do obu panów Lechów jest mi równie daleko.
I może dlatego potrafię zachować w tej kwestii zwyczajny rozsądek.
02-08-2010 17:18 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>A wyobraź sobie, proszę, sytuację, że to zginął Lech Wałęsa, który za swoje zasługi dla Polski pochowany został na Wawelu. Jestem pewien, że wówczas te same środowiska, które dziś naśmiewają się z "paranoików pisowskich" podniosłyby larum, że baner godzi w symbol narodowy etc. I ja wtedy również uważałabym, że wypadałoby go zdjąć!

Ta reklama jest tak samo nietaktowna jak pochowanie L.K. na Wawelu. Gdyby nie ten bardzo nietaktowny pochówek nie byłoby pretekstu do wyśmiewania.
L.K. będzie jeszcze długo bohaterem dowcipów.
A co jak co ale Polacy potrafią wyśmiać jak komuś odbije.
rudyment (3233 punktów)
>A co jak co ale Polacy potrafią wyśmiać jak komuś odbije.

To prawda - sprawie nie ma końca. Dziś na ruinie Forum wisi inna reklama:
wyborcza.p(*)u_Forum__Ozyj_i_zwyciezaj.html


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
02-08-2010 17:30 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A wyobraź sobie, proszę, sytuację, że to zginął Lech Wałęsa, który za swoje zasługi dla Polski pochowany został na Wawelu. Jestem pewien, że wówczas te same środowiska, które dziś naśmiewają się z "paranoików pisowskich" podniosłyby larum, że baner godzi w symbol narodowy etc.
No nie wiem. Nie mogę mówić za "środowiska", tylko za siebie. Otóż wtedy uważałabym dokładnie tak samo. Dla mnie Lech Kaczyński to Lech Kaczyński, Lech Wałęsa to Lech Wałęsa, a piwo to piwo. Jakimiż to meandrami musi podążać umysł, żeby skojarzyć zmarłego prezydenta z butelką piwa...
Stephan (266 punktów)
>Jakimiż to meandrami musi podążać umysł...
Czyż nie to czyni nas ludźmi, że nasz umysł stale podąża jakimiś meandrami?
05-08-2010 06:59 
 Ocena 7 na 7
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jakimiż to meandrami musi podążać umysł, żeby skojarzyć zmarłego prezydenta z butelką piwa...

   No wiesz, tu nie potrzeba zbytniego wyrafinowania intelektu, zwłaszcza gdy tak piwo jak i prezydent noszą to samo imię własne i posiadają zbliżoną temperaturę. Mnie bardziej dziwi, że część społeczeństwa występuje w obronie tylko jednego, konkretnego egzemplarza osobnika o imieniu zbieżnym z nazwą piwa, podczas gdy urażeni reklamą powinni poczuć się spadkobiercy wszystkich zmarłych Lechów i też żądać satysfakcji (a pewnie, że finansowej!).

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
05-08-2010 00:08 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Dziękuję za przytyk osobisty,

Przytyk - i owszem, idiotycznie bowiem zarzuciłeś Maddy nadużycie, którego się ona bynajmniej nie dopuściła. W najmniejszej mierze nie był on jednak osobisty, skoro osobiście Cię nie znam.

>niniejszym biorę się za naukę czytania ze zrozumieniem.

O to, to!
Podobno nigdy nie jest za późno. Dodam, że warto też...
>Niemniej przekonany jestem, że gdyby "sprawę wywołało" Kółko Wędkarskie Ziemi Tarnowskiej i tak dostaliby łatkę PiSiaków.
...opanować umiejętność odróżniania faktów (a o tych pisała Maddy) od własnych mniemań i ekstrapolacji.

>>Tiaaa... Czegóż Ty tam o
>>>delikatnym wyczuciu taktu
>>nauczałeś?
>Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między forum internetowym, a największą (zaraz po "Szkieletorze") powierzchnią reklamową w Krakowie? A taki chwyt erystyczny jak reductio ad absurdum znasz?
>Oczywiście nie wykluczam, że obraziłem jakiegoś forumowicza owym przykładem. Jeżeli tak, to bardzo przepraszam. Nie to było moją intencją. Jednocześnie zaręczam, że na osobistą prośbę urażonych Koprofilów lun Koprofagów jestem gotów, drogą edycji, wpis ów usunąć.

Chciałem po prostu zwrócić uwagę na niejaki dysonans między nauczaniem o delikatnym wyczuciu taktu a tarzaniem się z lubością w skatologii. No, cóż - nie wyszło mi najwyraźniej.

>A wyobraź sobie, proszę, sytuację, że to zginął Lech Wałęsa, który za swoje zasługi dla Polski pochowany został na Wawelu. Jestem pewien, że wówczas te same środowiska, które dziś naśmiewają się z "paranoików pisowskich" podniosłyby larum, że baner godzi w symbol narodowy etc.

Inna rzecz fakty, a inna futurologiczne domniemania.

>I może dlatego potrafię zachować w tej kwestii zwyczajny rozsądek.

O Dobrym Samopoczuciu nie zapominając .
02-08-2010 14:26 
 Ocena 11 na 11
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Już pierwsze zdanie jest nadużyciem. Czemu od razu PiSiaki?

Bo ich nie lubię. Wolno mi wyrażać opinię, a moja opinia o członkach PIS jest negatywna, z małym wahaniami w stronę neutralnej w dwóch-trzech przypadkach.

> I co autor rozumie przez owo określenie?

Polityków należących do partii PIS, którzy tą "aferę" rozpętali.
To chyba oczywiste.

I to jest paranoja. Był taki kawał o Jasiu któremu się wszystko z d.. kojarzyło.
Wypisz wymaluj.

>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku.

Piwo nazywa się Lech. Od dawna. Najlepsze jest zimne. Od zawsze.
Reklama leciała od jakiegoś czasu w telewizji.
W życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby kojarzyć je z Kaczyńskim, jakby PISaki nie rozpętały histerii (w tym są dobrzy).
Że reklamę widać był z Wawelu wiedzieli tylko Ci, którzy na ten Wawel wleźli.
A teraz wie cała Polska a to skojarzenie stanie się kolejnym "kultowym" tekstem.

Po akcji PISaków nieszczęsny Lech Kaczyński na zawsze zostanie skojarzony z zimnym piwkiem.
Jak to szło?
"Broń mnie panie boże od takich przyjaciół, z wrogami sam sobie poradzę"

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
02-08-2010 15:03 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>I to jest paranoja. Był taki kawał o Jasiu któremu się wszystko z d.. kojarzyło.

Skojarzenie wynika pewnie z kawału, który każdy zna w różnych wersjach. Czyli jakaś podstawa jest. Nie zmienia to jednak faktu, że browar jest tu Bogu ducha winny; na podstawie hasła reklamowego ktoś wymyślił niesmaczny dowcip a nie odwrotnie.

Lechowi i tak się upiekło, że katastrofa nie zdarzyła się w sobotę wieczorem. To by była afera...


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
02-08-2010 22:30 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)

>Lechowi i tak się upiekło,

Szanowny kolega też nawiązuje do katastrofy?


ach te meandry...
Stephan (266 punktów)
> Był taki kawał o Jasiu któremu się wszystko z d.. kojarzyło.
>Wypisz wymaluj.
>Piwo nazywa się Lech. Od dawna. Najlepsze jest zimne. Od zawsze.
>Reklama leciała od jakiegoś czasu w telewizji.
>W życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby kojarzyć je z Kaczyńskim, jakby PISaki nie rozpętały histerii (w tym są dobrzy).

No widzisz, Twoje szczęście. Może nie mieszkasz w Krakowie - ja usłyszałem dowcip o "zimnym Lechu" i "krwawej Mary" jakoś 4, 5 dni po tym, jak się "prezydent nietaktownie zabił". I abstrahując od mojej osoby i mojego poglądu na ten temat, naprawdę jestem w stanie zrozumieć, że są ludzie (i to pewnie na tyle sporo, żeby ich nie ignorować), którzy mogą się tym poczuć urażeni. I, co więcej, nie sądzę, żeby to był wyraz paranoi. Naprawdę trzeba być niezbyt lotnym umysłowo, żeby nie skojarzyć sobie (nie ważne, czy takie były intencje reklamodawcy, czy nie) baneru z pewną osobą, pochowaną na Wawelu, wciąż wzbudzającą żywe emocje.
02-08-2010 17:37 
 Ocena 5 na 5
Sylwek (15472 punktów)
>Już pierwsze zdanie jest nadużyciem. Czemu od razu PiSiaki?

Masz rację - PISuary jest określeniem o wiele bardziej adekwatnym.

>Wyobraź sobie, że Stowarzyszenie Koprofilów i Koprofagów na głównym placu miasta umieściło g..no wysokości 20 metrów. Sporo osób miałoby prawo być sceptycznie nastawione do takiej manifestacji i zażądać usunięcia owego monumentu. Czy nazwałbyś to już paranoją?

Mam nadzieję, że popierasz plany usunięcia narzędzia tortur i kaźni, jakie banda PISuarów ustawiła przed pałacem prezydenckim. Ostatecznie, kupa gówna to przy tym betka...

>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa

Reklamy Lecha miały taką postać na długo nim były prezydent (prawdopodobnie) zmusił pilota do lądowania zabijając siebie i współpasażerów...
02-08-2010 19:38 
 Ocena-1 na 1
Stephan (266 punktów)
>Mam nadzieję, że popierasz plany usunięcia narzędzia tortur i kaźni, jakie banda PISuarów ustawiła przed pałacem prezydenckim.
A jeśli nie, to co? Niestety cała Twoja wypowiedź to stek emocjonalnych bluzgów, które łaskawie skomentuję tylko raz. Co niniejszym uczyniłem.
02-08-2010 19:42 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
A myślisz, że gdy jawnie przyznajesz się, że ta obłąkańcza akcja wokół plakatu reklamowego ma charakter rzeczywistego problemu, to prezentujesz coś pod jakimkolwiek względem lepszego od steku bluzgów?

Nie bądź dziecinny.

Zacznij pisać jak dorosły i myślący człowiek,tak będziesz traktowany. Póki co odpowiadam w sposób dostosowany do prezentowanej przez ciebie mentalności.
02-08-2010 22:28 
 Ocena 2 na 2
Stephan (266 punktów)
W Twoim poprzednim poście było takie nagromadzenie bredni, że inaczej tego nazwać nie mogłem.
a) to "narzędzie tortur i kaźni" jest też pewnym symbolem, mającym obiektywne i niepodważalne umocowanie w historii i kulturze, nawet jeśli się to komuś nie podoba.
b) nic mi nie wiadomo o tym, żeby krzyż ustawili tam posłowie ani członkowie partii Prawo i Sprawiedliwość.
c) widzę, że zmiarkowałeś i dopisałeś "prawdopodobnie" - równie prawdopodobnie pilota zmusił do lądowania duch Georga Washingtona. Ale Ty oczywiście wiesz lepiej.
Jedyne poza tym, na co cię stać, to marne bluzgi, typu "PiSuary", z których najwyraźniej jesteś cholernie dumny. Twoje prawo.
Ale zeźliłeś mnie, bo tacy, jak ty, psują (powiem górnolotnie) debatę publiczną. Zamiast siły argumentu - argument siły, ad personam, a wszystko w sosie bluzgów typu PiSuary, Platfusy i tak dalej. Oczywiście jesteś przy tym przekonany, że "piszesz jak dorosły człowiek", gdyż tym samym stylem posługują się mądrzy panowie w TV po dobranocce i w radio o poranku.
Szkoda, że takie szkodniki, jak Ty, pojawiły się też na racjonaliście.
02-08-2010 22:42 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
A więc - po pierwsze ten szkodnik jest na Racjonaliście o kilka lat dłużej niż ty - po prostu zrobiłem sobie kilka lat przerwy i musiałem założyć nowe konto utraciwszy dostęp do starego.

A teraz ad rem: występujesz z pozycji oświeconego, mającego drwiący stosunek do ludzi, ponieważ nie pasują ci określenia PIŚlaki, PISuar i takie tam.

No, niech będzie.

Ale co dajesz w zamian? Niedorzeczną i przesyconą hipokryzją metaforę nawiązująca do koprofagii? A do tego odrobinę bezsensownego bełkotu o prawie lub jego braku do obecności tego czy tamtego w przestrzeni publicznej?

Niedorzeczna - bo niedorzecznością jest popierać tych, którzy terroryzują firmę, bo ożyła tego samego hasło co roku, a przypadkiem widzą go ci, co wstydu nie maja i odwiedzają prezydenta wbrew wszelkiej przyzwoitości umieszczonego na Wawelu? Daruj sobie.

Przesycona hipokryzją - bo jakoś nie chcesz uszanować woli tych, których drażni symbol kaźni umieszczony w przestrzeni publicznej. Mówisz o "obiektywnym i umocowanym symbolu". Symbolu czego? Chrześcijaństwa jako takiego? Takim symbolem była ryba. Krzyż to symbol upodlenia i śmierci i wczesnym chrześcijanom nigdy by w głowie nie postało obnosić się z nim jako symbolem swojej wiary - wiary w Boga zwyciężającego śmierć. Masz rację, krzyż jest umocowany w historii - historii staczania się chrześcijaństwa z poziomu religii nadziej do nihilistycznego kultu śmierci i cierpienia.

Wreszcie, twoje uwagi są bezsensowne, bo to, iż PISuar ma takie czy inne skojarzenia, nie upoważnia go do terroryzowania innych i zmuszania ich, by poddali się tym chorym fantazjom.

PS: twój protekcjonalny ton tylko pogłębia żenujące wrażenie błazenady, która wyziera z twoich postów.
02-08-2010 23:08 
 Ocena-1 na 1
Stephan (266 punktów)
Już? Otarłeś pianę z ust?
Trochę Ci współczuję - żyjesz w jakimś strasznym świecie. Potworne PiSuary stawiają rażące symbole kaźni, te same, które wyzierają z wież kościołów, urzędów publicznych i wiszą sobie na szyjach sporej liczby mijających cię na ulicy. Terroryzowane są prywatne firmy, które nie mogą spokojnie sobie wieszać reklam, bo im straszne PiSuary zrobią kuku. A w dodatku Twoje ukochane chrześcijaństwo stoczyło się "z poziomu religii nadziej do nihilistycznego kultu śmierci i cierpienia". Rzeczywiście, ciężko zachować spokój umysłu.
Niestety, jak widzisz, mnie się też trochę udzieliło, bo obiecałem, że odpowiem Ci tylko raz. A tu już trzeci. No no no...
Sylwek (15472 punktów)
Cóż, wadę internetowej konwersacji jest niemożność dostrzeżenia drwiącego uśmieszku drugiej strony. Wtedy być może głupkowaty śmiech zamarł by ci na ustach...

(BTW: naprawdę przypomnieć co smaczniejsze wystąpienia przedstawicieli IV RP, tych cnanych i tych mniej, nagranych pod Krzyżem, by pokazać kto ma pianę na ustach?)
02-08-2010 17:45 
 Ocena 3 na 3
ktośtam (650 punktów)
Nono, widzę że porównania z księżyca - jeśli nie masz innych sposobów argumentacji, to może warto się zastanowić czy cała teza jest słuszna?

No to jedziemy:

>Wyobraź sobie, że Stowarzyszenie Koprofilów i Koprofagów na głównym placu miasta umieściło g..no wysokości 20 metrów.

Reklama piwa porównana do gówna? Łał! A może po prostu hasło "Zimny Lech" porównujesz do gówna, doszukując się niskich podtekstów? To wiedz, że to hasło było używane przez Kompanię Piwowarską od lutego 2009.

No chyba że truchło zimnego Lecha na wawelu jest gównem - tu się zgadzam w 100% - zakopać!

>Sporo osób miałoby prawo być sceptycznie nastawione do takiej manifestacji i zażądać usunięcia owego monumentu.

O tak, reklama mająca już półtora roku nagle wszystkim (ups! nie wszystkim - PISIAKOM) zaczęła śmierdzieć kiedy na demotach wypłynęło hasło "Cała Polska marzyła o zimnym Lechu i się spełniło". Czemu nagle "Lech" ma się kojarzyć z jaśnie wielmożnym prezydencikiem? Jednemu psu na imię Burek? A jak mój Brat Lesio pobije się z kolegą to też będzie bezczeszczenie pamięci martwego prezydencika?

>Czy nazwałbyś to już paranoją?

TO tak.

>I czy także twoi znajomi, żeby być w opozycji do paranoików, zaczęliby się załatwiać publicznie na chodnikach?

Zdecydowanie lepiej zakopać, chyba obaj się zgadzamy.

>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa

Yeah! Przestała być taktowna kiedy człowiek najmniej tego godny, pan "Ląduj Dziadu", został pochowany na Wawelu.

Sprawa z zimnym lechem pokazuje dobrze to, co zresztą już było jasne od dawna - paranoiczni ludzie wszystkiego się przyczepią i wszędzie się wepchają. Krzyż raz postawiony musi zostać, ciało złożone w jednej krypcie z Piłsudskim anuluje reklamy piwa które wisiały w Krakowie od dawna, a i Piłsudskiemu odbierze "czas antenowy" - już wawelski czarnuch (ale nie Murzyn, o nie!) zabronił przewodnikom mówić o Piłsudskim ze względu na "brak czasu i tłok" :/
02-08-2010 19:33 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
Z zasady ciężko polemizować z wypowiedziami tak wysoce nacechowanymi agresją i złymi emocjami, niemniej wyłuskałem w niej w zasadzie jeden racjonalny argument, na który spróbuję dalej odpowiedzieć (resztą Twojej wypowiedzi powinien chyba zająć się moderator, ale mnie to w zasadzie wieloryb).
Najpierw jednak wytłumaczę, o co chodziło mi z tym porównaniem do g..na. Otóż chciałem pokazać (w dość jaskrawy sposób), że istnieje pewna grupa ludzi X, którzy uważają, że "Y" (w tym przypadku - g. jest fajne, cool i ładnie pachnie; ale możesz pod Y podstawić dowolne kontrowersyjne zdanie). Niemniej istnieje inna grupa ludzi (nazwijmy ją Z), których "Y" razi, obraża, zasmuca czy co tam chcesz. Grupa Z nie ma prawa zakazać X głoszenia, że Y, bo to oczywiście godzi w wolność słowa. Niemniej Z ma prawo żądać, żeby nikt im z głoszeniem Y nie wchodził do domów czy w sferę publiczną. Ta zasada działa w dwie strony. To dlatego nie uważam, żeby można zabronić Kompanii Piwowarskiej reklamowania piwa tym hasłem w ogóle. Niemniej ze względu na wcale liczną grupę miłośników pana prezydenta hasło owo mogłoby się znajdować w mniej eksponowanym miejscu, niż fasada hotelu Forum nieopodal Wawelu. Zakładam, że nie lubisz, powiedzmy, black metalu. I masz prawo żądać od swojego sąsiada (który, powiedzmy, jest fanem tego nurtu muzycznego), żeby nie puszczał Satyricona na tyle głośno, że drżą ci szyby w oknach. Czy to będzie oznaczać, że jesteś paranoikiem? I tak samo - ludzie, którzy idą sobie na Wawel oddać cześć, hołd czy co tam innego L.K. mogą nie chcieć, żeby baner Zimny Lech bił ich po oczach akurat pod samym wzgórzem.
02-08-2010 20:11 
 Ocena 4 na 4
ktośtam (650 punktów)
>Z zasady ciężko polemizować z wypowiedziami tak wysoce nacechowanymi agresją i złymi emocjami, niemniej wyłuskałem w niej w zasadzie jeden racjonalny argument, na który spróbuję dalej odpowiedzieć (resztą Twojej wypowiedzi powinien chyba zająć się moderator, ale mnie to w zasadzie wieloryb).

O ile mi wiadomo, LK jeszcze beatyfikowany nie jest - nie jest więc świętą krówką, a w polskim prawie jeśli ktoś nie jest świętą krówką to ochrona przed ostrym słownictwem obejmuje go tylko za życia. Niech więc będzie wieloryb.

>Niemniej Z ma prawo żądać, żeby nikt im z głoszeniem Y nie wchodził do domów czy w sferę publiczną.

Czy ma prawo zabronić wszystkiego? W szczególności, czy ma prawo:
- zabronić używania sloganu, który jest w użytku od dawna i nikomu nie przeszkadzał?
- zabronić używania sloganu, powołując się na jakieś swoje skojarzenia, których nikt inny (ani nawet oni sami przedtem) nie podzielał?
- celowo zwiększyć swoją obecność w miejscach, gdzie używany jest inkryminowany slogan, po to by potem móc drzeć japki jak to bardzo im ten slogan przeszkadza?

>Niemniej ze względu na wcale liczną grupę miłośników pana prezydenta hasło owo mogłoby się znajdować w mniej eksponowanym miejscu, niż fasada hotelu Forum nieopodal Wawelu.

Zamień "miłośników prezydenta" na "miłośników piwa", "hasło" na "ciało", a "fasadę hotelu" na "wawel" i masz moją odpowiedź.

>Zakładam, że nie lubisz, powiedzmy, black metalu. I masz prawo żądać od swojego sąsiada (który, powiedzmy, jest fanem tego nurtu muzycznego), żeby nie puszczał Satyricona na tyle głośno, że drżą ci szyby w oknach.

Jeśli nie lubię black metalu to nie chodzę na koncerty blackmetalowe. Jeśli idę na koncert a potem pyskuję że obrażono tam moją religię, to jestem idiotą. Nie wiem kiedy powieszono bilbord i kiedy podjęto decyzję o jego wywieszeniu, lecz nie mam żadnych podstaw by nie wierzyć Kompanii Piwowarskiej że stało się to PRZED wypadkiem.

>ludzie, którzy idą sobie na Wawel oddać cześć, hołd czy co tam innego L.K. mogą nie chcieć, żeby baner Zimny Lech bił ich po oczach akurat pod samym wzgórzem.

Już w momencie pochówku na Wawelu było wiele kontrowersji - niegodny spoczął wśród godniejszych. Natomiast teraz okazuje się, że cały Kraków powinien zacząć chodzić na paluszkach wokół wzgórza żeby przypadkiem nie okazało się, że i inne od dawna powszechne hasła, slogany czy cokolwiek nagle nie zaczęły obrażać dobrego jedynie w obrażaniu się byłego prezydenta. Ech.
02-08-2010 21:29 
 Ocena 4 na 4
Inquisitor (113 punktów)
>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa

Przecież ta reklama nie miała nic wspólnego z tragicznie zmarłym prezydentem,
a teraz dzięki politykom PIS'u ma.
I pewnie zimny Lech stanie się piwem kultowym.
kogut59 (3090 punktów)
>I pewnie zimny Lech stanie się piwem kultowym.
Juz jest!!

02-08-2010 23:06 
 Ocena 2 na 2
Myflowers (2721 punktów)

>Specjalnie dla ciebie małe exemplum:
>Wyobraź sobie, że Stowarzyszenie Koprofilów i Koprofagów na głównym placu miasta umieściło g..no wysokości 20 metrów. Sporo osób miałoby prawo być sceptycznie nastawione do takiej manifestacji i zażądać usunięcia owego monumentu. Czy nazwałbyś to już paranoją? I czy także twoi znajomi, żeby być w opozycji do paranoików, zaczęliby się załatwiać publicznie na chodnikach? Bo przecież to tylko gówno! Rzecz ludzka, jest z nami od zarania i nikomu nie szkodzi. Co z tego, że niektórzy niezbyt lubią jego zapach? To niech nie chodzą na rynek! Albo niech zatykają nosy i już!
>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie, Lechu i całym tym cyrku. I dlatego cieszę się, że zniknęła i idę to uczcić butelką owego piwa
No pięknie - porównywać "Lecha" z gównem

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
03-08-2010 10:24 
 Ocena 2 na 2
PKowalski (1042 punktów)
>Reklama piwa nie była zbyt taktowna bez względu na to, co ktoś sądzi o PiSie,
Kampanię reklamową wprowadzono na długo przed katastrofą. Po katastrofie spotkałem się z żartami-skojarzeniami między hasłem reklamowym, a pochówkiem wawelskim -- czy browar miał zrezygnować z hasła reklamowego tylko dlatego, że pojawiły się głupie i niestosowne dowcipy w internecie? Przypomina mi się kwestia z pewnego filmu kostiumowego: "Inni podglądają mnie w kąpieli zza krzaków? To oni się powinni wstydzić, nie ja."

Po drugie -- słuszne jest pytanie w głównym wątku -- co znaczy pod? Hotel Forum (czy jego resztki) są widoczne z Wawelu, ale leży on na drugim brzegu Wisły w odległości ponad kilometra. Jest na tyle duży, że może da się odczytać bez lornetki, ale trzeba mieć niezły wzrok. Baneru nie widać spod katedry Wawelskiej, tym bardziej z krypty gdzie pochowany jest prezydent.

Jak dla mnie to zestawienie sugeruje raczej obsesję skarżących się na baner -- raz, powołują się na śmiałe i bardzo odległe skojarzenia, które źle świadczą o zdrowiu ich wyobraźni; po drugie, bardzo szeroko stosują poczucie bliskości. (Swoją drogą, szkoda że nikt przed pochówkiem nie przypomniał, że Wawel jest wzgórzem, z którego można zobaczyć wiele rzeczy budzących rozmaite skojarzenia przy odrobinie chorej wyobraźni...)
Stephan (266 punktów)
Tu już nawet nie chodzi o biedne babcie, które będą pielgrzymować do grobu, bo one pewnie nawet nie wiedzą, co znaczy gryps "zimny". Ale prawda jest taka, że z Wawelu baner widać. I teraz wyobrażam sobie wycieczki (a takich przyjeżdża na zamek dziennie pewnie kilkadziesiąt z całej Polski) jakichś łysoli, robiących sobie z zamku fotki na tle reklamy i komentujących: "Te, k**wa, zimny Lech, ja p**le, Łysy, widzisz to? Stara, ziornij se tam, truchło Kaczora reklamują, hłe hłe". No mówię, może i są na tym forum osoby, których poczucia estetyki ten fakt nie razi. Ale w trosce o mniej oświecone warstwy społeczeństwa, którym opisane zdarzenie może grozić traumą, lepiej było wylać tę oliwę z ognia.
03-08-2010 14:15 
 Ocena 1 na 1
PKowalski (1042 punktów)
>Ale prawda jest taka, że z Wawelu baner widać.
Istnieją na Wawelu miejsca skąd widać -- to wzgórze z niezłymi widokami.

>I teraz wyobrażam sobie wycieczki (a takich przyjeżdża na zamek dziennie pewnie kilkadziesiąt z całej Polski) jakichś łysoli, robiących sobie z zamku fotki na tle reklamy i komentujących: "Te, k**wa, zimny Lech, ja p**le, Łysy, widzisz to? Stara, ziornij se tam, truchło Kaczora reklamują, hłe hłe".
To możesz sobie nie wyobrażać. Tego zrobić się nie da. Baner jest zwyczajnie za daleko -- by go uchwycić czytelnie potrzebny jest niezły zoom i ustawienie ostrości na obiekt odległy o jakiś kilometr, może więcej. Przydałby się teleobiektyw. Ale nawet jeśli udałoby się uchwycić go z Wawelu zwykłym aparatem czytelnie, to ustawienie ostrości nie pozwala na zrobienie stamtąd fotki także sobie.

> No mówię, może i są na tym forum osoby, których poczucia estetyki ten fakt nie razi.
Nie chodzi mi o estetykę. Raczej o pewną granicę i akceptowalny dystans: przestrzenny i pojęciowy. Gdyby taki baner wisiał na samej katedrze na Wawelu też bym protestował, przy całym zrozumieniu dla pierwszeństwa (czasowego) hasła przed katastrofą.

Hasło można skojarzyć z pochówkiem Lecha Kaczyńskiego. To prawda. Ale nie jest to skojarzenie dla wszystkich oczywiste, a już na pewno nie jest to skojarzenie narzucające się. Gdybym nie lubił czytać dowcipów w internecie (często po przeczytaniu będąc zniesmaczonym, skądinąd) nie skojarzyłbym obu tych rzeczy. Nie wiem, czy protestujący by skojarzyli, gdyby nie padła taka sugestia w mediach.

Baner jest widoczny z Wawelu. W ogóle -- jest on bardzo duży (zajmuje elewację kilkupiętrowego hotelu). Ale nie jest blisko Wawelu -- przypominam, to drugi brzeg, na dodatek jakiś kilometr w górę rzeki (choć sama elewacja, na której się znajduje jest zwrócona mniej więcej w stronę Wawelu). No i ogólniej -- skąd pomysł, że każdy na Wawelu myśli akurat o śp. Lechu Kaczyńskim, zwłaszcza gdy wychodzi na przeciwległą do katedry i krypty stronę wzgórza, i tam się usilnie rozgląda?

Tak duża odległość skojarzenia i odległość przestrzenna czynią (jak dla mnie) ową pretensję wydumaną. A baner i tak musiałby zniknąć -- elewacja jest, jako powierzchnia reklamowa, wynajmowana pod różne reklamy -- zmieniają się one co kilka miesięcy.
Stephan (266 punktów)
Dziękuję za sensowną i rzeczową odpowiedź. Jak widzisz, jest między nami zgoda, że są pewne warunki, w których baner może razić - dla Ciebie jest to powieszenie go na samym wzgórzu, dla mnie już fasada Forum. Ale są to imponderabilia, o których można toczyć akademickie dyskusje (wielkość/odległość/kąt nachylenia etc.) Oczywiście sam postukałbym się w głowę, gdyby ktoś chciał zdjąć taki plakacik wiszący na ten przykład przy Dworcu Głównym
plodzien (7378 punktów)
>PISiaki pokonały browar, reklama zimnego piwa zniknie
A taką reklamę wolno?
Flaminia Key Pisuar Biały KY29
cena już od 1369,00 zł
Flaminia Key Pisuar kolor: białyNumer katalogowy: KY29


02-08-2010 14:48 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>PISiaki pokonały browar, reklama zimnego piwa zniknie
>A taką reklamę wolno?
>Flaminia Key Pisuar Biały KY29
>cena już od 1369,00 zł
>Flaminia Key Pisuar kolor: białyNumer katalogowy: KY29
>

Nooo, to już przegięli...



"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Matix (5786 punktów)
Fakt, baaardzo istotna informacja...
Rigoletto (3891 punktów)
>Spod Wawelu?
>Myślałam, że baner był faktycznie "pod Wawelem" - np. na jakiejś kamienicy z tych okalających
>zamek.
>A wyczytałam, że reklama wisiała po drugiej stronie Wisły - tyle, że była z Wawelu widoczna (ale
>czy czytelna gołym okiem??? tego nie wiem).

Ten baner był powieszony na froncie byłego hotelu "Forum". Kto zna Kraków to wie, że takiej reklamy nie sposób nie zauważyć, ze względu na jej rozmiar i usytuowanie (abstrahująć do "Zimnego Lecha" sam hotel wyjątkowo psuje krajobraz okolic Wawelu).

P.S. Korelacja kamapanii reklamowej i pochówku prezydenta na Wawelu (nie była na pewno zamierzona), rzeczywiście bardzo zabawna.
nixxx (38 punktów)
Teraz, niestety, termin "zimny Lech" nie będzie się kojarzył z piwem, tylko z tragedią i nawiązaniem do byłego prezydenta. Pis nie wygrał, tylko przegrał, bo mógł zostawić to w spokoju. Szczerze, oglądałem w telewizji nieraz reklamę tego produktu i ani razu nie pomyślałem o tragedii i o tym, o czym pomyśleli posłowie pisu. Nikt, prócz mieszkańców Krakowa, nie wiedziałby o tym, że tam gdzieś jest taka reklama.
Nic, tylko pogratulować "dysmózgii" posłom PiSu
immune.ltd (1783 punktów)
>PISiaki pokonały browar, reklama zimnego piwa zniknie
Nie rozumiem fenomenu tej skrajnej narodowej organizacji ! . Fanatyzm tych ludzi mnie przeraża, a władze browaru musiały być w zmowie. Pokażcie mi każdy inny znany browar, który dałby się w manipulować w tę konkretną sytuację polityczną. Nie widziałem reklamy innego browaru gdzie nie mówiło by się o zimnym piwie, a jeśli ktoś porównuje starą nazwę piwa z konkretnie Lechem Kaczyńskim to sam zaniża temu drugiemu loty . Dla mnie to specjalna akcja polityczna i tyle tak jak cały ten pochówek na Wawelu i wycieczki. Nie podoba mi się uleganie tej organizacji i jej podobnym.
lotrek (14275 punktów)

>Myślałam, że baner był faktycznie "pod Wawelem" - np. na jakiejś kamienicy z tych okalających zamek.
Był doskonale widoczny z Wawelu, po drugiej stronie Wisły. Był ogromny, zakrywał prawie cały budynek dawnego hotelu Forum. Tylko co z tego...poznański browar zamówił go w lutym, jak Lechu Kaczyński pałętaj się jeszcze po Warszawie.



"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
03-08-2010 09:35 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>Myślałam, że baner był faktycznie "pod Wawelem" - np. na jakiejś kamienicy z tych >okalających zamek.
>Był doskonale widoczny z Wawelu, po drugiej stronie Wisły. Był ogromny, zakrywał >prawie cały budynek dawnego hotelu Forum. Tylko co z tego...poznański browar zamówił >go w lutym, jak Lechu Kaczyński pałętaj się jeszcze po Warszawie.
>

   Kiedy zobaczyłam w telewizji ten baner i usłyszałam komentarz( który Ty prostujesz) ,dostałam ataku śmiechu! Zaiste zderzenie słów na banerze z "pochówkiem na Wawelu", nie chcąco jest chichotem historii owego pochówku!
rudyment (3233 punktów)
Nie wiem, czy ktoś już to tutaj poruszył: tak się dziwnie złożyło, że afera wybuchła dopiero wtedy, gdy browarowi skończył się cyrograf na wynajem ściany. Widocznie jego reklamiarze uznali, że sprowokowanie paru cymbałów do podniesienia larum wyniesie taniej i da większy efekt, niż przedłużenie dzierżawy.
Chyba mieli rację...

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
03-08-2010 08:03 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Chyba mieli rację...

Ty też ...
Cytat:
Wczoraj reklamę zdjęto. Powód? "Ponieważ kontrakt na wynajem tej lokalizacji wygasł z końcem lipca, dziś rozpocznie się demontaż tej reklamy" - napisał Kwiatkowski.
Z gazety.pl krakow.gaz(*)edium=Nlt&utm_campaign=1077762

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
03-08-2010 12:24 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Z gazety.pl krakow.gaz(*)edium=Nlt&utm_campaign=1077762
Cytat:
Akredytowana przy kustoszach prezydenckiej pamięci - blogerach Migalskim i Kamińskim - komisja lustracyjna sprawdzi zaś prowadzenie się imienników Lecha.

Chyba też powinnam się bać. Mnie też sprawdzą
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Po przeczytaniu wątku stwierdzam, że część użytkowników, tzw. racjonalistów, kolokwialnie mówiąc "udaje głupich", kwestionując związek reklamy z tragedią smoleńską. Być może tak jest a być może nie.
Racjonalną rzeczą jest dokonanie analizy faktów. Faktem jest, że kawał o zimnym Lechu pojawił się wkrótce po katastrofie, podobnie jak kawał o kaczce po smoleńsku. Obydwa kawały poznałem zresztą dzięki portalowi Racjonalista.pl, przekazując je następnie rodzinie i znajomym.
Następna kwestia. Kiedy pojawiła się ta konkretna reklama piwa Lech? Pytanie o tyle istotne, że gdyby pojawiła się przed katastrofą, należałoby uznać, że wszystko jest w porządku, jeśli natomiast pojawiła się po katastrofie, rzecz przybiera zgoła odmienny wygląd.

Może zatem warto zapytać browar, od kiedy kontrowersyjna reklama funkcjonuje w przestrzeni publicznej?

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
02-08-2010 22:49 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
Zbyszku, może ja się ciebie trochę czepiam, ale parę postów wyżej lotrek pisze, że zamówiono rzeczoną reklamę w lutym, prawda? A hasło "Zimny Lech" stare jest już niezmiernie- nie mów, żeś go nigdy przed Smoleńskiem nie słyszał.
02-08-2010 23:21 
 Ocena 3 na 3
nixxx (38 punktów)
Termin "zimny Lech" jest przez tę firmę używane co najmniej rok, jak nie parę lat.
Teksty w stylu:
"Więcej z życia: Zimny Lech"
"Spragniony wrażeń: Zimny Lech"
One były już dawno, dawno, dawno w telewizji, dlatego dziwię się, że w ogóle taki temat został nagłośniony.
02-08-2010 23:58 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Termin "zimny Lech" jest przez tę firmę używane co najmniej rok, jak nie parę lat.
Plus za szczegóły(oby zgodne z faktami, bo nie sprawdzałem).
Nie przepadam za Lechem, wolę klasycznego Pilsnera z wyrazistą goryczką.

Pozdrawiam - Zbyszek Brylowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-08-2010 00:43 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jeśli Pilsner jest piwem, to Sangria jest winem.


Do napisania "uwarzana" prawidłowo nie potrzeba polskich znaków.
(Alicja)Duda (moderator)
03-08-2010 08:54 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Jeśli Pilsner jest piwem, to Sangria jest winem.
Nie jestem kłótliwy, niech Ci będzie Pilsener.
Najczęściej piję Pilsnera Urquella: pl.wikipedia.org/wiki/Pilsner_Urquell. Kilka miesięcy temu odkryłem w naszym osiedlowym sklepiku bardzo tanie piwo o nazwie Fuhrmann, produkowane przez browar w Połczynie Zdroju. Ponieważ za tzw. komuny połczyńskie piwa w smukłych butelkach były niczego sobie, postanowiłem spróbować. I nie zawiodłem się, piwo było wręcz doskonałe - rzekłbym, że lepsze nawet od Pilsnera Urquella. Napisałem więc do browaru maila z gratulacjami, zaproponowałem nieodpłatnie hasło reklamowe: "Przyszłość należy do nas". Nie odpowiedzieli.
Jakże wielkie było moje zdumienie, kiedy za którymś kolejnym razem przy zakupie usłyszałem od właściciela sklepiku, że browar już nie produkuje a to co kupowałem, to była tzw. końcówka. Nie wiem czy to prawda, w Wiki nic o tym nie wspominają.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-08-2010 21:40 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Jeśli Pilsner jest piwem, to Sangria jest winem.
właśnie ze są jeszcze takie piwa

02-08-2010 23:53 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Zbyszku, może ja się ciebie trochę czepiam, ale parę postów wyżej lotrek pisze, że zamówiono rzeczoną reklamę w lutym, prawda? A hasło "Zimny Lech" stare jest już niezmiernie- nie mów, żeś go nigdy przed Smoleńskiem nie słyszał.
A czepiaj się do woli, cała przyjemność po mojej stronie.
Jeśli reklama powstała, zaznaczam powstała w lutym, sprawy nie ma, browar nie powinien się ugiąć i pozostawić reklamę. Ciekawe czy kalkulowali co bardziej im się opłaci, w końcu mogą to być konkretne, wymierne straty bądź zyski.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

PS: Ja nie odpuściłbym - nawet za cenę strat.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-08-2010 00:40 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe czy kalkulowali co bardziej im się opłaci, w końcu mogą to być konkretne, wymierne straty bądź zyski.
Niczego nie kalkulowali, podwinęli ogon pod siebie i padli na kolana:



Do napisania "uwarzana" prawidłowo nie potrzeba polskich znaków.
(Alicja)Duda (moderator)
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Niczego nie kalkulowali, podwinęli ogon pod siebie i padli na kolana:
Doszli widać do słusznego skądinąd wniosku, że w Polsce katoliccy piwosze są większością...

>
To już jakaś groteska jest!
Orwell się kłania. Podobnie przy ustawie o przemocy w rodzinie(kolejny "kwiatek").
Śledzę temat od kilku lat.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
07-08-2010 00:35 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)

>Orwell się kłania.
>
A ja mówię, że to nieśmiertelny Ubu Król,tym bardziej, ze rzecz się dzieje "w Polsce czyli nigdzie..." A Orwell - nie nasze małpy, nie nasz cyrk, a i najwyższe władze bardziej do charakterystyk Alfreda Jarry pasują, a i cały dwór "tworzący króla" też jakby znajomy...


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
03-08-2010 06:14 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>A hasło "Zimny Lech" stare jest już niezmiernie- nie mów, żeś go nigdy przed Smoleńskiem nie słyszał.
To prawda, stare i dobrze znane. Pamiętam jednak kiedy zaczęło żyć "drugim życiem", było to po skandalicznej decyzji Kaczyńskiego Jarka i Dziwisza o pochówku małżeństwa Marii i Lecha na Wawelu. Z wątku "kawały raz jeszcze"...




"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
02-08-2010 23:21 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
A ja myślę, że nawet gdyby owa reklama wisiała wcześniej, to fajnym, taktownym i racjonalnym zagraniem ze strony reklamodawcy byłoby jej zdjęcie. Ze względu na pewien "fakt wyjątkowy", przez który hasło reklamowe nabrało nagle nowego, niezamierzonego wcześniej znaczenia.
Postaram się podać kontrprzykład: wyobraźmy sobie, że pewne biuro podróży reklamowałoby wycieczki do Moskwy na bilbordzie naprzeciwko ambasady rosyjskiej hasłem "Rosja - ten kraj cię rozpali". I byłoby okej, gdyby nie pewne ostatnie wydarzenia, które nadają owemu hasłu znaczenia cokolwiek tragikomicznego. Niemniej rozumiem, że pracownicy pobliskiej ambasady mogliby czuć się urażeni (może ktoś z nich stracił bliską osobę w szalejącym pożarze?) i mieliby święte prawo PROSIĆ (niekoniecznie ŻĄDAĆ) jej zdjęcia.
02-08-2010 23:38 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
Zraza zaraz. Już dawno po żałobie. Porównanie do aktualnej sytuacji w Rosji jest twoją kolejna bezmyślnością. Ta jednak nie boli, co czyni ją odrobinę zrozumiałą...

Czy może sugerujesz, że już nikt nigdy nie będzie mógł (nie powinien) reklamować Rosji rzeczonym hasłem, bo obrazi... prawnuki ofiar dzisiejszych pożarów?
03-08-2010 00:31 
 Ocena 2 na 2
Stephan (266 punktów)
Znaj proporcję, mocium panie. To stare polskie powiedzenie zadedykuję ci, gdy znów będziesz używał swojego ulubionego tricku erystycznego polegającego na redukcji do absurdu wypowiedzi oponenta, a który to trick jest bardzo wygodny, bo można nim obalić każdą tezę. I naprawdę odpuść sobie już te wycieczki o bezmyślności itp., bo na nikim one wrażenia nie robią.
03-08-2010 09:23 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>A ja myślę, że nawet gdyby owa reklama wisiała wcześniej, to fajnym, taktownym i racjonalnym zagraniem ze strony reklamodawcy byłoby jej zdjęcie.
Tu się z Tobą zgadzam, kawał o "zimnym Lechu" jest powszechnie znany i skojarzenie jest ewidentne. Pamiętam, że kiedy już znałem ten kawał(z forum Racjonalisty zresztą),usłyszałem go opowiadanego przez sąsiada, za murkiem odgradzającym nasze posesje. Nie znali jednak jeszcze kawału o "kaczce po smoleńsku"...
Wiem, że bliskim może być przykro, także szkoda mi tych, którzy zginęli.
Lech Kaczyński jaki był taki był, ale był niewątpliwie człowiekiem z zasadami.
Najgorsi są ludzie bez zasad lub zmieniający zasady jak rękawiczki - "lawiranci", jak określił ich mój kolega po fachu, portier(inżynier mechanik nota bene).

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
03-08-2010 14:20 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Lech Kaczyński jaki był taki był, ale był niewątpliwie człowiekiem z zasadami.
Tak rodzinnymi przede wszystkim.
>Najgorsi są ludzie bez zasad lub zmieniający zasady jak rękawiczki - "lawiranci", jak określił ich mój kolega po fachu, portier(inżynier mechanik nota bene).
Lepsi są Ci ze sztywno elastycznymi.
Pozdrawiam - Smith

"Polityka to wielka sztuka. Trzeba ludzi przekonać, że muszą płacić za to, że się ich okrada."
A. Majewski
02-08-2010 23:24 
 Ocena 3 na 3
Bezdomny (621 punktów)
>Po przeczytaniu wątku stwierdzam, że część użytkowników, tzw. racjonalistów, kolokwialnie mówiąc "udaje głupich", kwestionując związek reklamy z tragedią smoleńską.

Taaak... sprawą powinien się zając zespół Macierewicza. Jak to zostało jasno wytłumaczone doszło do incydentu karygodnego, niedopuszczalnego więc śmiało tą zbrodnią może zainteresować się wspomniany zespół.
03-08-2010 12:15 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Po przeczytaniu wątku stwierdzam, że część użytkowników, tzw. racjonalistów, kolokwialnie mówiąc "udaje głupich", kwestionując związek reklamy z tragedią smoleńską. Być może tak jest a być może nie.
Może nie udaję, może jestem, ale tak, kwestionuję związek reklamy z tragedią smoleńską (ja bym napisała - katastrofą, ale niech Ci będzie). Reklama powstała na długo przed katastrofą i przed pomysłem na pochowanie zmarłego prezydenta imieniem Lech na Wawelu. Natomiast widzę związek tego ostatniego faktu i reklamy z dowcipami, o których była już tu mowa. To oznacza, że reklama była już znana wcześniej i na jej kanwie powstały dowcipy, nawiasem mówiąc mało śmieszne.
03-08-2010 12:16 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>Następna kwestia. Kiedy pojawiła się ta konkretna reklama piwa Lech?

W swoim oświadczeniu Dyrektor ds. Korporacyjnych Kompanii Piwowarskiej Paweł Kwiatkowski zapewnił, że hasło "zimny Lech" pojawiło się już w lutym 2009 roku.

Za prezydentury Lecha Wałęsy na piwo Lech powszechnie mówiono "głupek" i pomimo jednoznacznych skojarzeń nie było oficjalnych, politycznych protestów.
Dzisiaj czasy się nieco zmieniły, parcie na szkło i potrzeba spełnienia medialnego są tak silne, że nie ważne co się mówi, jak się mówi, byle się mówiło. I tyle.

A poza tym, PiS to partia walcząca, musi mieć wroga, musi generować atmosferę zagrożenia i spisków, bo bez tego straci swój rozczarowany życiem elektorat.
"Ciemny lud" ochoczo kupi te banery reklamowe i krzyże, pomstowanie na lekarzy, brak reform i korupcję, nie dostrzegając , że poza krytyką niczego konkretnego mu się nie proponuje. No, może poza: "oddajcie nam władzę, a staniemy się światowym mocarstwem, od morza, do morza".


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
03-08-2010 14:08 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Za prezydentury Lecha Wałęsy na piwo Lech powszechnie mówiono "głupek" i pomimo jednoznacznych skojarzeń nie było oficjalnych, politycznych protestów.
>Dzisiaj czasy się nieco zmieniły, parcie na szkło i potrzeba spełnienia medialnego są tak silne, że nie ważne co się mówi, jak się mówi, byle się mówiło. I tyle.
>A poza tym, PiS to partia walcząca, musi mieć wroga, musi generować atmosferę zagrożenia i spisków, bo bez tego straci swój rozczarowany życiem elektorat.
Podobno jest tak, że jak ktoś nie osiągnął sukcesu i zbliża się do czterdziestki to znak, że powinień zająć się polityką albo otworzyć agencję reklamową.
Żyłem za szybko i asystę przy wciskaniu kitu (reklama) mam już za sobą, a pomysł partii zawiedzionych miałem zanim Lepper zaczął organizować blokady, tylko że min. dzięki doświadczeniu w pracy "wciskacza kitu" uważam, że polityka to gówno i każdy, kto byłby najszlachetniejszy bawiąc się w nią musi się upaprać i wcześniej czy później będzie musiał zostać nim zmieszany, bo inaczej w tym biznesie się nie da. A my jesteśmy tylko dużym państewkiem jak na Europę wschodnią i albo albo nasi wodzireje prowadza tak jak im zagrają, albo będzie "jak Kuba bogu tak Fidel Kubie" i nie zrobisz nic więcej bo poprańcy albo mają swoją cenę, albo są od roboty pożytecznej po leninowsku.

. "Polityka to nie zabawa, to całkiem dochodowy interes." W. Churchill
placownik (17853 punktów)

>uważam, że polityka to gówno i każdy, kto byłby najszlachetniejszy bawiąc się w nią musi się upaprać i wcześniej czy później będzie musiał zostać nim zmieszany, bo inaczej w tym biznesie się nie da.

   Hmmm. Czyżbyś uważał, że nie masz niczego wspólnego z uprawianiem polityki? A może to samokrytyka? I mniejsza zresztą o gówno, ale ten kit!

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-08-2010 12:38 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>   Hmmm. Czyżbyś uważał, że nie masz niczego wspólnego z uprawianiem polityki?
Jestem posiadaczem Dowodu osobistego, więc nie mogę nie mieć niczego wspólnego z uprawianiem polityki. Polityka to najkrócej rzecz ujmując, zespół działań i środków mających osiągnąć zamierzony i konkretny cel. To co obecnie nazywamy polityką, ma się ni jak do tej definicji, chyba że celem samym w sobie jest jej zawodowe uprawianie. Ten wynaturzony system, szumnie nazywany demokracją, czyli rządy ekip zawodowych polityków walczących o głosy wyborców po to by uprawomocnić swoją władzę, doprowadził do tego, że "public image" jest ważniejszy od programu.
   Wydaje mi się, że najlepiej zilustrował to chyba Mark Penn przy okazji kampanii re elekcyjnej Clintona, uzasadniając wydatki na "Neuro Personality Poll" i badania "soccer mom" przy okazji odpowiedzi na zarzut, któregoś z doradców politycznych, że tracą czas i pieniądze zamiast zająć się programem, którego prezydent nie ma. Powiedział wtedy: "po co ci program, jeżeli nie wygrasz wyborów."
>A może to samokrytyka? I mniejsza zresztą o gówno, ale ten kit!
Co to zmieni czy samokrytyka, czy użalanie się, czy zwykłe stwierdzenie, że pieniądze nie śmierdzą, a po kampaniach wyborczych zawsze było co liczyć. Albo np. takie zaskakujące spostrzeżenie, że nikt z moich klientów, właścicieli salonów sprzedaży i serwisów Daewoo, podobnie jak gros ich pracowników, nigdy nie kupił samochodu tej marki. Natomiast płacili grube pieniądze za materiały, wymyślanie sloganów i promocji zwiększających sprzedaż.
   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

placownik (17853 punktów)

   Pozwól, że z kopalni tematów jaką zawiera Twoja wypowiedź, wybiorę jeden. Ten, który od dawna nieodmiennie mnie pasjonuje. Wciskanie kitu. Przy czym szczególnie interesujące wydaje mi się bezinteresowne wciskanie. Ująłbym to w pytaniu: czy kit wciskany bezinteresownie, przez to samo przestaje być kitem? Bo przecież robisz to bezinteresownie?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-08-2010 14:00 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>   Pozwól, że z kopalni tematów jaką zawiera Twoja wypowiedź, wybiorę jeden.
Kopalnia tematów? Propaganda czyli obecnie P.R. i reklama, może być nawet odkrywkowa jeśli tylko chcesz.
>Ten, który od dawna nieodmiennie mnie pasjonuje. Wciskanie kitu.
Chcesz bibliografię na ten temat?
> Przy czym szczególnie interesujące wydaje mi się bezinteresowne wciskanie. Ująłbym to w pytaniu: czy kit wciskany bezinteresownie, przez to samo przestaje być kitem? Bo przecież robisz to bezinteresownie?
Placowniku nie bawmy się w dziecięce presupozycje w stylu: Czy kiedyś mama przyłapała Cię na onanizowaniu się w szafie?
Kit jest kitem, a bez kitu to szyby z okien wypadają, więc zamiast bawić się w podchody z insynuacją, napisz o co Ci chodzi?
   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

06-08-2010 14:24 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Kit jest kitem, a bez kitu to szyby z okien wypadają, więc zamiast bawić się w podchody z insynuacją, napisz o co Ci chodzi?

   Insynuacją? A to po co? Musi być gorąco? A na chłodno nie można?

   Doskonale wiesz o co mi chodzi. O Twoje rażąco jednostronne spojrzenie na konflikt bliskowschodni. O to, że Irgun to dla Ciebie czasami bandyci, a czasami niewinne ofiary, w zależności od tego co lepiej pasuje. To tylko przykład. Chcesz następny? Proszę bardzo. Tenże sam Irgun to dla Ciebie nieomal faszyści, już choćby z racji kontaktów z III Rzeszą. To, że te kontakty miały na celu wyciągnięcie paru setek istnień ludzkich z kolejki do krematorium to dla Ciebie nic nie znaczy. Wallenberg. Ten, to dopiero się kontaktował! Też pewnie faszysta?

   Nowoczesne systemy okienne obywają się bez kitu. To tylko tak, off topic.

   Pozdrawiam
   PS Problem jest oczywiście znacznie szerszy. Globalne Ocieplenie, GMO. Te klimaty.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Smith (10069 punktów)
>   Insynuacją? A to po co? Musi być gorąco? A na chłodno nie można?
Pewnie, że można, ale skoro podgrzewasz, to po co mam psuć efekt.
>   Doskonale wiesz o co mi chodzi.
Gdybym wiedział doskonale, to nie pytałbym o co chodzi?
>O Twoje rażąco jednostronne spojrzenie na konflikt bliskowschodni.
Tak przypuszczałem, ale teraz wiem doskonale, że brak schizofrenii razi w moim subiektywnym spojrzeniu.
>O to, że Irgun to dla Ciebie czasami bandyci, a czasami niewinne ofiary, w zależności od tego co lepiej pasuje. To tylko przykład.
Nic nie napisałem o ich niewinności, dla mnie to terroryści i nie napisałem nigdzie, że "czasami bandyci".
>Chcesz następny? Proszę bardzo. Tenże sam Irgun to dla Ciebie nieomal faszyści, już choćby z racji kontaktów z III Rzeszą. To, że te kontakty miały na celu wyciągnięcie paru setek istnień ludzkich z kolejki do krematorium to dla Ciebie nic nie znaczy.
Rudolf Kastner w odróżnieniu od terrorystów, nie proponował otwarcia drugiego frontu i sojuszu militarnego. Nie miał na celu, ale uratował życie "setek istnień ludzkich z kolejki do krematorium" i to dla Ciebie nic nie znaczy, że skończył troszeczkę inaczej niż Icchak Szamir, czyli nie jako premier Izraela, pomimo czynnego udziału w zabójstwie hrabiego Folke Bernadotte, który to uratował jakieś 21 tys. żydowskich więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Chcesz następny? To jego poprzednik Menachem Begin, spod konkurencyjnej bandery, podobnie jak Mandela, terrorysta laureat Pokojowej Nagrody Nobla min. za udział w zamachu bombowym na Hotel Króla Dawida w Jerozolimie i masakrę ludności palestyńskiej w Deir Yassin.
A propos tych kontaktów, to przypomnij sobie tytuł wątku w którym to prawiliśmy o faszyzmie i o emocjonalnym charakterze tego słowa.
>Wallenberg. Ten, to dopiero się kontaktował! Też pewnie faszysta?
No jak Szwed to zabić go trzeba było czyż nie? Bo przecież kontakty z faszystami "czasem bandytów" w niczym nie przeszkadzają zajmować najwyższe stołki, więc to tylko zbrodnia w wydaniu "zawsze bandytów".
>   Nowoczesne systemy okienne obywają się bez kitu. To tylko tak, off topic.
Ale nowocześni wciskacze są dalej w cenie.
   Pozdrawiam
>   PS Problem jest oczywiście znacznie szerszy. Globalne Ocieplenie, GMO. Te klimaty.
Kitu?
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
06-08-2010 21:16 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>   Doskonale wiesz o co mi chodzi. O Twoje rażąco jednostronne spojrzenie na konflikt bliskowschodni.
>   PS Problem jest oczywiście znacznie szerszy. Globalne Ocieplenie, GMO. Te klimaty.
Uważam, że Smith ma prawo do własnego zdania, różniącego się od przyjętego za jedynie słuszne i jeśli potrafi je racjonalnie uzasadnić wypadałoby się zastanowić czy to aby on nie ma racji.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk, sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
06-08-2010 22:22 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Uważam, że Smith ma prawo do własnego zdania,

   To tak jak ja. Tyle, że mnie razi, kiedy naciąga fakty. I to zawsze w tę samą stronę.
Smith:
że skończył troszeczkę inaczej niż Icchak Szamir, czyli nie jako premier Izraela, pomimo czynnego udziału w zabójstwie hrabiego Folke Bernadotte, który to uratował jakieś 21 tys. żydowskich więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych

   histmag.org/?id=2300

   A Tobie to najwyraźniej nie przeszkadza, albo nie masz bladego pojęcia o temacie.

   Pozdrawiam
   PS A okna to jak masz szklone? Na kit, czy bez kitu?


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
07-08-2010 07:40 
 Ocena 3 na 3
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>>Uważam, że Smith ma prawo do własnego zdania,
>   To tak jak ja.
I o to mi chodziło, odniosłem bowiem, mylne jak widać wrażenie, że masz do niego pretensje o jego poglądy.

>Tyle, że mnie razi, kiedy naciąga fakty. I to zawsze w tę samą stronę.
Skoro jest przekonany o swojej racji, trudno mu się dziwić. Można i należy próbować za pomocą merytorycznych argumentów zmienić optykę widzenia, ale nieprzekonywalnego i tak nie przekonasz.

Nawiasem mówiąc kiedyś prezentowałem zdecydowanie proizraelską postawę, jakiś czas temu dostrzegłem jednak za sprawą dwudziestoletnego chłopaka, który od lat śledzi konflikt i zapisał na jego temat kilka grubych brulionów, że Izrael też ma "trochę" za uszami.

>   A Tobie to najwyraźniej nie przeszkadza, albo nie masz bladego pojęcia o temacie.
Zastanawia mnie to bezpłodne grzebanie się w szczegółach i w historii, dociekanie kto komu więcej krzywdy zrobił i kto zaczął("mamo, ale to on zaczął...").
To niczego nie zmieni, strony okopały się na swoich stanowiskach. Może zamiast rozdrapywać nie swoje rany warto byłoby zastosować "grubą kreskę" i porozmawiać o wspólnej przyszłości zwaśnionych stron?

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk, sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
07-08-2010 13:08 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Izrael też ma "trochę" za uszami.

   Nawet więcej niż trochę. To jeden z bardziej bolesnych skutków konfliktu.

>To niczego nie zmieni, strony okopały się na swoich stanowiskach. Może zamiast rozdrapywać nie swoje rany warto byłoby zastosować "grubą kreskę" i porozmawiać o wspólnej przyszłości zwaśnionych stron?

   Golda Meir - wieloletni minister pracy, spraw zagranicznych a także i premier Izraela powiedziała coś, co mocno trafiło mi do przekonania, a mianowicie, że pokój będzie możliwy dopiero wtedy, kiedy Arabowie zaczną bardziej kochać swoje dzieci, niż nienawidzić Żydów. Na razie jest do tego bardzo daleko.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
07-08-2010 19:46 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>Izrael też ma "trochę" za uszami.
>   Nawet więcej niż trochę. To jeden z bardziej bolesnych skutków konfliktu.
Cytat:
że skończył troszeczkę inaczej niż Icchak Shamir, czyli nie jako premier Izraela, pomimo czynnego udziału w zabójstwie hrabiego Folke Bernadotte,...

Brenner Lenni The Iron Wall , Dr Amitsur Ilan opierając się na opublikowanych źródłach, wywiadach i publikacjach doszedł do wniosku, iż Shamir stał bezpośrednio za tym morderstwem. Do podobnych wniosków doszedł Benny Morris w artykule przedstawionym w Jerusalem Post (18.09.1983r., str.2) oraz Akiva Eldar i Amnon Barzilay w "Yitzhak Shamir, the man of mystery" (Haaretz, 07.09.1983 r.). Tożsamość bezpośredniego sprawcy mordu została odkryta kilkanaście lat po zamachu. Był nim Yehoshua Cohen, wieloletni przyjaciel Ben-Guriona. Shamir ukrywał się do 14.02.1949 r. kiedy to została ogłoszona amnestia dla wszystkich członków Lehi.
>   Golda Meir - wieloletni minister pracy, spraw zagranicznych a także i premier Izraela powiedziała coś, co mocno trafiło mi do przekonania, a mianowicie, że pokój będzie możliwy dopiero wtedy, kiedy Arabowie zaczną bardziej kochać swoje dzieci, niż nienawidzić Żydów. Na razie jest do tego bardzo daleko.
Pani Golda popełniła jeszcze kilka błyskotliwych wypowiedzi np.:
"It is a dreadful thing to see the dead city. Next to the port I found children, women, the old, waiting for a way to leave. I entered the houses, there were houses where the coffee and pita bread were left on the table, and I could not avoid [thinking] that this, indeed, had been the picture in many Jewish towns [i.e., in Europe, during World War II]'." Protokół ze spotkania Jewish Agency Political Department w Hajfie 06.05.1948 r. (To okropna rzecz zobaczyć umarłe miasto. Obok portu znalazłam dzieci, kobiety i starców, czekających by wyjechać. Weszłam do domów, były domy w których kawa i chlebki pita pozostały na stole i nie mogłam uwolnić się od myśli, że to z pewnością jest obrazek z wielu żydowskich domów w Europie podczas II wojny).
   Rozczulanie się nad losem własnego narodu oczywiście nie przeszkadza jej by w myśl moralności Kalego popełniać np. takie frazy:
"Any one who speaks in favor of bringing the Arab refugees back must also say how he expects to take the responsibility for it, if he is interested in the state of Israel. It is better that things are stated clearly and plainly: We shall not let this happen." Przemówienie w Knesecie z października 1961 roku. (Każdy kto mówi o powrocie arabskich uchodźców, musi też powiedzieć jak spodziewa się wziąć odpowiedzialność za to, jeżeli jest zainteresowany istnieniem państwa Izrael. Lepiej postawić tę sprawę jasno: Nie możemy do tego dopuścić.)
"There were no such thing as Palestinians. When was there an independent Palestinian people with a Palestinian state? It was either southern Syria before the First World War, and then it was a Palestine including Jordan. It was not as though there was a Palestinian people in Palestine considering itself as a Palestinian people and we came and threw them out and took their country away from them. They did not exist." Sunday Times,15.06.1969 r. i The Washington Post, 16.06.1969 r.
(Nie ma czegoś takiego jak Palestyńczycy. Czy kiedykolwiek istnieli niepodlegli Palestyńczycy w palestyńskim państwie? Przecież to była północna Syria przed Pierwszą Wojną Światową, a później Palestyna łącznie z Jordanią. To nie jest tak jak się myśli, że byli Palestyńczycy w Palestynie, postrzegający się za Palestyńczyków, a my przyszliśmy i wyrzuciliśmy ich zabierając im ich kraj. Oni nie istnieją.)
   Jej pomysł z miłością do arabskich dzieci jest eksploatowany do dzisiaj, żeby w ckliwym uniesieniu nikomu nie przyszło przypadkiem do głowy, że gdyby nie terroryzm to nie byłoby Izraela, podobnie jak Autonomii Palestyńskiej.
   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
08-08-2010 08:05 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
To nie pierwszy wątek, w którym sympatycy ( takie słabe w tym kontekście słowo) Palestyny i Izraela żonglują miedzy sobą argumentami, kto jest bardziej winien istniejącej sytuacji. Mam pytanie.
Do czego ma to Was doprowadzić ? I czy w jakikolwiek sposób może to pomóc w rozwiązaniu tego konfliktu, choćby tu na łamach forum ?

Jeśli nie, to po co to robicie?
08-08-2010 09:09 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Do czego ma to Was doprowadzić ?
Tylko do tego, żeby uświadomić, jak wygląda stosowanie podwójnych zasad.
>I czy w jakikolwiek sposób może to pomóc w rozwiązaniu tego konfliktu, choćby tu na łamach forum ?
Być może w ten, że kiedy zobaczysz jasno, strategię pt. jak Kali to jest dobrze, a kiedy Kalemu to źle i wtedy idzie w ruch antysemityzm i ofiara The Clash of Civilizations, nie dasz się na to nabrać. Groźba kompletnej izolacji na arenie międzynarodowej i bojkot towarów eksportowanych przez Izrael, nie wpłynie tak skutecznie na twardogłowe przywództwo jak zamachy, ale jest szansa, że taka podwójna presja zmusi decydentów do podjęcia konkretnych kroków w miejsce stosowania przemocy na zmianę z zabawą w kotka i myszkę.
>Jeśli nie, to po co to robicie?
Chcesz wiedzieć: "Do czego...?" "I czy w jakikolwiek....?" to po cholerę Ci to "Jeśli nie...?" na koniec wypowiedzi skierowanej do "sympatyka" zwłaszcza, że to "( takie słabe w tym kontekście słowo)".
Założyłeś sobie, że chodzi tutaj wskazanie winnego co dobitnie pokazujesz ostatnim pytaniem i wygląda na to, że nie interesują Cię dwa poprzednie.

. "Polityka ma dwa alternatywne cele: jednym jest porozumienie, drugim konflikt. Porozumienie osiąga się, gdy jedna ze stron udaje, że wierzy w dyrdymały opowiadane przez drugą." A. Sapkowski
Bezdomny (621 punktów)
Lech ma krew na rękach!
rysiek (4593 punktów)
A może było odwrotnie, i to właśnie ta reklama była inspiracją pomysłu pochówku na Wawelu?
Wracając z absurdalnego świata PiS-u - to mała próbka ich możliwości i przestroga przed ewentualnym powrotem do władzy.
Bezdomny (621 punktów)
> przestroga przed ewentualnym powrotem do władzy

Nie ma szans - głosują na swoich...
Madman (7811 punktów)
>się przerzucają z Żywca na Lecha
Lech to nieŻywiec.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
05-08-2010 18:38 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)
>www.rmf24.(*)apilo-zimnego-lecha,nId,291426
>:P
Biedni ci członkowie PiS. Bojkot kolejnych płynów w takim tempie, może zagrozić im odwodnieniem...

Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
Myflowers (2721 punktów)
>>www.rmf24.(*)apilo-zimnego-lecha,nId,291426
>>:P
>Biedni ci członkowie PiS. Bojkot kolejnych płynów w takim tempie, może zagrozić im odwodnieniem...
>

Jacy tam biedni - Jak mogą zbojkotować coś co daje im nadzieje na zmartwychwstanie, no , tego co to reklamy zabronili...



Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
liliac (147340 punktów)
>www.rmf24.(*)apilo-zimnego-lecha,nId,291426
>:P

To się chyba reklama kontekstowa nazywa?
Bezdomny (621 punktów)



PiS zdelegalizuje Lecha (piwo) a my - smakosze zejdziemy do podziemia

Kiedy przyjdą przeszukać twój dom,
ten, w który mieszkasz - Wolskę,
kiedy uderzą głupotą jak grom,
kiedy rzucą żelaznego wyborce,
i pod drzwiami staną, i nocą
krzyżami w drzwi załomocą -
ty, podchmielony podnosząc dłoń,
stań u drzwi.
Leszek na broń!
Trzeba krwi!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365