Racjonalista - Strona głównaDo treści
Granica ciała a granica czynności - początek i koniec

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-02-2016 00:25krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Granica ciała a granica czynności - początek i koniec
Ocena 2 na 2
W ramach przekształcenia Bazgrołów racjonalisty w blog krystkona kolejny wątek. Na razie nie dotykam poważnych kategorii, bazgroły muszą mi wystarczyć, bo mam już dość poniżeń. Kiedy bazgroły staną się zbyt elitarne spróbuję w oślej ławce i jaskini trolli.

-------------

Jak wszyscy wiemy każde ciało, stanowiące podstawę wymiaru przestrzeni i każda czynność stanowiąca podstawę wymiaru czasu mają swoje granice - początek i koniec. Zastanówmy się nad związkiem granicy ciała z granicą czynności.

Niestety wiki nie pomaga zbytnio w kwestii tych rozważań, ponieważ ciało opisane jest w niej tylko jako zbiór elementów, kiedy dla czynności nie ma żadnego opisu.

Spróbujmy zbudować uogólnienie dla wszystkich zmysłów człowieka, które uwzględni doznanie początku i końca ciała, początku i końca czynności.

Mam następujące spostrzeżenie.

Wraz z początkiem i końcem ciała w przestrzeni postępuje początek i koniec czynności w czasie.
Nie ma takiego początku i końca ciała w przestrzeni, któremu nie odpowiadałby początek i koniec czynności w czasie.

Powtórzę wyrażany tu już wielokrotnie i do znudzenia wniosek.

Zmiana fizyczna jest przekształceniem przestrzeni w czas i / lub przekształceniem czasu w przestrzeń.

-------------------
W promocji zbuduję dla was jeszcze takie wnioski:
- nie ma ciała, które nie miałoby swojego początku i końca - nawet pustka ma swój początek i koniec
- nie m czynności, która nie miałaby swojego początku i końca - nawet przerwa ma swój początek i koniec
- nie ma ciała bez czynności
- nie ma czynności bez ciała
- istnienie jest czynnością
- nie ma istnienia, które nie miałoby swojego początku i końca
- "jest" jest czynnością i "nie jest" jest czynnością

Dla rozrywki dodam jeszcze, że łączność ciała i czynności świetnie widać w budowie zdania. Aby wypowiedzenie było zdaniem musi zawierać podmiot i orzeczenie. Nie bez znaczenia jest tu spójnik "i" który określany jest również jako iloczyn lub koniunkcja. Postępujące abstrakty w naszych myślach to fizyczne zmiany w naszych mózgach. Kiedy mózg jako maszyna szwankuje myśli człowieka psują się.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Idiolektyczna artykulacja alofonu [E] (alternacji fonemu [e]) w kontekście palatalnym i prealweolarnym w ujęciu zarówno klasycznym jak i fonologii progresywnej, zmierza do postpalatalizacji zwłaszcza w realizacji dźwięków trąco-szczelinowych.
rogaliczek (669 punktów)
>Kiedy mózg jako maszyna szwankuje myśli człowieka psują się.

A może to nieczyste myśli psują mózg?
27-02-2016 09:13 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>>Kiedy mózg jako maszyna szwankuje myśli człowieka psują się.
>A może to nieczyste myśli psują mózg?
>
Raczej niezgodne myśli innych psują mózg niźli własne nieczyste.
To jak w ruchu pojazdów, niezgodne ruchy innych pojazdów prowadzą do uszkodzenia samochodu na skutek licznych stluczek.
rogaliczek (669 punktów)
>Raczej niezgodne myśli innych psują mózg niźli własne nieczyste.

Skoro czyjeś myśli mają wpływ na moje i odwrotnie to oznacza, że czynność myślenie jest wspólna i zgodna nawet gdy taka nie jest w węższej perspektywie.

Wobec tego nie mamy do czynienia z psuciem tylko kształceniem.

>To jak w ruchu pojazdów, niezgodne ruchy innych pojazdów prowadzą do uszkodzenia samochodu na >skutek licznych stłuczek.

Z tego powodu wymyślono ubezpieczenie. Wszystkie pojazdy zgodnie składają się na wypadek niezgody aby w jej obliczu nastąpiła zgoda.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Skoro czyjeś myśli mają wpływ na moje i odwrotnie to oznacza, że czynność myślenie jest wspólna i zgodna nawet gdy taka nie jest w węższej perspektywie.
>Wobec tego nie mamy do czynienia z psuciem tylko kształceniem.

Wg tej koncepcji czynniki środowiskowe, które mają jakikolwiek wpływ na organizm, np. powodują śmierć są zgodne z organizmem. Raczej nie.

Wg mnie ciało, mózg, umysł są pewnym wrażliwym stanem równowagi. O zgodności można mówić jedynie wówczas, kiedy czynnik wpływający na ten stan pozwala ową wrażliwą równowagę zachować. Czynnik niszczący jest niezgodny.

Czy wpływ innej osoby na ciebie, który doprowadziłby cię do samobójstwa, nazwałbyś kształceniem?

>Z tego powodu wymyślono ubezpieczenie. Wszystkie pojazdy zgodnie składają się na wypadek niezgody aby w jej obliczu nastąpiła zgoda.

Zniszczonego umysłu nie wyklepiesz tak jak samochodu a i dobrze skasowany samochód bardzo ciężko jest przywrócić do stanu, w którym zostawia tylko dwa ślady za sobą. Łatwiej jest wyprodukować nowy od podstaw.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365