 |
Nacjonalizm jako obrona zwykłych ludzi przed biedą Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-03-2016 22:59 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nacjonalizm jako obrona zwykłych ludzi przed biedą | W historii ludzkości w 20 i 30 latach XX wieku, mieliśmy już do czynienia z potężną falą nacjonalizmu, przechodzącą w faszyzm i nazizm. Wielu historyków, socjologów, ekonomistów doszukuje się źródła tego społecznego zjawiska w Wielkim Kryzysie. Jak tłumaczyć jednak związek Wielkiego Kryzysu z nacjonalizmem? Na wiki znalazłem artykuł o hierarchii potrzeb: pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb Cytat:Abraham Maslow opisał własną teorie psychologiczną pod nazwą "Hierarchia potrzeb" w roku 1943 w artykule "Teoria motywacji człowieka" w naukowym czasopiśmie "Psychological Review". Następnie, Maslow dołączył do teorii obserwacje dotyczące wrodzonej ludzkiej ciekawości. W tym samym czasie pojawiły się inne teorie dotyczące psychologii rozwoju, niektóre z nich skupiały się na opisie etapów rozwoju u ludzi. Żeby opisać wzór na podstawie którego ludzkie motywacje są uwzględnione, Maslow użył następujące słowa: "fizjologiczny", "bezpieczeństwo", "przynależność", "miłość", "szacunek", "samorealizacja". Dalej jest napisane: Cytat:Potrzeby fizjologiczne są to wymagania fizyczne potrzebne do przetrwania człowieka. Jeżeli te potrzeby nie są zaspokojone, ludzki organizm nie może prawidłowo funkcjonować i ostatecznie nie będzie w stanie przetrwać. Potrzeby fizjologiczne są uważane za najważniejsze; dlatego powinny być spełnione w pierwszej kolejności. Powietrze, woda i jedzenie to wymagania metaboliczne na przetrwanie wszystkich zwierząt i ludzi. Odzież i schronienie zapewniają niezbędną ochronę przed czynnikami atmosferycznymi. Natomiast intensywność ludzkiego instynktu seksualnego kształtuje się na podstawie utrzymywania odpowiedniego wskaźnika urodzeń, także konkurencja seksualna może kształcić ten instynkt.
Potrzeby bezpieczeństwa. Zaraz po zaspokojeniu fizjologicznych potrzeb, ma pierwszeństwo bezpieczeństwo osoby i ono kieruje zachowanie. Ludzie mogą doświadczyć pourazowego stresu w przypadku braku bezpieczeństwa fizycznego, np: katastrofy naturalne, wojny, przemoc w rodzinie lub w dzieciństwie. W przypadku braku bezpieczeństwa ekonomicznego - ze względu na kryzys gospodarczy i brak możliwości pracy - potrzeby bezpieczeństwa ludzi objawiają się w różny sposób, takie jak: preferencja dla bezpieczeństwa pracy, procedury składania skarg dla ochrony ludzi przed władzą, rachunki oszczędnościowe, polisy ubezpieczeniowe, odpowiednich przystosowań niepełnosprawności, itp. Jest bardziej prawdopodobne istnienie tego poziomu u dzieci, gdyż zazwyczaj to one mają większą potrzebę czuć się bezpiecznie.
Potrzeby ochrony i bezpieczeństwa obejmują: bezpieczeństwo osobiste, bezpieczeństwo ekonomiczne, zdrowie i dobre samopoczucie, zabezpieczenie przed wypadkami / chorobami i ich negatywnych skutków
Na innej stronie czytam o piramidzie potrzeb: www.zarzyccy.pl/p_piramida-potrzeb-maslowa.html Cytat:Potrzeby niedoboru dzielą się na kilka kategorii, poczynając od najbardziej pierwotnych fizjologicznych (związanych z pięcioma elementami: powietrzem, pokarmem, wodą, snem i rozmnażaniem). Są one nie zawsze jednoznaczne - głód może sygnalizować brak pożywienia lub uczucie niepokoju np. z braku pieniędzy. Potrzeby fizjologiczne - to podstawowe potrzeby przetrwania, zaspokojenia głodu, wody, tlenu, snu czy biologicznego funkcjonowania człowieka. Potrzeby te zaspokajane są w organizacji poprzez zapewnienie odpowiedniego poziomu płac oraz środowiska pracy.
Potrzeby bezpieczeństwa - to potrzeby środowiska psychicznego i emocjonalnego. Obejmują one między innymi takie elementy, jak zapewnienie sobie bezpieczeństwa czy życia wolnego od trosk materialnych, jak również potrzeba stabilności, ochrony, porządku, sprawiedliwości czy wyeliminowania zagrożeń. W organizacji zaspokojenie tych potrzeb następuje między innymi w momencie ciągłości zatrudnienia, odpowiedniego programu świadczeń socjalnych czy emerytalnych. Zaspokojenie potrzeb bezpieczeństwa pozwala na rozwinięcie potrzeby miłości i przynależności, których deprywacja wywołuje chęć odnajdywania ludzi i sytuacji zaspokajających tę potrzebę lub konieczność zmodyfikowania otoczenia pod kątem oczekiwanego zaspokojenia.
Z modelu hierarchii potrzeb dowiadujemy się, że ludzkie motywy, decyzje i działania determinuje poziom zaspokojenia potrzeb. Człowiek będzie zachowywał się odmiennie na różnych poziomach zaspokojenia potrzeb niezależnie od osobowości. piramida potrzeb jest najczęściej przywoływana koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania systemu motywacji człowieka. Potrzeby ludzi są przedmiotem innej teorii pomagającej opisać rzeczywistość stanowiącą tło dla procesu motywowania: teorii Abrahama Maslowa (rys.1). Stwierdził on, iż ludzkie potrzeby są zaspokajane stopniowo. Innymi słowy, człowiek stawia przed sobą większe cele i ma większe aspiracje, jeśli zaspokoi najpierw swoje podstawowe pragnienia. Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację, że społeczeństwo, którego obywatele w swej całej masie do pewnego momentu mieli zaspokojone potrzeby bezpieczeństwa, stają się nagle niezaspokojeni w tym zakresie. Jak to wpłynie na zachowanie się całego społeczeństwa? Wiemy, że zachowania ludzkie mają swoje źródło w decyzjach a zatem i w motywach, w przekonaniach, w wierzeniach. Oznacza to, że zmiana działania całego społeczeństwa pod wypływem niezaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa przez jego członków musi wynikać z pewnej nowej ideologi, która opanowuje ludzkie umysły. Bez ideologii nie ma zmiany zachowań społecznych. Skracając to całe bla bla bla do meritum bo już zasypiam i robi się nudno - kiedy stosunki społeczne przybierają taki stan, że masa ludzi jest społecznie wykluczona, inna masa ludzi buduje wieżowce dla finansjery a garstka zaledwie dba o zaspokojenie podstawowych potrzeb zwykłych ludzi, w ludzkich umysłach rodzi się nacjonalizm i przeobraża się w faszyzm. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Fiedia (1636 punktów) | >W historii ludzkości w 20 i 30 latach XX wieku, mieliśmy już do czynienia z potężną falą >nacjonalizmu, przechodzącą w faszyzm i nazizm.
Czyli jak rozumiem wcześniej o nacjonalizmie mowy nie było? Jeśli tak uważasz to się mylisz bo w Niemczech nacjonalizm istniał co najmniej od czasów Bismarcka. Polecam zapoznanie się z książką Richarda Evansa Nadejście Trzeciej Rzeszy.
>Wielu historyków, socjologów, ekonomistów doszukuje >się źródła tego społecznego zjawiska w Wielkim Kryzysie.
Którego zjawiska? Jeśli chodzi o nacjonalizm to chciałbym wiedzieć jakim poważnym historykom czy socjologom się takie absurdy roją. Jeśli zaś mowa o nazizmie to i to nie odpowiada prawdzie - istotnie kryzys spowodował wzrost liczby głosów oddanych na nazistów, ale podwaliny i sama partia nazistowska istniały już wcześniej. Nacjonalizm, antysemityzm, autorytaryzm później przegrana wojna i chęć odbudowania mitycznej wspólnoty narodowej.
>Jak tłumaczyć jednak związek Wielkiego >Kryzysu z nacjonalizmem?
Nijak. Najpierw trzeba udowodnić, że taki związek był.
>Skracając to całe bla bla bla do meritum bo już zasypiam i robi się nudno - kiedy stosunki społeczne >przybierają taki stan, że masa ludzi jest społecznie wykluczona, inna masa ludzi buduje wieżowce dla >finansjery a garstka zaledwie dba o zaspokojenie podstawowych potrzeb zwykłych ludzi, w ludzkich >umysłach rodzi się nacjonalizm i przeobraża się w faszyzm.
Nacjonalizm nie rodzi się z biedy - wilhelmińska Rzesza nie była państwem biednym lecz mimo to nacjonalizm w niej istniał. Zresztą gdyby twoja "teoria" odpowiadała rzeczywistości to wśród elit nacjonalistów można by ze świecą szukać i ani jednego nie znaleźć. Prawda wyglądała jednak inaczej.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nadmierna koncentracja kapitału jest takim zjawiskiem, w którym wszyscy czuja się zagrozeni i biedni i bogaci. Biedni wariuja od tego, ze jutro nie będzie co do garnka włożyć a bogaci wariuja przez to, ze biedni mówią coraz bardziej agrsywnym tonem przez zaciśnięte zęby. I nikt nie widzi innego wyjścia z sytuacji niż nacjonalizm.
A powiedz ty mi. Zauważasz współczesne odrodzenie nacjonalizmu czy nie?
|
|
|  | 3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | >Nadmierna koncentracja kapitału jest takim zjawiskiem, w którym wszyscy czuja się zagrozeni i biedni i bogaci.
Udowodnij. Mnie tam twoja wiara nie przekonuje.
>Biedni wariuja od tego, ze jutro nie będzie co do garnka włożyć a bogaci wariuja przez to, ze biedni mówią coraz bardziej agrsywnym tonem przez zaciśnięte zęby. I nikt nie widzi innego wyjścia z sytuacji niż nacjonalizm.
Udowodnij. Szczególnie to drugie.
Tak przy okazji najbardziej nacjonalizmem zarażone są wielkie korporacje przenoszące produkcję do innych, tańszych krajów, nieprawdaż?
>A powiedz ty mi. Zauważasz współczesne odrodzenie nacjonalizmu czy nie?
Odrodzenie? To nacjonalizm jakoś mocno osłabł, że aż się odradzać musiał?
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
|  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Biedni wariuja od tego, ze jutro nie będzie co do garnka włożyć a bogaci wariuja przez to, ze biedni mówią coraz bardziej agrsywnym tonem przez zaciśnięte zęby.
Oto obraz współczesnego Berlina Oto obraz malowany przez człowieka, którego dochód 10-krtotnie przekracza dochód polskiej salowej, jego dzieci chodzą głodne a on sam wariuje bo nie ma co do garnka włożyć. LUDZIE OMIJAJCIE BERLIN - MIASTO NĘDZY!!!!!!
>A powiedz ty mi. Zauważasz współczesne odrodzenie nacjonalizmu czy nie?
Próbowałem potraktować cię poważnie, porozmawiać o twoim pomyśle podatku od własności, olałeś rozmowę, wolisz znów konfabulować
Czytając twój wpis zauważam odrodzenie twojej zdolności do konfabulacji
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >Nadmierna koncentracja kapitału jest takim zjawiskiem, w którym wszyscy czuja się zagrozeni i biedni i bogaci. Biedni wariuja od tego, ze jutro nie będzie co do garnka włożyć a bogaci wariuja przez to, ze biedni mówią coraz bardziej agrsywnym tonem przez zaciśnięte zęby.
Ludzie zawsze czują się czymś zagrozeni, bo taka jest ludzka natura. Nacjonalizm jest próbą skierowania naturalnej ludzkiej lękliwości w jedną stronę, przeciwko obcym, co czyni zeń potężną, niszczycielską siłę. Nie ma to nic wspólnego z ekonomią. Najbiedniejsze kraje świata wcale nie są jakoś szczególnie opanowane przez nacjonalizm.
>I nikt nie widzi innego wyjścia z sytuacji niż nacjonalizm.
Naprawdę, nie ma już na świecie nikogo prócz nacjonalistów? To ilu ich jest w Bundestagu?
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| |  | 3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | >Naprawdę, nie ma już na świecie nikogo prócz nacjonalistów? To ilu ich jest w Bundestagu?
Cała rzesza*.
*Zauważyłem deficyt mało ambitnego humoru w wątku, podjąłem więc odpowiednie kroki.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| |  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) | >Nie ma to nic wspólnego z ekonomią.
Tak po prawdzie, to ma. Ludzie, którym stan posiadania leci w dół, na łeb, dość łatwo przyjmują do wiadomości, że to te (wpisać właściwą, nielubianą mniejszość narodową, ewentualnie kraj) pasożyty dorabiają się ich kosztem. Fakt, musi jeszcze wypłynąć człowiek albo ludzie, którzy zrobią szerszej rzeszy wodę z mózgów. Takim Niemcom trafił się Hitler, Brytyjczycy mieli Chamberlain-a (XIX-wiecznego Puszka Okruszka), ten na szczęście, szerszego podsłuchu nie zdobył. Więc, może nie tyle na nacjonalistyczne trendy podatni są ludzie biedni, ile ci, którzy zbiednieli.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | |  | | Fiedia (1636 punktów) | >>Nie ma to nic wspólnego z ekonomią. >Tak po prawdzie, to ma. Ludzie, którym stan posiadania leci w dół, na łeb, dość łatwo przyjmują do wiadomości, że to te (wpisać właściwą, nielubianą mniejszość narodową, ewentualnie kraj) pasożyty dorabiają się ich kosztem. Fakt, musi jeszcze wypłynąć człowiek albo ludzie, którzy zrobią szerszej rzeszy wodę z mózgów. Takim Niemcom trafił się Hitler, Brytyjczycy mieli Chamberlain-a (XIX-wiecznego Puszka Okruszka), ten na szczęście, szerszego podsłuchu nie zdobył. >Więc, może nie tyle na nacjonalistyczne trendy podatni są ludzie biedni, ile ci, którzy zbiednieli.
Rzecz w tym, iż nacjonalizm w Niemczech istniał już przed Hitlerem i przed wielkim kryzysem. Jeśli zaś spojrzeć na wilhelmińską Rzeszę to można też stwierdzić, że nie biedą był motywowany.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Nie ma to nic wspólnego z ekonomią. >>Tak po prawdzie, to ma. Ludzie, którym stan posiadania leci w dół, na łeb, dość łatwo przyjmują do wiadomości, że to te (wpisać właściwą, nielubianą mniejszość narodową, ewentualnie kraj) pasożyty dorabiają się ich kosztem. Fakt, musi jeszcze wypłynąć człowiek albo ludzie, którzy zrobią szerszej rzeszy wodę z mózgów. Takim Niemcom trafił się Hitler, Brytyjczycy mieli Chamberlain-a (XIX-wiecznego Puszka Okruszka), ten na szczęście, szerszego podsłuchu nie zdobył. >>Więc, może nie tyle na nacjonalistyczne trendy podatni są ludzie biedni, ile ci, którzy zbiednieli. >Rzecz w tym, iż nacjonalizm w Niemczech istniał już przed Hitlerem i przed wielkim kryzysem. Jeśli zaś spojrzeć na wilhelmińską Rzeszę to można też stwierdzić, że nie biedą był motywowany. > Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. > Michaił Bakunin.
Bo może nie rozumiesz właściwie pojęcia biedy. Bieda to nie jest nie mieć co do ust włożyć, bieda to mieć nad sobą wszechmocnego PANA od którego widzimisię zależy całkowicie twoje życie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fiedia (1636 punktów) | >Bo może nie rozumiesz właściwie pojęcia biedy.
Oczywiście, że nie. Pojęcia biedy nie rozumieją nawet moi chłopi, bo jako dobry gospodarz dbam o te ciemne masy przysparzające mi majątku.
>Bieda to nie jest nie mieć co do ust włożyć, bieda to mieć nad sobą wszechmocnego PANA od którego widzimisię zależy całkowicie twoje życie.
Wszechmocny pan? Myślałem, że chociaż raz wydobędziesz z siebie coś ponad rojenia. Widać wielce naiwny jestem.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Związmy ekonomię z nacjonalizmem. Na początek eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, ze od dwóch lat jesteś bezrobotny, jutro powinieneś kupić dziecku coś do szkoły ale nie masz za co. Twoja żona powoli zaczyna rozglądać się za facetami, którzy w świetnym nastroju ścigają porche przed waszymi oczami. Próbowałeś wszystkiego ze wydostać się ze swojego położenia. Nic nie działa, wszyscy mają cie kompletnie w dupie. Jak dla nich to możesz zdechnac choćby dziś na ulicy
Wyobraź sobie, ze jesteś tym człowiekiem i powiedz co jako ten człowiek myślisz? Co uważasz? W co wierzysz?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Fiedia (1636 punktów) | > Związmy ekonomię z nacjonalizmem.> Na początek eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, ze od dwóch lat jesteś bezrobotny, jutro powinieneś kupić dziecku coś do szkoły ale nie masz za co. Twoja żona powoli zaczyna rozglądać się za facetami, którzy w świetnym nastroju ścigają porche przed waszymi oczami. Próbowałeś wszystkiego ze wydostać się ze swojego położenia. Nic nie działa, wszyscy mają cie kompletnie w dupie. Jak dla nich to możesz zdechnac choćby dziś na ulicy> Wyobraź sobie, ze jesteś tym człowiekiem i powiedz co jako ten człowiek myślisz?> Co uważasz? W co wierzysz?Oczywiście zaczynam być nacjonalistą bo cóż by innego. Widząc jak "mój" naród na mnie leje pałam do niego tym większą miłością  . Ty się dobrze dzisiaj czujesz? Czy może nadzorca bata nie pożałował?
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Na początek eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, ze od dwóch lat jesteś bezrobotny, jutro powinieneś kupić dziecku coś do szkoły ale nie masz za co.
Widzisz, ja nie muszę wysilać wyobraźni, bo w przeciwienstwie do ciebie, nieszczęsna ofiaro państwa dobrobytu, ja byłem bezrobotny, pracowałem też na smieciówkach za takie grosze, po jakie ty byś się nie schylił, gdyby leżały na chodniku, tylko byś labidził, że ktoś złośliwie naśmiecił. Teraz już mi lepiej i od dawna biedy nie zaznałem, chociaż nadal o takich dochodach jak robotnik w niemieckiej fabryce to mogę sobie pomarzyć.
>Twoja żona powoli zaczyna rozglądać się za facetami, którzy w świetnym nastroju ścigają porche przed waszymi oczami.
Nie wiem, jak robisz ty i twoi ziomale, ale ja wybierając kandydatkę na żonę nie stosowałem metody losowania. Dlatego takiego typu problemów nigdy nie miałem.
>Próbowałeś wszystkiego ze wydostać się ze swojego położenia.
No, i się wydostałem.
>Nic nie działa, wszyscy mają cie kompletnie w dupie. Jak dla nich to możesz zdechnac choćby dziś na ulicy
Wszyscy, naprawdę? No, rozumiem że jestem odludkiem i nie mam kobiety ani przyjaciół, ale rodzina też? To co ja wcześniej robiłem, że rodzice, bracia, kuzyni, wszyscy się mnie wyparli? Olewałem ich, czy co? Przecież normalni ludzie tak nie robią.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Na początek eksperyment myślowy. Wyobraź sobie, ze od dwóch lat jesteś bezrobotny, jutro powinieneś kupić dziecku coś do szkoły ale nie masz za co. >Widzisz, ja nie muszę wysilać wyobraźni, bo w przeciwienstwie do ciebie, nieszczęsna ofiaro państwa dobrobytu, ja byłem bezrobotny, pracowałem też na smieciówkach za takie grosze, po jakie ty byś się nie schylił, gdyby leżały na chodniku, tylko byś labidził, że ktoś złośliwie naśmiecił. Teraz już mi lepiej i od dawna biedy nie zaznałem, chociaż nadal o takich dochodach jak robotnik w niemieckiej fabryce to mogę sobie pomarzyć. >>Twoja żona powoli zaczyna rozglądać się za facetami, którzy w świetnym nastroju ścigają porche przed waszymi oczami. >Nie wiem, jak robisz ty i twoi ziomale, ale ja wybierając kandydatkę na żonę nie stosowałem metody losowania. Dlatego takiego typu problemów nigdy nie miałem. >>Próbowałeś wszystkiego ze wydostać się ze swojego położenia. >No, i się wydostałem. >>Nic nie działa, wszyscy mają cie kompletnie w dupie. Jak dla nich to możesz zdechnac choćby dziś na ulicy >Wszyscy, naprawdę? No, rozumiem że jestem odludkiem i nie mam kobiety ani przyjaciół, ale rodzina też? To co ja wcześniej robiłem, że rodzice, bracia, kuzyni, wszyscy się mnie wyparli? Olewałem ich, czy co? Przecież normalni ludzie tak nie robią. > Wzruszają mnie nutrie.
Nie bierz tego tak osobiście. To eksperyment. Potrafisz wziąć w nim udział?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
>Rzecz w tym, iż nacjonalizm w Niemczech istniał już przed Hitlerem i przed wielkim kryzysem. Jeśli zaś spojrzeć na wilhelmińską Rzeszę to można też stwierdzić, że nie biedą był motywowany.
Nie tylko w Niemczech. Wiąże się to z modelem patriotyzmu opartego na autorytecie władcy. Rzecz prawie zapomniana w dzisiejszych czasach, gdzie każdy współdecyduje, więc jest królem. Mój pra-pradziadek był felczerem w armii carskiej. Emeryturę w złocie przywoził mu co miesiąc kurier (pamiątkowego Imperiała mam do tej pory). I nikt nie sprawdzał, jakim językiem dziadek do babci mówi. Komu więc lojajni mieli być ludzie, carowi, który był Rosjaninem ale sprawiedliwie doceniał zasługi dla kraju, czy garstkom powstańców każącym ludziom nakarmić rodziny orłem i biało-czerwoną. Widno, Krystkonowi tożsamość narodowa pomyliła się z flekiem i glanami
P.S. Pradziadek nie miał tyle szczęścia, wrócił z tureckiej niewoli w 26-ym roku.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Rzecz w tym, iż nacjonalizm w Niemczech istniał już przed Hitlerem i przed wielkim kryzysem. Jeśli zaś spojrzeć na wilhelmińską Rzeszę to można też stwierdzić, że nie biedą był motywowany. >Nie tylko w Niemczech. Wiąże się to z modelem patriotyzmu opartego na autorytecie władcy. Rzecz prawie zapomniana w dzisiejszych czasach, gdzie każdy współdecyduje, więc jest królem. >Mój pra-pradziadek był felczerem w armii carskiej. Emeryturę w złocie przywoził mu co miesiąc kurier (pamiątkowego Imperiała mam do tej pory). I nikt nie sprawdzał, jakim językiem dziadek do babci mówi. Komu więc lojajni mieli być ludzie, carowi, który był Rosjaninem ale sprawiedliwie doceniał zasługi dla kraju, czy garstkom powstańców każącym ludziom nakarmić rodziny orłem i biało-czerwoną. >Widno, Krystkonowi tożsamość narodowa pomyliła się z flekiem i glanami >P.S. Pradziadek nie miał tyle szczęścia, wrócił z tureckiej niewoli w 26-ym roku. > No gods, no masters...I am who I am.
O co walczył twoj pra pradziadek? Byla to walka dobra ze złem?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
>O co walczył twoj pra pradziadek? Byla to walka dobra ze złem?
Jeśli zło reprezentowali Japończycy, to tak.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>O co walczył twoj pra pradziadek? Byla to walka dobra ze złem? >Jeśli zło reprezentowali Japończycy, to tak. > No gods, no masters...I am who I am.
Powiedz mi czy faszyzm można rozumiec jako powszechne przekonanie o tym, ze człowiek jest po prostu zwierzęciem walczącym o przetrwanie? A jeśli tak to czy to przekonanie moze wg ciebie być w związku z niezaspokojeniem potrzeb podstawowych?
A gdyby ktoś wciąż jeszcze noe rozumiał skąd bierze się nacjonalizm a za nim faszyzm to proponuje filmy o zmianach indywidualnej moralności w sytuacji zagrożenia. Wiele filmów porusza ten temat.
Skoro indywidualna moralność zmienia się pod wpływem zagrożenia życia tym bardziej społeczna.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Powiedz mi czy faszyzm można rozumiec jako powszechne przekonanie o tym, ze człowiek jest po prostu zwierzęciem walczącym o przetrwanie?
Faszyzm jest wynikiem braku rozeznania w historycznych konsekwencjach obecnego stanu rzeczy i przypisywaniu własnej ekonomicznej nieporadności tylko czynnikom zewnętrznym. Bądź też, nadinterpretacji znaczenia czynnika wewnętrznego. Kult siły to już chyba naturalna konsekwencja politycznej indolencji.
>A jeśli tak to czy to przekonanie moze wg ciebie być w związku z niezaspokojeniem potrzeb podstawowych?
Niezaspokojenie potrzeb podstawowych ułatwia tylko zadanie tubie propagandowej. Ale to tylko przekierowanie uwagi na problem zastępczy. Więc takie pozory można stworzyć.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Powiedz mi czy faszyzm można rozumiec jako powszechne przekonanie o tym, ze człowiek jest po prostu zwierzęciem walczącym o przetrwanie? >Faszyzm jest wynikiem braku rozeznania w historycznych konsekwencjach obecnego stanu rzeczy i przypisywaniu własnej ekonomicznej nieporadności tylko czynnikom zewnętrznym. Bądź też, nadinterpretacji znaczenia czynnika wewnętrznego. Kult siły to już chyba naturalna konsekwencja politycznej indolencji. >>A jeśli tak to czy to przekonanie moze wg ciebie być w związku z niezaspokojeniem potrzeb podstawowych? >Niezaspokojenie potrzeb podstawowych ułatwia tylko zadanie tubie propagandowej. Ale to tylko przekierowanie uwagi na problem zastępczy. Więc takie pozory można stworzyć. > No gods, no masters...I am who I am.
Nie pytam cię o to czy faszysta jest sprawiedliwy czy niesprawiedliwy ale o to czy faszyzm rodzi się z poczucia zagrożenia?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nie pytam cię o to czy faszysta jest sprawiedliwy czy niesprawiedliwy ale o to czy faszyzm rodzi się z poczucia zagrożenia?
Pytasz i pytasz, szkoda, że na pytaia do ciebie skierowane w arogancji i pogardzie swojej nie odpowiadasz
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie pytam cię o to czy faszysta jest sprawiedliwy czy niesprawiedliwy ale o to czy faszyzm rodzi się z poczucia zagrożenia? >Pytasz i pytasz, szkoda, że na pytaia do ciebie skierowane w arogancji i pogardzie swojej nie odpowiadasz
Wrócę do podatków ale nie teraz nie w fabryce. Później.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Christos (2696 punktów) |
> Wrócę do podatków ale nie teraz nie w fabryce. Później. No to zaiste, ciężko Waść tyrasz. Ja mam w pracy komputer przed nosem i nie zawsze mam czas zajmować się prywatnymi sprawami. A ty maszynę i smartfona ogarniasz... Współczuję harówki. Mam nadzieję, że wredny kapitalista Wi-Fi udostępnia.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Fiedia (1636 punktów) | >Mam nadzieję, że wredny kapitalista Wi-Fi udostępnia.
Nie udostępnia musi więc krystykon wiadrem przynosić. Stąd też to cierpienie z postów się wylewające.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >    >  Wracając do tematu, twierdzę, że nacjonalizm i idące za nim faszyzm, szowinizm, nazizm to ten sam mechanizm w psychice społecznej, który funkcjonuje już w psychice indywidualnej człowieka i który można określić jako zmianę osobowości lub zmianę czy utratę moralności pod wpływem niezaspokojenia potrzeb podstawowych, wyróżnionych w modelu piramidy potrzeb jako potrzeby fizjologiczne i potrzeby bezpieczeństwa. Niestety nie mogę ustalić jak taki mechanizm "utraty moralności" czy "zmiany osobowości" pod wpływem głodu, wyziębienia czy ogólnie zagrożenia życia nazywa się w psychologii. Ktoś może mi to wskazać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Niestety nie mogę ustalić jak taki mechanizm "utraty moralności" > czy "zmiany osobowości" pod wpływem głodu, wyziębienia czy ogólnie > zagrożenia życia nazywa się w psychologii. Ktoś może mi to wskazać?
Nie wiem, czy ten proces ma jakąś specjalną nazwę. To co napisałeś po cudzysłowiu to stresory. Brak zaspokojenia potrzeb podstawowych, zakłucanie prób zaspokojenia lub próby nieudane prowadzą do różnych odmian deprywacji. Chroniczna nieumiejętność zaspokojenia, lub odcięcie zaspokojenia przez zewnętrzne okoliczności może doprowadzić do apatii, depresji itp.
Konsekwencją są zmiany zachowania, dłużej postępujące zmiany osobowości, które do pewnego etapu można cofnąć, później już są trwałe. Jak długi pręt stalowy, który można wydłuzyć o kilka mm naciągając, ale później się urywa.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To co napisałeś po cudzysłowiu to stresory. Brak zaspokojenia potrzeb podstawowych, zakłucanie prób zaspokojenia lub próby nieudane prowadzą do różnych odmian deprywacji. Chroniczna nieumiejętność zaspokojenia, lub odcięcie zaspokojenia przez zewnętrzne okoliczności może doprowadzić do apatii, depresji itp. >Konsekwencją są zmiany zachowania, dłużej postępujące zmiany osobowości, które do pewnego etapu można cofnąć, później już są trwałe.
Nie miałem na myśli mechanizmu poddania się, wycofania się, załamania się lecz mechanizm, w którym człowiek nadal działa lecz zmienia sposób zachowania. Chodzi o zmianę moralności pod wpływem podstawowych braków lub zagrożenia. Człowiek, który zawsze chętnie dzieli się, pod wpływem głodu przestaje dzielić się i zaczyna kraść, człowiek, który zawsze pomaga innym w potrzebie, w sytuacji zagrożenia własnego życia ignoruje potrzeby pomocy innych i wykorzystuje potrzebujących dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Człowiek, który kocha dzieci, w sytuacji kiedy płacz dziecka może naprowadzić na niego morderców, dusi dziecko, żeby przestało wydawać odgłos.
Mówię o zmianie moralności alpinistów podczas zdobywania szczytu, kiedy każdy martwi się tylko o siebie i ignoruje pozostałych.
Nacjonalizm i faszyzm są tym właśnie mechanizmem tyle, że w wersji społecznej a nie indywidualnej. Ignorowanie potrzeb innych skutkiem własnych niedoborów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mówię o zmianie moralności alpinistów podczas zdobywania > szczytu, kiedy każdy martwi się tylko o siebie i ignoruje pozostałych.
Czyli inżynieria ludzkich dusz - było, nie znasz historii.
> Ignorowanie potrzeb innych skutkiem własnych niedoborów.
Zostawisz w końcu tych innych? Ulituj się i zacznij od siebie. Ignorowanie własnych prawdziwych potrzeb (i nieumiejętność ich rozróżniania), przesadne folgowanie rozrywce, oraz zbytniemu ryzyku, nieuctwo w szkole skutkiem własnych niedoborów.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Wrócę do podatków ale nie teraz nie w fabryce. Później.>  > No to zaiste, ciężko Waść tyrasz. Ja mam w pracy komputer przed nosem i nie zawsze mam czas zajmować się prywatnymi sprawami. A ty maszynę i smartfona ogarniasz... Współczuję harówki.> Mam nadzieję, że wredny kapitalista Wi-Fi udostępnia.> No gods, no masters...I am who I am.Ogarniam i jestem efektywny. Tu nikt nieefektywny nie przetrwa. A to jest moje prywatne życie i sprawy, które mnie tu uwiezily.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>Nie pytam cię o to czy faszysta jest sprawiedliwy czy niesprawiedliwy ale o to czy faszyzm rodzi się z poczucia zagrożenia?
Tak, jak każdy ekstremizm. Nie służy jednak budowaniu ładu społecznego, ale wyładowaniu zbiorowej frustracji.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie pytam cię o to czy faszysta jest sprawiedliwy czy niesprawiedliwy ale o to czy faszyzm rodzi się z poczucia zagrożenia? >Tak, jak każdy ekstremizm. Nie służy jednak budowaniu ładu społecznego, ale wyładowaniu zbiorowej frustracji. > No gods, no masters...I am who I am.
Przyznaj ze ciężko poczuć realne zagrożenie mając zaspokojone wszystkie potrzeby podstawowe. To bylaby oznaka wariactwa.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Przyznaj ze ciężko poczuć realne zagrożenie mając zaspokojone wszystkie potrzeby podstawowe.
Przy pomocy zręcznej socjotechniki (w III Rzeszy wspomaganej radiami Telefunkena i ludzikami w mundurach Hugo Bossa), można ludziom wmówić, że czarne jest białe.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Przyznaj ze ciężko poczuć realne zagrożenie mając zaspokojone wszystkie potrzeby podstawowe. >Przy pomocy zręcznej socjotechniki (w III Rzeszy wspomaganej radiami Telefunkena i ludzikami w mundurach Hugo Bossa), można ludziom wmówić, że czarne jest białe. > No gods, no masters...I am who I am. >
Czyli można ci np. wmówić, ze cierpisz? Czy nie można? A może nie jesteś człowiekiem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Czyli można ci np. wmówić, ze cierpisz? Czy nie można?
Podpierając się uznawanymi przez odbiorców przekazu autorytetami, można wmówić wiele, ale nie wszystko. To zależy od bazy poznawczej, więc zdolności do akceptacji określonych wartości. Państwo jest autorytetem dla większości obywateli. Dla tych, dla których nie jest, zbudowano więzienia.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czyli można ci np. wmówić, ze cierpisz? Czy nie można? >Podpierając się uznawanymi przez odbiorców przekazu autorytetami, można wmówić wiele, ale nie wszystko. To zależy od bazy poznawczej, więc zdolności do akceptacji określonych wartości.
Co rozumiesz pod pojęciem wmówienia? Wpływasz na inną osobę tak, że zaczyna chcieć to, co nie chce? Co normalnie nie chce, zakładając, że istnieje pewna norma czy równowaga ale pod twoim wpływem zechciała? A może wykorzystujesz to, że druga osoba nie rozumie lub nie wie co chce i przekonujesz ją, żeby zechciała to co w rzeczywistości nie chce?
Nie wróć, już domyślam się o co chodzi z tym wmawianiem. Ktoś wpływa na inną osobę tak, że ta zaczyna chcieć w sprzeczności z tym co ty chcesz i to jest wmówieniem. Zgadłem?
Czyli, winni zła są ci, którzy wmówili Niemcom, że dobrze jest napalić Żydami w piecu a nie Niemcy, którzy Żydami w piecu napalili, ponieważ im wmówiono, że to dobrze a oni być może i uważaliby, że to źle, gdyby wiedzieli, że to źle ale nie wiedzieli bo pod wpływem innych osób myśleli, że to dobrze?
>Państwo jest autorytetem dla większości obywateli. Dla tych, dla których nie jest, zbudowano więzienia.
Państwo to dominacja określonej moralności. Dobrze wiem, że kary i więzienia są dla niezgodnych i prawdę mówiąc mam z tego powodu obawy, bo sam jestem niezgody moralnie. Na razie swoją niezgodność przypłacam uwięzieniem w fabryce ale może być znacznie gorzej. Muszę uważać co wyrażam. Nierzadko powstrzymuję się przed wyrażeniem własnych myśli a i tak wzbudzam sporą agresję.
Niefajnie być niezgodnym z powszechną moralnością. Fajnie jest za to, kiedy to twoja moralność jest powszechna i dominuje.
Wiem, że niezgodnych określa się jako ZŁYCH ludzi i nieważne czy pedofil czy morderca, czy jak ja człowiek zdolny do zakwestionowania nieopodatkowanej własności prywatnej, wszyscy trafiają do jednego worka.
Nikogo nie objedzie czy mógłbym tworzyć inny świat, w moim przekonaniu znacznie lepszy od współczesnego, dla większości będę w jednym worku z pedofilami. Co poradzisz? Dopóki nie urodzą się ludzie czujący podobnie do mnie, będę w czarnej dupie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Więc, może nie tyle na nacjonalistyczne trendy podatni > są ludzie biedni, ile ci, którzy zbiednieli.
Dodałbym jeszcze jedną cechę: chroniczną niezdolność do wyciągania wniosków z własnych decyzji, szukanie powodów pogarszającego się stanu rzeczy w innnych (kapitalistach, Żydach, reakcjonistach, zachłannikach etc.) lub systemie, mały dystans do siebie.
I niech no który z powyższych składników da im do poszukiwań jakiś droby asumpt.. nacjonalista gotowy, a może i rewolucjonista.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Więc, może nie tyle na nacjonalistyczne trendy podatni >> są ludzie biedni, ile ci, którzy zbiednieli. >Dodałbym jeszcze jedną cechę: chroniczną niezdolność do wyciągania wniosków z własnych decyzji, szukanie powodów pogarszającego się stanu rzeczy w innnych (kapitalistach, Żydach, reakcjonistach, zachłannikach etc.) lub systemie, mały dystans do siebie. >I niech no który z powyższych składników da im do poszukiwań jakiś droby asumpt.. nacjonalista gotowy, a może i rewolucjonista. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacku a może ty teraz wyciągnij wniosek. Jeśli masz do czynienia z człowiekiem silnie sfrustrowanym niezaspokojeniem potrzeb podstawowych, to choćbyś go obwinił o wszelkie zło, oskarżył o wszelkie zaniechania, zarzucił mu wszystkie negatywne ludzkie cechy, wzgardził nim, zastraszył go, poniżył i ujął mu wszelką wartość to jego frustracja nie zniknie a on sam nie pogodzi się ze swoją rzeczywistością go nie zniknęło źródło jego frustracji, tj. niezaspokojenie.
Zrozum tak oczywistą prawdę. Każdy niezaspokojony człowiek jest dla ciebie zagrożeniem tak jak każde niezaspokojone zwierzę jest dla ciebie zagrożeniem. To już nawet dzieci rozumieją, że kiedy głodny wilk pojawia się w okolicy, wówczas robi się niebezpiecznie. I nie ma tu naprawdę żadnego znaczenia skąd przyszedł wilk i jak to się stało, że jest głodny. Albo nakarmisz wilka albo będziesz musiał go zabić. Inaczej sam zginiesz.
|
|
| | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
>Każdy niezaspokojony człowiek jest dla ciebie zagrożeniem tak jak każde niezaspokojone zwierzę jest dla ciebie zagrożeniem. To już nawet dzieci rozumieją, że kiedy głodny wilk pojawia się w okolicy, wówczas robi się niebezpiecznie.
Dodam od siebie do dyskusji, coś, co kiedyś usłyszałem od starszej, nie żyjącej już osoby.
Przed wojną, pracowało się u żyda, po to, aby zapłacić mu czynsz w żydowskiej kamienicy. Potem szło się do żydowskiego banku, pożyczyć pieniądze, by kupić jedzenie w żydowskim sklepie...
Tyle w temacie...
Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Każdy niezaspokojony człowiek jest dla ciebie zagrożeniem tak jak każde niezaspokojone zwierzę jest dla ciebie zagrożeniem. To już nawet dzieci rozumieją, że kiedy głodny wilk pojawia się w okolicy, wówczas robi się niebezpiecznie. >Dodam od siebie do dyskusji, coś, co kiedyś usłyszałem od starszej, nie żyjącej już osoby. >Przed wojną, pracowało się u żyda, po to, aby zapłacić mu czynsz w żydowskiej kamienicy. Potem szło się do żydowskiego banku, pożyczyć pieniądze, by kupić jedzenie w żydowskim sklepie... >Tyle w temacie... > Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.
Historia kołem się toczy.
Jeśli elementem dawnej żydowskiej kultury rzeczywiście był nieograniczony zysk a nie jest to tylko mitem, to nie opłacało się. Własność, która miała zabezpieczać na wszelki wypadek stała się źródłem zagrożenia.
Próbuję Jackowi tłumaczyć, że jeśli jego dorobek i jemu podobnych spowoduje, że większość społeczeństwa będzie pracować wyłącznie na zaspokojenie wyrafinowanych potrzeb 1/10 społeczeństwa, mniejszość będzie zupełnie wykluczona a 1/10 beneficjentów tego stanu będzie tylko posiadać i władać to przyjdzie dzień, że wszystko czego Jacek dorobił się obróci się przeciw niemu. I w sumie nie będzie się opłacać. Jednak Jacek jest tak arogancki i tak pewny siebie, w towarzystwie podobnie aroganckich, pewnych siebie i dorobionych ludzi, że ma to zwyczajnie w dupie i uważa to wszystko za kretyństwo. A ja dalej tłumaczę cierpliwie, dobry bożek da - kretyństwem przestanie być, zły nie da - kretyństwem pozostanie. Nie znamy przecież przyszłości a jedynie możemy ją przewidywać. (A czy to nie zastanawiające, że ludzie potrafią przewidywać przyszłość? Jak to wyjaśnić? Jako ciąg zdarzeń w mózgu, który powtórzy się już w innym wymiarze, poza mózgiem?
|
|
| | | | | | |  | |
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Jeśli masz do czynienia z człowiekiem silnie sfrustrowanym > niezaspokojeniem potrzeb podstawowych, to choćbyś go obwinił
Nie chodzi mi o obwinianie, ale o pokazywanie konsekwencji własnych wcześniejszych decyzji. Każdy jest kowalem własnego losu, znasz to.
> jego frustracja nie zniknie a on sam nie pogodzi się ze swoją > rzeczywistością go nie zniknęło źródło jego frustracji, tj. niezaspokojenie
Coś do tego niezaspokojenia go doprowadziło, prawda? Popatrz: kiedyś zarabiałeś 30 do 50 tys na mies. Wciskanie innym, że pracy pozbawiła Cię frustracja wynikająca z niezaspokojenia jest co najmniej nadużyciem. Każdy, nawet pobieżnie czytający nasze wpisy użytkownik wie, że powodem było coś innego. Poznaj prawdziwy powód i zrozum jego brzemienność, a być może posiądziesz siłę by wyzwolić się z jego więzów.
>Zrozum tak oczywistą prawdę. >Każdy niezaspokojony człowiek jest dla ciebie zagrożeniem
Zupełnie nie rozumiem powodu, dlaczego uważasz że samotny i niegroźny ekscentryk może być dla kogoś zagrożeniem - i pewnie nie będzie mi dane zrozumieć.
> tak jak każde niezaspokojone zwierzę jest dla ciebie zagrożeniem
Zwierzę tak. Istnieje jednak wiele metod ochrony przed dzikim zwierzęciem, oraz odpowiedni ludzie, którzy pomogą zwierzowi gdy choruje lub po prostu zabłądził. Dla Ciebie też tacy ludzie istnieją, trzeba tylko chcieć ich odnaleźć.
> To już nawet dzieci rozumieją, że kiedy głodny wilk > pojawia się w okolicy, wówczas robi się niebezpiecznie.
Myślę, że jak już - przede wszystkim jesteś niebezpieczny dla samego siebie i swoich dzieci. Co do innych, jeszcze raz: nie znam powodu dla którego uważasz, że samotny i niegroźny podobny do Ciebie ekscentryk może być dla kogokolwiek z dorosłych ludzi zagrożeniem.
>I nie ma tu naprawdę żadnego znaczenia skąd przyszedł > wilk i jak to się stało, że jest głodny.
Dla niego wbrew pozorom ma. Jeśli chce się wyzwolić, a nie tylko tymczasowo napchać żeby później zachorować z przejedzenia gdy zamieni się miejscami z bogaczem - ma znaczenie.
>Albo nakarmisz wilka albo będziesz musiał go zabić. Inaczej sam zginiesz.
Zawsze, gdy mówią ci że masz tylko dwie alternatywy, dwa wyjścia - jest i trzecie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zawsze, gdy mówią ci że masz tylko dwie alternatywy, dwa wyjścia - jest i trzecie.
No właśnie mój model, zanim jeszcze właściciele google a raczej Alphabet Inc. będą posiadać już połowę świata.
A w ogóle to zastanawiająca jest nazwa Alphabet Inc. Jak sądzisz skąd się wywodzi? Czy to może mieć związek z pragnieniem posiadania WSZYSTKIEGO?
Ach wiem, masz to gdzieś, nie masz z tym problemu. Choć biorąc pod uwagę ilość twojego życia, jaką mi poświęciłeś, to chyba jednak masz z tym mały problem? A może to rozrywka w życiu pełnym przepychu? Kto to może wiedzieć?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Mano (1060 punktów) |
> A może to rozrywka w życiu pełnym przepychu? Kto to może wiedzieć?Sprawa jasna: Krystkon! On zawsze wie.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>A może to rozrywka w życiu pełnym przepychu? Kto to może wiedzieć? >Sprawa jasna: Krystkon! On zawsze wie.
Zapewne.Niewielu bytowników tego forum ma dochody wyższe niż Krystkon. Niewielu stać na takie luksusy w jakich on żyje
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Zawsze, gdy mówią ci że masz tylko dwie alternatywy, dwa wyjścia >> - jest i trzecie. > No właśnie mój model, zanim jeszcze właściciele google a raczej > Alphabet Inc. będą posiadać już połowę świata.
Krystkon: albo nakarmisz wilka albo będziesz musiał go zabić. Inaczej sam zginiesz. Nie dość powtarzać, że Twój 'innowacyjny' model ostatecznie sprowadza managerów i pracowników google / Alphabet do parteru, później umrą z głodu. Owszem, wciaż miłosiernie pokazujesz im wyjście, ale jak widać - jedno z dwóch.
> A może to rozrywka w życiu pełnym przepychu? Kto to może wiedzieć?
Jeśli ktoś, to z pewnością Ty - nawet zanim zacząłeś rozmawiać.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Jeśli masz do czynienia z człowiekiem silnie sfrustrowanym niezaspokojeniem potrzeb podstawowych, to choćbyś go obwinił o wszelkie zło, oskarżył o wszelkie zaniechania, zarzucił mu wszystkie negatywne ludzkie cechy, wzgardził nim, zastraszył go, poniżył i ujął mu wszelką wartość to jego frustracja nie zniknie a on sam nie pogodzi się ze swoją rzeczywistością go nie zniknęło źródło jego frustracji, tj. niezaspokojenie.
Tak! Masz rację! Dlatego społeczeństwa wymyśliły sposób, żeby powodów do takich frustracji nie było. Jesteś beneficjentem tego systemu w postaci płaconego ci przez Rzeszę socjalu. A tobie to mało i chcesz przeorać ten system, nie po to, aby komukolwiek było lepiej, ale po to, aby wszystkim było gorzej niż tobie. Której z podstawowych potrzeb nie masz zaspokojonych jako robotnik w Berlinie?
>Każdy niezaspokojony człowiek jest dla ciebie zagrożeniem tak jak każde niezaspokojone zwierzę jest dla ciebie zagrożeniem. To już nawet dzieci rozumieją, że kiedy głodny wilk pojawia się w okolicy, wówczas robi się niebezpiecznie. >Albo nakarmisz wilka albo będziesz musiał go zabić. Inaczej sam zginiesz.
Człowiek to nie wilk, twoje uproszczenia dochodzą do prostactwa
|
|
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) |
>Skracając to całe bla bla bla do meritum bo już zasypiam i robi się nudno - kiedy stosunki społeczne >przybierają taki stan, że masa ludzi jest społecznie wykluczona, inna masa ludzi buduje wieżowce dla >finansjery a garstka zaledwie dba o zaspokojenie podstawowych potrzeb zwykłych ludzi, w ludzkich >umysłach rodzi się nacjonalizm i przeobraża się w faszyzm.<
... nie masz racji. Owszem, opisana przez Ciebie sytuacja prowadzi do radykalizacji poglądów i buntu, jednak niekoniecznie tylko w jedną stronę. Podobna sytuacja była w carskiej Rosji. Tam jednak radykalizm poszedł w stronę internacjonalizmu i komunizmu. W dużym stopniu zależy to od postawy jednego człowieka, który wraz z jakąś grupą współpracowników potrafi "porwać tłum" dając mu nadzieję na zmiany. Zwróciłeś pewnie uwagę na nacjonalizm i faszyzm bo we Włoszech i Niemczech radykalizacja i zmiana systemu politycznego nastąpiła dość szybko. Natomiast w Rosji zajęło to wiele więcej czasu. Ale czas nie ma tutaj znaczenia, lecz mentalność ludzi i kilka innych czynników. Poza tym Niemcy też dość mocno "romansowali z komunizmem", jednak w końcu poszli w stronę faszyzmu. Może dlatego, że Mussolini i Hitler szukali i znaleźli ciche wsparcie kapitalistów. W Rosji Lenin takiego wsparcia nie szukał, był zdecydowanym przeciwnikiem kapitalistów. A to od nich zależało na ile "władza będzie przymykać oko" na działania radykalnych ugrupowań. Druga różnica to pozycja "szlachty i możnowładców" w państwie. Rosja była państwem zacofanym, gdzie kapitaliści nie mieli znacznych wpływów. Niemcy to już było typowe państwo kapitalistyczne - rządził kapitał a nie "dobre urodzenie" jak w carskiej Rosji. No i stopień zubożenia oraz pozycja społeczna "zradykalizowanych i zbuntowanych mas" bardzo się różniła w Niemczech i Rosji... ... obecnie Polska jest bliższa sytuacji ówczesnych Niemiec, więc raczej radykalizm będzie szedł w stronę nacjonalizmu, zwłaszcza po doświadczeniach z komunizmem. Czy jednak Polacy będą faszyzować? Wątpię, doświadczenie z faszyzmem też mamy przykre. Bardziej bym optował za klerykalizacją Polaków, co zresztą jest już dość widoczne. A może zrodzi się coś nowego?... Polak potrafi wszak... 😇
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Polak potrafi wszak...
Grunt, że ludzkość organizująca wyprawę na Marsa nie potrafi zaspokoić swoich potrzeb podstawowych takich jak głód, pragnienie czy utrzymanie temperatury ciała.
Co się dziwić, że potem ludziom różne myśli chodzą po głowie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|