Racjonalista - Strona głównaDo treści
Trzej Królowie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-01-2018 21:09Mariusz Agnosiewicz (moderator)Trzej Królowie
Ocena 1 na 1
W ramach Kalendarza Adwentowego Polandball ukazał się taki oto żarcik z pokłonu Trzech Królów: Dzieciątku Jankesek swoje dary składają Meksyk (imigranci), Arabia Saudyjska (ropa) oraz Chiny (metale ziem rzadkich). Choć jest to niezamierzone, to ów żarcik najbliżej jest historycznego sensu biblijnego symbolu.


Otóż "mirra, kadzidło i złoto" to jest metafora najważniejszego szlaku handlowego, jaki przebiegał przez Bet Lechem, gdzie urodził się Jezus: tzw. Szlaku Kadzidlanego, który biegł przez cały Półwysep Arabski. Były to najważniejsze towary tego szlaku. Mirra (kamfora) pochodziła z królestwa Saby, kadzidło (al-luban czyli mleczna żywica z kadzidłowca) z Abisynii, zaś złoto wydobywano nieopodal Mekki. Mirra, kadzidło i złoto były dla ówczesnej Arabii tym, czym dla Polski bursztyn lub odnosząc do współczesności: tym czym dziś jest dla Arabii ropa.

Magowie podążający za gwiazdą to także metafora związana z tym szlakiem. Ówcześni handlarze poruszając się po pustyni stosowali "naturalnego GPSa" czyli astronawigację. Musieli dobrze znać się na gwiazdach. Z kolei biblijny termin "magi" znaczy "mędrca", który zna się na gwiazdach (słowo ma genezę zaratusztriańską, gdzie magowie zajmowali się astrologią).

Zatem w sensie dosłownym Magowie nie byli królami, lecz handel czyli pieniądz jest niekoronowanym królem świata, który mało komu się kłania.

Wątek magów znajduje się jedynie w Ewangelii Mateusza. Wedle tradycji autorem tej ewangelii był Mateusz Lewi, który był celnikiem, który pobierał opłaty od handlu w Kafarnaum, które łączyło Szlak Kadzidlany z Jedwabnym Szlakiem.

Niedawno śmialiśmy się z "sześciu króli", choć z protestanckiej perspektywy Petru błędu nie popełnił, bo Biblia nie mówi, ilu było Mędrców, czyli teoretycznie mogło ich być nawet sześciu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
Pamietajmy, że to średniowieczna tradycja wybrała imiona dla tych perskich astrologów.
Bel-szar-usur - "Niech Bel chroni króla" (Bel to babiloński odpowiednik Baala - rozpowszechnionego semickiego bóstwa). Melech (król) i or (światło) - Melchior ujdzie, ale gizbar - od którego pochodzi imię Kacper (ktoś kto trzyma skarbone) - już mocno naciągane jak cała, związaną z tymi magami historia.
Kończąc:
07-01-2018 03:17 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>
Skromnie przy tym nie pochwalił się, że jest przedstawicielem tych sił.
A siły te ostatnio wyżywają się w organizowaniu szopek na coraz bardziej masową skalę. W zeszłym roku orszaki trzech króli przemierzały 320 miejscowości. W tym roku już w 450 miejscowościach odstawiano publiczne szopki. Jeszcze trochę i palcami będą wytykać te miasta, które tego nie zorganizują. I nie będzie wymówek, że brakuje wielbłądów.
A jak przyjrzeć się temu świętu, to jest to pic na szpic i fatamorgana. Bajki te nawet nie zostały wymyślone przez ewangelistów. Zostały zerżnięte od innych. Najprawdopodobniej na zasadzie: A co, nasza bozinka jest nie gorsza od waszych. Ile się dało zaczerpnięto ze Starego Testamentu wciskając przy tym kit, że "Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka...". W psalmach znaleziono, że "Niech królowie złożą Tobie dary".
opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/apokryfy-08.html
Jeśli porównać bajki o Jezusie z bajkami o Krisznie albo Buddzie, to jasne jest, kto od kogo zerżnął. www.bobkwebsite.com/krishnajesusmyths.html owlcation.(*)ities-Between-Jesus-and-Buddha
I nie dotyczy to tylko narodzin Jezusa. Dotyczy również jego działalności.
Im bardziej zagłębiać się w te wszystkie pisma, tym bardziej nabiera sie przekonania, że Jezus był postacią fikcyjną.
07-01-2018 21:16Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>I nie dotyczy to tylko narodzin Jezusa. Dotyczy również jego działalności.
>Im bardziej zagłębiać się w te wszystkie pisma, tym bardziej nabiera sie przekonania, że Jezus był postacią fikcyjną.
>

Za fikcyjnością postaci Jezusa przemawia już sam jego rodowód, wiadomo, od Adama i Ewy, poprzez cud potopu w czasach Noego. Żeby wierzyć w Jezusa trzeba najpierw uwierzyć w prawdziwość jego przodków. Trzeba wierzyć w Mojżesza i w te Mojżeszowe cuda w Egipcie. Ale przecież cudu zamiany wody w Nilu w krew nie dokonał, bo to czarownicy egipscy dokonali czarami swoimi
2 Moj. 7:21-23
21. I wyginęły ryby w Nilu, i Nil zaczął cuchnąć, tak że Egipcjanie nie mogli pić wody z Nilu. A krew była w całej ziemi egipskiej.
22. Jednak to samo uczynili czarami swoimi czarownicy egipscy i serce faraona pozostało nieczułe, i nie usłuchał ich, jak Pan zapowiedział.
23. Faraon odwróciwszy się, poszedł do swego pałacu i nie wziął sobie tego do serca.
(BW)
08-01-2018 03:22 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Żeby wierzyć w Jezusa trzeba najpierw uwierzyć w prawdziwość jego przodków. Trzeba wierzyć w Mojżesza i w te Mojżeszowe cuda w Egipcie.<<
Mosiek to niekończące się pasmo cudów. Poczynając od zupełnie nieprawdopodobnego wysłania go Nilem prosto w ręce córki faraona do wyprowadzenia przez 80 letniego starca przeszło połowy populacji Egiptu. No, bo jeśli naiwnie wierzyć w biblijne bajdurzenia, to Mosiek wyprowadził 600 tys. mężczyzn. W domyśle: drugie tyle kobiet i przynajmniej dwójkę dzieci na parę. Razem daje to 2 400 000 osób. A z szacunków historyków wynika, że cały Egipt liczył wowczas od 3 mln do 4 mln mieszkańców. No to kto powinien wypieprzać z Egiptu? Dalej, historycy podają, że w tym czasie, tzn. 1000-1100 pne. Egipcjanie mieli swoje placówki w Canaanie, czyli tam dokąd Mosiek prowadził te tłumy. Sądzę, że baśń o Smoku wawelskim i szewczyku Dratewce lepiej trzyma się kupy.
A rodowód Jezusa? Przecież to Anioł Pański zmajstrował Pannie Maryji, więc nie ma sensu wyprowadzanie rodowodu Józefa-Rogacza.
No i jeśli w tym "poświęconym piśmie" znajdujemy wewnętrzne sprzeczności, to warto poszukać czegoś niezależnego. I tak jak można odwoływać się do wiedzy historycznej o starożytnym Egipcie i "ziemiach żydowskich" (historycy twierdzą, że Izraelici są lokalnego pochodzenia z terenów dzisiejszej Palestyny i Izraela), tak można szukać analogii między legendami Izraelitów i innych narodów rejonu Bliskiego wschodu. I znajdujemy, że Adam i Ewa istnieli w innych legendach (pisownia i wymowa tych imion była nieco inna, ale podobna), opis potopu mamy w eposie o Gilgameszu (można go znaleźć na internecie w wersji audio), a o Krisznie i Buddzie jako pierwowzorach Jezusicka pisałem.
08-01-2018 14:28 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>>Żeby wierzyć w Jezusa trzeba najpierw uwierzyć w prawdziwość jego przodków. Trzeba wierzyć w Mojżesza i w te Mojżeszowe cuda w Egipcie.<<
>Mosiek to niekończące się pasmo cudów. Poczynając od zupełnie nieprawdopodobnego wysłania go Nilem prosto w ręce córki faraona do wyprowadzenia przez 80 letniego starca przeszło połowy populacji Egiptu. No, bo jeśli naiwnie wierzyć w biblijne bajdurzenia, to Mosiek wyprowadził 600 tys. mężczyzn. W domyśle: drugie tyle kobiet i przynajmniej dwójkę dzieci na parę. Razem daje to 2 400 000 osób. A z szacunków historyków wynika, że cały Egipt liczył wowczas od 3 mln do 4 mln mieszkańców. No to kto powinien wypieprzać z Egiptu? Dalej, historycy podają, że w tym czasie, tzn. 1000-1100 pne. Egipcjanie mieli swoje placówki w Canaanie, czyli tam dokąd Mosiek prowadził te tłumy. Sądzę, że baśń o Smoku wawelskim i szewczyku Dratewce lepiej trzyma się kupy.
>A rodowód Jezusa? Przecież to Anioł Pański zmajstrował Pannie Maryji, więc nie ma sensu wyprowadzanie rodowodu Józefa-Rogacza.

Niby faktycznie rodowód Jezusa nie ma znaczenia, bo przecież został poczęty przez zacienienie, jednak pojawia się w Biblii. W jakim celu? Prawdopodobnie w takim, żeby uczynić z Jezusa człowieka gdyby ktoś wątpił w cud zacienienia.

>No i jeśli w tym "poświęconym piśmie" znajdujemy wewnętrzne sprzeczności, to warto poszukać czegoś niezależnego. I tak jak można odwoływać się do wiedzy historycznej o starożytnym Egipcie i "ziemiach żydowskich" (historycy twierdzą, że Izraelici są lokalnego pochodzenia z terenów dzisiejszej Palestyny i Izraela), tak można szukać analogii między legendami Izraelitów i innych narodów rejonu Bliskiego wschodu. I znajdujemy, że Adam i Ewa istnieli w innych legendach (pisownia i wymowa tych imion była nieco inna, ale podobna), opis potopu mamy w eposie o Gilgameszu (można go znaleźć na internecie w wersji audio), a o Krisznie i Buddzie jako pierwowzorach Jezusicka pisałem.
>

W Biblii występuje (wg. mnie) prawda i kłamstwo. Jak znaleźć prawdę?
Kiedy uwierzę, że Izraelici mieszkali w ziemi Goszen to szukam tej krainy. I znajduję ją z Jozue za Jordanem na wschodzie, kiedy to już nie ma Mojżesza.
Joz. 10:41
41. Jozue wytracił ich od Kadesz-Barnea aż do Gazy oraz całą ziemię Goszen aż do Gibeonu.
Joz. 11:16
16. Tak zajął Jozue tę ziemię, góry i cały kraj południowy, całą ziemię Goszen, nizinę i step, pogórze izraelskie i jego niziny,
(BW)

Ziemia Goszen okazuje się być ziemią ale już nie egipską. Przy Synaju jest przecież mowa o wyprowadzeniu z ziemi egipskiej. Tu by była jakaś granica.
Izraelici nie mieszkali w ziemi Goszen. Podróżowanie z Mojżeszem z ziemi Goszen staje się niewykonalne zwłaszcza, że dostał zakaz wstępu to tej ziemi. Mojżesz nigdy nie był w ziemi Goszen.
Co to zmienia?
Usunięcie Izraelitów z ziemi Goszen daje taki skutek, że słowa Józefa stają się kłamstwem.
1 Moj. 45:9-10
9. Idźcie więc śpiesznie do ojca mego i powiedzcie mu: To rzekł syn twój, Józef: Bóg ustanowił mnie panem całej ziemi egipskiej, przybądź do mnie niezwłocznie.
10. Zamieszkasz w ziemi Goszen i będziesz blisko mnie, ty wraz z synami twoimi i wnukami twoimi, i trzodami twoimi, i bydłem twoim, i wszystkim, co masz.
(BW)

Tu można popatrzeć na rodowód Józefa.
Jakub opuszcza Izaaka w czasie ucieczki przed Ezawem, kiedy Izaak umarł.
Izaak żył 180 lat. Jakub i Ezaw narodzili się, kiedy Izaak miał 60 lat. W chwili śmierci Izaaka Jakub i Ezaw mieli po 120 lat. Jeden i drugi nie odbył tych wszystkich przygód aż do dnia śmierci ojca swojego Izaaka. Nie mają jeszcze potomstwa i pewnie już mieć nie będą, bo występuje niezgodność w czasie.
Bezdzietny Jakub aż do wieku swojego 120 lat nie pozwala na posiadanie potomków.
Nie ma Józefa, więc można w jego usta wsadzić dowolne słowa.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>zacienienie, jednak pojawia się w Biblii. W jakim celu?

...mglistą nadzieję na lepszą przyszłość dla mnie wśród biblijnej czerni bezgwiezdnej nocy...:

www.youtube.com/watch?v=FhKJgqxNDD8

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-01-2018 19:56 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>A siły te ostatnio wyżywają się w organizowaniu szopek na coraz bardziej masową skalę. W zeszłym roku orszaki trzech króli przemierzały 320 miejscowości. W tym roku już w 450 miejscowościach odstawiano publiczne szopki.

Nie wiem skąd te dane. Media podają inne dane dla rozwoju zaangażowania w orszaki Trzech Króli:
2010 - Warszawa
2011 - 6 miast
2012 - 24 miejscowości w Polsce
2013 - 96 miejscach na świecie
2014 - 187 miejscowości
2015 - 330 miejscowości
2016 - 420 miejscowości
2017 - 550 miejscowości
2018 - 644 miejscowości, 1,2 mln uczestników

Ciekawie to koresponduje z jednoczesnym spadkiem uczestnictwa w niedzielnych mszach. Mamy więc z jednej strony topnienie skali powszechności katolicyzmu, z drugiej zaś zwiększanie zaangażowania poszczególnych katolików.

Fajnie byłoby gdyby wspólnotowa kultura świecka także w Polsce rozkwitała, ale niespecjalnie to widać. Może kiedyś znów się coś wykrystalizuje. Coś, co nie będzie opierało swojej aktywności społecznej na wiecznej polemice z kościołem, lecz na budowaniu alternatywnej przestrzeni kulturowej, która będzie nieść pełnowartościową ofertę alternatywną, dla tych, którzy odłączają się od kościoła, nie przez nihilizm.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>W ramach Kalendarza Adwentowego Polandball ukazał się taki oto żarcik z pokłonu Trzech Królów:
>Dzieciątku Jankesek swoje dary składają Meksyk (imigranci), Arabia Saudyjska (ropa) oraz Chiny
>(metale ziem rzadkich). Choć jest to niezamierzone, to ów żarcik najbliżej jest historycznego sensu
>biblijnego symbolu.
>

>Otóż "mirra, kadzidło i złoto" to jest metafora najważniejszego szlaku handlowego, jaki przebiegał
>przez Bet Lechem, gdzie urodził się Jezus: tzw. Szlaku Kadzidlanego, który biegł przez cały Półwysep
>Arabski. Były to najważniejsze towary tego szlaku. Mirra (kamfora) pochodziła z królestwa Saby,
>kadzidło (al-luban czyli mleczna żywica z kadzidłowca) z Abisynii, zaś złoto wydobywano nieopodal
>Mekki. Mirra, kadzidło i złoto były dla ówczesnej Arabii tym, czym dla Polski bursztyn lub odnosząc
>do współczesności: tym czym dziś jest dla Arabii ropa.
>Magowie podążający za gwiazdą to także metafora związana z tym szlakiem. Ówcześni handlarze
>poruszając się po pustyni stosowali "naturalnego GPSa" czyli astronawigację. Musieli dobrze znać się
>na gwiazdach. Z kolei biblijny termin "magi" znaczy "mędrca", który zna się na gwiazdach (słowo ma
>genezę zaratusztriańską, gdzie magowie zajmowali się astrologią).
>Zatem w sensie dosłownym Magowie nie byli królami, lecz handel czyli pieniądz jest niekoronowanym
>królem świata, który mało komu się kłania.
>Wątek magów znajduje się jedynie w Ewangelii Mateusza. Wedle tradycji autorem tej ewangelii był
>Mateusz Lewi, który był celnikiem, który pobierał opłaty od handlu w Kafarnaum, które łączyło Szlak
>Kadzidlany z Jedwabnym Szlakiem.
>Niedawno śmialiśmy się z "sześciu króli", choć z protestanckiej perspektywy Petru błędu nie
>popełnił, bo Biblia nie mówi, ilu było Mędrców, czyli teoretycznie mogło ich być nawet sześciu

W Biblii występują dwa opisy narodzenia Jezusa:

1/. w Betlejemie za dni Heroda i tu występują mędrcy. Maria, Józef i Jezus uciekają do Egiptu, i przebywają tam do śmierci Heroda. Herod nigdy nie widział Jezusa.
Droga Marii, Józefa i Jezusa to Betlejem -> Egipt -> Nazaret

2/. nie w Betlejemie; w czasie spisu i nie będą to czasy Heroda, bo Herod nie zarządził spisu; Nie mają domu w Betlejemie i nie ma też dla nich miejsca w gospodzie. Jezus rodzi się w oborze. Żaden spis nie odnotował narodzenia Jezusa.
Droga Marii, Józefa i Jezusa to Nazaret -> Batlejem -> Jerozolima -> Nazaret
Tu również Herod nigdy nie widział Jezusa.

Nie można połączyć tych opowieści ze względu na np; zmianę drogi biblijnych bohaterów. Obie opowieści łączy natomiast jedna myśl, a mianowicie taka, że Herod nigdy nie widział Jezusa. Pierwsza opowieść eliminuje Jezusa z jakiegokolwiek spisu, a druga to potwierdza.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365