Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
11-02-2021 15:28hanging_bishop (1112 punktów)Pytanie
Ocena 1 na 1
Powiedzmy, że żyjecie w średniej wielkości mieście. Dodajmy, że niespecjalnie lubicie swoją pracę.

Wolicie:
a) pracować 3 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 3 000 zł netto
b) pracować 6 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 6 000 zł netto
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>Powiedzmy, że żyjecie w średniej wielkości mieście. Dodajmy, że niespecjalnie lubicie swoją pracę.
>Wolicie:
>a) pracować 3 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 3 000 zł netto
>b) pracować 6 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 6 000 zł netto

Ja bym wolał szukać pracy, którą bym lubił...
11-02-2021 17:35 
 Ocena 1 na 1
hanging_bishop (1112 punktów)
>Ja bym wolał szukać pracy, którą bym lubił...

Rozumiem przez to, że wybór w takiej sytuacji jest ciężki. Pieniądz vs wolny czas.

Mimo, że nie odpowiedziałeś na pytanie, to napiszę coś o Twojej odpowiedzi. Jeżeli coś co lubisz staje się twoją pracą, zarabiasz tak na życie, to uwierz mi, że z czasem potrafi to zbrzydnąć. Dlatego napisałem "niespecjalnie". Gdy pracujesz masz jakieś terminy, robisz to co wymaga od ciebie klient etc. Tak czy siak jesteś ograniczony. Lubisz komputery, lubisz programować, to twoje hobby, znajdujesz pracę jako programista i okazuje się, że tak różowo już nie wygląda. Klient wydziwia, szef patrzy w monitor itd. Dlaczego większość debiutów literackich okazuje się najbardziej cenionymi dziełami autorów? Bo robili to hobbystycznie, nie wiązali z tym nadziei. Mam nadzieję, że chwyciłes myśl, która chciałem sprowokować tym pytaniem.
11-02-2021 17:49 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>Ja bym wolał szukać pracy, którą bym lubił...
>Rozumiem przez to, że wybór w takiej sytuacji jest ciężki. Pieniądz vs wolny czas.
>Mimo, że nie odpowiedziałeś na pytanie, to napiszę coś o Twojej odpowiedzi. Jeżeli coś co lubisz staje się twoją pracą, zarabiasz tak na życie, to uwierz mi, że z czasem potrafi to zbrzydnąć. Dlatego napisałem "niespecjalnie". Gdy pracujesz masz jakieś terminy, robisz to co wymaga od ciebie klient etc. Tak czy siak jesteś ograniczony. Lubisz komputery, lubisz programować, to twoje hobby, znajdujesz pracę jako programista i okazuje się, że tak różowo już nie wygląda. Klient wydziwia, szef patrzy w monitor itd. Dlaczego większość debiutów literackich okazuje się najbardziej cenionymi dziełami autorów? Bo robili to hobbystycznie, nie wiązali z tym nadziei. Mam nadzieję, że chwyciłes myśl, która chciałem sprowokować tym pytaniem.

Ja bym nie mógł zbyt długo pracować w pracy, której bym nie lubił. Nie lubię w ogóle robić rzeczy, których nie lubię Tzn. nieraz jest to konieczne... ale tylko nieraz. Ciągła taka pracy skutkuje tym, że przychodzimy do np. urzędnika, który jest w pracy za karę i sprawia mu przyjemność uwalić petenta lub pokazać mu, kto tu jest panem. Lub do rzemieślnika, który męczy się w swojej pracy i klient dla niego jest złem koniecznym.

Rozumiem, że nie zawsze można mieć wymarzoną pracę... ale zawsze można próbować takiej szukać
11-02-2021 21:37 
 Ocena 2 na 2
hanging_bishop (1112 punktów)
>Rozumiem, że nie zawsze można mieć wymarzoną pracę... ale zawsze można próbować takiej szukać

Zgadzam się ale w tym wątku chodzi mi o to, że człowiek ma jakieś podstawowe potrzeby, które musi zaspokoić. Powstaje pytanie: czy warto poświęcać czas na dodatkowe rzeczy? Gdybym napisał: "załóżmy, że lubisz tę pracę...". Odpowiedź byłaby oczywista. Moje pytanie dotyczy epoki konsumcjonizmu w której żyjemy. Według tej zasady odpowiedź "b" jest poprawna, bo żeby więcej konsumować, to trzeba więcej zarabiać. Opcja "a" to minimalizm. Zaspokoiwszy podstawowe potrzeby można się rozwijać na gruncie samodoskonalenia, rodzinnym, grona przyjaciół etc. Nie mając dużo wolnego będziemy próbowali wypełnić luki emocjonalne gadżetami, które zaraz się nudzą; alkoholem, narkotykami itd.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie mając dużo wolnego będziemy próbowali wypełnić luki emocjonalne gadżetami, które zaraz się nudzą; alkoholem, narkotykami itd.
A nie: 'mając dużo wolnego będziemy próbowali wypełnić luki czasowe gadżetami, które itd., alkoholem oraz narkotykami'?


cr
hanging_bishop (1112 punktów)
>A nie: 'mając dużo wolnego będziemy próbowali wypełnić luki czasowe gadżetami, które itd., alkoholem oraz narkotykami'?

Myślę, że mniej osób by tak postępowało.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Moje pytanie dotyczy epoki konsumcjonizmu w której żyjemy. Według tej zasady odpowiedź "b" jest poprawna, bo żeby więcej konsumować, to trzeba więcej zarabiać. Opcja "a" to minimalizm. Zaspokoiwszy podstawowe potrzeby można się rozwijać na gruncie samodoskonalenia, rodzinnym, grona przyjaciół etc. Nie mając dużo wolnego będziemy próbowali wypełnić luki emocjonalne gadżetami, które zaraz się nudzą; alkoholem, narkotykami itd.

Problem w tym, że z 3000 państwowych paciorków w kieszeni z rodziną będziesz żył w nędzy a nędza redukuje człowieka a nie rozwija.

Mowisz o doskonałości ale w nędzy nie masz na nią co liczyć, możesz za to liczyć na niedoskonałość.

Bród, smród, bezsilnosc, redukcja psychiczna, degeneracja fizyczna + wszelkiej maści choroby i podla śmierć. Tyle i tylko tyle wynika z nędzy.

Nie wolno do nędzy dopuścić!

Na pewno 6 dni a nie 3 a potem wszelkimi sposobami więcej paciorków za mniej pracy w nieustającej konfrontacji ze społeczeństwem i rzeczywistością.

Nikomu nie wolno zgodzić się na życie biedne. Każdy powinien walczyć o życie dostatnie. To obowiązek moralny!
12-02-2021 08:34 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ja bym wolał szukać pracy, którą bym lubił...
A ja z uwagi a kontekst (tu: pytanie Autora wątku) nie nazwałabym takiego zajęcia pracą; tu chodzi tu o pracę, oznaczającą trud, w której fajrant oznacza ulgę. Wiadomo, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa, ale tu mamy eksperyment myślowy, więc upraszczamy.

Ja tam wybieram orkę 6/8, bo potrzebuję się dorobić. (I już ją lubię, he he. )


cr
12-02-2021 08:57 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Ja bym wolał szukać pracy, którą bym lubił...
>A ja z uwagi a kontekst (tu: pytanie Autora wątku) nie nazwałabym takiego zajęcia pracą; tu chodzi tu o pracę, oznaczającą trud, w której fajrant oznacza ulgę. Wiadomo, że rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa, ale tu mamy eksperyment myślowy, więc upraszczamy.
>Ja tam wybieram orkę 6/8, bo potrzebuję się dorobić. (I już ją lubię, he he. )
>
cr

>
Przyjmując założenia... no oczywiście, że też 6/8. Ale zasadniczo założeń nie przyjmuję. Ja jestem panem swojego życia, nie czyjeś założenia
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zasadniczo założeń nie przyjmuję. Ja jestem panem swojego życia, nie czyjeś założenia
Może w życiu. Ale na forum jesteś forumowiczem, a jako forumowicz założenie przyjąłeś.

cr
DyktaFon (9281 punktów)
>>zasadniczo założeń nie przyjmuję. Ja jestem panem swojego życia, nie czyjeś założenia
>Może w życiu. Ale na forum jesteś forumowiczem, a jako forumowicz założenie przyjąłeś.
>
cr

>


-jad- (18783 punktów)

>Wolicie:
>a) pracować 3 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 3 000 zł netto
>b) pracować 6 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 6 000 zł netto

Wolałbym a) ale wybieram b).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wolicie:
>>a) pracować 3 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 3 000 zł netto
>>b) pracować 6 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 6 000 zł netto
>Wolałbym a) ale wybieram b).
Wybór b) oznacza, że wolisz b), a "wolałbym a)" znaczy, że a) nie wolisz - dwa razy napisałeś, że wolisz b) za żadnym razem nie formułując tego wprost; na co Ci te dyplomatyczne podchody?

cr
hanging_bishop (1112 punktów)
A jeżeli w opcji "a" moglibyście sobie dorobić (tylko oczywiście nie na etacie, czyli nie masz gwarancji zarobku), a w opcji "b" nie?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>niespecjalnie lubicie swoją pracę.
>Wolicie:
>a) pracować 3 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 3 000 zł netto
>b) pracować 6 dni po 8 godzin w tygodniu i zarabiać 6 000 zł netto
c) pracować 6\8 i zarabiać 3000 robiąc to co lubię, niż 3\8 i zarabiać 6000 robiąc to, czego nie lubię

duch przed materią...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
salek (4701 punktów)

Oczywiście, że a) Dzięki temu mam cztery dni w każdym tygodniu, żeby znaleźć coś co lubię robić - za dwanaście tysięcy.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365