Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kaczyński a Franco

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-08-2010 22:56Mariusz Agnosiewicz (moderator)Kaczyński a Franco
Ocena 10 na 12
Znajomy podesłał mi taki komentarz do bieżących wydarzeń politycznych:

Cytat:
To nie przypadek, że J. Kaczyński tak dobrze orientuje się w niuansach polityki wewnętrznej Hiszpanii. I że dyżurnym "szatanem (który) był tam czynny" czyni Zapatero. Skoro Z. jest demonem, któż może być patronem działań anielskich, kto praźródłem "czystego dobra", wysłannikiem Opatrzności? Wobec powyższego, staje się chyba jasne, że to postać caudilla Francisco Franco.
Gdy sobie to uświadamiamy, mniej zaskakuje zbieżność okresu rządów caudilla (37 lat) z wymarzoną przez Jarosława K. ,,kadencją" swej prezydencji w Polsce. J.K. chce więc - jak Franco - (z mandatu Opatrzności) rządów dyktatorskich, i najpewniej niczym Franco - być dożywotnim Regentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Nie mówi wprost o koronie, ale to, że wymusił pochowanie swego brata (będącego w gruncie rzeczy tylko jego tubą i ,,dublerem") na Wawelu, wskazuje dobitnie na aspiracje.
Zabiega więc o pomnik przed Pałacem nie dla swojego brata, ale dla s i e b i e. Podobnie na Wawelu pochował nie byłego prezydenta, ale reklamę (relikwię) własnej osoby. To strategia promocji i samopotwierdzającej się (w intencji - sprzężenie zwrotne dodatnie) afirmacji: skoro Lech K. leży na Wawelu, był równy królom, został pochowany jak(o) król - ergo: Jarosław jest bratem (skrytobójczo zamordowanego) króla - komu, jak nie jemu, należy się k o r o n a ?
W świetle tej logiki, B. Komorowski jest nikim więcej niż uzurpatorem. Nie mógł zostać wybrany przez Naród, bo Naród trwa wiernie przy swym prawowitym Władcy. A jeśli w tej chwili wydaje się, że jest inaczej, to pomyłka. To nie może być rzeczywistość. Jak do tego doszło? Naród - z gruntu dobry, prostoduszny i niewinny - został przesz szajkę nikczemników oszukany, zmanipulowany, wtrącony w fałszywą świadomość (jakby podano mu narkotyk). To była przemoc, agresja, akt niespotykanej podłości.
W chwili obecnej, kiedy ważą się losy Ojczyzny, nie wolno wahać się przed użyciem wszelkich, powtarzam: wszelkich środków dla naprawy owego straszliwego, mogącego mieć wymiar iście historyczny (być, czy nie być Polski) błędu. Tę przemoc trzeba odeprzeć - jeśli zajdzie konieczność, również odwołując się do przemocy. Niech wrogowie wiedzą, że dla dobra Narodu, nie cofniemy się przed niczym. Jesteśmy gotowi również złożyć ofiarę życia. Historia nas rozliczy, zrozumie i doceni. Już z perspektywy kilku lat widać będzie, że działamy w sytuacji wyższej konieczności. Bezinteresownie, dla dobra wszystkich żyjących i mających dopiero przyjść pokoleń Polaków.


Od jakiegoś czasu mam podobne wrażenie, iż idolem JK musi być caudillo, prowadzany publicznie pod baldachimem trzymanym przez kleryków. Niemniej jednak podziały społeczne nie są (chyba) jeszcze wystarczająco głębokie, aby skutecznie owe wzorce wcielać w życie.

Ale i u nas polityka i władza oparta na Wartościach nazbyt przytłacza oparcie na Prawie. Trzeba mieć się na baczności, aby w którymś momencie wyniosła apolityczność nie doszła do miejsca w którym nie będzie już można być obojętnym...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Jak dla mnie, bardzo trafna charakterystyka postaci.
Roksana Małek (894 punktów)
Niezwykle słuszna analogia
Rigoletto (3891 punktów)
>>Od jakiegoś czasu mam podobne wrażenie, iż idolem JK musi być caudillo

Nie przesadzajmy, Kaczyński może i chciałby być taki jak Franco, ale daleko mu do generalissimusa, który wprawdzie był postacią mocno kontrowersyjną, ale jednak wybitną.
09-08-2010 14:10 
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Nie przesadzajmy, Kaczyński może i chciałby być taki jak Franco, ale daleko mu do generalissimusa, który wprawdzie był postacią mocno kontrowersyjną, ale jednak wybitną.

"Wybitność" Kaczyńskiego też się może ujawnić w sprzyjających dlań warunkach. W demokracji się chłopina źle czuje, przez co i jego "wielkość" nie może wyprysnąć na miarę Franco.
09-08-2010 14:21 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>>Nie przesadzajmy, Kaczyński może i chciałby być taki jak Franco, ale daleko mu do generalissimusa, który wprawdzie był postacią mocno kontrowersyjną, ale jednak wybitną.
>"Wybitność" Kaczyńskiego też się może ujawnić w sprzyjających dlań warunkach. W demokracji się chłopina źle czuje, przez co i jego "wielkość" nie może wyprysnąć na miarę Franco.

Bez obaw, to nie te czasy. Szanse na zbrojne przejęcie władzy przez Kaczyńskiego są bliskie zeru.
09-08-2010 16:42 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Różne są drogi wyłaniania się autorytaryzmu lub elementów autorytaryzmu. Frankizm też miał swoje różne okresy i nasilenia chorobotwórcze, no i dostosowywał się do kontekstu międzynarodowego. Zagrożenie nie jest tuż za rogiem, ale myślenie "to nie te czasy" to niebezpieczna iluzja zaklęć Fukuyamy. Nic nie jest nam dane raz na zawsze.
09-08-2010 19:45 
 Ocena 1 na 1
Brentano (-1 punktów)
> Myślenie "to nie te czasy" to niebezpieczna iluzja zaklęć Fukuyamy.

Inną iluzją zaklęć Fukuyamy jest wiara w to, że system demokratyczny sprawujący pieczę nad rynkiem globalnym ocali nas przed złem tego świata. Warto o tym pamiętać.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Inną iluzją zaklęć Fukuyamy jest wiara w to, że system demokratyczny sprawujący pieczę nad rynkiem globalnym ocali nas przed złem tego świata. Warto o tym pamiętać.

Kiedy ja właśnie o tym mówię! Systemy demokratyczne nie są na amen zaszczepione przeciwko złu autorytaryzmu. Same z siebie mogą nas nie ocalić przed złem. Zwłaszcza jeśli rosnącej frustracji poważnej części społeczeństwa towarzyszyć będzie rosnąca obojętność pozostałych.
09-08-2010 21:17 
 Ocena 2 na 2
Brentano (-1 punktów)
>Kiedy ja właśnie o tym mówię! Systemy demokratyczne nie są na amen zaszczepione przeciwko złu autorytaryzmu.

Ależ demokracjom nie zawsze ktoś lub coś musi zagrażać; czasem jest tak, że demokracja sama w sobie stanowi zagrożenie. Tak, tak ! Jest całkiem pokaźna i poważna literatura z tej tematyki choć wiem, że w tym gronie niezbyt lubiana bądź też nieznana.

>Same z siebie mogą nas nie ocalić przed złem. Zwłaszcza jeśli rosnącej frustracji poważnej części społeczeństwa towarzyszyć będzie rosnąca obojętność pozostałych.

Ja uważam podobnie jak Alexis de Tocqueville, że demokracja upupia ludzi i twarzą tego systemu, jest właśnie zobojętnienie wśród społeczeństwa, którego protezą staje się potężna administracja publiczna. Przecież u nas frekwencja wyborcza to zazwyczaj 55% wyborców. Ludziom się albo nie chce czegoś robić albo przestali wierzyć w sens robienia czegoś. I właśnie to zobojętnienie jest bardzo groźne (jak zauważyłeś), a nie tam jakiś tam Kaczyński. Demokracja to nastawianie świata na politykę to wymuszanie na społeczeństwach poszukiwanie nici porozumienia na drodze dialogu, dyskusji. Niestety ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać tak jak wymaga od nich tego demokracja.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Cytat:
"Ewolucja biologiczna uczyniła prawdopodobnie z Homo sapiens gatunek, którego genetyczne skłonności w istocie nie sprzyjają demokracji", "gatunek zwierząt wysoce społecznych, o silnej tendencji do hierarchii, posłuszeństwa, dominacji i podporządkowania raczej niż do równości statusu i politycznych wpływów"
- napisali Steven Peterson i Albert Somit.

Czy znaczy to, że powinniśmy uznać fatum dziedzictwa ewolucyjnego człowieka i pogodzić się z naszymi ograniczeniami? Nie zgadzam się z takim myśleniem. Trzeba je poprawiać i przełamywać. Historia pokazuje, że jest to możliwe. Temat trudny, ciekawy, ale nie do końca zgodny z wiodącym wątkiem
10-08-2010 08:15 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>Różne są drogi wyłaniania się autorytaryzmu lub elementów autorytaryzmu. Frankizm też miał swoje różne okresy i nasilenia chorobotwórcze, no i dostosowywał się do kontekstu międzynarodowego.

Franco to postać kontrowersyjna, historycy i Hiszpanie cały czas spierają się o to czy był zbawcą kraju czy tylko autorytarnym zbrodniarzem. W Polsce Piłsudski doczekał się zdecydowanie lepszej oceny, ale gdyby jego przeciwnicy w momencie Przewrotu Majowego, okazali się być bardziej zdeterminowani i wybuchła by prawdziwa wojna domowa, tak jak w Hiszpanii, to pewnie jego ocena też byłaby inna.
09-08-2010 17:57 
 Ocena 1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>"Wybitność" Kaczyńskiego też się może ujawnić w sprzyjających dlań warunkach. W demokracji się chłopina źle czuje, przez co i jego "wielkość" nie może wyprysnąć na miarę Franco.

Przez pięć ostatnich lat jedyne co dało się usłyszeć od pewnego środowiska na temat polityki w kraju to straszenie Kaczyńskimi. A że totalitaryzm albo dyktatura to przyszłość jaka nas czeka. Ja rozumiem, że rząd cienko przędzie: powodzie, problemy gospodarcze kraju, rosnące podatki, brak pomysłu na politykę krajową i zagraniczną, spadające zaufanie wyborców, itd. Jednak myślę, że warto zmienić taktykę i zacząć wreszcie mówić o tym co rząd zrobił, a czego nie zrobił, a nie zagłuszać to wszystko Kaczyńskimi. No ile można, nie nudzi was to ?
09-08-2010 18:12 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Robienie ze mnie propagatora albo apologetę polityki PO to nazbyt daleko idąca nadinterpretacja mojego wpisu "Straszenie Kaczyńskim" z mojej strony było aż nadto wstrzemięźliwe, m.in. właśnie z powodów o których piszesz, niemniej ani zapominanie o rządowych problemach politycznych ani ignorowanie podminowywania praworządności nie jest tym, co proponuję.

Do niedawna nudnym wydawać by się mogło straszenie kaczyzmem, ale obecne wydarzenia, pokazują nam jak łatwo znów wpaść w ten sam kanał. Kanał, który raczej będzie się pogłębiał.
09-08-2010 19:13 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>Jednak myślę, że warto zmienić taktykę i zacząć wreszcie mówić o tym co rząd zrobił, a czego nie zrobił, a nie zagłuszać to wszystko Kaczyńskimi. No ile można, nie nudzi was to ?

Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony. Tak długo jak będzie zagrażać jego powrót do władzy PO może robić co chce. Bo nic co zrobi nie będzie gorsze niż Jarosław Kaczyński u władzy.
Poszukaj w Google "osobowość paranoidalna" i będziesz miał charakterystykę J.K.
09-08-2010 19:32 
 Ocena 1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony. Tak długo jak będzie zagrażać jego powrót do władzy PO może robić co chce. Bo nic co zrobi nie będzie gorsze niż Jarosław Kaczyński u władzy.

Być może w twoim wyobrażeniu państwa polityka zamyka się w strategii chwalenia PO, że nie jest PiSem lub utrzymywania atmosfery strachu ja jednak wymagam od władzy czegoś więcej. Nie wiem w jaki sposób propagowanie medialnego hokus pokus o strasznym Kaczyńskim ma uzdrowić polskie państwo. No ja już tak mam, że do mnie trzeba inaczej dotrzeć. Jak słyszę, gdy ktoś mówi "Ty masz się go bać bo on na pewno przyjdzie !"
to kojarzy mi się to z marnym horrorem dla nastolatków.

Mamy XXI wiek i pewien układ polityczny w którym żyje polskie społeczeństwo. U nas dyktatury być nie może, nie tylko ze wzhlędu na brak społecznego poparcia dla takiego modelu władzy, ale przede wszystkim dlatego, że nie ma w tym kraju polityka na tyle twardego by tę dyktaturę mógł wywalczyć i utrzymać. Kaczyński nie jest groźny choć skrzywdzony. W gruncie rzeczy, jest on miękkim i rozemocjonowanym politykiem, a nie żadnym tam twardzielem. U nad do polityki idzie się po to by zarabiać pieniądze - to jest groźne.
09-08-2010 19:54 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
> Kaczyński nie jest groźny choć skrzywdzony. W gruncie rzeczy, jest on miękkim i rozemocjonowanym politykiem, a nie żadnym tam twardzielem. U nad do polityki idzie się po to by zarabiać pieniądze - to jest groźne.
A któż to skrzywdził to biedactwo!
To co wyprawiał Kaczyński w trakcie swoich dwuletnich rządów wystarczy.
On dążył do zastraszenia społeczeństwa. Te pokazy siły, pokazowe aresztowania, podporządkowanie sobie prokuratury matactwa by pozbyć się niewygodnych osób, spreparowanie afery gruntowej, areszty wydobywcze, sposób działania CBA i ABW......
Na nasze szczęście był w tym nieudolny sam sobie strzelił w stopę.
A jątrzenie teraz? Jego brat poległ a nie zginął w wypadku, pochówek na Wawelu, to co bredzi o tym że wyborcy nie wiedzieli na kogo głosują itd.
To chory z nienawiści człowiek, który stracił kontakt z rzeczywistością.
Jest niebezpieczny.
09-08-2010 22:00 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Cytat:
>To chory z nienawiści człowiek, który stracił kontakt z rzeczywistością.
>Jest niebezpieczny.

Z tym się zgadzam, z resztą niekoniecznie.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk}

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
-OzA- (289 punktów)
>On dążył do zastraszenia społeczeństwa. Te pokazy siły, pokazowe aresztowania, podporządkowanie sobie prokuratury matactwa by pozbyć się niewygodnych osób, spreparowanie afery gruntowej, areszty wydobywcze, sposób działania CBA i ABW......
I zdaje się, że panią nieźle nastraszyła kaczka co uroiła sobie, że rzuca orła cień. Ja się tego nie boję póki jeszcze prosto stoję ...
10-08-2010 10:24 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)
>I zdaje się, że panią nieźle nastraszyła kaczka co uroiła sobie, że rzuca orła cień. Ja się tego nie boję póki jeszcze prosto stoję ...

Być może wynika to z dłuższego życia i pamięci dawnych czasów, kiedy to były procesy pokazowe, aresztowania i przetrzymywania w aresztach bez sądów i władzę która pokazywała wrogów..
-OzA- (289 punktów)
>>I zdaje się, że panią nieźle nastraszyła kaczka co uroiła sobie, że rzuca orła cień. Ja się tego nie boję póki jeszcze prosto stoję ...
>Być może wynika to z dłuższego życia i pamięci dawnych czasów, ...
A pamięta pani 1647?
"   Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia."
10-08-2010 10:51 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
>A pamięta pani 1647?
Nie, ale pamiętam 1956 r, optymizm jaki towarzyszył objęciu władzy przez Gomułkę i późniejszy strach w miarę jak narastał terror. Kaczyński, jego sposób działania, sposób argumentacji wskazuje, że postać Gomółki może być jego pierwowzorem.
-OzA- (289 punktów)
>... pamiętam 1956 r, optymizm jaki towarzyszył objęciu władzy przez Gomułkę i późniejszy strach w miarę jak narastał terror. Kaczyński, jego sposób działania, sposób argumentacji wskazuje, że postać Gomółki może być jego pierwowzorem.
>
To jest retoryka stosowana przez PiS przeciw PiS. Takie strachy na lachy i Baba Jaga, czyli polityka historyczna. Nie wiem czy to ma jakąś większą wartość poznawczą. Na pewno pokazuje to, czego się obawiamy (co widać ewidentnie w elektoracie PiS-u). Ale dlaczego jedna i druga strona straszą na wzajem swoich wyborców i szczują przeciwko sobie?
Ciekawe, że w oczach niektórych kot Alik staje się drapieżna bestią niczym Shere Khan przeto proponuję założyć wątek pt. Kot Alik a Shere Khan.
10-08-2010 16:35 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)

>Ciekawe, że w oczach niektórych kot Alik staje się drapieżna bestią niczym Shere Khan przeto proponuję założyć wątek pt. Kot Alik a Shere Khan.

A dajcie kocinie spokój, Co kocina winna?


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
-OzA- (289 punktów)
>Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony.
Jakaś nowa fobia na horyzoncie?
11-08-2010 08:57 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>>Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony.
>Jakaś nowa fobia na horyzoncie?
Dopiero dziś się obudziłeś, czy może z księżyca spadłeś?
Fobia na temat dotkniętego urojeniami paranoidalnymi führera PiSu Jarka Kaczyńskiego istnieje w Polsce od czasów dorwania się do władzy... całej władzy spółki Kaczyński & Kaczyński.
PS. Nie wiem czy jesteś mężczyzną, ale tak masz w profilu.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
12-08-2010 15:44 
 Ocena 2 na 2
Zella (1321 punktów)
>Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony.
>Jakaś nowa fobia na horyzoncie?
>Dopiero dziś się obudziłeś, czy może z księżyca spadłeś?
>Fobia na temat dotkniętego urojeniami paranoidalnymi führera PiSu Jarka Kaczyńskiego >istnieje w Polsce od czasów dorwania się do władzy...& Kaczyński.

,     Przeczytałam wszystkie wypowiedzi( pisemne), a reasumując je, odpowiadam pod twoją,ja zwykle krótką a trafną i jedną z wielu,odpowiedzią.
    Jakkolwiek piszą wszyscy o J.Kaczyńskim i Ty także, podpisuję się również pod jego zdecydowaną oceną. To człowiek chory! Chory na władzę, ale z objawami rzeczywiście
podlegające co najmniej psychologowi klinicznemu.

<"Niech bóg, (w którego on wierzy) ma go w swojej opiece".My, natomiast, czekajmy spokojniej na jego polityczne unicestwienie! Amen!
12-08-2010 19:10 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>To człowiek chory! Chory na władzę, ale z objawami rzeczywiście
> podlegające co najmniej psychologowi klinicznemu.

To niech się leczyć każe na nogi...bo na głowę za późno.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
10-08-2010 14:30 
 Ocena 3 na 3
Myflowers (2721 punktów)

>Strach przed Kaczyńskim jest jak najbardziej uzasadniony. Tak długo jak będzie zagrażać jego powrót do władzy PO może robić co chce. Bo nic co zrobi nie będzie gorsze niż Jarosław Kaczyński u władzy.
>Poszukaj w Google "osobowość paranoidalna" i będziesz miał charakterystykę J.K.
>

Może nie tyle strach przed Kaczyńskim - sam nic nie zdziała.Nie byłby w stanie. Ja boję się Kurskiego, Brudzińskiego i innych cyników, tworzących jego dwór. Jak wiadomo "dwór tworzy króla". To oni wykorzystują jego schizoidalne zachowania dla własnych celów.Zresztą, tak zawsze w historii bywało - Kaligula też byłby niczym, gdyby nie jego dwór, który się przy nim obławiał, nie mówiąc już o innych "władcach" , zwłaszcza tych , którzy świat podpalali...


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
immune.ltd (1783 punktów)
Od samego początku mówiłem o niebezpieczeństwach jakie niesie władza Kaczyńskich. Porównanie bardzo trafne i godne uważnego przeczytania.
rysiek (4593 punktów)
Spostrzeżenia bardzo trafne. Od pewnego czasu też obawiam się rozwoju wydarzeń podobnych do hiszpańskich z lat 30-tych. Mam nadzieję że jeśli nawet "historia się powtórzy", to - jak w znanym powiedzeniu - powtórzy się co najwyżej jako farsa.
10-08-2010 08:31 
 Ocena 1 na 3
Rigoletto (3891 punktów)
>Spostrzeżenia bardzo trafne. Od pewnego czasu też obawiam się rozwoju wydarzeń podobnych do hiszpańskich z lat 30-tych.

Pisanie o analogii pomiędzy Hiszpanią z lat 30' a współczesną Polską, dowodzi albo braku znajomości historii albo o groteskowej potrzebie epatowania grozą "kaczyzmu". W czym obecna sytuacja geopolityczna przypomina tą z przed 80-ciu lat? Od kiedy to Kaczyński dysponuje możliwościami wywołania puczu wojskowego? Gdzie odpowiednicy Hitlera i Mussoliniego, którzy mogliby popierać taki pucz?
No pasaran? Nie róbmy sobie jaj. Znaj proporcję mocium panie...

>Mam nadzieję że jeśli nawet "historia się powtórzy", to - jak w znanym powiedzeniu - powtórzy się co najwyżej jako farsa.

Nie powtórzy się, bo obydwie sytuacje wcale do siebie nie przystają.
rysiek (4593 punktów)
>(...) Od kiedy to Kaczyński dysponuje możliwościami wywołania puczu wojskowego? Gdzie odpowiednicy Hitlera i Mussoliniego, którzy mogliby popierać taki pucz?
Takie absurdalne pomysły nie przyszły mi do głowy, miałem na myśli głównie bardzo ostry podział społeczeństwa i narastającą wrogość i agresywność.

>(...) Nie powtórzy się, bo obydwie sytuacje wcale do siebie nie przystają.
Mam taką nadzieję, jednak "caudillo" Jarosław bardzo się stara.
Przypuszczam, że przed wybuchem konfliktu w Hiszpanii, też nikt nie wyobrażał sobie aż tak dramatycznego rozwoju wydarzeń.
10-08-2010 13:42 
 Ocena 1 na 1
-OzA- (289 punktów)
>Przypuszczam, że przed wybuchem konfliktu w Hiszpanii, też nikt nie wyobrażał sobie aż tak dramatycznego rozwoju wydarzeń.
Błędne przypuszczenia.


Delikatna konstrukcja z gotowaną fasolką - Przeczucie wojny domowej Salvadora Dali
10-08-2010 23:25 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)

> Od kiedy to Kaczyński dysponuje możliwościami wywołania puczu wojskowego? Gdzie odpowiednicy Hitlera i Mussoliniego, którzy mogliby popierać taki pucz?
>

Coś Ci się pomyliło - to nie Hitler i Mussolini popierali "pucz", tylko ich poparto. Sami nic by nie zdziałali. Tak samo i Franco musiał zyskać popleczników. zyskali wszyscy potężnych, bo KK z papieżem na czele...Jeszcze raz powtarzam - "to dwór czyni króla" a nie odwrotnie.
wyborcza.p(*)broni_smolenskiego_krzyza.html
No, jeszcze trochę.... Historia lubi się powtarzać.

A co do Kaczyńskiego - ma za sobą siłę fundamentalistów katolickich, których nie należy lekceważyć. W imię symboli religijnych popełniono wiele zbrodni. A rozszalały sfanatyzowany tłum może dać początek tego, czego tak szybko nie da się ugasić.

P.S.1A co do puczu wojskowego - ot, analogia taka , a nie dosłowne znaczenie, które, jak widzę, należy Ci narysować?

P.S.2>>Mam nadzieję że jeśli nawet "historia się powtórzy", to - jak w znanym powiedzeniu - powtórzy się co najwyżej jako farsa.
>
A mnie tam wsio rawno czy zatłuką Cię krzyżem czy monstrancją.



(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
11-08-2010 09:06 
 Ocena 1 na 1
Rigoletto (3891 punktów)
>> Od kiedy to Kaczyński dysponuje możliwościami wywołania puczu wojskowego? Gdzie odpowiednicy Hitlera i Mussoliniego, którzy mogliby popierać taki pucz?
>>
>Coś Ci się pomyliło - to nie Hitler i Mussolini popierali "pucz", tylko ich poparto.

Piszemy o Hiszpanii. Pucz wywołał Franco, a następnie został poparty przez Hitlera i Mussoliniego.
Nie można też zapominać o tym, że siły republikańskie, miały niewiele lepszych pomocników.

>wyborcza.p(*)broni_smolenskiego_krzyza.html
>No, jeszcze trochę.... Historia lubi się powtarzać.
> A co do Kaczyńskiego - ma za sobą siłę fundamentalistów katolickich, których nie należy lekceważyć. W imię symboli religijnych popełniono wiele zbrodni. A rozszalały sfanatyzowany tłum może dać początek tego, czego tak szybko nie da się ugasić.

Bądźmy poważni, oni mogą co najwyżej kogoś opluć albo zwyzywać.

>P.S.1A co do puczu wojskowego - ot, analogia taka , a nie dosłowne znaczenie, które, jak widzę, należy Ci narysować?

Tak tak, już widzę Napieralskiego jak broni Republiki z czerwonym sztandarem w garści.
cobranix (83 punktów)
Charakterystyka genialna ale niestety bardzo smutna. Jeszcze bardziej zastanawia i martwi to że prawie połowa polaków nie widzi analogi i z pełnym zaangażowaniem popiera takiego człowieka. Jak im pokazać, że to nie jest najlepszy pomysł dla przyszłości Polski i ich samych?
immune.ltd (1783 punktów)
>Charakterystyka genialna ale niestety bardzo smutna. Jeszcze bardziej zastanawia i martwi to że prawie połowa polaków nie widzi analogi i z pełnym zaangażowaniem popiera takiego człowieka. Jak im pokazać, że to nie jest najlepszy pomysł dla przyszłości Polski i ich samych?
Edukować, mówić prawdę i nie obawiać się urażania tzw. uczuć religijnych . To ostatnie jest pułapką w którą większość dała się złapać.
finerbijk (17282 punktów)
Jedyne co ich łączy to zamiłowanie do Kościoła Katolickiego i silnego państwa. W sferze gospodarczej Kaczyński to socjalista.

Natomiast w stosunkach międzynarodowych za grosz nie wykazuje finezji Franco. Poza tym rzeczywiście trudno porównywać czasy oddzielone o prawie 100 lat.
Choć nie należy zapominać, że widmo faszyzmu cały czas gdzieś buzuje.
-OzA- (289 punktów)
>Choć nie należy zapominać, że widmo faszyzmu cały czas gdzieś buzuje.
To nie widmo. To cień.
finerbijk (17282 punktów)
>To nie widmo. To cień.

A tak, orła cień.
10-08-2010 10:40 
 Ocena 1 na 1
-OzA- (289 punktów)
>>To nie widmo. To cień.
>A tak, orła cień.
Raczej archetyp cienia.
-OzA- (289 punktów)

> Cytat:
To nie przypadek, że ...

Pański kolega chyba wpadł w ogólnonarodową histerię.
>Od jakiegoś czasu mam podobne wrażenie, iż ...
I chyba pan także się do niej zbliża.
> Cytat:
Gdy sobie to uświadamiamy, mniej zaskakuje zbieżność ...

Czy pański kolega jest psychoanalitykiem?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365