 |
Dominacja człowieka nad człowiekiem - dobra czy zła? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-01-2016 19:51 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Dominacja człowieka nad człowiekiem - dobra czy zła?
1 na 1 | Kontynuacja moich rozważań o kapitalizmie. Na początek dwa opisy z wiki:
Dominacja społeczna - przewaga danej jednostki, kilku jednostek lub grupy społecznej nad innymi jednostkami lub grupami, odnosząca się przede wszystkim do sfery polityczno-ekonomicznej. W marksistowskiej teorii struktury społecznej typ stosunków pomiędzy klasą panującą , uprzywilejowaną pod względem ekonomicznym i pod względem dostępu do władzy, a innymi klasami społecznymi.
Dominacja w zarządzaniu - jest to jedna z metod rozwiązywania konfliktów zaprezentowana przez Mary Parker Follett na konferencji Bureau of Personnel Administration w styczniu 1925. Owa metoda rozwiązywania konfliktów została podana jako pierwsza przed kompromisem i integracją. Metoda ta polega na wykorzystaniu swojej siły, czy to pochodzącej z ustaleń formalnych, czy też innych, aby rozwiązać konflikt na swoją korzyść. Jest to zwykłe narzucenie woli jednostce, która jest z nami w konflikcie. Metoda ta może być użyta do wielu rodzajów konfliktów: konfliktu między dwoma jednostkami, jednostką i grupą, grupami, przy założeniu że jedna z nich ma wyższą pozycję umocowaną formalnie lub umocowaną tradycyjnie w rozumieniu Fayola. Taka metoda rozwiązywania konfliktu organizacyjnego, czy innego, jest uznawana za najgorszą z możliwych, gdyż owszem, konflikt zostaje rozwiązany, jednak nie jego podłoże. Jednostka zdominowana czuje się przegrana i może się w niej rozwijać niechęć do osoby, która rozwiązała konflikt poprzez dominację. Jest to metoda, owszem, wygodna, jednak prowadzi ona do zbyt wielu zagrożeń jak: rozpad zespołu, a szczególnie utrata zaufania do jego przywódcy, wytworzenie się wrogich organizacji grup nieformalnych - klik. Takie rozwiązywanie konfliktów nie jest zalecane, gdyż uznawane jest za niekonstruktywne. Nie prowadzi przykładowo do wytworzenia nowych funkcjonalnych metod postępowania w rozumieniu Obłója, które mogłyby stać się składnikami budowy przewagi strategicznej. Zalecaną metodą rozwiązywania konfliktów jest integracja.
Chciałbym poznać osąd innych osób dla "dominacji". Dominacja dobra jest czy zła? W opisie dominacji w zarządzaniu pojawia się ocena "najgorszą z możliwych" - czy słusznie?
Mam dodatkowe zadanie - pytanie odnoszące się do świata zwierząt. Czy ktokolwiek mógłby zaprezentować gatunek zwierząt, którego osobnicy współpracują ze sobą i w którym nie zachodzi dominacja wśród osobników. Jeżeli nikt nie znajdzie takiego przykładu to czy dominacja jest podstawą współpracy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Alert (214 punktów) | Odnosząc się co do samej treści tematu to powinniśmy się czuć przede wszystkim równi. Nie powinniśmy się czuć lepsi.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Odnosząc się co do samej treści tematu to powinniśmy się czuć przede wszystkim równi. >Nie powinniśmy się czuć lepsi.
Gdyby było tak choć przez chwilę kapitalizm w jednej sekundzie padłby na pysk. Na tym forum nikt oprócz ciebie tak nie uważa a ty jak sądzę udajesz przed samym sobą kogoś kim nie jesteś.
Bez poczucia wyższości nie ma dominacji a bez dominacji nie ma współpracy. Bez poczucia wyższości jest bieda i niedobra śmierć. Można jedynie dziękować losowi, ze ktoś ma poczucie bycia PANEM i jednocześnie nie wolno mu pozwolić na to, żeby zaspokoił się po twoim trupie.
Sądzisz, ze strach przed anarchią jest nieuzasadniony? Ja sądzę, ze jest uzasadniony. W anarchii czeka na ciebie tylko śmierć.
|
|
|  | | Alert (214 punktów) | > >Odnosząc się co do samej treści tematu to powinniśmy się czuć przede wszystkim równi.> >Nie powinniśmy się czuć lepsi.> Gdyby było tak choć przez chwilę kapitalizm w jednej sekundzie padłby na pysk.Skądże ta ekonomia w moim poście? W której mojej wypowiedzi w tym temacie ?  > Na tym forum nikt oprócz ciebie tak nie uważa a ty jak sądzę udajesz przed samym sobą kogoś kim nie jesteś.Nie chcę siebie okłamywać i dlatego wiem co poczyniłem  Odniosłem się do tematu bo wątku z Twojego arcydzieła nie posłużę się przeczytać. Nie każdy, oj nie każdy tak myśli jak Ty, gdyby myśleli podobnie jak Ty, to o cóż pytać tych ludzi z fR? Pozdrawiam. PS. Zachciało mi się przeczytać Twój post do końca: > Sądzisz, ze strach przed anarchią jest nieuzasadniony?Skąd to wywnioskowałeś? O jakim strachu w mojej wypowiedzi była mowa? Nadajesz ton czyichś wypowiedzi swoim poglądom i to jest błędem co widać po stosunku wypowiedzi do punktów z Twojej strony, drogi Forumowiczu. > Bez poczucia wyższości nie ma dominacji a bez dominacji nie ma współpracy.Mhm, nie tyle co współpracy, ale konstruktywnej rozmowy i tutaj nie chodzi o dominacje a o czystość rozmowy, w której nie uważam Ciebie za idealnego współrozmówce - weszliśmy sobie na odcisk bo to ja czuję się wyższy haha.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Napisałeś, że nie powinniśmy czuć się lepsi, to ci odpisałem, ze powinniśmy. Bez tego 100 ludzi nie będzie działało jak 1 człowiek a bez tego byłoby marnie.
Panowanie nad ludźmi bierze się z żądzy władzy.
|
|
|  | oregani (375 punktów) (zablokowany) | Według mnie jest wręcz przeciwnie, im więcej równości, tym większy wzrost ogólnego dobrobytu.
Nie uważam także, że to poczucie wyższości jest determinujące w utrzymywaniu nierówności, lecz poczucie niższości - nie ma mowy, aby ktoś z poczuciem wyższości zdominował kogoś, kto nie czuje się ani gorszy ani lepszy, do tego zadania potrzebuje grupy o niskim poczuciu własnej wartości. Zmniejszając tę grupę, a według mnie w tym kierunku zmierza nasza ludzka rzeczywistość, stopniowo wykluczamy osoby z poczuciem wyższości jako te decydujące o kierunkach rozwoju. Porównując współczesność do tego jak świat wyglądał setki lat temu myślę, że dokonaliśmy ogromnego postępu.
|
|
|  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Na tym forum nikt oprócz ciebie tak nie uważa A skąd wiesz, co kto uważa? Ty nie czytasz wypowiedzi, tylko dyskutujesz z własnymi projekcjami. >a ty jak sądzę udajesz przed samym sobą kogoś kim nie jesteś. Co było do okazania.
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>powinniśmy się czuć >Nie powinniśmy się czuć Nikt nie ma wpływu na własne odczuwanie, więc chyba namawiasz do hipokryzji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
1 na 1 | e-duch (1053 punktów) | hej, Pytasz tak : "Dominacja dobra jest czy zła?" A ja odpowiadam tak : Nad osobnikami socjopatycznymi , narcystycznymi , egoistycznymi . oszustami,krętaczami,leniami , mało rozgarniętymi dominacja jest nie tyle dobra co konieczna , wskazana , racjonalna ,mądra. Charakter tej dominacji powinien jednak być ograniczony do minimum to znaczy nie powinien wyrządzać im krzywdy i powinien być edukacyjny Nad osobnikami mądrymi,szlachetnymi,empatycznymi dominacja jest nie tyle nie potrzebna co nie wskazana a wręcz przeciwskuteczna .  Ta idylla jest utopią  Musimy posiadać ogólnie akceptowane zasady , wartości , reguły , prawo - 7 miliardów ludzi nie będzie ze sobą pokojowo współżyć i współpracować - psychologicznie jest to przynajmniej obecnie niemożliwe. W jaki sposób uchwalić reguły i egzekwować ich przestrzeganie ? Partnerska , równościowa współpraca możliwa jest ewentualnie w kilkuosobowych grupach . Już kiedy grupa liczy kilkanaście osób powstają ogromne trudności z możliwością komunikowania się , interakcje osiągają rozmiary dla naszej zwierzęcej percepcji szalenie trudne do ogarnięcia Anarchia jako propozycja systemowa dla społeczeństwa to zanik jakichkolwiek gwarancji a pojawienie się bezpardonowej siły przemocy bezpośredniej. System neoliberalnego kapitalizmu z całym kryminalnym przemysłem niesprawiedliwości społecznej jest według mnie w wielu wymiarach dewastacyjny i destrukcyjny . Współpraca w idealnym znaczeniu powinna być dobrowolna . Powinna polegać na empatii i samoograniczeniu.Powinna polegać na zaufaniu i solidarności. Niestety ludzkość nie spełnia potrzebnych do tego warunków . pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Musimy posiadać ogólnie akceptowane zasady , wartości , reguły , prawo - 7 miliardów ludzi nie będzie ze sobą pokojowo współżyć i współpracować - psychologicznie jest to przynajmniej obecnie niemożliwe. W jaki sposób uchwalić reguły i egzekwować ich przestrzeganie ?Użyłeś tego paskudnego słowa? (teraz się zacznie) Cierpliwości życzę
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Użyłeś tego paskudnego słowa?> (teraz się zacznie)> Cierpliwości życzę  Przed chwilę podałem dziecku antybiotyk. Zrobiłem to przemocą, nie da się za nic przekonać, nienawidzi tego antybiotyku. Całkowicie zdominowałem swoje dziecko. Ty uznasz Szareleyu, że zrobiłem to dla dobra dziecka. Moje dziecko czuje się skrzywdzone przemocą jakie je spotkało i tym, że ktoś zmusił je do zachowań wbrew jego woli. Czułbyś ogarniające cię dobro, gdyby ktoś inny zmuszał cię siłą do zachowań wbrew twojej woli? Ja wiem Szarleyu, że wcisnąłem dziecku antybiotyk na siłę dla własnego dobra, narzuciłem mu swoją wolę dla własnych korzyści. To o mnie tu chodzi nie o dziecko, to ja robię co chcę, kiedy ono musi robić to czego nie chce. Tak jest ze wszelką dominacją, tak jest z każdym DOBRYM przymusem. Zdaj sobie sprawę, że kiedy musisz komuś innemu, np. mi, co jest dobre a co złe, to chcesz mnie najzwyczajniej w świecie zdominować dla własnych korzyści i bynajmniej nie dla moich. Ja przynajmniej potrafię uczciwiej od ciebie wyrazić - ja chcę realizacji własnych postulatów dla siebie samego, choć niestety muszę uwzględnić sprzeciw innych. W moim postulatach nie chodzi mi o innych, chodzi mi o mnie. Takie zasady mają obowiązywać wszystkich i wszyscy mają się im podporządkować bo ja tego chcę i nie chcę współczesnych, narzuconych mi przez innych zasad. Potrafiłbyś coś podobnego wyrazić, czy ty nadal ustalasz DOBRE zasady, żeby zbawić świat? Zacznijmy ze sobą uczciwie rozmawiać ja chcę tego a ja chcę tego to może się dogadamy. Teraz w kontekście tego, powiem ci uczciwie co mam do biednych roboli. Widziałem cierpienie takich, dokładnie wtedy kiedy sam cierpiałem i bałem się o to, co będzie przez następne kolejne dni. Widok tego cierpienia przygnębiał mnie, zasmucał, wywoływał strach i pesymizm, odbierał wszelką siłę i nadzieję. Nie chcę znaleźć się ponownie w tym położeniu. Kiedy będę słaby nie chcę być w otoczeniu ciepiących i bezsilnych ludzi, bo to może mnie osłabić tak, że już nie wyjdę stąd gdzie nie chcę być. Szukam więc wzmocnienia siebie i innych, bo siła, optymizm i nadzieja innych pociągnie mnie do góry w moim najsłabszym momencie.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Obudź się i zacznij postrzegać świat takim jakim on jest Obudź się i zacznij rozmawiać z ludźmi a nie ze swoimi projekcjami tych ludzi
>Przed chwilę podałem dziecku antybiotyk. Zrobiłem to przemocą, nie da się za nic przekonać, nienawidzi tego antybiotyku. Całkowicie zdominowałem swoje dziecko. >Ty uznasz Szareleyu, że zrobiłem to dla dobra dziecka. Tak, po to żeby było zdrowe, a może nawet przeżyło chorobę
>Moje dziecko czuje się skrzywdzone przemocą jakie je spotkało i tym, że ktoś zmusił je do zachowań wbrew jego woli.
Jutro zapomni, a jak dorośnie, będzie ci wdzięczne za opiekę.
>Czułbyś ogarniające cię dobro, gdyby ktoś inny zmuszał cię siłą do zachowań wbrew twojej woli? Nie jestem dzieckiem, a mimo to żyję w świecie obowiązków. To co ty nazywasz przymusem nadając temu słowu negatywny wydźwięk, bywa czasem zwykłą organizacją 1 Organizacją jest zakaz poruszania się po drogach lewą stroną 2 Organizacją a nie przymusem jest obowiązek szkolny 3 Organizacją jest egzekucja zobowiązań alimentacyjnych i mandatów 4 Organizacją jest uznanie praw autorskich. Jedynie ty uznajesz, że patenty spadają z nieba i nie wymagają PRACY 5 Organizacją jest dyscyplina w miejscu pracy. Oczyma wyobraźni widzę budowlańców budujących wbrew woli właściciela (twój postulat!!)i wbrew normom podziemne wyrobisko w kopalni = dziesiątki ofiar śmiertelnych !!! Zakaz palenia w metanowych kopalniach nie jest żadną właścicielską dominacją.
>Ja wiem Szarleyu, że wcisnąłem dziecku antybiotyk na siłę dla własnego dobra, narzuciłem mu swoją wolę dla własnych korzyści. To o mnie tu chodzi nie o dziecko, Nie podzielam twojego poglądu. Ty masz korzyść w postaci spokojnego snu, dziecko ma korzyść w postaci zdrowia. Kto zyskał więcej?
>Zdaj sobie sprawę, że kiedy musisz komuś innemu, np. mi, co jest dobre a co złe, to chcesz mnie najzwyczajniej w świecie zdominować dla własnych korzyści i bynajmniej nie dla moich. Mówię górnikowi, że zakaz palenia w metanowej kopalni jest zły. To nie jest dla jego korzyści?
>Ja przynajmniej potrafię uczciwiej od ciebie wyrazić - ja chcę realizacji własnych postulatów dla siebie samego, To widać i to jest szczere, hipokryzją jest wmawianie wszystkim wokół, że czynisz do dla ICH dobra. Hipokryzją było przekonywanie mnie, że jak zrezygnuję z domu to będę szczęśliwy bo będzie mnie stać na obiady w dobrych restauracjach, skoro potem wypominasz mi rzekome przepiórki. Ty chcesz dobra tylko dla siebie i dla nikogo więcej, ale zamiast pracy i wykorzystania darowanego ci przez społeczeństwo kapitału żądasz, żeby biedniejsi od ciebie cię utrzymywali podatkami. Użalasz się nad biednymi, udając jednego z nich, użalasz się nad biednymi, chcąc dla nich jeszcze gorszej biedy
>W moim postulatach nie chodzi mi o innych, chodzi mi o mnie. Takie zasady mają obowiązywać wszystkich i wszyscy mają się im podporządkować bo ja tego chcę i nie chcę współczesnych, narzuconych mi przez innych zasad. To dlaczego ganisz innych, którzy rzekomo myślą tylko o sobie? Moralność Kalego. Nie podzielam jej, a przynajmniej się staram
>Zacznijmy ze sobą uczciwie rozmawiać ja chcę tego a ja chcę tego to może się dogadamy. Bywałem wobec ciebie przykrym, nieuprzejmym, złośliwym , nazywałem cię bardzo brzydkimi, obraźliwymi słowy, ale nigdy nie byłem nieszczery!
>Teraz w kontekście tego, powiem ci uczciwie co mam do biednych roboli. Widziałem cierpienie takich, dokładnie wtedy kiedy sam cierpiałem i bałem się o to, co będzie przez następne kolejne dni. Widok tego cierpienia przygnębiał mnie, zasmucał, wywoływał strach i pesymizm, odbierał wszelką siłę i nadzieję. Nie chcę znaleźć się ponownie w tym położeniu. Kiedy będę słaby nie chcę być w otoczeniu ciepiących i bezsilnych ludzi, bo to może mnie osłabić tak, że już nie wyjdę stąd gdzie nie chcę być. Szukam więc wzmocnienia siebie i innych, bo siła, optymizm i nadzieja innych pociągnie mnie do góry w moim najsłabszym momencie.
Wybaczenia proszę, ale gdzie ty w Berlinie widzisz tych biednych cierpiących "roboli"? Ja tam i gdzie indziej widziałem spokojnie pracujących ludzi dorabiających się samochodów, jeżdżących na Baleary, fundujących dzieciom ładne zabawki. Nie przeczę, są w świecie ludzie wykluczeni, ale nie niemieccy robotnicy!!! Ich dzieci chodzą do przyzwoitych publicznych szkół, mają godziwą opiekę lekarską, a oni sami zapewnioną godną starość. Korzystają z pomocy państwa wysyłając dzieci na studia. Korzystają z opieki państwa jako klienci sklepów i najemcy mieszkań. Żyją w państwie, w którym kapitalista płacą podatki wyższe niż robotnik. Raz głosują na CDU raz na SPD, ale nie są niewolnikami!!! Pracują pod opieką państwa dającego im prawa do urlopu, ubezpieczeń, godnych warunków pracy
Mają z tego zrezygnować, bo twoje zasady wykluczają płacenie przez nich dochodowego podatku i VATu?
Proponujesz system w którym ubezpieczenie domu jest w 1000 jednopersonalnych mikrofirm bez możliwości egzekucji?
Pomyśl! Jak to ma wyglądać? 1 Nikt nie będzie w stanie wypłacić ubezpieczenia wyższego niż 1000 złotych, a część ubezpieczycieli nie zapłaci (splajtuje lub umrze) Muszę więc znaleźć 1000 polis! Nie mając za plecami egzekucji , muszę przeczytać opinie o ubezpieczycielach. Na każdego kwadrans, 8 godzin dziennie to daje MIESIĄC na procedurę ubezpieczania domu! a kiedy pracować? To jest możliwe! Tak, to jest możliwe, w strukturze ubezpieczeniowych spółdzielni, ale ty wykluczasz spółdzielczość. Przemyślałeś to?
2 Ktoś nieuważny zniszczy ci rower w stłuczce. Kto ma odkupić rower? ty czy sprawca? Przemyślałeś to?
Poznałem twoje postulaty, tym się różnimy, że ja je poznałem, ty za to kompletnie mając pojęcia o mojej pracy, wymyślasz ją sobie i obniżasz jej społeczną wartość.
Twoje postulaty są nierealne, a dowodem na to jest fakt, że kiedy dochodzi do szczegółów chowasz głowę w piasek i zamiast odpowiedzieć obrażasz, płaczesz lub unikasz odpowiedzi
Skup się na jednym. Może być przykład tego wypadku z twoim rowerem i doprowadź uczciwie temat do końca
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Obudź się i zacznij postrzegać świat takim jakim on jest >Obudź się i zacznij rozmawiać z ludźmi a nie ze swoimi projekcjami tych ludzi
Uzgodniliśmy już chyba, że ludzie nie tylko są odmienni moralnie ale również odmiennie postrzegają rzeczywistość. Inaczej doznają rzeczywistości, inaczej rozumieją ją, budują odmienne wnioski. Chcesz abym widział świat twoimi oczami? To musimy zrobić przeszczep oczu i zapewne mózgu, z tym, że wówczas nie będę już sobą.
>>zrobiłem to dla dobra dziecka. >Tak, po to żeby było zdrowe, a może nawet przeżyło chorobę
Bo widzisz Szarleyu poszedłem na łatwiznę. Zabrakło mi cierpliwości, zabrakło mi woli osiągnięcia tego celu inaczej niż poprzez przemoc. Usprawiedliwiłem sobie to tym, że jestem zmęczony, że kapitalista mnie wyzyskuje, że Szarley mnie denerwuje, że Jacek mnie osądza i nie zdobyłem się na nic innego. Na szczęście dziś już było trochę lepiej. Opamiętałem się nieco. Załóż Szarleyu, że twoje dziecko jest chore i musisz mu podać antybiotyk w przeciwnym razie ryzykujesz niekontrolowanym rozwojem jego choroby. Załóż także, że od dziecka dzieli cię szyba, której nie możesz pokonać a dziecko może jedynie zobaczyć cię i usłyszeć Czy wówczas nie osiągnąłbyś swojego celu jakim jest spożycie antybiotyku przez dziecko? A gdybyś osiągnął ten cel zza szyby czy nie byłoby to korzystniejsze dla dziecka? Przy okazji zapytam, czy naprawdę sądzisz podobnie do Jaceka, że kapitalista pod wpływem jawności kapitału i opodatkowania własności zrezygnowałby z bogacenia się? Bo jeśli, to co jeszcze miałby w życiu do zrobienia?
>Jutro zapomni, a jak dorośnie, będzie ci wdzięczne za opiekę. Jutro znowu dostanie antybiotyki i znowu przemocą jeśli się sam nie opanuję i nie znajdę sposobu bez przemocy.
>>Czułbyś ogarniające cię dobro, gdyby ktoś inny zmuszał cię siłą do zachowań wbrew twojej woli? >Nie jestem dzieckiem, a mimo to żyję w świecie obowiązków. To co ty nazywasz przymusem nadając temu słowu negatywny wydźwięk, bywa czasem zwykłą organizacją
Dziwię się, że nie zarzuciłeś mi kłamstwa. Piętnuje przemoc i posługują się przemocą. Dziś jednak spróbowałem już opamiętać się i samoograniczyć się. Nie się udało ale było lepiej niż wczoraj.
>1 Organizacją jest zakaz poruszania się po drogach lewą stroną >2 Organizacją a nie przymusem jest obowiązek szkolny >3 Organizacją jest egzekucja zobowiązań alimentacyjnych i mandatów >4 Organizacją jest uznanie praw autorskich. Jedynie ty uznajesz, że patenty spadają z nieba i nie wymagają PRACY >5 Organizacją jest dyscyplina w miejscu pracy. Oczyma wyobraźni widzę budowlańców budujących wbrew woli właściciela (twój postulat!!)i wbrew normom podziemne wyrobisko w kopalni = dziesiątki ofiar śmiertelnych !!! Zakaz palenia w metanowych kopalniach nie jest żadną właścicielską dominacją.
Zauważ, ja opisuję dominację jako źródło współpracy. Kiedy w twoim przekonaniu dominacja jest zła w moim przekonaniu jest bardzo dobra a jedynie nadmierna przekształca się z dobrej w złą Stąd też mój sprzeciw wyłącznie wobec nadmiernej koncentracji kapitału. Umiarkowana koncentracja kapitału jest korzystna dla wszystkich. Nakazy i zakazy to zawsze dominacja. Zakaz palenia w kopalni to dominacja.
>Nie podzielam twojego poglądu. Ty masz korzyść w postaci spokojnego snu, dziecko ma korzyść w postaci zdrowia. Kto zyskał więcej?
Dziecko
Niestety nie mogę dalej pisać. Mam wiele ciekawych koncepcji ale muszą poczekać. Zasypiam po robocie do 23 a przecież dosłownie zaraz do niej wracam.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Obudź się i zacznij postrzegać świat takim jakim on jest >>Obudź się i zacznij rozmawiać z ludźmi a nie ze swoimi projekcjami tych ludzi >Chcesz abym widział świat twoimi oczami? To musimy zrobić przeszczep oczu i zapewne mózgu, z tym, że wówczas nie będę już sobą. Obudź się i zacznij rozmawiać z ludźmi a nie ze swoimi projekcjami tych ludzi
I zacznij pisać po polsku, zgodnie z definicjami słów ze słownika PWN
>Nakazy i zakazy to zawsze dominacja. Zakaz palenia w kopalni to dominacja. Kryskon, znów zaczynasz bredzić
>Niestety nie mogę dalej pisać. Mam wiele ciekawych koncepcji ale muszą poczekać. Zasypiam po robocie do 23 a przecież dosłownie zaraz do niej wracam. Znów zaczynasz się użalać
a ja, naiwny, myślałem, że zacząłeś poważnie rozmawiać
|
|
| | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zakaz i nakaz Szarleyu nie obejmuje osób zgadzających się z określonymi zasadami. Nakaz i zakaz jest w swej istocie dominacją. Gdyby wszyscy byli zgodni w ogóle nie istniałoby pojęcie nakazu i zakazu.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zakaz i nakaz Szarleyu nie obejmuje osób zgadzających się z określonymi zasadami. Nakaz i zakaz jest w swej istocie dominacją.
Zakaz palenia w kopalni to dominacja?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zakaz palenia w kopalni to dominacja? Nie ma takiego zakazu, każdy może sobie kupić kopalnię wypełnioną metanem, zjechać do niej i zapalić.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | e-duch (1053 punktów) | hej, A co powiesz o kompromisie ? Istnieje według ciebie coś takiego ? Istnieje porozumienie choćby ograniczone ? Istnieją umowy , reguły , procedury , standarty , schematy ... To wszystko jest bardzo niedoskonałe i w dużej części niesprawiedliwe - lecz w pokaźnej części daje komfort pewnego bezpieczeństwa , cięgłości , pewności co do zawieranych układów . Gdybyśmy żyli nadal w kilkudziesięcio osobowych grupach struktura naszych interakcji byłaby inna lecz w 7 miliardowej społeczności - - - nie wyobrażam sobie zmiany bez rozpadu globalnych połączeń ... a dryfujemy przecież w strone przeciwną ... pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >hej, >A co powiesz o kompromisie ? >Istnieje według ciebie coś takiego ? >Istnieje porozumienie choćby ograniczone ? Istnieją umowy , reguły , procedury , standarty , schematy ... >To wszystko jest bardzo niedoskonałe i w dużej części niesprawiedliwe - lecz w pokaźnej części daje komfort pewnego bezpieczeństwa , cięgłości , pewności co do zawieranych układów . >Gdybyśmy żyli nadal w kilkudziesięcio osobowych grupach struktura naszych interakcji byłaby inna lecz w 7 miliardowej społeczności - - - nie wyobrażam sobie zmiany bez rozpadu globalnych połączeń ... a dryfujemy przecież w strone przeciwną ... >pozdrawiam >e-duch > szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
E-duchu zauważ: Ludzie od dawna już budują globalne stosunki społeczne i określają je kapitałem. Kiedy dobrze przyjrzeć się polityce można dojść do wniosku, że polityka to tylko nadbudowa dla kapitału. W polityce chodzi wyłącznie o własność (w tym szczególne formy własności jakimi są należności i oszczędności w pieniądzu). Kapitał to podstawa a polityka pochodna kapitału. Kiedy spojrzysz na historię ludzkości a w szczególności na komunizm dojrzysz, że jedynym sposobem kwestionowania kapitału było zastępowanie go urzędniczą władzą, urzędniczymi nakazami i egzekucjami i to nie jest przypadek. Jedynie władza mogła zastąpić kapitał, ponieważ kapitał to także władza. Wszystkie próby znoszenia władzy człowieka nad człowiekiem kończyły się bardzo źle dla wszystkich. Wynikały z tego załamanie się współpracy ludzi i przeraźliwa nędza
Trzeba sobie powiedzieć wprost. Źródłem współpracy ludźmi i źródłem powszechnego dobrobytu jest hierarchia, inaczej dominacja jednostek doskonalszych. Każde dziecko powinno zrozumieć,że jego dobrobyt wynika z dominacji rodzica, bez której życie dziecka zamieniłoby się w koszmar, choć niezdominowane mogłoby podejmować samodzielnie wszystkie decyzje. Niektórzy dążą do dominacji, inni poddają się dominacji dla dobra wspólnego i to ma charakter symbiozy.
Oczywiście każda symbioza może łatwo przekształcić się w pasożytnictwo, jeśli nic dominacji nie ogranicza. Tak właśnie dzieje się, we współczesnym kapitalizmie, w którym, jak wszyscy dobrze wiemy, nie ma żadnych ograniczeń dla koncentracji kapitału. Konstrukcją kapitału, który można gromadzić bez końca, sami prosimy się o pasożytnictwo społeczne. Prosisz i masz.
Kompromis i porozumienie są możliwe ale tylko w warunkach istnienia hierarchii, w sytuacji istnienia jednostki nadrzędnej i jednostek podporządkowanych.
Nie należy walczyć z istnieniem władzy, wprost przeciwnie, władzę człowieka nad człowiekiem należy budować i podtrzymywać lecz nie wolno dopuszczać do braku jej ograniczeń. Samopoczucie podwładnych musi regulować cele władców. To nie może być jedynie dobra wola władcy, bo w takich warunkach władca natychmiast zaspokoi się po trupach swoich podwładnych.
Kwestionowanie kapitału nie ma sensu bo jest to najdoskonalsza forma tworzenia hierarchii wśród ludzi, która ma jeszcze ogromny i niewykorzystany potencjał.
Współczesny kryzys to nie jest koniec kapitalizmu, to jest dopiero prawdziwy jego początek. Ludzie muszą sobie uświadomić jedynie, że napięcia społeczne, powszechne niezadowolenie, zwątpienie w powszechne wartości i upadek autorytetu współczesnej władzy jest konsekwencją nadmiernej koncentracji kapitału. Kapitał musi się koncentrować inaczej nie byłby kapitałem lecz nie bez żadnych ograniczeń. Jeśli dziecko w ogóle nie będzie sprzeciwiać się rodzicowi, rodzic zmusi dziecko, żeby żyło zgodnie z wolą rodzica i całkowicie wbrew własnej woli. Dziecko musi jednocześnie podporządkowywać się rodzicowi i sprzeciwiać mu się, ograniczając władzę rodzicielską go poziomu swoich korzyści.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie należy walczyć z istnieniem władzy, wprost przeciwnie, władzę człowieka nad człowiekiem należy budować i podtrzymywać lecz nie wolno dopuszczać do braku jej ograniczeń. Samopoczucie podwładnych musi regulować cele władców. To nie może być jedynie dobra wola władcy, bo w takich warunkach władca natychmiast zaspokoi się po trupach swoich podwładnych.
Napisał przeciwnik praw pracowniczych
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > nie wolno dopuszczać do braku jej ograniczeń.> Napisał przeciwnik praw pracowniczychKrystian cały czas tego typu stwierdzeniami łka, że nikt nie ograniczył go w 2008r. podczas podpisywania felernej umowy. Ktoś inny musi być winny, przecież nie my 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedy spojrzysz na historię ludzkości a w szczególności na> komunizm dojrzysz że jedynym sposobem kwestionowania> kapitału było zastępowanie go urzędniczą władząW komunizmie nie tyle kwestionowano kapitał, co istotę jego własności. Uważano, że należy go rozparcelować na lud robotniczo-chłopski i upratrywano w tym dla niego korzyści. Jak się okazało płonnie. > urzędniczymi nakazami i egzekucjamiZ założenia nie zastępowano w ten sposób kapitału, a jedynie na urzędników przeniesiono decyzyjność. To różnica. > to nie jest przypadekZupełnie nie. To było wprawdzie spontaniczne, ale w tamtym czasie nie do uniknięcia. > ponieważ kapitał to także władza.Owa władza w rękach nieodpowiedzialnych i niewydolnych ludzi (niewydolnych ze względu na ogrom zadań, które im stawiano) + przyjęty system jej narzucania ograniczyła produkcję kapitału. Władza tak. Pytanie, jaka? > Wszystkie próby znoszenia władzy człowieka nad> człowiekiem kończyły się bardzo źle dla wszystkichZgadza się. Władza musi być, żeby społeczeństwo funkcjonowało. Istotnym jest pytanie o jej jakość i sposób sprawowania. > Wynikały z tego załamanie się współpracy ludzi i przeraźliwa nędzaZgadza się. Czyli trochę łagodniej, niż w Twoim systemie. > Trzeba sobie powiedzieć wprost. Źródłem współpracy ludźmi> i źródłem powszechnego dobrobytu jest hierarchiaMylisz pojęcia. Źródłem współpracy ludźmi nie jest hierarchia, a potrzeba dobrobytu oraz wrodzony imperatyw eksploracji. Odpowiednio ustawiona hierarchia w tym pomaga, ale wciąż jest narzędziem, nie źródłem. > Każde dziecko powinno zrozumieć,że jego dobrobyt> wynika z dominacji rodzicaU mnie wynikało z opiekuńczości i troski, u Ciebie z dominacji. Swoją drogą większość dzieci wyczuwa, z czego wynika jego dobrobyt lub nędza. Czy powinno zrozumieć? Pytanie, w jakim wieku. Bez zrozumienia też można dobrze prowadzić i wychowywać. Małe dziecko przecież jeszcze niewiele świadomie rozumie. > bez której życie dziecka zamieniłoby się w koszmar,> choć niezdominowane mogłoby podejmować samodzielnie wszystkie decyzje.Ograniczanie dziecku możliwości jego samostanowienia jest czasem korzystne tak i dla rodzica, jak i jego samego. Aż dorośnie - wtedy nie powinno się mu już nic ograniczać. > Niektórzy dążą do dominacji, inni poddają się dominacji> dla dobra wspólnego i to ma charakter symbiozy.Zgadza się. Ważne, żeby dominacja nie miała znamion dominacji silniejszego wilka nad słabszym (cofnięcie się w postępie cywilizacyjnym) > Oczywiście każda symbioza może łatwo przekształcić się> w pasożytnictwo, jeśli nic dominacji nie ogranicza.> Tak właśnie dzieje się, we współczesnym kapitalizmieI tak czasem bywa, choć trzeba też przyznać, że: a) z jego obecnymi udoskonaleniami typu powszechne podatki, czy ochronna praw pracowniczych jest on najbardziej sprawnym systemem, który dotychczas wynaleziono. b) symbioza nie przekształca się łatwo w pasożytnictwo, to bardziej skomplikowane. > w którym, jak wszyscy dobrze wiemy, nie ma żadnych> ograniczeń dla koncentracji kapitałuBzdura. Są nim m.in. podatki progresywne, choć nie tylko. > Konstrukcją kapitału, który można gromadzić bez końca,> sami prosimy się o pasożytnictwo społeczneTo, o czym piszesz przerabiało USA przed wojną, stosując wtedy podatki regresywne. Okazało się, że to nie działa i lekcję wyciągnięto. Znów niestety jesteś na bakier z historią. > Kompromis i porozumienie są możliwe ale tylko w warunkach> istnienia hierarchii, w sytuacji istnienia jednostki> nadrzędnej i jednostek podporządkowanych.Czyli tak, jak dzisiaj. > Samopoczucie podwładnych musi regulować cele władcówTak jak w komunizmie?  > To nie może być jedynie dobra wola władcy'Dobra wola' pracodawcy jest dziś ograniczana m.in. przez prawa pracownicze, podatki (patrz Francja) itd. > bo w takich warunkach władca natychmiast zaspokoi> się po trupach swoich podwładnych.Domyślam się, że znasz tą drogą z autopsji, gdy byłeś członkiem zarządu. > Współczesny kryzysJaki kryzys? Statystycznie nigdy nie było lepiej, niż dziś. Tobie się nie wiedzie, ale Twój wyjątek tylko potwierdza regułę. Jednostki słabo potrafiące przewidywać przyszłość, uwielbiające ryzyko, nie mające czasu na sumienną ocenę sytuacji nie mają dobrze i to normalne. > napięcia społeczne, powszechne niezadowolenie, zwątpienie w> powszechne wartości i upadek autorytetu współczesnej władzy> jest konsekwencją nadmiernej koncentracji kapitałuAutorytet której władzy upadł konkretnie? > Jeśli dziecko w ogóle nie będzie sprzeciwiać się rodzicowi,> rodzic zmusi dziecko, żeby żyło zgodnie z wolą rodzica i> całkowicie wbrew własnej woliSmucą mnie siłowe rozwiązania w Twojej obecnej rodzinie i pewnie rodzinie pochodzenia. Domyślam sie, że drżysz na samą myśl o użyciu siły wbec Ciebie i jednocześnie stosujesz ją względem słabszych dzieci, bo nie znasz innych metod. Jest jeszcze zachęta, jest spokojne i cierpliwe tłumaczenie. Mądre dziecko z czasem coraz częściej będzie rozumieć, że osadzone w realiach troskliwe zachęty jego rodzica dają mu liczne korzyści i nie będzie trzeba go do wielu rzeczy zmuszać. Choć przerażonemu dziecku będzie z pewnoscią trudniej. > Dziecko musi jednocześnie podporządkowywać się rodzicowiCzyli jednak postulujesz przemoc. Jeśli ten go do tego zmusza - tak, w końcu jest silniejszy. Pytanie, czy w wychowywaniu to jedyna droga. I czy skuteczna. Można w ten sposób czasem wychować ludzi ślizgających się w podstawówce, w liceum, na studiach, życiowych nieudaczników.. > i sprzeciwiać mu się, ograniczając władzę> rodzicielską go poziomu swoich korzyści.Mądrzy rodzice sami wycofają się w odpowiednim czasie. Krystian, czy odpowiesz na moje pytanie skąd w Twoim systemie weźmiesz pieniądze na zwolnienie się na rok z pracy, by nadzorować budowę własnego domu?
Kiedy każdy pomysł
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Własność kapitału? A cóż to jest? Masło maślane? Te pojęcia to synonimy i używamy ich w sposób zrozumiały wyłącznie w alternatywne. Albo kapitał albo własność bo znaczą to samo.
Dom to fundamenty, ściany, dach, ochrona przed zimnem, przed deszczem, przed drapieżnikami. POSIADANIE domu to kapitał. POSIADANIE domu to własność.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Własność kapitału? A cóż to jest? Masło maślane? >Te pojęcia to synonimy i używamy ich w sposób zrozumiały wyłącznie w alternatywne. >Albo kapitał albo własność bo znaczą to samo. >Dom to fundamenty, ściany, dach, ochrona przed zimnem, przed deszczem, przed drapieżnikami. >POSIADANIE domu to kapitał. >POSIADANIE domu to własność. > Może wreszcie odpowiesz na stawiane ci pytania? Kto powinien ponosić materialne konsekwencje stłuczki, jeśli nieuważny kierowca spowoduje wypadek i zniszczy ci rower?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kto powinien ponosić materialne konsekwencje stłuczki > jeśli nieuważny kierowca spowoduje wypadek i zniszczy ci rower?
Krystkonizm: - wszyscy są 'etyczni' z definicji. Być może poszkodowany, bo należy obowiązkowo pomagać innym, albo jeśli obopólnie ustalą, to inaczej (ale zawsze przed wypłatą jedna strona może zerwać umowę). Efekt? a) więcej stłuczek i mniejsza przeżywalność rowerzystów b) mniejsza odpowiedzialnosć kierowców c) dalsze zubożenie rowerzystów, ale po co komu oni?
Obecna rzeczywistość: - sprawca
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Obecna rzeczywistość: >- sprawca
Powinieneś napisać - sprawca zła - przymuszony przez innych do przywrócenia dobra wg ich pojęcia dobra.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Obecna rzeczywistość: >>- sprawca >Powinieneś napisać - sprawca zła - przymuszony przez innych do przywrócenia dobra wg ich pojęcia dobra.
A jak TY byś chciał? Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wg ich pojęcia dobra
Krystkońska definicja dobra: 1. Inni pracują na Krystiana, Krystian nigdy na innych 2. Inni odpowiadają za swoje stłuczki, Krystian nigdy 3. Uczciwsza niż obecna etyka wg Krystiana (tu nie bardzo wiadomo, o co chodzi)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Powinieneś napisać - sprawca zła
Poza tym czytasz nieuważnie. Przecież szarley napisał "stłuczki, jeśli nieuważny kierowca spowoduje wypadek i zniszczy rower".
Straty materialne, pogięte koło to jeszcze nie zło. Złem byłaby ucieczka z miejsca wypadku kierowcy samochodu, lub miganie się od płacenia.
Miałem ostatnio stłuczkę, wobec błagań sprawcy nie wezwałem Policji i facet nagle nie odbiera telefonów, przestaje odpisywać na maile. Na szczęście zajęło się nim już PZU, a ja po 1.5 mies. jeżdżę wyremontowanym wozem.
Co byś zrobił na moim miejscu? Wytłumaczył się SMSem, że pojawiłeś się w nieodpowiednim czasie i przepraszasz za swoje pierwszeństwo oraz szybko pokryjesz swoje straty w wysokości 6 tys. PLN żeby mu przypadkiem nie zrobić kłopotu? Tak wygląda Twoje 'dobro' i 'zło'?
PS sprawca, który we mnie uderzył nie miał prawa jazdy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Własność kapitału? A cóż to jest?
Na drodze stoi samochód. Czyj on jest? a) sąsiada b) wspólny (wszyscy z osiedla mogą nim jeździć) c) Twój
Podpunkty a), b) i c) zawierają w sobie pewną różnicę dla potencjalnych użytkowników samochodu, kapujsz.
> Dom to fundamenty, ściany, dach, ochrona przed > zimnem, przed deszczem, przed drapieżnikami.
Odpowiedz w końcu na moje pytanie o nadzór budowy własnego domu w Twoim systemie. A może to zbyt trudne?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Własność kapitału? A cóż to jest?
Może inaczej. Widzisz różnicę pomiędzy: a) samochodem, którego nikt nie może Ci odebrać bez Twojej zgody (chyba, że popełnisz przestępstwo) b) samochodem, który ogół może Ci odebrać w każdej chwili uchwaleniem drakońskiego podatku, brakiem możliwości kredytu, czy brakiem instancji do której odwołasz się, jeśli złodziej Ci go ukradnie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Zgadza się. >Zgadza się. >Zgadza się. Dżizus ktoś zhakował Jackowi konto na fr i podszywa się za niego. Kim jesteś? Przedstaw się.
>Tobie się nie wiedzie, ale Twój wyjątek tylko potwierdza regułę. Jednostki słabo potrafiące przewidywać przyszłość, uwielbiające ryzyko, nie mające czasu na sumienną ocenę sytuacji nie mają dobrze i to normalne.
>Smucą mnie siłowe rozwiązania w Twojej obecnej rodzinie i pewnie rodzinie pochodzenia. Domyślam sie, że drżysz na samą myśl o użyciu siły wbec Ciebie i jednocześnie stosujesz ją względem słabszych dzieci, bo nie znasz innych metod. Jest jeszcze zachęta, jest spokojne i cierpliwe tłumaczenie. Mądre dziecko z czasem coraz częściej będzie rozumieć, że osadzone w realiach troskliwe zachęty jego rodzica dają mu liczne korzyści i nie będzie trzeba go do wielu rzeczy zmuszać. Choć przerażonemu dziecku będzie z pewnoscią trudniej.
>Czyli jednak postulujesz przemoc. Jeśli ten go do tego zmusza - tak, w końcu jest silniejszy. Pytanie, czy w wychowywaniu to jedyna droga. I czy skuteczna. Można w ten sposób czasem wychować ludzi ślizgających się w podstawówce, w liceum, na studiach, życiowych nieudaczników.. Nie to jednak ty. Twój jad jest jak podpis cyfrowy, nie do podrobienia. Skąd Jacku tyle trucizny w tobie? Strach przed przekroczeniem murów twojego osiedla przez lumpa?
>W komunizmie nie tyle kwestionowano kapitał, co istotę jego własności. Tak kwestionowano maślalność masła. Kwestionowano własność prywatną czyli inaczej prywatny kapitał. Urzędnicze decyzje, nakazy i egzekucje miały zastąpić WŁASNOŚĆ PRYWATNĄ, miały zastąpić kapitał. Komunizm polegał na tym "władzę prywatnego właściciela nad wszystkimi w przestrzeni jego własności zastępuje "demokratycznie" wybrany spośród podporządkowanych pracowników najemnych urzędnik. Początkowo ci urzędnicy byli nawet i demokratycznie wybierani, nie mogli jednak skutecznie rządzić bo brakowało im nie tylko umiejętności ale przede wszystkim właściwych motywów - pragnienia wzbogacenia się.
>Uważano, że należy go rozparcelować na lud robotniczo-chłopski i upratrywano w tym dla niego korzyści. Jak się okazało płonnie.
Prości ludzie chcieli wyrwać się spod jarzma władzy, która ich głęboko unieszczęśliwiała w życiu. Mogę ci przedstawić przykładowe źródło cierpień z autopsji: jak to możliwe, że inni chwalą się szczęściem, osiągnięciami, zwiększającymi się wpływami, osobistym rozwojem, nowymi inwestycjami, ciekawymi sposobami spędzania wolnego czasu, kiedy ja nie mogę nawet wykarmić własnych dzieci i nie mogę zapewnić im podstawowego bezpieczeństwa gwarantującego przetrwanie. Pojedynczy ludzie, grupy społeczne, narody nieustająco porównują się ze sobą. Można by rzec wręcz, że porównywanie się z innymi to podstawowa czynność życiowa homo sapiens i nawet nie musisz temu zaprzeczać bo i bez tego wiem, że się z tym nie zgodzisz. Spore różnice społeczne to murowane nieszczęście. I nie tylko zależnych biedaków ale także dominujących bogaczy. Dominujący bogacze są nieszczęśliwi z tego powodu, że zależna biedota nie jest wdzięczna kapitalistów wspaniałości, że zamiast dziękować za łaskę pańską chcą PANU skoczyć do gardła. Tak działają różnie - wystarczy że są, a może być obfitość jakiej nigdy nie było a i tak będzie nieszczęście.
>Z założenia nie zastępowano w ten sposób kapitału, a jedynie na urzędników przeniesiono decyzyjność. To różnica.
Nie zastępowano tylko decyzyjność właścicieli prywatnych nad społecznością zastępowano decyzyjnością wybranych urzędników. No to rzeczywiście nie zastępowano.
>To było wprawdzie spontaniczne, ale w tamtym czasie nie do uniknięcia.
Teraz na szczęście dla wszystkich mamy świadomego Jacka, który uratuje świat przed zejściem ze ścieżki dobrobytu jakiego jeszcze ludzkość nie przeżyła. A Jacek świadomy jest, że hej. Jacku przyznaj! Martwisz się już o zastrzeżenie osiedla, w którym mieszkasz dla sobie podobnych? Chcesz wychodzić każdego ranka ze swojego uporządkowanego mieszkania, wsiadać do swojej wypasionej fury, przechodząc rozglądając się wokół i dostrzegać samych wspaniałych ludzi? Takich cudownych jak ty sam?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Ponawiam pytanie :
Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra? Przypomnę chodzi o szkodę wyrządzoną przez nieuważnego kierowcę, który powodując kolizję zniszczył ci rower)
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Mogę ci przedstawić przykładowe źródło cierpień z autopsji: jak to możliwe, że inni chwalą się szczęściem, osiągnięciami, zwiększającymi się wpływami, osobistym rozwojem, nowymi inwestycjami, ciekawymi sposobami spędzania wolnego czasu, kiedy ja nie mogę nawet wykarmić własnych dzieci i nie mogę zapewnić im podstawowego bezpieczeństwa gwarantującego przetrwanie.
Przestań łgać!!!!!!! Stać cie na najem mieszkania za 1000 euro miesięcznie a oszczędzasz na jedzenia dla dzieci ? W twoim kraju nie ma głodnych dzieci W twoim kraju robotnicy jeżdżą na wakacje na Baleary
Jesteś jedynym robotnikiem w Berlinie, który dzieciom nie zapewnia minimum JEDYNYM!
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Przestań łgać!!!!!!!
Szarlweyu skoro ty czy Jacek w swej potężnej arogancji wobec innych ludzi nie jesteście w stanie pojąć rzeczywistych frustracji to ja ci tylko pomagam to zrozumieć.
Po co miałbym cię okłamywać? Na porozumienie z tobą czy twoje poparcie dla moich postulatów nie liczę.
Wstyd sobie tylko publicznie robię, żebyś ty mógł to zrozumieć. Wszyscy udają Supermanów jakbyś jeszcze nie zauważył, każdy zdobywa nowy majątek, Jacek mówi o statystycznym raju na ziemi. Nie jest łatwo przyznać się, ze jest się odbiciem tego ogromnego sukcesu tak wielu ludzi. W tych czasach taka deklaracja to automatycznie wykluczenie z elit i ostracyzm.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Przestań łgać!!!!!!! >Szarlweyu skoro ty czy Jacek w swej potężnej arogancji wobec innych ludzi nie jesteście w stanie pojąć rzeczywistych frustracji to ja ci tylko pomagam to zrozumieć.
Przestań łgać. Po prostu przestań łgać
>Po co miałbym cię okłamywać? Na porozumienie z tobą czy twoje poparcie dla moich postulatów nie liczę. Nie wiem po co, ale strasznie kłamiesz Stać cię na najem mieszkania za 1000 euro miesięcznie a narzekasz że nie jesteś wstanie nakarmić dzieci? Mieszkasz w Berlinie, masz pracę i narzekasz że nie jesteś wstanie nakarmić dzieci? To są kłamstwa
>Nie jest łatwo przyznać się, ze jest się odbiciem tego ogromnego sukcesu tak wielu ludzi. To po co przyznajesz się do głupich wymysłów wciskając wszystkim wokół kit że to prawda?
Ty i bieda? Żyjesz jak pączek w maśle w porównaniu z 99% polskich robotników!
>Na porozumienie z tobą czy twoje poparcie dla moich postulatów nie liczę. Nie licz skoro twoimi argumentoma są jedynie kłamstwa a odpowiedzi na pytania nadal brak Powtórzę: Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra? (Przypomnę chodzi o szkodę wyrządzoną przez nieuważnego kierowcę, który powodując kolizję zniszczył ci rower) Proste pytanie, na które unikasz odpowiedzi. Trzybaby być matołem, żeby pójść za "wodzem" który nie poradzi na tak proste pytanie odpowiedzieć Aż tak głupi nie jestem
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Przestań łgać!!!!!!!Czekaj, a może on nie łże? Może ma dwadzieścioro dzieci? No, niełatwo taką czeredę wykarmić. Pewnie stąd ten kolosalny czynsz za mieszkanie, musi być duże
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Przestań łgać!!!!!!!> Czekaj, a może on nie łże? Może ma dwadzieścioro dzieci? No, niełatwo taką czeredę wykarmić. Pewnie stąd ten kolosalny czynsz za mieszkanie, musi być duże  Ma czworo (jeśli pisze prawdę, a zakładam że pisze) Już przy czworgu ma Kindergeld wyższy niż pensja polskiego robotnika (797 Euro) de.wikipedia.org/wiki/Kindergeld_(Deutschland)Przy 20, to kwota 4333 Euro Ale jak się marzyło żyć truflami i kawiorem to można się sfrustrować
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Już sie przedstawiłem, pamięć dobra ale krótka? > Jacku przyznaj! Martwisz się już o zastrzeżenie osiedla,> w którym mieszkasz dla sobie podobnych? Chcesz wychodzić> każdego ranka ze swojego uporządkowanego mieszkania, wsiadać> do swojej wypasionej fury, przechodząc rozglądając się wokół> i dostrzegać samych wspaniałych ludzi? Takich cudownych jak ty sam?Krystkon, to we mnie jest jad, a może jeszcze frustracja?  Nie wiem jak to się dzieje, iż Tobie się nie udaje, nie jestem Twoim psychoanalitykiem. Raczej sam się zastanów i rusz d*** bo naprawde wielu się udaje (zwłaszcza po uniwersytecie). Męczysz bułę tym pisaniem, zamiast wziąć się za siebie. Chyba nie warto tracić czasu na rozmowy z Tobą.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Już sie przedstawiłem, pamięć dobra ale krótka?> > Jacku przyznaj! Martwisz się już o zastrzeżenie osiedla,> > w którym mieszkasz dla sobie podobnych? Chcesz wychodzić> > każdego ranka ze swojego uporządkowanego mieszkania, wsiadać> > do swojej wypasionej fury, przechodząc rozglądając się wokół> > i dostrzegać samych wspaniałych ludzi? Takich cudownych jak ty sam?> Krystkon, to we mnie jest jad, a może jeszcze frustracja?  > Nie wiem jak to się dzieje, iż Tobie się nie udaje, nie jestem Twoim psychoanalitykiem.> Raczej sam się zastanów i rusz d*** bo naprawde wielu się udaje (zwłaszcza po uniwersytecie).> Męczysz bułę tym pisaniem, zamiast wziąć się za siebie.> Chyba nie warto tracić czasu na rozmowy z Tobą.> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćNo przecież ruszam dupa nieustannie aż twoja się trzęsie. Po nocach nie śpię i piszę tu, żeby wyjść na ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Po nocach nie śpię i piszę tu, żeby wyjść na ludzi>  > No comments.> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> Doszukuje się w tym niepoważnego traktowania innych czytelników tego forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > Doszukuje się w tym niepoważnego traktowania innych czytelników tego forum.Sam z siebie robisz niepoważnego człowieka Zarobek o którym marzy prawie każdy polski robotnik, poziom konsumpcji na jaki nie stać żadnego polskiego nauczyciela i nieustanny lament na swoją "biedą"  Powtórzę pytanie: Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra? (Przypomnę chodzi o szkodę wyrządzoną przez nieuważnego kierowcę, który powodując kolizję zniszczył ci rower)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Doszukuje się w tym niepoważnego traktowania innych czytelników tego forum.
Nie ma, jak grożenie palcem naprzemiennie z niebotycznymi jękami. Jak Kuba Bogu, tak Bożek Krystkonowi. Patrz wpis szarleya. Odpowiedz lepiej na pytanie skąd weźmiesz pieniądze, by na rok zwolnić sie z pracy i nadzorować budowę własnego domu w krystkonizmie, vide proponowane przez Ciebie mikro-transze płatnicze.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Doszukuje się w tym niepoważnego traktowania innych czytelników tego forum. Lekceważące wobec innych czytelników jest każde przejście na grunt nie dających się zweryfikować anegdot, a od tego sam nie jesteś wolny (choć muszę przyznać, że Twoi interlokutorzy przewyższają Cię nie tylko własną liczebnością, ale i - właściwie przede wszystkim w - ilością oraz natężeniem adresowanych do Ciebie obelg i złośliwości).
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Doszukuje się w tym niepoważnego traktowania innych czytelników tego forum. >Lekceważące wobec innych czytelników jest każde przejście na grunt nie dających się zweryfikować anegdot, a od tego sam nie jesteś wolny (choć muszę przyznać, że Twoi interlokutorzy przewyższają Cię nie tylko własną liczebnością, ale i - właściwie przede wszystkim w - ilością oraz natężeniem adresowanych do Ciebie obelg i złośliwości). > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Czasem muszę odreagować złość. Chwilami atakowany, poniżany, wykluczany, niszczony chciałbym jak każde zwierzę oderwać atakującemu leb ale ograniczam się resztką sił do anegdot. Podobnie do innych bywam agresywny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czasem muszę odreagować złość. Programowa rezygnacja z odwetu ułatwia panowanie nad emocjami, np. na mnie nie robią wrażenia najzłośliwsze nawet minusy, bo przyjęłam zasadę, że sobie za nie nie powetuję.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czasem muszę odreagować złość. >Programowa rezygnacja z odwetu ułatwia panowanie nad emocjami, np. na mnie nie robią wrażenia najzłośliwsze nawet minusy, bo przyjęłam zasadę, że sobie za nie nie powetuję.
Nie bez przyczyny natura wyposażyła człowieka i inne stworzenia w pragnienie odwetu. Kiedy ktoś cię zaatakuje, znienawidź go, zemścij się i zniszcz zanim zaatakuje ponownie i zniszczy ciebie. To instynkt, który ma ograniczyć ilość wrogów w otoczeniu i zwiększyć szansę na przetrwanie.
Ponadto ludzie kochają bezmyślną furię. Weźmy takiego Mike Tysona. Dopóki był furiatem, bezmyślną bestią walącą pięścią w łeb innych człekokształtnych, dopóty był skąpany w złocie, wyposażony w świadczenia innych ludzi, zapraszany na przyjęcia i prawie cały świat chciał z nim obcować. Chłopak jednak osłabł, zaczął odczuwać co innego niż wściekłość, wyrażać co myśli i natychmiast stracił wszelki respekt, nikt nie chce już z nim obcować.
Czy zatem warto rezygnować z agresji? Ja w znacznym stopniu zrezygnowałem i popatrz jak co niektórzy zwracają się do mnie. Głęboka pogarda.
A gdybym był agresywny, kłamliwy, arogancki, bezwzględny natychmiast nabraliby do mnie szacunku. Tak to działa. Nie rezygnuję więc całkowicie z agresji, żeby zachować resztki godności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> gdybym był agresywny, kłamliwy, arogancki, bezwzględny natychmiast nabraliby do mnie szacunkuAha...  (Tylko teraz nie bardzo rozumiem po co próbujesz tu "sprzedać" cokolwiek poza złością.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >gdybym był agresywny, kłamliwy, arogancki, bezwzględny natychmiast nabraliby do mnie szacunku> Aha... (Tylko teraz nie bardzo rozumiem po co próbujesz tu "sprzedać" cokolwiek poza złością.)> Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.Na pewno nie po to, żeby zyskać szacunek i uznanie, te straciłem już bez reszty. Po to, żeby zrobić coś dobrego, coś w co wierzę, cos co skierowanie jest ku życiu i nie w przeciwną stronę, coś co nada mojemu życiu sens. Ale pomieszane jest to z nienawiścią i pragnieniem zemsty czemu nie przeczę. Agresja pozwala mi czasem pragnienie odwetu zaspokoić, w końcu jestem tylko człowiekiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Po to, żeby zrobić coś dobregoRobiąc przemocą coś dobrego zmuszasz nas do połknięcia lekarstwa. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Po to, żeby zrobić coś dobrego> Robiąc przemocą coś dobrego zmuszasz nas do połknięcia lekarstwa.  > Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.> No tak z tym, ze moje emocje też są ważne. Niemniej spróbuję ograniczyć swoje anegdoty i skupić się na argumentach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Czasem muszę odreagować złość.Kup sobie kolorowanki antystresowe i kredki. Wypróbowałam, to naprawdę działa
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Po nocach nie śpię i piszę tu, żeby wyjść na ludzi
No dobra, potraktuję Cię odrobinę poważniej, choć na to swoim ciągłym jęczeniem, ignorancją i biernością nie zasługujesz. Jak Twoje pisanie smakuje dzieciom? Dajesz im to na śniadanie, obiad, czy kolację?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Po nocach nie śpię i piszę tu, żeby wyjść na ludzi.
On nie śpi by spać mógł ktoś. On jeden cierpi za miliony. Oto Winkelried ożył.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > On nie śpi by spać mógł ktoś. On jeden cierpi za miliony.No nie tak znów za miliony Denominacja była
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No nie tak znów za milionyW każdym razie za biednych (im też sie przecież poprawi  niejako przy okazji interesu życia Marzyciela-Krystkona) "Będzie Pan zadowolony, na pewno!!!" 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >On nie śpi by spać mógł ktoś. On jeden cierpi za miliony.> No nie tak znów za miliony> Denominacja była  Ja bym powiedział, że on może cierpieć nawet za miliardy. Jego romantyczna chęć cierpienia nie ma granic.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja bym powiedział, że on może cierpieć nawet za miliardy.> Jego romantyczna chęć cierpienia nie ma granicZgadzam się. Ten typ tak ma i palcem nie ruszy, aby przestać marzyć cierpiąc i coś w końcu pożytecznego dla siebie i rodziny zrobć. Na moje współczucie nie zasługuje, zwłaszcza dlatego, że nawet gdyby - uczepiłby się go, jak rzep psiego ogona. Naprawdę, po tej rocznej sesji tutaj z Krystkonem mam b. niską ocenę profesjonalizmu polskiej windykacji. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mogę ci przedstawić przykładowe źródło cierpień z autopsji:> jak to możliwe, że inni chwalą się szczęściem, osiągnięciami,> zwiększającymi się wpływami, osobistym rozwojem, nowymi inwestycjami,> ciekawymi sposobami spędzania wolnego czasu, kiedy ja nie mogę> nawet wykarmić własnych dzieci i nie mogę zapewnić im podstawowego> bezpieczeństwa gwarantującego przetrwanie.Biedaczysko, i myślałeś pewnie z troską i należytą uwagą o dzieciach, szczęściu, osiągnięciach, pewnie złotych sygnetach na palcach, zwiększaniu wpływów, osobistym rozwoju, nowych inwestycjach.. podpisując ryzykowną umowę kredytową w 2008r, gdy banki dawały obficie kredyty we frankach na 110% wartosci nieruchmości, 1 CHF = 2.2 PLN, nieruchomości były z cenami na szczycie górki, a Ty w punkcie zwrotnym kariery windykatora!No comments. > Pojedynczy ludzie, grupy społeczne, narody nieustająco porównują się ze sobąTo jest właśnie jedno ze źródeł cierpienia. Tylko tak dalej, Krystian. Ty to przecież lubisz. > Można by rzec wręcz, że porównywanie się z innymi to> podstawowa czynność życiowa homo sapiensPiękna teoria i pewnie jeszcze najprawdziwsza na swiecie, jak bum cyk cyk  Ja się nie porównuję, szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzi, kto ile ma albo nie ma. > i nawet nie musisz temu zaprzeczać bo i> bez tego wiem, że się z tym nie zgodzisz.To nie kwestia zgody, lub niezgody. Kreślisz nam tu swoje projekcje rzeczywistości żyjąc w swoim mentalnym grajdołku, bo Ci odrobinę lżej, ale to zwykłe projekcje goscia, który nigdy nie doszedł do powodów swoich życiowych porażek, samoświadomości i pokory stara się unikać jak ognia, a już uchowaj Panie Boże jakie wnioski! > Spore różnice społeczne to murowane nieszczęścieByłeś prezesem firmy windykacyjnej, chciałeś wybudować dom!! > Dominujący bogacze są nieszczęśliwi z tego powoduByłeś nieszczęśliwy z tego powodu, że nie mogłeś wyrywać od windykowanych więcej, a od 'kolegów' z branży się obronić? > że zależna biedota nie jest wdzięczna kapitalistów> wspaniałości, że zamiast dziękować za łaskę pańską> chcą PANU skoczyć do gardła.Nie ma, jak przemycony co jakiś czas jadzik  Pokaż choć jednego, kto prócz Ciebie chce swojemu pracodawcy tak szybko skoczyć do gardła. > Tak działają różnie - wystarczy że są, a może być obfitość> jakiej nigdy nie było a i tak będzie nieszczęście.Tak działa pazerność na kapiatł, władzę, ryzykanctwo oraz nieporadność życiowa cwaniaka, który choć na studiach się ślizgał (jak sam pisze) na starcie miał znacznie więcej, niż inni. > > Z założenia nie zastępowano w ten sposób kapitału,> > a jedynie na urzędników przeniesiono decyzyjność. To różnica.> Nie zastępowano tylko decyzyjność właścicieli prywatnych> nad społecznością zastępowano decyzyjnością wybranych urzędników.Szeroka społeczność tu nie ma nic do gadania i w Twoim systemie też by nie miała. Feudalna w swoich założeniach Rosja po prostu na fali rewolucji zmieniła decyzyjne osoby na jeszcze bardziej pazerne i mniej kompetentne od dawnych bojarów, do tego rozmnażając urzędników. Efekt po latach? Popatrz na PKB w Rosji w porównaniu do wielkości kraju i liczby mieszkańców. Pojedź sobie tam i porozmawiaj z Rosjanami, zestawiając ich stopę życiową z przeciętnym Niemcem. Polecam (pracowałem w obu krajach). Bolszewicy też chcieli rewolucją odebrać władzę i kapitał bojarom i nawet im się to udało. Też twierdzili, że od teraz będzie tylko lepiej, a nawet narzucili tą swoją doktrynę paru krajom (pewnie nie pamiętsz, boś był dzieciakiem)> No to rzeczywiście nie zastępowano.Tylko utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nie rozumiesz, co sam co piszesz. Nie zastępowano kapitału. On został znacjonalizowany. U Ciebie różnica polegać będzie na tym, że: a) będzie tak szybko przechodził z prywatnych rąk do innych prywatnych rąk, że nikt się nim nawet nie nacieszy b) z czasem zaniknie - nikt nie będzie zainteresowany wytwarzaniem kapitału w tak niepewnych czasach b) nawet cwaniacy się nim nie nacieszą, będą strącani przez kolejne rewolucje i zastępowani przez kolejnych cwaniaków (Twoja analogia do Afryki bynajniej nie była chybiona) > Teraz na szczęście dla wszystkich mamy świadomego Jacka,> który uratuje świat przed zejściem ze ścieżki dobrobytu> jakiego jeszcze ludzkość nie przeżyłaNieśmiało zauważę, że to Niejaki K H-K robi tu za mesjasza i mędrca w jednym Ponawiam moje pytanie: skąd weźmiesz pieniądze na nadzór budowy swojego domu w krystkonizmie. Jak sam napisałeś, musiałbyś w nim zwalniać tysiące mikro-transz płatniczych za mikro-postępy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Oj Jacku, kto jeśli nie ja, zakwestionuje współczesną moralność? Zauważ jaką to wściekliznę wywołuje u innych. Kto się na to odważy?
I o co ci chodzi z tymi odniesieniami do Bolszewików? Jestem odwrotnością Bolszewików. Przypisałem własności prywatnej największą wartość.
To ty ze swoim prawem pracy, urzędniczymi egzekucjami długów, maksymalnym czasem pracy, minimalnym wynagrodzeniem i współwłasnością jesteś Bolszewikiem. Do siebie samego z tymi tekstami. Ja chcę żeby wszystko było prywatne i bez żadnej współwłasności. Jestem fundamentalnym kapitalistą -czysty kapitał zero urzędników.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (..) Przypisałem własności prywatnej największą wartość (..)> chcę żeby wszystko było prywatne i bez żadnej współwłasności.> Jestem fundamentalnym kapitalistą -czysty kapitał zero urzędnikówTak, u Ciebie różnica względem Bolszewików polegać będzie na tym, że: a) kapitał będzie tak szybko przechodził z prywatnych rąk do innych prywatnych rąk, że nikt się nim nawet nie nacieszy b) kapitał z czasem zaniknie - nikt nie będzie zainteresowany wytwarzaniem kapitału w tak niepewnych czasach c) nawet cwaniacy się nim nie nacieszą, będą strącani przez kolejne rewolucje i zastępowani przez kolejnych cwaniaków (Twoja analogia do Afryki bynajmniej nie jest chybiona). Jednak metody masz te same co u Bolszewików i o to mi chodzi z odniesieniami. A poza boleszewizmem masz.. spore zadatki na niemowę lub chorobę zwaną celowymi zanikami pamięci  . Ponawiam pytanie: skąd weźmiesz pieniądze na nadzór budowy swojego domu w krystkonizmie. Jak napisałeś, musiałbyś w nim zwalniać tysiące mikro-transz płatniczych za mikro-postępy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Powtórzę 100-tny raz, ze kapitał nie jest tzw. dobrem, kapitał jest własnością - posiadaniem dobra. Kiedy dobra zaspokaja potrzeby kapitał określa kolejność i stopień zaspokojenia.
Nie mów o wytwarzaniu kapitału jak o wytwarzaniu dóbr. Kapitał to hierarchia w produkcji i konsumpcji ale ani produkcją ani konsumpcją nie jest. Kapitał określa kto decyduje a kto podporządkowuje się decyzjom innych ale nie jest ani stołkiem ani szafa, samochodem czy nawet ziemią. Kapitał ustala kto rządzi na określonym terenie ale terenem nie jest.
I nie mów, ze w moim modelu kapitał przechodziłby bezpodstawnie z rąk do rąk bo czy komuna czy współczesny kapitalizm ci sami ludzie siedzą przy korycie. W moim modelu tez ci sami siedzieliby tyle, ze nie zablokowaliby już innym dostępu do koryta jak robią to teraz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Powtórzę 100-tny raz, ze kapitał nie jest tzw. dobrem, kapitał> jest własnością - posiadaniem dobra. Kiedy dobra zaspokaja> potrzeby kapitał określa kolejność i stopień zaspokojenia.Trudno dyskutować z mantrą, ale też nie warto. > Kapitał określa kto decyduje a kto podporządkowuje się> decyzjom innychMylisz hierarchię z kapitałem. > ale nie jest ani stołkiem ani szafa, samochodem czy nawet ziemią.Trudno dyskutować z mantrą. > Kapitał ustala kto rządzi na określonym terenie ale terenem nie jest.Od lat mylisz hierarchię i władzę z kapitałem, trudno dyskutować z mantrą. > I nie mów, ze w moim modelu kapitał przechodziłby> bezpodstawnie z rąkA z jakiego powodu mam nie mówić, skoro tak właśnie by było? > W moim modelu tez ci sami siedzieliby tyle, ze nie zablokowaliby> już innym dostępu do koryta jak robią to terazTyle, że w Twoim systemie nie ma koryta, jest za to anarchia + powszechna bieda i wąska grupa cwaniaków stojących ponad zasadami i ssących resztę. Co z moim pytaniem o mikro-transze i przeznaczany na nie czas? Szlifujesz mistrzostwo w amnezji? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Może jednak na pytania odpowiesz?
Chcesz zmieniać świat? Potrzebujesz zwolenników Brak odpowiedzi na elementarne pytania jest skrajnym przykładem chamstwa i arogancji. Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników
Wszechmocny Krystkon zmieni i te zasady, wszyscy ludzie będą mu chodzić jak w zegarku "bo jestem geniuszem, tak chcę i tak będzie". Kojarzy mi się tu Star Wars "Przebudzenie Mocy" i najwyższy porządek (oglądałem kilka dni temu).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >> Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników >Wszechmocny Krystkon zmieni i te zasady, Zapewne ale skoro kapitał = władza, gówno = miód a arogantem jest każdy... (szkoda że hipkrystkotyta nie zauważa jaką arogancją jest nieodpowiadanie na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników >Wszechmocny Krystkon zmieni i te zasady, wszyscy ludzie będą mu chodzić jak w zegarku "bo jestem geniuszem, tak chcę i tak będzie". Kojarzy mi się tu Star Wars "Przebudzenie Mocy" i najwyższy porządek (oglądałem kilka dni temu). > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacku wyobraź sobie, że ktoś ciężko pracuje i oszczędza każdy grosz. Zaoszczędzone grosze wydaje na materiały budowlane i z ogromnym trudem i ogromnym wysiłkiem, w każdej wolnej chwili samodzielnie buduje sobie mały domek na działce, którą otrzymał od rodziców po podziale ich działki na pół. Pracuje 7 dni w tygodniu i po 12 godzin, jest wykończony ale ciągnie go marzenie o własnym domku. Buduje ten domek, kiedy podobni do niego ludzie w knajpie obok dopijają piątego browara śmiejąc się do łez.
Udaje mu się, kończy budowę i szczęśliwy wprowadza się do tworu własnych rąk i determinacji, cieszy się jak dziecko. Podobni do niego ludzie z knajpy obok smucą się bo nie mają nic prócz zniszczonej wątroby i rozdętego brzucha.
Przychodzi krystkon i proponuje. Zaewidencjonujmy wszelką własność prywatną i opodatkujmy ją podatkiem od własności określanym przez wszystkich w demokracji bezpośredniej, co prawda właściciele uzyskają debet w wysokości wartości ich majątku lecz jeśli nie podołają zapłacie podatku od własności pomimo debetu, utracą własność na rzecz tych, którzy wycenią ich mienie najwyżej.
Krystkon zwraca się do właściciela małego domku, wyrwanego przez niego własnymi rękami z ziemi, mówiąc - to będzie miało sens wtedy tylko jeśli się na to sam zdecydujesz, to nie może być na chama i wbrew twojej woli - czy mógłbyś się z tym zgodzić?
Widzisz Jacku jakie proste zadanie?
Pewnie wydaje ci się, że właściciel małego domku prędzej zwariowałby niż zgodziłby się na takie zasady ale przekonuję cię, że to jest dobre również dla niego. Kompletnie nie doceniasz potęgi współpracy. Wyobraź sobie jak wyglądałby świat i życie gdyby ludzie byli ze sobą zupełnie zgodni, gdyby wszyscy mieli jeden mózg, np.twój mózg i każdy z zbliżonym stanie.
Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki o byle kęs ze śmietnika tylko doskonałe współdziałanie, w którym podwładny nie kwestionuje nadrzędności przełożonego lecz efektywnie wykonuje jego polecenia, wierząc w jego kompetencje i w przekonaniu, że ten działa dla ich wspólnego dobra. Oczywiście element rywalizacji pozostaje.
Choć ja już znam twoją ocenę. Wystarczy ludzi pozbawić kar za zdradzenie tajemnic a natychmiast zaczną przebijać się dzidami. A tak nieświadomi, bezwiedni mogą zachować względny spokój i żyć w statystycznym raju.
A w ogóle to nie powinieneś powoływać się na statystyki bo to pachnie porównaniem a ty przecież brzydzisz się porównań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku wyobraź sobie, że ktoś ciężko pracuje i oszczędza każdy groszMnie to mówisz? Ja tak oszczędzam od 18 lat. A Ty? > Pracuje 7 dni w tygodniu i po 12 godzin, jest wykończony> ale ciągnie go marzenie o własnym domku. Buduje ten domek,> kiedy podobni do niego ludzie w knajpie obok dopijają piątego> browara śmiejąc się do łez.Lub trwonią pieniądze pakując w niepewne inwestycje. Robi tak, bo wie, że ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Krystian, jesteś ostatnią osobą, którą widziałbym w roli jego rzecznika i którą on chciałby, aby był jego rzecznikiem. > Udaje mu się, kończy budowę i szczęśliwy wprowadza> się do tworu własnych rąk i determinacji, cieszy się jak dzieckoA później na gotowe wchodzi ktoś silniejszy z kilkoma osiłkami i go stamtąd wykurza, piękna wizja, prawda? Analogiczny do Twojego przykład szarleya: w rowerzystę uderza samochód. Rowerzysta składał na swój rower miesiące, odkładał z wypłaty, a teraz ma pogięte kółka, zdartą powłokę z ramy i pokrzywioną kierownicę. Co robi? > Podobni do niego ludzie z knajpy obok smucą się bo nie mają> nic prócz zniszczonej wątroby i rozdętego brzucha.Dlatego że ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. > Przychodzi krystkon i proponuje. Zaewidencjonujmy wszelką> własność prywatną i opodatkujmy ją podatkiem od własności> określanym przez wszystkich w demokracji bezpośredniejOczywiście własność innych, bo nie "podobnych do niego ludzi" z którymi rozmawia. > co prawda właściciele uzyskają debet w wysokości wartości> ich majątku lecz jeśli nie podołają zapłacie podatku od> własności pomimo debetu, utracą własność na rzecz tych,> którzy wycenią ich mienie najwyżej.Krystian, po co nam powtarzasz swoją mantrę? Sądzisz, że jej nie znamy? > Krystkon zwraca się do właściciela małego domku, wyrwanego przez niego własnymi rękami z ziemi, mówiąc - to będzie miało sens wtedy tylko jeśli się na to sam zdecydujesz, to nie może być na chama i wbrew twojej woli - czy mógłbyś się z tym zgodzić?On odpowiada: - Nie mógłbym, nie powiedziałeś przecież jeszcze wszystkiego: postulujesz również zlikwidowanie praw pracowniczych i możliwości egzekucji prawa. > Widzisz Jacku jakie proste zadanie?Bardzo proste. I zapewne Ty jeden dostrzegasz już dobry efekt  > Pewnie wydaje ci się, że właściciel małego domku> prędzej zwariowałby niż zgodziłby się na takie zasadyNie wydaje mi się. Ja to wiem. Dość dokładnie opisałeś nam swój system już wcześniej. > Kompletnie nie doceniasz potęgi współpracyNa której Ty zjadłeś zęby, prawda? Teraz polecą wielkie słowa, fantazjowanie krystkona i strojenie się w piórka dobrego ojca t.j. o przyszłym raju dla m.in. jego dzieci: Cytat: Kompletnie nie doceniasz potęgi współpracy. Wyobraź sobie jak wyglądałby świat i życie gdyby ludzie byli ze sobą zupełnie zgodni, gdyby wszyscy mieli jeden mózg, np.twój mózg i każdy z zbliżonym stanie. Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki o byle kęs ze śmietnika tylko doskonałe współdziałanie, w którym podwładny nie kwestionuje nadrzędności przełożonego lecz efektywnie wykonuje jego polecenia, wierząc w jego kompetencje i w przekonaniu, że ten działa dla ich wspólnego dobra. > Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki> (..)Oczywiście element rywalizacji pozostaje.Podobnej jak u wilków, gdyż krystkon jakoś tak zapomniał o podstawowych osiągnięciach cywilizacyjnych typu etyka i jej ochrona w postaci prawa. No i zapomniał że ludzie jakoś tak nie są z idealnego przykładu jak wyżej. > Choć ja już znam twoją ocenę. Wystarczy ludzi pozbawić> kar za zdradzenie tajemnicNie kar, a ochrony przed ich ujawnianiem wbrew ich woli. To przecież postulujesz (człowiek z domkiem z przykładu wyżej wprost skacze ze szczęścia). > A w ogóle to nie powinieneś powoływać się na statystykiW którym miejscu powołuję się na statystyki? > bo to pachnie porównaniem a ty przecież brzydzisz się porównańDo tych innych - bogatszych, mądrzejszych, bardziej inteligentnych? Wolę się od nich uczyć, niż porównywać, Tobie zostawiając piekło zestawień i pazerność na kapitał. Krystkonie pełny szacunku dla innych, kiedy odpowiesz na moje pytanie o pieniądze na zwolnienie się na rok z pracy w celu nadzoru budowy własnego domu w krystkonizmie? (mikro-transze za mikro-postępy)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Pracuje 7 dni w tygodniu i po 12 godzin, jest wykończony ale ciągnie go marzenie o własnym domku. Buduje ten domek, kiedy podobni do niego ludzie w knajpie obok dopijają piątego browara śmiejąc się do łez. >Udaje mu się, kończy budowę i szczęśliwy wprowadza się do tworu własnych rąk i determinacji, cieszy się jak dziecko. Podobni do niego ludzie z knajpy obok smucą się bo nie mają nic prócz zniszczonej wątroby i rozdętego brzucha.
>Przychodzi krystkon i proponuje.
Proponuje zawirowania na rynku. Nie przypomina ci to czegoś?Kiedy wyceny spowodowały tąpnięcie?
Bardzo jesteś szczęśliwy że zaczynasz od nowa? Facet ogarnia temat buduje dom wypłukuje się z kasy i tak do zajebania? Ile ten rynek będzie się klarował? 2008-2016? Do piątego pokolenia?
Jakbyś na to nie patrzył czy teraz czy w twoim systemie znajdzie się ktoś kogo system wyrucha.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ciężko pracujący ludzie w moim modelu nie mogliby zostać WYPŁUKANI z majątku. Nie miałby kto ich wypłukać. Nie ma żadnych spekulantów nad nimi bo majątku nie opłaca się trzymać ze względu na wysokie podatki.
Nawet gdybyś stracił dom to na 5 minut. Po 5 minutach wróciłby do ciebie bo wszystkich pozostałych parzyłby w ręce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Nawet gdybyś stracił dom to na 5 minut.
A co ile minut tracilbym ten dom na 5 minut? Tez co 5 minut?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | >Ciężko pracujący ludzie w moim modelu nie mogliby zostać WYPŁUKANI z majątku. >Nie miałby kto ich wypłukać. Nie ma żadnych spekulantów nad nimi bo majątku nie opłaca się trzymać ze względu na wysokie podatki. >Nawet gdybyś stracił dom to na 5 minut. >Po 5 minutach wróciłby do ciebie bo wszystkich pozostałych parzyłby w ręce.
Taaa szewca i spawacza tak samo.
Ten co by kupił ten dom chyba miałby świadomość ile zabuli tego podatku. Twoje pięć minut realnie wygląda na 5 lat bez szans na powrót do domu który budowałeś. Super.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Nawet gdybyś stracił dom to na 5 minut.> >Po 5 minutach wróciłby do ciebie bo wszystkich pozostałych parzyłby w ręce.> Taaa szewca i spawacza tak samo.Przypomnijmy, że w systemie krystkona nie ma obowiązku deklarowania domu jako kapitał wobec "Najwyższych Użytkowników". Więc parzyłby (mantra) i nieparzyłby (druga mantra) jednocześnie  5 minut to zwykła ściema. Cwaniak łatwo zamieni 5 minut na Milenium (chyba, że krystkon wszystkich cwaniaków do 10 pokolenia w przód wysłał na Księżyc)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Jacku wyobraź sobie, że ktoś ciężko pracuje i oszczędza każdy grosz. Zaoszczędzone grosze wydaje na materiały budowlane i z ogromnym trudem i ogromnym wysiłkiem, w każdej wolnej chwili samodzielnie buduje sobie mały domek Pracuje 7 dni w tygodniu i po 12 godzin, jest wykończony ale ciągnie go marzenie o własnym domku. Buduje ten domek, kiedy podobni do niego ludzie w knajpie obok dopijają piątego browara śmiejąc się do łez.> Udaje mu się, kończy budowę i szczęśliwy wprowadza się do tworu własnych rąk i determinacji, cieszy się jak dziecko. Podobni do niego ludzie z knajpy obok smucą się bo nie mają nic prócz zniszczonej wątroby i rozdętego brzucha.> Przychodzi krystkon i proponuje. Zaewidencjonujmy wszelką własność prywatną i opodatkujmy ją podatkiem od własności określanym przez wszystkich w demokracji bezpośredniej,Czyli zapłać od tego domu podatek na rzecz tych , którzy siedzieli w szynku i pili i śmiali się z Jacka Ty serio myślisz, że ktoś będzie budował, żeby mieć na utrzymaniu piwożłopów? > Pewnie wydaje ci się, że właściciel małego domku prędzej zwariowałby niż zgodziłby się na takie zasady ale przekonuję cię, że to jest dobre również dla niego.Przekonujesz? Jakim argumentem? Krystkon 02-08-2015 17:12 Cytat:Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb. To ma być ta korzyść ? > Kompletnie nie doceniasz potęgi współpracy.Współpracy? Jeden zadupia na Syberii, inni piją piwo - to jest współpraca? > Wyobraź sobie jak wyglądałby świat i życie gdyby ludzie byli ze sobą zupełnie zgodni, gdyby wszyscy mieli jeden mózg, np.twój mózg i każdy z zbliżonym stanie.Cudownie, ale tak nie jest  Ty, przeciwnik przymusu, chcesz ich do tego ... zmusić > Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki o byle kęs ze śmietnikaTego już teraz nie ma Przypomnę pytanie: kto powinien ponosić finansowe konsekwencje, kiedy nieuważny kierowca spowoduje stłuczkę i zniszczy ci rower?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Krystkon zwraca się do właściciela małego domku, wyrwanego przez niego własnymi rękami z ziemi, mówiąc - to będzie miało sens wtedy tylko jeśli się na to sam zdecydujesz, to nie może być na chama i wbrew twojej woli - czy mógłbyś się z tym zgodzić? Krystkon, całkiem serio proponuję Ci wtedy wziąć nogi za pas i zmykać ile sił - albowiem tak potraktowany właściciel małego domku psem poszczuje...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Krystkon, całkiem serio proponuję Ci wtedy wziąć nogi za pas i zmykać ile sił - albowiem tak potraktowany właściciel małego domku psem poszczuje... > Nawet dwoma. A grrrroźne mam bardzo!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | Być może nawet kot by wystarczył. Mieszkał ze mną kiedyś ogromny syberyjczyk imieniem Smilodon, czarno-srebrzysty tabby tygrysi. Był takim kotem obronnym, wszystkie psy na osiedlu wycofywały się na z góry upatrzone pozycje, gdy z nim wychodziłam na spacer. Chodził zawsze blisko mnie i nikt nie mógł nawet podejść, żeby kocur się nie zainteresował na swój obronny sposób. Gdy ktoś zatrzymywał się przed moimi drzwiami, Smilo czekał w przedpokoju i warczał ostrzegająco. Warczał jak rottweiler, to było niesamowite. A jeszcze jak zjeżył sierść, wyglądał jakby był dwa razy większy. Bał się tylko weterynarza. Dla domowników i najbliższej rodziny był za to słodki jak miód, nigdy nawet pazura nie wystawił. Cud prawdziwy, nie kot. Trzy dni ryczałam, jak odszedł. Za to Tofik jest tchórz i nie nadaje się do szczucia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Mam, a właściwie miałam podobną kocicę o imieniu Tygrys. Od jakiegoś czasu wyprowadziła się tam, gdzie lepiej karmią ale czasem jeszcze przychodzi i wszystkich rozstawia po kątach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon, całkiem serio proponuję Ci wtedy wziąć nogi za pas i zmykać ile sił - albowiem tak potraktowany właściciel małego domku psem poszczuje...
To tylko jedno wyobrażenie źródła bogactwa i biedy, idealnie wpisujące się w oczekiwania Jacka, Szarleya, Rafała, nie fałszywe i też nie prawdziwe. Wyobrażeń może być wiele. Na kolanie zrobię ci inne.
Wyobraź sobie specjalną strefę ekonomiczną a przy niej prywatną agencję pracy tymczasowej, która w żarty zwykłe zmienia szarlyowską łaskę pańską w postaci praw pracowniczych, płac minimalnych, ubezpieczeń emerytalnych itp.
Człowiek prowadzący agencję rotuje ludźmi zapewniając gnieżdżącym się w specjalnej strefie odnogom korporacji tanią siłę roboczą bez świadczeń i zobowiązań. Właściciel agencji w dupie ma kompletnie to skąd ci ludzie przychodzą, dokąd pójdą, w jakim są stanie, w jakich są stosunkach i zależnościach, jakie noszą w sobie emocje. Dla niego to las, który należy wyrąbać bo jest, a kiedy skończy się to trzeba będzie poszukać nowego lasu do wyrąbania.
Czy tak zbudowane bogactwo właściciela agencji pracy tymczasowej także nie może zostać opodatkowane na rzecz tych, których wyzyskał? A może nie wyzyskał tylko zapewnił młodym ludziom dochód, który umożliwił im wyrwanie się z ich pijackich rodzin i dojrzenie świata, który obudzi w nich wiarę w możliwości i nowe dążenia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Krystkon, Ty się, chłopie, zastanów, co z czym porównujesz. Najpierw piszesz o facecie, któremu chcesz opodatkować zbudowany nadludzkim wysiłkiem dom, a potem o jakichś ćwokach, co wyzyskują ludzi, nie zapewniając im należnych świadczeń. To są dwa różne tematy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon, Ty się, chłopie, zastanów, co z czym porównujesz. Najpierw piszesz o facecie, któremu chcesz opodatkować zbudowany nadludzkim wysiłkiem dom, a potem o jakichś ćwokach, co wyzyskują ludzi, nie zapewniając im należnych świadczeń. To są dwa różne tematy.
No właśnie to jest jeden temat. W tym problem. Jak sądzisz ile domów powstało skutkiem wyrwania gliny z gleby własnymi rękami a ile z przecwanienia innych ludzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > No właśnie to jest jeden temat. W tym problem.> Jak sądzisz ile domów powstało skutkiem wyrwania gliny z gleby własnymi rękami a ile z przecwanienia innych ludzi?Naprawdę istnieją tylko te dwa sposoby??? Naprawdę sądzisz, że jeśli ktoś jest lekarzem, profesorem, projektantem (a więc nie ma czasu, ani nie poradzi sam cegieł układać) to już jego dom jest skutkiem przecwanienia innych ludzi? Znów hipokryzja wylazła z ciebie jak słoma z butów. Czy jeśli krystian hamerlik - konopka podaje dzieciom mleko, to sam bydlątko na pastwisko pędził, czy też to mleko pochodzi z przecwanienia innych ludzi? Znów innym zarzucasz to co sam robisz. Masz innym za złe że mieszkają za wymyślonymi przez ciebie murami ale sam nie przyznajesz się yebany hipokryto, że też nie ufasz swoim sąsiadom i zamykasz mieszanie wychodząc?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Naprawdę istnieją tylko te dwa sposoby???
Przedstawiłem jedną skrajność to przedstawiam i drugą pomijając już przypadki niewypłacania umówionych, głodowych wynagrodzeń. Te dwa przypadku nie wyczerpują źródeł bogactwa i biedy.
>Naprawdę sądzisz, że jeśli ktoś jest lekarzem, profesorem, projektantem (a więc nie ma czasu, ani nie poradzi sam cegieł układać) to już jego dom jest skutkiem przecwanienia innych ludzi?
Nie, nie sądzę tak.
>Znów hipokryzja wylazła z ciebie jak słoma z butów. >Czy jeśli krystian hamerlik - konopka podaje dzieciom mleko, to sam bydlątko na pastwisko pędził, czy też to mleko pochodzi z przecwanienia innych ludzi?
Przejawem przecwanienia jednych ludzi przez drugich jest nadmierna koncentracja kapitału a jej konsekwencją radykalizacja postaw społecznych, która w swej istocie jest społecznym zjawiskiem odpowiadającym zdenerwowaniu poczuciem niesprawiedliwośći przez jednostkę.
>Znów innym zarzucasz to co sam robisz. >Masz innym za złe że mieszkają za wymyślonymi przez ciebie murami ale sam nie przyznajesz się yebany hipokryto, że też nie ufasz swoim sąsiadom i zamykasz mieszanie wychodząc?
Przyznaje, że zamykam mieszkanie wychodzą, przekręcając zamek 2 razy. Robię to z obawy nie tyle przed sąsiadami, bo Niemcy są naprawdę niewiarygodnie uczciwi lecz z obawy przed obcymi, czytaj niezintegrowanymi z niemiecką kulturą obcokrajowcami. Ulegam w tym też panującej tu ogólnej histerii, powszechnemu strachowi przed kradzieżami. Pokutuje w tym także fałszywy obraz przestępcy lansowany w telewizji, prezentujący jednostki jednocześnie bardzo inteligentne i zupełnie aspołeczne i amoralne. Nie ma takich ludzi w rzeczywistości lecz w wizjach twórców obrazów, którzy chcą przestraszyć widza tacy ludzie istnieją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Naprawdę istnieją tylko te dwa sposoby??? >Przedstawiłem jedną skrajność to przedstawiam i drugą pomijając już przypadki niewypłacania umówionych, głodowych wynagrodzeń. Te dwa przypadku nie wyczerpują źródeł bogactwa i biedy. I nadal jesteś przeciwnikiem prawa pracownika do dochodzenia swojego wynagrodzenia? Jacek niedawno, (a ja całkiem dawno) pytał cię jak zbudować dom płacąc codziennie wynagrodzenia, mnie wtedy nie odpowiedziałeś, jemu nie odpowiadasz dziś
Nie odpowiedziałeś kto ponosi materialną odpowiedzialność za rower zniszczony w stłuczce z nieuważnym kierowcą Nie ustosunkowałeś się do mojej krytyki teorii "mikroubezpieczeń" Każdy temat kończysz kiedy zaczynają się niewygodne pytania, za to projektujesz jackowy dom na strzeżonym osiedlu, mój budowany przez niewolników, a inne wyłącznie z przecwanienia innych ludzi.
>>Naprawdę sądzisz, że jeśli ktoś jest lekarzem, profesorem, projektantem (a więc nie ma czasu, ani nie poradzi sam cegieł układać) to już jego dom jest skutkiem przecwanienia innych ludzi? >Nie, nie sądzę tak. To SZANUJ DO k***y NĘDZY ICH PRACĘ. Szanuj naukowe artykuły, techniczne projekty, wykłady, podręczniki, nie poniżaj ich pracy nie poniżaj ich praw do swoich domów, nie poniżaj ich praw do korzyści z ich pracy. Dlaczego krystian hamerlik - konopka ma mieć prawo do wypłaty po umyciu garów, a universytecki profesor nie może mieć honorarium Dlaczego budowniczy drogi ma mieć prawo do korzystania z dochodów z tej drogi przez długie lata, a autor wynalazku już nie?
>>Znów hipokryzja wylazła z ciebie jak słoma z butów. >>Czy jeśli krystian hamerlik - konopka podaje dzieciom mleko, to sam bydlątko na pastwisko pędził, czy też to mleko pochodzi z przecwanienia innych ludzi? >Przejawem przecwanienia jednych ludzi przez drugich jest nadmierna koncentracja kapitału Napisał zwolennik nieograniczonej koncentracji kapitału. Napisał zwolennik likwidacji wszelkich barier dla tej koncentracji
Co z przykładem jamalskiego rurociągu? Cale miesiące czekam na odpowiedź
>>Znów innym zarzucasz to co sam robisz. >>Masz innym za złe że mieszkają za wymyślonymi przez ciebie murami ale sam nie przyznajesz się >Przyznaje, że zamykam mieszkanie wychodzą, przekręcając zamek 2 razy.
Ale innym masz za złe chronienie swojej własności Kiedy inni zamykają przekręcając zamek 2 razy to od razu widzisz mury, ochroniarzy minowe pola i ogrodzenia pod napięciem
H I P O K R Y T A!!!!!!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >H I P O K R Y T A!!!!!!!!!
W jakimś stopniu ten zarzut jest zasadny i w jakimś nie. W Niemczech jest w ogóle kultura zatrzaskujących się zamków, w odróżnieniu od Polski i kiedy wyjdziesz z domu i zamkniesz za sobą drzwi to bez klucza już nie wrócisz. W Polsce taka kultura też pewnie już rozwija się ale kiedy wyjeżdżałem to nie było powszechne.
Na razie chyba nie zaczną zostawiać otwartych drzwi do wynajętego mieszkania więc może wyluzuję z oskarżeniami innych o budowanie murów. Niemniej byłbym przeciwnikiem budowy ogrodzenia wokół osiedla, w którym mieszkam. Co by to było gdyby każda dzielnica zaczęła stawiać mury?
Uznaję, że z rzeczywistością, nawet tą nieprzyjemną potrzeba konfrontować się i umieć z nią mierzyć się. Poparłbym także organizację wycieczek szkolnych do rzeźni. Nie chcesz lumpów na osiedlu, to zrób coś, żeby lumpy przestały w ogóle istnieć lecz nie buduj płotu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>H I P O K R Y T A!!!!!!!!! >W jakimś stopniu ten zarzut jest zasadny i w jakimś nie. >Uznaję, że z rzeczywistością, nawet tą nieprzyjemną potrzeba konfrontować się i umieć z nią mierzyć się. Nie chcesz lumpów na osiedlu, to zrób coś, żeby lumpy przestały w ogóle istnieć lecz nie buduj płotu. > Tak więc udowodniłeś, że mój zarzut jest w 100% zasadny. Mam nie budować płotów? Ale ty zamykasz drzwi H I P O K R Y T A!!
>Na razie chyba nie zaczną zostawiać otwartych drzwi do wynajętego mieszkania więc może wyluzuję z oskarżeniami innych o budowanie murów.
Oto człowiek, który nie poradzi odpowiedzieć ba pytanie kto powinien zapłacić za szkodę komunikacyjną odwołując się do dobra i zła, teraz okazał się być oskarżycielem (Przypomnę twoja koncepcja wpuszczania na prywatną drogę jedynie ubezpieczonych - upadła wskutek konieczności zastosowania PRZYMUSU)
>Niemniej byłbym przeciwnikiem budowy ogrodzenia wokół osiedla, w którym mieszkam. Ja też, tylko ja nie posądzam innych o to że mury budują, kiedy ich nie budują i nie mam za złe kiedy chronią swoją własność, skoro sam chronię
>Co by to było gdyby każda dzielnica zaczęła stawiać mury? Krystkonizm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na razie chyba nie zaczną zostawiać otwartych drzwi> do wynajętego mieszkania więc może wyluzuję z oskarżeniami> innych o budowanie murów.ŁASKAWCA-HIPOKRYTA Konopka może wyluzuje  > Niemniej byłbym przeciwnikiem budowy ogrodzenia wokół osiedla, w którym mieszkam.Akurat. > Co by to było gdyby każda dzielnica zaczęła stawiać mury?Nie mury, a ogrodzenia. Tak się coraz częściej dzieje. Są plusy, są i minusy. Minusy: ludzie nie mogą chodzić na skuśkę Plusy: jeśli ktoś się kręci na terenu osiedla i ludzie zadają mu pytanie 'kim pan jest' to nie bardzo może odpowiedzieć 'prechodziłem', musi bardziej sie postarać lub po prostu powiedzieć prawdę. Bez płotu i furtki granice są zatarte. U nas w firmie 7 lat jest płot. Wczesniej nie było i wiele rowerów ginęło, ale winni zawsze jesteśmy my, bo przecież złodzieje zawsze kradną rowery, żeby mieć na bułkę dla własnych dzieci.  Twoja infantyność sięgnęła zenitu. > Nie chcesz lumpów na osiedlu, to zrób coś, żeby lumpy> przestały w ogóle istnieć lecz nie buduj płotu.A pytałeś panie chłopski-filozofie-altruisto kiedy o zdanie lumpów? Mury, zamki i alarmy wszystkiemu winne lub deweloperzy, tudzież lokatorzy, którzy nic przecież nie robą dla lumpów. Tylko niejaki Krystian-Konopka-Mesjasz-Ludzkości chce im przychilić nieba wbrew im woli 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Może jednak na pytania odpowiesz? >Chcesz zmieniać świat? Potrzebujesz zwolenników >Brak odpowiedzi na elementarne pytania jest skrajnym przykładem chamstwa i arogancji. Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników
Szarleyu poruszasz złożone problemy i chyba oczekujesz prostych odpowiedzi. Nie mam siły ale spróbuję coś odpowiedzieć.
Odpowiedzialność sprawcy kolizji drogowej w warunkach poświadczenia własności uniemożliwiającego dysponowanie własnością komukolwiek poza właścicielem.
Piszesz o sprawstwie ale najwyraźniej masz na myśli, spowodowanie kolizji bez zamiaru jej spowodowania lecz na skutek błędu/nieuwagi. W kolizji muszą zapewne wziąć udział dwa przedmioty i należące do różnych właścicieli. Działania przedmiotów muszą być zależne od woli właścicieli, tak więc wola właścicieli jest czynnikiem kolizji. W gruncie rzeczy to obaj właściciele są powodem kolizji, nie jeden. Ponieważ ty jednak z Jackiem kochacie się w obwinianiu, to zapewne oczekujesz, ze jeden właściciel będzie winny a drugi niewinny. Aby można było mówić o winie, muszą istnieć zasady, a zasady muszą dzielić sposoby działania na drodze na prawidłowe i nieprawidłowe, na dobre i złe, żeby można było mówić o złym działaniu i o winie człowieka. Do zasad potrzebna jest wola większości lub raczej powszechna zgoda w kwestii podziału na dobre działanie i na złe działanie.
No i załóżmy, że większość homo sapiens woli zachowywać się na drodze w określony sposób a innych działań woli unikać a jeden z nich, przez nieuwagę, myląc się popełnia działanie, których większość nie woli. Co teraz?
Szarely uważa, że za niewłaściwe zachowanie należy się kara. Należy się przymus "naprawienia szkody" wg pojęcia szkody w woli większości. Kara, która ma przywrócić sprawiedliwość, sprawiedliwość wg pojęcia w woli większości. Kara, która ma być negatywną konsekwencją nastrajającą uwagę kierowcy, który ma działać przez to w skupieniu jak w sytuacji bliskości zagrożenia.
Oczywiście, że zagrożenie kierowcy przymusową egzekucją naprawienia szkody powstałej skutkiem złamania zasad na drodze nastraja uwagę kierowcy. W końcu każdy kto widzi przepaść robi się natychmiast ostrożny. Szarleyowi jednak nie idzie chyba o przywołanie do porządku kierowcy, co o konieczną koniunkcję "zbrodnia i kara". Kto popełnił zbrodnię, kto złamał zasady, kto zadziałał wbrew woli dominującej większości, ten musi ponieść karę.
Rozwiązań tego problemu jest na pewno wiele ja wymyślam coś na kolanie, bo nie chce mi się rozwiązywać tego problemu ale żeby nie być już tak zupełnie aroganckim chamem coś odpowiem.
Więc właściciel prywatnej drogi, prywatnej autostrady, drogi wojewódzkiej, prywatnej drogi powiatowej, prywatnej drogi miejskiej czy jakiej tam jeszcze, dba o to, żeby każdy wjeżdżający nań miał wiarygodne ubezpieczenie, które rozwiąże ten problem.
Zaraz się podniesie lament, że drogi nie mogą być prywatne, że bez komorników nie może być ubezpieczeń.
Otóż istnieje sieć internet, zbudowana z prywatnych łączy, o złożoności wielokrotnie większej od sieci dróg, w której rozmaici ludzie podejmują rozmaite działa i funkcjonuje całkiem nieźle. Jeśli ktoś powie, że sieć dróg nie może być stworzona z prywatnych odcinków dróg to natychmiast twierdzę, że to koszmarna bzdura. Wszystko powinno być prywatne a człowiek powinien poruszać się z modułem płatności, żeby płacić za wszystko na każdym kroku. Ktoś to temu zaprzeczy wyrazi brak respektu dla wysiłku budowniczych drogi, jej sprzątaczy i naprawiaczy.
Ubezpieczenia mogą oczywiście istnieć bez komorników wbrew temu co twierdzi Szarley. Wystarczy, że będą zbudowane z minalnych funduszy, wystarczających jednie na pokrycie bieżących wypłat ubezpieczeń oraz będą oparte na rozpowszechnionej reputacji.
Nie chce mi się już dziś odpowiadać Jackowi na ten 1 rok urlopu na mikropłatności na budowie jego domu, zastosuję więc duży skrót myślowy.
Na pewno istnieją podmioty - ludzie, co do których Jacek ma pewność, że zakupione u nich dobra czy usługi nie wymagają komornika dla pewności jakości i napraw gwarancyjnych. Każdy pewnie rozumie, że jakość i reputacja cenią się. Jacek jednak nie ma ochoty zapłacić uczciwej ceny i szuka frajera, który zaoferuje to samo w ¼ ceny dobrej jakości. Ponieważ Jacek domyśla się, że za taki psi pieniądz jaki chce zapłacić to może i można zbudować budę dla psa lecz na pewno nie dom, to potrzebuje komornika, który ze swoim przymusem, na pewno będzie miał w tej sprawie coś do zrobienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Może jednak na pytania odpowiesz?> >Chcesz zmieniać świat? Potrzebujesz zwolenników> >Brak odpowiedzi na elementarne pytania jest skrajnym przykładem chamstwa i arogancji. Chamy i aroganci nie zyskują zwolenników> Szarleyu poruszasz złożone problemy i chyba oczekujesz prostych odpowiedzi. Nie mam siły ale spróbuję coś odpowiedzieć.> Odpowiedzialność sprawcy kolizji drogowej w warunkach poświadczenia własności uniemożliwiającego dysponowanie własnością komukolwiek poza właścicielem.> Piszesz o sprawstwie ale najwyraźniej masz na myśli, spowodowanie kolizji bez zamiaru jej spowodowania lecz na skutek błędu/nieuwagi. W kolizji muszą zapewne wziąć udział dwa przedmioty i należące do różnych właścicieli. Działania przedmiotów muszą być zależne od woli właścicieli, tak więc wola właścicieli jest czynnikiem kolizji. W gruncie rzeczy to obaj właściciele są powodem kolizji, nie jeden. Ponieważ ty jednak z Jackiem kochacie się w obwinianiu, to zapewne oczekujesz, ze jeden właściciel będzie winny a drugi niewinny. Aby można było mówić o winie, muszą istnieć zasady, a zasady muszą dzielić sposoby działania na drodze na prawidłowe i nieprawidłowe, na dobre i złe, żeby można było mówić o złym działaniu i o winie człowieka. Do zasad potrzebna jest wola większości lub raczej powszechna zgoda w kwestii podziału na dobre działanie i na złe działanie.> No i załóżmy, że większość homo sapiens woli zachowywać się na drodze w określony sposób a innych działań woli unikać a jeden z nich, przez nieuwagę, myląc się popełnia działanie, których większość nie woli. Co teraz?> Szarely uważa, że za niewłaściwe zachowanie należy się kara. Należy się przymus "naprawienia szkody" wg pojęcia szkody w woli większości. Kara, która ma przywrócić sprawiedliwość, sprawiedliwość wg pojęcia w woli większości. Kara, która ma być negatywną konsekwencją nastrajającą uwagę kierowcy, który ma działać przez to w skupieniu jak w sytuacji bliskości zagrożenia.> Oczywiście, że zagrożenie kierowcy przymusową egzekucją naprawienia szkody powstałej skutkiem złamania zasad na drodze nastraja uwagę kierowcy. W końcu każdy kto widzi przepaść robi się natychmiast ostrożny.> Szarleyowi jednak nie idzie chyba o przywołanie do porządku kierowcy, co o konieczną koniunkcję "zbrodnia i kara". Kto popełnił zbrodnię, kto złamał zasady, kto zadziałał wbrew woli dominującej większości, ten musi ponieść karę.> Rozwiązań tego problemu jest na pewno wiele ja wymyślam coś na kolanie, bo nie chce mi się rozwiązywać tego problemu ale żeby nie być już tak zupełnie aroganckim chamem coś odpowiem.> Więc właściciel prywatnej drogi, prywatnej autostrady, drogi wojewódzkiej, prywatnej drogi powiatowej, prywatnej drogi miejskiej czy jakiej tam jeszcze, dba o to, żeby każdy wjeżdżający nań miał wiarygodne ubezpieczenie, które rozwiąże ten problem.> Zaraz się podniesie lament, że drogi nie mogą być prywatne, że bez komorników nie może być ubezpieczeń.> Otóż istnieje sieć internet, zbudowana z prywatnych łączy, o złożoności wielokrotnie większej od sieci dróg, w której rozmaici ludzie podejmują rozmaite działa i funkcjonuje całkiem nieźle.> Jeśli ktoś powie, że sieć dróg nie może być stworzona z prywatnych odcinków dróg to natychmiast twierdzę, że to koszmarna bzdura. Wszystko powinno być prywatne a człowiek powinien poruszać się z modułem płatności, żeby płacić za wszystko na każdym kroku.> Ktoś to temu zaprzeczy wyrazi brak respektu dla wysiłku budowniczych drogi, jej sprzątaczy i naprawiaczy.> Ubezpieczenia mogą oczywiście istnieć bez komorników wbrew temu co twierdzi Szarley. Wystarczy, że będą zbudowane z minalnych funduszy, wystarczających jednie na pokrycie bieżących wypłat ubezpieczeń oraz będą oparte na rozpowszechnionej reputacji.> Nie chce mi się już dziś odpowiadać Jackowi na ten 1 rok urlopu na mikropłatności na budowie jego domu, zastosuję więc duży skrót myślowy.> Na pewno istnieją podmioty - ludzie, co do których Jacek ma pewność, że zakupione u nich dobra czy usługi nie wymagają komornika dla pewności jakości i napraw gwarancyjnych. Każdy pewnie rozumie, że jakość i reputacja cenią się.> Jacek jednak nie ma ochoty zapłacić uczciwej ceny i szuka frajera, który zaoferuje to samo w ¼ ceny dobrej jakości. Ponieważ Jacek domyśla się, że za taki psi pieniądz jaki chce zapłacić to może i można zbudować budę dla psa lecz na pewno nie dom, to potrzebuje komornika, który ze swoim przymusem, na pewno będzie miał w tej sprawie coś do zrobienia.Pieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeerdolisz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
> Pieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeerdolisz  Mocne. Tak przy piątku? Ciężko to podważyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Cytat:Kto powinien ponosić materialne konsekwencje stłuczki, jeśli nieuważny kierowca spowoduje wypadek i zniszczy ci rower? > Szarleyu poruszasz złożone problemy i chyba oczekujesz prostych odpowiedzi.Jeśli to jest złożony problem... współczuję > W gruncie rzeczy to obaj właściciele są powodem kolizji, nie jeden.Obaj???????????????????????????? Rafał to skomentował www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w692169Pytanie na które każdy rozsądny człowiek ma prostą odpowiedź, tobie zajmuje 2 strony pseudofilozoficznego bełkotu. Twój baśniowy świat mikroubezpieczeń jest kompletnie odjechany, podobnie jak świat w którym nikt nie pracuje, a wszyscy całymi dniami siedzą w necie wzajem się szpiegując
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > > Szarleyu poruszasz złożone problemy i chyba oczekujesz prostych odpowiedzi> Pytanie o kolizję rowerzysty z kierowcą, który zawinił jest rzeczywiscie b. złożonym problemem.  Eureka! Mam rozwiązanie! Podobnie jak w przypadku budowy, masz korzystać jedynie z firm do których masz zaufanie, na drodze też powinieneś ulegać wypadkowi spowodowanemu przez sprawcę, którego wiarygodność najpierw sprawdzasz w necie A ja męczę biedaka, zmuszam do myślenia.... Mea culpa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podobnie jak w przypadku budowy, masz korzystać jedynie> z firm do których masz zaufanieCzyli "będzie pan zadowolony"  Ja i tak przecież z takich korzystam, poza tym wszyscy się za takie podają, ale to i tak żadna gwarancja (w realu, bo przecież w krystkonizmie z założenia gra gitarka). > na drodze też powinieneś ulegać wypadkowi spowodowanemu> przez sprawcę, którego wiarygodność najpierw sprawdzasz w necieDobre! Najrzwyższy Urząd Prawdy (względnie porządku) jednak górą i wtedy "będzie pan zadowolony"  > A ja męczę biedaka, zmuszam do myślenia.... Mea culpaNiepotrzebnie. Trza przytakiwać
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > > Podobnie jak w przypadku budowy, masz korzystać jedynie> > z firm do których masz zaufanie> Czyli "będzie pan zadowolony"  Zapewne. tak samo jak mój ostatni spór z firmą budowlaną, która spieprzyła robotę Ale niedopuszczalne przecie było, żebym to ja określał jak mają pracować  Niedaleko Cieszyna mieszka pewien pasiecznik, sporo polskich turystów wracając do Polski zatrzymywało się u niego kupując tani miód, więc wymyślił, żeby podnieść cenę i... popyt wzrósł! Klienci wybierali jego kierując się zasadą: Cytat:Na pewno istnieją podmioty - ludzie, co do których Jacek ma pewność, że zakupione u nich dobra czy usługi nie wymagają komornika dla pewności jakości i napraw gwarancyjnych. Każdy pewnie rozumie, że jakość i reputacja cenią się. Tylko, że nie nadążając za popytem zaczął dolewać do miodu skrobiowego syropu i dosładzać buraczanym cukrem. Splajtował, kiedy wybudowano autostradę  Jak widać społeczeństwa radzą sobie bez stanowienia praw i norm
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku jak do ciebie dotrzeć? Zauważ, najwięcej korzyści odniesiesz ze współdziałania z jednostkami rozwiniętymi. Żeby inni ludzie mieli szansę rozwinąć się, również z korzyścią dla ciebie, zamiast pić piąty browar przed telewizorem i marząc o cudzym życiu, muszą mieć możliwość samodzielnego podejmowania decyzji ze znaczącymi konsekwencjami tych decyzji.
Zdominować całkowicie tych ludzi i pozbawić ich wszelakiego wpływu na działanie społeczności to droga donikąd. Będziesz miał sobie podporządkowanych i zupełnie niezdolnych ludzi, nie potrafiących najmniejszego problemu rozwiązać i co?
Co z tego, ze prowadzisz samochód najlepiej? Jeśli nie pozwolisz go nikomu poprowadzić znacznie gorzej od ciebie i ze skutkiem tego gorzej dla ciebie jako pasażera, ten nigdy nie nauczy się prowadzić samochodu co mogłoby okazać się dla ciebie korzystne.
Jak widać zdominować innych ludzi dla korporacyjnych biegaczy w wyścigu szczurów to nie jest problem. Rozwinąć innych ludzi, żeby biegali podobnie do ciebie a biegając współdziałali z tobą to już duży problem.
Przestań nieustannie obwiniać innych ludzi o wszystko. Dostrzez w nich człowieka. Uwierz, ze ich rozwój to twój dobrobyt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ach Krystian, jak nie czytasz, co się do Ciebie pisze.
> Co z tego, ze prowadzisz samochód najlepiej? > Jeśli nie pozwolisz go nikomu poprowadzić znacznie gorzej > od ciebie
Kokietujesz mnie, prawda?
> i ze skutkiem tego gorzej dla ciebie jako pasażera
A po co komu skutek 'gorzej' jako pasażera? Masz przyjemność w uczestniczeniu w wypadkach jako pasażer lub kierowca - zatrudnij się jako kaskader.
> ten nigdy nie nauczy się prowadzić samochodu co mogłoby > okazać się dla ciebie korzystne.
Nauczy, nauczy ale z zasadami: doświadczonym instruktorem i odpowiednio ubezpieczonym autem, ale bez pasażera.
> Rozwinąć innych ludzi, żeby biegali podobnie do ciebie
Kokietujesz mnie, prawda? Mnie się udało to i im się uda, ja wierzę w ludzi, poza tym i tak często im pomagam - jak Tobie tutaj.
> Przestań nieustannie obwiniać innych ludzi o wszystko
Krystkon do głowy mi nie przyjdzie obwinianie Cię. Przywracam Ci od czasu do czasu pamięć, której nie szanujesz, pewnie też się wstydzisz conieco pamiętać ze swojej kariery.
> Dostrzez w nich człowieka
Powiedział reprezentant polskiej widykacji, który nie potrafi orzec z kim ma do czynienia nie znając stanu cudzego konta.
> Uwierz, ze ich rozwój to twój dobrobyt
Piękna kokieteria. Co do wspierania - rozwijam i pomagam po swojemu, zarazem trochę przykro mi, że nie w głowie mi snucie Twoich fantazji. Trudno, chyba musisz się z tym pogodzić i brnąć dalej samemu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Chyba nie po to zamieszkałeś na strzeżonym osiedlu otoczonym murami, żeby potem na forum bredzić, ze wierzysz w ludzi. Gdybyś wierzyl to zamieszkałbyś między nimi ale nie wierzysz więc zbudowałeś mur żeby nie mogli się przez niego do ciebie przedostać, żeby przylądkiem żadne dziecko lumpa nie pobawilo się z twoim dzieckiem razem w piaskownicy bo jeszcze twoje dziecko bieda zarazi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Chyba nie po to zamieszkałeś na strzeżonym osiedlu otoczonym murami
Zwykłym płotem ze szlabanem, pod któym można przejść.
> żeby potem na forum bredzić, ze wierzysz w ludzi
Wierzyć w ludzi nie znaczy być naiwnym. Chodzi o to by im pomagać, a nie biednieć jak oni.
> Gdybyś wierzyl to zamieszkałbyś między nimi
Mieszkam między nimi. Gdzieś zresztą przcież trzeba mieszkać.
> ale nie wierzysz więc zbudowałeś mur żeby > nie mogli się przez niego do ciebie przedostać..
.. mali i chroniczni manipulanci oszukujący samych siebie oraz cwaniacy patrzący głównie na cudze - jak np. Ty. Nie ma ich jednak dużo, na szczęście. Dla reszty drzwi są szeroko otwarte.
> żeby przylądkiem żadne dziecko lumpa nie pobawilo > się z twoim dzieckiem razem w piaskownicy bo jeszcze > twoje dziecko bieda zarazi
Rozmawiam m.in. z Tobą od roku. Szarley dłużej. Jesteś wewnętrznie przekonany, że będzesz niedługo lumpem i boisz się odrzucenia, ostracyzmu, pogardy. Prawda?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Chyba nie po to zamieszkałeś na strzeżonym osiedlu otoczonym murami, żeby potem na forum bredzić, ze wierzysz w ludzi. Gdybyś wierzyl to zamieszkałbyś między nimi ale nie wierzysz więc zbudowałeś mur żeby nie mogli się przez niego do ciebie przedostać, żeby przylądkiem żadne dziecko lumpa nie pobawilo się z twoim dzieckiem razem w piaskownicy bo jeszcze twoje dziecko bieda zarazi.
Hipokryto!!!!!! Zamykasz drzwi wychodząc do pracy czy "ufasz ludziom" ????
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zamykasz drzwi wychodząc do pracy czy "ufasz ludziom" ????Gdyby K H-K miał choć cień szansy na przekonanie do swoich racji np. uchodźcę proszącego o jednoą noc - może by i zaufał, wietrząc interes. Smutne  A jeśli nie - wara, drzwi zamknięte na cztery spusty!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Zamykasz drzwi wychodząc do pracy czy "ufasz ludziom" ????> Gdyby K H-K miał choć cień szansy na przekonanie do swoich racji np. uchodźcę proszącego o jednoą noc - może by i zaufał, wietrząc interes. Smutne  > A jeśli nie - wara, drzwi zamknięte na cztery spusty!> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJacku wyobraź sobie świat z potężną dawką zaufania wszystkich do siebie nawzajem. Wiesz ile ludzkość zaoszczędziłaby energii wydatkowanej na budowy płotów i szlabanów, ze o pracy kłaniających się w pas strażników już nie wspomnę? Oczywiście, ze pewien poziom braku zaufania jest konieczny, bo inaczej pasożyt zaspokoi się po twoim trupie ale współczesne tzw. ZABEZPIECZANIE się to chyba 50% aktywności ludzkiej. Aby zaufać sobie trzeba zbudować do tego odpowiednie podstawy i ja właśnie takie podstawy proponuję. Tylko potrzeba to pojąć a nie kręcić się wokół prymitywnych, instynktownych odczuć. Wyjrzyj choć rąbek ponadto jak zostałeś zaprogramowany. Nie poddawaj się wyłącznie prymitywnym odczuciom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Zamykasz drzwi wychodząc do pracy czy "ufasz ludziom" ????> >Gdyby K H-K miał choć cień szansy na przekonanie do swoich racji np. uchodźcę proszącego o jednoą noc - może by i zaufał, wietrząc interes. Smutne  > Jacku wyobraź sobie świat z potężną dawką zaufania wszystkich do siebie nawzajem.> Wiesz ile ludzkość zaoszczędziłaby energii wydatkowanej na budowy płotów i szlabanów, ze o pracy kłaniających się w pas strażników już nie wspomnę?Piszesz o innych, że mieszkają w strzeżonych osiedlach. Piszesz kłamstwa! Piszesz podłe kłamstwa i wynika z nich, że masz za złe ludziom ochronę swojej własności. Opisałeś ja z trudem ktoś zdobywa własny dom i masz za złe że go chroni, że nie ufa ludziom. CZY TY CHRONISZ SWOJĄ WŁASNOŚĆ? CZY ZAMYKASZ SWOJE MIESZKANIE WYCHODZĄC DO PRACY SKORO INNYM CZYNISZ Z TEGO ZARZUT TO ODPOWIEDZ CZY TY POSTĘPUJESZ TAK SAMOWIEM, ŻE TAK, WIĘC JESTEŚ PARSZYWYM HIPOKRYTĄ > Aby zaufać sobie trzeba zbudować do tego odpowiednie podstawy i ja właśnie takie podstawy proponuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku wyobraź sobie świat z potężną dawką zaufania wszystkich> do siebie nawzajem. Wiesz ile ludzkość zaoszczędziłaby energii> wydatkowanej na budowy płotów i szlabanów, ze o pracy kłaniających> się w pas strażników już nie wspomnę?Myślałem tymi samymi kategoriami, gdy miałem około 15 lat. Potem przestałem być naiwny i zrozumiałem w czym rzecz i już nie walczę przeciwko niezgodnym, nieufającym, odgradzającym się. Nie nakłaniam każdego z takich ludzi do zmiany. Nie wtaczam kamienia na górę po raz setny. Ty jednak masz inaczej, o nasz Mesjaszu.  > Oczywiście, ze pewien poziom braku zaufania jest konieczny> bo inaczej pasożyt zaspokoi się po twoim trupieNo brawo!! W końcu od paru tygodni jakieś ździebełko rozsądku. Mimo wszystko pozostaję sceptykiem, gdyż wiem, że istotna część zdania zawsze jest po "ale" - czytam więc dalej z wypiekami. > ale współczesne tzw. ZABEZPIECZANIE się to chyba 50% aktywności ludzkiejGdyby banki się nie zabezpieczały, szybko tacy jak Ty "poczciwcy" doprowadziliby je do bankructwa i lichwa w postaci 20% na miesiąc szerzyłaby się od Buga do Odry, a pewnie i dalej za Berlin. > Aby zaufać sobie trzeba zbudować do tego odpowiednie podstawy> i ja właśnie takie podstawy proponujęWiesz, mimo wszystko jakoś Ci nie ufam, że odpowiesz na moje pytanie o mikro-transze tzn. skąd weźmiesz czas i fundusze. Swoją drogą: Twój czas minął. > Tylko potrzeba to pojąćI Ty nam głąbom wbijesz to do głów, jak nie za kilka lat, to kilkadziesiąt  Alleluja Krystianie i do przodu, nawet Ci kijek na drogę dam. > a nie kręcić się wokół prymitywnych, instynktownych odczućPowiedział były windykator, który żerował na ludzkim strachu, mistrz w wybieraniu własnego zachowania wobec ludzi.. związanego z ich portfelami. Żadne tam instynktowne odczucia - dawaj stan konta, alleluja i do przodu!  > Wyjrzyj choć rąbek ponadto jak zostałeś zaprogramowanyJa nie narzekam. To Ty chcesz z jakiegoś nie do końca jasnego powodu zmieniać świat. Tzn domyślam się, ale Ty pewnie nie. Lepiej przecież żyć w nadziei i nic nie robić, tylko wciąż młócić 1000x przemłóconą słomę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > o nasz Mesjaszu.  Powtórz to 1000 raz a będę nim. Znasz się w końcu na tym. Tak jak jestem windykatorem choć już od 10 lat poza branżą. Z drugiej strony w innych wątkach wypowiadam się chętnie o dualizmie abstrakcji i fizycznej rzeczywistości. Często dość przedstawiam wniosek, iż każde zdarzenie fizyczne jest równocześnie świadomym działaniem logicznym. Nierzadko dochodziłem do wniosku, że fizyczna rzeczywistość, w której istniejemy jest także świadomością, w której jesteśmy elementarnymi pojęciami. Wychodzi na to, że to twierdzenie o istnieniu globalnej świadomości. Skoro twierdzę, że Bóg istnieje to może jestem tym mesjaszem? Jak sądzisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro twierdzę, że Bóg istnieje to może jestem tym mesjaszem? Jak sądzisz?Sądzę, że być może powinien to ocenić specjalista trochę inny, niż ja. pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Mesjaszaale skoro Ci to nie przeszkadza, a tylko chcesz o tym pogadać - znajdziesz z pewnością ludzi, którzy też chcą. Np. tego: Cytat:Informacje o czytelniku Użytkownik: Duch Prawdy Osobiste Forum ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. Brak awatara Płeć: Mężczyzna Liczba punktów: 2472 Miejscowość: Planeta Ziemia Zainteresowania: religioznawstwo Zarejestrowany: 2014-11-25 Przesłanie: ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. PS weź poprawkę na to, że możesz być konkurencją 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Z tym kompleksem mesjasza nietrafiony zarzut. Mówiłem już, że działam dla własnych korzyści, a inni, jeśli skorzystają, to tylko przy okazji. Siebie zbawiam od złego życia i podłej śmierci. Choć szczerze, mam już tak spaprany obraz świata, że to zbawienie będzie wyjątkowo trudne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Choć szczerze, mam już tak spaprany obraz świata, że > to zbawienie będzie wyjątkowo trudne.
Zaczynasz wreszcie gadać jak człowiek, a nie jak katarynka wygrywająca mantry. Pierwszy plus od dłuższego czasu, pozdrawiam i dobranoc
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tak jak jestem windykatorem choć już od 10 lat poza branżą.
A mentalnie jakbyś wciąż w niej robił.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >Wiesz ile ludzkość zaoszczędziłaby energii wydatkowanej na budowy płotów i szlabanów, ze o pracy kłaniających się w pas strażników już nie wspomnę? Czy Ty kiedykolwiek widziałeś takie osiedle i strażników? W życiu! Przede wszystkim do głowy by Ci nie przyszło pisanie o "kłaniających się w pas strażnikach".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Wiesz ile ludzkość zaoszczędziłaby energii wydatkowanej na budowy płotów i szlabanów, ze o pracy kłaniających się w pas strażników już nie wspomnę? >Czy Ty kiedykolwiek widziałeś takie osiedle i strażników? W życiu! Przede wszystkim do głowy by Ci nie przyszło pisanie o "kłaniających się w pas strażnikach".
Widziałem. Na moje szczęście Niemcy nie mają takiej kultury i nie odgradzają się od lumpów i złodziei osiedlowymi murami. Wprost przeciwnie, przyjmują ich i starają się z nimi zintegrować nie bez korzyści. Nie idą na łatwiznę lecz próbują chwytać byka za rogi, to ich rozwija.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > WidziałemA gdzieś to u licha widział? Niżej podajesz uzasadnienie.. GDZIE TEGO NIE WIDZIAŁEŚ. Cytat: Na moje szczęście Niemcy nie mają takiej kultury i nie odgradzają się od lumpów i złodziei osiedlowymi murami. Wprost przeciwnie, przyjmują ich i starają się z nimi zintegrować nie bez korzyści. Nie idą na łatwiznę lecz próbują chwytać byka za rogi, to ich rozwija. Znów pewnie na wiarę mamy łykać  Wiesz, spędziłem trochę czasu w Niemczech, przedstawiany wyżej hurra-optymizm jakoś słabo się łączy z Twoją wcześniejszą oceną mentalności niemieckiego pracodawcy, tudzież dostawcy telefonii komórkowej.. Znów liczysz, że forumowicze zapomną?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Widziałem. Na moje szczęście Niemcy nie mają takiej kultury i nie odgradzają się od lumpów i złodziei osiedlowymi murami. Wprost przeciwnie, przyjmują ich i starają się z nimi zintegrować nie bez korzyści. Nie idą na łatwiznę lecz próbują chwytać byka za rogi, to ich rozwija.
Napisz HIPOKRYTO czy ty zamykasz swoje mieszkanie kiedy wychodzisz do pracy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Napisz HIPOKRYTO czy ty zamykasz swoje mieszkanie> kiedy wychodzisz do pracyDziś nie zamyka przez ZŁYCH LUDZI w świecie którego kompletnie nie rozumie i który nienawidzi. Ale kiedyś będzie inaczej Znak Równości
wstajemy równo o godzinie DX
a przedtem wszyscy snimy równe sny pod kranem program mycia nr 3 Centralny Wyrównywacz nadał mi
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą malujemy wciąż równe hasła w koło: równy bądź bądź
jeżeli jesteś ładna to już jest źle Centralny Wyrównywacz zmieni cię jeżeli jesteś gruby to musisz mieć przy sobie stale baloników pęk
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą malujemy wciąż równe hasło w koło: równy bądź równy bądź równy bą-bą-bą-bą- bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bą-bądź
Nierówni myślą że to źle Równym być chcą ładnie pachnieć chcą być chudzi chcą tyć Centralny Wyrównywacz wskaże nam ich i jeszcze dzisiaj założymy im:
równe buty równe zęby nos równy w stronę baz produkcji krok równą farbą wyrównamy ich
równym hasłem: masz równym być masz równym być masz równym być masz równym by-by-by-by- by-by-by-by-by-by-by-być masz równym masz równym masz równym być o-ja-ja-jaj masz równym masz równym masz równym być o-ja-jaj ma-ma-masz równym masz równym masz równym być o-ja-ja-jaj masz równym masz równym ma- ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma ma-ma-ma- ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma ma-ma- ma-ma-ma-ma-masz!Zespół Repubika
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zarzuciłeś mi anarchię więc teraz nie wyjeżdżaj z Centralnym Wyrownywaczem. Sam uznałeś, że w moim modelu go nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > nie wyjeżdżaj z Centralnym Wyrownywaczem. Sam uznałeś, że> w moim modelu go nie ma.Krystian Konopka: Cytat: Wyobraź sobie jak wyglądałby świat i życie gdyby ludzie byli ze sobą zupełnie zgodni, gdyby wszyscy mieli jeden mózg (..) każdy z zbliżonym stanie. Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki o byle kęs ze śmietnika tylko doskonałe współdziałanie, w którym podwładny nie kwestionuje nadrzędności przełożonego lecz efektywnie wykonuje jego polecenia, wierząc w jego kompetencje i w przekonaniu, że ten działa dla ich wspólnego dobra. Gdybyś miał możliwość wdrożyć swoje postulaty, nie mam wątpliwości, że na końcu patrząc na opłakane efekty byś się ich wyparł. Dlaczego? Dlatego, że: 1. Winny jest zawsze świat i źli ludzie - nigdy Krystkon. 2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Gdybyś miał możliwość wdrożyć swoje postulaty, nie mam wątpliwości, że na końcu patrząc na opłakane efekty byś się ich wyparł. Dlaczego? Dlatego, że: >1. Winny jest zawsze świat i źli ludzie - nigdy Krystkon. >2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1.
To nie jest żaden argument tylko pitolenie bez żadnego znaczenia. Szkoda prądu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To nie jest żaden argument tylko pitolenie bez żadnego znaczenia. Szkoda prądu.
Szkoda, że w kwestii rozwinięcia tematu mikro-transz za mikro-postępy owego zaoszczędzonego prądu wykorzystać nie poradzisz. 1. Winny jest zawsze świat i źli ludzie nie rozumiejący super-rewolucyjnych postulatów Krystiana. 2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1. Ach ten 'bochomaz' na umowie kredytowej..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Jacku jak do ciebie dotrzeć?
Tak nie dotrzesz. Z tego co widzę potrzebne Ci nauki. Trzeba, byś uzupełnił własne braki (m.in. w edukacji). Radzę choć odrobinę skorzystać z tego, co odpisują Ci forumowicze, może wyciągnąć wnioski. Niekoniecznie ciągle mentalnie pasożytować mając satysfakcję z "dyskusji", tudzież wymyślonego lęku przed Twoimi postulatami.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jacku jak do ciebie dotrzeć?
Ja wiem jak. Argumentami
>Przestań nieustannie obwiniać innych ludzi o wszystko. Dostrzez w nich człowieka. Uwierz, ze ich rozwój to twój dobrobyt.
yyyyyyyyyyy kto obwinia świat cały za swoje nieszczęścia? Raczej nie Jacek
Na moje pytanie o to kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca zespuł ci rower palnąłeś sążnistą epistołę, ale ARGUMENTÓW nadal brak
Nadal brak odpowiedzi Odpowiedź, że OBOJE są winni jest niepoważna (tym bardziej, że ja nie pisałem o winie ale o materialnej odpowiedzialności za szkodę)
Na czyj koszt powinien być naprawiony twój rower, kiedy nieuważny kierowca potrąci cię na drodze?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na czyj koszt powinien być naprawiony twój rower, kiedy> nieuważny kierowca potrąci cię na drodze?Skrócę tą drogę przez mękę: 1) biedniejszego, bo przecież bycie biednym w krystkonizmie jest wartością i szlachetnością 2) do tego bogatszy rowerzysta powinien szkolić biedniejszego kierowcę, jeśli to on spowoduje wypadek. Koniecznie, jako pasażer (wynajmując instruktora) lub samodzielnie, jako instruktor. Powinien też go podciągnąć na umyśle, żeby nie siadał za kółko nie posiadając odpowiednich umiejętności (nieraz uprawnień), na podwójnym gazie, po narkotykach etc. Wot krystkonizm 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Powinien też go podciągnąć na umyśle, żeby nie siadał za kółko nie posiadając odpowiednich umiejętności (nieraz uprawnień), na podwójnym gazie, po narkotykach etc.Tam nie ma "uprawnień" Nie ma urzędników, którzy by je nadawali
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tam nie ma "uprawnień" Nie ma urzędników, którzy by je nadawali  Oj coś mi się zdaje że tam nic nie ma, jak mawiał klasyk Kononowicz 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Tam nie ma "uprawnień" Nie ma urzędników, którzy by je nadawali  > Oj coś mi się zdaje że tam nic nie ma, jak mawiał klasyk Kononowicz  Czyli powinienem sądzić, że przez rok grzązłeś w czysty absurd kiedy wokół ciebie zachodziły poważne i znaczące zdarzenia? W takim razie pozwoliłeś innym zdystansować się, w końcu kto nie idzie naprzód ten cofa się. Lecz dlaczego? Skłonność do ryzyka czy raczej umiłowanie zabawy? Znaczy to pytanie retoryczne trochę bo domyślam się wyjaśnienia. Nie przestajesz manipulować innymi ludźmi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyli powinienem sądzićTy sam wiesz, co powinieneś sądzić - ja Ci nie muszę tego podpowiadać. Samodzielnie wyciągasz wnioski, a jeśli nic Ci nie przynoszą lub mamią - wiesz w głębi duszy, co z tym dalej zrobić. > że przez rok grzązłeś w czysty absurdNie narzekam, za to chylę głowę przed tej dziedziny mistrzami. > kiedy wokół ciebie zachodziły poważne i znaczące zdarzenia?O..  a jakież to? > W takim razie pozwoliłeś innym zdystansować sięZupełnie nie wiem, o czym tu piszesz. > Znaczy to pytanie retoryczne trochę bo domyślam się wyjaśnieniaZaplątałeś się w gumkę od własnych majtek. > Nie przestajesz manipulować innymi ludźmiO tak, i super się poczuć na chwilę lepszym od Jacka, wcale niemanipulującym, niosącym kaganek oświecenia, a może i zbawienia świata od wszelkiej nędzy, biedy, a o własnej przeszłości i teraźniejszości nie myśleć. Choć przez chwilę. Prawda?  Ok, to już może odpowiedz na wielce skomplikowane pytanie szarleya: kierowca auta uderza w samochód łamiąc przy tym przepisy wprowadzające porządek na drodze. Kto naprawia rower? Zło i dobro na chwilę zostaw. Chodzi o to, kto finansuje naprawę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ok, to już może odpowiedz na wielce skomplikowane pytanie szarleya: kierowca auta uderza w samochód łamiąc przy tym przepisy wprowadzające porządek na drodze. Kto naprawia rower? >Zło i dobro na chwilę zostaw. Chodzi o to, kto finansuje naprawę.
No przecież odpowiedziałem do wafla ale ty to po prostu olewasz i co ja na to mogę poradzić. Chcesz dominować i przejściowo dominujesz ale twój świat nie będzie wieczny. Zapewniam. Wieku nie przetrwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No przecież odpowiedziałem do wafla"Oboje są winni" nazywasz odpowiedzią?  Wyborne.  Kto finansuje naprawę? Odpowiesz, czy to może zbyt skomplikowane, a może wymaga długiego i namiętnego wywodu?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kto finansuje naprawę? Odpowiesz, czy to może zbyt skomplikowane, a może wymaga długiego i namiętnego wywodu?
Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg.
I skoro już tak bardzo przywiązałeś się do pojęcia WINY, to postaraj się lepiej to pojęcie pojąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Kto finansuje naprawę? Odpowiesz, czy to może zbyt skomplikowane, a może wymaga długiego i namiętnego wywodu? >Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg.
Kogo ubezpieczyciel? Kierowcy czy rowerzysty?
A wlasciciel drogi jakim sposobem wykluczy nieubezpieczonych? Przymusem, ktory w Twoim systemie nie istnieje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A wlasciciel drogi jakim sposobem wykluczy nieubezpieczonych?> Przymusem, ktory w Twoim systemie nie istnieje?Osobistym czarem 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > > A wlasciciel drogi jakim sposobem wykluczy nieubezpieczonych?> > Przymusem, ktory w Twoim systemie nie istnieje?> Osobistym czarem  Lub obopolna zgoda bo w krystkonizmie kazdy kazdemu ufa bo jest pieknie, slodko i kapitalistycznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Lub obopolna zgoda bo w krystkonizmie kazdy kazdemu ufa> bo jest pieknie, slodko i kapitalistycznie.. i przeszłe grzechy niespłacalnych kredytów są tam odpuszczone za jedyną deklarację oddania krystkonizmowi. Czyli jeszcze piękniej, miodowo i mega-kapitalistycznie można okradać banki albo być słodko-nieodpowiedzialnym m.in. za masakrę na rowerzystach www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w692365Hurra!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Lub obopolna zgoda bo w krystkonizmie kazdy kazdemu ufa> > bo jest pieknie, slodko i kapitalistycznie> .. i przeszłe grzechy niespłacalnych kredytów są tam odpuszczone za jedyną deklarację oddania krystkonizmowi. Czyli jeszcze piękniej, miodowo i mega-kapitalistycznie można okradać banki albo być słodko-nieodpowiedzialnym m.in. za masakrę na rowerzystach> www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w692365> Hurra!Daje ci czasem wyprowadzać się na manowce w rozmowie, zamiast koncentrować się na kwestiach zasadniczych. Już wcześniej chciałem nawiązać do twojego zarzutu "zmuszał cię ktoś do złożenia bohomazu", jakby ten bohomaz w sekundzie zmieniał co najmniej układ galaktyk. Otóż chciałem wyróżnić przynajmniej 4 wymiary kreowanych zobowiązań: 1. zrozumienie zobowiązania 2. przewidywanie konsekwencji zobowiązania 3. przywiązanie wagi do zobowiązania 4. zdolność akceptowania skutków zobowiązania W każdym z tych wymiarów moglibyśmy wyróżnić obszary (źle / dobrze). Społeczeństwo nie powinno akceptować istnienia złych zobowiązań a już na pewno złych zobowiązań nie powinno przymusowo egzekwować, bo jest to przemoc prowadząca w ogólności do zła. Jestem przekonany, że dobre zobowiązania nigdy nie podlegają przymusowej egzekucji a egzekwowane przymusowo są wyłącznie złe zobowiązania, które nigdy nie powinny w ogóle zaistnieć. Jak można wykluczyć powstanie złych zobowiązań na wolnym rynku? To proste. Znosząc przymus egzekucyjny, bo tylko złe zobowiązania są przymusowo egzekwowane. Wszelkie prawidłowe zobowiązania powinny być zawarte w natychmiastowych i nieodwracalnych przepływach gotówki i własności, względnie w umowach, których wykonanie nie wymaga przymusu. To państwowy przymus egzekucyjny jest źródłem złych zobowiązań, obietnic, których ktoś nie chce lub nie może wykonać. I jak już pisałem wielokrotnie wcześniej zniesienie przymusu egzekucyjnego nie powinno być kwestią zakazu państwowego lecz konsekwencją konstrukcji księgi kapitału, w której nikt poza właścicielem nie jest w stanie zmienić zapisu nawet gdyby tego bardzo chciał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Daje ci się czasem wyprowadzać się na manowce w> rozmowie, zamiast koncentrować się na kwestiach zasadniczychTwój system z daleka wygląda jeszcze jakoś tj. "odblokowanie potencjału" i tego rodzaju truizmy. W praktyce jednak leży i kwiczy, to dlatego nie dajesz rady porozmawiać o szczegółach i ciągle ich unikasz. Przecież gdybyś to zrozumiał, nie mógłbyś dalej fantazjować. Więc musisz ich unikać. > W każdym z tych wymiarów moglibyśmy wyróżnić obszary (źle / dobrze).Zgadzam się. > Społeczeństwo nie powinno akceptować istnienia złych zobowiązań> a już na pewno złych zobowiązań nie powinno przymusowo egzekwować,> bo jest to przemoc prowadząca w ogólności do zła.Zgadzam się, ale to jest rola ustawodawcy. Myślałeś kiedyś o kandydowaniu na posła, polityka? Ewidentnie się marnujesz. > Jestem przekonany, że dobre zobowiązania nigdy nie> podlegają przymusowej egzekucjiNp. aliemnty?  Hipokryto, wiesz jaka jest ich ściągalność w %? Dobre = zawsze te, które proponuje krystkon  Resztę Twoich wywodów czytam już b. pobieżnie, powtarzasz się. > zniesienie przymusu egzekucyjnego nie powinno być kwestią> zakazu państwowego lecz konsekwencją konstrukcji księgi kapitału,> w której nikt poza właścicielem nie jest w stanie zmienić zapisu> nawet gdyby tego bardzo chciał.  ciekawym, ilu ludzi przystąpiłoby do owej księgi kapitału (przypomnijmy, że uczestnictwo jest wolnym wyborem), gdzie wycenę podatku od kapitału w każdej chwili użytkownicy netu mogą Ci podnieść, a owa księga i tak nie chroni przed rabusiami (np. VIN auta łatwo zmienić).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Daje ci się czasem wyprowadzać się na manowce w >> rozmowie, zamiast koncentrować się na kwestiach zasadniczych >Twój system z daleka wygląda jeszcze jakoś tj. "odblokowanie potencjału" i tego rodzaju truizmy. >W praktyce jednak leży i kwiczy, to dlatego nie dajesz rady porozmawiać o szczegółach i ciągle ich unikasz. Przecież gdybyś to zrozumiał, nie mógłbyś dalej fantazjować. >Więc musisz ich unikać.
Jacku mylisz się sądząc, że karmię się wyłącznie swoimi fantazjami. Potrafię wyraźnie dostrzec organizację życia i dobrobyt jakie stworzyli inni ludzie zupełnie niezależnie ode mnie. Dostrzegam nie tylko dobrobyt lecz także głębokie idee, z których dobre życie innych ludzi wywodzi się.
Zdaję sobie sprawę, że jestem tylko elemencikiem tej układanki, którego braku nikt nawet nie zauważyłby.
Nawet jeśli jakimś cudem coś zmieni się zgodnie z tym co postuluję to to nie będzie zmiana wywodząca się ode mnie. Ja mogę być co najwyżej symptomem tego co już jest w głowach innych ludzi. Mogę do takich zmian przyczynić się ale będę tylko jednym z wielu czynników. Pozostałymi czynnikami będą inni ludzie, którzy zechcą tego samego co ja a zechcieliby tego ze mną czy beze mnie.
Mam świadomość swojego znikomego wpływu na życie społeczne a także świadomość tego, że ten wpływ zawsze będzie znikomy. W końcu społeczeństwo to składowa woli wszystkich ludzi. Społeczeństwo żyje swoim życiem, które jest w znikomej zależności od mojego życia.
Wiem, że moje tu pocenie się na forum czy gdziekolwiek indziej nie prowadzi do żadnej eurek, żadnego armagedonu nie będzie. Ludzie każdego dnia będą robić nadal to co uznają za dobre, za przyjemne, potrzebne, za konieczne a na mnie będą patrzeć z ogromnym dystansem taj jak i ty patrzysz, choć mam nadzieję, że jednak z pewnym zainteresowaniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | farmer (22440 punktów) |
>Wiem, że moje tu pocenie się na forum czy gdziekolwiek indziej nie prowadzi do żadnej eurek, żadnego armagedonu nie będzie. Ludzie każdego dnia będą robić nadal to co uznają za dobre, za przyjemne, potrzebne, za konieczne
Eurek? A ty co takiego robisz? Siedzisz w Berlinie i myślisz jak nakarmić siebie i rodzinę. Myślisz że reszta siedzi z nogą na nodze popijając koniaka?
Nie widzisz że nie ma struktur pod twoje wizje. Że elementarnie raz że nie mają ładu ni składu to opierasz je na wizji społeczeństwa k***a uczciwego jak noworodek.
Żeby cokolwiek zmienić trzeba solidnych fundamentów które będą zakorzenione w głowie a nie jedynie oparte na jakimś k***a podatku. To lipa taka że jprdle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Eurek? A ty co takiego robisz? Siedzisz w Berlinie i myślisz jak nakarmić siebie i rodzinę. Myślisz że reszta siedzi z nogą na nodze popijając koniaka? >Nie widzisz że nie ma struktur pod twoje wizje. Że elementarnie raz że nie mają ładu ni składu to opierasz je na wizji społeczeństwa k***a uczciwego jak noworodek. >Żeby cokolwiek zmienić trzeba solidnych fundamentów które będą zakorzenione w głowie a nie jedynie oparte na jakimś k***a podatku. To lipa taka że jprdle.
Czyli, że podatek VAT ma zagruntowane fundamenty a podatek kapitałowy w jego miejsce żadnych? Co stwierdzę, że istotą podatku, celem jego istnienia jest rozpraszanie nadmiernie skoncentrowanego kapitału to podnosi się lament, że to bzdura jakaś z palca wyssana, mantra niczym nieudowodniona, wytwory fantazji i takie tam jeszcze. Kiedy stwierdzę, że współczesne wartości i stojące za nimi zasady prowadzą wprost do nadmiernej koncentracji kapitału, co każdy idiota potrafi dojrzeć, wystarczy, że rozejrzy się wokół, to od razu zarzuty, że jak to, przecież wspaniale progresywny podatek dochodowy, wysokie akcyzy od dóbr luksusowych i takie tam jeszcze to rozwiązują. Tu się dzieje takie przeczenie sobie, że to jest dobitnie wkurwiające. Tak wkurwiające jak to pitolenie o braku fundamentów.
Co nie ma fundamentów: 1. Księga kapitału? W współcześnie uznana w twoim miasteczku twoja własność prywatna w miasteczku obok nie jest już uznawana? To może nie jest uznawana w innym województwie? Bo jeśli uznana jest wszędzie to można dojść do PODSTAWNEGO wniosku, że księga kapitału już istnieje choć tego po prostu nikt jeszcze nie nazwał? 2. Może jawność kapitału nie ma żadnego fundamentu? Uznawajmy cudzą własność, o której nikt nic nie wie. 3. Może zniesienie kar za zdradzenie tajemnic nie ma żadnych podstaw? Każmy dalej ludzi za ujawnianie prawdy. Proponowałbym także wprowadzić państwowe nagrody pieniężne za szerzenie kłamstw. 4. Albo zniesienie bezpłatnej opieki zdrowotnej też nie ma sensu, bo przecież ludzie kochają się w opiekowaniu innymi za darmo. W szczególności koncerny farmaceutyczne przejawiają skłonność do nieżądania zapłaty.
Farmer pitolisz jak Jacek. Od rzeczy. Rzucisz sobie jakimś hasełkiem, które ma rzekomo coś znaczyć a nie znaczy zupełnie nic.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Farmer pitolisz jak Jacek. Od rzeczy. Rzucisz sobie jakimś hasełkiem, które ma rzekomo coś znaczyć a nie znaczy zupełnie nic.
To ty pitolisz. Myślisz że pozjadałeś rozumy a rozkładasz się elementarnie. Te "elaboraty" o kapitalizmie czy ciągle wywlekane sztandary rewolucyjne to są już nudne gdy zasłaniasz się nimi gdy pytamy się ciebie JAK kur.a.
Na pytanie o jak wybudować dom czy o system głosowania milczysz. Może dla sportu załóż sobie konto w DM i śledź notowania spółek jest ich jakieś niecałe 500 na WIGu a i tak można sobie to w dupę wsadzić bo jak ktoś ma pojęcie o giełdzie to wie że to nijak ma się do wycen. A ile jest nieruchomości? Milion? Dziesięć milionów? Masz ty pojęcie co z tym zrobić?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >jak wybudować dom
Czy mam na niemądre pytania odpowiedzieć? Jak zapłacić za budowę domu? A jak się płaci? Mam cię uczyć sposobów zapłaty? Nagle bez komornika jak dzieci we mgle? Pewnie jesteś z nim na gorącej linii. Pozwól, że niemądre kwestie pominę.
>czy o system głosowania milczysz.
Chodzi ci o głosowanie nad podatkiem czy wyceny mienia? Głosowanie nad podatkiem opisałem, wyceny mieni opisałem - jak brzmi pytanie?
>śledź notowania spółek jest ich jakieś niecałe 500 na WIGu a i tak można sobie to w dupę wsadzić bo jak ktoś ma pojęcie o giełdzie to wie że to nijak ma się do wycen.
Moje wyceny działają inaczej, bo posiadanie majątku parzy w ręce podatkiem od kapitału. Niełatwo będzie skumulować wartość w ten sposób. Wychodzi na to, że w moim modelu nie ma za bardzo jak zgromadzić wartości nic z tym nie robiąc a jedynie trzymając na potem. Albo dużo zarabiasz i dzięki temu możesz posiadać w czasie kiedy zarabiasz, albo nie zarabiasz dużo i nie posiadasz dużo. Tak czy siak jest to system nastawiony na konsumpcję i utrudniający oszczędzanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>jak wybudować dom >Czy mam na niemądre pytania odpowiedzieć? Jak zapłacić za budowę domu? A jak się płaci? Mam cię uczyć sposobów zapłaty?
No. Powiedz jak w twoim systemie to zrobić i na końcu nie wylecieć z tego domu. Rozumiesz że domy nie rosną na drzewach tylko się je buduje za pieniądze zarobione gdzieś pracując? Zlikwidowałeś huty już nie pamiętasz? A nie, czekaj dałeś się przekonać że mogą zostać. Windy....
>Nagle bez komornika jak dzieci we mgle? Pewnie jesteś z nim na gorącej linii. >Pozwól, że niemądre kwestie pominę.
Na razie to jesteś na kursie kolizyjnym z Latarnią Morską ale ty wiesz lepiej.
>>czy o system głosowania milczysz. >Chodzi ci o głosowanie nad podatkiem czy wyceny mienia? >Głosowanie nad podatkiem opisałem, wyceny mieni opisałem - jak brzmi pytanie?
Opisałeś? I to działa? Potrafisz wycenić miliony nieruchomości nie traktując ludzi jak bydło o którym nic nie wiesz a widzisz tylko pieniądze nie licząc się z tym kto tam mieszka. Starczy ci czasu?
>Wychodzi na to, że w moim modelu nie ma za bardzo jak zgromadzić wartości nic z tym nie robiąc a jedynie trzymając na potem. Albo dużo zarabiasz i dzięki temu możesz posiadać w czasie kiedy zarabiasz, albo nie zarabiasz dużo i nie posiadasz dużo. >Tak czy siak jest to system nastawiony na konsumpcję i utrudniający oszczędzanie.
Tak czy siak gówno z tego wynika. Będziesz kupował wiaderko betonu na fundament?
Jak wybudujesz dom?
Dzieci we mgle?
-Amerykanie: Tu kapitan okretu marynarki wojennej USA. Powtarzam, zmiencie swoj kurs! -Kanadyjczycy: Nie! To ja powtarzam, wy zmiencie SWOJ kurs! -Amerykanie: TU LOTNISKOWIEC USS MISSOURI. JESTESMY DUZYM OKRETEM WOJENNYM USA. NATYCHMIAST ZMIENCIE KURS!!! -Kanadyjczycy: TU LATARNIA MORSKA! ...i co teraz ?!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dostrzegam nie tylko dobrobyt lecz także głębokie idee, > z których dobre życie innych ludzi wywodzi się
Gdybyś dostrzegał, pisałbyś o tym. Ale nie piszesz.
> Wiem, że moje tu pocenie się na forum czy gdziekolwiek indziej nie > prowadzi do żadnej eurek, żadnego armagedonu nie będzie
Wiesz zatem, po co to robisz?
> Ludzie każdego dnia będą robić nadal to co uznają za dobre, > za przyjemne, potrzebne, za konieczne
Dokładnie tak jest i będzie. Dlatego ludzie piszą Ci o miesięcy: zajmij się najpierw sobą i innych ludzi zostaw w spokoju.
> a na mnie będą patrzeć z ogromnym dystansem taj jak i ty > patrzysz, choć mam nadzieję, że jednak z pewnym zainteresowaniem.
Dostarczasz rozrywki - często na żenującym poziomie, ale jednak. To zaskakujące i zadziwiające zarazem, jak pewnych rzeczy można nie rozumieć. Mimo wszystko, skoro sprawia Ci przyjemność taka aktywność- rób tak dalej.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Kto finansuje naprawę? Odpowiesz, czy to może zbyt skomplikowane, > a może wymaga długiego i namiętnego wywodu? > Ubezpieczyciel
Składki na ubezpieczenie (z tego co czytam obowiązkowe) muszą w Twoim systemie być cholernie drogie, skoro nie ma w nim mechanizmu motywowania kierowców do szlifowania umiejętności jazdy, unikania stłuczek, wypadków etc. Przecież nic im właściwie nie grozi za np. zmiecenie rowerzysty z drogi po wymuszeniu pierwszeństwa, za szarże, 'niedostosowanie prędkości jazdy do warunków panujących na drodze' etc. Jedzie taki kierowca i sobie myśli: mam duże, bezpieczne auto. Nic mi przecież nie grozi, mogę dokładać do pieca i rozpychać się wśród rowerzystów, jadę ile fabryka dała bo mi się śpieszy.
> a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg.
.. przymilnie prosząc ich np. w ten sposób: - Panie kierowco, panie kierowco.. proszę zjechać z mojej dro.. - i nagle pac, został przejechany. Krystian, jesteś żenujący.
> I skoro już tak bardzo przywiązałeś się do pojęcia WINY, > to postaraj się lepiej to pojęcie pojąć.
Chyba namawiasz mnie tu na wysłuchanie Twojego kolejnego wykładu. Sorki, ale jakoś nie mam apetytu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >>Kto finansuje naprawę? Odpowiesz, czy to może zbyt skomplikowane, a może wymaga długiego i namiętnego wywodu? >Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg.
JAK???? PRZYMUSEM?????
Odgrodzi swoją drogę nie wpuszczając niemiłych gości
To jak ja do domu nie wpuszczam kogoś to jest źle i nadmiar władzy i dominacji, ale jak p. Kulczyn na autostradę nie wpuszcza to już jest dobre?
HIPOKRYTO, napisz czy zamykasz dom kiedy wychodzisz do pracy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>>Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg. >JAK???? >PRZYMUSEM?????
Masz rację, też widzę tu sprzeczność, muszę to przemyśleć lepiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Masz rację, też widzę tu sprzeczność, muszę to przemyśleć lepiej.> I trzeba było DRUKOWANYCH LITER szarleya? I trzeba było rafala73, farmera czy mojej niekończącej się ironii?> Ta sprzeczność jest od początku w Twoich postulatach i od początku o niej mówiliśmy (ja już rok temu, szarley znacznie dłużej). Cóż, lepiej późno, niż wcale  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćPopełniam błędy i potrafię się do nich przyznać. Gdybym doszedł do wniosku, że realizacja moich postulatów nie poprawi mojego życia i życia innych lecz pogorszy je, porzuciłbym je. Tymczasem muszę lepiej przemyśleć kwestię przymusu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg. >JAK???? >PRZYMUSEM????? >Odgrodzi swoją drogę nie wpuszczając niemiłych gości >To jak ja do domu nie wpuszczam kogoś to jest źle i nadmiar władzy i dominacji, ale jak p. Kulczyn na autostradę nie wpuszcza to już jest dobre? >HIPOKRYTO, napisz czy zamykasz dom kiedy wychodzisz do pracy
Kiedy działanie wbrew woli drugiego człowieka staje się przymusem?
Zainspirowany licznymi , szarleyowymi zarzutami pod moim adresem chciałbym aby inni pomogli mi w ustaleniu granicy pomiędzy działaniem niezgodnym a przymusem.
Za działanie niezgodne uznaję działanie jednego człowieka wbrew woli drugiego. Przymus i przemoc są wg mnie zaledwie podzbiorami działań niezgodnych. Pytanie - gdzie dokładnie przebiega granica?
Wyobraźmy sobie sytuację, w której niechętnej kobiecie do łóżka pakuje się facet. Zdesperowana kobieta przegania intruza i działa przy tym ewidentnie wbrew jego woli. Nikt raczej nie przypisze kobiecie stosowania przymusu czy przemocy wobec mężczyzny choć zmusiła mężczyznę do zachowań wbrew jego woli.
Odwróćmy sytuacją i wyobraźmy sobie, że mężczyzna przełamuje opór kobiety i doprowadza ją do współżycia. Wówczas każdy raczej przypisze mężczyźnie przymus i przemoc.
Skąd ta różnica.
Może sam pierwszy zbuduję wniosek, do którego będzie można odnieść się. Akt woli indywidualnego człowieka jest w ścisłym związku z jego indywidualną własnością. Dopóki wola i idące za nią działanie nie narusza własności drugiego człowieka, choć jest wbrew jego woli, dopóty jest to tylko działanie niezgodne. O ile wola i działanie narusza własność drugiego człowieka, wówczas staje się już przymusem i przemocą.
W opisanym przeze mnie przykładzie mamy do czynienia z naruszeniem pierwotnej własności ciała.
Kiedy do tych rozważań wprowadzimy przymus państwowy, dostrzeżemy, że wszelkie działania urzędników określane mianem przymusu państwowego dotyczą naruszenia własności prywatnej, co jedynie potwierdza mój wniosek.
A jak wy to widzicie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>HIPOKRYTO, napisz czy zamykasz dom kiedy wychodzisz do pracy >Kiedy działanie wbrew woli drugiego człowieka staje się przymusem? > Zainspirowany licznymi , szarleyowymi zarzutami pod moim adresem chciałbym > aby inni pomogli mi w ustaleniu granicy pomiędzy działaniem niezgodnym a przymusem.
Nigdy nie słuchasz swoich rozmówców? Nie pomogę Ci w ustalaniu ani jednej granicy, jeśli nie dowiem się, czy zamykasz dom kiedy wychodzisz do pracy. Proste pytanie wymaga prostej odpowiedzi, niekoniecznie kreślenia setki subtelnych dylematów filozofa, nudzenia i młócenia 1000 letniej słomy. Napisz w krótkich żołnierskich słowach: ZAMYKASZ, CZY NIE?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Napisz w krótkich żołnierskich słowach: ZAMYKASZ, CZY NIE? Kiedy każdy
Zamykam, zamykam już napisałem, widocznie przeoczyłeś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Napisz w krótkich żołnierskich słowach: ZAMYKASZ, CZY NIE? >Zamykam, zamykam już napisałem, widocznie przeoczyłeś.
Tak, dziękuję - juz widzę. Mam nie budować płotów? Ale Ty zamykasz drzwi! OBŁUDNIK!!
> Nie chcesz lumpów na osiedlu, to zrób coś, żeby lumpy > przestały w ogóle istnieć lecz nie buduj płotu.
Mam nie budować płotu? Ale sam zatrzaskujesz drzwi! Mam troszczyć się o lumpów? Ale Ty wpuścisz ich do domu tylko pod warunkiem, że ubijesz z nimi interes pt. "magiczny reset kredytu Konopki + niemożność popełniania podobnych błędów w przyszłości". OBŁUDNIK do KWADRATU!!!!! Chcesz, aby się troszczono o Ciebie i Tobie przytakiwano (nie o lumpa / lumpowi), ale sam nic w zamian nie dajesz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Ja to widzę tak, że próbujesz użyć morza słów, żeby zamydlić temat i uniknąć odpowiadania na pytania
Kiedy siłą wyciągam kierowcę z jego samochodu bo wiem, że wypił litra na dwóch, to postępuję wbrew jego woli, naruszając jego własność i cielesną nietykalność. a mimo to wiem, że postępuję dobrze
Ty zaś widzisz zło w konieczności płacenia za książkę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ja to widzę tak, że próbujesz użyć morza słów, żeby zamydlić temat i uniknąć odpowiadania na pytania >Kiedy siłą wyciągam kierowcę z jego samochodu bo wiem, że wypił litra na dwóch, to postępuję wbrew jego woli, naruszając jego własność i cielesną nietykalność. a mimo to wiem, że postępuję dobrze >Ty zaś widzisz zło w konieczności płacenia za książkę
Nie widzę zła w konieczności zapłacenia za książkę. Widzę zło za to w KARZE jaką zastosujesz wobec tego, który książkę przeczyta bez zapłaty właścicielowi, ponieważ właściciel nie byl w stanie skutecznie utajnić jej treści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>Ja to widzę tak, że próbujesz użyć morza słów, żeby zamydlić temat i uniknąć odpowiadania na pytania >>Kiedy siłą wyciągam kierowcę z jego samochodu bo wiem, że wypił litra na dwóch, to postępuję wbrew jego woli, naruszając jego własność i cielesną nietykalność. a mimo to wiem, że postępuję dobrze >>Ty zaś widzisz zło w konieczności płacenia za książkę >Nie widzę zła w konieczności zapłacenia za książkę. >Widzę zło za to w KARZE jaką zastosujesz wobec tego, który książkę przeczyta bez zapłaty właścicielowi, ponieważ właściciel nie byl w stanie skutecznie utajnić jej treści.
Litości, chłopie, przecież bez zachowania praw autorskich po prostu KAŻDY zacznie tę książkę kopiować, puszczać w net itd. NIKT nie wyda książki, ty serio tego nie widzisz?
Właściciel drogi może wg ciebie zastosować przemoc, właściciel przekładu już nie? Czym różnią się te własności?
>Nie widzę zła w konieczności zapłacenia za książkę. >Widzę zło za to w KARZE jaką zastosujesz wobec tego, który książkę przeczyta bez zapłaty Takiś ufny, że każdy zapłaci? Takiś ufny, że wszyscy są tak uczciwi? To po co zamykasz drzwi wychodząc do pracy? Zamykasz, bo chronisz swoją własność A inni wg ciebie nie powinni tego robić zdając się na uczciwość powszechną
Znów hipokryzja z ciebie wylazła jak słoma z butów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Znów hipokryzja z ciebie wylazła jak słoma z butów
Mesjanizm i altruizm oparty na wrośniętej hipokryzji. Jakie to powszechne i żenujące..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu nie ma moralności ponad powszechnymi chęciami i niechęciami. Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre. Jesli większość chce cię uśmiercić bo nie podoba się im twoja gęba to jest to automatycznie dla większości dobre. Oczywiście istnieją moralności przeciwne, niezgodne, mniejszościowe i biada temu kto się z taką urodzi bo będzie przeciw większości a pokonać ich nie będzie łatwo. Czy to moja wina, ze ktoś gotów jest skopiować twoje książki nie doceniając cię wynagrodzeniem za tę pracę? Myślisz, ze kiedy zagrozisz im karą będziesz lepszy od nich? Nie, będziesz gorszy od nich.
Ale ty olewasz to czy gorszy będziesz czy lepszy? Liczy się tylko wypchanie własnego otworu gębowego a reszta to wafel. A potem - dlaczego ten świat jest tak porąbany przecież wszyscy jesteśmy tacy wspaniali?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic> ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre.Powiedział zawsze i wszędzie interesowny hipokryta-krystkon  Może już skończ te swoje mantry, są nudne. Precyzyjnie rzecz biorąc jest zamierzeniem oszukiwania. A jeśli skopiuje, to jest to oszukiwanie. A oszukiwnie nie jest dobre, już Ty z pewnością coś o tym wiesz  > Jesli większość chce cię uśmiercić bo nie podoba> się im twoja gęba to jest to automatycznie dla większości dobre.Kolejna mantro-bzdura. A jeśli miliony much lubują się w siadaniu na na gó**nie, to jest to miód  Jest nadal jest złe dla większości niezależnie, co większość o tym myśli. Patrz na konsekwencje (również dla nich) nie wolę. Już Ci raz napisałem - nie jest tak, że człowiek wymyśla i stosuje sobie zasady DOWOLNIE. Wiem że tak byś właśnie chciał, ale to niemożliwe. > Oczywiście istnieją moralności przeciwne, niezgodne,> mniejszościowe i biada temu kto się z taką urodzi bo będzie> przeciw większości a pokonać ich nie będzie łatwo.Przede wszystkim biada Tobie, jesteś strasznie zagubiony. Nie potrafisz się odnaleźć w labiryncie życia, ludzie dają Ci drogowskazy a Ty nic tylko klepiesz swoje. Nuda i posucha. > Czy to moja wina, ze ktoś gotów jest skopiować> twoje książki nie doceniając cię wynagrodzeniem za tę pracę?W żadnym razie, zamierzenie oszukaństwa nie jest Twoją winą. Twoją 'zasługą' jest chroniczny brak nazywania rzeczy po imieniu. > Myślisz, ze kiedy zagrozisz im karą będziesz lepszy od nich?To Szarley chce być od kogoś lepszy? A To Ci dopiero, pierwsze słyszę  Znów zaczynasz się plątać i rzutować własne sraczki na innych. > Ale ty olewasz to czy gorszy będziesz czy lepszy?Czyżby to jakaś nowość?  > Liczy się tylko wypchanie własnego otworu gębowego a reszta to wafel.Powiedział były widykator, który wpuśći do domu uchodźcę jedynie pod warunkiem, że będzie miał z tego jakiś interes (jak sam stwierdził). > A potem - dlaczego ten świat jest tak porąbany przecież> wszyscy jesteśmy tacy wspaniali?Dla Ciebie? Bo go coraz mniej rozumiesz, a co gorsza nie chcesz pojąć.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Dla Ciebie? Bo go coraz mniej rozumiesz, a co gorsza nie chcesz pojąć.Rozumie, rozumie  Nie bez powodu wyjechal do kraju, w ktorym za 30 dni urlopu dostaje sie od panstwa kase a sam Kindergeld jest wiekszy niz zarobek polskiego robotnika  Rozumie wiec ino z nadmiaru wolnego czasu i dobrobytu p*****li jak potluczony
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu nie ma moralności ponad powszechnymi chęciami i niechęciami. >Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre. Większość chciałaby okraść Sułtana Brunei
>Jesli większość chce cię uśmiercić bo nie podoba się im twoja gęba to jest to automatycznie dla większości dobre. Bez komentarza
Większość uważa twoje pomysły za głupie a ty nadal je głosisz, znowu co innego głosisz co innego czynisz
>Czy to moja wina, ze ktoś gotów jest skopiować twoje książki nie doceniając cię wynagrodzeniem za tę pracę? Nie, nie twoja.
>Myślisz, ze kiedy zagrozisz im karą będziesz lepszy od nich? Nie, będziesz gorszy od nich. >Ale ty olewasz to czy gorszy będziesz czy lepszy? Znów używasz zupełnie nieadekwatnych słów. Czy moje honorarium to KARA? Czy jeden pracujący jest LEPSZY od drugiego?
Za pracę należy się zapłata. Myślisz inaczej i nazywasz to jakąś niezgodnością, tymczasem przywłaszczanie owoców czyjejś pracy to nie jest żadne niezgodność tylko kradzież
>Liczy się tylko wypchanie własnego otworu gębowego a reszta to wafel. Tak jest u ciebie. Ja mam trochę inne zasady
>A potem - dlaczego ten świat jest tak porąbany przecież wszyscy jesteśmy tacy wspaniali? Przypomnę; zamykasz drzwi na dwa spusty. Świat nie jest wspaniały, także dzięki tobie. Zamykasz drzwi bo są ludzie nieuznający własności. Niestety , ty jesteś pierwszy na tej liście. Udowodniłeś wielekroć, że czyjaś własność nie zasługuje na twoje poszanowanie. Początek tego wpisu też to potwierdza
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Gdyby dominującą większość chciała odebrać wszystko sułtanowi Brunei, ten juz dawno niczego nie posiadałby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Gdyby dominującą większość chciała odebrać wszystko sułtanowi Brunei, ten juz dawno niczego nie posiadałby.
Dominująca większość kierowców przekracza prędkość. Należy znieść ograniczenia prędkości?
Twój anarchizm jest kolejnym skokiem przez rów
Nadal nie odpowiedziałeś na proste pytanie o konsekwencje drogowej stłuczki Przypomnę, swoją koncepcję musiałeś wycofać bo zawierała przemoc
Któż więc płaci za zniszczony rower?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Gdyby dominującą większość chciała odebrać wszystko sułtanowi Brunei, ten juz dawno niczego nie posiadałby. >Dominująca większość kierowców przekracza prędkość. Należy znieść ograniczenia prędkości? >Twój anarchizm jest kolejnym skokiem przez rów >Nadal nie odpowiedziałeś na proste pytanie o konsekwencje drogowej stłuczki >Przypomnę, swoją koncepcję musiałeś wycofać bo zawierała przemoc >Któż więc płaci za zniszczony rower?
Przecież wywiodłem, ze zamknięcie bramki przed prywatnym terenem, od którego opłacasz demokratycznie określony podatek PRZEMOCĄ NIE JEST! Wycofałem się z oskarżenia o mury. Znaczy nie wobec nieopodatkowanej własności, w takim wypadku nadal osądzam za mury.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Któż więc płaci za zniszczony rower? >Przecież wywiodłem, ze zamknięcie bramki przed prywatnym terenem, od którego opłacasz demokratycznie określony podatek PRZEMOCĄ NIE JEST!
Krystkon: Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg.
Szarley: JAK???? PRZYMUSEM?????
Krystkon: Masz rację, też widzę tu sprzeczność, muszę to przemyśleć lepiej.
Proponuję, czytaj własne wpisy
Któż więc zapłaci za zniszczony rower?
Ubezpieczenia w twoim systemie nie zadziałają. Podałem przypadek ubezpieczenia domu. MIESIĄC zajmie zawieranie polisy. a kiedy pracować? Niestety , jak zwykle, kiedy rzecz dotarła do szczegółów uciekłeś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ubezpieczenia w twoim systemie nie zadziałają. >Podałem przypadek ubezpieczenia domu. MIESIĄC zajmie zawieranie polisy. a kiedy pracować? Niestety , jak zwykle, kiedy rzecz dotarła do szczegółów uciekłeś
Dlaczego miesiąc a nie 1 minutę? Napisałem, że skoro spodziewasz się śmierci ubezpieczyciela, oszustwa i wszystkiego co najgorsze, to wybierz takiego, który zaoferuje mikrowpłaty na mikrofundusz, pokrywający wyłącznie bieżące szkody + jakieś wynagrodzenie za pracę ubezpieczyciela. Zawrzesz polisę, ustawisz automat i przelewy będą realizować się same np. jednorazowo wciągu jednego dnia. Od czasu do czasu możesz sobie spojrzeć, możesz się upewnić, że wszystkie szkody są należycie likwidowane, bo wypłaty z funduszu będą dla ciebie widoczne. Kiedy ubezpieczyciel umrze, nie będziesz miał nadpłaty a ubezpieczenie wygaśnie. Kiedy ubezpieczyciel oszuka szybko zorientujesz się, anulujesz automatyczne wpłaty na fundusz i stracisz co najwyżej tyle składki za kilka dni. Jeśli ubezpieczyciel po latach właściwego funkcjonowania oszuka i tobie jako pierwszemu nie wypłaci ubezpieczenia za szkodę, która ci się przytrafiła, to masz pecha, wybrałeś złego ubezpieczyciela, było wybrać droższego co do którego masz pewność, że nie skrewi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Napisałem, że skoro spodziewasz się śmierci ubezpieczyciela, oszustwa i wszystkiego co najgorsze, to wybierz takiego, który zaoferuje mikrowpłaty na mikrofundusz, pokrywający wyłącznie bieżące szkody + jakieś wynagrodzenie za pracę ubezpieczyciela.
Mikro wpłaty to i mikro wypłaty. Ucuiłasz 160 zł a auto skasowane na 8tyś. Niezły deal. Kto to pokrywa? Ubezpieczyciel? No raczej nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Mikro wpłaty to i mikro wypłaty. >Ucuiłasz 160 zł a auto skasowane na 8tyś. Niezły deal. Kto to pokrywa? Ubezpieczyciel? No raczej nie.
Zamiast zapłacić ubezpieczycielowi 356zł za 1 rok za OC, opłacasz 1zł dziennie a raczej automat to realizuje. Ubezpieczyciel ubezpiecza 10.000 osób, od których uzyskuje w sumie 10.000zł dziennie po 1zł od każdego. Wśród 10.000 osób przeciętnie zdarzają się 2 kolizje dziennie o wartości szkód blisko 10.000zł. Ubezpieczyciel pokrywa szkody z bieżących przepływów zachowując sobie pewną cząstkę wpłat ubezpieczonych jako wynagrodzenie za pracę.
I już. Bez komorników.
A jak ubezpieczyciel ma kosmiczną reputację, to płacisz raz w miesiącu 30zł.
------------- A jeśli ktoś spyta mnie dlaczego bez komorników, skoro z komornikami jest prosto, łatwo, dobrze i przyjemnie to po raz setny odpowiem.
Źródłem porąbanych 20-stronnicowych tzw."umów", zawiłych tak, że nawet Chrystus nie pojąłby skutków ich działania, nastawionych wyłącznie na drenowanie słabszej strony, kierującej się przy zawieraniu takiego cyrografu nieopanowanymi pragnieniami i nie zdrowym rozsądkiem jest PAŃSTWOWY PRZYMUS EGZEKUCYJNY a inaczej KOMORNIK w DZIAŁANIU.
Bez państwowego przymusu egzekucyjnego, bez komorników takie tzw. "umowy" znikają z powierzchni ziemi, a za nimi drenowanie biedoty przez bogaczy, a za tym istotnie zmniejsza się rozwarstwienie społeczne.
Gdyby w stosunkach cywilnych bogacz-biedak obie strony musiałby się posługiwać wyłącznie własnością i pieniądzem, stosunki bogacz-biedak byłby całkowicie odmienne od współczesnych. Biedacy świetnie rozumieją pojęcie własności i pojęcie gotówki a bardzo słabo rozumieją pojęcie zobowiązania. Stąd należy wykluczyć to co jest najmniej zrozumiałe bo staje się nieuchronnie narzędziem wyzysku a wobec istnienia własności i pieniądza jest zbyteczne.
Gotówka i jej przelewy to pochodna długu, pochodna zobowiązania i jako pochodna jest w stanie wyrazić KAŻDY DŁUG, KAŻDE ZOBOWIĄZANIE jakie tylko może sobie wyobrazić. Każda należność ma swoją wartość i każdą można zastąpić natychmiastowym przelewem gotówki.
Kreowanie zobowiązań jest niczym innym jak kreowaniem pieniądza bezgotówkowego co skutkuje inflacją gotówki. Wartość gotówki jest w ścisłym związku z wartością istniejących zobowiązań. Im wyższa wartość wszystkich istniejących zobowiązań tym mniejsza wartość gotówki w obrocie, tym wyższa inflacja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Mikro wpłaty to i mikro wypłaty.> >Ucuiłasz 160 zł a auto skasowane na 8tyś. Niezły deal. Kto to pokrywa? Ubezpieczyciel? No raczej nie.> Zamiast zapłacić ubezpieczycielowi 356zł za 1 rok za OC, opłacasz 1zł dziennie a raczej automat to realizuje.I teraz to ubezpieczyciel się buja jak odzyskać kasę. Bo jak rozumiem zanim uciuła te 365zł od wszystkich to wybuli kilka milionów z tyłka. I tak ty jesteś wiarygodny whuj. Nie zachorujesz nie stracisz roboty super super. Teraz jest chyba tak że płacisz kilka stów a możesz dostać kilka tysiaków cz kilkanaście. I oczywiście wiesz jak to sprawdzić i co dziennie będziesz dostawał raporty ile kasy znikło ci z konta i dlaczego. W skali kraju już to widzę. Następny super pomysł. A może to gdzieś tak działa? Odszkodowania wypłacone z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych sięgnęły 6,8 mld zł, w tym OC - 4 mld zł i autocasco - 2,8 mld zł.Read more: wyborcza.b(*)edazy_polis.html#ixzz3wyDJvGAGZłotówka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > I teraz to ubezpieczyciel się buja jak odzyskać kasę.> Bo jak rozumiem zanim uciuła te 365zł od wszystkich to wybuli kilka milionów z tyłka.> I tak ty jesteś wiarygodny whuj. Nie zachorujesz nie stracisz roboty super super.> Teraz jest chyba tak że płacisz kilka stów a możesz dostać kilka tysiaków cz kilkanaście.Ubezpieczyciel pokrywa szkody z bieżących wpłat składek. Niczego nie musi wybulić z własnej kasy, Jego sprawa, żeby zbudował odpowiednie narzędzia, wiarygodne dla klientów. Na pewno da radę, potrzeba matką wynalazków. Ubezpieczyciel oprócz wypłat odszkodowań część kasy zachowuje jako wynagrodzenie za swoją pracę przy likwidacji szkód i już. Nawet gdyby wiązało się to z dużą ilością małych transakcji to przy dzisiejszej technice to nie jest problem. > I oczywiście wiesz jak to sprawdzić i co dziennie będziesz dostawał raporty ile kasy znikło ci z konta i dlaczego. W skali kraju już to widzę. Następny super pomysł.Mówisz jakbyś nie dostrzegał z jak złożonych narzędzi ludzie już korzystają. W tej chwili całą masę ubezpieczeń sprzedaje się już przez aplikacje mobile i są to ubezpieczenia trwające przez chwilę i obejmujące przedmioty i zdarzenia w niewielkiej wartości potencjalnej szkody. > A może to gdzieś tak działa?play.googl(*)s?id=pl.com.aviva.travel&hl=plJeśli kupisz ubezpieczenie w podróży przez tę aplikację mobilną, płacąc niewielką kwotę, to komornik nie będzie miał w tej sprawie nic do zrobienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Kreowanie zobowiązań jest niczym innym jak kreowaniem pieniądza bezgotówkowego co skutkuje inflacją gotówki.
Ale ty pieprzysz. Twoje odszkodowanie jest kreacją pieniądza którego nie wpłaciłeś i nigdy go nie pokryjesz. KTOŚ pokrywa twoje szkody.
Gdybyś chciał wycofać te pieniądze które wpłaciłeś to jak to zrobisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ale ty pieprzysz. Twoje odszkodowanie jest kreacją pieniądza którego nie wpłaciłeś i nigdy go nie pokryjesz. KTOŚ pokrywa twoje szkody.
No i dobrze. Ja pokrywam jego szkodę 1zł dziennie codziennie, podobnie jak 10.000 innych osób, on pokrywa moją szkodę 1zł dziennie codziennie, jeśli mi się taka szkoda przytrafi. Ani przymus państwowy ani komornik nie jest tu potrzebny a tym bardziej nie jest dobry.
Komornik przydawał się dopóki pieniądz nie był rozwinięty. Pieniądz elektroniczny wykończy komorników z moimi postulatami czy bez nich. Komornicy to archaizm - byli przydatni w średniowieczu, teraz służą już tylko wyzyskowi człowieka przez człowieka i niczemu więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Ale ty pieprzysz. Twoje odszkodowanie jest kreacją pieniądza którego nie wpłaciłeś i nigdy go nie pokryjesz. KTOŚ pokrywa twoje szkody.> No i dobrze. Ja pokrywam jego szkodę 1zł dziennie codziennie, podobnie jak 10.000 innych osób, on pokrywa moją szkodę 1zł dziennie codziennie, jeśli mi się taka szkoda przytrafi. Ani przymus państwowy ani komornik nie jest tu potrzebny a tym bardziej nie jest dobry.Pomimo wzrostu cen OC, szacowanego na 12-13 proc., ubezpieczyciele nadal odnotowują stratę ze sprzedaży polis komunikacyjnych. Po trzech kwartałach bieżącego roku wyniosła ona 398 mln złRead more: wyborcza.b(*)edazy_polis.html#ixzz3wyQPmqaL> Komornik przydawał się dopóki pieniądz nie był rozwinięty. Pieniądz elektroniczny wykończy komorników z moimi postulatami czy bez nich.> Komornicy to archaizm - był dobry w średniowieczu, teraz już jest zły.Wykończysz się sam. Ubezpieczyciel to nie Matka Teresa. Dajesz kasę dostaniesz kwit. Dziś nawet starego grata ciężko ubezpieczyć. Ale OC musisz mieć bo nikt nie będzie codziennie sprawdzał czy ty pracujesz czy nie. I czy masz zamiar to płacić. Myślisz że KTOŚ będzie bulił za 1 zł od ciebie na wszystkie twoje straty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pomimo wzrostu cen OC, szacowanego na 12-13 proc., ubezpieczyciele nadal odnotowują stratę ze sprzedaży polis komunikacyjnych.
No wiesz, jak wliczysz w koszty budowę wieżowca w centrum Warszawy i premie dla menadżerki to może wyjść strata.
>Myślisz że KTOŚ będzie bulił za 1 zł od ciebie na wszystkie twoje straty. Podałem przykład ubezpieczenia OC za małego Fiata 365zł rocznie, 1zł dziennie. Ubezpieczyciel może wybrać sobie ostrożnych ubezpieczonych i olać tych, którzy lubią przygrzać 200km/h po wiejskich ścieżynkach. W końcu ubezpieczony może także mieć reputację tak samo jak i ubezpieczyciel. Zresztą to może być 2zł dziennie, 5zł dziennie jak tam kto chce ja nikomu cen ustalać nie będę. Grunt to ubezpieczyć bez groźby przymusowej egzekucji komorniczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Pomimo wzrostu cen OC, szacowanego na 12-13 proc., ubezpieczyciele nadal odnotowują stratę ze sprzedaży polis komunikacyjnych. >No wiesz, jak wliczysz w koszty budowę wieżowca w centrum Warszawy i premie dla menadżerki to może wyjść strata.
Weź. Rozumiesz słowo BILANS. Gdyby nie prowadzili innych operacji to ta zabawa nie miała by sensu.
Czyli te twoje złotówki i te złotówki innych nie pokrywają zobowiązań. Kasa jest z czego innego. Z tego czego ty nie lubisz SPEKULACJI
>Grunt to ubezpieczyć bez groźby przymusowej egzekucji komorniczej.
Grunt to niczego nie liczyć krystkon tak jest łatwiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Weź. Rozumiesz słowo BILANS. Gdyby nie prowadzili innych operacji to ta zabawa nie miała by sensu. >Czyli te twoje złotówki i te złotówki innych nie pokrywają zobowiązań. Kasa jest z czego innego. Z tego czego ty nie lubisz SPEKULACJI
Nie miałem nawet na myśli spekulacji. Mówiłem o uprzyjemnianiu sobie życia, czyli o budowie biurowca dla samych siebie, żeby sobie na Warszawkę popatrzeć z 30-piętra z myślą "ja tu rządzę".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Biedacy świetnie rozumieją pojęcie własności i pojęcie gotówki > a bardzo słabo rozumieją pojęcie zobowiązania
Z tego co pisałeś nie byłeś biedakiem, gdy zaciągałeś swoje zobowiązania, a jednak też ich nie rozumiałeś. Biedacy nie rozumieją dużo więcej, niż Ci się wydaje. Choć często mają tzw. inteligencję emocjonalną.
> Stąd należy wykluczyć to co jest najmniej zrozumiałe
Oczywiście. Zabrońmy produkcji szybkich samochodów, bo biedacy nadwątleni przez brak regularnych posiłków nie mają umiejętności nimi jeździć. Wykluczmy wyższą kulturę tj. teatr, operę - biedacy się na tym z reguły nie znają. Wiedzą za to jak przeżyć od pierwszego do pierwszego za 100 PLN. Dopasujmy świat do percepcji i stanu kieszeni biedaka, żeby każdy mógł poznać jak się wtedy żyje, uzależnić i poczuć bezsilność.
Pytanie: co dalej? Czy to biedaków wzmocni, a sprawnych i mocno stąpających po ziemi ludzi ubogaci i skłoni do większego altruizmu? Czy ten altruizm dla kogoś będzie korzystny? Wątpię w taką inżynierię dusz, to już zresztą było w historii ludzkości wiele razy. Nic, co nienaturalne dla człowieka, nie może na dłużej zagnieździć się w jego działaniu.
> bo staje się nieuchronnie narzędziem wyzysku a wobec > istnienia własności i pieniądza jest zbyteczne
To edukuj biedaka i wspieraj, dając mu wędkę, nie tylko rybę. I licz na cud, może w pewnym monecie ruszy z miejsca, jeśli chce. Ale nie koncentruj się na tym zbytnio, bo może się skończyć tak, jak u pewnej lekarki która pracując na pogotowiu w Krakowie podeszła do żula leżącego w parku na trawie z chęcią niesienia ewent. pomocy. Żul nagle otworzył oczy i dał jej pięścią w twarz. Odtąd babka jest bardziej powściągliwa w ratowaniu ludzi na siłę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Z tego co pisałeś nie byłeś biedakiem, gdy zaciągałeś swoje zobowiązania, a jednak też ich nie rozumiałeś.
Zrozumiałem, straciłem zdolność zarabiania, stałem się niezgodny. Nie sądź, że inni odbierają mnie inaczej niż ty czy Szarley.
>Biedacy nie rozumieją dużo więcej, niż Ci się wydaje. Choć często mają tzw. inteligencję emocjonalną.
A ty twierdząc o tym, co jest dobre co złe, co właściwe, co niewłaściwe, co etyczne co nieetyczne, co moralne co niemoralne jaką wykazujesz się inteligencją?
>Oczywiście. Zabrońmy produkcji szybkich samochodów, bo biedacy nadwątleni przez brak regularnych posiłków nie mają umiejętności nimi jeździć. >Wykluczmy wyższą kulturę tj. teatr, operę - biedacy się na tym z reguły nie znają. Wiedzą za to jak przeżyć od pierwszego do pierwszego za 100 PLN. >Dopasujmy świat do percepcji i stanu kieszeni biedaka, żeby każdy mógł poznać jak się wtedy żyje, uzależnić i poczuć bezsilność.
Złożone zobowiązania podlegające przymusowej egzekucji wobec istnienia gotówki i możliwości jej natychmiastowego przelewania nie mają innej roli w społeczeństwie niż budowanie nieuzasadnionych różnic społecznych. Zobowiązania są źródłem niesprawiedliwości społecznej. Oczywiście do zniesienia zobowiązań konieczna jest zmiana sposobu kreacji i emisji gotówki. Ze współczesną gotówką zniesienie zobowiązań nie jest możliwe.
Dopasujmy świat do człowieczeństwa, żeby 3.000.000.000 ludzi posiadało więcej jednak niż 100 najbogatszych.
To bogactwo, z którego nie chcesz rezygnować, dotyczy wybranych i budowane jest na krzywdzie innych ludzi. Choć ty to nazywasz pieszczotliwie "najlepszym" co ludzkość stworzyła. Biedni ludzie popełniają błąd, że ufają wartościom, które ich krzywdzą.
>Pytanie: co dalej? Czy to biedaków wzmocni, a sprawnych i mocno stąpających po ziemi ludzi ubogaci i skłoni do większego altruizmu? Czy ten altruizm dla kogoś będzie korzystny? Wątpię w taką inżynierię dusz, to już zresztą było w historii ludzkości wiele razy. Nic, co nienaturalne dla człowieka, nie może na dłużej zagnieździć się w jego działaniu.
To jest nienaturalne dla ciebie i nie dla mnie. Spójrz na ludzki organizm, altruizm i współpracę ludzkich komórek. Bywa, że niektóre poświęcają swoje istnienie dla przetrwania organizmu. Współpraca i altruizm zawsze idą w parze. Tam gdzie nie ma altruizmu nie ma także i żadnej współpracy. Spójrz na bakterie. Wśród bakterii nie ma altruizmu. Chcesz być bakterią?
Nie zbudujesz znaczących korzyści dla siebie nie troszcząc się o rozwój innych. To rozwinięci, współpracujący i sprzyjający ci inni mogą być źródłem twoich ogromnych korzyści.
>To edukuj biedaka i wspieraj, dając mu wędkę, nie tylko rybę. I licz na cud, może w pewnym monecie ruszy z miejsca, jeśli chce. Ale nie koncentruj się na tym zbytnio, bo może się skończyć tak, jak u pewnej lekarki która pracując na pogotowiu w Krakowie podeszła do żula leżącego w parku na trawie z chęcią niesienia ewent. pomocy. >Żul nagle otworzył oczy i dał jej pięścią w twarz. Odtąd babka jest bardziej powściągliwa w ratowaniu ludzi na siłę.
Obok podatku od własności zaproponowałem zniesienie prawa pracy, płatnej edukacji, płatnej służby zdrowia, ograniczenia oszczędności dla tych, którzy niczego nie posiadają i podatku nie płacą, automatycznego debetu i powiększonego limitu oszczędności dla tych, którzy majątek posiadają i podatki płacą. W moim modelu nie ma nic za darmo a pracę posiada tylko do chwili do której jesteś przydatny.
Zrozum, postawisz innym zbyt wysoko poprzeczkę, zadasz im zbyt wiele cierpień, tak jak lubisz, a całkowicie przestaną rozwijać się. Zatrzymają się w miejscu. Nie odniesiesz zbyt wielu korzyści z obcowania z zatrzymanymi ludźmi. To jest błąd. Będziesz miał odrobię władzy nad innymi i całkowicie zablokowanych, wycofanych, nieufnych ludzi wokół. Na każdą twoją propozycję zareagują obawą przed oszustwem.
Dał pięścią w twarz bo pewnie sam wcześniej ze 100 razy w podobnych sytuacjach w papę zaliczył. Podejrzewam odruch na wiecznie krzywdzących cię ludzi. Właśnie to dzieje się z ludźmi jeśli nie stworzysz im perspektywy rozwoju, zamieniają się w zwierzęta.
Zrozum jeśli tobie z twoimi zdolnościami będzie trudniej a komuś z mniejszymi zdolnościami łatwiej to DOBRZE. Dla ciebie trochę trudniej to też DOBRZE bo zbyt łatwo też cię zdołuje tak jak dołuje tych, którym jest zbyt trudno.
Ludzie tacy jak ty dostają świra od zbyt łatwego radzenia sobie w życiu, porzucają wszystko i jadą do Afryki pomagać ubogim. Chcesz do Afryki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zrozumiałem, straciłem zdolność zarabiania, stałem się niezgodnyZastanawiałeś się kiedyś nad powodem, dlaczego stałeś się niezgodny? Może już wcześniej byłeś, tylko Twoja niezgodność tymczasowo pasowała do zawodu, była wygodna i nadal może do jakiegoś zawodu pasować? W końcu np. piłkarz będąc niezgodnym z przeciwnikiem czasem zarabia sporo kasy, a biznes przez niektórych rozumiany jest, jako rodzaj sportu. Po drugie, czysta logika wskazuje na to, że jest dokładnie odwrotnie, niż piszesz: będąc bogatszym nie rozumiałeś zobowiązań. Uciekając w skarpetkach z Polski rozumiałeś je już dokładnie i tak to jest: trudne zdarzenia życiowe uczą tego, kto chce i potrafi się uczyć. > Nie sądź, że inni odbierają mnie inaczej niż ty czy Szarley.Od początku nie mam tu żadnych wątpliwości. > >Biedacy nie rozumieją dużo więcej, niż Ci się wydaje. Choć często mają tzw. inteligencję emocjonalną.> A ty twierdząc o tym, co jest dobre co złeOsobiście na swoje potrzeby nie używam tych określeń. Mnie to niepotrzebne, ale skoro Tobie jest - ok. Czasem sprowokowany używam je w dyskusjach tutaj i tyle. > co właściwe, co niewłaściwe, co etyczne co nieetyczne,> co moralne co niemoralne jaką wykazujesz się inteligencją?Nie bardzo rozumiem pytanie. > Złożone zobowiązania podlegające przymusowej egzekucji> wobec istnienia gotówki i możliwości jej natychmiastowego> przelewania nie mają innej roli w społeczeństwie niż budowanie> nieuzasadnionych różnic społecznych.Stosujesz to słowo, gdzie Ci wygodnie i jeszcze masz pretensje, że jesteś niezgodny. Jeśli ktoś nakłamał, że wybuduje mi dom, a wybudował kiosk z dykty, to jeśli będzie stał przy swoim że jest ok. - jego późniejsza różnica społeczna względem mnie będzie całkiem uzasadniona. Jeśli ktoś obiecał bankowi, że spłaci kredyt w danej walucie z takim to a takim procentem i tego nie zrobił, to automatycznie sam naraża się na różnice. Różnice są uzasadnione zazwyczaj jego niefrasobliwością. > Zobowiązania są źródłem niesprawiedliwości społecznej.Piękna mantra, takich napisałeś już wiele. > Dopasujmy świat do człowieczeństwa, żeby 3.000.000.000> ludzi posiadało więcej jednak niż 100 najbogatszych.Pstryk i trzy miliardy posiada więcej, niż dzisiejsza setka najbogatszych. Widzisz od początku pisałem Ci, że tylko fantazjujesz ale widać przynosi Ci to jakiś profit o którym nie wiem (a Ty wiesz dobrze) i tak musi być. > To bogactwo, z którego nie chcesz rezygnować (..)> budowane jest na krzywdzie innych ludziPowtarzałeś tą mantrę ze setkę razy uważając, że rezygnacja z własnego dobrobytu przyniesie komuś innemu dobrobyt. To tak nie działa. Nie przyniesie - piszę to nie dlatego, że chcę chronić swój. Zastanów się nad tym. > Biedni ludzie popełniają błąd, że ufają wartościom, które ich krzywdzą.Dlatego uważam, że najważniejsza jest edukacja. Ty uważasz, że rozdawnictwo i lepsza dystrybucja ryb od lepiej sytuowanych, choć wg mnie ma to b. krótkie nogi. Ja uważam inaczej - lepiej edukować, by biedak mógł zarobić na lepszą wędkę, chciał i mógł. Nie dość, że całkowicie się tu różnimy, to nie czuję się przez Ciebie rozumiany w ani jednej chwili. Ale jak można próbować kogoś innego zrozumieć, skoro ciągle klepie się swoje mantry z nadzieją na cud, który nigdy nie nastąpi? > Spójrz na ludzki organizm, altruizm i współpracę> ludzkich komórek. Bywa, że niektóre poświęcają swoje> istnienie dla przetrwania organizmu.Pewnie. Tyle, że na poziomie jednostek ludzkich działa inny mechanizm: ewolucji i naturalnej selekcji. Nieprzystosowany odpada z gry, jego dzieci mają gorzej, bo są uwarunkowane nieprzystosowaniem ojca (ojciec to nieprzystosowanie hołubił, zamiast coś z tym zrobić) i popadają później w filogenetyczną biedę przez następne pokolenia. > Współpraca i altruizm zawsze idą w parze. Tam gdzie nie> ma altruizmu nie ma także i żadnej współpracy.Co widać doskonale na Twoim przykładzie?  > Nie zbudujesz znaczących korzyści dla siebie nie troszcząc się o rozwój innychJuż Ci napisałem, ale nie czytasz a jak czytasz to nie pamiętasz. Troszczę sie przede wszystkim o siebie, ale i o innych. Z praktyki widzę, że to najlepsza droga i ją propaguję także wobec Ciebie. > To rozwinięci, współpracujący i sprzyjający ci inni> mogą być źródłem twoich ogromnych korzyści.Współpraca i wymania są bardzo ważne, o nieprzystosowany Krystkonie. > (..) W moim modelu nie ma nic za darmo a pracę posiada> tylko do chwili do której jesteś przydatny.Wiemy tu nie od dziś, że chcesz cofnąć ludzkość do czasów Króla Ćwieczka. > Zrozum, postawisz innym zbyt wysoko poprzeczkę, zadasz im zbyt wiele cierpieńNapisał zwolennik zniesienia praw pracowniczych, ochrony praw autorskich, Policji etc. > Dał pięścią w twarz bo pewnie sam wcześniej ze 100> razy w podobnych sytuacjach w papę zaliczyłWidzę, że zupełnie nie rozumiesz jaka jest istota tego zdarzenia. > Podejrzewam odruch na wiecznie krzywdzących cię ludziA on biedak Bogu ducha winny pewnie śpi tam dla przyjemności. Powód, dlaczego tam jest też jest czegoś konsekwencją. Tj sposobu spędzania jego poprzednich lat, być może tylko odrobinę większego ślizgania się w szkole, jak u Ciebie. Pomyślałeś o tym? C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy:
> Właśnie to dzieje się z ludźmi jeśli nie stworzysz > im perspektywy rozwoju, zamieniają się w zwierzęta.
Pisałeś wcześniej, że staczasz się w swojej pracy psychicznie i pracujesz jak zwierzę. Czyżby ktoś panu K H-K po uniwersytecie nie stworzył wcześniej perspektywy rozwoju? Twój przykład uczy, że powodem biedy jest zupełnie coś innego, niż myślisz. Nie wiem czy wiesz, ale Twoja historia jesteś b. typowym przykładem, wręcz referencyjnym.
> Zrozum jeśli tobie z twoimi zdolnościami będzie trudniej > a komuś z mniejszymi zdolnościami łatwiej to DOBRZE.
Długo będziesz się jeszcze ogłupiał takimi iluzjami wynikającymi wprost z zazdrości wobec tych, którym się udaje?
> Dla ciebie trochę trudniej to też DOBRZE bo zbyt łatwo > też cię zdołuje tak jak dołuje tych, którym jest zbyt trudno.
Radzę odczep sie od bogatszych, bo nie oni są powodem Twojej biedy i nie oni pomogą Ci z niej wyjść. Z jakiego osobistego powodu jest Ci zbyt trudno? Zastanawiałeś się kiedyś nad prawdziwymi powodami?
> Ludzie tacy jak ty dostają świra od zbyt łatwego radzenia > sobie w życiu, porzucają wszystko i jadą do Afryki pomagać > ubogim. Chcesz do Afryki?
Z tego, co pamiętam Ty o tym marzysz - nie ja.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Zgoda. Odczepię się od bogaczy 1 sekundę po tym jak przestaną decydować o moim życiu i śmierci, kiedy stracą nade mną władzę. Dopóki jednak mają władzę nade mną nie zamierzam rezygnować z wpływu na tę władzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Dopóki jednak mają władzę nade mną nie zamierzam rezygnować z wpływu na tę władzę.
Nie wiem czy zauważyłeś, że dopóki się nie wyciągniesz z dołka, lub nie wygrasz w wyborach - wcale na tą władzę realnego wpływu nie masz. Ale do tego trzeba by przestać fantazjować na Racjonaliscie, co w Twoim przypadku jest rzeczą wręcz niemożliwą - i zabrać sie za politykę, lub biznesowy lobbing.
Tu trafiasz ze swoim mdłym pisaniem po prostu pod zły adres.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > kiedy stracą nade mną władzę.
Swoją drogą dałeś im ją sam w 2008r. t.j. bankom i ustawodawcom, którzy w prawie usankcjonowali prawa banków. Do kogo zatem pretensje, rewolucjonisto-krystkonie? Z tego, co widzę w krystkonizmie naiwność jest jedną z najbardziej hołubionych wartości. Smutne.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Zgoda. Odczepię się od bogaczy 1 sekundę po tym jak przestaną decydować o moim życiu i śmierci, kiedy stracą nade mną władzę.
Pokaż bogaczu jak rezygnujesz z władzy, jak przestajesz decydować o życiu i śmierci miliarda ludzi żyjących za mniej niż dolara dziennie
Pokaż ja TY to robisz! potem czep się innych
Znów hipokryzja wylazła jak słoma z butów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Pokaż bogaczu jak rezygnujesz z władzy
Inni mają pokazywać - dobrze. Kali-Krystkon pokazywać - skandal i rozbój w biały dzień!! Lepiej przecież nawijać makarony na uszy uchodźcy i sprawdzać czy łyknął brednie, niż po prostu go do siebie przyjać.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Pokaż bogaczu jak rezygnujesz z władzy >Inni mają pokazywać - dobrze. >Kali-Krystkon pokazywać - skandal i rozbój w biały dzień!! >Lepiej przecież nawijać makarony na uszy uchodźcy i sprawdzać czy łyknął brednie, niż po prostu go do siebie przyjać. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
W tej chwili upowszechniam nowe wartości. Na ich zwycięstwo trzeba jeszcze poczekać. Nie staję do żadnych wyborów dopóki nie splace długów i nie zacznę normalnie pracować i zarabiać bo przegram a chcę wygrać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >W tej chwili upowszechniam nowe wartości. Swoją hipokryzję traktujesz jako wartość?
>Na ich zwycięstwo trzeba jeszcze poczekać. Na to, że ktoś da się nabrać na program "wszyscy utrzymujmy krystkona" jakoś nie licz
>Nie staję do żadnych wyborów dopóki nie splace długów Kiedy je spłacisz hasłu "precz z egzekucją" przestanie być aktualne
>i nie zacznę normalnie pracować
Tego ci nikt nie broni, to twój wybór
>bo przegram a chcę wygrać. I tak przegrasz. Przyczyną przegranej będzie twoja arogancja. Dostajesz pytania i ignorujesz je. To jest arogancja Przyczyną przegranej będzie twoja hipokryzja. Wymagasz od innych, nigdy od siebie To jest hipokryzja
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >W tej chwili upowszechniam nowe wartości
Nazwałbym to raczej użalaniem się nad sobą, marnowaniem czasu i zniechęcaniem do siebie innych. Przecież czytając Twoje wypociny tutaj i ważąc etykę, niewielu ludzi dałoby Ci bardziej wymagającą pracę. Ja np. nie. Nie zwykłem wspierać niemaoralności.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>W tej chwili upowszechniam nowe wartości >Nazwałbym to raczej użalaniem się nad sobą, marnowaniem czasu i zniechęcaniem do siebie innych. Przecież czytając Twoje wypociny tutaj i ważąc etykę, niewielu ludzi dałoby Ci bardziej wymagającą pracę. Ja np. nie. Nie zwykłem wspierać niemaoralności. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
W polityce zawsze toczy się walka dobra ze złem. Ty masz swoje dobro i jak działa każdy widzi. Ja mam swoje dobro, inne od twojego a to co ty nazywasz dobrem ja nazywam złem. Nie tylko ty nie dałbyś mi pracy z powodu moich przekonań, nie dałoby mi jej znakomita większość współczesnych kapitalistów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie tylko ty nie dałbyś mi pracy z powodu moich > przekonań
Twoje przeczucia Cię nie mylą.
> nie dałoby mi jej znakomita większość współczesnych kapitalistów.
Nie chodzi mi o Twoje przekonania, ale o postawę, zwykłą ludzką uczciwość i zdolności. Rzucisz pracę kiedy Ci wygodnie machając na wszystko co było ręką. Nienawidzisz ludzi i jesteś pazerny na pieniądz = nie potrafisz współpracować. Nie dbasz o siebie i bliskich. Słabo się uczysz (w tym na własnych błędach). Współpraca w firmie, szybkie ogarnianie nowych zależnosci i danych, wyciąganie wniosków i zdolność do samoograniczenia się, to podstawa.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Nie tylko ty nie dałbyś mi pracy z powodu moich >> przekonań >Twoje przeczucia Cię nie mylą. >> nie dałoby mi jej znakomita większość współczesnych kapitalistów. >Nie chodzi mi o Twoje przekonania, ale o postawę, zwykłą ludzką uczciwość i zdolności. Rzucisz pracę kiedy Ci wygodnie machając na wszystko co było ręką. Nienawidzisz ludzi i jesteś pazerny na pieniądz = nie potrafisz współpracować. Nie dbasz o siebie i bliskich. Słabo się uczysz (w tym na własnych błędach). >Współpraca w firmie, szybkie ogarnianie nowych zależnosci i danych, wyciąganie wniosków i zdolność do samoograniczenia się, to podstawa. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Bzdury wypisujesz a chodzi przecież o moralną niezgodność, o to, ze cele kapitalisty nie byłyby naturalnie moimi celami. W organizacjach, firmach, korporacjach wszyscy muszą myśleć jednakowo inaczej organizacja rozpada się.
Zapomniałeś juz, ze moralnych odmieńców nie można znieść? Nie da się wytrzymać w jednym pomieszczeniu z kimś kto na twoje święte przekonanie, ze to DOBRZE , twierdzi święcie przekonany, ze to ŹLE.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bzdury wypisujesz a chodzi przecież o moralną niezgodność,> o to, ze cele kapitalisty nie byłyby naturalnie moimi celami.Nazywaj to jak chcesz, zgadzaj się lub nie, ale to jest właśnie bezpośrednim powodem Twojej obecnej sytuacji i niemożnością jej poprawy. > W organizacjach, firmach, korporacjach wszyscy> muszą myśleć jednakowo inaczej organizacja rozpada się.Acha, a Ty oczywiście w tych korporacjach zjadłeś zęby  Bez komentarza. > Zapomniałeś juz, ze moralnych odmieńców nie można znieść?Jak widzisz, doskonale znoszę Cię od roku, choć co prawda czasem przerastasz swoją ignorancją i hipokryzją siebie, ale wtedy też dostarczasz rozrywki, więc w sumie jest ok, nie narzekam  > Nie da się wytrzymać w jednym pomieszczeniu> z kimś kto na twoje święteZ jedną poprawką: one nie dość, że nie są święte, to jeszcze się sprawdzają i nic nie poradzisz (a wiem, że bardzo chciałbyś) > przekonanie, ze to DOBRZEJak już tu napisałem, ja nie potrzebuję definiowania dobra / zła. Zagubiony natomiast podświadomie potrzebuje, by mu pokazać gdzie iść. > twierdzi święcie przekonany, ze to ŹLE.Miło się z Tobą gwarzyło. Udanego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W organizacjach, firmach, korporacjach wszyscy muszą> myśleć jednakowo inaczej organizacja rozpada się.> Zapomniałeś juz, ze moralnych odmieńców nie można znieść?Krystkon: Cytat: Kompletnie nie doceniasz potęgi współpracy. Wyobraź sobie jak wyglądałby świat i życie gdyby ludzie byli ze sobą zupełnie zgodni, gdyby wszyscy mieli jeden mózg, np.twój mózg i każdy z zbliżonym stanie. Takie zasady właśnie budowałby tę zgodność. Nie byłoby wzajemnej walki o byle kęs ze śmietnika tylko doskonałe współdziałanie, w którym podwładny nie kwestionuje nadrzędności przełożonego lecz efektywnie wykonuje jego polecenia, wierząc w jego kompetencje i w przekonaniu, że ten działa dla ich wspólnego dobra. Teraz współpraca i zgodne myślenie są złe (bo Kalemu-Krystkonowi nie pasują), ale w krystonizmie będą dobre i pożądane.  Bez komentatrza.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Za to ja mam. Odpowiednie zasady ułatwiają niezgodnym ludziom współistnienie. Po to w ogóle są jakiekolwiek zasady.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Za to ja mam. Odpowiednie zasady ułatwiają niezgodnym ludziom współistnienie
Nie owijaj w bawełnę, mów wprost. 'Ułatwia' płacenie za nich podatku, budowanie za nich domu, pomaganie w nauce jazdy jak 'niezgodny' pieprznie łąskawie w rowerzystę na drodze, bo niezgodność to przecież więcej niż szlachectwo i niebieska krew razem wzięte. Tylko, że w rzeczystości to nic nikomu nie ułatwia. Do szlachica Ci daleko, dzieckiem też już nie jesteś. Obódź się chłopie. Możesz obstawiać najgorsze zawody świata, możesz być ostatnim popychadłem w pracy, tylko nam tu już nie jęcz.
Ogarnięcie się b. wskazane.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Przestaniesz ty kiedyś używać liczby mnogiej w swoich wypowiedziach czy juz nigdy? Sądzisz, ze to wzmacnia jej wydźwięk? Inni mają swój rozum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Przestaniesz ty kiedyś używać liczby mnogiej w swoich wypowiedziach czy juz nigdy? >Sądzisz, ze to wzmacnia jej wydźwięk? Wydźwięk twojej odpowiedzi wzmocniłyby merytoryczne odpowiedzi zamiast udawania że nie dostrzega się pytań
>Inni mają swój rozum. I widzą jak się od odpowiedzi arogancko migasz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Przestaniesz ty kiedyś używać liczby mnogiej w swoich wypowiedziach czy juz nigdy? >>Sądzisz, ze to wzmacnia jej wydźwięk? >Wydźwięk twojej odpowiedzi wzmocniłyby merytoryczne odpowiedzi zamiast udawania że nie dostrzega się pytań >>Inni mają swój rozum. >I widzą jak się od odpowiedzi arogancko migasz >
Setny raz odpowiem a ty 101 raz zapytasz o to samo. Jak masz płacić za budowę domu? Tak samo jak teraz. Przekazujesz swoja kasę budowlańcowi i juz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Setny raz odpowiem a ty 101 raz zapytasz o to samo. >Jak masz płacić za budowę domu? >Tak samo jak teraz. Przekazujesz swoja kasę budowlańcowi i juz. Teraz mam gwarancję jakości i UMOWĘ
100 razy pytałem o to kto ma ponosić odpowiedzialność za rower zniszczony w stłuczce przez nieuważnego kierowcę, swoją pierwszą odpowiedź wycofałeś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Teraz mam gwarancję jakości i UMOWĘ
Mam, mam, mam, moje, moje wszystko moje. Jeśli ty masz to ktoś inny nie ma albo jeszcze gorzej musi ci oddać. Wierz mi lub nie ale biedacy pomieszkujący w cudzych mieszkaniach nie mają żadnej gwarancji jakości. Zdajesz ty sobie sprawę, że cała masa starszych ludzi MA masę majątku na tzw. ZABEZPIECZENIE, który przez to, że jest OSZCZĘDNOŚCIĄ NA WSZELKI WYPADEK staje się całkowicie bezużyteczny? Choć nie to ma pewien użytek. Obniżając poziom ogólnej konsumpcji, ogranicza rozmnażanie się ludzi a zatem i ogranicza zmiany środowiskowe wywołane obecnością człowieka w przyrodzie.
>100 razy pytałem o to kto ma ponosić odpowiedzialność za rower zniszczony w stłuczce przez nieuważnego kierowcę, swoją pierwszą odpowiedź wycofałeś
Ten, który czuje się winny zapłaci temu, który czuje się niewinny. A jak mi odpiszesz, że nikt nie będzie czuł się winny, bo tylko jeden Szarley na sœiecie jest moralny a wszyscy pozostali są niemoralni i lepiej byłoby gdyby Szarley przymusił, to ci nie uwierzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) |
>>100 razy pytałem o to kto ma ponosić odpowiedzialność za rower zniszczony w stłuczce przez nieuważnego kierowcę, swoją pierwszą odpowiedź wycofałeś >Ten, który czuje się winny zapłaci temu, który czuje się niewinny. 1 KTO JEST WINNY? Dlaczego proste odpowiedzi trzeba od ciebie wyciągać tygodniami?
2 A jeśli sprawca czuje się niewinny (bo jest "niezgodny" jak krystkon", bo ma inne zasady moralne?
3 A jeśli czuje się lekko winny, ale nie ma ochoty płacić, bo woli pojechać na wakacje?
>A jak mi odpiszesz, że nikt nie będzie czuł się winny, bo tylko jeden Szarley na sœiecie jest moralny a wszyscy pozostali są niemoralni Nie wszyscy, ale akurat ten, który zniszczył przez nieuwagę twój rower jest niemoralny Co mu zrobisz? Kiś Kiś paluszkiem?
>i lepiej byłoby gdyby Szarley przymusił, to ci nie uwierzę. Ja nie zamiaruję nikogo zmuszać, nie mam praktyki w windykacji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Ten, który czuje się winny zapłaci temu, który czuje się niewinny.> 1 KTO JEST WINNY?Nie rozmawiaj z idiotą, nie warto. Jemu sie nie polepszy, a Ty zdrowie stracisz. > > A jak mi odpiszesz, że nikt nie będzie czuł się winny,> > bo tylko jeden Szarley na sœiecie jest moralny a wszyscy> > pozostali są niemoralni> Nie wszyscy, ale akurat ten, który zniszczył przez nieuwagę> twój rower jest niemoralny> Co mu zrobisz?> Kiś Kiś paluszkiem?Dokładnie. Poza tym ma "przecież pecha" jak niewinny Krystkon w życiu, więc trzeba zrobić tak, żeby inni, którym się coś przytrafi też go mieli i K H-K nie czuł się samotny. Myślę, że w psychiatryku ludzie fajniejsze gadki mają. > >i lepiej byłoby gdyby Szarley przymusił, to ci nie uwierzę.> Ja nie zamiaruję nikogo zmuszać, nie mam praktyki w windykacjiNie uwierzy, bo przecież całe nędzne życie Krystkona to imprezowanie + wyluzowanie + obsesja nt. kapitału na przemian z przemocą - z próżnego i Salomon nie naleje. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Byłem obecny przy 4 porodach a także podczas chorób moich dzieci. Od dwóch lat jestem praktycznie w niewoli bez jednego dnia urlopu i z jednym dniem chorobowego pracując nierzadko przez 20 dni bez dnia przerwy po 10-12h na nogach. Przez 2 lata byłem bezrobotnym i nierzadko nie mialem co zjeść.
To nie była tylko impreza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >To nie była tylko impreza.
Napisałeś, że ślizgałeś się na studiach - miałeś owe dzieci już wtedy? Szybki Gonzo z Ciebie, połączyć TAKIE obowiązki z nauką i pracą..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Teraz mam gwarancję jakości i UMOWĘ >Mam, mam, mam, moje, moje wszystko moje. Masz mi to za złe? Zarobiłem na to. Pracą!
>Jeśli ty masz to ktoś inny nie ma albo jeszcze gorzej musi ci oddać. Bzdura. Jeśli ja mam dom, to kilkunastu ludzi na tym zarobiło a ty masz w domu ciepło
>Wierz mi lub nie ale biedacy pomieszkujący w cudzych mieszkaniach nie mają żadnej gwarancji jakości. Mają. Mają umowy, sądy i egzekucję praw po swojej stronie. Żaden właściciel niemieckiego mieszkania jeśli masz umowę nie może cię wyrzucić z dnia na dzień na bruk (w twoim systemie tak będzie mógł, bo umowy obowiązują dopóki obydwie strony tego chcą i nie ma okresu wypowiedzenia)
>Zdajesz ty sobie sprawę, że cała masa starszych ludzi MA masę majątku na tzw. ZABEZPIECZENIE, który przez to, że jest OSZCZĘDNOŚCIĄ NA WSZELKI WYPADEK staje się całkowicie bezużyteczny? 1 I co? Przecież postulujesz całkowitą nienaruszalność prywatnej własności, więc to pochwalasz 2 Jeśli mają pieniądze w bankach to pieniądze pracują
>Choć nie to ma pewien użytek. Obniżając poziom ogólnej konsumpcji, ogranicza rozmnażanie się ludzi a zatem i ogranicza zmiany środowiskowe wywołane obecnością człowieka w przyrodzie. Pyerdolisz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Setny raz odpowiem a ty 101 raz zapytasz o to samo.
Bo nie odpowiedziałeś!! Odpowiedz, to nie będzie pytał.
>Jak masz płacić za budowę domu? >Tak samo jak teraz. Przekazujesz swoja kasę budowlańcowi i juz.
Q**wasz mać, czy Ty aby na pewno masz po kolei w głowie? Nie zrobisz nas w balona okrągłą gadką, Twój system to wprost upragniony raj dla budowlańców, którzy oszukują i wszelkiej maści spekulantów. Nie masz na to rady? To wypad!!
Zrozum chłopie, właśnie NIE TAK SAMO. Wprawdzie AMNEZJA NIE BOLI, ale marna to dla Ciebie pociecha. Postululowałeś mikro-wpłaty za mikro-postępy prac, które opisane są.. w dokumentacji, na którą składa się setka stron i kilkadziesiąt urządzeń. Tak jak teraz jest około 10-20 transz. U Ciebie będą ich tysiące!!! Czy Ty rozumiesz, co sam wczesniej nabazgroliłeś?
Dodatkowo przeciętny inwestor ma zielonego pojęcia o rzeczach typu: dwufunkcyjny piec gazowy, zbiornik buforowy, solar, wymiennik gruntowy, rekuperator, sterownik oświetlenia, tudzież regulator ogrzewania nie mówiąc o płytach fundamentowych, konstrukcjach dachu, odgromówce, przeciwprzepięciówce, ochronie różnicowo-prądowej, instal. RTV itd. Ale oczywiście wg Ciebie inwestor karnie stawia się codziennie na własnej budowie od rana do nocy, by 'sprawdzać' mikro-postępy i zwalniać na ślepo mikro-transze. Skąd weźmie na to wszystko wiedzę? Skąd weźmie czas?? Skąd weźmie pieniądze, jeśli ich nie zarobisz???
KRYSTKONIZM ma być dla bogaczy, którzy w kilkaset dni zbiedniją do zera? W tym czasie redni i biedni wymrą!!
Gdzie na te wszystkie zarzuty wcześniej 100 razy hipokryto odpowiedziałeś?
DZIŚ INWESTOR NIE MUSI TAM KWITNĄĆ, WYNAJMUJE INSPEKTORA(ÓW) ODPOWIEDZIALNYCH PRZED SĄDEM ZA SPARTOLENIE ROBOTY. ROZUMIESZ PROSTY TEKST? ROZUMIESZ RÓZNICĘ? Czy Ty choc w ułamku rozumiesz, co się do Ciebie pisze??? Jest sens z Tobą dalej rozmawiać? Ło matko i córko..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Q**wasz mać, czy Ty aby na pewno masz po kolei w głowie? >Nie zrobisz nas w balona okrągłą gadką, Twój system to wprost upragniony raj dla budowlańców, którzy oszukują i wszelkiej maści spekulantów.
Tak, tak, wokół sami złodzieje, oszuści, lumpy, kłamcy i kto jeszcze i tylko ty z Szarleyem sprawiedliwi. Świat się kręci wg twoich wartości, uznałeś go za statystyczny raj i to jak wygląda odpowiada mniej więcej twojemu pojęciu sprawiedliwości. Robiłem na budowach i wiem lepiej od ciebie, że budowlańcy częściej są oszukiwani niż sami oszukują a oszukują bo wartości, wg których świat się kręci, powodują, że ten świat jest rzeczywiście rajem, rajem dla oszustów. Kiedy proponuję - odkryjmy karty i oprzyjmy stosunki społeczne na jawnej zgodzie lub jawnej odmowie, ty protestujesz i wciskasz historyjki o ochronie prywatności a rzeczywistość jest taka, że nie chcesz zdemaskowania, bo słusznie obawiasz się wzrostu poczucia niesprawiedliwości u innych ludzi.
>Nie masz na to rady? To wypad!!
Popatrz uprzejmie odpowiadam Szarleyowi, że za budowę domu płacisz jak płacisz, nic się nie zmienia. Szarley na to - ale teraz masz gwarancję jakości - ma przy tym na myśli przemoc komornika wobec budowlańca, który jak Szarley założył, oszukał go, robotę źle wykonał i ani myśli jej poprawić. Zauważ, że Szarley w tym nie odnosi się już do pytania "jak zapłacić budowlańcom" lecz wkracza już obszar posiadania gwarancji. Szarley pewnie nie zauważa nawet, że wyrażając "a teraz MASZ to, MASZ tamto, siamto, ma na myśli siebie samego posiadającego to, tamto i siamto co ze stanem posiadania innych ma tyle wspólnego, że inni tego nie posiadają skoro ma to Szarley albo jeszcze gorzej to oni muszą to Szarleyowi dać. Gwarancja, którą ma Szarley, jest zobowiązaniem budowlańca, który musi ją wyświadczyć, tego samego budowlańca, który zarabia psie pieniądze, z czego 25% wynagrodzenia za roboty zlecający, w ogóle nigdy mu nie wypłacają robiąc go w balona wymyślonymi usterkami i posranymi umowami, wg których zadrapanie na futrynie możne być już podstawą do niewypłacenia połowy wynagrodzenia za budowę domu. Oczywiście budowlaniec może z Szarleyem sądzić się i udowadniać z udziałem adwokatów i biegłych, których Szarley do domu nie wpuści, że to tylko zadrapanie ale budowlaniec nie ma dwóch lat na to i nie ma kupy kasy na adwokatów, więc ulega cwaniakowi, sprawę olewa i berze się za następną budowę, na której go tak samo przerobią.
>Zrozum chłopie, właśnie NIE TAK SAMO. Wprawdzie AMNEZJA NIE BOLI, ale marna to dla Ciebie pociecha. Postululowałeś mikro-wpłaty za mikro-postępy prac, które opisane są.. w dokumentacji, na którą składa się setka stron i kilkadziesiąt urządzeń. >Tak jak teraz jest około 10-20 transz.
Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie jak zapłacisz budowlańcowi. Dla mnie kwestią podstawową jest to, że nie może powstać zobowiązanie wynikające z porąbanej 20-stronnicowej umowy nastawionej na drenowanie słabiej zorientowanego, podlegające państwowej, przymusowej egzekucji. Organizuj sobie to jak ci się tylko podoba, nie moja sprawa, byleby system ewidencji własności i system pieniężny był tak skonstruowany, że ani ty ani komornik ani nawet Bóg Wszechmogący nie będzie wstanie tknąć własności i kasy budowlańca Jacka.
>U Ciebie będą ich tysiące!!!Czy Ty rozumiesz, co sam wczesniej nabazgroliłeś?
Bzdura. W ogóle to zakrawa o głupotę tak uporczywie twierdzić, że bez komornika nie dałbyś rady zapłacić budowlańcowi za budowę twojego domu. To jest po prostu głupie. Mam nadzieję, że nikt takiej bzdury nie bierze na poważnie.
>Dodatkowo przeciętny inwestor ma zielonego pojęcia o rzeczach typu: dwufunkcyjny piec gazowy, zbiornik buforowy, solar, wymiennik gruntowy, rekuperator, sterownik oświetlenia, tudzież regulator ogrzewania nie mówiąc o płytach fundamentowych, konstrukcjach dachu, odgromówce, przeciwprzepięciówce, ochronie różnicowo-prądowej, instal. RTV itd.
Przecięty budowlaniec nie ma zielnego pojęcia jak pozwać cię jeśli zrobisz z niego osła i nic mu nie zapłacisz. Nie ma pojęcia jak swoje roszczenie przed sądem udowodnić, skąd wziąć kasę na postępowanie przed sądem, skąd kasę na mecenasów. Przede wszystkim jednak nie ma pojęcia jak znaleźć na to wszystko czas, bo dzieci w domu płaczą głodne i on musi iść natychmiast do roboty, żeby je wyżywić, a po ciężkiej robocie ma mało ochoty na sądowe spory.
Kto tu się powinien zabezpieczyć ty przed budowlańcem, bo oszust, czy budowlaniec przed tobą boś cwaniak i nie zapłacisz mu połowy wynagrodzenia bo ci odcień farby nie przypasuje a ponieważ budowlaniec prosty chłopak i na procesach się nie zna to podda się twojemu cwaniactwu.
>Ale oczywiście wg Ciebie inwestor karnie stawia się codziennie na własnej budowie od rana do nocy, by 'sprawdzać' mikro-postępy i zwalniać na ślepo mikro-transze.
Nie rób z inwestora idioty. Mało jest takich z kasą co biedactwa nic nie wiedzą i nic nie rozumieją. Raczej zdarzają się odwrotne przypadki, co lepiej zorientowani w kwestiach budowy od samych budowlańców. To co piszesz to zwykłe bzdury. Jak nie wiesz i nie rozumiesz co kupujesz to może też i nie powinieneś mieć do nikogo pretensji, że kupiłeś nie to co chciałeś. To się zorientuj i dowiedz a potem kup.
>Skąd weźmie na to wszystko wiedzę?
Z internetu.
>Skąd weźmie czas??
Szarley zarabia głównie na posiadaniu patentów. Trochę na tłumaczeniach. Przydałoby mu się jakieś zajęcie. Nie byłoby takiej nudy.
>Skąd weźmie pieniądze, jeśli ich nie zarobisz???
Widzę, że jeszcze nie poznałeś się na dochodach kapitałowych. Pieniądze same pączkują, nic nie musisz robić. Robole w Chinach robią wszystko za ciebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wokół sami złodzieje, oszuści, lumpy, kłamcy i kto jeszcze i tylko ty z Szarleyem sprawiedliwi.Umiesz czytać? Nigdzie nie pisałem, że wokół sami złodzieje. Napisałem za to, że w Twoim systemie jest ich znacznie więcej iż teraz, bo on ich do tego prowokuje. Nie umiesz czytać, to marsz do podstawówki na naukę.> Świat się kręci wg twoich wartości, uznałeś go za> statystyczny raj i to jak wygląda odpowiada mniej> więcej twojemu pojęciu sprawiedliwości.Mydlenie oczu głodną gadką, zamiast odpowiedzi skąd bidoku weźmiesz czas, kasę i wiedzę na budowę domu w Twoim systemie, stosując mikro-transze. W Twoim systemie NIKT NIE PRACUJE I WSZYSCY ZAJMUJĄ SIĘ ALBO GŁOSOWANIAMI, ALBO SPRAWDZANIEM CZEGOŚ, ALBO BUCHALTERIĄ!! > Robiłem na budowach i wiem lepiej od ciebie> że budowlańcy częściej są oszukiwani niż sami> oszukują a oszukują bo wartości (ciach).Jak lepiej wiesz, to uzasadnij. Poza tym odpowiedź nie na temat. > Kiedy proponuję - odkryjmy karty i oprzyjmy stosunki> społeczne na jawnej zgodzie lub jawnej odmowie,> ty protestujesz i wciskasz historyjki o ochronie prywatnościDygresja nie na temat. Synu. Tworzyłem dokumentację i pracowałem na budowach o rozmiarach, jakich Ty na oczy nie widziałeś. Zdarzało się ,że zarządzałem takimi ludźmi, jak Ty. Więc skończ pipcyć. > a rzeczywistość jest taka, że nie chcesz zdemaskowania,> bo słusznie obawiasz się wzrostu poczucia niesprawiedliwości> u innych ludzi.Jakiś Ty biedny i uciskany.. > > Nie masz na to rady? To wypad!!> Popatrz uprzejmie odpowiadam Szarleyowi, że za budowę> domu płacisz jak płacisz, nic się nie zmieniaAcha, czyli krystkonizm to właściwie to samo, co mamy teraz i nic się nie zmienia. Policja zostaje, windykacja etc. Dziękuję. > Szarley na to - ale teraz masz gwarancję jakości -> ma przy tym na myśli przemoc komornika wobec budowlańca,> który jak Szarley założył, oszukał go, robotę źle wykonał i ani> myśli jej poprawić.Umiem czytać sam szarleya i jest przeze mnie rozumiany, czego nie można powiedzieć o Tobie. To Ty pisałeś o różnicach, nie ja, wiec nie truj mi, że będzie tak samo bo dziś do ch** wafla nie ma żadnych mikro-transz!! A uciekanie w jęczenie mi się znudziło. > Zauważ, że Szarley w tym nie odnosi się już do pytania> "jak zapłacić budowlańcom" lecz wkracza już obszar> posiadania gwarancji.Nie na temat. > Szarley pewnie nie zauważa nawet, że wyrażając "a teraz MASZ to, MASZ tamto, siamto, ma na myśli siebie samego posiadającego to, tamto i siamto co ze stanem posiadania innych ma tyle wspólnego, że inni tego nie posiadają skoro ma to Szarley albo jeszcze gorzej to oni muszą to Szarleyowi dać.Dygresja dygresją, rozumiem, że chcesz od mojego pytanie uciec, ale na to zgody nie ma. Odpowiesz rzetelnie na pytanie albo wypad. Nie interesują mnie Twoje dygresje. > Gwarancja, którą ma Szarley, jest zobowiązaniem budowlańcaNie na temat. > Oczywiście budowlaniec może z Szarleyem sądzić się i> udowadniać z udziałem adwokatów i biegłych, których Szarley> do domu nie wpuściWymyślasz niestworzone rzeczy o szarleyu, szkalujac go za coś, czego nie popełnił i juz za to należy Ci się ban na forum. Nie chcę nawet tego słuchać. Postululowałeś mikro-wpłaty za mikro-postępy prac, które opisane są.. w dokumentacji, na którą składa się setka stron i kilkadziesiąt urządzeń. Z Internetu się dowiesz o tych wszystkich instalacjach i urządzeniach? Jajcarz z Ciebie  > >Tak jak teraz jest około 10-20 transz.> Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie jak zapłacisz budowlańcowiSam napisałeś, że zapłacisz mikro-transzami, a teraz gdy obnażono Twoją indolencję i ślizgqnie się - nie obchodzi Cię to?Acha. Czas poświęcony na rozmowę z Tobą był stracony, żałuję, można go było spożytkować lepiej. > na drenowanie słabiej zorientowanegoJAK JEST SŁABIEJ ZORIENTOWANY, TO NIECH SIĘ Q**WA NIE BIERZE U NIKOGO ZA ŻADNĄ ROBOTĘ TYPU BUDOWA DOMU, TYLKO OD RAZU IDZIE NA GARNUSZEK PAŃSTWA!!! > Organizuj sobie to jak ci się tylko podobaCzyli znów ucieczka. A pewnie, zorganizuję - teraz można to w miarę sensownie zorganizować, nie jak w Twoim systemie "masz pecha" i do widzenia. > nie moja sprawa, byleby system ewidencji własności i> system pieniężny był tak skonstruowany, że ani ty ani> komornik ani nawet Bóg Wszechmogący nie będzie wstanie> tknąć własności i kasy budowlańca Jacka."Tak skonstruowany" czyli pewnie obdarzony mocą Jedi  > zakrawa o głupotę tak uporczywie twierdzić, że bez> komornika nie dałbyś rady zapłacić budowlańcowi za budowę> twojego domuTy widzę nic już nie kumasz. Przecież mowa była o czymś innym. Zapłacić radę bym dał. Pytanie było, co począć, gdy zechce oszukać. Zaproponowałeś mikro-transze za mikro-postępy i tu Twoja 'logika' sie wysypała, po czym podkuliłeś w popłochu ogon i od 2 dni mydlisz oczy, jęczysz i stękasz gadając a to że odpowiedziałeś, a to zmieniasz temat etc. Do ładu z Tobą nie dojdzie. Dziękuję za rozmowę. > To jest po prostu głupieZgadzam się, głupio postępujesz, głupio gadasz a to, co gadasz kupy się ani trochę nie trzyma. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > Przecięty budowlaniec nie ma zielnego pojęcia jak pozwać> cię jeśli zrobisz z niego osła i nic mu nie zapłaciszZmiana tematu, bez komentarza. > Nie ma pojęcia jak swoje roszczenie przed sądem udowodnić,> skąd wziąć kasę na postępowanie przed sądem, skąd kasę> na mecenasówNie no, to oczywiście ja jestem oprawcą, bo któż inny?  Kończymy. > Kto tu się powinien zabezpieczyć ty przed budowlańcem,> bo oszust, czy budowlaniec przed tobą boś cwaniak i nie> zapłacisz mu połowy wynagrodzenia bo ci odcień farby nie przypasujeNie na temat, odchodzisz od mikro-transz, o których jak mniemam chlapnąłeś pewnie niechcący. > a ponieważ budowlaniec prosty chłopak i na procesach> się nie zna to podda się twojemu cwaniactwu.To niech lepiej siedzi na bezrobociu jak się nie zna. Albo lepiej douczy. > > Ale oczywiście wg Ciebie inwestor karnie stawia> > się codziennie na własnej budowie od rana do nocy,> > by 'sprawdzać' mikro-postępy i zwalniać na ślepo mikro-transze.> Nie rób z inwestora idioty. Mało jest takich z kasą co> biedactwa nic nie wiedzą i nic nie rozumieją.Twoja zazdrość nie jest tematem tego postu. > Raczej zdarzają się odwrotne przypadki (ciach)Czasem zdarzają się, ale to też nie jest na temat. > To co piszesz to zwykłe bzdury.O mikro-transzach? Powtarzam po Tobie i w końcu okazało się, co one są warte. > Jak nie wiesz i nie rozumiesz co kupujesz to może też> i nie powinieneś mieć do nikogo pretensji, że kupiłeś nie> to co chciałeśTy raczej naprawdę pracowałeś na tych budowach i nie wiedziałeś, co i dla kogo robisz. Ręce opadają. Kończymy rozmowę, nie ma sensu tego dalej ciągnąć. > To się zorientuj i dowiedz a potem kup.Wiesz idioto, co to docelowe parametry użytkowania, a co to urządzenie, które ma to zapewnić? Wiesz, co to taryfa i zużycie np. mediów typu prąd, gaz? Czy może żonka robiłą całą papirologię i jeszcze jajecznicę pod nos podstawiała? Znasz cenę gazu za kWh? Prądu? Musisz się znać na piecu, który kupisz za ciężkie dziesiątki tysiecy? Nie!! Ale ma Ci zapewnić długotrwałe i ekonomiczne grzanie, takie właśnie kupujesz od dewelopera i masz w dokumentacji. Później okazuje się, że piec ma dużo gorsze parametry i w ogóle jest innej produkcji, bo deweloper zwietrzył interes. W obecnym systemie powie Ci to inspektor wynajęty do odbioru, później posyłasz do dewelopera przykry list od prawnika. W Twoim systemie natomiast "trudno miałeś pecha". Rozumiesz "niezgodny" Krystkonie? > >Skąd weźmie na to wszystko wiedzę?> Z internetu.Pewnie jeszcze z forów  Pewnie, bo po co iść na studia techniczne lub skorzystać z kogoś o takim wykształceniu?  Alleluja i do przodu! > Szarley zarabia głównie na posiadaniu patentów.> Trochę na tłumaczeniach. Przydałoby mu się jakieś zajęcie.> Nie byłoby takiej nudy.Zamiast wymyślać dla innych zajęcia wartałoby się, choć trochę zatroszczyć o własne dzieci, na razie dajesz im bardzo trefny przykład jak być niezgodnym z nikim i niczym. Zaprawdę powiadam Ci: czeka ich świetlana przyszłość. > >Skąd weźmie pieniądze, jeśli ich nie zarobisz???> Widzę, że jeszcze nie poznałeś się na dochodach> kapitałowych. Pieniądze same pączkują, nic nie musisz> robić. Robole w Chinach robią wszystko za ciebie.Ty się poznałeś i dlatego myjesz gary. No comments. Rozmowę uważam za zakończoną, szkoda czasu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Skąd weźmie czas?? >Szarley zarabia głównie na posiadaniu patentów. Trochę na tłumaczeniach. Przydałoby mu się jakieś zajęcie. Nie byłoby takiej nudy.
Jak śmiesz oceniać pracę, której nawet nie widziałeś
Ciesz się że nie chce mi się nasyłać na ciebie prawników bo za takie kłamstwa na mój temat mógłbyś stanąć przed sądem. Na takie kanalie jak ty, powinno się nasyłać komorników po odszkodowania, żeby ich nauczyć że innych ludzi się szanuje Jesteś niezgodny? Tak, jesteś jedynym człowiekiem, który nie uważa pracy innych To nie jest niezgodność, to jest pospolite skurwysyństwo, kanalii syna kanalii
Cokolwiek posiadam, mam to skutkiem swojej pracy na zyski z patentów też ZAPRACOWAŁEM tłumaczenie to też praca
Błogosławisz okradanie mnie z owoców mojej pracy? Jesteś współwinny złodziejom
Płaczesz, że cię inni nie szanują? Trudno szanować kogoś, kto nie szanuje pracy innych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na takie kanalie jak ty, powinno się nasyłać> komorników po odszkodowania, żeby ich nauczyć> że innych ludzi się szanujeNieśmaiało zauważę, że Krystkon podlinkował parę miesięcy stronę do domu, na której zlicytował mu go bank (a być może windykowali jego koledzy). Efekt z szacunkiem odwrotny do zamierzonego, raczej nie ma dla chłopa ratunku. Musiałby sam chcieć się wyratować, a ciągle tylko zamiłowanie do trucia d*py. Znam takich, którym odbierali prawa rodzicielskie od niepłacenie alimentów, a szacunku i tak nie nabrali. Beznadzieja, próżne nasze starania - wszystko przed nim 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Na takie kanalie jak ty, powinno się nasyłać> > komorników po odszkodowania, żeby ich nauczyć> > że innych ludzi się szanuje> Nieśmaiało zauważę, że Krystkon podlinkował parę miesięcy stronę do domu, na której zlicytował mu go bank (a być może windykowali jego koledzy).> Efekt z szacunkiem odwrotny do zamierzonego, raczej nie ma dla chłopa ratunku. Musiałby sam chcieć się wyratować, a ciągle tylko zamiłowanie do trucia d*py.> Znam takich, którym odbierali prawa rodzicielskie od niepłacenie alimentów, a szacunku i tak nie nabrali. Beznadzieja, próżne nasze starania - wszystko przed nim  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćChciałbyś mnie palką nauczyć dobroci i rozsądku? Nie tylko ty tak masz. Większość ludzi chętnie w ten sposób przemówiłoby innym do rozumu. Rozumiem świetnie, ze to nie są tylko czcze groźby i mam wobec ciebie obawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chciałbyś mnie palką nauczyć dobroci i rozsądku?
W żadnym razie ani tym, ani niczym innym. Jakoś nie chce mi się wierzyć w Twoją jakąkolwiek zdolność do nauki.
> Rozumiem świetnie, ze to nie są tylko czcze > groźby i mam wobec ciebie obawy.
Pracuj sobie spokojnie 12h / dobę przez 20 dni. Dziękuję za rozmowę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Znam takich, którym odbierali prawa rodzicielskie od niepłacenie >> alimentów > Rozumiem świetnie, ze to nie są tylko czcze groźby i mam wobec ciebie obawy.
To zrozum jeszcze świetnie, że tak właśnie Państwo obecnie dba o Twoje dzieci, gdyby Tobie coś strzeliło do głowy i gdybyś przestał o nie dbać. Jeśli boisz się mnie, bo jestem zwolennikiem takich rowiwiązań i takie prawo wspieram, to trudno - "masz pecha".
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>> Znam takich, którym odbierali prawa rodzicielskie od niepłacenie >>> alimentów >> Rozumiem świetnie, ze to nie są tylko czcze groźby i mam wobec ciebie obawy. >To zrozum jeszcze świetnie, że tak właśnie Państwo obecnie dba o Twoje dzieci, gdyby Tobie coś strzeliło do głowy i gdybyś przestał o nie dbać. >Jeśli boisz się mnie, bo jestem zwolennikiem takich rowiwiązań i takie prawo wspieram, to trudno - "masz pecha". > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
O widzę, ze znowu manipulujesz i zostawiasz zdania z różnych kontekstów w nadziei, ze inni nie rozeznają się w twoich kłamstwach i zaczną myśleć tak jakbyś sobie tego życzył.
A co to? Altruizm? Przecież ty brzydzisz się altruizmu, kochasz się za to w słusznych cierpieniach.
Czytałeś ducha o samoograniczeniach? Sanoograniczenia są również z korzyścią dla ciebie. Opanuj więc swoją chciwość i pomyśl o innych a opłaci ci się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > O widzę, ze znowu manipulujesz i zostawiasz zdania> z różnych kontekstów w nadziei, ze inni nie rozeznają się> w twoich kłamstwach i zaczną myśleć tak jakbyś sobie tego życzył.Rozeznają rozeznają, taki bystrzak jak Ty to z pewnością wyłowił i teraz nam tu jaśniutko wszystko powie jak na spowiedzi gdzie widzi moja manipulację. > A co to? Altruizm?Altruizm to jest coś, czego od początku pojąć nie możesz, boisz się, a czasami wręcz bierzesz za powinność. Takie to u Ciebie pomieszanie. > Przecież ty brzydzisz się altruizmuA gdzie tak napisałem? Bystrzak kryskon zaraz nam tu kawa na ławę wyłoży Głodzika manipulacyje  > kochasz się za to w słusznych cierpieniachNie. Po prostu olewam Twoje cierpienie - cierpisz zasłużenie i ciężko sobie na to zapracowałeś niezgodnością. Masz, co chcesz. Dlaczego miałbym to kochać, albo nie kochać? > Czytałeś ducha o samoograniczeniach? Sanoograniczenia> są również z korzyścią dla ciebieNawet Ci o samoograniczeniu pisałem. Widać jak czytasz cudze posty. Kwestia Panie mądraliński w tym, że 'wiesz lepiej' jakie samoograniczenie dla innych dobre, a jakie złe. A na proste pytania jak rozliczać budowę domu żeby nie dać się oszukać, lub kto ma płacić za uszkodzenie rowera w wypadku, nie poradzisz. > Opanuj więc swoją chciwość i pomyśl o innych a opłaci ci sięNo właśnie, bez komentarza. Bye bye!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sanoograniczenia są również z korzyścią dla ciebie.> Opanuj więc swoją chciwość i pomyśl o innych a opłaci ci się.Powiedział krystkon, który gdzie indziej twierdzi, że zawsze robi wszystko w określonym interesie i np. przyjmie do domu uchodźcę pod warunkiem, że mu sie to opłaci 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Jacku gdybyśmy tak stwierdzili. Przyczyną drugiej wojny światowej było rozwarstwienie społeczne i przez nie miliony ludzi, uznanych w szalonej i upowszechnionej idei za pasożyty, musiało opuścić ten świat przez komin. Mogłoby się okazać, że moja idea podatku od ujawnionego kapitału może być dla wszystkich, w tym dla ciebie pełna korzyści na wypadek kryzysu.
Wiem, że dla ciebie kryzysu nie ma, jest raj na ziemi i ja tylko ześwirowałem ale wyobraź sobie, że oto raj zamienia się w kryzys a ty nie masz pomysłu jak wszystkich uspokoić. Więc bierzesz moją koncepcję i ogłaszasz - ludzie spokój, spróbujmy inaczej, spróbujmy sprawiedliwiej i zyskujesz spokój. Pojawia się nadzieja, że może być inaczej, że może być lepiej, pojawia się nowa perspektywa.
Widzisz? Dbam również o twoje interesy nie tylko o swoje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przyczyną drugiej wojny światowej było rozwarstwienie społecznePowody wg mnie są zupełnie inne. > i przez nie miliony ludzi, uznanych w szalonej i upowszechnionej> idei za pasożyty, musiało opuścić ten świat przez kominPo pierwsze: jeśli ktoś był uznany za pasożyta, to nie znaczy, że nim był. Hitler wyznawał zasadę, że Żydzi zdradzili Niemcy w czasie I wojny. Skrótowo mówiąc znalazł sobie kozła ofiarnego, a że miał charakter, jaki miał - uśmiercał ich długo i namiętnie. Po drugie: jego specyficzne ego i historia życiowa, niemieccy nadludzie etc. > Mogłoby się okazać, że moja idea podatku od> ujawnionego kapitału może być dla wszystkich, w tym> dla ciebie pełna korzyści na wypadek kryzysu.Może mogłaby, ale: a) nie uzasadniłeś tego, tylko spekulujesz. b) nie wiem, co masz na myśli mówiąc o kryzysie. Po tym słowem ludzie rozumieją b. różne rzeczy. > wyobraź sobie, że oto raj zamienia się w kryzysJak sie zamieni - będziemy myśleć. Twój życiowy kryzys nie jest kryzysem dla całej ludzkości. Ja wiem, że byś tak bardzo chciał (nawet to kiedyś napisałeś), ale warto mieć w głowie właściwą skalę. > Więc bierzesz moją koncepcję i ogłaszaszA po co mi Twoja koncepcja? Wymyśliłbym swoją lub uznał czyjąś, gdzie czułbym i wiedział, że jest sensowna. Twojej nie wziąłbym. > - ludzie spokójAkurat  > spróbujmy inaczejA to na pewno. > spróbujmy sprawiedliwiejHehe pusty śmiech mnie ogarnia, po tym co tu napisałeś Ty chyba nadal wierzysz, że ktoś kupi Twoje fantazje.. bez komentarza. > i zyskujesz spokój. Pojawia się nadzieja, że może> być inaczej, że może być lepiej, pojawia się nowa perspektywa.No comments. > Widzisz? Dbam również o twoje interesy nie tylko o swoje.Bardzo dbasz, zwłaszcza o tłumaczów książek, wynalazców, ojców niepłacących alimenty, poturbowanych na drodze rowerzystów, pracowników bez praw pracowniczych etc. Dziękuję Ci za rozmowę i poświecony czas.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Czytałeś ducha o samoograniczeniach? Sanoograniczenia są również z korzyścią dla ciebie. >Opanuj więc swoją chciwość i pomyśl o innych a opłaci ci się.
To opanuj swoją chciwość i oddaj polskiej salowej 500 euro miesięcznie , ona tyle nie zarabia, ty nawet nie poczujesz
H I P O K R Y T A!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Chciałbyś mnie palką nauczyć dobroci i rozsądku? Argumenta nie działają. Widzisz że nie pracuję, a mam choć wszystko co mam pochodzi z pracy, ale ty widzisz lepiej. Rolnika nie widzisz jak orze i sieje, ale zawiścisz mu pełnego spichrza i krzyczysz że nie pracuje
Niestety trzeba pałą, dopóki nie wpadniesz na pomysł, że jesteś niezgodny i nie akceptujesz prawa, a skutkiem będzie prowadzenia kradzionego samochodu po pijanemu. Niestety trzeba pałą, bo inaczej gotów jesteś zabić w imię swojej niezgodności i płakać nad sobą że społeczeństwo ogranicza twoją wolność do zabijania i zmusza cię do szanowania czyjegoś żywota
Nie odróżniasz dobra od zła, choć masz pełną gębę tych słów Argumenta nie działają, pała podziała Zasłużyłeś przyjacielu złodziei i oszustów
>Nie tylko ty tak masz. Większość ludzi chętnie w ten sposób przemówiłoby innym do rozumu. Ty pierwszy kanalio. Nie sięgniesz pałką, to wymyślasz obraźliwe fantazje
>Rozumiem świetnie, ze to nie są tylko czcze groźby i mam wobec ciebie obawy. To ciebie należy się bać, nikt inny nie podważa czyjejś pracy, nikt inny nie namawia do rabunku, kradzieży, niepłacenia alimentów, niepłacenia za szkody, oszukiwania na budowach
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie odróżniasz dobra od zła, choć masz pełną gębę tych słów> Argumenta nie działają, pała podziała> Zasłużyłeś przyjacielu złodziei i oszustówSzarleyu, jesteś pewien, że swoją propozycję w kwestii pracy w kopalni dla Krystiana z przed kilku miesięcy powtórzyłbyś i dzisiaj? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Szarleyu, jesteś pewien, że swoją propozycję w kwestii pracy w kopalni dla Krystiana z przed kilku miesięcy powtórzyłbyś i dzisiaj?  Tak, Janina, albo Piast. Po znajomości się uda.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Tak
A jak zabije paru górników (Twoich znajomych) w imię swojej niezgodności?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Tak> A jak zabije paru górników (Twoich znajomych) w imię swojej niezgodności?Nie są idiotami, nie pozwolą mu na to. I tak nie ma problemu, dla śmierzdirobótki,poradzącego jedynie myć gary, taka robota jest intelektualnie zbyt skomplikowana
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Tak >A jak zabije paru górników (Twoich znajomych) w imię swojej niezgodności? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Czy my wciąż jeszcze rozmawiamy jak człowiek z człowiekiem? Co ci się stało? Wykłócamy się o pewne wartości bo jest ponoć wolność przekonań a ty dokazujesz jak szalony. Nie mógłbyś trochę wyluzować? Zastanów się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>A jak zabije paru górników (Twoich znajomych) w imię swojej niezgodności? >Czy my wciąż jeszcze rozmawiamy jak człowiek z człowiekiem? CHŁOPIE!!!! Jeśli dla ciebie zakaz palenia w kopalni to jest DOMINACJA to jackowe pytanie jest najzupełniej zasadne
>Co ci się stało? >Wykłócamy się o pewne wartości bo jest ponoć wolność przekonań Nie ma wolności przekonań w metanowej kopalni!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie ma wolności przekonań w metanowej kopalni!!!!
Szarleyu ostatni konflikt nie dotyczy metanu, choć nawet w kwestii metanu nie ma uniwersalizmu, lecz roli państwowego przymusu egzekucyjnego.
Ty z cierpliwością nauczyciela powtarzasz wciąż, że przymus egzekucyjny jest po alimenty, po odszkodowania, po gwarancje.
Ja natomiast odpowiadam ci z niecierpliwością niesfornego ucznia, że zobowiązania, które wymieniasz są NICZYM wobec rozwoju patologicznych zobowiązań, które rozwinęły się w społeczeństwie w konsekwencji państwowego przymusu egzekucyjnego. Alimenty, ubezpieczenia, gwarancje i inne "pozytywne" w twoim pojęciu zobowiązania nie stanowią żadnej przeciwwagi dla zobowiązań patologicznych, które wynikają z tzw. "umów" ustawionych na drenowanie słabszej strony przez stronę dominującą.
Nie wierzysz mi, to idź do byle jakiej kancelarii komorniczej i spytaj wprost. Jaki jest udział alimentów, roszczeń odszkodowawczych i gwarancyjnych we wszystkich sprawach a jaki udział roszczeń banków, ubezpieczycieli, operatorów telekomunikacyjnych, wszelkiej maści firm windykacyjnych itp. wobec biedoty?
Państwowy przymus egzekucyjny stał się narzędziem cwaniaków do drenowania biedoty i dawno stracił już jakąkolwiek inną rolę.
Ile raz ci powtarzać, że gotówka to pochodna długi - nośnik zobowiązań. Rozkład gotówki i jej przepływy są w stanie wyrazić wszelkie zobowiązania, pozytywne zobowiązania.
Każdy biedak rozumie jak się posługiwać gotówką i w tym zakresie nie będzie łatwo go z gotówki wydrenować. Nie każdy bieda wie natomiast jak się właściwie zachować wobec tzw. "umowy" - telefon za 1zł, tu może popełnić już istotny błąd i tu może dać się wykorzystać, pragnąc zaledwie telefonu, bez którego obszedłby się ale skoro dają za 1zł to bierze w nadziei, że jakoś to będzie.
Jace zaraz powie mi, że skoro biedak bierze telefon za 1zł, podpisując cyrograf to MUSI wiedzieć co robi.
Więc ja uprzejmie przelewam to MUSI na Jacka i twierdzę, że jeśli Powszechna Księga Kapitału, którą postuluję, zostałaby w taki sposób skonstruowana, że komornik nie dałby rady już dalej zmieniać jej zapisów wbrew woli właściciela, to Jacek płacąc budowlańcom za wykonane roboty MUSI wiedzieć co robi, nie może nie wiedzieć, bo transakcja przelewu gotówki i własności w moim modelu jest nieodwracalna. Jak przelejesz kasę błędnie to już tylko możesz prosić tego, który ją otrzymał, żeby ją zwrócił i żaden przymus tu nie może działać.
Wziąłbyś pod uwagę Szareleyu rozwarstwienie społeczne i spojrzałbyś na to co piszę nieco przychylniej. Tu nie chodzi Szarelyu jedynie o biedę całej masy ludzi lecz także o deprywację tych ludzi, o beznadzieję, o poczucie bezsilności i pustki. Ludzie nie mogą tak żyć, bo któregoś dnia wybuchną. Może dobrze, że fantazję na temat nowych modeli ekonomicznych, bo jeśli z waszymi wartościami i rozwarstwieniem społecznym dacie ciała wywołując społeczną frustrację, to będzie o czym rozmawiać. A tak?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Wziąłbyś pod uwagę Szareleyu rozwarstwienie społeczne i spojrzałbyś na to co piszę nieco przychylniej.
Mam patrzeć przychylnie na kogoś, kto poniża wartość mojej pracy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Czy my wciąż jeszcze rozmawiamy jak człowiek z człowiekiem?
Ciekawe, że człowiekiem nazywa się ktoś promujący złodziejski system, interesowność na każdym kroku, niespójnosć i hipokryzję.
> Wykłócamy się o pewne wartości > bo jest ponoć wolność przekonań a ty dokazujesz jak szalony
Tylko pytam, mamy wolność słowa no i spójrz na rzeczową odpowiedź szarleya.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy my wciąż jeszcze rozmawiamy jak człowiek z człowiekiem? >Ciekawe, że człowiekiem nazywa się ktoś promujący złodziejski system, interesowność na każdym kroku, niespójnosć i hipokryzję. >> Wykłócamy się o pewne wartości >> bo jest ponoć wolność przekonań a ty dokazujesz jak szalony >Tylko pytam, mamy wolność słowa no i spójrz na rzeczową odpowiedź szarleya. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Znowu niestety nie mogę się z tobą zgodzić. Złodziejski system jest teraz co łatwo dostrzec po rozwarstwieniu społecznym ale także po "ochronie" tajemnic (czyli karach za zdradę), bez których nikt nie akceptowalny tego systemu nawet przez jeden dzień dłużej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Złodziejski system jest teraz co łatwo dostrzec > po rozwarstwieniu społecznym
Jak dla mnie, nie potrafisz na to spojrzeć obiektywnie. Pozostańmy przy swoich zdaniach.
> ale także po "ochronie" tajemnic (czyli karach za zdradę) > bez których nikt nie akceptowalny tego systemu nawet przez > jeden dzień dłużej.
No naprawdę hipokryto, przypomnij sobie jak czułeś się nieszczęśliwy, gdy pytałem Cię o osobiste rzeczy, gdy chciałeś coś ode mnie w zamian etc. Może wyciągaj wnioski z tego, co sam czujesz, to pierwszy krok.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Nie odróżniasz dobra od zła, choć masz pełną gębę tych słów> > Argumenta nie działają, pała podziała> > Zasłużyłeś przyjacielu złodziei i oszustów> Szarleyu, jesteś pewien, że swoją propozycję w kwestii pracy w kopalni dla Krystiana z przed kilku miesięcy powtórzyłbyś i dzisiaj?  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćSam widzisz, ze w Polsce jestem spalony za poglądy. Ratuje mnie tylko nieznajomość polskiego przez Niemców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Sam widzisz, ze w Polsce jestem spalony za poglądy.
Nie za poglądy, ale m.in. za brak szacunku do pracy innych ludzi, promowanie złodziejstwa i marnotrawienia czasu: - uderzono w Twój samochód? Płać (m.in. za wyższe ubezpieczenie), masz pecha - okradziono Cię podczas budowy własnego domu, robotnik nie zna się na prawie? Płać, trzeba chronić dyletantów bo bieda, krótkowzroczność, cwaniactwo i dyletanctwo odnajdą swoje należne miejsce w społeczeństwie. - masz zwalniać tysiące mikro-transz podwykonawcy? Krystkona nie obchodzi jak to zrobisz, byleś ślęczał przy robotniku i laptopie. No comments.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie za poglądy, ale m.in. za brak szacunku do pracy innych ludzi, promowanie złodziejstwa
Co powinienem szanować? Twoją pracę przy wynalazku lata temu? Pozwolić ci decydować o wykorzystaniu twoich idei?
A ty doceniasz wytwory pracowników najemnych kiedy ci opuszczą już miejsce pracy? Pozwalasz im decydować o wytworach pracy ich rąk?
Czyli ty masz otrzymać wynagrodzenie za swoją pracę 1000x a pracownicy najemni tylko raz? Bo ty pracujesz głową a oni rękami? Bo gdybyś nie był skąpany w rzece obfitości to nie byłoby akceleratora cząstek?
Olewać akcelerator cząstek kiedy w życiu cierpienie i nieszczęście. Kij mu w oko. Ja wolę być szczęśliwy bez akceleratora, bez lądowania na Marsie i bez całego tego wyścigu szczurów. Po prostu szczęśliwy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Nie za poglądy, ale m.in. za brak szacunku do pracy innych ludzi, promowanie złodziejstwa> Co powinienem szanować? Twoją pracę przy wynalazku lata temu?TAK I każdą inną efektywną, uczciwą pracę również. Moją i innych Szanuj, a będziesz szanowany A przede wszystkim nie masz prawa, kanalio, wymyślać fantazyj na temat mojej pracy, bo jej nie znasz > Pozwolić ci decydować o wykorzystaniu twoich idei?TAK 1 bo tak stanowi prawo 2 bo dzięki temu prawu powstają nowe wynalazki i przekłady 3 bo jest moją własnością, a głosisz wszędzie nietykalność własności > A ty doceniasz wytwory pracowników najemnych kiedy ci opuszczą już miejsce pracy?TAK > Pozwalasz im decydować o wytworach pracy ich rąk?Uciekasz w demagogię Piekarz, od którego kupiłem chleb i zapłaciłem, ma decydować o wytworze swoich rąk? Ty na to pozwalasz? Oczywiście nie pozwalasz, ale od innych wymagasz H I P O K R Y T A > Czyli ty masz otrzymać wynagrodzenie za swoją pracę 1000x a pracownicy najemni tylko raz? Bo ty pracujesz głową a oni rękami?Znów fantazjujesz na temat moje pracy Ile razy pisałem,że nie zatrudniam pracowników? Kiedy potrzebuję współpracowników organizujemy spółdzielnię i zyski dzielimy PO RÓWNO ILE RAZY CI TO PISAŁEM!!!!!! > Bo gdybyś nie był skąpany w rzece obfitości to nie byłoby akceleratora cząstek?> Olewać akcelerator cząstek kiedy w życiu cierpienie i nieszczęście.Przestań uciekać w nędzne słowne sztuczki H I P O K R Y T O, pokaż jak ty dzielisz się z innymi. > Kij mu w oko. Ja wolę być szczęśliwy bez akceleratora, bez lądowania na Marsie i bez całego tego wyścigu szczurów. Po prostu szczęśliwy.      Super, tylko, że dzięki mojej pracy nikt nie wyląduje na Marsie, za to TY MATOLE masz w domu ciepły kaloryfer Bez tego też będziesz szczęśliwy? Chłop sadzi jabłonie, pielęgnuje, przycina, nawozi a kiedy po latach pracy konsumuje jej owoce, przychodzi kanalia i pisze : "Co powinienem szanować? Twoją pracę lata temu? Pozwolić ci decydować o wykorzystaniu twoich jabłek?" Znów uciekłeś od poważnej odpowiedzi na proste pytanie o konsekwencje drogowej stłuczki. Dlaczego tygodniami trzeba ci powtarzać proste pytanie , an które każdy inny człowiek odpowiada bez trudu? (Twoją odpowiedź sam unieważniłeś pisząc że zawiera przemoc)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co powinienem szanować?Co powinieneś, to Ty dobrze wiesz. Tylko nie chcesz, wolisz pogardę. > Twoją pracę przy wynalazku lata temu?Szarleya. > Pozwolić ci decydować o wykorzystaniu twoich idei?O płynących z nich czasowo profitach. Tylko w kryskonizmie za bezdurne ludzie będą walić do roboty i tworzyć wynalazki drzwiami i oknami. > A ty doceniasz wytwory pracowników najemnych kiedy> ci opuszczą już miejsce pracy?Ja zawsze szanuję cudzą pracę. > Pozwalasz im decydować o wytworach pracy ich rąk?Oczywiście. Nie stoję np. z pałą za drzwiami firmy i nie wymuszam przelewów z ich kont na moje konto. > Czyli ty masz otrzymać wynagrodzenie za swoją pracę> 1000x a pracownicy najemni tylko raz?Wg Ciebie szef ma zarabiać mniej, niż pracownik najemny? Wiesz co, nie dziwię się, że wszystkie interesy życiowe spaliły Ci na panewce, a wszystko jeszcze przed Tobą. No comments. > Bo ty pracujesz głową a oni rękami?Ana jakoś tak, Krystkon odkrywa świat, Gratuluję  W komunizmie za to było odwrotnie, hydraulik zarabiał więcej niż uniwersytecki profesor. Chciałbyś wrócić do tych struktur, prawda? > Olewać akcelerator cząstek kiedy w życiu cierpienie i nieszczęście. Kij mu w oko.Pewnie. Wciąż ma potencjał, może popracować nad sobą - niech się więc martwi o siebie. A ja będę mu się czasem przyglądał i może kiedyś pomogę (jeśli naprawdę będzie potrzebował). Zapamiętaj: to ja decyzduję o sposobie udzielania mojej pomocy lub nie udzielania, nie Ty.> Ja wolę być szczęśliwy bez akceleratora, bez> lądowania na Marsie i bez całego tego wyścigu szczurów> Po prostu szczęśliwy.To bądż!! I co Ci przeszkadza? Innni szczęśliwi, którzy nie chcą oddać Ci wyrywanych z rąk na siłę dóbr? Naprawdę sądzisz, że ktokolwiek z rewolucjonistó był wcześniej i później szczęśliowy? Śmieszny jesteś.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Podatek od kapitału to nie jest odbieranie silą tego co uczciwie zarobiłeś, to rewidowanie wszystkich wadliwych umówić jakie wcześniej zawarłeś. To jest jak z Szarleya gwarancją, na koniec weryfikujesz czy wszystko przebiegło jak należy.
Nie osłabi to twojego pędu do bogactwa, bez zaspokojenia którego nie miałbyś nic do zrobienia w życiu, lecz zmieni twój stosunek do pracowników najemnych.
W ostateczności to pracownicy najemni uznają twoją własność prywatna choć nie muszą. Robią to bo im się to opłaca. Drobna korekta w tym nie zawadzi a pomoże w traktowaniu człowieka jak człowieka.
Mógłbym być szczęśliwy gdyby cokolwiek potoczyło się po mojej myśli. Nie jestem rewolucjonistą tylko ewolucjonistą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Podatek od kapitału to nie jest odbieranie silą tego co uczciwie zarobiłeś, to rewidowanie wszystkich wadliwych umówić jakie wcześniej zawarłeś. To jest jak z Szarleya gwarancją, na koniec weryfikujesz czy wszystko przebiegło jak należy.
Pipcys jak Inuit po samogonie 1 Podatki są egzekwowane SIŁĄ. W twoim systemie też, co już przyznałeś Napisałeś że podatki są dobrowolne, ale nieopodatkowany dobrowolnie dom może być właścicielowi przemocą odebrany. 2 Podatki płaci się jedynie od tego co się UCZCIWIE zarobiło. ty dochodowego podatku nie płacisz, na ciebie płacą inni, bo pracujesz na czarno, ja podatki płacę 3 Nie pieprz głupot że pozwalasz mi weryfikować cokolwiek, bo od dawna już kwestionujesz moje prawo do reklamacji źle wykonanej usługi budowlanej, posługując się przy tym KŁAMLIWYMI argumentoma (np że zapłaciłem za mało, lub, że budowlaniec jest biedny)
>W ostateczności to pracownicy najemni uznają twoją własność prywatna choć nie muszą. Ja uznaję ich własność prywatną, a oni moją. Oni MUSZĄ, ja MUSZĘ Ty nie uznajesz praw innych ludzi do owoców ich pracy (przykład sadownika)
>Robią to bo im się to opłaca. Drobna korekta w tym nie zawadzi a pomoże w traktowaniu człowieka jak człowieka. Traktuj człowieka jak człowieka. TY TRAKTUJ innych ludzi jak na to zasługują Jak dotąd wymyślasz legendy o innych okazując im arogancję i pogardę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pisałem ci juz, ze złożyłem deklaracje podatkowe za 2 lata wstecz ale ty uz nie pamiętasz. Od tego roku pracuję na podstawie umowy o pracę.
Nie ma juz takiego dochodu mojego, o którym nie wiedzą twoi funkcjonariusze. Na tym mnie nie złapiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Pisałem ci juz, ze złożyłem deklaracje podatkowe za 2 lata wstecz
Czy to automatycznie oznacza, że zapłaciłeś już podatek wstecz od dawnych zarobków na czarno tak, jakbyś pracował oficjalnie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Nie ma juz takiego dochodu mojego, o którym nie wiedzą twoi funkcjonariusze. Nie moi. Funkcjonariusze twojego państwa >Na tym mnie nie złapiesz. Cieszę się, że się myliłem. Nadal jednak wolałbym abyś okazywał uważanie pracy innych w tym mojej. Pracuję. Chleb nie spada mi z nieba, jeśli nie pracuję, to wtedy, kiedy drowie mi nie pozwala i wtedy szukam pobocznych zajęć
Przychody z patentów też nie biorą się z powietrza tylko z pracy. I podobnie jak u sadownika korzyści przychodzą po wykonaniu pracy i czasem wiele lat trzeba na korzyści czekać, a czasem patent żadnego zysku nie przynosi
Czas żebyś wreszcie zrozumiał, że inni także pracują i pracy tych "innych" zawdzięczasz część swojego dobrobytu. Szewc szyje ci buty, piekarz piecze bułki. Eneregetyk wytwarza energię z węgla który górnik dobył w kopalni którą ja współprojektowałem dzięki wiedzy przekazanej mi przez nauczycieli na papierze produkowanym przez papiernika. Gdzieś w tym łańcuchu jest też TWOJE miejsce, ale jeśli uważasz że jesteś w nim jedynym pracującym to uważasz fałsz. Czas żebyś to zrozumiał
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pracuję. Chleb nie spada mi z nieba, jeśli nie pracuję,> to wtedy, kiedy drowie mi nie pozwala i wtedy szukam pobocznych zajęćWydaje mi się, że piszesz swoje słowa darmo. Krystkon i tak tego nie weźmie do siebie. By mieć szacunek do cudzej pracy, trzeba ją mieć również do swojej. A jaki on ma do niej szacunek? Nawet, gdy zarabiał kiedyś krocie jako windykator - szcunku ze świecą szukać. Kiedyś partnerka znajomego, który prowadził podwójne życie zdradziła mi, że nie do końca chce, aby facet się z nią ożenił i zamieszkał. Było to kilka lat po śmierci jego żony na chorobę nowotworową. Babka wiedziała co mówi: obawiała się, że podzieli losy zdradzanej żony a on znajdzie sobie nową. Krystkon postuluje 'uczciwość' po swojemu, ale w krystkonizmie byłby nadal niedostosowany, jęczałby, marudził itd. bo angażowano by go tylko do sprzątania i koncepcje następnych nowych ładów pojawiałyby się, jak na urodzajnej wiśni wisienki. > Przychody z patentów nie też biorą się z powietrza tylko> z pracy. I podobnie jak u sadownika korzyści przychodzą> po wykonaniu pracy i czasem wiele lat trzeba na korzyści> czekać, a czasem patent żadnego zysku nie przynosiZważ, że piszesz swoje słowa do gościa, który twórczą pracą umysłową nigdy się nie skalał. Ale w niemocy zazdości, co w prostej linii prowadzi do zapiekłej nienawiści co do sposobu zarabiania, jak i osób. > Czas żebyś wreszcie zrozumiał, że inni także pracują> i pracy tych "innych" zawdzięczasz część swojego dobrobytu.Swoją drogą podziwiam, że jeszcze Ci sie chce  > Gdzieś w tym łańcuchu jest też TWOJE miejsce, ale jeśli> uważasz że jesteś w nim jedynym pracującym to uważasz> fałsz. Czas żebyś to zrozumiałCzas, zeby to zrozumiał dawno minął. Nasza rozmowa z Krystianem trwa zbyt długo, abym żywił jakieś nadzieje. Nadzieją dla niego jest sytuacja, w której pocierpi bardziej (a wszystko jeszcze przed nim). Ludzie często potem przytomnieją.. a jak nie - już nic na to nie można poradzić. Takie życie  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Wydaje mi się, że piszesz swoje słowa darmo.> Krystkon i tak tego nie weźmie do siebie. By mieć szacunek do cudzej pracy, trzeba ją mieć również do swojej. A jaki on ma do niej szacunek?To jest niewola nie praca. Czasem nazywam to pracą ale nie w prawdzie nie wyobrażam sobie już większego poniżenia. No może w obozie zagłady. Każdego dnia resztką sił próbuję nie zwariować. Nie znoszę robić tego co robię ale nie mogę przestać bo wylecę z dziećmi na ulicę, więc robię, jednak moje uczucia są koszmarne, dzień w dzień. Pisałem ci już, jestem martwy za życia. Poczucie niesprawiedliwości, nienawiść do współczesnego systemu społecznego, złość na powszechne wartości i odrzucenie ludzi, którzy są wg mnie źródłem tego wszystkiego, nie daje mi żadnych szans na wkroczenie na ścieżkę postępu tak jak ty sobie to wyobrażasz. > Nawet, gdy zarabiał kiedyś krocie jako windykator - szcunku ze świecą szukać.No nie jestem dumny z tej pracy. Niemniej, niektóre doświadczenia są chyba konieczne żeby dojrzeć do czegoś innego, zwłaszcza gdy w okół dojrzali ludzie za wzór dają ci takie obrazy takie jak w "Psach" czy "Młodych Wilkach". > Kiedyś partnerka znajomego, który prowadził podwójne życie zdradziła mi, że nie do końca chce, aby facet się z nią ożenił i zamieszkał. Było to kilka lat po śmierci jego żony na chorobę nowotworową. Babka wiedziała co mówi: obawiała się, że podzieli losy zdradzanej żony a on znajdzie sobie nową.Ciekawa dygresja choć ciężko ustalić związek. Ciekawy związek i twoja w nim rola, skoro tobie mówiła to, co tai przed swoim życiowym partnerem. W sumie pięknie opisujesz zakłamanie w jakim żyjemy. > Krystkon postuluje 'uczciwość' po swojemu, ale w krystkonizmie byłby nadal niedostosowany, jęczałby, marudził itd. bo angażowano by go tylko do sprzątania i koncepcje następnych nowych ładów pojawiałyby się, jak na urodzajnej wiśni wisienki.Trzeba ci przyznać talent dla pogardy. Daje ci to satysfakcję? Twoje reakcje na cierpienia innych są dla mnie trochę niezrozumiałe. Znaczy rozumiem, że w ten pokręcony sposób unikasz wzięcia na siebie ciężarów innych ludzi, że całe życie dbałeś o to, żeby było ci lekko i że chciałbyś się tym teraz nacieszyć. Ale w ogólności nie rozumiem albo raczej nie zgadzam się z tobą. > Zważ, że piszesz swoje słowa do gościa, który twórczą pracą umysłową nigdy się nie skalał. Ale w niemocy zazdości, co w prostej linii prowadzi do zapiekłej nienawiści co do sposobu zarabiania, jak i osób.No tak. A cóż innego? Załóżmy Jacku, że udaje ci się z łatwością zarobić dużo kasy, powiedzmy 10.000zl w łatwy i szybki sposób w związku z tym, że byłeś gdzieś tam w odpowiednim czasie i miejscu na styku dużych firm i znaczących kontaktów. Masz dychę, która łatwo przyszła więc możesz ją wydać na jakąś rozrywkę i powiedzmy wybierasz się na wakacje. I na tych wakacjach ktoś pomaga ci w ten sposób, że cię przewozi, ktoś inny w ten sposób, że ciebie nocuje, ktoś inny żywi, ktoś zabawia, ktoś masuje itd. Zrozum ten twój relatywnie łatwy zarobek jest ciężarem dla innych. Inni nagle potrzebują robić coś dla ciebie, poświęcać na to czas i energię, którą mogliby wykorzystać przecież na coś innego. Ty uważasz, że to sprawiedliwe, słuszne i zbawienne a ja uważam, że w obliczu współczesnych wartości dominujących w społeczeństwie to jest niesłuszne i niesprawiedliwe. Próbuję to naprawić. Niniejszym kalam się pracą umysłową, poświęciłem temu już tysiące godzin i masę życiowej energii ale ty gardzisz moimi wartościami, przez co to nie jest dla ciebie żadną pracą tylko nieistotną stratą czasu. Z takiej pogardy właśnie rodzi się współczesny kapitalizm. Jak już wcześniej wyrażałem wielokrotnie źródłem współczesnego kapitalizmu nie jest tajna grupa Żydów sterująca światem tylko ty jesteś jego źródłem. Ty Jacku. > Swoją drogą podziwiam, że jeszcze Ci sie chce  Szarley różni się od ciebie. Broni tych samych wartości lecz różni się. Nie jest tak bezwzględny. > Czas, zeby to zrozumiał dawno minął.> Nasza rozmowa z Krystianem trwa zbyt długo, abym żywił jakieś nadzieje.Znowu liczba mnoga. > Nadzieją dla niego jest sytuacja, w której pocierpi bardziej (a wszystko jeszcze przed nim).Aktualnie nadzieją dla mnie jest wiara w lepsze jutro. > Ludzie często potem przytomnieją.. a jak nie - już nic na to nie można poradzić.Ty chcesz poradzić w ten sposób, że żądasz aby świat kręcił się wg twoich wartości. Dobry Bożek da tak nie będzie. Nie da trzeba będzie umierać w poniżeniu i biedzie. Co poradzisz? > Takie życie  Właśnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Poczucie niesprawiedliwości, nienawiść do współczesnego> systemu społecznego, złość na powszechne wartości i odrzucenie> ludziNie miałeś świadomości, co Ci grozi wstępując na niepewną ścieżkę kariery po studiach? I nie mów mi, że windykacja to pewna i stabilna praca. Co jeszcze robiłeś? > zwłaszcza gdy w okół dojrzali ludzie za wzór dają> ci takie obrazy takie jak w "Psach" czy "Młodych Wilkach".Ja się nie wychowywałem na filmach ani nie brałem na ślepo postaw ludzi wokół. Owszem, niektórzy mogą dawać się za wzór, no i co? Czy to oznacza, że mam łykać wszystko jak leci? > > podzieli losy zdradzanej żony a on znajdzie sobie nową.> Ciekawa dygresja choć ciężko ustalić związek.Jest niżej jak na tacy. > Ciekawy związek i twoja w nim rola, skoro tobie mówiła to,> co tai przed swoim życiowym partnerem.Byłem powiernikiem, nie tylko w Tym przypadku i z tą osobą. > W sumie pięknie opisujesz zakłamanie w jakim żyjemy.Nikt temu nie przeczy, że czasem w ludziach istnieje zakłamanie. Uważam jednak, że jedną z bardziej głupawych rzeczy jest chamskie wyjawianie cudzych tajemnic. > >Krystkon postuluje 'uczciwość' po swojemu, ale w krystkonizmie byłby nadal niedostosowany, jęczałby, marudził itd. bo angażowano by go tylko do sprzątania i koncepcje następnych nowych ładów pojawiałyby się, jak na urodzajnej wiśni wisienki.> Trzeba ci przyznać talent dla pogardy Daje ci to satysfakcję?Trudno Ci znieść prawdę o sobie, prawda? Faktycznie, kiedy trzeba nie zwykłem owijać bułek w bibułki. Rozmawiamy na otwartym forum i nie po to tu jesteśmy, by się wzajem głaskać. > Twoje reakcje na cierpienia innych są dla mnie trochę niezrozumiałeNo wreszcie coś nowego w życiu Krystiana  > Znaczy rozumiem, że w ten pokręcony sposób unikasz> wzięcia na siebie ciężarów innych ludziŻeby unikać czegoś, musiałoby być to naturalnie nieuchronne. Unika się odpowiedzialności za własne wykroczenie, za dzieci etc. Jednak zawsze kończy się to tak samo: cudzą lub swoją większą biedą. W Tym przypadku już Ci pisałem wiec nie musisz w koło zarzucać: cudze cierpienie lepiej, by zostało na barkach właściciela, nie moich. I to nie jest tylko mój pogląd. Krystian. Pomóc możesz człowiekowi, nie cierpiąc z nim. Tylko wtedy. Jeśli z nim cierpisz - opadasz z sił i jest dwóch do wyciągania z bidy zamiast jednego. Czy to takie trudne do zrozumienia? Z pełną konsekwencją powtórzę: nie biorę na siebie ciężarów ani Twoich, ani innych ludzi. Służy to mnie, służy to Tobie, służy innym. Taką postawę promuję. Swoją drogą, pięknie bierzesz ciężar uchodźcy wpuszczając go do własnego domu.. tylko pod warunkiem ubicia interesu. Super przykład hipokryzji, będę go tu często powtarzał. > w ogólności nie rozumiem albo raczej nie zgadzam się z tobą.W porządku, masz takie prawo. Możesz być również hipokrytą, ja z tym problemu nie mam. > > Zważ, że piszesz swoje słowa do gościa, który twórczą pracą> > umysłową nigdy się nie skalał. Ale w niemocy zazdości, co> > w prostej linii prowadzi do zapiekłej nienawiści co do sposobu> > zarabiania, jak i osób.> No tak. A cóż innego?Zupełnie nic. > Masz dychę, która łatwo przyszła więc możesz ją wydać> na jakąś rozrywkęPrzeważnie nie wydaję na takie cele - mam inne. Ale ok, czytam nadal Twój przykład. > i powiedzmy wybierasz się na wakacje. I na tych wakacjach> ktoś pomaga ci w ten sposób, że cię przewozi, ktoś inny> w ten sposób, że ciebie nocuje, ktoś inny żywi, ktoś zabawia,> ktoś masuje itd.To żadna pomoc. To po prostu praca, którą ja zresztą szanuję. > Zrozum ten twój relatywnie łatwy zarobek jest ciężarem dla innychCiężarem?  Coś wymyślasz - cudzy uczciwy zarobek na mnie, czy kimś innym ma być dla kogos ciężarem?  Jaja sobie robisz. Ty naprawdę tracisz resztki rozumu. > Inni nagle potrzebują robić coś dla ciebie, poświęcać> na to czas i energięZatroszczą się o siebie, spokojnie. Pozwól ludziom troszczyć się o siebie, nie leć im od razu z pomocą, bo przede wszystkim potrzebujesz jej dla siebie. Tylko, że nie umiesz prosić ani tym bardziej przyjąć. > Ty uważasz, że to sprawiedliwe, słuszne i zbawienne a ja uważam,> że w obliczu współczesnych wartości dominujących w społeczeństwie> to jest niesłuszne i niesprawiedliwe.Masz prawo tak uważać. > Niniejszym kalam się pracą umysłową, poświęciłem> temu już tysiące godzin i masę życiowej energiiGdzie jeszcze pracowałeś? Nie napisałeś. > ale ty gardzisz moimi wartościami, przez co to nie jest> dla ciebie żadną pracą tylko nieistotną stratą czasu.Trudno coś ocenić nie znając konkretów. > Z takiej pogardy właśnie rodzi się współczesny kapitalizm.Ja szanuję cudzą pracę, nie wmawiaj innym swoich grzeszków. Nie tylko ja pisałem Ci, że nie szanujesz pracy innych i nagle Twoja sraczka jest rozbryzgiwana na ludzi, wokół bo oczywiście nie potrafisz wytrzymać prawdy o sobie. Chyba nie bardzo jest sens z Tobą gadać. > źródłem współczesnego kapitalizmu nie jest tajna grupa Żydów> sterująca światem tylko ty jesteś jego źródłem. Ty Jacku.Żenujące. Bez komentarza. > >Swoją drogą podziwiam, że jeszcze Ci sie chce  > Szarley różni się od ciebie. Broni tych samych wartości> lecz różni się. Nie jest tak bezwzględny.Owszem kiedy trzeba bywam bezwzględny. To czasem pomaga lepiej i szybciej uświadomić sobie pewne rzeczy. Gdybyś był na stole operacyjnym, chciałbyś być cięty przez rok? Po główce głaskał Cię nie będę, ani podsuwał przegryzionego i nasyconego moją śliną jedzenie pod dzióbek. Od razu o tym zapomnij. C.D.N.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ciąg dalszy: > >Czas, zeby to zrozumiał dawno minął.> >Nasza rozmowa z Krystianem trwa zbyt długo, abym żywił jakieś nadzieje.> Znowu liczba mnoga.A Ty jej nigdy nie używasz  Ale ok. Moja rozmowa z Krystianem trwa zbyt długo, abym żywił jakieś nadzieje. > >Nadzieją dla niego jest sytuacja, w której pocierpi bardziej (a wszystko jeszcze przed nim).> Aktualnie nadzieją dla mnie jest wiara w lepsze jutro.Ok, pozostańmy zatem przy swoich zdaniach w kwestii nadziei, lub jej braku. > >Ludzie często potem przytomnieją.. a jak nie - już nic na to nie można poradzić.> Ty chcesz poradzić w ten sposób, że żądasz aby świat kręcił się wg twoich wartości.Bynajmniej ja nic nie żądam. Wraz z innymi (m.in. farmerem, rafalem73 i szarleyem) pokazuję Twoje iluzje i hipokryzję. Świat i tak kręci się wokół pewnych zasad czy ja chcę tego, czy nie. Mogę próbować je zrozumieć, mogę chcieć je zmieniać, ale tylko w ramach określonych reguł. Nigdy na przekór, gdyż wiem, że zostanę wtedy na lodzie, o ile nie przemielony. Ty o tym wciąż nie wiesz i jeszcze długo się nie dowiesz, choć wszystko wokół Ci krzyczy, byś oprzytomniał a alarmy ostrzegawcze włączyły się już kilka lat temu > Nie da trzeba będzie umierać w poniżeniu i biedzie.To nie bożek da, czy nie da, tylko Ty sam możesz sobie i dzieciom zapewnić lepszą przyszłość. Ale z pewnością nie mrzonkami o lepszym świecie bez przemocy i złych dzisiejszych ludzi. Na nich wpływu nie masz, na siebie i swoją niezgodnosć tak.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >To jest niewola nie praca. Bredzisz na swój temat Królu złodziei oszustów leni i cwaniaków Kanalio synu kanalii
>Czasem nazywam to pracą ale nie w prawdzie nie wyobrażam sobie już większego poniżenia. No może w obozie zagłady.
Bez komentarza
>Każdego dnia resztką sił próbuję nie zwariować. Nie znoszę robić tego co robię ale nie mogę przestać bo wylecę z dziećmi na ulicę, więc robię,
Leniu i durniu. Propozycję uczciwej i GODNEJ pracy odrzuciłeś
>W sumie pięknie opisujesz zakłamanie w jakim żyjemy. TY, ja nie muszę oszukiwać
>Trzeba ci przyznać talent dla pogardy. Daje ci to satysfakcję? Twoje reakcje na cierpienia innych Cierpienia za pensję jakiej nie ma 99% polskich robotników DLA KRYSTIANA HAMERLIK - KONOPKI TO JEST CIERPIENIE Milion ludzi wyjechało z Polski żeby tak cierpieć
>Zrozum ten twój relatywnie łatwy zarobek jest ciężarem dla innych. Tak, Twój łatwy Kindergeld jest ciężarem dla innych.
>Inni nagle potrzebują robić coś dla ciebie, Tak, inni muszą robić na twój Kindergeld
>Ty uważasz, że to sprawiedliwe, słuszne i zbawienne a ja uważam, że w obliczu współczesnych wartości dominujących w społeczeństwie to jest niesłuszne i niesprawiedliwe. To dlaczego z tego korzystasz H I P O K R Y T O
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Milion ludzi wyjechało z Polski żeby tak cierpiećTeraz to będzie jakoś 2.5 mln od 2003r. A jeszcze Polki decydują się na dodatkowe cierpienia i.. rodzą w Anglii więcej, niż w Polsce. Pewnie głupie jakieś, Krystian-Cierpiętnik najmądrzejszy 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > > Milion ludzi wyjechało z Polski żeby tak cierpieć> Teraz to będzie jakoś 2.5 mln od 2003r.Nie wszyscy wyjechali myć gary. Ty moc czasu spędzasz na emigracji
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Milion ludzi wyjechało z Polski żeby tak cierpieć> >Teraz to będzie jakoś 2.5 mln od 2003r.> Nie wszyscy wyjechali myć garyTu zaczną się jęki krystkona o pechu i złych ludziach (kapitalistach) w Polsce i zagranicą, oraz krytyka Twojej pazerności + zazdrość ze względu na domniemane pączkujące pieniądze na koncie i z patentów. > Ty moc czasu spędzasz na emigracji  Emigracja, to dużo powiedziane. Byłem przez 1.5r. inżynierem kontraktowym, kiedy indziej firma wysyłała mnie na 1.5 r. i 0.5 r. na delegacje. Ciężki kawałek chleba bez rodziny, pewnie to znasz 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szarley różni się od ciebie. Broni tych samych wartości> lecz różni się. Nie jest tak bezwzględny.Temat czyjejś względności, czy bezwzględności jest ad persona i ma słaby związek z naszą dyskusją. Swoją drogą, jeśli wolisz szarleyowe "Bredzisz na swój temat Królu złodziei oszustów leni i cwaniaków Kanalio synu kanalii" to ok, będę miał to na uwadze. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > Szarley różni się od ciebie. Broni tych samych wartości> > lecz różni się. Nie jest tak bezwzględny.> Temat czyjejś względności, czy bezwzględności jest ad persona i ma słaby związek z naszą dyskusją.> Swoją drogą, jeśli wolisz szarleyowe "Bredzisz na swój temat Królu złodziei oszustów leni i cwaniaków Kanalio synu kanalii" to ok, będę miał to na uwadze.  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćTu Szarley mnie zaskoczył. W tych okolicznościach zmieniam zdanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Nawet, gdy zarabiał kiedyś krocie jako windykator - szcunku ze świecą szukać.> No nie jestem dumny z tej pracyCiągle jesteś, nieszczery kłamczuszku polakpotrafi.pl/profil/krystkon/Dostęp 15.01.2016r, godz. 13:19 Cytat: Krystian Hamerlik-Konopka (ur. 15 marca 1976). Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, wieloletni członek zarządu firmy windykacyjnej, właściciel firmy prowadzącej handel internetowy, twórca wielu serwisów internetowych, z zamiłowania ekonomista. I napisz w końcu, czy u Ciebie złożenie deklaracji za przeszłe lata jest równoznaczne z zapłaceniem podatku od dochodów. Również za okres pracy na czarno.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie moi. Funkcjonariusze twojego państwa
Co jak co ale to moim państwem na pewno nie jest ani też moimi państwami.
>Cieszę się, że się myliłem.
Zrobiłem to wyłącznie z obawy przed waszymi karami. Nie myśl, ze przywiązałem do tego jakąkolwiek wartość. Boję się, ze jeśli będę zbyt sprzeczny to stracę dzieci. W tym chorym świecie wszystko jest możliwe, nie ma żartów. W tym wypadku państwowy aparat przymusu zadziałał.
Wiem, ze nie to chciałbyś usłyszeć. Wiem też, ze zapłacenie współczesnych podatków uznajesz za dobro a juz w szczególności po naszej dyskusji. Ale ja uznaję współczesne zasady społeczne za złe, działać zgodnie z nimi to źle czynić.
I nie żebym postulował brak zasad co zaraz spróbujecie mi przypisać. Postuluję zmianę zasad i precyzyjnie dobre zasady określam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > I nie żebym postulował brak zasad co zaraz spróbujecie mi przypisać. Postuluję zmianę zasad i precyzyjnie dobre zasady określam.Dobre ?  Precyzyjnie???      1 Kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower? 2 Jak zapewnić sobie prawidłową jakość budowlanej roboty jeśli się pracuje i nie ma możliwości patrzenia budowlańcom na ręce? 3 Komu należą się owoce pracy sadownika przychodzące nieraz kilka lat po wykonaniu najcięższej pracy? 4 Czy wolno palić w metanowej kopalni? 5 Jak zapewnić dyscyplinę na drogach bez mandatów i policji? 6 Kiedy pracować , skoro miesiącami trzeba pilnować czy ktoś kogoś nie oszukał na ubezpieczeniu? 7 Kto ustala listę pozycji budżetowych pod referendum? 8. Kiedy widziałeś mnie biorącego pieniądze za nicnierobienie? precyzyjnie Proszę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >I nie żebym postulował brak zasad co zaraz spróbujecie mi przypisać. Postuluję zmianę zasad i precyzyjnie dobre zasady określam.> Dobre ?  > Precyzyjnie???     > 1 Kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower?> 2 Jak zapewnić sobie prawidłową jakość budowlanej roboty jeśli się pracuje i nie ma możliwości patrzenia budowlańcom na ręce?> 3 Komu należą się owoce pracy sadownika przychodzące nieraz kilka lat po wykonaniu najcięższej pracy?> 4 Czy wolno palić w metanowej kopalni?> 5 Jak zapewnić dyscyplinę na drogach bez mandatów i policji?> 6 Kiedy pracować , skoro miesiącami trzeba pilnować czy ktoś kogoś nie oszukał na ubezpieczeniu?> 7 Kto ustala listę pozycji budżetowych pod referendum?> 8. Kiedy widziałeś mnie biorącego pieniądze za nicnierobienie?> precyzyjnie Proszę.> Odpowiem, teraz muszę pracować. Mam nadzieję, ze dostrzegasz, ze nie pytasz o kwestie podstawowe? Zatem wszystkie fundamentalne podstawy społeczeństwa mój model realizuje a spieramy się o drobiazgi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Odpowiem,Nie wierzę > teraz muszę pracować.Nie ty jeden, znów piszesz coś, czego pisać nie powinieneś > Mam nadzieję, ze dostrzegasz, ze nie pytasz o kwestie podstawowe?Napisałeś Cytat:Postuluję zmianę zasad i precyzyjnie dobre zasady określam. Mam nadzieję, że wiesz co napisałeś używając słowa "precyzyjnie" > Zatem wszystkie fundamentalne podstawy społeczeństwa mój model realizuje a spieramy się o drobiazgi.Nie. Spieramy się o "drobiazgi" bo te "drobiazgi" dowodzą, że twój system jest NIERALNY To że jest niemoralny, to ci już dawno udowodniono (na przykładzie alimentów, sprawców wypadków, oszustów kantujących przy budowie domów itp) i nie poradzisz tego przyjąć do wiadomości Pozostanę więc przy twierdzeniu nierealności twojego systemu, choć nie wierzę w to, że wyjdziesz w swojej odpowiedzi poza standard:  tylko ja pracuję  szarley ma pieniądze z nieba  pracuje 26 godzin dziennie 8 dni w w tygodniu  szarley chodzi po sadzie i nic nie robi Pokaż choć raz jaja i udowodnij , że zasługujesz na poważne traktowanie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Pozostanę więc przy twierdzeniu nierealności twojego systemu, choć nie wierzę w to, że wyjdziesz w swojej odpowiedzi poza standard:> tylko ja pracuję> szarley ma pieniądze z nieba> pracuje 26 godzin dziennie 8 dni w w tygodniu> szarley chodzi po sadzie i nic nie robi> Pokaż choć raz jaja i udowodnij , że zasługujesz na poważne traktowanieSarleyu nie chodzi konkretnie o ciebie, chodzi o cholerną NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, która ma swoje korzenie w takich zasadach jak np. "ochrona" patentów. Twoje patenty to kropelka w morzu patentów należących do właścicieli koncernów. Przedstawiasz patenty jako pozytywną zachętę to wynajdowania a ja widzę patenty jako kolejne z narzędzi służące nadmiernej koncentracji kapitału. A za nadmierną koncentracją kapitału widzę ludzkie beznadziejne życie jak świń w 50cm boksach, które opuszczają tylko raz w drodze do poderżnięcia gardła. Sprzedawaj swoje pomysły komu chcesz i za ile chcesz ale nie wplątuj w sprzedaż pomysłów urzędniczej przemocy. Powiesz mi, że skoro zgodnie z moimi postulatami będzie można BEZKARNIE naśladować, naruszając współczesne dobra niematerialne, patenty, znaki towarowe, to także będzie można BEZKARNIE podszywać się pod cudzą tożsamość, za którą kryją się przecież określone wartości. Otóż twoja sprawa w tym, żebyś był niepodrabiany i obojętnie czy chodzi o twoje idee czy o twoją tożsamość. To twoje szczególne właściwości mają pokonać niedoskonała podróbkę, tak aby nabywca chciał wyłącznie oryginał i potrafił ten oryginał odróżnić od podróby. Nabywcy mają przyjść do ciebie mimo tego, ze inni będą próbowali naśladować cię i bez urzędniczej przemocy, tak jak dzięki podatkowi od własności, wszyscy mają docelowo uznać twoją własność prywatną bez urzędniczej przemocy, bez egzekucji własności i mają ci tej własności nie zazdrość przez ciężar podatków, któremu sami nie podołaliby. Przypominam, że w moim modelu podatki nie są przymusowo egzekwowane lecz automatycznie przeksięgowywane wg z góry określonych zasad, dzięki upublicznionej informacji o kapitale.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > widzę ludzkie beznadziejne życie jak świń w 50cm boksach, > które opuszczają tylko raz w drodze do poderżnięcia gardła.
Szarley, który dorobił się swoją uczciwą pracą (z której patenty to tylko ułamek dochowdów - i też uczciwy) nie żyje w boksie, tylko domu z ogrodem Eureka! Ludzie, z którymi żyje wokół, zarabiając połowę tego co Ty myśleliby o budowie własnego domu. Eureka!! Jest jedna mała różnica: gdy Ty z hura-optymizmem zaciągnąłeś kredyt na 110% w górce cen nieruchomosci z frankiem za 2.20 oni chłodno kalkulowali i robili swoje, albo jeszcze się uczyli w szkołach. To jest ich grzech i samo zło, prawda? Ty naprawdę wciąż nie rozumiesz różnicy, jak pewne decyzje są bzremienne w skutach? Przestań pipcyć o podżynaniu gardła i mieszkaniu w boksach jak świnie, tylko spójrz prawdzie w oczy. Wieszość ludzi zarabiają uczciwie w tym systemie, nie mieszka w boksach, jeździ na wakacje (cześciej lub rzadziej, ale jednak) i nie narzeka. Ty do nich z jakiegoś sobie znanego powodu nie należysz.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> widzę ludzkie beznadziejne życie jak świń w 50cm boksach, >> które opuszczają tylko raz w drodze do poderżnięcia gardła. >Szarley, który dorobił się swoją pracą nie żyje w boskie, tylko domu z ogrodem >Eureka! >Ludzie, z którymi żyje wokół, zarabiając połowę tego co Ty myśleliby o budowie własnego domu. >Eureka!! >Jest jedna mała różnica: gdy Ty z hura-optymizmem zaciągnąłeś kredyt na 110% w górce cen nieruchomosci z frankiem za 2.20 oni chłodno kalkulowali i robili swoje, albo jeszcze się uczyli w szkołach. >To jest ich grzech i samo zło, prawda? >Ty naprawdę wciąż nie rozumiesz różnicy, jak pewne decyzje są bzremienne w skutach? >Przestań pipcyć o podżynaniu gardła i mieszkaniu w boksach jak świnie, tylko spójrz prawdzie w oczy. >Wieszość ludzi zarabiają uczciwie w tym systemie, nie mieszka w boksach, jeździ na wakacje (cześciej lub rzadziej, ale jednak) i nie narzeka. Ty do nich z jakiegoś sobie znanego powodu nie należysz. Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
I jaki jest przekaz? Że muszę zgodzić się z tym światem bo jest 1.000.000.000x potężniejszy ode mnie i ma gdzieś to czego chcę i nie chcę? Niezwykłe, ze wypominasz o wyciąganiu z biedy dając wyraźnie do zrozumienia, ze ty nikogo z biedy wyciągać nie będziesz Jacku Zimny Kalkulatorze.
Przytomnieję, przytomnieję i jestem przerażony tym co oprzytomniały widzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Że muszę zgodzić się z tym światem bo jest 1.000.000.000x > potężniejszy ode mnie i ma gdzieś to czego chcę i nie chcę?
Większość ludzi chciałaby mieć Rolsa, willę z basenem i drinki na zamówienie. Tylko nie rozumie, że ktoś zawsze za nich musiałby to wybudować / złożyć, usługiwać etc.
Tak, ludzie mają gdzieś, że chcesz mieć Rolsa, gdy mogłeś mieć 60m2 mieszkanie na peryferiach zamiast domu w dobrej dzielnicy. Chcesz czegoś? To się o to zatroszcz własnymi rękami, a nie cudzymi!
> Niezwykłe, ze wypominasz o wyciąganiu z biedy dając wyraźnie > do zrozumienia, ze ty nikogo z biedy wyciągać nie będziesz
Nie powiedziałem, że nikogo. Ale potwierdzam, Ciebie niestety nie będę. Sam potrafisz.
> Przytomnieję, przytomnieję i jestem przerażony tym co oprzytomniały widzę.
To oprzytomniej jeszcze bardziej i znajdź siły, by napisać, czy u Ciebie złożenie deklaracji za przeszłe lata jest równoznaczne z zapłaceniem podatku od dochodów. Również za okres pracy na czarno.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Pokaż choć raz jaja i udowodnij , że zasługujesz na poważne traktowanie >Sarleyu nie chodzi konkretnie o ciebie, chodzi o cholerną NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, Chodzi konkretnie o mnie. to o mnie piszesz. że nie pracuję, a mam dom. to mnie winisz za te niesprawiedliwości, to o mnie piszesz, że mi się podoba współczesny niesprawiedliwy świat.
Te kłamstwa piszesz O MNIE !
>która ma swoje korzenie w takich zasadach jak np. "ochrona" patentów. Pytanie dodatkowe : Czy za pracę należy się wynagrodzenie!!!!!!!!!
>Twoje patenty to kropelka w morzu patentów należących do właścicieli koncernów. I dlatego należy mi zabrać owoce mojej pracy?
>Sprzedawaj swoje pomysły komu chcesz i za ile chcesz ale nie wplątuj w sprzedaż pomysłów urzędniczej przemocy. Czy ty rozumiesz, że bez ochrony nikt pomysłu nie kupi???????????? Że nikt nie kupi czegoś co może mieć darmo?
>Powiesz mi, że skoro zgodnie z moimi postulatami będzie można BEZKARNIE naśladować, naruszając współczesne dobra niematerialne, patenty, znaki towarowe, to także będzie można BEZKARNIE podszywać się pod cudzą tożsamość, za którą kryją się przecież określone wartości. Wymyślasz, żeby ukryć swoje prawdziwe intencje "Wolno kraść"
>Przypominam, że w moim modelu podatki nie są przymusowo egzekwowane lecz automatycznie przeksięgowywane wg z góry określonych zasad, dzięki upublicznionej informacji o kapitale.
Kłócisz się ze sobą samym "automatycznie przeksięgowane" ale "nikt nie może dysponować twoim kontem" To może alimenta też automatycznie przeksięgujesz? To może automatycznie przeksięgujesz windykację?
Proponujesz system wewnętrznie sprzeczny, nierealny w szczegółach popierający złodziei Dlatego nie masz zwolenników
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Precyzyjnie???     > 1 Kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower?Wg czyjego wyczucia winy i poczucia właściwej kary bo każdy ma inne? Wg czyjego poczucia sprawiedliwości, bo każde ma inne? A mógłbym nie rozwiązywać tego problemu i pozwolić ten problem rozwiązać tobie? Zaproponowałem ci ubezpieczenie w warunkach braku państwowego przymusu egzekucyjnego nie przyjąłeś to wymyśl lepsze rozwiązanie. Na pewno dasz radę. Mnie interesuje zasada podstawa, państwowy przymus egzekucyjny nie działa. Jest OFF. Nie ma więcej telefonów za 1zł, nie ma więcej kredytów na dowód osobisty. Reszta należy do ciebie. Wykaż się. > 2 Jak zapewnić sobie prawidłową jakość budowlanej roboty jeśli się pracuje i nie ma możliwości patrzenia budowlańcom na ręce?Nie rób jaj, głupi nie jesteś. Zaproponowałem ci, wybierz firmę z reputacją, nawet jeśli będziesz musiał zapłacić więcej niż nieznajomym z kosmosu i omów z nimi sposób wykonania prac. Jeśli się z człowiekiem z reputacją umówisz na dobrą kasę za robotę, z której będzie zadowolony, to nie oszuka cię na materiałach. Teraz nie musisz być na miejscu masz internet i smartfony. Budowlaniec może ci sfotografować rachunek za zakup materiałów i wysłać w 5 sekund na twój telefon, sam możesz określić mu co chcesz czego nie chcesz, sam możesz zdecydować podczas jakiej pogody ma wykonywać pracę a podczas jakiej nie bo będzie lipa. Przede wszystkim nie wybieraj ludzi, którym nie ufasz i zaakceptuj to, że ludzie godni zaufania chcą więcej kasy, bo chcą sobie odkładać na emeryturę, bo chcą sobie uzbierać na urlop, bo potrzebują kasy na zainwestowanie w narzędzia, bo chcą także dużo zarabiać, żeby mieć dobre życie. Uwzględnij ich potrzeby i potraktuj jak ludzi a oni potraktują ciebie też jak człowieka i nie zrobią cię w konia. Nie przyjmujesz takiej propozycji to sam znajdź rozwiązanie. Dasz radę z łatwością, Dom buduje się zazwyczaj raz w życiu i można temu poświęcić nieco uwagi. Teraz nawet na Syberii możesz w 10 sekund mieć kopie rachunku z marketu we Wrocławiu. Foto, whatsapp i gotowe. > 3 Komu należą się owoce pracy sadownika przychodzące nieraz kilka lat po wykonaniu najcięższej pracy?Przecież napisałem wyraźnie. Jesteś właścicielem sadu, płacisz podatek od sadu, sad jest twój i ty decydujesz co się z nim stanie. > 4 Czy wolno palić w metanowej kopalni?Jeśli jesteś w niej sam i lubisz palić. Błędnie zakładasz, że ludzie to wariaci. Założyłeś już, że inni to złodzieje, oszuści, bandyci a teraz jeszcze dokładasz, że wariaci. Trochę wiary w drugiego człowieka. > 5 Jak zapewnić dyscyplinę na drogach bez mandatów i policji?Założyłem, że drogi będą prywatne. Mandat można zastąpić niedostępnością prywatnej drogi dla nieodpowiedzialnego człowieka. Zakładam, że właściciel drogi dba o bezpieczeństwo ludzi na swojej drodze, przez co każdy chce właśnie jego drogą jeździć. Jeszcze raz wracam do podstaw. Gdzie jest PRZYMUS tam automatycznie pojawia się nadmiar władzy, czyli ZŁA władza. Gdzie wszystko opiera się wyłącznie na aktach woli, na wyrażeniu zgody lub odmowie lecz bez naruszenia cudzej własności (w moim modelu opodatkowanej), bez możliwości np. zajęcia komuś pieniędzy na jego prywatnym rachunku, tam funkcjonuje DOBRA władza i nie ma miejsca dla ZŁEJ władzy. > 6 Kiedy pracować , skoro miesiącami trzeba pilnować czy ktoś kogoś nie oszukał na ubezpieczeniu?W dobie internetu, reputacja rozchodzi się z prędkością światła w światłowodach. Nie wygłupiaj się tylko stwórz niezależny serwis internetowy służący opiniowaniu ubezpieczycieli. Rozwiążesz ten problem. Jeśli ktoś ma 10.000 pozytywnych ocen i 5 złych to znak, że można mu ufać. > 7 Kto ustala listę pozycji budżetowych pod referendum?Nie rób z ludzi idiotów. Możesz tych pozycji zrobić i z 10.000, żeby nikomu niczego nie zabrakło i można zbudować zasadę, że przechodzi jedynie to co zyska np. 0.001% budżetu reszta odpada. Na pewno można w tej sprawie zbudować konsensus, który zaakceptuje i 95% wszystkich, których to w ogóle będzie obchodzić. Jeszcze raz powtarzam. Ludzie z reguły nie są wariatami, nie są złodziejami, nie są oszustami ani bandytami. Chory system robi współcześnie często z porządnych ludzi oszustów w myśl zasady okazja czyni złodzieja. > 8. Kiedy widziałeś mnie biorącego pieniądze za nicnierobienie?Posiadanie patentu, choć kwalifikuje się do czynności, nie wymaga wielkiej roboty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wg czyjego wyczucia winy i poczucia właściwej kary bo każdy ma inne?Rozwiązać problem stłuczki z rowerem? Podobne rzeczy już robili Rzymianie i ich senat, a Ty chcesz nas albo cofacać parę tysiecy lat wstecz, albo odkrywać Amerykę. Wg wyczucia społeczeństwa. Prawem. > Wg czyjego poczucia sprawiedliwości, bo każde ma inne?Gdyby zawsze ustalano to indywidualnie, ludzie by się zakatowali w sprzeczkach za każdym razem na śmierć. Podoba Ci się system afrykański rozwiązywania sporów? U nas w Europie wg poczucia sprawiedliwości zapisanego w prawie. I co z tego, że innego niż Ty wyznajesz? Nic. > A mógłbym nie rozwiązywać tego problemu i pozwolić ten problem rozwiązać tobie?A mógłbyś nie uciekać przez sprowokowanym przez siebie pytaniem? > Zaproponowałem ci ubezpieczenie w warunkach braku> państwowego przymusu egzekucyjnegoTeraz rowerzysta ubezpieczony być nie musi. W Twoim sytemie musi, bo.. istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś złamie przepisy i w niego wjedzie.Tak idiotyczne, że aż słodkie.  > nie przyjąłeś to wymyśl lepsze rozwiązanieA po co wymyślać? Teraz jest lepsze.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Posiadanie patentu, choć kwalifikuje się do > czynności, nie wymaga wielkiej roboty
Zakładam, że czasem firma przelewa Ci pieniądze na konto w nocy, kiedy smacznie śpisz. Też wtedy idioto nic nie robisz. O idiotyzmie piszę z powodu oceny Twoich zdolności do rozumowania, nie z powodu mojej pogardy. KRYSTIAN. DAJ MI ASUMPT, BYM MÓGŁ OCENIĆ TWOJE ZDOLNOŚCI INTELEKTUALNE CHOĆ CIUTKĘ WYŻEJ.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Precyzyjnie???     > >1 Kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower?> Wg czyjego wyczucia winy i poczucia właściwej kary bo każdy ma inne?Bredzisz. Jesteś JEDYNYM, który ma wątpliwości Rowerzysta jechał zgodnie z przepisami, kierowca wymusił i uszkodził mu rowert, przecież opisywałem ten przypadek. Miało być precyzyjnie, a ty znów mędrkujesz. > Wg czyjego poczucia sprawiedliwości, bo każde ma inne?Jesteś JEDYNYM, który ma wątpliwości > A mógłbym nie rozwiązywać tego problemu i pozwolić ten problem rozwiązać tobie?1 Mógłbyś Moje rozwiązanie : Kierowca odpowiada materialnie za zniszczony rower. Bezpośrednio, lub poprzez OC 2 TY proponujesz "system" przedstaw go w szczegółach bo cały czas, o szczegóły się potyka. szczegóły czynią go nierealnym > Zaproponowałem ci ubezpieczenie w warunkach braku państwowego przymusu egzekucyjnego nie przyjąłeś to wymyśl lepsze rozwiązanie.Nie przyjąłem, ale użyłem ARGUMENTÓW. Nie mam CZASU na siedzenie przed kompem i śpiegowanie kto komu ile mikropolisy zapłacił a ile nie zapłacił, komu mam ufać a komu nie. Polisa 1000 złotych, majątek 1000 000, tysiąc mikropolis, sprawdzenie 1000 ubezpieczycieli zajmuje MIESIĄC. Coś się nie zgadza? Ilu ludzi w twoim "systemie" będzie się zajmowało ubezpieczeniami skoro ja potrzebuję TYSIĄCA ubezpieczycieli? > Na pewno dasz radę.Dałem: Przymusowe OC > Mnie interesuje zasada podstawa, państwowy przymus egzekucyjny nie działa. Jest OFF. Nie ma więcej telefonów za 1zł, nie ma więcej kredytów na dowód osobisty. Reszta należy do ciebie. Wykaż się.JA????????????????????? Ty proponujesz system, który JA mam się wykazywać? (A miało być poważnie) > >2 Jak zapewnić sobie prawidłową jakość budowlanej roboty jeśli się pracuje i nie ma możliwości patrzenia budowlańcom na ręce?> Nie rób jaj, głupi nie jesteś. Zaproponowałem ci, wybierz firmę z reputacją,1 Wybrałem i oszukali mnie. 2 Jak ma wejść na rynek nowa firma skoro trzeba mieć reputację? > nawet jeśli będziesz musiał zapłacić więcej niż nieznajomym z kosmosu i omów z nimisposób wykonania prac. Zapłaciłem więcej, spisałem umowę, oszukali mnie > Jeśli się z człowiekiem z reputacją umówisz na dobrą kasę za robotę, z której będzie zadowolony, to nie oszuka cię na materiałach.I właśnie mnie oszukali Wiesz dlaczego oszukali? Bo gdzieś się dowiedzieli, że cudzoziemiec nie ma prawa ich pozwać przed polski sąd. Oszukali mnie celowo! W Twoim systemie mógłbym im pokazaś kiś kiś. teraz będą zwracać pieniądze płacić za zużyty materiał i za rozbiórkę. Tylko windykator nie zarobi ani komornik bo się dogadałem > Teraz nawet na Syberii możesz w 10 sekund mieć kopie rachunku z marketu we Wrocławiu. Foto, whatsapp i gotowe.Może jeszcze w kopalni działa telefon komórkowy ... :D                                                            NIE MAM CZASU !!!!! PRACUJĘ!!!!!!! > >3 Komu należą się owoce pracy sadownika przychodzące nieraz kilka lat po wykonaniu najcięższej pracy?> Przecież napisałem wyraźnie. Jesteś właścicielem sadu, płacisz podatek od sadu, sad jest twój i ty decydujesz co się z nim stanie.NIE ! Napisałeś wyraźnie że nie należą się pieniądze za wykonaną w przeszłości pracę NIE OSZUKUJ NA WŁASNYCH SŁOWACH > >4 Czy wolno palić w metanowej kopalni?> Jeśli jesteś w niej sam i lubisz palić. Błędnie zakładasz, że ludzie to wariaci. Założyłeś już, że inni to złodzieje, oszuści, bandyci a teraz jeszcze dokładasz, że wariaci. Trochę wiary w drugiego człowieka.Wystarczy jeden wariat. Wystarczy jeden oszust. > >5 Jak zapewnić dyscyplinę na drogach bez mandatów i policji?> Założyłem, że drogi będą prywatne.Cena za wjazd 5 zł, ale za wyjazd nie wiesz, bo właściciel może zmienić cenę w czasie jazdy > Mandat można zastąpić niedostępnością prywatnej drogi dla nieodpowiedzialnego człowieka.Oczywiście bez przemocy  > Jeszcze raz wracam do podstaw. Gdzie jest PRZYMUS tam automatycznie pojawia się nadmiar władzy, czyli ZŁA władza.A miało być poważnie > bez możliwości np. zajęcia komuś pieniędzy na jego prywatnym rachunku,a podatek nalicza się automatycznie > tam funkcjonuje DOBRA władza i nie ma miejsca dla ZŁEJ władzy.Tam jest prawo dżungli, gdzie słabi nie mają szans na przeżycie > >6 Kiedy pracować , skoro miesiącami trzeba pilnować czy ktoś kogoś nie oszukał na ubezpieczeniu?> W dobie internetu, reputacja rozchodzi się z prędkością światła w światłowodach.Ale mój mózg nie pracuje z taką prędkością. Ja muszę zawszeć 1000 polis, sprawdzić kilka tysięcy ubezpieczycieli!!!!! KIEDY > Nie wygłupiaj się tylko stwórz niezależny serwis internetowyCiulu JA PRACUJĘ!!!!! JA nie mam na to czasu!!!!!! > Jeśli ktoś ma 10.000 pozytywnych ocen i 5 złych to znak, że można mu ufać.Jak Ambergold? > >7 Kto ustala listę pozycji budżetowych pod referendum?> Nie rób z ludzi idiotów. Możesz tych pozycji zrobić i z 10.000, żeby nikomu niczegoMiałeś precyzyjnie odpowiadać Kto ustala listę pozycji budżetowych pod referendum? > Na pewno można w tej sprawie zbudować konsensus, który zaakceptuje i 95%wszystkich, których to w ogóle będzie obchodzić. JAK ??? > Ludzie z reguły nie są wariatami, nie są złodziejami, nie są oszustami ani bandytami.Nie są, ale wystarczy jeden oszust twoim systemie, żeby oszukać wszystkich bo za oszukanymi nie stoi prawo > >8. Kiedy widziałeś mnie biorącego pieniądze za nicnierobienie?> Posiadanie patentu, choć kwalifikuje się do czynności, nie wymaga wielkiej roboty.Ale praca nad patentem owszem Posiadanie sadu też nie wymaga roboty. Narobić się trzeba zakładając sad Nie odpowiedziałeś precyzyjnie na żadne z pytań
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Szarleyu skończ s tymi kanaliami. Tracisz przez tylko na wiarygodności i ja pośrednio też bo rozmowa staje się prymitywna. Wykłócamy się o pewne wartości, każdy w końcu może mieć swoje zdanie, również w kwestiach zasadniczych, decydujących o życiu ludzi. Napisz, nie chcę tego, chcę czegoś odmiennego, chcę przymusow urzędniczych bo zapewniają mi obfite życie, kiedy inni świata poza fabryką nie znają ale nie pisz kanalio. Czuję inaczej i co poradzisz? Pozabijamy się? Potrzeba współistnieć i jakoś przystosować się nawet jeśli to nieprzyjemne.
Nie jestem złodziejem tylko kimś, kto będąc porywaczem próbuje pomywaczom przywrócić ludzką godność. Ty sprzeciwiasz się bo pomywaczem nigdy nie byles i gardzisz takimi ludźmi. W końcu nie wszyscy upadli aż tak nisko, żeby myć gary. Ja upadłem a mimo to próbuję z godnością podnieść głowę. Jeszcze nie umarlem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Szarleyu skończ s tymi kanaliami. To skończ z wymyślaniem bredni na mój temat Przestań gadać pierdoły, że moja wlasnosc nie pochodzi z pracy.
>Napisz, nie chcę tego, chcę czegoś odmiennego, chcę przymusow urzędniczych bo zapewniają mi obfite życie, No właśnie Kanalio synu kanalii
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie jestem złodziejem tylko kimś, kto będąc porywaczem >(miało być pewnie pomywaczem - przyp. JG) > próbuje pomywaczom przywrócić ludzką godność
Ludzkiej godności nie przywraca się chaosem, nieuczciwością, brakiem kompetencji, fantazjowaniem i tchórzostwem w odpowiedzi na szczegółowe pytania.
> Ty sprzeciwiasz się bo pomywaczem nigdy nie byles
Może nie musiał? Może ma głowę na karku?
> i gardzisz takimi ludźmi
Jasne, skoro brak argumentów lub gość za mocno przyparty do muru - pojawia się albo pogarda u kogoś, albo niezgodność u siebie (łagodne słowo na idiotyzm).
> W końcu nie wszyscy upadli aż tak nisko, żeby myć gary. > Ja upadłem a mimo to próbuję z godnością podnieść głowę
Wcale nie próbujesz z godnością. Tracisz tu jej resztki.
> Jeszcze nie umarlem.
Widzimy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I nie żebym postulował brak zasad co zaraz spróbujecie> mi przypisać.Tego nikt Ci nie przypisuje. Masz całkiem sporo zasad nieetycznych. > Postuluję zmianę zasad i precyzyjnie dobre> zasady określam.A które to te dobre zasady? Brak gwarancji wypłat odszkodowań? Brak praw pracowniczych? Mikro-transze w płatności, naiwna ufność lub drobiazgowa weryfikacja podwykonawców? Przymusowa opieka nad obcymi ludźmi? A może przymusowe ubezpieczenie rowerzysty, by partcypował w kosztach naprawy, nawet gdy nie jest przyczyną kolizji? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zrobiłem to wyłącznie z obawy przed waszymi karami. > Nie myśl, ze przywiązałem do tego jakąkolwiek wartość.
Czyli nadal jesteś w głębi duszy nieuczciwy. Jeździsz po niemieckich drogach, korzystasz z przedszkola, edukacji etc. Prawda hipokryto?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Zrobiłem to wyłącznie z obawy przed waszymi karami. >> Nie myśl, ze przywiązałem do tego jakąkolwiek wartość. >Czyli nadal jesteś w głębi duszy nieuczciwy. Jeździsz po niemieckich drogach, korzystasz z przedszkola, edukacji etc. >Prawda hipokryto? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy. To właśnie ja jestem uczciwy, kiedy ty ze swoimi podatkami i wartościami uczciwy nie jesteś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >A co? Zafundowano ją z podatków od dochodów kapitałowych?
a) zafundowano ją nieproporcjonajnie z innych podatków, niż Twoje! a) NADAL W GŁĘBI DUSZY NIE CHCESZ ICH PŁACIĆ!!
>Największy wkład w jej budowę mają posiadacze kapitału
Największy wkład w jej budowę mają najwięcej zarabiający.
>Zwłaszcza posiadacze praw niematerialnych, np. patentów.
Bzdura. I Ty studiowałeś ekonomię.. bosz!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Jak zwykle kłamstwa z rękawa. Niedawno pisałeś mi, że jeździsz w pracy samochodem po Berlinie.
>To właśnie ja jestem uczciwy
Jak wyżej. A 80% osadzonych w więzieniach uważa, że siedzi za niewinność.
> kiedy ty ze swoimi podatkami i wartościami uczciwy nie jesteś.
A cóż w moich wartościach i podatkach znów nieuczciwego? Że banki, od których czasem pożyczam ścigają takiego gościa, jak Ty? Kali widykować - dobrze. Kalego windykować - skandal i rozbój w biały dzień!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > >Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.> Jak zwykle kłamstwa z rękawa. Niedawno pisałeś mi, że jeździsz w pracy samochodem po Berlinie.A jeszcze wcześniej, że DOJEŻDŻA do pracy rowerem  Ale już się skończyło, teraz już jako niewolnik nie opuszcza miejsca pracy Biedne dzieci, biedna żona, do końca żywota nie zobaczą go... Niewola to niewola , w dodatku jak w obozie zagłady, więc pewnie się do gazu szykuje  > A cóż w moich wartościach i podatkach znów nieuczciwego?Dotrzymywanie umów. Ty nie widzisz że to samo ZŁOOOOOOOOOOOOOOOOOO
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A jeszcze wcześniej, że DOJEŻDŻA do pracy rowerem  Niech się cieszy, że w razie jakby co (odpukać * * ) leczenie gdy ktoś potrąci pójdzie z polisty sprawcy i nie będzie musiał poraniony łapać kierowcy za kołnierz, sprawdzać ubezpieczenie etc. > Ale już się skończyło, teraz już jako niewolnik nie opuszcza miejsca pracy> Biedne dzieci, biedna żona, do końca żywota nie zobaczą go... Niewola to niewola , w dodatku jak w obozie zagłady, więc pewnie się do gazu szykuje  Niby zagłady, ale na częste obsługiwanie smartfona to czas jest  PS skandal, kapitalistyczno-krwiożerczy T-mobie udostępnia mu internet!! > >A cóż w moich wartościach i podatkach znów nieuczciwego?> Dotrzymywanie umówMea culpa. > Ty nie widzisz że to samo ZŁOOOOOOOOOOOOOOOOOONo nie widzę.  Mea bardzo wielka culpa!! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Myślę, ze z naszej rozmowy jasno wynika w jakim wzajemnym klinczu znajdują się wszyscy ludzie i jak nie sposób cokolwiek zmienić w życiu ludzi.
Wiem, ze jesteś zadowolony z tego klinczu. Na razie nie znam sposobu jak się rozklinczowac i stworzyć nowy luźniejszy i przyjaźniejszy uchwyt ale będę próbował.
Niestety wiem też, że droga do zmian zawsze prowadzi przez ciemną dolinę. Bez wzrostu napięcia nic się nie zmieni a tego przecież byśmy nie chcieli?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jak nie sposób cokolwiek zmienić w życiu ludzi.
Krystian, nic nie zmienisz w życiu innych ludzi, jeśli oni sami tego nie zechcą. Ktoś może im coś proponować, ale jeśli zmusza, wyrzuca, wbija w poczucie winy etc. - wynik zawsze będzie ten sam. Dlatego uważam, że taki 'biznes' to strata czasu.
> Niestety wiem też, że droga do zmian zawsze prowadzi przez > ciemną dolinę. Bez wzrostu napięcia nic się nie zmieni a tego > przecież byśmy nie chcieli?
Do czego doprowadzi Cię Twoje napięcie, to w głębi duszy sam wiesz. Już zresztą częściowo doprowadziło. Dziękuję Ci, myślę że tu nasza rozmowa dobiegła końca.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Niby zagłady, ale na częste obsługiwanie smartfona to czas jest  > PS skandal, kapitalistyczno-krwiożerczy T-mobie udostępnia mu internet!!Pięknej pogardy odsłona 1001. Z jednej strony wiem, że powinienem traktować cię jak wroga, który co rusz próbuje łamać mi osobowość naginając mnie bez skrępowania do swojego widzimisię. Wobec tego co i jak piszesz powinienem traktować cię jak człowieka, który próbuje mnie zniszczyć i jeśli nie będę bronił się zostanę zniszczony. Z drugiej strony naprawdę wątpię, żeby z wrogości wobec ciebie czy tobie podobnym wynikło dla mnie cokolwiek pozytywnego. To jak walka z szarańczą, nie można wygrać. Co robić? Tolerować wroga? Cholerny pech. Znalazłem dla ciebie fajny artykuł o tajemnicach: wiadomosci(*)a/watykanska-kusicielka/he48lxPiszą w nim: "We Włoszech, gdzie sprawa szybko zyskała rangę medialnej sensacji, Chaouqui przedstawiano jako oportunistyczną kusicielkę, "seksbombę", która rzekomo uwiodła hiszpańskiego duchownego pracującego wraz z nią w komisji, skłaniając go do zdrady Kościoła i przekazania tajnych dokumentów dziennikarzom Gianluigiemu Nuzzi i Emilianowi Fittipaldi." "Przygarbiona i mająca cienie pod oczami bohaterka skandalu podczas wywiadu z "Guardianem" wcale nie przypomina kobiety z pierwszych stron włoskich gazet. Mając u swego boku znaną adwokatkę, Giulię Bongiorno, ta żarliwa katoliczka, jeszcze niedawno robiąca karierę w międzynarodowej firmie prawniczej Orrick, Herrington & Sutcliffe oraz w rachunkowości Ernst & Young.." "Gdy przed dwoma miesiącami Francesca Chaouqui została wezwana przez watykańską policę, ta specjalistka w dziedzinie public relations, zasiadająca niegdyś w słynnej watykańskiej komisji badającej reformy finansowe, ochoczo poszła na to spotkanie. Sądziła, że sprawa nie powinna zająć jej dłużej niż godzinę. Skończyło się jednak na tym, że 33-latkę aresztowano, przesłuchano i przetrzymywano 72 godziny z rzędu w murach Watykanu - z krótką przerwą na wizytę w szpitalu, gdy kobieta źle się poczuła - przy czym odmówiono jej możliwości skontaktowania się z prawnikiem. - Miałam na sobie tylko lekkie ubrania, jakie nosiłam wcześniej w domu i w tym stroju miałam spędzić trzy dni - powiedziała "Guardianowi" Chaouqui w niedawnym wywiadzie." To zrobiła kobietka karierę. Naiwna sądziła może, że kogokolwiek obejdzie prawda. Głupia odwróciła się od tych, którzy mogą wszystko i zwróciła się w kierunku tych, którzy nie mogą nic, a gdyby mogli to byłoby jeszcze większe piekło. Ty przekonujesz mnie, żebym takich zwrotów nie wykonywał bo skończę z głową w nocniku a teraz jestem tylko z ręką - prawda? Właściwie to ty jesteś taki życzliwy facet tyle, że w wymiarze własnego pojęcia sprawiedliwości. Wiesz co Jacku, ja to chyba nawet gdybym tego chciał, to nie byłbym już w stanie przyjąć dawnych wartości. Chyba już za dużo nieodwracalnych zmian zaszło w moim umyśle. Polecam ci film Sicario właśnie obejrzałem. Widzisz jakie luzy w tej niewoli, w dupie się przewraca, filmy sobie oglądam i to może jeszcze za free ściągnięte nielegalnie z internetu? www.filmweb.pl/film/Sicario-2015-713103#Kto mi powie bez jaj. Jakie ten świat ma w sobie wartości inne niż państwowo egzekwowana własność, urzędniczo egzekwowane roszczenia i państwowo chronione oszczędności w gotówce? Niech zgadnę? Żadnych więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Piszesz po tej meczacej, 14-sto godzinnej pracy czy przed?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Z jednej strony wiem, że powinienem traktować cię jak wroga,> który co rusz próbuje łamać mi osobowość naginając mnie bez> skrępowania do swojego widzimisięProblem w tym, że sam traktujesz tak innych ludzi, którzy nie skłaniają się myśleć podobnie do Ciebie. Do tego ich nie szanujesz, a potem się to nakręca. Nie chcesz by 'łamano Ci osobowość ' to po prostu nie rozmawiaj z ludźmi, którzy Twoim zdaniem Ci to robią. Ale Ty nie przestaniesz, bo nie widzisz za bardzo wyjścia. Prawda? > Wobec tego co i jak piszesz powinienem traktować cię jak> człowieka, który próbuje mnie zniszczyć i jeśli nie będę bronił> się zostanę zniszczony.Z czasem każdego tak traktujesz, co niekiedy doprowadza do awersji obopólnej. > Z drugiej strony naprawdę wątpię, żeby z wrogości wobec ciebie czy> tobie podobnym wynikło dla mnie cokolwiek pozytywnegoOczywiście, że nie wyniknie. Co więcej: nikomu i nigdy nic dobrego tą drogą się nie udało. Ale nie odpuścisz, masz pewien cel w mówieniu rzeczy, które narażają Cię na drwiny, w pokazywaniu co rusz swojej hipokryzji i chorych zasad którymi się w życiu niekiedy kierujesz. Walutą nie jest bynajmniej EUR czy PLN, ale UWAGA forumowiczów. > To jak walka z szarańczą, nie można wygrać.> Co robić? Tolerować wroga? Cholerny pech.Myślę, że przeważnie w głębi duszy zawsze znamy wyjście. Tylko boimy się poczuć pokry, odbieramy ją jako porażkę, bo przecież "wciąż jeszcze żyjemy i walczymy". > Znalazłem dla ciebie fajny artykuł o tajemnicach:> wiadomosci(*)a/watykanska-kusicielka/he48lx> To zrobiła kobietka karierę.> Naiwna sądziła może, że kogokolwiek obejdzie prawdaI Ty nazywasz to prawdą? > Głupia odwróciła się od tych, którzy mogą wszystko i zwróciła się w> kierunku tych, którzy nie mogą nic, a gdyby mogli to byłoby jeszcze> większe piekło.Przeczytałem cały artykuł. Wniosek? Kompetencje osób i droga powoływania ich przez Watykan na wysokie funkcje pozostawia wiele do życzenia. Tu wyjawianie poufnych informacji będzie złe, trzymanie w tajemnicy też. Klasyczny pat. Ktoś, kto wywołał daną sytuacją, niech ją wysprząta, ja z Watykanem nic wspólnego nie mam. > Ty przekonujesz mnie, żebym takich zwrotów nie wykonywał> bo skończę z głową w nocniku a teraz jestem tylko z ręką - prawda?Rób już co chcesz, masz swoją głowę. Ja już swoje powiedziałem, teraz czas się pożegnać. > Wiesz co Jacku, ja to chyba nawet gdybym tego chciał,> to nie byłbym już w stanie przyjąć dawnych wartości. Chyba> już za dużo nieodwracalnych zmian zaszło w moim umyśle.Trudno. Może jednak zaniechanie tyrad ala Don Kichot byłoby dobrym krokiem, tu przecież nie o wartości chodzi, tylko zrozumienie utraty własnej energii i czasu. Mimo wszystko życzę Ci wszystkiego dobrego. > Kto mi powie bez jaj. Jakie ten świat ma w sobie wartości> inne niż państwowo egzekwowana własność, urzędniczo egzekwowane> roszczenia i państwowo chronione oszczędności w gotówce?Faktycznie "chyba już za dużo nieodwracalnych zmian zaszło w Twoim umyśle". Życzę dużo dobrego, na tym naszą rozmowę chce zakończyć.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Wg mnie całą twoją wypowiedz moznaby zredukować do: "chorych zasad, którymi kierujesz się w życiu" To jest źródło naszego konfliktu. Jak wiesz muszę kierować się pod przymusem zasadami innych w zyciu a te są dopiero chore.
Nie sądzę żebyśmy się już żegnali to tak nie działa w sprawach, które decydują o każdym dniu w twoim życiu. Na godzinę zapomnisz a godzinie twoja osobista rzeczywistość wszystko ci przypomni, chcesz czy nie chcesz.
Widzimy Jacku inaczej dobro i zło. Inaczej rozpoznajemy kwestie stanowiące podstawy naszego trwania. Szczerze i bez przekory nie wierzę w słuszność twoich racji. Ty nie będziesz potrafił tego zaakceptować ale właśnie posłuchanie cię to droga na manowce, na których nie chcę znaleźć się.
Tobie zdaje się, ze ostatnie parę lat to już wszystko ale to tylko pewien etap przed czymś zupełnie innym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak wiesz muszę kierować się pod przymusem zasadami > innych w zyciu a te są dopiero chore.
Pewnie, pierwsza i kluczowa zasada: spłacaj swoje długi. Rzeczywiście chore. Bez komentarza.
> Nie sądzę żebyśmy się już żegnali to tak nie działa w > sprawach, które decydują o każdym dniu w twoim życiu. > Na godzinę zapomnisz a godzinie twoja osobista rzeczywistość > wszystko ci przypomni, chcesz czy nie chcesz.
To Twoje zdanie, masz prawo je mieć.
>Szczerze i bez przekory nie wierzę w słuszność twoich racji
Nie ma problemu, możesz nie wierzyć.
> Ty nie będziesz potrafił tego zaakceptować ale właśnie > posłuchanie cię to droga na manowce, na których nie chcę znaleźć się.
Nie słuchaj, akceptuję to.
> Tobie zdaje się, ze ostatnie parę lat to już wszystko > ale to tylko pewien etap przed czymś zupełnie innym.
Życzę Ci wszystkiego dobrego w drodze do tego 'innego'. Dziękuję za rozmowę, bywaj zdrów!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | W moich postulatach akurat co innego jest na pierwszym miejscu ale zgodziłbym się z tym ze "splacaj swoje dlugi" jest u ciebie drugą najistotniejszą zasad po "uznaj cudzą własność prywatna"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Co do największej istotności tu też wyciągasz błędne wnioski.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Już tak zupełnie na koniec, powiedz Krystian, po co Ci był taki duży dom w tak niepewnym okresie, biorąc pod uwagę Twoje zarobki, jak i galop cen na rynku? Nie trzeba było poczekać lub kupić coś tańszego, mniejszego i dalej od centrum?
Widzę, że moje pytanie czy uzupełniona teraz deklaracja podatkowa za przeszłe lata jest równoznaczna z zapłatą zaległego podatku za pracę w szarej lub czarnej strefie pozostanie chyba bez odpowiedzi. No cóż, trudno. Z tą szczerością wiem jak jest.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Już tak zupełnie na koniec, powiedz Krystian, po co Ci był taki duży dom w tak niepewnym okresie, biorąc pod uwagę Twoje zarobki, jak i galop cen na rynku? >Nie trzeba było poczekać lub kupić coś tańszego, mniejszego i dalej od centrum? >Widzę, że moje pytanie czy uzupełniona teraz deklaracja podatkowa za przeszłe lata jest równoznaczna z zapłatą zaległego podatku za pracę w szarej lub czarnej strefie pozostanie chyba bez odpowiedzi. >No cóż, trudno. Z tą szczerością wiem jak jest. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Zarzuciłeś mi całkowity brak kompetencji kiedy sam zarządzasz najwyraźniej budowami drapaczy chmur dla finansjery i mecenasów
Nie pytaj mnie czy złożenie deklaracji podatkowej jest równoznaczne z zaplata podatków bo co ja ci bez kompetencji poradzę? Może spytaj kompetentnych ludzi, wśród których obracasz się, jeszcze przed końcem świata.
Czy twoja wrogość ma wzbudzić we mnie respekt dla tajemnic?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zarzuciłeś mi całkowity brak kompetencji kiedy sam zarządzasz najwyraźniej budowami drapaczy chmur dla finansjery i mecenasów
Znów fantazjowanie na temat rozmówcy jako "argument"
Zaprawdę wzbudzasz odruch wymiotny tymi swoimi chorymi projekcjami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zarzuciłeś mi całkowity brak kompetencji kiedy sam zarządzasz najwyraźniej budowami drapaczy chmur dla finansjery i mecenasów >Znów fantazjowanie na temat rozmówcy jako "argument" >Zaprawdę wzbudzasz odruch wymiotny tymi swoimi chorymi projekcjami
Jacek sam wspomniał o wielkiej budowie, która nauczyła go życia a roboli z budowy niczego nie nauczyła. Wiec co? Albo stadion dla kiboli albo wieża dla japiszonow.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacek sam wspomniał o wielkiej budowie, która > nauczyła go życia a roboli z budowy niczego nie nauczyła.
Jednego. I z tego, czym się tu ów 'robol' podpierał - na żadnej wielkiej.
>Wiec co? Albo stadion dla kiboli albo wieża dla japiszonow.
Pudło. Czas minął. Papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>Znów fantazjowanie na temat rozmówcy jako "argument" >>Zaprawdę wzbudzasz odruch wymiotny tymi swoimi chorymi projekcjami >Jacek sam wspomniał o wielkiej budowie, która nauczyła go życia a roboli z budowy niczego nie nauczyła. >Wiec co? Albo stadion dla kiboli albo wieża dla japiszonow.
Znów fantazjowanie na temat rozmówcy jako "argument" Zaprawdę wzbudzasz odruch wymiotny tymi swoimi chorymi projekcjami
Kiedy ty wreszcie kanalio synu kanalii nauczysz się uważać pracę innych? Kiedy wreszcie poczujesz, że ciepło w mieszkaniu to nie jest tylko efekt tego że płacisz ale też tego że inni pracują: w elektrowniach, w kopalniach, przy deskach kreślarskich... INNI TEŻ WYKONUJĄ POŻYTECZNĄ PRACĘ
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedy wreszcie poczujesz, że ciepło w mieszkaniu to nie jest> tylko efekt tego że płacisz.. wrednym kapitalistom ... > ale też tego że inni pracują.. przekładając papiery i popijając kawkę, ewent. pracują ZAWSZE w niesprawiedliwym ucisku.. > w elektrowniach.. będących w rękach durnych japiszonów, finansjery i mecenasów.. > w kopalniach.. których właścicielami są sami Kulczyko-Solorz-Żaki.. (psia  ich mać) > przy deskach kreślarskich.. których słuchanie prowadzi zazwyczaj prosto na manowce.. > INNI TEŻ WYKONUJĄ POŻYTECZNĄ PRACĘSzarley, podziwiam Twoją cierpliwość i szanuję m.in. za upór.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >INNI TEŻ WYKONUJĄ POŻYTECZNĄ PRACĘ
Nie kwestionowałem pożyteczności pracy INNYCH. Zakwestionowałem zaledwie POSIADANIE jako pracę i to niezupełnie. Skoro już wiemy, że praca właściciela polega na władztwie w przestrzeni jego własności, na decydowaniu za siebie i innych, na nadrzędnych aktach woli rozciągających się na podwładnych i znoszących znaczenie ich woli, to ja zakwestionowałem zaledwie "WŁASNOŚĆ jako PRACĘ" w zakresie władztwa sprzecznego z dobrem wspólnym. Akceptuję "WŁASNOŚĆ jako PRACĘ" dla dobra wspólnego.
Co to ma wspólnego z pracą pracowników elektrowni, ciepłowni, kopalni, którzy pewnie nie wiedzą nawet kto jest właścicielem firmy, w której pracują
Kolejna manipulacja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>INNI TEŻ WYKONUJĄ POŻYTECZNĄ PRACĘ >Nie kwestionowałem pożyteczności pracy INNYCH. Zakwestionowałem zaledwie POSIADANIE jako pracę i to niezupełnie.
1 Czyli sadownik nie ma prawa do owoców ze swojej pracy (najpierw pracuje, potem posiada) Q.E.D.
2 Moją pracę poniżasz na każdym kroku, sugerując, że posiadanie patentów nie pochodzi z pracy i nie należy się za to wynagrodzenie
3 Pracę Jacka poniżasz, sugerując że buduje jedynie szklane domy japiszonów
4 Pracę Rafała nazwałeś "wypełnianiem kwitów"
5 Pracę Lilly zlekceważyłeś jako "urzędniczki"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>INNI TEŻ WYKONUJĄ POŻYTECZNĄ PRACĘ >>Nie kwestionowałem pożyteczności pracy INNYCH. Zakwestionowałem zaledwie POSIADANIE jako pracę i to niezupełnie. >1 Czyli sadownik nie ma prawa do owoców ze swojej pracy >(najpierw pracuje, potem posiada) >Q.E.D. >2 Moją pracę poniżasz na każdym kroku, sugerując, że posiadanie patentów nie pochodzi z pracy i nie należy się za to wynagrodzenie >3 Pracę Jacka poniżasz, sugerując że buduje jedynie szklane domy japiszonów >4 Pracę Rafała nazwałeś "wypełnianiem kwitów" >5 Pracę Lilly zlekceważyłeś jako "urzędniczki" >
Sam piszesz - posiadanie patentu jako wynik pracy - a nie praca. Posiadanie patentu nie jest własnością dla dobra wspólnego a zatem pracą nie jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
>Sam piszesz - posiadanie patentu jako wynik pracy - a nie praca.
Robisz czasem zakupy w sklepie? Chleb, mleko, jogurt.... Czym płacisz. Pracą, czy POSIADANYMI pieniędzmi?
Jeśli tobie należą się te pieniądze jako owoce twojej pracy to mnie należą się moje pieniądze jako owoce mojej pracy Gdzie ty tu widzisz różnicę???? Robiąc zakupy POSIADASZ a nie pracujesz
>Posiadanie patentu nie jest własnością dla dobra wspólnego a zatem pracą nie jest. Posiadanie zajedno patentu czy twojej wypłaty podczas zakupów jest owocem PRACY PRACA została wykonana dla dobra wspólnego inaczej nie zostałaby wynagrodzona
Krystkon posiadać = dobrze Szarley posiadać = źle
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Krystkon posiadać = dobrze
Krystkon posiada jedynie żółć i długi, a zarobione pieniądze zaraz mu odbierają gęby do wyżywienia, które - jak sam napisał - płodził sugerując się obrazkami z TV.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Krystkon posiadać = dobrze >Krystkon posiada jedynie żółć i długi, a zarobione pieniądze zaraz mu odbierają gęby do wyżywienia, które - jak sam napisał - płodził sugerując się obrazkami z TV. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Oto prawdziwe oblicze kapitalizmu. A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary? Dzieci imigrantów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Oto prawdziwe oblicze kapitalizmu. Jakoś zabrakło ci odwagi odpowiedzieć na mój wpis Zarzuciłeś mi (nie po raz pierwszy, że żyję z posiadania a nie z pracy)
Powtórzę: Robisz czasem zakupy w sklepie? Chleb, mleko, jogurt.... Czym płacisz. Pracą, czy POSIADANYMI pieniędzmi?
Jeśli tobie należą się te pieniądze jako owoce twojej pracy to mnie należą się moje pieniądze jako owoce mojej pracy Gdzie ty tu widzisz różnicę???? Robiąc zakupy POSIADASZ a nie pracujesz
>Posiadanie patentu nie jest własnością dla dobra wspólnego a zatem pracą nie jest. Posiadanie zajedno patentu czy twojej wypłaty podczas zakupów jest owocem PRACY PRACA została wykonana dla dobra wspólnego inaczej nie zostałaby wynagrodzona
Krystkon posiadać = dobrze Szarley posiadać = źle
>A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary? A tobie? Jesteś pewien, że dożywotnio samodzielność będzie ci służyć?
Znów uważasz się za z innej gliny ulepionego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jakoś zabrakło ci odwagi odpowiedzieć na mój wpis >Zarzuciłeś mi (nie po raz pierwszy, że żyję z posiadania a nie z pracy) >Powtórzę: >Robisz czasem zakupy w sklepie? Chleb, mleko, jogurt.... >Czym płacisz. Pracą, czy POSIADANYMI pieniędzmi? >Jeśli tobie należą się te pieniądze jako owoce twojej pracy to mnie należą się moje pieniądze jako owoce mojej pracy >Gdzie ty tu widzisz różnicę????
W przymusie państwowym. Nie mówisz w tej chwili o swoich pieniądzach ale o swoich prawach patentowych przymusowo egzekwowanych przez państwo.
>PRACA została wykonana dla dobra wspólnego inaczej nie zostałaby wynagrodzona
Może i praca nad wynalazkiem została wykonana dla dobra wspólnego ale już państwowe egzekwowanie praw patentowych z dobrem wspólnym nie ma nic wspólnego. Sprzedawaj swoje wynalazki jak tylko chcesz i potrafisz ale nie mieszaj do tego urzędników, bo z urzędnikami to już żadna sprzedaż nie jest tylko przemoc.
Zbudowałeś pewne wnioski i cudnie. Ta rzeczywistość działa jednak tak, że gdybyś ty ich nie zbudował to chwilę po tobie zbudowaliby je inni.
>Krystkon posiadać = dobrze >Szarley posiadać = źle
Szareleyu ten świat jest jakoś tak zaprojektowany, że 64 osoby posiada tyle co 3.500.000.000 osób. I ja nawet nie mam nic przeciw tym 64 niech sobie rządzą w tym nawet mną ale niech rządzą dla dobra wspólnego. Ja obawiam się jednak, że te 64 osoby w głębi duszy choć tego nie wyrażą te 3.500.000.000 ludzi mają za śmieci, za nic, za masę na przemiał, za przeludnienie globu, za szarańczę.
>A tobie? >Jesteś pewien, że dożywotnio samodzielność będzie ci służyć? >Znów uważasz się za z innej gliny ulepionego?
wiem, że kiedy będę już stary świat będzie taki, że starzy ludzie i tak będą musieli pracować a praca przecież służy człowiekowi, bez niej człowiek staje się mdły, pusty i schorowany. Nie jestem przeciwnikiem emerytur ale uważam, że emerytura to powinien być dodatek do wynagrodzenia za pracę.
Nie martw się Szarleyu nie tylko twoim prawom patentowym jestem przeciwny. Źródła nadmiernej koncentracji kapitału, która pożyteczny kapitalizm przeobraża w społeczne pasożytnictwo, doszukuję się znacznie szerzej. Nie chcę być nudny już z tymi karami za zdradę tajemnic czy przymusowo egzekwowanymi zobowiązaniami więc przypomnę postulat o zniesieniu pełnomocnictwa i osobowości prawnej wespół z chorą "ograniczoną odpowiedzialnością". Że też tak prymitywna i antyludzka instytucja jak ograniczona odpowiedzialność przetrwała do współczesnych czasów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Jeśli tobie należą się te pieniądze jako owoce twojej pracy to mnie należą się moje pieniądze jako owoce mojej pracy >>Gdzie ty tu widzisz różnicę???? >W przymusie państwowym. >Nie mówisz w tej chwili o swoich pieniądzach ale o swoich prawach patentowych przymusowo egzekwowanych przez państwo. 1 Tak samo jak twoje prawo do wynagrodzenia. Też jest poparte państwowym przymusem 2 Czytając wszystkie twoje wpisy łatwo wywnioskować, że jesteś przeciwny JAKIMKOLWIEK dochodom z praw autorskich Sam to poniżej otwarcie piszesz
3 Fakt, że sprzedawca w sklepie MUSI przyjąć zarobione przez ciebie pieniądze też jest państwowym przymusem
>>PRACA została wykonana dla dobra wspólnego inaczej nie zostałaby wynagrodzona >Może i praca nad wynalazkiem została wykonana dla dobra wspólnego ale już państwowe egzekwowanie praw patentowych z dobrem wspólnym nie ma nic wspólnego.
1 Ma. Jeśli nie będzie egzekucji praw autorskich nie będzie umysłowej pracy. wszyscy wrócą do jaskiń 2 Praca dla dobra wspólnego jest dobra, wynagrodzenie za pracę złe?
>Sprzedawaj swoje wynalazki jak tylko chcesz i potrafisz ale nie mieszaj do tego urzędników, bo z urzędnikami to już żadna sprzedaż nie jest tylko przemoc. Nie. To zwykła organizacja społeczeństwa
Znów wykazujesz hipokryzję Sadownik ma prawo chronić własność stawiając płot, ty chronisz swoją własność zamykając drzwi domu ochroną mojej własności jest prawo patentowe. Nie ma innej metody! a jesli jest to ją pokaż. Niestety pytam po raz kolejny, i po raz kolejny nie uzyskam odpowiedzi podobnie jak w pytaniu o ubezpieczenia, czy stłuczkę rowerową
>>Krystkon posiadać = dobrze >>Szarley posiadać = źle >Szareleyu ten świat jest jakoś tak zaprojektowany, że 64 osoby posiada tyle co 3.500.000.000 osób. A to moja wina?
>I ja nawet nie mam nic przeciw tym 64 niech sobie rządzą w tym nawet mną ale niech rządzą dla dobra wspólnego. >Ja obawiam się jednak, że te 64 osoby w głębi duszy choć tego nie wyrażą te 3.500.000.000 ludzi mają za śmieci, za nic, za masę na przemiał, za przeludnienie globu, za szarańczę. I dlatego chcesz im dać jeszcze więcej władzy? Zlikwidować prawa pracownicze? Sądzisz że ci ludzie pozbawieni jakiejkolwiek władzy nad sobą staną się nagle mniej pragliwi?
Podatek od kapitału? Śmiech na sali! Zapłacą mniej niż dziś, bo ten podatek zależy od WYCENY ich majątku. Usiądą w 64 w hotelu i podpiszą pakt, że wzajem nie wyceniają swoich nieruchomości. To wystarczy
>>A tobie? >>Jesteś pewien, że dożywotnio samodzielność będzie ci służyć? >>Znów uważasz się za z innej gliny ulepionego? >wiem, że kiedy będę już stary świat będzie taki, że starzy ludzie i tak będą musieli pracować a praca przecież służy człowiekowi, bez niej człowiek staje się mdły, pusty i schorowany. Ja będę miał emeryturę, już niedługo
>Nie jestem przeciwnikiem emerytur ale uważam, że emerytura to powinien być dodatek do wynagrodzenia za pracę. I ty chcesz mieć zwolenników?
>Nie martw się Szarleyu nie tylko twoim prawom patentowym jestem przeciwny. Wreszcie to przyznałeś
>Nie chcę być nudny już z tymi karami za zdradę tajemnic czy przymusowo egzekwowanymi zobowiązaniami więc przypomnę postulat o zniesieniu pełnomocnictwa i osobowości prawnej wespół z chorą "ograniczoną odpowiedzialnością". Że też tak prymitywna i antyludzka instytucja jak ograniczona odpowiedzialność przetrwała do współczesnych czasów. Kolejny temat rozpoczynasz, a kiedy dojdzie do szczegółów, uciekniesz. Z tobą nie można poważnie rozmawiać bo uciekasz od pytań
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Nie jestem przeciwnikiem emerytur ale uważam, >> że emerytura to powinien być dodatek do wynagrodzenia >> za pracę. > I ty chcesz mieć zwolenników?
Chce to tylko imitować. Właściwy cel tej rozmowy to gadanie dla samego gadania i obniżanie ciśnienia w krystkona krwioobiegu (rozmowa rozładowuje napięcie). Głębszej treści w tym ze świecą szukać, wiadomo - gośc który postuluje pracę do śmierci + jakiś dodatek, chce cofnąć społeczeństwo do zasad socjalnych rodem ze średniowiecza.
Tylko dlatego, że prawdopodobnie nie spłaci swojego długu do śmierci inni również mają tyrać i mieć zamiast emerytury tylko jakiś dodatek. Wyborne.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Głębszej treści w tym zer świecą szukać, wiadomo - gośc który postuluje walkę o utrzymanie się na powierzchni do śmierci + jakiś dodatek, chce cofnąć społeczeństwo do zasad socjalnych rodem ze średniowiecza.Raczej jeszcze starszych W średniowieczu już istniały społeczeństwa, państwa, prawa. Już istniały daniny egzekwowane przemocą i już istniał pieniądz honorowany przez kupców Historia pieniądza to ciekawy temat, muszę czegoś w bibliotece poszukać, zanim krystkonizm opanuje planetę i historia pieniądza dobiegnie końca  > Tylko dlatego, że prawdopodobnie nie spłaci swojego długu do śmierci, inni również mają tyrać i mieć zamiast emerytury tylko jakiś dodatek. Wyborne.To ja proponuję inny system 1 Podatki płacą wszyscy jako ... 40% dochodu i jest to jedyny podatek 2 Odsetki i raty od kredytów budowlanych i inwestycyjnych odlicza się od podatku Bierzesz kredyt = budujesz = masz = nie płacisz latasz z gołą d... na własne życzenie jak K. = płacisz Nagle wszyscy rzucą się do zakładania firm, budowy fabryk, domów, sadzenia drzew...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bierzesz kredyt = budujesz = masz = nie płacisz> latasz z gołą d... na własne życzenie jak K. = płaciszJest to zdaje się też odmiana bykowego  > Nagle wszyscy rzucą się do zakładania firm, budowy fabryk, domów, sadzenia drzew..... i do ożenku wraz z rodzeniem dzieci na potęgę, nawet bez kolorowych zachęcających obrazków w TV jak u krystkona. Tylko, co na to konstytucja? Jak raz - trąci uprzywilejowaniem pewnych grup nad innymi?. Z drugiej strony gołodupiec kryskon może nie płacić = też jest uprzywilejowany 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Tylko, co na to konstytucja? Jak raz - trąci uprzywilejowaniem pewnych grup nad innymi?.Mógłbym pewnie też zacząć wynokwiać rozwiązania typu mikroinwestycje makropolisy itp dopóki nie natknąłbym się na mur własnej nieumiejętności wyjaśnienia własnego pomysłu wtedy pozostawałyby następujące możliwości 1 "Wymyśl sobie sam" 2 zmienić temat 3 poużalać się, jaki ten świat jest podły > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać4 pójść spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > dopóki nie natknąłbym się na mur własnej nieumiejętności> wyjaśnienia własnego pomysłu wtedy pozostawałyby> następujące możliwości> 1 "Wymyśl sobie sam"> 2 zmienić temat> 3 poużalać się, jaki ten świat jest podły.. lub w końcu wyrzucać interloktorowi że jest be, bo pracuje w godziwych warunkach, spłaca kredyty, dobrowolnie płąci podatki, pracuje dla korporacji, dla urzędów, ma dom a nie wynajęte mieszkanie, buduje wieżowce dla japiszonów, ma patenty, grusze, nie ma 4ki dzieci (te, które ma wychowuje świadomie), nie ślizgał się na studiach, umie czytać umowy a jak go one przerastają - idzie do radcy prawnego, nie lubi ryzykować, widzi hipokryzję/obłudę K H-K (a przecież nie powinien) nie wierzy w dobre rozwiązania krystkonizmu (a przecież sam On chce, by wierzył!) etc. No, jaki ten świat jest podły.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > dopóki nie natknąłbym się na mur własnej nieumiejętności> > wyjaśnienia własnego pomysłu wtedy pozostawałyby> > następujące możliwości> > 1 "Wymyśl sobie sam"> > 2 zmienić temat> > 3 poużalać się, jaki ten świat jest podły> .. lub w końcu wyrzucać interloktorowi że jest be, bo pracuje w godziwych warunkach, spłaca kredyty, dobrowolnie płąci podatki, pracuje dla korporacji, dla urzędów, ma dom a nie wynajęte mieszkanie, buduje wieżowce dla japiszonów, ma patenty, grusze, nie ma 4ki dzieci (te, które ma wychowuje świadomie), nie ślizgał się na studiach, umie czytać umowy a jak go one przerastają - idzie do radcy prawnego, nie lubi ryzykować, widzi hipokryzję/obłudę K H-K (a przecież nie powinien) nie wierzy w dobre rozwiązania krystkonizmu (a przecież sam On chce, by wierzył!) etc.> No, jaki ten świat jest podły..  > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćA może be dlatego, że opodatkowanie własności uznajesz za złodziejstwo kiedy podatek VAT za chrystusowe podszepty? Bo może VAT to złodziejstwo kiedy podatek od własności jest boski?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A może be dlatego, że opodatkowanie własności uznajesz> za złodziejstwo kiedy podatek VAT za chrystusowe podszepty?Ogólnie nie jestem przeciwnikiem np. podatku katastralnego. Ale znam cel, który Ci przyświeca. Inna rzecz, że proponowany przez Ciebie sposób jego realizacji uważam za tyleż mało realny a efekt nieprzewidywalny, ale Ty przecież to uwielbiasz, prawda?  > Bo może VAT to złodziejstwo kiedy podatek> od własności jest boski?Złodziejstwo to przede wszystkim brak ochrony interesu rowerzysty, samotnej matki, budującego sobie dom, wynalazcy itd. To też promowanie cwaniactwa. Mam jednak świadomość, że piszę to po raz n-ty i jest to bez celu. Jak grochem o ścianę i dlatego pora kończyć. Papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Ogólnie nie jestem przeciwnikiem np. podatku katastralnego.Ok ale warto byłoby też wyrazić dlaczego jesteś jego zwolennikiem. To musi mieć sens, konkretny cel. > Ale znam cel, który Ci przyświeca.Bo go nigdy nie ukrywałem. Umiarkowana koncentracja kapitału w warunkach wolnego rynku, wolnego od urzędniczych nakazów i zakazów. > Inna rzecz, że proponowany przez Ciebie sposób jego realizacji uważam za tyleż mało realny a efekt nieprzewidywalny, ale Ty przecież to uwielbiasz, prawda?  Co imputujesz znowu, że chętnie ryzykowałbym jakością życia innych gdybym tylko mógł dla poprawy jakości mojego życia? Ja nie widzę w tym co postuluję takiego ryzyka. Wspólna księga kapitału już istnieje w zapisach i umysłach ludzi choć jej istnienie może nie zostało wyrażone choć ona sama nie została jeszcze w ten sposób nazwana. Postulowaną nowością jest zaledwie jej powszechność, jawność, rozproszona struktura, niemożliwość zmiany zapisów przez kogokolwiek innego niż właściciela. To nie jest postawienie świata na głowie to jest zaledwie usprawnienie tego co już przecież istnieje i funkcjonuje. Niewielkie podatki od własności w miejsce wysokich współczesnych podatków i opłat w tym progresywnych podatków dochodowych to też nie jest przewrócenie świata do góry nogami. W końcu podatki istniej po to tylko, żeby biedacy nie umarli z głodu, żeby ich potrzeby także liczyły się w społeczeństwie. Zniesienie kar za zdradzenie cudzych tajemnic, zniesienie pełnomocnictwa, osobowości prawnej i ograniczonej odpowiedzialności, zmiana sposobu kreacji pieniądza miałoby zniszczyć życie innym? Jak? Poprzez utratę przez ludzi motywacji do tworzenia, rozwijania, budowania w takim modelu, poprzez utratę popędu do osiągnięć? Nie wierzę, żeby przeciętny człowiek zrezygnował z możliwości bogacenia się dlatego, że pieniądz jest inaczej kreowany, ma zapłacić podatek od własności czy jego mienie jest publiczne jawne. Nie zrezygnuje, przystosuje się do nowych warunków i zacznie działać. > Złodziejstwo to przede wszystkim brak ochrony interesu rowerzysty, samotnej matki, budującego sobie dom, wynalazcy itd.Tylko powiedz jasno, że pod pojęciem OCHRONY kryje się u ciebie PRZYMUS. > To też promowanie cwaniactwa.Tak, cwaniactwo w oparciu o powszechną, jawną i rozproszoną księgę kapitału. Cwaniactwo na oczach wszystkich. > Mam jednak świadomość, że piszę to po raz n-ty i jest to bez celu.To co piszesz ma chyba jednak jakiś cel. Inaczej nic nie pisałbyś. Mogę go nawet odgadnąć. Zdyskredytować mnie i przekonać innych do własnych wartości, do wiary, że twoje zasady to dobro a moje zło. > Jak grochem o ścianę i dlatego pora kończyć.> Papa!Powinieneś Jacku uważać, bo takie rozmowy mieszkają w głowie. Z pomieszanymi myślami wyjeżdżasz w towarzystwie z pewnym niezgodnym i niepowszechnym poglądem i natychmiast wszyscy zaczynają na ciebie podejrzliwie patrzeć. Koniec końców zostajesz bez pracy, bez przyjaciół, bez kasy, bez perspektyw. Zauważ ile czasu poświęciłeś tej rozmowie. Mogłeś go przecież wykorzystać na zdobycie twoich ukochanych złotówek, ukochane złotówki przekuć w wartościowe inwestycje, a inwestycje byłby własnością twoich potomków jeszcze w 4 pokoleniu po tobie. A tak? Wszystko na złom. Coś mi się zdaje, że działasz wbrew swoim własnym przekonaniom. To jakiś rozłam?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Złodziejstwo to przede wszystkim brak ochrony interesu> > rowerzysty, samotnej matki, budującego sobie dom, wynalazcy itd.> Tylko powiedz jasno, że pod pojęciem OCHRONY kryje się u ciebie PRZYMUS.Tyle już tu piszesz, czytasz mnie, a nie rozumiesz mojego zdania i każesz mi coś jeszcze potwierdzać. Wiem, że masz negatywne doświadczenia w kwestii przymusu i chciałbyś nie tyle znieść jego powód co totalnie cały przymus na świecie, ale suma sumarum w cywilizowanych krajach przymus ma znacznie więcej plusów, niż minusów. Pytanie idzie nie o "tak / nie" dla przymusu - jest niezbędny i Ty też to wiesz. Kwestia jego jakość i precyzji wymierzania. Zresztą co tu dużo szukać - dociskany przez szarleya i rafala73 zawsze dochodziłeś do ściany w której albo: a) milkłeś, bo jakiś przymus okazywał się jednak nieodzowny b) przyznawałeś, że przymus jest w danym przypadku niezbędny, tylko ubierałeś to w inne słowa. Ty i ja wiemy, że aby społeczeństwo funkcjonowało, tworzy ono aparat przymusu. Karci ono w ten sposób odstępców od zasad które uznało i skodyfikowało. > Mogę go nawet odgadnąć. Zdyskredytować mnieNie muszę. Sam to zrobiłeś wiele razy, po cóż miałbym jeszcze to potwierdzać po raz n-ty? Pisz co chcesz i jak chcesz. > i przekonać innych do własnych wartościInnych nie trzeba przekonywać do - jak to ująłeś - 'moich'wartości, w przeważającej części są to również wartości tych innych. Przykro mi, ale to nie ja ze swoją niezgodnością muszę wiecznie kogoś przekonywać. Masz wybór: albo popracować nad swoją niezgodnością, albo w tym wypadku marnotrawić energię.. > do wiary, że twoje zasady to dobro a moje złoDam Ci dobrą radę Krystian: rzutowanie swoich chęci i niechęci na innych nigdy nikomu nie przyniosło pozytywnego skutku. Inni Cię oleją, a Ty stracisz twarz, czas i energię. > Z pomieszanymi myślami wyjeżdżasz w towarzystwie z pewnym> niezgodnym i niepowszechnym poglądemJak wyżej. > i natychmiast wszyscy zaczynają na ciebie podejrzliwie patrzeć.> Koniec końców zostajesz bez pracy, bez przyjaciół, bez kasy, bez perspektyw.Zgadzam się, jesteś tego dość dobrym przykładem. Ale widać tak wolisz i chcesz, można się domyślić że chodzi Ci nie o żadne szumnie nazywane 'dobro' dla innych, ale o kult własnej niezgodności, którą pewnie uważasz za drugą skórę. Raczej nic nie da się z tym zrobić i ja to szanuję. Jak dal mnie, możesz iść we własną stronę. > Zauważ ile czasu poświęciłeś tej rozmowie (..)> A tak? Wszystko na złomTu jesteśmy zadziwiająco zgodni i dlatego pora kończyć, choć Ty zapewne napiszesz jeszcze wiele, by mnie przy Tobie utrzymać, by mieć choć cień szansy, że Twoja argumentacja coś zmienia. By poczuć choć namiastkę kontaktu innym człowiekiem. Jak napisałem - ważną dla Ciebie walutą nie jest ani PLN ani EUR, ani żaden inny rodzaj kapitału. Trzymaj się Krystian, napisałem swoje. Czy coś z tego weźmiesz dla siebie to już Twoja sprawa. Daj kiedyś znać, czy udało Ci się kogoś przekonać! 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Tym razem zarzucasz mi kult niezgodności, który to już zarzut? Oczywiście nie przyjdzie ci do głowy, że wierzę, iz postępuję słusznie? Nie chcesz nie rozmawiaj. Nie zatrzymuję cię. Nie ja ciebie wciągam w te rozmowę tylko ty nie możesz powstrzymać się, żeby upublicznić własne mądrości.
Po prostu wybierasz rozmowę ze mną niż cokolwiek innego, bo widocznie nie ma dla ciebie bardziej interesujących rzeczy, choć wierzę że coś tam dasz radę wyszukać i zdyscyplinować się, żeby nie odpowiedzieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie ja ciebie wciągam w te rozmowę tylko ty nie możesz > powstrzymać się, żeby upublicznić własne mądrości.
Acha. Kolejne błyskotliwe spostrzeżenie. Bye bye.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >1 Tak samo jak twoje prawo do wynagrodzenia. Też jest poparte państwowym przymusem
Postuluję zniesienie tego przymusu. Wynika z niego opóźnienie wynagrodzenia o miesiąc, kiedy mogłoby zostać wypłacone natychmiast, po wykonaniu pracy, oraz stałe i bardzo niskie wyceny pracowników najemnych, kiedy mogłyby być zdecydowanie wyższe.
>2 Czytając wszystkie twoje wpisy łatwo wywnioskować, że jesteś przeciwny JAKIMKOLWIEK dochodom z praw autorskich Sam to poniżej otwarcie piszesz >3 Fakt, że sprzedawca w sklepie MUSI przyjąć zarobione przez ciebie pieniądze też jest państwowym przymusem
Taki to właściciel z tego sprzedawcy, że musi. Dla mnie sprzedaż to akt woli. Ja chcę pożywania bardziej niż własne 10 EUR we własnym portfelu ty posiadasz pożywienie lecz chcesz bardziej moich 10 EUR więc wymieniamy się w łącznym akcie woli.
>1 Ma. Jeśli nie będzie egzekucji praw autorskich nie będzie umysłowej pracy. wszyscy wrócą do jaskiń
Żartujesz? Sam skopiuję sobie i wytworzę szczepionkę wymyśloną przez specjalistę? Nie dam rady. Może to zrobić tylko inny specjalista. Autorom idei nie będzie tak łatwo i cukierkowo jak teraz ale czyż nie o to chodzi? Lekko, łatwo i przyjemnie to dzieje się wyłącznie nadmierna koncentracja kapitału.
Nie mogę ci dalej odpisywać, zasypiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >1 Tak samo jak twoje prawo do wynagrodzenia. Też jest poparte państwowym przymusem> Postuluję zniesienie tego przymusu. Wynika z niego opóźnienie wynagrodzenia o miesiąc, kiedy mogłoby zostać wypłacone natychmiast, po wykonaniu pracy, oraz stałe i bardzo niskie wyceny pracowników najemnych, kiedy mogłyby być zdecydowanie wyższe.Znów pieprzysz bez przemyślenia tematu Niestety pieprzysz po to, żeby rozwodnić swoje wypowiedzi i uniknąć odpowiadania na pytania. Znów w szczegółach twój system jest nielogiczny, wewnątrzsprzeczny i szkodliwy dla ludzi Miesięczne/tygodniowe wynagradzanie NIE JEST skutkiem przymusu wypłacania wynagrodzenia!!!! 1 Zniesienie przymusu wypłaty wynagrodzeń spowoduje... likwidację wynagrodzeń. Ja nie wierzę w taką uczciwość WSZYSTKICH przedsiębiorców, a wystarczy jeden, który nie będzie płacił i pozostałych wykończy Podawałem ci przykłady wydawnictw "pracujących" na twoich zasadach . Każdy przekładca miał przełożyć 20 stron po czym mu nie płacono i ... następny z następnymi 20 stronami. Jak na tym wyszło uczciwie płacące wydawnictwo? 2 Codzienna płaca? Super! Do każdych 10 ludzi przypisany 1 księgowy na ich koszt. Nie każdy wykonuje tak prostą robotę jak ty. 2.1 Pracownik pracuje w akordzie. 2.2 Pracownik pracuje na popołudniowej zmianie, zatrudnisz księgowego, który o 22 wypłaci mu pensję? 2.3 Po wykonaniu pracy? Co z pracą, którą się wykonuje dłużej niż miesiąc? Codzienna płaca byłaby niższa o koszta jej codziennego obliczania. 3 Pracownicy mają swoje domowe budżety, które dostosowali do miesięcznych wpływów Ale niech będzie codziennie, mnie to nie przeszkadza! Pytanie (jak do ciebie , jak zwykle bez nadziei na rzeczową odpowiedź) Co ma wspólnego częstotliwość wynagrodzenia z obowiązkiem jego wypłacania? > >2 Czytając wszystkie twoje wpisy łatwo wywnioskować, że jesteś przeciwny JAKIMKOLWIEK dochodom z praw autorskich. Sam to poniżej otwarcie piszeszPonawiam ten zarzut wobec ciebie > >3 Fakt, że sprzedawca w sklepie MUSI przyjąć zarobione przez ciebie pieniądze też jest państwowym przymusem> Taki to właściciel z tego sprzedawcy, że musi.1. No niestety. Musi. Chyba, że przyjdziesz do piekarni z BTC (ale będziesz lamentował, kiedy BTC dupnie) 2. Taki to właściciel samochodu, że nie wolno mu wjeżdżać na skrzyżowanie na czerwonym 3. Taki to właściciel lodówki, że nie wolno mu jej z okna na rynek wyrzucić 4. Taki to właściciel papierosów, że nie wolno mu ich zapalić w samolocie, w autobusie, w kopalni... 5 Taki to właściciel leku, że może go sprzedać po okazaniu recepty > >1 Ma. Jeśli nie będzie egzekucji praw autorskich nie będzie umysłowej pracy. wszyscy wrócą do jaskiń> Żartujesz? Sam skopiuję sobie i wytworzę szczepionkę wymyśloną przez specjalistę? Nie dam rady. Może to zrobić tylko inny specjalista. Autorom idei nie będzie tak łatwo i cukierkowo jak teraz ale czyż nie o to chodzi?Tobie cały czas tylko o to chodzi, żeby inni mieli trudniej. To ordynarna zawiść. Owszem do skopiowania szczepionki trzeba specjalisty, ale specjalistów w dziedzinie szczepionek są dziesiątki tysięcy na całym świecie. Jedno laboratorium inwestowało ciężkie pieniądze w lek, a inni mają po prostu produkować bez tego nakładu? To nikt nie będzie ciężkich pieniędzy na badania wydawał, bo to tylko strata. Jedna pracownia opracowała część silnika samochodu a inni po protu skopiują, to kto będzie unowocześniał samochody, rowery, wrotki... Wrócimy do jaskiń! Dziwne, że wykształcony człowiek tego nie rozumie > Lekko, łatwo i przyjemnie to dzieje się wyłącznie nadmierna koncentracja kapitału.Żaden z twoich pomysłów nie zapobieże koncentracji kapitału. Udowadniałem ci to już wieloma przykładami, np przykładem właściciela gazociągu. Nigdy nie odpowiedziałeś. Nadal nie odpowiedziałeś poważnie na pytanie o to, kto powinien powinien ponosić finansowe konsekwencje stłuczki, w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower Odpowiedź "ten, który poczuwa się do winy" jest wprost głupia i generuje kolejne pytanie Kto powinien powinien ponosić finansowe konsekwencje stłuczki, w której nieuważny kierowca potrącił rowerzystę i zniszczył mu rower, jeśli kierowca jest moralnie niezgodny i nie poczuwa się do winy? Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie JAK ubezpieczyć dom w systemie mikropolis, kiedy ubezpieczający PRACUJE. jak sprawdzić wiraogodność 1000 ubezpieczycieli Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie JAK ułożyć budżet w powszechnej demokracji > Nie mogę ci dalej odpisywać, zasypiam.To twoja standardowa odpowiedź na wszystkie pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ze stałych wycen wzajemnych świadczeń, ze stałych okresowych wynagrodzeń wynika świat PANÓW i niewolników. Jeśli potrafisz zorganizować własnemu pracownikowi najemnemu kierownika, który będzie dyszał pracownikowi nad karkiem przed 8h dzień nie codziennie, nieustająco wydając nakazy to dasz tez rade i zapłacić pracownikowi wynagrodzenie bez PRZYMUSU państwowego.
Ja Szarleyu świetnie rozumiem, że próbujesz utrwalać współczesną strukturę społeczną ba nie tylko rozwijać ja bo przecież przepaść pomiędzy PANAMI i niewolnikami pogłębia się każdego dnia.
Może jednak można to szaleństwo jakoś zatrzymać?
Jeśli teraz jesteś PANEM i wszystkie twoje dochody wynikają z użyczania twojego majątku innym to oczywista, ze w moim modelu będzie ci gorzej. Bo trzeba ruszyć dupe i zrobić coś dla innych a nie tylko im z gara wyżerać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jeśli teraz jesteś PANEM i wszystkie twoje dochody wynikają z użyczania twojego majątku innym to oczywista, ze w moim modelu będzie ci gorzej. Bo trzeba ruszyć dupe i zrobić coś dla innych a nie tylko im z gara wyżerać.
Odezwał się konsument Kindergeldu, lata całe pracujący na czarno, do człowieka, który uczciwie, legalnie PRACUJE
Kanalio synu kanalii Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją
Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli teraz jesteś PANEM i wszystkie twoje dochody wynikają z użyczania twojego majątku innym to oczywista, ze w moim modelu będzie ci gorzej. Bo trzeba ruszyć dupe i zrobić coś dla innych a nie tylko im z gara wyżerać. >Odezwał się konsument Kindergeldu, lata całe pracujący na czarno, do człowieka, który uczciwie, legalnie PRACUJE > Kanalio synu kanalii >Rozmawiaj ze mną, a nie ze swoją projekcją >Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
Źle mnie zrozumiałeś. Czasem używa się odmiany w 2-giej osobie dla postawienia tezy. To nie bylo konkretnie do ciebie, choć może o ciebie zahaczać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy >Źle mnie zrozumiałeś.
>Czasem używa się odmiany w 2-giej osobie dla postawienia tezy. Nie zawsze pisze się czarnym atramentem
>To nie bylo konkretnie do ciebie, choć może o ciebie zahaczać. Może? Udowodnij!
Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Podatek od kapitału? Śmiech na sali! Zapłacą mniej niż dziś, bo ten podatek zależy od WYCENY ich majątku. Usiądą w 64 w hotelu i podpiszą pakt, że wzajem nie wyceniają swoich nieruchomości. To wystarczy
Rozmawialiśmy o tym już wielokrotnie, pamiętam jak dziś.
Nawet zaproponowałem takie uzupełnienie w moim modelu systemu pieniężnego:
26. Na wniosek właściciela, innego użytkownika lub organizacji użytkowników systemu za akceptacją większości użytkowników, wiele świadectw własności może zostać połączone w jedno i na odwrót jedno świadectwo może zostać podzielone na wiele odrębnych.
Nie potrzeba drugiego krezusa, żeby wycenił majątek krezusa. Wystarczy, że 1000 średniaków wyceni majątek krezusa w podziale na cząstki elementarne.
Ty jednak znowu to zlekceważysz i za dzień lub dwa powtórzysz:
>Podatek od kapitału? Śmiech na sali! Zapłacą mniej niż dziś, bo ten podatek zależy od WYCENY ich majątku. Usiądą w 64 w hotelu i podpiszą pakt, że wzajem nie wyceniają swoich nieruchomości. To wystarczy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
Udowodnij, że jestem kanalią kiedy Szarley człowiekiem z sercem na dłoni i bida, która zesrala się i beczy, kiedy Szarley Zuchem lub przeproś, to warunek, nie powiem czego bo to twoja ulubiona tajemnica.
Patenty przyczyniają się zatem do koncentracji kapitału czy nie? Stawiają w różnych rolach społecznych właściciela koncernu farmaceutycznego z wieloma patentami i panienkę ze specjalnej strefy ekonomicznej na śmieciówce czy nie?
Jak to z tym jest dobry, serdeczny, pomagający innym, zatroskany człowieku?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary? >Dzieci imigrantów? Dzieci to nie służba. Ani moje, ani cudze. Jeżeli ktoś będzie dla mnie pracował (np. jako opiekunka), to nie za friko, tylko za pieniądze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary? >>Dzieci imigrantów? >Dzieci to nie służba. Ani moje, ani cudze. Jeżeli ktoś będzie dla mnie pracował (np. jako opiekunka), to nie za friko, tylko za pieniądze. >
Wiesz Lilly co ja sądzę o własności w tym posiadaniu gotówki. To tylko sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens. Mogłem to sformułować inaczej. Kto będzie wam podwładnym? Imigranci i ich dzieci płodzone pod wpływem pięknego fałszu lejącego się z TV? A jeśli i inne narody przekształca się w ekstremalnych egoistów i egocentryków i zostaną sami starzy ludzie to kto będzie podwładnym?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Wiesz Lilly co ja sądzę o własności w tym posiadaniu gotówki. Wiem i pozwól sobie powiedzieć, że głupio sądzisz. >To tylko sposób tworzenia hierarchii wśród homo sapiens. Nie, to sposób na zapewnienie sobie minimum wygody w zamian za własną ciężką pracę. >Mogłem to sformułować inaczej. Kto będzie wam podwładnym? Nie interesuje mnie "posiadanie" podwładnych w takim akurat sensie. >kto będzie podwładnym? A co mnie to obchodzi? W moim układzie z ewentualną opiekunką (tfu, tfu, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie) sprawa jest prosta i oczywista: jest partnerstwo na zasadzie - ona mi świadczy usługę, a ja jej za to płacę cenę, co do której się umówimy (realnie - ile ona zażąda). Będzie to dokładnie tak samo, jak z fryzjerką (ona mi obcina włosy, ja jest płacę ustaloną cenę), mechanikiem (on mi naprawia samochód, ja płacę), zakładem energetycznym (oni mi dostarczają prąd, ja płacę) itd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >A co mnie to obchodzi? W moim układzie z ewentualną opiekunką (tfu, tfu, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie) sprawa jest prosta i oczywista: jest partnerstwo na zasadzie - ona mi świadczy usługę, a ja jej za to płacę cenę, co do której się umówimy (realnie - ile ona zażąda). Będzie to dokładnie tak samo, jak z fryzjerką (ona mi obcina włosy, ja jest płacę ustaloną cenę), mechanikiem (on mi naprawia samochód, ja płacę), zakładem energetycznym (oni mi dostarczają prąd, ja płacę) itd.
To proste myślenie o społecznych stosunkach, oparte na złożonych konceptach bez redukowania ich do prostszych form, prowadzi jak za rączkę do współczesnych podziałów społecznych, przeraźliwej biedy zaraz obok obrzydliwego bogactwa.
To tak jak w przypadku Szarleya, z 1000 postów mu zajęło pojęcie, że właściciel firmy jest władcą swoich pracowników.
Dla mnie Lilly nie ma znaczenia to, że opiekunce płacisz za opiekę gotówką. Dla mnie znaczenie ma to jak powstaje pieniądz, jak powstają twoje oszczędności pieniężne, ile wynoszą, jaki powstają oszczędności pieniężne opiekunki, ile wynoszą, skąd różnica w waszych oszczędnościach jak wasze oszczędności i różnica między nimi wpływa na stosunki między wami, czyja wola dominuje czyja wola podporządkowuje się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Dla mnie Lilly nie ma znaczenia to, że opiekunce płacisz za opiekę gotówką. >Dla mnie znaczenie ma to jak powstaje pieniądz, A podobno studiowałeś ekonomię? Nie wiesz? >jak powstają twoje oszczędności pieniężne, Zwyczajnie, jak każde inne. Z każdych zarobionych - powiedzmy - 7 złotych jedną złotówkę się odkłada na później. I tak co miesiąc. Po roku masz już odłożonych 12 zł, po 2 latach - 24 itd. A jeśli ktoś (np. bank) tymi pieniędzmi obraca, to 25. >ile wynoszą, A co to Ciebie może obchodzić? Ja nie pytam o Twoje zarobki i oszczędności, bo, z przeproszeniem, g***o mi do tego. >jaki powstają oszczędności pieniężne opiekunki, ile wynoszą, Jak wyżej. >skąd różnica w waszych oszczędnościach jak wasze oszczędności i różnica między nimi wpływa na stosunki między wami, Dlaczego zakładasz, że jest jakaś różnica? Może obie mamy po 25 złotych? >czyja wola dominuje czyja wola podporządkowuje się. Tu to już pyerdolisz, chłopie. Nie ma żadnej "woli", jest umowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >czyja wola dominuje czyja wola podporządkowuje się.> Tu to już pyerdolisz, chłopie. Nie ma żadnej "woli", jest umowa.I tu się mylisz, grubo mylisz wyzyskiwaczko biednych. Kiedy idziesz do fryzjerki, to TWOJA wola decyduje jaka ma być fryzura. To .... dominacja!!!! (podobnie jak ja określam jak budowlańcy mają wypłytkować moją łazienkę - ale ja już nie mam szans na resocjalizację
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >>czyja wola dominuje czyja wola podporządkowuje się.> >Tu to już pyerdolisz, chłopie. Nie ma żadnej "woli", jest umowa.> I tu się mylisz, grubo mylisz wyzyskiwaczko biednych. Kiedy idziesz do fryzjerki, to TWOJA wola decyduje jaka ma być fryzura. To .... dominacja!!!!> (podobnie jak ja określam jak budowlańcy mają wypłytkować moją łazienkę - ale ja już nie mam szans na resocjalizację  > A może kapitał jest bez związku z hierarchią woli? Ze 100.000 PLN w posiadaniu nikt cię nie posłucha i nikt dla ciebie niczego nie zrobi a wszyscy cię zignorują. Natomiast z 0 PLN przy duszy wszyscy będą ci świadczyć i służyć jakbyś co najmniej królem był.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy
Te wszystkie inwektywy i poniżenia nazywasz rozmową? Strach pomyśleć jak wygląda kłótnia.
Na pewno nie będę przepraszał, za stwierdzenie, że ludzie żyjący z dochodów kapitałowych wyżerają innym z gara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowyA to już czytałeś: bitcoin.pl(*)m-dystrybucji-tresci-cyfrowychNo i powiedz mi jak ukarzesz ludzi, którzy skopiują twoje treści i udostępnią odpłatnie w takim DECENT? A może tego zabronisz? Dałbyś radę? Zdajesz sobie sprawę, że od upadku praw autorskich i patentów dzieli nas maksymalnie 10 lat. I nawet gdybyś chciał to nadal "ochraniać" groźbami i karami to zwyczajnie nie dasz rady. A skoro wielu organizuje się w ten sposób, żebyś jednak nie dał rady ukarać ich za naruszenie własności "niematerialnej", cokolwiek to znaczy, nawet gdybyś tego bardzo chciał, to chyba znak, że jednak twojej "ochrony" nie chcą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zdajesz sobie sprawę, że od upadku praw autorskich i patentów dzieli nas maksymalnie 10 lat.
Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy. Twoje wynikające z nieznajomości rzeczy poglądy nie uzasadniają twoich chorych projekcji na mój temat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Zdajesz sobie sprawę, że od upadku praw autorskich i patentów dzieli nas maksymalnie 10 lat. >Udowodnij, że nie pracuję, że mój dochód to wyżeranie innym z gara lub przeproś, to warunek dalszej rozmowy. Twoje wynikające z nieznajomości rzeczy poglądy nie uzasadniają twoich chorych projekcji na mój temat
Zgodz sie z moim demokratycznie okreslanym podatkiem od wlasnosci w.miejsce podatku VAT, dochodowego, akcyzy i wszelkich innych podatkow i oplat panstwowych, zgodz sie na jedna powszechna jawna ksiege kapitalu a przyznam ze stales sie przeciwnikiem wyzerania z gara jednych przez drugich.
To jest warunek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > >Dla mnie znaczenie ma to jak powstaje pieniądz,> A podobno studiowałeś ekonomię? Nie wiesz?No więc właśnie jestem przeciwny współczesnej kreacji pieniądza i doszukuję się w niej źródła nadmiernej, aspołecznej koncentracji kapitału. Współczesna kreacja pieniądza odbywa się poprzez kreację nieskończonego długu. Cały sektor finansowy jaki znamy banki, firmy pożyczkowe, firmy ubezpieczeniowe, windykacyjne, rachunkowe - wszystko to zbudowane jest na produkcji pieniądza. Jak już wiesz, wg mnie, to jest zły sposób kreacji pieniądza i sam zaproponowałem lepszy, związany z ilością użytkowników pieniądza i wartością opodatkowanej własności prywatnej. A tymczasem info, które słyszałem już w radio - Chiny chcą wprowadzić państwową walutę cyfrową: bitcoin.pl(*)uta-kurs-btc-idzie-w-gore-o-10Cóż to? Czyżby cyfrowa księga kapitału? Bankierzy w Davos: za 10 lat nie będzie pieniędzy. Gotówkę zastąpią instrumenty wirtualne www.pch24.(*)lne,40740,i.html#ixzz3y0xmQXQwI co następnie? Cyfrowe świadectwa własności? -------------- I jeszcze tu piszą: "Zmiany mają dokonać się niezwykle szybko. John Cryan, z Deutsche Bank AG przewiduje, że w ciągu zaledwie dziesięciu lat, "prawdopodobnie" nie będziemy już oglądać gotówki. System, który opiera się na fizycznym pieniądzu - według niego - jest "strasznie nieefektywny". Jakby gotówka cyfrowa nie była fizyczna tylko duchowa. Zależności w stanach rozproszonych komputerów są przecież fizyczne o czym świadczy choćby konieczność połączenia komputerów fizyczną siecią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary?
Mnie moja uskładana emerytura. Domyślam się, że Tobie związane biedą własne dzieci. W końcu obrazki z TV i stereotyp podają to prosto do zastosowania. A Ty raczej wolisz proste instrukcje i takąż pracę.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> A kto ci będzie służył kiedy będziesz już stary? >Mnie moja uskładana emerytura. >Domyślam się, że Tobie związane biedą własne dzieci. >W końcu obrazki z TV i stereotyp podają to prosto do zastosowania. A Ty raczej wolisz proste instrukcje i takąż pracę. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Ależ Jacku możesz sobie naskładać i ze 100.000.000 PLN a jeśli nie będzie ludzi, którzy będą te 100.000.000 PLN od ciebie chcieli to będziesz mógł sobie tymi PLN napalić w piecu albo raczej powyswietlac sobie je na ekranie monitora.
Twoja nadzieja w tym być powinna, ze ludzie będą rozmnażać się nieodpowiedzialnie, bo jeśli przyjmą twój poziom wyrachowania i nie będą to jesteś ze swoja setką baniek oszczędności w czarnej dupie.
Mlodzi ludzie są kreatywni i kiedy poczują na sobie ciężar starców, do tego bezwzględnych, którzy swego czasu woleliby, żeby ci młodzi ludzie w ogóle nie istnieli, to tak jak ty nie będą chcieli tego ciężaru brać na swoje barki. Przerzuca się na bitcoin lub inną alternatywną walutę, która do tego czasu powstanie i oleją twoje PLN, po prostu nie będą ich chcieć a ty będziesz ich miał 100.000.000.
Tak jak dla ciebie moje dzieci moglyby w ogóle nie istnieć i nie miałbyś z tym żadnego problemu tak być może ty w przyszłości może będziesz mógł dla nich nie istnieć i nie będą miały z tym problemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ależ Jacku możesz sobie naskładać i> ze 100.000.000 PLN (..) oleją twoje PLN (..)Są lepsze metody inwestowania na starość, Tobie również polecam odklejenie się od EUR, bitcoinu, kapitału, czy jakiego sobie tam bożka znalazłeś. Swoją drogą na dzieci bym nie liczył. Będą mieć swoje zmartwienia, po co dokładać im jeszcze starego ojca, który niewiele się w życiu nauczył oprócz narzekania i wylewania żółci, czy szukania w innych powodów swoich porażek. > Tak jak dla ciebie moje dzieci moglyby w ogóle nie istniećFaktycznie (eureka) nie mam do nich emocjonalnego, ni uczuciowego stosunku. Najważniejsze jednak, byś Ty i Twoja żona go mieli. > i nie miałbyś z tym żadnego problemuZ kontekstu nie wynika jasno, z czym dokładnie. Jeśli o to chodzi - faktycznie, z Tobą i Twoimi dziećmi nie mam najmniejszego problemu. > tak być może ty w przyszłości może będziesz mógł dla nich nie istniećZ tym również problemu nie mam. Spokonie, poradzę sobie bez Twoich dzieci. Bez moich zresztą też. Z Tobą gorzej. > i nie będą miały z tym problemu.I o to Krystianie chodzi. Dbaj o siebie: mniej żółci, więcej odwagi mierzenia się z rzeczywistością, o pamięć również dobrze czasem zadbać www.racjonalista.pl/forum.php/s,691219#w693943Papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > > ze 100.000.000 PLN (..) oleją twoje PLN (..)> Są lepsze metody inwestowania na starość, Tobie również polecam odklejenie się od EUR, bitcoinu, kapitału, czy jakiego sobie tam bożka znalazłeś.> Swoją drogą na dzieci bym nie liczył. Będą mieć swoje zmartwienia, po co dokładać im jeszcze starego ojca, który niewiele się w życiu nauczył oprócz narzekania i wylewania żółci, czy szukania w innych powodów swoich porażek.Toż to właśnie próbuję zakwestionować twoje inwestycje choć nie zupełnie, tzn. wprowadzić podatek od własności w miejsce wszystkich współczesnych podatków i opłat. I serdecznie namawiam wszystkich biedaków a zwłaszcza młodych biedaków ażeby nie tylko zaprzestali posługiwać się walutą, w której masz 1.000.000 oszczędności a oni figę z makiem albo dług lecz także żeby zakwestionowali dotychczasowy sposób kreacji i emisji pieniądza, dotychczasowe podatki pośrednie i nieopodatkowaną własność bowiem jeśli tego nie zrobią będą żyć i umierać w piekle, choć ty będziesz zapewniał, że to już raj. A tak nawiązując jeszcze do tego statystycznego raju, mam takie pytanie, czy ja także jestem w tym statystycznym raju? Bo ja odnoszę wrażenie, że jestem w piekle? Czy ja nie powinienem być także w tym raju? Bo jeśli ja w nim nie jestem, to może inni też w nim nie są? Może to raj dla wybranych? Może cała masa ma ugrzęznąć w piekle, żeby garstka bawiła w raju? Znalazłem dla ciebie ciekawy opis na wiki: pl.wikipedia.org/wiki/RebeliantNie musisz Jacku odpowiadać, zwalniam cię z tego obowiązku, chyba, że uznasz, że to jest ważniejsze niż cokolwiek innego, wówczas odpowiedz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (..) także żeby zakwestionowali dotychczasowy sposób kreacji i emisji > pieniądza, dotychczasowe podatki pośrednie i nieopodatkowaną własność > bowiem jeśli tego nie zrobią będą żyć i umierać w piekle
Bynajmniej, jest to rzecz całkiem niemożliwa: by TAK żyć i umierać w piekle to trzeba mieć zupełnie unikatową niezgodność. Ma ją tylko jeden człowiek na świecie.
> Bo ja odnoszę wrażenie, że jestem w piekle?
Wciąż ciekawe, na czyje życzenie? Oczywiście zawsze tych innych-złych i niedobrych.
>Czy ja nie powinienem być także w tym raju?
Gdybyś miał tam być, potrafił i miał predyspozycje - byłbyś. Jesteś jednak na dole (oczywiście zupełnie przypadkiem i całkiem niesprawiedliwie)
> Bo jeśli ja w nim nie jestem, to może inni też w nim nie są?
Czasem są, ale nigdy w tak naiwny sposób. Jesteś wyjątkowy, gdyż inni z reguły rozumieją, co to jest konsekwencja własnych wyborów.
> Może to raj dla wybranych? Może cała masa ma ugrzęznąć > w piekle, żeby garstka bawiła w raju?
Zgrana płyta. Nic nowego się tu już nie dowiem.
> Nie musisz Jacku odpowiadać, zwalniam cię z tego obowiązku, > chyba, że uznasz, że to jest ważniejsze niż cokolwiek innego, > wówczas odpowiedz.
Grunt to dodać sobie kurażu. Trzymaj się, nie oczekuję już od Ciebie żadnej odpowiedzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | To nie jest Jacku zgrana płyta tylko realne życie, codzienność, godzina po godzinie. Czujesz spełnienie i masz wrażenie, ze wszystko jest już w porządku więc rozkoszujesz się życiem jak ty, czujesz napięcie, zdenerwowanie, strach, masz wrażenie, że żyjesz w otoczeniu niesprawiedliwości musisz zmieniać jak ja. To nie jest kwestia wyboru tylko uczuć.
Mówisz, ze 200.000 EUR załatwiłoby sprawę, zamknęłoby ją. Ja jednak w to wątpię, chcę w to wątpić. Coś się we mnie nieodwracalnie zmieniło. Gotów jestem na trudne życie jeśli to konieczne by coś jednak zmienić. Będzie co będzie, nie jestem aż tak naiwny by sądzić, ze inni już nie żyją tak jak tego chcą, niemniej będę szukał sposobu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To nie jest Jacku zgrana płyta tylko realne życie, codzienność, > godzina po godzinie
Twoje i tylko Twoje, a nikt temu nie przeczy. Nie sądzę, żeby inni - gorzej sytuowani - chcieli, byś był ich rzecznikiem. W każdym razie nie ma tu ani jednego człowieka, który chciałby, byś był jego promotorem.
> Czujesz spełnienie i masz wrażenie, ze wszystko jest > już w porządku
Ani nie wszystko, ani nie jestem u kresu. Jednak rzeczywiście tak je prowadzę, aby było. I jestem zadowolony, co w kryskonizmie zresztą jest niemałym grzechem. Za Ciebie też nikt tego nie zrobi.
> więc rozkoszujesz się życiem jak ty, czujesz napięcie, > zdenerwowanie, strach, masz wrażenie, że żyjesz w otoczeniu > niesprawiedliwości musisz zmieniać jak ja
Bynajmniej. Mógłbyś zacząć od siebie i swojej niezgodności, gdybyś.. nie uważał jej za swoją drugą koszulę. Ale uważasz, więc nie możesz ruszyć z miejsca i tak już będzie zawsze.
>Mówisz, ze 200.000 EUR załatwiłoby sprawę, zamknęłoby ją
Ani tak nie myślę, ani nie załatwiłoby nawet 1 mln. Zagwozdkę masz sam ze sobą. To nie kwestia kapitału, czy czyichś relacji.
> Ja jednak w to wątpię, chcę w to wątpić
Luz - w porządku, Twój wybór.
>Gotów jestem na trudne życie jeśli to konieczne by coś jednak zmienić
Wg mnie wcale nie jesteś gotów ani na trudne życie, ani na zmianę.
> Będzie co będzie, nie jestem aż tak naiwny by sądzić, ze inni > już nie żyją tak jak tego chcą
Brawo. Tylko szkoda, że będziesz jednym z ostatnich.
> niemniej będę szukał sposobu.
Powodzenia i jeszcze raz dziękuję za rozmowę. Nie musisz odpowiadać, nie oczekuję tego.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czujesz spełnienie i masz wrażenie, ze wszystko jest już w porządku więc rozkoszujesz się życiem jak ty, czujesz napięcie, zdenerwowanie, strach, masz wrażenie, że żyjesz w otoczeniu niesprawiedliwości musisz zmieniać jak ja. To nie jest kwestia wyboru tylko uczuć. Czyli - jak twierdził Karol Marks - "byt określa świadomość".
>Mówisz, ze 200.000 EUR załatwiłoby sprawę, zamknęłoby ją. Czyli Twój oponent w istocie podziela Twój punkt widzenia.
>Ja jednak w to wątpię, chcę w to wątpić. Sądzisz, że to kwestia wyboru, nie uczuć?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > którzy swego czasu woleliby, żeby ci młodzi> ludzie w ogóle nie istnieliTego nie powiedziałem. Moim zdaniem to okrutne wydawać na swiat dzieci bez koncepcji na ich wychowanie, utrzymanie etc. Część ludzi myśli sobie "jakoś to będzie" i czasem jest, a czasem nie www.fakt.p(*)zed-bieda,artykuly,519675.htmlOwszem, miejmy dzieci, ale róbmy to choć z odrobiną oleju w głowie. Czasem mentalne dzieci mają swoje dzieci i to jest problem. Jak już podjąłeś tą decyzję i masz lekkomyślnie wianuszek dzieci, to wychowuj je, utrzymuj i bież ciężar odpowiedzialności. Nikt tego za Ciebie nie zrobi, choćbyś nawet całą swoją energię poświęcił na wbijanie obcych sobie ludzi w poczucie winy, naciskał o jałmużnę, altruizm etc.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> 5 Pracę Lilly zlekceważyłeś jako "urzędniczki"A najśmieszniejsze jest to, że ja właściwie to nie jestem urzędniczką. Już prędzej można mnie nazwać "ochroniarzem"  Chronię zabytki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chronię zabytki  Hm, to powinno Zbyszkowi dać do myślenia.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Hm, to powinno Zbyszkowi dać do myślenia..  > Tak myślisz? Bo ja wątpię  Powinno ale.. z pewnością nie da  Zbysiu tylko czycha na takich jak Ty, by wykazać na ich tle geniusz dedukcji ala Sherlock  
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zbysiu tylko czycha na takich jak Ty, by wykazać na ich tle geniuszA ja w tym celu czyham na takich jak Ty (niczym szarley na Ducha Prawdy). 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Zbysiu tylko czycha na takich jak Ty, by wykazać na ich tle> (swój) geniusz> A ja w tym celu czyham na takich jak TyZawsze jestem wdzięczny, gdy z wdziękiem wykazujesz moje błędy. Ale ale, czyżbyś robiła to w tym samym celu, co Zbyszek? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zarzuciłeś mi całkowity brak kompetencji kiedy > sam zarządzasz najwyraźniej budowami drapaczy chmur dla > finansjery i mecenasów
Tak, rzucajmy długo g**nem, najwyżej sie coś przyklei.
> Nie pytaj mnie czy złożenie deklaracji podatkowej > jest równoznaczne z zaplata podatków bo co ja ci bez > kompetencji poradzę?
Jeśli nie załapałeś, tutaj nie trzeba kompetencji. Chodzi o szczerość, którą tak się szczycisz i odrobinę odwagi.
> Może spytaj kompetentnych ludzi, wśród których > obracasz się, jeszcze przed końcem świata.
Piękna ucieczka przed odpowiedzą. Widzę, że nic się już od Ciebie nie dowiem. Ok. Chcesz to trzymaj w tajemnicy swoje grzeszki.
>Czy twoja wrogość ma wzbudzić we mnie respekt dla tajemnic?
Ma znów obnażyć Twoją hipokryzję=constant w kwestii płacenia podatków (jakby wcześniej komu było mało). Papa Krystkon!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeśli nie załapałeś, tutaj nie trzeba kompetencji. Chodzi o szczerość, którą tak się szczycisz i odrobinę odwagi. >Piękna ucieczka przed odpowiedzą. Widzę, że nic się już od Ciebie nie dowiem.
Zauważ Jacku, że w moich postulatach nie znajdziesz takiego przykazania, które mówiłoby "zdradź wrogo nastawionej do ciebie osobie wszystkie osobiste informacje, żeby wykorzystała je przeciw tobie, niszcząc cię" a jedynie "nie będziesz karał bliźniego za nagłaśnianie prawdy nawet wtedy, kiedy ujawnienie prawdy będzie ci szkodzić".
Umiesz dostrzec różnicę? Nie zmuszam cię, żebyś obnażył się i paradował po rynku w Krakowie. Jeśli jednak ktoś sfotografuje cię w kniejach nago z kochanką i opublikuje to zdjęcie nie ukarzesz go.
Ale nie martw się, nagość człowieka nie poraża a ludziom zdarza się uprawiać seks, więc nikogo to nie zaskoczy.
Nie chcesz? A wiesz ilu rzeczy biedacy nie chcą a muszą? Skąd miałbyś wiedzieć?
>Ok. Chcesz to trzymaj w tajemnicy swoje grzeszki.
Jakie grzeszki? Ocipiałeś? Miałbym czuć dług wobec państwa, które o mało mnie nie zniszczyło całkowicie? Nie mając kasy na jedzenie i na opłaty za pomieszkiwanie w cudzym mieszkaniu powinienem był dołożyć się na dotacje dla banków, żeby oszczędności elity nie były zagrożone? Ocipiałeś z tymi grzeszkami, choć wiem, że w twoim umyśle to rzeczywiście są grzeszki. W końcu arogancji elity nie ma granic. Wiesz co ja na taką moralność, wg której to grzeszek? Rozpinam rozporek i centralnie, bez zażenowania i przy ludziach.
>Ma znów obnażyć Twoją hipokryzję=constant w kwestii płacenia podatków (jakby wcześniej komu było mało). >Papa Krystkon!
Żebyś ty chociaż potrafił zadać pytanie osobowe, zwrócić się do mnie jak do człowieka ale nie, pogarda musi być i to pełną gębą.
Uwzględniając moją niemałą rodzinę, kwotę wolną od podatku, wyszło tego podatku na 1600 EUR. Nie zapłaciłem na razie nie mam z czego. Muszę wybierać pomiędzy podatkiem a czynszem za luksusowe mieszkanie dla luksusowego właściciela, o którym nie mam pojęcia kim jest. Pewnie jakieś dziadki stojące za funduszem inwestycyjnym czy coś jak to. Nie martw się jednak, jeśli tego niezwłocznie nie zapłacę to sami sobie zapłacą nie pytając mnie o zdanie. Tak to już jest. Muszę przez to znowu znaleźć jakąś robotę na weekendy i zapomnieć na razie o dzieciach ależ czyż nie o to chodzi? Czyż nie w tym rzecz, żeby robol zatyrał się na śmieć, żeby elita mogła zrobić sobie szkolonko w urokliwym miejscu dla podniesienia kwalifikacji zorganizować?
O matko jakim jestem niedobrym grzesznikiem, chyba będę w piekle smażył się. Znaczy już się smażę a potem to będzie już tylko kontynuacja. Za to ty Jacku prosto do nieba. Po prawicy będziesz zasiadywał i rządził i pouczał jak na elitę przystało.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Żebyś ty chociaż potrafił zadać pytanie osobowe, zwrócić> się do mnie jak do człowieka ale nie, pogarda musi być i to pełną gębą.A po co zadawać Ci pytania, których i tak nie pamiętasz, a na 99% nie odpisujesz? Piękny mi szacunek do rozmówcy. Ty go nie masz, to jak idioto inni maja Cię szanować?? > >Uwzględniając moją niemałą rodzinę, kwotę wolną> od podatku, wyszło tego podatku na 1600 EUR. Nie zapłaciłemOk. Czyli uzupełniona teraz deklaracja podatkowa za przeszłe lata nie jest równoznaczna z zapłatą zaległego podatku. Dziękuję i nie mam pytań. > na razie nie mam z czegoNa koniec podpowiem, kto Cię wkopał w taki stan: oczywiście inni, nigdy Ty sam. > Muszę wybierać pomiędzy podatkiem a czynszem za> luksusowe mieszkanie dla luksusowego właściciela,> o którym nie mam pojęcia kim jestLudzie, czy warto komentować te pokłady żółci? > jeśli tego niezwłocznie nie zapłacę to sami sobie> zapłacą nie pytając mnie o zdanie. Tak to już jest.Fakt, może kiedyś odzyskasz twarz, ale tylko jeśłi ktoś inny nad Tobą pomyśli, nigdy Ty sam. Jesteś zatem w 100% zależny od innych, tak przecież zawsze chciałeś. Szczęśliwy? > Czyż nie w tym rzecz, żeby robol zatyrał się na śmiećNieśmiało przypominam, że przed 2008r. nie byłeś robolem. Tak zupełnie na koniec, powiedz Krystian, po co Ci był taki duży dom w tak niepewnym okresie, biorąc pod uwagę Twoje zarobki i galop cen na rynku? Nie trzeba było poczekać lub kupić coś tańszego, mniejszego i dalej od centrum? > żeby elita mogła zrobić sobie szkolonko> w urokliwym miejscu dla podniesienia kwalifikacji zorganizować?Tja.. a żal d**ę ściska. > O matko jakim jestem niedobrym grzesznikiem, chyba będę w piekle smażył się.> Znaczy już się smażęWidać to kochasz, skoro lubisz w tamtą stronę spacerować i nie chcesz się ani kroku cofnąć. > a potem to będzie już tylko kontynuacja> Za to ty Jacku prosto do niebaJa mam, na co sobie zasłużyłem i zapracowałem własnymi rękami a domyślam się, że to właśnie najbardziej Cię boli: zapobiegliwość innych, troska i umiejętność przewidywania. Bo przecież 'lepiej' byłoby w złodziejskim krystkonizmie. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Nie chcesz? A wiesz ilu rzeczy biedacy nie chcą a muszą? Skąd miałbyś wiedzieć?
A skąd ty miałbyś to wiedzieć?
Mieszkanie za 1000 euro misięcznie Kindergeld wyższy niż pensja polskiego robotnika....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mieszkanie za 1000 euro misięcznie > Kindergeld wyższy niż pensja polskiego robotnika....
Nieśmiało przypominam: nadal nie wiemy, z jakiego powodu nie chce, by jego rodzina zamieszkała np. w Słubicach. Nie wiemy także paru innych rzeczy: np. z jakiego powodu w 2008r. kupował dom, mając niepewną pracę, galopujące ceny nieruchomości i skaczącego franka. Dom, a nie coś mniejszego i dalej od centrum.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >> Mieszkanie za 1000 euro misięcznie >> Kindergeld wyższy niż pensja polskiego robotnika.... >Nieśmiało przypominam: nadal nie wiemy, z jakiego powodu nie chce, by jego rodzina zamieszkała np. w Słubicach.
Wiemy, Rafał odpowiedział W Słubicach nie ma Kindergeldu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W Słubicach nie ma KindergelduHm.. znaczy kiedy trzeba - gość myśli. Czyli potrafi. A kreuje się tutaj na taką pożal się Boże ofiarę, co to umowy z firmą GSM przeczytać nie potrafi, kruczków w kredycie z wykształceniem wyższym ekonomicznym wyłowić nie umie a ryzyko inwestycyjne, dywersyfikacja itp. to już czarna magia. Straszna bida z tym "z zamiłowania Ekonomistą". 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Tak, rzucajmy długo g**nem, najwyżej sie coś przyklei.
I ty nazywasz mnie hipokrytą? Niepojęte.
Wróćmy jeszcze do tej drogi, którą rowerem do pracy jeżdżę a podatku za jej budowę nie zapłaciłem (pomińmy już to, że udział podatku dochodowego w przychodach państwa nie jest duży) znaczy nie zbudowałem jej a jeżdżę nieuczciwie na szkodę japiszona handlującego derywatami, który podatek dochodowy po odliczeniach zapłacił.
Zadziwiające Jacku, że czujesz się takim znowu właścicielem drogi, która biegnie w tym miejscu już pewnie z 1000 lat, z tego powodu, że jesteś ze skarbówką rozliczony.
Ale nie o tym chciałem.
Mówisz Jacku, że istnienie tej drogi jest dowodem na to, że współczesny system społeczny dobry jest i sprawiedliwy, słuszny i zbawienny - statystyczny raj.
Ja to widzę Jacku jednak inaczej. Wg mnie dobro i sprawiedliwość systemu tkwi w jego zdolności do zaspokojenia potrzeb i rozwoju jednostek. I nie byle elitarnych jednostek. W zdolności zaspokojenia potrzeb i rozwoju głupich, niezdolnych, brzydkich, nieodpowiedzialnych, chciwych nierobów bez wyższych wartości. Zupełnie nieelitarnych, takich, które wg ciebie zasługują na śmietnik.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Wróćmy jeszcze do tej drogi, którą rowerem do pracy jeżdżę Krystkon (15-01-2016 15:02): >Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Rozdwojenie jaźni???? Czy jest na sali lekarz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Rozdwojenie jaźni???? >Czy jest na sali lekarz?
Moim zdaniem powinien o nim pomyśleć dużo wcześniej, teraz może być już za późno..
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I ty nazywasz mnie hipokrytą? Niepojęte.Raczej normalne. Zresztą znacznie więcej rzeczy na tym świecie nie pojmujesz, cóż się dziwić? > znaczy nie zbudowałem jej a jeżdżę nieuczciwieDokładnie. > Zadziwiające Jacku, że czujesz się takim znowu> właścicielem drogi, która biegnie w tym miejscu już> pewnie z 1000 lat, z tego powodu, że jesteś ze skarbówką rozliczony.Tak, i wciąż jeżdżą nią 1000 letnie wozy drabiniaste zaprzęgnięte w potomków tamtych koni. Szkoda mi czasu na komentowanie Twoich durnot. > Mówisz Jacku, że istnienie tej drogi jest dowodem na to, że> współczesny system społeczny dobry jest i sprawiedliwy,> słuszny i zbawienny - statystyczny raj.Zupełnie nie o tym mówię. Osiągnąłeś mistrzostwo w niezrozumieniu interlokutora i zarzucaniu mu własnych projekcji, przyjmij moje gratulacje  > Wg mnie dobro i sprawiedliwość systemu tkwi w> jego zdolności do zaspokojenia potrzeb i rozwoju jednostek.. które jakoś rokują. > W zdolności zaspokojenia potrzeb i rozwoju głupich,> niezdolnych, brzydkich, nieodpowiedzialnych,> chciwych nierobów bez wyższych wartościWiesz, wcale się nie dziwę, że w obecnych warunkach tak byś pięknie chciał, zamiast samemu ponosić konsekwencje własnych błędów, zaniedbań i wyborów. Zamiast uczyć się i stawać się mądrzejszym o człowieczeństwo. Ale świat jest brutalny, przeważnie nie działa tak, jakbyśmy chcieli. Chodzi o to, żeby go poznać i być z nim w harmonii, a nie negować jak pchła słonia, bo był 'niefair' i ją z siebie strzepnął. Niektórym jeszcze trochę zejdzie, zanim to zrozumieją i pewne rzeczy odpuszczą, zamiast wołać w niebogłosy o 'niesprawiedliwości'. Trochę zejdzie..  Bywaj zdrów!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > na koniec weryfikujesz czy wszystko przebiegło jak należy.Grożąc paluszkiem, gdy coś pójdzie nie tak.  > Drobna korekta w tym nie zawadzi a pomoże w traktowaniu człowieka jak człowieka.Powiedział humanista-krystkon, który chce odbierać robotnikom prawa pracownicze, matkom prawo do egzekucji alimentów, rowerzystom nakłada monstrualne ubezpieczenia etc. Bez komentarza. > Mógłbym być szczęśliwy gdyby cokolwiek potoczyło się po mojej myśli.. i w konsekwencji jesteś skazany na cierpienie, bo sam sobie je w ten sposób wybierasz. Nic się samo nie potoczy, na to nie licz. Weź się za siebie i za swoją 'niezgodnosć', taka moja rada na koniec. Zgoda buduje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Ustąp nieco i pozwól żeby ten świat zmieniał się a na pewno zgodzimy się ze sobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ustąp nieco i pozwól żeby ten świat zmieniał się a na pewno zgodzimy się ze sobą
Po pierwsze sugeruję, naucz się prosić i być cierpliwym. Po drugie zawsze ustępuję, jeśli widzę benefit dla świata i ludzi. Ale skoro nie interesuje Cię, jak w krystkonizmie rozliczać postępy prac w budowie własnego domu pomimo oczywistych ryzyk, mówisz "rowerzysta miał pecha" jeśli ktoś w niego uderzy, ma drugiego pecha bo musi płacić spore ubezpieczenie (teraz nie musi) to po cóż miałbym ustępować? Żeby większości było gorzej i byś nie czuł się w swojej biedzie i niezgodności samotny? Nie przekonałeś mnie, ale możesz się nadal starać, przyswajając podczas tych rozmów co-nieco dla siebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Tak, tak, wokół sami złodzieje, oszuści, lumpy, kłamcy i kto jeszcze i tylko ty z Szarleyem sprawiedliwi.Czy ty przed uczciwymi berlińczykami zamykasz drzwi wychodząc do pracy? Wystarczy kilku bezkarnych oszustów i wykończą uczciwych > Robiłem na budowachKłamiesz. > i wiem lepiej od ciebie, że budowlańcy częściej są oszukiwani niż sami oszukują a oszukują bo wartości, wg których świat się kręci, powodują, że ten świat jest rzeczywiście rajem, rajem dla oszustów.Znów moralność Kalego? Tym się różnimy, ja nie pochwalam ŻADNEGO oszustwa, ty uważasz, że oszustwo budowlańca należy usprawiedliwić > Popatrz uprzejmie odpowiadam Szarleyowi, że za budowę domu płacisz jak płacisz, nic się nie zmienia. Szarley na to - ale teraz masz gwarancję jakości - ma przy tym na myśli przemoc komornika wobec budowlańca, który jak Szarley założył, oszukał go, robotę źle wykonał i ani myśli jej poprawić. Zauważ, że Szarley w tym nie odnosi się już do pytania "jak zapłacić budowlańcom" lecz wkracza już obszar posiadania gwarancji. Szarley pewnie nie zauważa nawet, że wyrażając "a teraz MASZ to, MASZ tamto, siamto, ma na myśli siebie samego posiadającego to, tamto i siamto co ze stanem posiadania innych ma tyle wspólnego, że inni tego nie posiadają skoro ma to Szarley albo jeszcze gorzej to oni muszą to Szarleyowi dać.Widzisz obrońco oszustów Dwóch oszustów uwierzyło, że cudzoziemca wolno robić w wała bo cudzoziemiec nie ma w Polsce żadnych praw i tak "zaoszczędzili" na materiale kradnąc go że po półroczu wyszło że spieprzyli robotę. Mają pecha, sąd uznał ich za oszustów i muszą oddać pieniądze i pokryć szkody. Obejdzie się bez komornika. W Twoim systemie mógłbym im zrobić "kiś kiś" > Zauważ, że Szarley w tym nie odnosi się już do pytania "jak zapłacić budowlańcom"BO JUŻ ZAPŁACIŁ! 50% z góry, 50 po wykonaniu roboty, tak jak chcieli i ile chcieli. > Gwarancja, którą ma Szarley, jest zobowiązaniem budowlańca, który musi ją wyświadczyć,Oczywiście > tego samego budowlańca, który zarabia psie pieniądze,1 To uprawnia do kradzieży materiału z budowy? 2 Wcale mało nie zarobili, nawet ty tyle nie masz > z czego 25% wynagrodzenia za roboty zlecający, w ogóle nigdy mu nie wypłacają1 dostali 100 % 2 w twoim systemie nie dostaną nic. 3 mogą iść do sądu (ale pewnie "zapomnieli' wystawić faktury... > Oczywiście budowlaniec może z Szarleyem sądzić się i udowadniać z udziałem adwokatów i biegłych, których Szarley do domu nie wpuści,Nie wiesz o czym piszesz. Gdybym nie wpuścił przegrałbym proces i zapłaciłbym karę i koszta > Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie jak zapłacisz budowlańcowi.Widać > Dla mnie kwestią podstawową jest to, że nie może powstać zobowiązanieWidać > Organizuj sobie to jak ci się tylko podoba, nie moja sprawa, byleby system ewidencji własności i system pieniężny był tak skonstruowany, że ani ty ani komornik ani nawet Bóg Wszechmogący nie będzie wstanie tknąć własności i kasy budowlańca Jacka.Czyli płać, ale nie wymagaj roboty Raj dla leniwych, cwaniaków i oszustów > Bzdura. W ogóle to zakrawa o głupotę tak uporczywie twierdzić, że bez komornika nie dałbyś rady zapłacić budowlańcowi za budowę twojego domu. To jest po prostu głupie. Mam nadzieję, że nikt takiej bzdury nie bierze na poważnie.Nikt takiej bzdury nie napisał. Ty ją sam wymyśliłeś > Przecięty budowlaniec nie ma zielnego pojęcia jak pozwać cię jeśli zrobisz z niego osła i nic mu nie zapłacisz. Nie ma pojęcia jak swoje roszczenie przed sądem udowodnić,Jakoś ci moi budowlańcy adwokata mieli > Kto tu się powinien zabezpieczyć ty przed budowlańcem, bo oszust, czy budowlaniec przed tobą boś cwaniak i nie zapłacisz mu połowy wynagrodzeniaPaństwo powinno zabezpieczać przed oszustem! > Nie rób z inwestora idioty. Mało jest takich z kasą co biedactwa nic nie wiedzą i nic nie rozumieją.Całkiem sporo. > Raczej zdarzają się odwrotne przypadki, co lepiej zorientowani w kwestiach budowy od samych budowlańców.Obydwaj? > >Skąd weźmie na to wszystko wiedzę?> Z internetu.   
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>Skąd weźmie na to wszystko wiedzę?> >Z internetu.>      Z internetu, zadka albo z palca, bo przecież krystkonowi dom budował deweloper, on palcem nie kiwnął oprócz podpisania paru faktur i zapewnienia środków na rozpoczęcie (o finansach na ukończenie i spłatę rat łaskawie nie miał czasu myśleć) ale teraz zmienił zdanie i solennie poleca innym.. budowę samodzielnie domu + studia internetowe 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>KRYSTKONIZM ma być dla bogaczy, którzy w kilkaset dni zbiedniją do zera? W tym czasie redni i biedni wymrą!!
A pamiętasz jak twierdziłeś, że wszyscy wybiorą zerowy podatek i państwa nie będzie z czego utrzymać? Wycofujesz się z tego? Spodziewasz się już wysokich podatków? Nie martw się, jak na razie kapitaliści, czytaj posiadacze, dominują w określaniu wszystkim tego co dobre i co złe. Łatwo do takie podatku nie dopuszczą a do jawności kapitału to już w ogóle. Na parę lat masz spokój. Co potem okaże się.
>Gdzie na te wszystkie zarzuty wcześniej 100 razy hipokryto odpowiedziałeś? >DZIŚ INWESTOR NIE MUSI TAM KWITNĄĆ, WYNAJMUJE INSPEKTORA(ÓW) ODPOWIEDZIALNYCH PRZED SĄDEM ZA SPARTOLENIE ROBOTY.
Dziś inwestor ma wszystko a biedak zupełnie nic. A ty chciałbyś, żeby inwestor miał jeszcze więcej. Oj Jacku. Co z tego, że nazwiesz sobie to pozytywnie pojmowanym pojęciem "inwestycja", kiedy to najzwyklejsza w świecie koncentracja kapitału jest prowadząca resztę jak za rączkę do niewolnictwa.
>ROZUMIESZ PROSTY TEKST? ROZUMIESZ RÓZNICĘ?Czy Ty choc w ułamku rozumiesz, co się do Ciebie pisze??? >Jest sens z Tobą dalej rozmawiać? >Ło matko i córko..
Jacku powiem ci, gdzie nie zgadzamy się najbardziej. Ty uznajesz współczesne podziały społeczne za dobre a ja za złe. Twoje dobro jest moim złem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A pamiętasz jak twierdziłeś, że wszyscy wybiorą zerowy podatek> i państwa nie będzie z czego utrzymać?Ja tak twierdziłem? Podasz choć jaki cytat?  > Wycofujesz się z tego? Spodziewasz się już wysokich podatków?Uważam, że Twój system będzie morderczo niestabilny, podatki będą zmieniać się b. szybko, być może wyjątkowo osiągną miejscami 0% ale na chwilę. Nie można żyć w czymś takim, nie mówiąc o braku aparatu przymusu. > Nie martw się, jak na razie kapitaliści, czytaj> posiadacze, dominują w określaniu wszystkim tego co dobreZmartwię Cię, jestem daleki od martwienia się. Gorzej z Tobą. > Na parę lat masz spokój. Co potem okaże się.Och biedaku, ale Ty go nie masz.. a na przyszłość łudzisz się jakimiś mrzonkami zamiast wziąć się za bary ze swoją niezgodnością. > Dziś inwestor ma wszystko a biedak zupełnie nicWięc niech się choć spróbuje dokształcać, a nie trwonić pieniądze na trefne interesy typu windykacja, lub kredyt na nieruchomość w 2008r w wysokości 110%. > Co z tego, że nazwiesz sobie to pozytywnie pojmowanym> pojęciem "inwestycja", kiedy to najzwyklejsza w świecie> koncentracja kapitału jest prowadząca resztę jak za rączkę> do niewolnictwa.Chyba płacą Ci za każą bzdurę wypisaną tutaj. Pora kończyć rozmowę. > Ty uznajesz współczesne podziały społeczne za dobreKolejna bzdura. > a ja za złeI oczywiście nie próbujesz sobie uświadomić, co tak naprawdę jest ich źródłem. Bo po co? Lepiej być dumnym z własnej 'niezgodnosci' i nic z nią nie robić. > Twoje dobro jest moim złem.Twoim odium jest to, że jesteś niezgodny i ambiwalentny w kwestii współpracy, pazerny na kapitał i mega-zazdrosny. Nadto nie rozumiesz świata tylko wierzgasz jak dziecko, które ma pretensję do wszystkich, tylko nie do siebie. Ale to Twój problem i tam go zostawiam. Naszą rozmowę uważam za zakończoną.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przestaniesz ty kiedyś używać liczby mnogiej w swoich wypowiedziach czy juz nigdy?Krystkon Cytat:ułatwiają niezgodnym ludziom współistnienie Napisałeś hipokryto o sobie, czy zawsze i tylko o innych?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >W polityce zawsze toczy się walka dobra ze złem. Używasz słowa, których nie rozumiesz Polityka to konflikt INTERESÓW Twój interes polega na tym, że nie chcesz płacić podatków a inni mają płacić na ciebie Nie nazywaj tego "dobrem"
W polityce trzeba też umieć przekonywać innych Do czego chcesz mnie przekonać skoro nie poradzisz odpowiedzieć na proste pytanie KTO PONOSI KONSEKWENCJE WYPADKU, JEŚLI NIE UWAŻNY KIEROWCA ZNISZCZY CI ROWER
QWERTY Krystian to jest proste pytanie!!!!!
>Ja mam swoje dobro, inne od twojego a to co ty nazywasz dobrem ja nazywam złem. Używasz słowa, których nie rozumiesz
>Nie tylko ty nie dałbyś mi pracy z powodu moich przekonań, QWERTY Krystian PROPONOWAŁEM CI PRAC MIMO ZE ZNAM TWOJE POGLĄDY. NIE PRZYJĄŁEŚ
Na Syberię cię nie zabiorę bo za miękki jesteś. za bardzo się użalasz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na Syberię cię nie zabiorę bo za miękki jesteś. za bardzo się użalaszPrzypomniałeś mi Saszę z Syberii, z którym przez 2 m-ce pracowałem w Rosji (był brygadzistą i jeździł gazikiem z uśmiechem na ustach). Chłop na schwał, biceps jak u mnie pacha - b. dobrze mi się z nim gwarzyło, ciekawe co z nim teraz 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Polityka to konflikt wartości, to konflikt przekonań o tym co jest dobre a co zle. Polityka to konflikt różnych moralności a u podstaw wojna genów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Nie filozofuj, tylko odpowiedz na proste pytanie
Kto powinien płacić za naprawę roweru zniszczonego w stłuczce spowodowanej przez nieuważnego kierowcę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ludzie tacy jak ty dostają świra od zbyt łatwego> radzenia sobie w życiu, porzucają wszystko i jadą> do Afryki pomagać ubogim.Ja do Afryki się nie wybieram, a pani Ochojska rzeczywiście zbyt łatwo radziła sobie w życiu Cytat:Janina Ochojska urodzona 12 marca 1955 w Gdańsku. Alma mater: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła I Liceum Ogólnokształcące w Zabrzu. W 1980 została absolwentką astronomii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, do 1984 pracowała w Pracowni Astrofizyki PAN w Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jako studentka działała w Duszpasterstwie Akademickim oo. Jezuitów w Toruniu. Od końca lat 70. związana z opozycją demokratyczną, współpracowała z niezależną Biblioteką Społeczną Antoniego Stawikowskiego. Przystąpiła do "Solidarności", po wprowadzeniu stanu wojennego zaangażowana w dystrybucję wydawnictw drugiego obiegu, a także działalność lokalnego komitetu zajmującego się pomocą osobom represjonowanym i ich rodzinom. Jest osobą niepełnosprawną od wczesnego dzieciństwa (choroba Heinego-Medina). Jak sama wspomina, zaakceptowanie swojej niepełnosprawności zawdzięcza pobytowi w Zakładzie Leczniczo-Wychowawczym dla Dzieci Kalekich, prowadzonym przez doktora Lecha Wierusza. W 1984 wyjechała do Francji na operację. Tam zetknęła się z ideą pomocy humanitarnej. Jako wolontariuszka działała dla fundacji EquiLibre, wyszukując kontakty i koordynując pomoc dla Polski. W 1989 była jedną z twórców polskiego oddziału Fundacji EquiLibre. W 1992 zorganizowała konwój polskiej pomocy dla byłej Jugosławii. W 1994 założyła Polską Akcję Humanitarną, w której objęła funkcję prezesa. W 1996 wyszła za mąż za Michała Okońskiego, dziennikarza "Tygodnika Powszechnego". W 2000 ukazał się wywiad-rzeka Wojciecha Bonowicza z Janiną Ochojską Niebo to inni, a w 2015 wywiad-rzeka przeprowadzony przez Marzenę Zdanowską zatytułowany Świat według Janki. Źródło Wikipedia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>Mikro wpłaty to i mikro wypłaty. >>Ucuiłasz 160 zł a auto skasowane na 8tyś. Niezły deal. Kto to pokrywa? Ubezpieczyciel? No raczej nie. >Zamiast zapłacić ubezpieczycielowi 356zł za 1 rok za OC, opłacasz 1zł dziennie a raczej automat to realizuje. >Ubezpieczyciel ubezpiecza 10.000 osób, od których uzyskuje w sumie 10.000zł dziennie po 1zł od każdego.
Dom jest wart milion złotych, muszę mieć MILION ubezpieczycieli? Kto będzie pracował w Twoim systemie, w którym roczne ubezpieczenie domu będzie wymagać kilku lat sprawdzania wiarogodności ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Ubezpieczenia w twoim systemie nie zadziałają. >>Podałem przypadek ubezpieczenia domu. MIESIĄC zajmie zawieranie polisy. a kiedy pracować? Niestety , jak zwykle, kiedy rzecz dotarła do szczegółów uciekłeś >Dlaczego miesiąc a nie 1 minutę?
Bo muszę sprawdzić wiarogodność wszystkich ubezpieczycieli a ponieważ są to mikropolisy więc tych ubezpieczycieli będzie nawet 1000
>Napisałem, że skoro spodziewasz się śmierci ubezpieczyciela, oszustwa i wszystkiego co najgorsze, to wybierz takiego, który zaoferuje mikrowpłaty na mikrofundusz,
Więc muszę sprawdzić wiarogodność wszystkich ubezpieczycieli
>Zawrzesz polisę, ustawisz automat i przelewy będą realizować się same np. jednorazowo wciągu jednego dnia. Ale najpierw muszę sprawdzić wiarogodność wszystkich ubezpieczycieli
>Od czasu do czasu możesz sobie spojrzeć, możesz się upewnić, że wszystkie szkody są należycie likwidowane, bo wypłaty z funduszu będą dla ciebie widoczne. Czyli następny miesiąc , bo muszę sprawdzać wiarogodność wszystkich ubezpieczycieli
>Kiedy ubezpieczyciel umrze, nie będziesz miał nadpłaty a ubezpieczenie wygaśnie. a moje pieniądze ... przepadną
>Kiedy ubezpieczyciel oszuka szybko zorientujesz się, anulujesz automatyczne wpłaty na fundusz i stracisz co najwyżej tyle składki za kilka dni. Czyli muszę sprawdzać wiarogodność wszystkich ubezpieczycieli
>Jeśli ubezpieczyciel po latach właściwego funkcjonowania oszuka i tobie jako pierwszemu nie wypłaci ubezpieczenia za szkodę, która ci się przytrafiła, to masz pecha,
To jest największa głupota krystkonizmu Człowiek oszukany, skrzywdzony usłyszy "masz pecha"
>wybrałeś złego ubezpieczyciela, było wybrać droższego co do którego masz pewność, że nie skrewi. Wiesz, budowlańców wybrałem drogich, a też skrewili, na szczęście są sądy i muszą za robotę zwrócić. Muszą, bo boją się PAŃSTWOWEJ EGZEKUCJI w twoim systemie usłyszałbym "masz pecha" a oszuści śmialiby się ze mnie. I tak się śmiali, bo ktoś im powiedział, że nie mam prawa ich pozwać do sądu i byli pewni swego.
Mości Krstkonie , przyjacielu i obrońco oszustów, łajdakow, cwaniaków i niepłacących alimenty. Na szczęście jest państwowa egzekucja i mogę pracować ku pożytkowi swojemu i innych zamiast cięgiem sprawdzać jedynie "wiarygodność"
PS jak sprawdzić wiarogodność "debiutanta" w branży?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Od czasu do czasu możesz sobie spojrzeć, > możesz się upewnić, że wszystkie szkody są należycie > likwidowane, bo wypłaty z funduszu będą dla ciebie widoczne > Czyli następny miesiąc , bo muszę sprawdzać wiarogodność > wszystkich ubezpieczycieli
Więcej. W systemie krystkona bez egzekucji trzeba częściej sprawdzać, czy wszystkie szkody są należycie likwidowane. Bez pańskiego oka koń się nie tuczy. Poza tym krystkon cwaniakuje w sprawach, gdzie może zobaczyć na własne oczy czy rower jeździ, a płot uszkodzony przez przejeżdżającego kierowcę jest naprawiony.
Nie przypadkiem jednak zostawia co bardziej skomplikowane sprawy typu budowa własnego domu bez odpowiedzi. Postuluje mikro-wpłaty za mikro-postępy prac, które opisane są.. w dokumentacji, na którą składa się setka stron i kilkadziesiąt urządzeń, o których nie ma zielonego pojęcia, typu: dwufunkcyjny piec gazowy, zbiornik buforowy, solar, wymiennik gruntowy, rekuperator, sterownik oświetlenia tudzież regulator ogrzewania, nie mówiąc o płytach fundamentowych, konstrukcjach dachu, odgromówce, przeciwprzepięciówce i ochronie różnicowo-prądowej, instal. RTV itd.
Ale oczywiście karnie stawia się codziennie na własnej budowie od rana do nocy, by 'sprawdzać' mikro-postępy i zwalniać na ślepo mikro-transze. Skąd weźmie na to wszystko wiedzę? Skąd weźmie czas i fundusze na zwolnienie się na rok z własnej pracy, gdy w domu gromadka dzieci płacze? Zaprawdę powiadam Ci: w krystkonizmie nikt nie pracuje, nikt nie ma dzieci i wszyscy mieszkają w domach z dykty.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > PS jak sprawdzić wiarogodność "debiutanta" w branży?
Należy nie być broń Boże niezgodnym i przyjąć do wiadomosci, że czasem ma się pecha, a jeszcze zrozumieć że debiutantowi należy pomagać (im gorszy debiutant - tym częściej i bardziej troskliwie).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Krystkon: Ubezpieczyciel, a właściciel drogi dba o wykluczenie nieubezpieczonych z jego prywatnych dróg. >Szarley: JAK???? PRZYMUSEM????? >Krystkon: Masz rację, też widzę tu sprzeczność, muszę to przemyśleć lepiej.
Zamknięcie bramki przed terenem prywatnym nie jest przymusem. Nie w tym kontekście mówiłem o sprzeczności.
Sprzeczne jest to, iż twierdzę, że wyłącznie właściciel może dysponować własnością prywatną i nikt inny a wyrzucam Jackowi, że ogrodził swój teren. Poruszyłeś ten kontekst i w tym kontekście odpowiedziałem - jestem sprzeczny. Mój zarzut do Jacka jest sprzeczny z twierdzeniem o własności. Chcę więc wycofać się z tego zarzutu i pozostać przy twierdzeniu, że tylko właściciel może dysponować własnością.
Przepraszam Jacku. Nie przemyślałem tego. Rób ze swoją własnością co chcesz, tylko zapłać podatek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przepraszam Jacku. Nie przemyślałem tego. Rób ze swoją> własnością co chcesz, tylko zapłać podatek.Tak, jak Ty w niedalekiej przeszłości?  Znów u Ciebie sprzeczność ze samym sobą goni sprzeczność. Smutne, bo odbierasz sobie resztki powagi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Zamknięcie bramki przed terenem prywatnym nie jest przymusem.
?????????????????????
A zamknięcie mojego domu przed obcymi przymusem nazwałeś Pisałeś i wielkiej i nieuzasadnionej WŁAAAAAAAAAAAAAAAAADZY
To jak to jest? Właściciel ma prawo do swojej własności czy nie
Stawiam 100 złotych, że w referendum (bezpośrednia demokracja) wszyscy kierowcy optowaliby za bezpłatnymi drogami i sprawa byłaby podobna jak prze twojej koncepcji dobra/zła w przypadku praw autorskich
Zaplątałeś się w gumkę z własnych majtek
>Sprzeczne jest to, iż twierdzę, że wyłącznie właściciel może dysponować własnością prywatną i nikt inny a wyrzucam Jackowi, że ogrodził swój teren. Poruszyłeś ten kontekst i w tym kontekście odpowiedziałem - jestem sprzeczny. Mój zarzut do Jacka jest sprzeczny z twierdzeniem o własności. Chcę więc wycofać się z tego zarzutu i pozostać przy twierdzeniu, że tylko właściciel może dysponować własnością.
Do jutra, jutro znów się zacznie wypominanie berlińskiego muru na mojej posesji
>Przepraszam Jacku. Nie przemyślałem tego. Rób ze swoją własnością co chcesz, tylko zapłać podatek. 1 Wielu rzeczy nie przemyślałeś 2 Każdy z nas (oprócz ciebie) płaci podatki takie, jakie suweren ogłosił Ja płacę wyższe niż płaciłbym w twoim "systemie"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie wyrażałem opinii, ze kapitał to NIEUZASADNIONA WŁADZA wprost przeciwnie mówiłem, ze kapitał to UZASADNIONA WŁADZA.
Ty przeczyłeś, ze kapitał to władza i nawet nie wiem czy z tym przeczeniem skończyłeś. W każdym razie do żadnego błędu nie przyznałeś się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Ty przeczyłeś, ze kapitał to władza i nawet nie wiem czy z tym przeczeniem skończyłeś. W każdym razie do żadnego błędu nie przyznałeś się.
Nie skończyłem, bo nadal nie uzasadniłeś swojej mantry Wielekroć pytałem jaką mam władzę nad tobą mając dom,
Nadal w poważny sposób nie odpowiedziałeś kto ponosi konsekwencje stłuczki w której nieuważny kierowca zniszczył twój rower.
W końcu jasno napisz że obowiązkiem właściciela drogi jest wymuszanie posiadania OC, bo tak twoje pisanie rozumiem
Wybacz, ale jeśli odpowiedzi na proste pytania wymagają całych tygodni powtarzania pytań to rozmowa z tobą przestaje być interesująca
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jutro znów się zacznie wypominanie berlińskiego> muru na mojej posesjiChińskiego (byłem na nim) - a jest solidny co najmniej, jak krystkona pomysły 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zamknięcie bramki przed terenem prywatnym nie jest > przymusem. Nie w tym kontekście mówiłem o sprzeczności.
Krystianie Hipokryto-Konopka!!! Użalasz się nad sobą przy szarleyu, który zakazuje Ci wejść na jego posesję w celu np. zerweania paru gruszek (przymus), ale zamykanie bramki przez własciciela drogi już jest cacy. OBŁUDNIK!!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zamknięcie bramki przed terenem prywatnym nie jest przymusemA czym? Może zamiast bramki po prostu stawiaj piękną dzwieczynę w bikini, która zatrzymuje kierowców, sprawdza ubezpieczenie, a delikwentów bez kwitów czarującym głosem zaprasza na stronę? Wersja oszczędnościowa: zardzewiały znak "zakaz wjazdu osobom bez ubezpieczenia".  Ty nie jesteś niezgodny. Ty jesteś mega-naiwny.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dominująca większość kierowców przekracza prędkość. Należy znieść ograniczenia prędkości?
Opcje są 3: - albo znosisz ograniczenie prędkości i wszystkim przypomina się przez to, po co w ogóle zwalnia się na drodze - albo jesteś dominującą mniejszością i narzucasz większości swoją wolę o ograniczeniu prędkości a podporządkowana większość cudem to przełyka i działa zgodnie z tym czego ty chcesz, - albo ty czegoś tam chcesz i coś tam w ruchu na drodze uznajesz za dobre i właściwe a inni to kompletnie olewają i robią co chcą sami a nie to czego ty chcesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Dominująca większość kierowców przekracza prędkość. Należy znieść ograniczenia prędkości? >Opcje są 3:
a kto płaci za zniszczony rower? Ze swojej poprzedniej koncepcji już się wycofałeś....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | >Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre. "Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!" /Waldemar Łysiak/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >"Gdy tylu ludzi pochwala to samo, wtedy łatwo jest dojść do wniosku: jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!" >/Waldemar Łysiak/
Dla much gówno to miód. I nie przekonasz ich, że tak nie jest. Wybierają je spośród wszystkiego i na pewno nie czują się z tym źle. Masz ogromnego pecha i musisz iść ciemną doliną jeśli zdarzy ci się czuć inaczej niż powszechnie i albo powszechność pokona ciebie albo ty pokonasz powszechność. Tak czy siak łatwo nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > masz ogromnego pecha i musisz iść ciemną doliną > jeśli zdarzy ci się czuć inaczej niż powszechnie
Po pierwsze, w tym akurat nie masz pecha. To mit. Po drugie, nie musisz. Kto Cię zmusza do bycia na każdym kroku niezgodnym?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Lilly Amina (4723 punktów) |
>Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre. Wiesz co, będę brutalna. Jeśli większość chce przelecieć Twoją żonę, to jest to automatycznie dobre?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jeśli większość chce skopiować twoją książkę nic ci nie płacąc to jest to automatycznie dobre. >Wiesz co, będę brutalna. >Jeśli większość chce przelecieć Twoją żonę, to jest to automatycznie dobre?
Nie, jeśli ta sama większość nosi w sobie silniejsze zahamowanie od popędu. Gdyby nie mieli żadnych zahamowań, byłoby dobre, dla nich a dla mnie złe, dlatego byli zapewne moimi wrogami, bo z mojej perspektywy chcieliby czynić zło kiedy z ich perspektywy to byłoby dobrem.
Wiara, iż twoje dobro jest uniwersalne a ty sama dobrym człowiekiem pomaga w chwyceniu za motykę w walce ze złem czyli odmiennością.
Powtórzę 100 raz. Ludzie zbieżni moralnie to przyjaciele kiedy odmieńcy moralni to zagorzali wrogowie.
Dlatego nie mogę zgodzić się, polubić się z Jackiem, Szarlwyem, Rafalem, farmerem czy kim tam jeszcze. Nosimy w sobie odmienne myśli, odmienne wartości, różne uczucia. Obcowanie z człowiekiem, który czuje inaczej niż ty jest bardzo nieprzyjemne. S u podstaw różnice genetyczne i wojna genów o dominację w przyrodzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Obcowanie z człowiekiem, który czuje inaczej niż ty jest bardzo nieprzyjemne.
Nie o to do końca chodzi. Myślę, że Ty sam z sobą byś nie wytrzymał. Sklonujmy Krystiana - to dopiero zobaczymy piekło na ziemi.
> u podstaw różnice genetyczne i wojna genów o dominację w przyrodzie
.. a u niektórych chęć walki szczególnie brutalnej i na siłę, z niebotycznymi jękami (że ktoś w ogóle ma jakieś prawa) i po trupach.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chcesz dominować i przejściowo dominujesz ale twój świat> nie będzie wieczny. Zapewniam. Wieku nie przetrwa.A więc nie tylko mesjasz niosący biedakom pokój, ale i prorok! Swoją drogą brzmi znajomo  Nie chcę dominować. Po prostu zadziwia mnie Twój brak elementarnej logiki przemieszany z amnezją na zawołanie i nieznajomością realnego świata. Gadasz jak potłuczony, który się wczoraj urodził, widać mesjasze tak muszą (patrz np. Duch Prawdy). Naprawdę polska windykacja aż tak nisko upadła?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Jacek jednak nie ma ochoty zapłacić uczciwej ceny Jesteś kanalią
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Oj Jacku, kto jeśli nie ja, zakwestionuje współczesną moralność?
A skoro o moralności mowa... przypomnę pytanie: Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra? (Przypomnę chodzi o szkodę wyrządzoną przez nieuważnego kierowcę, który powodując kolizję zniszczył ci rower)
Nikt inny nie miałby problemów z tym pytaniem , tobie zadaję je chyba szósty raz
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>bogacze są nieszczęśliwi z tego powodu, że zależna biedota nie jest wdzięczna Chcącemu nie dzieje się krzywda, więc bogatych ich bogactwo nie unieszczęśliwia.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Owa władza w rękach nieodpowiedzialnych i niewydolnych ludzi (niewydolnych ze względu na ogrom zadań, które im stawiano) + przyjęty system jej narzucania ograniczyła produkcję kapitału.
Produkcję kapitału? Co to za bzdura? Kapitał to własność. Własności nie da się produkować a co najwyżej przejmować od innych, żeby inni nie mieli zupełnie nic bo wszystko będzie należeć do ciebie.
>Zgadza się. Władza musi być, żeby społeczeństwo funkcjonowało. Istotnym jest pytanie o jej jakość i sposób sprawowania.
Hierarchia nie jest źródłem współpracy lecz władza jest źródłem społeczeństwa? Opisałbyś społeczeństwo inaczej niż jako współdziałanie? Opisałbyś hierarchię inaczej niż jako władzę? Nie zaprzeczaj i nie powtarzaj tego samego wniosku innymi słowami, bo przestajesz być logiczny.
>Mylisz pojęcia. Źródłem współpracy ludźmi nie jest hierarchia, a potrzeba dobrobytu oraz wrodzony imperatyw eksploracji. Odpowiednio ustawiona hierarchia w tym pomaga, ale wciąż jest narzędziem, nie źródłem.
Tak, tak, u samych podstaw źródłem współpracy są oddziaływania elementarne cząstek elementarnych. Znasz jakikolwiek gatunek, którego osobnicy współpracują bez hierarchii?
>U mnie wynikało z opiekuńczości i troski, u Ciebie z dominacji. Swoją drogą większość dzieci wyczuwa, z czego wynika jego dobrobyt lub nędza.
Zapomniałeś dopisać już tylko to, że jesteś księciem z bajki. Troszkę dużo jadu jak na takiego opiekuna. Nie daj Bożku, dziecko podrośnie i na poważnie sprzeciwi się w kwestiach dla ciebie podstawowych. Np. uzna, że narkotyzowanie się jest dobre. Wówczas tatuś będzie miał okazję pokazać swoją troskę, cierpliwość i opiekuńczość. Wytłumaczy i podpowie a dominować nie spróbuje. Ach nie przecież ty uznasz w ogóle, że dziecko teraz przeżyje dobre cierpienie i pozwolisz mu cierpieć. Niech się pod wpływem cierpienia właściwie kształtuje.
>Ograniczanie dziecku możliwości jego samostanowienia jest czasem korzystne tak i dla rodzica, jak i jego samego. Aż dorośnie - wtedy nie powinno się mu już nic ograniczać.
Dorosłego nie powinno się ograniczać? A jeśli zechce zrobić coś złego? Naiwnie zakładasz sobie, że twoje dziecko będzie twoją wierną kopią kiedy dorośnie. Jeśli jednak będzie z tobą zupełnie niezgodne, pomimo twojej opiekuńczości i troski, to może lepiej zrozumiesz moje bieżące położenie.
>Zgadza się. Ważne, żeby dominacja nie miała znamion dominacji silniejszego wilka nad słabszym (cofnięcie się w postępie cywilizacyjnym) Tylko wszechmocnego kapitalisty nad bezsilnym pracownikiem najemnym, który musi prosić o zgodę na siku.
>I tak czasem bywa, choć trzeba też przyznać, że: a) z jego obecnymi udoskonaleniami typu powszechne podatki, czy ochronna praw pracowniczych jest on najbardziej sprawnym systemem, który dotychczas wynaleziono.
To już nieaktualne, bo jak już wiesz wymyśliłem sprawniejszy
b) symbioza nie przekształca się łatwo w pasożytnictwo, to bardziej skomplikowane.
Ja tego skomplikowanie nie widzę. Widzę za to całe masy zupełnie bezsilnych ludzi.
>Bzdura. Są nim m.in. podatki progresywne, choć nie tylko.
Google, Apple, Amazon, Visa Card, Microsoft czy kto tam jeszcze demaskują te ograniczenia jak nic.
>To, o czym piszesz przerabiało USA przed wojną, stosując wtedy podatki regresywne. Okazało się, że to nie działa i lekcję wyciągnięto. Znów niestety jesteś na bakier z historią.
Wyciągnięto wniosek z tego, że jeśli nosiciela wyssiesz z soków życiowych za bardzo to padnie trupem. Wymyślono zatem wynagrodzenie minimalne i czas wolny od pracy. Potem jednak pasożyt zmęczył się ograniczeniami i sięgnął po umowy śmieciowe.
>'Dobra wola' pracodawcy jest dziś ograniczana m.in. przez prawa pracownicze, podatki (patrz Francja) itd. Zmiana konsekwencji nie przyczyn. Przyczyną jest nadmierna dominacja, budowanie wadliwych stosunków, w czym pomagają np. przymus egzekucyjny i tajemnice.
Wiesz co Jacku zagadujesz mnie. Chciałem z tobą porozmawiać o wymiarach zobowiązań, wracając do tego twojego "zmuszał cię ktoś do podpisania, czy nie?" ale po 12h pracy kolejny dzień z rzędu nie mam już siły. Może jutro.
>Jaki kryzys? Statystycznie nigdy nie było lepiej, niż dziś.
Właśnie - o co chodzi?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Ważne, żeby dominacja nie miała znamion dominacji silniejszego >> wilka nad słabszym (cofnięcie się w postępie cywilizacyjnym) > Tylko wszechmocnego kapitalisty nad bezsilnym pracownikiem > najemnym, który musi prosić o zgodę na siku.
Czekam kiedy przestaniesz się nad sobą użalać. Wstań z kolan, zmień pracę, zacznij pracować głową - w końcu z tego co wiem studiowałeś, chyba że się mylę i nas tu okłamałeś.
>>Jaki kryzys? Statystycznie nigdy nie było lepiej, niż dziś. > Właśnie - o co chodzi?
O ten tramwaj, co nie chodzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>> Ważne, żeby dominacja nie miała znamion dominacji silniejszego >>> wilka nad słabszym (cofnięcie się w postępie cywilizacyjnym) >> Tylko wszechmocnego kapitalisty nad bezsilnym pracownikiem >> najemnym, który musi prosić o zgodę na siku. >Czekam kiedy przestaniesz się nad sobą użalać. Wstań z kolan, zmień pracę, zacznij pracować głową - w końcu z tego co wiem studiowałeś, chyba że się mylę i nas tu okłamałeś. >>>Jaki kryzys? Statystycznie nigdy nie było lepiej, niż dziś. >> Właśnie - o co chodzi? >O ten tramwaj, co nie chodzi. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać >
Ja okłamałem cię tu w sprawie moich studiów? Może jeszcze swoje portfolio tu zamieściłem? Ach ty masz przecież wybiórczą pamięć.
A co z resztą w moim położeniu? Każdy martwi się tylko o siebie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A co z resztą w moim położeniu?> Każdy martwi się tylko o siebie?Szarley o położeniu Krystiana: Cytat:Nie wiem po co, ale strasznie kłamiesz. Stać cię na najem mieszkania za 1000 euro miesięcznie a narzekasz że nie jesteś wstanie nakarmić dzieci? Mieszkasz w Berlinie, masz pracę i narzekasz że nie jesteś wstanie nakarmić dzieci? To są kłamstwa A Ty się zastanawiałeś? Z jakiego powodu inni mieliby akurat Tobie pomagać? MUSIEĆ pomagać? Bo płodzisz na Forum najgłośniejsze jęki? Mamy Ci zapłacić własnym wysiłkiem i wymiernym zyskiem za Twoje zmasowane jęczenie? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >A co z resztą w moim położeniu? Jest lepsze niż KAŻDEGO polskiego nauczyciela
>Każdy martwi się tylko o siebie?
Każdy oprócz ciebie? Napisz jak ty martwisz się o innych
Powtórzę pytanie: Kto powinien płacić za szkodę wg TWOJEGO pojęcia dobra? (Przypomnę chodzi o szkodę wyrządzoną przez nieuważnego kierowcę, który powodując kolizję zniszczył ci rower)
Martwisz się o oszustów, złodziei i niepłacących alimentów
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Każdy oprócz ciebie? Napisz jak ty martwisz się o innych"Reprezentuję ich na Racjonaliście przed krwiopijczymi kapitalistami pokroju Szarleya i Jacka, zarywając do tego noce" 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | | e-duch (1053 punktów) | hej, Piszesz tak : ... " Dziecko musi jednocześnie podporządkowywać się rodzicowi i sprzeciwiać mu się, ograniczając władzę rodzicielską go poziomu swoich korzyści." ...
System w którym władza jest wszechwładna jest systemem złym . Władza , która poddaje się weryfikacji jest mniejszym złem Władza , która sama z siebie się ogranicza jest już dobrem ...
Filozofia samoograniczenia jest dla mnie czymś najbardziej szlachetnym i wartościowym co ludzkość zdołała stworzyć ...
Oczywiście niewolnik , który apatycznie i bezrefleksyjnie akceptuje swe niewolnictwo nie jest podmiotem lecz wyłącznie przedmiotem . I do takiego przypadku kwestia samoograniczenia nie ma zastosowania . e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | I jeszcze mam do ciebie pytanie. Jeśli ktoś chwilami godzi się a chwilami sprzeciwia, to w ogólności godzi się czy sprzeciwia?
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli ktoś chwilami godzi się a chwilami sprzeciwia, > to w ogólności godzi się czy sprzeciwia?
Wobec tego samego w krótkich odstępach czasu? To człowiek z giętkim kręgosłupem.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) | >I jeszcze mam do ciebie pytanie. >Jeśli ktoś chwilami godzi się a chwilami sprzeciwia, to w ogólności godzi się czy sprzeciwia? A na co się godzi, a czemu sprzeciwia? Bo to istotne. W ogólności zachowuje się normalnie. Każdy człowiek na jedne rzeczy się godzi (np. ja się godzę płacić podatki i należności za prąd choćby), a innym rzeczom się sprzeciwia (np. ja sprzeciwiam się niepłaceniu mi za wykonaną pracę).
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdyby wszyscy byli zgodni w ogóle nie istniałoby pojęcie nakazu i zakazuByłeś zgodny gdy chciałeś dom, ale już nie byłeś, gdy przyszło za niego później płacić bankom. Pojęcie nakazu i zakazu nie dotyczyłoby Ciebie, gdybyś od początku szczerze zareklamował się ludziom, że nie zapłacisz im powinności. Popatrzmy, taki przykład: mówisz narzeczonej, że gdy spłodzicie razem dzieci Ty nie będziesz płacił jej alimentów, jeśli odejdziesz. Co ona robi? Zostawia Cię przed wyjściem za mąż i wybiera innego. Istnienie nakazu i zakazu nie dotyczyłoby Cie, gdybyś był od początku swojej niezgodności konsekwentny. Ale bankom jednak w 2008r. powiedziałeś co innego. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | | e-duch (1053 punktów) | hej, Napisałeś tak : ... " Przed chwilę podałem dziecku antybiotyk. Zrobiłem to przemocą, nie da się za nic przekonać, nienawidzi tego antybiotyku. Całkowicie zdominowałem swoje dziecko.
Ty uznasz Szareleyu, że zrobiłem to dla dobra dziecka. Moje dziecko czuje się skrzywdzone przemocą jakie je spotkało i tym, że ktoś zmusił je do zachowań wbrew jego woli. Czułbyś ogarniające cię dobro, gdyby ktoś inny zmuszał cię siłą do zachowań wbrew twojej woli?
Ja wiem Szarleyu, że wcisnąłem dziecku antybiotyk na siłę dla własnego dobra, narzuciłem mu swoją wolę dla własnych korzyści. To o mnie tu chodzi nie o dziecko, to ja robię co chcę, kiedy ono musi robić to czego nie chce.
Tak jest ze wszelką dominacją, tak jest z każdym DOBRYM przymusem." ...
Ja odpowiem w taki oto sposób : Co masz na myśli pisząc , że zrobiłeś to przemocą ? Połamałeś dziecku ręce i nogi ? Złoiłeś pasem do krwi ? Całkowicie je zdominowałeś bo zmusiłeś swoje dziecko do dawania dupy pedofilom na dworcu centralnym aby czerpać korzyści i kupować sobie samochody ?
Podanie dziecku antybiotyku jest twoim obowiązkiem ... Obowiązkiem a nie kwestią dominacji Ty jesteś za nie odpowiedzialny jako dorosły . Masz obowiązek je wychowywać i nim się opiekować . Ty jesteś odpowiedzialny za to czy nauczysz dziecko czytać , pisać , myśleć Uczenie dziecka tego , że nie można wyskoczyć z 10-tego piętra NIE jest wywieraniem ani całkowitej ani nie całkowitej dominacji Dominacją jest na przykład nie akceptowanie orientacji seksualnej dziecka lub nie akceptowanie braku wiary w Chrystusa Zbawiciela . Lub też nie akceptowanie wyboru zawodu , który się tobie nie podoba - jednak podanie antybiotyku jest twoim psim obowiązkiem jeśli już przyjąłeś na siebie rolę wychowawcy i opiekuna.
Wychowanie do życia w złożonej społeczności polega w istotnej części na tym aby nauczyć małego człowieka , że nie ma prawa do tego aby robić co mu się żywnie podoba bez uwzględnienia potrzeb i woli innych ludzi . Człowiek , którego tego nie nauczono staje się socjopatą , narcyzem , egomanem - jednostką aspołeczną - potencjalnym zagrożeniem dla wszystkich i wszystkiego
System neoliberalny jest właśnie takim zagrożeniem - to czysty darwinizm społeczny ( darwin w grobie się przewraca ) ... System teokratyczny również ... pełen rasizmu i dyskryminacji - pełen gwałtu i przemocy - Natomiast podanie dziecku antybiotyku ... wybacz ...
Być może tu właśnie jest pies pogrzebany .... Szarlej ( i ja również ) jest tym rodzicem , który podaje antybiotyk a ty jesteś tym dzieckiem , które czuje , że dzieje mu się straszna krzywda ... i nie zdaje sobie sprawy , że to dla jego dobra ...
Widzisz ... 20 lat temu każdego kto mówił mi żebym nie palił papierosów w jego obecności uważałem za wroga wolności obywatelskich ... podobnie Szarlej uważa , że wegetarianizm jest jakimś zagrożeniem jego osobistych praw do zabijania i zjadania zwierząt ...
Teraz tak już nie myślę . Kontekst jaki postrzegam jest o wiele większy niż moje kaprysy i przyjemność A ludzi , którzy mi mówią , że muszę w swoim życiu uwzględnić potrzeby innych nie uważam za wrogów .... i o ile oni uwzględniają moje potrzeby nie uważam , że ich jedynym celem jest całkowite zdominowanie mnie ...
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Co masz na myśli pisząc , że zrobiłeś to przemocą ? >Połamałeś dziecku ręce i nogi ? >Złoiłeś pasem do krwi ?
Przytrzymałem rączki, wepchnąłem dziecku do ust strzykawkę, i powoli wstrzyknąłem dawkę antybiotyku, pomimo, że moje dziecko protestowało.
>Ty jesteś za nie odpowiedzialny jako dorosły . Masz obowiązek je wychowywać i nim się opiekować . Ty jesteś odpowiedzialny za to czy nauczysz dziecko czytać , pisać , myśleć
Skąd wiesz co jest właściwe a co niewłaściwe? Stąd, że ustaliłeś czego chcesz i czego nie chcesz? A co jeśli ktoś chce sprzecznie?
Moja wola zdominowała wolę dziecka, która była przeciwna. Ja tego chciałem nie dziecko. Nie oglądałeś filmów o tym jak rodzice wybierali swojemu dziecku współmałżonka bo lepiej od dziecka wiedzieli co jest dla niego dobre? Podałem dziecku antybiotyk przemocą, naruszając decyzyjność dziecka w wymiarze jego własnego ciała. Tym samym przyznając, że bywa DOBRA przemoc, czemu wcześniej przeczyłem.
>Uczenie dziecka tego , że nie można wyskoczyć z 10-tego piętra NIE jest wywieraniem ani całkowitej ani nie całkowitej dominacji.
Każde pokonanie sprzecznej woli innego człowieka jest dominacją. W wątku niejako udowadniam, że dominacja bywa dobra, choć bywa też i zła.
>Człowiek , którego tego nie nauczono staje się socjopatą , narcyzem , egomanem - jednostką aspołeczną - potencjalnym zagrożeniem dla wszystkich i wszystkiego
Nadmiernie odmienni, niezgodni ludzie są zagrożeniem dlatego zazwyczaj bywają wrogiem.
>System neoliberalny jest właśnie takim zagrożeniem - to czysty darwinizm społeczny ( darwin w grobie się przewraca ) ... System teokratyczny również ... pełen rasizmu i dyskryminacji - pełen gwałtu i przemocy - Natomiast podanie dziecku antybiotyku ... wybacz ...
Wiesz co myślę, że system neoliberalny, w którym wszystko opiera się na dobrowolnej zgodzie lub odmowie demaskuje nasze rzeczywiste emocje względem siebie. Myślę, że udajemy tylko troskę o innych a głębi duszy jesteśmy obojętni na i martwimy się wyłącznie o siebie. Ja zdecydowanie wybieram systemy neoliberalne i odrzucam wszelkie urzędnicze gnioty. Wolę bolesną prawdę niż piękny fałsz. Mój model społeczny to właściwie system neoliberalny z wplecionymi jawnością kapitału i demokratycznie określanym podatkiem od kapitału. Zarówno neoliberalizm jak i libertarianizm są właściwymi kierunkami rozwoju społeczeństwa jeśli powiążesz to właśnie z jawnością kapitału i z podatkiem kapitałowym w miejsce wszystkich podatków pośrednich. Każdy urzędniczy gniot, w którym ojciec dyrektor Putin będzie ci zabierał i obdarowywał cię, będzie ci nakazywał i zaspokajał twoje potrzeby będzie zawsze gorszy od czystego kapitalizmu. Narzekasz na kapitalizm ale nie miałeś jeszcze szansy poznać kapitalizmu takiego, o którym mówię. Rozproszona władza kapitalistów i rozproszony kapitał jest wielokrotnie lepsze od centralnego rządu urzędników. W kapitalizmie potrzeba opanować jednak chciwość kapitalistów i właśnie jawnością kapitału i właśnie podatkiem od kapitału. Nie można dopuszczać do nadmiernej koncentracji kapitału i nie można zniewalać rynku. Rynek musi być zupełnie wolny i dobrowolny.
|
|
| ZaKotem (8733 punktów) | > >Mam dodatkowe zadanie - pytanie odnoszące się do świata zwierząt. Czy ktokolwiek mógłby >zaprezentować gatunek zwierząt, którego osobnicy współpracują ze sobą i w którym nie zachodzi >dominacja wśród osobników.
Oczywiście owady społeczne - termity, osy, pszczoły i mrówki. Ich bezkonfliktowość - oczywiście w granicach jednej kolonii, nie między nimi - jest przysłowiowa, a żadne tłumienie woli nie zachodzi. Ogólnie w mrowisku każdy osobnik robi, co chce, ale jakoś tak wychodzi, że każdy chce mniej więcej tego samego. Magicznym czynnikiem są tu feromony - sposób chemicznej manipulacji zachowaniem. Owady przekazują sobie nie tyle informacje, co emocje - o ile owad może odczuwać jakieś emocje, w każdym razie po prostu "zarażają" się dosłownie, przez dotyk lub metodą kropelkową, swoją agresją lub spokojem, głodem, strachem czy chęcią (lub niechęcią!) do tej czy innej roboty. Jedna mrówka nie mówi drugiej: Sądzę, że trzeba robić to i tamto, więc idź to rób, to w zamian będę cię lubić, ale: czuję to i tamto - o, teraz ty też. U ludzi niestety - a może na szczęscie - to tak nie działa, chociaż każda kultura próbuje stworzyć coś w rodzaju protezy takiego współodczuwania. Działa to tak sobie - a im bardziej otwarta, pozbawiona jednolitych wzorców kultura, tym gorzej. W efekcie trzeba się wciąż wspomagać starą, dobrą, małpią dominacją.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Mam dodatkowe zadanie - pytanie odnoszące się do świata zwierząt. Czy ktokolwiek mógłby >>zaprezentować gatunek zwierząt, którego osobnicy współpracują ze sobą i w którym nie zachodzi >>dominacja wśród osobników. >Oczywiście owady społeczne - termity, osy, pszczoły i mrówki. Ich bezkonfliktowość - oczywiście w granicach jednej kolonii, nie między nimi - jest przysłowiowa, a żadne tłumienie woli nie zachodzi. Ogólnie w mrowisku każdy osobnik robi, co chce, ale jakoś tak wychodzi, że każdy chce mniej więcej tego samego. Magicznym czynnikiem są tu feromony - sposób chemicznej manipulacji zachowaniem. Owady przekazują sobie nie tyle informacje, co emocje - o ile owad może odczuwać jakieś emocje, w każdym razie po prostu "zarażają" się dosłownie, przez dotyk lub metodą kropelkową, swoją agresją lub spokojem, głodem, strachem czy chęcią (lub niechęcią!) do tej czy innej roboty. Jedna mrówka nie mówi drugiej: Sądzę, że trzeba robić to i tamto, więc idź to rób, to w zamian będę cię lubić, ale: czuję to i tamto - o, teraz ty też. U ludzi niestety - a może na szczęscie - to tak nie działa, chociaż każda kultura próbuje stworzyć coś w rodzaju protezy takiego współodczuwania. Działa to tak sobie - a im bardziej otwarta, pozbawiona jednolitych wzorców kultura, tym gorzej. W efekcie trzeba się wciąż wspomagać starą, dobrą, małpią dominacją.
No więc właśnie zastanówmy się czy u terminów, os, pszczół, mrówek dominacja nie zachodzi. Jak w ogóle rozumieć dominację? Jako wpływ? Może jako siłę wpływu? Czy raczej jako silnię wpływu. Wyobraźmy sobie ogromnego robota, wielką maszynę zbudowaną z ciężkich części, z potężnym źródłem zasilania i niewielkim, lekkim urządzeniem sterującym. Która z części robota dominuje w jego działaniu? Potężne i silne ramię czy maleńki sterownik? W jakiej przestrzeni robota mamy do czynienia z największą złożonością działań robota? W czynnościach ramion czy może jednak w czynnościach sterownika?
Napisałeś, że mrówki wzbudzone zostają z różnych do jednakowych, wspólnych czynności zgodnych z potrzebami królowej, feromonami, czynnikiem chemicznym, zmianą fizyczną. Próbujesz przestawić proces ujednolicenia czynności mrówek jako jako konsekwencje feromonalnej zachęty, której mrówki nie potrafią się oprzeć. A dlaczego nie, że przyczyną nie jest zachęta do jednakowych działań lecz nagły lęk przed odmiennością zachowań? Jak sądzisz, gdyby jedna z mrówek nie reagowała na feromony królowej, nie podjęła wspólnej czynności, to jak reagowałyby na nią inne mrówki? Królowa zaczęłaby wydzielać jeszcze więcej feromonów w nadziei, że to zbyt niskie stężenie jeszcze czy raczej odgryzionoby niepokornej mrówce łeb?
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak przebiegała ewolucja organizmów jednokomórkowych w wielokomórkowe i jaka mogła być w tym rola dominacji? Czy ludzkie społeczeństwo jest już organizmem wielokomórkowym z podziałem funkcji różnych komórek czy ludzie to nadal jednokomórkowcy?
Piszesz, że mrówki nie przekazują sobie informacji ujednolicając czynności. Na jakiej podstawie to twierdzisz? Na takiej, że wydzielenie feromonów to zmiana fizyczna? A wypowiedzenie słów, emisja fali dźwiękowej to już nie jest zmiana fizyczna? Udowodnij mi, że treść, którą tu teraz wyraziłem nie jest wydzieleniem feromonu, który ma posterować twoimi czynnościami. Jesteś pewien, że z tą treścią w umyśle podejmiesz się tych samych czynności, których podjąłbyś się bez tej treści? Czy jednak w twoim działaniu coś zmieni się? Zaczniesz odczuwać coś innego?
Zgodziłbyś się z tym, że mózg dominuje w ludzkim ciele? Że wiara dominuje w ludzkim umyśle? Że jedna myśl walczy w umyśle z drugą o dominację?
Wszędzie gdzie następuje podział, za podziałem kroczy dominacja, za podziałem kroczy przełożenie, za podziałem kroczy asymetria. Dominacja nie jest niczym innym jak tylko kolejnym przejawem asymetrii, jak tylko kolejnym przejawem istnienia środka. My ludzie jesteśmy robotami nie innymi niż mrówki, a mrówki są świadome i myślą abstrakcyjnie nie inaczej niż my ludzie, bo fizyczne zdarzenia to jednocześnie abstrakcyjne pojęcia. I jest się automatycznym robotem i jednocześnie myśli się abstrakcyjnie - taki mały dualizm fizyczno-abstrakcyjny.
A teraz ciach na śmietnik z tym - czy jednak nie? Czasy się zmieniają i nigdy nie wiadomo co dalej.
|
|
|  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Napisałeś, że mrówki wzbudzone zostają z różnych do jednakowych, wspólnych czynności zgodnych z potrzebami królowej, feromonami, czynnikiem chemicznym, zmianą fizyczną. Próbujesz przestawić proces ujednolicenia czynności mrówek jako jako konsekwencje feromonalnej zachęty, której mrówki nie potrafią się oprzeć. A dlaczego nie, że przyczyną nie jest zachęta do jednakowych działań lecz nagły lęk przed odmiennością zachowań? Jak sądzisz, gdyby jedna z mrówek nie reagowała na feromony królowej, nie podjęła wspólnej czynności, to jak reagowałyby na nią inne mrówki? Królowa zaczęłaby wydzielać jeszcze więcej feromonów w nadziei, że to zbyt niskie stężenie jeszcze czy raczej odgryzionoby niepokornej mrówce łeb?
Takie eksperymenty były przeprowadzane. "Niepokorna" mrówka, czyli taka która nie reaguje na feromon w sposób standardowy, jest traktowana zupełnie normalnie. Zresztą w naturze różne osobniki reagują różnie na ten sam feromon, z przyczyny różnic genetycznych, wiekowych, kastowych i innych. Są jednak zawsze traktowane jako równe. Niektóre gatunki mrówek, a także zupełnie innych owadów wykorzystują bezczelnie tę zasadę równości, udając (za pomocą feromonów oczywiście) mieszkańców kolonii, dzięki czemu są karmione przez mrówki, gdy tymczasem same pasożyty nic nie robią lub nawet zjadają larwy naiwnych gospodarzy. Weź pod uwagę, że feromony wydziela nie tylko królowa, ale każdy osobnik. Kolonia to nie monarchia.
>Piszesz, że mrówki nie przekazują sobie informacji ujednolicając czynności. Na jakiej podstawie to twierdzisz? Na takiej, że wydzielenie feromonów to zmiana fizyczna? A wypowiedzenie słów, emisja fali dźwiękowej to już nie jest zmiana fizyczna? Udowodnij mi, że treść, którą tu teraz wyraziłem nie jest wydzieleniem feromonu, który ma posterować twoimi czynnościami. Jesteś pewien, że z tą treścią w umyśle podejmiesz się tych samych czynności, których podjąłbyś się bez tej treści? Czy jednak w twoim działaniu coś zmieni się? Zaczniesz odczuwać coś innego?
Oczywiście, istnieje pewna analogia. Jednak działanie słów jest analogiczne do działania feromonów tylko wtedy, gdy jeden człowiek przekona drugiego, że to, co on chce, jest rzeczą tak dobrą, słuszną i sprawiedliwą, że ten drugi szczerze zechce tego samego. Tak działa indoktrynacja. Ale działa zawodnie, bo zazwyczaj musi hyć wspomagana innymi metodami perswazji. Mało jest ludzi, którzy zrobią z rozkoszną chęcią wszystko, czego zażąda ich sekta, partia, czy... kochanka. Większość ludzi jest motywowanych głownie nadzieją na nagrodę lub strachem przed karą. Do tego potrzebna jest jednak zdolność perspektywicznego myślenia - niekoniecznie na ludzkim poziomie, wystarczy na psim - której owady nie mają, toteż ewolucja ich społeczeństw nie mogła iść w tym kierunku.
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Człowiek jest wielokrotnie bardziej złożonym organizmem niż mrówka. Co nie zmienia faktu ze myślenie ludzi i mrówek ma te same podstawy.
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Co nie zmienia faktu ze myślenie ludzi i mrówek ma te same podstawy.
Myślenie człowieka ma znacznie znacznie więcej podstaw i źródeł niż mrówki, ale skoro myślisz, że te same (redukcjonizm) masz do tego prawo. W końcu mamy wolne państwo.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Niektóre gatunki mrówek, a także zupełnie innych owadów wykorzystują bezczelnie tę zasadę równości, udając (za pomocą feromonów oczywiście) mieszkańców kolonii, dzięki czemu są karmione przez mrówki, gdy tymczasem same pasożyty nic nie robią lub nawet zjadają larwy naiwnych gospodarzy.
Co wobec tego powiedziałbyś o podrabianiu pieniędzy i nabywaniu za fałszywki pożywienia, noclegu czy seksu? Co czuje kobieta, która za fałszywki rozkłada nogi? Chce tego czy tego nie chce?
|
|
1 na 1 jaxyz (135 punktów) (zablokowany) | >Kontynuacja moich rozważań o kapitalizmie. Na początek dwa opisy z wiki: >Dominacja społeczna - przewaga danej jednostki, kilku jednostek lub grupy społecznej nad innymi >jednostkami lub grupami, odnosząca się przede wszystkim do sfery polityczno-ekonomicznej. W >marksistowskiej teorii struktury społecznej typ stosunków pomiędzy klasą panującą , uprzywilejowaną >pod względem ekonomicznym i pod względem dostępu do władzy, a innymi klasami społecznymi. >Dominacja w zarządzaniu - jest to jedna z metod rozwiązywania konfliktów zaprezentowana przez Mary >Parker Follett na konferencji Bureau of Personnel Administration w styczniu 1925. Owa metoda >rozwiązywania konfliktów została podana jako pierwsza przed kompromisem i integracją. Metoda ta >polega na wykorzystaniu swojej siły, czy to pochodzącej z ustaleń formalnych, czy też innych, aby >rozwiązać konflikt na swoją korzyść. Jest to zwykłe narzucenie woli jednostce, która jest z nami w >konflikcie. Metoda ta może być użyta do wielu rodzajów konfliktów: konfliktu między dwoma >jednostkami, jednostką i grupą, grupami, przy założeniu że jedna z nich ma wyższą pozycję umocowaną >formalnie lub umocowaną tradycyjnie w rozumieniu Fayola. Taka metoda rozwiązywania konfliktu >organizacyjnego, czy innego, jest uznawana za najgorszą z możliwych, gdyż owszem, konflikt zostaje >rozwiązany, jednak nie jego podłoże. Jednostka zdominowana czuje się przegrana i może się w niej >rozwijać niechęć do osoby, która rozwiązała konflikt poprzez dominację. Jest to metoda, owszem, >wygodna, jednak prowadzi ona do zbyt wielu zagrożeń jak: rozpad zespołu, a szczególnie utrata >zaufania do jego przywódcy, wytworzenie się wrogich organizacji grup nieformalnych - klik. Takie >rozwiązywanie konfliktów nie jest zalecane, gdyż uznawane jest za niekonstruktywne. Nie prowadzi >przykładowo do wytworzenia nowych funkcjonalnych metod postępowania w rozumieniu Obłója, które >mogłyby stać się składnikami budowy przewagi strategicznej. Zalecaną metodą rozwiązywania konfliktów >jest integracja. >Chciałbym poznać osąd innych osób dla "dominacji". Dominacja dobra jest czy zła? W opisie dominacji >w zarządzaniu pojawia się ocena "najgorszą z możliwych" - czy słusznie? >Mam dodatkowe zadanie - pytanie odnoszące się do świata zwierząt. Czy ktokolwiek mógłby >zaprezentować gatunek zwierząt, którego osobnicy współpracują ze sobą i w którym nie zachodzi >dominacja wśród osobników. Jeżeli nikt nie znajdzie takiego przykładu to czy dominacja jest podstawą >współpracy?
Czy dobra czy zla to sie okazuje po czasie i interpretacja wyniku tez sie zmienia w czasie i dla kazdemgo moze byc inna .
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czy dobra czy zla to sie okazuje po czasie i interpretacja wyniku tez sie zmienia w czasie i dla kazdemgo moze byc inna .
No więc pytanie było do ciebie i w tej chwili.
Jakbym nie wiedział, że ludzie kochali Stalina i oddaliby bez zmrużenia oka za niego życie, żeby chwilę później nienawidzić go i chcieć jego śmierci. Nierzadko ci sami ludzie w innym stanie umysłu. Chociaż czy o człowieku w odmiennym stanie umysłu można powiedzieć "ten sam"? W końcu przez parę lat taki nawet atomy pierwiastków w swoim organizmie wymieni, pozostając jedna w jakimś związku ze swoją młodzieńczą postacią.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|