 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2021 08:45 | Arminius (25555 punktów) | Ośmiuset z Szangchaju
3 na 3 | Chiński film "Ośmiuset" będący w Chinach (i w Azji) wielkim hitem kinowym nie jest - w moim odczuciu - obrazem artystycznie wyszukanym. Nie powala też na ziemię scenami batalistycznymi. Jednakże bezwzględnie warto go obejrzeć jako wzorcowy przykład nowej polityki historycznej Chin. Rzecz traktuje o obronie przez kilkuset chińskich żołnierzy hurtowni Sihang w Szanghaju, w 1937 roku - przed atakującymi Japończykami. Epizod ów militarny jest chińskim odpowiednikiem polskiego Westerplatte. Film traktujący o nim nie byłby niczym szczególnym, gdyby nie fakt, iż jest to produkcja Chin ludowych, traktująca o heroicznych wyczynach żołnierzy.... Czang Kai Szeka. Przesłanie filmu jest proste. Wszyscy Chińczycy to bohaterowie, nie tylko komuniści ( także ci, którzy przebywając w międzynarodowych dzielnicach odgrodzonych od hurtownio jak wyżej stumetrowym kanałem - organizują dla bohaterskich żołnierzy pomoc doraźną). Japończycy to wrogowie. Zachód to cyniczni immoraliści. W kluczowej scenie filmu grupa żołnierzy Kuomintangu instaluje na dachu budynku flagę chińską (bardzo wyraźne nawiązanie do słynnego zdjęcia "sztandar Iwo - Jimy) i stara się jak najdłużej ją tam utrzymać - pomimo ponoszonych ogromnych strat. Flaga, która powiewa przez chwile na Szanghajem jest flagą ówczesnego Kuomintangu, dzisiejszą flagą...Tajwanu. Życzę ciekawych wrażeń i pogłębionej refleksji. www.youtube.com/watch?v=AtpGby_ijx4 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >Chiński film "Ośmiuset" będący w Chinach (i w Azji) wielkim hitem kinowym nie jest - w moim >odczuciu - obrazem artystycznie wyszukanym. Nie powala też na ziemię scenami batalistycznymi. >Jednakże bezwzględnie warto go obejrzeć jako wzorcowy przykład nowej polityki historycznej Chin. >Rzecz traktuje o obronie przez kilkuset chińskich żołnierzy hurtowni Sihang w Szanghaju, w 1937 roku >- przed atakującymi Japończykami. Epizod ów militarny jest chińskim odpowiednikiem polskiego >Westerplatte. Film traktujący o nim nie byłby niczym szczególnym, gdyby nie fakt, iż jest to >produkcja Chin ludowych, traktująca o heroicznych wyczynach żołnierzy.... Czang Kai Szeka. >Przesłanie filmu jest proste. Wszyscy Chińczycy to bohaterowie, nie tylko komuniści ( także ci, >którzy przebywając w międzynarodowych dzielnicach odgrodzonych od hurtownio jak wyżej stumetrowym >kanałem - organizują dla bohaterskich żołnierzy pomoc doraźną). Japończycy to wrogowie. Zachód to >cyniczni immoraliści. W kluczowej scenie filmu grupa żołnierzy Kuomintangu instaluje na dachu >budynku flagę chińską (bardzo wyraźne nawiązanie do słynnego zdjęcia "sztandar Iwo - Jimy) i stara >się jak najdłużej ją tam utrzymać - pomimo ponoszonych ogromnych strat. Flaga, która powiewa przez >chwile na Szanghajem jest flagą ówczesnego Kuomintangu, dzisiejszą flagą...Tajwanu. >Życzę ciekawych wrażeń i pogłębionej refleksji.
Po zakończeniu wojny przyznano Chinom 100 mld $ odszkodowania od Japonii. Chińczycy ZREZYGNOWALI dobrowolnie z tego olbrzymiego odszkodowania. Dlaczego tak postąpili ?
Druga zagadka historyczna: Czego żądali od Japończyków Amerykanie zrzucając na ich ludność cywilną bomby atomowe ? Jakie łupy zabrali Amerykanie z Japonii ?
Edward Bernays w książce "Propaganda" pisze, że fałszował historię a najbardziej zafałszowana jest historia wojny Ameryki z Japonią.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | może dlatego? | >Po zakończeniu wojny przyznano Chinom 100 mld $ odszkodowania od Japonii. >Chińczycy ZREZYGNOWALI dobrowolnie z tego olbrzymiego odszkodowania. >Dlaczego tak postąpili ?
Właśnie ostry konflikt między Chinami nacjonalistycznymi a komunistycznymi, uniemożliwił im wystawienie wspólnej delegacji na konferencję w San Francisco, gdzie w 1951 roku podpisywano pokojowe porozumienia z Japonią, których częścią był kwestia reparacji z zniszczenia dokonane przez Japonię. A później, gdy już Chiny ludowe zdobyły przewagę nad Tajwanem, w roku 1972 odnowiły relacje dyplomatyczne z Japonią, przy czym elementem tego "dealu" było zrezygnowanie przez Mao z reparacji wojennych przez Chiny.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: może dlatego? |
>Właśnie ostry konflikt między Chinami nacjonalistycznymi a komunistycznymi, uniemożliwił im wystawienie wspólnej delegacji na konferencję w San Francisco, gdzie w 1951 roku podpisywano pokojowe porozumienia z Japonią, których częścią był kwestia reparacji z zniszczenia dokonane przez Japonię. A później, gdy już Chiny ludowe zdobyły przewagę nad Tajwanem, w roku 1972 odnowiły relacje dyplomatyczne z Japonią, przy czym elementem tego "dealu" było zrezygnowanie przez Mao z reparacji wojennych przez Chiny. >
Na pewno nikt za darmo nie rezygnuje z takiej kasy. Przypuszczam, że w zamian Chińczycy dostali wsparcie technologiczne od Japonii i Niemiec. Postawiono technicznie Chiny, żeby stanowiły przeciwwagę dla amerykańskiego imperializmu. Amerykanie dokładnie 100 lat temu wybudowali port wojskowy w Pearl Harbor, szykując się do wojny w Azji. Piloci amerykańscy kiedyś chronili Chińczyków przed Japończykami, dzisiaj sytuacja się zmieniła i Chińczycy mają problemy z amerykańskimi gangsterami.
|
|
| |  | | Leonardoo (1099 punktów) | >>Właśnie ostry konflikt między Chinami nacjonalistycznymi a komunistycznymi, uniemożliwił im wystawienie wspólnej delegacji na konferencję w San Francisco, gdzie w 1951 roku podpisywano pokojowe porozumienia z Japonią, których częścią był kwestia reparacji z zniszczenia dokonane przez Japonię. A później, gdy już Chiny ludowe zdobyły przewagę nad Tajwanem, w roku 1972 odnowiły relacje dyplomatyczne z Japonią, przy czym elementem tego "dealu" było zrezygnowanie przez Mao z reparacji wojennych przez Chiny. >> PRL tez zrezygnował z Planu Marshalla, pod wpływem dobrej rady "przyjaciół" z Moskwy. Możliwe, że CCCP (cokolwiek to znaczy) zaoferowało pomoc technologiczną zacofanym Chinom w zamian za rezygnację z "pomocy" od "wrogów". Tiaaa Faktem jest, że CCCP udzieliło takiej pomocy, przez jakiś czas. >Na pewno nikt za darmo nie rezygnuje z takiej kasy. Zwłaszcza dobrowolnie, gdy ma się zniszczony nie z własnej winy kraj i mnóstwo poległych - gdy się należy. >Przypuszczam, że w zamian Chińczycy dostali wsparcie technologiczne od Japonii i Niemiec. Wtedy dostali od Rosji. >Postawiono technicznie Chiny, żeby stanowiły przeciwwagę dla amerykańskiego imperializmu. A to dopiero w l.90-tych, po zjednoczeniu Niemiec. Tylko tym można wytłumaczyć nagłą stagnację technologiczną przemysłu niemieckiego, że Niemcy wysłały swoich najlepszych inżynierów do Chin. - Mam swoje powody, aby tak twierdzić. Niemieccy inżynierowie w ostatnich dzisiecioleciach napędzili gospodarkę Chin tak, jak po wojnie napędzali przemysł kosmiczny (i chyba nie tylko) USA. >Amerykanie dokładnie 100 lat temu wybudowali port wojskowy w Pearl Harbor, szykując się do wojny w Azji. Bez związku z obecną sytuacją. >Piloci amerykańscy kiedyś chronili Chińczyków przed Japończykami, dzisiaj sytuacja się zmieniła i Chińczycy mają problemy z amerykańskimi gangsterami. > Wszyscy mają problem z "amerykańskimi" gangsterami
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) | >>Po zakończeniu wojny przyznano Chinom 100 mld $ odszkodowania od Japonii. >>Chińczycy ZREZYGNOWALI dobrowolnie z tego olbrzymiego odszkodowania. >>Dlaczego tak postąpili ? >Właśnie ostry konflikt między Chinami nacjonalistycznymi a komunistycznymi, uniemożliwił im wystawienie wspólnej delegacji na konferencję w San Francisco, gdzie w 1951 roku podpisywano pokojowe porozumienia z Japonią, których częścią był kwestia reparacji z zniszczenia dokonane przez Japonię. A później, gdy już Chiny ludowe zdobyły przewagę nad Tajwanem, w roku 1972 odnowiły relacje dyplomatyczne z Japonią, przy czym elementem tego "dealu" było zrezygnowanie przez Mao z reparacji wojennych przez Chiny. > Dla Japończyków w l.70/80-tych 100 mld $ to nie był żaden pieniądz.
|
|
 | | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Ośmiuset z Szangchaju |
>Druga zagadka historyczna: >Czego żądali od Japończyków Amerykanie zrzucając na ich ludność cywilną bomby atomowe ? Niczego. Oni nie zbombardowali Japończyków, ale katolików w Japonii. Bomby atomowe miały na celu zastraszyć Watykan. I udało się. - Nie można było zrzucić BA na Rzym, bo w Europie wojna się przedwcześnie skończyła. Nie zdążyli wyprodukować BA. Warto też zauważyć, że wojna w Wietnamie (najbardziej katolickim kraju Azji) trwała dokładnie w czasie trwania Soboru Watykańskiego II.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Druga zagadka historyczna:> >Czego żądali od Japończyków Amerykanie zrzucając na ich ludność cywilną bomby atomowe ?> Niczego. Oni nie zbombardowali Japończyków, ale katolików w Japonii.> Bomby atomowe miały na celu zastraszyć Watykan. I udało się. - Nie można było zrzucić BA na Rzym, bo w Europie wojna się przedwcześnie skończyła. Nie zdążyli wyprodukować BA.> Warto też zauważyć, że wojna w Wietnamie (najbardziej katolickim kraju Azji) trwała dokładnie w czasie trwania Soboru Watykańskiego II.To Ameryka toczy wojnę z Watykanem?  Ta sama, dla której rzymskie prawo własności jest najwyższym prawem? Przecież amerykański kapitalizm jest zakorzeniony wprost w rzymskim katolicyzmie. Chodzi o to, że nie chcieli podporządkować się woli papieża? Widać stworzyli sobie własnych Panów ale idea "Pana" pozostała. Nikt nie atakuje swoich braci w duchu a że dwa odłamy wybrały sobie innego Pana to już mniejsza o to. Amerykanie zaatakowali, żeby dowieść swojej siły a Japończycy mieli w tym czasie na Zachodzie słaby PR więc nikogo specjalnie nie zmartwiło spalenie tysięcy Japonczykow. Trzeba było nową broń przetestować, pokazać dominację i przy okazji wygrać wojnę.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | dlaczego Nagasaki? | > Amerykanie zaatakowali, żeby dowieść swojej siły a Japończycy mieli w tym czasie na Zachodzie słaby PR więc nikogo specjalnie nie zmartwiło spalenie tysięcy Japonczykow.> Trzeba było nową broń przetestować, pokazać dominację i przy okazji wygrać wojnę.Faktem jednakże jest trochę cokolwiek zastanawiającym, iż za jeden z dwóch celów uderzenia wybrano miasto, będące w Japonii najsilniejszym i najliczniejszym ośrodkiem katolicyzmu. Miast w Japonii jest i było w duckę - można było wybrać inne. en.wikiped(*)Conception_Cathedral,_Nagasaki
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: dlaczego Nagasaki? | > >Amerykanie zaatakowali, żeby dowieść swojej siły a Japończycy mieli w tym czasie na Zachodzie słaby PR więc nikogo specjalnie nie zmartwiło spalenie tysięcy Japonczykow.> >Trzeba było nową broń przetestować, pokazać dominację i przy okazji wygrać wojnę.> Faktem jednakże jest trochę cokolwiek zastanawiającym, iż za jeden z dwóch celów uderzenia wybrano miasto, będące w Japonii najsilniejszym i najliczniejszym ośrodkiem katolicyzmu.> Miast w Japonii jest i było w duckę - można było wybrać inne.> en.wikiped(*)Conception_Cathedral,_NagasakiA te były chyba przemysłowe. Zresztą to czy inne chodziło o dowód dominacji. Nie chcieli spalić całej Japonii tylko chcieli ją zlamanac i zmusić do poddania się władzy Amerykanów i złamali. Moze wybrali te miasta bo widzieli w nich ludzi, którzy mogli w następstwie budować wrogi Amerykanom ośrodek nowej władzy. Więc dla zachowania pełnej kontroli na przyszłość spalili ich tak jak kościół katolicki palił żywcem wszytkich, którzy zagrażali jego dominacji. Nawet jeżeli wybrali katolików do spalenia to wcześniej nauczyli się wlasnie od katolików, że z wrogami władzy nie dyskutuje się tylko się ich pali.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy był ślad żydowski? | >Moze wybrali te miasta bo widzieli w nich ludzi, którzy mogli w następstwie budować wrogi >Amerykanom ośrodek nowej władzy. >Więc dla zachowania pełnej kontroli na przyszłość spalili ich tak jak kościół katolicki palił >żywcem wszytkich, którzy zagrażali jego dominacji. >Nawet jeżeli wybrali katolików do spalenia to wcześniej nauczyli się wlasnie od katolików, że z >wrogami władzy nie dyskutuje się tylko się ich pali.
W otoczeniu Roosevelta roiło się od Żydów mających bardzo duży wpływ na jego politykę. Sądzi pan, iż Żydzi mogli "umaczać palce" w wyborze właśnie Nagasaki (spośród wielu innych miast także o charakterze przemysłowym), żeby wziąć odwet na katolikach i zrealizować cel, który pan wyżej nakreślił.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: czy był ślad żydowski? | >W otoczeniu Roosevelta roiło się od Żydów mających bardzo duży wpływ na jego politykę. Sądzi pan, iż Żydzi mogli "umaczać palce" w wyborze właśnie Nagasaki (spośród wielu innych miast także o charakterze przemysłowym), żeby wziąć odwet na katolikach i zrealizować cel, który pan wyżej nakreślił.
Problem w tym, że nie znam żadnych Żydów.
Wielu ludzi sugeruje, że Żydzi są chciwi, żądni władzy, bezwzględni, niewyobrażalnie przebiegli, całkowicie obojętni na losy innych nacji, przekonani o własnym nadczłowieczeństwie i mający stosunek do Nieżydów jak człowiek do zwierząt hodowlanych ale ja nie znam żadnego Żyda, przez co nie mogę tych sugestii zweryfikować.
Prawdę mówiąc nie wierzę w taki obraz Żyda.
W całym swoim życiu nie znajduję ani jednego potwierdzenia, że Żydzi to bestie.
Wydaje mi się, że Żydzi są wyraźnie inni a ludzie nienawidzą innych, przez co projektują na nich całe zło jakie w rzeczywistości noszą w sobie.
Nie sądzę, żeby wybór miast i ludzi do spalenia w wybuchu atomowym był związany z judaizmem, choć wielu ludzi, wydaje się, chciałby to tak widzieć.
Toleruję odmienność innych ludzi, panujące różnice wartości i żałuję, że nie znam osobiście żadnych Żydów. Chciałbym wreszcie jakiś Żydów poznać i zaprzyjaźnić się z nimi na tyle, żebym mógł choć trochę wniknąć w ich psyche. Ta sprawa wydaje się bardzo interesująca, zwłaszcza, że mają tylu wrogów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | w czym jest problem? | > Problem w tym, że nie znam żadnych Żydów.Problem w tym, że Pan nie zna podstawowych faktów, czyli w tym wypadku faktu występowania w administracji Roosevelta licznych, bardzo wpływowych Żydów. Przykładowo: Bernard Baruch en.wikipedia.org/wiki/Bernard_Baruch
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: w czym jest problem? | > >Problem w tym, że nie znam żadnych Żydów.> Problem w tym, że Pan nie zna podstawowych faktów, czyli w tym wypadku faktu występowania w administracji Roosevelta licznych, bardzo wpływowych Żydów.> Przykładowo: Bernard Baruch> en.wikipedia.org/wiki/Bernard_BaruchBazując na własnych doświadczeniach życiowych, nie ufam cudzym sądom nad ludźmi, zwłaszcza tym negatywnym. Jak nie doznam od Żyda zła na własnej skórze, to nie uwierzę, że jest bestią. Każdego też ostrzegam przed wiarą bez własnych doświadczeń. Najwięcej zła na tym świecie uczynili ludzie, którzy siebie postrzegali jako dobro a innych, odmiennych jako zło. Ja taki nie jestem. Ani ja nie jestem dobry ani inni, odmienni nie są źli. Choć jesteśmy różni to jednak jesteśmy do siebie podobni.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: czy był ślad żydowski? |
>W otoczeniu Roosevelta roiło się od Żydów mających bardzo duży wpływ na jego politykę. Sądzi pan, iż Żydzi mogli "umaczać palce" w wyborze właśnie Nagasaki (spośród wielu innych miast także o charakterze przemysłowym), żeby wziąć odwet na katolikach i zrealizować cel, który pan wyżej nakreślił. >
Roosevelt nie prowadził żadnej polityki. USA rządził w tym czasie Bernard Baruch, reszta to pionki, które przestawiał razem z tym nieszczęsnym Rooseveltem. Przed Baruchem rządził USA Marcus Hanna.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Ośmiuset z Szangchaju | > >Druga zagadka historyczna:> >Czego żądali od Japończyków Amerykanie zrzucając na ich ludność cywilną bomby atomowe ?> Niczego. Oni nie zbombardowali Japończyków, ale katolików w Japonii.> Bomby atomowe miały na celu zastraszyć Watykan. I udało się. - Nie można było zrzucić BA na Rzym, bo w Europie wojna się przedwcześnie skończyła. Nie zdążyli wyprodukować BA.> Warto też zauważyć, że wojna w Wietnamie (najbardziej katolickim kraju Azji) trwała dokładnie w czasie trwania Soboru Watykańskiego II.ciekawostk(*)yli-klasztor-na-monte-cassino/"Jedna z największych zbrodni na kulturze w dziejach ludzkości. Przykład skrajnej głupoty i niekompetencji, która kosztowała życie tysięcy żołnierzy. A wszystko to po to, by zorganizować absurdalny spektakl, który wymyślili sobie alianccy oficerowie. Widowisko pod tytułem: bombardowanie opactwa Monte Cassino." To, że Amerykanie niszczą kulturę chrześcijańską i islamską wiadomo było od dawna. Antagonizują cały świat. Prymitywny Polak ma urojenia, że to robota Niemców i "rusków". Wojny prowadzi się po to żeby zdobyć łupy. Na pewno Japończycy coś wydali. Mogły to być m.in. wyniki badań medycznych z ich tajnej jednostki wojskowej.
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Życzę ciekawych wrażeń i pogłębionej refleksji.
To jest klasyka. Oni źli my dobrzy. Nam się należy im nie. My powinniśmy rządzić oni powinni podporządkować się.
Istnieje taki mechanizm psychiczny, że z interesem złych ludzi nie trzeba się liczyć a dobrym należy się władza.
Ludzie karmią się przekonaniem - my jesteśmy lepsi od innych.
Trzeba jednak przyznać, że Japończycy to dość agresywna nacja, także inteligentna ale też silne opanowna przez ideę "Pana". To właśnie dzięki idei "Pana" katolicyzm przyjął się tam doskonale.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie przyjął się! | >To właśnie dzięki idei "Pana" katolicyzm przyjął się tam doskonale.
Chyba nie z tego powodu, jednakże - co najistotniejsze - w Japonii przecież katolicyzm doskonale się nie przyjął.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Odp: nie przyjął się! | >>To właśnie dzięki idei "Pana" katolicyzm przyjął się tam doskonale. >Chyba nie z tego powodu, jednakże - co najistotniejsze - w Japonii przecież katolicyzm doskonale się nie przyjął.
Doskonale jak na Wschód. Wschód i Zachód różnią się istotnie. W zachodnich umysłach panuje idea "Pana" w tej czy innej odmianie. Wschód taki nie jest. Wschód nie akceptuje "Panów" tak jak Zachód. Japonia jest na Wschodzie wyjątkiem, jest więcej wyjątków ale Japonia się wśród nich wyróżnia. Dlatego katolicyzm mógł się w Japonii dobrze jak na warunki wschodnie rozwijać. W Chinach i innych krajach ala komunistycznych katolicyzm nie zrobi takiej kariery, choć tam też się pojawia kult jednostki ale ma już inną formę niż na Zachodzie. To nie jest to samo.
|
|
| Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Ośmiuset z Szangchaju | A tak w ogóle, Panie Arminius, bardzo dziękuje za ten film. Ze swojej strony dodam, że warto kopiować te filmy i utrwalać sobie, bo będą znikać z yt. Widziałem kilkanaście wartościowych filmów chińskich na yt i dziś ślad po nich zaginął. np. "Wojna opiumowa", niezwykły film o niebywałym zuchwalstwie i złodziejstwie Anglosasów, ale także wiele mówiący o samych Chińczykach dziś, skoro mają odwagę przypominać tamte chwile, gdy byli bezprzykładnie upokarzani i okradani. Kilka tygodni temu chciałem obejrzeć sobie jeden z epizodów tego filmu i... nigdzie już go nie ma.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > A tak w ogóle, Panie Arminius, bardzo dziękuje za ten film.> Ze swojej strony dodam, że warto kopiować te filmy i utrwalać sobie, bo będą znikać z yt. Widziałem kilkanaście wartościowych filmów chińskich na yt i dziś ślad po nich zaginął.> np. "Wojna opiumowa", niezwykły film o niebywałym zuchwalstwie i złodziejstwie Anglosasów, ale także wiele mówiący o samych Chińczykach dziś, skoro mają odwagę przypominać tamte chwile, gdy byli bezprzykładnie upokarzani i okradani.> Kilka tygodni temu chciałem obejrzeć sobie jeden z epizodów tego filmu i... nigdzie już go nie ma.To się określa mianem drapieżnictwa pl.m.wikipedia.org/wiki/DrapieżnictwoZamiast krwi wypija się soki życiowe, tzn. wyżera owoce pracy jak miód pszczół. Kto nie ma zdolności bronić się, ten pada ofiarą drapieżnika. Złość na drapieżnika to etap podejmowania obrony. Uczucie złości znosi uczucie strachu i motywuje do walki z drapieżnikiem. Gorzej gdy walka jest z góry przegrana, bo drapieżnik dominuje organizacją, intelektem, motywacja i siła. Trzeba wiedzieć jak przetrwać. Ludzi liczący na cudze systemy wartości mogą się bardzo przeliczyć. W gruncie rzeczy można liczyć tylko na siebie. Wszyscy jestesmy drapieznikami. Proszę zauważyć co robimy zwierzętom hodowlanym. Zrodzone ze słońca nigdy w życiu słońca nie widzą. Jeżeli chce się zobaczyć prawdziwą bestię, to najlepiej spojrzeć w lustro.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|