 |
Kowal zawinił, Cygana powiesili. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2009 23:24 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Kowal zawinił, Cygana powiesili.
9 na 9 | Parlament i prezydent Francji zdają się zazdrościć władzom Chin, Korei Północnej czy Chinom poczucia absolutnej władzy nad obywatelami, stąd pomysły takie jak ten.
Wiadomo, że z Internetu można ściągnąć zripowane albumy audio, filmy, gry, programy użytkowe.
Co i raz w mediach pojawiają się informacje o akcjach policyjnych wymierzonych we właścicieli serwisów P2P (np. thepiratebay.org) czy studentów uploadujących w/w stuff na serwery typu rapidshare.com.
No i OK - nie wolno rozpowszechniać treści chronionych prawem autorskim.
PYTANIE: Dlaczego nie słychać o ściganiu i karaniu pierwotnych źródeł przecieków?
Dlaczego nigdy nie pojawiają się informacje o dochodzeniach, których celem jest znalezienie winnego opublikowania w Internecie filmu DVDSCR?
Dlaczego nigdy nie słychać o ściganiu osoby odpowiedzialnej za internetową publikację albumu muzycznego w formacie mp3 zripowanego z "taśmy matki?"
Dlaczego nigdy nie dowiadujemy się, że taki np. Microsoft podjął działania w celu wyjaśnienia skąd w sieci wzięła się przedpremierowa wersja MS Office?
Dlaczego nigdy nie napotykamy na oświadczenie takiego np. EA, że wszczęli dochodzenie w sprawie obecności w Internecie ich zabezpieczonej SECUROM-em gry w wersji pozbawionej tych zabezpieczeń?
Mam wrażenie, że ściganie indywidualnych internautów wynika z tego, że [b]w swej masie stanowią niepożądaną, bo nie kontrolowaną i NIEOPŁACANĄ przez wydawców KONKURENCJĘ dla kontrolowanych i opłacanych źródeł "przecieków".
Co na ten temat myślicie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > Parlament i prezydent Francji zdają się zazdrościć władzom Chin, Korei Północnej czy> Chinom poczucia absolutnej władzy nad obywatelami, stąd pomysły takie jak> ten. Ci można odpowiedzieć . . .  Trzeba dążyć do największych  , a jakby na to nie patrzeć ponad 1/5 to Chińczycy  > Wiadomo, że z Internetu można ściągnąć zripowane albumy audio, filmy, gry, programy użytkowe.> Co i raz w mediach pojawiają się informacje o akcjach policyjnych wymierzonych we właścicieli> serwisów P2P (np. thepiratebay.org) czy studentów uploadujących w/w stuff na serwery typu> rapidshare.com.> No i OK - nie wolno rozpowszechniać treści chronionych prawem autorskim. I zawsze mnie zastanawia, kto pierwszy to puścił w "lewy" obrót, jak nawet jeszcze premiery nigdzie nie było? Ten szary obywatel co go Niebiescy złapali, tylko skąd on to mógł wziąć, skoro jeszcze tego nigdzie kupić nie można. > PYTANIE:> Dlaczego nie słychać o ściganiu i karaniu pierwotnych źródeł przecieków?> Dlaczego nigdy nie pojawiają się informacje o dochodzeniach, których celem jest znalezienie> winnego opublikowania w Internecie filmu DVDSCR?> Dlaczego nigdy nie słychać o ściganiu osoby odpowiedzialnej za internetową publikację albumu> muzycznego w formacie mp3 zripowanego z "taśmy matki?"> Dlaczego nigdy nie dowiadujemy się, że taki np. Microsoft podjął działania w celu> wyjaśnienia skąd w sieci wzięła się przedpremierowa wersja MS Office?> Dlaczego nigdy nie napotykamy na oświadczenie takiego np. EA, że wszczęli dochodzenie w> sprawie obecności w Internecie ich zabezpieczonej SECUROM-em gry w wersji pozbawionej tych> zabezpieczeń? A jak Ty sobie wyobrażasz, żeby sami siebie ścigali  ?? Mój rozóm tego sobie wyobrazić nie może (może za bardzo ograniczony), a może . .  > Mam wrażenie, że ściganie indywidualnych internautów wynika z tego, że [b]w swej masie stanowią> niepożądaną, bo nie kontrolowaną i NIEOPŁACANĄ przez wydawców KONKURENCJĘ dla kontrolowanych i> opłacanych źródeł "przecieków".> Co na ten temat myślicie? Jednostka jest niegroźna, nie będzie się intensywnie bronić, nie ma milionowego budżetu na adwokatów, pieniędzy na pismaków w gazetach i kasy na programy publicystyczne, w których się "krzyczy" jak to ludzie kradną ich własność intelektualną. Takiego szaraka można posadzić na 5lat tylko dlatego, że mu się zdażyło ściągnąć jedno MP3, bo chciał je w całości w domu odsłuchać bez potrzeby kupowania pozostałych 23 utworów za 50PLN.
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | >I zawsze mnie zastanawia, kto pierwszy to puścił w "lewy" obrót, jak nawet jeszcze premiery nigdzie nie było? Ten szary obywatel co go Niebiescy złapali, tylko skąd on to mógł wziąć, skoro jeszcze tego nigdzie kupić nie można.
Pracownik tłoczni płyt/ kurier wiozący płyty/ jedne z testerów/ jeden z hurtowników, którzy mają płyty kilka dni wcześniej, a może jeden z pracowników firmy postanowił dać prezent swojemu dziecku kilka dni wcześniej a to pochwaliło się kolegom... wymieniać można bardzo długo bo możliwości jest bardzo dużo.
|
|
1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Myślę, że w przypadku oprogramowania celem przymykania oka jest zarażanie oprogramowaniem pracowników przyszłych korporacyjnych klientów.
BSA poluje na bogatych - prawda?
|
|
| Autografka (10638 punktów) | STD (Spiskowa Teoria Dziejów). Mam nadzieję.
|
|
| Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:PYTANIE: Dlaczego nie słychać o ściganiu i karaniu pierwotnych źródeł przecieków? Bo znalezienie "źródła" w sieci jest w wielu przypadkach zbyt kosztowne i czasochłonne. A jak komuś zależy na anonimowości - prawie niemożliwe. Cytat:Dlaczego nigdy nie pojawiają się informacje o dochodzeniach, których celem jest znalezienie winnego opublikowania w Internecie filmu DVDSCR? Bo nie ma winnego Cytat: Dlaczego nigdy nie słychać o ściganiu osoby odpowiedzialnej za internetową publikację albumu muzycznego w formacie mp3 zripowanego z "taśmy matki?"
Niektórych "publikacji" nie da się ścigać, bo są nie noszą znamion czynu zabronionego. Cytat:Dlaczego nigdy nie dowiadujemy się, że taki np. Microsoft podjął działania w celu wyjaśnienia skąd w sieci wzięła się przedpremierowa wersja MS Office? Jeszcze by Cię spłoszyli... Cytat:Dlaczego nigdy nie napotykamy na oświadczenie takiego np. EA, że wszczęli dochodzenie w sprawie obecności w Internecie ich zabezpieczonej SECUROM-em gry w wersji pozbawionej tych zabezpieczeń? Bo dochodzenie może wszcząć policja, a nie jakaś firma. Cytat:Mam wrażenie, że ściganie indywidualnych internautów wynika z tego, że [b]w swej masie stanowią niepożądaną, bo nie kontrolowaną i NIEOPŁACANĄ przez wydawców KONKURENCJĘ dla kontrolowanych i opłacanych źródeł "przecieków". Co na ten temat myślicie? Czasem tak (Micro$oft), a czasem nie ma jak - internet to duże miejsce które wciąż się zmienia, a jak ktoś wie jak się chować to znalezienie Go jest mało prawdopodobne. Poza tym przepisy i ich egzekwowanie różnią się w realu - czasem firma może znaleźć źródło, poinformować policję danego państwa i czekać aż komuś zachce się przeczytać ich papiery... Obij paszczę Bardzozłemu
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Bo znalezienie "źródła" w sieci jest w wielu przypadkach zbyt kosztowne i czasochłonne. A jak komuś zależy na anonimowości - prawie niemożliwe.Nie chodzi o źródła rozpowszechniania, ale o źródła posiadające dostęp do fizycznych nośników danych.> Dlaczego nigdy nie pojawiają się informacje o dochodzeniach, których celem jest znalezienie winnego opublikowania w Internecie filmu DVDSCR?> Bo nie ma winnego Bo nie szuka się winnego?> Dlaczego nigdy nie słychać o ściganiu osoby odpowiedzialnej za internetową publikację albumu muzycznego w formacie mp3 zripowanego z "taśmy matki?"[/cytat]> Niektórych "publikacji" nie da się ścigać, bo są nie noszą znamion czynu zabronionego.Powtarzam - nie chodzi o szukanie "paserów", ale o szukanie złodziei lub tych, którzy udostępniają fizyczny nośnik do skopiowania.> Dlaczego nigdy nie dowiadujemy się, że taki np. Microsoft podjął działania w celu wyjaśnienia skąd w sieci wzięła się przedpremierowa wersja MS Office?> Jeszcze by Cię spłoszyli...Co chciałeś powiedzieć?> Dlaczego nigdy nie napotykamy na oświadczenie takiego np. EA, że wszczęli dochodzenie w sprawie obecności w Internecie ich zabezpieczonej SECUROM-em gry w wersji pozbawionej tych zabezpieczeń?> Bo dochodzenie może wszcząć policja, a nie jakaś firma.Chyba żartujesz. W takich przypadkach policja nie podejmie żadnych działań bez zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
Reszty nie komentuję, bo to jakieś fantazje.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 1 na 1 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:Nie chodzi o źródła rozpowszechniania, ale o źródła posiadające dostęp do fizycznych nośników danych. Znaczy jak - śledztwo wśród tych którzy kupili jedna z miliona kopii filmu na DVD? I wśród klientów wypożyczalni na całym świecie? Jakoś tego nie widzę. Cytat:> Bo nie ma winnego Bo nie szuka się winnego?Nie ma winnego - bo samo umieszczenie kopii na własny użytek na serwerze nie jest przestępstwem, a, że ktoś ją znalazł, pobrał i jeszcze innym linki podesłał... Cytat:>Niektórych "publikacji" nie da się ścigać, bo są nie noszą znamion czynu zabronionego. Powtarzam - nie chodzi o szukanie "paserów", ale o szukanie złodziei lub tych, którzy udostępniają fizyczny nośnik do skopiowania. Samo kopiowanie nie jest przestępstwem i nie może być ścigane. Cytat:Co chciałeś powiedzieć? To co powiedziałem Cytat:Chyba żartujesz. W takich przypadkach policja nie podejmie żadnych działań bez zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. No i pewnie podejmuje - tyle, że zgłoszenie czegokolwiek to sprawa między firmą i policją, a żadna wytwórnia nie będzie się chwaliła, że zgłosiła coś na policję, ale winnych nie udało się znaleźć... Cytat:Reszty nie komentuję, bo to jakieś fantazje.  Obij paszczę Bardzozłemu
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Z mojej strony to koniec rozmowy, bo albo udajesz, że nie rozumiesz o co mi chodzi, albo faktycznie nie rozumiesz. W obu przypadkach szkoda mojego czasu na kolejne tłumaczenia.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | |  | | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat:> Z mojej strony to koniec rozmowy, bo albo udajesz, że nie rozumiesz o co mi chodzi, albo faktycznie nie rozumiesz. W obu przypadkach szkoda mojego czasu na kolejne tłumaczenia.
Gdybym rozumiał - tłumaczenia też nie byłyby potrzebne. Wychodzi na to, że rozmowa mogła się zakończyć tylko w taki sposób.  Obij paszczę Bardzozłemu
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|