 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-12-2010 20:09 | ssplayer (706 punktów) | "Oszczędne Państwo"
1 na 1 | Witam Nasi kochani posłowie z marszałkiem Schetyną na czele znów wymyślili jak wyrolować Polaków. Niedawno premier Tusk podnosił VAT tłumacząc się dużym deficytem w budżecie. A oto jak wyglądają oszczędności w naszym państwie: wiadomosci(*)wiecej_na_biura_poselskie.htmlJeszcze niedawno prezydent Komorowski uczestniczył w spotkaniu dot. tego, iż w Polsce mamy "zaledwie" 2mln osób żyjących w skrajnym ubóstwie (czyli jakieś 5% polaków) ważne jest tu słowo "skrajnie" - bo ile jest po prostu "ubogich" nie chcę nawet zgadywać. Po tym na co pozwala, jego uczestnictwo w owym spotkaniu uważam za zwykły żart. W końcu Tusk, Schetyna i Komorowski wywodzą się z jednej partii (tak wiem, prezydent składa legitymacje...) A tu kolejny przykład jak państwo pomaga wyjść z ubóstwa... katowice.g(*)1,MOPS_chce_wychowac_tate.htmlJestem ciekaw waszej opinii na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 6 | stilgar (7322 punktów) | > Witam> Nasi kochani posłowie z marszałkiem Schetyną na czele znów wymyślili> jak wyrolować Polaków.Jakaż ta Polska to bogaty kraj. Tak nas rolują i okradają i dalej jest tyle do wyrolowania i ukradzenia... > Niedawno premier Tusk podnosił VAT tłumacząc się dużym deficytem w budżecie.Ależ wielka podwyżka, 1%, też mi problem. Ostatnio UPC mnie informowało, że przez to internet mi podrożeje o... 68 gr. KATASTROFA. > A tu kolejny przykład jak państwo pomaga wyjść z ubóstwa...> katowice.g(*)1,MOPS_chce_wychowac_tate.html> Jestem ciekaw waszej opinii na ten temat.Współczuje temu panu z całego serca, ale uważam, że powinien być wdzięczny, że w ogóle cokolwiek dostaje, skąd pomysł, że obowiązkiem państwa jest utrzymywanie i finansowanie wszystkich z problemami. To ludzie powinno sobie sami pomagać, a nie zwalać wszystko na wielką, biurokratyczną machinę, w której większość włożonych pieniędzy gdzieś zniknie po drodze, zanim dojdzie do miejsca przeznaczenia. Gdyby każdy biedny znalazł sobie kogoś, kto mu pomoże z tej biedy wyjść, pomyśl ile pieniędzy można by w efekcie zaoszczędzić. Może zamiast takich MOPSów należałoby wprowadzić taką właśnie instytucję pomocy - bogaty człowiek dostaje ulgę podatkową jeśli wspomaga biednych (jakaś wariacja na temat "1% podatku").
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >skąd pomysł, że obowiązkiem państwa jest utrzymywanie i finansowanie wszystkich z problemami.
A skąd pomysł, że powinno tuczyć cwaniaków?
>To ludzie powinno sobie sami pomagać...
Począwszy od tego, że powinni przychodzić na świat bez rodziców. Indywidualizm, o którym prawi liberalizm, jest równie fałszywy, jak fałszywa była teoria samorództwa.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | ssplayer (706 punktów) | @Stilgar
Mi chodzi o to, że są zwiększane podatki co jest tłumaczone deficytem, a jednocześnie posłowie dostają kolejne pieniądze do zmarnowanie. Przykład osoby z kolejnego, przytoczonego artykułu możesz zmienić na co tylko chcesz.
460*500zł=230 000zł 230 000*12= 2 760 000zł~= 3mln zł/rok
Taką kwotę, nie ukrywam, znikomą w skali państwa, wolałbym przeznaczyć na wyposażenie w pomoce kilku szkół.
Przykładowo: Dyrektor mojego tech.chem. musiał prosić starostwo o to, aby jednorazowo dano szkole 200zł więcej, ponieważ trzeba było naprawić ksero... ksero do tej pory nie działa...
|
|
| |  | 9 na 9 | stilgar (7322 punktów) | > @Stilgar> Mi chodzi o to, że są zwiększane podatki co jest tłumaczone deficytem, a jednocześnie posłowie dostają kolejne pieniądze do zmarnowanie.I to jest właśnie ta machina o której pisałem. Jeśli pozwala się ludziom uchwalać własny budżet to wychodzą potem takie podwyżki dla siebie w pierwszej kolejności. Wziąłbyś nieznajomych ludzi z ulicy do pilnowania swojego skarbca? A tak mniej więcej wyglądają wybory  I nie ma tu znaczenia wielkiego, KOGO się wybierze, i tak znajdą sie tacy, co będą kradli. Dlatego, wiedząc to, należy dążyć do tego, żeby nie mieli okazji kraść - czyli zmniejszać liczbę instytucji przez które pieniądze przechodzą.
|
|
| |  | 6 na 6 | jkl; (5859 punktów) | >>Mi chodzi o to, że są zwiększane podatki co jest tłumaczone deficytem, a jednocześnie posłowie dostają kolejne pieniądze do zmarnowanie.
>460*500zł=230 000zł >230 000*12= 2 760 000zł~= 3mln zł/rok >Taką kwotę, nie ukrywam, znikomą w skali państwa, wolałbym przeznaczyć na wyposażenie >w pomoce kilku szkół.
No właśnie- znikomą. 3mln zł dla posłów (biur poselskich, więc i ich pracowników) ludzi wkurza, a 400mln wywalonych w nierentowne kopalnie jakoś nie. Więcej w tym myśleniu zawiści niż troski o gospodarkę.
|
|
 | 7 na 7 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ależ wielka podwyżka, 1%, też mi problem. Ostatnio UPC mnie informowało, że przez to internet mi podrożeje o... 68 gr. KATASTROFA. Możesz się mocno zdziwić, jeśli pomyślisz o KOSZTACH zmiany VAT-u.
Kto poniesie koszty wprowadzenia zmian w systemach komputerowych, w kasach fiskalnych, w nalepkach cenowych na produktach, w karteczkach z cenami w sklepach, w fakturach, paragonach?
Myślisz, że to nie będziesz ty? Toś naiwny i bezmyślny.
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
|  | 2 na 2 | telpeloth (54 punktów) | >>Ależ wielka podwyżka, 1%, też mi problem. Ostatnio UPC mnie informowało, że przez to internet mi podrożeje o... 68 gr. KATASTROFA. >Możesz się mocno zdziwić, jeśli pomyślisz o KOSZTACH zmiany VAT-u. >Kto poniesie koszty wprowadzenia zmian w systemach komputerowych, w kasach fiskalnych, w nalepkach cenowych na produktach, w karteczkach z cenami w sklepach, w fakturach, paragonach?
Ja jeszcze tylko przypomnę, że podatek nie wzrasta o 1% a o jeden punkt procentowy. W naszym wypadku podatek wzrasta o 4.5%
|
|
|  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>Ależ wielka podwyżka, 1%, też mi problem. Ostatnio UPC mnie informowało, że przez to internet mi podrożeje o... 68 gr. KATASTROFA. >Możesz się mocno zdziwić, jeśli pomyślisz o KOSZTACH zmiany VAT-u.
Ok, pomyślmy o nich.
>Kto poniesie koszty wprowadzenia zmian w systemach komputerowych
Myślisz, że w systemach komputerowych jest na sztywno wpisane "cena_brutto = cena_netto*1.22;" ? Zmiana stawek to kwestia wejście do ustawień i zmiany jednej liczby na drugą.
>, w kasach fiskalnych Jak wyżej. >, w nalepkach cenowych na produktach,
Tak, bo jak ludzie nakleili nalepki w 1998, to one tam są do dzisiaj. Przecież sklepy zmieniają ceny wiele razy w roku, jedna zmiana mniej czy więcej, żadna różnica.
> w karteczkach z cenami w sklepach, Jak wyżej. >w fakturach, paragonach? Powtarzasz się - faktury są generowane przez systemy komputerowe a paragony przez drukarki/kasy fiskalne.
No, chyba, że ktoś korzysta z bloczków faktur, które wypełnia długopisem, wtedy będzie musiał wydać kilka złotych na nowe bloczki...
>Myślisz, że to nie będziesz ty? Toś naiwny i bezmyślny.
Myślę, że w wielu wypadkach koszt tego spadnie na sprzedawcę. Jeśli teraz cena produktu wynosi "ładne" 59.99 to ktoś zamieni to na "brzydkie" 60.48 ? Myślę, że raczej przeboleje te 49 groszy i zostawi starą cenę produktu.
Myślisz, że firmy każdy swój wydatek przerzucają na klientów?
|
|
| |  | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
>Myślę, że w wielu wypadkach koszt tego spadnie na sprzedawcę. Jeśli teraz cena produktu wynosi "ładne" 59.99 to ktoś zamieni to na "brzydkie" 60.48 ? Nie sądzę - te kilkanaście groszy na każdym produkcie to dla przedsiębiorcy sporo forsy w ujęciu miesięcznym. Zmieni raczej ceny części produktów na równie "ładne" 60.99, ewentualnie nie podniesie pensji pracownikom (a inflacja zrobi resztę) lub podniesie ceny niektórych produktów nie ruszając innych. Możliwości jest wiele.
>Myślisz, że firmy każdy swój wydatek przerzucają na klientów? Rzeczywiście, tak może być tylko przy popycie zupełnie nieelastycznym względem ceny. Faktycznie jednak ciężary mimo wszystko są przenoszone w większości na klientów, szczególnie jeśli opodatkowana jest cała branża, więc wyłączony jest tzw. efekt substytucyjny.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) |
> Nie sądzę - te kilkanaście groszy na każdym produkcie to dla przedsiębiorcy sporo forsy w ujęciu miesięcznym.To prawda, chociaż to zależy jeszcze od innych czynników, takich jak marża itp. ( jeśli sprzedawca na produkcie kosztującym 59.99 zarabia 60 groszy to mu sie to na pewno przestanie opłacać...) > Zmieni raczej ceny części produktów na równie "ładne" 60.99,60.99 nie jest "ładne" - 59 dla wielu ludzi wygląda jak "50 z groszami",a 60 to "dużo więcej"  > ewentualnie nie podniesie pensji pracownikom (a inflacja zrobi resztę) lub podniesie ceny niektórych produktów nie ruszając innych. Możliwości jest wiele.Dlaczego niepodniesienie pensji pracownikom miałoby napędzać inflację? > >Myślisz, że firmy każdy swój wydatek przerzucają na klientów?> Rzeczywiście, tak może być tylko przy popycie zupełnie nieelastycznym względem ceny. Faktycznie jednak ciężary mimo wszystko są przenoszone w większości na klientów, szczególnie jeśli opodatkowana jest cała branża, więc wyłączony jest tzw. efekt substytucyjny.Tu jeszcze zależy od tego, co to za produkt. Jeśli mowa o dobrach luksusowych, to jeśli klient nie znajdzie korzystnej cenowo oferty może w ogóle zrezygnować z kupna czegoś takiego.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
>Dlaczego niepodniesienie pensji pracownikom miałoby napędzać inflację? Miałem na myśli to, że kiedy mamy inflację (a mamy cały czas te 2-2,5%) wstrzymanie podwyżek dla pracowników oznacza de facto obniżkę ich wynagrodzenia - ceny idą w górę a ich pensja nie.
Pozdrawiam
|
|
| |  | | salek (4701 punktów) | > Myślisz, że w systemach komputerowych jest na sztywno wpisane "cena_brutto = cena_netto*1.22;" ? Zmiana stawek to kwestia wejście do ustawień i zmiany jednej liczby na drugą.W niektórych, konfigurowalnych rozwiązaniach - być może. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby w tych najprostszych, najtańszych i najpowszechniejszych rozwiązaniach (np. kasy fiskalne) raczej stosowano wpisywanie pewnych podstawowych ustawień (np. listę stawek) właśnie na sztywno. W trochę bardziej skomplikowanych - być może są jakieś możliwości konfiguracji. Jednak rzadko są to zwykle mechanizmy dostępne ot tak sobie (przynajmniej w wypadku urządzeń typu kasa fiskalna) - czyli żeby coś poprawić potrzeba serwisanta. Tylko czy podatnicy mają prawo zmieniać dowolnie ustawiania w kasach fiskalnych? O ile mi wiadomo - nie. Potrzeba zatem nie pierwszego lepszego serwisanta, ale takiego z uprawnieniami. > No, chyba, że ktoś korzysta z bloczków faktur, które wypełnia długopisem, wtedy będzie musiał wydać kilka złotych na nowe bloczki...Kilka złotych * kilka milionów bloczków... > >Myślisz, że to nie będziesz ty? Toś naiwny i bezmyślny.[/color]> Myślę, że w wielu wypadkach koszt tego spadnie na sprzedawcę. Jeśli teraz cena produktu wynosi "ładne" 59.99 to ktoś zamieni to na "brzydkie" 60.48 ? Myślę, że raczej przeboleje te 49 groszy i zostawi starą cenę produktu. Myślę że ustawi nową lepszą cenę 60.99. Albo wręcz 69.99. > Myślisz, że firmy każdy swój wydatek przerzucają na klientów? Myślę że tak. Firmę prowadzi się, by zarabiać, a 49 groszy w wypadku marketu to może być spory kawałek zarobku.
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | > >Myślisz, że w systemach komputerowych jest na sztywno wpisane "cena_brutto = cena_netto*1.22;" ? Zmiana stawek to kwestia wejście do ustawień i zmiany jednej liczby na drugą.> W niektórych, konfigurowalnych rozwiązaniach - być może. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby w tych najprostszych, najtańszych i najpowszechniejszych rozwiązaniach (np. kasy fiskalne) raczej stosowano wpisywanie pewnych podstawowych ustawień (np. listę stawek) właśnie na sztywno.Przecież stawki sie zmieniają co jakiś czas, to nie jest pierwsza zmiana... > Kilka złotych * kilka milionów bloczków...Które i tak byłyby kupione, co najwyżej miesiąc później... > Myślę że ustawi nową lepszą cenę 60.99. Albo wręcz 69.99.> >Myślisz, że firmy każdy swój wydatek przerzucają na klientów?>  > Myślę że tak. Firmę prowadzi się, by zarabiać, a 49 groszy w wypadku marketu to może być spory kawałek zarobku.Problem jest taki, że przy przerzucaniu kosztów na klientów, albo wprowadzaniu "nowych lepszych cen" można klienta odstraszyć w ogóle od zakupu. I zamiast lekko mniejszego zysku w ogóle go stracić.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >>>Myślisz, że w systemach komputerowych jest na sztywno wpisane "cena_brutto = cena_netto*1.22;" ? Zmiana stawek to kwestia wejście do ustawień i zmiany jednej liczby na drugą. >>W niektórych, konfigurowalnych rozwiązaniach - być może. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby w tych najprostszych, najtańszych i najpowszechniejszych rozwiązaniach (np. kasy fiskalne) raczej stosowano wpisywanie pewnych podstawowych ustawień (np. listę stawek) właśnie na sztywno. >Przecież stawki sie zmieniają co jakiś czas, to nie jest pierwsza zmiana... Zmiana kategorii opodatkowania na inną (np. z kat.22% na kat.7%) - zgoda; nie pamiętam jednak, żeby zmieniała się wysokość stawki w kategorii. Pamiętasz jakiś przykład?
>>Kilka złotych * kilka milionów bloczków... >Które i tak byłyby kupione, co najwyżej miesiąc później... Tym razem wszystkie kupione i niewykorzystane bloczki pójdą do kosza. Zwykle to nie tak działało.
>>Myślę że tak. Firmę prowadzi się, by zarabiać, a 49 groszy w wypadku marketu to może być spory kawałek zarobku. >Problem jest taki, że przy przerzucaniu kosztów na klientów, albo wprowadzaniu "nowych lepszych cen" można klienta odstraszyć w ogóle od zakupu. I zamiast lekko mniejszego zysku w ogóle go stracić. > Gdyby tak zrobiła jedna firma - ok, zgoda. Ale tu mamy przypadek, gdy podobne rozwiązanie zastosują wszyscy; w końcu mało kto zdecyduje się zarabiać mniej niż przed podwyżką.. zwłaszcza, że to taka wygodna wymówka.
|
|
| |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>No, chyba, że ktoś korzysta z bloczków faktur, które wypełnia długopisem, wtedy będzie musiał wydać kilka złotych na nowe bloczki...
W fakturach wypełnianych długopisem wysokość stawki vat wpisuje się ręcznie.
|
|
|  | | konserwatysta2 (954 punktów) | Poza tym 1% VAT, to kwota która pomniejszy wolny obrót pieniądza na rynku, a to dość sporo.
|
|
| |  | | pyton357 (125 punktów) | >Poza tym 1% VAT, to kwota która pomniejszy wolny obrót pieniądza na rynku, a to dość sporo.
Gdyby z tym "rewelacyjnym" pomysłem, wprowadzono zakaz podnoszenia cen detalicznych, to jestem za, bo i tak już prawie 80% cen detaliczych stanowią podatki.
|
|
| | |  | | konserwatysta2 (954 punktów) | Nie można zakazać podnosić cen. Sam jestem sprzedawcą i akurat cen detalicznych nie zmieniłem, tylko ceny netto. Mniej pieniędzy zostanie mi na dalszy obrót. Nie ma aż takiego znaczenia komu to państwo zabierze pieniądze. Chodzi o to, aby pieniądz był w ciągłym obrocie.
|
|
| | | |  | | pyton357 (125 punktów) | >Nie można zakazać podnosić cen. >Sam jestem sprzedawcą i akurat cen detalicznych nie zmieniłem, tylko ceny netto. Mniej pieniędzy zostanie mi na dalszy obrót. >Nie ma aż takiego znaczenia komu to państwo zabierze pieniądze. Chodzi o to, aby pieniądz był w ciągłym obrocie.
Ja mogę zrozumieć, ustalanie cen przez sprzedawcę, obejmujących wszystkie koszty operacyjne, i na rozwój, ale nigdy nie zrozumiem podwójnego opodatkowania dochodów obywateli. Bo po pierwsze płacą podatek od dochodów własnych, a po drugie pokrywają te same podatki zawierane w cenach produktów i usług, w rezultacie mamy paradoks, żaden prosperujący przedsiębiorca nie płaci ani grosza podatku od własnych dochodów, a jedynie oddaje część zysku. To jest też czynnikiem inflacyjnym, bo generuje sumy podatkowe nie mające pokrycia w obrocie gospodarczym. Maleje zdolność do utrzymania rotacji obrotu gotówkowego, po prostu ubywa pieniądza na kolejne zakupy.
|
|
 | 1 na 1 | pyton357 (125 punktów) |
>... uważam, że powinien być wdzięczny, że w ogóle cokolwiek dostaje, Ciekawe, a jakby odwrócić problem, czy to przypadkiem nie państwo powinno być wdzięczne obywatelowi za to że opłaca jego wybryki, ponosi ciężary kosztów i długów zaciąganych w "jego imieniu, i nie na swoje potrzeby" a odbywa się to bez jego zgody, i akceptacji. że płaci za surowce które są jego współwłasnością - powinien otrzymać dywidendę za obrót tymi surowcami przez "tzw,państwo",
>...skąd pomysł, że obowiązkiem państwa jest utrzymywanie i finansowanie wszystkich z >problemami. Ano stąd, że po pierwsze jest obywatelem tego państwa, po drugie jest współwłaścicielem całego majątku w tym państwie (choć wmawia mu się coś przeciwnego), także uczestniczył w tworzeniu tego majątku (pracował gdy mógł). Po trzecie wychowuje samotnie młode pokolenie, które powinno pomagać w utrzymaniu go na starość gdy, nie będzie w stanie sam sobie poradzić.
> Gdyby każdy biedny znalazł sobie kogoś, kto mu pomoże z tej biedy wyjść,...ile pieniędzy można by w efekcie zaoszczędzić. Gdyby każdy "biedny" wiedział że jest współwłaścicielem=kapitalistą" wszystkich zasobów, dostępnych na rynku togo państwa, nie musiałby szukać żadnego sponsora. A słowo bieda materialna zniknęłoby na zawsze z naszego słownika. Ale do tego potrzeba wzbudzenia świadomości (współwłaściciela=udziałowca=kapitalisty) u wszystkich obywateli tego obecnego "pseudo-państwa".
|
|
|  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Ciekawe, a jakby odwrócić problem, czy to przypadkiem nie państwo powinno być wdzięczne obywatelowi za to że opłaca jego wybryki, ponosi ciężary kosztów i długów zaciąganych w "jego imieniu, i nie na swoje potrzeby" a odbywa się to bez jego zgody, i akceptacji. Problem w tym, że państwo zamieszkuje nie jeden obywatel, tylko wielu o sprzecznych czasem interesach. Na przykład grupy zawodowe którym płaci budżet, chciałyby wyciągać z niego jak najwięcej, o czym przypominają od czasu do czasu podczas stosownej demonstracji. Ci zaś, którzy głównie do budżetu dokładają, życzą sobie obniżenia wydatków, a pośrednio sum jakie są wyciągane z ich kieszeni. Jak to mówią, jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził...
>Że płaci za surowce które są jego współwłasnością - powinien otrzymać dywidendę za obrót tymi surowcami przez "tzw,państwo", Nikt Ci nie broni ukopać sobie trochę węgla.
>>...skąd pomysł, że obowiązkiem państwa jest utrzymywanie i finansowanie wszystkich z >problemami. >Ano stąd, że po pierwsze jest obywatelem tego państwa, po drugie jest współwłaścicielem całego majątku w tym państwie (choć wmawia mu się coś przeciwnego), Nie całego- tylko państwowego. >także uczestniczył w tworzeniu tego majątku jak wyżej >Po trzecie wychowuje samotnie młode pokolenie, które powinno pomagać w utrzymaniu go na starość gdy, nie będzie w stanie sam sobie poradzić. Na pewno jest korzystne dla państwa inwestowanie w młode pokolenie, ale wolałabym, by oznaczało to budowę żłobków, świetlic lub stypendia dla uczniów, a nie zasiłki dla chronicznie bezrobotnego ojca dwanaściorga dzieci.
>Gdyby każdy "biedny" wiedział że jest współwłaścicielem=kapitalistą" wszystkich zasobów, dostępnych na rynku togo państwa, nie musiałby szukać żadnego sponsora. A słowo bieda materialna zniknęłoby na zawsze z naszego słownika. Ale do tego potrzeba wzbudzenia świadomości (współwłaściciela=udziałowca=kapitalisty) u wszystkich obywateli tego obecnego "pseudo-państwa". Jak świadomość współwaścicielstwa miałaby zwalczyć biedę? Obawiam się, że co najwyżej wzrosłaby częstotliwość wynoszenia z urzędów długopisów.
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | >>>.. Że płaci za surowce które są jego współwłasnością - powinien otrzymać dywidendę za obrót tymi surowcami przez "tzw,państwo", >Nikt Ci nie broni ukopać sobie trochę węgla. Chyba nieprawda. To co leży zbyt głęboko (u 'nas' to bodaj 30 cm) nie jest własnością obywatela. Nawet studni nie można sobie bez pozwolenia wykopać. >>>.. po pierwsze jest obywatelem tego państwa, po drugie jest współwłaścicielem całego majątku w tym państwie (choć wmawia mu się coś przeciwnego), >Nie całego- tylko państwowego. To są miejsca eksterytorialne (zagraniczne) w państwie?
|
|
| | |  | | jkl; (5859 punktów) | >>Nikt Ci nie broni ukopać sobie trochę węgla. >Chyba nieprawda. To co leży zbyt głęboko (u 'nas' to bodaj 30 cm) nie jest własnością obywatela. Nawet studni nie można sobie bez pozwolenia wykopać. Myślę, ze górników z biedaszybów nikt nie ściga z powodu kradzieży państwowego majątku (choć może podpadają pod inne paragrafy). W przypadku studni też pozwolenie potrzebne jest na samą konstrukcję, a nie na surowiec, który jest darmo.
>>>>.. po pierwsze jest obywatelem tego państwa, po drugie jest współwłaścicielem całego majątku w tym państwie (choć wmawia mu się coś przeciwnego), >>Nie całego- tylko państwowego. >To są miejsca eksterytorialne (zagraniczne) w państwie? Tak, ambasady. Ale chodziło mi o to, że część majątku jest prywatna i raczej "każdy obywatel" nie powinien się poczuwać do bycia współwłaścicielem tej części. Inna rzecz, że ten majątek jest opodatkowany, więc koniec końców coś tam z tego "każdemu obywatelowi" skapnie.
|
|
| | | |  | | pyton357 (125 punktów) |
>>>>>.. po pierwsze jest obywatelem tego państwa, po drugie jest współwłaścicielem całego majątku w tym państwie (choć wmawia mu się coś przeciwnego), >Ale chodziło mi o to, że część majątku jest prywatna i raczej "każdy obywatel" nie powinien się poczuwać do bycia współwłaścicielem tej części.
Nie mam nic przeciwko własności prywatnej, jednak jej składniki pochodzą z wspólnego państwowego majątku. Pisząc zaś o współwłasności mam na myśli, surowce naturalne i ich eksploatację. Np. dom wszystkie jego elementy pochodzą z zasobów naturalnych państwa, a dopiero ich pozyskanie i przetworzenie, i konsumpcja - np.: praca, narzędzia, sprzęt, budynki produkcyjne, budynki mieszkalne - stanowi wartość dodaną (prywatną).
>Inna rzecz, że ten majątek jest opodatkowany, więc koniec końców coś tam z tego "każdemu obywatelowi" skapnie.
Podatki nigdy nie były i nie będą dochodem obywatela, są raczej kosztem i niewiele mają wspólnego z pokrywaniem celów osobistych przeciętnego obywatela. Większość jest wydawana na pokrycie "zadłużenia" wobec banków, administracji, polityków, itp. źródeł kosztów "organizacji bezużyteczności publicznej".
|
|
| |  | | pyton357 (125 punktów) |
>Problem w tym, że państwo zamieszkuje nie jeden obywatel, tylko wielu o sprzecznych czasem interesach. Na przykład grupy zawodowe którym płaci budżet, chciałyby wyciągać z niego jak najwięcej, o czym przypominają od czasu do czasu podczas stosownej demonstracji. Jak to mówią, jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził... Coś w tym jest, zwłaszcza że pokutują stereotypy zachowań marionetkowych tłumu.
>Nie całego- tylko państwowego. Czyli że państwo to kapitaliści i posiadacze, oraz reszta hołoty(państwo)? Gdzieś już słyszałem powiedzonko; nasze kamienice (posiadacze) wasze ulice(państwo/pospólstwo).
>Jak świadomość współwłaściciela miałaby zwalczyć biedę? Przez udział w obrocie zasobami naturalnymi (dywidendę), na początek o wartości trzech podstawowych potrzeb fizjologicznych(jedzenie, ubranie, mieszkanie). Ktoś wyliczył że na dzień dzisiejszy byłaby to kwota 800-900.-/głowę. Przez likwidację niektórych mechanizmów systemu finansowego, i podatków - ale to zupełnie inny temat.
|
|
6 na 6 | lukaszewicz (5674 punktów) | |
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > > A tu oferty pracy dla pana Dybusa:> jooble.com(*)cy-pl/rgn-Sosnowiec/kw-tynkarzI on nie może znaleźć pracy? Ciekawe...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | | pyton357 (125 punktów) | > >>A tu oferty pracy dla pana Dybusa:> >jooble.com(*)cy-pl/rgn-Sosnowiec/kw-tynkarz> I on nie może znaleźć pracy? Ciekawe...Gratuluję poczucia "czarnego humoru", czy komuś z was przyszło do głowy że ten człowiek może nie mieć komputera i dostępu do internetu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Gratuluję poczucia "czarnego humoru", czy komuś z was przyszło do głowy że ten człowiek może nie mieć komputera i dostępu do internetu.Przyszło. Istnieje taki wynalazek, jak kafejka internetowa. Ponadto istnieją gazety, w których drukowane są ogłoszenia. Niektóre są nawet wyłącznie ogłoszeniom poświęcone. Na przykład w moim makroregionie jest taka, na Śląsku pewnie inna albo i kilka. Dla chcącego nic trudnego.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | pyton357 (125 punktów) |
> Przyszło. Istnieje taki wynalazek, jak kafejka internetowa. Ponadto istnieją gazety, w których drukowane są ogłoszenia. Niektóre są nawet wyłącznie ogłoszeniom poświęcone. Na przykład w moim makroregionie jest taka, na Śląsku pewnie inna albo i kilka. Dla chcącego nic trudnego.Z doświadczenia wiem że, taki sposób poszukiwania pracy, niestety nie gwarantuje otrzymania żadnej pracy. A odpowiadanie na nie i wysyłanie jakichkolwiek dokumentów z danymi osobistymi jest dość ryzykowne, zwłaszcza w kafejkach internetowych.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Z doświadczenia wiem że, taki sposób poszukiwania pracy, niestety nie gwarantuje otrzymania żadnej pracy. A odpowiadanie na nie i wysyłanie jakichkolwiek dokumentów z danymi osobistymi jest dość ryzykowne, zwłaszcza w kafejkach internetowych. Ja nie mówię o szukaniu pracy przez internet łącznie z wysyłaniem danych osobowych, tylko o wyszukiwaniu ofert w internecie. Z internetu spisuje się adres i telefon, a następnie dzwoni bądź fatyguje się osobiście. Metoda skuteczna jeśli nie za pierwszym czy trzecim, to za dziesiątym razem. Z doświadczenia wielu osób w moim otoczeniu wiem, że kto naprawdę chce znaleźć pracę, ten znajdzie - o ile osoba z wykształceniem podstawowym i kursami zawodowymi nie zechce na przykład zostać redaktorem naczelnym w dużym wydawnictwie albo sędzią Sądu Najwyższego... Natomiast temu, kto woli być na garnuszku państwa zawsze jakaś falbanka przeszkodzi.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | ssplayer (706 punktów) |
> Mylą Ci się kompetencje urzędów.Możliwe, proszę o wybaczenie
|
|
| Manian (950 punktów) | >Niedawno premier Tusk podnosił VAT tłumacząc się dużym deficytem w budżecie. Tusk to kłamca, tak samo jak Komorowski, miało nie być podnoszenia podatków, wojska miały wyjść z Afganistanu w 2011, ale przecież PO myśli, że naród to idioci >Jeszcze niedawno prezydent Komorowski uczestniczył w spotkaniu dot. tego, iż w Polsce mamy "zaledwie" 2mln osób żyjących w skrajnym ubóstwie >ważne jest tu słowo "skrajnie" >- bo ile jest po prostu "ubogich" nie chcę nawet zgadywać. No właśnie oni się zajmują zbieraniem statystyk, i znów kolejne pieniądze wyborców idą na badania. >(tak wiem, prezydent składa legitymacje...) Lech Kaczyński też złożył legitymację i czy przestał być "Pisowcem"?!
Według mnie powinniśmy wyjść jak najprędzej z Afganistanu. Niedawno Janusz Palikot na swoim blogu pokazał ile nas kosztuje owa misja i co można kupić za tą sumę. Są to miliardy! W państwie, w którym kuleje szkolnictwo, a NFZ wręcz pełza, znajdują się pieniądze na "cudzą" wojnę. Skandal!
|
|
 | | ssplayer (706 punktów) |
> W państwie, w którym kuleje szkolnictwo, a NFZ wręcz pełza, znajdują się pieniądze na "cudzą" wojnę. Skandal!
Jako że jeszcze nie zakończyłem swojej edukacji, widzę na co dzień co się dzieje.
S.P. kl. 4 - Historia starożytnej Grecji i Rzymu Gimnazjum kl. 1 - To samo Technikum kl. 1 - to samo
Gdzie tu sens?
Technikum Chemiczne:
Humanistyczne (godz.): 12 Ścisłe (godz.): 17 Przydatne w dalszej edukacji: 12h Pominięte: WF'y, Religia/Etyka
Inne:
Religia - 2h/tydzień Biologia - 1h/tydzień
|
|
| Manian (950 punktów) | Dziś się dowiedziałem, że Polska kupiła śmigłowce, które będą wykorzystane w wojnie w Afganistanie. Ach te oszczędności rządu! Na drogi nie ma pieniędzy i są zamrażane inwestycje, ale po raz kolejny są pieniądze na wojsko. Wstyd mi w takich momentach, że jestem rodakiem Tuska.
|
|
 | | pyton357 (125 punktów) | > Dziś się dowiedziałem, że Polska kupiła śmigłowce, które będą wykorzystane w wojnie w Afganistanie. Ach te oszczędności rządu! Na drogi nie ma pieniędzy i są zamrażane inwestycje, ale po raz kolejny są pieniądze na wojsko. Wstyd mi w takich momentach, że jestem rodakiem Tuska.Agresor musi się zbroić, to wszak podstawa dobrego partnerstwa(do klepania po ramieniu) z mocarstwami . A w perspektywie, bliżej nieokreślonej, szansa na bezwizowe podróże jaśnie panującego prezydenta, do USA, i w końcu pozwolą mu albo nie zapolować na bizony albo cóś innego, w jakimś rezerwacie - o ile spełni kolejne warunki współpracy, w zawłaszczeniu świata przez pokojowe krucjaty USA  .
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > Agresor musi się zbroić, to wszak podstawa dobrego partnerstwa(do klepania po ramieniu) z mocarstwami . A w perspektywie, bliżej nieokreślonej, szansa na bezwizowe podróże jaśnie panującego prezydenta, do USA, i w końcu pozwolą mu albo nie zapolować na bizony albo cóś innego, w jakimś rezerwacie - o ile spełni kolejne warunki współpracy, w zawłaszczeniu świata przez pokojowe krucjaty USA .Polowanie? O ile pamiętam to aby przekup... to znaczy przekonać naszych rządzących do rozstrzygnięć wygodnych dla USA najczęściej zapraszano ich potem na lukratywne fuchy w rodzaju serii wykładów. Nawet takich co jak Miller mieli tylko partyjną maturę. Podsumowując: wysyłamy armię i kupujemy śmigłowce (najlepiej gdzieś ze złomowiska z USA) za pieniądze idące w setki milionów $$$, kilkunastu chłopców wraca do kraju w trumnach... po to żeby jeden albo drugi mógł zarobić jakieś 100 tysięcy $ na "wykładach". Cóż, podobno żeby załatwić sprawę w Trzecim Świecie trzeba zacząć od odpowiedniego prezentu dla kacyka. Ale przy stopie zwrotu z inwestycji rzędu 1000:1 nie warto oszczędzać.
|
|
| |  | | pyton357 (125 punktów) |
>Polowanie? O ile pamiętam to aby przekup... to znaczy przekonać naszych rządzących do rozstrzygnięć wygodnych dla USA najczęściej zapraszano ich potem na lukratywne fuchy w rodzaju serii wykładów. Nawet takich co jak Miller mieli tylko partyjną maturę. >Podsumowując: wysyłamy armię i kupujemy śmigłowce (najlepiej gdzieś ze złomowiska z USA) za pieniądze idące w setki milionów $$$, kilkunastu chłopców wraca do kraju w trumnach... po to żeby jeden albo drugi mógł zarobić jakieś 100 tysięcy $ na "wykładach". Cóż, podobno żeby załatwić sprawę w Trzecim Świecie trzeba zacząć od odpowiedniego prezentu dla kacyka. Ale przy stopie zwrotu z inwestycji rzędu 1000:1 nie warto oszczędzać.
Samo sedno, choć też w dużym skrócie.
|
|
1 na 1 | konserwatysta2 (954 punktów) | Polska jest aktualnie na takim etapie rozwoju, przy którym podatki powinny być jak najniższe. U nas ludzie myślą, że im więcej biednych tym większa powinna być pomoc państwa. Otóż powinno być odwrotnie. Gdyby 100% Polaków żyło w biedzie, to pomoc państwa powinna być zerowa. W przeciwnym razie ludzie nigdy z tej biedy nie wyjdą. Pieniędzy i tak zawsze będzie za mało, a fiskalizm zadusi rozwój gospodarki i pomnażanie kapitału przez obywateli.
Dopiero gdy zdecydowana większość żyje dostatnio i gospodarka jest odpowiednio rozwinięta, to można rozważyć pomoc biednym przez państwo, ale tylko chorym, niepełnosprawnym, sierotom i w innych rzeczywiście uzasadnionych przypadkach. Jak ktoś jest dajmy na to kompletnym leniem, to powinien być biedny, a nie tak jak np. w Szwecji, gdzie dostaje jakiś zasiłek. Ale gospodarkę Szwecji stać na takie fanaberie, a Polski nie stać.
Rządy PO rozbudowują państwo i nadal stosują typowo socjalistyczne rozwiązania. Podobnie z resztą jak SLD, czy PiS, chociaż za PiS-u przynajmniej podatki nieco spadły.
Od 2 lat płacimy odsetki od już zaciągniętych przez państwo kredytów w rocznej kwocie równej mniej więcej przychodom z CIT (lub 700 km autostrad jak kto woli). To oczywiście dalej zwiększa deficyt budżetowy i stanowi balast dla rozwoju gospodarki.
Za 10 lat zmniejszy się znacznie udział ludzi w wieku produkcyjnym, czyli spadnie wzrost gospodarczy, radykalnie zwiększy dług publiczny i kwota obowiązkowych odsetek.
Ciekawe co wtedy wymyślą nasi kochani posłowie? Im krzywda się pewnie nie stanie.
|
|
 | | pyton357 (125 punktów) | >Polska jest aktualnie na takim etapie rozwoju, przy którym podatki powinny być jak najniższe. Powiem więcej podatki powinny zniknąć, to relikt królewskiego długu wobec prywatnych banków spłacanego przez poddanych.
>W przeciwnym razie ludzie nigdy z tej biedy nie wyjdą. Pieniędzy i tak zawsze będzie za mało, a fiskalizm zadusi rozwój gospodarki i pomnażanie kapitału przez obywateli. Dopiero gdy zdecydowana większość żyje dostatnio i gospodarka jest odpowiednio rozwinięta, to można rozważyć pomoc biednym przez państwo, ale tylko chorym, niepełnosprawnym, sierotom i w innych rzeczywiście uzasadnionych przypadkach. Rozwiązania są dwa; 1 eksterminacja biednych jakieś 80-90% ludności kraju, i problem "tymczasowo" z głowy. 2 odebranie prawa kreacji pieniądza bankom, ścisłe powiązanie systemu monetarnego czyli pieniądza w rękach wszystkich konsumentów, z ilością dóbr i usług dostępnych na rynku.
>Jak ktoś jest dajmy na to kompletnym leniem, to powinien być biedny, a nie tak jak np. w Szwecji, gdzie dostaje jakiś zasiłek. Ale gospodarkę Szwecji stać na takie fanaberie, a Polski nie stać. Zapewniam Cię że stać, i pracowitość nie ma tu nic do rzeczy.
>Rządy PO rozbudowują państwo... Raczej własny dobrobyt.
>Od 2 lat płacimy odsetki od już zaciągniętych przez państwo kredytów w rocznej kwocie równej mniej więcej przychodom z CIT (lub 700 km autostrad jak kto woli). To oczywiście dalej zwiększa deficyt budżetowy i stanowi balast dla rozwoju gospodarki. Puki obowiązuje, lichwiarski system monetarny, nic się nie zmieni na lepsze. Ciekawe jak szybko RP zbankrutuje może jak w tej piosence;"Już za rok, może dwa...".
>Za 10 lat zmniejszy się znacznie udział ludzi w wieku produkcyjnym, A przy pełnej automatyzacji i robotyzacji spadnie do niezbędnego minimum. >czyli spadnie wzrost gospodarczy... w związku z powyższym raczej nie spadnie.
>Ciekawe co wtedy wymyślą nasi kochani posłowie? A skąd pewność że to będą, "nasi posłowie"?
|
|
|  | | konserwatysta2 (954 punktów) | >podatki powinny zniknąć, to relikt królewskiego długu wobec prywatnych banków spłacanego przez poddanych Jakich banków? To, że rząd tworzy dług wynika z tego, że chce zrealizować licytowane obietnice wyborcze, na które go (nas) nie stać. Dlatego szuka banków. Aby je zachęcić, daje duży procent zwrotu. A czym są te banki, które kupują polskie obligacje? Są to często instytucje finansowe, które inwestują pieniądze przyszłych emerytów, Szwedów, Niemców, czy Japończyków. Każdy bank szuka takich inwestycji i ja w tym nic złego nie widzę. Chyba, że jest w zmowie z rządami państw i przekupuje polityków do zobowiązań, które obciążą przyszłe pokolenia. Tak być może, ale nie musi i nie mam na to dowodu. Ja jednak obwiniam tu głównie rządy, a w zasadzie system, który na to pozwala. Wystarczy, że deficyt budżetowy będzie konstytucyjnie zakazany i już jakoś ten proceder ograniczymy.
>>Za 10 lat zmniejszy się znacznie udział ludzi w wieku produkcyjnym, >A przy pełnej automatyzacji i robotyzacji spadnie do niezbędnego minimum. Biorę to pod uwagę, ale myślę, że automatyzacja (koszty produkcji) tu nie wystarczy. Nie ma co liczyć na jakiś cud.
>A skąd pewność że to będą, "nasi posłowie"? Nie mam tej pewności, ale jakie to ma znaczenie? Zobowiązania pozostaną i zawsze jakieś barany będą nimi obciążone.
Powracając do tematu. Przez "oszczędne państwo" rozumiem małe państwo. Państwo, które w mniejszym stopniu angażuje się w gospodarkę i w branie odpowiedzialności socjalnej za los obywateli.
|
|
| |  | | pyton357 (125 punktów) | >>podatki powinny zniknąć, to relikt królewskiego długu wobec prywatnych banków spłacanego przez poddanych >Jakich banków? Patrz np. historia Banku Anglii
>To, że rząd tworzy dług wynika z tego, że chce zrealizować licytowane obietnice wyborcze, na które go (nas) nie stać. Dlatego szuka banków. Aby je zachęcić, daje duży procent zwrotu. Tu się zgadzam, choć nie wyczerpuje wszystkich przyczyn, leżących po stronie rządu i administracji.
>A czym są te banki, które kupują polskie obligacje? Zapytałbym raczej, czym są obligacje sprzedawane bankom, czy przypadkiem nie są zastawem na majątku państwa czyli jego obywateli, a nie polityków.
>Chyba, że jest w zmowie z rządami państw i przekupuje polityków do zobowiązań, które obciążą przyszłe pokolenia.Tak być może, ale nie musi i nie mam na to dowodu. Powiem więcej, na pewno jest to główna przyczyna. Wystarczy wczytać się w polską Ustawę Prawo bankowe" jest jawną autonomią banków, w kwestii emisji pieniądza i kredytu(zadłużania nawet do 10-krotności zasobów pieniądza emisyjnego), kolejna władza w dodatku nadrzędna dla polityki i gospodarki.
>Ja jednak obwiniam tu głównie rządy, a w zasadzie system, który na to pozwala. Wystarczy, że deficyt budżetowy będzie konstytucyjnie zakazany i już jakoś ten proceder ograniczymy. I pod tym się podpisuję, z zastrzeżeniem że część owego deficytu, która wynika z niezbędnych kosztów administracyjnych i służb mundurowych, jednak musi być pokrywana przez społeczeństwo.
>Powracając do tematu. Przez "oszczędne państwo" rozumiem małe państwo. Myślę że, nie rozmiar państwa (wielkość czy liczebność) decyduje o "oszczędnym państwie", ale właściwe gospodarowanie wszystkimi zasobami - ludzkimi i surowcowymi.
>Państwo, które w mniejszym stopniu angażuje się w gospodarkę i w branie odpowiedzialności socjalnej za los obywateli. To brzmi jakby Państwo składało się nie z ludzi, tylko samej gospodarki i terytorium do eksploatacji. A przecież podstawą celem dobrobytu każdego Państwa są, (a raczej powinni być) przede wszystkim jego WSZYSCY mieszkańcy (bez żadnych podziałów).
|
|
| | |  | | konserwatysta2 (954 punktów) | >A przecież podstawą celem dobrobytu każdego Państwa są, (a raczej powinni być) przede wszystkim jego WSZYSCY mieszkańcy (bez żadnych podziałów). I tak i nie. Ja jestem zwolennikiem takiego państwa, które pozwala swoim obywatelom na swobodne bogacenie się. Nie widzę nic złego w różnicach pomiędzy bogactwem ludzi, jeżeli wynika ono z produktywnej pracy danego człowieka, czy jego rodziny, czy z uśmiechu losu (np. wygrana w totolotka). Państwo nie może każdemu zapewniać dobrobytu, a szczególnie leniom i obibokom. Niech każdy sam dba o swój los, o swoją emeryturę itp. W XXI wieku nie jest to już takie trudne. Państwo jest natomiast po to (i to jest potrzebne), aby zapewnić bezpieczeństwo (tylko nie socjalne), uczciwe prawo i wolny rynek bez żadnych układów i oligarchów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|