Racjonalista - Strona głównaDo treści
Trzy nacje - dwie etyki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
09-09-2015 09:42Arminius (25555 punktów)Trzy nacje - dwie etyki
Ocena -4 na 8
Kanclerz Merkel oświadczyła, iż Niemcy doświadczają czegoś co w najbliższych latach będzie koncentrowało uwagę ich mieszkańców oraz zmieni cały kraj. Mówiąc to miała na myśli napływ ogromnej liczby uchodźców na terytorium Niemiec. Powiedziała, iż chciałaby aby owe zmiany były pozytywne i wyraziła nadzieję, że tak się właśnie stanie.
Zauważyła przy tym, iż sceny spontanicznego witania pociągów z uchodźcami ze strony setek Niemców, którzy na dworcach wręczali im upominki i witali przyjaznymi hasłami - były bardzo poruszające i zapierające dech w piersiach.
Jej zdaniem tego typu postawy są bardzo cenne, szczególnie mając na uwadze najnowszą historię Niemiec. Kanclerz wyraziła radość z faktu, "iż Niemcy stają się krajem, z którym wielu ludzi na świecie utożsamia nadzieję".

W tym samym czasie premier Izraela Beniamin Netenyahu oświadczył w, iż Izrael nie przyjmie żadnych uchodźców z Syrii bo Izrael jest bardzo małym krajem, któremu nie pozwalają na to względy geograficzne i demograficzne.
Bibi zaakcentował, iż nie pozwoli na to aby Izrael zalany został nielegalnymi imigrantami oraz terrorystami (sic!)
Równocześnie ogłosił on początek budowy wielkiego muru na granicy Izraela z Jordanią w celu zablokowania uchodźcom syryjskim i ekstremistom możliwości przedostania się na terytorium Izraela.

Dwie postawy, dwie etyki, dwie nacje. W przypadku Niemiec mamy zdumiewający - zważywszy rozmiary - przykład postawy humanitarno - chrześcijańskiej. W przypadku Izraela postawę egoistyczną, typową dla zachowań z gatunku socjaldarwinowskich, nawiazująco do talmudyczno - starotestamentowych wzorców. Przy analizie stanowiska Izraela należy mieć na uwadze, iż kraj ten zdecydowanie bardziej przyczynił się do całkowitej destabilizacji sytuacji w rejonie Bliskiego Wschodu niż Niemcy.

Postawa Niemiec jest tak atypowa, iż wielu ludzi w swojej małostkowości duchowej i ograniczoności dopatruje się w niej rodzaju jakiegoś spisku germansko - islamistycznego, mającego na celu celowe pogrążenie Europy. Poglądy takie - graniczące z paranoją - nie biorą pod uwagę tego, iż Niemcy po doświadczeniach II wojny, po denazyfikacji i demiliytaryzacji stały się spoleczeństwem biegunowo odmiennym od stereotypów, które ciągle - na przykład w Polsce - w pewnych środowiskach są ciągle aktualne.
Postawa Niemców jeszcze bardziej pozytywnie zaskakuje - gdy porównamy ją postawami Rosjan - drugiej nacji odpowiedzialnej za wybuch II Wojny Światowej. Gdy Niemcy przyjmują - ze względów humanitarnych - setki tysięcy uchodźców krajów arabskich, wykładając na ten cel miliardy Euro, Rosjanie zbrojnie zajmują Krym i prowadzą interwencję we wschodniej Ukrainie, przywracając kult Stalina i zamiatając pod dywan jego zbrodnie.


news.yahoo(*)x-change-nation-102904757.html

www.washin(*)an-refugees-netanyahu-says-no/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
.
>Postawa Niemców jeszcze bardziej pozytywnie zaskakuje - gdy porównamy ją postawami Rosjan...

Postawa Niemcow to nie to samo co demagogia, oportunizm i polityczna poprawnosc niemieckich politykow.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>... chciałaby aby owe zmiany były pozytywne i wyraziła nadzieję, że tak się właśnie stanie.
Zauważyła przy tym, iż sceny spontanicznego witania pociągów z uchodźcami ze strony setek Niemców, którzy na dworcach wręczali im upominki i witali przyjaznymi hasłami - były bardzo poruszające i zapierające dech w piersiach.<<
To co ten "Aniołek" mówi, to zwykłe chciejstwo. Realia są zupełnie inne. Jaka integracja? Ot, poczytajcie o dzielnicy berlińskiej, z której Niemcy uciekają.
strefainfo(*)eukolln-muzumanskie-getto.html
A to "spontaniczne" witanie najeźdzców zwanych eufemistycznie uchodźcami przypomina mi równie spontaniczne wiece z czasów głębokiej komuny. Gdy premier Bawarii wypowiedział sie krytycznie o takich imigrantach, to podniosła się "spontaniczna" krytyka w wykonaniu Turków i polityków. Internauci jednak poparli premiera Bawarii. Większość zwykłych Niemców nie wierzy w żadną integrację.
09-09-2015 19:05 
 Ocena 1 na 1
Pazel (699 punktów)
>Większość zwykłych Niemców nie wierzy w żadną integrację.

Tak samo jak większość niezmanipulowanych przez media państw Europy Zachodniej.

Moim zdaniem, cały problem tkwi w tym, że rządzące obecnie na zachodzie i kontrolujące media to pokolenie urodzone w latach 1950-1970, czyli starzy przedstawiciele Rewolucji 68' albo ich spadkobiercy. Jaka mentalność cechuje takich ludzi? Wyrównywanie wszystkich różnic, posunięty do absurdu pacyfizm, itp.

Niektórzy na tym forum mówią, że humanitaryzm którym obecnie szafują politycy zachodu to dzieło chrześcijańskie, to kłamstwo. Historia chrześcijaństwa mówi dokładnie coś przeciwnego. Humanitaryzm, którego początki zaczynały się od XVIII wieku, czyli od osłabiania się stopniowego KK głównie we Francji, także nie był tak radykalny jak dziś.

Powszechna idea zrównania wszystkich ludzi i bezkrytycznego miłowania ich zaistniała od 1968 roku. Proszę zwrócić uwagę, że zaledwie kilkanaście lat wcześniej dopiero zaczęła się ,,kolorowa'' imigracja do Europy.

Tajemnicą poliszynela jest, że do Europy nie imigrują przedstawiciele bliskowschodniej czy afrykańskiej klasy średniej, czy inteligencji, przyjeżdżają odpowiedniki środowiska patologicznego.

Najprostsze rozwiązania nie są najlepszymi, najlepsze rozwiązanie problemów demograficznych, to usiłowanie zwiększenia przyrostu naturalnego w krajach rodzimych, albo ewentualnie w najgorszym razie sprowadzanie ludzi z krajów sąsiednich. Czyli np. Dla Wielkiej Brytanii, a w szczególności do Niemiec, gdy próby zwiększenia rodzimego przyrostu chwilowo sprawiają problem, lepsi i wartościowsi są imigranci z Polski, a nie z Afryki czy Azji.

Oczywiście, rządy i media, z powodu politycznej poprawności, boją się w jakikolwiek sposób imigrantom nieuropejskim sprzeciwić.

Wszyscy zaś o orientacji patriotycznej, czy po prostu anty-imigranckiej, są lżeni od rasistów, nazistów, radykałów. Próby obrony aktualnie są nieśmiałe.

www.youtube.com/watch?v=9gmuGFwlHsA
GrzeTor (1279 punktów)
>Tajemnicą poliszynela jest, że do Europy nie imigrują przedstawiciele bliskowschodniej czy afrykańskiej klasy średniej, czy inteligencji, przyjeżdżają odpowiedniki środowiska patologicznego.

Przykładowo IQ Turcji to około 90, podczas gdy przyjeżdżający do Europy mieli 81, dzięki lepszym warunkom życia udało się podciągnąć ich do 89 - ciągle mniej niż mają normalni Turcy, którzy przecież mają gorsze warunki życiowe. Plus u imigrantów Tureckich reakcja na poprawę warunków życia była dużo mniejsza niż u Indonezyjczyków czy Jamajczyków, co wskazuje na osiągnięcie ograniczenia genetycznego.

robertlind(*)turks-migrated-to-west-europe/

Ważne jest też, że żadna z tych grup nie jest w stanie zastąpić natywnych Niemców, którzy biją się z Holendrami o najwyższe IQ w Europie.

Dla porównania oszacowanie przeciętnego IQ imigranta docierającego z Indii do USA w roku 2003 to 112. Czyli USA potrafią wyciągnąć odpowiednich ludzi z kraju, gdzie śrenie IQ to około 82. To widać w sektorze IT - ostatnio prezesem Microsoftu został właśnie imigrant z Hejderabadu.

pumpkinper(*)elligence-of-indian-americans/
akarlin.co(*)a-country-of-gypsies-and-jews/
Celecrin (6386 punktów)
Dla Ciebie w jednym obrazku ignorancie.
09-09-2015 19:16 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
Pierwszym kogo bym się spodziewał uciekającego z kraju objętego wojną są kobiety i dzieci. Tymczasem wśród mas imigrantów z Afryki i BW przecieram oczy ze zdumienia, bo to są istne tłumy młodych dezerterów wbrew medialnej propagandzie.
diogenes (42753 punktów)
>Dwie postawy, dwie etyki, dwie nacje. W przypadku Niemiec mamy zdumiewający - zważywszy rozmiary - przykład postawy humanitarno - chrześcijańskiej.

Nie sądzę, aby proimigracyjne decyzje polityków Niemieckich podyktowane były względami moralnymi czy religijnymi: stoi za nimi biznesowa kalkulacja. z podobną mieliśmy do czynienia w drugiej połowie XX wieku - wtedy chodziło o gastarbeiterów tureckich. Zwrócił na to uwagę kanclerz Schmidt, np.:

www.youtube.com/watch?v=gYs0hb04HZw

Sam Schmidt był zwolennikiem podniesienia zarobków Niemcom, a nie sięgania po tanią siłę roboczą z obcych kulturowo regionów. Myślę, że sytuacja powtarza się obecnie, ale na większą, coraz mniej kontrolowaną skalę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Pazel (699 punktów)
>Większość zwykłych Niemców nie wierzy w żadną integrację.

Tak samo jak większość niezmanipulowanych przez media państw Europy Zachodniej.

Moim zdaniem, cały problem tkwi w tym, że rządzące obecnie na zachodzie i kontrolujące media to pokolenie urodzone w latach 1950-1970, czyli starzy przedstawiciele Rewolucji 68' albo ich spadkobiercy. Jaka mentalność cechuje takich ludzi? Wyrównywanie wszystkich różnic, posunięty do absurdu pacyfizm, itp.

Niektórzy na tym forum mówią, że humanitaryzm którym obecnie szafują politycy zachodu to dzieło chrześcijańskie, to kłamstwo. Historia chrześcijaństwa mówi dokładnie coś przeciwnego. Humanitaryzm, którego początki zaczynały się od XVIII wieku, czyli od osłabiania się stopniowego KK głównie we Francji, także nie był tak radykalny jak dziś.

Powszechna idea zrównania wszystkich ludzi i bezkrytycznego miłowania ich zaistniała od 1968 roku. Proszę zwrócić uwagę, że zaledwie kilkanaście lat wcześniej dopiero zaczęła się ,,kolorowa'' imigracja do Europy.

Najprostsze rozwiązania nie są najlepszymi, najlepsze rozwiązanie problemów demograficznych, to usiłowanie zwiększenia przyrostu naturalnego w krajach rodzimych, albo ewentualnie w najgorszym razie sprowadzanie ludzi z krajów sąsiednich. Czyli np. Dla Wielkiej Brytanii, a w szczególności do Niemiec, gdy próby zwiększenia rodzimego przyrostu chwilowo sprawiają problem, lepsi i wartościowsi są imigranci z Polski, a nie z Afryki czy Azji.

Oczywiście, rządy i media, z powodu politycznej poprawności, boją się w jakikolwiek sposób imigrantom nieuropejskim sprzeciwić.

Wszyscy zaś o orientacji patriotycznej, czy po prostu anty-imigranckiej, są lżeni od rasistów, nazistów, radykałów. Próby sprzeciwu zatem aktualnie są nieśmiałe.

www.youtube.com/watch?v=9gmuGFwlHsA
11-09-2015 00:39 
 Ocena 1 na 1
sawra (286 punktów)

>Moim zdaniem, cały problem tkwi w tym, że rządzące obecnie na zachodzie i kontrolujące media to pokolenie urodzone w latach 1950-1970, czyli starzy przedstawiciele Rewolucji 68' albo ich spadkobiercy. Jaka mentalność cechuje takich ludzi? Wyrównywanie wszystkich różnic, posunięty do absurdu pacyfizm, itp.<



Jak myślisz, na którą z tych sytuacji w Irańskiej szkole ma wpływ myślenie lewackie, a na którą prawackie?



Jaka mentalność opisuje tych gostków? Lewicowa?

To nie lewacy załatwiali swoje interesy na Bliskim Wschodzie i w Afryce, ani nie doprowadzili tych regionów do wrzenia. A teraz biadanie, że co żyje spiernicza stamtąd ile sił w nogach, a w dodatku ma pretensje do Zachodu. Rzeczywiście, niebywała podłość. Kto mógł przewidzieć?


&#183; Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
finerbijk (17282 punktów)
Cały ten problem ma swoją przyczynę w obłudnej polityce Zachodu. W Afganistanie i Iraku był pokój, a mimo to "spacyfikowano" siłą te kraje, jak się okazało poniewczasie również na podstawie sfałszowanych informacji - grubymi nićmi szyty 11/09, broń chemiczna Saddama.
W Syrii trwa latami regularna wojna domowa, jednak nikt nie kiwnie palcem, aby doprowadzić do unormowania sytuacji, w przeciwieństwie do np. byłej Jugosławii w latach 90-tych. Jeśli ktoś powinien przyjmować tzw. uchodźców, to przede wszystkim USA, bo one ponoszą największą odpowiedzialność za tę całą rozpierduchę.
09-09-2015 19:40 
 Ocena 2 na 2
Pazel (699 punktów)
>W Syrii trwa latami regularna wojna domowa, jednak nikt nie kiwnie palcem, aby doprowadzić do unormowania sytuacji, w przeciwieństwie do np. byłej Jugosławii w latach 90-tych. Jeśli ktoś powinien przyjmować tzw. uchodźców, to przede wszystkim USA, bo one ponoszą największą odpowiedzialność za tę całą rozpierduchę.

Główna wina w tym jest rzeczywiście USA, sprzeciwiających się Assadowi, tylko dlatego, że ośmielił się nie być demokratą, i sprzyjał Rosji. Nie wiem co bardziej zdecydowało o takiej postawie USA. To zaś że sami nie przyjmują imigrantów, to moim zdaniem prosta rzecz- sami bowiem mają za dużo problemów z ludnością latynoską i murzyńską.
Celecrin (6386 punktów)
W Afganistanie był pokój? Żartujesz? Rządy talibów uważasz za ok? To było pierwsze ISIS.
11-09-2015 15:36 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>W Afganistanie był pokój? Żartujesz? Rządy talibów uważasz za ok? To było pierwsze ISIS.
Nie uważam za ok, podobnie jak rządy Kimów w Korei, i co z tego. ISIS jest nastawione na ekspansję, nie jest uznawane przez nikogo, z Afganistanem było inaczej. Kiedy Ruskie wjechali do Afganu to talibowie byli słodcy dla "wolnego świata". Była dla nich kasa i szkolenia od CIA. I patrz jak to się wszystko pozmieniało z czasem.
Celecrin (6386 punktów)
> Była dla nich kasa i szkolenia od CIA. I patrz jak to się wszystko pozmieniało z czasem.
Talibowie to agenci Pakistanu ale stworzyli państwo straszne, nie tylko dla kobiet ale niebezpieczne dla świata. Można powiedzieć, że było to pokłosie walki z ZSRR ale nasz polski KK też ma władzę dzięki tej walce. W każdym razie przypisuje sobie wielkie zasługi, włącznie z "cudem" odmiany kraju przez JP2.
Za syf w Afganistanie odpowiadają Ruscy i USA ale w cieniu pozostaje Arabia Saudyjska, moim zdaniem główny sponsor islamu na świecie.

Nie upłynęłoby dużo czasu zanim talibowie zaczęliby rozprzestrzeniać walczący islam na inne kraje regionu i sponsorować wojny w okolicy (kasę by mieli, wiemy od kogo)

W każdym razie nie porównujmy Afganistanu do Iraku, proszę.
finerbijk (17282 punktów)
>Talibowie to agenci Pakistanu ale stworzyli państwo straszne, nie tylko dla kobiet ale niebezpieczne dla świata.
To był biedny i zacofany kraj i nikomu nie mógł realnie zagrozić. Nie, że mi specjalnie żal talibów, nikt ich zresztą nie żałował; trochę niepokoi, że w XXI w. można najechać suwerenne państwo pod byle pretekstem i wszystko jest ok, a taki ISIS może śmiać się wszystkim w twarz.

>Za syf w Afganistanie odpowiadają Ruscy i USA ale w cieniu pozostaje Arabia Saudyjska, moim zdaniem główny sponsor islamu na świecie.
I główny sojusznik USA w regionie. Islam, na szczęście dla reszty świata, nie jest jednością. Gdyby było inaczej już byłby kalifat od Edynburga do Kapsztadu, i od Lizbony po Władywostok w poprzek.

>W każdym razie nie porównujmy Afganistanu do Iraku, proszę.
A gdzie robiłem jakieś porównania? To były rożne reżimy, tu religijny, tam świecki - inaczej rozkładane były akcenty.
Celecrin (6386 punktów)
>>Talibowie to agenci Pakistanu ale stworzyli państwo straszne, nie tylko dla kobiet ale niebezpieczne dla świata.
>To był biedny i zacofany kraj i nikomu nie mógł realnie zagrozić.
Państwo ISIS też jest biedne i zacofane. Groźba polega na sponsoringowi (szkoleniom, rekrutacji, udzielaniu schronienia) terrorystom. Na przyklad nie wyobrażam sobie obecnej sytuacji w Syrii przy istnieniu państwa talibów. To by była masakra.

Swiat cierpi nie ze względu na atakowanie innych państw ale ze wzgledu na brak reakcji. Przykład?
Korea Północna, obecnie Syria, Niemcy faszystowskie.
Zareczam Ci, że JEDYNĄ metodą zniszczenia państwa IS to atak wojskowy z ramienia ONZ, lądowy oczywiście.
12-09-2015 19:42 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Swiat cierpi nie ze względu na atakowanie innych państw ale ze wzgledu na brak reakcji. Przykład? Korea Północna, obecnie Syria, Niemcy faszystowskie.
Gdyby wszystkich atakować prewencyjnie, to by wybuchła taka wojna o pokój, że kamień na kamieniu by nie został. Ale jeśli nie widać końca wojny domowej, jak w Syrii, powinny reagować siły międzynarodowe ze względów humanitarnych i dla własnego bezpieczeństwa. Wojny lubią się rozprzestrzeniać. Tymczasem Europejczycy się spierają czy przyjmować uciekinierów, zamiast zrobić coś, aby rozwiązać problem na miejscu.
11-09-2015 19:22 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>(...) Kiedy Ruskie wjechali do Afganu to talibowie byli słodcy dla "wolnego świata". Była dla nich kasa i szkolenia od CIA. I patrz jak to się wszystko pozmieniało z czasem.

Mówienie o Talibach w okresie interwencji rosyjskiej to chyba jednak przesada.
finerbijk (17282 punktów)
>Mówienie o Talibach w okresie interwencji rosyjskiej to chyba jednak przesada.
No tak umownie, mogą być bojownicy, mudżahedini, czy jak tam zwał, wiadomo o kogo chodzi.
11-09-2015 19:41 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
Tak swobodnie traktując fakty, za chwilę ktoś obciąży odpowiedzialnością za obecną sytuację Afganistanu Aleksandra Macedońskiego.
Christos (2696 punktów)
>Tak swobodnie traktując fakty, za chwilę ktoś obciąży odpowiedzialnością za obecną sytuację Afganistanu Aleksandra Macedońskiego.
Jest jak jest, ponieważ było jak było. Fakt, że postawy w określonych sytuacjach są takie, jakie są są to konsekwencja ponadpokoleniowego trwania wzorców.


No gods, no masters...I am who I am.
11-09-2015 21:27 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
Owszem. Chodziło mi o przesadną "swobodę" w dyskusjach o historii. Może to prowadzić do absurdów.
finerbijk (17282 punktów)
>Tak swobodnie traktując fakty, za chwilę ktoś obciąży odpowiedzialnością za obecną sytuację Afganistanu Aleksandra Macedońskiego.
Jakiego Aleksandra, Osama działał w obu tych okresach, a o niego ponoć głównie chodziło.
13-09-2015 11:17 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Jakiego Aleksandra, Osama działał w obu tych okresach, a o niego ponoć głównie chodziło.
Pisałeś o Talibach, teraz o Al Kaidzie? Mówienie o Talibach w okresie najazdu rosyjskiego to błąd. I tylko o to mi chodziło.
finerbijk (17282 punktów)
>Pisałeś o Talibach, teraz o Al Kaidzie? Mówienie o Talibach w okresie najazdu rosyjskiego to błąd. I tylko o to mi chodziło.
OK, masz rację, powinienem zaznaczyć, że nie konkretnie Talibowie ale ludzie w dużym stopniu ci sami.
13-09-2015 20:09 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
Chciałem tylko sprostować nieścisłość.
Christos (2696 punktów)

>W Syrii trwa latami regularna wojna domowa, jednak nikt nie kiwnie palcem, aby doprowadzić do unormowania sytuacji

Pewnie dlatego, że jest to niemożliwe. Islam nie jest jednorodną, scentralizowaną religią i każdy mułła interpretuje koran na swój własny sposób. Muzułmanie wspólną dla wszystkich mają wiarę w Allaha, ale co temu Allahowi się podoba, a co nie, to już zależy od bieżącej sytuacji i ambicji mułłów. Dodając do tego klanową strukturę społeczeństw, otrzymujemy groch z kapustą - konkurujące ze sobą społeczności, które nie wyrzynają się nawzajem na masową skalę tylko dlatego, że o wiele bardziej nienawidzą Amerykanów, Żydów czy kogo tam uważają za arch enemy. Taką mają tradycję, od zarania pisanej historii Bliski Wschód organizował się w zwalczające się państwa-miasta. Nieudolne naśladownictwo europejskich struktur politycznych, to tylko spuścizna po brytyjskim, głównie, kolonializmie.
Na bliskim Wschodzie pokoju nie było, nie ma i nie będzie. Tzw. "Zachód" chcąc zaprowadzić porządek, nawet czołgami, musi wesprzeć konkretnych ludzi, co daje tyle, że robi sobie i im wrogów ze wszystkich mieszkających wokół. Sytuacja jak w Afganistanie czy Iraku. Czołgi się wycofują i w ruch idą kałasznikowy jako argumenty w przekonywaniu czyje pokłony milsze są Allahowi.

No gods, no masters...I am who I am.
finerbijk (17282 punktów)
>Pewnie dlatego, że jest to niemożliwe.
Kiedy szło o Izrael to wszystko było możliwe. Wojska ONZ siedziały w Syrii i Libanie dziesiątki lat. Ta wojna nie toczy się przecież o islam, tylko o władzę. Zachód powinien popierać tych, którzy potrafią zaprowadzić i utrzymać porządek, nie będąc jednocześnie nadmiernie gorliwymi w zwalczaniu opozycji.
Christos (2696 punktów)

>Kiedy szło o Izrael to wszystko było możliwe. Wojska ONZ siedziały w Syrii i Libanie dziesiątki lat.

I nadal, dzięki wpływom u Światowego Szeryfa, Izraelowi na sucho uchodzi to, za co Talibowie zapłacili głowami. Subtelna pajęczynka wzajemnych zależności. Jeśli używasz komputera Dell, to procesor pachnie czosnkiem.

>Ta wojna nie toczy się przecież o islam, tylko o władzę.

Jak każda wojna. W tym jednak przypadku, islam jest narzędziem sprawowania władzy, a w czyich rękach narzędzie, temu materiał powolny.

>Zachód powinien popierać tych, którzy potrafią zaprowadzić i utrzymać porządek

Czyli najsilniejszych, bo biorąc pod uwagę tamtejszą obyczajowość, kilkadziesiąt trupów na weselu jako sposób wyjaśniania nieporozumień, nie jest niczym niezwykłym.

>nie będąc jednocześnie nadmiernie gorliwymi w zwalczaniu opozycji.

Jeśli ktoś ma miękkie serce, to doopę musi mięć twardą.

No gods, no masters...I am who I am.
diogenes (42753 punktów)
>Dwie postawy, dwie etyki, dwie nacje. W przypadku Niemiec mamy zdumiewający - zważywszy rozmiary - przykład postawy humanitarno - chrześcijańskiej...

To było kwestią czasu, aby prawdziwy motyw niemieckiej polityki wobec tzw. uchodźców wyszedł jak szydło z wora. Dzisiejszy FAZ pisze, że specjaliści oczekują stabilnego rozwoju niemieckiej gospodarki, a uchodźcy i starający się o azyl będą w przyszłości mieć w tym ważny udział...

www.faz.ne(*)rtschaftswachsum-13795294.html

Tak więc Niemcy (a inne kraje?) będą beneficjentem tej imigracyjnej rozróby; można tylko gdybać, czy w jakiś sposób jej nie reżyserują...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Arminius (25555 punktów)Humanitarna pomoc i korzyści dla pomagającego
Jeżeli jest tak jak Pan pisze i obydwie strony bedą miały z tego korzyśc - to tym bardziej świadczy o geniuszu Niemiec.

Może inne kraje europejskie powinny trochę pójść w ślady Niemiec i zrobić dobry biznes na uchodźcach?
GrzeTor (1279 punktów)Odp: Trzy nacje - dwie etyki
No to mamy problem - Niemcy znowu mają ideologię Może oni nie zrozumieli o co chodzi - zrezygnowali z poprzedniej ideologii, przyjęli przeciwną do niej polityczną poprawność i myślą, że jest super. A mogli po prostu stać się bezideologiczni!

Niestety ideologia multikulti/politycznej poprawności/wielorasowości też jest niebezpieczna i ma szereg ogromnych wad, które w najgorszym przypadku wiążą się z upadkiem cywilizacji. Z natury wiąże się ze ślepotą: nie wolno zauważać zagrożeń, nie wolno zauważać problemów jeżeli są one w jakiś sposób skorelowane z rasą, płcią, kręgiem kulturowym, religią i inną grupą nietykalnych atrybutów.

W wyniku tego nie wolno zauważyć:
1) Niebezpieczeństwa militarnego związanego z ideologią islamu.
2) Niebezpieczeństwa prawnego np. potencjału wprowadzenia szariatu, z utratą praw kobiet, egzekucjami mówiących coś niekorzystnego o islamie itp.
3) Wysokiej przestępczości osobistej wśród niektórych populacji, np. Afrykanów, włącznie z wysokimi współczynnikami morderstw, gwałtów.
4) Niskiej inteligencji sporej części populacji, zwłaszcza krajów południowych. Niewystarczającej do utrzymania cywilizacji technicznej high-tech, a w przypadku najmniej inteligentnych nawet cywilizacji w ogóle.

W firmach prywatnych decyzje jest poprzedzona m.in. analizą ryzyka, studium wykonalności itp. Czy EU zrobiła w ogóle analizę ryzyka związanego z imigracją uwzględniającą podane wyżej 4 punkty?

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365