>Wałęsa potrafi dostrzec pewne rzeczy, aż dziwne że tylko elektryk.
Bo Wałęsa to człek dość prosty i nie gubi się w wielowątkowym myśleniu. Dostrzega istotę problemu i nie zawraca sobie głowy pobocznymi zawirowaniami, na których skupiają się się ludzie o większym potencjale intelektualnym.
>Z wrodzoną wrogościa do ruskich?
Tak. Przypomina mi się historia upadku zakładu BUMAR Ostrówek (tego od koparko-ładowarek) na początku lat 90-ych. Koparki chcieli kupić Rosjanie, w ich warunkach prostsze ostrówki lepiej się sprawdzały od skomplikowanych CAT-ów. Biorąc pod uwagę kondycję firmy, kontrakt decydował o być albo nie być przedsiębiorstwa. Niestety, był to czas, w którym o polityce zakładów (w tym i marketingowej) zaczęli decydować ludzie z Matką Boską w klapach marynarek. Więc ci ludzie nie dopuścili do sprofanowania dzieła polskiego robotnika przez wrogą ideologicznie siłę. Więc załoga poszła pod zatrudniaki, a Rosjanie do Caterpillar-a. Oszołomy pokroju Kaczyńskiego są niereformowalni. Kk włożył wiele wysiłku w zrobienie im wody z mózgów przez wpieranie, że za wszystkie niesprawiedliwości świata odpowiada ateistyczna ruska hydra. Co zaś do Wałęsy - tak się składa, że Danuśka pochodzi z moich stron i żyje sporo ludzi pamiętających kawalerskie życie Przewodniczącego. Katolik to z niego był ... dość powierzchowny.
No gods, no masters...I am who I am.
|