 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-07-2010 16:44 | trickster (903 punktów) (zablokowany) | seksualna cenzura
-4 na 10 | Ostatnio dowiedziąłem się że do sejmu ma trafić ustawa zakazująca zoofilii i wprowadzająca za nią karę nawet do trzech lat więźienia (!). Nie wiem jak dla was, ale według mnie jest to kolejna ingerencja państwa w wolność swoich obywateli, które znowu wchodzi mu do łóżka i patrzy z kim sypia. Sprecyzuję jedynie że obecny kodeks karny wprowadza surowe kary dla osób, które poprzez kontakty seksualne ze zwierzętami sprawiają im cierpienie. Zupełnie nie wiem czym kierują się osoby które przedkładają podobne projekty, chyba jedynie swoimi poglądami estetycznymi. Przypomnę jedynie teksty o "odrażających" stosunkach homoseksualnych i ich "bluźnierczo" nieprokreacyjnym charakterze. Może za niedługo zostanie zakazany seks ze starszymi ludźmi albo inwalidami gdyż kogoś mdli na samą myśl o czymś takim (takie pociągi seksulane w niektórych przypadkach też skodyfikowane są jako zboczenia). Rozumiem że nasze społeczeństwo nie dorosło jescze do legalizacji pedofilii i jej podobnych ekspresji seksualnych. W przypadku pedofili mamy do czynienia z przestarzałą tradycją dawania praw CZŁOWIEKA dzieciom, które jak wiadomo,ludźmi jeszcze nie są (dobrze ze co przytomniejsi zabarali przynajmniej prawa CZŁOWIEKA embrionom). Całe szczęście że chociaż LGBT mają u nas pełne prawa do wolnosći seksualnej (chociaż z tym też bywa kiepsko), ale przynajmniej daje to jakieś nadzieje na przyszłość. Musimy zdecydować w końcu kto jest człowiekiem i komu należy się prawo do wolnosći. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Ostatnio dowiedziąłem się że do sejmu ma trafić ustawa zakazująca zoofilii i wprowadzająca za nią >karę nawet do trzech lat więźienia (!). No widocznie to w naszym kraju poważny problem, skoro się czymś takim sejm zajmuje. Pewnie wpłynęło wiele skarg od gwałconych kóz i owiec.
>Rozumiem że nasze społeczeństwo nie dorosło jescze do legalizacji pedofilii i jej podobnych ekspresji seksualnych. No tak, pieprzyć kóz i dzieci nie wolno. Głupoty nadal można.
|
|
3 na 5 | maruda (5550 punktów) | >ustawa zakazująca zoofilii
Kolejna mniejszość, domaga się równych praw. Już nie mogę doczekać się parady środkiem Warszawy i każdy człowiek będzie maszerował ramię w ramię z własną mrówką, słoniem, koniem, kotem, wilkiem i owcą.
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >Ostatnio dowiedziąłem się że do sejmu ma trafić ustawa zakazująca zoofilii i wprowadzająca za nią >karę nawet do trzech lat więźienia (!). Nie wiem jak dla was, ale według mnie jest to kolejna >ingerencja państwa w wolność swoich obywateli, które znowu wchodzi mu do łóżka i patrzy z kim sypia. Proponuję się skrzyknąć i zorganizować jakiś Marsz Protestacyjny...najlepiej pod Sejmem z hasłami: ŻĄDAMY PRAWA DO SEKSU Z NASZYMI KOZAMI. To przykład, można wpisać jakieś inne ulubione zwierzątko.
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
| Fudal (105 punktów) |
>Musimy zdecydować w końcu kto jest człowiekiem i komu należy się prawo do wolnosći.
A ja myślę, że musimy zapytać o zdanie głównych zainteresowanych - zwierzęta.
|
|
 | 3 na 3 |
-1 na 1 | dydymus (431 punktów) | >Zupełnie nie wiem czym kierują się osoby które przedkładają podobne projekty... Zaaplikuj sobie w odbyt koński penis, a gwarantuję, że zrozumiesz. Za walory estetyczne nie dopowiadam.
> Rozumiem że nasze społeczeństwo nie dorosło jescze do legalizacji pedofilii i jej podobnych ekspresji seksualnych. Rozumiem, że spodziewasz się iż dorośnie. Przemilczę... Proszę jednak wymień te "jej podobnych ekspresji seksualnych". To może być naprawdę ciekawe.
>W przypadku pedofili mamy do czynienia z przestarzałą tradycją dawania praw CZŁOWIEKA dzieciom... Intrygująca teoria...
>...dzieciom które jak wiadomo, ludźmi jeszcze nie są... ...mhm.
>Musimy zdecydować w końcu kto jest człowiekiem i komu należy się prawo do wolnosći. Jeśli twoja wypowiedź nie jest dziwnym żartem albo tanią prowokacją to idę do zoo popytam żyrafy jak czują się w roli owadów i czy słonie nadal walczą o prawa człowieka. A owieczki wchodzą do teczki.
|
|
1 na 1 | Janek39 (97 punktów) | Nie jestem pewien czy z tą zoofilią to, aby prawda, ale po naszym Sejmie wszystkiego można się spodziewać. Interesuje mnie natomiast zdanie trikstera, cyt. "W przypadku pedofili mamy do czynienia z przestarzałą tradycją dawania praw CZŁOWIEKA dzieciom, które jak wiadomo,ludźmi jeszcze nie są (dobrze ze co przytomniejsi zabarali przynajmniej prawa CZŁOWIEKA embrionom)." Wydaje mi się, że autor w kwestii uznania praw dziecka przynależnych ludziom poszedł cokolwiek za daleko. Czyżby autor uważał dziecko za istotę nie będącą człowiekiem? Bo, chyba tak należy odczytać to zdanie. Rozumiem, że wedle autora "dzieci i ryby głosu nie mają". Zatem, od którego momentu uznajemy byt istoty uznawanej jako człowiek? Czy jak wyjdzie główką na świat, czy jak zda maturę? Przychylam się do zdania, że embrion to jeszcze nie człowiek. Dzieci z racji swej niewiedzy nie mogą mieć pełnych praw, które zwyczajowo przypisuje się ludziom, w domyśle ludziom dorosłym. Jednak jest poza wszelką dyskusją fakt, że tym małych ludzikom należy się szczególna ochrona prawna, jeżeli mają z nich być ludzie. Nie można przecież różnej maści zwyrodnialcom dawać pełną swobodę w zniewalaniu dzieci. Jak powszechnie wiadomo spłodzenie dziecka nie wymaga żadnej wiedzy, doświadczenia życiowego, pieniędzy itd. Jest faktem, że olbrzymia część rodzaju ludzkiego nie ma żadnych kwalifikacji, jakiekolwiek są potrzebne, do "wyprowadzenia dziecka na ludzi". Jeszcze sprawa praw dla LGBT. Nie rozumiem i nie mam przekonania do dawania specjalnych praw ludziom określanych tym mianem. Żadne parady i hasła, że homoś to też człowiek jakoś do mnie nie trafiają. Nie odmawiam tym ludziom prawa do miłości ale z ograniczeniami.
|
|
 | 6 na 6 | Rigoletto (3891 punktów) | > Wydaje mi się, że autor w kwestii uznania praw dziecka przynależnych ludziom poszedł cokolwiek za daleko.Wydaję mi się, że autor w kwestii tego wątku, poszedł w stronę zaawansowanego trollingu i proponuję dać sobie spokój z roztrząsaniem tych "mądrości".
|
|
 | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >(...) Czyżby autor uważał dziecko za istotę nie będącą człowiekiem?(....)
W wielu wypadkach prawo traktuje dziecko w sposób specjalny oraz ogranicza jego prawa do samostanowienia motywując to dbałością o dobro dziecka i jego niezdolnością do podejmowania decyzji. W tym sensie więc prawa dziecka są inne od praw człowieka dorosłego. Skoro prawa są inne, to osoby także muszą być inne. Która osoba jest więc dla prawodawcy człowiekiem? Jeśli obie to dlaczego ich "prawa człowieka" są różne?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Nie wiem jak dla was, ale według mnie jest to kolejna >ingerencja państwa w wolność swoich obywateli, które znowu wchodzi mu do łóżka i patrzy z kim sypia.(...)
Oczywiście. Państwo już od dawna, a szczególnie od ostatniej noweli, stoi na stanowisku, że myślenie w pewien sposób o pewnych rzeczach jest zakazane. Chwilowo dokonywanie niektórych aktów seksualnych nie jest jeszcze zakazane, ale już ich dokumentowanie - jest.
Nie bardzo rozumiem czym motywowane jest takie podejście.
Jeśli zapisać to co mówisz w kodeksie wychodzi, że swoją świnię można będzie zarżnąć, ale nie można będzie zerżnąć.
Nie wiem jak wy, ale ja na miejscu świni wolałbym rżnięcie niż zarżnięcie.
Wychodzi, że w wypadku posiadania zwierzęcia twoje prawo własności jest ograniczone do prawa do karmienia, opiekowania się i zabicia. Niektóre gatunki można jeszcze zjadać, choć wobec innych jest to okrucieństwo wobec zwierząt (świnia versus pies).
Aha, gwoli rzetelnej dyskusji - podaj proszę skąd "się dowiedziałeś". Odnośnik do projektu ustawy mile widziany.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) |
>Oczywiście. Państwo już od dawna, a szczególnie od ostatniej noweli, stoi na stanowisku, że myślenie w pewien sposób o pewnych rzeczach jest zakazane. Chwilowo dokonywanie niektórych aktów seksualnych nie jest jeszcze zakazane, ale już ich dokumentowanie - jest. >Nie bardzo rozumiem czym motywowane jest takie podejście.
No ja to rozumiem tak, że zdrowy dorastający Polak zostanie zachęcony do obcowania ze zwierzętami i wybierze sobie jakiegoś prosiaczka zamiast rozlazłej koleżanki, albo nie daj Boże się na Niemki przerzuci. Ludzie coraz grubsi, to i piękne świnki będą obracać.
|
|
|  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | >> albo nie daj Boże się na Niemki przerzuci. Wstał niemiecki rolnik na srogim kacu, obudziło go głośne ryczenie stada niewydojonych krów na pastwisku. Rad nierad chwycił swoje niemieckie wiadro i poszedł doić. Ledwo na oczy widzi, ale doi dzielnie. Zaczynał doić trzecią, gdy do zmęczonego mózgu dotarło, że to sąsiadki zebrały się na ploty.
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Oj coś tu się komuś pomieszało, i to chyba nie tylko w zeznaniach, ale i w głowie. Tak tak, dzieci gwałcić wolno, bo to nie są ludzie. W ogóle gwałt jest czymś dobrym, bo przecież jak zerżniesz psa, to się otrzepie i pójdzie dalej, a kobieta to wyje, wpada w depresję i samobójstwo popełnia  Choć uważam, że lekko się jednak przesadza z tym całym zakazem robienia dziwnych rzeczy ze zwierzętami. Motywują to nieświadomością zwierzęcia i niemożnością udzielenia zgody. Ale tak sobie myślę, że jak facet wsadzi krowie tego swojego fistaszka, to ona tego nie zauważy, ani nie skojarzy jakoś straszliwie. Weterynarz z kolei może jej włożyć rękę aż po bark, również nieświadomej, prawda, i to fajnie jest wtedy, bo pomaga. Świnie lubią seks, gospodarz niech się żeni i zabawia świnkę, ona to lubi, można sprawdzić jakie jej się hormony wydzielają, tudzież które obszary mózgu odpalają. Facet się ożeni z jakąś klaczą? Dobrze wiedzieć, będę unikał.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Penalizacja zoofilii zasadza się na tym samym co penalizacja pedofilii. Zwierzę jest molestowane i wykorzystywane przez człowieka, albowiem nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody na współżycie seksualne. Wiele badań przeprowadzanych na zgwałconych zwierzętach wskazuje na to, że w późniejszym życiu cierpią one na przeróżne syndromy i objawy takie jak: lęki, depresje, koszmary nocne. Zaburzenia funkcjonowania u zwierząt wykorzystanych seksualnie przejawiają się również jako zaburzenia snu i wypróżniania (np. zaparcia), a także jako moczenie nocne czy mimowolne oddawanie kału. Nie życzyła bym sobie, aby mój pies mimowolnie oddawał kał na dywan, bo stał się "zachcianką" jakiegoś zdemoralizowanego zoofila w sutannie. Dlatego popieram jak najsurowsze karanie i ogłaszanie, że w pobliżu mieszka groźny zoofil, aby właściciele kotów, psów i kanarków wiedzieli o takim fakcie i uważali na zboczeńca. To, że zoofile tłumaczą się, przyłapani in flagranti, że zwierzę wyraziło zgodę na stosunek, a przynajmniej nie protestowało przeciwko niemu, jest jedynie marną racjonalizacją ich czynu, albowiem wiadomo, że każde współżycie człowieka ze zwierzęciem wyrządza mu (zwierzęciu) krzywdę. Dlatego rozsiewane tu i ówdzie pogłoski o tzw. "dobrej zoofilii" powinny być równie ostro ścigane i tępione.
Żyjmy tak, żeby po naszej śmierci nawet grabarz płakał.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|