 |
Czy dr. Paul Schmidt miał istotny wpływ na bieg historii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-04-2021 08:00 | Arminius (25555 punktów) | Czy dr. Paul Schmidt miał istotny wpływ na bieg historii?
1 na 1 | Poczytuję sobie do poduchy fragmenty pamiętników dr Paula Schmidta - niemieckiego tłumacza dyplomatycznego w latach 1923 - 1945. W okresie nazistowskim był on głównym tłumaczem w niemieckim MSZ i jako taki brał udział w bardzo wielu wydarzeniach decydujących o losie Niemiec, Europy i świata. Rzecz jest wyśmienita, wiarygodna ( zweryfikowana), ukazująca od kuchni "robienie" polityki, ukazująca szereg intrygujących detali. Niestety całość - ogromna - jest dostępna w j. niemieckim. Ja musiałem się zadowolić skromnymi stosunkowo fragmentami przetłumaczonymi na angielski. Zachęcając do lektury wspomnień "tłumacza Hitlera" chciałbym tutaj skoncentrować się na innym bardzo frapującym wątku. Otóż po wojnie Schmidt założył renomowaną szkołę dla tłumaczy. Każdego roku żegnając się z kolejna partią absolwentów wygłaszał następującą opinię na temat tego czym powinien cechować się doskonały tłumacz dyplomatyczny: " Z biegiem lat doszedłem do wniosku, że dobry dyplomatyczny tłumacz musi się odznaczać trzema cechami: najważniejsza, paradoksalnie jest...umiejętność milczenia, po drugie musi on posiadać ekspercką wiedzę w dziedzinie, która jest przedmiotem tłumaczenia i dopiero na trzecim miejscu jest perfekcja w operowaniu językami, które tłumaczy". Opinia powyższa jest wielce intrygująca i skłania mnie do postawienia tezy, iż Paul Schmidt, tłumacz dyplomatyczny, nie był li tylko i wyłącznie statystą na arenie dyplomatycznej (tak zatytułował swoje pamiętniki) Jest włoskie powiedzenie które brzmi: "traduttore, traditore",które oznacza że tłumaczenie nigdy nie jest wierne oryginałowi - ale dosłownie znaczy "tłumacz - zdrajca". Nie jest wykluczone, iż Paul Schmidt mógł być takim "zdrajcą" z dosłownego znaczenia owego powiedzenia. Operując doskonale językami, mając ogromną wiedze na dany temat ( często zapewne większą niż ci których tłumaczył), wiedząc kiedy coś zmilczeć a kiedy nie, używając odpowiednich określeń, raz tonując, innym razem akcentując wypowiedzi - mógł w wyrafinowany i jakże przebiegły sposób wpływać na bieg historii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > > Schmidt mógł być takim "zdrajcą" z dosłownego znaczenia owego powiedzenia. Operując doskonale> językami, mając ogromną wiedze na dany temat ( często zapewne większą niż ci których tłumaczył),> wiedząc kiedy coś zmilczeć a kiedy nie, używając odpowiednich określeń, raz tonując, innym razem> akcentując wypowiedzi - mógł w wyrafinowany i jakże przebiegły sposób wpływać na bieg historii.Mógł mieć wyrywkową wiedzę i sobie coś w główce roić. Wątpię by sobie zdawał sprawę, że Amerykanie z Brytyjczykami cały czas pracowali nad przejęciem niemieckich fizyków atomowych. Gdybyśmy znali działania agentury amerykańskiej i brytyjskiej w III Rzeszy, Rosji a potem w ZSRR to byłby to jakiś postęp w zrozumieniu historii XX w. en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer) Gdyby Truman Smith napisał pamiętnik, to byłaby to rewelacja. Canaris jadł mu z ręki. Jak działa amerykańska agentura mogliśmy zobaczyć niedawno w Czechach. "Czeski" premier wypowiedział też wojnę Rosji i chyba się zakończył "demokratyczny" przetarg na budowę elektrowni atomowej. Jak ktoś rozumie co się obecnie dzieje w Świecie, to inaczej widzi też początek XX w. Europa wtedy i teraz nie jest w stanie przeciwstawić się AMERYKAŃSKIEJ I BRYTYJSKIEJ AGENTURZE. Europa silna może być tylko oparta na silnych Niemczech i Francji i dobrze to rozumieją Amerykanie.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Schmidt versus Smith | >Mógł mieć wyrywkową wiedzę i sobie coś w główce roić. Wątpię by sobie zdawał sprawę, że >Amerykanie z Brytyjczykami cały czas pracowali nad przejęciem niemieckich fizyków atomowych.
Nie tylko "fizyków atomowych". W ogóle całej..... rzeszy naukowców (operacja Paperclip) bez których nie byłoby amerykańskiego sukcesu technologiczno - technicznego. Nota bene Sowieci robili to samo.
>en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer)
To nie ten Truman Smith. Ten o którego panu chodzi, mógł dużo wiedzieć - ale nie był tak blisko czołowych figur na politycznej szachownicy jak Schmidt.
>Jak działa amerykańska agentura mogliśmy zobaczyć niedawno w Czechach. "Czeski" premier >wypowiedział też wojnę Rosji i chyba się zakończył "demokratyczny" przetarg na budowę elektrowni >atomowej. Jak ktoś rozumie co się obecnie dzieje w Świecie, to inaczej widzi też początek XX w.
Z czego wniosek taki, iż rosyjska agentura jest słabiutka? I to w tak rusofilsko/słowianofilskim kraju jak Czechy?
Co do roli Schmidta, w jego biogramie wikipediowskim jest taki, dosyć znamienny, passus:
"During the course of the meeting, Hitler, via Schmidt, informed Antonescu of the planned "war of extermination" that Operation Barbarossa was intended to be and asked that Anonescu set up a Romanian equivalent of the Einsatzgruppen, a request that Antonescu agreed to.[2] The Israeli historian Jean Ancel wrote sarcastically about Schmidt's post-1945 claim to be a mere "extra on the stage of history" that Schmidt was surely being too modest here in downplaying his role at the Hitler-Antonescu summit that led to the murder of hundreds of thousands of Jews"
Trudno powiedzieć czy coś było/jest na rzeczy czy też opinię izraelskiego historyka należy traktować w kategoriach biznesu holokaustowego?
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Schmidt versus Smith | > >> >en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer)> To nie ten Truman Smith. Ten o którego panu chodzi, mógł dużo wiedzieć - ale nie był tak blisko czołowych figur na politycznej szachownicy jak Schmidt.> >en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer) "Zorganizował (maj 1936) pierwszą z pięciu wizyt kontrolnych pułkownika Charlesa Lindbergha w niemieckim przemyśle lotniczym i Luftwaffe. Starsi oficerowie Luftwaffe omówili z Lindberghiem taktykę powietrzną i operacje; latał na Messerschmitcie Bf 109 . Wyprawy dostarczyły cennych informacji. Publiczny sprzeciw Lindbergha wobec polityki wojennej Roosevelta, między innymi, sprawił, że stał się niepopularny. Przyjęcie medalu od Hermanna Göringa podsyciło podejrzenia, że był sympatykiem nazizmu i nielojalnym wobec swojego kraju. Smith stwierdził, że wizyty Lindbergha w rzeczywistości dostarczyły cennych informacji. Smith sam był podatny na oczernianie jako defetysta lub niemiecki sympatyk, ale Marshall, który dowodził nim w Fort Benning, chronił go." Historię powinno się pisać w drugą stronę. Widzimy efekt i cofamy się analizując jak to osiągnęły wywiady lub wywiad jakiegoś państwa. Amerykańskiej agenturze udało się niemieckim katolikom zaszczepić nienawiść do Żydów. Teoretycznie katolik powinien być odporny na takie działania i gdyby był, historia potoczyłaby się korzystniej dla Europy. Europa miałaby pierwsza bombę atomową, co byłoby dalej, można tylko zgadywać. Zarówno po stronie amerykańskiej jak i radzieckiej nad bombą atomową pracowali Żydzi. Historia pokazuje, że nie trzeba mieć specjalnych zdolności i środków, żeby jakikolwiek naród zaszczepić nienawiścią do drugiego, Kościoła, rasy itd. Potem zwycięzca pisze historyczne bajki i powstaje kolejne fanatyczne grono czytelników tych bajek, równie groźne.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | drobna płotka | > >>>>en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer)> >To nie ten Truman Smith. Ten o którego panu chodzi, mógł dużo wiedzieć - ale nie był tak blisko czołowych figur na politycznej szachownicy jak Schmidt.> >>> en.wikipedia.org/wiki/Truman_Smith_(officer)> "Zorganizował (maj 1936) pierwszą z pięciu wizyt kontrolnych pułkownika Charlesa Lindbergha w niemieckim przemyśle lotniczym i Luftwaffe. Starsi oficerowie Luftwaffe omówili z Lindberghiem taktykę powietrzną i operacje; latał na Messerschmitcie Bf 109 . Wyprawy dostarczyły cennych informacji. Publiczny sprzeciw Lindbergha wobec polityki wojennej Roosevelta, między innymi, sprawił, że stał się niepopularny. Przyjęcie medalu od Hermanna Göringa podsyciło podejrzenia, że był sympatykiem nazizmu i nielojalnym wobec swojego kraju.> Smith stwierdził, że wizyty Lindbergha w rzeczywistości dostarczyły cennych informacji. Smith sam był podatny na oczernianie jako defetysta lub niemiecki sympatyk, ale Marshall, który dowodził nim w Fort Benning, chronił go."Ok. Ale z tego wniosek jest taki, że Smith to drobna płotka przy Schmidtcie. Ten ostatni był z pan brat z największymi ówczesnego świata i miał nieporównywalnie większą "wiedzę tajemną". > Amerykańskiej agenturze udało się niemieckim katolikom zaszczepić nienawiść do Żydów. >Teoretycznie katolik powinien być odporny na takie działania i gdyby był, historia potoczyłaby >się korzystniej dla Europy.Amerykańska agentura miała spore możliwości - ale nie należy popadać w przesadę. To nie ona wygenerowała antysemityzm niemieckich katolików. Za jego ogromny wzrost w okresie Republiki Weimarskiej odpowiedzialni są Żydzi ze wschodu ( Ostjuden) którzy byli bohaterami serii megaafer gospodarczych, co zostało propagandowo wyeksploatowane tak przez nazistów jak i...komunistów. Ci ostatni robili to po to aby skompromitować ( udana akcja) socjaldemokratów mających w okresie Republiki Weimarskiej silną pozycję. >
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: drobna płotka | >>>>>> >Amerykańska agentura miała spore możliwości - ale nie należy popadać w przesadę. To nie ona wygenerowała antysemityzm niemieckich katolików. >>
Kryształowa noc to jest działanie brytyjskiej i amerykańskiej agentury.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Czy dr. Paul Schmidt miał istotny wpływ na bieg historii? | Ja spotkałem się z określeniem tłumaczeń: "они как женщины. Красивые неверные. Верные - некрасивые".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kto zna rosyjski? | >Ja spotkałem się z określeniem tłumaczeń: "они как женщины. Красивые неверные. Верные - некрасивые". > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Pikantna maksyma, także ze względu na swą formułę seksistowsko - mizoginistyczną.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | Odp: Czy dr. Paul Schmidt miał istotny wpływ na bieg historii? | >Otóż po wojnie Schmidt założył renomowaną szkołę dla tłumaczy.
Czyli wygrał wojnę.
> mógł w wyrafinowany i jakże przebiegły sposób wpływać na bieg historii.
Fantazje i surrealizm. Dyplomacja od wieków przed Schmidtem, to nie "spontan" po wypiciu kilku kielichów z mocnym trunkiem. Żaden z przywódców w czasie spotkań w "4 oczy" nie łapie za telefon wydając rozkazy pod wpływem niewłaściwego zrozumienia obcego tłumacza, bo to byłby absurd.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie poległ | >>Otóż po wojnie Schmidt założył renomowaną szkołę dla tłumaczy. >Czyli wygrał wojnę.
Powiedzmy, że w niej nie poległ
>> mógł w wyrafinowany i jakże przebiegły sposób wpływać na bieg historii. >Fantazje i surrealizm. Dyplomacja od wieków przed Schmidtem, to nie "spontan" po wypiciu kilku >kielichów z mocnym trunkiem. Żaden z przywódców w czasie spotkań w "4 oczy" nie łapie za telefon >wydając rozkazy pod wpływem niewłaściwego zrozumienia obcego tłumacza, bo to byłby absurd.
Oczywiście, żeto nie musi być żaden "spontan" podlany alkoholem ( chociaż pana opina co do wyważonego i przemyślanego działania polityków jest zdecydowanie zanadto rygorystyczna). Rzecz w tym, iż Schmidt poprzez umiejętny przekaz/tłumaczenie - mógł wpływać na jego recepcję przez osobę o dużej władzy w danej kwestii.
|
|
|  | | Rowerex (859 punktów) | Odp: nie poległ | >Rzecz w tym, iż Schmidt poprzez umiejętny przekaz/tłumaczenie - mógł wpływać na jego recepcję przez osobę o dużej władzy w danej kwestii.
Z całym szacunkiem dla osób jąkających się lub chorych na trimetyloaminurię, ale żadna z nich nie zyskałby sympatii jakiegokolwiek przywódcy państwa w roli salonowego tłumacza na światowych forach.
A do wyperswadowywania delikwentowi sugestii i psychicznych sztuczek strony drugiej, zawsze ów delikwent otacza się sztabem zimnych i wyrachowanych doradców - nawet najwięksi jednowładcy absolutni z takowych korzystali - no chyba, że ci będą doradzali jak w znanej baśni Andersena o tkaniu szat.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | bez związku |
>Z całym szacunkiem dla osób jąkających się lub chorych na trimetyloaminurię, ale żadna z nich >nie zyskałby sympatii jakiegokolwiek przywódcy państwa w roli salonowego tłumacza na światowych >forach.
Schmidt przecież nie nie był dotknięty problemami zdrowotnymi jak wyżej.
>A do wyperswadowywania delikwentowi sugestii i psychicznych sztuczek strony drugiej, zawsze ów >delikwent otacza się sztabem zimnych i wyrachowanych doradców - nawet najwięksi jednowładcy >absolutni z takowych korzystali - no chyba, że ci będą doradzali jak w znanej baśni Andersena o >tkaniu szat.
Co w żadnej mierze nie stoi w sprzeczności z uwagą która poczyniłem w poprzednim wpisie ("Rzecz w tym, iż Schmidt poprzez umiejętny przekaz/tłumaczenie - mógł wpływać na jego recepcję przez osobę o dużej władzy w danej kwestii".)
|
|
| | |  | | Rowerex (859 punktów) | Odp: bez związku | >Co w żadnej mierze nie stoi w sprzeczności z uwagą która poczyniłem w poprzednim wpisie
Przypomniała mi się scenka z jakiegoś filmu, w której nie znający języka bohater wyciąga słownik i kalecząc język mówi do swojego rozmówcy dukając pojedyncze słowa: "gdyby wzrok mógł zabijać, byłbym już martwy".
>("Rzecz w tym, iż Schmidt poprzez umiejętny przekaz/tłumaczenie - mógł wpływać na jego recepcję przez osobę o dużej władzy w danej kwestii".)
Tłumacze, szczególnie ci z dyplomacji międzynarodowej na szczeblu głów państwa, są w takowej umiejętności szkoleni i nie jest ona niczym nadzwyczajnym.
Nadzwyczajna to ona się robi dla laików czytających wypociny tłumacza Hitlera, którego nikt nie zmuszał do służenia zbrodniarzowi - wszak nie ma żadnych przesłanek, że kolaborował z aliantami.
Pamiętniki dowolnego seryjnego mordercy też są "nadzwyczajne" i zawierają cały zbiór "nadzwyczajnych" umiejętności mordercy - problem w tym, że są nadzwyczajne tylko dlatego, że zostały przelane na papier, ktoś za to wziął kasę, a inny pobiegł do księgarni, kupił, przeczytał i cieszy michę, że się czegoś "wartościowego" dowiedział.
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | nadal bez związku | >Nadzwyczajna to ona się robi dla laików czytających wypociny tłumacza Hitlera, którego nikt nie >zmuszał do służenia zbrodniarzowi - wszak nie ma żadnych przesłanek, że kolaborował z aliantami.
A jakie znaczenie w kontekście debatowanego problemu ma "służenie" zbrodniarzowi czy też kolaboracja lub jej brak z aliantami ? Czy pan wie o czym jest dyskusja? Proszę raz jeszcze zapoznać się z wątkiem inicjującym
>Pamiętniki dowolnego seryjnego mordercy też są "nadzwyczajne" i zawierają cały zbiór >"nadzwyczajnych" umiejętności mordercy - problem w tym, że są nadzwyczajne tylko dlatego, że >zostały przelane na papier, ktoś za to wziął kasę, a inny pobiegł do księgarni, kupił, >przeczytał i cieszy michę, że się czegoś "wartościowego" dowiedział.
Pamiętniki Schmidta zostały zweryfikowane - jako rzetelne - przez szereg osób, które brały udział w tych samych wydarzeniach co on. To primo, secundo, pamiętniki osób odgrywających określoną rolę w wydarzeniach historycznych są pierwszorzędnym źródłem - oczywiście po ich weryfikacji /skonfrontowaniu z innymi materiałami.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: nadal bez związku | >>>Pamiętniki Schmidta zostały zweryfikowane - jako rzetelne - przez szereg osób, które brały udział w tych samych wydarzeniach co on. To primo, secundo, pamiętniki osób odgrywających określoną rolę w wydarzeniach historycznych są pierwszorzędnym źródłem - oczywiście po ich weryfikacji /skonfrontowaniu z innymi materiałami.
Obecna sytuacja w Świecie wygląda podobnie jak 1OO lat temu i przez analogię powinniśmy zmienić w sobie nasze popropagandowe wizje i przenieść współczesne analizy do tamtejszej sytuacji. 1OO lat temu reżim amerykański wybudował port wojenny w Pearl Harbor. Po co ? Należy zrobić mapę skąd Niemcy sprowadzali surowce i jakie mieli z tym i z kim problemy. Kauczuk był sprowadzany przez Atlantyk, który kontrolował reżim angielski. Niemcy szybko opracowali dlatego produkcję kauczuku syntetycznego. Wtedy odcinano Niemcy od surowców i dzisiaj też reżim amerykański z POMOCĄ POLAKÓW odcina jak może nie patrząc na koszty i nie myśląc o naszej przyszłości. W przeszłości głupi Polak był bity z lewej i prawej strony i dzisiaj znowu sobie czynnie ZASŁUYŻYŁ na porządniejsze lanie. Przyjdzie taki czas, że cała Polska będzie wyglądać jak Warszawa po powstaniu. A głupim Polakom napiszą kolejną historię o złym Stalinie i Hitlerze. Kolejne marzenia o silnej i niezależnej Europie kończą się ciągle tak samo.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|