 |
Polnische Wirtschaft vs. niemiecka przezorność ... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-08-2010 22:19 | spray (5875 punktów) | Polnische Wirtschaft vs. niemiecka przezorność ... | ...in the overwiew: www.sfora.(*)odszkodowania-za-powodz-a23188www.tagess(*)s-witka-staudamms/1902702.htmlwww.thelocal.de/national/20100813-29149.htmlMyślę, że nam tych 200 mln euro nie przywalą. O ile zapadnie jakiś wyrok i on wykaże zaniednania ze strony polskiej w postaci sugerowanej przez strone niemiecką. Z drugiej strony - wykazanie zaniedbań ze strony polskiej nie jest kwestią podstawową,bo ona nie podlega dyskusji, a jedynie jest nią skala zaniedbań i odpowiedzialności właściwych podmiotów. Zapowiada się ciekawie, bo u ...nasz... odpowiedzialność ustalić, to tak, jak postawić węża na tylnych łapach*. Pewnie odpowiedzialność bedzie zbiorowa, czyli "podatnicza", jak zwykle. Gdzieś się pomyliłam? ______________ *postawić węża na tylnych łapach - dokonać niemożliwego w sposób wybitnie innowacyjny, wynalazek pana Poniedzielskiego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >200 mln euro
Nic nie będziemy płacić, bo to wina Czechów, oni spuścili wodę, dlatego tama poszła. Polska strona, jak najbardziej słusznie, zajęta była ratowaniem sytuacji u siebie, a nie martwieniem się, czy aby Niemców woda nie podtopi. Niech sobie Niemcy do Czechów idą po odszkodowania. P.S. Lech Kaczyński wysłał kiedyś faxem do Berlina kosztorys zniszczeń Warszawy podczas II Wojny Światowej. Po lekturze tego dokumentu powiernictwa, upominające się o jakieś rzekomo pozostawione tu majątki, zamilkły. Może mają jeszcze w stolicy ten papier, trzeba wysłać jeszcze raz.
|
|
 | | spray (5875 punktów) | >>200 mln euro >Nic nie będziemy płacić, bo to wina Czechów, oni spuścili wodę, dlatego tama poszła. Polska strona, jak najbardziej słusznie, zajęta była ratowaniem sytuacji u siebie, a nie martwieniem się, czy aby Niemców woda nie podtopi. Niech sobie Niemcy do Czechów idą po odszkodowania. Nie wiadomo, bo zwykle tego typu urządzenia mają określone parametry. A jeśli Niemcy najpierw to sprawdzili, jak mają we zwyczaju, a dopiero potem gębę rozdarli? O tym newsy nie mówią. Czyli - zobaczymy.
>P.S. Lech Kaczyński wysłał kiedyś faxem do Berlina kosztorys zniszczeń Warszawy podczas II Wojny Światowej. Po lekturze tego dokumentu powiernictwa, upominające się o jakieś rzekomo pozostawione tu majątki, zamilkły. Może mają jeszcze w stolicy ten papier, trzeba wysłać jeszcze raz. Może trzeba.Ale ja myśle, że byłoby to ... trochę dziwne... Chyba, że przyjmiemy taką linię obrony. Nie radzę!
Jeśli przeczytałeś komentarze na stronie anglojęzycznej, wśród podesłanych przeze mnie linków, dopatrzysz się podobnych sugestii. Jednak prawa aktualnie obowiązującego nie interesują wzajemne roszczenia w zupełnie innym obszarze interesów. Choć zasada "coś-za coś" może odgrywać pewną rolę poza prawem stanowionym. Tylko czy będzie to tak oczywista oczywistość na terenie tzw. Ziem Odzyskanych, to ja nie wiem...
|
|
 | 8 na 8 | CamelOT (915 punktów) | >P.S. Lech Kaczyński wysłał kiedyś faxem do Berlina kosztorys zniszczeń Warszawy podczas II Wojny Światowej. Po lekturze tego dokumentu powiernictwa, upominające się o jakieś rzekomo pozostawione tu majątki, zamilkły. Może mają jeszcze w stolicy ten papier, trzeba wysłać jeszcze raz.
Kaczyński jest głupcem, może brzydzili się gadać z głupcem? Niemcy oddali nam wielki kawał swojego kraju, zagospodarowany, z miastami, drogami, budynkami. Sute zadośćuczynienie materialne i bardzo dla Niemców bolesne. Zostali ukarani. A filozofia, żeby im nabruździć, nachrzanić a potem powiedzieć "to i tak nic w porównaniu z Warszawą" jest tak żałośnie dziecinna. Czy naprawdę zawsze musimy szukać usprawiedliwień, bo niczego nie damy rady zrobić "recht"? Kiedyś takim usprawiedliwieniem były zabory, potem wojna, potem "komuna"... a teraz wesoło sobie korzystamy z wszystkich naraz! Kiedy wyślemy rachunek Szwedom za potop? Ja twierdzę, że to dla Polski była większa klęska niż II wojna światowa.
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | Zawsze możemy wystawić polską du... na europejski widok publiczny i dawać się dymać komu popadnie. Może nawet będzie przyjemnie
|
|
|  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Ich żądania są absurdalne i na absurdalną odpowiedź zasługują. Jeszcze komisja polsko-niemiecka nie ustaliła szczegółów tej sytuacji, a Niemcy już wiedzą, że mamy im zapłacić. Kiedy po polskiej stronie pakowano piasek w worki, Niemcy przyglądali się temu pijąc piwo (mówią o tym ludzie z samych Görlitz, ale oni są niewiarygodni, bo to Polacy, a nie urzędnicy niemieccy). Teraz wymyślili sobie, że najlepiej winę zrzucić na Polaków, którzy jak usłyszą, że Niemcy chcą odszkodowania, to zaraz narobią w portki ze strachu, bo to Niemcy. Niemiecka solidność to już jest mit, o czym powie ci każdy obiektywny Niemiec, więc w sporze z Niemcami nie należy zakładać, że to oni mają rację. Póki nie zostanie ustalone, kto ponosi odpowiedzialność, to najwyżej sobie mogą przebąkiwać o odszkodowaniach, a nie żądać ich.
|
|
1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Gdzieś się pomyliłam? Jak by tu powiedzieć... Woda przelewała się przez koronę zapory na wysokości 300 metrów, podczas gdy zwykle sięga 210 metrów. Fala, przechodząc przez koronę tamy, zaczęła omywać jej część napowietrzną, suchą, która nie jest wzmacniana ekranem betonowym. Tam tylko jest spoiwo ziemno-gliniaste, które zaczęło się wypłukiwać. To trwało około godziny, półtorej, ale wytłumiło falę. Jednak potem nastąpiło tąpnięcie i zalanie. Gdyby nie było zbiornika, to w Radomierzycach nikt żywy by nie został. Kiedy tama puściła, ocalał Zawidów leżący po drugiej stronie zbiornika. Woda podchodziła tam już wysoko, ale kiedy tama się rozszczelniła, odpłynęła ze wsi. Źródło Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | spray (5875 punktów) |
> Jak by tu powiedzieć...
Sprawa była świeża, gdy zakładałam wątek - a najpierw czytałam niemieckie newsy, zanim się zainteresowałam tzw. oddźwiękiem.
Znamy teraz z grubsza racje obu stron. Zobaczymy, co dalej... Jeśli ucichnie - znaczy: kreatywność władz Goerlitz była nieco na wyrost. Jeśli nie ucichnie - znaczy: mamy coś za uszami. Pożywiom, uwidzim, jak mawiają starożytne ruskie pszczoły.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
Поживем!
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> Поживем!Пожив ём. Latka lecą, pamięć już nie ta co kiedyś...  Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski  (agnostyk/ignostyk/sceptyk)
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) | > > Поживем!> Поживём.> Latka lecą, pamięć już nie ta co kiedyś...  Sęk w tym, że jesteś nieco do tyłu. Ё oficjalnie poległo już jakiś czas temu. www.ogoniok.com/inside/ Przyjrzyj się uważnie.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> Sęk w tym, że jesteś nieco do tyłu. Ё oficjalnie poległo już jakiś czas temu.> www.ogoniok.com/inside/ Przyjrzyj się uważnie.  Istotnie, ale Wiki nic o tym nie wspomina, czyżby byli aż tak do tyłu? Przyjrzałem się i zauważyłem, wolałbym jednak jakiś tekst na temat usunięcia tej litery z alfabetu bądź o panującym trendzie do stosowania zamiast niej "e". "Do tyłu" mam prawo być, z językiem rosyjskim, z którego nota bene byłem dość dobry, rozstałem się po maturze w 1976 roku(a może nauka rosyjskiego trwała tylko do drugiej klasy liceum? -nie pamiętam już). Wstępnie daję Ci plusa. Zaraz zadzwonię do koleżanki, która uczy języka rosyjskiego. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski  (agnostyk/ignostyk/sceptyk)
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | |
|
4 na 4 | dydymus (431 punktów) | Witam. Mieszkam w pobliżu więc podzielę się z wami informacją, której źródło ujawnię za tydzień.
(...)W Bogatyni w sobotę 7 sierpnia 2010r. w godzinach rannych spadło 140 mm deszczu podczas, gdy średnia miesięczna dla tego rejonu wynosi 60 mm. W wyniku opadów wylała rzeka Miedzianka - dopływ Nysy Łużyckiej. Pod wodą znalazło się niemal całe miasto. Woda zalała też cześć wyrobiska PGE KWB Turów SA.(...)
(...)W sobotę 7 sierpnia 2010r. w godzinach popołudniowych zlewnią rzeki Witka i Smeda przepłynęła przez Zbiornik Niedów fala powodziowa o niewyobrażalnej wielkości i sile, niszcząc w swoim przepływie zbiornik i zaporę. Około godz. 18-tej pękła zapora na zbiorniku. Woda zalała okoliczne miejscowości w tym Radomierzyce i Koźlice.
(...)Oba wydarzenia dzieli od siebie okres około 7 godzin - wylanie Miedzianki nastąpiło w godzinach przedpołudniowych, zaś tama została przerwana około godz. 18-tej. Bezpośrednią przyczyną obu zdarzeń były niespotykanie obfite deszcze, jednak wystąpiły niezależnie od siebie. Bogatynię dzieli od zbiornika na Witce ponad 20km, a zbiornik nie ma połączenia z rzeką Miedzianką. Obie rzeki Miedzianka i Witka wpływają do Nysy Łużyckiej. Fala kulminacyjną która dotarła do Zgorzelca - i zalała miasto - miała ponad siedem metrów wysokości. Należy podkreślić, że eksploatacja zbiornika w Niedowie była prowadzona prawidłowo. Zbiornik Witka nie jest zbiornikiem retencyjnym, tylko technologicznym i przepływowym, dlatego też nie posiada stale utrzymywanej rezerwy powodziowej i nie jest włączony do systemu przeciwpowodziowego regionu. W toku normalnej eksploatacji, zgodnie z instrukcją techniczną zbiornika, utrzymywany jest stały, normalny poziom piętrzenia 210,00 m n.p.m. Po otrzymaniu ostrzeżenia o możliwych zwiększonych opadach deszczu na terenie zlewni Witki obniżono poziom wody w zbiorniku o 21 cm. W dniu 07.08.2010 r. była prowadzona normalna eksploatacja zbiornika. W chwili, gdy poziom wody zaczął wzrastać natychmiast rozpoczęto zwiększony zrzut wody ze zbiornika. Od godz. 000 do godz. 1550 zrzucono 1 256 000 m3 wody. Natomiast po dopływie fali powodziowej z Witki do zbiornika od godz. 1550 do godz. 1800 zrzucono 5 109 000 m3 wody. Zapora Witka została zaprojektowana na przepuszczenie wody tysiącletniej maksymalnej wielkości 655 m3/s. Szacuje się, że w chwili awarii zapory dopływ do zbiornika wynosił 800 - 1000 m3/s, co oznacza znaczne przekroczenie parametrów, na jakie zaprojektowano zbiornik i zaporę Witka. Pomimo maksymalnego możliwego zrzutu wody poziom w zbiorniku gwałtownie wzrastał, co spowodowało przelanie się wody przez koronę zapory i w konsekwencji rozmycie zapory. Ocenia się, że w trakcie wezbrania powodziowego przez zbiornik przepłynęło ponad 30 mln m3 wody, tj. około 6-ciu pojemności zbiornika Witka. Fala powodziowa przyjęła niespotykaną formę co do siły wielkości i jej kształtu oraz czasu. Rozmycie zapory przy dopływie fali powodziowej nie miało zasadniczego wpływu na jej wielkość. Udział wody ze zbiornika w fali powodziowej szacowany jest na kilka procent. Ponadto obecność zbiornika na Witce złagodziło kulminację fali powodziowej oraz jej przesunięcie w czasie. Gdyby zbiornika nie było na rzece Witce, to należy się spodziewać, że fala powodziowa byłaby dużo wcześniej i miałaby zdecydowanie większą prędkość (zapora posiada dwa rzędy szykan tłumiących energię kinetyczną wody). Decyzja o ewakuacji mieszkańców Radomierzyc została podjęta jeszcze przed nadejściem kulminacyjnej fali do zbiornika. Dla zobrazowania wielkości fali powodziowej na rzece Witce, ocenia się, że fala powodziowa na rzece Witce była ponad czterokrotnie większa niż na rzece Miedziance w Bogatyni, a tym samym przepływ wody był czterokrotnie większy. Wszelkie działania operacyjne podejmowane przez obsługę były poprawne i z całą pewnością nie przyczyniły się do zwiększenia skutków powodzi. Istnienie zbiornika złagodziło kulminacje fali, gdyż czas spiętrzenia do momentu przelewu, a później postępujące uszkodzenia zapory (przecieki) - to okres około dwóch godzin. Rozszczelnienie zapory było wydłużone w czasie i nie było nagłe i szybkie. To pozwoliło na wydłużenie ewakuacji mieszkańców i złagodziło wielkość fali powodziowej.
Jeśli to prawda, naszym sąsiadom trudno będzie oskarżać nas o cały ten niedobry świat.
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >... podzielę się z wami informacją, której źródło ujawnię za tydzień. Skąd ten próg czasowy? Ale informacja robi wrażenie rzetelne.
Stach M. G.
|
|
|  | 1 na 1 | dydymus (431 punktów) | >Skąd ten próg czasowy? Ale informacja robi wrażenie rzetelne. Chcę poddać tę informację waszej ocenie i myślę, że gdy nie podam źródła ocenicie ją obiektywniej. Osobiście staram się obecnie przeliczyć zawarte w niej wielkości fizyczne i pogodzić fakty z chronologią wydarzeń. Intuicyjnie wyczuwam, że tak własnie było ale jeszcze to sprawdzam. Ciekaw jestem waszych opinii.
|
|
1 na 1 |
 | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > Oto jak broni się właściciel tamy na Witce:> www.zgorze(*)fo.pl/index.php?id=echo&n=1266> Broni się naprawdę dobrze. Na ile skutecznie, to się okaże. Ja w każdym razie sekunduję właścicielowi tamy, bo uznaję argumenty i nawet się z nich cieszę, pozostając w nadziei, że nic w nich nie mija się z rzeczywistością. I byłoby mi naprawdę przykro, gdyby się okazało, że moja radość jest przedwczesna.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|