 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2016 22:41 | Rafiprawda (1 punktów) | Niejasności w Pedofili | Mówi się o Pedofilach 30 - 40 letnich facetach ( pomijając fakt ze taka 13 i 14 letnia dziewczynka uważa takiego mężczyzne za ,, starego obleśnego dziada '' i w życiu by sie z nim nie spotkała .) , a co z młodymi chłopakami czy im wolno ? . Zwiazek 13 - 14 latki z 18 czy nawet 21 latkiem to czesto juz jest spotykane i nikt nie reaguje nie nazywa ich pedofilami czyli im wolno ?Chyba wogóle powinno być zabronione a nie że z młodym może to może uprawiać seks czy nie ?I dlaczego 18 i 20 latkowie dostają dowód skoro biorą sie za dzieci .Jęsli jest dorosły to ma sie zachowywać jak dorosły . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >Mówi się o Pedofilach 30 - 40 letnich facetach ( pomijając fakt ze taka 13 i 14 letnia dziewczynka >uważa takiego mężczyzne za ,, starego obleśnego dziada '' i w życiu by sie z nim nie spotkała .) , a >co z młodymi chłopakami czy im wolno ? . Zwiazek 13 - 14 latki z 18 czy nawet 21 latkiem to czesto >juz jest spotykane i nikt nie reaguje nie nazywa ich pedofilami czyli im wolno ?Chyba wogóle powinno >być zabronione a nie że z młodym może to może uprawiać seks czy nie ?I dlaczego 18 i 20 latkowie >dostają dowód skoro biorą sie za dzieci .Jęsli jest dorosły to ma sie zachowywać jak dorosły .
... to wina braku jakiegokolwiek wychowania w tym segmencie. To wina KRK, klerykałów i całej (moim zdaniem zboczonej pod tym względem, i pełnej fobii) reszty. Ile razy jest mowa o jakimś wychowaniu, o jakimś przedmiocie dotykającym choćby tylko temat intymności i miłości w rodzinie i społeczeństwie - tyle razy podnoszą się głosy sprzeciwu i zarzuty demoralizacji. To zboczone, że wielu ludzi w tematach intymności i miłości widzi tylko "ordynarny seks". A przecież to cała sfera, cała otoczka wielu innych aspektów które dotyczą w takim samym stopniu seksu, jak i innych relacji rodzinnych i społecznych. To między innymi kwestie prawa, odpowiedzialności, itp, itd...
... często mam wrażenie, że komuś bardzo zależy na bezmyślnym płodzeniu dzieci (w coraz młodszym wieku) i konieczność uzyskiwania stałej pomocy od społeczeństwa, bo do tego prowadzi brak jakiejkolwiek wiedzy (w tym i prawnej) w tym temacie. No ale ludzi nie wykształconymi, niezaradnych i stale potrzebujących jest łatwo uzależnić od siebie. Łatwo nimi sterować i rządzić - albo jesteś posłuszny, albo nic nie dostaniesz. A w Polsce potrzeba armii posłusznych ludzi by zdominować, a może w przyszłości i eksterminować przeciwników KRK i klerykałów. Zwłaszcza jeżeli komuś się śni wypełnienie pewnej przepowiedni o tysiącletniej (cholerka, skąd ja to znam) i dominującej roli w chrześcijaństwie. Do tego potrzeba jednak, przynajmniej klerykalnego (jeżeli nie religijnego) państwa. I moim zdaniem PiS do tego dąży. Mają rację ci, którzy dostrzegają zagrożenie demokracji w Polsce, choć trzeba przyznać, że szukają go trochę nie tam gdzie trzeba. Po prostu nie biorą pod uwagę ambicji i zakulisowych działań polskiego episkopatu...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
3 na 3 | piotr35 (1843 punktów) | >co z młodymi chłopakami czy im wolno ? Nie wolno. Kodeks karny Art. 200. § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
Przestępstwo to jest ścigane z urzędu.
|
|
 | | Rova (234 punktów) | >§ 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, >podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. >Przestępstwo to jest ścigane z urzędu.
Niby nie wolno - ale weźmy pod uwagę, że niektóre małolaty pchają się w miejsca, w których ich nie powinno być a wyglądają na starsze niż są w istocie - do tego również piją alkohol - i jak ma tu taki pijany Grzesiu wiedzieć? A jeśli chodzi o trzeźwych, świadomych - to chyba trzeba rzeczywiście być jakimś pedofoliem.
|
|
|  | | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Niejasności w pedofilii | > [...] A jeśli chodzi o trzeźwych, świadomych - to chyba trzeba rzeczywiście być jakimś pedofilem.Największy problem jest z osobami małoletnimi już dojrzewającymi, ale poniżej wieku przyzwolenia. O ile pociąg do niedojrzałych płciowo dzieci czują właściwie wyłącznie pedofile, więc problem jest marginalny, to pociąg do normalnie rozwiniętej czternastolatki jest biologicznie całkiem normalny i czuje go znacząca większość mężczyzn. Ze względu na obyczaje i prawo w naszej cywilizacji mężczyźni muszą (dla dobra tych małoletnich) hamować się i powstrzymywać. Fizjologia walczy tu z cywilizacją. Osoby w wieku od około 12 (granica pedofilii) do około 16 (wiek przyzwolenia) roku życia są nazywane w języku angielskim "jailbait", właśnie dlatego, że ich widok "nęci" mężczyzn zupełnie niepedofilnych. Pozdrawiam.
|
|
6 na 6 | Belfer00 (720 punktów) | >Mówi się o pedofilach, 30 - 40 letnich facetach (pomijając fakt, że taka 13 i 14 letnia dziewczynka uważa takiego mężczyznę za ,,starego obleśnego dziada'' i w życiu by się z nim nie spotkała), a co z młodymi chłopakami, czy im wolno? >Związek 13 - 14 latki z 18, czy nawet 21 latkiem to często już jest spotykane i nikt nie reaguje, nie nazywa ich pedofilami, czyli im wolno? >Chyba w ogóle powinno być zabronione, a nie że z młodym to może uprawiać seks, czy nie? >I dlaczego 18 i 20 latkowie dostają dowód, skoro biorą się za dzieci. Jeśli jest dorosły to ma się zachowywać jak dorosły. Pomieszałeś tu trzy sprawy. 1) Pedofilia to przede wszystkim termin na oznaczenie zaburzenia preferencji seksualnych (dewiacji seksualnej). Oznacza pociąg do osoby bez cielesnych cech dojrzewania. Czyli np. do dziewczynki bez "piersi" i bez włosów łonowych, nie miesiączkującej. Pociąg do normalnie rozwiniętej 14-latki, a nieraz i 13- lub 12-latki nie jest żadnym zaburzeniem (dewiacją). 2) Prawo zakazuje kontaktów seksualnych z osobami poniżej tzw. "wieku przyzwolenia". Ta granica wieku jest wyższa od górnej granicy zainteresowań pedofilnych. Ustalona jest nie ze względów seksuologicznych, tylko by dać młodym osobom czas na dojrzewanie społeczne. We współczesnej cywilizacji 12- czy 13-latka nie jest jeszcze przygotowana do podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Czyli w przypadku tak młodej osoby mężczyzna powinien powstrzymywać się przed "realizacją" całkiem normalnego biologicznie popędu. 3) Przy niewielkiej różnicy wieku automatyczne egzekwowanie prawa może spowodować większą krzywdę niż zaniechanie. Wyobraźmy sobie np. 18-latka i 14-latkę całujących się. Formalnie on jest przestępcą, ona ofiarą przestępstwa. Jednak wdrożenie postępowania policyjno-prawnego i nadanie chłopakowi etykietki "pedofila" mogłoby złamać obojgu życie. A przecież mogą być parą kochających się ludzi, kontynuować związek, po paru latach pobrać się i żyć szczęśliwie. Choć 14-latka może potrzebować opieki i ochrony, nie jest dzieckiem w takim sensie jak np. 4-latka, i nie wolno jej tak traktować. Przy większej różnicy wieku społeczeństwo patrzy na kontakty seksualne między dorosłym, a osobą poniżej wieku przyzwolenia znacznie bardziej rygorystycznie, widząc w nich wykorzystywanie. Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | >Wyobraźmy sobie np. 18-latka i 14-latkę całujących się. Formalnie on jest przestępcą, ona ofiarą przestępstwa. >Jednak wdrożenie postępowania policyjno-prawnego i nadanie chłopakowi etykietki "pedofila" mogłoby złamać obojgu życie.
Owszem, mogłoby, ale przynajmniej ten 18-latek musi to wiedzieć. Przestępstwo to jest ścigane z urzędu i żaden prokurator nie może go "ominąć", bo samemu popełniłby przestępstwo.
Znany jest przypadek 17-letniego Niemca Marco W., który całował 14-letnią Brytyjkę, łącznie z pieszczotami, ale bez pełnego seksu, wszystko na urlopie w Turcji. Został przyłapany i spędził 247 dni w tureckim wiezieniu.
Oczywiście możesz tu gdybać, ze przecież w zasadzie do niczego tam nie doszło, może nawet była to miłość, ale faktem jest, ze było to przestępstwo i chłopak przesiedział prawie rok w wiezieniu. Tureckim.
Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności i nie jest usprawiedliwieniem. Trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania, myśleć głową, a nie narządami płciowymi.
>A przecież mogą być parą kochających się ludzi, kontynuować związek, po paru latach pobrać się i żyć szczęśliwie. Ile takich par znasz? Tych, których nastoletnia miłość przetrwała próbę czasu? To znikomy promil, potwierdzający regułę o niestabilności takich relacji. To szczegół bez prawniczego znaczenia.
|
|
|  | 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Czy prawo zabrana CAŁOWAĆ SIĘ z osobą poniżej 15 lat? A jeżeli całuję się dwoje 14 czy 10 latków to oboje popełniają przestępstwo? A dzieci w przedszkolu? Też się przecież całują bo naśladują wszystko, co widzą u dorosłych. A jak 16 latek całuje 14,5 latkę to popełnia przestepstwo? Coś w tej interpretacji jest nie tak.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >Czy prawo zabrana CAŁOWAĆ SIĘ z osobą poniżej 15 lat? >A jeżeli całuję się dwoje 14 czy 10 latków to oboje popełniają przestępstwo? >A dzieci w przedszkolu? Też się przecież całują bo naśladują wszystko, co widzą u dorosłych. >A jak 16 latek całuje 14,5 latkę to popełnia przestepstwo? >Coś w tej interpretacji jest nie tak.
W Polsce całowania się w usta nie uważa się za "czynności o charakterze seksualnym". Całowanie w inne czesci może być. Jesli takie "czynności o charakterze" podejmują dwie osoby poniżej 15. roku życia, to obie traktuje się prawnie jak ofiary przestępstwa, a sprawcy nie ma. Oczywiscie mówimy tu tylko o dobrowolnych obustronnie czynnościach, bez żadnych gwałtów.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | |  | | Belfer00 (720 punktów) | >>Czy prawo zabrana CAŁOWAĆ SIĘ z osobą poniżej 15 lat? >>A jeżeli całuję się dwoje 14 czy 10 latków to oboje popełniają przestępstwo? >>A dzieci w przedszkolu? Też się przecież całują bo naśladują wszystko, co widzą u dorosłych. >>A jak 16 latek całuje 14,5 latkę to popełnia przestępstwo? >>Coś w tej interpretacji jest nie tak. >W Polsce całowania się w usta nie uważa się za "czynności o charakterze seksualnym". Nie jestem tego taki pewien. Trzeba by zajrzeć do jakichś komentarzy do KK lub orzeczeń SN. Na pewno idzie o sytuację, gdy jedna osoba jest pełnoletnia (>18), a druga poniżej wieku przyzwolenia (w Polsce<15).
>Jesli takie "czynności o charakterze" podejmują dwie osoby poniżej 15. roku życia, to obie traktuje się prawnie jak ofiary przestępstwa, a sprawcy nie ma. Oczywiscie mówimy tu tylko o dobrowolnych obustronnie czynnościach, bez żadnych gwałtów. Słyszałem o "przestępstwie bez ofiar", ale bez sprawcy? Jeśli obie młode osoby podejmujące obustronnie dobrowolne czynności seksualne rzeczywiście traktuje się jak ofiary przestępstwa, to jest to kompletny nonsens. Według tej linii rozumowania 14-latków stosujących petting należałoby poddawać terapii dla ofiar przestępstw seksualnych. Przecież to się mieści w normie rozwojowej! Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | Skrymir (76 punktów) | >Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności i nie jest usprawiedliwieniem. Trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania, myśleć głową, a nie narządami płciowymi.
Otóż jak najbardziej może być częściowym usprawiedliwieniem i czasem zwalnia od odpowiedzialności według oceny sądu. To jedno. Druga sprawa, to że ustawodawcy nie "myślą głową" w wielu sprawach bądź kierowani są innymi pobudkami, najczęściej ideologicznymi i materialnymi, czego wiarygodne przedstawienie może stanowić częściowe, a czasem nawet pełne uniknięcie kary lub nawet wszczęcia postępowania prawnego. Powinno też stanowić kontekst w dyskusji o niesłusznościach w ustawodastwie, nawet gdy porusza się kontrowersyjny temat, którym niewątpliwie jest pedofilia. Natomiast głownym meritum powinna być dyskusja o psychologii i socjologii człowieka. Uważam więc w takim wypadku za mało racjonalne wynoszenie obecnych norm prawnych ponad realia dyskutowane w tych naukach, jak gdyby obecne prawo samo z siebie być konduitą, czym niestety bywa np. poprzez tworzenie patologii i tabu w środowiskach, w których w wypadku słuszności prawa nie byłyby to potrzebne.
|
|
|  | | Belfer00 (720 punktów) | >>Wyobraźmy sobie np. 18-latka i 14-latkę całujących się. Formalnie on jest przestępcą, ona ofiarą przestępstwa. >>Jednak wdrożenie postępowania policyjno-prawnego i nadanie chłopakowi etykietki "pedofila" mogłoby złamać obojgu życie. >Owszem, mogłoby, ale przynajmniej ten 18-latek musi to wiedzieć. >Przestępstwo to jest ścigane z urzędu i żaden prokurator nie może go "ominąć", bo samemu popełniłby przestępstwo. Chyba nie jest prawdą, że prokurator nie może odstąpić od ścigania.
>Znany jest przypadek 17-letniego Niemca Marco W., który całował 14-letnią Brytyjkę, łącznie z pieszczotami, ale bez pełnego seksu, wszystko na urlopie w Turcji. Został przyłapany i spędził 247 dni w tureckim wiezieniu. >Oczywiście możesz tu gdybać, ze przecież w zasadzie do niczego tam nie doszło, może nawet była to miłość, ale faktem jest, ze było to przestępstwo i chłopak przesiedział prawie rok w wiezieniu. Tureckim. Właśnie takie sytuacje miałem na myśli, pisząc o krzywdzie i złamaniu życia. Taki wyrok za dobrowolne pieszczoty (bo rozumiem, że to nie był gwałt) jest wręcz okrutny. Trzy lata różnicy dla tych młodych ludzi zapewne nie miały znaczenia i postrzegali się wzajemnie jako rówieśnicy. Nie była to sytuacja "doświadczony, podstępny dorosły kontra naiwne, bezbronne dziecko". Czytałem o podobnym przypadku w Polsce (zgłosili rodzice dziewczyny), ale sąd okazał się rozsądny. Nie pamiętam jaki był wyrok (bez kary ze względu na małą szkodliwość czy w zawieszeniu), ale chłopak do więzienia nie trafił.
>>A przecież mogą być parą kochających się ludzi, kontynuować związek, po paru latach pobrać się i żyć szczęśliwie. >Ile takich par znasz? Tych, których nastoletnia miłość przetrwała próbę czasu? >To znikomy promil, potwierdzający regułę o niestabilności takich relacji. >To szczegół bez prawniczego znaczenia. Być może takie relacje są niestabilne, ale szło mi o to, że jest to identyczna w gruncie rzeczy sytuacja jak w przypadku pary 18-latków. Nie musi tu zachodzić wykorzystanie i prokuratura i sąd powinny brać to pod uwagę. Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Niejasności w Pedofili | |
|
 | 3 na 3 | Belfer00 (720 punktów) | > O Matko, Graba, wracaj do Jaskini.>  Idzie o "prof. Grabowską"? Przykra sprawa, zbanowano ją za poglądy, zamiast z nimi sensownie polemizować. Powołano się przy tym na sprzeczny z zasadą wolności słowa art. 200 b KK ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,470977). Pozdrawiam.
|
|
|  | 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > Idzie o "prof. Grabowską"?Tak, idzie o niego, gość klepie o tym samym od lat i mimo iż ktoś już polemizował, i obalił jego poglądy nie raz czy dwa, to nadal klepie to samo z uporem maniaka  Jaskinia Trolli team
|
|
| |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | > i obalił jego poglądy Grabowska żadnych swoich poglądów, o ile wiem nie głosiła. Podawała wyniki badań. A że te wyniki się komuś nie podobały, to już tego kogoś problem.
|
|
| |  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Idzie o "prof. Grabowską"?> Tak, idzie o niego, gość klepie o tym samym od lat i mimo iż ktoś już polemizował, i obalił jego poglądy nie raz czy dwa, to nadal klepie to samo z uporem maniaka  > Jaskinia Trolli teamAle jest na tym forum wielu takich maniaków. Jak np. miłujący prawdę, maria-magdalena, krytkon, duch prawdy, Zbyszek z Warszawy, Brzostowski, czy choćby arminius a z "doskoku" paru innych. Zachowują się zapalczywie jakby uświęceni misyjnym posłannictwem. Mnie to już przestało takie coś drażnić. Po prostu przyglądam się dyskusjom i także uczestnikom tych dyskusji, dającym się załapać na jałowe, nic nie wnoszące dyskusyjki. Moderator, dbający o poziom forum nie reaguje, więc po co ja mam się denerwować? Jestem tylko czasem uczestnikiem czynnym forum/wypowiedzi, a nie właścicielem tego forum. Poza tym raczej nie pociągają mnie dysputy z ludźmi niereformowalnymi, ale nawet nie potrafiącymi swych poglądów uzasadnić, zwanych czasem egocentrykami niereformowalnymi, czyli postawa moja jest raczej bierna i z dystansem.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
>Ale jest na tym forum wielu takich maniaków. Prof. Grabowska nie była żadną maniaczką. Wystarczy poczytać jej wypowiedzi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ale jest na tym forum wielu takich maniaków. >Prof. Grabowska nie była żadną maniaczką. >Wystarczy poczytać jej wypowiedzi.
Powiedzmy. Każdy z nas jest jakimś tam maniakiem swoich idei, wizji, których będzie bronił jak niepodległości. Każdy z nas autokratycznie będzie bronił swego zdania. Czyli Ty tak samo jak i ja. Monotonia jest niektórym kojarzona jako maniakalne nawiedzenie. Niezupełnie. Więc co do prof. Grabowskiej nie mam też maniakalnej werwy tępienia jej wypowiedzi, bo co mi z tego przyjdzie, a raczej poszedłem w ośli kanał, pędem owczym, potakując. Stąd też i Twoja uwaga zasadnicza i mój owczy pęd. Chociaż jej wypowiedzi niestety są dziwne powiedzmy.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
>Powiedzmy. Każdy z nas jest jakimś tam maniakiem swoich idei, wizji, których będzie bronił jak niepodległości. Ale dyskusja jest podobna do gry w szachy. Jeśli czyjeś argumenty są przekonywujące tzn. nie do zakwestionowania, to wypada je uznać. Mnie osobiście przekonały argumenty Dawkinsa co do nieistnienia Boga, a byłem długo osobą wierzącą. Osoby racjonalne powinny uznawać racjonalne argumenty. Np. śp. prof. Grabowska twierdziła, że płód, a nawet zygota, to ludzie, czyli osobniki gatunku homo sapiens i mają prawo do życia bez względu na widzimisię matki. Bo taka jest biologiczna rzeczywistość. I temu nie da się zaprzeczyć. Zygota to człowiek w początkowej fazie rozwoju. I żadne zaklęcia i zaprzeczania nic tutaj nie zmienią.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Bo taka jest biologiczna rzeczywistość. I temu nie da się zaprzeczyć. >Zygota to człowiek w początkowej fazie rozwoju. >I żadne zaklęcia i zaprzeczania nic tutaj nie zmienią. > Podobnie, jak ludzki plemnik jest haploidalnym stadium organizmu naszego gatunku i tego faktu również żadne zaklęcia nie zmienią. Oczywiście zawsze możemy arbitralnie przyjąć, że prawa człowieka przysługują jedynie diploidalnej mniejszości Homo sapiens (to jakiś promil promila).
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
>Podobnie, jak ludzki plemnik jest haploidalnym stadium organizmu naszego gatunku Nie ma żadnego stadium haploidalnego. Sama mąka to nie chleb, chociaż chleb się częściowo z mąki składa. Zygota to całkowicie nowa i niepowtarzalna istota zawierająca połowę chromosomów matki i połowę chromosomów ojca. Z plemnika nic się samorzutnie i naturalnie nie rozwinie. A z zygoty tak.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Podobnie, jak ludzki plemnik jest haploidalnym stadium organizmu naszego gatunku >Nie ma żadnego stadium haploidalnego. >Sama mąka to nie chleb, chociaż chleb się częściowo z mąki składa. >Zygota to całkowicie nowa i niepowtarzalna istota zawierająca połowę chromosomów matki i połowę chromosomów ojca. Z plemnika nic się samorzutnie i naturalnie nie rozwinie. >A z zygoty tak.
Przyjrzyj się temu co napisałeś jeszcze raz i spokojnie rozważ. Czy zygota to jest samodzielne życie??? Podaj więc definicję życia. Ogólną, która będzie tłumaczyła życie oparte na związkach węgla jak i związkach krzemu. Co musi cechować życie oprócz świadomości istnienia? Jak dotąd definicji życia ludzkość w sposób dobry nie wymyśliła definicji istoty życia do której można by się odwoływać. Więc zygota jest życiem samodzielnym?? Dziwne.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | W przyrodzie jest tak, że wszystkie byty ożywione tzn. rośliny i zwierzęta nie rodzą się w gotowej postaci, jak Atena z głowy Zeusa. Przechodzą przez fazy rozwojowe. Mają swój początek (zygota) fazy przejściowe i śmierć. Czy zygota to człowiek? A czy gąsienica to motyl? I tak i nie. Można powiedzieć, że zygota to pierwsza faza rozwojowa człowieka jako gatunku zwierzęcia homo sapiens. A gąsienica to faza przejściowa na drodze do motyla. Weźmy za przykład Danutę Szaflarską. Czy zygota z której potem wyrosła Danuta Szaflarska to Szaflarska? Czy 31 letnia Szaflarska grająca w "Zakazanych piosenkach" to ta sama Szaflarska dzisiaj, w wieku 101 lat? Tak! Bo pomimo zmian fizycznych i psychicznych o byciu Szaflarską stanowi jej materiał genetyczny odziedziczony po rodzicach, dziadkach, pradziadkach itd. Dlatego to śp. prof. Grabowska upierała się, że człowiek to nie jakiś wyrwany etap na drodze jego życia, ale całość od poczęcia do śmierci.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Podobnie, jak ludzki plemnik jest haploidalnym stadium organizmu naszego gatunku >Nie ma żadnego stadium haploidalnego.
U człowieka nie ma, czy u innych gatunków też? Czym musi się charakteryzować organizm haploidalny, abyś raczył uznać jego istnienie?
>Sama mąka to nie chleb, chociaż chleb się częściowo z mąki składa. >Zygota to całkowicie nowa i niepowtarzalna istota
Chyba że jest klonem. Wtedy jest jakoś mniej?
>zawierająca połowę chromosomów matki i połowę chromosomów ojca. Z plemnika nic się samorzutnie i naturalnie nie rozwinie. >A z zygoty tak.
Wpuść zygotę do akwarium i sprawdź, co się z niej samorzutnie i naturalnie rozwinie. Z ludzkiej nic. Potrzebne jej stałe, aktywne współdziałanie matki. Ze mnie też nic się nie rozwinie, bo już osiągnąłem dojrzałość i co najwyżej z wiekiem będę tylko się psuć. Czy więc, w przeciwienstwie do zygoty, na miano organizmu nie zasługuję?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
> Wpuść zygotę do akwarium Przecież mówimy tutaj o naturalnym sposobie powstawania i rozwoju zygoty. Nawet owe osławione in vitro uważam za proces naturalny, no bo na czymże on polega? Na połączeniu poza ustrojem matki jaja i plemnika. Po co? Aby powstała zygota, którą potem się wszczepia, że tak powiem, do macicy, a nie wpuszcza do akwarium. A po co to wszystko? Aby mieć dziecko, bo z tejże zygoty rozwinie się dziecko, czyli osobnik gatunku homo sapiens. Czyli wniosek z tego, że zygota to, w pewnym sensie oczywiście, też człowiek, tyle że na pierwszym etapie rozwoju.
|
|
| | | | | | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
>Czyli ok. 70% wszystkich ludzi umarło przed swoimi narodzinami? Pewnie tak. Kiedyś dzieci marły jak muchy po urodzeniu. Fakt śmierci naturalnej nie jest czymś niezwykłym. Ale chodzi o to , że aborcja to świadome , przez człowieka podejmowane działanie. To pewna decyzja. Przerywam życie człowieka , bo coś tam.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | piotr35 (1843 punktów) | >>Czyli ok. 70% wszystkich ludzi umarło przed swoimi narodzinami? > Pewnie tak. Kiedyś dzieci marły jak muchy po urodzeniu. Nie zrozumiałeś, co mnie akurat nie dziwi. Te 70%, a raczej 80% to zapłodnione jajeczka, zarodki, zygoty i płody, które nie doczekały się urodzin, bo wcześniej w sposób całkiem naturalny obumierają, bez ingerencji z zewnątrz. Według wierzących robi to ich bozia. Gdzie sa te pikiety pod kościołami przeciwko ich wyimaginowanemu bogowi, największemu mordercy "dzieci"?
>Przerywam życie człowieka , bo coś tam. A dokładniej: bogowi przerywającemu życie 80% ludzi (zapłodnionych jajeczek) jeszcze przed narodzinami, bo coś tam.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Nie wiem co wierzący myślą o śmierci w ogóle a o śmierci zarodków i płodów w szczególności. Według chrześcijan to skutek grzechu pierworodnego, bo gdyby nie on to do dzisiaj żylibyśmy w Raju piękni, młodzi i nieśmiertelni. Ale już podobno św. Augustyn zastanawiał się czy Adam i Ewa uprawiali w Raju seks, czy żyli w czystości płciowej. W każdym bądź razie w naturze tak jest, że zarodki i płody obumierają, małe dzieci umierają na raka a setki tysięcy ginie w powodziach, trzęsieniach ziemi innych , jak to się mówi, katastrofach naturalnych. Natury przed sądem za te śmierci nie postawisz. Ale poszczególnych ludzi za odbieranie życia innym przed sądem się stawia.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Pan Leming (674 punktów) | > Ale poszczególnych ludzi za odbieranie życia innym przed sądem się stawia.W każdej kulturze istnieją jakieś uroczystości pogrzebowe bez względu na przyczynę śmierci człowieka. Dlaczego ok. 70-80 % ludzi jest tego pozbawionych? www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
|
|
| | | | | | | | | | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) |
>Dlaczego ok. 70-80 % ludzi jest tego pozbawionych? To się już powoli zmienia. Matki które straciły dziecko w sposób "naturalny" zaczynają się domagać pogrzebu płodu. A pewnie i kościół się do tego przychyli, chociaż to płody nieochrzczone, no bo kasa za pogrzeby.
|
|
|  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | >Przykra sprawa, zbanowano ją za poglądy Dotyczące zresztą jej poglądów na aborcję a nie na pedofilię. O czem mało kto wie a tem bardziej pamięta.
|
|
| |  | | Belfer00 (720 punktów) | > >Przykra sprawa, zbanowano ją za poglądy> Dotyczące zresztą jej poglądów na aborcję a nie na pedofilię. O czem mało kto wie a tem bardziej pamięta.We wniosku było, o ile pamiętam (sprawdzałem w archiwalnych wpisach), o pedofilii. Szkoda, że nie mogłem z nią (nim?) podyskutować.  Pozdrawiam.
|
|
| | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Szymborska miała swojego sekretarza (Rusinek) a prof. Grabowska swojego, którym miałem zaszczyt być ja (Jan Tadeusz S.)Tak więc, mimo iż prof. zmarła dwa lata temu (umarła ze śmiechu) to ja jestem spadkobiercą całego jej dorobku i jeśli nurtują Cię jakieś niejasności w dziedzinie którą umiłowała sobie śp. prof. Grabowska to jestem gotowy wyjaśnić je wedle moich sił, wiedzy i skromnych możliwości.
|
|
| | | |  | | Belfer00 (720 punktów) | Odp: Niejasności w pedofilii | > Szymborska miała swojego sekretarza (Rusinek) a prof. Grabowska swojego, którym miałem zaszczyt być ja (Jan Tadeusz S.)> [...] ja jestem spadkobiercą całego jej dorobku [...].Tak podejrzewałem.  Dlatego napisałem tu o chęci dyskusji. Dość dużo czytałem na ten temat, bo współtworzyłem artykuł "Pedofilia" w Wikipedii. Jednak wolę dyskutować we własnym wątku, żeby móc likwidować ewentualny hejt i off-topic. Pewnie niedługo taki założę i tam zaproszę. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Na temat tzw. pedofilii jest szalenie trudno dyskutować ponieważ w tym "temacie" mieszają się aż trzy wątki, niejako odrębne zagadnienia. Pierwszy wątek można by nazwać medycznym. Medycyna (psychiatria) uznaje nie wiadomo dlaczego pedofilię, ogólnie mówiąc, za zaburzenie. Ale nawet nazwać tego zaburzenia nie umie więc wymyśla coraz to różne określenia: zboczenie, dewiacja, perwersja a ostatnio parafilia. Tymczasem mało kto wie, że seksuologia nie ma wypracowanej żadnej konkretnej normy. W seksuologii nie ma zachowania normalnego i nienormalnego, mogą być co najwyżej zachowania szkodliwe, albo zaburzenia czynnościowe jak problemy ze wzwodem. Drugim zagadnieniem, jeśli chodzi o pedofilię, jest stosunek do niej prawa w różnych miejscach i czasach. Wymyślono jakiś wiek zgody różny zresztą w różnych państwach. Prawo, przynajmniej polskie, broni wolności seksualnej obywateli. I słusznie. Popieram całym sercem art. 197 kk. "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego itd.". Natomiast nie widzę sensu istnienia art. 200 kk. gdzie nic o żadnej przemocy nie ma. No i wreszcie trzeci wątek - etyczny. Czy pedofilia jest moralnie dopuszczalna. Kwestię tę omawia w wydanej po polsku książce Igor Primoratz :"Filozofia seksu" Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2012.
|
|
| | | | |  | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Na temat tzw. pedofilii jest szalenie trudno dyskutować ponieważ w tym "temacie" mieszają się aż trzy wątki, niejako odrębne zagadnienia. Pierwszy wątek można by nazwać medycznym. Medycyna (psychiatria) uznaje nie wiadomo dlaczego pedofilię, ogólnie mówiąc, za zaburzenie. Ale nawet nazwać tego zaburzenia nie umie więc wymyśla coraz to różne określenia: zboczenie, dewiacja, perwersja a ostatnio parafilia. Tymczasem mało kto wie, że seksuologia nie ma wypracowanej żadnej konkretnej normy. W seksuologii nie ma zachowania normalnego i nienormalnego, mogą być co najwyżej zachowania szkodliwe, albo zaburzenia czynnościowe jak problemy ze wzwodem. Drugim zagadnieniem, jeśli chodzi o pedofilię, jest stosunek do niej prawa w różnych miejscach i czasach. Wymyślono jakiś wiek zgody różny zresztą w różnych państwach. Prawo, przynajmniej polskie, broni wolności seksualnej obywateli. I słusznie. Popieram całym sercem art. 197 kk. "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego itd.". Natomiast nie widzę sensu istnienia art. 200 kk. gdzie nic o żadnej przemocy nie ma. No i wreszcie trzeci wątek - etyczny. Czy pedofilia jest moralnie dopuszczalna. Kwestię tę omawia w wydanej po polsku książce Igor Primoratz :"Filozofia seksu" Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2012.
|
|
 | 1 na 1 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Odp: Niejasności w Pedofili | >O Matko, Graba, wracaj do Jaskini. Jak zamknęłeś Jaskinię to nie ma gdzie wracać!
|
|
Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | >Mówi się o Pedofilach 30 - 40 letnich Aby zostać pedofilem , według ICD między ofiarą a sprawcą musi być 6 lat różnicy. Tak więc szesnastolatek uwodzący dziesięciolatkę jest już pedofilem. A jak go potraktuje sąd , czy jak dorosłego czy nieletniego to już sprawa sądu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|