 |
Czy krakowscy Dominikanie czczą złotego cielca??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2018 13:17 | Arminius (25555 punktów) | Czy krakowscy Dominikanie czczą złotego cielca???
1 na 1 | Krakowscy Dominikanie mają zamiar wybudować - na terenie oddanym im przez niesławnej pamięci komisję majątkową w ramach rekompensaty za zawłaszczone przez komunistów mienie - biurowce i dyskonty. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. Tymczasem pozwolę sobie poruszyć aspekt moralny zaistniałej sytuacji. Pojawia się bowiem pytanie, czy etycznym jest, primo: uprawianie biznesu jak wyżej przez zakon Dominikanów, secundo: zmienianie przez lobby "prodominikańskie" przepisów prawa lokalnego, w celu przeforsowania korzystnej inwestycji, tertio: realizowanie inwestycji jak wyżej w miejscu, które jest korytarzem przewietrzania miasta - w mieście słynącym z potwornego smogu w okresie jesienno - zimowym, mającym - rzecz jasna - katastrofalny wpływ na zdrowie jego mieszkańców??? Na końcu nie od rzeczy będzie przypomnieć krakowskim Dominikanom, iż Girolamo Savanarola był przecież............Dominikaninem!!! Bo chyba sobie o tym fakcie zapomnieli? "W rejonie ul. Bora-Komorowskiego mogą powstać kolejne biurowce, wysokie nawet na 55 metrów, lub dyskont spożywczy. Chodzi o grunty należące do zakonu Dominikanów. Żeby umożliwić im zyskowną zabudowę, PiS wprowadziło niedawno poprawki do opracowywanego planu miejscowego dla tego obszaru. I tym samym uchwalenie planu opóźni się. PO mówi, że to deweloperskie poprawki, a radni PiS są hipokrytami, bo krytykują zabudowę Krakowa, a sami się do niej przyczyniają." www.dzienn(*)lokalny-plan-zdjecia,13214274/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | bajkopisarz (317 punktów) | >Krakowscy Dominikanie mają zamiar wybudować - na terenie oddanym im przez niesławnej pamięci >komisję majątkową w ramach rekompensaty za zawłaszczone przez komunistów mienie - biurowce i >dyskonty.
A tu niżej jest jak te majątki KrK kradł na przestrzeni wieków. Mieli także inne, skuteczne metody.
"w średniowiecznej Europie duchowieństwo doszło do mistrzostwa w sztuce podrabiania dokumentów. Powstawały całe ośrodki fałszerstw, najsłynniejsze to: klasztory na Monte Cassino, św. Maksymina w Trewirze, Saint-Denis, Fuldzie, św. Piotra w Gand, w których obok fabrykowania dokumentów na własne potrzeby, fałszowano dokumenty również dla innych odbiorców (por. np. O. Guyotjeannin, J. Pycke, B.-M. Tock, Diplomatique médiévale, Brepols 1993, s. 372-373). Dokumenty podrabiano dla rozmaitych celów: w obronie praw majątkowych, na potrzeby procesów, gdy brakowało pisemnego świadectwa, ale też kiedy uzurpowano sobie różnorakie zwolnienia immunitetowe, pragnąc zwiększyć powinności mieszkańców wsi biskupich czy klasztornych, przywłaszczyć sobie pewne nieruchomości oraz prawa polityczne (por. T. Kölzer, Le faussiare au travail, w: Auctor et Auctoritas. Invention et conformisme dans l'écriture médiévale, Actes du colloque de Saint - Quentin - en - Yvelines (14 - 16 juin 1999), réunis sous la direction de M. Zimmermann, Paris 2001, s. 477-485). Z ziem średniowiecznej Polski jako najsłynniejsi fałszerze przeszli do historii biskup krakowski Iwo Odrowąż, opat klasztoru cystersów w Lądzie Gerard oraz klasztor reguły cystersów w Lubiążu.
Warto co niektórym przypomnieć, że już Kazimierz Wielki dokonał przeglądu i rewindykacji posiadłości rycerstwa oraz Kościoła - odbierając świeckie i kościelne majątki uzyskane nielegalnie (zawłaszczenia i fałszerstwa) - oraz zabronił przekazywania na rzecz Kościoła nowych nieruchomości. Doskonale sobie zdawano sprawę, że Kościół zagarnia ziemie wszelkimi dostępnymi metodami. Dodatkowo, z powodów militarnych, król odebrał klasztorom część dóbr leżących na pograniczu. Bo miał takie prawo."
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | > Tymczasem pozwolę sobie poruszyć aspekt moralny zaistniałej sytuacji.Akurat ten aspekt jest najmniej istotny. Gdyby kościół katolicki miał istnieć tylko dzięki hojności wiernych, byłby religijnym stowarzyszeniem pozbawionym większego znaczenia. Tak już nie jest i być nie może. Kolęda, taca, chrzty, pogrzeby, itp. eventy to pryszcz w skali potrzeb mistycznego ciała Chrystusa. To dlatego kościół tak uparcie zabiega o dochodowe inwestycje: liczy się biznes, a nie moralne skrupuły. Trend ten będzie się nasilał. Boże psy, jak widać, dołączają do redemptorystów, zakonu znanego ojca dyrektora. To nic nowego. Biurowce, dyskonty, banki, udziały w firmach...Były też domy publiczne, które zasilały finanse potrzebne na budowę centralnej bazyliki w Rzymie... PS www.money.(*)nes-kosciol,202,0,2407626.html
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Dobry chrześcijanin powinien pomnażać swoje talenty.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Dobry chrześcijanin powinien pomnażać swoje talenty.Są różne interpretacje biblijnej przypowieści o talentach. pl.wikiped(*)ypowieść_o_talentachCiekawe jest ujecie znanego kapłana dyrektora: dobry chrześcijanin powinien pomnażać talenty swego kapłana.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|