Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wykorzenić z swojego myślenia chrześcijaństwo.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-06-2018 12:50Jwooki (5 punktów)Wykorzenić z swojego myślenia chrześcijaństwo.
Czy ktoś wie jak wykorzenić ze swojego myślenia chrześcijańskie myślenie . Bo boję się że czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci albo , że jestem ukształtowany przez to społeczeństwo jak winna latorośl . Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije we mnie tą chrześcijańską truciznę.Bo nie wierzę, że by nie było jakiejś mądrej głowy , która by nad tym nie myślała a po co mam sam się męczyć. Z góry dziękuję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Co to jest chrześcijańskie myślenie?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Czy ktoś wie jak wykorzenić ze swojego myślenia chrześcijańskie myślenie . Bo boję się że czym
>skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci albo , że jestem ukształtowany przez to
>społeczeństwo jak winna latorośl . Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>we mnie tą chrześcijańską truciznę.Bo nie wierzę, że by nie było jakiejś mądrej głowy , która by nad
>tym nie myślała a po co mam sam się męczyć. Z góry dziękuję.

wystarczyć przewartościować życie doczesne nad wieczne i zatracić się w przyjemnościach i grzechu.

wystarczy jakaś kobieta.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wystarczy jakaś kobieta.
Oj tam, zaraz kobieta...

Cza być oszczędnym.
Wera (1540 punktów)
>>wystarczy jakaś kobieta.
>Oj tam, zaraz kobieta...
>
Cza być oszczędnym.

Mężczyzna byłby w tym przypadku skuteczniejszy.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
bajkopisarz (317 punktów)
>>wystarczy jakaś kobieta.
>Oj tam, zaraz kobieta...

Z mężczyzną łatwiej związać koniec z końcem.
bajkopisarz (317 punktów)
>Czy ktoś wie jak wykorzenić ze swojego myślenia chrześcijańskie myślenie .....jestem ukształtowany przez to społeczeństwo jak winna latorośl .

Z religią robisz to samo co z kupą w ubikacji. Pociągasz za spłuczkę i leci w niebyt. W Boga możesz wierzyć, ogólnie. Po prostu przyjmij ,że jest a co o nim nie powiesz/napiszesz/pomyślisz będzie fałszem. Ofiaruj jemu każdą radość, smutek, cierpienie i każdego ranka podziękuj za dar życia. I rzuć się w życie. W tyle głowy niech tkwi Twój Bóg, niech daje ci siły do tego by iść do przodu i walczyć. Nie myśl o nim codziennie, on tego nie wymaga. Po prostu od czasu do czasu, w zależności od nastroju, o nim pomyśl. Nic na siłę, musi wynikać to z wewnętrznej potrzeby.

Z religią i wiarą jest jak z seksem. Może być wynikiem Miłości albo zakupiony w burdelu. Ktoś mi zarzuci, że kipię jadem do religii. Chyba tak, bo sam nie wiem czy religie więcej dobrego zrobiły czy złego. Może jak napiszę, że wynik będzie remisowy to ocena będzie uczciwa ?. Nie wiem.

Mnie religia do życia potrzebna jest jak dzwonek zającowi.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Mnie religia do życia potrzebna jest jak dzwonek zającowi.

Mnie mnogość wyznań przeszkadza. Ale jeżeli ta jedna nie głosi że pozostałe są złe. To już sam nie wiem.
diogenes (42753 punktów)
>proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije we mnie tą chrześcijańską truciznę.

Zerknij do Biblii, powinno pomóc.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije we mnie tą chrześcijańską truciznę.
>Zerknij do Biblii, powinno pomóc.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Słuszna uwaga.
Wiele religii zalicza się do tzw. nominalnego chrześcijaństwa, lecz to, co głoszą dalekie jest od prawdziwej religii, a wręcz nie ma z nią nic wspólnego. Poznaj prawdę a sam się przekonasz.
lilia88 (27 punktów)
(zablokowany)
>Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>we mnie tą chrześcijańską truciznę.

m.in Richard Dawkins - Bóg urojony
Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz). Dlaczego niektóre dzieci (jak np. ja) już jako małe dzieci zastanawiały się dlaczego ludzie wierzą w kogoś/coś czego nie widać. Mi religia zawsze, od małego wydawała się absurdem. Nie pochodzę z bardzo katolickiej rodziny, ale zawsze mi wmawiano że jest Bóg. W świąteczne niedziele byłam zmuszana chodzić do kościoła, nie mogłam poruszyć tematu religii w domu i swoich przemyśleń bo zaraz rodzicie by się denerwowali. Ale kwestia jest taka, że ja nigdy nie byłam w stanie w niego uwierzyć. Dlaczego niektórzy wierzą a inni nie ? Dlaczego niektórzy kwestionują tę ideę już jako małe dzieci a inni ludzie nigdy nie zastanawiają się nawet nad tym tematem ? To mnie interesuje.
25-06-2018 17:40 
 Ocena 1 na 1
bajkopisarz (317 punktów)
>>Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>>we mnie tą chrześcijańską truciznę.
>m.in Richard Dawkins - Bóg urojony
>Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz). Dlaczego niektóre dzieci (jak np. ja) już jako małe dzieci zastanawiały się dlaczego ludzie wierzą w kogoś/coś czego nie widać.

Ludzie szukają Miłości Bezgranicznej (MB) o czy chętnie kleszki mówią bo są bardzo cwani. Tą MB już raz doświadczyliśmy i po prostu szukamy tego co było dla nas cudownym uczuciem i jest do dziś zapisane w naszej podświadomości. Poczytaj o teogonii prenatalnej. Pisałem już kiedyś, że Twój Bóg to Twoja mama. Bywa, że matki mniej kochają swoje dzieci. Takie osoby będą mniej skłonne do szukania MB. Będą bardziej twarde i zahartowane do życia.

Teogonia to nieco paskudne słowo ale idea pomysłu na szukanie Boga czy Miłości jest poprawna.

Ludwik Feuerbach powiedział "Twój Bóg to Ty". Mnie się bardziej ta teogonia podoba czyli "Twój Bóg to Twoja mama".
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>>>we mnie tą chrześcijańską truciznę.
>>m.in Richard Dawkins - Bóg urojony
>>Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz). Dlaczego niektóre dzieci (jak np. ja) już jako małe dzieci zastanawiały się dlaczego ludzie wierzą w kogoś/coś czego nie widać.
>Ludzie szukają Miłości Bezgranicznej (MB) o czy chętnie kleszki mówią bo są bardzo cwani. Tą MB już raz doświadczyliśmy i po prostu szukamy tego co było dla nas cudownym uczuciem i jest do dziś zapisane w naszej podświadomości. Poczytaj o teogonii prenatalnej. Pisałem już kiedyś, że Twój Bóg to Twoja mama. Bywa, że matki mniej kochają swoje dzieci. Takie osoby będą mniej skłonne do szukania MB. Będą bardziej twarde i zahartowane do życia.
>Teogonia to nieco paskudne słowo ale idea pomysłu na szukanie Boga czy Miłości jest poprawna.
>Ludwik Feuerbach powiedział "Twój Bóg to Ty". Mnie się bardziej ta teogonia podoba czyli "Twój Bóg to Twoja mama".
mi się nie podoba.
Wera (1540 punktów)
>Ludzie szukają Miłości Bezgranicznej (MB) o czy chętnie kleszki mówią bo są bardzo cwani. Tą MB już raz doświadczyliśmy i po prostu szukamy tego co było dla nas cudownym uczuciem i jest do dziś zapisane w naszej podświadomości. Poczytaj o teogonii prenatalnej. Pisałem już kiedyś, że Twój Bóg to Twoja mama. Bywa, że matki mniej kochają swoje dzieci. Takie osoby będą mniej skłonne do szukania MB. Będą bardziej twarde i zahartowane do życia.
>Teogonia to nieco paskudne słowo ale idea pomysłu na szukanie Boga czy Miłości jest poprawna.
>Ludwik Feuerbach powiedział "Twój Bóg to Ty". Mnie się bardziej ta teogonia podoba czyli "Twój Bóg to Twoja mama".

Gdzieś czytałam, że ludzie wymyślają sobie bóstwa i przyjazne siły nadprzyrodzone, bo potrzebują rodzicielskiej opieki.

Ja bym dodała jeszcze pychę, chęć czucia się lepszym od innych. W końcu chodzę do kościoła co niedzielę, śpiewam w chórze, jestem lepszym gatunkiem niż te cyniczne szczury w pogoni za pieniądzem. Może nie mam żadnych talentów ani dobrego wyglądu, ale jestem moralnie wyższa i lepiej rozumiem funkcjonowanie świata.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
bajkopisarz (317 punktów)

>>Ludwik Feuerbach powiedział "Twój Bóg to Ty". Mnie się bardziej ta teogonia podoba czyli "Twój Bóg to Twoja mama".
>Gdzieś czytałam, że ludzie wymyślają sobie bóstwa i przyjazne siły nadprzyrodzone, bo potrzebują rodzicielskiej opieki.

Tak bardzo to ludzkie. Nie można z tego się nabijać. Potwierdza to słuszność powiedzenia "Twój Bóg to twoja mama".

Dwie rzeczy każdego z nas, ludzi, łączy: jesteśmy śmiertelni i każdy miał mamę. Na wojnie, żołnierz ciężko ranny, wyczuwający śmierć WOŁA MAMĘ. I jest to bardzo częste zachowanie.



25-06-2018 18:37 
 Ocena 3 na 3
mancziz (1830 punktów)
Cała nasza wiedza oparta jest na tym, czego doświadczamy zmysłami. A doświadczamy już od dziecka, więc jeśli ktoś nam wmawia że coś jest prawdą a nie potrafimy tego doświadczyć, to już jako dzieci odruchowo zaczynamy w to wątpić. Myślę, że od tego jak jesteśmy wychowywani zależy czy te zalążki krytycznego podejścia do świata zostaną zdławione, wsparte czy może zignorowane. A może dziecko nauczy się, że prawda i tak jest niewiele warta i kłamstwem może osiągnąć dużo więcej. Również pochodzę z rodziny, w której istnienia Boga nie kwestionowano i wypady do kościoła były obowiązkowe. Kiedyś, będąc już nastolatkiem, przeczytałem w jakimś piśmie artykuł o tym, że Bóg najprawdopodobniej nie istnieje. Byłem w takim szoku, że pamiętam to jak dziś. Jak to nie ma Boga, nieba ? Czy życie ma w ogóle sens itd. Trochę mi zajęło pogodzenie się z tym i w ogóle zrozumienie całego problemu. Ale teraz przynajmniej wiem, jak wychowywać własne dziecko i zachęcać je do samodzielnego myślenia. Żeby nie było jak ta owca co bezrefleksyjnie biegnie za stadem (bez względu na to, co stado uznaje jako prawdę). Bycie ateistą bo wszyscy dookoła też są jest tak samo nieracjonalne jak bycie wierzącym bo wszyscy są. Tak jest co prawda łatwiej, nie trzeba tyle myśleć, nie ma konfliktu poglądów itd. Ale jeśli ktoś ceni sobie prawdę, niezależność i własny rozum to i pójdzie własną drogą.
Lissa Hermees (15 punktów)

>Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz).

To teraz już nawet nie można założyć nowego tematu jak się ma nowe konto ?
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>>we mnie tą chrześcijańską truciznę.
>m.in Richard Dawkins - Bóg urojony
>Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz). Dlaczego niektóre dzieci (jak np. ja) już jako małe dzieci zastanawiały się dlaczego ludzie wierzą w kogoś/coś czego nie widać. Mi religia zawsze, od małego wydawała się absurdem. Nie pochodzę z bardzo katolickiej rodziny, ale zawsze mi wmawiano że jest Bóg. W świąteczne niedziele byłam zmuszana chodzić do kościoła, nie mogłam poruszyć tematu religii w domu i swoich przemyśleń bo zaraz rodzicie by się denerwowali. Ale kwestia jest taka, że ja nigdy nie byłam w stanie w niego uwierzyć. Dlaczego niektórzy wierzą a inni nie ? Dlaczego niektórzy kwestionują tę ideę już jako małe dzieci a inni ludzie nigdy nie zastanawiają się nawet nad tym tematem ? To mnie interesuje.
>
Wiara w Boga jest czymś naturalnym i potrzebnym. Tego z ludzi nie wyrzucisz. Człowiek ma wszczepione pragnienie służenia Bogu, poznania Go. Problem jest w tym, iż ludzie nie wiedzą gdzie szukać prawdziwego Boga, jak Go poznać, uwierzyć, w jaki sposób oddawać Mu cześć. Jednak Bóg nie zostawił człowieka samego - dał Mu Biblię. Jest jej Autorem, spisywało ją 40 mężczyzn pod natchnieniem od Stwórcy. Tak naprawdę ludzie są bez wymówki. Pisze w niej: (Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty - jego wiekuista moc i Boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki;".
(Amosa 9:6) "Ten, który buduje w niebiosach swe schody, a swą budowlę nad ziemią, którą założył; ten, który przyzywa wody morza, aby je wylać na powierzchnię ziemi - jego imię Jehowa'".
(Objawienie 4:11) "Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone".
(Wyjścia 3:15) Wówczas Bóg jeszcze raz rzekł do Mojżesza: "Oto, co masz powiedzieć do synów Izraela: ‚Jehowa, Bóg waszych praojców, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba, posłał mnie do was'. To jest moje imię po czas niezmierzony i ono mnie upamiętnia na pokolenie za pokoleniem.
(Jeremiasza 31:35) "Oto, co rzekł Jehowa, Dawca słońca, by świeciło za dnia, ustaw księżyca i gwiazd, by świeciły nocą, Ten, który wzburza morze, by huczały jego fale, Ten, którego imię Jehowa Zastępów."
(Amosa 4:13) "Oto bowiem Twórca gór i Stworzyciel wiatru, Ten, który mówi ziemskiemu człowiekowi, czym się zajmuje jego umysł, Ten, który zamienia świt w pomrokę, Ten, który stąpa po wyżynach ziemi; imię jego - Jehowa, Bóg Zastępów".
Warto Go poszukać i umiłować poznawanie prawdy o Nim.
bajkopisarz (317 punktów)Teologia negatywna

>Wiara w Boga jest czymś naturalnym i potrzebnym. Tego z ludzi nie wyrzucisz. Człowiek ma wszczepione pragnienie służenia Bogu, poznania Go. Problem jest w tym, iż ludzie nie wiedzą gdzie szukać prawdziwego Boga

Czyli wg kolegi jest Bóg prawdziwy i nieprawdziwy.

>Jednak Bóg nie zostawił człowieka samego - dał Mu Biblię. Jest jej Autorem

Pisał po ziołach, dopalaczach i mocnym winie.

Ja też wierzę. A w co ?. Napisze wierszem

"Zatrzymaj się! Cóż znaczy Bóg?
nie duch, nie ciało, nie światło,
nie wiara, nie miłość,
nie mara senna, nie przedmiot,
nie zło i nie dobro,
nie w małym On, nie w licznym,
On nawet nie to, co nazywa się Bogiem.
Nie jest On uczuciem, nie jest myślą,
nie jest dźwiękiem, a tylko tym,
o czym z nas wszystkich nie wie nikt.
(tłum. B. Antochewicz)"


Nie prowadzę analizy rozważań o tym czy można gadać ze żmijami, ożywiać trupy i chodzić stopami po wodzie albo przeżyć 3 dni w brzuchu wieloryba.
Dochodzą inne korzyści. Za jednym zamachem usuwasz ze swojego życia błaznów w kieckach i nie ma znaczenia jaką noszą kieckę. Czasami aby śmieszniej wyglądać wkładają na głowę coś na kształt torby . A im starszy tym obowiązkowo większy brzuch .

Dzięki takiemu podejściu mogę wierzyć w Boga i mam więcej czasu na real
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Teologia negatywna
>>Wiara w Boga jest czymś naturalnym i potrzebnym. Tego z ludzi nie wyrzucisz. Człowiek ma wszczepione pragnienie służenia Bogu, poznania Go. Problem jest w tym, iż ludzie nie wiedzą gdzie szukać prawdziwego Boga
>Czyli wg kolegi jest Bóg prawdziwy i nieprawdziwy.
>
Jest Bóg prawdziwy, tylko jeden jedyny. Nie ma trójcy i nie ma innych bogów. (Hioba 11:7) "Czy potrafisz zbadać głębokie sprawy Boże albo czy potrafisz dotrzeć aż do granicy Wszechmocnego?".
Fałszywe bożki? Jest ich bez liku, to dzieło ludzkich rąk. Jednak bez wartości.
>Dzięki takiemu podejściu mogę wierzyć w Boga i mam więcej czasu na real
>
A ten skąd się wziął, ten real? Biblia podaje: (Objawienie 4:11) "Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone". Cieszyć się nim powinien każdy. Ale powiedz, czy znajomość prawdy nie spowoduje, że ten real przeżywać będziesz głębiej i mocniej, że w życiu będziesz mieć większą radość?
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Wykorzenić z swojego myślenia chrześcijaństwo.
>>Bardzo proszę podać mi jakiegoś porządnego autora ,który zabije
>>we mnie tą chrześcijańską truciznę.
>m.in Richard Dawkins - Bóg urojony
>
To szalony człowiek na punkcie ewolucji. Widzi ją wszędzie. Ta zaś wyklucza wiarę w Boga.
Tylko Biblia, a Autor - to Bóg, który ma na imię Jehowa.
(Psalm 83:18) "aby wiedziano, że ty, który masz na imię Jehowa, ty sam jesteś Najwyższym nad całą ziemią".
>Ja mam inne pytanie i to do wszystkich założę nawet temat jak będę mogła (jestem tu nowa i nie mogę teraz). Dlaczego niektóre dzieci (jak np. ja) już jako małe dzieci zastanawiały się dlaczego ludzie wierzą w kogoś/coś czego nie widać.
>
To prawda Boga człowiek nie może zobaczyć. Dlaczego? Bóg jest duchem, jest niewyczerpanym źródłem energii. Panuje nad głębinami mórz i oceanów ale też na ciałami niebieskimi oddalonymi o miliony lat świetnych. To "człowiek jest stworzeniem", a wiec ma ograniczenia. wszelkie jego zmysły maja określone granice wrażliwości i możliwości rejestracji. Bóg jest zdecydowanie poza zasięgiem ludzkich zmysłów. Czy jednak faktycznie Boga nie widać? Napisano: (Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty - jego wiekuista moc i Boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki;"
> Mi religia zawsze, od małego wydawała się absurdem.
>
Nie ma w tym nic absurdalnego. Skoro bowiem istnieje Bóg to i istnieją Jego wymagania w stosunku do ludzi jak mają żyć, jakich praw przestrzegać, by być szczęśliwym. Podstawą tego wszystkiego jest Jego poznanie. Do tego przywiązuje wielka wagę. Wręcz daje za to ludziom życie wieczne w raju. Napisano: (Jana 17:3) "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa".
To dość chyba prosta i zrozumiałe, że gdy Bóg stwarza ziemie i ludzi, to On także odpowiada za to, by ludzie byli szczęśliwi. Tego zaś bez uporządkowania relacji miedzy ludzkich, relacji Bóg człowiek. Tu potrzebna jest religia - Jego Boga organizacja. Ale tylko ta, która pochodzi od Boga.
>Nie pochodzę z bardzo katolickiej rodziny, ale zawsze mi wmawiano że jest Bóg. W świąteczne niedziele byłam zmuszana chodzić do kościoła, nie mogłam poruszyć tematu religii w domu i swoich przemyśleń bo zaraz rodzicie by się denerwowali. Ale kwestia jest taka, że ja nigdy nie byłam w stanie w niego uwierzyć. Dlaczego niektórzy wierzą a inni nie ? Dlaczego niektórzy kwestionują tę ideę już jako małe dzieci a inni ludzie nigdy nie zastanawiają się nawet nad tym tematem ? To mnie interesuje.
>
Na temat religii trzeba i to stale trzeba rozmawiać. Bóg nakazał ludziom mówić o Bogu stale, poznawać Go. Interesować się tym jakim jest Bogiem. Jak obchodzi się z ludźmi, co dla nich przygotował i wszystkimi Jego przymiotami. Zobacz: (Powtórzonego Prawa 6:1-7) "Oto przykazanie, przepisy i sądownicze rozstrzygnięcia, których Jehowa, wasz Bóg, kazał was nauczać, abyście je spełniali w ziemi, do której się przeprawiacie, by wziąć ją w posiadanie; 2 żebyś się bał Jehowy, swego Boga, tak byś przestrzegał wszystkich jego ustaw i przykazań, które ci nakazuję - ty i twój syn, i twój wnuk - przez wszystkie dni twego życia, i żeby twoje dni trwały długo. 3 Słuchaj, Izraelu, i dbaj o to, by wprowadzać je w czyn, aby ci się dobrze wiodło i abyście się stali bardzo liczni, tak jak Jehowa, Bóg twoich praojców, obiecał ci co do ziemi mlekiem i miodem płynącej. 4 "Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa. 5 A ty masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całą swą siłą życiową. 6 I te słowa, które ci dzisiaj nakazuję, mają być w twoim sercu; 7 i wpajaj je swym synom, i mów o nich, gdy siedzisz w domu i gdy idziesz drogą, i gdy się kładziesz, i gdy wstajesz".
Poznawanie Boga stało się powinnością człowieka, najważniejszym wymaganiem ludzi mających wiarę. Wymaga to wysiłku i starań, lecz bez przymusu. Pozdrawiam
mancziz (1830 punktów)
Jeśli nie porzucisz myślenia w stylu "jestem ukształtowany przez społeczeństwo" czy "po co mam sam się nad tym męczyć" to myślę, że daleko i tak nie zajedziesz. Społeczeństwo i tak zrobi z Tobą swoje i inne osoby, które w życiu spotkasz będą myślały za Ciebie. Czy wiesz dlaczego w ogóle chcesz wykorzenić to "chrześcijańskie myślenie" (cokolwiek to znaczy) i dlaczego nazywasz to trucizną ? To Twoje własne przemyślenia czy tak po prostu wzięte od kogoś z jakichś konkretnych powodów ? Wybacz, że nie polecam Ci żadnego konkretnego autora i książki we wspomnianym temacie ale naprawdę uważam, że nie od tego trzeba zacząć. Pozdrawiam i witaj na forum.
25-06-2018 18:37 
 Ocena 1 na 1
Jwooki (5 punktów)
>Jeśli nie porzucisz myślenia w stylu "jestem ukształtowany przez społeczeństwo" czy "po co mam sam się nad tym męczyć" to myślę, że daleko i tak nie zajedziesz. Społeczeństwo i tak zrobi z Tobą swoje i inne osoby, które w życiu spotkasz będą myślały za Ciebie. Czy wiesz dlaczego w ogóle chcesz wykorzenić to "chrześcijańskie myślenie" (cokolwiek to znaczy) i dlaczego nazywasz to trucizną ? To Twoje własne przemyślenia czy tak po prostu wzięte od kogoś z jakichś konkretnych powodów ? Wybacz, że nie polecam Ci żadnego konkretnego autora i książki we wspomnianym temacie ale naprawdę uważam, że nie od tego trzeba zacząć. Pozdrawiam i witaj na forum.
>

Jako , że nie mogę znaleźć swoich myśli bo wszystko za mnie robi społeczeństwo pozwolę sobie posłużyć się cytatami z dwu książek a konkluzje proszę mi pomóc wysnuć bo wiem , że błądze ale po nitce do celu.
1.Bóg Urojony.
Odrzuć wszelkie lęki niewolniczych i służalczych przesądów, które słabsze umysły utrzymują
na klęczkach. Osadź rozum mocno na jego siedzisku i pod jego osąd oddawaj każdy fakt, każdą opinię. Śmiało kwestionuj nawet istnienie Boga, albowiem, jeśli jakikolwiek Bóg istnieje, bardziej cenić sobie musi hołd rozumu niż ślepego lęku.
2.Przyszłość umysłu -Michio Kaku
Tym, którzy wierzą, żadne wyjaśnienie nie jest potrzebne; tym, którzy nie wierzą, żadne wyjaśnienie nie wystarczy".
Witam na forum przepraszam za mój styl ale jestem dzieckiem
25-06-2018 19:00 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>... wiem , że błądze...

To dobry punkt startu.

Czytaj dalej...


Drobner, drogowskaz, ale obrotowy...

Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
25-06-2018 19:05 
 Ocena 1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Czytaj dalej...
Przecież treści ateistyczne są aczytalne. To tak jakbym chciał czytać przemyślenia wykoljeńcó religijnych. Użyłem tego porónwniania żebyście owdrócili argument i zobaczyli jak treści ateistyczne są aczytalne dla ludzi inteligetnych.

kapeź lustro.
Drobner (19539 punktów)
>... treści ateistyczne są aczytalne dla ludzi inteligetnych.

Skąd to wiesz?

Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.
25-06-2018 19:31 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
Wszystko za Ciebie robi społeczeństwo, bo mu na to pozwalasz .

Ad.1. Dodałbym tylko "śmiało kwestionuj nawet to co pisze Dawkins". Trzymaj się tylko mocno rzeczywistości, tego co naprawdę istnieje i od czego nie ma ucieczki. Cytat ok, też myślę, że idea Boga powstała na gruncie przesądów i strachu ale też i dążenia do wiedzy. Błądzić jest rzeczą ludzką, nieludzkie jest żerowanie na lęku i niewiedzy innych

Ad.2. Michio Kaku to wielki mistyk (wszechświaty równoległe itp.), który niekoniecznie odrzuca istnienie jakiegoś tam Boga ale cytat też ok.

To napisz do jakich wniosków doszedłeś.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>1.Bóg Urojony.
>Odrzuć wszelkie lęki niewolniczych i służalczych przesądów, które słabsze umysły utrzymują na klęczkach. Osadź rozum mocno na jego siedzisku i pod jego osąd oddawaj każdy fakt, każdą opinię. Śmiało kwestionuj nawet istnienie Boga, albowiem, jeśli jakikolwiek Bóg istnieje, bardziej cenić sobie musi hołd rozumu niż ślepego lęku.
Sprzeczność: - "Bóg Urojony" - "jeśli jakikolwiek Bóg istnieje".
>2.Przyszłość umysłu -Michio Kaku
>Tym, którzy wierzą, żadne wyjaśnienie nie jest potrzebne; tym, którzy nie wierzą, żadne wyjaśnienie nie wystarczy".
Wierzę i wyjaśnienie jest mi potrzebne - być może Kaku ma na myśli ślepo wierzących, czyli tzw. "wiedzących" - oni myślą, że wierzą.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>1.Bóg Urojony.
>Odrzuć wszelkie lęki niewolniczych i służalczych przesądów, które słabsze umysły utrzymują
>na klęczkach. Osadź rozum mocno na jego siedzisku i pod jego osąd oddawaj każdy fakt, każdą opinię. Śmiało kwestionuj nawet istnienie Boga, albowiem, jeśli jakikolwiek Bóg istnieje, bardziej cenić sobie musi hołd rozumu niż ślepego lęku.
>
Komu zawdzięczasz życie? Czy nie Bogu? Bogu!!! Są prawdy nie do ruszenia. Stworzył nas jako ludzi. (Rodzaju 5:2) "Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem ich pobłogosławił i w dniu ich stwarzania nadał im nazwę Człowiek".
Gdyby nie tych dwoje nigdy byśmy nie przyszli na świat. Ale Bóg uczynił jeszcze coś. Sprawił, że możemy się rozkoszować życiem i wszystkim co nas otacza z czego możemy i musimy skorzystać. Co powoduje, że chcemy jeść? Przecież nie tylko to, że jesteśmy głodni. Jedzenie smakuje. Słońce świeci i grzeje, robi się nam na słońcu miło, często dzięki niemu chce nam się żyć. A do tego wkładamy do uszu słuchawki by słuchać i słuchać. Czego? Muzyki, która ktoś inny napisał, stworzył, zagrał. Osobiście lobię wstawać wcześnie rano. Dlaczego? By cieszyć się dniem, budzącym się dniem - CO MI PRZYNIESIE? A miłość? To subtelne uczucie mamy po zwierzętach??!! Czy nie stad, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga i Jezusa? Aby jednak przynosiło każdemu radość i do niego trzeba podchodzić z wiedzą według określonych wymagań. Ten świat pokazuje aż nazbyt wiele przykładów na to co człowiek potrafi zrobić z tak wspaniałym uczuciem. Zaś takiego uczucia jak miłość do bliźnich - praktycznie nie ma. Bóg dał nam rozum oraz pragnienie zdobywania o Nim wiedzy. To żenujące, że tacy ludzie jak Dawkins - wykształceni odwracają się od prawdy i z Boga drwią. Chociaż sądzę, że jego wiedza w tym temacie jest raczej wątpliwa. Napisano do takich jak on: (Powtórzonego Prawa 32:4-6) "Skała - doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny.  Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna. Pokolenie spaczone i przewrotne! Czy to Jehowie tak czynicie, ludu głupi i niemądry? Czyż on nie jest twoim Ojcem, który cię utworzył, który cię uczynił i utwierdził?". Dawkins odpowiada "moim ojcem małpa" albo "jakiś inny robak" bakteria, czy co tam przyjdzie mu na język.
Pod Jego natchnieniem spisano Biblię, która wskazuje, jak prowadzić szczęśliwsze życie, i wzbudza nadzieję na życie wieczne w sprawiedliwym nowym świecie.
>2.Przyszłość umysłu -Michio Kaku
>Tym, którzy wierzą, żadne wyjaśnienie nie jest potrzebne; tym, którzy nie wierzą, żadne wyjaśnienie nie wystarczy".
>
Nie oddawaj religii filozofom, bo to ich umiłowanie mądrości dotyczy jedynie ludzkiej mądrości, poza nią nie wychylają się, i innej nie przyjmują. Napisano: (1 Koryntian 1:18-21) "Albowiem dla tych, którzy giną, mowa o palu męki jest głupstwem, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, jest mocą Bożą. Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów".
Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących".
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365