Racjonalista - Strona głównaDo treści
Po zimnym Lechu...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-08-2010 20:15plodzien (7378 punktów)Po zimnym Lechu...
Ocena 17 na 17
Jestem obserwatorem polskich polityków od lat kilkudziesięciu.
Przykro stwierdzić, ale z perspektywy tego czasu najlepiej wypadają znienawidzeni wówczas działacze komunistyczni, którzy do najwyższych władz dopuścili niejakiego Albina, albo rząd obsadzali według nazwisk odzwierciedlających (minister budownictwa Glazur).
Jeszcze wcześniej był Gomułka, znany mi z nagrań, ale i tak człowiekowi z moim poczuciem humoru przyjemnie było go posłuchać (Rolnicy! Wy bydło, świnie - hodujcie!).
Gomułka był prostym ślusarzem a kontakt z literaturą piękną, ogólnie słowem pisanym ograniczył zapewne do polskiego wydania: Historia WKP(b), a że sam przemówienia pisał, to i je potem wygłaszał...
Sprawiali więc oni wszyscy wrażenie ludzi prostych, często niesympatycznych mruków, ale nigdy nie zauważyłem u nich symptomów paranoi.

A piszę to wszystko pod wpływem lektury dzisiejszej gazety, z której dowiaduję się, że w Czarnkowie od 12 lat organizowany jest Dzień Spieczonego Bliźniaka.
Takie tam regionalne święto: konkursy, parady, koncerty. Wszystko to rozpoczyna się oczywiście mszą świętą 28 sierpnia rano. A potem zabawa.

Dowiedziała się o tym posłanka Szczypińska i wytknęła organizatorom brak empatii i wrażliwości "w tym strasznym roku", w którym nazwa "dzień spieczonego bliźniaka" mógłby zranić czyjeś uczucia.

Zgadzam się z panią posłanką i zachęcam do dalszych działań.
Ja sam już podjąłem decyzję, że koniec z cowrześniowym pieczeniem kartofla, a żona nie weźmie więcej do ust kaczki w pomarańczy. Oczywiście wykluczone, żebyśmy to wszystko śmieli popijać jakimś zimnym Lechem.
Szczerze zachęcam też kościół katolicki do rozwiązania lub chociażby zmiany nazwy istniejącego od 1209 roku Zakonu Braci Mniejszych. Dlaczego "mniejszych" u diabła? Jeszcze się komuś skojarzy.
I w ogóle, to określenie używane również w stosunku do zwierząt jest obecnie nie do przyjęcia.
Proponuję też zmianę określenia: "bliźniacy jednojajowi", bo sugeruje ono - jakoby bywali bliźniacy trochę bez jaj, a jeśli bywają, to piorun wie - którzy?
Są to widoczne przykłady ranienia uczuć.
Ale występuje też mnóstwo zachowań wieloznacznych, w których złośliwy zamiar jest przemyślnie zakamuflowany pod pozorem przypadku: no, chociażby przykład, gdy przedstawiciel podwórkowej żulii, nawalony jak bombowiec - leci bez opamiętania łamiąc po drodze krzaki i na koniec - pie...lnie o ziemię.
Gdybym był miejskim strażnikiem zastanowiłbym się - czy gość nie zrobił tego złośliwie?

Albo taki aktor Kaczor - czy on się przypadkiem nie nazywa prześmiewczo?
Zresztą, co ja będę wymyślał. Są tacy, co jeszcze niejedno wymyślą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Appenzeller (3118 punktów)
> Jeszcze wcześniej był Gomułka, znany mi z nagrań, ale i tak człowiekowi z moim poczuciem humoru przyjemnie było go posłuchać.
A wiesz, słuchałem osobiście. Zwykle jego przemówienia (czytane przecież z kartki) były nudne i monotonne. Takie też zwykle są prześmiewcze nagrania. Ale do dziś pamiętam jego przemówienie w odpowiedzi polskim biskupom na "przebaczamy i prosimy o przebaczenie" skierowane do biskupów niemieckich. Było bez kartki, płynnie mówione i ciekawe - abstrahuję tu od racji stron. Zaskoczył mnie wtedy, oratorsko wypadł doskonale, miał swoją politykę, nienajgorszą chyba, wobec Niemców, i biskupi weszli mu w paradę.
Co do bliźniaków natomiast, polecam znakomity film polski sprzed lat "Sztuka kochania" o seksuologu, z doskonałą puentą pary pacjentów: bo my jesteśmy bliźniacy dwujajowi, i on (tu wskazanie na jednego z bliźniaków) ma oba.
Prorok, czy co...


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Rozumiem zadumę nad paranoiczną wypowiedzią posłanki Szczypińskiej, natomiast nie rozumiem dlaczego jej paranoję uważasz za mniej zaawansowaną od paranoi działaczy PZPR, którzy (rzekomo) obsadzali stanowiska ministerialne "po nazwisku".

W czymże idiotyzmy PZPR-u były lepsze od idiotyzmów Pi$-u?



Wielką jest zaiste mądrością umieć znosić głupotę innych - Pitagoras
26-08-2010 08:53 
 Ocena 3 na 3
plodzien (7378 punktów)
> W czymże idiotyzmy PZPR-u były lepsze od idiotyzmów Pi$-u?[/color] >

W zasadzie w niczym. Jeśli jednak złamałbym nogę teraz - miałbym wrażenie, że boli bardziej niż to sprzed 10 lat.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>działacze komunistyczni, (...) rząd obsadzali według
>nazwisk odzwierciedlających (minister budownictwa Glazur).

Iii... co tam jakiś Glazur, gdy krajem trzęśli generałowie Żyto, Oliwa i Baryła...
26-08-2010 08:44 
 Ocena 3 na 3
plodzien (7378 punktów)
> Iii... co tam jakiś Glazur, gdy krajem trzęśli generałowie Żyto, Oliwa i Baryła... >
Zapomnieliśmy o ministrze rolnictwa Leonie Kłonicy w rządzie Babiucha.
26-08-2010 09:18 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>> Iii... co tam jakiś Glazur, gdy krajem trzęśli generałowie Żyto, Oliwa i Baryła...
>Zapomnieliśmy o ministrze rolnictwa Leonie Kłonicy w rządzie Babiucha.

Miarą braku artystycznego polotu III RP jest fakt, iż przegapiono nawet szansę uczynienia Andrzeja Zolla prezesem Głównego Urzędu Ceł - gdy tymczasem w rzekomo nudnym i drętwym PRL-u stanowisko to obsadzano czasem Ćwiekiem a czasem Dostojewskim!
26-08-2010 10:49 
 Ocena 1 na 1
maciek666 (1053 punktów)
>Zapomnieliśmy o ministrze rolnictwa Leonie Kłonicy w rządzie Babiucha.
Pamiętam że jak Babiuch zastąpił Gierka pojawił się dowcip że w tym roku będą wysokie plony. ( Babich był dość mizernego wzrostu).
26-08-2010 10:44 
 Ocena 1 na 1
maciek666 (1053 punktów)
>Iii... co tam jakiś Glazur, gdy krajem trzęśli generałowie Żyto, Oliwa i Baryła...
A u mnie w studium wojskowym był podpułkownik Gruchot.
Medieval (3004 punktów)
>Ja sam już podjąłem decyzję, że koniec z cowrześniowym pieczeniem kartofla

Zbliżają się wykopki
maciek666 (1053 punktów)
> działacze
>komunistyczni, którzy do najwyższych władz dopuścili niejakiego Albina, albo rząd obsadzali według
>nazwisk odzwierciedlających (minister budownictwa Glazur).
O ile dobrze pamiętam, był też minister rolnictwa Kłonica.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365