 |
Pytanie o przyszłość demokracji? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2010 13:37 | Rigoletto (3891 punktów) | Pytanie o przyszłość demokracji?
6 na 6 | Od lat przynajmniej kilkudziesięciu, do rangi powszechnego paradygmatu politycznego urósł pogląd o wyższości demokracji nad innymi rodzajami ustrojów (co jest raczej wyjątkowe, ze względu na fakt, iż przez całą niemal historię ludzkości panował pogląd zupełnie inny). Z demokracją nierozerwalnie związany jest egalitaryzm, rozumiany jako równość praw i szans wszystkich ludzi. Przynajmniej deklaratywnie, w większości krajów demokratycznych nikt tego nie kwestionuje. Mało kto również kwestionuje samą ideę demokracji, a ludzie czy ugrupowania, które to czynią, skazują się na etykietę "populistów", "faszystów", itp. Natomiast przyglądając się społeczeństwom krajów demokratycznych z bliska, łatwo dostrzec, że obszar zależny od demokratycznego wyboru obywatelskiego wcale nie rośnie, a nawet biorąc pod uwagę pewne aspekty rzeczywistości, cały czas kurczy się. Weźmy pod uwagę, naszą ukochaną RP. System demokracji przedstawicielskiej, jaki funkcjonuje w Polsce, dzięki przyjętym przez polityków uwarunkowaniom prawnym, sprawia, że rzeczywisty wpływ obywateli na władzę centralną jest bardzo ograniczony. W zasadzie wybór się ogranicza o tego czy wybiera się PiS-u czy PO. A o resztę zatroszczą się macherzy z uprzednio wymienionych organizacji. Oczywiście nigdzie nie jest zapisane, że tak ma być, ale w praktyce, rozwiązania prawne, doposażające duże partie i właściwie uniemożliwiające wejście nowych graczy na rynek polityczny, tworzą system wyboru ograniczonego do dwóch największych partii (nie jest to tylko polska specyfika). Jakże to dalekie od demokracji bezpośredniej, takiej jak np. w Szwajcarii. Kolejne ograniczenia demokracji pojawiają się poprzez przyjmowanie prawodawstwa UE, które jest często kreowane w sposób niedemokratyczny, przez praktycznie niesterowalne demokratycznie grona elit. Po przyjęciu tych rozwiązań, w zasadzie już jest "posprzątane" i nie ma możliwości tego zmienić, nawet na drodze demokratycznej. W zasadzie można dojść do wniosku, że demokracja jest w istocie fasadą, złudzeniem pozwalającym legitymizować władzę rządzącym (których władza też jest coraz bardziej iluzoryczna), ale nie ma to nic wspólnego z tym, że obywatele są suwerenem w swoim państwie.
Jaka jest więc przyszłość demokracji? Czy jest ona dla nas ważna, czy od wolności obywatelskiej ważniejsza jest dla nas wolność konsumencka? Jest to pytanie o tyle ważne, ponieważ w istocie, większość z nas funkcjonuje na co dzień w instytucjach niedemokratycznych (mam tu na myśli przede wszystkim korporacje, inne miejsca pracy ale również partie, kościoły...), tak więc w coraz mniejszym stopniu możemy ze swoich demokratycznych praw korzystać. Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | >>Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? >Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni.
No ale czy zgadzasz się, że demokracja w praktyce nie funkcjonuje? Bo jeśli tak, to oznacza, że chodzi tylko o zmianę w świadomości ludzi, która pod wpływem praktycznego funkcjonowania w społeczeństwie de facto niedemokratycznym może ulec zmianie. A co do alternatywy. Czy model chiński nie jest alternatywą?
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? >>Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni. >No ale czy zgadzasz się, że demokracja w praktyce nie funkcjonuje? Funkcjonuje po części, a po części nie funkcjonuje.
>A co do alternatywy. Czy model chiński nie jest alternatywą? Chińczycy dążą do nas.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>>>Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? >>>Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni. >>No ale czy zgadzasz się, że demokracja w praktyce nie funkcjonuje? >Funkcjonuje po części, a po części nie funkcjonuje.
No więc czy Twoim zdaniem zakres demokracji rośnie czy też maleje?
>>A co do alternatywy. Czy model chiński nie jest alternatywą? >Chińczycy dążą do nas.
Owszem dążą. Wykupują europejskie przedsiębiorstwa, budują centra handlowe, stawiają fabryki... Mają za co, a i pół świata jest u nich zadłużone po uszy... Nie wiem tylko, czy odniesiony sukces gospodarczy, skłoni ich do zmiany ustroju.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>>>Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? >>>>Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni. >>>No ale czy zgadzasz się, że demokracja w praktyce nie funkcjonuje? >>Funkcjonuje po części, a po części nie funkcjonuje. >No więc czy Twoim zdaniem zakres demokracji rośnie czy też maleje? W pewnych dziedzinach rośnie - dowodem obrońcy krzyża.
>>>A co do alternatywy. Czy model chiński nie jest alternatywą? >>Chińczycy dążą do nas. >Owszem dążą. Wykupują europejskie przedsiębiorstwa, budują centra handlowe, stawiają fabryki... Mają za co, a i pół świata jest u nich zadłużone po uszy... Nie wiem tylko, czy odniesiony sukces gospodarczy, skłoni ich do zmiany ustroju. Popatrz jaki ustrój mieli 10 lat temu, jaki 20 lat temu. Idą do nas.
Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
| | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>>>>>Czy czeka nas również faktyczne odejście od demokracji (również jako obowiązującego ustroju), skoro i tak ona w praktyce nie funkcjonuje? >>>>>Nie. Nie ma dokąd odejść- może przyszłość ze swoimi odkryciami z biologii i technologii to zmieni. >>>>No ale czy zgadzasz się, że demokracja w praktyce nie funkcjonuje? >>>Funkcjonuje po części, a po części nie funkcjonuje. >>No więc czy Twoim zdaniem zakres demokracji rośnie czy też maleje? >W pewnych dziedzinach rośnie - dowodem obrońcy krzyża.
O.K. Ale oderwijmy się do naszego zaścianka. Jak jest na Świecie? Czy roznące wpływy koncernów i mediów, nie ograniczają demokracji? Czy wpływ niedemokratycznych w praktyce, organizacji międzynarodowych takich jak UE czy MFW nie powodują, że państwa stają się niesuwerenne, a tym samym ich obywatele nie mają wiele do powiedzenia?
>>>>A co do alternatywy. Czy model chiński nie jest alternatywą? >>>Chińczycy dążą do nas. >>Owszem dążą. Wykupują europejskie przedsiębiorstwa, budują centra handlowe, stawiają fabryki... Mają za co, a i pół świata jest u nich zadłużone po uszy... Nie wiem tylko, czy odniesiony sukces gospodarczy, skłoni ich do zmiany ustroju. >Popatrz jaki ustrój mieli 10 lat temu, jaki 20 lat temu. Idą do nas.
No właśnie, rzecz w tym, że pod względem politycznym Chiny są takie jak 20 lat temu. Wszystko trzyma za twarz partia, z pomocą służby bezpieczeństwa i wojska. Zmiany dotyczą wyłacznie gospodarki i kwestii socjalnych, które w istocie są bliższe XIX wiecznemu "drapieżnemu" kapitalizmowi niż europejskiemu modelowi gospodarki wolnorynkowej. Jak na razie daje to niezłe efekty.
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > ..demokracja jest w istocie fasadą, złudzeniem pozwalającym legitymizować władzę rządzącym (których władza też jest coraz bardziej iluzoryczna), ale nie ma to nic wspólnego z tym, że obywatele są suwerenem w swoim państwie.
To dość trafna definicja 'najlepszego z ustrojów'.
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | Idea demokracji ma pewien sens pod warunkiem pełnej kompetencji głosujących. Wtedy (mówimy oczywiście o utopii) staje się nie tylko ustrojem sprawiedliwym, ale nawet i racjonalnym. Jednak w rzeczywistości większość uprawnionych do głosowania nie posiada tych kompetencji. Przyczyny to: brak dobrego zorientowania w temacie, brak zainteresowania, podatność na sugestie (co prowadzi do kopiowania cudzych głosów)itd. Przemyślane ograniczanie demokracji może być bardzo korzystne dla państwa. Co więcej, wcale nie musi od razu prowadzić do dyktatury. Słynne porzekadło Churchilla zrobiło taką furorę w świadomości społecznej, że automatycznie uciekamy do dziwacznej dychotomii: demokracja lub dyktatura. Np. wprowadzenie jako kryterium dopuszczenia do głosowania prostego testu z jednym pytaniem: "Kto jest obecnie premierem Polski ?" odsiałoby mnóstwo bezsensownych głosów, nie zagrażając dyktaturą. Podobnie np. zawężenie wieku głosujących do przedziału np: 25-75 lat, wprowadzenie progu minimalnego wykształcenia itp.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Idea demokracji ma pewien sens pod warunkiem pełnej kompetencji głosujących. Wtedy (mówimy oczywiście o utopii) staje się nie tylko ustrojem sprawiedliwym, ale nawet i racjonalnym. (...)
Zgoda.
>(...)Jednak w rzeczywistości większość uprawnionych do głosowania nie posiada tych kompetencji. (...)Przemyślane ograniczanie demokracji może być bardzo korzystne dla państwa(...)
Rodzą się jednak pytania: - czym jest "państwo", skoro o jego korzyściach mówimy? - KTO ma ustalić owo przemyślane ograniczenie demokracji?
Demokracja w dzisiejszej formie została ustalona tak, by nie było wątpliwości KTO jest dopuszczony do procedury demokratycznej (prawie każdy), jakie są kryteria dopuszczenia (prawie żadne) oraz, jako skutek tak ustalonej bazy władztwa - czym jest państwo (pawie wszystkimi).
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | kognitywista (3391 punktów) | > Demokracja w dzisiejszej formie została ustalona tak, by nie było wątpliwości KTO jest dopuszczony do procedury demokratycznej (prawie każdy)Tak. I jeszcze, żeby obywatelom się wydawało, że poprzez dopuszczenie do tych procedur mają realny wpływ na państwo. Błogostan jest wtedy prawie pełny ... tylko wina czasem brak
|
|
2 na 2 | Ratatoskr (4439 punktów) | > pogląd o wyższości demokracji nad innymi rodzajami ustrojów
Pogląd jest znany. Znane jest jednak również poważne zastrzeżenie: w sumie demokracja jest okropna, ale nie wymyślono nic lepszego.
> W zasadzie można dojść do wniosku, że demokracja jest w istocie fasadą, > złudzeniem pozwalającym legitymizować władzę rządzącym
Po części masz rację, niemniej pewne "mechanizmy bezpieczeństwa" jednak tu funcjonują. IV RP skończyla się, ledwie się zaczęła i skończyła się wolą obywateli. Niczego podobnego nie musi obawiać się np. Łukaszenka, choćby nawet proklamował u siebie XVII Najjaśniejszą Białoruś.
> Jaka jest więc przyszłość demokracji?
Demokracja, podobnie jak wolny rynek, (podobnie jak poniekąd socjalizm). Zakładają, że człowiek jest rozsądny i wie, co dla niego dobre. Demokracja funkcjonuje całkiem dobrze na poziomie greckiego polis, gdzie wszyscy znają wszystkich a każdy obywatel dysponuje ogółem wiedzy swoje cywilizacji.
W globalbym świecie, gdzie nasze postrzeganie rzeczywistości jest mocno wyrywkowe tak wolnorynkowy konsument, jak demokratyczny wyborca podatni są na manipulacje, bo nie są w stanie ogarnąć całej złożoności rynku / przestrzeni politycznej.
Jeśli konsument kupuje źle dopasowany produkt, bo nie rozumie przewag produktu konkurencji nad tym nabytym, a nabyty miał ładniejsze opakowanie, to szkodzi tylko sobie.
Ale powiedzcie mi, jak przeciętny wyborca ma podejmować RACJONALNE decyzje w kwestiach ekonomicznych, informatycznych, biogenetycznych, itp? Przecież przeciętny wyborca nawet nie rozumie, czy właściwie zajmują się te dziedziny, a nie można bez nich mówić o postępie i rozwoju.
Osobiście marzy mi się ewolucja demokracji w stronę demokracji ekspertów, czegoś na kształt mechanizmów oceny nowych odkryć przez środowisko naukowe. Pewnie to też nieidealne, ale IMHO skuteczniejsze.
Co zaś do długofalowych perspektyw demokracji, to myślę, że ma ona szansę naprawdę zmienić się i rozwinąć dopiero wraz ewolucją człowieka w posthuman, który więcej będzie w stanie ogarnąć, zrozumieć i podjąć racjonalniejsze decyzje.
|
|
3 na 3 | telpeloth (54 punktów) | Nie chcę broń boże zgrywać eksperta, bo filozofię to ja miałem dawno temu, ale czy to przypadkiem już nie Arystoteles wskazał na demokrację jako na ustrój zły, zdegenerowany, i czy to przypadkiem nie Marks w Manifeście nie wskazał na demokrację, jako warunek sine qua non socjalizmu? Imho, demokracja w ujęciu demokracji pośredniej jest kpiną, pewną szopką urządzaną dla ludu, by ten miał wrażenie, że konstytucyjna zasada Narodu jako zwierzchniej władzy w państwie jest rzeczywiście przestrzegana. Demokracja 'panująca' nad regionami większymi niż powiat-województwo zaczyna bardzo szybko przekształcać się w oligarchię; rządzący przestają być sługami narodu, a stają się jego zwierzchnikami. Widzieliśmy to i w czasach socjalizmu, i obecnie, chyba najwyraźniej widać to w bogatych krajach zachodu. Im też większy obszar 'panowania', tym mniej ludzie mają do gadania - co widać chociażby na przykładzie Unii Europejskiej, która nawet nie sili sie na demokratyczne pozory - vide Traktat Lizboński. Miejsce, gdzie politycy uważają siebie za równych narodowi to na przykład taka Szwajcaria, której prezydent potrafi jeździć pociągami drugiej klasy, bo tak mu taniej (a nie potrzebuje samolotu z wanną, vide prezydent Sarkozy). Tam też (zaskakujące, nieprawdaż?) jest demokracja bezpośrednia. A co będzie z przyszłością demokracji? Mam nadzieję, że polegnie jak każdy zły u strój i możliwie bezkrwawo przekształci się w Arystotelesowską, bezpośrednią politeję
|
|
 | | Rigoletto (3891 punktów) | > Nie chcę broń boże zgrywać eksperta, bo filozofię to ja miałem dawno temu, ale czy to przypadkiem już nie Arystoteles wskazał na demokrację jako na ustrój zły, zdegenerowany, i czy to przypadkiem nie Marks w Manifeście nie wskazał na demokrację, jako warunek sine qua non socjalizmu?Marks pisał o dyktaturze proletariatu. Czyli nie do końca o demokracji. > >Miejsce, gdzie politycy uważają siebie za równych narodowi to na przykład taka Szwajcaria, której prezydent potrafi jeździć pociągami drugiej klasy, bo tak mu taniej (a nie potrzebuje samolotu z wanną, vide prezydent Sarkozy). Tam też (zaskakujące, nieprawdaż?) jest demokracja bezpośrednia.No właśnie. Szwajcaria to ciekawy przykład. Może pamiętasz przegłosowanie przez Szwajcarów, zakazu budowania minaretów. Jakie gromy sypały się z ust różnych "demokratów" na całym świecie. Nagle okazało się, że demokracja jest dobra tylko wtedy, kiedy jej efekty są zgodne z wolą elit. Ostatnio słyszałem, że w przypadku zgłaszania ogólnoeuropejskich referendów, KE może zablokować projekty (jak to określił szef jakiegoś dziwnego organu UE) "nierozsądne" i "sprzeczne z zasadmi UE". Czyli jednak forsuje się rozwiązania niedemokratyczne. > A co będzie z przyszłością demokracji? Mam nadzieję, że polegnie jak każdy zły u strój i możliwie bezkrwawo przekształci się w Arystotelesowską, bezpośrednią politeję Nie sądzę. Obawiam się raczej, że przerodzi się w oligarchię, być może już jawną.
|
|
|  | | kognitywista (3391 punktów) | >Marks pisał o dyktaturze proletariatu. Czyli nie do końca o demokracji. Bo w socjalistycznej demokracji rządzić ma właśnie proletariat. Należy stworzyć taką ordynację, która ograniczy wpływ głosujących nieprawidłowo (np. przeciwko traktatowi europejskiemu) czyli tych, którzy - jak zwykł mawiać Autorytet - nie dorośli do demokracji.
>Nie sądzę. Obawiam się raczej, że przerodzi się w oligarchię, być może już jawną. Już się przerodziła ...
|
|
| |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | > >Nie sądzę. Obawiam się raczej, że przerodzi się w oligarchię, być może już jawną.> Już się przerodziła ...Ale jeszcze nie wypada mówić o tym oficjalnie, bo można się narazić na etykietkę "antydemokraty"  .
|
|
| Iwona Przybyła (801 punktów) | Co najmniej od kilku lat żyjemy w społeczeństwie informatycznym. Ja bym nie myliła tego z demokracją.
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Jaka jest więc przyszłość demokracji? Czy jest ona dla nas ważna, czy od wolności obywatelskiej ważniejsza jest wolność konsumencka?
Jeśli życie obywatelskie czyli wpływ obywatela na Państwo ma mieć istotne znaczenie, to należy wzmocnić demokrację bezpośrednią. Można do tego celu wykorzystać dzisiejszą łatwość przepływu informacji i .. pieniądza. Pomysł polegałby na umożliwieniu każdemu podatnikowi przekierowanie części należności podatkowych (np. 100zł.) na konkretny cel (ogólniej: dla wybranego resortu), przez co kształtowalibyśmy choć minimalnie wydatki budżetowe, co mogłoby je uracjonalnić. Takie potwierdzenie preferencji zadań Państwa przez obywateli nie tylko słowami, lecz i symboliczną złotówką, dawałoby przynajmniej obraz statystyczny kierunku społecznych oczekiwań. Byłby to rodzaj sprzężenia zwrotnego, które rządzący mogliby brać pod uwagę. Ze strony obywatela mogłaby nastąpić wówczas zmiana z pozycji wyłącznie roszczeniowych na współzarządzające.
[Zamiast samej tylko dyskusji np. o in vitro możnaby porównać ile osób dało na ten cel a ile na inne potrzeby służby zdrowia (np. na pogotowie ratunkowe) - niechby obywatele czuli się po trosze gospodarzami w swym kraju a nie tylko otumanionymi lub wyzyskiwanymi.]
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Pomysł polegałby na umożliwieniu każdemu podatnikowi przekierowanie części należności podatkowych (np. 100zł.) na konkretny cel (ogólniej: dla wybranego resortu), przez co kształtowalibyśmy choć minimalnie wydatki budżetowe, co mogłoby je uracjonalnić.(...)
Na czym opierasz przypuszczenie, że kryteria przekazywania pieniędzy oraz sposób egzekwowania ich wydatków dałyby system racjonalniejszy niż kryteria wyboru władzy i egzekwowania obietnic wyborczych?
Przedsmak tego pomysłu mamy w "1% dla OPP". Pytanie: ilu z nas sprawdziło jak zostały wydane przekazane pieniądze?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Społeczeństwo nie ma specjalnej możliwości egzekwowania obietnic wyborczych. Może co najwyżej nie pójść na wybory. Gdyby jednak każdy dorosły Polak mógł dać lub nie dać stówki konkretnemu ministerstwu (w zależności np. od realizacji obietnic), to dla rządu, prezydenta czy innych organów administracji byłoby już nieco odczuwalne, bo to w sumie ok. 3 miliardy zł.
>Przedsmak tego pomysłu mamy w "1% dla OPP". Tak. Dotyczy to jednak organizacji pozarządowych. A dlaczegóż instytucje rządowe nie miałyby być pożyteczne? Poza tym co innego mieć wpływ na związek sportowy przy szkole X w miejscowości Y, a co innego mieć poczucie regulacji budżetu krajowego. Nie twierdzę, że proponowane rozwiązanie (100 zł. w gestii obywatela) automatycznie coś poprawi, lecz że stworzy nowe możliwości.
[Zauważmy, że poszczególnym przedsięwzięciom rządu rosłyby lub malały nie tylko słupki poparcia lecz także realne pieniądze. Oczywiście władza mogłaby działać zgodnie lub wbrew wyrażanej własnym groszem woli ludu, to zależy czy buduje społeczeństwo o strukturze elitarnej czy obywatelskiej.]
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | >Społeczeństwo nie ma specjalnej możliwości egzekwowania obietnic wyborczych. Może co najwyżej nie pójść na wybory. Gdyby jednak każdy dorosły Polak mógł dać lub nie dać stówki konkretnemu ministerstwu (w zależności np. od realizacji obietnic),(....)
Pozostaje pytanie: czy i w tym wypadku możliwości egzekwowania nie są niemalże identyczne z możliwościami egzekwowania obietnic wyborczych? Dawanie "na ministerstwo" to dawanie na co? Na "branżę"? Jak sprawdzić efekty dawania?
>>Przedsmak tego pomysłu mamy w "1% dla OPP". >Tak. Dotyczy to jednak organizacji pozarządowych. A dlaczegóż instytucje rządowe nie miałyby być pożyteczne? Poza tym co innego mieć wpływ na związek sportowy przy szkole X w miejscowości Y, a co innego mieć poczucie regulacji budżetu krajowego. Nie twierdzę, że proponowane rozwiązanie (100 zł. w gestii obywatela) automatycznie coś poprawi, lecz że stworzy nowe możliwości.
Owszem, stworzy nowe możliwości. Przede wszystkim w zakresie kreatywnych kampanii medialnych "daj mi stówę!". Przyjrzyj się proszę kampaniom informacyjnym OPP - ile z nich podaje fakty, liczby, wyliczenia? A ile z nich gra przede wszystkim na emocjach? Nie odbierając pomysłowi sensu, uważam, że bardzo szybko przerodziłby się on w równie irracjonalny system dystrybucji dóbr co obecny irracjonalny system dystrybucji władzy.
>[Zauważmy, że poszczególnym przedsięwzięciom rządu rosłyby lub malały nie tylko słupki poparcia lecz także realne pieniądze. Oczywiście władza mogłaby działać zgodnie lub wbrew wyrażanej własnym groszem woli ludu, to zależy czy buduje społeczeństwo o strukturze elitarnej czy obywatelskiej.]
Nie da się ukryć, że najlepiej dla władzy jest działać ZGODNIE z wolą ludu. I, jeśli cele "ludu" i "władzy" są rozbieżne... rozsądek podpowiada, że należy odpowiednio KSZTAŁTOWAĆ wolę ludu.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| Konowal (6291 punktów) | obecne demokracje dążą do ochlokracji co jest drogą już obadaną i nie za bardzo prowadzącą do czegoś sensownego, wyjściem jest sensowna republika lub monarchia konstytucyjna
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|