Racjonalista - Strona głównaDo treści
Środki przeznaczane przez państwo na kościół

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-09-2018 14:11ferarch (10 punktów)Środki przeznaczane przez państwo na kościół
Ocena 1 na 1
Witam,

Przechodzę właście przez proces apostazji i intryguje mnie jedna kwestia. Wiem, że Państwo przekazuje środki różne społeczności religijne zależnie od ilości wyznawców. Czy to oznacza, że jeśli dokonam apostazji, to Kościół Katolicki nie będzie już otrzymywał pieniędzy od Państwa w kontekście mojej osoby? Jak to funkcjonuje prawnie?

Mam co do tego wątpliwości, ponieważ z tego co czytam, apostazja kończy się jedynie dopiskiem w księdze chrztu. Co można zrobić dalej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ateos (39 punktów)
(zablokowany)
Masz słuszne wątpliwości, gdyż cała ta procedura apostazji powinna wyglądać zupełnie inaczej.
Dostaniesz jakiś gryzmołek na księdze parafialnej, czy jakąś karteczkę, żeby Ci buzię zamknąć. Realnie w dalszym ciągu będziesz traktowany, przez tą instytucję jako wierzący i katolik, oraz w dalszym ciągu z Twojej krwawicy będzie odprowadzana kasa dla tych darmozjadów.
23-09-2018 14:43 
 Ocena 1 na 1
ferarch (10 punktów)
>Masz słuszne wątpliwości, gdyż cała ta procedura apostazji powinna wyglądać zupełnie inaczej.
>Dostaniesz jakiś gryzmołek na księdze parafialnej, czy jakąś karteczkę, żeby Ci buzię zamknąć. Realnie w dalszym ciągu będziesz traktowany, przez tą instytucję jako wierzący i katolik, oraz w dalszym ciągu z Twojej krwawicy będzie odprowadzana kasa dla tych darmozjadów.

Rozumiem, ale czy jestem w stanie coś z tym dalej zrobić? Przesłać odpis chrztu z adnotacją wystąpienia do jakichś urzędów państwowych?
23-09-2018 15:23 
 Ocena 1 na 1
Ateos (39 punktów)
(zablokowany)
Szkoda Twojego czasu i nerwów. Żyjemy w kraju tylko teoretycznie świeckim, w praktyce co róg ulicy śmierdzącym katolicyzmem. Może coś Pan z tym zrobi, ale to jest Polska nasiąknięta zabobonem i wiarą w gusła.
23-09-2018 15:38 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>Rozumiem, ale czy jestem w stanie coś z tym dalej zrobić? Przesłać odpis chrztu z adnotacją wystąpienia do jakichś urzędów państwowych?

Oczywiście nikt nie powinien pod przymusem finansować religijnych praktyk w których nie uczestniczy.

Nie ma jednak możliwości, ani w Polsce, ani w innych krajach, żeby płacić podatki tylko na to co wg podatnika powinno być finansowane, stadion Narodowy też by wtedy nie powstał ani żadna publiczna droga. Ochrona przyrody, kultura, stypendia byłyby na wymarciu.
W zdecydowanej większości cywilizowanych krajów państwo i kościoły podejmują też pewne wspólne działania, które są finansowane lub współfinansowane przez podatnika.

"Lekarstwem" zapewniającym że będziesz płacił tylko na to na co zechcesz, jest utraliberalizm, ale nie polecam

Wysłać do urzędu możesz co tylko chcesz, trafi do kosza, ponieważ państwo nie prowadzi żadnych ksiąg ochrzczonych, nieochrzczonych, apostatów ani nawróceńców. Po prostu państwo się tym nie interesuje i sam siebie zapytaj czy chciałbyś żeby było inaczej.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2018 19:01 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)

>Nie ma jednak możliwości, ani w Polsce, ani w innych krajach, żeby płacić podatki tylko na to co wg podatnika powinno być finansowane, stadion Narodowy też by wtedy nie powstał ani żadna publiczna droga.

W Niemczech mozna placic podatek na swoj kosciol oraz mozna z tego zrezygnowac. Od pensji nie odciagaja wtedy 9% na dany kosciol.

Takze jak sie chce to sie moze. Religijne fanaberie to nie to samo co droga czy stadion.
Religijne fanaberie powinny byc finansowane przez tych, ktorzy te fanaberie uskuteczniaja.
23-09-2018 19:28 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma jednak możliwości, ani w Polsce, ani w innych krajach, żeby płacić podatki tylko na to co wg podatnika powinno być finansowane, stadion Narodowy też by wtedy nie powstał ani żadna publiczna droga.
>W Niemczech mozna placic podatek na swoj kosciol oraz mozna z tego zrezygnowac. Od pensji nie odciagaja wtedy 9% na dany kosciol.

1 Tak, ale nawet w Niemczech państwo z podatkowych pieniędzy finansuje utrzymanie zabytkowych kościołów i współfinansuje kulturalne imprezy o religijnym charakterze. Landy robią to w jeszcze większym stopniu
2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?

>Takze jak sie chce to sie moze. Religijne fanaberie to nie to samo co droga czy stadion.
Stadion to też religijne fanaberie, z tą różnicą, że ta religia jeszcze dziś posługuje się maczetą kastetem i nożem

>Religijne fanaberie powinny byc finansowane przez tych, ktorzy te fanaberie uskuteczniaja.
1 Poniekąd się zgadzam. Przeczytaj co napisałem. Zgodziłbym, się całkiem, gdyby Twoja wypowiedź była mniej emocjonalna
2 Kibicowskie fanaberie powinny być finansowane przez tych, którzy chodzą na mecze?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2018 19:42 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)

>1 Tak, ale nawet w Niemczech państwo z podatkowych pieniędzy finansuje utrzymanie zabytkowych kościołów i współfinansuje kulturalne imprezy o religijnym charakterze. Landy robią to w jeszcze większym stopniu

Remont zabytku czy pojedyncze imprezy to nie religia w szkole finansowana miliardiami. To nie emerytury ksiezy placone przez podatnika. To nie wydawanie miliardow na kaplanow wojskowych. To nie miliardy wydawane na kaplanow w szpitalach. To nie miliardy wydawane na darmowa opieke zdrowotna dla ksiezy.

>Stadion to też religijne fanaberie, z tą różnicą, że ta religia jeszcze dziś posługuje się maczetą kastetem i nożem
>>Religijne fanaberie powinny byc finansowane przez tych, ktorzy te fanaberie uskuteczniaja.
>1 Poniekąd się zgadzam. Przeczytaj co napisałem. Zgodziłbym, się całkiem, gdyby Twoja wypowiedź była mniej emocjonalna
>2 Kibicowskie fanaberie powinny być finansowane przez tych, którzy chodzą na mecze?

Do czego porownujesz kiboli? Czy jak przyjde na mecz sie pomodlic to bedzie to impreza katolicka? Msza?
A jak obsikam bramke to stadion bedzie toaleta?

To, ze kibole wala sie dla samego walenia i ze teoretycznie i praktycznie ani pilka nozna ani stadion nie byly by im potrzebne nie znaczy, ze stadion = kibole.

To po pierwsze. Po drugie stadion to nie z automatu pilka nozna. To football, to lekkoatletyka, to motocross i dziesiatki innych sportow w ktorych (polskie) kibole nie wystepuja.
23-09-2018 19:45 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>1 Tak, ale nawet w Niemczech państwo z podatkowych pieniędzy finansuje utrzymanie zabytkowych kościołów i współfinansuje kulturalne imprezy o religijnym charakterze. Landy robią to w jeszcze większym stopniu
>Remont zabytku czy pojedyncze imprezy to nie religia w szkole finansowana miliardiami.
Zgadzam się, tym bardziej uważam, że powinieneś przeczytać to, co napisałem wcześniej.
Cytat:
Oczywiście nikt nie powinien pod przymusem finansować religijnych praktyk w których nie uczestniczy.


>Do czego porownujesz kiboli?
Do finansowanych "fanaberii"

2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
Nie odpowiedziałeś.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2018 20:00 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)

>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>Nie odpowiedziałeś.

Jest mi to obojetne. Jestem bezwyznaniowy i nie mam problemu informowac o tym fakcie panstwa (w celach podatkowych).
Wiem, ze sa osoby uczulone na takie rzeczy (w sensie, ze maja paranoje na punkcie danych osobistych).
Jesli panstwo traktowalo by religie, kosciol i wszystkie z tym zwiazane rzeczy tak jak powinno (czyli tak samo jak potwora spaghetti czy filatelistyke) to deklaracja wyznania nie bylaby do niczego potrzebna.
23-09-2018 21:01 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>>Nie odpowiedziałeś.
>Jest mi to obojetne. Jestem bezwyznaniowy
.. i nie ma dla Ciebie znaczenia, że wie o tym państwowa administracja?
Dla mnie ma. Religia jest moją prywatną sprawą i nie życzę sobie, żeby państwowy urzędnik o niej wiedział i nie wie.

>i nie mam problemu informowac o tym fakcie panstwa (w celach podatkowych).
Nie deklarujesz podatku = informujesz

>Jesli panstwo traktowalo by religie, kosciol i wszystkie z tym zwiazane rzeczy tak jak powinno (czyli tak samo jak potwora spaghetti czy filatelistyke) to deklaracja wyznania nie bylaby do niczego potrzebna.
Przeczysz sobie, jeśli państwo ma pobierać podatek na kościół, to deklaracja byłaby do tego niezbędna.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2018 21:15 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>>>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>>>Nie odpowiedziałeś.
>>Jest mi to obojetne. Jestem bezwyznaniowy
>.. i nie ma dla Ciebie znaczenia, że wie o tym państwowa administracja?

Nje. Religia to dla mnie idiotyzm. Wiec nie mam nic na przeciw, ze mowie panstwu, ze nie jestem idiota

>Dla mnie ma. Religia jest moją prywatną sprawą i nie życzę sobie, żeby państwowy urzędnik o niej wiedział i nie wie.

Panstwo pobiera podatek w imieniu kosciola. Kosciol informuje panstwo, ze moi rodzice mnie ochrzcili. Ja mowie panstwu, ze nie zycze sobie zeby odciagalo mi 9%. Dla panstwa=skarbowki jestem odtad bezwynianowiec. Prywatnie moge chodzic do kosciolai modlic sie do dowolnego boga. Moja prywatnosc nie zostala naruszona.

Poza tym to ja dobrowolnie poinformowalem panstwo. Przymusu nie bylo.

).
>Nie deklarujesz podatku = informujesz

Deklaruje. Pomimo, ze nie place moge byc katolikiem i chodzic do kosciola.

.
>Przeczysz sobie, jeśli państwo ma pobierać podatek na kościół, to deklaracja byłaby do tego niezbędna.

Deklaracja podatkowa a nie wyznaniowa.
Pomimo, zadeklaruje niechec placenia podatku moge nadal byc katolikiem.

Jak zwykle uprawiasz chetnieracjonalizm i dyskutujesz dla dyskusji a nie dla faktow
24-09-2018 09:24 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Jest mi to obojetne. Jestem bezwyznaniowy
>>.. i nie ma dla Ciebie znaczenia, że wie o tym państwowa administracja?
>Nje. Religia to dla mnie idiotyzm. Wiec nie mam nic na przeciw, ze mowie panstwu, ze nie jestem idiota

1 Dla Ciebie, ale nie wszyscy nawet niewierzący życzą sobie, żeby państwowa administracja miała taką wiedzę.
2 Staraj się nie nazywać każdego wierzącego idiotą.

>>Nie deklarujesz podatku = informujesz
>Deklaruje. Pomimo, ze nie place moge byc katolikiem i chodzic do kosciola.
Deklarujesz = informujesz. Do kościoła możesz chodzić przemiennie z chodzeniem do synagogi, ale kościelnego ślubu nie dostaniesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 13:55 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>>>Jest mi to obojetne. Jestem bezwyznaniowy
>>>.. i nie ma dla Ciebie znaczenia, że wie o tym państwowa administracja?
>>Nje. Religia to dla mnie idiotyzm. Wiec nie mam nic na przeciw, ze mowie panstwu, ze nie jestem idiota
>1 Dla Ciebie, ale nie wszyscy nawet niewierzący życzą sobie, żeby państwowa administracja miała taką wiedzę.

Wiem. Wszyscy chcieli by dobrze zarabiac, nie placic podatkow i miec prawo do zatajenia dochodow. Ale zeby pamstwo oczywiscie nadal rozdawalo garsciami. Ale tak sie nie da.

Tez jestem za tym, aby religia byla przez pantwo traktowana jak filatelistyka czy wiara w jednorozce. Wtedy kazdy klub (czy to zbieraczy znaczkow czy wiary w niewidzialne byty) martwil by sie na wlasna reke o kase na funkcjonowanie klubu a panstwo nie potrzebowaloby od ciebie informacji, w ktoregp niewodzialnego stworka wierzysz i kochasz.

>2 Staraj się nie nazywać każdego wierzącego idiotą.

Relogia to idiotyzm. Nie nazwalem wierzacego idiota. Z faktu, ze wierze nie wynika, ze akceptuje dana religie.


>Deklarujesz = informujesz. Do kościoła możesz chodzić przemiennie z chodzeniem do synagogi, ale kościelnego ślubu nie dostaniesz

To nie moja wina, ze kosciol nie da Ci slubu jak powiesz skarbowce, ze nie chcesz placic podatku. Sokoro kosciolowi nie wystarcza twoje pieniadze na tacy to pretensje kieruj do swojego kosciola. To jego zapytaj sie co stanowi o Twojej wierze. Twoja milosc do niewidzialnego stworka, przestrzeganie klubowego regulaminu, pomaganie klubowi poprzez male datki na tace, chrzest i co najwazniejsze szczere wyznanie wiary czy jednak twarda kasa w formie podatku

Ja nie wiem i nie rozumiem jak informowanie skarbowki, ze nie chce sie placic podatku z pensji na dany kasciol, sprawia, ze staje sie niewierzacy???

Czy przed powstaniem instytucji skarbowej nie bylo wierzacych? Jak wtedy kosciol i Ty ustalaliscie, ze ten i ten kest katolikiem a ten i ten niewierzacy???

Na jakiej zasadzie kosciol udzielal slubow? Nie bylo skarbowki i slubow rowniez?
24-09-2018 16:08 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wiem. Wszyscy chcieli by dobrze zarabiac, nie placic podatkow i miec prawo do zatajenia dochodow.
... a niektórzy jeszcze chcieliby zachować swoją religijność poza zainteresowaniem państwa. Np ja, ale też większość obywateli Polski, którzy głosowali za przyjęciem Konstytucji

>To nie moja wina, ze kosciol nie da Ci slubu jak powiesz skarbowce, ze nie chcesz placic podatku.
To akurat nie mój problem, ale mam wrażenie, że mieszasz trzy różne systemy finansowania kościoła.
Jednym jest podatek kościelny, którego jestem przeciwnikiem, ponieważ wymaga ujawnienia państwowej administracji swojej religijnej przynależności
Drugim jest finansowanie kościoła przez państwo na zasadzie sojuszu tronu i ołtarza, którego także jestem przeciwnikiem, ponieważ wymaga finansowania kościołów przez niewierzących
Trzecim jest finansowanie kościołów przez wiernych, ten system mi się podoba, ale przy założeniu, że podatnicy wspierają kościół tam, gdzie administruje dobrem wspólnym, i tu podałem przykład wawelskiej katedry, która powinna być na utrzymaniu państwa, podobnie jak wiele zabytkowych cmentarzy, zwłaszcza żydowskich, których religijna wspólnota nie ma szans utrzymać. Tu także trzeba wliczyć pewne wspólne działania, tak samo jak wielu pozarządowych organizacji zajmujących się np opieką nad sierotami, kulturą itp.

>Jak wtedy kosciol i Ty ustalaliscie, ze ten i ten kest katolikiem a ten i ten niewierzacy???

Ja tego nigdy nie ustalałem i nie zamiaruję ustalać. Każdy sam się przed Bogiem za swoje będzie tłumaczył.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 18:18 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>Wiem. Wszyscy chcieli by dobrze zarabiac, nie placic podatkow i miec prawo do zatajenia dochodow.
>... a niektórzy jeszcze chcieliby zachować swoją religijność poza zainteresowaniem państwa. Np ja, ale też większość obywateli Polski, którzy głosowali za przyjęciem Konstytucji

W Polsce tego problemu przeciez nie ma. To czy jestes katolikiem czy nie ustala chrzest a pozniej mniej lub bardziej enigmatyczne (anonimowe) dane GUSu.

W Nieczech nie ma takiego larum o wyznanie bo traktowane jest ono bardziej przyziemnie. Tak jak plec czy wzrost. A adnotacja, ze nie chcesz placic na kosciol nie oznacza, ze jestes bezwyznaniowy. Wyznania panstwo ani nie ustala ani nie daje ani nie odbiera.

>>To nie moja wina, ze kosciol nie da Ci slubu jak powiesz skarbowce, ze nie chcesz placic podatku.
>To akurat nie mój problem, ale mam wrażenie, że mieszasz trzy różne systemy finansowania kościoła.
>Jednym jest podatek kościelny, którego jestem przeciwnikiem, ponieważ wymaga ujawnienia państwowej administracji swojej religijnej przynależności
>Drugim jest finansowanie kościoła przez państwo na zasadzie sojuszu tronu i ołtarza, którego także jestem przeciwnikiem, ponieważ wymaga finansowania kościołów przez niewierzących
>Trzecim jest finansowanie kościołów przez wiernych, ten system mi się podoba, ale przy założeniu, że podatnicy wspierają kościół tam, gdzie administruje dobrem wspólnym, i tu podałem przykład wawelskiej katedry, która powinna być na utrzymaniu państwa, podobnie jak wiele zabytkowych cmentarzy, zwłaszcza żydowskich, których religijna wspólnota nie ma szans utrzymać. Tu także trzeba wliczyć pewne wspólne działania, tak samo jak wielu pozarządowych organizacji zajmujących się np opieką nad sierotami, kulturą itp.

Juz raz pisalem. Wawel, stare katedry to co innego niz oplacenie religii w szkole, oplacanie emerytur ksiezom, oplacanie opieki zdrowotnej, rozdawanie majatku spolecznego, niepobieranie podatkow od religijnego biznesu itd, itp.

>>Jak wtedy kosciol i Ty ustalaliscie, ze ten i ten kest katolikiem a ten i ten niewierzacy???
>Ja tego nigdy nie ustalałem i nie zamiaruję ustalać. Każdy sam się przed Bogiem za swoje będzie tłumaczył.

Kazdy przed swoim bo tych bogow jest tysiace
24-09-2018 18:46 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>... a niektórzy jeszcze chcieliby zachować swoją religijność poza zainteresowaniem państwa. Np ja, ale też większość obywateli Polski, którzy głosowali za przyjęciem Konstytucji
>W Polsce tego problemu przeciez nie ma. To czy jestes katolikiem czy nie ustala chrzest a pozniej mniej lub bardziej enigmatyczne (anonimowe) dane GUSu.
W oczach państwowych urzędów dane GUS jedynie informują o liczbie katolików. Kto jest katolikiem a kto nie, urzędnika nie powinno interesować. Jeśli jest inaczej (a bywa) to jest to dodatkowy argument za całkowitym zakazem dostępu administracji do takiej informacji

>Juz raz pisalem. Wawel, stare katedry to co innego niz oplacenie religii w szkole, oplacanie emerytur ksiezom, oplacanie opieki zdrowotnej, rozdawanie majatku spolecznego, niepobieranie podatkow od religijnego biznesu itd, itp.
I nigdzie w moich wpisach nie znajdziesz, odmiennego poglądu

>>Ja tego nigdy nie ustalałem i nie zamiaruję ustalać. Każdy sam się przed Bogiem za swoje będzie tłumaczył.
>Kazdy przed swoim bo tych bogow jest tysiace
Może być, że każdy przed swoim, jego prawo


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 19:49 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>W oczach państwowych urzędów dane GUS jedynie informują o liczbie katolików. Kto jest katolikiem a kto nie, urzędnika nie powinno interesować. Jeśli jest inaczej (a bywa) to jest to dodatkowy argument za całkowitym zakazem dostępu administracji do takiej informacji

I nadal nie rozumiem o co placzesz, skoro w Polsce wyznanie jest anonimowe? Pomijam, ze bywaja przypadki, ze informacja wycieka (bo te beda sie zdarzac rowniez przy kompletnym zakazie).

Ponadto pretensje o wyciek kieruj do kosciola. To on jest glownym przeciekiem. Bo niby kto inny ma informacje na temat Twoich preferencji co do niewidzialnych przyjaciol?
Komu musisz je Polsce ujawniac?
24-09-2018 19:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Nie płaczę, nie zgadzam się z Tobą, że lepszym rozwiązaniem jest deklaracja religijności przed państwowym urzędnikiem

P.S.
Nie jestem Polakiem i nie składam w Polsce podatkowych deklaracji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 20:09 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>Nie płaczę, nie zgadzam się z Tobą, że lepszym rozwiązaniem jest deklaracja religijności przed państwowym urzędnikiem

Nigdzie tego nie napisalem. Napisalem, ze wole dobrowolne finansowanie w postaci podatku od pensji niz rozdawanie garsciami bez jakichkolwiek rozliczen, rachunkow i dowodow. I dopoki panstwo nie zrezygnuje calkowicie z martwienia sie o kosciol, dopoty wole oznajmic urzednikowi, ze nie mam niewidzialnych przyjaciol i nie mam zamiaru oddawac 9% na nich.
23-09-2018 20:02 
 Ocena 1 na 1
ferarch (10 punktów)
>>>1 Tak, ale nawet w Niemczech państwo z podatkowych pieniędzy finansuje utrzymanie zabytkowych kościołów i współfinansuje kulturalne imprezy o religijnym charakterze. Landy robią to w jeszcze większym stopniu
>>Remont zabytku czy pojedyncze imprezy to nie religia w szkole finansowana miliardiami.
>Zgadzam się, tym bardziej uważam, że powinieneś przeczytać to, co napisałem wcześniej.
> Cytat:
Oczywiście nikt nie powinien pod przymusem finansować religijnych praktyk w których nie uczestniczy.

>>Do czego porownujesz kiboli?
>Do finansowanych "fanaberii"
>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>Nie odpowiedziałeś.
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>

A nie ma takiej dokumentacji? Z tego co wiem, to państwo łoży pieniądze na dane wyznanie proporcjonalnie do ilości jego wyznawców. Z tego wynika, że musi mieć taką dokumentację. Teraz pytanie - jaki urząd taką dokumentację posiada i czy jest możliwość jej zmian w kontekście własnej osoby.
23-09-2018 20:21 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>A nie ma takiej dokumentacji? Z tego co wiem, to państwo łoży pieniądze na dane wyznanie proporcjonalnie do ilości jego wyznawców. Z tego wynika, że musi mieć taką dokumentację. Teraz pytanie - jaki urząd taką dokumentację posiada i czy jest możliwość jej zmian w kontekście własnej osoby.

Takie informacje ma skarbowka. Nie chcesz placic 9% wiec informujesz skarbowke, ze nie chcesz placic. Nie znaczy to, ze jestes bezwyznaniowy. Mozesz byc katolikiem, protestantem czy wyznawca innej bajki. Ale deklarujesz, ze nie chcesz aby panstwo zabieralo Ci 9% i jest spokoj.
23-09-2018 21:06 
 Ocena 1 na 1
ferarch (10 punktów)
>>A nie ma takiej dokumentacji? Z tego co wiem, to państwo łoży pieniądze na dane wyznanie proporcjonalnie do ilości jego wyznawców. Z tego wynika, że musi mieć taką dokumentację. Teraz pytanie - jaki urząd taką dokumentację posiada i czy jest możliwość jej zmian w kontekście własnej osoby.
>Takie informacje ma skarbowka. Nie chcesz placic 9% wiec informujesz skarbowke, ze nie chcesz placic. Nie znaczy to, ze jestes bezwyznaniowy. Mozesz byc katolikiem, protestantem czy wyznawca innej bajki. Ale deklarujesz, ze nie chcesz aby panstwo zabieralo Ci 9% i jest spokoj.

Ty chyba piszesz o Niemczech. Ale jak jest w Polsce?
23-09-2018 21:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>>Nie odpowiedziałeś.

>A nie ma takiej dokumentacji?
>Teraz pytanie - jaki urząd taką dokumentację posiada i czy jest możliwość jej zmian w kontekście własnej osoby.

Nie ma. Żaden państwowy urząd (w Polsce) nie ma informacji na temat Twojego wyznania lub jego braku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-09-2018 21:36 
 Ocena 1 na 1
ferarch (10 punktów)
>>>2 Wymaga to prowadzenia przez państwo dokumentacji dotyczącej wyznania obywateli stąd pytanie które zadałem wcześniej i powtórzę: Czy państwo powinno wiedzieć jakiego obywatel jest wyznania?
>>>Nie odpowiedziałeś.
>>A nie ma takiej dokumentacji?
>>Teraz pytanie - jaki urząd taką dokumentację posiada i czy jest możliwość jej zmian w kontekście własnej osoby.
>Nie ma. Żaden państwowy urząd (w Polsce) nie ma informacji na temat Twojego wyznania lub jego braku
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


W takim razie w jaki sposób rozdysponowane są pieniądze na Kościół Katolicki i "Kościół Żydowski", skoro nie wiadomo ile mają oni wyznawców?

Druga rzecz - skąd w takim razie statystyki ile mamy w Polsce katolików?
24-09-2018 09:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nie ma. Żaden państwowy urząd (w Polsce) nie ma informacji na temat Twojego wyznania lub jego braku

>W takim razie w jaki sposób rozdysponowane są pieniądze na Kościół Katolicki i "Kościół Żydowski", skoro nie wiadomo ile mają oni wyznawców?

W Polsce? Wyłącznie na podstawie sojuszu tronu z ołtarzem, wpływu biskupów na władzę. Merytorycznie nie ma żadnego uzasadnienia.

>Druga rzecz - skąd w takim razie statystyki ile mamy w Polsce katolików?
Z deklaracji w spisie powszechnym. Anonimowym. GUS wie ilu jest w Polsce katolików, ale nie wie jakiego Ty jesteś wyznania.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2018 00:09 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Oczywiście nikt nie powinien pod przymusem finansować religijnych praktyk w których nie uczestniczy.

Zupełna zgoda co do zasady. Ale co zrobisz jak na to wpływu jako szeregowy obywatel nie masz?

>Nie ma jednak możliwości, ani w Polsce, ani w innych krajach, żeby płacić podatki tylko na to co wg podatnika powinno być finansowane, stadion Narodowy też by wtedy nie powstał ani żadna publiczna droga. Ochrona przyrody, kultura, stypendia byłyby na wymarciu.

No bez przesady! To nie jest uzasadnienie płacenia także na Kościół, który nie tworzy dochodu narodowego i z punktu widzenia ekonomii państwa jest pasożytem. Wojsko jest też na ten przykład zjadaczem potężnym dochodu narodowego jak i policja i straż pożarna, ale porównywać to nie ma co, bo to zupełnie inne domeny. Kościół korzysta z "ziemi" państwowej, z budowli przez niego nawet fizycznie nie zbudowanych, nie płacący za dzierżawę państwowej własności (tego Tobie nie powinienem przypominać bo masz swoją posiadłość), nie płacący za korzystane media (prąd, woda gaz, ciepło) bo robią to urzędy od gmin począwszy a w wojsku RZI w policji MSW, a państwo i tak utrzymuje stan techniczny obiektów, ponosząc koszty bez słowa protestu, mający przywileje z korzystania ze zwykłej komercyjnej działalności handlowej, nie płacący podatków "ad personam" (widziałeś księdza z PIT-em w ręku w urzędzie skarbowym?), korzystającego z niezwykłej "łaskawości" prawa karnego w Polsce obowiązującego wobec pospolitych przestępstw czynionych przez przedstawicieli Kościoła, jeszcze dotowany, na prawdę powiedziawszy, głupoty niepotrzebne gospodarce kraju (Licheń bryłą większy jak stolica Piotrowa w Rzymie, największy posąg domniemanego Chrystusa w Świebodzinie czy świątynia Opatrzności Bożej w Wa-wie.). Wyróżnia się przez to w niezrozumiały sposób w społeczeństwie o Konstytucji deklarującej bezstronny stosunek do religii, instytucję. W dodatku dopuszcza się tą agenturalną instytucję do sfer władzy (np. metoda in vitro niedopuszczalna w kościele a dopuszczalna przez naukę państwową jest tylko przyczyną niezadowolenia społecznego jako że wierzący od kościoła jako instytucji odchodzą pozostając wiernymi w Boga). Dziś ludzie, mimo wszystko, zaczynają to widzieć, co jest już początkiem niezadowolenia. Za wiarę, niech płacą wierzący, tak jak w Niemczech (czyżby Niemcy nie byli cywilizowanym krajem? Chyba, że nie oceniasz ich przez pryzmat ostatniej wojny światowej jak i Francji, gdzie kierowcą autobusu miejskiej komunikacji potrafi być ksiądz..) deklarując przy wypłacie określone datki na wiarę..

>W zdecydowanej większości cywilizowanych krajów państwo i kościoły podejmują też pewne wspólne działania, które są finansowane lub współfinansowane przez podatnika.

Tak, bez jego wyrażanej woli i to nie jest wyrazem ucywilizowania. To wyraz przymusu/dyktatu.

>"Lekarstwem" zapewniającym że będziesz płacił tylko na to na co zechcesz, jest utraliberalizm, ale nie polecam

No całe szczęście ochłonąłeś.

>Wysłać do urzędu możesz co tylko chcesz, trafi do kosza, ponieważ państwo nie prowadzi żadnych ksiąg ochrzczonych, nieochrzczonych, apostatów ani nawróceńców. Po prostu państwo się tym nie interesuje i sam siebie zapytaj czy chciałbyś żeby było inaczej.

Bo w tym momencie Państwo stosuje zapis art. 25 Konstytucji. Ale dlaczego robi inaczej?
Ja na ten przykład tak bym widział. Państwo miałoby więcej w budżecie. A i dopuszczanie opłacanych "wykładowców" RELIGII W SZKOŁACH PUBLICZNYCH o charakterze z natury laickim (zgodnym z Konstytucją), jest niezrozumiałe.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
24-09-2018 09:24 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Oczywiście nikt nie powinien pod przymusem finansować religijnych praktyk w których nie uczestniczy.
>Zupełna zgoda co do zasady. Ale co zrobisz jak na to wpływu jako szeregowy obywatel nie masz?
Ta zasada to podstawa. Reszta to szczegóły.

>>Nie ma jednak możliwości, ani w Polsce, ani w innych krajach, żeby płacić podatki tylko na to co wg podatnika powinno być finansowane, stadion Narodowy też by wtedy nie powstał ani żadna publiczna droga. Ochrona przyrody, kultura, stypendia byłyby na wymarciu.
>No bez przesady! To nie jest uzasadnienie płacenia także na Kościół,
Nie twierdzę, że należy płacić pieniądze na religijne praktyki, pisałem to wiele razy i znasz mój pogląd, niemniej są pewne sprawy, który wymagają państwowych pieniędzy. Kto wg Ciebie powinien utrzymywać wawelską katedrę? Kilkudziesięciu parafian? Kto powinien finansować utrzymanie zabytków Powązek?

W Czeskiej republice księża płacą podatki, ale koszt wykształcenia księdza, podobnie jak muzyka ponosi państwo.

Jestem zwolennikiem świeckiego państwa, ale rozdział powinien być przyjazny, bo nieprzyjazny rozdział, stawia wielu obywateli w sytuacji wewnętrznego konfliktu.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dostaniesz jakiś gryzmołek na księdze parafialnej, czy jakąś karteczkę
>cała ta procedura apostazji powinna wyglądać zupełnie inaczej.
A niby jak powinna wyglądać "procedura apostazji"? Parafia odnotowała, że się "wypisał", a to Kościołowi daje podstawę do odmowy, gdyby jeszcze czegoś w sprawie tej osoby oczekiwano; z punktu widzenia Kościoła akt apostazji to afront.

Cza być oszczędnym.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365