Racjonalista - Strona głównaDo treści
Działkowicze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-06-2021 02:09MaxGolonko3 (3459 punktów)Działkowicze
(zdjęcie)
pbs.twimg.(*)OgTy?format=jpg&name=4096x4096

Mam nowe hobby - odchudzające przy okazji koszenia trawy. itp. Mam bo ... muszę.

Coś wygryzło dziury w liściach róży czyli, że życie działkowca i życie roślin nie jest ...

usłane różami.

Te silniki spalinowe pomp, kosiarek, pił odpalane wyszarpywaniem linki to ciężki emocjonalnie temat.

To instrukcja źle pokazuje, to świeca na działa i trzeba wyginać coś lub podgrzewać ogniem zapalniczki(?),
to tamto to siamto to owamto i szukaj serwisu lub praktyka jak nie odpala.

Jedną innej firmy zareklamowałem, drugą(NAC)używam.

Gdzieś tam od dołu trzeba najpierw naciskać pompeczkę paliwa (prawie tajemnica),
a odpala mi gdy ustawię mały dżingiel nie "góra" czy "dół" tylko w połowie (to chyba ssanie?).

Instrukcja drukowana różni się diametralnie od internetowej producenta w tym względzie - szok i skandal galaktyczny IMHO.

Ponoć Stihl zrobił piłę (drożasza jednak) co spokojnie wyciągasz linkę bez stresu i nagle sam się odpala rozrusznik.

Miłego dnia.
Ateista-działkowicz
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)
> Mam nowe hobby.
> pbs.twimg.(*)OgTy?format=jpg&name=4096x4096

Też mam takie.


> Te silniki spalinowe pomp, kosiarek, pił odpalane wyszarpywaniem linki to ciężki emocjonalnie temat.

Polecam elektryczny trymer do trawy, taki tnący żyłką nylonową. W zupełności wystarcza na tyle trawy co na zdjęciu.

> Ponoć Stihl zrobił piłę (droższa jednak) co spokojnie wyciągasz linkę i nagle sam się odpala rozrusznik.

A jak masz parę tylko drzewek, to ręczna piła też wystarcza. Byle miała brzeszczot do świeżego drewna, z dużymi i rozwiedzionymi zębami.

> Miłego dnia.
> Ateista-działkowicz

Również życzę miłego, choć nie muszę podkreślać, że ateista bo to powszechne tu gdzie mieszkam.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Ale jeszcze robisz profesorsko w fizyce kwantowej na Wyspach?

Akumulator fajna rzecz. Ładowanie w domu to nie problem.
Mam takiego trymera ale małego, nożycowego do trawy w miejscach gdzie kosiarka nie wjeżdża.

Kosiarka ma tę zaletę, że zbiera do worka ściętą trawę ale może pozostawianie ściętej trawy to nie problem?

Jako, żem ideowo ekolog nieco się wstydzę, że używam spalinowego urządzenia (nie w ramach walki o pieniądze na chleb i mieszkanie).

Może po tym covidzie się spotkamy u mnie we Wrocławiu lub tam u Ciebie.

Siema
28-06-2021 20:39 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Ale jeszcze robisz profesorsko w fizyce kwantowej na Wyspach?

Jeszcze działam, choć coraz bardziej ulgowo.

> Kosiarka ma tę zaletę, że zbiera do worka ściętą trawę ale może pozostawianie ściętej trawy to nie problem?

Na działce na pewno nie problem, bo:
- mniej fatygi,
- ekologicznie przyjazne,
- nie trzeba nawozić,
- miękcej leżeć.
28-06-2021 20:52 
 Ocena 3 na 3
szarley (54908 punktów)
Chcesz być szczęśliwym na chwilę?
Upij się

Chcesz by szczęśliwym na dłużej?
Zakochaj się

Chcesz być szczęśliwym do końca życia?
Załóż ogród

Mnie w tym roku groch, bób, fasola i por obiecują wielkie plony
Kopru cała szuflada zamrożona
szpinatu 5 kg
Jabłonie, grusze, wiśnie obiecują
Kamczackie dały kilka kilogramów, aż dżem robiłem!

Śliwki dają nadzieję na moc śliwowicy, Winorośl spóżniona, wino będzie słabe

Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Mam(y) z moją Kobietą pod folią (w namiocie jak w dali na zdjęciu Fizyka) już małe ogórki.

Potrawy z udziałem warzyw liściastych z działki już liczne konsumowałem w tym roku.

Też owoce (np truskawki, zaczynają się jeżyny).

Podjadam wiśnie ale Kobieta twierdzi że są odrobinę cierpkie i zaleca czekać.

Co tam pamiętam?

Szczaw, rabarbar, mięta, sałaty i temu podobne.

Miłego dnia

29-06-2021 16:39 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Mnie w tym roku groch, bób, fasola i por obiecują wielkie plony.

Ja już bób miałem do dwóch kolacji. Uprawiam głównie warzywa, których brak w angielskich sklepach, np. kalarepę, czy czarną rzepę. A bób, bo lubię go bardziej dojrzały niż sprzedają w sklepie. Mam odmianę bobu odporną na mrozy - sieję go w listopadzie i zbieram wcześniej aby ubiec mszyce i larwy strąkowca bobowego.

> Jabłonie, grusze, wiśnie obiecują

Wiśni czy czereśni nie mam, bo nie wygrałbym z ptakami. Leszczynę też mi wiewiórka z orzechów zawsze ogołoci zanim dojrzeją. Za to jabłoń przy domu co rok rodzi pyszne jabłka - niestety, nie nadają się do przechowywania i trzeba z nich robić kompoty lub galaretki do mięsa.

> Winorośl spóźniona, wino będzie słabe

Mam trochę winorośli dającej cień na pergoli. Winogrona są małe, choć słodkie i roku na rok coraz lepsze, w miarę postępu globalnego ocieplenia.
29-06-2021 18:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54908 punktów)
>> Mnie w tym roku groch, bób, fasola i por obiecują wielkie plony.
>Ja już bób miałem do dwóch kolacji. Uprawiam głównie warzywa, których brak w angielskich sklepach, np. kalarepę, czy czarną rzepę.

Próbowałeś pociągnąć nasiona ze swojej kalarepy?
Ja zawsze kupuję, bo sto sztuk w ogrodzie wróży szybki przednówek, może masz jakieś doświadczenie?

>A bób, bo lubię go bardziej dojrzały niż sprzedają w sklepie. Mam odmianę bobu odporną na mrozy - sieję go w listopadzie i zbieram wcześniej aby ubiec mszyce i larwy strąkowca bobowego.
Tego nie próbowałem, ale bywa, że z kompostu odbije, ale nie dojrzewa wcześniej niż Jankiel

>> Jabłonie, grusze, wiśnie obiecują
>Wiśni czy czereśni nie mam, bo nie wygrałbym z ptakami. Leszczynę też mi wiewiórka z orzechów zawsze ogołoci zanim dojrzeją.
Przynajmniej nie żal , sympatyczny gryzoń, ale przyznaję, gdyby moją leszczynę spędzlowała, to przestałbym lubić

>Za to jabłoń przy domu co rok rodzi pyszne jabłka - niestety, nie nadają się do przechowywania i trzeba z nich robić kompoty lub galaretki do mięsa.

Polecam Topaz. Wymagają leżakowania w sianie. Zrywam w październiku zjadam w lutym, kiedy jabłka najbardziej smakują
Poleciłbym też kilka innych odmian, ale niestety... większość jabłoni z polskich sklepów daje inne owoce niż powinma. Glostaera okazała się Melrose, a Cortland jest krwiście czerwony. Ionica dała owoce czerwone. Mam wrażenie, że sprzedawcy sprzedawają to, co klient chce przeczytać na metce

>> Winorośl spóźniona, wino będzie słabe
>Mam trochę winorośli dającej cień na pergoli. Winogrona są małe, choć słodkie i roku na rok coraz lepsze, w miarę postępu globalnego ocieplenia.
W tym roku (przynajmniej na Śląsku) cała przyroda jest miesiąc spóźniona, nawet groch siałem pod koniec marca, choć moja odmiana nadaje się do siania w lutym (!), jeśli pogoda pozwoli. Winorośl mi często "zmarzli ogrodnicy" potraktowali, latoś nie przyszli, ale i tak teraz dopiero zawiązuje, a z tego wina nie będzie

Jeśli siejesz warzywa niedostępne w Brytanii to przemyśl pasternak, Anglicy go nie znają, a w kuchni czyni cuda

Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-06-2021 18:19 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Próbowałeś pociągnąć nasiona ze swojej kalarepy?

Nie próbowałem. Mam jeszcze zapas starych, choć nie wszystkie wschodzą. Najbardziej lubię odmianę Superschmelz - wyrasta do dużych rozmiarów będąc wciąż chrupki.

>> Za to jabłoń przy domu co rok rodzi pyszne jabłka - niestety, nie nadają się do przechowywania i trzeba z nich robić kompoty lub galaretki do mięsa.
> Polecam Topaz. Wymagają leżakowania w sianie. Zrywam w październiku zjadam w lutym, kiedy jabłka najbardziej smakują.

Z tej jabłoni to przez przypadek mam smaczne plony, bo ją posadziłem głównie po to, żeby mieć cień w upale dni. Choć przycinam ją na kształt gęstego parasola, to i tak rodzi dużo jabłek.

> Mam wrażenie, że sprzedawcy sprzedają to, co klient chce przeczytać na metce.

Albo w sklepie jest to co ładnie wygląda, a nie to co smaczne. Na przykład truskawki - duże, czerwone, a smakują jak niedojrzałe pomidory. Moje są dużo lepsze, choć w większości niekształtne.

> W tym roku (przynajmniej na Śląsku) cała przyroda jest miesiąc spóźniona, nawet groch siałem pod koniec marca, choć moja odmiana nadaje się do siania w lutym.

Tu też, ale w sumie obecna pogoda sprzyja ogrodnictwu bardziej niż w zeszłym roku - groch mi się wtedy zupełnie nie udał, a i bób był mizerny.

> Jeśli siejesz warzywa niedostępne w Brytanii to przemyśl pasternak, Anglicy go nie znają, a w kuchni czyni cuda.

A to chyba na odwrót. Pasternak, czyli parsnip, jest tu popularny - jego korzenie smażone na oleju mają słodkawy smak. Natomiast pietruszka, czyli parsley, jest używana niemal wyłącznie jako przyprawa w postaci liści.
30-06-2021 18:55 
 Ocena 2 na 2
szarley (54908 punktów)
>> Próbowałeś pociągnąć nasiona ze swojej kalarepy?
>Nie próbowałem. Mam jeszcze zapas starych,
Ja w posiałem z nasion, bo sprzedawcy za często mylili flance i rosła mi kapusta a nawet kwitnąca kapusta. Kilka zostawię, żeby kwitły, bo przecież uprawcy nasion nie mają ich z kosmosu

>> Mam wrażenie, że sprzedawcy sprzedają to, co klient chce przeczytać na metce.
>Albo w sklepie jest to co ładnie wygląda, a nie to co smaczne. Na przykład truskawki - duże, czerwone, a smakują jak niedojrzałe pomidory. Moje są dużo lepsze, choć w większości niekształtne.
Piszę o sadzonkach, kupiłem kilka i urosło nie to co miało, choć przyznaję, tylko jedno drzewo wyciąłem, bo owoce były niesmaczne, ale nie wiem jakie odmiany mam

Ze swojego ogrodu zawsze jest lepsze
Truskawka następnego dnia traci smak, a w sklepach sprzedają zerwane tydzień wcześniej
Zielony groszek szybko matowieje, więc w sklepach jest tylko mrożony lub w puszkach, no i zawsze nadto dojrzały, kiedy traci słodycz. Ja większość grochu zbieram nawet tydzień przez dojrzeniem, kiedy ziarno ma połowę docelowej średnicy

>> W tym roku (przynajmniej na Śląsku) cała przyroda jest miesiąc spóźniona,
>Tu też, ale w sumie obecna pogoda sprzyja ogrodnictwu bardziej niż w zeszłym roku - groch mi się wtedy zupełnie nie udał, a i bób był mizerny.
Groch się nie udaje, jeśli podnawozisz obornikiem za dużo.

>> Jeśli siejesz warzywa niedostępne w Brytanii to przemyśl pasternak, Anglicy go nie znają, a w kuchni czyni cuda.
>A to chyba na odwrót. Pasternak, czyli parsnip, jest tu popularny - jego korzenie smażone na oleju mają słodkawy smak.
A myślałem, że to typowa słowiańska uprawa
Nie omieszkam spróbować na oleju, zazwyczaj mam spory urodzaj pasternaku, bardzo wdzięczna uprawa, choć w Polsce niemal zapomniana, podobnie jak bób.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-07-2021 13:04 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Ze swojego ogrodu zawsze jest lepsze

A jeszcze lepsze gdy przyrządzone i zjedzone w ogrodzie.

Na zdjęciu powyżej palę chwasty. Zamiast kompostować, jak to większość działkowiczów robi, suszę je na zadaszonych półkach skleconych z palet. Parę razy do roku na cegłach kładę stare koło rowerowe, rozpalam pod nim trochę drewna, a na nie wrzucam wysuszone chwasty. Chwasty, ich korzenie i nasiona (ważne!) palą się, a resztki ziemi z popiołem obsypują się przez szprychy przygotowując świetne miejsce do pieczenia ziemniaków. Tylko piwo trzeba z domu przynieść.

Po wystygnięciu popiół rozrzucam po grządkach i cykl się zamyka. Ta metoda jest ekologicznie lepsza od kompostowania, bo to ostatnie uwalnia duże ilości metanu, który jest dużo silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla produkowany przy spalaniu.
01-07-2021 20:04 
 Ocena 2 na 2
szarley (54908 punktów)
Palę te, które z kompostu grożą rozmnożeniem. Resztę jednak kompostuję wraz z kuchennymi odpadami (w większości) i pozostałościami roślin

Ciekaw jestem tego pasternaku na oleju. Jak to się robi. bo zaczynam drugą przerywkę i będą pierwociny

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-07-2021 14:02 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Ciekaw jestem tego pasternaku na oleju. Jak to się robi. bo zaczynam drugą przerywkę i będą pierwociny.

Przepisów po angielsku jest dużo, np. www.which.(*)o-roast-parsnips-avDOI5Q5reMo. Z grubsza, kroisz pasternak w podłużne kawałki i polewasz oliwą lub olejem ze wszystkich stron w foremce do smażenia. Pieczesz w piekarniku w temperaturze 180-200 °C przez ok. 40 min., tak aby pasternak ładnie się zarumienił. Warto go obracać od czasu do czasu aby równo się piekł.


Razem z pasternakiem można piec ziemniaki i inne warzywa: cebulę, paprykę, marchewkę (choć tę ostatnią lubię tylko surową). Do takiej pieczonki Anglicy dodają gałązki rozmarynu - polecam:

29-06-2021 19:52 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>> Uprawiam głównie warzywa, których brak w angielskich sklepach, np. kalarepę, czy czarną rzepę.

Czarną rzepę przeważnie sieją ci co mają problemy z włosami. Do jedzenia najsmaczniejsza jest rzepa odmiany Tokyo Cross, w sprzedaży tylko duże opakowania.

>Wiśni czy czereśni nie mam, bo nie wygrałbym z ptakami. Leszczynę też mi wiewiórka z orzechów zawsze ogołoci zanim dojrzeją. Za to jabłoń przy domu co rok rodzi pyszne jabłka - niestety, nie nadają się do przechowywania i trzeba z nich robić kompoty lub galaretki do mięsa.
>>
>

Koło mnie w kilku miejscach rosną jabłonie, na których owoce wiszą do marca.
30-06-2021 17:39 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Czarną rzepę przeważnie sieją ci co mają problemy z włosami.

Pierwsze słyszę. Uprawiam czarną rzepę, bo ją lubię na surowo z chlebem i trzyma się przez całą zimę.

> Do jedzenia najsmaczniejsza jest rzepa odmiany Tokyo Cross, w sprzedaży tylko duże opakowania.

Dziękuję za polecenie. Zamówiłem nasiona - podobno można siać do sierpnia. Sprawdzę czy lepsza niż czarna.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>> >> Do jedzenia najsmaczniejsza jest rzepa odmiany Tokyo Cross, w sprzedaży tylko duże opakowania.
>Dziękuję za polecenie. Zamówiłem nasiona - podobno można siać do sierpnia. Sprawdzę czy lepsza niż czarna.
>

Z rzepą to jest jakaś zagadka, kiedy ją siać ?
Te same nasiona siane na tym samym polu w odstępach tygodnia dają różny plon.
Jedne rosną w liście a inne zawiązują piękne główki.
Nie wiem od czego to zależy.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Wiśni czy czereśni nie mam, bo nie wygrałbym z ptakami.

Dzisiaj jadłem morwę i świdośliwy, dziko rosnące.
Do szpaków przyłączyły się mewy. Widziałem jak mewy jadły czereśnie.
W Czechach owoce czereśni usychają na drzewach, nie ma tam szpaków.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Ozdobne też ważne

Funkie (Hosty) na naszej działce mają się dobrze.

Fotkę swoich zalinkuję przy okazji.

Tu netowa:

cebulki-kw(*)oductGfx_14501/47534_44837.jpg

A oto, dodedytowałem, już moja:

pbs.twimg.(*)WYAcYQ_l?format=jpg&name=large

Miłego podlewania.
...
Ale akurat nie funkii - te bronią się nieźle i rzadko podlewamy

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365