Racjonalista - Strona głównaDo treści
Urzędniczy dowcip dnia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
24-09-2016 21:00Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Urzędniczy dowcip dnia
Ocena 5 na 5
Cytat:
Właściciel samochodu, chcąc dotrzeć do potencjalnego nabywcy, bardzo często umieszcza karteczkę z ofertą na szybie swojego samochodu. Pewien mieszkaniec Kamiennej Góry zdziwił się, otrzymując za to wezwanie do zapłaty - czytamy na stronie Radia Wrocław.
W tym roku w Kamiennej Górze zaczęły obowiązywać zmienione przepisy dotyczące opłaty targowej. Na mocy zmian każdy, kto chce sprzedać towar na terenie miasta bez względu na miejsce musi uiścić opłatę. W przypadku samochodów osobowych jest to 25 zł dziennie. Samochód z karteczką bezpłatnie może znajdować się wyłącznie na terenie prywatnym. Jest już pierwsza ofiara nowych przepisów. (źródło)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Dla mnie to klasyczny przypadek na to że dzicz urzędnicza pozbawiona kontroli obywatelskiej działa i robi co chce.A jeżeli zastanowimy się jakie poletko do popisu ma urzędnicza kasta w skali większej aglomeracji miejskiej i rządowej to już strach się bać normalnie.Nie ma już nadziej dla nas obywateli ??
25-09-2016 15:36 
 Ocena 1 na 1
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>>"W tym roku w Kamiennej Górze zaczęły obowiązywać zmienione przepisy dotyczące opłaty targowej. (CH)
>Dla mnie to klasyczny przypadek na to że dzicz urzędnicza pozbawiona kontroli obywatelskiej działa i robi co chce. (K)
Rzeczone przepisy zawarte są w "Uchwale nr XVII/110/16 Rady Miasta Kamienna Góra z dnia 31 marca 2016 r. w sprawie opłaty targowej" (he, he, tamtejsi radcy nie umieją nawet odmienić nazwy swojego miasta, w tym tytule bowiem powinna ona brzmieć: "[...] Rady Miasta Kamiennej Góry [...])", a w polskich gminach uchwał nie podejmują urzędnicy, lecz rady gmin, w których skład wchodzą radni, a radni nie są urzędnikami.
Nie wiem, czy za taką uchwałą stoi jakaś "dzicz" (osobiście preferowałbym tu inne sformułowanie), ale niezależnie od tego, na jakie określenie się tu zdecydujesz, zbiorowość ta z pewnością nie ma charakteru urzędniczego (bo - jak napisałem wyżej - nie z urzędników się składa).
25-09-2016 16:58 
 Ocena 2 na 2
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiem, czy za taką uchwałą stoi jakaś "dzicz" (osobiście preferowałbym tu inne sformułowanie), ale niezależnie od tego, na jakie określenie się tu zdecydujesz, zbiorowość ta z pewnością nie ma charakteru urzędniczego (bo - jak napisałem wyżej - nie z urzędników się składa).<

Hmmm.Patrząc na to kto zostaje radym najczęściej to jednak urzędnicy uzbrajają ich pomysły w przepisy.Patrząc na "dokonaiania" współpracowników(urzędników?) pani Waltz w Warszawie na kierunku reprywatyzacji lub wodogłowie,demencję starczą lub też pomroczność jasną(no kto w to uwierzy?) kasty sędziowskich urzędników zatwierdzających złodziejskie wyroki na tym samym kierunku pozostanę przy określeniu DZICZ.To nie musi zaraz jednak obrażać KAŻDEGO URZĘDNIKA tylko ową czynną dzicz.Ale nie ja pierwszy i nie ja ostatni będę twierdził że władza urzędników w dodatku zbyt licznych w stosunku do potrzeb zostawiona sama sobie w końu wymknie się spod kontroli.To prawie jak siła inercji W innym wypadku uznamy że jest zupełnie dobrze i nie mamy zupełnie żadnych problemów z przerostem biurokracji w Polsce.A to żyjemy chyba w innym kraju obaj
25-09-2016 21:45 
 Ocena 1 na 1
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Widzę, że nie przeczytałeś ze zrozumieniem.
Na moje stwierdzenie:
>>w polskich gminach uchwał nie podejmują urzędnicy samorządowi, lecz rady gmin, w których skład wchodzą radni, a ci nie są urzędnikami
(taki stan wynika z postanowień przepisów Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (zwłaszcza art. 11a, 15, 18, 24a, 24b) oraz Ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (tu radni w ogóle nie są wymieniani)) odpowiedziałeś:
>Hmmm.Patrząc na to kto zostaje radym najczęściej to jednak urzędnicy uzbrajają ich pomysły w przepisy
z czego wynika, że choć nie potrafisz obalić twierdzenia zawartego w mojej wypowiedzi, udajesz, że tego stwierdzenia tam nie ma, i radośnie głosisz to, co ono zakwestionowało.

>pani Waltz w Warszawie na kierunku reprywatyzacji lub wodogłowie,demencję starczą lub też pomroczność jasną(no kto w to uwierzy? ) kasty sędziowskich urzędników zatwierdzających złodziejskie wyroki na tym samym kierunku pozostanę przy określeniu DZICZ.
Widzę, że objawił nam się kolejny kreator polszczyzny, posługujący się słowami nie w znaczeniu ogólnie przyjętym, lecz zupełnie prywatnym, znanym tylko sobie. Dla "ochłody" rozemocjonowanej głowy ("wodogłowie,demencję starczą lub też pomroczność jasną") proponuję lekturę definicji słownikowej:
Cytat:
"dzicz
1. «ludzie niecywilizowani, pierwotni»
2. «teren nieuprawiany i niezamieszkany»
3. pot. «grupa zachowujących się agresywnie osób»"

Słownik Języka Polskiego PWN

Ciekaw jestem, pod które z podanych znaczeń podciągniesz swój opis z przywołanego fragmentu.

>>dzicz urzędnicza (K)
>To nie musi zaraz jednak obrażać KAŻDEGO URZĘDNIKA tylko ową czynną dzicz. (K)
Ależ skąd, przecież powyższa wypowiedź jest bardzo elegancka.
Gdy z jakichś sobie tylko znanych powodów próbujesz potępiać całe zbiorowiska ludzi, zadaj sobie choć trud ustalenia, czy ci, którym coś zbiorowo zarzucasz, w ogóle należą do zbiorowości, której niektórzy przedstawiciele czynią to, co tak emocjonalnie postrzegasz (tym razem, niestety, salwa z Kronana okazała się pudłem).

Do reszty wpisu nie chce mi się odnosić, bo nie warto.
I na koniec dobrotliwa uwaga: jeśli w swoich wypowiedziach - tak jak w tej, do której się teraz odnoszę - nie będziesz się niepotrzebnie skupiał na swoich emocjach, a zamiast tego popracujesz nad meritum, wypowiedzi te z pewnością zyskają na jakości.
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Przyczepiłeś się do nieistotnej rzeczy czy radny jest urzędnikiem, czy nie.
Szkoda, że nie masz nic do powiedzenia na temat poruszony w wątku.

Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
26-09-2016 00:23 
 Ocena 1 na 1
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>Przyczepiłeś się do nieistotnej rzeczy czy radny jest urzędnikiem, czy nie.
To Twoja opinia, że nie jest istotne, czy radny jest urzędnikiem, czy nim nie jest.
Moim zdaniem jest to nader istotne, zwłaszcza jeśli na podstawie tak nieścisłego określenia jakiejś grupy uprawia się zbiorowe przypisywanie winy ("dzicz urzędnicza"). Takie zbiorowe przypisywanie winy samo w sobie przypomina mi polowanie na czarownice, już choćby dlatego że wina nigdy nie powinna obciążać grupy (urzędnicy, uczniowie, żydzi, cykliści, wierzący czy niewierzący itd.), lecz tworzące ją jednostki (i to przecież zwykle nie wszystkie), a poza tym gdy już ktoś uznaje za stosowne skrytykowanie jakiegoś źle działającego aspektu rzeczywistości, powinien zadać sobie trud ustalenia, kto właściwie ten konkretny aspekt kształtuje, a nie walić na oślep w tych, o których jedynie w swojej karmionej niewiedzą wyobraźni mniema, że są za ten aspekt odpowiedzialni, choć przeczą temu powszechnie wiadome fakty (jak na przykład opisane w przepisach uprawnienia i obowiązki poszczególnych grup).

>Szkoda, że nie masz nic do powiedzenia na temat poruszony w wątku.
Dziwię się, że nie zauważyłeś, iż to, co na ten temat piszę, demaskuje nietrafność nadanego przez Ciebie tytułu całego wątku - a to chyba niemało w odniesieniu do każdego tematu (ten "Urzędniczy dowcip dnia" z pewnością nie jest "urzędniczy", jak to zasugerowałeś, a niektórzy ochoczo to podchwycili).
Cóż, zawsze warto się zastanawiać nad znaczeniem użytych słów.
klawik (759 punktów)
>Cytat:
Właściciel samochodu, chcąc dotrzeć do potencjalnego nabywcy, bardzo często umieszcza
>karteczkę z ofertą na szybie swojego samochodu. Pewien mieszkaniec Kamiennej Góry zdziwił się,
>otrzymując za to wezwanie do zapłaty - czytamy na stronie Radia Wrocław.
>W tym roku w Kamiennej Górze zaczęły obowiązywać zmienione przepisy dotyczące opłaty targowej. Na
>mocy zmian każdy, kto chce sprzedać towar na terenie miasta bez względu na miejsce musi uiścić
>opłatę. W przypadku samochodów osobowych jest to 25 zł dziennie. Samochód z karteczką bezpłatnie
>może znajdować się wyłącznie na terenie prywatnym. Jest już pierwsza ofiara nowych przepisów.
>
>(źródło)


Wydaje mi się(nie jestem prawnikiem), ale nalepki i reklamy na pojazdach nie "łapią się" pod stragany i sprzedaż bezpośrednią. Ja bym z tym szedł do sądu. Przecież firmowe auta(jest ich mnóstwo) są oblepione różnymi ofertami usług, sprzedaży i nie tylko. Kartka za oknem też jest taką ofertą. Jak sobie przykleje na czapce kartkę, że jest na sprzedaż i usiądę na ławce w parku czy urzędnik miejski ma prawo wziąć opłatę targową ? Przecież to jakaś paranoja. Ale jak napisałem na początku może mi się wydawać...
Poza tym opłaty targowe powinny dotyczyć miejsc do tego wyznaczonych i nie może to być obręb całego miasta.
25-09-2016 23:00 
 Ocena 1 na 1
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Poza tym opłaty targowe powinny dotyczyć miejsc do tego wyznaczonych i nie może to być obręb całego miasta.
Może. Przecież radni uchwalili, że "kto chce sprzedać towar na terenie miasta bez względu na miejsce musi uiścić opłatę".
Rozumiem, że jeśli będę chciał sprzedać na terenie Kamiennej Góry cokolwiek np. odkurzacz wystawiony na Allegro z płatnością przy osobistym odbiorze, to będę musiał odpalić coś na rzecz miasta. O qrde, niepotrzebnie podpowiadam tamtejszym radnym!


Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
25-09-2016 23:57 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Jak sobie przykleje na czapce kartkę, że jest na sprzedaż i usiądę na ławce w parku czy urzędnik miejski ma prawo wziąć opłatę targową ? Przecież to jakaś paranoja. <<

Przecież mamy DOJNĄ ZMIANĘ, więc doją, kogo tylko się da.
diogenes (42753 punktów)
>Samochód z karteczką bezpłatnie może znajdować się wyłącznie na terenie prywatnym.

Czy wnętrze samochodu to teren prywatny?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Czy wnętrze samochodu to teren prywatny?
Dopóki jest zaparkowany na terenie prywatnym.


Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
Drobner (19539 punktów)
>Cytat:
... Na mocy zmian każdy, kto chce sprzedać towar na terenie miasta bez względu na miejsce musi uiścić opłatę. W przypadku samochodów osobowych jest to 25 zł dziennie. Samochód z karteczką bezpłatnie może znajdować się wyłącznie na terenie prywatnym....


Co?
JA mam płacić?
MI nie wolno?
O żesz ty...




Źródło

(nie) Drobner

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365