Racjonalista - Strona głównaDo treści
(Nie)myślący niezdecydowani

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
24-09-2016 21:23Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
(Nie)myślący niezdecydowani
Ocena 1 na 1
Ostatnio przeprowadzony sondaż przed wyborami prezydenckimi w USA pokazuje, że na Hillary Clinton ma chęć zagłosować 41% wyborców, na Donalda Trumpa 37% a 13% jeszcze nie wie na kogo zagłosować.
Przed każdymi wyborami jest pewna grupa niezdecydowanych, interesuje mnie skąd to wynika.
Czy to są ludzie niezdolni do myślenia i wyciągania wniosków, potrzebujący jakiegoś impulsu z zewnątrz, czy po prostu niezainteresowani wzięciem udziału w wyborach, a jeśli tak, to dlaczego?
Moim zdaniem jest to ważne, bowiem ci niezdecydowani, gdy nie biorą udziału w wyborach, to swoją nieobecnością wpływają na moje życie dopuszczając np. do sytuacji, gdy rządzi taki PiS.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Przed każdymi wyborami jest pewna grupa niezdecydowanych, interesuje mnie skąd to wynika. Czy to są ludzie niezdolni do myślenia i wyciągania wniosków, potrzebujący jakiegoś impulsu z zewnątrz, czy po prostu niezainteresowani wzięciem udziału Moim zdaniem jest to ważne, bowiem ci niezdecydowani, gdy nie biorą udziału w wyborach, o swoją nieobecnością wpływają na moje życie dopuszczając np. do sytuacji, gdy rządzi taki PiS.
Błędnie zakładasz, że Ci którzy nie poszli na wybory, gdyby zdecydowali się pójść nie głosowali by za PISem. Oczywiście po roku od wyborów sytuacja dla wielu z nich jest bardziej klarowna. Większość polityków powie wszystko byle pozyskać wyborców, ba, z dnia na dzień zmienią nawet poglądy. Żeby nie było, że czepiam się tylko pisu, przypomnę choćby Ogórek i jej promotora, Leszka Millera. Nie pisz, że winni są Ci co nie poszli na wybory. Winni są politycy i częściowo Ci którzy na nich głosują. Zobacz PO popełniła masę błędów, ale ich wyborcy byli ostatnimi którzy to dostrzegli. Niektórzy dzisiaj są gotowi nawet im to wybaczyć. Dzisiaj pisiory zachowują się podobnie.
Sprawa druga - głosować? Zakładając, że nie byłem na wyborach, na jaką partię miałbym głosować? Z pewnością nie na tą która tobie nie odpowiada, byś nie miał pretensji (zresztą mi też ta partia nie "leży"). Więc którą, pamiętając, że jesteśmy przed wyborami w roku 2015? Dla ułatwienia dodam, że tak wtedy jak i teraz, nie głosował bym na Kukiza.
Sytuacja w Stanach jest łatwiejsza tylko z naszego punktu widzenia. Ja sam nie miałbym wątpliwości na kogo nie głosować, bo w gruncie rzeczy taki wybór w dzisiejszych czasach jest najłatwiejszy.
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Błędnie zakładasz, że Ci którzy nie poszli na wybory, gdyby zdecydowali się pójść nie głosowali by za PISem.
Niczego nie zakładam, zastanawiam się dlaczego zawsze są niezdecydowani, przy czym odróżniam ich od tych, którzy nie chodzą na wybory z założenia "bo to i tak niczego nie zmieni".

>Nie pisz, że winni są Ci co nie poszli na wybory.
Brak ich głosów jak najbardziej wpływa na wyniki wyborów, więc niewinni nie są.

>Sprawa druga - głosować? Zakładając, że nie byłem na wyborach, na jaką partię miałbym głosować?
Nie rozumiem. Nie poszedłeś na wybory, to nie mogłeś głosować na żadną partię.

>Z pewnością nie na tą która tobie nie odpowiada, byś nie miał pretensji (zresztą mi też ta partia nie "leży").
Niech każdy głosuje jak chce, ja nie o tym pisałem, ale o niezdecydowanych i nieobecnych.

>Więc którą, pamiętając, że jesteśmy przed wyborami w roku 2015? Dla ułatwienia dodam, że tak wtedy jak i teraz, nie głosował bym na Kukiza.
Twoja sprawa, powtórzę, interesują mnie niezdecydowani i nieobecni. Jeśli nie mogłeś się zdecydować, to napisz dlaczego, a nie mnie pytasz.


Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
26-09-2016 08:47 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>Niczego nie zakładam, zastanawiam się dlaczego zawsze są niezdecydowani, przy czym odróżniam ich od tych, którzy nie chodzą na wybory z założenia "bo to i tak niczego nie zmieni".

Bo wybory nie są dla mnie tylko dla tych co się wybierają.
Nic się nie zmieni ogólnie natomiast bardzo dużo dla tego kogo wybiorą (i jego otoczenia w szerokim sensie).

>>Nie pisz, że winni są Ci co nie poszli na wybory.
>Brak ich głosów jak najbardziej wpływa na wyniki wyborów, więc niewinni nie są.

Powinna być poza typowym wyborem możliwość "żaden z kandydatów mi nie odpowiada". Jak jest za dużo głosów na tą możliwość to głosowanie się powtarza. Nie ma to co się będę plątał po głosowaniu?
Matix (5786 punktów)
A moja racja jest najmojsza.

"Głupi jak Niemiec"
Pan Leming (674 punktów)
Ja tam tym ignorantom politycznym zazdroszczę. Pewnie mają ciekawsze życie niż ja i brak im zwyczajnie czasu, w nawale interesujących aktywności, na zajęcie jednoznacznego stanowiska politycznego, w oparciu o swoje poglądy, wizje polityczne partii które startują i odrzucenie błędnej tezy, że głosuje się na człowieka, a nie na grupy które za nim stoją.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Możliwe że kandydaci i ich programy niekończenie są tym czego oczekują niezdecydowani wyborcy.Chciałbym w to wierzyć przynajmniej.Do tego oboje kandydatów ma coś za uszami.Delikatnie mówiąc .W sumie niezdecydowani nie są pewni czy coś sie w USA zmieni po wyborach.Jakie zmiany zaproponuje Clinton?Raczej będzie prezydentować jak Obama...A Trump?Ło matko.Czasami mi się wydaje że ona sam tego nie wie

""Moim zdaniem jest to ważne, bowiem ci niezdecydowani, gdy nie biorą udziału w wyborach, to swoją nieobecnością wpływają na moje życie dopuszczając np. do sytuacji, gdy rządzi taki PiS""

Jest to całkowicie nieprawdziwe stwierdzenie.To ci co wybrali PiS do rządów włpyneli na twoje życie.Niekonicznie pewnie się spodziewali tego co robi PiS aktualnieObwiniasz o to samo tych co niegłosowali w ogóle na żadną partię?Głosowałem na Kukiz15.Ja z kolei źle taki głos oddałem bo mój wybór okazał się za słaby by powstrzymać rządy PiS?Sugerowałbym raczej by zastanowić się dlaczego tak jest że ludzie nie są w stanie się zmusić do głosowania w wyborach.W sumie jest kilka przyczyn ale jedną z głównych jest to notoryczne oszukiwanie wyborców i prawie całkowita bezkarność polityków za swoją niekometencję,arogancję a często zwykłą głupotę.Mamy w sejmie posłów którzy zasiadają w ławach po 4 kadencje.Jeśli są to dodatkowo osoby niekometętne,złośliwe i całkowicie bezkarne......Cóż.Przychodzą może czsami ludziom pewne drastyczne pomysły by skończyć z tą farsą w sejmie ale jakoś wątpię by pomysłem tym była świadome i zdeterminowane wzięcie udziału w obywatelskim obowiązku oddania głosu w akcie wyborczym.Dlaczego?Patrz wyżej
25-09-2016 12:51 
 Ocena 2 na 2
Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
>Sugerowałbym raczej by zastanowić się dlaczego tak jest że ludzie nie są w stanie się zmusić do głosowania w wyborach.
No przecież o tym jest mój wątek.

>W sumie jest kilka przyczyn ale jedną z głównych jest to notoryczne oszukiwanie wyborców i prawie całkowita bezkarność polityków za swoją niekometencję,arogancję a często zwykłą głupotę.Mamy w sejmie posłów którzy zasiadają w ławach po 4 kadencje.
To nie jest żadne tłumaczenie, szczególnie w przypadku, gdy do wyborów stają nowe partie jak to było ostatnio. Poza tym nie ma przymusu głosowania na kandydatów z pierwszych miejsc listy, którzy zasiedzieli się w sejmie. Brak udziału w wyborach jest de facto przyzwoleniem na kontynuację sytuacji, na którą się narzeka.


Moje wątki nt. PiS nie są wynikiem zdziwienia, powstają w celach kronikarskich.
25-09-2016 13:55 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Brak udziału w wyborach jest de facto przyzwoleniem na kontynuację sytuacji, na którą się narzeka.
Zgadzam się z Tobą. Ale też niewybaczalne jest też bezkrytycznie postrzeganie partii która wygrywa (w tym wypadku mam na myśli wyborców PISU). Jedno i drugie rodzi patologie u rządzących.
25-09-2016 16:35 
 Ocena 3 na 3
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
>W sumie jest kilka przyczyn ale jedną z głównych jest to notoryczne oszukiwanie wyborców i prawie całkowita bezkarność polityków za swoją niekometencję,arogancję a często zwykłą głupotę.Mamy w sejmie posłów którzy zasiadają w ławach po 4 kadencje.
To nie jest żadne tłumaczenie, szczególnie w przypadku, gdy do wyborów stają nowe partie jak to było ostatnio. Poza tym nie ma przymusu głosowania na kandydatów z pierwszych miejsc listy, którzy zasiedzieli się w sejmie. Brak udziału w wyborach jest de facto przyzwoleniem na kontynuację sytuacji, na którą się narzeka.

Dla mnie są to dokładnie te powody dla których 8 lat niegłsoowałem w żadnych wyborach.Choć nie.Tak naprawdę brałem udział w tej farsie ale oddawałem głos nieważny ponieważ wykonywałem tylko obowiązek obywatelski,że się tak górnolotnie wyrażę,ale nie czułem się zobowiązany głosować na kastę zawodowych nieudaczników politycznych.Głosowanie na niżeszy nr na liście?Patrząc na system jaki panuje w PiS z jedynowładztwem jedynie słusznbego prezesa?Znaczy wyborcy takiego szaraczka wybiorą a jakiś wodzu i tak swoich wyżej postawi?To teraz już pan żarty sobie stroi?To jest dopiero marnowanie głosu wyborczego Wcześniej głosowałem na PO-PiS.Każdy wie jak to się skończyło.Mnie osobiście żałosne widowisko obu parti i ich destrukcyjna,kontrproduktywna żądza władzy za wszelką cenę skutecznie wyleczyła mnie ze złudzeń wobec naszego systemu politycznego.
A co do tego jaką jakość dają nowe partie i że jest jakiś inny wybór.Tak.Wybór jest.Ale raz.Sukcesu na rozbicie całego pasożytniczego układu w sejmie jak widać nie ma.Dwa.Sam pasożytniczy układ rządzący pokazuje jak traktuje nowych w sejmie i jakie ma możliwości by wszytko ustawić jak mu,głownemu pasożytowi, się podoba.Właśnie na dniach marszałek głównej pasożytniczej parti,rządzęcej przecież, w sejmie zdiął z obrad dyskusję w spawie CETA.Co to jest CETA nie musze chyba pisać?I robi podobnie nie pierwszy raz w różnych sprawach.Jeśli pan chce to proszę dalej żyć złudzeniami że chory system można wyleczyć samym tylko uczestnictwem w wyborach.Ja sądzę wręcz przeciwnie.Powtórzę po raz koleiny że mnie osobiście interesuje tylko opcja islandzka.Mam nadzieję że PiS zadłużając państwo ponad stan spowoduje otrzeżwienie obywateli i skończy się dokładnie tak samo jak na Islandi.Bo tylko tak pasożytów politycznych można w państwie skutecznie wyeliminować od wpływu na rządzenie.25 lat podobnych rządów w Polsce i mam nadal wierzyć w poprawę?Dla mnie to za wiele jednak
Grzegorz (5685 punktów)
>Ostatnio przeprowadzony sondaż przed wyborami prezydenckimi w USA pokazuje, że na Hillary Clinton ma chęć zagłosować 41% wyborców, na Donalda Trumpa 37% a 13% jeszcze nie wie na kogo zagłosować.

Uwaga techniczna - ponieważ w Ameryce głosowanie jest "pośrednie" więc ważniejsze od tego czy się dostanie 49% czy 51% głosów może się okazać ich rozmieszczenie geograficzne. Co zresztą kandydaci sami doskonale wiedzą, koncentrując kampanie na niezdecydowanych "swing states", a generalnie odpuszczając sobie stany w których wynik jest wiadomy (nieważne w którą stronę).
Jan Res (4015 punktów)

>Moim zdaniem jest to ważne, bowiem ci niezdecydowani, gdy nie biorą udziału w wyborach, to swoją
>nieobecnością wpływają na moje życie dopuszczając np. do sytuacji, gdy rządzi taki PiS.

Amerykanie, tak, jak Polacy, będą zmuszeni głosować NA MNIEJSZE ZŁO. A więc chyba nie powinno nikogo dziwić, że ludzie mają tego dość i wolą nie widzieć i nie słyszeć tego, co się dzieje w polityce. Niestety, chowanie głowy w piasek, to najgorszy wybór. Polacy, jeśli jeszcze tego nie widzą, to będą mieli okazję się przekonać.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365