 |
Czy działalność misyjna jest kulturowym imperializmem? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2018 19:39 | Arminius (25555 punktów) | Czy działalność misyjna jest kulturowym imperializmem?
3 na 3 | Niedawna śmierć domorosłego misjonarza z rąk autochtonów na Andamanach - ponownie rozpaliła debatę na temat moralnego aspektu działalności misjonarskiej. Na świecie jest 440 tysięcy misjionarzy. Ich "posługa" wzbudza wiele namiętności i kontrowersji. Zwolennicy misji utrzymują, że niosą one kaganek wiary, oświaty i cywilizacji i zmieniają świat na lepsze, inni na odwrót, twierdzą, iż misjonarze nie cywlizują lecz deprawują czyste dusze autochtonów oraz ich kulturę - w narcystycznej pogoni za zaspokojeniem swojego roznamiętnionego religijnie Ego. Zainteresowanym problemem - polecam podlinkowane materiały, zwracając szczególną uwagę na wspomnienia i opinie byłych misjonarzy, którzy z perspektywy lat, po opadnięciu misyjnej gorączki, analizując problem na chłodno - dochodzą do bardzo intrygujących konkluzji. "I used to be a missionary. I would go on short term mission trips to Eastern Europe or Africa for the sole purpose of “earning souls for Christ”. We kept count of the number of people we “saved”. We put on a play or volunteered for a little while to show our love for Jesus. Then after praying with them and adding their soul to the tally marks, we would never see them again. I thought I was doing God’s work. But if I’m being honest, I was doing work that made me feel good. I would volunteer in an orphanage or help clean out a house, both tasks requiring that the people who lived there had to teach me what to do. This actually took their time away from their family or their work. Yet I believed I was serving them. Ask me what their names were. I must have worked with and met hundreds of people. Do I remember who they were? Did I even attempt to keep in contact with them or show them that I still care after they’d been added to the notches in my cross? No. Not even once. I prayed over their houses of worship, that they would repent and see that their faith was dead. Yet I never once sat down and asked to learn what they believed. Why did I assume that my faith was the right faith? Why did I assume that my presence was so precious that it would change their hearts and lives? Why did I assume that they were lost, living their beautiful content lives right where they were? Why did I assume their lives needed changing? This is white supremacy. This is colonization. White people entering a foreign land under the guise of caring to turn people into followers of the white peoples god and life. Do not pretend colonization doesn’t happen anymore. It just lives under a new name: mission trip. Do not victimize the missionary that was killed for not following the laws of the tribe he claimed to love. Do not demonize the tribe that simply tried to protect their children from disease and violence. If he cared he would have already known their beliefs and laws and would not have disrespected them. But he didn’t care. They were just going to be another notch on his cross. If you’ve gone on mission trips before, and this feels like an attack, sit with that feeling for awhile. Is it good to help people? Yes. Is it good to insert yourself into someone else’s life without asking based on your own assumption that you are the most important person in the room? No. It’s time for us to reflect on that notion and change our ways. Colonization needs to end." www.bbc.com/news/world-46336355 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > śmierć domorosłego misjonarza z rąk autochtonów na Andamanach odczuwam rodzaj satysfakcji (wstyd się przyznać). Dzięki temu drastycznemu czynowi zyskają oni i inne plemiona, zrozumienie i szacunek.
> Zwolennicy misji utrzymują, że niosą kaganek wiary, oświaty i cywilizacji i zmieniają świat "dzikie" plemiona są nam potrzebne, więcej sie od nich nauczymy niż od kogokolwiek innego
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 3 na 3 | rossonero (165 punktów) | >> śmierć domorosłego misjonarza z rąk autochtonów na Andamanach >odczuwam rodzaj satysfakcji (wstyd się przyznać). Dzięki temu drastycznemu czynowi zyskają oni i inne plemiona, zrozumienie i szacunek.
Czy portal racjonalista organizuje konkurs na najgłupszą wypowiedź roku?Bo zdaje się zwycięzcę już znamy
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | >>> śmierć domorosłego misjonarza z rąk autochtonów na Andamanach >>odczuwam rodzaj satysfakcji (wstyd się przyznać). Dzięki temu drastycznemu czynowi zyskają oni i inne plemiona, zrozumienie i szacunek. >Czy portal racjonalista organizuje konkurs na najgłupszą wypowiedź roku?Bo zdaje się zwycięzcę już znamy
Miewał znacznie głupsze, że np: genotyp nie ulega zmianom.
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Czy portal racjonalista organizuje konkurs na najgłupszą wypowiedź roku?Bo zdaje się zwycięzcę już znamy> Miewał znacznie głupsze, że np: genotyp nie ulega zmianom.  Kulman, ja twierdze że istota człowieka sie nie zmieniła od wypędzenia nas z raju a dokładniej od udomowienia nas. Na pewno moglibyśmy się rozmnażać z człowiekiem sprzed 50 000 lat Ty twierdzisz że nam sie geny zmieniły. I też masz racje. Np potrzebowaliśmy 20 000 lat, żeby stać się białym, oczy niebieskie czy trawić mleko krowie 300 lat. "prymitywne" plemiona które żyja tak samo od zawsze,nie miały presji cywilizacyjnej na zmiane genów, niczym ważnym się od nas nie różnia
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Upadek okrągłego |
> Kulman, ja twierdze że istota człowieka sie nie zmieniła od wypędzenia nas z raju a dokładniej od udomowienia nas.Pozwól zatem kłamco:  > Na pewno moglibyśmy się rozmnażać z człowiekiem sprzed 50 000 lat.Oczywiście, że tak, bo jesteśmy wciąż tym samym gatunkiem. Różnorodność genotypów w ramach jednego gatunku, na przestrzeni 50 000 lat, potrafi być znacząca, jednak nie na tyle by doprowadzić do bariery rozrodczej. > Ty twierdzisz że nam sie geny zmieniły. I też masz racje. To zmień w końcu płytę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | raj zmartwychwstanie | mistrzu (w takich potyczkach jesteś mistrzem) Wszyscy jesteśmy podobni, z raju i reagujemy podobnie. Medycyna ewolucyjna, tłumaczy, wyjaśnia mechanizmy i przyczyny, czemu chorujemy (jest to zawsze wynik odstępstwa od zasad panujących w raju) Dlaczego mamy zęby mądrości, wyrostek robaczkowy, czemu nie potrafimy syntetyzować np. witaminy C
Podobnie psychologia ewolucyjna, wyjaśnia czemu zachowujemy się tak a nie inaczej i w tym jesteśmy po dziurki w nosie zanurzeni w raju Np. we wszystkich kulturach ludzie wierzą w nieśmiertelną duszę, że rytuały zmieniają świat, nieszczęścia są wywoływane oraz łagodzone przez różnorodne, duchy, demony, diabły, Jezusa. Np w USA 25% wierzy w wiedźmy, 50% w Księgę Rodzaju, 60% w duchy, 50% w diabła, 70% w anioły, 91% w to, że Jezus zmartwychwstał
z raju mamy najbardziej powszechną kwesti i reprezentatywną dla ludzi , to obsesyjna wiara w kompletne bzdury. Ale w raju było to konieczne, uzasadnione. Oni byli genialni my glupi
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: Czy działalność misyjna jest kulturowym imperializmem? | >>> śmierć domorosłego misjonarza z rąk autochtonów na Andamanach >>odczuwam rodzaj satysfakcji (wstyd się przyznać). Dzięki temu drastycznemu czynowi zyskają oni i inne plemiona, zrozumienie i szacunek. >Czy portal racjonalista organizuje konkurs na najgłupszą wypowiedź roku?Bo zdaje się zwycięzcę już znamy chłopie, wniosek trzeba uzasadnić, kapituła może sie nie domyślić, nie mieć pewności "co poeta miał na myśli"
szukanie raju, moim celem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|