Morze Barentsa, stanowiące dotąd próg Arktyki i przynależące do klimatu arktycznego, dynamicznie zmienia się na naszych oczach. Jeżeli utrzymujący się trend nie zostanie odwrócony - a jest to mało prawdopodobne - za dziesięć akwen jak wyżej będzie przynależał do klimatu atlantyckiego, natomiast graniczną zoną morskiej Arktyki w tym regionie staną się Morza Karskie i Łaptiewów. Morze Barentsa od 12 tysięcy lat było we władaniu klimatu arktycznego - obecne szybkie zmiany jak wyżej spowodowane są globalnym ociepleniem oraz zmianą kierunków wiatrów. Istotą fenomenu, który determinuje przejście akwenu jak wyżej z jednego klimatu w drugi - jest coraz cieńsza warstwa zimnej, słodkiej wody występująca na powierzchni akwenu morskiego, która stanowi sui generis pokrywę nałożoną na warstwy wody słonej. Morze Barentsa cierpi na braki słodkiej wody - z powodu drastycznego zmniejszenia się ilości kry lodowej napływającej do akwenu z północy Arktyki. Zafunkcjonowanie fenomenu jak wyżej - to jest zaniknięcie warstwy słodkowodnej i dojście do powierzchni morza wód słonych - będzie miało dalekosiężne skutki tak dla biologii morza jak i klimatu w regionie oraz na innych obszarach. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. "The Arctic Ocean has a cold, fresh surface layer which acts as a cap on a layer of warm saltier Atlantic water beneath. But now in the Barents Sea there’s not enough freshwater-rich sea ice flowing from the high Arctic to maintain the freshwater cap. And that’s allowing warm, salty Atlantic water to rise to the surface. In what’s known as a feedback loop: the more the layers mix, the warmer the surface gets. And the warmer the surface gets, the more the waters mix. So it’s now only a matter of time, the researchers say, before this section of the Arctic effectively becomes part of the Atlantic. It could happen in as little as a decade, they warn." www.bbc.com/news/science-environment-46976040 |