Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tzw. prewencja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-08-2016 00:41Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
Tzw. prewencja
0 na 2
Od dłuższego czasu dręczy mnie zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne.
Dawałem temu wyraz już, być może do znudzenia, na innych forach, ale się i na tym ośmielę powtórzyć.
Klasycznym przykładem jest karanie ludzi za jazdę po pijanemu.
Ktoś prowadzi samochód na tzw. gazie.
Nic złego nikomu nie robi.
A tutaj go milicja zatrzymuje, każe dmuchać w balonik i może trafić na dwa lata do paki.
A ja się pytam za co?
Cóż on takiego złego zrobił? Kogo skrzywdził?
No nikogo!
Owszem, jestem za surowym karaniem pijanych kierowców ale JAK SPOWODUJĄ wypadek.
A nie jak są tylko pod wpływem.
Bo za bycie pod wpływem to każdego w zasadzie można ukarać.
Bo będąc pod wpływem i zabić można i pobić kogoś.
Ale dopóki się tego nie zrobi, to nie karze się pijanego za to, że ewentualnie kogoś może pobić.
Dopiero jak pobije to się go karze.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

05-08-2016 02:31
 Ocena 13 na 13
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Od dłuższego czasu dręczy mnie zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za
>czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne.
>Dawałem temu wyraz już, być może do znudzenia, na innych forach, ale się i na tym ośmielę powtórzyć.
>Klasycznym przykładem jest karanie ludzi za jazdę po pijanemu.
>Ktoś prowadzi samochód na tzw. gazie.
>Nic złego nikomu nie robi.
>A tutaj go milicja zatrzymuje, każe dmuchać w balonik i może trafić na dwa lata do paki.
>A ja się pytam za co?
>Cóż on takiego złego zrobił? Kogo skrzywdził?
>No nikogo!
>Owszem, jestem za surowym karaniem pijanych kierowców ale JAK SPOWODUJĄ wypadek.
>A nie jak są tylko pod wpływem.
>Bo za bycie pod wpływem to każdego w zasadzie można ukarać.
>Bo będąc pod wpływem i zabić można i pobić kogoś.
>Ale dopóki się tego nie zrobi, to nie karze się pijanego za to, że ewentualnie kogoś może pobić.
>Dopiero jak pobije to się go karze.

A pijany pilot tez ma prawo wystartowac? Przeciez tez jeszcze nikogo nie skrzywdzil. Ukarze sie go jak ewetualnie na gazie spadnie wraz z samolotem i usmierci 800 osob (Airbus A380).

A pijany kardiochirurg? Tez nikogo nie skrzywdzil, wiec pozwolmy mu operowac na otwartym sercu i karzmy dopiero jak cos spierd...li
05-08-2016 12:56 
 0 na 2
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> A pijany pilot też ma prawo wystartować?
Jak bezpiecznie doleci i posadzi maszynę, to za co go karać?
Co innego zresztą nie dopuścić do sterów a co innego karać.
>A pijany kardiochirurg?
Byli tacy co mówili, że wolą aby ich operował Religa po ćwiartce niż jakiś trzeźwy asystent.
05-08-2016 18:42 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>> A pijany pilot też ma prawo wystartować?
>Jak bezpiecznie doleci i posadzi maszynę, to za co go karać?
>Co innego zresztą nie dopuścić do sterów a co innego karać.
>>A pijany kardiochirurg?
>Byli tacy co mówili, że wolą aby ich operował Religa po ćwiartce niż jakiś trzeźwy asystent.

No i spoko. Moze kiedys bedziesz musial przejsc witrektomie. Pijany lekarz wraz z pijanym asystentem przeprowadza operacje. Ty po oslepnieciu bedziesz mial satysfakcje, ze calkiem racjonalnie pozwoliles pijanemu w trzy dupy lekarzowi grzebac w twoich oczach. I ze po zrobieniu z Ciebie kaleki poszli do wiezienia. Bo przeciez nie wolno ich bylo nie dopuscic do operacji po wplywem alkoholu. Logiczne, racjonalne a co najwazniejsze - zgodne z ludzkim trybem do unikania (idiotycznej) smierci i (idiotycznego) kalectwa.
05-08-2016 18:57 
 Ocena 1 na 1
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Pijany lekarz wraz z pijanym asystentem przeprowadza operacje.
A trzeźwym lekarzom się nie zdarzają pomyłki?
Że trzeźwy chirurg pomyli nerki i wycina nie tę chorą a zdrową.
Zresztą cały czas mówię o karaniu za prowadzenie auta pd wpływem a nie o pochwalaniu czy dopuszczaniu do pracy pijanych.
Też przecież wolałbym osobiście aby mnie wiózł trzeźwy kierowca i operował trzeźwy chirurg, ale watek jest nie o tym.
Wątek jest o tym czy można karać za czyny niepopełnione?
05-08-2016 19:11 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>> Pijany lekarz wraz z pijanym asystentem przeprowadza operacje.
>A trzeźwym lekarzom się nie zdarzają pomyłki?
>Że trzeźwy chirurg pomyli nerki i wycina nie tę chorą a zdrową.
>Zresztą cały czas mówię o karaniu za prowadzenie auta pd wpływem a nie o pochwalaniu czy dopuszczaniu do pracy pijanych.
>Też przecież wolałbym osobiście aby mnie wiózł trzeźwy kierowca i operował trzeźwy chirurg, ale watek jest nie o tym.
>Wątek jest o tym czy można karać za czyny niepopełnione?

No i spoko. Zazdrosny kochanek Twojej zony bedzie do Ciebie strzelal. Nie trafi. A wiec nie popelni czynu zabicia Cie. A wiec nie pojdzie do wiezienia. Ty bedziesz zadowolony bo nie ukaraja go za probe zabojstwa.
05-08-2016 21:37 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Wątek jest o tym czy można karać za czyny niepopełnione?

Samo wsiadanie za kółko na bani jest karalne więc nie jest to de facto karanie za czyn niepopełniony. Dlaczego przepisy zabraniają jechać na bani,to osobna sprawa.

śp. Jaskinia Trolli team
Abdullah (1241 punktów)
>Od dłuższego czasu dręczy mnie zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za
>czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne.
>Dawałem temu wyraz już, być może do znudzenia, na innych forach, ale się i na tym ośmielę powtórzyć.
>Klasycznym przykładem jest karanie ludzi za jazdę po pijanemu.
>Ktoś prowadzi samochód na tzw. gazie.
>Nic złego nikomu nie robi.
>A tutaj go milicja zatrzymuje, każe dmuchać w balonik i może trafić na dwa lata do paki.
>A ja się pytam za co?
>Cóż on takiego złego zrobił? Kogo skrzywdził?
>No nikogo!
>Owszem, jestem za surowym karaniem pijanych kierowców ale JAK SPOWODUJĄ wypadek.
>A nie jak są tylko pod wpływem.
>Bo za bycie pod wpływem to każdego w zasadzie można ukarać.
>Bo będąc pod wpływem i zabić można i pobić kogoś.
>Ale dopóki się tego nie zrobi, to nie karze się pijanego za to, że ewentualnie kogoś może pobić.
>Dopiero jak pobije to się go karze.

Prawo jazdy Ci zabrali za jazdę po pijaku?

Penalizacja tego zachowania ma na celu ochronę pozostałych członków ruchu drogowego. Prawo jest swego rodzaju unową społeczną i większość społeczeństwa nie chce znaleźć sie w sytuacji gdzie spotkanie z "miszczem" kierownicy na podwójnym gazie zakończy się śmiercią, czy trwałym kalectwem - w związku z tym społeczeństwo umówiło się że jazda na podwójnym gazie nie jest tolerowana.

Przykład z pobiciem jest mało wiarygodny - szansa uniknięcia pobicia / zabicia przez pijana osobę jest dość spora (po prostu cię nie dogoni bo mu sie nogi plączą) i ryzyko takiego zdarzenia może być dość łatwo zarządzane na poziomie osobistym.
05-08-2016 13:15 
 Ocena-1 na 1
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)


>Przykład z pobiciem jest mało wiarygodny - szansa uniknięcia pobicia / zabicia przez pijana osobę jest dość spora (po prostu cię nie dogoni bo mu się nogi plączą)
Ale przecież są różne stopnie upicia się.
Ktoś może być w trzy dupy pijany i wtedy jest niegroźny a sam wymaga pomocy.
> Penalizacja tego zachowania ma na celu ochronę pozostałych członków ruchu drogowego.
To ja wiem.
Prawo w ogóle jest tworzone po to aby ludzi chronić, uszczęśliwiać i czynić dobrymi.
Nigdy nie słyszałem opinii aby prawo było tworzone przeciwko ludziom.
05-08-2016 07:54
 Ocena 10 na 10
ZaKotem (8733 punktów)

Ogromna większość pijanych ludzi nie ma ochoty na bicie, tymczasem to, że pod wpływem alkoholu każdy człowiek staje się znacznie gorszym kierowcą, jest niewątpliwe. Karze się nie za możliwość, tylko właśnie za popełniony czyn, jakim jest kierowanie pojazdem po pijaku.

Można podać wiele innych przykładów przestępstw, które same w sobie nikogo nie krzywdzą.

-a jakbym tak falszował pieniądze, ale jeszcze bym nie zdążył ich wprowadzić do obiegu?
-a jakbym jako pracodawca miał w d... BHP, ale szczęśliwie żaden z moich pracownikównie nie uległby wypadkowi?
-a jakbym truł teściową muchomorami, ale by odporna jakaś była?
-a jakbym podłożył bombę w metrze, ale by nie wybuchła?
-a jakbym dodawał metanolu do wódki, ktorą bym sprzedawał niewinnemu zwolennikowi jazdy na gazie, ale ten by zginął w wypadku, zanim by się jej napił?
05-08-2016 13:07 
 Ocena-2 na 2
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Można podać wiele innych przykładów przestępstw, które same w sobie nikogo nie krzywdzą.
Nie krzywdzą przez przypadek, ale towarzyszy im zły zamiar.
Ty chcesz otruć teściową, a wsiadając do wozu po alkoholu nikogo skrzywdzić nie chcesz.

>to, że pod wpływem alkoholu każdy człowiek staje się znacznie gorszym kierowcą, jest niewątpliwe.
Dlatego nie postuluję aby pijani kierowcy byli bezkarni!!!
Należy ich karać bardzo surowo, ale dopiero wtedy kiedy spowodują wypadek.
I to chyba byłoby bardziej odstraszające niż dzisiejsze karanie ich w zawiasach.
Gdyby za spowodowanie wypadku po pijaku groziło bezwzględnie od 5 lat wzwyż i to bez zmiłuj się to byśmy zobaczyli czy ilość wypadków spowodowana przez pijanych by nie spadła.
05-08-2016 14:30 
 Ocena 5 na 5
ZaKotem (8733 punktów)
>> Można podać wiele innych przykładów przestępstw, które same w sobie nikogo nie krzywdzą.
>Nie krzywdzą przez przypadek, ale towarzyszy im zły zamiar.

Przedsiębiorca lekceważący przepisy bezpieczeństwa chce tylko zaoszczędzić, co samo w sobie przecież złym zamiarem nie jest. Producent bimbru metylowego chce tylko zarobić, a to też samo w sobie nic złego. Oni nie mają zamiaru nikogo skrzywdzić - po prostu ryzykują cudzym życiem, bo gdyby swoim, to szczęść Boże.

>Należy ich karać bardzo surowo, ale dopiero wtedy kiedy spowodują wypadek.

Jak można za sprawiedliwe uznać karanie kogokolwiek za WYPADEK? Wypadek to takie coś, co z zasady przydarza się wbrew intencjom i przypadkowo. Karać można tylko i wyłącznie za czyny świadomie dokonane. Gdybyśmy karali za wypadki, to czemu w ogóle dyskryminować nietrzeźwych? Czy ofiara wypadku spowodowanego przez kierowcę trzezwego jest jakoś mniej poszkodowana?

>I to chyba byłoby bardziej odstraszające niż dzisiejsze karanie ich w zawiasach.
>Gdyby za spowodowanie wypadku po pijaku groziło bezwzględnie od 5 lat wzwyż i to bez zmiłuj się to byśmy zobaczyli czy ilość wypadków spowodowana przez pijanych by nie spadła.

Tylko przy zupełnie szalonym założeniu, że człowiek po pijanemu siadajacy za kierownicę myśli racjonalnie i bierze pod uwagę skutki swego postępowania. Sorry, ale ja tam bym wolał nie stracić nóg w wypadku, niż stracić i mieć satysfakcję, że sprawca poszedł do paki choćby i na dożywocie.
05-08-2016 14:44 
 Ocena 1 na 1
darzec (676 punktów)
(zablokowany)

>Przedsiębiorca lekceważący przepisy bezpieczeństwa chce tylko zaoszczędzić, co samo w sobie przecież złym zamiarem nie jest. Producent bimbru metylowego chce tylko zarobić, a to też samo w sobie nic złego. Oni nie mają zamiaru nikogo skrzywdzić - po prostu ryzykują cudzym życiem, bo gdyby swoim, to szczęść Boże.

Czyli nowe prawo i nowi specjaliści ob badania zamiarów. Nie jestem omnibusem daltego nie wiem jak się sprawdza zamiary. Może ktoś wie ? Nie ważny jest efekt tylko zamiar. Każdy się więc wyprze I powie, że nie miał zamiaru..... Rewelacja i rewolucja w prawie.
05-08-2016 14:59 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)
>Nie jestem omnibusem daltego nie wiem jak się sprawdza zamiary. Może ktoś wie ? Nie ważny jest efekt tylko zamiar. Każdy się więc wyprze I powie, że nie miał zamiaru..... Rewelacja i rewolucja w prawie.

To do mnie? To przecież nie ja postuluję bezkarnosc dla takich, co nie mieli zamiaru. Ani karanie takich, którzy mieli pecha.

Zasady prawa karnego są bardzo proste - kto popełni czyn zabroniony, ten podlega karze. Nie karze się ani za zamiar, ANI ZA EFEKT, tylko za czyn, określony w paragrafie. Efekt może być co najwyżej okolicznoscią wpływającą na wymiar kary.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Nie karze się ani za zamiar, ANI ZA EFEKT, tylko za czyn, określony w paragrafie.
Ale czyn powinien być szkodliwy.
Bo karze się za wyrządzone szkody albo przynajmniej za zamiar wyrządzenia szkody.
A nie za stan umysłu.
05-08-2016 19:36 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
>> Nie karze się ani za zamiar, ANI ZA EFEKT, tylko za czyn, określony w paragrafie.
>Ale czyn powinien być szkodliwy.
>Bo karze się za wyrządzone szkody albo przynajmniej za zamiar wyrządzenia szkody.

Nieprawda. Karze się za dokonanie czynu zabronionego paragrafem. Za wyrządzone szkody to można co najwyżej zasadzic odszkodowanie, ale to domena prawa cywilnego, nie karnego.

>A nie za stan umysłu.

No, za to też nie. Nikt przecież takich nonsensów nie proponuje.
08-08-2016 12:05 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>> Nie karze się ani za zamiar, ANI ZA EFEKT, tylko za czyn, określony w paragrafie.
>Ale czyn powinien być szkodliwy.
-Wypadków jest i tak dosyć. Dlatego należy robić wszystko, by zmniejszać ryzyko ich wystąpienia, a nie odwrotnie. Dlatego musisz mieć w miarę sprawny pojazd i po to są przeglądy. Bez sprawnych hamulców i układu kierowniczego nie powinieneś wyjeżdżać na drogę. Kierowca też musi być w miarę sprawny. Czy trzeba tłumaczyć, że nie powinien prowadzić pojazdu ktoś słabo widzący, czy z chorobą Parkinsona?
-A dlaczego nie wolno prowadzić po alkoholu? Bo taki kierowca nie jest tak sprawny jak ten sam kierowca trzeźwy. Więc eliminujemy niepotrzebne ryzyko.
Cytat:
Alkohol reaguje z substancjami, które w mózgu są odpowiedzialne za aktywność komórek nerwowych. Neurony stają się bardziej "ociężałe" nawet po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu.

Cytat:
Najbardziej niebezpieczne dla otoczenia są jednak konsekwencje działania alkoholu na móżdżek, tę część mózgu, która jest odpowiedzialna za koordynację ruchów i utrzymanie równowagi. To dlatego osoba pijana nie jest w stanie prosto chodzić, ma problemy np. z trafieniem kluczem do dziurki w zamku albo z dotknięciem palcem czubka swojego nosa. Osoba pijana za kierownicą samochodu nie potrafi omijać przeszkód, nie potrafi skoordynować swoich ruchów, nie jest w stanie prawidłowo ocenić odległości i szybkości. W największym skrócie jest całkowicie nieprzewidywalnym uczestnikiem ruchu na drodze. Alkohol zaburza także działanie rdzenia przedłużonego. Efektem tego - przy dużych dawkach alkoholu - jest ogólne otępienie, senność i spowolnienie reakcji.

naukatolubie.pl/jak-dziala-alkohol/

-Oglądasz czasem wiadomości? Ktoś szedł chodnikiem i nie doszedł do domu, bo pijany debil uznał, że jest mistrzem kierownicy. Ilu młodych ludzi ginie po różnych imprezach, wracając z dyskotek. A żeby ginęli tylko ci pijani....
>Bo karze się za wyrządzone szkody albo przynajmniej za zamiar wyrządzenia szkody.
>A nie za stan umysłu.
-Jesteś żywym dowodem, że jeszcze nie.
12-08-2016 13:18 
 Ocena 1 na 1
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> nie powinien prowadzić pojazdu ktoś słabo widzący, czy z chorobą Parkinsona?
Ktoś tu gdzieś podał, że pijani kierowcy powodują ponad 500 wypadków śmiertelnych rocznie, a ile wypadków powodują trzeźwi kierowcy?
Według danych z 2012 roku 92,3% wypadków powodują trzeźwi! I to oni - zupełnie trzeźwi kierowcy i inni trzeźwi uczestnicy ruchu drogowego są w 83,6% przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków! Trzeźwi kierowcy, a nie kierowcy pijani.
12-08-2016 13:23 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Ktoś tu gdzieś podał, że pijani kierowcy powodują ponad 500 wypadków śmiertelnych rocznie, a ile wypadków powodują trzeźwi kierowcy?
>Według danych z 2012 roku 92,3% wypadków powodują trzeźwi! I to oni - zupełnie trzeźwi kierowcy i inni trzeźwi uczestnicy ruchu drogowego są w 83,6% przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków! Trzeźwi kierowcy, a nie kierowcy pijani.

Karzmy za trzeźwość!

Ile wypadków powodują kierowcy nie mający w samochodzie kierownicy?
karzmy za posiadanie kierownicy
Ile wypadków powodują kierowcy mający zamalowane farbą szyby?
nakażmy malowanie szyb
Ile wypadków powodują pięciolatki za kierownicą?
prawo jazdy odbierajmy sześciolatkom
Ile wypadków powodują kierowcy niewidomi?
kto widzi - do autobusu, niewidomy za ster
Ile wypadków powodują w Polsce Czukcze?

Radzę nauczyć się czytać statystyki.
12-08-2016 14:27 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)
>> nie powinien prowadzić pojazdu ktoś słabo widzący, czy z chorobą Parkinsona?
>Ktoś tu gdzieś podał, że pijani kierowcy powodują ponad 500 wypadków śmiertelnych rocznie, a ile wypadków powodują trzeźwi kierowcy?
>Według danych z 2012 roku 92,3% wypadków powodują trzeźwi! I to oni - zupełnie trzeźwi kierowcy i inni trzeźwi uczestnicy ruchu drogowego są w 83,6% przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków! Trzeźwi kierowcy, a nie kierowcy pijani.
-Jest jeszcze lepiej, większość wypadków powodują kierowcy posiadający prawo jazdy. Więc może nie robić szopki z tymi kursami i egzaminami? Będzie bezpieczniej. A trzeźwym trzeba nakazać golnąć sobie przed jazdą, zgodnie z twoim hmmm... rozumieniem tych statystyk.
12-08-2016 21:53 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>> nie powinien prowadzić pojazdu ktoś słabo widzący, czy z chorobą Parkinsona?
>Ktoś tu gdzieś podał, że pijani kierowcy powodują ponad 500 wypadków śmiertelnych rocznie, a ile wypadków powodują trzeźwi kierowcy?
>Według danych z 2012 roku 92,3% wypadków powodują trzeźwi! I to oni - zupełnie trzeźwi kierowcy i inni trzeźwi uczestnicy ruchu drogowego są w 83,6% przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków! Trzeźwi kierowcy, a nie kierowcy pijani.

Ja pier..ole. A ile z tych wypadków było spowodowane złamaniem przepisów?

Wg. Twojej logiki koleś który wyprzedza na ciągłej pod górkę jest okej. W końcu nikogo nie rozjeb.ł. Zrobi to dopiero za chwilę. Policja nie powinna karać kierowców za taki manewr. Kara się należy za rozwalenie.

Generalnie jest w h.j ograniczeń na drodze dla frajerów.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Sorry, ale ja tam bym wolał nie stracić nóg w wypadku, niż stracić i mieć satysfakcję, że sprawca poszedł do paki choćby i na dożywocie.
Ale i trzeźwi kierowcy powodują wypadki.
> Jak można za sprawiedliwe uznać karanie kogokolwiek za WYPADEK? Wypadek to takie coś, co z zasady przydarza się wbrew intencjom i przypadkowo.
Ale zawsze ustala się odpowiedzialnego za wypadek.
Bo wypadek to nie losowy przypadek, tylko zawsze jest tak, że ktoś jest winny zdarzeniu.
Są wypadki, być może, bez niczyjej winy.
Np. pęknie nowa opona.
Ale i wtedy szuka się winnego, że źle oponę wyprodukował.
Spowodowanie wypadku po pianemu też jest często winą kierowcy pijanego, i za to należy go ukarać.
Ale nie można go karać jeżeli nic się nie stało i nikt nie ucierpiał.
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>Od dłuższego czasu dręczy mnie zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za
>czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne.

Jakie szczęście, że nie Ty ustanawiasz prawo. Przestań się dręczyć i zastanawiać. Nie ujawniaj, że myślenie nie jest Twoją najmocniejszą stroną, nie wspominając już o braku wyobraźni.
Wychodzisz na ulicę strzelasz, nikogo nie zabiłeś, jest OK.
Porażasz swoimi przemyśleniami i wypowiedziami. Tutaj jest bardzo wielu l=inteligentnych ludzi więc prosze postaraj się zachować poziom.
Pan Leming (674 punktów)
Czyli niecelne strzelanie do ludzi nie powinno być karane?

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
05-08-2016 12:10 
 Ocena 2 na 2
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>Czyli niecelne strzelanie do ludzi nie powinno być karane?
>
www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157

Wg autora wątku idąc jego tokiem myślenia nie powinno. Jeżeli dokonujemy zamachu na pana X I zamach się nie powiedzie tęż nie powinnien nikt zostać ukarany.
To jest paplanina dla paplania.
05-08-2016 12:50 
 Ocena-1 na 1
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> To jest paplanina dla paplania.
Jak się czegoś nie rozumi to się uważa za paplaninę.
Zamachowiec ma zamiar , pragnie, chce, zabić, więc jest to usiłowanie zabójstwa i nawet jak mu się nie uda to powinien być ukarany, za chęć popełnienia zbrodni.
Tymczasem kierowca po alkoholu nikogo zabić nie chce. Ani nie ma zamiaru.
Owszem coś się plecie o tzw. zamiarze ewentualnym ale to jest własnie zwykła paplanina prawników.
Tak jak prawnicy ukuli termin "pobicie ze skutkiem śmiertelnym", takim samym idiotyzmem jest termin "zamiar ewentualny".
05-08-2016 14:00 
 Ocena 2 na 2
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>> To jest paplanina dla paplania.
>Jak się czegoś nie rozumi to się uważa za paplaninę.
Gupoty nie jestem w stanie zrozumieć. Ty widzę, że i owszem.
DyktaFon (9281 punktów)
Mimo licznych krytykantów, temat wątku wcale nie jest taki bez sensu. Raczej nie jestem za nie-karaniem za jazdę po pijaku, ale zaraz wyjaśnię z jakiej przyczyny. Natomiast jest faktem, że karanie za jazdę po wypiciu alkoholu jest karaniem przed MOŻLIWYM przestępstwem, a nie za przestępstwo. To podobnie, jak karanie za posiadanie broni (bo przecież można być np. kolekcjonerem broni, a nie jej użytkownikiem przeciw komuś). Znalazłoby się jeszcze kilka podobnych przykładów.

Natomiast dlaczego karanie za jazdę po pijanemu jednak jest wskazane? A to dlatego, że ludzie boją się kary za jazdę po wypiciu, a nie samej jazdy. I to w efekcie zmniejsza możliwość popełnienia przestępstwa ze skutkiem niekiedy tragicznym. Czyli wynika to z ułomności ludzkiej psychiki bardziej, niż z samej chęci dowalenia pijącym
05-08-2016 14:09 
 Ocena 2 na 2
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
>Mimo licznych krytykantów, temat wątku wcale nie jest taki bez sensu.
>
Życzę zatem operacji przeprowadzonej przez lekarza pod wpływem alkoholu. Lotów samolotem wyłącznie z pijaną załogą, podróży z taksówkarzami, którzy w czasie jazdy będą popijać piwo. Pijani, lub pod wpływem, policjanci niech patrolują ulice i ochraniają imprezy. Pijane przedszkolanki i panie w żłobkach, powierzcie im swoje dzieci. Po co być trzeźwym, przecież jeśli nic się nie stanie, to wszystko jest ok, prawd ? Potem jedynie pijany prokurator postawi zarzuty, a pijany sędzia wyda najwyższy wymair kary i pójdzie delikwent do więzienia , gdzie go bądą pilnowali pijani klawisze......dopóki im palma po pijaku nie odwali i nie zaczną strzelać. Wy chyba też piszecie pod wpływem.

Lobbby pijackie jakieś, czy co ?
05-08-2016 15:48 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Lobbby pijackie jakieś, czy co ?

Oczywiście, że pijackie.... ale sugerowałbym przeczytanie ze zrozumieniem więcej, niż pierwszego zdania...
05-08-2016 15:48 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Mimo licznych krytykantów, temat wątku wcale nie jest taki bez sensu. Raczej nie jestem za nie-karaniem za jazdę po pijaku, ale zaraz wyjaśnię z jakiej przyczyny. Natomiast jest faktem, że karanie za jazdę po wypiciu alkoholu jest karaniem przed MOŻLIWYM przestępstwem, a nie za przestępstwo.

Prawo o ruchu drogowym - ustawa regulująca przepisy i zasady obowiązujące uczestników ruchu drogowego.
Korzystając z drogi podlegasz zasadom
Art. 45.
1. Zabrania się:
1) kierowania pojazdem, prowadzenia kolumny pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt osobie w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

Prócz tego może to być wykroczenie lub przestępstwo.

Co tu debatować? Bo chyba nie o zasadności.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Prócz tego może to być wykroczenie lub przestępstwo.
Przestępstwem może być dosłownie wszystko.
W wielu krajach jest przestępstwem jak dwóch facetów uprawia seks.
A wątek traktuje właśnie o tym, czy jazda po użyciu jest przestępstwem?
Albo czy za przestępstwo powinna być uważana.
05-08-2016 17:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Albo czy za przestępstwo powinna być uważana.

Tak, powinna być uważana, ponieważ czyni zagrożenie, podobnie jak posiadanie w mieszkaniu trotylu materiałów radioaktywnych, uszkadzanie instalacji gazowych czy wadliwy projekta mostów

Dziwne, że mimo argumentów, to jeszcze do Ciebie nie dotarło
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
>Tak, powinna być uważana, ponieważ czyni zagrożenie
Ale w ogóle ludzie pod wpływem alkoholu stanowią zagrożenie.
Są bardziej agresywni, skłonni do awantur i bijatyk.
Tylko, jeżeli się tych czynów nie dopuszczają to się ich za samo bycie pod wpływem nie karze.
Zresztą są przecież kraje na świecie gdzie dopuszcza się jakąś ilość alkoholu we krwi.
05-08-2016 19:30 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Tak, powinna być uważana, ponieważ czyni zagrożenie
>Ale w ogóle ludzie pod wpływem alkoholu stanowią zagrożenie.
>Są bardziej agresywni, skłonni do awantur i bijatyk.

Nie znam nikogo, na kogo alkohol tak by wpływał. To wyjątki. Gdyby było to powszechne, z pewnością miałoby wpływ na prawo.

>Tylko, jeżeli się tych czynów nie dopuszczają to się ich za samo bycie pod wpływem nie karze.
>Zresztą są przecież kraje na świecie gdzie dopuszcza się jakąś ilość alkoholu we krwi.

To już zupełnie inna kwestia - mianowicie, kiedy o kierowcy możemy mówić, że jest "nietrzeźwy". Miary mogą być różne i wcale nikt nie twierdzi, że akurat polska jest lepsza od francuskiej. Jednak samej zasady, że nietrzeźwym należy zabronić kierowania pojazdami na drogach publicznych, nikt nie kwestionuje.
05-08-2016 21:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Tak, powinna być uważana, ponieważ czyni zagrożenie
>Ale w ogóle ludzie pod wpływem alkoholu stanowią zagrożenie.
>Są bardziej agresywni, skłonni do awantur i bijatyk.

Ja tam jestem wesół a potem idę spać

>Zresztą są przecież kraje na świecie gdzie dopuszcza się jakąś ilość alkoholu we krwi.
JAKĄŚ!!!

Nie odniosłeś się do zdecydowanej większości argumentów swoich oponentów
Nie bądź taki krystkon
05-08-2016 22:18 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>> Prócz tego może to być wykroczenie lub przestępstwo.
>Przestępstwem może być dosłownie wszystko.
>W wielu krajach jest przestępstwem jak dwóch facetów uprawia seks.

"Brać" póki wolno....

>A wątek traktuje właśnie o tym, czy jazda po użyciu jest przestępstwem?
>Albo czy za przestępstwo powinna być uważana.

Rozdział XXI Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji

Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Na razie wskazuje kierunek "wytłuszczone". Liczę na "aha"
12-08-2016 18:54 
 Ocena 4 na 4
Lilly Amina (4723 punktów)
>karanie za jazdę po wypiciu alkoholu jest karaniem przed MOŻLIWYM przestępstwem, a nie za przestępstwo.
Za przestępstwo albo wykroczenie. Jazda po pijanemu jest kwalifikowana jako przestępstwo, jeśli poziom alkoholu wynosi 0.25 mg/dm3. Poniżej - to wykroczenie.
>To podobnie, jak karanie za posiadanie broni (bo przecież można być np. kolekcjonerem broni, a nie jej użytkownikiem przeciw komuś).
Nie wymaga pozwolenia na broń posiadanie broni palnej rozdzielnego ładowania wytworzonej przed 1885 r. oraz jej replik. Posiadanie bez zezwolenia innej broni jest przestępstwem. Kolekcjonerzy zdają sobie z tego sprawę. Jeśli ktoś chce mieć Colta Navy 1851, to może ot tak sobie. Na Colta M1911 musi mieć pozwolenie.
>Natomiast dlaczego karanie za jazdę po pijanemu jednak jest wskazane? A to dlatego, że ludzie boją się kary za jazdę po wypiciu, a nie samej jazdy.
To dlatego, że wiedzą, że popełniają wykroczenie/przestępstwo. Osobiście wolałabym, żeby z własnego rozumu nie siadali za kółko po wypiciu (większość tak zresztą robi, niestety, nie wszyscy).
Scarabaeus (2198 punktów)
>Od dłuższego czasu dręczy mnie zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za
>czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne.

Prosta sytuacja.
Ktoś mierzy do Ciebie z broni, Ty też jesteś uzbrojony. Wydasz wyrok prewencyjnie czy zaczekasz aż odda strzał.

Zasadniczo karzemy za czyny a nie prewencyjnie. Dlatego kara za jazdę pod wpływem jest inna niż za spowodowanie wypadku śmiertelnego po pijaku.
Godzimy się jednak z tym że są sytuacje gdzie kara prewencyjna jest uzasadniona i tam ją stosujemy.
A czasem są sytuacje nie jednoznaczne, które można interpretować na różne sposoby i tam wybieramy któryś z wariantów.

Należy się pogodzić z tym że życie nie jest tak proste jak próbują to wmówić nam ludzie opętani przez jakąś ideologię. Nie ma prostych prawd dających genialne rozwiązania których należy się trzymać zawsze i wszędzie.
Zasada karzemy tylko za czyn należy właśnie do tej kategorii.
Chcemy by nasze życie było proste i nie skomplikowane i szukamy takich zasad a gdy je znajdziemy przyjmujemy je jako dogmat. Jako uniwersalny klucz którym otworzymy nawet najbardziej skomplikowany zamek. Jest trudna i wieloznaczna sytuacja mamy klucz wytrych i już wszystko banalnie proste. Karzemy za popełniony czyn a nie za zamiar.
A gdy coraz częściej życie weryfikuje nasz dogmat to tworzymy absurdalne pomysły jak ten by godzić się na prowadzenie samochodów po pijanemu. I to tylko dlatego by nie podważyć naszego dogmatu bo wtedy wszystko stało by się bardziej skomplikowane.

Czy naprawdę tylko dlatego by Twój dogmat (zasada) nie została podważona godzisz się by ludzie umierali i zabijali się jeżdżąc samochodami pod wpływem?
Nie rozsądniej jest szukanie rozwiązania najbardziej korzystnego. Takiego które z jednej strony zmniejsza ilość wypadków poprawia bezpieczeństwo a z drugiej strony jak najmniej nas ogranicza. To dużo trudniejsze niż szukanie złotej zasady która rozwiąże problem za nas. Ale moim zdaniem taki trud warto podejmować. Uczyć się samodzielnego myślenia a zasady przyjmować jak kierunkowskaz, podpowiedź ale nie jako ostateczną i nienaruszalną prawdę w imię której wszystko warto poświęcić.

Ps. Gdyby pijany kierowca próbował wieźć samochodem moje dziecko nie miałbym wątpliwości czy ukarać go za próbę czy czekać na czyn. A ty?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> zagadnienie tzw. prewencyjnego karania ludzi, czyli karania ich za czyny jeszcze w zasadzie nie popełnione, ale ewentualne. [...]
>Klasycznym przykładem jest karanie ludzi za jazdę po pijanemu.
To jest kara nie za czyn ewentualny, a za faktyczny, jakim jest zmniejszanie bezpieczeństwa na drodze.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> To jest kara nie za czyn ewentualny, a za faktyczny, jakim jest zmniejszanie bezpieczeństwa na drodze.
Ale skoro karze się nie tylko pijanych kierowców ale i pijanych lekarzy lub pijane nauczycielki to dlaczego nie karze się każdego pijanego?
Przecież każdy pijany zmniejsza jakoś bezpieczeństwo?
PS
A za co karze się podchmieloną nauczycielkę?
Jakie ona stwarza niebezpieczeństwo?
Nauczycielkę z Legionowa pod Warszawą która wydmuchała 1.9 promila ukarano mandatem 200 zł.
12-08-2016 10:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ale skoro karze się nie tylko pijanych kierowców ale i pijanych lekarzy lub pijane nauczycielki to dlaczego nie karze się każdego pijanego?
>Przecież każdy pijany zmniejsza jakoś bezpieczeństwo?
Wszystko do tego zmierza: izby wytrzeźwień, zakaz przebywania pijanych w miejscach publicznych, prawo pracy, kodeksy zawodowe; ale kodeks karny chyba nie wyróżnia grup zawodowych, od tego są te różne "zawodowe kodeksy etyk".

>Nauczycielkę z Legionowa pod Warszawą która wydmuchała 1.9 promila ukarano mandatem 200 zł.
Ciekawe jak ten mandat wyglądał, może był za przebywanie w miejscu publicznym w takim stanie, albo np. za stwarzanie zagrożenia, a mogli też np. uznać jej postępek za nieobyczajny.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Ciekawe jak ten mandat wyglądał, może był za przebywanie w miejscu publicznym w takim stanie, albo np. za stwarzanie zagrożenia, a mogli też np. uznać jej postępek za nieobyczajny.
Mojego znajomego aresztowali na trzy miesiące bo złożył tzw. niedwuznaczną propozycję trzynastoletniemu chłopcu.
Ale też nie wiem pod jaki "paragraf" to podciągnęli.
Pod grooming chyba nie, bo grooming to : składanie propozycji za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej a znajomy zrobił to własnymi ustami.
A poza tym do niczego innego nie doszło, bo dzieciak poleciał na skargę do ojców.
12-08-2016 10:42 
 Ocena 1 na 1
Pan Leming (674 punktów)
>Mojego znajomego aresztowali na trzy miesiące bo złożył tzw. niedwuznaczną propozycję trzynastoletniemu chłopcu.
Pochwalił się innym aresztantom za co siedzi?

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Pochwalił się innym aresztantom za co siedzi?
Nie mam pojęcia.
Siedzi dopiero parę tygodni.
Ale z tego co wiem aresztanci oraz osadzenia raczej nie chwalą się za co siedzą.
Powszechne jest mniemanie , że tzw. pedofile mają w zakładach karnych źle.
Podczas gdy jest właśnie na odwrót.
Są otaczani szczególną opieką.
Przykładem jest Trynkiewicz który 25 lat bezpiecznie przesiedział, jak u mamy za piecem.
12-08-2016 12:02 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Przecież każdy pijany zmniejsza jakoś bezpieczeństwo?

Nie każdy pijany porusza się 16,6 metra na sekundę w tonie blachy
.
Nie rozumiesz że kiedy idziesz nawalony po chodniku to najwyżej wpakujesz się na kogoś ze skutkiem...uważaj jak łazisz mendo.

Podaj mi ile wypadków było śmiertelnych w wyniku zderzenia dwóch pieszych (jeden pijany) na chodniku.
Bo ja ci podam że na drogach 584.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Nie każdy pijany porusza się 16,6 metra na sekundę w tonie blachy.
Dlatego kierowcę karze się surowiej. Do 2 lat więzienia , oprócz zabrania prawa jazdy i grzywny oraz mandatu.
Pijany rowerzysta odpowiednio mniej surowo jest karany.
No to chociaż, jak piszę, pijany pieszy powinien z 50 zł. kary zapłacić.
12-08-2016 12:34 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>No to chociaż, jak piszę, pijany pieszy powinien z 50 zł. kary zapłacić.

Pijany pieszy jest zagrożeniem tylko dla siebie. Naprawdę nie jest mi znany przypadek, żeby na drodze publicznej pijak idący piechotą wpadł na kogoś i go poważnie uszkodził. Więc sorry, fantazjujesz.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Pijany pieszy jest zagrożeniem tylko dla siebie.
Niekoniecznie.
Może nagle wtargnąć na jezdnię, zatoczyć się.
Kierowca go zechce ominąć i uderzy w drzewo, słup, inną przeszkodę lub inny samochód.
Pijany pieszy też może być nieobliczalny a zatem niebezpieczny.
Nawet zabiera się ich do izby wytrzeźwień, ale mandatem nie karze.
A to niekonsekwencja.
salek (4701 punktów)
Jak to 'nie popełnione'?

Za jazdę 'po pijaku' kara jest nie za zabójstwo czy uszkodzenie mienia, tylko za jazdę 'po pijaku'. 'Po pijaku' jeździć autem NIE WOLNO, bo się tak umówiono, tak samo jak umówiono się, że NIE WOLNO kraść czy zabijać. A więc jak się kogo złapie za kółkiem na podwójnym gazie, to znaczy, że przestępstwo zostało popełnione.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
>'Po pijaku' jeździć autem NIE WOLNO, bo się tak umówiono
Ale czy rozsądnie się umówiono?
Za komuny też "się umówiono" że obywatelowi nie wolno było posiadać obcej waluty.
> tak samo jak umówiono się, że NIE WOLNO kraść czy zabijać.
Kradzenie i zabijanie jednakowoż powoduje czyjąś szkodę, krzywdę, uszczerbek, cierpienie fizyczne lub psychiczne. Dlatego jest kara bo była konkretna "zbrodnia".
A jazda po pijanemu sama w sobie nikomu krzywdy realnie nie przynosi.
Owszem, potencjalnie być może stwarza większe zagrożenie, ale wiele osób prowadzących na gazie jeździ z kolei super ostrożnie bo się boją, że jak ich policja zatrzyma za nieprzepisową jazdę to wyjdzie na jaw, że są pod wpływem.
12-08-2016 10:10 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>>'Po pijaku' jeździć autem NIE WOLNO, bo się tak umówiono
>Ale czy rozsądnie się umówiono?

Tak, rozsądnie, bo zmniejszenie ilości wypadków drogowych jest rozsądne.

>Kradzenie i zabijanie jednakowoż powoduje czyjąś szkodę, krzywdę, uszczerbek, cierpienie fizyczne lub psychiczne.

Nie zawsze, może ci ktoś ukraść coś, o czyn w ogóle zapomniałeś, że masz, i nic w związku z tym nie poczujesz. Nie karze się ludzi za wyrządzone szkody, tylko za naruszenie prawa.

>A jazda po pijanemu sama w sobie nikomu krzywdy realnie nie przynosi.
>Owszem, potencjalnie być może stwarza większe zagrożenie, ale wiele osób prowadzących na gazie jeździ z kolei super ostrożnie bo się boją, że jak ich policja zatrzyma za nieprzepisową jazdę to wyjdzie na jaw, że są pod wpływem.

Czy naprawdę nie łatwiej byłoby po prostu się nie napić?

Czy nie masz wrażenia, że powtarzasz wciąż ten sam argument, który wciąż nikogo nie przekonuje? Powtarzanie tej samej czynności i oczekiwanie odmiennych rezultatów to definicja szaleństwa...
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Nie karze się ludzi za wyrządzone szkody, tylko za naruszenie prawa.
I na to trzeba właśnie uważać.
Weźmy takie publiczne picie piwa.
PRAWO zabrania pić go na ulicy.
A jak będziesz pił, to mandat.
W Warszawie na bulwarach nad Wisłą trwa istne polowanie na ludzi chcących się spokojnie napić na ławeczce piwa.
Ale już w ogródku piwnym , też na ulicy, nie zabrania.
Czyż to nie czysty idiotyzm?
Ja nie mówię aby nie karać, pytam tylko za co?
Za "jajco" jak by powiedzieli w "Psach".
A jak karać za picie, to konsekwentnie wszystkich.
Pijany przechodzień też stanowi zagrożenie, więc chociaż 50 zł. mandatu za bycie pod wpływem w miejscu publicznym, a ściślej na otwartej przestrzeni , bo w lokalu gastronomicznym już nie.
salek (4701 punktów)
>>'Po pijaku' jeździć autem NIE WOLNO, bo się tak umówiono
>Ale czy rozsądnie się umówiono?
Alkohol ogranicza zdolność do oceny sytuacji, więc bardzo rozsądnie. Nie błaźnij się zatem, proszę, do porównywania tegoż do ograniczenia prawa do posiadania czegokolwiek.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Alkohol ogranicza zdolność do oceny sytuacji
To ci którym ogranicza niech nie piją.
Młodość i związana z nią brawura oraz brak doświadczenia też ograniczają zdolność do oceny sytuacji.
Przecież większość wypadków powodują TRZEŹWI kierowcy!
Człowiek który się napił i siadł za kółkiem nic jeszcze nie zrobił, w sensie nie spowodował żadnego wypadku.
Tylko potencjalnie jest szansa , że może go spowodować. Może większa niż u trzeźwego kierowcy , ale i to niekoniecznie.
Doświadczony pijak za kierownicą (czyli z długoletnim stażem za kółkiem) jest czasem "lepszym" kierowcą niż nieźrały otrok.
I dlatego ciągle jedno zadaję pytanie czy karać za potencjalne czyny czy za aktualne?
Tylko proszę napicia się jako takiego nie poczytywać za czyn aktualny.
14-08-2016 10:11 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>> Alkohol ogranicza zdolność do oceny sytuacji
>To ci którym ogranicza niech nie piją.
Ci którym nie ogranicza winni przeprowadzić na sobie eksperyment jaki swego czasu przeprowadził jeden z popularnonaukowych programów telewizyjnych na kilku bywalcach bodajże monachijskich klubów, którzy zgodzili się przyjąć zaproszenie do uczestnictwa. Jeżeli wynik nie da pacjentowi do myślenia - winien takowy stracić prawo jazdy. Dożywotnio. Po prostu do pustego łba rozumu łopatą nie nakładziesz..
Zresztą sam taki tekst wskazuje, przyjacielu, że nie wiesz o czym mówisz.

>Młodość i związana z nią brawura oraz brak doświadczenia też ograniczają zdolność do oceny sytuacji.
No! I czasem nawet gadasz z sensem. Jeżeli kiedyś wymyślą jakiś miernik skłonności do brawury, to może pojawi się i takie ograniczenie. Zauważ jednak, że już dziś dla wielu towarzystw ubezpieczeniowych wiek do 26 lat jest podstawą do zwyżki kosztu ubezpieczenia, więc ktoś to jednak uwzględnia.

>I dlatego ciągle jedno zadaję pytanie czy karać za potencjalne czyny czy za aktualne?
>Tylko proszę napicia się jako takiego nie poczytywać za czyn aktualny.
Tłumacz chłopu święte słowa.. a chłop swoje: MOJE! NAJMOJSZE!
14-08-2016 17:48 
 Ocena 1 na 1
Pan Leming (674 punktów)
>I dlatego ciągle jedno zadaję pytanie czy karać za potencjalne czyny czy za aktualne?
Za aktualne. Istotne statystycznie zwiększenie prawdopodobieństwa śmierci i kalectwa wielu osób przez nachlanego dróżnika, kontrolera lotów, czy kierowcę autobusu jest faktyczne, rzeczywiste, realne i aktualne. Pijus aktualnie zmniejszył szansę wielu ludziom na ich bezpieczny powrót do domu. Jest demokracja, więc ludzi mających chętkę na bezpieczny powrót do domu jest więcej niż tych czekających z ukaraniem na aktualną śmierć, czy kalectwo i czcza gadanina tego nie zmieni.

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> na aktualną śmierć, czy kalectwo i czcza gadanina tego nie zmieni.
Zaraz śmierć.
Pamiętasz , ten jakiś biskup w Warszawie, tylko latarnię wywrócił.
A swoją drogą, gdyby tak nie karać za jazdę pod wpływem, a tylko za wypadki, to co?
Czy zaraz kierowcy zaczęli by nagminnie chlać?
Tak samo jakby zniesiono art. 200 kk. mówiący o karze za obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15.
To czy pedofile rzucili by się gwałcić dzieci?
Pan Leming (674 punktów)
Bez rozdrabniania się to uważam że rozwiązania o których piszesz kosztowałoby społeczeństwo pewną dodatkową liczbę zabitych, rannych i zgwałconych. Nie wiem jaką, ale nie ma to dla mnie znaczenia dopóki zysk wynosi zero. Bo kto zyska na bezkarnym chlaniu i gwałceniu dzieci? Satysfakcja takich ludzi obchodzi mnie w stopniu odwrotnym, niż by oni sobie tego życzyli.


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Bo kto zyska na bezkarnym chlaniu i gwałceniu dzieci?
Ale zauważ, że artykuł 197 kk. mówiący o gwałcie by został.
Tak jak i artykuł za spowodowanie wypadku po pijaku.
Nie karano by tylko obcowania (art.200) i jazdy pod wpływem art.178a.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bez rozdrabniania się to uważam że
Argumentacja to rozdrabnianie się?

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Pan Leming (674 punktów)
Bynajmniej. Jednak w tym przypadku nie czułem potrzeby, aby nad każdym absurdalnym zarzutem i pytaniem retorycznym rozwodzić się z osobna.


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
16-08-2016 07:50 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A swoją drogą, gdyby tak nie karać za jazdę pod wpływem, a tylko za wypadki, to co?
>Czy zaraz kierowcy zaczęli by nagminnie chlać?
Tak. U nas odmawiać wypicia "nie wypada", więc często tylko ten zakaz kierowców ratuje.

>Tak samo jakby zniesiono art. 200 kk. mówiący o karze za obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15.
>To czy pedofile rzucili by się gwałcić dzieci?
Ruszyliby je otwarcie, bo bezkarnie nagabywać.


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Ruszyliby je otwarcie, bo bezkarnie nagabywać.
Ale co to znaczy nagabywać?
Jeśli uwodzić, podrywać to czy to źle?
A jeśli molestować , to jest na to jakiś "paragraf".
A lepiej aby je otwarcie uwodzili niż stosowali przymus, groźbę bezprawna lub podstęp.
16-08-2016 11:31 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>A lepiej aby je otwarcie uwodzili niż stosowali przymus, groźbę bezprawna lub podstęp.

Większość pedofili jednak tego nie robi, właśnie dlatego, że boją się policji. Więc nie, nie lepiej. Przecież na takiej zasadzie mogę powiedzieć - nie karajmy kradzieży, bo lepiej przecież, zeby każdy legalnie mógł sobie wziąć każdą rzecz, jaka mu się podoba, niż żeby w tym celu stosował przemoc lub oszustwo.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Większość pedofili jednak tego nie robi, właśnie dlatego, że boją się policji.
Boją się policji bo istnieje zakaz obcowania z małoletnimi (art. 200 kk.)
Ale gdyby takiego zakazu nie było to pedofil mógłby legalnie, z otwartą że tak powiem przyłbicą, ubiegać się o rękę dziecka.
Dziecko albo mogłoby się zgodzić oddać mu swoją rękę, albo nie.
Gdyby powiedziało nie! a pedofil nadal by je molestował, to wtedy karać.
Za molestowanie.
Ale by to była jasna sytuacja.
Teraz pedofil chcąc zdobyć rękę dziecka zmuszony jest niejako do stosowania podstępu, oszustwa, mamienia pochlebstwami.
A tak sytuacja byłaby klarowna.


17-08-2016 08:35 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Teraz pedofil chcąc zdobyć rękę dziecka zmuszony jest niejako do stosowania podstępu, oszustwa, mamienia pochlebstwami.

Kto go zmusza? A może według ciebie pedofil jest niepoczytalny?

>A tak sytuacja byłaby klarowna.

No cóż, w Arabii Saudyjskiej jest dość klarowna. Oczywiście tam tylko dla dziewczynek, ale to jest tylko odmienność kulturowa, którą możemy zignorować. Każde dziecko mogłoby mieć prawo do bycia sprzedanym przez rodziców pedofilowi za fajne pieniądze, no bo przecież to o nic złego, wszyscy na tym tylko korzystają.

Mógłbyś już przestać się ośmieszać? Jesteśmy cywilizowani, nikt nie chce tu pedofilom obcinać jaj ani wsadzać ich prewencyjnie za to, kim są. Ale sojuszników w tworzeniu pedofilskiej utopii tu nie znajdziesz.
Ramirez (247 punktów)
(zablokowany)
> Kto go zmusza?
Zmusza go oczywiście sytuacja.
Za komuny, kiedy na przykład były kartki na mięso, czyli tzw. reglamentacja (dzisiaj też się reglamentuje dostęp do dzieci) , ludzie chcący normalnie zjeść schabowego, musieli kombinować.
A po co?
Wystarczy udostępnić ludziom to czego potrzebują i spoko.
Czy nagle zaczęli się obżerać schabowymi?
Wręcz podobno przeciwnie. Konsumpcja wieprzowiny spadła.
> No cóż, w Arabii Saudyjskiej jest dość klarowna.
Powtarzam do znudzenia, że Arabia S. nie jest krajem paedophile friendly.
Kraj paedophile friendly to taki kraj w którym nie karze się dobrowolnych kontaktów dziecko-dorosły.
> Ale sojuszników w tworzeniu pedofilskiej utopii tu nie znajdziesz.
Jakiej utopii?
Ja tylko postuluję likwidację kretyńskiego artykułu 200 kk.
Tyle i aż tyle.
A to każdy myślący i racjonalny człowiek powinien poprzeć.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Ruszyliby je otwarcie, bo bezkarnie nagabywać.
>Ale co to znaczy nagabywać?
>Jeśli uwodzić, podrywać to czy to źle?
Wg PWN dwóch przypadkach na trzy źle.

>A lepiej aby je otwarcie uwodzili niż stosowali przymus, groźbę bezprawna lub podstęp.
Pewnie, że trochę lepiej, ale jeszcze nie optymalnie.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365