Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym byłaby demokracja bez przymusu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
17-12-2016 02:22krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czym byłaby demokracja bez przymusu?
Ocena 1 na 1
W opisie demokracji mówi się o panowaniu woli.

Cytat:
Demokracja – system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli).

pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja

Chciałbym ustalić na czym panowanie woli polega dlatego pytam o hipotetyczną sytuację, w której demokracja działałaby bez przymusu państwowego.

Nie chciałbym, żeby wyszło, że przymus państwowy jest przemocą, bo jeśli dodamy do tego to, że politycy manipulują przekonaniami zwykłych ludzi, a przekonaniami polityków manipulują superbogaci, to wyszłoby, że demokracja jest przemocą stosowną przez wąską grupkę ludzi wobec wszystkich pozostałych.

Czym byłaby demokracja bez przymusu?

Wg mnie byłaby niczym.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)

>Chciałbym ustalić na czym panowanie woli polega dlatego pytam o hipotetyczną sytuację, w której
>demokracja działałaby bez przymusu państwowego.
Hipotetycznie, gdyby wszyscy ludzie byli grzeczni i się kochali, i byli posłuszni temu, co nakazuje Jehowa ... a na serio?

>Nie chciałbym, żeby wyszło, że przymus państwowy jest przemocą, bo jeśli dodamy do tego to, że
>politycy manipulują przekonaniami zwykłych ludzi,
Uważasz, że pokitycy fo NIEZWYKLI LUDZIE?

>a przekonaniami polityków manipulują superbogaci,
W naiwności swej uważasz, że przekonaniami superbogatych już nikt nie manipuluje? A choćby producenci rekla, którzy sami wcale superbogaci nie są.

>Czym byłaby demokracja bez przymusu?
>Wg mnie byłaby niczym.
A czym byłby krystkonizm bez przymusu?
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Wyjaśnij mi zatem kto w demokracji jest ten dobry a kto ten zły, bo sam chyba przyznasz, że demokracja bez złych i dobrych nie ma żadnego sensu.

Socjaldemokrata Szarley promujący centralny system oświaty i korporacyjny szczur Jacek promujący oligarchię socjalistyczną dobrzy a ja zły? W życiu!

W krystkonizmie przymus ogranicza redukcja demokracji do bezpośredniego wyboru podatków i redukcja państwowego przymusu egzekucyjnego wskutek nietykalności zapisów jawnej i rozproszonej księgi kapitału. To potężna redukcja współczesnego przymusu.

Ostatecznie z przymusowej egzekucji własności prywatnej nie rezygnuję a więc i w krystkonizmie panuje przymus, znaczy są ci dobrzy i ci źli, choc ja wierzę, ze nikt z ludzi nie jest z urodzenia zły a jedynie życie czyni człowieka złym, czy może raczej niekorzystnym.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365