Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozkład wszystkich związków chemicznych poprzez implozję

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
18-12-2016 16:08krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Rozkład wszystkich związków chemicznych poprzez implozję
Ocena -2 na 2
Mam hipotezę związaną z moimi pozostałymi twierdzeniami, iż poprzez nagłe i gwałtowne zmniejszenie objętości dowolnej substancji chemicznej można doprowadzić do rozkładu każdy związek chemiczny.

Analogiczne poprzez nagłe i gwałtowne zwiększenie objętości wypełnionej przez niezdolne do wzajemnej reakcji pierwiastki chemiczne można zmusić je do reakcji i doprowadzić do powstania związku chemicznego.

Oczywiście rozłożenie związku chemicznego na pierwiastki może wiązać się z koniecznością utrzymani wysokiego ciśnienia i temperatury, ponieważ spadek ciśnienia i temperatury doprowadzą do ponownego związania się pierwiastków ale możliwe byłby takie chwilowe rozłożenie związku, które niezbędne jest do przeprowadzania określonej reakcji pod wysokim ciśnieniem.

Przyszedł mi na myśl od razu reaktor, w którym można byłoby doprowadzić do rozkładu i wybuchu wody. Wg mnie reakcja łańcuchowa polega na tym, iż w środku wybuchu przez pewien czas panuje bardzo wysokie ciśnienie, doprowadzające do rozpadu kolejne cząsteczki, które nie jest w stanie rozprzestrzenić się. Tzn. wzrost ciśnienia powodowany reakcją rozłożonych cząstek jest szybszy od spadku ciśnienia powodowanego rozprzestrzenianiem się. Przychodzi mi na myśli, że rozprzestrzenianie się ciśnienia można ograniczyć zamykając reakcję w szczególnym materialnym ciele i ukierunkować poprzez wylot tego ciśnienia tylko w jednym kierunku.

Wg mnie wybuch wody mógłby być reakcją łańcuchową o ile istnieje materia, która jest w stanie ograniczyć rozprzestrzenienie się ciśnienia powstałego w wybuchu wody i ukierunkować je. Taki reaktor o ile jest możliwy na pewno ulegałby szybkiemu zmęczeniu i rozpadowi.

Niemniej chciałbym zaproponować 2 doświadczenia.
1. Stwierdzenie rozkładu nietrudnych do rozłożenia związków chemicznych pod wpływem nagłego wzrostu ciśnienia.
2. Stwierdzenie reakcji chemicznych substancji nieczynnych wobec siebie w warunkach zwykłego ciśnienia i temperatury wskutek nagłego spadku ciśnienia.

Co wy na to?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Na wiki znajduję taki opis:
Cytat:
Ładunek termojądrowy (także: wodorowy) - ładunek wybuchowy, w którym głównym źródłem energii wybuchu jest niekontrolowana i samopodtrzymująca się reakcja łańcuchowa, podczas której izotopy wodoru (najczęściej deuteru i trytu) łączą się pod wpływem bardzo wysokiej temperatury, tworząc hel w procesie fuzji nuklearnej. Niezbędna do zapoczątkowania fuzji temperatura uzyskiwana jest w drodze detonacji ładunku jądrowego. Ładunki tego typu z uwagi na swą niekontrolowaną naturę, znajdują jedynie wojskowe zastosowanie destrukcyjne.

pl.wikiped(*)Ładunek_termojądrowy

Wg mnie to co jest tu napisane to nie jest prawda. Izotopy wodoru nie łączą się pod wpływem wysokiego ciśnienia. One łączą się wskutek rozprzestrzeniania się ciśnienia, wskutek spadku ciśnienia. Wpierw musi być rozpad w reakcji łańcuchowej, wskutek wzrostu ciśnienia, żeby potem wskutek rozprzestrzeniania się ciśnienia i nagłego spadku ciśnienia nastąpiła synteza w hel.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mam hipotezę związaną z moimi pozostałymi twierdzeniami, iż poprzez nagłe i gwałtowne zmniejszenie
>objętości dowolnej substancji chemicznej można doprowadzić do rozkładu każdy związek chemiczny.

Wg def.; "gwałtowne zapadnięcie się, skoncentrowanie się materii, np. spowodowane zewnętrznym ciśnieniem";
Czy widziałeś i słyszałeś implozję? Nie myśl bo jakąś jeszcze większą głupotę wymyślisz. Widziałeś pioruny? Chyba tak. Wiesz dlaczego jest bardzo głośny trzask przy wyładowaniu? Ano z powodu implozji. A skąd się tam wzięła implozja? Wyjaśniam. Wyładowanie atmosferyczne, choć krótkotrwałe posiada dużą temperaturę (nikt tam termometru nie włożył, ale temperaturę łuku można zbadać metodą tzw. temperatury barwowej opierając się na optyce). Łuk elektryczny wyładowania więc nagrzewa bardzo szybko powietrze wokół pnia wyładowania. Powietrze nagrzane od pnia ucieka jak gdyby "wyparowuje" a nowe nie chce napływać. Tworzą się warunki idące do zmniejszenia gęstości i tym samym ciśnienia w bliskiej okolicy pnia łuku. Przy pniu łuku powietrza nie ma tak dużo i ma mniejsze ciśnienie jak zewnętrzne atmosferyczne. Po wyładowaniu znikającym tak szybko jak się pojawiło następuje gwałtowny napływ zewnętrznego ciśnienia atmosferycznego wywołującego falę akustyczną. Z lampą kineskopową jest podobnie, gdy zrobimy to gwałtownie. Wyrównywanie ciśnień wywołuje falę akustyczną. Implozja więc nie jest zmniejszaniem a zapadaniem z powodu naporu ciśnienia zewnętrznego zgodnie z prawem Pascala z każdej strony ciała takiego samego ale nie działa na zmniejszenie się objętości ciała, a ciało nie ulega żadnemu pomniejszeniu. Implozje nie są przyczyną rozbijania związków chemicznych.

>Analogiczne poprzez nagłe i gwałtowne zwiększenie objętości wypełnionej przez niezdolne do wzajemnej
>reakcji pierwiastki chemiczne można zmusić je do reakcji i doprowadzić do powstania związku
>chemicznego.

Gwałtowne zwiększanie objętości to nic innego jak eksplozja, przeciwieństwo implozji.
Ukierunkowaną eksplozję wykorzystywało się do produkowania sztucznych diamentów. Ale diament to odmiana alotropowa węgla a nie nowy związek chemiczny.

>Oczywiście rozłożenie związku chemicznego na pierwiastki może wiązać się z koniecznością utrzymani
>wysokiego ciśnienia i temperatury, ponieważ spadek ciśnienia i temperatury doprowadzą do ponownego
>związania się pierwiastków ale możliwe byłby takie chwilowe rozłożenie związku, które niezbędne jest
>do przeprowadzania określonej reakcji pod wysokim ciśnieniem.

O co Tobie chodzi? Przed chwilą pisałeś; "poprzez nagłe i gwałtowne zmniejszenie
objętości dowolnej substancji chemicznej można doprowadzić do rozkładu każdy związek chemiczny".


Zabłądziłeś i błąkasz się bez celu. Rozumiem, że pomyliłeś implozję z eksplozją. Nagłe zmniejszenie objętości może nastąpić tylko operując siłami zewnętrznymi a więc wywołanymi implozją.

>Przyszedł mi na myśl od razu reaktor, w którym można byłoby doprowadzić do rozkładu i wybuchu wody.
>Wg mnie reakcja łańcuchowa polega na tym, iż w środku wybuchu przez pewien czas panuje bardzo
>wysokie ciśnienie, doprowadzające do rozpadu kolejne cząsteczki, które nie jest w stanie
>rozprzestrzenić się. Tzn. wzrost ciśnienia powodowany reakcją rozłożonych cząstek jest szybszy od
>spadku ciśnienia powodowanego rozprzestrzenianiem się. Przychodzi mi na myśli, że rozprzestrzenianie
>się ciśnienia można ograniczyć zamykając reakcję w szczególnym materialnym ciele i ukierunkować
>poprzez wylot tego ciśnienia tylko w jednym kierunku.

Nawet za tysiąc dolarów na minutę nie podjąłbym się tłumaczenia z polskiego na polski tego co napisałeś.

>Wg mnie wybuch wody mógłby być reakcją łańcuchową o ile istnieje materia, która jest w stanie
>ograniczyć rozprzestrzenienie się ciśnienia powstałego w wybuchu wody i ukierunkować je.

Woda nie ma tendencji wybuchowych, więc bada się wodą pod ciśnieniem butle tlenowe w końcowym etapie produkcji butli. Natomiast wodę pod wysokim ciśnieniem cienkim strumykiem wykorzystuje się nawet co cięcia materiałów stalowych.

>>2. Stwierdzenie reakcji chemicznych substancji nieczynnych wobec siebie w warunkach zwykłego
>ciśnienia i temperatury wskutek nagłego spadku ciśnienia.

Czyli implozji czy eksplozji, bo już całkiem jestem skołowacony

>Co wy na to?

Polecam urząd patentowy, zbudowanie modelu działającego i tylko robić kasę. Ważne by pomysł potwierdzały osoby z tytułami co najmniej prof. Wtedy lepiej to wygląda.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Fala akustyczna pochodzi od pełnej przemiany, tj. eksplozji i implozji wokół pnia pioruna nie od samej implozji.

Kiedy zewnętrze eksploduje, to wnętrze imploduje i implozje można rozumieć wyłącznie jako zmniejszenie objętości przestrzennej nie inaczej.

Do implozji nie potrzeba zewnętrznej eksplozji wystarczy zewnętrzne wiązanie i przekładnia siły działania.
Cylinder bloku silnika samochodu + pracujący tłok jest dość typowym mechanizmem powodującym wewnętrzną implozję. Gdyby dodatkowo cylinder zakończyć w kształcie lejka wówczas ciśnienie panujące na końcu byłoby wielokrotnie wyższe.
Na pewno istnieje ciśnienie, pod wpływem którego woda rozpadnie się ale kto wie jak wysokie i czy takie ciśnienie można zamknąć w dostępnej materii bez rozerwania jej.

Gdyby jednak i gdyby skonstruować taki reaktor, który wyrzucałby z siebie ukierunkowaną parę pod dużym ciśnieniem to całe działanie reaktora pochodziłoby ze zmęczenia materiału reaktora. Reaktor po pewnym czasie działania po prostu rozpadłby się.
18-12-2016 21:37 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Cylinder bloku silnika samochodu + pracujący tłok jest dość typowym mechanizmem powodującym wewnętrzną implozję

No popatrz. Nie wiedzialem, ze moj silnik pracuje na zasadzie implozji.

Ale to pewnie ten sam patent, ktory z pradu stalego machaniem kabla robi prad zmienny.

No coz, na tym forum mozna obrazac inteligencje i zdrowy rozsadek ale bron boze nie mozna obrazac uczuc dziennikarskich wybranych "dziennikarzy".

Na poczatek kara jest tylko osla lawka lub ban. Ale z pomoca dobrej zmiany na pewno bedzie mozna w niedalekiej przyszlosci dostac adres IP takiego obrazacza i obraze uczuc dziennikarskich tudziez politycznych bedzie mozna na powaznie karac
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
No więc podtrzymuję, drgania przewodu, przez który przepływa prąd stały, jak struny gitarowej, przekształca prąd stały w prąd zmienny co ma związek z zakrzywieniem przewodu i zmianą jego długości.

Buduję jeszcze kolejne wnioski.

Pierwszy jest taki, że reakcja wybuchowa w silnikach wysokoprężnych o samodzielnym zapłonie to reakcja łańcuchowa ta sama, którą możemy obserwować przy wybuchach bomb atomowych, która swój początek ma w zmniejszeniu objętości substancji i koniec zwiększeniu tej objętości.

Ale drugi jest lepszy, pierwszy pomógł mi zrozumieć, że spalanie to po prostu reakcja łańcuchowa. Ogień to wyraz reakcji łańcuchowej dziejącej się na naszych oczach.

A trzeci jest taki, że daję słowo rozmawiam z kosmitami. Znowu w bazgrołach
Całkowite nieporozumienie. Nie widzę nic poza niemądrymi ocenami. Tak jakby rzeczywistość wokoło nie istniała i nie działała.

Słuszność moich wniosków, jeśli są słuszne, będzie mogła jeszcze okazać się, bo wówczas inni zbudują takie same.
19-12-2016 02:09 
 Ocena 2 na 2
Mano (1060 punktów)

>No więc podtrzymuję, drgania przewodu, przez który przepływa prąd stały, jak struny gitarowej, przekształca prąd stały w prąd zmienny co ma związek z zakrzywieniem przewodu i zmianą jego długości.

Panie, zmiłuj się nad nami!

>Buduję jeszcze kolejne wnioski.

Panie, zmiłuj się nad nami!

>Pierwszy jest taki, że reakcja wybuchowa w silnikach wysokoprężnych o samodzielnym zapłonie to reakcja łańcuchowa ta sama, którą możemy obserwować przy wybuchach bomb atomowych, która swój początek ma w zmniejszeniu objętości substancji i koniec zwiększeniu tej objętości.

Panie, zmiłuj się nad nami!

>Ale drugi jest lepszy, pierwszy pomógł mi zrozumieć, że spalanie to po prostu reakcja łańcuchowa. Ogień to wyraz reakcji łańcuchowej dziejącej się na naszych oczach.

Panie, zmiłuj się nad nami!

>A trzeci jest taki, że daję słowo rozmawiam z kosmitami. Znowu w bazgrołach

Panie, zmiłuj się nad nami!

>Całkowite nieporozumienie. Nie widzę nic poza niemądrymi ocenami. Tak jakby rzeczywistość wokoło nie istniała i nie działała.

Panie, zmiłuj się nad nami!

>Słuszność moich wniosków, jeśli są słuszne, będzie mogła jeszcze okazać się, bo wówczas inni zbudują takie same.

Panie, zmiłuj się nad nami!


20-12-2016 12:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Panie, zmiłuj się nad nami!

Nie zapominaj o Krystkonie: nad nim przede wszystkim..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>No więc podtrzymuję, drgania przewodu, przez który przepływa prąd stały, jak struny gitarowej, przekształca prąd stały w prąd zmienny co ma związek z zakrzywieniem przewodu i zmianą jego długości.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>Buduję jeszcze kolejne wnioski.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>Pierwszy jest taki, że reakcja wybuchowa w silnikach wysokoprężnych o samodzielnym zapłonie to reakcja łańcuchowa ta sama, którą możemy obserwować przy wybuchach bomb atomowych, która swój początek ma w zmniejszeniu objętości substancji i koniec zwiększeniu tej objętości.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>Ale drugi jest lepszy, pierwszy pomógł mi zrozumieć, że spalanie to po prostu reakcja łańcuchowa. Ogień to wyraz reakcji łańcuchowej dziejącej się na naszych oczach.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>A trzeci jest taki, że daję słowo rozmawiam z kosmitami. Znowu w bazgrołach
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>Całkowite nieporozumienie. Nie widzę nic poza niemądrymi ocenami. Tak jakby rzeczywistość wokoło nie istniała i nie działała.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>>Słuszność moich wniosków, jeśli są słuszne, będzie mogła jeszcze okazać się, bo wówczas inni zbudują takie same.
>Panie, zmiłuj się nad nami!
>
>
Pochylam się na każdym Pana podpisem: "Panie, zmiłuj się nad nami!" Panie Janie Bednarski przybądź i okiełznaj tego szaleńca, lub wyjaśnij co on ma do powiedzenia, bo to na "żywca" brane nie jest absolutnie przyswajalne.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-12-2016 14:12 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>No więc podtrzymuję, drgania przewodu, przez który przepływa prąd stały, jak struny gitarowej, przekształca prąd stały w prąd zmienny co ma związek z zakrzywieniem przewodu i zmianą jego długości.
>Buduję jeszcze kolejne wnioski.
>Pierwszy jest taki, że reakcja wybuchowa w silnikach wysokoprężnych o samodzielnym zapłonie to reakcja łańcuchowa ta sama, którą możemy obserwować przy wybuchach bomb atomowych, która swój początek ma w zmniejszeniu objętości substancji i koniec zwiększeniu tej objętości.
>Ale drugi jest lepszy, pierwszy pomógł mi zrozumieć, że spalanie to po prostu reakcja łańcuchowa. Ogień to wyraz reakcji łańcuchowej dziejącej się na naszych oczach.
>A trzeci jest taki, że daję słowo rozmawiam z kosmitami. Znowu w bazgrołach
>Całkowite nieporozumienie. Nie widzę nic poza niemądrymi ocenami. Tak jakby rzeczywistość wokoło nie istniała i nie działała.
>Słuszność moich wniosków, jeśli są słuszne, będzie mogła jeszcze okazać się, bo wówczas inni zbudują takie same.

Przecież on wpada w szał jedynaka wychowywanego bezstresowo. Przecież Krystkon jest zwyczajnym szaleńcem!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-12-2016 14:37 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>No więc podtrzymuję, drgania przewodu, przez który przepływa prąd stały, jak struny gitarowej, przekształca prąd stały w prąd zmienny co ma związek z zakrzywieniem przewodu i zmianą jego długości.

Totalna bzdura ujawniająca niezwykłą tępotę adwersarza. Przez cewki przetwarzacza drgań struny nie przepływa żaden prąd stały. Na czym polega zakrzywienie przewodu i na ile (wielkość i skok) i zmiana długości struny (bo to inny dźwięk)?

>Buduję jeszcze kolejne wnioski.
>Pierwszy jest taki, że reakcja wybuchowa w silnikach wysokoprężnych o samodzielnym zapłonie to reakcja łańcuchowa ta sama, którą możemy obserwować przy wybuchach bomb atomowych, która swój początek ma w zmniejszeniu objętości substancji i koniec zwiększeniu tej objętości.

Durniu! W każdej reakcji przemian chemicznych pozostaje zasada zachowania masy.!

>Ale drugi jest lepszy, pierwszy pomógł mi zrozumieć, że spalanie to po prostu reakcja łańcuchowa.

A ja k***a myślałem, że to reakcja gwałtownego utleniania.

>Ogień to wyraz reakcji łańcuchowej dziejącej się na naszych oczach.
>A trzeci jest taki, że daję słowo rozmawiam z kosmitami.

Tak? A może Ty jesteś kosmitą? Wszyscy winni tylko nie Ty?

>Znowu w bazgrołach

I tak Ciebie moder traktuje łaskawie. Dobrze, że znalazł dla Ciebie miejsce choćby i takie jak bazgroły. Doceń to, proszę. U mnie byś był już dawno na śmietniku.

>Całkowite nieporozumienie. Nie widzę nic poza niemądrymi ocenami. Tak jakby rzeczywistość wokoło nie istniała i nie działała.

Ty buraczany palancie. Wszystkim, którzy Ciebie krytykują zarzucasz niemądre oceny? A kim do cholery jasnej jesteś, że oceniasz ludzi których nie znasz?? Jest paru tu na tym forum popierających Ciebie a nawet tłumaczących Twoje nonsensowne wywody (gdzie tam! nie robisz żadnych wywodów opartych niczym innych jak jaźnią wariata).

>Słuszność moich wniosków, jeśli są słuszne, będzie mogła jeszcze okazać się, bo wówczas inni zbudują takie same.

No to poczekamy!?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Żadna jaźń wariata tylko fakty.
Każde ciało wynika z czynności.
Każda czynność wynika z ciała.
Dlatego, że są to naprzemienne przekształcenia.
20-12-2016 17:51 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Żadna jaźń wariata tylko fakty.
>Każde ciało wynika z czynności.
>Każda czynność wynika z ciała.
>Dlatego, że są to naprzemienne przekształcenia.

NO TO k***a W KOŃCU TO UDOWODNIJ PRZEKONYWUJĄCO! Nie zgrywaj tutaj jakiegoś pajaca (choć już dawno nim jesteś).
Wchodzi gnojek na forum, puszcza bąki, a my mamy roztrząsać po zapachu smrodu, co zżarł na obiad!
Co za bydlę. Już innych słów na niego nie mam. Niech sobie pogada z Janem Bednarskim. On go usprawiedliwi.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-12-2016 00:05 
 Ocena 4 na 4
Mano (1060 punktów)

>Fala akustyczna pochodzi od pełnej przemiany, tj. eksplozji i implozji wokół pnia pioruna nie od samej implozji.

Zmiłuj się nad nami.

>Kiedy zewnętrze eksploduje, to wnętrze imploduje i implozje można rozumieć wyłącznie jako zmniejszenie objętości przestrzennej nie inaczej.

Zmiłuj się nad nami.

>Do implozji nie potrzeba zewnętrznej eksplozji wystarczy zewnętrzne wiązanie i przekładnia siły działania.

Zmiłuj się nad nami.

>Cylinder bloku silnika samochodu + pracujący tłok jest dość typowym mechanizmem powodującym wewnętrzną implozję.

Zmiłuj się nad nami.

>Gdyby dodatkowo cylinder zakończyć w kształcie lejka wówczas ciśnienie panujące na końcu byłoby wielokrotnie wyższe.

Zmiłuj się nad nami.

>Na pewno istnieje ciśnienie, pod wpływem którego woda rozpadnie się ale kto wie jak wysokie i czy takie ciśnienie można zamknąć w dostępnej materii bez rozerwania jej.

Zmiłuj się nad nami.

>Gdyby jednak i gdyby skonstruować taki reaktor, który wyrzucałby z siebie ukierunkowaną parę pod dużym ciśnieniem to całe działanie reaktora pochodziłoby ze zmęczenia materiału reaktora.

Zmiłuj się nad nami.

>Reaktor po pewnym czasie działania po prostu rozpadłby się.

Zmiłuj się nad nami.


Wenancjusz (16441 punktów)
>>Fala akustyczna pochodzi od pełnej przemiany, tj. eksplozji i implozji wokół pnia pioruna nie od samej implozji.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Kiedy zewnętrze eksploduje, to wnętrze imploduje i implozje można rozumieć wyłącznie jako zmniejszenie objętości przestrzennej nie inaczej.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Do implozji nie potrzeba zewnętrznej eksplozji wystarczy zewnętrzne wiązanie i przekładnia siły działania.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Cylinder bloku silnika samochodu + pracujący tłok jest dość typowym mechanizmem powodującym wewnętrzną implozję.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Gdyby dodatkowo cylinder zakończyć w kształcie lejka wówczas ciśnienie panujące na końcu byłoby wielokrotnie wyższe.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Na pewno istnieje ciśnienie, pod wpływem którego woda rozpadnie się ale kto wie jak wysokie i czy takie ciśnienie można zamknąć w dostępnej materii bez rozerwania jej.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Gdyby jednak i gdyby skonstruować taki reaktor, który wyrzucałby z siebie ukierunkowaną parę pod dużym ciśnieniem to całe działanie reaktora pochodziłoby ze zmęczenia materiału reaktora.
>Zmiłuj się nad nami.
>>Reaktor po pewnym czasie działania po prostu rozpadłby się.
>Zmiłuj się nad nami.
>
Panie Mano pochylam się nad każdą pańską wypowiedzią treści "Zmiłuj się nad nami" jako nie wymagającą komentarzy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Max Golonko (1811 punktów)
>Co wy na to?
banały
20-12-2016 14:06 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Co wy na to?
> banały

I bezdenna głupota, co potwierdza, że głupota nie ma dna.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365