 |
Skąd pochodzi potrzeba rzeczy fantastycznych? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-08-2016 09:06 | SzafarczykKonrad (49 punktów) | Skąd pochodzi potrzeba rzeczy fantastycznych?
1 na 1 | Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, dlaczego ludzie pragną rzeczy których nie ma? Mam na myśli wszystkie stwory fantastyczne (których w żadnej kulturze nie brak), mity, opowieści o magii, wielkim źle i wielkim dobrze, wszystkie filmy, książki, komiksy i gry w konwencjach fantasy. www.naukai(*)i/skad-popularnosc-fantastyki/W ten sposób przypomniałem sobie wiersz Z.Herberta pt.,,Modlitwa Pana Cogito - podróżnika" (który jest dostępny w internecie). Jest tam wers, który brzmi ,,[pozwoliłeś mi boże w swej dobroci]być w miejscach które nie były miejscami mojej codziennej udręki" Tak doszedłem do konkluzji, że podobny kult otacza podróże, wysunąłem hipotezę, że ludzie wyruszają w podróże i marzą o rzeczach nieprawdopodobnych, ponieważ nie dostrzegają dwoistości natury zjawisk, rzeczy i zdarzeń, które nas spotykają. Wszystko ma dwie strony medalu i mimo wspaniałości świata nas otaczającego, często sięgamy do fantastyki i odległych krain ponieważ widzimy tam zaledwie jedną stronę, mianowicie tą lepszą. A barwność świata racjonalnego i namacalnego przysłaniają nam doraźne trudności i znoje. Znaczy się podejrzewam, że świat fantastyczny i czarodziejski nie różni się od naszego niczym innym, niż tym że nie istnieje. Napiszcie co na ten temat sądzicie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Kãa Ėsanæan'eveôse (26 punktów) | Nie wiem, czy to postrzeganie lepszych i gorszych stron, czy może zwyczajne znudzenie rzeczywistością. Im bardziej człowiek jest świadomy ograniczeń rzeczywistości, tym bardziej świat wydaje mu się przewidywalny. To, co dobrze poznane, powszednieje, staje się nużące, coraz słabiej oddziałuje na psychikę. Równolegle do tego wzrasta głód czegoś, co mogłoby przełamać schemat. Zarówno odnosi się to do fantastyki jak i do podróżowania. Nowe miejsce nie musi być przyjemniejsze, ale przez to, że jest się gdzieś pierwszy raz, silniej działa na mózg. Chyba to potrzeba zmiany, zaskoczenia, efekt takiego działania mózgu, że nowe bodźce silniej stymulują niż to, co dostępne jest od długiego czasu.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Nie wiem, czy to postrzeganie lepszych i gorszych stron, czy może zwyczajne znudzenie rzeczywistością. Im bardziej człowiek jest świadomy ograniczeń rzeczywistości, tym bardziej świat wydaje mu się przewidywalny. To, co dobrze poznane, powszednieje, staje się nużące, coraz słabiej oddziałuje na psychikę. Równolegle do tego wzrasta głód czegoś, co mogłoby przełamać schemat. >Zarówno odnosi się to do fantastyki jak i do podróżowania. Nowe miejsce nie musi być przyjemniejsze, ale przez to, że jest się gdzieś pierwszy raz, silniej działa na mózg. Chyba to potrzeba zmiany, zaskoczenia, efekt takiego działania mózgu, że nowe bodźce silniej stymulują niż to, co dostępne jest od długiego czasu.
Sprawa ma wg mnie proste wytłumaczenie. Z wyobraźni, zdolności mózgu potrafiącego wytworzyć sytuacje i obrazy wirtualne, czym człowiek się cechuje w odróżnieniu od zwierząt, od pradawna swego powstania, co przyczyniło się do jego rozwoju, puszczania swawolnych i niekontrolowanych myśli mogących być implikacją twórczości i moderowania istniejącej rzeczywistości. Tak było i jest z religiami, z postępem technicznym, rozwojem myśli społecznych wszelakich, A wszystko zaczęło się gdy nasz praprzodek po udanym polowaniu, syty, wyszedł przed swoją jaskinię i spojrzał na rozgwieżdżone niebo i.....zaczął rozmyślać co to się tak świeci i dlaczego. Tak chyba musiało być. Nie widzę innego wytłumaczenia. Takie coś rodziło myślenie abstrakcyjne, absolutnie nie znane innym zwierzętom/ssakom. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
 | 1 na 1 | SzafarczykKonrad (49 punktów) | >czy może zwyczajne znudzenie rzeczywistością. Im bardziej człowiek jest świadomy ograniczeń rzeczywistości, tym bardziej świat wydaje mu się przewidywalny. To, co dobrze poznane, powszednieje, staje się nużące, coraz słabiej oddziałuje na psychikę. Równolegle do tego wzrasta głód czegoś, co mogłoby przełamać schemat. Słuszna uwaga, faktycznie jakby szerzej spojrzeć ludzie nie uciekają jedynie do świata fantastycznego, ale także filmów i powieści realistycznych, tj.kryminalnych, sensacyjnych, dramatów (mam na myśli gatunek filmowy), a nawet obyczajowych! Można by spojrzeć jeszcze szerzej i o to się pokuszę. Mózg to doskonały narząd służący do uczenia się, wykonując wciąż te same czynności popadamy w rutynę, nie musimy wtedy uciekać w świat fantazji, czasem wystarczy zrobić coś nietypowego, lub rozpocząć naukę czegoś, np. granie na instrumencie, rysowanie, sport, obcy język itd. Można także porozmyślać (co przecież właśnie robimy), a właściwie nawet gry, zarówno komputerowe, jak i planszowe itd. są momentami kiedy nasze myślenie działa inaczej. To znaczy: grając w chińczyka nie myślimy o sprawach codziennych, a jedynie zadajemy sobie pytanie- ,,iść dalej jednym pionkiem, czy wysunąć następnego?" Przecież tego typu dylematów nie spotkamy w ,,zwykłym" życiu! Wygląda na to, że ten świat ,,nieprawdziwych" marzeń i abstrakcji jest większy, niż mi się dotąd wydawało.
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, dlaczego ludzie pragną rzeczy których nie ma? Mam na myśli wszystkie stwory fantastyczne ...<<
To jest zdecydowanie domena dzieci. I niech się tak bawią. Wyobraźnia jest bardzo dobra. Ale w końcu trzeba wyrosnąć z dzieciństwa. Nie wszyscy jednak mają na to ochotę i często nie ma im kto przypomnieć, że już powinni przestać zachowywać się jak gówniarze.
|
|
 | | SzafarczykKonrad (49 punktów) | >Nie wszyscy jednak mają na to ochotę i często nie ma im kto przypomnieć, że już powinni przestać zachowywać się jak gówniarze. Nie chcę używać argumentu do nieśmiałości, ale Tolkien, Martin, Sapkowski, Lem itd., przecież oni wszyscy tworzyli fantastykę i jeżeli oni nie wyrośli z dzieciństwa, to jestem im za to dozgonnie wdzięczny! Jeśli to jedna z potrzeb intelektualnych ludzi, to nie ma żadnego powodu uznawać jej za coś złego, na tej samej zasadzie na której nie mamy ludziom za złe potrzeb fizycznych. Kiedy ktoś zapytany przez Picassa (jemu też jestem wdzięczny!) o recenzję swego obrazu powiedział że jest nieprawdziwy, malarz spytał go o coś, o co ja cię teraz spytam- co jest prawdziwe? I w jakim stopniu jesteś tego pewien?
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Nie chcę używać argumentu do nieśmiałości, ale Tolkien, Martin, Sapkowski, Lem itd., przecież oni wszyscy tworzyli fantastykę i jeżeli oni nie wyrośli z dzieciństwa, to jestem im za to dozgonnie wdzięczny! Jeśli to jedna z potrzeb intelektualnych ludzi, to nie ma żadnego powodu uznawać jej za coś złego
Sam lubię czytać i oglądać bajki różnego rodzaju, ale jednak myślący człowiek potrafi odróżnić fikcję od rzeczywistości i to jest ta różnica. Czym innym jest czytać o czarodziejach, tymczasowo, umownie brać to na serio i dobrze się bawić, a czym innym kupowac amulety i próbować rzucania zaklęć w realnym życiu.
|
|
| |  | 1 na 1 | SzafarczykKonrad (49 punktów) | >Sam lubię czytać i oglądać bajki różnego rodzaju, ale jednak myślący człowiek potrafi odróżnić fikcję od rzeczywistości i to jest ta różnica. Racja.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kãa Ėsanæan'eveôse (26 punktów) | Z tym związane jest inne zjawisko, polegające na tym, że wiele osób prędzej uwierzy w teorię nawet zupełnie fantastyczną, naciągniętą do niemożliwości, jeżeli alternatywna wersja jest typowo przyziemna i nie ma w niej miejsca na rzeczy nadprzyrodzone. Ale jakie jest wyjaśnienie tego sposobu myślenia, to ja już zupełnie nie mam pojęcia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|