Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kim naprawdę są duchowni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
07-01-2017 19:10Max Golonko (1811 punktów)Kim naprawdę są duchowni
Jakiś czas temu duchowni katoliccy ręka w rękę z islamskimi w Niemczech oprotestowali wyrok sądowy uznający za przestępstwo obcinanie niepełnoletniemu chłopcu napletka bez oczywistego medycznego powodu typu stulejka. W obu tych religiach (KrK, Islam) wśród duchownych jest statystyczna nadreprezentacja homoseksualnych pedofili, których interesuję tylko kasa a w boga żadnego nie wierzą i nawzajem siebie zwalczać nie będą bo obie grupy najbardziej boją się W PEŁNI ŚWIECKIEGO PAŃSTWA ze szkołami obowiązkowo (!) uczącymi także dziewczynki choćby o teorii ewolucji !
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

TyDraniu (6569 punktów)
Przeciwko temu wyrokowi protestowali duchowni żydowscy i muzułmańscy, a nie katoliccy.
07-01-2017 20:45 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
>Przeciwko temu wyrokowi protestowali duchowni żydowscy i muzułmańscy, a nie katoliccy.

Chrześcijańscy też! Zatem wątek powinien wrócić do działu "Religie".

Dziwię się, że uwierzono Draniowi
07-01-2017 21:10 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>Chrześcijańscy też!

No może i też. Ale socjaldemokraci też protestowali. Pół roku później Bundestag zalegalizował rytualne obrzezanie chłopców, więc wyrok sądu w Kolonii stał się bezprzedmiotowy.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jakiś czas temu duchowni katoliccy ręka w rękę z islamskimi w Niemczech oprotestowali wyrok sądowy
>uznający za przestępstwo obcinanie niepełnoletniemu chłopcu napletka bez oczywistego medycznego
>powodu typu stulejka.

Czym się zajmuje kapłaństwo, mieliśmy pogląd gdy w Polsce wybuchła sprawa rytualnego zabijania zwierząt.

>W obu tych religiach (KrK, Islam) wśród duchownych jest statystyczna
>nadreprezentacja homoseksualnych pedofili, których interesuję tylko kasa a w boga żadnego nie wierzą
>i nawzajem siebie zwalczać nie będą bo obie grupy najbardziej boją się W PEŁNI ŚWIECKIEGO PAŃSTWA ze
>szkołami obowiązkowo (!) uczącymi także dziewczynki choćby o teorii ewolucji !

To, że nie wierzą w żadnego boga, to pokazują już dawno, choćby przez masowość przestępstw pospolitych. Hipokryzja (co innego z ambony, co innego w praktyce), obnaża ich niewiarę. Nie wierzą w żadnego boga, wierzyć mają wyznawcy religii, bezdyskusyjnie, automatycznie, podprogowo, bez żadnych wątpliwości. Oto cel edukacji wiernych przez kapłanów, stąd i ich strach przed świecką, bezdogmatyczną edukacją, nazywaną bezczelnie nieraz wiedzą fałszywą. Łamią wszelkie zasady znając nawet to powiedzenie: "Nigdy nie kłam temu który Tobie wierzy i nigdy nie wierz temu kto Ciebie już raz okłamał".
Żadnego boga nie ma, bo się go nie boją. Jedynym bóstwem dla nich jest ten przysłowiowy "złoty cielec" i niekontrolowana władza. Cała historia kościoła to potwierdza.

"Przyzwyczajenie się do wierzenia jest największą przeszkodą poznania naukowego." cytat przypisywany Giordano Bruno. Popatrz jak już dawno to widziano.

Moje spostrzeżenie jest takie, że teoria ewolucji już dawno nie jest teorią a faktem. Oponenci, jak dotąd nie mają argumentów wystarczających by pozostawić wyjaśnienie pochodzenia gatunków za marginesem mrzonek i przypuszczeń. Oczywiście bez zasłaniania się jakimiś bóstwami i zjawiskami "nadprzyrodzonymi".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To, że nie wierzą [duchowni] w żadnego boga, to pokazują już dawno, choćby przez masowość przestępstw pospolitych [...] wierzyć mają wyznawcy religii
Nie tyle "wiary", co deklaracji jej istnienia oczekują po "wierzących" inni "wierzący". A media coraz intensywniej tymi deklaracjami rozbrzmiewają.

Zaś głos ateistów cichnie i traci na znaczeniu, wydaje się, że występuje już tylko jako prymitywna prowokacja, zmierzająca do zdelegalizowania ateizmu. Chyba pilnie nam potrzeba świeżego bilboardowego sloganu, najlepiej takiego, którego nie tylko nie dałoby się łatwo zmanipulować, ale i wszelkie do niego krytyczne odniesienia obróciłyby się przeciwko krytykującym. Co jest możliwe.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
10-01-2017 13:09 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>Chyba pilnie nam potrzeba świeżego bilboardowego sloganu, najlepiej takiego, którego nie tylko nie dałoby się łatwo zmanipulować, ale i wszelkie do niego krytyczne odniesienia obróciłyby się przeciwko krytykującym. Co jest możliwe.

Zaciekawiłaś mnie jak osła. Cóż to za cudo by było?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Chyba pilnie nam potrzeba świeżego bilboardowego sloganu, najlepiej takiego, którego nie tylko nie dałoby się łatwo zmanipulować, ale i wszelkie do niego krytyczne odniesienia obróciłyby się przeciwko krytykującym. Co jest możliwe.
>Zaciekawiłaś mnie jak osła. Cóż to za cudo by było?
Coś takiego jak "nam, ateistom, objawił się bóg twierdzący, że go nie ma" albo "my, ateiści, nie wierzymy księgom pisanym przez naprutych winem i palącym jakieś zioła"...

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zaś głos ateistów cichnie i traci na znaczeniu, wydaje się, że występuje już tylko jako prymitywna prowokacja, zmierzająca do zdelegalizowania ateizmu. Chyba pilnie nam potrzeba świeżego bilboardowego sloganu, najlepiej takiego, którego nie tylko nie dałoby się łatwo zmanipulować, ale i wszelkie do niego krytyczne odniesienia obróciłyby się przeciwko krytykującym. Co jest możliwe.

Wszystko zależy kto na to patrzy i co chce zobaczyć. Wiesz przecie jakie mamy teraz media? Publikatory idą w polityce informacyjnej "po linii i na bazie". Bezmyślna i bolesna dyspozycyjność, modny kierunek zwracania uwagi "opinii społecznej" przez podawanie informacji zdecydowanie stronniczych, niesprawiedliwych i krzywdzących, za które personalnie nie bierze nikt odpowiedzialności/obrzucanie inwektywami ateistów przechodzącymi nawet na dzieci takowych/ostracyzm podsycany umiejętnie przez "mówców" z ambon szczególnie na wsiach i małych miasteczkach, nie podawania informacji niewygodnych/więc ich nie ma, technika tendencyjnej dezinformacji. (Np. prawdziwe oblicze pontyfikatu JP II o czym prasa zagraniczna pisała i są wydawane publikacje książkowe o jego pontyfikacie, u nas ani słowa). Stąd, gdy powiem, że ateistów raczej jest coraz więcej, to na Twoje życzenie udowodnienia swojej obserwacji, nie mogę się powołać na wiarygodne źródła informacji, bo przecież nikt bezstronny nie robił takich badań. Była lista ateistów i agnostyków na portalu Racjonalista.pl ale już jest niedostępna. Dlatego o tym wspomniałem, bo można było zauważyć tempo przyrostu ilości deklarujących. A to przecież nie wszyscy w Polsce. Ateizm wojujący w obecnej atmosferze procesu postępującej klerykalizacji państwa nic nie wywalczy w manifestacjach ulicznych czy "masówkach" i wywieszając bilboardy, bo to będzie obraza całego proklerykalnego rządu, Kościoła i całej grupy religijnie zachłyśniętych tv Trwam jak Radiem co ma Ryja, no i oczywiście awantury. Jedyna szansa to stworzenie dużej organizacji na tyle bo zauważalnej zrzeszającej ateistów/nawet i partii z nazwy. Bo przecież Konstytucja określa państwo jako bezstronne religijnie, więc takie stowarzyszenie nie będzie groźne politycznie i nie będzie uderzało w podwaliny istoty państwa. Na zasadzie równości obywateli wobec prawa, co lubią aż do zachłyśnięcia się wykrzykiwać wyznawcy tej jednej tylko religii. Bo nie zachowuje się nikt tak agresywnie jak katolicy. Mam na myśli ewangelików, protestantów, prawosławnych, polsko katolików, zielonoświątkowców, wyznawców Jehowy, wyznawców Koranu islamu/Tatarzy polscy, również wyznawcy talmudu Żydzi polscy nawet buddyzmu. Stąd miałem też cichą nadzieję, że lista ateistów będzie tym zaczynem sakramenckim.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>gdy powiem, że ateistów raczej jest coraz więcej, to na Twoje życzenie udowodnienia swojej obserwacji, nie mogę się powołać na wiarygodne źródła informacji, bo przecież nikt bezstronny nie robił takich badań
Ale i tak jestem ciekawa skąd ta obserwacja.

>Ateizm wojujący w obecnej atmosferze procesu postępującej klerykalizacji państwa nic nie wywalczy w manifestacjach ulicznych czy "masówkach" i wywieszając bilboardy, bo to będzie obraza całego proklerykalnego rządu, Kościoła i całej grupy religijnie zachłyśniętych
Chyba masz rację, że zapędzenie kleru w kozi róg wywołałoby wściekłość i kto wie czy nie jakąś prowokację mającą na celu skompromitowanie ateistów. O co tym łatwiej, że się ateiści przez nierozważne sojusze z przeszłości kojarzą z innymi nielubianymi ruchami. Przydałby się ateistom na afisz ktoś sławny, ale taki poważany, bliżej Religi niż Dody.

>Jedyna szansa to stworzenie dużej organizacji [...] takie stowarzyszenie nie będzie groźne politycznie
Właśnie będzie i bardzo dobrze (choć określenie "groźne" jest tutaj zbyt groźne ).


Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
11-01-2017 12:40 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>gdy powiem, że ateistów raczej jest coraz więcej, to na Twoje życzenie udowodnienia swojej obserwacji, nie mogę się powołać na wiarygodne źródła informacji, bo przecież nikt bezstronny nie robił takich badań
>Ale i tak jestem ciekawa skąd ta obserwacja.

Przyznam, że skojarzyłem sobie z informacjami oficjalnie podanymi przez badawczą instytucję kościelnej proweniencji, gdzie szefem był, a jakże , ksiądz (daję słowo, że zapomniałem jego nazwiska ale nie żyję życiorysami księży, tak jak moja sąsiadka z I-szego piętra. No cóż, są różne "kółka zainteresowań". Jedni żyją sensacjami ze świata celebrytów, inni nowinkami mody, a moja sąsiadka żyje życiorysami księży w miejscowej parafii.). Już samo to nie jest warte uwagi specjalnej albo warte funta kłaków. Wiadomo, że będzie tendencyjne.
Po wtóre oficjalnie podawana informacja o wyraźnym spadku naboru do seminariów duchownych i zakonów. Np. u ojców palotynów w Ząbkowicach Śląskich lukę w ok. 30%-tach uzupełnia się Białorusinami i Ukraińcami, a i tak jeszcze jest dużo wolnych miejsc.
Rośnie liczba wystąpień i zdejmowania, wręcz manifestacyjnego, sukienek kapłana oraz habitów zakonnych mnichów. Z kościoła występują nie ze względu na utratę wiary ale ze względu na głębokie zdemoralizowanie hierarchów, ocierające się o cuchnącą powoli zgniliznę obyczajowo-moralną. (Choćby Romana Kotlińskiego książka pt. "Byłem księdzem" i wpadła mi również do rąk książka byłego zakonnika Jacka Stwory pt. "Co jest za tym murem" po polsku, ale w Polsce nie drukowana i jest raczej "białym krukiem").
To oczywiście nie jest dowodem bezpośrednim, na rosnący ateizm. Wiem. Dlatego nie rozumiem dlaczego lista ateistów jest niedostępna na Racjonaliście. Moja pozycja wpisu jest tam pod nr 2255 lub 2225-nie pamiętam, Ostatni raz gdy ją odwiedzałem było prawie 20 tys. wpisów. Czyżby serwer już pękał z nadmiaru? Nie wiem. A może to gest o politycznym podłożu ze strony moderacji? Nie wiem.
Teraz jest okres kolęd. Przed tym "świętym" nawiedzaniem domostw, księża wysyłają harcowników w postaci, ciekawe, dziewczynek z pytaniem: "Czy przyjmie Pan księdza po kolędzie?" W budynku którym mieszkam jest 10 mieszkań. Tylko jedna lokatorka (moja sąsiadka z I-szego piętra) oczekuje jego wizyty. Reszta odmówiła, lub udała, że nikogo w domu nie ma. Na posesji jest ok. 40 mieszkań i nie potrafię powiedzieć jak było w pozostałych trzech budynkach.
Ale wszystko co tu, w miarę możliwości i miejsca napisałem jednoznacznie prowadzi do przemyśleń o rosnącym przynajmniej agnostycyzmie.

>>Ateizm wojujący w obecnej atmosferze procesu postępującej klerykalizacji państwa nic nie wywalczy w manifestacjach ulicznych czy "masówkach" i wywieszając bilboardy, bo to będzie obraza dla całego proklerykalnego rządu, Kościoła i całej grupy religijnie zachłyśniętych
>Chyba masz rację, że zapędzenie kleru w kozi róg wywołałoby wściekłość i kto wie czy nie jakąś prowokację mającą na celu skompromitowanie ateistów. O co tym łatwiej, że się ateiści przez nierozważne sojusze z przeszłości kojarzą z innymi nielubianymi ruchami. Przydałby się ateistom na afisz ktoś sławny, ale taki poważany, bliżej Religi niż Dody.

Widziałbym na tej pozycji aktora Krzysztofa Pieczyńskiego, zmierzającego do zalegalizowania organizacji "Polska laicka", ale jak dla mnie to brak mu troszkę wyważenia i czasem mówi niezrozumiale, tłumacząc istotę Boga (nie chcę pisać bełkotliwie). Jego polemika na swoim blogu z zainteresowanymi, powiększa ilość domniemanych ateistów.

>Właśnie będzie i bardzo dobrze (choć określenie "groźne" jest tutaj zbyt groźne ).

Istnienie organizacji ateistycznego działania, jest tak samo "groźne" jak wszelkich organizacji kościelnych i ludzi zbliżonych mocno do kościoła. W statucie organizacji należy od razu zastrzec wyraźnie o apolityczności, by nie dawać pretekstu do działań odwetowych. Przynajmniej byłby ktoś, kto walczyłby o dopisanie do kodeksu karnego paragrafu o ochronie uczuć ateistycznych i co najważniejsze, laickiej oświaty powszechnej w publicznych szkołach (państwowych. Nie kościelnych czy prywatnych). Bo wygłupy religiantów (naprawdę są to wygłupy ludzi utytułowanych jak prof. Ryszard Nowak słynny z procesu wytoczonego Dorocie Rabczewskiej "Dodzie" o obrazę jego prywatnych uczuć religijnych, choć trudno to pojęcie zdefiniować i choć na jej występie nie był. Ma brak zdolności samooceny, by swoim tytułem szastać, celem ukarania Dody kwotą 5 tys zł. Małemu wystarczy i taka satysfakcja.) mają oparcie w polskim kodeksie karnym. Ateiści, pełnoprawni obywatele RP, nie są chronieni prawem z racji niewiary! Znów wytykam celowe podziały społeczeństwa polskiego. Tak wygląda krecia robota wariatów religijnych.
No to pozwoli Pani, że się oddalę? Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No to pozwoli Pani, że się oddalę?
Dziękuję za obie Twoje odpowiedzi.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
ZaKotem (8733 punktów)
>obie grupy najbardziej boją się W PEŁNI ŚWIECKIEGO PAŃSTWA ze
>szkołami obowiązkowo (!) uczącymi także dziewczynki choćby o teorii ewolucji !

Także dziewczynki! O matko z córko! A dzisiaj w Polsce nauczanie teorii ewolucji jest jakoś zróżnicowane płciowo?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
10-01-2017 20:26 
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Masz kaskadowe problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Czy ja pisałem tylko o Polsce?

Czy islamiści puszczają wszystkie swoje córki do szkoły także gdy mają już 17 lat (a często dopiero w tym wieku uczniowie stykają się z dokładniejszym nieco opisem ewolucji - zwłaszcza człowiekowatych)?

Gdyby to było "obowiązkowe" to by musieli.

Zważywszy, że masz takie kłopoty z rozumieniem tekstu dodam coś jeszcze:
To były pytanie retoryczne.
Wystarczy zatem jak uznasz swoje bładzenie przez danie mi lajka/plusa.

Miłej nocy
10-01-2017 20:31 
 Ocena-1 na 1
szarley (54913 punktów)
W jednej z najważniejszych w moim życiu książek ( o ile nie najważniejszej!!) i nie mam na myśli literatury pięknej nie ma ani słowa o ewolucji, dinozaurach, Wielkim Wybuchu ani powstawaniu supernowych... co mam myśleć a autorze?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> co mam myśleć a autorze?

Raczej o pchającym w licznych autorów natchnienie?

Nie wiem co masz myśleć. Ja myślę, że bohater drugiego tomu żył po prostu w swoich czasach przy czym jedni mówią że wyprzedził je o całe lata świetlne; inni że był naiwnym idealistą, a prawda pewnie leży pośrodku.

Oglądaliśmy wczoraj z żoną jeden z odcinków serialu "Bez tajemnic".
Około 60letnia pacjentka zwierza się psychoterapeucie ze swoich traumatycznych problemów, po paru sesjach odprężona przychodzi podziękować i wyrazić pozytywne zdziwienie, że tak szybko odczuwa ulgę i sprawy niejako same układają się w całość, co nie było jej udziałem przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Stąd lekki szok.
Po chwili dochodzi jednak między nimi do krótkiego konfliktu światopoglądowego: pacjenta podnosi głos i mówi, że za swoje cierpienie dostanie nagrodę w niebie. Ona w to wierzy, bo tak jest i kropka.

Zaskoczony psychoterapeuta natomiast, że wg niego to co się tu dzieje nie ma nic wspólnego z religią.

Wg mnie ewolucja, dinozaury, Wielki Wybuch czy eksplozje supernowych również nie mają nic wspólnego z Jezusem czy religią, przynajmniej rozumianą w sposób chrześcijański.
Mimo to jestem ciekaw Twojego zdania jeśli zechcesz je tu opisać. Możesz?
Pozdrawiam

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
11-01-2017 10:30 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

Uznaję swoje błądzenie, niemniej chyba w całej Europie obowiązek szkolny również istnieje, a jeśli ktoś go nie przestrzega, to jest to problem stosowania prawa, a nie jego tworzenia.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365