 |
Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-12-2018 08:58 | Arminius (25555 punktów) | Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej?
3 na 3 | "Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa, służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. Wywrócicie ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów. Zniweczycie ich imię na tym miejscu."
Czy to fragment Main Kampf??? Nie, to "soczysty" passus ze Starego Testamentu, dokładnie rzecz ujmując z Księgi Powtórzonego Prawa. A to, jest treść paragrafu 1 i 2 artykułu 256 polskiego Kodeksu Karnego:
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
Czy polski prokurator zaznajomiwszy się z niniejszym wątkiem nie powinien zdrukować go i wpiąć jako stronę pierwszą do akt - wszczynając postępowanie przygotowawcze w celu wyjaśnienia, czy drukowanie w ST passusu jak wyżej nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 256 KK??? Co prawda podmiot - pod którego adresem nakaz Jehowy jak z cytatu jest kierowany nie jest precyzyjnie określony - jednakże z powodzeniem można założyć, w oparciu o kontekst i treść cytatu, iż nawołujący to Żydzi i - nad czym bardzo ubolewam - chrześcijanie, a ostrze nakazu jest wymierzone w wyznawców wszystkich innych religii, wśród których żyją Żydzi i chrześcijanie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | >"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa, >służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. Wywrócicie >ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów. >Zniweczycie ich imię na tym miejscu."
Jesteś pewien, że dobrze to zrozumiałeś?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | a Pan? | >>"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa, >>służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. Wywrócicie >>ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów. >>Zniweczycie ich imię na tym miejscu."
> Jesteś pewien, że dobrze to zrozumiałeś?
Pan ma problemy ze zrozumieniem "tego" ???
|
|
|  | 2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: a Pan? |
> Pan ma problemy ze zrozumieniem "tego" ??? Tak lub nie, albo w ogóle. > Czy polski prokurator zaznajomiwszy się z niniejszym wątkiem nie powinien... Przypuszczam, że polscy prokuratorzy mogą mieć obecnie inne sprawy na głowie. No i zawsze możesz spróbować zająć się tym z powództwa cywilnego. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | konfuzyjnie? | >Tak lub nie, albo w ogóle.
Objaw szoku - konfuzji po lekturze cytatu biblijnego???
>Przypuszczam, że polscy prokuratorzy mogą mieć obecnie inne sprawy na głowie. No i zawsze >możesz spróbować zająć się tym z powództwa cywilnego.
To artykuł karnomaterialny. Z powództwa cywilnego trudno byłoby dochodzić czegokolwiek. Powództwo jak wyżej wchodzi - ewentualnie - w grę, po usankcjonowaniu przestępstwa przez sąd.
|
|
| | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: konfuzyjnie? | > >Tak lub nie, albo w ogóle.> Objaw szoku - konfuzji po lekturze cytatu biblijnego??? Święte pisma są przecież szokujące i wprowadzające w konfuzję!  > >Przypuszczam, że polscy prokuratorzy mogą mieć obecnie inne sprawy na głowie. No i zawsze >możesz spróbować zająć się tym z powództwa cywilnego.> To artykuł karnomaterialny. Z powództwa cywilnego trudno byłoby dochodzić czegokolwiek. Powództwo jak wyżej wchodzi - ewentualnie - w grę, po usankcjonowaniu przestępstwa przez sąd. Dlaczego wcześniej nie pochwaliłeś się, że masz to już przemyślane?! 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: a Pan? | > No i zawsze możesz spróbować zająć się tym z powództwa cywilnego. "Zasada ścigania z urzędu (tzw. zasada oficjalności) jest normą, zgodnie z którą wszczęcie i kontynuowanie postępowania karnego jest wyrazem realizacji interesu ogólnospołecznego i nie wymaga od Ciebie, jako osoby pokrzywdzonej przestępstwem, żadnej inicjatywy ani współdziałania z organami prowadzącymi postępowanie. Przestępstwa są ścigane z urzędu automatycznie przez wyspecjalizowane organy państwowe, w szczególności przez Prokuraturę i Policję."Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | > Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...I wtedy wsadzić wszystkich do kicia! youtu.be/iUjNh9e2dzU
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
3 na 3 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | Odp: Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? |
Przypuszczam,że jako dziecko byłeś uczony [dekalogu]. Z niego wiesz,że istnieje ten,który wyprowadził izraelitów z niewoli itd. I tam nakaz: "NIE BĘDZIESZ MIAŁ ŻADNYCH INNYCH BOGÓW O P R Ó C Z MNIE...JA JAHWE JESTEM BOGIEM ZAZDROSNYM [WYMAGAJĄCYM WYŁĄCZNEGO ODDANIA,inne tł.ZAWISNY W MIŁOŚCI],KTÓRY DOCHODZĘ NIEPRAWOŚCI OJCÓW NA SYNACH,NA WNUKACH I PRAWNUKACH TYCH,CO MNIE N I E N A W I D Z Ą, A L E MIŁOSIERDZIE ŚWIADCZĘ TYSIĄCZNYM POKOLENIOM TYCH,CO MNIE M I Ł U J A I STRZEGĄ PRZYKAZAŃ MOICH".WYJ.20:1-6 I w istocie wszyscy oddający cześć [innym] uznani są za tych,którzy go "nienawidzą". A ich przeznaczeniem zniszczenie. Tak to przedstawiano w starotestamentowych opisach losu "innowierców". Tutaj ,żeby ując temat,należy przedstawić zagadnienie "gniewu" okazywanego przez stwórcą. Czym jest,a czym nie,jego powody , i obraz staje się mniej problemowy.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jest problem | >Przypuszczam,że jako dziecko byłeś uczony [dekalogu]. >Z niego wiesz,że istnieje ten,który wyprowadził izraelitów z niewoli itd. >I tam nakaz: >"NIE BĘDZIESZ MIAŁ ŻADNYCH INNYCH BOGÓW O P R Ó C Z MNIE...JA JAHWE JESTEM BOGIEM ZAZDROSNYM [WYMAGAJĄCYM WYŁĄCZNEGO ODDANIA,inne tł.ZAWISNY W MIŁOŚCI],KTÓRY DOCHODZĘ NIEPRAWOŚCI OJCÓW NA SYNACH,NA WNUKACH I PRAWNUKACH TYCH,CO MNIE N I E N A W I D Z Ą, >A L E >MIŁOSIERDZIE ŚWIADCZĘ TYSIĄCZNYM POKOLENIOM TYCH,CO MNIE M I Ł U J A I STRZEGĄ PRZYKAZAŃ MOICH".WYJ.20:1-6 >I w istocie wszyscy oddający cześć [innym] uznani są za tych,którzy go "nienawidzą". >A ich przeznaczeniem zniszczenie. >Tak to przedstawiano w starotestamentowych opisach losu "innowierców".
W tym właśnie cały problem.
>Tutaj ,żeby ując temat,należy przedstawić zagadnienie "gniewu" okazywanego przez stwórcą. >Czym jest,a czym nie,jego powody , >i obraz staje się mniej problemowy.
Problem jest. Bo passus przeze mnie zacytowany - przynajmniej na gruncie prawnym - brzmi jak podżeganie do religijnej nienawiści.
|
|
|  | 2 na 2 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | Odp: jest problem |
Tylko,że "wojny religijne",czy pod jej wpływem ,to chleb powszedni tamtych czasów,który zupełnie nie odszedł do lamusa,czego dowodzą współczesne wydarzenia. A podżeganie do wojny w tamtych czasach,to ukazanie rzeczywistości,taka jaką ona wtedy była. Toczono wiele wojen,z wielu powodów,zawsze odwołując się do wiary,"swojego opiekuna w z nieba",lub innego miejsca. Tak było. To pewne.
|
|
 | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? |
> I w istocie wszyscy oddający cześć [innym] uznani są za tych,którzy go "nienawidzą".> A ich przeznaczeniem zniszczenie. W każdym razie - warto się czasami zastanowić nad kilkoma, kilkunastoma, kilkudziesięcioma (a może nawet więcej!) różnymi interpretacjami danego tekstu. Bo to, jak rozumiemy dany tekst, więcej mówi o osobowości interpretatora niż o samym tekście. 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | o kim mówi? | >>I w istocie wszyscy oddający cześć [innym] uznani są za tych,którzy go "nienawidzą". >>A ich przeznaczeniem zniszczenie. > W każdym razie - warto się czasami zastanowić nad kilkoma, kilkunastoma, klikudziesięcioma (a może nawet więcej!) różnymi interpretacjami danego tekstu. Bo to, jak rozumiemy dany tekst, więcej mówi o osobowości interpretatora niż o samym tekście.
Mówi też "trochę" o autorze tekstu, czy to ludzkim czy boskim???
|
|
| |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: o kim mówi? |
> Mówi też "trochę" o autorze tekstu, czy to ludzkim czy boskim??? Dlaczego wziąłeś pod uwagę tylko te możliwości? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | limitowany | > >Mówi też "trochę" o autorze tekstu, czy to ludzkim czy boskim???> Dlaczego wziąłeś pod uwagę tylko te możliwości?  Bo nie jestem bogiem i moje możliwości są....ograniczone.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: limitowany |
> > Dlaczego wziąłeś pod uwagę tylko te możliwości?  > Bo nie jestem bogiem i moje możliwości są....ograniczone. A kim jesteś? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | tożsamościowo | > >> Dlaczego wziąłeś pod uwagę tylko te możliwości?  > >Bo nie jestem bogiem i moje możliwości są....ograniczone.> A kim jesteś?Jak to kim, Arminiusem???
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: tożsamościowo |
> Jak to kim, Arminiusem??? Mnie o to pytasz? 
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | twierdząco | >>Jak to kim, Arminiusem???
Mnie o to pytasz?
Wyjaśniam
|
|
3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? | >>"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, ... Czy polski prokurator zaznajomiwszy się z niniejszym wątkiem nie powinien ... <<
W kraju w którym Zerro, czyli minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie tańczy razem z całym rządem jakiś taniec św. Vita u ojca Dyrektora, nie można liczyć na to, że ktoś oficjalnie zakwestionuje jakieś bzdety z tzw. świętych ksiąg. Przecież nawet sprawę tego faszysty ex-księdza zamiatają pod dywan.
|
|
| Miłujący prawdę (1541 punktów) | Niech Biblia Ciebie pouczy i upomni. (Kaznodziei 7:16-18) "Nie bądź zbyt prawy ani przesadnie mądry. Po co miałbyś ściągnąć na siebie nieszczęście? Nie brnij w zło ani nie bądź głupi. Czemu miałbyś umrzeć przedwcześnie? Najlepiej jest trzymać się pierwszego z tych ostrzeżeń i jednocześnie nie zapominać o drugim, bo ten, kto boi się Boga, usłucha ich obu". Obróć kolejność, najpierw poznaj i zrozum a potem oceniaj i wydaj sąd. (Przysłów 1:7) "Bojaźń przed Jehową jest pierwszym krokiem do zdobycia wiedzy. Tylko głupi gardzą mądrością i pouczeniami". Ferujesz wyroki bez zrozumienia i bez podstawowej wiedzy. Bawi Ciebie to, ale to Ty pokazujesz, co jesteś wart. Niestety. Widać wyraźnie, że nie rozumiesz czemu została spisana Biblia i dla kogo. Zobacz więc kolejne wersety: (Rzymian 15:4) "A przecież wszystko, co wcześniej napisano, napisano dla naszego pouczenia, żebyśmy dzięki wytrwałości i dzięki pocieszeniu płynącemu z Pism mieli nadzieję". To prawda, wielu jest takich, co Ją odrzuca i kpi. Cóż, ich wybór. To jednak nie zmienia faktu jak jest naprawdę. (1 Koryntian 10:11) "Wszystko to spotkało ich dla przykładu i zostało zapisane jako przestroga dla nas, którzy żyjemy pod koniec czasów". My żyjemy pod koniec czasów, wręcz u schyłku dni ostatnich. Kronikarze tego świata spisywali dzieje monarchów i innych wielkich ludzi, byli za to wynagradzani, a ich relacje były korygowane i wybielane. Stały się bezwartościowe. Inaczej jest z Biblią, to co w niej zapisane, zapisane zostało dla naszego pouczenia. Kto z tego skorzysta? Ten kto odnajdzie Jej prawdziwą wartość, spisana jest dla wszystkich. (2 Tymoteusza 3:16, 17) "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami, żeby sługa Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego czynu". Czy więc może być w Biblii - Słowie Boga treść zachęcająca do zbrodni? Nie. Mogą być ostrzeżenia przed karą za występowanie przeciwko Bogu, Stwórcy Nieba i Ziemi. Za popełnianie czynów nie do przebaczenia. Za lekceważenie Jego praw, zasad i rozstrzygnięć. Czytasz: "Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone" (Mateusza 12:31). Twoja wiedza o Bogu jest równie znikoma jak wiedza o zapisie we wskazanym przez Ciebie fragmencie Biblii. Ostrożnie więc z wyrokowaniem, byś nie wyszedł na durnia. Doceniający posiadanie Biblii mówią: "Mamy więc słowo prorocze tym bardziej potwierdzone. Wy natomiast robicie dobrze, gdy zwracacie na nie uwagę jak na lampę świecącą w ciemnym miejscu, w waszych sercach, dopóki nie zaświta dzień i nie wzejdzie jutrzenka".(2 Piotra 1:19). Może warto zwrócić baczniejszą uwagę na tekst Biblii?
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa, >służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. >Wywrócicie ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi >ich bogów. Zniweczycie ich imię na tym miejscu." > ABSOLUTNIE NIE!!! Ten tekst to fragment z Powtórzonego Prawa 12:2-3; Jednak szkoda, że wyrwałeś ten tekst z kontekstu i nie przeanalizowałeś okoliczności i uwarunkowań. Dlaczego? Bo nie pokazałeś istotnej rzeczy, a mianowicie głównej przyczyny z powodu której Jehowa nakazał im tak postąpić ze wszystkimi narodami należącymi do Kanaanu, które przed nimi wypędza i niszczy, a także i z pozostałościami po tych narodach, zlikwidować wszystko po nich. Bo one nie bez przyczyny zostały skazane na zagładę, ale dlatego, że czyniły skrajne obrzydliwości i niegodziwości na przekór Jehowie. Jehowa Bóg przydzielił ziemię Kanaan Abrahamowi i jego potomstwu. Miał przy tym na uwadze pewien bardzo ważny cel. Pragnął mieć dla siebie szczególny lud, rządzony Jego sprawiedliwymi prawami, z którego by wyłonił Mesjasza, wybawiciela posłusznych mieszkańców globu ziemskiego. Za pośrednictwem tego mesjańskiego Syna Bożego wszystkie narody ziemi miały w końcu uzyskać sposobność zjednania sobie błogosławieństwa. Prawdą jest, że Bóg równie dobrze mógł przydzielić Izraelitom jakiś inny kraj, wobec czego nie zachodziłaby potrzeba wywłaszczenia Kananejczyków. Niemniej jednak dał ten kraj Izraelowi, aby mu posłużył za narzędzie do wytępienia na wskroś zepsutych Kananejczyków. Czym charakteryzowali się Kananejczycy? Czy naprawdę były tak złe? Wywodzili się oni od Kanaana, wnuka Noego poprzez jego syna Chama. Kanaan, jak się wydaje, odznaczał się pewną zdecydowanie złą cechą charakteru; prawdopodobnie miał naturę lubieżną, co przejawiało się w obelżywym zachowaniu wobec jego dziadka, Noego. Cham, ojciec Kanaana, chociaż go znał, to jednak albo nie uczynił nic, aby zapobiec tej swawoli, albo nie podjął żadnych kroków w celu ukarania niegodziwca. Dlatego też Kanaan został przeklęty w imieniu Boga (Rdz. 9:20-25). Wiadome było od razu do czego ta cecha Kanaana ostatecznie doprowadzi także jego potomków. Tak też się stało. Pewien odłam ludności kananejskiej zamieszkiwał Sodomę i Gomorę, był tak dalece pogrążony w wyuzdanej niemoralności, że Bóg obrócił te miasta wraz z całą ludnością w perzynę. Jak bardzo byli zepsuci wskazuje fakt odczuwania na sobie przez Izaak i Rebeka skutków ich działań, gdy ich syn Ezaw pojął sobie za żony Kananejki. Biblia donosi, że "były one powodem zgryzoty Izaaka i Rebeki", do tego stopnia, iż tej ostatniej za ich przyczyną ‚sprzykrzyło się życie'. Jehowa nie śpieszy się z karaniem, daje czas na poprawę i odwrócenie się od zła do czasu, aż każdy uczciwy obserwator [czytający przekaz biblijny również] będzie mógł stwierdzić, iż zasłużyli na wytępienie. W końcu Jehowa Bóg postanowił położyć kres zepsuciu Kananejczyków. Ten czas biegł równolegle z czasem, w którym Bóg spośród potomków Abrahama formował sobie lud dla swego imienia. Jehowa poinformował Abrahama o przyszłych kolejach losu jego potomków: "W czwartym pokoleniu tu się wrócą; bo jeszcze nie wypełniła się nieprawość Amorejczyka [widocznie najsilniejszego szczepu kananejskiego] aż do tego czasu". Jak więc widać postępowanie Jehowy nacechowane było ogromną wielkodusznością. Okazał podłej i zepsutej ludności Kanaanu niezasłużoną życzliwość, pozwalając jej osiedlić się w żyznym kraju, w "ziemi opływającej mlekiem i miodem", i kalać ją swymi obrzydliwościami. Nie chcieli się zmienić. Jehowa nie miał innego wyjścia Kananejczycy musieli teraz ponieść konsekwencje. Co można powiedzieć o zepsuciu Kananejczyków, czy było tak okropne? Czy naprawdę byli aż tak bardzo zepsuci, że zasługiwali na wytępienie? Czy musiały zginąć również kobiety i dzieci? Czy takie zupełne zmiecenie z powierzchni ziemi da się pogodzić ze sprawiedliwością i miłością Bożą?
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Biblia wyjawia, że Kananejczycy byli rzeczywiście aż tak bardzo zepsuci. Kiedy Bóg zakazał Izraelitom kazirodztwa, nierządu i innych podobnych występków, dodał jeszcze słowa: "Nie będziesz dawał dziecka swego, aby było przeprowadzone przez ogień dla Molocha (...) Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość. Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, aby popełnić z nim nieczystość. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby być splugawioną przez nie. To jest sromota! Tymi wszystkimi rzeczami (...) splugawiły się narody, które wypędzam przed wami. Także i ziemia stała się nieczysta". Tak, ofiary z dzieci, kazirodztwo, homoseksualizm i stosunki ze zwierzętami - taki tryb życia wiedli Kananejczycy! Poza tym uprawiali również magię, wróżbiarstwo, czary i inne rzeczy obrzydliwe w oczach Bożych. W najwyższym stopniu zdemoralizowana i zwyrodniała była również religia Kananejczyków. Tak zwane "święte słupy" najwyraźniej były symbolami seksualnymi, a wiele obrzędów odprawianych na "wyżynach" forsowało niesamowite ekscesy i zboczenia. Nic więc dziwnego, że Bóg zarządził ich wytępienie! Gdyby zezwolono na pozostawienie chociażby kobiet i dzieci, i te mogłyby wciągnąć Izraelitów w niemoralne praktyki fałszywego kultu. O rażącej niemoralności związanej z kananejskim kultem religijnym dowiedziano się wiele ze źródeł świeckich, zwłaszcza z dokumentów odnalezionych w roku 1929 w Ras Szamra (starożytnym Ugarit) na wybrzeżu syryjskim. Baal jest tam przedstawiony jako najważniejszy spośród bogów, zaś Asztarte, [inaczej: Astarot], jako najwybitniejsza bogini, co w pełni odpowiada danym zaczerpniętym ze sprawozdań biblijnych. Baal, bóstwo płodności, według tych opisów przechodził regularnie się powtarzające cykle obumierania i odradzania się, odpowiadające corocznym okresom wzrostu i zaniku czy uśpienia roślinności na ziemi. Stąd też powrót Baala do życia, odzyskanie przez niego władzy i ponowne połączenie się z małżonką, za jaką uważano Asztartę, święcono rozpustnymi obrzędami płodności w obchodzony na jesieni dzień nowego roku. Czciciele Baala oddawali się pijaństwu i wyprawiali niczym nie pohamowane orgie seksualnego wyuzdania, w przekonaniu, że przez obcowanie płciowe przyczyniają się do pełnego rozbudzenia Baala i do jego połączenia się z małżonką. Chociaż Asztarte wyobrażała przede wszystkim boginię płodności, to jednak była też zarazem uosobieniem przemocy i wojny. W związku z tym profesor John B.Ness pisze o niej w książce Man's Religions (Religie ludzkie), co następuje: "Czasem brała do ręki miecz, wskakiwała nago na konia i rzucała się w wir krwawej rzezi". U Filistynów zamieszkałych w Kanaanie owa Asztarte uchodziła widocznie za boginię wojny, skoro zbroję pokonanego króla Saula "złożyli w świątyni Asztarty". Znaleziska archeologiczne wykazały bez ogródek, że kult Asztarty był połączony z rażąco niemoralnymi praktykami. W głośnym dziele Halley's Bible Handbook (Podręcznik Biblijny Halleya), na stronie 161 wydania z roku 1964, czytamy na temat tych wykopalisk: "Na tejże ‚wyżynie' Macalister znalazł też pod rumowiskiem niezwykle liczne posążki i plakietki wyobrażające Asztarte z ordynarnie wyolbrzymionymi organami płciowymi, co najpewniej miało na celu podniecenie zmysłów. "A zatem do kultu Kananejczyków należały obrzędy obejmujące niemoralne zaspokajanie żądzy zmysłowej przed bożkami; z kolei uśmiercano pierworodne dzieci przez składanie ich w ofierze tym samym bożkom".
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Jakież to bezeceństwo! Czy ktokolwiek mógłby słusznie robić Bogu zarzut dlatego, że zarządził wytępienie takiego zdemoralizowanego, znikczemniałego narodu? W dziele Unger's Bible Dictionary (Słownik Biblijny Ungera) czytamy na stronie 912: "W omawianych tekstach [odkrytych w Ras Szamra] religia kananejska z rozpasanym kultem sił przyrody, kultem płodności uzewnętrznionym w symbolach węży, zmysłowych aktach i sprośnej mitologii, występuje w całej swej okazałości. Żaden krytyk nie może już dłużej zarzucać niesprawiedliwości Bogu Izraela, który rozkazał wytępienie tych upodlających kultów". Kananejczycy nie powinni czuć się zaskoczeni, bo przecież już czterdzieści lat naprzód wiedzieli o przyjściu Izraelitów i znali fakty dobitnie potwierdzające, że z Izraelem jest Bóg Wszechmocny Jehowa. Ale poza Rachab i jej domownikami oraz mieszkańcami miast gabaońskich nikt więcej ze skazanej na zagładę ludności nie prosił o miłosierdzie ani nie próbował ratować się ucieczką, lecz każdy wolał zawzięcie stawiać opór Jehowie. Toteż Bóg nie popełnił żadnej niesprawiedliwości, nakazawszy wytracenie takich zatwardziałych przeciwników. Zarządzenie Jehowy Boga, aby wytępić Kananejczyków, było w gruncie rzeczy nakazem wypływającym z miłości, a Izraelici nie spełniwszy go w całej rozciągłości, ściągnęli na siebie wiele cierpień. Stała obecność Kananejczyków pośród Izraela wywierała zgubny i zaraźliwy wpływ i z biegiem czasu pociągnęła za sobą więcej ofiar śmiertelnych (nie mówiąc już o takich konsekwencjach, jak: przestępczość, niemoralność czy bałwochwalstwo), niż by ich wywołało wierne spełnienie zarządzonego wytępienia wszystkich Kananejczyków. Jehowa Bóg przez zniszczenie wojsk egipskich w Morzu Czerwonym, przez spalenie miast Sodomy i Gomory oraz przez wydanie postanowienia o wytraceniu niegodziwych mieszkańców Kanaanu wyjawił, że nie będzie w nieskończoność tolerował zła i nieprawości. To ważne przesłanie bardzo mocno związane jest z naszymi czasami, czasami końca tego systemu rzeczy. Spróbuj porównać to, co czynili Kanaanejczycy z tym, co dzisiaj ludzie czynią na obliczu całej ziemi, czyż wielokrotnie dzisiaj nie postępują gorzej od Kananejczyków. To jaki z tego wniosek? Koniec jest blisko. Znasz to proroctwo Jezusa? (Mateusza 24:14) "I ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona na całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. A potem nadejdzie koniec". Dzisiaj jest głoszona w 240 krajach, czyż to nie cały świat!!!. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | mściwość? | >Jakież to bezeceństwo! Czy ktokolwiek mógłby słusznie robić Bogu zarzut dlatego, że >zarządził wytępienie takiego zdemoralizowanego, znikczemniałego narodu? W dziele >Unger's Bible Dictionary (Słownik Biblijny Ungera) czytamy na stronie 912: "W >omawianych tekstach [odkrytych w Ras Szamra] religia kananejska z rozpasanym kultem >sił przyrody, kultem płodności uzewnętrznionym w symbolach węży, zmysłowych aktach i >sprośnej mitologii, występuje w całej swej okazałości. Żaden krytyk nie może już >dłużej zarzucać niesprawiedliwości Bogu Izraela, który rozkazał wytępienie tych >upodlających kultów".
A dla starców, dzieci i kobiet nie znalazło się u niego trochę łaski??? A czyż naród przez niego wybrany nie dopuszczał się różnorakich nikczemności??? A gdzież u niego doskonałe miłosierdzie i sprawiedliwość istoty boskiej??? Czy to jest wypowiedź godna istoty ze wszech miar doskonałej: "I dokonam na nich srogiej pomsty w strasznych karach i poznają, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na nich swoją zemstę".
|
|
| | | |  | 3 na 3 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | Odp: mściwość? |
Jak napisałem idzie o dwie kwestie. [gniewu i zazdrości] Niszczenie innych ,to nie niszczenie[zabijanie] dobrych ludzi. Rozumiem ,że w ich gronie znajdowały się dzieci itd. Z zasady "nie daleko pada jabłko od jabłoni" wynika,że dzieci stają się podobne ojcom. I ginęli "źli ludzie",powiem źli ojcowie ,z nimi wszyscy,którzy byli z nimi. I tak w Zach.1:14-15 czytamy: "Żywię żarliwą miłość do [swoich]. Natomiast porywa mnie wielki gniew na narody pewne siebie". "gniew mój zaciążył nad narodami pysznymi". I co więcej: "gdy ja się gniewałem tylko trochę,one przesadziły w karaniu". Ewentualnie inne tł."jestem głęboko oburzony na rozzuchwalone narody,które gdy tylko okazałem trochę swego ,dopełniły miarę gniewu". "jestem pełen zagniewania na narody,które są pewne siebie w swej fałszywej dumie...". Zuchwałe w tym co robią,nawet gdy jest to złe,jest to złem. I to takie narody były niszczone. Ludzie przesadnie dumni,którym wydawało się,że nikt nic i ich dzieciom,nie może zrobić. I tak w istocie izraelici to naród niedoskonałych ludzi,ale niezależnie od powodu wybrani. A narody ościenne zawsze żywiły niechęć do izraelitów. I jak czytamy w tł.K.Romaniuka Zach.1:15-16 "Wielką życzliwość moją pragnę okazać [izraelitom]. Kiedy ja tylko bowiem nieznacznie obruszyłem się na was [oni obcy]...chcieli was całkowicie zniszczyć".
Tak były też wtedy,gdy izraelici wchodzili do ziemi obiecanej i sami podbijali obiecaną im ziemię
Tak były,gdy w niej mieszkali.
Tak było zawsze.
Niebiański ojciec to także jakby mąż izraelitów,który zwyczajnie był o nich zazdrosny. Jak i karał ich ,gdy dopuszczali się cudzołóstwa. Jak czytamy w ks.Ezech.16:38 + 42:23 i 25 "I będę cię sądził według praw o cudzołożnicach...i wydam cię na pastwe gniewu i zapalczywości".
I nie powinno to specjalnie dziwić. Tak jak normalna jest zazdrość ludzka o żonę ,jej o swojego męża. A nawet jej brak nie jest dowodem zdrowego małżeństwa.[w granicach rozumu]. Jak napisał prof.J.Tasker osoby poślubione ,"które nie odczuwaja zazdrości w przypadku wejścia do ich domu intruza - kochanka,lub cudzołożnika nie posiadają percepcji moralnej...".
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >A dla starców, dzieci i kobiet nie znalazło się u niego trochę łaski??? A czyż naród przez niego wybrany nie dopuszczał się różnorakich nikczemności??? A gdzież u niego doskonałe miłosierdzie i sprawiedliwość istoty boskiej??? Czy to jest wypowiedź godna istoty ze wszech miar doskonałej: "I dokonam na nich srogiej pomsty w strasznych karach i poznają, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na nich swoją zemstę". > Trudno rozmawiać na jakiś temat z kimś, kto nie ma najmniejszej nawet znajomości Pism i tematu. Znasz to powiedzenie: "Gadał dziad do obrazu, (a) obraz do niego ani razu". Smutne. Są tacy ludzie, którzy żadnych pouczeń od Boga nie przyjmą, chociaż Biblia wyraźnie wskazuje, że: (Hioba 35:11) "On udziela nam więcej pouczeń niż zwierzętom ziemi i czyni nas mądrzejszymi od ptaków latających po niebie". Warunek?! Trzeba umieć słuchać i chcieć zrozumieć.
|
|
4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? | >>"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, ...<<
W dość dziwnym kierunku, jak na portal racjonalistów, zboczyła cała ta dyskusja. Nagle dyskutuje się o tym, co tam jakiś bóg powiedział swojemu narodowi wybranemu. W rzeczywistości to jakiś tam starożytny naród, raczej nie mający istotnego znaczenia w rejonie przez siebie zamieszkiwanym, wymyśla sobie boga i wymyśla, co to ten bóg mówił i robił. To wszystko spisuje w formie logicznie niekoherentnego dzieła, w którym nawet rzekomo historyczne fakty okazują się baśniowym upiększaniem własnej historii nie znajdującym potwierdzenia w zapisach historycznych i archeologicznych. I szczegóły tego dzieła o żydowskim smoku i izraelskim szewczyku Dratewce są tu na poważnie dyskutowane. Zupełna paranoja, bo jak powiedział, a może tylko napisał pan J. Mackiewicz: Jedynie prawda jest ciekawa.
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Tak się składa, że ten żydowski bóg nie został odłożony do lamusa, lecz jest dzisiaj bogiem ojcem, w którego wierzą miliony ludzi w Polsce, a wolność nie została dana raz na zawsze, trzeba jej strzec i o nią walczyć każdego dnia, bo zło nie śpi, czego świadectwo widzimy nie tylko w historii Krk., ale słyszymy w wielu wypowiedziach bogobojnych i widzimy w wielu działaniach tychże, podejmowanych dla potęgi tej świetlanej instytucji..., a marzy im się, żeby prawo boskie stanęło ponad świeckim, tak jak to ongiś bywało..., więc na wezwanie tego boga do zniszczenia doszczętnie itd... wielu jest gotowych odpowiedzieć i dzisiaj i jutro... Strać czujność, zamknij oczy na chwilę, a kiedy je otworzysz, nie dziw się, gdy zobaczysz zupełną paranoję... >J. Mackiewicz: Jedynie prawda jest ciekawa. S. Mankiewicz: Ciekawe, co miał na myśli?
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tak się składa, że ten żydowski bóg nie został odłożony do lamusa, lecz jest dzisiaj bogiem ojcem, w którego wierzą miliony ludzi w Polsce, a wolność nie została dana raz na zawsze, trzeba jej strzec i o nią walczyć każdego dnia, bo zło nie śpi, czego świadectwo widzimy nie tylko w historii Krk., ale słyszymy w wielu wypowiedziach bogobojnych i widzimy w wielu działaniach tychże, podejmowanych dla potęgi tej świetlanej instytucji..., a marzy im się, żeby prawo boskie stanęło ponad świeckim, tak jak to ongiś bywało..., więc na wezwanie tego boga do zniszczenia doszczętnie itd... wielu jest gotowych odpowiedzieć i dzisiaj i jutro... Strać czujność, zamknij oczy na chwilę, a kiedy je otworzysz, nie dziw się, gdy zobaczysz zupełną paranoję.. > Odłóż na bok swoje uprzedzenia i zacznij analizować fakty. Tu trzeba wykazać się racjonalnym myśleniem i analizą. Bóg musi zainterweniować, bo inaczej człowiek popełni samobójstwo wraz ze zniszczeniem ziemi. Doprowadza konsekwentnie do jej całkowitego zrujnowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Odłóż na bok swoje uprzedzenia i zacznij analizować fakty. Jakie uprzedzenia? >Tu trzeba wykazać się racjonalnym myśleniem i analizą. No właśnie!, jesteśmy przecież na fR. >Bóg musi zainterweniować, bo inaczej człowiek popełni samobójstwo wraz ze zniszczeniem ziemi. Skoro musi to dlaczego nie interweniuje? >Doprowadza konsekwentnie do jej całkowitego zrujnowania. Nie wszyscy tak czynią, ekolodzy działają dla Ziemi.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Odłóż na bok swoje uprzedzenia i zacznij analizować fakty. >Jakie uprzedzenia? > Nie ma znaczenie, że akurat Bóg utworzył i wybrał naród żydowski. Uczynił go przez wiele lat swoim świadkiem. Okazał się jednak "narodem o sztywnym karku" - został przez Boga odrzucony. W rozmowie z Samarytanka Jezus powiedział: "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka. Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą". Niezwykle uprzywilejowany jako naród, a mimo to w większości o "sztywnym karku" i "zatwardziałym sercu" względem swego Stwórcy - ale sposób postępowania Boga z nimi ujawniają przede wszystkim Jego miłość i wielkoduszną cierpliwość. Ostre słowa potępienia kierowane do Izraelitów przez Jehowę za pośrednictwem proroków tym bardziej uwypuklały ogrom Jego miłosierdzia i bezmiar wielkodusznej cierpliwości. 1500 lat znosił ich i nawet po tym, jak za namową przywódców religijnych zabili Jego własnego Syna Jezusa, Jehowa jeszcze przez trzy i pół roku okazywał im szczególne względy - miłosiernie zadbał, by w tym okresie dobra nowina była głoszona tylko im, dzięki czemu otrzymali dodatkową sposobność zostania współwładcami Jego Syna; i rzeczywiście skorzystały z niej tysiące skruszonych Żydów. Ich historia niesie dla nas pouczenia. >>Tu trzeba wykazać się racjonalnym myśleniem i analizą. >No właśnie!, jesteśmy przecież na fR. > No właśnie. Znasz moje zdanie: "nie jest racjonalistą ten, kto w Boga odrzuca"! >>Bóg musi zainterweniować, bo inaczej człowiek popełni samobójstwo wraz ze zniszczeniem ziemi. >Skoro musi to dlaczego nie interweniuje? > Na wszystko jest czas. Jesli jeszcze zainterweniował, to dlatego by jeszcze kolejne osoby uratować. Każdego roku ca 300 000 nowych osób zostaje Świadkami Jehowy, a są to osoby dorosłe po wnikliwym studium Biblii.. >>Doprowadza konsekwentnie do jej całkowitego zrujnowania. >Nie wszyscy tak czynią, ekolodzy działają dla Ziemi. > Ekolodzy pokazują, że można żyć bez niszczenia środowiska, jednak tu chodzi o zjednoczenie całej ludzkości, a jak widać z takim nastawieniem nie jest to możliwe. Musi najpierw być usunięty ten szatański system, w którym dominuje nominalne chrześcijaństwo z KrK na czele. Spustoszenie niewiernego żydowskiego Jeruzalem w roku 70 n.e. jest wzorem lub proroczym obrazem spustoszenia współczesnego chrześcijaństwa, które podobnie nie wierzy ani Biblii świętej, ani jej Autorowi, Jehowie Bogu. Biblia podaje: "Jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie" (Psalm 37:10). Są na ziemi ludzie, których ta myśl pokrzepia! Coraz bliższy jest koniec obecnego systemu i kres tak zgubnej w skutkach niezależności od Jehowy. Wszystkie wymyślone przez człowieka systemy rządzenia boleśnie zawiodły. To warto dostrzec i analizować, bo to się realnie dzieje..
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Odłóż na bok swoje uprzedzenia i zacznij analizować fakty. >>Jakie uprzedzenia? >> >Nie ma znaczenie, że akurat Bóg utworzył i wybrał naród żydowski. Uczynił go przez wiele lat swoim świadkiem. Okazał się jednak "narodem o sztywnym karku" - został przez Boga odrzucony. >W rozmowie z Samarytanka Jezus powiedział: "Wy czcicie Boga, nie mając wiedzy, my natomiast Go czcimy, mając wiedzę, ponieważ wybawienie zaczyna się od Żydów. Ale nadchodzi czas, właściwie już teraz jest, gdy prawdziwi czciciele Boga będą Go czcić duchem i prawdą, bo właśnie takich czcicieli Bóg szuka. Bóg jest istotą duchową, a ci, którzy Go czczą, muszą oddawać Mu cześć duchem i prawdą". Niezwykle uprzywilejowany jako naród, a mimo to w większości o "sztywnym karku" i "zatwardziałym sercu" względem swego Stwórcy - ale sposób postępowania Boga z nimi ujawniają przede wszystkim Jego miłość i wielkoduszną cierpliwość. Ostre słowa potępienia kierowane do Izraelitów przez Jehowę za pośrednictwem proroków tym bardziej uwypuklały ogrom Jego miłosierdzia i bezmiar wielkodusznej cierpliwości. 1500 lat znosił ich i nawet po tym, jak za namową przywódców religijnych zabili Jego własnego Syna Jezusa, Jehowa jeszcze przez trzy i pół roku okazywał im szczególne względy - miłosiernie zadbał, by w tym okresie dobra nowina była głoszona tylko im, dzięki czemu otrzymali dodatkową sposobność zostania współwładcami Jego Syna; i rzeczywiście skorzystały z niej tysiące skruszonych Żydów. >Ich historia niesie dla nas pouczenia. Zapytałem - jakie uprzedzenia? - i nie otrzymałem odpowiedzi. Zamiast odpowiedzi wykład na temat narodu żydowskiego odrzuconego przez Boga, Samarytanki, Jezusa, nowych czcicieli, spiskujących przywódcach religijnych, szczególnych względach Jehowy przez trzy i pół roku i wiele innych informacji... A co z uprzedzeniami? Odpowiesz na moje pytanie - Jakie uprzedzenia? >>>Tu trzeba wykazać się racjonalnym myśleniem i analizą. >>No właśnie!, jesteśmy przecież na fR. >> >No właśnie. Znasz moje zdanie: "nie jest racjonalistą ten, kto w Boga odrzuca"! Ale co w Boga odrzuca? Zamarzniętą brukiew? >>>Bóg musi zainterweniować, bo inaczej człowiek popełni samobójstwo wraz ze zniszczeniem ziemi. >>Skoro musi to dlaczego nie interweniuje? >> >Na wszystko jest czas. Jesli jeszcze zainterweniował, to dlatego by jeszcze kolejne osoby uratować. Każdego roku ca 300 000 nowych osób zostaje Świadkami Jehowy, a są to osoby dorosłe po wnikliwym studium Biblii.. Czyli ratuje co roku 300 000 dorosłych osób, które są po wnikliwym studium Biblii, a każdego dnia na świecie umiera z głodu 15 000 dzieci i ich nie ratuje, bo na wszystko jest czas. Dziwnie, dziwnie to wygląda, taka wybiórcza miłość Jehowy, każdego dnia patrzy na umierające dzieci i nie interweniuje, a jego świadek mówi, że na wszystko jest czas, a ja widzę, że dla tych dzieci nie ma tego czasu na wszystko, one umierają codziennie, wczoraj 15 000, dzisiaj umrze 15 000, jutro i każdego kolejnego dnia 15 000 dzieci umrze z głodu. Dlaczego nie zsyła manny dla umierających z głodu dzieci, skoro zesłał dla 5 000 tysięcy ludzi, którzy z głodu nie umierali? Nic by się nie stało, gdyby raz poszli bez zjedzenia kolacji spać... Dziwna, dziwna, dziwnie wybiórcza ta miłość tego boga zwanego Jehową. >>>Doprowadza konsekwentnie do jej całkowitego zrujnowania. >>Nie wszyscy tak czynią, ekolodzy działają dla Ziemi. >> >Ekolodzy pokazują, że można żyć bez niszczenia środowiska, jednak tu chodzi o zjednoczenie całej ludzkości, a jak widać z takim nastawieniem nie jest to możliwe. Musi najpierw być usunięty ten szatański system, w którym dominuje nominalne chrześcijaństwo z KrK na czele. A co z Chińczykami, tam dominuje buddyzm, a co z Hindusami, tam dominuje hinduizm, a co z Aborygenami... itd. itd.? >Spustoszenie niewiernego żydowskiego Jeruzalem w roku 70 n.e. jest wzorem lub proroczym obrazem spustoszenia współczesnego chrześcijaństwa, które podobnie nie wierzy ani Biblii świętej, ani jej Autorowi, Jehowie Bogu. Biblia podaje: >"Jeszcze tylko chwilka, a już nie będzie niegodziwca; i zwrócisz uwagę na jego miejsce, a już go nie będzie" (Psalm 37:10). Są na ziemi ludzie, których ta myśl pokrzepia! Coraz bliższy jest koniec obecnego systemu i kres tak zgubnej w skutkach niezależności od Jehowy. Wszystkie wymyślone przez człowieka systemy rządzenia boleśnie zawiodły. >To warto dostrzec i analizować, bo to się realnie dzieje.. Jeszcze tylko chwilka powiadasz, coraz bliższy jest koniec..., przypominam sobie wasze broszurki z lat sześćdziesiątych i wcześniejsze, podawaliście już różne daty końcowe, teraz jesteście bardziej ostrożni, mówicie jeszcze chwilka, bliski jest koniec i "Czekacie na Godota" jak w teatrze absurdu Becketta. Mam dylemat, czy płakać, czy się z was śmiać...
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Tak się składa, że ten żydowski bóg nie został odłożony do lamusa, lecz jest dzisiaj bogiem ojcem, w którego wierzą miliony ludzi w Polsce, ...<<
Więc należy pracować nad tym, żeby ten żydowski bóg wylądował tam, gdzie jego miejsce, czyli na tym wysypisku śmieci, gdzie już od dawna leży Zeus, Jupiter, Posejdon i Hefajstos. Zatem jeśli już nawet cytuje się coś z Tory, czyli tzw. Starego Testamentu, to należy dodawać wyjaśnienie, że to tylko starożytne bajania, a naprawdę to było tak a tak. Młodzi ludzie wykształceni w polskich szkołach, w których lekcji religii jest wiecej niż suma lekcji matematyki, fizyki i chemii (albo tyle samo) powinni w końcu zaskoczyć, że kler to nie tylko pederaści i homoseksualiści, ale i hochsztaplerze wciskający kompletny kit jako prawdę, tzw. prawdę objawioną, czyli absolutnie nieweryfikowalną.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Więc należy pracować nad tym, żeby ten żydowski bóg wylądował tam, gdzie jego miejsce, czyli na tym wysypisku śmieci, gdzie już od dawna leży Zeus, Jupiter, Posejdon i Hefajstos. W historii religii i mitologii, nie na wysypisku śmieci. >Młodzi ludzie wykształceni w polskich szkołach, w których lekcji religii jest wiecej niż suma lekcji matematyki, fizyki i chemii (albo tyle samo) powinni w końcu zaskoczyć, że kler to nie tylko pederaści i homoseksualiści, ale i hochsztaplerze wciskający kompletny kit jako prawdę, tzw. prawdę objawioną, czyli absolutnie nieweryfikowalną. Młodzi ludzie od dawna to wiedzą, największy odpływ z kościoła jest wśród młodych, internet jest bardzo pomocny w otwieraniu umysłów, a wyborcy powinni wybierać takich posłów, takie partie, które w przyszłości wyprowadzą religię ze szkół. W szkołach powinna być historia religii i nauka o duchowości.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >"Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa, służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. Wywrócicie ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów. Zniweczycie ich imię na tym miejscu." >Czy to fragment Main Kampf??? Nie, to "soczysty" passus ze Starego Testamentu, dokładnie rzecz ujmując z Księgi Powtórzonego Prawa.
Przytoczył pan tylko pierwszą część polecenia, które starotestamentowy Jahwe - Bóg nienawistny, żądny krwi i okrutny - przekazał swojemu narodowi wybranemu. Oto - z moimi skrótami - dalsza część tego polecenia:
Wszystko, co ja wam powiedziałem, starannie wypełniajcie. (...) Jeśliby powstał pośród ciebie prorok (...) i namawiałby cię: Pójdźmy za innymi bogami, których nie znasz, i służmy im, to nie usłuchasz słów tego proroka (...) gdyż to Pan, wasz Bóg, wystawia was na próbę, (...) A ten prorok (...) poniesie śmierć, gdyż namawiał do odstępstwa od Pana, Boga waszego, który was wyprowadził z ziemi egipskiej i wykupił cię z domu niewoli, (...) Tak wyplenisz to zło spośród siebie. Jeśliby rodzony twój brat albo twój syn, albo twoja córka, albo twoja żona, albo twój przyjaciel, którego miłujesz jak siebie samego, namawiał cię potajemnie, mówiąc: Chodźmy i służmy innym bogom, których nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie, (...) nie zgodzisz się ani go nie usłuchasz, a twoje oko nie zlituje się nad nim i nie pożałujesz go ani go nie ukryjesz, ale nieodwołalnie zabijesz go. Ty pierwszy podniesiesz przeciw niemu swoją rękę, aby go zabić, a potem cały lud, i ukamienujesz go, zadając mu śmierć za to, że usiłował odwieść cię od Pana, Boga twego, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli. (...) A jeślibyś usłyszał, że w jednym z twoich miast, które Pan, Bóg twój, daje ci na mieszkanie, mówi się: Wyszli mężowie niegodziwi spośród ciebie i zwodzili mieszkańców swego miasta, powiadając: Chodźmy i służmy innym bogom, których nie znacie, to gdy wyśledzisz, zbadasz i dowiesz się dokładnie, a okaże się prawdą i rzeczą pewną, że taką obrzydliwość uczyniono pośród ciebie, to bez litości zabijesz mieszkańców tego miasta ostrzem miecza, obłożysz je klątwą i wszystko, co w nim jest, także jego bydło, zabijesz ostrzem miecza, a cały jego łup zgromadzisz na środku placu i doszczętnie spalisz całe miasto wraz z całym jego łupem, jako ofiarę całopalną dla Pana, Boga twego, (...) (Pwt 13, 1-17).
Taki to już jest ów starotestamentowy Jahwe, łaknący krwi Bóg-barbarzyńca. Jakiś taki mało sympatyczny. Zaufania nie wzbudza. Raczej odrazę. Całe szczęście, że Księga Powtórzonego Prawa, z której pochodzą te obrzydliwe cytaty, to tylko opowieść powstała w epoce wygnaniowej (586 - 538 r. p.n.e.), lub niewiele lat wcześniej, nie mająca potwierdzenia w faktach historycznych. Być może została napisana w oparciu o jakiś tekst znaleziony około 622 roku p.n.e. w świątyni jerozolimskiej, ale nie jest to nazbyt pewne. Podstawowym zaś celem powstania księgi było m.in. pokazanie, że Jahwe, jako jedyny Bóg dał swemu narodowi wybranemu ziemie Kanaanu w posiadanie, który w związku z tym Kanaan będzie musiał być zdobyty na zasadach świętej wojny i cheremu, bo jakżeby inaczej. Innymi słowy, celem było udokumentowanie prawa Izraelitów do osiedlenia się na terytorium Kanaanu.
Mamy zatem do czynienia z nawoływaniem do nienawiści i zbrodni ex post, tj. co najmniej 600 lat po rzekomym ich wydarzeniu się. Dość specyficzne to nakłanianie do przestępstwa. Co jednak ważniejsze, "wydarzenia" opisane w Księdze Powtórzonego Prawa nigdy nie zaistniały. Księga ta nie przedstawia bowiem historii prawdziwej. Przedstawia historię wymyśloną przez Izraelitów.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Kontynuacja wydarzeń pokazanych w Księdze Powtórzonego Prawa przedstawiona jest w kolejnej - szóstej - księdze Starego Testamentu, to jest w Księdze Jozuego. Księga ta jest późniejsza od Księgi Powtórzonego Prawa i powstała już w okresie powygnaniowym, czyli po powrocie Izraelitów z "niewoli" babilońskiej. W Księdze mowa jest m.in. o tym, jak pod rzekomym przywództwem Jozuego - następcy Mojżesza - Izraelici przeprowadzili podbój ziem Kanaanu, wyrżnęli w pień Kanaanejczyków i objęli Kanaan w posiadanie, wypełniając w ten sposób nakaz Jahwe, którego część przytoczył pan w swojej wypowiedzi, a ja dodałem jego dokończenie. Jeśli przyjmiemy, że rzekomy podbój Kanaanu przez Izraelitów rozpoczął się - zgodnie z biblijną datacją - około 1220 roku p.n.e. słynnym zdobyciem Jerycha (Joz 6, 1-27), zatem opisująca te "wydarzenia" księga jest od nich młodsza o około 700 lat. Wybiegając nieco od głównego wątku pana wypowiedzi - czyli od problemu nakłaniania do popełnienia przestępstwa - zacytuję kilka wersetów z Księgi Jozuego ze sceny opisującej zbrodnie Izraelitów w Jerychu już po zburzeniu murów miasta. Czynie to wyłącznie w celu pokazania, z jak paskudnym obrzydliwym tekstem mamy nadal do czynienia: (...) I wyrżnęli do nogi ostrzem miecza wszystko, co było w mieście, mężczyzn i kobiety, młodych i starych, woły, owce i osły. (...) Miasto zaś wraz ze wszystkim, co w nim było, spalili ogniem, a tylko srebro i złoto oraz przedmioty z miedzi i żelaza oddali do skarbca domu Pana (...) (Pwt 6, 22.24). Analogiczne sceny z kolejnych zbrodni dokonanych przez Izraelitów w Kanaanie są równie brutalne. Tu jednak też mamy poważny problem. Okazuje się bowiem, że w czasach, w których rzekomo Izraelici zburzyli mury Jerycha i zdobyli miasto, było ono już od dawna opuszczone i takim długo jeszcze pozostało. A zatem Izraelici nie zdobyli Jerycha, tak samo zresztą, jak nie podbili Kanaanu, a na dodatek Jozue, podobnie zresztą jak Mojżesz, to postacie niehistoryczne, wymyślone. Cała opowieść z księgi Jozuego jest więc taka sama - nieprawdziwa, wymyślona. Zbrodni nie było. Nie ma dowodów na to, by nastąpił jakiś gwałtowny podbój Kanaanu obiecanego Izraelitom przez ich Boga. Zresztą nieprawdą też jest, że Kanaanejczycy zostali wyrżnięci w pień. Przeżyli i nie najgorzej się mają. Badania genetyczne dowiodły bowiem, że współcześni Libańczycy są ich potomkami. Pierwsze sześć ksiąg Starego Testamentu - z których Księga Powtórzonego Prawa jest piąta, a Księga Jozuego szósta - nie są oparte na faktach. Nie przedstawiają historii prawdziwej. Przedstawiają historię wymyśloną. Jedną z przyczyn powstania tych ksiąg zasygnalizowałem w poprzedniej wypowiedzi. Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >A to, jest treść paragrafu 1 i 2 artykułu 256 polskiego Kodeksu Karnego: >§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. >§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
Jest oczywiste, że paragrafy zostały trafnie dobrane a wyimaginowane przestępstwo pod niego podpada. Jak już jednak napisałem, tego przestępstwa nie było. Czy można uznać, że mamy do czynienia z przestępstwem polegającym na namawianiu do popełnienia zbrodni ludobójstwa, jeśli to "namawianie" wymyślono ex post - bagatela - z około sześćsetletnim opóźnieniem. A poza tym, zarówno w czasach nakłaniania do rzekomej zbrodni, jak też w czasach tej niebyłej zbrodni ludobójstwa, takie przepisy nie istniały w prawodawstwie Izraelitów i Kanaanejczyków. O ile się dobrze orientuję w tamtych czasach załatwianie porachunków w sposób, w jaki zostało to opisane w Księdze Jozuego, było raczej dość powszechnie stosowaną normą.
To jednak, co powyżej napisałem, było jedynie z mojej strony luźną dygresją, której celem było przedstawienie faktów i przeciwstawienie ich wymyślonym opowieściom z ksiąg Powtórzonego Prawa i Jozuego. Zapewne pan tak właśnie to odebrał.
Problem jest bowiem poważny, a nawet bardzo poważny. Mamy bowiem do czynienia z faktem, że - jak świat długi i szeroki - nieustannie ukazują się kolejne wydania Starego Testamentu, a w ilości tych wydań prześcigają się wyznawcy judaizmu i chrześcijanie wszelkich odłamów. W tej zaś opasłej księdze można znaleźć zarówno fragmenty, które obaj przytoczyliśmy, jak i wiele innych o analogicznej treści, których jest tam pod dostatkiem i które pełne są krwi i nienawiści. O wielu z nich dość dużo pisałem na forum w ostatnich miesiącach.
Problem polega również na tym, Stary Testament jest nauczany na lekcjach religii w szkole. Można go więc śmiało traktować jako lekturę obowiązkową, zalecaną do czytania przez "nauczycieli" tego przedmiotu. Co więcej, normą niemal stało się w ostatnich latach obdarowywanie tą księgą dzieci z okazji komunii i bierzmowania. Stary Testament bierze więc do ręki młodzież i na niej kształtuje swój szacunek do innych ludzi bez względu m.in. na ich narodowość i wyznanie, swoją moralność, wrażliwość, itp. To jest rzecz oburzająca i przerażająca.
>Czy polski prokurator zaznajomiwszy się z niniejszym wątkiem nie powinien zdrukować go i wpiąć jako stronę pierwszą do akt - wszczynając postępowanie przygotowawcze w celu wyjaśnienia, czy drukowanie w ST passusu jak wyżej nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 256 KK???
Niech się zatem polski prokurator zastanawia, bo problem jest. Osobiście jednak zaproponowałbym, by w ramach postępowania przygotowawczego zastanowił się również na tym, czy Stary Testament może nadal być przedmiotem "nauczania" w szkołach.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | "BÓG jest miłością". Apostoł Jan napisał to dwukrotnie (1 Jana 4:8, 16). Jehowa Bóg przejawia miłość w takim samym stopniu jak mądrość, sprawiedliwość i moc. Co więcej, On JEST miłością, czyli stanowi jej uosobienie, wręcz ucieleśnienie. Ileż miłości Jehowa Bóg okazuje ludziom na ziemi. Zastanów się nad doskonałym pięknem i całokształtem funkcji naszych oczu, zdumiewającą wytrzymałością naszych kości, siłą mięśni, precyzją dotyku. Możemy śmiało powtórzyć za psalmistą: "Ciebie będę opiewać, gdyż uczyniony jestem cudownie, w sposób przejmujący lękiem". Pomyśl też o majestatycznych górach, cichych strumykach czystej wody, polach kwitnących wiosną i wspaniałych zachodach słońca. "Jak liczne są Twoje dzieła, Jehowo! Wszystkie je uczyniłeś mądrze. Ziemia jest pełna Twych tworów" (Ps. 139:14; 104:24). Bóg nie przestał okazywać swej miłości, gdy pierwsze stworzenia ludzkie podniosły przeciw Niemu bunt. Realizuje swe pierwotne zamierzenie: "Co się tyczy niebios - niebiosa należą do Jehowy, lecz Ziemie dał synom ludzkim na zawsze". I to z całą pewnością spełni. Jehowa obiecuje swemu ludowi: "Jak ulewny deszcz oraz śnieg spada z niebios i tam nie wraca, dopóki nie nasyci ziemi i nie sprawi, że ona rodzi i porasta, i daje siewcy nasienie, a jedzącemu chleb, tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem" (Izajasza 55:10, 11). Wszystko, co mówi Jehowa, na pewno się urzeczywistni. Podobnie jak deszcz i śnieg spadają z nieba i spełniają swą funkcję, to znaczy nawadniają ziemię i umożliwiają jej wydanie plonu, tak słowo Jehowy wychodzące z Jego ust jest całkowicie godne zaufania. Co On przyrzeka, to bezwarunkowo uczyni.
|
|
|  | 4 na 4 | zeniu73 (6483 punktów) | > "BÓG jest miłością". Apostoł Jan napisał to dwukrotnie....A no nie, jak jakis wymyslony Jan napisal to (i to dwukrotnie!!!!!!!) to musi byc to prawda. Wprawdzie prawda przeczaca logice, zwyklej empatii i moralnosci ale jednak prawda. Potop? Nie, to milosc. Jan napisal dwukrotnie, ze buk to milosc wiec potop nie moze byc dzielem psychola partacza. To logiczne. Tak byc musi bo Jan napisal to dwukrotnie. A to co Jak napisal jest bardziej boskie niz sam buk. Logiczne  Buk mowi "zabij go", "zabij ich" i zwykla logika mowi mi, ze to niemoralne ale Janki, Mateusze, Marki i inne duparki napisaly tysiace slow, ze buk jest miloscia wiec "zabij go" i " zabij ich" musi byc miloscia i nie moze byc niemoralne. Istnie konska logika wierzacego w pana buka
|
|
| |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | |
|
| | |  | 3 na 3 | zeniu73 (6483 punktów) | > .......................................> >> Biblia niejednego mądrale z racjonalistów ośmieszyła> www.youtube.com/watch?v=chYGA0tTYq4Klasyk. Ja slyszalem, ze nawrocil sie na islam  Panie, a wie pan ile madrali koran osmieszyl? Bez liku  Ja tam osmieszenia przez idiotyczna ksiazkie zinterpretowana przez idiote sie nie boje. Gorzej by bylo jak by Twoj buk istnial i mnie kochal. Bo wtedy pewnie dlugo bym nie pociagnal
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > .......................................> >> Biblia niejednego mądrale z racjonalistów ośmieszyła> www.youtube.com/watch?v=chYGA0tTYq4Kompletnie jesteś rozjechany. Skoro Biblia już tylu ośmieszyła, to co Ty tu robisz? Następny do ośmieszenia? Kopiesz jeszcze leżących na łopatkach wg, Ciebie? Jak na razie nie widzę pokonanych. No oczywiście Ty ich widzisz, tych ośmieszonych i pokonanych. Widzisz, że mam prawo także samo wystawiać niecenzurowane opinie? Więc powiem, iż na tym forum ośmiesza ta Biblia zwłaszcza Was, Biblii wyznawców. I to dokładnie. To nie "robota" ateistów. To jest Wasza "robota". Czy wyciągać wnioski z tego bredzenia nie trzymającego się kupy? Ano proszę. To jest portal pomyślany dla ludzi mających jednak swobodniejszą ocenę rzeczywistości. Wpychacie się więc jak koszulka niemowlęcia w między pośladki, by wyraźnie mieć powód do skarżenia się na szowinizm religijny. Tutaj? Masz przecież ostrzeżenie w preambule portalu. No to co ryzykujesz? Stać Ciebie na jakikolwiek pomyślunek? Wtedy co robicie? Straszenie straszną karą (jaką?) przez Jehowę, który i tak jest zbrodniarzem, co głosicie bezwstydnie. Bo nie pokazałeś obrazów jego miłości dla swego dzieła stworzenia. Tylko groźby i strach siany w wątłych umysłach (Twoim też) przed jakąś karą. No dobra. A gdzie ta marchewka (miłość)? To nie jest metoda na przekonanie. Ja w niego nie wierzę, więc mam to w nosie głęboko. A wiesz dlaczego się nie boję? Bo w swym rozmachu tworzenia stworzył także i ateistów i daje im żyć. Nie zabija piorunami indywidualnie. On zabija masowo, nawet niewinnych niczemu. To takie dziecinne strachy na Lachy. Widzę, że wiem dlaczego tak lekceważąco jesteście traktowani przez społeczeństwo. Nie umiecie społeczeństwa przekonać do swoich racji. Może i dzięki Tobie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >"BÓG jest miłością". Apostoł Jan napisał to dwukrotnie (1 Jana 4:8, 16). Jehowa Bóg przejawia miłość w takim samym stopniu jak mądrość, sprawiedliwość i moc. Co więcej, On JEST miłością, czyli stanowi jej uosobienie, wręcz ucieleśnienie. Ileż miłości Jehowa Bóg okazuje ludziom na ziemi.
(1) Apostoł Jan nie napisał pierwszego listu. Nie napisał też drugiego i trzeciego, nie napisał również ani czwartej ewangelii, ani Apokalipsy. Jan, syn Zebedeusza, nie umiał czytać i pisać (Dz 4, 13), był analfabetą. Był to niewykształcony galilejski rybak mówiący w języku aramejskim, natomiast wszystkie przypisywane mu dzieła napisane zostały poprawną greką. Jan nie był ich autorem.
(2) Starotestamentowy okrutny Jahwe, Bóg barbarzyńca - jak napisał o nim chrześcijański badacz Jacques Duquesne - nie był miłością. Był przeciwieństwem i zaprzeczeniem miłości. Potwierdza to wiele, bardzo wiele fragmentów ze Starego Testamentu, na które już się powoływałem, a wiele z nich przytoczyłem. Kolejnych przytaczał już nie będę.
(3) Twierdzisz, że starotestamentowy Bóg jest miłością, ponieważ tak akurat napisał jakiś anonimowy autor jednej z ksiąg Starego Testamentu. Czy Ty naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że jeśli gdziekolwiek w Biblii jest napisane, że Bóg jest miłością, to oznacza to tylko tyle, że tam tak pisze. I nic więcej to nie oznacza, bo oznaczać nie może. I choćbyś nie wiem ile jeszcze przytoczył cytatów i ze Starego i z Nowego Testamentu, w którym ktoś napisał, że Bóg jest miłością, to oznacza to nadal tylko tyle, że tam tak pisze. I nic więcej to nie oznacza.
>Zastanów się nad doskonałym pięknem i całokształtem funkcji naszych oczu,
Trafiłeś, jak kulą w płot. Budowa i możliwości ludzkiego oka dobitnie dowodzą, że jest ono efektem ewolucji, a nie gotowym prezentem od Boga-stwórcy.
>Pomyśl też o majestatycznych górach, cichych strumykach czystej wody, polach kwitnących wiosną i wspaniałych zachodach słońca.
Ależ ja myślę o nich. I też mi się podobają. Ale myślę też katastrofach takich jak tsunami, myślę o wybuchach wulkanów, myślę o powodziach i suszach, o pożarach i trzęsieniach ziemi, i tym podobnych katastrofach powodujących tragiczne dla ludzi konsekwencje, ze śmiercią dziesiątków tysięcy istnień ludzkich jednocześnie. One przecież - tak jak te góry, strumyki i pola, i wschody i zachody słońca - też są dziełem dobrego Boga, który jest miłością i który tak umiłował ludzi, których stworzył, że tymi katastrofami przypomina im o sobie, by go czcili i uwielbiali.
Kościół istnieje [wyłącznie] dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | (1) Apostoł Jan nie napisał pierwszego listu. Nie napisał też drugiego i trzeciego, nie napisał również ani czwartej ewangelii, ani Apokalipsy. Jan, syn Zebedeusza, nie umiał czytać i pisać (Dz 4, 13), był analfabetą. Był to niewykształcony galilejski rybak mówiący w języku aramejskim, natomiast wszystkie przypisywane mu dzieła napisane zostały poprawną greką. Jan nie był ich autorem. > Wielu wyciąga taki wniosek z tego zapisu z Dziejów 4:13 "Gdy zobaczyli odwagę Piotra i Jana i uświadomili sobie, że są to ludzie niewykształceni i prości, wpadli w zdumienie. Zaczęli zdawać sobie sprawę, że towarzyszyli oni Jezusowi". Nazwano ich "niewykształconymi i prostymi", ponieważ nie uczęszczali do szkół rabinicznych. To przykładowa interpretacja na zawołanie, bez względu na stan faktyczny. W przypadku Jezusa również dziwiono się, że ma wiedzę i mądrość, a nie ukończył studiów. Napisano: "Gdy Jezus skończył podawać te przykłady, wyruszył w drogę. Kiedy przyszedł w rodzinne strony, zaczął nauczać w miejscowej synagodze. A ludzie byli bardzo zdumieni i mówili: "Skąd u niego ta mądrość i skąd te potężne dzieła? Czy to nie jest syn cieśli? Czy jego matka nie nazywa się Maria, a jego bracia: Jakub, Józef, Szymon i Judas? I czy nie mieszkają wśród nas wszystkie jego siostry? Skąd więc u niego to wszystko?". I nie chcieli w niego uwierzyć".
>(2) Starotestamentowy okrutny Jahwe, Bóg barbarzyńca - jak napisał o nim chrześcijański badacz Jacques Duquesne - nie był miłością. Był przeciwieństwem i zaprzeczeniem miłości. Potwierdza to wiele, bardzo wiele fragmentów ze Starego Testamentu, na które już się powoływałem, a wiele z nich przytoczyłem. Kolejnych przytaczał już nie będę. > "Nie mam upodobania w śmierci niegodziwego, lecz w tym, by niegodziwy zawrócił ze swej drogi i pozostał przy życiu" - oznajmił Bóg (Ezechiela 33:11). Wytępienie niegodziwych za czasów Noego nie sprawiło Mu więc najmniejszej przyjemności. W takim razie dlaczego się na to zdecydował? Biblia wyjaśnia, że gdy w przeszłości Bóg sprowadzał wyroki na ludzi bezbożnych, dał im "wzór tego, co ma nadejść" (2 Piotra 2:5,6). O jaki "wzór" chodzi? Po pierwsze, Bóg pokazał, że co prawda pozbawienie kogoś życia sprawia Mu ból, ale bacznie obserwuje On ludzi dopuszczających się okrucieństwa i pociąga ich do odpowiedzialności. Z czasem położy kres wszelkim krzywdom i cierpieniom. Po drugie, Bóg pokazał, że zanim sprowadzi jakąś zagładę, wcześniej miłosiernie zawiadamia o grożącym niebezpieczeństwie. Noe ostrzegał współczesnych, ale większość go ignorowała. W Biblii czytamy: "Nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich" (Mateusza 24:39). Czy Bóg zawsze trzyma się tego "wzoru"? Oczywiście. Na przykład Izraelitów przestrzegał, że jeśli zaczną postępować tak niegodziwie jak okoliczne narody, to pozwoli wrogom wtargnąć do ich ziemi, zniszczyć stołeczną Jerozolimę i uprowadzić ich na wygnanie. Oni jednak brnęli w zło - posunęli się nawet do składania dzieci w ofierze bożkom. Czy Jehowa podjął przeciw swojemu ludowi jakieś działania? Tak, ale wcześniej wielokrotnie posyłał proroków, którzy wzywali ten naród do zmiany postępowania, zanim będzie za późno. Za pośrednictwem jednego z nich oświadczył wręcz: "Wszechwładny Pan, Jehowa, nie uczyni nic, jeśli swej poufnej sprawy nie wyjawił swoim sługom prorokom" (Amosa 3:7). >(3) Twierdzisz, że starotestamentowy Bóg jest miłością, ponieważ tak akurat napisał jakiś anonimowy autor jednej z ksiąg Starego Testamentu. > Nie ma w Biblii autorów anonimowych, bo Autorem przez 16 wieków Jej spisywania był tylko i wyłącznie Bóg Jehowa. Ale pisarze byli znani, pod tym względem Biblia jest wyjątkowa, zwróć uwagę na Księgi Kronik 1 i 2. Zobacz Księgę Kapłańską i Królów, wszystkie są mocno osadzone w historii Izraela i bardzo dokładne. cdn
|
|
| | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Czy Ty naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że jeśli gdziekolwiek w Biblii jest napisane, >że Bóg jest miłością, to oznacza to tylko tyle, że tam tak pisze. I nic więcej to nie oznacza, >bo oznaczać nie może. >I choćbyś nie wiem ile jeszcze przytoczył cytatów i ze Starego i z Nowego Testamentu, w którym >ktoś napisał, że Bóg jest miłością, to oznacza to nadal tylko tyle, że tam tak pisze. I nic >więcej to nie oznacza. > Nic na siłę. Gdy kierujący samochodem nie chce uwierzyć w przepisy drogowe i je przyjąć do stosowania, to najbliższa kraksa go do tego zmusi, chyba, że nie wyjdzie z niej cało. Szkoda, że tak na to patrzysz, w rzeczy samej każdy z nas ma swój początek z prochu ziemi, mogło nas nie być, tak samo jak całego tego wszechświata, a jednak jesteśmy na pięknej, kiedyś znacznie piękniejszej, ziemi. Mamy co jeść, czym oddychać itp., itd. Teraz Ty jako człowiek "korona stworzenia Bożego" odrzucasz Tego, który uczynił to wszystko według swego pomysłu i wykonawstwa. Na Twoim miejscu spalił bym się ze wstydu. >Zastanów się nad doskonałym pięknem i całokształtem funkcji naszych oczu, >Trafiłeś, jak kulą w płot. >Budowa i możliwości ludzkiego oka dobitnie dowodzą, że jest ono efektem ewolucji, a nie >gotowym prezentem od Boga-stwórcy. > Takie narządy, jak oko, ucho czy mózg. Ich złożoność wywołuje o wiele więcej podziwu niż najbardziej skomplikowane urządzenia zbudowane przez człowieka. Ewolucjonistom nie udało się wyjaśnić, jak doszło do koniecznego współdziałania wszystkich części składowych tych narządów, żeby można było widzieć, słyszeć lub myśleć. Byłyby one przecież bezużyteczne do chwili skompletowania wszystkich takich części. Ty sądzisz, że ślepy przypadek, który uchodzi za siłę napędową ewolucji, mógł w odpowiednim czasie połączyć wszystkie te składniki w tak złożone mechanizmy? Wybacz ale zapytam: Jesteś pewien, że oko, ucho i mózg działają u ciebie właściwie? Twoje komentarze sugerują, że nic nie widzisz, nic nie słyszysz i masz wyłączone myślenie i rozumowanie. To przykre. Darwin przyznał, że widzi tę trudność. Na przykład napisał: "Przypuszczenie, że oko (...) mogło zostać utworzone drogą (...) [ewolucji], wydaje się - zgadzam się na to otwarcie - w najwyższym stopniu niedorzeczne". Od tego czasu minęło ponad sto lat. Czy ten problem został rozwiązany? Nie, wprost przeciwnie. To, czego od czasów Darwina dowiedziano się o oku, dowodzi, że jest ono o wiele bardziej skomplikowane, niż mu się zdawało. Jastrow tak się wypowiedział na ten temat: "Wygląda na to, że oko zostało skonstruowane; żaden konstruktor teleskopów nie zrobiłby tego lepiej". Jeżeli tak się rzecz ma z okiem, to co powiedzieć o mózgu? Skoro nawet prosta maszyna nie powstaje przypadkiem, to jak mógł w ten sposób powstać nieskończenie bardziej złożony mózg? Jastrow doszedł do następującego wniosku: "Ewolucję oka ludzkiego trudno uznać za dzieło przypadku, ale jeszcze trudniej jest uznać ewolucję ludzkiej inteligencji za rezultat przypadkowych zmian w komórkach mózgowych naszych przodków". Twórca naszego mózgu musi dysponować inteligencją wielokrotnie przewyższająca naszą, musi tez mieć nieprawdopodobne możliwości wykonawcze. To chyba jasne. Sądzisz, że jakaś małpa mogła zajmować takie miejsce. Czy można się dziwić reakcji Boga, że ten człowiek jest taki głupi i nie dostrzega Jego geniuszu? >Ależ ja myślę o nich. I też mi się podobają. >Ale myślę też katastrofach takich jak tsunami, myślę o wybuchach wulkanów, myślę o powodziach >i suszach, o pożarach i trzęsieniach ziemi, i tym podobnych katastrofach powodujących >tragiczne dla ludzi konsekwencje, ze śmiercią dziesiątków tysięcy istnień ludzkich >jednocześnie. >One przecież - tak jak te góry, strumyki i pola, i wschody i zachody słońca - też są dziełem >dobrego Boga, który jest miłością i który tak umiłował ludzi, których stworzył, że tymi >katastrofami przypomina im o sobie, by go czcili i uwielbiali. > Ech strasznie mocno zapuściłeś się w działaniach przeciwko Bogu, że w żaden sposób nie dostrzegasz racji Boga. Za te wszystkie rzeczy nie powinieneś winić Boga a ludzi. Znasz powiedzenie: "NIC W PRZYRODZIE NIE GINIE" tak właśnie jest. Każda działalność człowieka przeciwko środowisku ziemi kumuluje się i pomału, acz systematycznie, krok po kroku sumuje się i w efekcie daje reakcje poszczególnych składników ziemi do narastania anomalii z każdym rokiem większym i większym. Ludzie nie potrafia po sobie posprzątac. Na ziemi panuje jedynie system oczyszczający wprowadzony przez Boga, on jednak już nie daje rady z powodu zbyt dużych dawek zanieczyszczeń. Mądrzy ludzie wiedzą, że ten proces nie zatrzyma człowiek. Dlaczego? Jest bezsilny, jest samolubny, jest egoistą, jest zaborczy, jest zachłanny, nie zrezygnuje z niczego co aktualnie posiada, a chce więcej. ZGINIE!!! W tej sytuacji może liczyc na Boga, że Ten likwidując ten system uratuje ziemię i tych, którzy słuchają Boga, a więc ludzi prawych - według Boga kryteriów. (Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". (Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie."
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >(Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie." >Duch Prawdy. > Masz fantazję. Lubisz kpić! Takiego wersetu: Psalm 150:7 nie ma. Przeczytaj te, może odniesiesz jakąś korzyść. (Przysłów 8:1-13) "Czy mądrość nie woła? Czy rozeznanie nie podnosi swojego głosu? Mądrość zajmuje miejsce na wzniesieniach przy drodze, na skrzyżowaniu szlaków. Obok bram prowadzących do miasta, przy wejściach, głośno nawołuje: "Do was, ludzie, wołam, kieruję swój głos do każdego. Wy, niedoświadczeni, nauczcie się roztropności, wy, głupi, nabierzcie zrozumienia. Posłuchajcie, bo to, co mówię, jest ważne, mówię to, co jest słuszne. Bo moje usta łagodnie wypowiadają prawdę, a moje wargi brzydzą się tym, co niegodziwe. Wszystkie moje wypowiedzi są prawe. Żadna nie jest spaczona ani przewrotna. Dla tych, którzy mają rozeznanie, wszystkie one są proste, dla tych, którzy znaleźli wiedzę, są one słuszne. Przyjmujcie moje pouczenia zamiast srebra i wiedzę zamiast najczystszego złota, bo mądrość jest lepsza od korali, nie dorównują jej żadne inne pożądane rzeczy. Ja, mądrość, mieszkam z roztropnością. Posiadłam wiedzę i umiejętność myślenia. Bojaźń przed Jehową oznacza nienawidzenie zła. Nienawidzę wywyższania się, pychy, złego postępowania i przewrotnej mowy".
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >>(Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie." >>Duch Prawdy. >Masz fantazję. Lubisz kpić! Takiego wersetu: Psalm 150:7 nie ma. Jak nie ma, jak jest! Bóg Duch mi go podyktował. Jak śmiesz podważać Słowa Boga!
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze".
Bzdura. Nic nie jest wieczne.
>>(Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie." >>Duch Prawdy. >> >Masz fantazję. Lubisz kpić! Takiego wersetu: Psalm 150:7 nie ma. >Przeczytaj te, może odniesiesz jakąś korzyść.
Czy ma czy nie ma. Biblia cała jest fantazją ogromną. O pojedynczych włoskach na łysej głowie nie ma sensu rozmawiać, skoro głowa i tak łysa. Fantazję to Ty masz niesamowitą. Odrzucasz naukę, która mówi o końcu Słońca, ale to nie wieczność. Tyle tylko, że ty już będziesz się stołował u niejakiego Jahwe. Radzę zachowuj się stosownie przy stole. Puszczanie, nawet ciche, bączków niewybaczalne. Jahwe jak poczuje to wtedy znów z parę tysięcy wytnie. Bo on w ramach niezwykłej miłości zabija masowo.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >Bzdura. Nic nie jest wieczne. > Ot i cały twój rozum i inteligencja. Kompletnie brak samodzielnego myślenia. Jesteś jak zbity pies ciągnięty na łańcuchu wbrew swej woli, nie widzisz w jakim świecie żyjesz, kto trzyma Ciebie na łańcuchu, przecież z za budy nic nie widzisz. Dokąd Ciebie ciągnie, ta marna filozofia, nietrafione teorie pseudonaukowców i tradycje zachłannych kapłanów fałszywych religii i jeszcze kilku? Na śmierć! Ale najpierw czynią z Ciebie głupca. Ty zaś poddajesz się i jeszcze się tym chwalisz. >>>(Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie." >>>Duch Prawdy. > Skoro nie ma, to nie ma! I tyle. >>Masz fantazję. Lubisz kpić! Takiego wersetu: Psalm 150:7 nie ma. >>Przeczytaj te, może odniesiesz jakąś korzyść. >Czy ma czy nie ma. Biblia cała jest fantazją ogromną. O pojedynczych włoskach na łysej głowie nie ma sensu rozmawiać, skoro głowa i tak łysa. > Lepiej łysa jak pusta, chociaż gęsto porośnięta. >Fantazję to Ty masz niesamowitą. Odrzucasz naukę, która mówi o końcu Słońca, ale to nie wieczność. Tyle tylko, że ty już będziesz się stołował u niejakiego Jahwe. > Gdybyś skorzystał z doniesień niektórych naukowców, którzy wskazują na niezliczoną ilość ciał niebieskich magazynujących w sobie niemożliwe do określenia pokłady i zapasy energii, to wiedziałbyś, że Słońce ma warunki, by nigdy nie zgasnąć. Wątli i słabi jesteśmy w porównaniu z potężnym Bogiem Jehową. Nawet silne narody są dla Niego niczym warstewka pyłu na szalach wagi. Sprawdź w Izajasza 40:15. W przeciwieństwie do wszelkich swych stworzeń Jehowa dysponuje nieograniczoną mocą - tylko Jego przecież nazwano "Wszechmocnym". Sprawdź w Objawienie 15:3. Jest "pełen werwy w swej mocy" i odznacza się "obfitością dynamicznej energii". Przeczytaj w Izajasza 40:26. Stanowi nieprzebrane, niewyczerpane jej źródło. Ponieważ "siła należy do Boga", nie jest uzależniony od żadnych zewnętrznych zasobów energii. Możesz przeczytać w Psalmie 62:11. Może dostrzeżesz inne źródła prawdy o sobie i świecie w którym żyjesz. >Radzę zachowuj się stosownie przy stole. Puszczanie, nawet ciche, bączków niewybaczalne. Jahwe jak poczuje to wtedy znów z parę tysięcy wytnie. Bo on w ramach niezwykłej miłości zabija masowo. > Czy jesteś wstanie zrozumieć ten zapis: (Przysłów 27:22) "Choćbyś głupiego roztarł tłuczkiem niczym ziarno miażdżone w moździerzu, jego głupota go nie opuści"? Jesli zrozumiałeś, to znaczy że jest jeszcze dla ciebie jakaś szansa, byś znalazł prawdę i zmądrzał.. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >>Bzdura. Nic nie jest wieczne. >> >Ot i cały twój rozum i inteligencja. Kompletnie brak samodzielnego myślenia. Jesteś jak zbity pies ciągnięty na łańcuchu wbrew swej woli, nie widzisz w jakim świecie żyjesz, kto trzyma Ciebie na łańcuchu, przecież z za budy nic nie widzisz. Dokąd Ciebie ciągnie, ta marna filozofia, nietrafione teorie pseudonaukowców i tradycje zachłannych kapłanów fałszywych religii i jeszcze kilku? Na śmierć! Ale najpierw czynią z Ciebie głupca.
Podziwiam poetyckie wypociny. Co za alegorie. Mnie na takie nie stać, więc odważnie zapytam. A ty nie jesteś ciągniony "na łańcuchu"? Przez np. jakieś głupoty zapisane w księdze mającej wszystkie księgi świata "pod sobą"? Nie jesteś zniewolony nierealnymi treściami zapisanymi w tej księdze nie wiadomo kiedy i przez kogo? Sam, dobrowolnie w ten "łańcuch się zakułeś? A jeśli chcesz wiedzieć uczony kolego w piśmie świętym, to Ty również zdążasz do śmierci nieuchronnie, mimo że nie słuchasz "...ta marna filozofia, nietrafione teorie pseudonaukowców i tradycje zachłannych kapłanów fałszywych religii i jeszcze kilku?" Będąc ogłupiałym już dokumentnie.
>Ty zaś poddajesz się i jeszcze się tym chwalisz.
Nie uczony erudyto. Chwalę się posiadaniem wolnej woli wyboru, co Tobie nie jest znane. Nie noszę chomąta religijnego, nakazującego coś czy chcę lub nie, czy mądre to czy głupie, jak Ty i przez to jestem wolny w przeciwieństwie do Ciebie.
>>>>(Psalm 150:7) "Słońce posiądzie Ziemię i spali doszczętnie." >>>>Duch Prawdy. >> >Skoro nie ma tego psalmu, to nie ma! I tyle.
>>>Masz fantazję. Lubisz kpić! Takiego wersetu: Psalm 150:7 nie ma. >>>Przeczytaj te, może odniesiesz jakąś korzyść. >>Czy ma czy nie ma. Biblia cała jest fantazją ogromną. O pojedynczych włoskach na łysej głowie nie ma sensu rozmawiać, skoro głowa i tak łysa. >> >Lepiej łysa jak pusta, chociaż gęsto porośnięta.
Kiedy widziałeś się ostatnio w lustrze?
>>Fantazję to Ty masz niesamowitą. Odrzucasz naukę, która mówi o końcu Słońca, ale to nie wieczność. To tylko ok. 5 mld. lat. No dla Ciebie to wieczność. Tyle tylko, że ty już będziesz się stołował u niejakiego Jahwe. >> >Gdybyś skorzystał z doniesień niektórych naukowców, którzy wskazują na niezliczoną ilość ciał niebieskich magazynujących w sobie niemożliwe do określenia pokłady i zapasy energii, to wiedziałbyś, że Słońce ma warunki, by nigdy nie zgasnąć.
Co to za "naukowcy"? Podaj choć jednego. Żądam! No tak ale Ty uczysz się tylko z jednej książki, która ma wszystkie księgi świata "pod sobą". To rzeczywiście upoważnia Ciebie by być ekspansywnym erudytą. Jakiś Ty żałosny!
>Wątli i słabi jesteśmy w porównaniu z potężnym Bogiem Jehową.
Ja się go nie boję i w tym moja przewaga nad Tobą. Nie boję się bo nie wierzę iż takie coś istnieje. To tak jakbym wierzył w św. Mikołaja albo w krasnoludki. Zostawiam tę dziedzinę Tobie, pełna głowo.
>Nawet silne narody są dla Niego niczym warstewka pyłu na szalach wagi. Sprawdź w Izajasza 40:15. W przeciwieństwie do wszelkich swych stworzeń Jehowa dysponuje nieograniczoną mocą - tylko Jego przecież nazwano "Wszechmocnym". Sprawdź w Objawienie 15:3. Jest "pełen werwy w swej mocy" i odznacza się "obfitością dynamicznej energii". Przeczytaj w Izajasza 40:26. Stanowi nieprzebrane, niewyczerpane jej źródło. Ponieważ "siła należy do Boga", nie jest uzależniony od żadnych zewnętrznych zasobów energii. Możesz przeczytać w Psalmie 62:11. Może dostrzeżesz inne źródła prawdy o sobie i świecie w którym żyjesz.
Jak napisałem powyżej, zostawiam tę dziedzinę Tobie. Błaznujesz bez żadnego poczucia zażenowania.
>>Radzę zachowuj się stosownie przy stole. Puszczanie, nawet ciche, bączków niewybaczalne. Jahwe jak poczuje to wtedy znów z parę tysięcy wytnie. Bo on w ramach niezwykłej miłości zabija masowo (winien, niewinien, nawet niemowlęta). >> >Czy jesteś wstanie zrozumieć ten zapis: (Przysłów 27:22) "Choćbyś głupiego roztarł tłuczkiem niczym ziarno miażdżone w moździerzu, jego głupota go nie opuści"?
No szokująca znów informacja. Jednak nie skorzystam, bo nie na temat.
>Jesli zrozumiałeś, to znaczy że jest jeszcze dla ciebie jakaś szansa, byś znalazł prawdę i zmądrzał..
O nauczycielu niebieski. Co znów mają oznaczać te ostrzeżenia i między wierszami, pogróżki? Wyręczasz swego stwórcę? Masz jakieś upoważnienie? Ten Twój Jahwe to zwykły masowy morderca. Jeszcze większy, dobry nauczyciel, który był przykładem dla np. Hitlera, Stalina, Pinocheta. Dla mnie to wzorzec nienaturalnego wynaturzenia. Żeby nie zostawiać śladów pozostaje niewidzialny, bez zapachu. Nie licz na nic z mojej strony. A takie "pełne głowy" jak Twoja zawsze będę potępiał, przewrotny, bez dowodowy, apologeto.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>>>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >>>Bzdura. Nic nie jest wieczne. >Nie uczony erudyto. Chwalę się posiadaniem wolnej woli wyboru, co Tobie nie jest znane. Nie noszę chomąta religijnego, nakazującego coś czy chcę lub nie, czy mądre to czy głupie, jak Ty i przez to jestem wolny w przeciwieństwie do Ciebie. > Mylisz się, wolny wybór posiadam od urodzenia jak każdy człowiek, i wybrałem, Świadkiem Jehowy zostałem w wieku 44 lat, gdy realnie dostrzegłem istnienie innych, duchowych, uwarunkowań moich wyborów. To właśnie świadczy dobitnie, iż nie mam jakiegokolwiek chomąta, jak to poetycko ująłeś, a raczej do końca swego życia mogę wybierać i nikt mi niczego nie narzuci i nie zabroni. A Ty "RACJONALISTO", cóż Tobie daje posiadanie "wolnej woli wyboru" skoro dla dokonania tego wyboru sam narzucasz swoje kryteria, punkt widzenia oraz podstawy wiedzy i myśli, masz swoją mądrość. Kwitujesz to stwierdzeniem "jestem wolny"! Mylisz się!!! Nasiąkłeś za młodu naukami błądzących, a teraz stoisz na straży tych nauk - ziemskiego człowieka. Co Biblia mówi o ziemskim człowieku, który nie rozumie? Czytasz: "Ziemskiego człowieka, choćby szanowanego, który nie rozumie, przyrównać można do zabitych zwierząt".(Psalm 49:20). Zaufanie ludziom, choćby z ludzkich elit, to głupota i lekkomyślność szczególnie gdy występują przeciwko Bogu. "Doprawdy, tchnieniem są synowie ziemskiego człowieka, kłamstwem są synowie ludzcy. Położeni na wadze, wszyscy razem są lżejsi niż tchnienie".(Psalm 62:9). Prawdy ludzkie głoszone bez poparcia Biblii, nie są warte złamanego grosza. Nikomu z ludzi nie można ufać gdyż ich zdanie kształtuje pieniądz i polityka, rzeczy sprzeczne z prawdą, mądrością i sprawiedliwością. "Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie. Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli. Szczęśliwy ten, któremu pomocą jest Bóg Jakuba,którego nadzieja jest w Jehowie, jego Bogu, Twórcy nieba i ziemi, morza - i wszystkiego, co w nich jest, Tym, który trwa w wierności wobec prawdy po czas niezmierzony"(Psalm 146:3-6). Twierdzisz, że Twój wybór jest lepszy od mojego? Błąd. Ty masz jedynie opinie marnego człowieczka, który "na chybił trafił" szuka swojej drogi przez życie, nie liczy się z Bogiem. Dla większości On nie istnieje. Taki nie szuka zrozumienia z otwartą głową, ale z zawiązanymi oczami, blokadami rozumowania. Teorie, opinie, analizy, tradycje, inni ludzie, fałszywe religie, filozofie i co tam jeszcze bez potwierdzenia, iż mają jakiś głębszy sens i mądrość. Zgoda, obaj mamy wolną wolę i rozum, ale nie korzystamy z tych darów od Stwórcy tak samo. Już kiedyś Tobie pisałem, że człowiek fizyczny, odrzucający sferę duchową nigdy nie pozna prawdy o świecie w którym żyje. Bóg mówi do ludzi w Izajasza 55:8, 9: "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami" - oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami"." Ja studiuje Biblię, mam ją na co dzień. Zabiegam o to, by poznać Boga, Jego myśli, Jego zamiary, Jego wymagania, gdy idę tą drogą staję się człowiekiem duchowym - rozumiem. Staję się nim nie zatracając swej fizyczności. Czy rozumiesz o czym piszę? Dobrze by było byś rozumiał, i nie tylko Ty, chociaż wiem, że mój trud daremny. Zobacz więc ten zapis w Biblii w 1 Koryntian 2:11-16 bardzo ważny: "Bo kto z ludzi wie, co się kryje w człowieku, oprócz ducha, który jest w jego wnętrzu? Tak samo spraw związanych z Bogiem nie może zgłębić nikt oprócz ducha Bożego. A my nie otrzymaliśmy ducha świata, ale ducha, który pochodzi od Boga. Dzięki temu możemy rozumieć wszystko, czym On nas życzliwie obdarzył. I nie mówimy o tych sprawach słowami, które dyktuje mądrość ludzka, lecz takimi, których uczy duch. Sprawy duchowe wyjaśniamy duchowymi słowami. Ale człowiek cielesny nie przyjmuje tego, co pochodzi od ducha Bożego, bo uważa to za głupotę. Nie może tego poznać, bo takie sprawy należy rozsądzać z duchowego punktu widzenia. Natomiast człowiek duchowy potrafi rozsądzić wszystko. Jednak jego samego nikt z ludzi nie potrafi osądzić. Bo "kto poznał umysł Jehowy, żeby mógł Go pouczać?". Ale my mamy umysł Chrystusowy." Prawda więc jest taka, że trzeba poznać i pogłębiać naszą duchową część człowieczeństwa. Trzeba przyjąć prawdę o Bogu, poznać Go, bo to jedyna droga do poznania w pełni świata w którym żyjemy. Wiedza niezbędna dla dokonywania właściwych i słusznych wyborów, dobrowolnych wyborów, iść przez życie szczęśliwym i z nadzieją na życie wiecznie. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>>>(Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". >>>>Bzdura. Nic nie jest wieczne. >>Nie uczony erudyto. Chwalę się posiadaniem wolnej woli wyboru, co Tobie nie jest znane. >Nie noszę chomąta religijnego, nakazującego coś czy chcę lub nie, czy mądre to czy głupie, jak Ty i przez to jestem wolny w przeciwieństwie do Ciebie.
Mylisz się, wolny wybór posiadam od urodzenia jak każdy człowiek, i wybrałem, Świadkiem Jehowy zostałem w wieku 44 lat, gdy realnie dostrzegłem istnienie innych, duchowych, uwarunkowań moich wyborów. To właśnie świadczy dobitnie, iż nie mam jakiegokolwiek chomąta, jak to poetycko ująłeś, a raczej do końca swego życia mogę wybierać i nikt mi niczego nie narzuci i nie zabroni. A Ty "RACJONALISTO", cóż Tobie daje posiadanie "wolnej woli wyboru" skoro dla dokonania tego wyboru sam narzucasz swoje kryteria, punkt widzenia oraz podstawy wiedzy i myśli, masz swoją mądrość. Kwitujesz to stwierdzeniem "jestem wolny"! Mylisz się!!! >Nasiąkłeś za młodu naukami błądzących, a teraz stoisz na straży tych nauk - ziemskiego człowieka. Co Biblia mówi o ziemskim człowieku, który nie rozumie? Czytasz: >"Ziemskiego człowieka, choćby szanowanego, który nie rozumie, przyrównać można do zabitych zwierząt".(Psalm 49:20). Zaufanie ludziom, choćby z ludzkich elit, to głupota i lekkomyślność szczególnie gdy występują przeciwko Bogu. >"Doprawdy, tchnieniem są synowie ziemskiego człowieka, kłamstwem są synowie ludzcy. >Położeni na wadze, wszyscy razem są lżejsi niż tchnienie".(Psalm 62:9). >Prawdy ludzkie głoszone bez poparcia Biblii, nie są warte złamanego grosza. Nikomu z ludzi nie można ufać gdyż ich zdanie kształtuje pieniądz i polityka, rzeczy sprzeczne z prawdą, mądrością i sprawiedliwością. >"Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, >do którego nie należy wybawienie. Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; >w tymże dniu giną jego myśli. >Szczęśliwy ten, któremu pomocą jest Bóg Jakuba,którego nadzieja jest w Jehowie, jego Bogu, >Twórcy nieba i ziemi, morza - i wszystkiego, co w nich jest, >Tym, który trwa w wierności wobec prawdy po czas niezmierzony"(Psalm 146:3-6). >Twierdzisz, że Twój wybór jest lepszy od mojego? Błąd. > Ty masz jedynie opinie marnego człowieczka, który "na chybił trafił" szuka swojej drogi przez życie, nie liczy się z Bogiem. Dla większości On nie istnieje. Taki nie szuka zrozumienia z otwartą głową, ale z zawiązanymi oczami, blokadami rozumowania. Teorie, opinie, analizy, tradycje, inni ludzie, fałszywe religie, filozofie i co tam jeszcze bez potwierdzenia, iż mają jakiś głębszy sens i mądrość. >Zgoda, obaj mamy wolną wolę i rozum, ale nie korzystamy z tych darów od Stwórcy tak samo. Już kiedyś Tobie pisałem, że człowiek fizyczny, odrzucający sferę duchową nigdy nie pozna prawdy o świecie w którym żyje. Bóg mówi do ludzi w Izajasza 55:8, 9: >"Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami" - oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami"." >Ja studiuje Biblię, mam ją na co dzień. Zabiegam o to, by poznać Boga, Jego myśli, Jego zamiary, Jego wymagania, gdy idę tą drogą staję się człowiekiem duchowym - rozumiem. >Staję się nim nie zatracając swej fizyczności. >Czy rozumiesz o czym piszę? Dobrze by było byś rozumiał, i nie tylko Ty, chociaż wiem, że mój trud daremny. Zobacz więc ten zapis w Biblii w 1 Koryntian 2:11-16 bardzo ważny: >"Bo kto z ludzi wie, co się kryje w człowieku, oprócz ducha, który jest w jego wnętrzu? Tak samo spraw związanych z Bogiem nie może zgłębić nikt oprócz ducha Bożego. A my nie otrzymaliśmy ducha świata, ale ducha, który pochodzi od Boga. Dzięki temu możemy rozumieć wszystko, czym On nas życzliwie obdarzył. I nie mówimy o tych sprawach słowami, które dyktuje mądrość ludzka, lecz takimi, których uczy duch. Sprawy duchowe wyjaśniamy duchowymi słowami. Ale człowiek cielesny nie przyjmuje tego, co pochodzi od ducha Bożego, bo uważa to za głupotę. Nie może tego poznać, bo takie sprawy należy rozsądzać z duchowego punktu widzenia. Natomiast człowiek duchowy potrafi rozsądzić wszystko. Jednak jego samego nikt z ludzi nie potrafi osądzić. Bo "kto poznał umysł Jehowy, żeby mógł Go pouczać?". Ale my mamy umysł Chrystusowy." >Prawda więc jest taka, że trzeba poznać i pogłębiać naszą duchową część człowieczeństwa. >Trzeba przyjąć prawdę o Bogu, poznać Go, bo to jedyna droga do poznania w pełni świata w którym żyjemy. Wiedza niezbędna dla dokonywania właściwych i słusznych wyborów, dobrowolnych wyborów, iść przez życie szczęśliwym i z nadzieją na życie wiecznie. Pozdrawiam.
Wystarczająco określił Twoje "racje" kaznodziejskie Andrzej51. Nie będę się powtarzał i go dublował. Brak Tobie towarzystwa, poszukaj sobie innego portalu. Twoja pokrętna, niesprawdzalna retoryka mnie nie interesuje. Jest bezwartościowa merytorycznie. Nic nie trzeba przyjmować na wiarę. Bo jak napisałem Tobie, nie boję się twojego Boga, bo go nie można sprawdzić czy takowy istnieje, tak jak reklamowane przez Ciebie "życie wieczne". Bo nic nie jest wieczne. Nawet Bóg. Bóg jest śmiertelny i umiera wraz z ostanim jego wyznawcą. I tak wygląda pogardzany przez Ciebie racjonalizm, co Tobie jest to również nieznane.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Bo jak napisałem Tobie, nie boję się twojego Boga, bo go nie można sprawdzić czy takowy istnieje, tak jak reklamowane przez Ciebie "życie wieczne". To, że nie można sprawdzić czy istnieje, nie oznacza, że nie istnieje. >Bo nic nie jest wieczne. Nawet Bóg. Bóg jest śmiertelny i umiera wraz z ostanim jego wyznawcą. I tak wygląda pogardzany przez Ciebie racjonalizm, co Tobie jest to również nieznane. Wierzę, że Bóg był zanim urodził się pierwszy jego wyznawca i będzie po śmierci ostatniego. Wygląda na to, że nie tylko Miłującemu prawdę racjonalizm jest nieznany...
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) | >>Bo jak napisałem Tobie, nie boję się twojego Boga, bo go nie można sprawdzić czy takowy istnieje, tak jak reklamowane przez Ciebie "życie wieczne". >To, że nie można sprawdzić czy istnieje, nie oznacza, że nie istnieje.
To jak sprawdzisz czy wyznajesz prawdziwą religię ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >To jak sprawdzisz czy wyznajesz prawdziwą religię ? Po tym co głosi.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Wystarczająco określił Twoje "racje" kaznodziejskie Andrzej51. Nie będę się powtarzał i go dublował. Brak Tobie towarzystwa, poszukaj sobie innego portalu. Twoja pokrętna, niesprawdzalna retoryka mnie nie interesuje. Jest bezwartościowa merytorycznie. Nic nie trzeba przyjmować na wiarę. > Andrzej51 jest zwolennikiem niekończących się dyskusji, a ja jestem zwolennikiem głównie merytorycznych rozmów i dyskusji, kończących się wspólnym wnioskiem albo konsensusem. On może mieć zdanie jakie sobie wybierze. Podobnie Ty. Nie oczekuję, że zmienisz swoje widzenie biblijnych informacji i doniesień, że możesz w ten sposób zyskać dodatkowe informacje o świecie w którym żyjesz. Masz swoje ograniczenia, jak każde stworzenie, ale skoro nie dostrzegasz Boga, Biblii nie traktujesz jako Jego Słowo, to wyraźnie brakuje Tobie wiary w szlachetność natury ludzkiej, która pochodzi od Boga Stwórcy wszystkiego. Jeśli chcesz niech tak zostanie? Jednak pozwolę sobie na to, by wytknąć Tobie całkowicie błędny pogląd jakoby "Nic nie trzeba przyjmować na wiarę". Wręcz przeciwnie, jest wiele rzeczy i zjawisk wokół Ciebie każdego dnia, które musisz przyjąć na wiarę, wiarę, że one są, lub że się zdarzą, bo .... . Wierzysz przecież zaufanym i wypróbowanym przyjaciołom, członkom swej rodziny. Wiara więc nie ma nic wspólnego z łatwowiernością. Naukowiec wierzy w podstawowe prawa z dziedziny, w której się specjalizuje. Prowadząc badania, opiera się na wcześniejszych odkryciach i na ich podstawie spodziewa się odkryć coś nowego. Podobnie rolnik wrzuca do przygotowanej gleby ziarna, dlaczego, bo wierzy, że tak jak w poprzednich latach nasiona wykiełkują i że pod wpływem wilgoci oraz światła słonecznego wyrosną z nich w pełni rozwinięte rośliny. Tak więc wszelkie plany i wszelka działalność człowieka w gruncie rzeczy opierają się na wierze w niezmienność praw rządzących wszechświatem. Kładziemy się wieczorem spać, wierząc, że obudzimy się rano i zobaczymy słońce, wierzymy, że dzisiejsze sprawy jutro będziemy kontynuować i realizować. Nawiązał do tego Salomon mądry pisarz Księgi Kaznodziei: "Słońce wschodzi, słońce zachodzi, a potem śpieszy do miejsca, gdzie znowu wschodzi. Wiatr wieje na południe i zawraca ku północy. Nieustannie krąży i krąży, wciąż zatacza kręgi. Wszystkie strumienie wpływają do morza, a jednak morze się nie przepełnia. Skąd wypływają, tam powracają, żeby znowu wypłynąć" (Kaznodziei 1:5-7). W tym kontekście istnienie wiary w Boga staje się dodatkowym ważnym argumentem i dowodem, że On istnieje. Nie znajdziesz właściwej drogi przez życie jeśli ten fakt odrzucisz.
>Bo jak napisałem Tobie, nie boję się twojego Boga, bo go nie można sprawdzić czy takowy istnieje, tak jak reklamowane przez Ciebie "życie wieczne". Bo nic nie jest wieczne. Nawet Bóg. Bóg jest śmiertelny i umiera wraz z ostatnim jego wyznawcą. I tak wygląda pogardzany przez Ciebie racjonalizm, co Tobie jest to również nieznane. > Boga nie boi się wielu, odrzuca Jego istnienie, sądząc zapewne, że Bóg potraktuje ich delikatniej i ze zrozumieniem "przecież Go nie znaleźli", to Jego wina, bo nie dał się mi znaleźć. Jego zaś istnienie jest tak dobitnie i wyraźnie udokumentowane, że tacy są bez wymówki. "On sam daje wszystkim życie i dech, i wszystko. Dzięki niemu bowiem mamy życie i poruszamy się, i istniejemy, jak to rzekli nawet niektórzy z waszych poetów: ‚Bo jesteśmy też jego potomstwem'" (Dzieje 17:25,28). To od Stwórcy pochodzi powietrze, którym oddychamy, żywność, którą jemy, i woda, którą pijemy. Gdyby nie te dobre dary od Boga, nie moglibyśmy żyć. Ale dlaczego zaopatruje On w ten sposób wszystkich ludzi, niezależnie od tego, czy o Nim myślą, czy nie? Paweł wyjaśnił, chodzi o to, aby ludzie "poszukiwali Boga, czy by nie mogli go niejako namacać i rzeczywiście znaleźć, choć właściwie nie jest on daleko od nikogo z nas" (Dzieje 17:27). Nie słuszne jest to, co napisałeś. Istnienie Boga prawdziwego nie jest zależne od tego, czy żyją jego wyznawcy. Był taki przez dość długi czas, w przeszłości, która nie miała początku, gdy Bóg jeszcze nie został Stwórcą, był sam. Dlatego w modlitwie do Boga prorok Mojżesz powiedział: "Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat, od wieków na wieki Tyś jest, o Boże!" (Psalm 90:2). Ale nadszedł czas, kiedy Bóg postanowił powołać do istnienia stworzenia rozumne, synów podobnych w jakimś stopniu do Niego, ich Ojca. Postanowił więc wziąć na siebie obowiązki rodzinne. Jakich synów zamierzał wyłonić najpierw? Nie mieli to być ludzie, bo wtedy musiałby wpierw stworzyć kulę ziemską, na której ci ludzie mogliby żyć. Sam rozsądek podpowiada, że Bóg postanowił wyłonić synów, którzy tak jak On sam byliby istotami niebiańskimi, podobnymi Jemu - duchami. Mieli więc być synami duchowymi, którzy mogliby Go widzieć i bezpośrednio porozumiewać się z Nim oraz mieć do Niego bezpośredni dostęp. I tak się stało. Tak to się zaczęło. A dalej, mówiąc skrótem, już wiesz, utworzył ziemię, a na niej umieścił ludzi, czyli mnie i ciebie. Ludzie, istoty rozumne, cielesne, nie duchy, zostali Jego świadkami: (Izajasza 43:10-12) "Wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "moim sługą, którego wybrałem, żebyście mnie poznali, wierzyli we mnie i rozumieli, że ja zawsze jestem ten sam. Przede mną nie istniał żaden Bóg ani po mnie żaden się nie pojawił. Ja, właśnie ja, jestem Jehowa i oprócz mnie nie ma wybawcy". "Ja jestem Tym, który oznajmił, wybawił i sprawił, że o tym usłyszano - nie było wtedy wśród was cudzoziemskiego boga. Dlatego wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "a ja jestem Bogiem"."
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Andrzej51 jest zwolennikiem niekończących się dyskusji, a ja jestem zwolennikiem głównie merytorycznych rozmów i dyskusji, kończących się wspólnym wnioskiem albo konsensusem.
Bzdura. To ty jesteś takim nie merytorycznym ględziarzem. zobacz choć jaki długi wpis zrobiłeś teraz. To jest ta Twoja pokrętna retoryka.
>On może mieć zdanie jakie sobie wybierze. Podobnie Ty. Nie oczekuję, że zmienisz swoje widzenie biblijnych informacji i doniesień, że możesz w ten sposób zyskać dodatkowe informacje o świecie w którym żyjesz.
Jak nie oczekujesz to po co mnie zaczepiasz? Zachowujesz się jak niejaki Krystian Hamerlik Konopka. Wypisz wymaluj to samo. Na co liczysz? Że może podejmę z Tobą dyskusje jakoweś? O czym? O cytatach wyłuskanych z jakichś nieznanych mi ksiąg? Czym się łudzisz?
>Masz swoje ograniczenia, jak każde stworzenie, ale skoro nie dostrzegasz Boga, Biblii nie traktujesz jako Jego Słowo, to wyraźnie brakuje Tobie wiary w szlachetność natury ludzkiej, która pochodzi od Boga Stwórcy wszystkiego.
Co to znów za "złote" myśli? A Ty nie masz ograniczeń? Bo co? Bo czytasz tylko jedną książkę z bazgrołami niezwykłymi. Masz takie prawo do autorytarnego osądu? Pyszałek.
>Jednak pozwolę sobie na to, by wytknąć Tobie całkowicie błędny pogląd jakoby "Nic nie trzeba przyjmować na wiarę". Wręcz przeciwnie, jest wiele rzeczy i zjawisk wokół Ciebie każdego dnia, które musisz przyjąć na wiarę, wiarę, że one są, lub że się zdarzą, bo .... .
Jak wiele to wymień choćby z pięć. Dalszy Twój kaznodziejski bełkot wyciąłem, bo naprawdę nie ma na co odpowiadać.
>W tym kontekście istnienie wiary w Boga staje się dodatkowym ważnym argumentem i dowodem, że On istnieje. Nie znajdziesz właściwej drogi przez życie jeśli ten fakt odrzucisz.
No co Ty znów fanzolisz! Co to jest "właściwa droga"? Z Bogiem w którego istnienie nie wierzę? Ja nie wierzę, a Ty mi każesz wierzyć? No to q.wa się pomyliłeś chłopoku! Co to za idiotyczne pogróżki?
>Boga nie boi się wielu, odrzuca Jego istnienie, sądząc zapewne, że Bóg potraktuje ich delikatniej i ze zrozumieniem "przecież Go nie znaleźli", to Jego wina, bo nie dał się mi znaleźć.
No co Ty znów bredzisz. Nie przekonałeś mnie żadnym dowodem na istnienie Boga. Więc się pytam Ciebie, czy masz jakiekolwiek upoważnienie od niego by za niego coś gadać na tym forum? Pajaca tu zgrywasz? Ty właśnie masz go spolegliwie tylko słuchać. Nie mów za niego bo nie umiesz i poza tym nie masz upoważnienia.
>Jego zaś istnienie jest tak dobitnie i wyraźnie udokumentowane, że tacy są bez wymówki.
No to podaj te "dobitnie i wyraźne udokumentowane" fakty jego istnienia.
>"On sam daje wszystkim życie i dech, i wszystko.
Bzdura.
>Nie słuszne jest to, co napisałeś. Istnienie Boga prawdziwego nie jest zależne od tego, czy żyją jego wyznawcy. Był taki przez dość długi czas, w przeszłości, która nie miała początku, gdy Bóg jeszcze nie został Stwórcą, był sam.
Bzdura.
>Dlatego w modlitwie do Boga prorok Mojżesz powiedział: "Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat, od wieków na wieki Tyś jest, o Boże!" (Psalm 90:2). Ale nadszedł czas, kiedy Bóg postanowił powołać do istnienia stworzenia rozumne, synów podobnych w jakimś stopniu do Niego, ich Ojca. Postanowił więc wziąć na siebie obowiązki rodzinne. Jakich synów zamierzał wyłonić najpierw? Nie mieli to być ludzie, bo wtedy musiałby wpierw stworzyć kulę ziemską, na której ci ludzie mogliby żyć. Sam rozsądek podpowiada, że Bóg postanowił wyłonić synów, którzy tak jak On sam byliby istotami niebiańskimi, podobnymi Jemu - duchami. Mieli więc być synami duchowymi, którzy mogliby Go widzieć i bezpośrednio porozumiewać się z Nim oraz mieć do Niego bezpośredni dostęp. I tak się stało. Tak to się zaczęło. A dalej, mówiąc skrótem, już wiesz, utworzył ziemię, a na niej umieścił ludzi, czyli mnie i ciebie. Ludzie, istoty rozumne, cielesne, nie duchy, zostali Jego świadkami: (Izajasza 43:10-12) "Wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "moim sługą, którego wybrałem, żebyście mnie poznali, wierzyli we mnie i rozumieli, że ja zawsze jestem ten sam. Przede mną nie istniał żaden Bóg ani po mnie żaden się nie pojawił. Ja, właśnie ja, jestem Jehowa i oprócz mnie nie ma wybawcy". "Ja jestem Tym, który oznajmił, wybawił i sprawił, że o tym usłyszano - nie było wtedy wśród was cudzoziemskiego boga. Dlatego wy jesteście moimi świadkami", mówi Jehowa, "a ja jestem Bogiem"."
No co? Pomyliłem się żeś acan pomylony? To już kompletne odjechanie. Nie widzisz tego, boś kompletnie zasklepiony z Twoim bogiem. Wariat.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Ta rozmowa i ten temat przerosły Ciebie całkowicie. Jestem pewien, że nie jesteś na tyle mądry i przebiegły, by udawać taką wypaczoną postawę. "Głupi myśli sobie: "Nie ma Jehowy". Postępowanie takich ludzi jest spaczone, a ich uczynki - obrzydliwe. Żaden z nich nie postępuje dobrze. Ale Jehowa patrzy z nieba na ludzi, żeby sprawdzić, czy ktokolwiek jest wnikliwy, czy ktokolwiek szuka Jehowy".(Psalm 14:1,2). Zostawiam Ciebie. Nie pozdrawiam!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ale Jehowa patrzy z nieba na ludzi,www.youtube.com/watch?v=Yqgjeen6OJYDuch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ta rozmowa i ten temat przerosły Ciebie całkowicie.
A jak Ty się czujesz? Nie przerasta Ciebie racjonalizm/myślenie?
>Jestem pewien, że nie jesteś na tyle mądry i przebiegły, by udawać taką wypaczoną postawę.
Równo i Ty nie jesteś przebiegły i mądry. No cóż słowo przeciw słowu. Takim samym sędzią z powołania ja sem jako Ty.
>"Głupi myśli sobie: "Nie ma Jehowy".
Nie głupi a racjonalnie myślący. Zachowuj się. Nie każdy musi wierzyć w to co Ty wierzysz, zwłaszcza jak tego nie potrafisz udowodnić.
>Postępowanie takich ludzi jest spaczone, a ich uczynki - obrzydliwe.
Wręcz odwrotnie. Na portalu Racjonalista próbujesz wciskać kity, kłamliwe i niesprawdzalne, co jest postępkiem obrzydliwym i w swej świadomości wybitnie spaczonym. Co za obrzydliwe postępowanie zauważyłeś, Ty krynico wiary, u mnie? Czy to tylko zwykłe bajanie? Kaznodzieją to jesteś "do dupy".
>Żaden z nich nie postępuje dobrze.
Nie będę pytał o przykłady i dowody, bo znów jakąś "złotą" myślą chcesz tu zabrylować. Postępować dobrze to jak? Nie ściga mnie policja, nikogo nie zmordowałem (jak Twój Jehowa robi to masowo), nie jestem alimenciarzem, dwa tylko mandaty w życiu dostałem, nie jestem przestępcą finansowym, więc łaskawco wyjaśnij "postępowanie dobrze". Snujesz na tym forum makarony na uszy i uważasz się za wyrocznię? Ile pychy i zarozumiałości z Ciebie wyłazi? To jest obrzydliwe! Przypiąłeś się do mnie jak gówno do oficerskich butów. Wyrażam wielką dezaprobatę o Twojej umysłowości. W takim przypadku należy tylko czekać na zejście naturalne z tego padołu, a tylko Twój Jahwe umrze wraz z Tobą. Odczep się ode mnie. Czy to rozumiesz? Jak masz jakieś kompleksy, to do psychologa.
> Ale Jehowa patrzy z nieba na ludzi, żeby sprawdzić, >czy ktokolwiek jest wnikliwy, czy ktokolwiek szuka Jehowy".(Psalm 14:1,2). >Zostawiam Ciebie. Nie pozdrawiam!
Słyszałeś te jego słowa, czy też tylko posiłkujesz się durnowatymi cytatami? A Jehowa to w końcu duch (bo cielesny to on nie jest)? Duchy mają oczy? Czyli mają zmysł wzroku? No tak zagłębiasz istotę jego, że powinieneś to wiedzieć.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Ta rozmowa i ten temat przerosły Ciebie całkowicie. >A jak Ty się czujesz? Nie przerasta Ciebie racjonalizm/myślenie? > To co Ty uważasz za racjonalizm, nim nie jest. Może chciałbyś by był, ale nie potrafisz wyzwolić się okowów swego błędnego myślenia. Racjonalista nie może nie widzieć Boga, że Ten nie istnieje. >>Jestem pewien, że nie jesteś na tyle mądry i przebiegły, by udawać taką wypaczoną postawę. >Równo i Ty nie jesteś przebiegły i mądry. No cóż słowo przeciw słowu. Takim samym sędzią z powołania ja sem jako Ty. > Różnica jest pomiędzy nami kolosalna. Ja cały czas zgłębiam wiedzę te fizyczną dnia dzisiejszego, badaną naukowo i tę, która jest dla ludzi i naukowców, nieosiągalna. >>"Głupi myśli sobie: "Nie ma Jehowy". >Nie głupi a racjonalnie myślący. Zachowuj się. Nie każdy musi wierzyć w to co Ty wierzysz, zwłaszcza jak tego nie potrafisz udowodnić. > Bierzesz do ręku spadający z drzewa liść, zachwycasz się nim, a nie widzisz Tego, który go uczynił! Mówisz sam się zrobił, ot taka cwana bestia. Stan przed lustrem i powiedz sobie "ukształtował mnie przypadek i ślepy traf, ale miałem szczęście"! A potem idź upij się, bo doszedłeś do wniosku, innego nie wymyśliłeś, że celem Twojego życia jest śmierć. >>Postępowanie takich ludzi jest spaczone, a ich uczynki - obrzydliwe. >Wręcz odwrotnie. Na portalu Racjonalista próbujesz wciskać kity, kłamliwe i niesprawdzalne, co jest postępkiem obrzydliwym i w swej świadomości wybitnie spaczonym. > Nic nikomu nie wciskam. Kto chce to czyta i odpisuje. >Co za obrzydliwe postępowanie zauważyłeś, Ty krynico wiary, u mnie? Czy to tylko zwykłe bajanie? Kaznodzieją to jesteś "do dupy". > Gdy rozmawiam z Tobą bardziej rozumiem słowa Jezusa ostrzegające jego uczniów, by nie rozmawiali z osobami podobnymi do Ciebie. Czytaj: "Tego, co święte, nie dawajcie psom ani nie rzucajcie pereł przed świnie". Dlaczego? Bo prawdy ze Słowa Bożego są święte. W sensie symbolicznym są jak perły. Niektórzy jednak, niczym psy lub świnie, nie doceniają ich wartości. Naśladowcy Jezusa powinni zostawić takich ludzi i szukać osób bardziej skorych do słuchania. Zawsze jednak jest nadzieja, dopóki żyjesz, że zmądrzejesz. Szczerze Tobie i wielu innym tego życzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Racjonalista nie może nie widzieć Boga, że Ten nie istnieje. Dlaczego? >Ja cały czas zgłębiam wiedzę te fizyczną dnia dzisiejszego, badaną naukowo i tę, która jest dla ludzi i naukowców, nieosiągalna. Kim jesteś, że zgłębiasz wiedzę nieosiągalną dla ludzi? >Bierzesz do ręku spadający z drzewa liść, zachwycasz się nim, a nie widzisz Tego, który go uczynił! Buk, jeśli to liść bukowy.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | > >A to, jest treść paragrafu 1 i 2 artykułu 256 polskiego Kodeksu Karnego:> >§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.> >§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.W świetle powyższego każdy prokurator w RP powinien poderwać się na baczność. Podżega, podżega. Który jednak zechce się kopać z koniem? Co prawda uzyskałby poparcie KK, który nie lubi samodzielnego studiowania Biblii przez maluczkich, żeby im się we łbach nie poprzewracało. Ale sam pomysł wykluczenia Starego Testamentu ze świętych ksiąg chwilowo nie przejdzie. Tylko czytać go mają wyłącznie przygotowani do tego  Przy okazji przyjrzałem się inkryminowanemu artykułowi KK. Zabawne. Sprytnie podpinając się do (słusznie potępionego) nawoływania do nienawiści, w jak najbardziej totalitarny sposób zabrania jakichkolwiek rozważań o możliwym innym ustroju państwa - albowiem, przy braku definicji, każdy inny ustrój poza w danej chwili lubianym przez prokuratora może być uznany za (uwaga, wytrych!) totalitarny. Np. monarchia absolutna. Pod tym względem oba paragrafy tego artykułu są warte siebie - i warte istniejących jeszcze przepisów o obrazie majestatu, jako jawne gwałcenie wolności wypowiedzi.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
1 na 1 | Sciana (25 punktów) | Tekst pisany był przez wiele lat, a także spisywany był przez LUDZI. Zważmy na to, jak wtedy wyglądał świat oraz jak funkcjonowało społeczeństwo. Było konserwatywne w swoich poglądach i kipiało aż od dogmatów. Nie chcę, żeby to wyglądało jak bronienie samego faktu istnienia religii. Nie neguję, ale też nie kocham.
"Religia - system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka)."
Dla osoby starającej się myśleć niezależnie od naporów, oczywistym będzie fakt, iż nie bez powodu religia zbiera ludzi, którzy tworzą "kościół". Nie jest ona niczym innym, jak swoistym i subtelnym narzędziem do szerzenia propagandy. Nie mam na myśli tutaj szerzenia ideologii i propagowania dogmatów wyłącznie przez przedstawicieli konkretnych wyznań. Gdyby nie rytuały, kult i zbiór absolutnych zasad moralnych, ludzie nie brnęli by tak bardzo w wiarę. Nie istnieje obiektywny absolut moralny, więc łatwiej już przyjąć istniejące i określone zasady. Nie bez powodu nazywa się to "wiarą", gdyż należy "wierzyć", a wszelka analiza czy podważanie dogmatów są dozwolone i akceptowalne w ramach zasobności danej wiary.
Myślę, że nie należy analizować poszczególnych tekstów religijnych, gdyż wtedy siłą rzeczy musielibyśmy zahaczyć o niezwykle szeroki i obszerny temat, jakim jest sens istnienia religii w ogóle.
Dla sprostowania: Mam na myśli sens istnienia wiary, tylko w stosunku do osoby niezależnej od naporów, dogmatów i myślącej swobodnie, bez ograniczeń na tle kulturowym. W przypadku "zbłąkanych owiec" religia jest jak najbardziej potrzebna, ponieważ takie osoby najczęściej mają problemy z brakiem odgórnie nałożonych zasad moralnych i etycznych, a także nie potrafią się rozwijać intelektualnie, w celu spełnienia mentalnego.
|
|
 | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Nie istnieje obiektywny absolut moralny, Istnieje - Absolutną Prawdą jest Miłość.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tekst pisany był przez wiele lat, a także spisywany był przez LUDZI. Zważmy na to, jak wtedy wyglądał świat oraz jak funkcjonowało społeczeństwo. Było konserwatywne w swoich poglądach i kipiało aż od dogmatów. Nie chcę, żeby to wyglądało jak bronienie samego faktu istnienia religii. Nie neguję, ale też nie kocham. > Fajnie, że na to zwróciłeś uwagę, Biblia była spisywana przez 16 wieków, bo od 1513 roku p.n.e. do 98 roku n.e. Zgodzisz się zatem, że nie jest możliwe, by spisywał to jeden człowiek, albo grupa ludzi w jakiś sposób zjednoczona jakąś ideą. Nad 40 pisarzami musiał ktoś czuwać, dyktować treść jako Autor, którego życie było i jest znacznie dłuższe aniżeli te 1600 lat. Biorąc pod uwagę treść, jej głębokie wtopienie w historie ludzi, mógł to być tylko Bóg. Potwierdzają to zapisane w Księdze Rodzaju, pierwsza księga biblijna, proroctwa, których czas spełnienia, to koniec tego systemu rzeczy, na czasy końca, na nasze czasy (Rodzaju 3:15). Czy w tym czasie było tam więcej najróżniejszych dogmatów jak dzisiaj? Raczej nie! Takim doskonałym przykładem w tym temacie może być Kościół Katolicki, albo generalnie nominalne chrześcijaństwo, które niejako zbiera owe dogmaty tak, jak się zbiera śmieci do kosza, zbiera co popadnie. Tak zaczęła przecież funkcjonować ta religia, od zebrania najróżniejszych dogmatów i przeróżnych wierzeń z terenów panowania Konstantyna i przyjęcia ich jako swoje, dla uratowania spójności terenów ginącego cesarstwa. Zaś religia przedstawiona przez Jehowę w Biblii praktycznie nie zawiera żadnych dogmatów, ale konkretne zdarzenia, opinie, przepisy, przykazania określające podstawy relacji Bóg człowiek. Prawa i zasady współżycia ludzi dane przez Boga ludziom dla ich dobra, by byli szczęśliwi i zadowoleni z życia. Otrzymane przepisy wyróżniały Izraela, pod względem praworządności, nad okolicznymi narodami. Żadnych dogmatów nie ma u podstawy chociażby dwóch przykazań danych przez Boga, a potwierdzonych przez Jezusa: (Mateusza 22:37-40) "Jezus odparł: "‚Masz kochać Jehowę, swojego Boga, całym sercem, całą duszą i całym umysłem'. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie. Drugie, podobne do niego, brzmi: ‚Masz kochać swojego bliźniego jak samego siebie'. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i pisma proroków"." Aby uniknąć odstępstwa, czyli oddawania czci obcym bożkom, przyjmowania różnego rodzaju fałszywych dogmatów i wierzeń religii fałszywych utworzonych przez ludzi, Bóg nakazał każdego dnia badać Pisma, czy tak się sprawy mają. Czytać półgłosem każdego dnia. Przykładem polecenie, które Jozue otrzymał od Boga: (Jozuego 1:8) "Niech ta księga Prawa zawsze będzie na twoich ustach i uważnie ją czytaj dniem i nocą, żeby ściśle trzymać się wszystkiego, co jest w niej napisane. Wtedy odniesiesz sukces i będziesz działać mądrze". Bóg chce by ludzie Go poznali i pokochali tylko za to, co dla nich uczynił, jaki jest i do czego zmierza. Muszą jednak rozumieć w jakim świecie żyją, znać muszą jego realia, by wytrwać. Zobacz ten fragment Biblii: (Przysłów 2:1-9) "Mój synu, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i będziesz cenił moje przykazania, wyczulając ucho na mądrość i skłaniając serce ku rozeznaniu, jeśli też przywołasz zrozumienie i będziesz zabiegał o rozeznanie, jeśli tych rzeczy będziesz szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, to zrozumiesz, czym jest bojaźń przed Jehową, i zdobędziesz wiedzę o Bogu. Bo to Jehowa daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. Prawym udziela praktycznej mądrości, jest tarczą dla postępujących nieskazitelnie. Czuwa nad ścieżkami sprawiedliwości i będzie strzegł drogi swoich lojalnych sług. Wtedy też zrozumiesz, co jest prawe, sprawiedliwe i uczciwe, zrozumiesz, na czym polega dobre postępowanie". Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od Boga prawdziwego, nie od ludzi? Boga, który troszczy się o dobro tych, którzy Go znają i słuchają.
|
|
|  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od Boga prawdziwego, nie od ludzi? Nie przyznam.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od Boga prawdziwego, nie od ludzi? >Nie przyznam. > Oj! Przykro!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od Boga prawdziwego, nie od ludzi? >>Nie przyznam. >Oj! Przykro! No przykro, przykro... Mądry człowiek jest sceptyczny, głupi przyjmuje na ślepo.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>>Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od Boga prawdziwego, nie od ludzi? >>>Nie przyznam. >>Oj! Przykro! >No przykro, przykro... Mądry człowiek jest sceptyczny, głupi przyjmuje na ślepo. > Człowiek mądry ma oczy szeroko otwarte. Ma je "w głowie" w tym sensie, że służą jego władzom umysłowym. Potrafi więc przejrzeć sprawy na wskroś i dążąc do jakiegoś celu, nie szamocze się w daremnych wysiłkach. Tymczasem nierozsądny błąka się w ciemności; mając oczy zamknięte, nie może rozpoznać drogi, którą powinien pójść. Człowiek mądry nie odrzuca na wstępie źródła wiedzy, która wydaje mu się nic nie warta i błędna. Wypowiada się po poznaniu i zgłębieniu o nim wiedzy. Kilka wersetów w tym temacie: (Jakuba 1:19) Moi kochani bracia, wiedzcie, że każdy powinien być chętny do słuchania, nieskłonny do mówienia i nieskłonny do gniewu, (Przysłów 18:13) Gdy ktoś odpowiada w jakiejś sprawie, zanim wysłucha faktów, jest to głupie i upokarzające. (Przysłów 15:14) Serce odznaczające się zrozumieniem szuka wiedzy, ale usta głupich karmią się głupotą. (Przysłów 18:15) Serce mającego zrozumienie nabywa wiedzy, a ucho mądrego stara się ją znaleźć. Biblia wzywa: "Posłuchaj rady i przyjmuj karcenie, żebyś w przyszłości stał się mądry" (Przysłów 19:20). Nie każdy posłucha tych rad.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >(Jakuba 1:19) Moi kochani bracia, wiedzcie, że każdy powinien być chętny do słuchania, nieskłonny do mówienia i nieskłonny do gniewu, Gdy ma coś do powiedzenia powinien milczeć? >(Przysłów 15:14) Serce odznaczające się zrozumieniem szuka wiedzy, ale usta głupich karmią się głupotą. To tak do Ciebie pasuje, dużo gadasz głupot. >Biblia wzywa: "Posłuchaj rady i przyjmuj karcenie, żebyś w przyszłości stał się mądry" (Przysłów 19:20). O to to, weź sobie do serca! >Nie każdy posłucha tych rad. No przecież!
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | ludzkie versus boskie? | >"Mój synu, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i będziesz cenił moje przykazania, wyczulając ucho >na mądrość i skłaniając serce ku rozeznaniu, jeśli też przywołasz zrozumienie i będziesz >zabiegał o rozeznanie, jeśli tych rzeczy będziesz szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych >skarbów, to zrozumiesz, czym jest bojaźń przed Jehową, i zdobędziesz wiedzę o Bogu. Bo to >Jehowa daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. Prawym udziela praktycznej >mądrości, jest tarczą dla postępujących nieskazitelnie. Czuwa nad ścieżkami sprawiedliwości i >będzie strzegł drogi swoich lojalnych sług. Wtedy też zrozumiesz, co jest prawe, sprawiedliwe i >uczciwe, zrozumiesz, na czym polega dobre postępowanie"
>Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od >Boga prawdziwego, nie od ludzi?
Dlaczego tylko od boga??? Cóż jest takiego oczywiście boskiego i doskonałego w tej wypowiedzi??? Dlaczego wypowiedzi jak w cytacie nie mógł napisać człowiek???
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: ludzkie versus boskie? | >"Mój synu, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i będziesz cenił moje przykazania, wyczulając ucho na mądrość i skłaniając serce ku rozeznaniu, jeśli też przywołasz zrozumienie i będziesz zabiegał o rozeznanie, jeśli tych rzeczy będziesz szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, to zrozumiesz, czym jest bojaźń przed Jehową, i zdobędziesz wiedzę o Bogu. Bo to Jehowa daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. Prawym udziela praktycznej mądrości, jest tarczą dla postępujących nieskazitelnie. Czuwa nad ścieżkami sprawiedliwości i będzie strzegł drogi swoich lojalnych sług. Wtedy też zrozumiesz, co jest prawe, sprawiedliwe i uczciwe, zrozumiesz, na czym polega dobre postępowanie" >Czy nie przyznasz mi racji, że takie słowa i tak postawiona kwestia może pochodzić tylko od >Boga prawdziwego, nie od ludzi?
Dlaczego tylko od boga??? Cóż jest takiego oczywiście boskiego i doskonałego w tej wypowiedzi??? Dlaczego wypowiedzi jak w cytacie nie mógł napisać człowiek??? > Któż może dać człowiekowi - tobie takie gwarancje, że "zdobędziesz wiedzę o Bogu. Bo to Jehowa daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie. Prawym udziela praktycznej mądrości, jest tarczą dla postępujących nieskazitelnie. Czuwa nad ścieżkami sprawiedliwości i będzie strzegł drogi swoich lojalnych sług. Wtedy też zrozumiesz, co jest prawe, sprawiedliwe i uczciwe, zrozumiesz, na czym polega dobre postępowanie"? Tylko Bóg Jehowa. Człowiek jest jedynie tchnieniem, a jego możliwości poznawcze są mizerne, wyprzedza go jego myśli i jego widzenie świata, to sprowadza go na manowce. Stale taki sądzi, że coś znaczy i wie, ale to tylko ułuda. Nie szuka prawdy. Z doświadczenia nabytego przez przodków i siebie nie potrafi korzystać. Nie poprawia jego zrozumienia i nie staje się mądry. Można przywołać znaną myśl Jana Kochanowskiego: "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi". Gdyby po szkodzie był mądrzejszy, to inaczej świat ten by wyglądał. W dzisiejszym świecie rację ma ten kto głośniej krzyczy, ma pieniądze i władzę, a przecież nie ma dzisiaj żadnych autorytetów, którym można zaufać. Ludzie idą jak bydło na rzeź. Ich zmysły postrzegają jedynie ułamek tego, co ich otacza i co wokół nich się dzieje. Nie potrafią właściwie ocenić swej sytuacji, niebezpieczeństw i zagrożeń. (Przysłów 14:15) "Naiwny wierzy każdemu słowu, ale roztropny zastanawia się nad każdym swoim krokiem". Większość ludzi są naiwni i głupi, bo wierzą przodkom, tym którzy weszli do religii fałszywej i w niej tkwią. Teraz trzymają się jej kurczowo, utrzymują ją i karmią. Religia fałszywa nie pozwala mu zrozumieć i poznać prawdy o Bogu i o sobie. Trzeba słuchać Boga by stać się mądrym, to rzecz możliwa i w zasięgu wszystkich. Czytasz: "‛Bóg, który uczynił świat i wszystko, co na nim, Pan nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ludzkimi rękami. Nie potrzebuje też, żeby ludzkie ręce Go obsługiwały, bo sam daje wszystkim ludziom życie, dech i wszystko. On z jednego człowieka uczynił wszystkie narody, żeby mieszkały na całej ziemi. On też na pewne rzeczy wyznaczył czas oraz ustalił granice, w obrębie których ludzie mogliby mieszkać. A wszystko to po to, żeby mogli poszukiwać Boga, niejako Go namacać i rzeczywiście znaleźć, bo właściwie nie jest On daleko od nikogo z nas. Dzięki Niemu mamy życie, poruszamy się, dzięki Niemu istniejemy. Nawet niektórzy z waszych poetów powiedzieli: ‚My wszyscy jesteśmy Jego dziećmi'"(Dzieje 17:24-28).
|
|
1 na 1 | miśiek (83 punktów) | Odp: Czy Stary Testament podżega do nienawiści religijnej? | > "Zniszczycie doszczętnie wszystkie miejsca, gdzie narody, których wy pozbawicie dziedzictwa,> służyły swoim bogom: na górach wysokich, na wzgórzach i pod każdym drzewem zielonym. Wywrócicie> ołtarze, połamiecie ich stele, aszery ich ogniem spalicie, porąbiecie w kawałki posągi ich bogów.Pewnie, po co czcić mamonę  Tylko prawdziwego.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|