 |
Jak zostala ukarana "Sodoma i Gomora Wschodu"??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-01-2019 20:41 | Arminius (25555 punktów) | Jak zostala ukarana "Sodoma i Gomora Wschodu"???
1 na 1 | Wśród części osób głęboko religijnych występuje irytująca tendencja do uznawania bezpośredniej ingerencji boga w tok spraw dziejących sie na ziemskim padole. Praktyki takie często prowadzą do - niezamierzonych najpewniej przez ich zwolenników - konkluzji, stanowiących - z perspektywy logiki ziemskiej - trudne do rozsupłania węzły gordyjskie. A oto exempli gratia takiego postępowania. W opinii dwóch polskich mistyczek - św. Faustyny Kowalskiej oraz Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, Warszawa przedwojenna była....Sodomą Wschodu. W podlinkownaym materiale do którego lektury zachęcam, tak zostało to przedstawione: "W sporządzanych jeszcze przed wybuchem II wojny światowej przez obie te niewiasty zapiskach niejednokrotnie pojawiają się jasne przestrogi, iż gniew Boży zbliża się do Polski za liczne grzechy jej mieszkańców (zwłaszcza za rozpustę, nienawiść, aborcje i inne morderstwa). W pismach Celakówny po tym, jak wspomina się o nadchodzącej wojnie jako "strasznej Bożej karze za grzechy" autorka pisze wprost: "Warszawa to miasto gorsze niż Sodoma". Z kolei Faustyna Kowalska w swym słynnym dziś "Dzienniczku" pisze tak: "Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być – jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę. Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce". Kara jak wyżej miała spotkać Warszawę za homoseksualizm, cudzołóstwo, prostytucję i rozpowszechnioną aborcję. I spotkała. Autor podlinkownaego materiału - religijny ultrkonserwatysta uważa, iż zniszczenie Warszawy w Powstaniu Warszawskim było wywieszczonym przez mistyczki wcieleniem gniewu bożego - boskim odwetem za wspomnianą Sodomę i Gomorę. Przy takim postawieniu sprawy pojawia się jednak problem. Bo nagle okazuje się, iż Niemcy zostali w tej koronkowej konstrukcji teologcznej ustawieni w roli...narzędzia boskiego do wymierzenia kary Polakom. Trochę to - eufemistycznie rzecz ujmując, szokująca konstatacja. Usiłując rozsupłać ów mocno już zaguzdrany węzeł i poradzić sobei jakoś z tą sui heneris nobilitacją Niemców - autor koncepcji proponuje następujące, genialne w swej prostocie, cięcie mieczem aleksandryjskim: "Już słyszę jednak pełne oburzenia głosy: "A więc co, to może Hitler był dobrym sługą Boga, skoro karał Polskę za jej grzechy?"; "Z tego wynika, że gwałcący w czasie Powstania Warszawskiego kobiety i zabijający małe dzieci SS-mani czynili dobro, wszak byli narzędziem Bożej pomsty!" albo "Co były winne polskie dzieci, którym niemieccy żołnierze strzelali dla zabawy prosto w głowę, chwaląc się później przed sobą: Ale to był celny strzał!".Powyższe kontrowersje wynikają z pomieszania pewnych pojęć, a także są objawem nierozsądnej próby ogarnięcia ograniczonym ludzkim rozumem i logiką nieograniczonej mądrości Pana Boga. Fakt bowiem, iż wojna może być Bożą karą za grzechy, nie musi oznaczać, iż strona, która takową wojnę wszczyna jest popierana i błogosławiona przez Boga. Jeśli dana wojna jest niesprawiedliwa (a taką oczywiście była agresja Hitlera), a metody na niej stosowane są zbrodnicze, to oczywiście jej inspiratorem nie jest Bóg, ale ludzka złośliwość i szatan wraz ze swymi demonami. Bóg w swej mądrości i wszechwiedzy potrafi jednak wykorzystać ku swym celom niepopierane przez siebie działania złych ludzi i demonów. Tą prawdę można zilustrować na przykładzie następującej analogii: żaden rozsądny rząd nie popiera piractwa drogowego, ale skoro już ono się zdarza, to nagłaśniając jego tragiczne efekty próbuje przekonać obywateli do większego poszanowania kodeksu drogowego. Z pewnością Bóg nie chciał zatem, by w czasie Powstania Warszawskiego kobiety były gwałcone przez SS-manów, a małe dzieci zabijane z zimną krwią przez strzał w głowę. Wszechmogący pozwolił jednak na te złe działania, by pokazać nam, że zło rodzi zło. I w tym sensie była to Jego kara, gdyż jak to czasami bywa mógł nawet w fizycznym sensie przeszkodzić złoczyńcom w czynieniu nieprawości, np. uderzając piorunem z nieba gwałciciela bądź mordercę. Można powiedzieć, że pozwalając na te okropności, Bóg mówił: "Słusznie płaczecie i oburzacie się na los zabijanych dzieci, dlaczego jednak wcześniej pozwalaliście, by poczęte dzieci były rozszarpywane w łonach swych matek? Ci, którzy teraz gwałcą wasze żony i córki, nie ujdą Mej kary, jednak podobna sromota zalegała wasze miasto przez wiele lat". myslkonser(*)ra-boza-za-jej-liczne-grzechy/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Wśród części osób głęboko religijnych występuje irytująca tendencja do uznawania bezpośredniej >ingerencji boga w tok spraw dziejących się na ziemskim padole. Praktyki takie często prowadzą do >- niezamierzonych najpewniej przez ich zwolenników - konkluzji, stanowiących - z perspektywy >logiki ziemskiej - trudne do rozsupłania węzły gordyjskie. > To prawda, że Bóg realizuje swoje zamiary, co do ziemi i ludzi, a które zostały zapisane w Biblii w postaci proroctw. Napisano: "Bo przede wszystkim wiecie, że żadne proroctwo zawarte w Pismach nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Proroctwo nigdy nie zostało wypowiedziane z woli człowieka, ale ludzie mówili to, co pochodziło od Boga, pobudzani duchem świętym"(2 Piotra 1:20,21). Przytoczone opinie to typowe fałszywe proroctwa, które należy odrzucać. Namnożyło się wielu fałszywych proroków i prorokiń, którzy pobudzeni do mówienia, przez Szatana Diabła i jego demonów, czynili tak i czynią dla zwodzenia ludzi łatwowiernych, takich bez wiary i bez znajomości Pism, bez wiedzy. Apostoł Jan radził nie wierzyć każdej "natchnionej wypowiedzi", co odniósł do takich właśnie niby proroctw. Zachęcił natomiast chrześcijan, żeby ‛sprawdzali natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga' (1 Jana 4:1). Podał jedną z nauk pozwalających ustalić, czy dana wypowiedź rzeczywiście pochodzi od Boga, to jest zgodność proroctwa z objawionym słowem i wolą Boga, i to zgodność całkowita, a nie częściowa, bo w przeciwnym razie ani proroctwo nie będzie prawdziwe, ani jego wykładnia poprawna. Niektórym członkom zboru pierwszych chrześcijan udzielono daru "rozeznawania natchnionych wypowiedzi", który umożliwiał sprawdzanie autentyczności proroctw. Chociaż ta nadprzyrodzona umiejętność zanikła wraz z innymi darami ducha, rozsądny jest wniosek, że zwłaszcza w przepowiedzianym "czasie końca", w którym teraz żyjemy, Bóg dalej będzie udzielał poprawnego zrozumienia proroctw za pośrednictwem swoich świadków, nazywanych od Jego imienia Jehowa. Poprzez zbór - nie poprzez jakieś cudowne indywidualne oddziaływania. Jednym z takich proroctw jest to: (2 Tymoteusza 3:1-5) "Wiedz, że w dniach ostatnich nastaną krytyczne czasy, trudne do zniesienia. Bo ludzie będą kochać samych siebie, kochać pieniądze, będą chełpliwi, wyniośli, będą rzucać bluźnierstwa, będą nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, nielojalni, pozbawieni naturalnych uczuć, zawzięci, będą rzucać oszczerstwa, będą nieopanowani, brutalni, będą nienawidzić tego, co dobre, dopuszczać się zdrady, będą zuchwali, nadęci pychą, będą kochać przyjemności, a nie będą kochać Boga, będą zachowywać pozory religijności, ale nie będzie ona oddziaływać na ich życie. Od takich się odwróć". Prawda, że si e sprawdza?! A inne to, o religii fałszywej na czele z Kościołem Katolickim - nominalnym chrześcijaństwem: (Objawienie 18:1-8) "Potem zobaczyłem innego anioła, który zstępował z nieba i miał wielką władzę. Swoją chwałą rozświetlił ziemię. I zawołał silnym głosem: "Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki i stała się siedliskiem demonów oraz kryjówką wszystkich nieczystych duchów i wszystkich nieczystych, wstrętnych ptaków! Bo wszystkie narody upiły się winem jej namiętności, winem jej niemoralności, i ziemscy królowie wdawali się z nią w niemoralne kontakty seksualne, a ziemscy kupcy wzbogacili się dzięki jej ogromnemu, bezwstydnemu przepychowi". Wtedy usłyszałem inny głos z nieba: "Mój ludu, wyjdźcie z niej, żebyście nie mieli udziału w jej grzechach i żeby nie spadły na was plagi, które ją spotkają. Bo jej grzechy narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe czyny. Potraktujcie ją tak, jak ona traktowała innych, odpłaćcie jej podwójnie za to, co robiła. W kielichu, w którym przygotowywała napój, przygotujcie dla niej podwójną porcję. W jakim stopniu otaczała siebie chwałą i żyła w bezwstydnym przepychu, w takim stopniu zadajcie jej męczarnie i sprowadźcie na nią żałobę. Bo myśli sobie: ‚Siedzę jako królowa, nie jestem wdową i nigdy nie zaznam żałoby'. Dlatego też w jeden dzień przyjdą na nią plagi - śmierć, żałoba i klęska głodu - i zostanie doszczętnie spalona, bo silny jest Bóg Jehowa, który ją osądził". Na nasze czasy zostało kilka proroctw do spełnienia, a potem nastąpi koniec tego systemu rzeczy.
|
|
 | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Na nasze czasy zostało kilka proroctw do spełnienia, a potem nastąpi koniec tego systemu rzeczy.
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
 | 1 na 1 A.Dudziak (7 punktów) (zablokowany) |
>Na nasze czasy zostało kilka proroctw do spełnienia, a potem nastąpi koniec tego systemu rzeczy.
Wpadłem na taki pomysł. Może jakiś Arcykapłan (za odpowiednią opłatą) zagada z Bogiem i poprosi, żeby unieważnić proroctwa i odwołać koniec?
|
|
|  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Na nasze czasy zostało kilka proroctw do spełnienia, a potem nastąpi koniec tego systemu rzeczy. > Wpadłem na taki pomysł. Może jakiś Arcykapłan (za odpowiednią opłatą) zagada z Bogiem i poprosi, żeby unieważnić proroctwa i odwołać koniec? > Kiepski pomysł i nierealny. Bawi i cieszy ciebie ten świat? Świat bez Boga, rządzony przez Szatana Diabła i jego aniołów - demony? Świat przepełniony przemocą, śmiercią, kłamstwem, korupcją, głodem, chorobami, wojnami, seksualnym odchyleniami, biedą, głupotą i zawiścią, to kochasz? Nie lubisz prawdy, sprawiedliwości, szczęścia, dobroci i miłości? Dzisiejsze rządy są okrutne albo skorumpowane i nie są w stanie rozwiązać problemów na świecie. Poza tym nie robią nic, żeby ludzie byli posłuszni Bogu. Jak mówi Biblia, "człowiek panuje nad człowiekiem ku jego szkodzie". Czy któryś z władców ludzkich może na zawsze zlikwidować wojny, przestępczość, choroby, głód czy bezdomność? Poza tym czy któryś ziemski władca potrafi wskrzesić zmarłych? Królestwo Boże i jego Król uporają się z tymi sprawami. Rząd ten w niczym nie będzie przypominać wadliwego urządzenia, które trzeba stale naprawiać. Wprost przeciwnie, odniesie pełny sukces, Jehowa obiecuje bowiem: "Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem" (Izajasza 55:11). Straciłeś kogoś bliskiego? Ktoś bliski Tobie umarł, uległ wypadkowi, doznałeś wielkiej straty i tragedii? Jeśli tak, to koniec tego systemu, to chwila gdy możesz ich spotkać, bo będzie zmartwychwstanie. Jak wyglądać ma świat pod rządami Królestwa Bożego? Czytasz: (Jana 5:28, 29) "Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą." (Objawienie 21:3, 4) "Wtedy usłyszałem donośny głos dobiegający od tronu: "Popatrz! Przybytek Boży jest pośród ludzi. I Bóg będzie przebywał z nimi, a oni będą Jego ludem. Będzie z nimi sam Bóg. 4 I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło"". Zamierzenie Boże z całą pewnością się urzeczywistni i wszelkie zło zginie..
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|