 |
Czy istnieje życie po śmierci? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2019 12:04 | Wenancjusz (16441 punktów) | Czy istnieje życie po śmierci?
2 na 2 | Reguły wiary często, co ma być budującą konstrukcją u wierzących, istnienie innego, lepszego jeszcze świata, do którego przechodzi się, nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. W naszym realnym świecie, gdzie panują niepodzielnie prawa poznanej fizyki, brak miejsca na nowe "siły duchowe". Ludzkość już dawno powinna porzucić wiarę w drugą i kolejne szanse, a dowodem na to są powszechnie znane prawa fizyki. Żeby istniała możliwość życia po śmierci ludzka świadomość musiałaby być zdolna do oddzielenia się w całości od fizycznego ciała. Oczywiście nie brakuje relacji na temat eksterioryzacji, czyli OOBE (out of body experience), jednak poświadczonych współczesną wiedzą i analizą naukową dowodów na wychodzenie z siebie nie mamy. Nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po śmierci. Odpowiedzią jest także teoria pól kwantowych. Ich badanie z pewnością pozwoliłyby wykryć ślady "dusz" czy "duchów". Po śmierci człowiek już przeszedł w stan materii martwej/nieożywionej, więc mózg, nośnik świadomości, ulega rozpadowi jego funkcji. Obecnie naukowcy znają w pełni wszystkie prawa, wedle których funkcjonują atomy w naszych organizmach. Oczywiście, nie znamy wszystkich praw dla całego Wszechświata, jednak te ziemskie, które decydują o zachowaniu elektryczności i cząsteczek tworzących nasze mózgi, gdzie mieści się świadomość, poznane zostały dość dokładnie. Wiara w życie po śmierci wymaga, mówiąc delikatnie, fizyki znacznie wykraczającej poza Standardowy Model. W ramach teorii pól kwantowych nie ma miejsca na nowe "siły duchowe", ponieważ wykrylibyśmy je podczas trwających już eksperymentów. Albo są tak słabe, że nie wpływają na nasz mózg, albo nie istnieją. Naukowiec dodaje, że wiedząc to powinniśmy skupić się na znacznie ważniejszych badaniach dotyczących choćby ludzkiego sumienia i świadomości: skąd się biorą i jak działają. Jak zatem tłumaczyć "dowody" na istnienie życia po śmierci, które co jakiś czas chętnie publikują poczytni autorzy na całym świecie? Ironizując powody są dwa: 1. Istnieje metafizyczna(?) substancja, niepodlegająca znanym prawom fizyki, która wchodzi w interakcje z atomami mózgu w sposób, który umykał do tej pory wszystkim kontrolowanym badaniom i eksperymentom przeprowadzonym w historii nauki. 2. Ludzie przed śmiercią często miewają halucynacje, które tłumaczą opisywane fenomeny. Jest wielu ateistów i naturalistów, którzy mówią: "nie możemy jasno stwierdzić czy istnieje życie pozagrobowe, czy nie". Otóż możemy, przykro mi, że negatywnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | klaio (1068 punktów) | > Wiara w życie po śmierci wymaga, mówiąc delikatnie, fizyki znacznie wykraczającej poza Standardowy Model.
To co, na pewnym etapie nauka nie będzie miała już nic do odkrycia? Zwłaszcza w kluczowym dla dywagacji o życiu wiecznym zagadnieniem czasu? Mocną trzeba mieć wiarę, by tak zakładać.
|
|
1 na 1 | KaZini (115 punktów) | . > Jak zatem tłumaczyć "dowody" na istnienie życia po śmierci, które co jakiś czas chętnie publikują> poczytni autorzy na całym świecie? Ironizując powody są dwa:> 1. Istnieje metafizyczna(?) substancja, niepodlegająca znanym prawom fizyki, która wchodzi w> interakcje z atomami mózgu w sposób, który umykał do tej pory wszystkim kontrolowanym badaniom i> eksperymentom przeprowadzonym w historii nauki.> 2. Ludzie przed śmiercią często miewają halucynacje, które tłumaczą opisywane fenomeny.> Jest wielu ateistów i naturalistów, którzy mówią: "nie możemy jasno stwierdzić czy istnieje życie> pozagrobowe, czy nie". Otóż możemy, przykro mi, że negatywnie.1. Trochę liczyłam na atak wierzących i zalew w ich mniemaniu "dowodami" na obalenie Twojego wpisu, czasem mnie bawi ten ich upór i przekonaniem wiary fantastykę, a czasem poprostu mi ich żal. 2. Apropo życia po śmierci, sprawą połączona w ujęciu religii ,oczywiście jest po smierci "życie wieczne" jako nagroda, "wieczne potępienie" jako kara i ma sie rozumieć "czyściec" . Mój Dziadek był matematykiem i astro-fizykiem, co było wspaniałym darem mojego dzieciństwa,pojęcia takie jak wszechświat, nieskończoność, ewolucja czy logika i racjonalizm poznałam bardzo szybko. Co tylko napędzało mnie do zdobywania nowej wiedzy i zadawaniu więcej pytan ku rozpaczy Babci, fanatycznie wierzącej katoliczki, której celem stało sie zrobić ze mnie grzeczna owieczkę. ach to były czasy, wiecznych dyskusji, histerii, kapitulacji.wspomnien czar  ale wracając do tematu "życia wiecznego" obiecywanego w nagrodę,czy ktos to przemyślał wogole? Czy ktos wie jak taka wieczność wyglada? Czy ktos spotkał sie z informacja co rzekomi nagrodzeni robią przez ta wieczność? , kto o zdrowych zmysłach chciałby żyć wiecznie w katolickim raju? Przecież po chwili zastanowienia "życie wieczne"brzmi jak najgorsza kara i to w nieskończoność.
|
|
 | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Tak!!! Nie ma życia po śmierci! Nie ma życia w grobie, za wyjątkiem żyjącego tam robactwa zaangażowanego w rozkład ciała zmarłego człowieka. Umarli nie rozpoczynają, gdzieś na obłoczkach i w przestworzach nowego życia, zaraz po śmierci. A przecież za każdym razem gdy jesteś na pogrzebie, to słyszysz słowa mówiące o tym, że ów umarły patrzy teraz na nas z góry, i że stamtąd będzie czuwał nad żywymi. Oczywiście nie ma piekła, nie ma czyśćca, nie ma też raju. Nie ma bramy przy której stoi Piotr. Co w takim razie jest, skoro wszystkie religie, poza jedną, mówią i nauczają o istnieniu duszy nieśmiertelnej? Ta wiedza jest znana i możliwa do poznania przez każdego człowieka.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Tak!!! Nie ma życia po śmierci! Nie ma życia w grobie, za wyjątkiem żyjącego tam robactwa zaangażowanego w rozkład ciała zmarłego człowieka. Umarli nie rozpoczynają, gdzieś na obłoczkach i w przestworzach nowego życia, zaraz po śmierci. A przecież za każdym razem gdy jesteś na pogrzebie, to słyszysz słowa mówiące o tym, że ów umarły patrzy teraz na nas z góry, i że stamtąd będzie czuwał nad żywymi. >Oczywiście nie ma piekła, nie ma czyśćca, nie ma też raju. Nie ma bramy przy której stoi Piotr. >Co w takim razie jest, skoro wszystkie religie, poza jedną, mówią i nauczają o istnieniu duszy nieśmiertelnej? Ta wiedza jest znana i możliwa do poznania przez każdego człowieka. > Jak zwykle, ten co ma najmniej sensownego do powiedzenia najwięcej pyszczy. Człowieku! Masz jakąś kaleką percepcję? Zanim zaczniesz "udowadniać" cokolwiek, zacznij od zrozumiałego udowodnienia istnienia Jahwe'go. Bo na razie tylko Ty widzisz tą masę dowodów. Wykaż je tak byśmy zrozumieli, że się mylimy/błądzimy. Mało Ciebie forumowiczów o to pyta? Nie rozumiesz? Aha! Udowodnij bez przepisywania cytatów z Biblii i to stronami/kartkami. Zrób to, albo wierz sobie w co chcesz, i nie zawracaj gitary jak nie wiesz o czym piszesz. Ja w Twoją wiarę nie będę się mieszał.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | -2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Jak zwykle, ten co ma najmniej sensownego do powiedzenia najwięcej pyszczy. >Człowieku! Masz jakąś kaleką percepcję? Zanim zaczniesz "udowadniać" cokolwiek, zacznij od zrozumiałego udowodnienia istnienia Jahwe'go. Bo na razie tylko Ty widzisz tą masę dowodów. Wykaż je tak byśmy zrozumieli, że się mylimy/błądzimy. Mało Ciebie forumowiczów o to pyta? Nie rozumiesz? Aha! Udowodnij bez przepisywania cytatów z Biblii i to stronami/kartkami. Zrób to, albo wierz sobie w co chcesz, i nie zawracaj gitary jak nie wiesz o czym piszesz. Ja w Twoją wiarę nie będę się mieszał. > Proponowałbym byś Ty, szczególnie Ty, sam raz jeden spojrzał na siebie krytycznie, bo ten temat należy do tych, których Ty nie zrozumiesz. Sam masz olbrzymie wyobrażenie o swojej wiedzy, a ona jest raczej biedniusieńka i malusia. Krzyczysz dość głośno. Ten jednak charakteryzuje ludzi bez wiedzy i rozeznania. Ty stale się mieszasz, bo piszesz rzeczy o rzeczach, których człowiek swymi "obiektywnymi" przyrządami, swym rozumem, zbadać nie jest w stanie. Nie jesteś prawdziwym "RACJONALISTĄ" bo taki jest otwarty na informację, dopuszcza taką możliwość, iż jest pewna sfera znajdująca się poza naszymi-ludzkimi możliwościami poznawczymi. Rzeczy te, by o nich człowiek mógł wiedzieć, muszą mu być objawione. I to zostało uczynione i opisane w Biblii. Ty tego nie zmienisz. Temat który poruszyłeś owiany jest różnymi fantastycznymi opiniami, opisami i wierzeniami, filozofiami, fantazjami. Wiele religii różni się odmiennym spojrzenia na to, co się dzieje z człowiekiem po śmierci. W tym temacie i tzw. RACJONALIŚCI mają swoje wierzenia i przekonania podobne do religii. Wszyscy BŁĄDZĄ. Dlaczego? Bo nie znają prawdy. Tylko, że oni wybrali ciemność i chcą tam tkwić. Czytaj słowa Jezusa: (Jana 12:46) "Przyszedłem na ten świat jako światło, żeby nikt, kto we mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności". (Jana 12:35) "Jezus im odrzekł: "Jeszcze przez krótką chwilę będzie wśród was światło. Chodźcie, póki je macie, żeby nie przemogła was ciemność. Kto chodzi w ciemności, ten nie wie, gdzie idzie"." (Jana 1:5) "Światło świeci w ciemności. Ciemność nie była w stanie go przezwyciężyć". Widzę, że nie chcesz się dowiedzieć prawdy. To jedynie Twoja strata.
|
|
| | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > >Jak zwykle, ten co ma najmniej sensownego do powiedzenia najwięcej pyszczy.> >Człowieku! Masz jakąś kaleką percepcję? Zanim zaczniesz "udowadniać" cokolwiek, zacznij od zrozumiałego udowodnienia istnienia Jahwe'go. Bo na razie tylko Ty widzisz tą masę dowodów. Wykaż je tak byśmy zrozumieli, że się mylimy/błądzimy. Mało Ciebie forumowiczów o to pyta? Nie rozumiesz? Aha! Udowodnij bez przepisywania cytatów z Biblii i to stronami/kartkami. Zrób to, albo wierz sobie w co chcesz, i nie zawracaj gitary jak nie wiesz o czym piszesz. Ja w Twoją wiarę nie będę się mieszał.> >> Proponowałbym byś Ty, szczególnie Ty, sam raz jeden spojrzał na siebie krytycznie, bo ten temat należy do tych, których Ty nie zrozumiesz. Sam masz olbrzymie wyobrażenie o swojej wiedzy, a ona jest raczej biedniusieńka i malusia. Krzyczysz dość głośno. Ten jednak charakteryzuje ludzi bez wiedzy i rozeznania.Masz co chciałeś
|
|
| | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Krzyczysz dość głośno. Ten jednak charakteryzuje ludzi bez wiedzy i rozeznania.I kto to mówi? Tuba agitacyjna bez dowodów. > Nie jesteś prawdziwym "RACJONALISTĄ" bo taki jest otwarty na informację, dopuszcza taką możliwość, iż jest pewna sfera znajdująca się poza naszymi-ludzkimi możliwościami poznawczymi.Jak sobie 'odpowiednio' spreparujesz definicję, to się okaże, że Ty to nawet Bogiem jesteś. Cytat: Cytat:Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon). pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm> W tym temacie i tzw. RACJONALIŚCI mają swoje wierzenia i przekonania podobne do religii.Twoje wierzenia o racjonalistach są równie 'prawdziwe', jak Twoje wierzenia o 'bogu'. > Wszyscy BŁĄDZĄ.> Czytaj słowa Jezusa:Po co? Skoro wszyscy błądzą, to on też... > Wszyscy BŁĄDZĄ.Po co więc głosisz i piszesz? I tylko błędy rozpowszechniasz....
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Cytat:Racjonalizm światopoglądowy - światopogląd i postawa, charakteryzująca się przekonaniem o pozytywnej roli rozumu i nauki, przeciwstawianego negatywnie ocenianym uczuciom, wierze religijnej, fanatyzmowi, dogmatom, uprzedzeniom, arbitralnej władzy. Jego przeciwieństwem jest irracjonalizm (w różnych postaciach: sentymentalizm, wiara religijna, zabobon). > pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm> Ta "pozytywna rola nauki i rozumu", to bardzo ważne, mądre i słuszne zdanie w tej opinii. Nauka i rozum nie muszą być w konflikcie z wiarą, a wręcz przeciwnie pozwalają odróżnić fałszywe wierzenia od prawdziwych. To zaś jest niezbędne dla znalezienia i zdefiniowania prawdy. Prawda jest jedna, a relatywność prawdy nie istnieje, jest ona niezależna od osobistych przekonań. Komentując takie często dwoiste podejście, fizyk Freeman Dyson powiedział: "Nauka i religia to dwa okna, przez które ludzie wyglądają, próbując pojąć otaczający ich ogromny wszechświat". Myślę, że trzeba na takie uzupełnianie się wzajemne pozwolić. Nie jest rzeczą mądrą ich wzajemne zwalczanie się. Kiedy Jezus powiedział, że celem jego życia jest obwieszczanie prawdy, miał na myśli coś, co wierni Żydzi cenili od wieków. W swych świętych pismach od dawna czytali oni, iż "prawda" dotyczy spraw konkretnych, a nie teoretycznych. Występujące w Biblii słowo "prawda" oznacza coś utwierdzonego, niewzruszonego, a przede wszystkim - godnego zaufania. Psalmista pisze: (Psalm 119:142) "Twoja prawość to prawość wieczna, a Twoje prawo jest prawdą". (Psalm 119:151) "Jehowo, Ty jesteś blisko i wszystkie Twoje przykazania są prawdą". (Psalm 119:160) "Istotą Twoich słów jest prawda, a wszystkie Twoje prawe postanowienia są wieczne". Kwestia życia wiecznego na ziemi w raju jest dokładnie przedstawiona. Jezus w modlitwie wypowiedział te słowa: (Jana 17:3) "Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa".
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Drobner (19539 punktów) | > ... fizyk Freeman Dyson powiedział: "Nauka i religia to dwa okna, przez które ludzie wyglądają, próbując pojąć otaczający ich ogromny wszechświat".#1 > "Nauka i religia to dwa okna..."Tak mówią religianci, którzy marzą, by choć na chwilę postawić swoje bzdury tuż koło nauki. Choćby polegać to miało na napisaniu tych słów obok siebie. Nauce to nic nie ujmie a głupotę i kretynizm uwydatnia. Tak mówią religianci, którzy od ponad dwustu lat (początki nauki nowożytnej) dostają w dupę od nauki w każdej dziedzinie przyrodniczej, tak, że musieli wyprowadzić swoje 'bóstwa' całkowicie poza świat materialny (czyli do fantazji i bajek). Tak mówią religianci, którzy sparzyli się boleśnie na 'bożej prawdzie', że "mądrość tego świata jest głupstwem" - bo obserwowana rzeczywistość temu jawnie przeczy (medycyna, fizyka, technologie) - a i oni koniecznie chcą mieć maturę, magistra albo i więcej, bo bez tego i głupio i wstyd na całym współczesnym świecie. Tak mówią religianci, którzy już nie chcą być "prostaczkami" ani "maluczkimi" jak 'bozia' kazała, a nie umieją się - wykształceni nawet - wydostać z zaklętego kołowrotu wdrukowanych zabobonów i konfabulacji. A tak nie świadczą "religianci posłuszni w głupocie i nieuctwie swoim bogom", którzy uciekają z 'ojczyzn religijnych, nieskażonych nauką' (Azja, Afryka) do krajów, w których 'jest lepiej' właśnie od czasu, gdy 'religie' przestały mieć władzę absolutną i w końcu żadną. #2 > Myślę, że trzeba na takie uzupełnianie się wzajemne pozwolić.a. zaraz wykluczą Cię ze zboru za herezje; b. uczciwi forumowicze powinni 'wykluczyć' Cię z rozmów za jawne kłamstwo: Cytat: Szatan ... Potrafi również posłużyć się naszymi znajomymi w szkole lub pracy oraz niewierzącymi krewnymi, którzy wywierają na nas presję, abyśmy zabiegali o to, co oferuje świat - o prestiżowe wykształcenie bądź karierę Strażnica z 15 stycznia 2011, strona 32 Cytat:Wyższe wykształcenie kładzie nacisk na wiedzę akademicką i często nie zapewnia absolwentom żadnych albo prawie żadnych umiejętności praktycznych, wskutek czego nie są oni przygotowani do radzenia sobie z realiami życia. Natomiast słudzy Jehowy wybierają takie wykształcenie, które pomaga im rozwinąć umiejętności niezbędne do prowadzenia prostego życia poświęconego służbie dla Boga Strażnica z 15 października 2013, strona 15, akapit 13 Cytat:(...) zachęcamy młodych chrześcijan, by dążyli do celów duchowych, zdobywając jedynie wykształcenie umożliwiające zaspokajanie podstawowych potrzeb, a jednocześnie skupiając się na przygotowaniu do służenia Jehowie ‛całym sercem, duszą, siłą i umysłem' Strażnica z 11 listopada 2011, strona 19, akapit 11 Cytat:Ktoś może jednak argumentować, że nie każdy, kto idzie na wyższe studia, traci wiarę chrześcijańską bądź umiera wskutek przedawkowania narkotyków. To prawda. Niektórzy absolwenci stają się wartościowymi, pracowitymi członkami zboru chrześcijańskiego. Pomyśl jednak, czytelniku, że nie każde dziecko bawiące się na ruchliwej ulicy ginie pod kołami przejeżdżających samochodów. Część z nich dorasta bez doznania szwanku. Ale czy z tego powodu pozwolisz dzieciom bawić się na takiej ruchliwej ulicy? Strażnica numer 17 z roku 1983, strona 19 Cytat: Prawdziwy chrześcijanin nie szuka zabezpieczenia w poszerzaniu świeckiej edukacji, lecz ufa Jehowie (Prz. 3:5) Strażnica z 15 kwietnia 2008, strona 4, akapit 10 Cytat:Zamianowani mężczyźni muszą dawać przykład w braniu sobie do serca ostrzeżeń wiernego niewolnika i jego Ciała Kierowniczego związanych z kształceniem się. Czy starszy, sługa pomocniczy lub pionier wciąż spełnia biblijne wymagania, jeśli on, jego żona lub dzieci zabiegają o wyższe wykształcenie?LIST DO WSZYSTKICH GRON STARSZYCH wtsarchive(*)rolestwa-w-roku-sluzbowym-2011Chcesz więcej cytatów? Przecież Ty lubisz tę "formę dyskusji". #3 > Myślę, że trzeba na takie uzupełnianie się wzajemne pozwolić.Nieopatrznie Wam - chrześcijanom - pozwolili w IV w. ne. (Konstantyn). I natychmiast na 'takie uzupełnianie się wzajemne' religianci się nie zgadzali. Od początku płonęły stosy 'nieprawomyślnych' książek. Potem 'nieprawomyślnych' ludzi. Później było ponad tysiąc lat ogłupiania, ciemnoty, wstecznictwa i wyrzynania 'niechętnych'. Jak widać i 'czytać' - niektórzy wciąż chętnie mentalnie tam tkwią... #4 Czy mógłbyś pójść gdzie indziej próbować ogłupiać ludzi swoimi religijnymi bzdetami? Tu - nic nie wskórasz.
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jak zwykle, ten co ma najmniej sensownego do powiedzenia najwięcej pyszczy. >>Człowieku! Masz jakąś kaleką percepcję? Zanim zaczniesz "udowadniać" cokolwiek, zacznij od zrozumiałego udowodnienia istnienia Jahwe'go. Bo na razie tylko Ty widzisz tą masę dowodów. Wykaż je tak byśmy zrozumieli, że się mylimy/błądzimy. Mało Ciebie forumowiczów o to pyta? Nie rozumiesz? Aha! Udowodnij bez przepisywania cytatów z Biblii i to stronami/kartkami. Zrób to, albo wierz sobie w co chcesz, i nie zawracaj gitary jak nie wiesz o czym piszesz. Ja w Twoją wiarę nie będę się mieszał. >> >Proponowałbym byś Ty, szczególnie Ty, sam raz jeden spojrzał na siebie krytycznie, bo ten temat należy do tych, których Ty nie zrozumiesz.
Sprawdziłeś? To upublicznij, żem nielot naukowy.
>Sam masz olbrzymie wyobrażenie o swojej wiedzy, a ona jest raczej biedniusieńka i malusia.
Staram się dorosnąć do Twojej "niezgłębionej" wiedzy "naukowej". Dziwisz się?
>Krzyczysz dość głośno.
Tak jak Ty tupiesz nóżętami.
>Ten jednak charakteryzuje ludzi bez wiedzy i rozeznania.
No właśnie. Najlepiej krytykować nieukom. Piszesz do siebie?
>Ty stale się mieszasz, bo piszesz rzeczy o rzeczach, których człowiek swymi "obiektywnymi" przyrządami, swym rozumem, zbadać nie jest w stanie.
A Ty jakim "obiektywnym" przyrządem się tu prezentujesz? Widzisz siebie czy tylko osądzasz? Masz takie prawo? Dane przez oświecenie przez Jahwe?
>Nie jesteś prawdziwym "RACJONALISTĄ" bo taki jest otwarty na informację, dopuszcza taką możliwość, iż jest pewna sfera znajdująca się poza naszymi-ludzkimi możliwościami poznawczymi.
Wymień choćby ogólnikowo te sfery. Poza ludzkimi, więc i Twoimi. To więc o czym piszesz? O sferach Tobie nie znanych? Bujasz się świetnie.
>Rzeczy te, by o nich człowiek mógł wiedzieć, muszą mu być objawione. I to zostało uczynione i opisane w Biblii. Ty tego nie zmienisz.
A czy ja chce coś zmieniać? Paranoik całkowity.
>Temat który poruszyłeś owiany jest różnymi fantastycznymi opiniami, opisami i wierzeniami, filozofiami, fantazjami. Wiele religii różni się odmiennym spojrzenia na to, co się dzieje z człowiekiem po śmierci.
No te Wasze są zupełnie odjechane. Aż dziw że to pisali dorośli ludzie, uznawani za normalnych.
>W tym temacie i tzw. RACJONALIŚCI mają swoje wierzenia i przekonania podobne do religii.
Nie widzisz różnicy? To jest efekt długotrwałego zamulenia umysłu.
>Wszyscy BŁĄDZĄ. Dlaczego? Bo nie znają prawdy.
Na czym ona polega?
>Tylko, że oni wybrali ciemność i chcą tam tkwić.
Boja wiem? A może jest odwrotnie? Tyle, że Ty jesteś cholernie zarozumiały i nie masz krzty pokory, co ma cechować ponoć wierzących w Jahwe?
>Czytaj słowa Jezusa:
A daj mi spokój. to nie słowa Jezusa a Jana pisanie. Więc nie truj.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 3 na 3 | KaZini (115 punktów) | > Tak!!! Nie ma życia po śmierci! Nie ma życia w grobie, za wyjątkiem żyjącego tam robactwa zaangażowanego w rozkład ciała zmarłego człowieka. Umarli nie rozpoczynają, gdzieś na obłoczkach i w przestworzach nowego życia, zaraz po śmierci. A przecież za każdym razem gdy jesteś na pogrzebie, to słyszysz słowa mówiące o tym, że ów umarły patrzy teraz na nas z góry, i że stamtąd będzie czuwał nad żywymi.- niejednokrotnie leciałam samolotem, widziałam zdjęcia wykonane przez satelity i nigdy nigdzie nie było widać umarłych czuwających i obserwujących żywych ludzi z nieba!! - fantasmagorie kompletne! - to jest dowód?!? Bo słyszę na pogrzebie??!!?!?? SERIO? Dla ciebie to jest DOWÓD? Biblia i słowa kapłanów uważasz za prawdę, za ostateczność? Boisz sie pomyśleć? Jesteś niesamowity, to co piszesz i z jakim uporem zrezygnowaleś z używania mózgu, jest wprost oszałamiające. > Oczywiście nie ma piekła, nie ma czyśćca, nie ma też raju. Nie ma bramy przy której stoi Piotr.- tak to widzisz? Brama i stojący przy niej Piotr? Ty to naprawdę napisałeś  A gdzie ta brama jest? Przepraszam, ale zdradź nam, ile Ty masz lat? Bo może Ty w gorączce leżysz i mama nie powinna pozwolić sie bawić komputerem? > Co w takim razie jest, skoro wszystkie religie, poza jedną, mówią i nauczają o istnieniu duszy nieśmiertelnej? Ta wiedza jest znana i możliwa do poznania przez każdego człowieka. - "ta wiedza jest znana i możliwa do poznania przez każdego człowieka" - Wiedza?! Znana?! Możliwa do poznania?! - to zdanie nie zawiera ani jednej prawdziwej informacji,plugawiąc słowo "wiedza", naprawdę rzadko występująca budowa zdania. Słowem na dziś dla Ciebie jest "ABERRACJA" - polecam Ci zaprzyjaźnić sie z tym słowem, bo pasuje do ciebie bardziej nóż klasyfikacja gatunkowa "homo sapiens sapiens" . A tak już zupełnie z innej beczki, wszystkie człowiekowate są brane pod uwagę w boskim planie? Dotyczy ich kwestia grzechu pierworodnego, zbawienia i życia wiecznego?
|
|
| |  | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Nie umiesz mnie właściwie odczytać! Ja nie piszę, że to są moje przekonania i że taka jest prawda. Przeczytaj jeszcze raz i nie przypisuj mi fałszywych opinii. Czytaj dokładniej. Co w takim razie jest? Odpowiem.
|
|
| | |  | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Jezus powiedział: (Jana 5:28, 29) "Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą. Dla postępujących dobrze okaże się to zmartwychwstaniem do życia, a dla postępujących niegodziwie - zmartwychwstaniem na sąd". Tak więc w pewnym momencie ludzie "którzy są w grobach" wyjdą, zostają wzbudzeni do życia. Czy wszyscy? (Objawienie 20:12) "Zobaczyłem też umarłych, wielkich i małych, którzy stali przed tronem, i otwarto zwoje. Otwarto też inny zwój - zwój życia. I na podstawie tego, co było napisane w zwojach, umarli byli sądzeni według swoich uczynków". Jedynie ci zapisani w "Księdze życia", a więc część ludzi pozostanie w grobach już na zawsze, inaczej "wrzuceni do jeziora ognia". (Objawienie 20:15) "Ponadto do jeziora ognia wrzucono każdego, kto nie był zapisany w księdze życia". Część zmartwychwstanie do życia, życia wiecznego tu na ziemi, która cała stopniowo zmieni się w raj. Apostoł Paweł napisał: "Zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć, lecz darem, który daje Bóg, jest życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana" (Rzymian 6:23). Bóg usunie niedoskonałość oraz śmierć i obdarzy posłuszną ludzkość życiem wiecznym dzięki złożonej przez Jezusa ofierze okupu. W Objawieniu Czytasz: (Objawienie 21:3-5) "Wtedy usłyszałem donośny głos dobiegający od tronu: "Popatrz! Przybytek Boży jest pośród ludzi. I Bóg będzie przebywał z nimi, a oni będą Jego ludem. Będzie z nimi sam Bóg. I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło". A Ten, który zasiadał na tronie, powiedział: "Popatrz! Czynię wszystko nowe". Dodał też: "Zapisz to, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe"."
|
|
| | | |  | 2 na 2 | KaZini (115 punktów) | > Jezus powiedział:> (Jana 5:28, 29) "Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi czas, gdy wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos i wyjdą. Dla postępujących dobrze okaże się to zmartwychwstaniem do życia, a dla postępujących niegodziwie - zmartwychwstaniem na sąd".- aż ciśnie sie na usta pytanie, wyjdą z grobów, fizycznie, ciała bedą odnowione czy kogo ile zostało? Klonowanie? Rekonstrukcja tkanek?Co z ciałami skremowanymi, rozczlonkowanymi, zjedzonym przez zwierzęta w różnych okolicznościach( np smierć na morzu-> zjedzenie i wydalenie przez ryby i inne morskie żyjątka od planktonu począwszy) ?? Nie żebym sie czepiała, zwyczajnie szukam tu składu i ładu, bo brniesz głębiej i głębiej w fantastykę, twardo przekonany ze to ma sens 0_o > Tak więc w pewnym momencie ludzie "którzy są w grobach" wyjdą, zostają wzbudzeni do życia.- powstało na tym pomyśle kilka filmów, "noc żywych trupów", "świt żywych trupów" , "zmierzch żywych trupów" itp - noooo wizja mało optymistyczna, ale w sumie do religii opartej na bólu i gloryfikacji cierpienia pasuje idealnie. Jednak wole moja wizje śmierci,zgon->kremacja->wygodna urna->półka, > Czy wszyscy?> (Objawienie 20:12) "Zobaczyłem też umarłych, wielkich i małych, którzy stali przed tronem, i otwarto zwoje. Otwarto też inny zwój - zwój życia. I na podstawie tego, co było napisane w zwojach, umarli byli sądzeni według swoich uczynków".> Jedynie ci zapisani w "Księdze życia", a więc część ludzi pozostanie w grobach już na zawsze, inaczej "wrzuceni do jeziora ognia".> (Objawienie 20:15) "Ponadto do jeziora ognia wrzucono każdego, kto nie był zapisany w księdze życia".> Część zmartwychwstanie do życia, życia wiecznego tu na ziemi, która cała stopniowo zmieni się w raj.> Apostoł Paweł napisał: "Zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć, lecz darem, który daje Bóg, jest życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana" (Rzymian 6:23). Bóg usunie niedoskonałość oraz śmierć i obdarzy posłuszną ludzkość życiem wiecznym dzięki złożonej przez Jezusa ofierze okupu.- księga życia, zwój życia - "Zatem w księdze życia zapisani są ci, którzy są świętymi - zostali przez Boga poświęceni na śmierć w chrzcie duchem - a jednocześnie także zostali w ten sposób usprawiedliwieni, uzyskując "uwolnienie na podstawie Okupu" (Kol. 1:14 NW). - robi sie ciekawie, zawęża sie grono "żywych trupów" do chrześcijan, a co z bohaterami części pierwszej? Czyli z całym narodem żydowskim, bo przypominam Ci, ze z niezrozumiałych dla mnie względów, uznałeś ze historia plemienia a z czasem narodu żydowskiego, czyli wędrownych pasterzy z bliskiego wschodu, jest twoją historia a odłam judaizmu jest twoją religią, odmawiając paciorek do blond włosego i niebieskookiego Jezuska z elegancko podstrzyzona brodą, zastanawiasz sie czasem to irracjonalne? Wracając do "księgi życia" i wpisów tam umieszczonych- wykluczonych oprócz ekipy starotestamentowej jest cała masa, nie znająca chrześcijanizmu i nie mogąca go poznać, czyli do momentu panowania największego zbrodniarza Konstantyna w Rzymie, cała reszta świata! Czyli jednak pupile bozi, jak to sie ma do tych głoszonych milosierdź i bezgranicznych miłości bożych? - kolejna sprawa, czy ochrzczeni i nawracani na siłe, mieczem, pod groźbą tortur i śmierci tez widnieją w spisie? Przykładowo Nasi Przodkowie ( Twoi nie, Nasi czyli słowiańscy, Twoi są hebrajscy), mieszkańcy Europy,obu Ameryk,Azji,Afryki, ze i wszelkich dzikich plemionach z całego świata nie wspomnę, czyli ogólnie reszta świata? - i co z całymi tysiącami dzieci zmarłymi bez chrztu, które w średniowieczu chowane były poza cmentarzami, co ciekawe, jeżeli zmarła kobieta była ciężarna, przed pochówkiem "wyciągano" z niej grzeszny i nieczysty płód i chowano matkę w grobie a dziecko pod płotem. I co Ty na to? Masz do wklejenia jakiś ciekawy cytat, oczywiście "wiarygodny i prawdziwy" wyjaśniający te kwestie??? www.nauklove.pl/tak-wygladal-chrystus/ - wizerunek to podstawa! Ikonografia średniowieczna zrobiła mistrzowski PR > W Objawieniu Czytasz:> (Objawienie 21:3-5) "Wtedy usłyszałem donośny głos dobiegający od tronu: "Popatrz! Przybytek Boży jest pośród ludzi. I Bóg będzie przebywał z nimi, a oni będą Jego ludem. Będzie z nimi sam Bóg. I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło". A Ten, który zasiadał na tronie, powiedział: "Popatrz! Czynię wszystko nowe".> Dodał też: "Zapisz to, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe"." - czyli radosne hasanie, miłość wszechobecna i idylla? - czyli hipisi, ciekawe czy będzie rozdawane LSD?Fantastyczna historia, ciekawe postacie,dialogi trochę słabe ale ważne ze ciemny lud to kupił  Cóż,jeżeli w to wszystko wierzysz i czujesz sie z tym dobrze, to tylko pogratulować fantazji należy  "coco dzambo i do przodu"  
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | No widzisz KaZini? Odpowiedział Tobie. Zara zara. To on odpowiedział? Czy Jezus w cytacie? Ale czy cytat prawdziwy? Czy Jezus takowy istniał? Brak jakichś dowodów. Czyli znów palnął głupotą, przez siebie wymyśloną. Przytoczył cytat bez związku z tematem, niby on ale to Jezus i w dodatku przytoczony od kogoś, którego wiarygodności nie można w żaden sposób potwierdzić. Życzę przyjemnego dalszego bajania.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | KaZini (115 punktów) | > No widzisz KaZini? Odpowiedział Tobie. Zara zara. To on odpowiedział? Czy Jezus w cytacie? Ale czy cytat prawdziwy? Czy Jezus takowy istniał? Brak jakichś dowodów. Czyli znów palnął głupotą, przez siebie wymyśloną. Przytoczył cytat bez związku z tematem, niby on ale to Jezus i w dodatku przytoczony od kogoś, którego wiarygodności nie można w żaden sposób potwierdzić. Życzę przyjemnego dalszego bajania.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. - zabawne są te wklejane cytaty Jezusów,apostołów,tudzież innych bochaterow książkowych, wklejanie dobrze mu idzie, w internatach gdzie gotowe cytaty na każda okazje są. Ja osobiście, chcąc wiedzieć o czym dyskutuje, dobre lata temu dokładnie przeczytałam Biblię,Tore, Koran a i wedy fragmentami, przeczytałam z rzadzy wiedzy i odpowiedzi na pytania, zabawne jest to ze nie spotkałam jeszcze katolika, który by przeczytał Biblię  zreszta Ci którzy czytają ze zrozumieniem nie mogą być królikami. Założę sie ze przeważająca większość nas tu, racjonalnie myślących, z czystej uczciwości przeczytała Biblię i to znając życie śledząc wszelkie zmiany, żeby wiedzieć o czym sie mówi. Z rozbawieniem patrzę na to ciskanie cytatami, chocholi taniec baranków bożych, którzy nie przytulani w dzieciństwie,z problemami z erekcją poczuli potrzebę masturbacji religijnej i urojonej walki z niewiernymi,podnieca ich poczucie nawracania nas,czuja sie jak święci, katoliccy bochaterowie, czczeni,walczący z poganami i niosący "słowo Boże" - z jednej strony masa kompleksów, poczucie bycia lepszym,kochanym i chronionym przez Boga co skonfrontowane z rzeczywistością powoduje zazdrość,nienawiść, zacietrzewienie i chęć zemsty za wszystkie wymyślone krzywdy, taki mały inkwizytor  w jego mniemaniu nawraca nas, walczy z hordą pogańską, przekonany jest ze przyjdzie taki dzień i uda sie, będzie bochaterem, na miarę literackich jezusow,Janów Pawłów czy ojców pio. Kreują sie na biblistów, inteligentów, skomplikowanych a czyta sie w nich jak w otwartych książkach. To są efekty indoktrynacji i braku prawdziwych więzi z rodzicami, braku poczucia miłości, wiec pustkę zapychają w taki sposób. Życzę im wszystkim miłości bliskich,zapełnienia pustki emocjonalnej,chęci i radości w zdobywaniu wiedzy, poczucia bezpieczeństwa, równowagi, człowiek pozbawiony tego wszystkiego jest jak dzikie zwierze w klatce, gryzie,atakuje, rzuca sie. Ależ sie rozpisałam w tej analizie. Wybacz Wenancjuszu, za opasłość wywodu ale jak już zacznę to czuje potrzebę kompletnej i wyczerpującej wypowiedzi, wybacz tez stwierdzanie oczywistości, ale to przez dyskusje z kopistami,fanatykami, niedouczonymi i nie myślącymi ludźmi. Ku chwale rozumowi!
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > Ja osobiście, chcąc wiedzieć o czym dyskutuje, dobre lata temu dokładnie przeczytałam Biblię,Tore, Koran a i wedy fragmentami, przeczytałam z rzadzy wiedzy...Gratuluję, na temat Biblii można tu ciekawie podyskutować z Andrzejem.51, szkoda że rzadko się odzywa. Kilka ciekawych książek polecił też Andrzej Bogusławski, niestety wśród wypowiadających się przeczytaczy wypowiadają się raczej znawcy czytający w pozycji klęczącej lub siedzącej w ... a jedno i drugie nie służy czytaniu > zabawne jest to ze nie spotkałam jeszcze katolika, który by przeczytał Biblię  Słabo szukałaś, ale przy Twoim nastawieniu do katolików, nie sądzę, aby którykolwiek chciał rozmawiać na temat religii > Założę sie ze przeważająca większość nas tu, racjonalnie myślących, z czystej uczciwości przeczytała Biblię i to znając życie śledząc wszelkie zmiany, żeby wiedzieć o czym sie mówi.Nikt zakładu nie rozstrzygnie, więc jest bezprzedmiotowy > Z rozbawieniem patrzę na to ciskanie cytatami, chocholi taniec baranków bożych, którzy nie przytulani w dzieciństwie,z problemami z erekcją poczuli potrzebę masturbacji religijnej i urojonej walki z niewiernymi,Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym? > podnieca ich poczucie nawracania nas,czuja sie jak święci, katoliccy bochaterowie, czczeni,walczący z poganami i niosący "słowo Boże" - z jednej strony masa kompleksów,Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym? > zazdrość,nienawiść, zacietrzewienie i chęć zemsty za wszystkie wymyślone krzywdy, taki mały inkwizytor w jego mniemaniu nawraca nas, walczy z hordą pogańską, przekonany jest ze przyjdzie taki dzień i uda sie, będzie bochaterem, na miarę literackich jezusow,Janów Pawłów czy ojców pio.Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym? > Kreują sie na biblistów, inteligentów, skomplikowanych a czyta sie w nich jak w otwartych książkach. To są efekty indoktrynacji i braku prawdziwych więzi z rodzicami,Studia na psychologii? > braku poczucia miłości, wiec pustkę zapychają w taki sposób. Życzę im wszystkim miłości bliskich,zapełnienia pustki emocjonalnej,chęci i radości w zdobywaniu wiedzy, poczucia bezpieczeństwa, równowagi, człowiek pozbawiony tego wszystkiego jest jak dzikie zwierze w klatce, gryzie,atakuje, rzuca sie.> Ależ sie rozpisałam w tej analizie.Zgadzam się. Dużo słów, (niezbyt starannie napisanych). Teraz owo dużo słów wymaga dowodów > Wybacz Wenancjuszu, za opasłość wywodu ale jak już zacznę to czuje potrzebę kompletnej i wyczerpującej wypowiedzi, wybacz tez stwierdzanie oczywistości, ale to przez dyskusje z kopistami,fanatykami, niedouczonymi i nie myślącymi ludźmi.Gratuluję towarzystwa. P.S. Skoro już wypominasz niedouczenie, popracuj nad ortografią  > Ku chwale rozumowi!I wszystkim jego świętym i męczennikom. Amen
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | KaZini (115 punktów) | ... > Gratuluję, na temat Biblii można tu ciekawie podyskutować z Andrzejem.51, szkoda że rzadko się odzywa. Kilka ciekawych książek polecił też Andrzej Bogusławski, niestety wśród wypowiadających się przeczytaczy wypowiadają się raczej znawcy czytający w pozycji klęczącej lub siedzącej w ... a jedno i drugie nie służy czytaniu - nie zgodzę sie z powyższym, Biblia to książka bardzo chętnie czytana i studiowana w aspektach nie tylko religijnych, ale literackich,kulturowych,socjologicznych czy nawet psychiatrycznych. Polecam spojrzeć na ta książkę z innych punktów widzenia > >zabawne jest to ze nie spotkałam jeszcze katolika, który by przeczytał Biblię  > Słabo szukałaś, ale przy Twoim nastawieniu do katolików, nie sądzę, aby którykolwiek chciał rozmawiać na temat religii- nie generalizujmy, ze do katolików, nie przeszkadzają mi czyjeś wierzenia,poglądy i filozofie, przeszkadza mi jak wierzenia zamieniają sie w fanatyzm, agresywnie narzucający swoje racje. Akurat historia pokazuje ze katolicyzm jest bardzo agresywna, wyniszczającą religia, która ma duuuzo na sumieniu > >Założę sie ze przeważająca większość nas tu, racjonalnie myślących, z czystej uczciwości przeczytała Biblię i to znając życie śledząc wszelkie zmiany, żeby wiedzieć o czym sie mówi.> Nikt zakładu nie rozstrzygnie, więc jest bezprzedmiotowy- nikt? Odważne stwierdzenie na które nie posiadasz żadnych dowodów , tym bardziej ze moje założenie jest możliwe do sprawdzenia, czasochłonne ale możliwe, za szybko chciałeś zabłysnąć elokwencją, a pośpiech wrogiem precyzji. > >Z rozbawieniem patrzę na to ciskanie cytatami, chocholi taniec baranków bożych, którzy nie przytulani w dzieciństwie,z problemami z erekcją poczuli potrzebę masturbacji religijnej i urojonej walki z niewiernymi,> Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym? - pytanie zbyt ogólne, ale doprecyzuj, w jakim sensie? lepszym w jakiej dziedzinie? Lepszym od kogo? Konkrety, konkrety > >podnieca ich poczucie nawracania nas,czuja sie jak święci, katoliccy bochaterowie, czczeni,walczący z poganami i niosący "słowo Boże" - z jednej strony masa kompleksów,> Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym?- doprecyzuj a chętnie odpowiem > >zazdrość,nienawiść, zacietrzewienie i chęć zemsty za wszystkie wymyślone krzywdy, taki mały inkwizytor w jego mniemaniu nawraca nas, walczy z hordą pogańską, przekonany jest ze przyjdzie taki dzień i uda sie, będzie bochaterem, na miarę literackich jezusow,Janów Pawłów czy ojców pio.> Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym?- jak wyżej, konkrety > >Kreują sie na biblistów, inteligentów, skomplikowanych a czyta sie w nich jak w otwartych książkach. To są efekty indoktrynacji i braku prawdziwych więzi z rodzicami,> Studia na psychologii?-zakończone na wszystkich stopniach z sukcesami  z kierunkiem pudło, a raczej kierunkami, bo mnie nauka cieszy, rozważam rozpoczęcie kolejnego, kierunki zgaduj dalej, bo znowu pochopnie strzeliłeś ślepakami, blednie założyłeś ze zamiłowanie do analizy i obserwacji to domena psychologii  > >braku poczucia miłości, wiec pustkę zapychają w taki sposób. Życzę im wszystkim miłości bliskich,zapełnienia pustki emocjonalnej,chęci i radości w zdobywaniu wiedzy, poczucia bezpieczeństwa, równowagi, człowiek pozbawiony tego wszystkiego jest jak dzikie zwierze w klatce, gryzie,atakuje, rzuca sie.> >Ależ sie rozpisałam w tej analizie.> Zgadzam się. Dużo słów, (niezbyt starannie napisanych). Teraz owo dużo słów wymaga dowodów- niezbyt starannie? No wiesz co? Postaram sie poprawić, ale dość ciężka mam chwilowo koordynację, złamania i usztywnienia na każdej kończynie trochę mi przeszkadzają, pijany facet z żona,znakiem ryby na aucie i różańcem na lusterku,usnął i czołówka, ach te znaki ryb  > >Wybacz Wenancjuszu, za opasłość wywodu ale jak już zacznę to czuje potrzebę kompletnej i wyczerpującej wypowiedzi, wybacz tez stwierdzanie oczywistości, ale to przez dyskusje z kopistami,fanatykami, niedouczonymi i nie myślącymi ludźmi.> Gratuluję towarzystwa.- a dziękuje, racja takiego towarzystwa należy gratulować, Znasz moje towarzystwo? Czegoś sie nauczyłeś od nich? > P.S. Skoro już wypominasz niedouczenie, popracuj nad ortografią  - ubolewam nad tym,staram sie ale niestety ortografia jest moja piętą Achillesa, ale dziękuje za uprzejma radę, mam pewno skorzystam z jej dobrodziejstwa  - poczułeś sie dotknięty lub urażony wypowiedzią o niedouczeniu? Nigdy nie jest za późno na naukę, nie wstydź sie,doksztalcaj sie > >Ku chwale rozumowi!> I wszystkim jego świętym i męczennikom. Amen -- świętym i męczennikom rozumu?!?!? - mógłbyś rozwinąć temat bo bardzo mnie rozbawiłeś
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >Gratuluję, na temat Biblii można tu ciekawie podyskutować z Andrzejem.51, szkoda że rzadko się odzywa. Kilka ciekawych książek polecił też Andrzej Bogusławski, niestety wśród wypowiadających się przeczytaczy wypowiadają się raczej znawcy czytający w pozycji klęczącej lub siedzącej w ... a jedno i drugie nie służy czytaniu> - nie zgodzę sie z powyższym, Biblia to książka bardzo chętnie czytana i studiowana w aspektach nie tylko religijnych, ale literackich,... więc z czym się nie zgadzasz? > >>zabawne jest to ze nie spotkałam jeszcze katolika, który by przeczytał Biblię  > >Słabo szukałaś, ale przy Twoim nastawieniu do katolików, nie sądzę, aby którykolwiek chciał rozmawiać na temat religii> - nie generalizujmy, ze do katolików, nie przeszkadzają mi czyjeś wierzenia,Przeczytaj jeszcze raz > >>Założę sie ze przeważająca większość nas tu, racjonalnie myślących, z czystej uczciwości przeczytała Biblię i to znając życie śledząc wszelkie zmiany, żeby wiedzieć o czym sie mówi.> >Nikt zakładu nie rozstrzygnie, więc jest bezprzedmiotowy> - nikt? Odważne stwierdzenie na które nie posiadasz żadnych dowodów ,Przeczytaj swoje słowa, a potem pomyśl, kto stawia tezę i kto ją powinien udowodnić. Wtucznione słowa są ... Twoją tezą, ja poddaję w wątpliwość możność ich uzasadnienia > tym bardziej ze moje założenie jest możliwe do sprawdzenia, czasochłonne ale możliwe, za szybko chciałeś zabłysnąć elokwencją, a pośpiech wrogiem precyzji.Oddaję pole i czekam na wynik badań nad fR, udowadniających Twoją tezę > >>Z rozbawieniem patrzę na to ciskanie cytatami, chocholi taniec baranków bożych, którzy nie przytulani w dzieciństwie,z problemami z erekcją poczuli potrzebę masturbacji religijnej i urojonej walki z niewiernymi,> >Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym?> - pytanie zbyt ogólne, ale doprecyzuj, w jakim sensie? lepszym w jakiej dziedzinie? Lepszym od kogo? Konkrety, konkretyNie sądzę, aby wymagało doprecyzowania. Język jaki stosujesz aż nadto świadczy o pogardzie, stąd pytanie: czy czujesz się kimś lepszym? > >>podnieca ich poczucie nawracania nas,czuja sie jak święci, katoliccy bochaterowie, czczeni,walczący z poganami i niosący "słowo Boże" - z jednej strony masa kompleksów,> >Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym?> - doprecyzuj a chętnie odpowiemNie sądzę, aby wymagało doprecyzowania. Język jaki stosujesz aż nadto świadczy o pogardzie, stąd pytanie: czy czujesz się kimś lepszym? > >>zazdrość,nienawiść, zacietrzewienie i chęć zemsty za wszystkie wymyślone krzywdy, taki mały inkwizytor w jego mniemaniu nawraca nas, walczy z hordą pogańską, przekonany jest ze przyjdzie taki dzień i uda sie, będzie bochaterem, na miarę literackich jezusow,Janów Pawłów czy ojców pio.> >Ponowię pytanie: czujesz się kimś lepszym?> - jak wyżej, konkretyJak wyżej Nie sądzę, aby wymagało doprecyzowania. Język jaki stosujesz aż nadto świadczy o pogardzie, stąd pytanie: czy czujesz się kimś lepszym? > >>Kreują sie na biblistów, inteligentów, skomplikowanych a czyta sie w nich jak w otwartych książkach. To są efekty indoktrynacji i braku prawdziwych więzi z rodzicami,> >Studia na psychologii?> -zakończone na wszystkich stopniach z sukcesami  W takim razie z pewnością naukowo udowodnisz korelację z brakiem więzi z rodzicami jak też wszytskie inne zależności między katolicyzmem, a pozostałymi przez Ciebie wymienionymi powyżej i poniżej zjawiskami > >>braku poczucia miłości, wiec pustkę zapychają w taki sposób. Życzę im wszystkim miłości bliskich,zapełnienia pustki emocjonalnej,chęci i radości w zdobywaniu wiedzy, poczucia bezpieczeństwa, równowagi, człowiek pozbawiony tego wszystkiego jest jak dzikie zwierze w klatce, gryzie,atakuje, rzuca sie.> >>Ależ sie rozpisałam w tej analizie.> >Zgadzam się. Dużo słów, (niezbyt starannie napisanych). Teraz owo dużo słów wymaga dowodów> - niezbyt starannie?No niezbyt i jak na kogoś wypominającego niedouctwo niezbyt ortograficznie (u ludzi poradzących zachować pokorę, błędy mniej rażą) niemniej najistotniejszym jest wymaganie udowodnienia tych tez > No wiesz co? Postaram sie poprawić, ale dość ciężka mam chwilowo koordynację, złamania i usztywnienia na każdej kończynie trochę mi przeszkadzają, pijany facet z żona,znakiem ryby na aucie i różańcem na lusterku,usnął i czołówka, ach te znaki rybJeśli ktoś zniszczył Arminiusowi samochód to wiadomo że Żyd. (bochater to nie jest skutek problemów z palcami, c i h nie leżą obok siebie) > >>Wybacz Wenancjuszu, za opasłość wywodu ale jak już zacznę to czuje potrzebę kompletnej i wyczerpującej wypowiedzi, wybacz tez stwierdzanie oczywistości, ale to przez dyskusje z kopistami,fanatykami, niedouczonymi i nie myślącymi ludźmi.>>Gratuluję towarzystwa. > - a dziękuje, racja takiego towarzystwa należy gratulować, Znasz moje towarzystwo? >Czegoś sie nauczyłeś od nich?Znam, sama je przedstawiasz. Wytucznione Nie, niczego się od takich ludzi nie nauczyłem, dlatego takich towarzystw unikam > - poczułeś sie dotknięty lub urażony wypowiedzią o niedouczeniu?Nie, ponieważ, nie mam powodu mieć w tej materii kompleksów. > >>Ku chwale rozumowi!> >I wszystkim jego świętym i męczennikom. Amen -> - świętym i męczennikom rozumu?!?!? - mógłbyś rozwinąć temat bo bardzo mnie rozbawiłeśW polskim języku macie takie przysłowie "Mądrej głowie dość dwie słowie"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
4 na 4 | mancziz (1830 punktów) | > Obecnie naukowcy znają w pełni> wszystkie prawa, wedle których funkcjonują atomy w naszych organizmach.Jesteś pewien, że wszystkie? Przecież nie potrafimy chociażby pogodzić sensownie teorii względności z mechaniką kwantową. Sama mechanika kwantowa ma wiele, nieraz wzajemnie wykluczających się, interpretacji. > Oczywiście, nie znamy> wszystkich praw dla całego Wszechświata, jednak te ziemskie, które decydują o zachowaniu> elektryczności i cząsteczek tworzących nasze mózgi, gdzie mieści się świadomość, poznane zostały> dość dokładnie.Jak wyżej. Skąd pewność, że świadomość nie powstaje na poziomie kwantowym? en.wikipedia.org/wiki/Quantum_mind> W ramach teorii pól kwantowych nie ma miejsca na nowe "siły duchowe",> ponieważ wykrylibyśmy je podczas trwających już eksperymentów.en.wikiped(*)chestrated_objective_reductionwww.scienc(*)/article/pii/S1571064513001188
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Obecnie naukowcy znają w pełni >>wszystkie prawa, wedle których funkcjonują atomy w naszych organizmach. >Jesteś pewien, że wszystkie? Przecież nie potrafimy chociażby pogodzić sensownie teorii względności z mechaniką kwantową. Sama mechanika kwantowa ma wiele, nieraz wzajemnie wykluczających się, interpretacji.
Czyż nie zauważyłeś iż piszę tylko o atomach w ludzkim ciele? Sprawy teorii względności nie poruszam. Poza tym określenie kwant jest ściśle związane z energią (najmniejsza porcja energii). A poza tym co ma sensownego teoria względności ze zjawiskiem śmierci biologicznej i ewentualnie wytwarzanie pola kwantowego przez umrzyka? Odpowiedź poza tym masz poniżej.
>>Oczywiście, nie znamy >>wszystkich praw dla całego Wszechświata, jednak te ziemskie, które decydują o zachowaniu >>elektryczności i cząsteczek tworzących nasze mózgi, gdzie mieści się świadomość, poznane zostały >>dość dokładnie. >Jak wyżej. Skąd pewność, że świadomość nie powstaje na poziomie kwantowym?
Zapytam przewrotnie. A skąd u Ciebie takie przypuszczenie że powstaje? Świadomość to zupełnie inna dziedzina, nie przystająca do poziomu kwantu. Tylko w prywatnej fizyce Hamerlika takie rzeczy nie sprawiają kłopotu. Przestrzeń jest zamienna z czasem, materia jest zamienna z ruchem, a kamień przydrożny ma swoją świadomość. Kwant to pojęcie związane z energią. Jeśli mnie przekonasz, że świadomość ma związek z energią, to będę się starał uwierzyć, że po śmierci trup promieniuje kwantami energii. Tylko są dwa problemy. 1.Skąd kwanty promieniowania biorą energię promieniowania? Z ciała, które stało się tylko zlepkiem atomów? Ciała umarłego z rozpadem wszelkich funkcji mózgu podtrzymujących czynności życiowe, a więc potrzebujące energię? 2.Skąd ta pewność, że świadomość jest trwale zapisana w mózgu, nawet po śmierci, skoro mózg już nie funkcjonuje? Jaki pomysł przychodzi Tobie do głowy by to sprawdzić? Poza tym zwróć uwagę na to jak świadomość może być emitowana przez kwanty, skoro nie uwzględniasz w ogóle drugiej zasady termodynamiki? (oczywiście chodzi o rozproszenie energii.) Nawet przesył energii laserem nie jest kierunkowo skupiony. Promień lasera średnicy 5mm na Ziemi, przekierowany na Księżyc widoczny jest jako plamka średnicy 10mm.
>>W ramach teorii pól kwantowych nie ma miejsca na nowe "siły duchowe", >>ponieważ wykrylibyśmy je podczas trwających już eksperymentów. >
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
> >Jak wyżej. Skąd pewność, że świadomość nie powstaje na poziomie kwantowym?> Zapytam przewrotnie. A skąd u Ciebie takie przypuszczenie że powstaje? Świadomość to zupełnie inna dziedzina, nie przystająca do poziomu kwantu.Jak ktoś umarł to nie żyje. Proste. Mózg (rzecz jasna żywy i dobrze działający) może mieć jakieś dodatkowe, nieznane mechanizmy w funkcjonowaniu (bardziej stawiam na jakieś zjawiska chemiczne, kwantowo chemiczne ale takie znane tylko nie analizowane aktualnie itp). To możliwe, w końcu niektóre jednokomórkowce mają dość złożone reakcje jak na jedną komórkę (jeżeli to miałby być odpowiednik neuronu). A budowanie sieci neuronowych jakoś nie za bardzo idzie do przodu (po początkowym entuzjazmie). Głupi sztuczny kot zrobił klapę i to popisową. Mózg to jednak nie wszystko, potrzebna jest reszta hardware do jakiegoś sensownego funkcjonowania. Podejrzewam że w dalekiej (ale tak setki jak nie tysiące lat) przyszłości jeżeli ludzkość naturalnie przetrwa będzie możliwe przenoszenie osobowości z mózgu do jakiś trwalszych mediów. Na zasadzie kopiowania warstwy po warstwie. I chyba tylko takie obiekty wyruszą kiedyś na gwiezdne szlaki, bariera światła i zasada przyczynowości to jest koszmar dla dowolnego nie SF napędu. > 2.Skąd ta pewność, że świadomość jest trwale zapisana w mózgu, nawet po śmierci, skoro mózg już nie funkcjonuje? Jaki pomysł przychodzi Tobie do głowy by to sprawdzić?Dick "Co mówią umarli"  Ach ta nieśmiertelna heterodyna
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Jak wyżej. Skąd pewność, że świadomość nie powstaje na poziomie kwantowym?> >Zapytam przewrotnie. A skąd u Ciebie takie przypuszczenie że powstaje? Świadomość to zupełnie inna dziedzina, nie przystająca do poziomu kwantu.> Jak ktoś umarł to nie żyje. Proste.> Mózg (rzecz jasna żywy i dobrze działający) może mieć jakieś dodatkowe, nieznane mechanizmy w funkcjonowaniu (bardziej stawiam na jakieś zjawiska chemiczne, kwantowo chemiczne ale takie znane tylko nie analizowane aktualnie itp). To możliwe, w końcu niektóre jednokomórkowce mają dość złożone reakcje jak na jedną komórkę (jeżeli to miałby być odpowiednik neuronu). A budowanie sieci neuronowych jakoś nie za bardzo idzie do przodu (po początkowym entuzjazmie). Głupi sztuczny kot zrobił klapę i to popisową.Nie za bardzo ta klapa wygląda. Zakładasz domniemania na żyjącym mózgu, z czym można się zgodzić(np. telepatia). Ale w umarłym mózgu?? Co tam funkcjonuje? Promieniowanie kwantowe? Skąd, brutalnie to powiedzieć, dostał energię do promieniowania? Z organizmu umrzyka? Jak? Czy to następna "tajemnica wiary"? > Mózg to jednak nie wszystko, potrzebna jest reszta hardware do jakiegoś sensownego funkcjonowania.Niestety ale mózg to jest wszystko. No bo gdzie poza mózgiem przechowujesz "świadomość"? W wątrobie, śledzionie, czy w płucach? > Podejrzewam że w dalekiej (ale tak setki jak nie tysiące lat) przyszłości jeżeli ludzkość naturalnie przetrwa będzie możliwe przenoszenie osobowości z mózgu do jakiś trwalszych mediów.Zostaw to następnym pokoleniom. > Na zasadzie kopiowania warstwy po warstwie. I chyba tylko takie obiekty wyruszą kiedyś na gwiezdne szlaki, bariera światła i zasada przyczynowości to jest koszmar dla dowolnego nie SF napędu.Tu już nie rozumiem o co chodzi. Zdaje się, że rozmawiamy racjonalnie. > >2.Skąd ta pewność, że świadomość jest trwale zapisana w mózgu, nawet po śmierci, skoro mózg już nie funkcjonuje? Jaki pomysł przychodzi Tobie do głowy by to sprawdzić?> Dick "Co mówią umarli"  Nie znam. > Ach ta nieśmiertelna heterodyna  Wiem lepiej jak myślisz co oznacza określenie heterodyna a nawet super heterodyna, ale nie widzę związku z tematem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) | > Nie za bardzo ta klapa wygląda.Garrick (ten od mózgu sztucznego kota) ma obecnie azyl w Chinach po zdefraudowaniu chyba ponad miliona dolców  Coś wyraźnie poszło nie tak  Sztuczne psy z Bostonu to raczej skupiają się na ergonomii ruchu i działaniu w obiekcie a nie na myśleniu i byciu samodzilnym, myślącym i niezależnym obiektem. To coś ala automatyczny pilot + elementy wykonawcze. Samochody automatyczne mają nie mieć AI (to inny temat trochę). Więc do czegoś co może mieć cechy kota daleko jak na Betelguezę  > Zakładasz domniemania na żyjącym mózgu, z czym można się zgodzić(np. telepatia).Nie. Zakładam że naśladowanie/analiza mózgu jest trudniejsza niż założenie że wystarczy sieć neuronowa rozumiana jako trasy połączeń i wagi na wejściach neuronu zmienne w czasie. Przykład z jednokomórkowcem daje do myślenia (jak założyć że komórka = neuron). A test Turinga to jednak okrojony mocno jest. > Ale w umarłym mózgu?? Co tam funkcjonuje? Promieniowanie kwantowe? Skąd, brutalnie to powiedzieć, dostał energię do promieniowania?Nic takiego nie pisałem, to domena SF (będzie niżej). > Niestety ale mózg to jest wszystko. No bo gdzie poza mózgiem przechowujesz "świadomość"? W wątrobie, śledzionie, czy w płucach?Sama świadomość jest w mózgu. Ale "Głowa na słupie" (podniecali się tym w połowie poprzedniego wieku - przeszczep głowy po odcięciu rdzenia do innego organizmu - testy realne były na psach w ZSRR) to taka mało ciekawa perspektywa. Raczej (moim zdaniem przynajmniej). Więc jakoś musisz podłączyć resztę cokolwiek to będzie jak chcesz coś robić realnie i na skalę realną. Myślę o przeszczepie mózgu czy głowy jako wykazaniu że przeniesiesz całą świadomość gdzie indziej. > >>2.Skąd ta pewność, że świadomość jest trwale zapisana w mózgu, nawet po śmierci, skoro mózg już nie funkcjonuje? Jaki pomysł przychodzi Tobie do głowy by to sprawdzić?> >Dick "Co mówią umarli"  > Nie znam.Widać. A pierwowzór był chyba u Gogola ale tytułu zapomniałem. > >Ach ta nieśmiertelna heterodyna  > Wiem lepiej jak myślisz co oznacza określenie heterodyna a nawet super heterodyna, ale nie widzę związku z tematem.Bo nie znasz tego opowiadania Dicka. Umrzyków (takich lepszych) wsadzali w jakiś zamrażalnik coby od razu nie zaśmierdli i przy pomocy jakiegoś nadajnika pobudzającego i specjalizowanego odbiornika (wyglądało toto na jakiś analizator widmowy ale taki mocno analogowy w duchu lat 50) odbierali jego szczątkowe majaczenia po śmierci. Maksimum parenaście miesięcy bo tyle jeszcze coś tam istnieli. Dość ważnym elementem było strojenie heterodyny w tej maszynerii. To było pisane (przynajmniej w duchu czasu) analogowych ale bardzo zaawansowanych filtrów sygnałowych i analogowo-cyfrowych maszyn liczących  Podobnie bawią się teraz spece od duchów - tacy nowocześni. Analiza szumu termicznego w zamkniętym pudełku która ma być determinowana oddziaływaniem duchów. Oczywiście w programach czy reszcie gratów często są krzaki i coś tam odbierają (na zasadzie WOW od UFO
|
|
|  | 2 na 2 | mancziz (1830 punktów) | > Czyż nie zauważyłeś iż piszę tylko o atomach w ludzkim ciele?No a czym są te atomy jak nie cząstkami, pomiędzy którymi zachodzą procesy na poziomie kwantowym? Po to przytoczyłem teorię (jedną z co najmniej kilku) odnoszącą się do zjawisk na tym poziomie, żeby pokazać Ci że naukowcy również w ten sposób próbują tłumaczyć świadomość. > A poza tym co ma sensownego teoria względności ze zjawiskiem śmierci biologicznej i ewentualnie wytwarzanie pola kwantowego przez umrzyka?Ma związek z działaniem mózgu. Neurony przekazują sygnały elektryczne a prąd to cząstki poruszające się z prędkościami zbliżonymi do c. Nie wiem konkretnie jak szybko poruszają się w przypadku neuronów (prędkość zależy od rodzaju nośnika i samego przewodnika) ale chyba wystarczająco szybko. Jeśli schodzimy do poziomu kwantowego to pojawiają się problemy ale to nie znaczy, że źle szukamy źródła świadomości. Twierdzenie, że świadomość to po prostu taki system operacyjny wynikający tylko i wyłącznie z konkretnego uporządkowania neuronów to błąd logiczny - stąd niemożliwe fantazje o transferze świadomości na jakiś zewnętrzny dysk itp. > Zapytam przewrotnie. A skąd u Ciebie takie przypuszczenie że powstaje?Nie u mnie tyko u naukowców, do których teorii podałem Ci odnośnik. > Świadomość to zupełnie inna dziedzina, nie przystająca do poziomu kwantu.Skąd wiesz? > Kwant to pojęcie związane z energią. Jeśli mnie przekonasz, że świadomość ma związek z energią, to będę się starał uwierzyć, że po śmierci trup promieniuje kwantami energii.Oczywiście, że ma związek z energią. Każda czynność (działanie neuronów czy cokolwiek innego) to przejaw jakiejś energii - czyli ruchu materii. Jeśli schodzimy do zjawisk na poziomie pojedynczych atomów (czy jakichś innych cząstek - elektronów, neutronów, kwarków) i oddziaływań pomiędzy nimi to do opisu takiego działania używamy np. kwantów energii czy kwantów momentu pędu (stała Plancka). > 1.Skąd kwanty promieniowania biorą energię promieniowania?Nie rozumiem o co pytasz. Kwant to pewna najmniejsza ilość jakiejś wielkości fizycznej. Jeśli chodzi Ci o to skąd neurony biorą energię to łatwo możesz to sobie sprawdzić np. w Wikipedii (energia pozyskiwana z ATP jak w przypadku innych komórek). > Ciała umarłego z rozpadem wszelkich funkcji mózgu podtrzymujących czynności życiowe, a więc potrzebujące energię?Nie twierdzę, że energia ta jest w postaci świadomości przekazywana gdzie indziej (poza mózg). Twierdzę tylko, że Twoja pewność co do tego, że wszystko już rozumiemy jeśli chodzi o działanie mózgu, świadomość itp., jest bezpodstawna. Stąd przytoczona teoria. 1. en.wikiped(*)chestrated_objective_reduction2. en.wikipedia.org/wiki/Objective-collapse_theory3. en.wikipedia.org/wiki/Penrose_interpretationCo więcej, osobiście niespecjalnie jestem co do tej teorii przekonany (głównie tego jak próbuje pogodzić mechanikę kwantową z OTW). > 2.Skąd ta pewność, że świadomość jest trwale zapisana w mózgu, nawet po śmierci, skoro mózg już nie funkcjonuje?Nie mam takiej pewności i nie to komentowałem. > Poza tym zwróć uwagę na to jak świadomość może być emitowana przez kwanty, skoro nie uwzględniasz w ogóle drugiej zasady termodynamiki? (oczywiście chodzi o rozproszenie energii.)Nie twierdzę, że może być "emitowana" poza mózg. Nie rozumiem też jak to stoi w sprzeczności ze wspomnianą zasadą. Zasada entropii dotyczy układu zamkniętego (izolowanego). Mózg takim układem w oczywisty sposób nie jest. Po to się odżywiamy aby dostarczać energii (np. neuronom) z zewnątrz układu. Podobnież ciało traci energię np. emitując ciepło. > Nawet przesył energii laserem nie jest kierunkowo skupiony. Promień lasera średnicy 5mm na Ziemi, przekierowany na Księżyc widoczny jest jako plamka średnicy 10mm.Nie wiem czy świadomość ma coś wspólnego z fotonami i czy w taki sposób mogłaby potencjalnie wyjść poza mózg. Wątpię ale pewien nie jestem i nie wiem skąd u Ciebie pewność, że tak nie jest.
|
|
1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >Reguły wiary często, co ma być budującą konstrukcją u wierzących, istnienie innego, lepszego >jeszcze świata, do którego przechodzi się, nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej >podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała >gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. W naszym realnym świecie, gdzie panują niepodzielnie >prawa poznanej fizyki, brak miejsca na nowe "siły duchowe". Ludzkość już dawno powinna porzucić >wiarę w drugą i kolejne szanse, a dowodem na to są powszechnie znane prawa fizyki. Żeby istniała >możliwość życia po śmierci ludzka świadomość musiałaby być zdolna do oddzielenia się w całości od >fizycznego ciała.
Świat jest wielowymiarowy wg wiedzy dzisiejszej fizyki, a widzialne po linii światła są tylko 4 wymiary, więc możliwości są na życie duchowe nawet w naszym świecie. Pytanie tylko, czy ono istnieje? Nadto skoro nasz świat sam powstał z materii E=mc2, to dlaczegoby nie miało powstać jeszcze z milion innych światów z innego rodzaju materii i dlaczego po jakimś wymiarze nie mogłyby mieć styczności?
>experience), jednak poświadczonych współczesną wiedzą i analizą naukową dowodów na wychodzenie z >siebie nie mamy. Nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie >budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej >świadomości. Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po >śmierci.
I tu jest zastanawiające jakim sposobem w ruchach charyzmatycznych mają możliwość wiedzieć co inne osoby myślą, czy co mówią w myśli czego byłem naocznym i fizycznym świadkiem.
Zastanawiający jest też charyzmat Proroctwa. Jakim sposobem wiedzą co nastąpi? Zastanawiające jest też jakim sposobem Cuda Eucharystyczne mają kod DNA?
pytań jest wiele
|
|
 | 1 na 1 | KaZini (115 punktów) | > >Reguły wiary często, co ma być budującą konstrukcją u wierzących, istnienie innego, lepszego> >jeszcze świata, do którego przechodzi się, nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej> >podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała> >gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. W naszym realnym świecie, gdzie panują niepodzielnie> >prawa poznanej fizyki, brak miejsca na nowe "siły duchowe". Ludzkość już dawno powinna porzucić> >wiarę w drugą i kolejne szanse, a dowodem na to są powszechnie znane prawa fizyki. Żeby istniała> >możliwość życia po śmierci ludzka świadomość musiałaby być zdolna do oddzielenia się w całości od> >fizycznego ciała.> Świat jest wielowymiarowy wg wiedzy dzisiejszej fizyki, a widzialne po linii światła są tylko 4 wymiary, więc możliwości są na życie duchowe nawet w naszym świecie.> Pytanie tylko, czy ono istnieje?> Nadto skoro nasz świat sam powstał z materii E=mc2, to dlaczegoby nie miało powstać jeszcze z milion innych światów z innego rodzaju materii i dlaczego po jakimś wymiarze nie mogłyby mieć styczności?Moj dziadek mawiał, ze największy geniusz teori postawionej przez Einsteina polega na niemożliwości udowodnienia jej nieprawdziwości  Eh uwielbiam fizykę teoretyczną <3 Nie wiem czy nadmiar kopiuj-wklej i tej paplaniny fantastyczno-roszczeniowej, ale nawiazując do Einsteina,postawił niemożliwe do udowodnienia teorie, które wywróciły ówczesne myślenie do góry nogami, Żyd.... hehe przypadek? > >experience), jednak poświadczonych współczesną wiedzą i analizą naukową dowodów na wychodzenie z> >siebie nie mamy. Nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie> >budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej> >świadomości. Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po> >śmierci.> I tu jest zastanawiające jakim sposobem w ruchach charyzmatycznych mają możliwość wiedzieć co inne osoby myślą, czy co mówią w myśli czego byłem naocznym i fizycznym świadkiem.> Zastanawiający jest też charyzmat Proroctwa. Jakim sposobem wiedzą co nastąpi? Proroctwa, czyli historyjka tak skonstruowana żeby dała sie dopasować do każdej sytuacji, jak horoskop> Zastanawiające jest też jakim sposobem Cuda Eucharystyczne mają kod DNA?- przecież, jak tylko do badań "cudów" dopuszczono prawdziwych naukowców, lekarzy, patologów,specjalistów kryminalistyki, genetyków, czyli NAUKOWCÓW a nie księży, mnichów i teologów , których badanie cudów sprowadzało sie do rozważenia nad zgodnością przekazu z nauka kościoła i opłacalnością, to "cuda" jeden po drugim okazują sie oszukanym oszukaństwem, niestety ciemny lud i tak będzie czcił magiczne artefakty- taka tradycja, nomen omen będąca zaprzeczeniem rzekomej nauki Dzizasa i starego dekalogu. - oszukane oszukaństwo  > pytań jest wiele> - odpowiedzi tez są, trzeba tylko otworzyć oczy i widzieć, są wszędzie  oczywiście należy uprzednio klapki zdjąć, mogą utrudniać patrzenie
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
|  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | > Moj dziadek mawiał, ze największy geniusz teori postawionej przez Einsteina polega na niemożliwości udowodnienia jej nieprawdziwości Eh uwielbiam fizykę teoretyczną <3> Nie wiem czy nadmiar kopiuj-wklej i tej paplaniny fantastyczno-roszczeniowej, ale nawiazując do Einsteina,postawił niemożliwe do udowodnienia teorie, które wywróciły ówczesne myślenie do góry nogami, Żyd.... hehe przypadek?Puki co na Einsteinie w dużej mierze opiera się dzisiejsza nauka. > - przecież, jak tylko do badań "cudów" dopuszczono prawdziwych naukowców, lekarzy, patologów,specjalistów kryminalistyki, genetyków, czyli NAUKOWCÓW a nie księży, mnichów i teologów , których badanie cudów sprowadzało sie do rozważenia nad zgodnością przekazu z nauka kościoła i opłacalnością, to "cuda" jeden po drugim okazują sie oszukanym oszukaństwem, niestety ciemny lud i tak będzie czcił magiczne artefakty- taka tradycja, nomen omen będąca zaprzeczeniem rzekomej nauki Dzizasa i starego dekalogu. - oszukane oszukaństwo  Ja analizuję i nie widzę dowodów w tej materii na oszustwa. Zapoznaj mnie zatem z badaniami DNA negującymi Cud Eucharystyczny w Buenos Aires.
|
|
| |  | 1 na 1 | KaZini (115 punktów) | > >Moj dziadek mawiał, ze największy geniusz teori postawionej przez Einsteina polega na niemożliwości udowodnienia jej nieprawdziwości Eh uwielbiam fizykę teoretyczną <3> >Nie wiem czy nadmiar kopiuj-wklej i tej paplaniny fantastyczno-roszczeniowej, ale nawiazując do Einsteina,postawił niemożliwe do udowodnienia teorie, które wywróciły ówczesne myślenie do góry nogami, Żyd.... hehe przypadek?> Puki co na Einsteinie w dużej mierze opiera się dzisiejsza nauka.- nie bardzo rozumiem do czego to piszesz? Chyba nie do końca zrozumiałeś mojej wypowiedzi  to zdanie o Żydzie ma zabarwienie humorystyczne, po kropkach zamieściłam nawet wyraz dźwiękonaśladowczy obrazujący śmiech i zapytanie "przypadek?" Czyli słynne "przypadek? Nie sądzę" co tez miało na celu humorystycznie powiązać w "teorie spiskową" Jezusa i Einsteina,ich pochodzenie i dokonania,czyli humor oparty na absurdzie, taki monty pythonowski. Pisząc tą żartobliwa wstawkę nie spodziewałam sie, ze jest ona nieczytelna i niejasna, ale mam nadzieje ze moje wyjaśnienia były pomocne  > >- przecież, jak tylko do badań "cudów" dopuszczono prawdziwych naukowców, lekarzy, patologów,specjalistów kryminalistyki, genetyków, czyli NAUKOWCÓW a nie księży, mnichów i teologów , których badanie cudów sprowadzało sie do rozważenia nad zgodnością przekazu z nauka kościoła i opłacalnością, to "cuda" jeden po drugim okazują sie oszukanym oszukaństwem, niestety ciemny lud i tak będzie czcił magiczne artefakty- taka tradycja, nomen omen będąca zaprzeczeniem rzekomej nauki Dzizasa i starego dekalogu. - oszukane oszukaństwo  > Ja analizuję i nie widzę dowodów w tej materii na oszustwa.- w jaki sposób analizujesz? Ja po twoim pytaniu aż z ciekawości zerknęłam w odmęty internetow i zobaczyć o co tyle hałasu. Liczyłam na spektakularna historie j sie rozczarowałam. Kobieta po mszy donosi księdzu o "hostii" zbeszczeszconej i porzuconej, ksiądz zabiera opłatek, zamyka w "tabernakulum", rano znajduje tam kawałek ludzkiego serca!!! Badanie stwierdza ze mięsień został wycięty z żywej osoby, poddawanej torturą!!! Spojrz obiektywnie, noe jako osoba wierząca, cała ta sytuacja jest makabryczna!! Z żywego, torturowanego człowieka, na potrzeby jarmarcznego widowiska wycięto fragment mięśnia sercowego!!! To ze kościół katolicki zdolny jest do największych bestialstw, widać od początku jego istnienia, od założenia zamordowania syna pokazując miłość!! Nie dostrzegasz makabry i patologicznego zwyrodnienia? Prędzej dostrzegasz tu cud niż przestępstwo? Wiec pytam, jak analizowałeś to szaleństwo? Na czym ta analiza polegała? Czytając relacje księdza? Czy ultra katolickiego lekarza? Zdajesz sobie chyba sprawę jak potężną organizacją przestępcza jest kościół? > Zapoznaj mnie zatem z badaniami DNA negującymi Cud Eucharystyczny w> Buenos Aires.> - ja mam Cie zapoznać? W artykule przeczytałam ze badania DNA potwierdziły iż jest to tkanka ludzka, doczytałeś? Co potwierdza makabrę tego wydarzenia. Nie rozumiem Twojego żądania zapoznania Cie z badaniami DNA negującym to wydarzenie. Wyjaśnij o co Ci chodzi albo może doczytaj artykuł. - logiczne i racjonalne myślenie nie jest bolesne, nie kosztuje, spróbuj raz i nie będziesz chciał skończyć
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
| | |  | 2 na 2 | empiryczny (223 punktów) | Fenomen polega na tym, że chleb po Konsekracji podczas Mszy Św. staje się fragmentem Ciała żywej osoby posiadającej kod DNA będącej w stanie agonii.
|
|
| | | |  | | j23a (1186 punktów) | > Fenomen polega na tym, że chleb po Konsekracji podczas Mszy Św. staje się fragmentem Ciała żywej osoby posiadającej kod DNA będącej w stanie agonii.
I to jest powtarzalne ? Za każdym razem czy jak?
|
|
|  | 1 na 1 |
| |  | 1 na 1 | KaZini (115 punktów) | > >Moj dziadek mawiał, ze największy geniusz teori postawionej przez Einsteina polega na niemożliwości udowodnienia jej nieprawdziwości Eh uwielbiam fizykę teoretyczną <3> Można to wykazać np. tak :> www.resear(*)ainable_Formula_in_All_Physics> vixra.org/pdf/1201.0082v1.pdf> www.gsjournal.net/h/papers_download.php?id=3522> milesmathis.com/five.html- dziękuje bardzo  na zapoznanie sie z materiałem bede potrzebować czasu, główny powód to brak wykształcenia z dziedziny astrofizyki ,tak wiec rozumiesz ze trochę mi to zajmie, ale zaintrygowałes mnie i obiecuje powrócić do tematu - jednakże zapytam Cie czy osoby, których publikacje mi poleciłeś, w swoich pracach udowodnili w sposób doświadczalny, empiryczny nieprawdziwość czy błędy Einsteinowi, czy są to teoretyczno-filozoficzne rozważania, które jak teorie Alberta nadal pozistają w sferze czysto teoretycznej?
"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
|
|
| | |  | 1 na 1 | mancziz (1830 punktów) | >jednakże zapytam Cie czy osoby, których publikacje mi poleciłeś, w swoich pracach udowodnili w sposób doświadczalny, empiryczny nieprawdziwość czy błędy Einsteinowi
Wspomniane są m. in. problemy obliczeniowe, których nie da się prawidłowo rozwiązać przy pomocy teorii Einsteina (głównie Miles Mathis na swojej stronie). W drugim odnośniku praca pokazująca jak np. wyniki eksperymentów są błędnie interpretowane na korzyść tej teorii. W czwartym na samym dole strony odnośnik do kolejnej części itd. W pewnym momencie wspomniany jest przypadek Jet Propulsion Lab czy jakoś tak, gdzie konkretne odczyty położenia satelitów są niezgodne z teorią. Pozostałe dwa artykuły skupiają się tylko na błędach matematycznych/konceptualnych. Nie twierdzę też, że autorzy ci z całą pewnością mają rację ale to już każdy sam może spróbować ocenić.
>czy są to teoretyczno-filozoficzne rozważania, które jak teorie Alberta nadal pozistają w sferze czysto teoretycznej?
Jeśli teoria nie ma solidnych, sensownych, niesprzecznych itp. podstaw filozoficznych to jest to dużym problemem. Warto myślę, aby wszelkie teorie opisywały rzeczywistość obiektywną a więc taką jaką jest sama w sobie - w przeciwieństwie to kantowskiego świata fenomenów istniejącego tylko w naszych głowach.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Reguły wiary często, co ma być budującą konstrukcją u wierzących, istnienie innego, lepszego >>jeszcze świata, do którego przechodzi się, nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej >>podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała >>gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. W naszym realnym świecie, gdzie panują niepodzielnie >>prawa poznanej fizyki, brak miejsca na nowe "siły duchowe". Ludzkość już dawno powinna porzucić >>wiarę w drugą i kolejne szanse, a dowodem na to są powszechnie znane prawa fizyki. Żeby istniała >>możliwość życia po śmierci ludzka świadomość musiałaby być zdolna do oddzielenia się w całości od >>fizycznego ciała. >Świat jest wielowymiarowy wg wiedzy dzisiejszej fizyki, a widzialne po linii światła są tylko 4 wymiary, więc możliwości są na życie duchowe nawet w naszym świecie. >Pytanie tylko, czy ono istnieje? >Nadto skoro nasz świat sam powstał z materii E=mc2, to dlaczegoby nie miało powstać jeszcze z milion innych światów z innego rodzaju materii i dlaczego po jakimś wymiarze nie mogłyby mieć styczności? >>experience), jednak poświadczonych współczesną wiedzą i analizą naukową dowodów na wychodzenie z >>siebie nie mamy. Nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie >>budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej >>świadomości. Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po >>śmierci. >I tu jest zastanawiające jakim sposobem w ruchach charyzmatycznych mają możliwość wiedzieć co inne osoby myślą, czy co mówią w myśli czego byłem naocznym i fizycznym świadkiem. >Zastanawiający jest też charyzmat Proroctwa. Jakim sposobem wiedzą co nastąpi? >Zastanawiające jest też jakim sposobem Cuda Eucharystyczne mają kod DNA? >pytań jest wiele
Jasne. Tak samo jak do Jackowskiego z Człuchowa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Reguły wiary często, co ma być budującą konstrukcją u wierzących, istnienie innego, lepszego >>jeszcze świata, do którego przechodzi się, nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej >>podstawowym poziomie budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała >>gdziekolwiek przenieść naszej świadomości. W naszym realnym świecie, gdzie panują niepodzielnie >>prawa poznanej fizyki, brak miejsca na nowe "siły duchowe". Ludzkość już dawno powinna porzucić >>wiarę w drugą i kolejne szanse, a dowodem na to są powszechnie znane prawa fizyki. Żeby istniała >>możliwość życia po śmierci ludzka świadomość musiałaby być zdolna do oddzielenia się w całości od >>fizycznego ciała. >Świat jest wielowymiarowy wg wiedzy dzisiejszej fizyki, a widzialne po linii światła są tylko 4 wymiary, więc możliwości są na życie duchowe nawet w naszym świecie.
No,no. Jakie możliwości?
>Pytanie tylko, czy ono istnieje?
Zapytaj sam siebie, skoro uważasz, że są możliwości. I dalej drąż temat.
>Nadto skoro nasz świat sam powstał z materii E=mc2, to dlaczegoby nie miało powstać jeszcze z milion innych światów z innego rodzaju materii i dlaczego po jakimś wymiarze nie mogłyby mieć styczności?
Jak widzisz inne rodzaje materii? E=mc2 nie jest w ogóle odpowiedzią na temat.
>>experience), jednak poświadczonych współczesną wiedzą i analizą naukową dowodów na wychodzenie z >>siebie nie mamy. Nie doczekamy się ich nigdy, ponieważ już na najbardziej podstawowym poziomie >>budowy materii prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała gdziekolwiek przenieść naszej >>świadomości. Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po >>śmierci. >I tu jest zastanawiające jakim sposobem w ruchach charyzmatycznych mają możliwość wiedzieć co inne osoby myślą, czy co mówią w myśli czego byłem naocznym i fizycznym świadkiem.
Trudno. Stałeś się ofiarą mistyfikacji. To nie moja wina.
>Zastanawiający jest też charyzmat Proroctwa. Jakim sposobem wiedzą co nastąpi? >Zastanawiające jest też jakim sposobem Cuda Eucharystyczne mają kod DNA? >pytań jest wiele >
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | > Czy mogę prosić o merytoryczną odpowiedź?  Czyżbyś niedopouszczał istnienia innych światów i innych materii? Jeżeli nasz świat powstał z bez konstruktora to i nieskończenie wiele innych też mogłoby powstać z przypadku.
|
|
| | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Czy mogę prosić o merytoryczną odpowiedź?  > Czyżbyś niedopouszczał istnienia innych światów i innych materii? Jeżeli nasz świat powstał z bez konstruktora to i nieskończenie wiele innych też mogłoby powstać z przypadku.Muszą istnieć choćby przesłanki, że takie coś może powstać (zauważ operujesz liczbą mnogą, to ile?). Na razie tylko widzimy materię i domyślamy się antymaterii. Co więcej? No wymyśl i napisz co Ciebie nawiedziło.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | Nieskończoność światów i nieskończoność materii i nieskończoność pierwiastków z innych układów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >Nieskończoność światów i nieskończoność materii i nieskończoność pierwiastków z innych układów.
Jeżeli Twoim zdaniem świat powstał z przypadku to krotność światów też może pójść tą drogą.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Czy mogę prosić o merytoryczną odpowiedź?  Na jaki temat?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| R.Brzeziński robbo (-281 punktów) |
Istnienie życia po śmierci nie jest odrzucane tylko przez niewierzących. Porozmawiajcie na temat życia po śmierci z odwiedzającymi was "świadkami". Podobny pogląd ma "adwentyzm". Dowiecie się,że nie wierzymy w nieśmiertelną duszę,która przeżywa śmierć i po życiu istnieje jako odrębny byt. Nie wierzymy w to ponieważ nie jest to nauka staro i nowotestamentowa,tylko zaadoptowana przez późniejsze chrześcijaństwo w wyniku asymilacji tego z greckimi wyobrażeniami o życiu po śmierci. To "strach przed śmiercią spowodował,że człowiek wymyślił stan szczęśliwego istnienia poza starannie pielęgnowanym grobem".
Wierzymy w "zmartwychwstanie",jak i wiemy,że u niektórych wiara w nie wzbudza zdziwienie,czy "śmiech". Tylko,że z takim spotykali się pierwsi chrześcijanie. patrz.Dz.Ap.17:32-33
Niemniej w wyniku w wiary w zmartwychwstanie nie wierzymy w nieśmiertelność duszy ludzkiej,tylko w zmartwych - wstanie.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) |
>Niemniej w wyniku w wiary w zmartwychwstanie nie wierzymy w nieśmiertelność duszy ludzkiej,tylko w zmartwych - wstanie. >
Dusza to czynność ciała, to ruch materii.
|
|
|  | | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | >>Niemniej w wyniku w wiary w zmartwychwstanie nie wierzymy w nieśmiertelność duszy ludzkiej,tylko w zmartwych - wstanie. >> >Dusza to czynność ciała, to ruch materii. Takie poglądy czytałem w pracach radzieckich uczonych szerzących materializm dialektyczny [materializm]. Wyobrażenia o duszy ,tego czym ,jest i jaka ,to odmienne wyobrażenia. A starotestamentowe nie rozdziela duszy od ciała,a nawet po stworzeniu tego,co zostało uczynione,czytamy,że tak to człowiek s t a ł się duszą żyjącą heb.nephesz. Nie istnieje,życie po śmierci,jako część naszego istnienia. To nadprzyrodzone istnienie dane jest nielicznym w konkretnym celu i z konkretnych powodów. Z zasady nie ma jednak życia po śmierci. Jeżeli wierzyć starotestamentowemu zapisowi,tej nie miało być nigdy u człowieka.
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Podział na ciało i duszę to inaczej podział na ciało i czynność, na materię i ruch, na argument i działanie, na wiązanie i oddziaływanie, na opór i siłę, na grawitacje i promieniowanie, na pole magnetyczne i elektryczne, na energię potencjalna i kinetyczna, na natężenie i napięcie, na rzeczownik i czasownik, na podmiot i orzeczenie.
Podział na ciało i duszę odnosi się do pierwotnego podziału na przestrzeń i czas.
|
|
| racjanin (53 punktów) | www.wykop.(*)owidz-przewidzial-wynik-meczu/www.wykop.(*)a-polski-z-senegalem-1-2-cion/Potwierdzone wysłanie komentarza kilkanaście godzin przed gwizdkiem sędziego rozpoczynającego mecz. To tylko przykład. Sam miałem i wielu ludzi sny, które okazały się tym samym co w rzeczywistości, ale z wyprzedzeniem czasowym. Ciężko wyjaśnić to na gruncie współczesnej wiedzy. Bez koherentnych procesów kwantowych w mózgu raczej się nie obejdzie.
|
|
 | 2 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | > www.wykop.(*)owidz-przewidzial-wynik-meczu/> www.wykop.(*)a-polski-z-senegalem-1-2-cion/> Potwierdzone wysłanie komentarza kilkanaście godzin przed gwizdkiem sędziego rozpoczynającego mecz.> To tylko przykład.> Sam miałem i wielu ludzi sny, które okazały się tym samym co w rzeczywistości, ale z wyprzedzeniem czasowym.> Ciężko wyjaśnić to na gruncie współczesnej wiedzy.> Bez koherentnych procesów kwantowych w mózgu raczej się nie obejdzie.Opowiem Ci autentyczną historię opisaną w literaturze naukowej, angojęzycznej. Kiedyś pewna babka miała ciężką i rzadką chorobe genetyczną i w pewnym momencie choroba samoistnie zniknęła. Lekarze zdumieni dokonali kompleksowych badań i okazało się, że kobiecie przydarzył się niezwykły zbieg okoliczności o prawdopodobieństwie które oszacowano na 1/1 000 000 000. Otóż w jednej z komórek jej ciała doszło do bardzo rzadkiego zjawiska rozpadu genomu i powtórnego złożenia. Komórką tą okazała się być... komórka macierzysta... szpiku kostnego. A choroba była wywołana... mutacją genu komórki macierzystej szpiku kostnego. I jak nie trudno się domyślić: podczas składania genomu naprawie uległ wadliwy gen, dzięki czemu szpik mógł produkować zdrowe krwinki, co spowodowało zanik choroby. Morał i związek z Twoim postem sobie sam dopowiedz.
|
|
|  | | racjanin (53 punktów) | Na ponad 7.000.000.000 ludzi to już szansa wynosi 7:1 więc bardzo duża. Takie sny o których wspominam są powszechne i ma je bardzo duży odsetek ludzi w wieku do 30 roku życia.
Są to te same sytuacje przeżyte we śnie, ze wszystkimi detalami, emocjami itp.
Szansa na przypadek jest tu bez dwóch zdań zerowa.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Na ponad 7.000.000.000 ludzi to już szansa wynosi 7:1 więc bardzo duża.
No ale co Ty tutaj wyliczasz?
>Takie sny o których wspominam są powszechne i ma je bardzo duży odsetek ludzi w wieku do 30 roku życia. >Są to te same sytuacje przeżyte we śnie, ze wszystkimi detalami, emocjami itp. >Szansa na przypadek jest tu bez dwóch zdań zerowa.
A jak wyliczyłeś, że szansa na przypadek wynosi 0%? Czyli, że nie jest możliwe, aby był to przypadek, a więc zjawisko to z konieczności jest nieprzypadkowe. No to ja jestem ciekaw na drodze jakiego rozumowania doszedłeś do takiego wniosku. Z góry można odrzucić rozumowanie dedukcyjne, pozostaje indukcja i abdukcja. Oba są zawodne, więc już fałszywe jest zdanie "Szansa na przypadek jest tu bez dwóch zdań zerowa." ponieważ wyraża ono 100% pewność wniosku, a rozumowania indukcyjne i abdukcyjne nigdy nie gwarantują 100% pewności wniosku.
|
|
princemuller (0 punktów) (zablokowany) | Very informative
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|