Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg który jest tajemnicą filozofów dla R. jest zbyt prosty?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-03-2019 19:27Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
Bóg który jest tajemnicą filozofów dla R. jest zbyt prosty?
0 na 2
Czy naprwadę nie oszukujemy w testach na inteligencje, podpierając marną nauką faktu nie istnienia Boga?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
>Czy naprwadę nie oszukujemy w testach na inteligencje, podpierając marną nauką faktu nie istnienia
>Boga?

Bo cały ambaras w definicji. Otóż jak mowisz "bóg", to ja nie wiem o czym mówisz.
Trzeba odróżnić postaci fikcyjne jak bóg Jahwe, czy bóg Ahura Mazda, od bytów fizycznych, potencjalnych superorganizmów, supermaszyn, których energia, lub technologie są tak zaawansowane, że mogłyby zostać uznane przez nas za boga. Za istote o boskich mocach.
Istnienie tych drugich jest jak najbardziej mozliwe. Te pierwsze zostały wymyślone.

A gdy mówisz o bogu jako o stwórcy wszystkiego, jakiejś praprzyczynie, to nie ma ani dowodów na jego istnienie, ani nie istnienie, bo "Bóg Stwórca", to jest tylko pewne ogóle metazałożenie. Jego istnienie zakłada się i przyjmuje jako pewnik. Wyprowadza się ze zbioru pustego. Trochę podobnie robi sie z aksjomatami w matematyce, z tym, że one przyniosły coś pożytecznego światu.
17-03-2019 08:20 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)
>Bo cały ambaras w definicji. Otóż jak mowisz "bóg", to ja nie wiem o czym mówisz.
Otóż to. Wierzący nie bardzo wiedzą w co (kogo) wierzą więc nie dostaniesz odpowiedzi.
Najlepiej sformułował to B16 (nieomylny w sprawach wiary):
Deus caritas est.
To wiele tłumaczy.
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>>Czy naprwadę nie oszukujemy w testach na inteligencje, podpierając marną nauką faktu nie istnienia
>>Boga?
>Bo cały ambaras w definicji. Otóż jak mowisz "bóg", to ja nie wiem o czym mówisz.
>Trzeba odróżnić postaci fikcyjne jak bóg Jahwe, czy bóg Ahura Mazda, od bytów fizycznych, potencjalnych superorganizmów, supermaszyn, których energia, lub technologie są tak zaawansowane, że mogłyby zostać uznane przez nas za boga. Za istote o boskich mocach.
>Istnienie tych drugich jest jak najbardziej mozliwe. Te pierwsze zostały wymyślone.
>A gdy mówisz o bogu jako o stwórcy wszystkiego, jakiejś praprzyczynie, to nie ma ani dowodów na jego istnienie, ani nie istnienie, bo "Bóg Stwórca", to jest tylko pewne ogóle metazałożenie. Jego istnienie zakłada się i przyjmuje jako pewnik. Wyprowadza się ze zbioru pustego. Trochę podobnie robi sie z aksjomatami w matematyce, z tym, że one przyniosły coś pożytecznego światu.

Jendyne co zrozumiałem z tego co napisałeś, toto że temat dyskusji jest sformułowany prawidłowo.
17-03-2019 12:01 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Jendyne co zrozumiałem z tego co napisałeś, toto że temat dyskusji jest sformułowany prawidłowo.

No to bardzo dziwne. Powinieneś raczej zrozumieć, że "bóg" to pojęcie bardzo szerokie, w dodatku puste, więc temat dyskusji jest niejasny i zasadniczo nieznany. Musisz sprecyzować. Czy to tak trudno?
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>>Jendyne co zrozumiałem z tego co napisałeś, toto że temat dyskusji jest sformułowany prawidłowo.
>No to bardzo dziwne. Powinieneś raczej zrozumieć, że "bóg" to pojęcie bardzo szerokie, w dodatku puste, więc temat dyskusji jest niejasny i zasadniczo nieznany. Musisz sprecyzować. Czy to tak trudno?

dla chrześcijan to pojęcie nie jest tak szeroko rozumiane jak przez Ciebie.
zresztą przyjmując twoją optykę, to także nie powinieneś przyjmować takiej ogólności ponieważ każda religia wyklucza wszystkie inne.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>każda religia wyklucza wszystkie inne.
Katolicy ( chrześcijaństwo ) nazywają żydów ( judaizm ) starszymi braćmi w wierze.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Waskird (502 punktów)
proszę, zastanówcie się nad obecną sytuacją wzajemnego stosunku wiernych: chrześcijan, muzułmanów i żydów. Wszyscy Oni za podstawę Ich wiary mają Boga, TEGO SAMEGO BOGA. Odwołują się do treści tych samych ksiąg, natomiast w przypadku chrześcijan i muzułmanów, pojawili się LUDZIE (Chrystus i Mohamed) interpretujący treść tych ksiąg i nadający im znaczenie istotne dla zrealizowania najważniejszej (wg Chrystusa i Mohameda) IDEI wyartykułowanej przez Boga. Problemem wierzących jest WIARA pozbawiona WIEDZY i brak wiedzy wykorzystują szamani tych religii, dla realizacji ich szamańskich celów, faktycznie diametralnych do Boskich. Ja wierzę w "CCC", Człowiek Człowiekowi Człowiekiem w tym współczesnym sensie: 'kochaj bliźniego jak siebie". jeśli przeanalizować religie ostatecznie stały się źródłem prawa ....
19-03-2019 04:12 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>pojawili się LUDZIE (Chrystus i Mohamed)
Chrystus pojawił się na kartkach Ewangelii, nie ma żadnego dowodu historycznego, że był taki człowiek.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-03-2019 09:27 
 Ocena 1 na 1
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>>pojawili się LUDZIE (Chrystus i Mohamed)
>Chrystus pojawił się na kartkach Ewangelii, nie ma żadnego dowodu historycznego, że był taki człowiek.

A datowanie od Chrystusa?
19-03-2019 10:41 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A datowanie od Chrystusa?
Jest jakiś dokument historyczny, że bohater Ewangelii, Jezus Chrystus syn Józefa ( Boga ) i Maryi urodził się 1 stycznia I roku naszej ery? Ewentualnie w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia I roku n.e.?
No ewentualnie 31 grudnia I roku p.n.e.?
Ludzie mogą np. datować nową erę od pierwszego rysunku przedstawiającego Kaczora Donalda. Kto im zabroni...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-03-2019 15:16 
 Ocena 1 na 1
Waskird (502 punktów)
>>A datowanie od Chrystusa?
>Jest jakiś dokument historyczny, że bohater Ewangelii, Jezus Chrystus syn Józefa ( Boga ) i Maryi urodził się 1 stycznia I roku naszej ery? Ewentualnie w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia I roku n.e.?
>No ewentualnie 31 grudnia I roku p.n.e.?
>Ludzie mogą np. datować nową erę od pierwszego rysunku przedstawiającego Kaczora Donalda. Kto im zabroni...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

skupiamy się nad znalezieniem fizycznego śladu Jezusa, ja uważam że powinniśmy skupić się nad treściami i przesłaniem przypisywanych Mu wypowiedzi, zapisy Biblii są wyłącznie relacjami świadków z sytuacji znajdowania się Jezusa. Z Biblii można jedynie mniemać o Jego istnieniu. Czy "kochaj bliźniego jak siebie" jest istotne? tak bo zachęca do człowieczeństwa w sytuacji gdy możemy zachowywać się zwierzęco. "Kochaj bliźniego ... " dla żydów było wręcz rewolucyjne (tak myślę) tak jak inne "nauki" Jezusa. Skupcie się nad Jego nauką gdyż jej analiza niesie wyłącznie pozytywne treści, zachęca do DOBREGO i stąd nie istotne kto powiedział lecz co!!!!
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>stąd nie istotne kto powiedział lecz co!!!!

nie sądzę że mógł istnieć człowiek, posądzany o te słowa. od Jezusa.
21-03-2019 06:02 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>skupiamy się nad znalezieniem fizycznego śladu Jezusa, ja uważam że powinniśmy skupić się nad treściami i przesłaniem przypisywanych Mu wypowiedzi,
W wielu wątkach w dziale Religie i nie tylko, rozważamy treści i przesłanie.
>zapisy Biblii są wyłącznie relacjami świadków z sytuacji znajdowania się Jezusa. Z Biblii można jedynie mniemać o Jego istnieniu.
Owi świadkowie to również postacie literackie.
>Czy "kochaj bliźniego jak siebie" jest istotne? tak bo zachęca do człowieczeństwa w sytuacji gdy możemy zachowywać się zwierzęco.
Sadomasochista będzie zadawał bliźniemu ból, bo sam lubi doznawać bólu, więc "kochaj bliźniego jak siebie" w tym przypadku nie jest zachętą do człowieczeństwa.
>"Kochaj bliźniego ... " dla żydów było wręcz rewolucyjne (tak myślę) tak jak inne "nauki" Jezusa.
Dla wielu żydów do dzisiaj goj to nie bliźni...
>Skupcie się nad Jego nauką gdyż jej analiza niesie wyłącznie pozytywne treści, zachęca do DOBREGO i stąd nie istotne kto powiedział lecz co!!!!
Negatywne również...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Seele (114 punktów)
Więc kto i w jakim celu spisał NT?
Duch Prawdy (14787 punktów)
NT ma wielu autorów i różne cele im przyświecały...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Seele (114 punktów)
O tym wiem, chciałam tylko poznać Twój punkt widzenia, bo uważam tego typu rozmowę za wartościową.

Jak myślisz, czy Jezus był postacią literacką w tym sensie, że został wymyślony dla określonych celów, czy Jego życie nie wyglądało tak, jak w Ewangeliach?
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>O tym wiem, chciałam tylko poznać Twój punkt widzenia, bo uważam tego typu rozmowę za wartościową.
>Jak myślisz, czy Jezus był postacią literacką w tym sensie, że został wymyślony dla określonych celów, czy Jego życie nie wyglądało tak, jak w Ewangeliach?

Oczywiście że ewangelie nie traktują poważnie o Jezusie. jest to uproszczony zapis który traktuje o nim w sposób bardzo ogólny. co nie znaczy że jest nieprawdziwy.

Poza tym nie wiadomo od kiedy się przyjęło, że ewangelia spisana przez ludzi to "słowo Boże".
Seele (114 punktów)
Też chciałabym wiedzieć, od kiedy. I co miałoby być Słowem Bożym, skoro nie mamy oryginału.

Co wg Ciebie jest prawdziwe w Ewangeliach, a co nie?
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>Też chciałabym wiedzieć, od kiedy. I co miałoby być Słowem Bożym, skoro nie mamy oryginału.
>Co wg Ciebie jest prawdziwe w Ewangeliach, a co nie?

nie jestem znawcą Pisma św. więc to pytanie mnie trochę obraża. Pismo św. powstało w jakimś celu. Pytanie czy ten cel rozumiemy właściwie?
Seele (114 punktów)
W takim razie przepraszam za to pytanie. Chciałabym zrozumieć ten cel, dla którego powstało Pismo, bo i to nie jest dla mnie jasne. Spotkałam się z różnymi zdaniami na ten temat.

Jeżeli dobrze rozumiem, celem spisania Ewangelii było przekazanie świadectwa o Jezusie. Odnoszę wrażenie, źe zgodnie z zamierzeniem autorów to było najważniejsze. W parze ze świadectwem idzie nauka moralna i rzeczy dotyczące "relacji" Boga i człowieka. Z tego względu liczy się dla mnie nie tylko to, co powiedziano, ale tez to, kto powiedział.
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>W takim razie przepraszam za to pytanie. Chciałabym zrozumieć ten cel, dla którego powstało Pismo, bo i to nie jest dla mnie jasne. Spotkałam się z różnymi zdaniami na ten temat.
>Jeżeli dobrze rozumiem, celem spisania Ewangelii było przekazanie świadectwa o Jezusie. Odnoszę wrażenie, źe zgodnie z zamierzeniem autorów to było najważniejsze. W parze ze świadectwem idzie nauka moralna i rzeczy dotyczące "relacji" Boga i człowieka. Z tego względu liczy się dla mnie nie tylko to, co powiedziano, ale tez to, kto powiedział.

Skoro Pismo św. powstało jako dowód istnienia Chrystusa, to niekoniecznie musi traktować o Bogu. To nawet się wyklucza.
Seele (114 punktów)
Może niekoniecznie jako dowód istnienia. Chrystus miał być wzorem do naśladowania dla człowieka wierzącego.

Świadectwo o Nim dotyczy nie tyle Jego istnienia, co Jego nauki.
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>Może niekoniecznie jako dowód istnienia. Chrystus miał być wzorem do naśladowania dla człowieka wierzącego.
>Świadectwo o Nim dotyczy nie tyle Jego istnienia, co Jego nauki.

Według mnie to jest wynikające z siebie. Jego nauki i czyny opisane w Piśmie św. są dowodem Jego istnienia. Inaczej to by nie miało sensu.
Seele (114 punktów)
Tak, to prawda. Chodziło mi tylko o to, że Pismo nie miało udowadniać istnienia Jezusa, tylko traktować o Jego nauce i życiu. Jego istnienie było oczywiste dla autorów Pisma, nie zawsze jest oczywiste dla nas.
A wiele zależy od tego, czy na podstawie własnych odczuć dostrzeżemy wartość moralną i duchową w Ewangelii, ale Chrystusa uznamy za postać wyłącznie literacką, czy uznamy Go za Boga, albo przynajmniej zjednoczonego z Nim człowieka.
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>Tak, to prawda. Chodziło mi tylko o to, że Pismo nie miało udowadniać istnienia Jezusa, tylko traktować o Jego nauce i życiu. Jego istnienie było oczywiste dla autorów Pisma, nie zawsze jest oczywiste dla nas.
>A wiele zależy od tego, czy na podstawie własnych odczuć dostrzeżemy wartość moralną i duchową w Ewangelii, ale Chrystusa uznamy za postać wyłącznie literacką, czy uznamy Go za Boga, albo przynajmniej zjednoczonego z Nim człowieka.

Ja dlatego przestałem chodzić do kościoła. Ale kościół to tylko modlitwa i wielbienie Boga. Więc nie ma w tym nic złego. Choćby można się doszukać. Jednak kult czarnej madonny mnie odstraszył.

Jest to nauka nie zgodna z Pismem św. Dlatego jest takie ważne. Ale dzisiaj już chyba nie.
Seele (114 punktów)
> Ale kościół to tylko modlitwa i wielbienie Boga

Kościół to nie tylko modlitwa i wielbienie Boga. Należeć do Kościoła to znaczy przyjąć określone poglądy, które on głosi, przyznać słuszność wierze w dogmaty. Przez długi czas uznawałam to za sprawę mało znaczącą, bo interesował mnie przede wszystkim rozwój duchowy. Ale teraz myślę, że nie można ze względu na Boga przyjmować pewnej postawy intelektualnej, a tego wymaga Kościół.

Jeżeli mogę spytać, co konkretnie uważasz w nauce Kościoła za niezgodne z Pismem Św? Czy uważasz je za mocny autorytet w sprawach wiary?
Pratchet (221 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli mogę spytać, co konkretnie uważasz w nauce Kościoła za niezgodne z Pismem Św? Czy uważasz je za mocny autorytet w sprawach wiary?

Szczerze praktykowałem wiare patrząc na obrazek z komuni z chlebem, winoroślamii i gołębiem. Taki kościoł "metaforycznie" akcpetuje. Jak czysty i z klaorwanym przesłaniem. Nauka kościoła wszystko komplikuje.
22-03-2019 08:31 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jak myślisz, czy Jezus był postacią literacką w tym sensie, że został wymyślony dla określonych celów, czy Jego życie nie wyglądało tak, jak w Ewangeliach?
Jezus jest kolejnym bóstwem solarnym, jego "życie" ma swoje pierwowzory we wcześniejszych religiach:
pl.wikipedia.org/wiki/Bóstwa_solarne
www.youtube.com/watch?v=nyGG64j9b2Y


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Seele (114 punktów)
Dziękuję za linki
Seele (114 punktów)
Obejrzałam filmik i uważam, że nie jest wiarygodny. Z jednej strony dlatego, że kanał propaguje inną religię, z drugiej dlatego, że nie ma tam żadnych źródeł, skąd pochodzą te informacje. Potraktuję go jako ciekawostkę, zachętę do lepszego poznania innych religii.

Temat jest bardzo interesujący, a przy tym bardzo ważny dla mnie. Myślę, że Tobie do ukształtowania poglądów na temat chrześcijaństwa nie wystarczyły źródła tego typu, a jedynie chciałeś mi je przekazać w tak lekkiej fomie
22-03-2019 19:58 
 Ocena 1 na 1
Springus (1174 punktów)
>Obejrzałam filmik i uważam, że nie jest wiarygodny. Z jednej strony dlatego, że kanał propaguje inną religię, z drugiej dlatego, że nie ma tam żadnych źródeł, skąd pochodzą te informacje.

Ten filmik ma niewiele wspólnego z islamem, jest to urywek z filmu "Zeitgeist". Teoria, że Kościół od zarania dziejów próbował zaćmić kulty pogańskie poprzez ubóstwienie Jezusa oraz ustanawianie swoich świąt w miejsce pogańskich, jest szeroko znana. Taki ktoś jak chrześcijański Jezus rzeczywiście nie istniał. Natomiast w tamtych czasach żyła zupełnie inna osoba z krwi i kości, której historia posłużyła do stworzenia impostora Jezusa Chrystusa.
22-03-2019 20:39 
 Ocena 1 na 1
Seele (114 punktów)
Dziękuję za odpowiedź. Co do filmu, zamierzam obejrzeć go w całości, ale szczerze powiedziawszy już ten niewielki urywek mnie zniechęcił.
Między innymi tym, że Izyda była dziewicą, a Horus został ukrzyżowany
22-03-2019 21:54 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Mahitusket :
pl.prepedia.org/wiki/Llogari_Pujol


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Seele (114 punktów)
Dziękuję, czytałam już o nim w innym wątku. Skorzystam
22-03-2019 22:25 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Temat jest bardzo interesujący, a przy tym bardzo ważny dla mnie. Myślę, że Tobie do ukształtowania poglądów na temat chrześcijaństwa nie wystarczyły źródła tego typu,
Oczywiście, że nie, jestem racjonalistą, nie wierzę w gostków chodzących po wodzie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Czy naprwadę nie oszukujemy w testach na inteligencje, podpierając marną nauką faktu nie istnienia
>Boga?
Nie bo On jest WSZYSTKIM i takie testy to dla Niego doskonała rozrywka. Jak wiesz On wszystko wie i wysyła znaki:
w 1997 roku przez podwrocławską wieś Radwanice przeszła powódź. proboszcz kościoła opowiedział parafianom pouczającą .. o Panu Kazimierzu, który:
1 Kazimierz dowiedział się od proboszcza o możliwości powodzi i o tym, że będzie groźna, ale proboszczowi odpowiedział- Księże Stanisławie, wszyscy we wsi wiedzą o tym że jestem bardzo dobrym katolikiem, więc Mu ufam, Bóg nie może mi zrobić krzywdy.
2. Przyszła woda, sięga do okien parteru domu Kazia, przypłynęła łódź i załoga mówi :Kazimierzu wsiadaj idzie większa woda". Kazimierz odpowiedział - "Bóg mi nie pozwoli zrobić krzywdy, ufam Mu", łódź odpłynęła.
3. Woda sięga prawie komina, Kazimierz siedzi na kominie, podpływa łódź i załoga mówi: "wsiadaj Kazimierzu bo za chwilę woda Cię zaleje". Kazimierz odpowiada "Ja ufam Bogu, On mnie uratuje", łódź odpłynęła.
4. Przyszła wielka woda, Kazimierz niestety ...... stanął przed Bogiem i z zarzutem mówi do Stwórcy 'Ja tak w Ciebie wierzyłem, tak tobie ufałem, a Ty.... ? Bóg spojrzał na Kazia i powiedział - Ja chciałem Cię uratować, dawałem znaki, ostrzegałem Kazimierzu TRZY RAZY ŁÓDŹ DO CIEBIE WYSYŁAŁEM,

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365