 |
Walka z bezrobociem w wydaniu polskiego rządu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2011 09:52 | Rigoletto (3891 punktów) | Walka z bezrobociem w wydaniu polskiego rządu.
4 na 4 |
No cóż etatystyczny Lewiatan się rozrasta w błyskawicznym tempie:
"Rzeczpospolita" pisze, że w ciągu ostatnich dwóch lat rząd chciał zwolnić 10 procent urzędników, a przyjął ich prawie dwa razy tyle. Z danych zebranych przez gazetę wynika, że w różnych urzędach i agendach administracji publicznej pracowało w ubiegłym roku ponad pół miliona osób. Oznacza to, że w ciągu ostatnich dwóch lat administracja rozrosła się o ponad 17 procent. Według wyliczeń "Rzeczpospolitej" w ciągu ostatnich dwóch lat zatrudniono 70 tysięcy nowych pracowników. Najszybciej zatrudnienia rosło w administracji centralnej, w tym urzędach wojewódzkich - o 10 procent. Wolniej w samorządach - o 4 procent. "Te liczby są szokujące. Biurokracja rozrasta się w niesamowitym tempie" - przyznaje główny ekonomista Business Center Club Stanisław Gomułka. Ekonomista Krzysztof Rybiński dodaje, że dane te pokazują patologię rządzenia państwem. "
Jeśli (podobno) liberalna PO produkuje takie przerosty w administracji, to obawiam się, że na zmianach w OFE i niewielkim wzroście podatków się nie skończy. Zadziwiające jest to, że pomimo ustawowych prób ograniczenia administracji, biurokracja wydaje się być odporna jak nowotwór i rozrasta się w sposób niekontrolowany.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Wiesz, dlaczego się rozrasta? Bo administracja to zaplecze polityków w ciężkich czasach i sposób na uczepienie się władzy, gdy przegrywa się wybory. Każda opcja polityczna wstawia tam "swoich", których nie sposób się pozbyć nawet w ciągu nastepnej kadencji. Po kadencji następuje zmiana opcji i ona wsadza "swoich" dobudowując administrację, bo pozwalniać tych z nadania poprzedników nie za bardzo może. Problemem nie jest administracja, tylko polityka dymająca ją z każdej strony.
Pozdrawiam
Aktualnie brak stopki.
|
|
 | 1 na 1 | barcicki (242 punktów) | >Problemem nie jest administracja, tylko polityka dymająca ją z każdej strony. > A ustawę o służbie cywilnej też swego czasu wykombinowali politycy, ale innej opcji. Styropianowi tylko tworzyli sposoby coby ją obejść. W tym są skuteczni. Zwłaszcza ci p.o. rządzących
|
|
 | 10 na 10 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Wiesz, dlaczego się rozrasta? >Bo administracja to zaplecze polityków w ciężkich czasach i sposób na uczepienie się władzy, gdy przegrywa się wybory. Główną przyczyną rozrostu administracji jest nasz sejm i rząd. Niejasne i niestabilne prawo, duża ilość wyłączeń... Nie tak dawno pracowałam w urzędzie państwowym i nie mogąc dociec sensu jednego z przepisów zadzwoniłam do właściwego ministerstwa. Rozmawiałam z osobą odpowiedzialną za daną ustawę. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że nie potrafi mi podać interpretacji przepisu tej ustawy do konkretnej sytuacji. Udało się dojść do jakiegoś konsensusu dopiero po kilku rozmowach i sprawdzeniu "kto i w jakim celu daną poprawkę do ustawy wniósł". Wykładnie prawa głównie stanowi Naczelny Sąd Administracyjny, ale zanim sprawa do niego dotrze przechodzi przez różne szczeble administracyjne a tam bardzo często, gdy nie wiedzą co zrobić wracają sprawę do ponownego rozpatrzenia " jako niedobadaną". Co znaczy nie dobadana? Ano to, że za mało papierków, oświadczeń,zaświadczeń... I tak kółko się kręci coraz więcej niejasnych przepisów , coraz bezradniejsi urzędnicy, coraz dłużej badana jest konkretna sprawa, coraz więcej spraw a to implikuje więcej urzędników. Coraz wyższe kary dla urzędników za złe orzeczenia. Mało kto zdaje sobie sprawę, że mamy w Polsce najwięcej np. licencji zawodowych było ich ponad 400, teraz podobno o parę mniej. Z ilością koniecznych różnych "pozwoleń" jest identycznie. Mamy niesprawną administrację bo mamy durne prawo wymyślane przez durnych posłów.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Mało kto zdaje sobie sprawę, że mamy w Polsce najwięcej np. licencji zawodowych było ich ponad 400, teraz podobno o parę mniej. Z ilością koniecznych różnych "pozwoleń" jest identycznie. Mamy niesprawną administrację bo mamy durne prawo wymyślane przez durnych posłów.
A mamy coś "nie-durnego"?.... że tak naiwnie spytam...
|
|
| |  | 3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | >A mamy coś "nie-durnego"?.... że tak naiwnie spytam... Mamy to najlepszy na świecie portal---Racjonalista. .
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) | >>A mamy coś "nie-durnego"?.... że tak naiwnie spytam... >Mamy to najlepszy na świecie portal---Racjonalista.
No i Ojca Dyrektora
|
|
|  | 3 na 3 | Rigoletto (3891 punktów) | >Mamy niesprawną administrację bo mamy durne prawo wymyślane przez durnych posłów.
Wybranych przez durnych wyborców...
|
|
| |  | 1 na 1 | Ag-nes (2295 punktów) | > Wybranych przez durnych wyborców...Jak same "durnie" kandydują to wyborca nie ma możliwości wyboru "nie durnia", może ewentualnie nie głosować, już sama nie wiem co lepsze, bo w Polsce, chodzi się na wybory nie po to by wybrać odpowiedzialnych polityków, ale by wybrać "mniejsze zło" (czasem to "mniejsze zło" okazuje się gorsze od tego poprzedniego,  , jak dalej podążymy w tym kierunku, to niedługo za sprawą polskiej polityki udowodnimy, że jednak jakieś piekło istnieje.)  Jak ktoś ma trochę oleju w głowie to ucieka od polityki jak najdalej się da, co powoduje, że wśród polityków niewielu jest takich, którzy oprócz własnego interesu, biorą czasem pod uwagę ten społeczny. _______________________________________________________________________________________________ "Naukowcy usiłują przekształcić to co niemożliwe - w możliwe. Politycy często chcą przekształcić to co możliwe - w niemożliwe." Bertrand Russell
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | > >Wybranych przez durnych wyborców...> Jak same "durnie" kandydują to wyborca nie ma możliwości wyboru "nie durnia",Jak wyborca uważa, że nie jest "durniem" to niech sam kandyduje, wtedy będzie możliwość wyboru "nie-durnia". > może ewentualnie nie głosować, już sama nie wiem co lepsze, bo w Polsce, chodzi się na wybory nie po to by wybrać odpowiedzialnych polityków, ale by wybrać "mniejsze zło" (czasem to "mniejsze zło" okazuje się gorsze od tego poprzedniego, , jak dalej podążymy w tym kierunku, to niedługo za sprawą polskiej polityki udowodnimy, że jednak jakieś piekło istnieje.)  Politycy nie przylecieli z Marsa. Są takimi samymi ludzmi jak inni. Są wśród nich nauczyciele, lekarze, prawnicy, elektrycy, entomolodzy ... > Jak ktoś ma trochę oleju w głowie to ucieka od polityki jak najdalej się da, co powoduje, że wśród polityków niewielu jest takich, którzy oprócz własnego interesu, biorą czasem pod uwagę ten społeczny.No to idź do polityki i walcz o ten interes społęczny, a nie wylewaj frustracji na forum.
|
|
| | | |  | | Ag-nes (2295 punktów) | > Jak wyborca uważa, że nie jest "durniem" to niech sam kandyduje, wtedy będzie możliwość wyboru "nie-durnia".Przecież uważasz, że wyborcy to "durnie", więc mamy koło zamknięte, bo jak będą kandydować, to wynikiem ich wyboru, mogą być tylko "durnie". A jak wyborca uważa, że nie jest "durniem" to dzięki temu przeświadczeniu pozostanie właśnie wyborcą. > Politycy nie przylecieli z Marsa. Są takimi samymi ludzmi jak inni. Są wśród nich nauczyciele, lekarze, prawnicy, elektrycy, entomolodzy ...Znaczy, że nie mamy żadnego problemu z politykami? No, to odetchnęłam z ulgą, uff.  _______________________________________________________ "Im mniej polityki, tym więcej wolności." Hannah Arendt
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Jak wyborca uważa, że nie jest "durniem" to niech sam kandyduje, wtedy będzie możliwość wyboru "nie-durnia". >Przecież uważasz, że wyborcy to "durnie", więc mamy koło zamknięte, bo jak będą kandydować, to wynikiem ich wyboru, mogą być tylko "durnie".
Uważam, że sztuczne oddzielanie "złych" polityków od reszty "zdrowego" społeczeństwa, jest nonsensowne. Politycy w demokracji, są emanacją całego społeczeństwa i wszystkie zachowania społeczne, będą również powielane przez poltyków. Jeśli ktoś pisze, że wybierani są "durnie" to konsekwentnie trzeba powiedzieć, że wyborcy też są "durni", skoro ich wybierają.
>A jak wyborca uważa, że nie jest "durniem" to dzięki temu przeświadczeniu pozostanie właśnie wyborcą. >>Politycy nie przylecieli z Marsa. Są takimi samymi ludzmi jak inni. Są wśród nich nauczyciele, lekarze, prawnicy, elektrycy, entomolodzy ... >Znaczy, że nie mamy żadnego problemu z politykami?
Tak naprawdę mamy bardzo małe "problemy" z politykami. Prawdziwe problemy mają - Libijczycy, Egipcjanie, Wenezuelczycy, Birmańczycy, Białorusini ...
>_______________________________________________________ >"Im mniej polityki, tym więcej wolności." Hannah Arendt >
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ag-nes (2295 punktów) | >Tak naprawdę mamy bardzo małe "problemy" z politykami. Prawdziwe problemy mają - Libijczycy, Egipcjanie, Wenezuelczycy, Birmańczycy, Białorusini ... Nie mogę się nie zgodzić. Ale czy to nie jest tylko, taka radocha, że inni mają gorzej. ________________________________________________________________________________________________ "Politycy wydostają się na szczyty dlatego, że większość z nich nie ma zdolności, dla których chciano by ich zatrzymać trochę niżej." Peter Ustinov
|
|
| | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>Tak naprawdę mamy bardzo małe "problemy" z politykami. Prawdziwe problemy mają - Libijczycy, Egipcjanie, Wenezuelczycy, Birmańczycy, Białorusini ... >Nie mogę się nie zgodzić. >Ale czy to nie jest tylko, taka radocha, że inni mają gorzej.
A my mamy źle? Jest to najlepszy okres w historii Polski od 400 lat. Żaden agresor nas nie niewoli. Gospodarka się rozwija, możemy jeździć po całym świecie, mamy wolność słowa. Miażdżąca większość ludzi na świecie ma trudniejszą sytuację od Polaków. I nie ma w tym żadnej radochy. Takie są fakty.
|
|
| | | | | | | |  | | devares (605 punktów) |
> Żaden agresor nas nie niewoli.Prócz Watykanu. 
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji." mentalrapist.blogspot.com/
|
|
-1 na 1 | waldeck77 (4307 punktów) | I dobrze, że administracja się rozrasta. Przynajmniej są jakieś przyzwoite miejsca pracy dla młodych wykształconych ludzi, a nie jedynie wykładanie towarów w biedronkach, teskach czy u tym podobnych pracodafców z Business Przekręt Club.
|
|
 | 3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) | Czyli że popierasz pomysł by uciąć tego typu dywagacje poprzez zatrudnienie wszystkich Polaków w administracji państwowej i zlikwidowanie bezrobocia. Oraz zorganizowanie loterii losującej zajmowane stanowiska powtarzanej co 2-3 lata tak by każdy mógł zostać ministrem, premierem czy pracownikiem ZUS i pracować w marmurach.
|
|
2 na 2 | DEmonizer (4893 punktów) | - Trzeba walczyć z bezrobociem! - A cóż to takiego jest? Nie jestem zorientowany, żyję na Zielonej Wyspie, a tu nikt takiego pojęcia nie zna. Pewnie jaki światowy, wymądrza się. I jeszcze nie ma zaufania w Bogu.  Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Nasz kraj potrzebuje gospodarza. Pana na włościach. Nie gównianej demokracji z bandą szybkocwanych karierowiczów na czele rządu, jak ma to miejsce teraz. Urzędy są bezproduktywne, i z takiego to powodu powinien powstać zapis w konstytucji o niepowoływaniu stanowisk urzędowych, a dokładaniu roboty tym którzy już jakiś państwowy wakat mają.
|
|
 | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Urzędy są bezproduktywne To niesprawiedliwa opinia. Dzięki komu każdego roku mamy zmiany w PIT-ach? Dzięki komu co roku rośnie liczba dokumentów, które trzeba przedstawić w urzędzie, żeby ruszył proces rozpatrzenia takiej samej sprawy co rok temu? Kto produkuje sprzeczne opinie na ten sam temat, dzięki czemu inne urzędy mają więcej pracy, a obywatel więcej wiedzy? A wiekopomne decyzje odnośnie jedynego rodzaju spinaczy do stosowania w danym urzędzie? A te wszystkie rozporządzenia, decyzje, okólniki, uwagi, wskazówki, zalecenia, porady? To przecież od dawna znana prawda, że leń siedzący na kanapie jest po łokcie zarobiony!
PS Jedno z "praw Murphy'ego" mówi, że urząd, w którym liczba zatrudnionych przekracza 100 staje się samowystarczalny tzn. przestaje potrzebować kontaktu ze światem zewnętrznym, żeby zapewnić wszystkim pracownikom robotę nie do przerobienia.
Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
|
|
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wróciła nazwa, konkursy już nieSłużbę cywilną w wprowadziła ustawa z 5 lipca 1996 r. W 1998 r. uchwalono nową ustawę. Do SC zaliczano wówczas osoby zatrudnione w administracji rządowej m.in. inspektorów wojewódzkich i urzędników ministerialnych. Szef SC przy pomocy Urzędu Służby Cywilnej organizował konkursy na wyższe stanowiska w tej służbie. W 2006 r. PiS stworzyło Państwowy Zasób Kadrowy. Z niego można było wybierać kandydatów na wysokie stanowiska państwowe, które do tej pory obsadzano w ramach konkursów SC. Skasowano funkcje szefa SC i USC. Ustawa z listopada 2008 r. zlikwidowała PZK. Przywróciła stanowisko szefa SC, ale Urzędu Służby Cywilnej nie odtworzono. Zamiast konkursów wprowadzono "otwarty i konkurencyjny nabór". Przeprowadzają go same urzędy. ( źródło) Skoro nie ma konkursów, to jest "normalna" rekrutacja, czyli najpierw wewnętrzna, z której wynika, że żaden z pracowników nie ma wystarczających kwalifikacji na wakujące/nowo tworzone stanowisko, następnie zewnętrzna, w wyniku której okazuje się, że żaden z kandydatów... W końcu przyjmuje się do pracy koleżankę/kolegę ze studiów córki/syna Pani Dyrektor/Pana Dyrektora, poznaną na wczasach znajomą, kolegę ze studiów MBA, który napisał pracę zaliczeniową dla Pana Prezesa, córkę prezesa firmy, którą chciało się przejąć, a że nie wyszło, to się z nią nie przedłuża umowy, zaś na wakat przyjmuje się koleżankę/kolegę ze studiów córki/syna...
Wszystkie wspomniane przeze mnie przykłady, to autentyki z mojego doświadczenia.
Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|