Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sonda

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
29-04-2006 18:54enfant (64444 punktów)Sonda
Najnowsza sonda Racjonalisty na temat popędu seksualnego nie ma większego sensu. Przecież oprócz opcji "jest siedliskiem grzechu", wszystkie pozostałe są oczywiste. Głosy niezdogmatyzowanych religijnie oraz uczciwych wierzących podzielą się praktycznie losowo pomiędzy cztery ewidentnie słuszne odpowiedzi, a piąta pozostanie dla fanatyków. Naprawdę uczciwy czytelnik podaruje sobie rzucanie monetą, czy wyliczanki i zwyczajnie ominie sondę. Tylko po co w takim razie ma ona tam być?
Może lepiej wstrzymać się z nowymi sondami, gdy nic ciekawego nie przychodzi do głowy? Kto się ze mną zgadza?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Anna Słota
>Naprawdę uczciwy czytelnik podaruje sobie
>rzucanie monetą, czy wyliczanki i zwyczajnie ominie sondę.

Jak zwykle, nie ma przymusu brania udziału w naszej sondze, traktujemy ją jak zabawę. Ja też (w szczególności).

>Tylko po co w takim razie ma ona tam być?
>Może lepiej wstrzymać się z nowymi sondami, gdy nic
>ciekawego nie przychodzi do głowy? Kto się ze mną zgadza?

Można i tak. Ja jestem ciągle na takim etapie, że chce szukać (pewnie już nie za długo). A że nie zawsze znajduję... cóż, takie jest życie.

Serdeczności
enfant (64444 punktów)
>>Naprawdę uczciwy czytelnik podaruje sobie
>>rzucanie monetą, czy wyliczanki i zwyczajnie ominie sondę.
>Jak zwykle, nie ma przymusu brania udziału w naszej sondze, traktujemy ją jak zabawę. Ja też (w szczególności).

Nie mam nic przeciwko zabawie. Jednak wydaje mi się, że sonda zawierająca 5 rozsądnych odpowiedzi, które wiele czytelników chciałoby zaznaczyć naraz oraz jedną żałosną, ale przesadnie ironicznie sformułowaną, nie ma specjalnie racji bytu. Co ja mam zaznaczyć? Przecież popęd seksualny jak najbardziej służy prokreacji, należy go zaspokajać, trzeba kontrolować i łączy on ludzi. Katolik powie, że jest siedliskiem grzechu, ale co bardziej myślący powie też, że służy prokreacji, łączy ludzi i że trzeba go kontrolować. To trochę w stylu:
Czy ludzie -
A) mają nogi
B) mają ręce
C) potrafią kontrolować swoje kończyny
D) potrafią osiągać przyjemność
E) są istotami społecznymi
F) są łajzami

>>Tylko po co w takim razie ma ona tam być?
>>Może lepiej wstrzymać się z nowymi sondami, gdy nic
>>ciekawego nie przychodzi do głowy? Kto się ze mną zgadza?
>Można i tak. Ja jestem ciągle na takim etapie, że chce szukać (pewnie już nie za długo). A że nie zawsze znajduję... cóż, takie jest życie.

Ale nie trzeba chyba tych sond wypuszczać systematycznie. Ja nie mówię, że masz niską inwencję, bo nie wiem, czy miałbym więcej pomysłów oraz czy byłyby one lepsze. Razi jednak przesadna regularność, która wymusza wymyślanie sond na siłę. Myślę, że większość czytelników myśli podobnie jak ja.

>Serdeczności

Przyjemności.
Anna Słota
Widzę, że 36 osób do tej pory wzięło udział w obecnej sondzie "ogólnej" - twierdzę, że dla nich było warto. Tego będę się trzymać .
Odpowiedzi są różne, tylko na tej podstawie myslę, że ta sonda ma sens.
Odpowiadający zaznaczają taką odpowiedź, jaka im się jako pierwsza nasuwa. Ten, komu żadna z odpowiedzi nie pasuje, ominie sondę, zgodnie z Twoją sugestią. Podkreślam - to tylko zabawa.
enfant (64444 punktów)
Poza tym, ktoś kto zagłosował, że popęd seksualny należy zaspokajać, mógłby równie dobrze zagłosować, że służy przyjemności. Podobnych konfiguracji jest dużo więcej.
Zabawa zabawą, ale niech odpowiedzi się nie pokrywają, bo co komu po takiej zabawie.
Żeby nie było - to dopiero druga sonda, którą w ten sposób przyjmuję. Jest nieźle!
webmaster (moderator)
W sprawie sond jest pewna niejasność. Nie wiadomo, czy mają służyć zabawie czy pozyskaniu wiedzy o czytelnikach. Proponuję takie rozwiązanie: czytelnicy mogą wysyłać do redakcji propozycje sond. Będą wybierane najlepsze a w biuletynie napiszemy, kto daną sondę zaproponował. Jeżeli nie będzie dobrych pomysłów, to będzie 'po staremu'. Może tak być?
Volrath (3440 punktów)
Mi podoba się ten pomysł. Tylko pytanie czy czytelnicy "w to wejdą", to znaczy czy będą przysyłać. Ja chwilowo nie mam pomysłu, ale mogę się zastanowić nad jakąś propozycją.
enfant (64444 punktów)
>W sprawie sond jest pewna niejasność. Nie wiadomo, czy mają służyć zabawie czy pozyskaniu wiedzy o czytelnikach. Proponuję takie rozwiązanie: czytelnicy mogą wysyłać do redakcji propozycje sond. Będą wybierane najlepsze a w biuletynie napiszemy, kto daną sondę zaproponował. Jeżeli nie będzie dobrych pomysłów, to będzie 'po staremu'. Może tak być?

Ja bym wolał po staremu - dobre, raz poważne, kiedy indziej bardziej luźne, ale mające sens sondy. Bez zbędnego przyciągania czytelników do współtworzenia, ale rownież bez takich "perełek" jak aktualna sonda.
Agnieszka (300 punktów)
Katolik powie, że jest siedliskiem grzechu, ale co bardziej myślący powie też, że służy prokreacji, łączy ludzi i że trzeba go kontrolować.

Moim zdaniem niekoniecznie. Odpowiedź 'jest siedliskiem grzechiu" nie jest poprawna także z katolickiego punktu widzenia. Tak się składa, że pamiętam co nieco z lekcji religii, a było i o popędzie seksualnym (fajny temat na religię ) i mój katecheta stwierdził, że jest on naturalny i pożądany, lae nalezy go kontrolować (tylko małżeńtwo).
enfant (64444 punktów)
>>Katolik powie, że jest siedliskiem grzechu, ale co bardziej myślący powie też, że służy prokreacji, łączy ludzi i że trzeba go kontrolować.
>Moim zdaniem niekoniecznie. Odpowiedź 'jest siedliskiem grzechiu" nie jest poprawna także z katolickiego punktu widzenia. Tak się składa, że pamiętam co nieco z lekcji religii, a było i o popędzie seksualnym (fajny temat na religię ) i mój katecheta stwierdził, że jest on naturalny i pożądany, lae nalezy go kontrolować (tylko małżeńtwo).

Tak, ale jakby nie patrzeć nie jest on zaspokajany tylko w małżeństwie. Dlatego bywa przez wielu katolików, zwłaszcza modelu rydzykowego, postrzegany jako siedlisko grzechu. Oczywiście wiem, że nie przez wszystkich katolików, czemu wyraz dałem pisząc o "co bardziej myślących" wyznawcach i ich ewentualnych odpowiedziach.
Pozdrawiam i witam cieplutko nową użytkowniczkę.
enfant (64444 punktów)
Gdy odpowiadasz na post, nie usuwaj domyślnie postawionych znaków cytowania. Twoje cytaty będą wtedy czytelne i jeszcze milej będzie się z Tobą dyskutowało.
Agnieszka (300 punktów)
>Gdy odpowiadasz na post, nie usuwaj domyślnie postawionych znaków cytowania. Twoje cytaty będą wtedy czytelne i jeszcze milej będzie się z Tobą dyskutowało.
>
Dzięki za radę. Widać, ze w tym serwisie niezbyt wielu katolików, bo najwiecej osób (27%) odpowiedziało, że służy przyjemności .
enfant (64444 punktów)

Ten serwis zawsze był na poziomie.
Agnieszka (300 punktów)
>Ten serwis zawsze był na poziomie.
>
Czyżbyś za wysoki poziom serwisu uważał jednorodność światopoglądową członków? Dyskusja jest bardziej ciekawe, gdy pojawiają się ludzi o różnych zdaniach (oczywiście jeśli potrafią oni podać racjonalne argumenty na obronę swoich przekonań.
enfant (64444 punktów)
Jeśli ten dominujący światopogląd opiera się na racjonalnym myśleniu, a nie magicznym, to owszem, ma nad tamtym wyższość. Dyskusje między racjonalistą, a "magikiem" są jałowe.
Volrath (3440 punktów)
Czego się z tej sondy dowiemy?

Pewnie, że:
- niewielu (szczególnie tutaj) uznaje to za grzech
- więcej osób woli zaspokajać niż kontrolować
- więcej osób uważa to za przyjemność niż za coś służącego prokreacji

Sonda byłaby lepsza gdyby można było zaznaczać więcej niż jedną opcję - szczególnie, że opcje się nie wykluczają.
Anna Słota
>Sonda byłaby lepsza gdyby można było zaznaczać więcej niż jedną opcję - szczególnie, że opcje się nie wykluczają.

A może wystarczy zaznaczyć swoje pierwsze skojarzenie? To co uważasz dla siebie za najważniejsze.
Volrath (3440 punktów)
I tak też uczyniłem.

W sumie tu chyba masz rację, bo gdybym miał możliwość, to zaznaczyłbym 4 opcje (1,3,4,5) i chyba większość by wtedy podobnie zrobiła, rozkład byłby bardziej wyrównany.
enfant (64444 punktów)

>W sumie tu chyba masz rację, bo gdybym miał możliwość, to zaznaczyłbym 4 opcje (1,3,4,5) i chyba większość by wtedy podobnie zrobiła, rozkład byłby bardziej wyrównany.

O ten nonsens właśnie chodzi. Ja bym zaznaczył tak samo, plus 2. opcję.
Volrath (3440 punktów)
Nie wiem czemu, ale pomyliłem się w wyliczeniu opcji które bym wybrał - rozważałem nie (1,3,4,5), ale (1,2,4,5). Ale to na marginesie.
placownik (17853 punktów)
>A może wystarczy zaznaczyć swoje pierwsze skojarzenie? To co uważasz dla siebie za najważniejsze.

   Z korzyścią dla sondy (i uzyskanych wyników) byłoby, gdyby to właśnie napisać wprost. Np. popęd seksualny - wybierz pierwsze skojarzenie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Anna Słota
>   Z korzyścią dla sondy (i uzyskanych wyników) byłoby, gdyby to właśnie napisać wprost. Np. popęd seksualny - wybierz pierwsze skojarzenie.

Wygląda na to, że mam za duże wymagania w stosunku do czytelników Racjonalisty. Przepraszam.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Sonda jest ok. Wielokrotnie już były podobne zastrzeżenia do naszych sond, bo czasami po prostu się zdarza, że wielu użytkowników chciałoby odpowiedzieć jednocześnie na kilka. I czasami mają taką możliwość, bo sonda jest wielokrotnego wyboru, a czasami nie, to znaczy, że chodzi o to, co dla odpowiadającego jest najważniejsze.

Cóż z tego, że można odpowiedzieć, że seks i łączy ludzi, i służy przyjemności, skoro istotniejsze tutaj może być co dla odpowiadających jest ważniejsze.

Sondy są różne, mniej lub bardziej informatywne, ale z pewnością nie są one tak istotne jeśli chodzi o pozyskaną z nich wiedzę, jak ankietowanie czytelników. Może wkróce coś takiego zrobimy. Od ostatniego upłynął już niemal rok...
enfant (64444 punktów)
>Sonda jest ok. Wielokrotnie już były podobne zastrzeżenia do naszych sond, bo czasami po prostu się zdarza, że wielu użytkowników chciałoby odpowiedzieć jednocześnie na kilka. I czasami mają taką możliwość, bo sonda jest wielokrotnego wyboru, a czasami nie, to znaczy, że chodzi o to, co dla odpowiadającego jest najważniejsze.

Ogólnie masz rację. Ale nie w odniesieniu do tej konkretnej sondy. Jak ja mam wskazać, co jest ważniejsze: czy zaspokajanie popędu, czy kontrolowanie go, czy to, że sprawia przyjemność? Przecież to jest niemożliwe. Tego nie można rzutować na jedną płaszczyznę.

>Cóż z tego, że można odpowiedzieć, że seks i łączy ludzi, i służy przyjemności, skoro istotniejsze tutaj może być co dla odpowiadających jest ważniejsze.

Widzisz, te dwie odpowiedzi można porównać i wybrać ważniejszą. Tak samo w parze: należy zaspokajać, należy kontrolować - można wybrać istotniejsze. Jednak pomiędzy należy zaspokajać, a służy przyjemności - ? Jeszcze po dorzuceniu całej reszty, sonda staje się nierozwiązalna rzetelnym sposobem. Że to tylko zabawa? To niech będzie zabawna, a nie słaba i udająca poważną.

>Sondy są różne, mniej lub bardziej informatywne, ale z pewnością nie są one tak istotne jeśli chodzi o pozyskaną z nich wiedzę, jak ankietowanie czytelników. Może wkróce coś takiego zrobimy. Od ostatniego upłynął już niemal rok...

Racja, ale sondy też mogą być dobre, takie były najczęściej. Mogą też być zabawne, ale niech to będzie czytelne i sensowne.
Volrath (3440 punktów)
>Cóż z tego, że można odpowiedzieć, że seks i łączy ludzi, i służy przyjemności, skoro istotniejsze tutaj może być co dla odpowiadających jest ważniejsze.

Zgoda, ale problem pojawia się gdy przedstawione opcje są w pewnej mierze nieporównywalne. O ile porównywalne są parami "służy prokreacji"-"służy przyjemności", "trzeba zaspokajać"-"trzeba kontrolować", "łączy ludzi"-"jest siedliskiem grzechu", o tyle nie są porównywalne ogólnie.

To znaczy ciężko jest sprowadzić na jedną płaszczyznę np. "służy przyjemności"-"łączy ludzi" i porównać. Porównanie musi więc tutaj przejść na wyższą płaszczyznę - porównania wartości bez związku z seksualnością, co jest ważniejsze: "przyjemność" czy "relacje międzyludzkie". To powoduje, że wyniki takiej sądy dają efekty mało jednoznaczne, trudniejsze do zinterpretowania.

Ja miałem problem z porównaniem (1,2,4,5).
Problem wynikał z tego, że porównać musiałem nie wykluczające się i nie nachodzące na siebie wartości: chwilowego szczęścia (2,4), długotrwałego zachowania gatunku (1) i relacji międzyludzkich (5). Wszystkie podobnie ważne (lub nieporównywalne - w końcu dotyczą różnych płaszczyzn, porównanie więc musiało dotyczyć wyboru która z płaszczyzn jest ważniejsza). Do tego dochodzi że 2 najczęściej łączy się z 4. W sumie tylko 1 odrzuciłem w rozważaniu co wybrać, bo za ważniejsze określiłem parę 2,4, gdyż popęd u ludzi w efekcie nie zawsze służy prokreacji, a najczęściej prowadzi do zaspokajania przyjemności.

Ostatecznie wybrałem 5, ale było to nieco chaotyczny wybór - praktycznie losowy między 2, 4 i 5, rónie dobrze mógłbym wybrać inaczej i równie dobrze by to odzwierciedlało moje zdanie. Czy to było moje pierwsze skojarzenie? Jedno z pierwszych, bo pierwsze skojarzenie zawierało 1,2,4,5.
enfant (64444 punktów)
Otóż to.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>wyniki takiej sądy dają efekty mało jednoznaczne, trudniejsze do zinterpretowania

Sonda pokazuje sposób myślenia naszych czytelników o popędzie seksualnym, o seksie. O tym jakie jego aspekty są traktowane jako jego rysy najważniejsze. Głosowanie nad różnymi aspektami nie jest sensowne tylko wtedy, gdy są one jakoś szczególnie relewantne czy logicznie się wykluczające. Przecież my na podstawie tych sond nie wysnuwamy jakichś dalekosiężnych konkluzji socjologicznych o naszych czytelników, więc dochodzenie o perfekcyjną metodologię ich układania nie jest znowu aż tak ważne.
Volrath (3440 punktów)
> Przecież my na podstawie tych sond nie wysnuwamy jakichś dalekosiężnych konkluzji socjologicznych o naszych czytelników, więc dochodzenie o perfekcyjną metodologię ich układania nie jest znowu aż tak ważne.

Zgadzam się - sądzę, że w drugą stronę nie należy także przesadzać (z powagą oraz z metodologią).

Ale zauważyłem również pewien problem z tą sondą - ciężko było coś wybrać (dużo łatwiej część odrzucić), co wynikało z problemu w porównaniu opcji, dotyczą różnych płaszczyzn, które łatwo mogą okazać się równie ważne.
Równie dobrze wyrażają moje zdanie opcje 2,4 i 5.
A to oznacza, że równie dobrze mogłem wylosować odpowiedź.

P.S. Tak na marginesie - nie wieszczę apokaliptycznej potrzeby wyrzucenia tej sondy, bo uważam za totalnie złą i nieracjonalną. Nie jest ona jakoś bardzo zła. Tylko twierdzę, że jawi mi się ona jako nieco gorsza niż poprzednie, że chyba można było to zrobić lepiej (nie dam odpowiedzi na pytanie o to "jak?", bo nie czuję się kompetentny i nie twierdzę, że ja zrobiłbym ją lepiej - bo sądzę, że prawdopodobnie gorzej, nie mając doświadczenia).
enfant (64444 punktów)
>>wyniki takiej sondy dają efekty mało jednoznaczne, trudniejsze do zinterpretowania
>Sonda pokazuje sposób myślenia naszych czytelników o popędzie seksualnym, o seksie. O tym jakie jego aspekty są traktowane jako jego rysy najważniejsze. Głosowanie nad różnymi aspektami nie jest sensowne tylko wtedy, gdy są one jakoś szczególnie relewantne czy logicznie się wykluczające. Przecież my na podstawie tych sond nie wysnuwamy jakichś dalekosiężnych konkluzji socjologicznych o naszych czytelników, więc dochodzenie o perfekcyjną metodologię ich układania nie jest znowu aż tak ważne.

Problem polega na mieszaniu różnych płaszczyzn. Jako konkurencyjne opcje w sondzie miejsce zajmują stwierdzenia, które nie powinny być zestawione i porównane między sobą. Dlatego ta sonda nie spełnia moich (i nie tylko) oczekiwań. Mówisz, że to nieważne. Mnie zdaje się, że poziom Racjonalisty jest tak duży, że warto go utrzymać. Jeśli chodzi o sondy to nie musi się to przejawiać w nadętym perfekcjonizmie, czy skostniałej powadze. Warto jednak eliminować błędy w sondach, które mają ambicje być "na serio". Bo zasłanianie się zabawą i idące po tym tłumaczenie się, że sonda jest rzetelna wykluczają się - dlatego nie biorę pod uwagę możliwości rozrywkowej funkcji tej sondy.
enfant (64444 punktów)
>>   Z korzyścią dla sondy (i uzyskanych wyników) byłoby, gdyby to właśnie napisać wprost. Np. popęd seksualny - wybierz pierwsze skojarzenie.
>Wygląda na to, że mam za duże wymagania w stosunku do czytelników Racjonalisty. Przepraszam.

Zdecydowanie tak, skoro wymagasz od nich wszystkich uzupełniania według ich upodobań Twojej niedokończonej sondy.

Taki zapis, jaki proponuje placownik, zmieniłby choć trochę postać sondy, choć i z tym byłaby ona wyraźnie pomysłem zrealizowanym "na siłę".
jarekland (142470 punktów)
>Najnowsza sonda Racjonalisty na temat popędu seksualnego
>nie ma większego sensu. Przecież oprócz opcji "jest
>siedliskiem grzechu", wszystkie pozostałe są oczywiste.
Rzeczywiście, ta sonda jest nie najszczęśliwiej sformułowana.
>Może lepiej wstrzymać się z nowymi sondami, gdy nic
>ciekawego nie przychodzi do głowy? Kto się ze mną zgadza?
Podobnie jak jedna jaskółka nie czyni wiosny tak i odlot jednego ptaka do "ciepłych krajów" nie jest początkiem zimy.
Biorac powyższe pod uwagę to nie zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o drugą (tz. tą ostatnią częsc Twojej wypowiedzi)-po prostu sondy trzeba uważnie formułować.
Natomiast Twój początkowy wniosek zyskuje mój poklask.
jarekland (142470 punktów)
A aspekt zabawowy też trzeba brać pod uwagę. W końcu nie można cały swojego życia spędzić tylko na poważnie-smutasów nikt nie lubi.
enfant (64444 punktów)
>A aspekt zabawowy też trzeba brać pod uwagę. W końcu nie można cały swojego życia spędzić tylko na poważnie-smutasów nikt nie lubi.

W ogóle mnie w tej sondzie nie uderza jej zabawowy kontekst, tylko konkretne błędy i nonsens. Przecież zabawa też musi mieć jakiś sens. Żeby nie smuciła swoją żałosnością.
Niemniej jednak, rzeczywiście wolałbym żeby akurat sondy były poważniejsze. Co komu po takiej 3-sekundowej zabawie. Lepiej żeby były pożyteczne.
enfant (64444 punktów)
>>Najnowsza sonda Racjonalisty na temat popędu seksualnego
>>nie ma większego sensu. Przecież oprócz opcji "jest
>>siedliskiem grzechu", wszystkie pozostałe są oczywiste.
>Rzeczywiście, ta sonda jest nie najszczęśliwiej sformułowana.

Jakiś głos rozsądku w końcu.

>>Może lepiej wstrzymać się z nowymi sondami, gdy nic
>>ciekawego nie przychodzi do głowy? Kto się ze mną zgadza?
>Podobnie jak jedna jaskółka nie czyni wiosny tak i odlot jednego ptaka do "ciepłych krajów" nie jest początkiem zimy.

Zgadzam się. Uwielbiam Racjonalistę i biorę udział w tutejszych sondach. Z reguły bywają dobre. Dlatego chciałbym zimę oddalić, a liczbę wyjątków od dobrej reguły zminimalizować.

>Biorac powyższe pod uwagę to nie zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o drugą (tz. tą ostatnią częsc Twojej wypowiedzi)-po prostu sondy trzeba uważnie formułować.

Z tego wynika, że jednak się ze mną zgadzasz, bo o nic innego mi nie chodziło. Chcę żeby sondy pojawiały się dalej, ale jeżeli naprawdę nic nie przychodzi do głowy, co jest przecież ludzkie, to warto się wstrzymać, a nie koniecznie wklejać takie właśnie, hmmm..., no.

>Natomiast Twój początkowy wniosek zyskuje mój poklask.

Dziękuję.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Rozumiem, że można wypowiedzieć swą krytykę, nawet jeśli jest ona tak nieuzasadniona jak w tym przypadku, ale intensywne atakowanie jakiejś sondy...? Sugeruję temat ten skończyć, tym bardziej, że o kształcie sond decyduje redakcja Racjonalisty, wobec czego tylko redaktorzy między sobą mogą się spierać jak powinny wyglądać sondy. Redakcji można w tym doradzać, a powyższe apodyktyczne oceny raczej nie mieściły się w tej kategorii.

Jeśli ktoś chce wnieść coś konstruktywnego do kształtu sond, niech zaproponuje jakiś ciekawy temat...
enfant (64444 punktów)
>Rozumiem, że można wypowiedzieć swą krytykę, nawet jeśli jest ona tak nieuzasadniona jak w tym przypadku, ale intensywne atakowanie jakiejś sondy...? Sugeruję temat ten skończyć, tym bardziej, że o kształcie sond decyduje redakcja Racjonalisty, wobec czego tylko redaktorzy między sobą mogą się spierać jak powinny wyglądać sondy. Redakcji można w tym doradzać, a powyższe apodyktyczne oceny raczej nie mieściły się w tej kategorii.
>Jeśli ktoś chce wnieść coś konstruktywnego do kształtu sond, niech zaproponuje jakiś ciekawy temat...

Czyli można wypowiedzieć krytykę, ale pod warunkiem bycia członkiem redakcji.
Moja krytyka jest uzasadniona i nie jest intensywna. Nie mam już pojęcia jak ma wyglądać w tym serwisie doradzanie, by nie zostało nazwane apodyktycznym i niemile widzianym ocenianiem. Konstruktywna jest każda krytyka, a nie tylko taka, która idzie w parze z gotowym projektem. Chciałem wyrazić żal z powodu marnej sondy w dobrym portalu. Nie mam lepszych pomysłów i nie jestem tu od wymyślania sond. Tak jak ty nie jesteś piłkarzem, co nie umniejsza twojego świętego prawa do krytyki debilnych występów reprezentacji. Właśnie gdybym był członkiem redakcji i zamiast coś wymyślić zacząłbym krytykować, to by było nie na miejscu. Ale krytykuję z zewnątrz. Niestety, taka forma jest tutaj zabroniona. Trudno. Pozostaje się zamknąć i jedynie czytać portal, dopóki naczelny się nie wyładuje na korcie. Twój serwis.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Chciałem wyrazić żal z powodu marnej sondy

I wyraziłeś, w swym poście i ok. Ale kiedy piszesz na ten temat coraz więcej postów, to wydaje mi się niepoważne. Sonda jest marna twoim zdaniem. Moim zdaniem jest ok, przeciętna, ale poprawna.
enfant (64444 punktów)
>>Chciałem wyrazić żal z powodu marnej sondy
>I wyraziłeś, w swym poście i ok. Ale kiedy piszesz na ten temat coraz więcej postów, to wydaje mi się niepoważne.

Ten wątek i tak jest tylko temu poświęcony. Mogę już przestać pisać, nie pociąga mnie krytykanctwo. Po prostu, chciałem odpowiedzieć na posty napisane w międzyczasie przez różnych czytelników. To w końcu mój wątek, nie chcę się wymigiwać od tego, co napisałem na początku. Wyraziłem zdanie i uważam, że je uzasadniłem. Coś musi być na rzeczy, skoro jarekland mnie poparł.

>Sonda jest marna twoim zdaniem. Moim zdaniem jest ok, przeciętna, ale poprawna.

Ja tak, ty tak. Nie bójmy się mieć odmienne zdania. Jest pozytywnie.
Volrath (3440 punktów)
> Sugeruję temat ten skończyć, tym bardziej, że o kształcie sond decyduje redakcja Racjonalisty, wobec czego tylko redaktorzy między sobą mogą się spierać jak powinny wyglądać sondy.

Owszem, niech się spierają.

Ale nie rozumiem czemu zwykły "śmiertelnik" tu na forum miałby nie móc krytykować jakiejś sondy i spierać się na jej temat (choćby i długo i namiętnie)? Czemu miałoby to być zabronione? Przecież nie ma cenzury ani tabu.

> Redakcji można w tym doradzać, a powyższe apodyktyczne oceny raczej nie mieściły się w tej kategorii.

Dlatego redakcja ma prawo je uwzględnić jak chce lub totalnie nic sobie z nich nie robić. Każdy ma prawo do swojego zdania. Także do tego, co jest apodyktyczne, a co nie.

W końcu spierania się na forum między użytkownikami, a być może z włączeniem się redaktorów (ich wolna wola, nie ma przecież nakazu dyskusji), zabraniać się nie powinno, bo nie jest to przecież zamach na redakcję, a jedynie krytyka.

A krytyka jest bardzo ważna, nawet jeśli się z nią redaktor nie zgadza, bo pozwala poznać odmienny punkt widzenia. Oczywiście traktowana rozumnie, racjonalnie, z perspektywy własnego zdania, a nie w formie "Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem" ani w formie "i tak wiem lepiej".

>Jeśli ktoś chce wnieść coś konstruktywnego do kształtu sond, niech zaproponuje jakiś ciekawy temat...

To dobra propozycja. Przydałby się jakiś ciekawy temat. Przy czym myślę, że nawet taka dyskusja oraz krytyka ma pewne szanse (tylko i aż szanse) wniesienia czegoś konstruktywnego, nawet jeśli jawnie nie jest konstruktywna (w sensie nie tworzy pomysłów).

Może (wielokrotnego wyboru):
Z pewnością zgodzę się na klonowanie:
- zagrożonych gatunków
- wymarłych gatunków
- zwierząt gospodarskich
- "ulubieńców domu" takich jak psy i koty
- ludzi
- klonowaniu mówię NIE

Albo (wielokrotnego wyboru):
Zgodziłbym się na modyfikacje ludzi w przyszłości:
- zastępowanie wadliwych lub straconych organów i kończyn sztucznymi
- genetyczne modyfikacje embrionów
- wymianę części biologicznych na trwalsze sztuczne
- przekształcenie mózgu na wersję niebiologiczną
- wprowadzanie nanobotów do ciała w celu ciągłego naprawiania organizmu
- dodawanie części zwiększających możliwości psychiczne i fizyczne
- nie powinniśmy modyfikować ludzi

Albo:
Moją znajomość komputerów oceniam jako (wielokrotnego):

I odpowiedzi na przykład:
- potrafię poruszać myszką
- sprawnie poruszam się po internecie
- mam własną stronę internetową lub umiałbym ją zrobić
- potrafię pisać proste programy komputerowe
- znam wiele języków programowania
- mógłbym sam stworzyć własną przeglądarkę internetową
- znam dogłębnie kilka systemów operacyjnych
- świetnie orientuję się w sprawach sprzętowych

Albo jakieś inne.

Nie twierdzę, że te moje naprędce sklecone pomysły są jakoś rewelacyjne, pewnie trzeba by było nad nimi popracować, przeformułować.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ale nie rozumiem czemu zwykły "śmiertelnik" tu na forum miałby nie móc krytykować jakiejś sondy i spierać się na jej temat (choćby i długo i namiętnie)?

Bo od sympatyków Racjonalisty chciałbym oczekiwać konstruktywnego wsparcia, a problem jednej sondy, która się nie podoba kilku osobom za taką krytykę nie uważam. Weźcie pod uwagę, że czasami możemy zrobić coś niedoskonale, że poświęcamy Racjonaliście bardzo dużą część swojego życia i czasu i że niestety, ale pracy redakcyjnej mamy więcej niż jesteśmy w stanie wykonywać. Ten duży portal od strony redakcyjnej prowadzi bardzo niewiele osób i choć nie mamy problemu z przybywającymi publicystami, którzy stale walą coraz liczniej, to już z osobami, które chciałby to redagować, czyli wykonywać najważniejszą i mozolną pracę, już znacznie trudniej jest znaleźć. Generalnie Racjonalista ma zbyt dużo doradców i pomysłodawców, a zbyt mało wykonawców. Stąd tak uparte wałkowanie marginalnego dla Racjonalisty tematu uważam za działanie obstrukcyjne.

Anna robi bardzo dużo pracy redakcyjnej, ostatnio tak dużo, że nie starcza jej już czasu na prowadzenie wiadomości. Tym samym nie wszystko może robić perfekcyjnie. Tak samo ja: nie robię błedów językowych, ale czasami miałem tak dużo tekstów, że nie byłem w stanie przerobić wszystkiego perfekcyjnie i zdarzały się słabostki. Tymczasem budzik naskoczył na przeciążonego redaktora za jakąś jedną głupią sondę, która po prostu nie była idealna. Absurd.
Anna Słota
Daj spokój, nie ma o czym mówić, większość czytelników bierze w sondzie udział, nie zgłaszając uwag, mnie to cieszy. W moim mniemaniu było kilka gorszych sond, których nikt nie zakwestionował. Ten temat widocznie pobudza do dyskusji.

Teraz po fakcie uważam, że opcja, z której zrezygnowaliśmy: "rodzi nieporozumienia" - bardzo by się tutaj przydała
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Masz rację, jak tak się przyglądam tej sondzie to wydaje mi się ona naprawdę ok. Faktycznie niejedna była gorsza. W sumie wahałem się między dwoma aspektami, które wydawały mi się najważniejsze i po przemyśleniu byłem w stanie wskazać ten, który uważam za najważniejszą odpowiedź, która mi się nasuwa pod hasłem "popęd seksualny". Myślę, że osoby, które głosowały podobnie rozumowały. Stąd też ten wątek był dla mnie niestety, ale stratą czasu, który mogłem wykorzystać na napisanie z pół strony tekstu albo zadjustowanie z dwóch stron cudzego tekstu
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Jeszcze jedna uwaga odnośnie do obaw co do losowego charakteru odpowiedzi. Wyraźne zróżnicowanie wyników pokazuje, że obawy te są raczej bezzasadne, bo pewnie losowość jest niewielka - zbyt wyraźna jest tendencja w tych odpowiedziach: wskazania idą ku aspektowi hedonistyczno - integracyjnym. Wyraźnie mniej wskazań na aspekty w których popęd jawi się jako pewien bagaż czy ciężar (zaspokajać, kontrolować). Zupełnie zmarginalizowana funkcja rozrodczości (nawet jeśli seks jest głównie przez naturę dla prokreacji, to jednak aby się głównie z tym kojarzył, to potrzeba być ...chyba prawowiernym katolikiem). Najmniej oczywiście odpowiedzi "radiomaryjnych"
Volrath (3440 punktów)
Całkowitej losowości na pewno nie ma, zgadzam się.

Widać pewną "trójdzielność" - tak jak wspomniałeś podział na 3 główne kategorie (hedonistyczno-integracyjna, długofalowo-bagażowa i moherowa). Przy takim podziale na 3 postawiłbym od razu na 1. Przy podziale na 6 - miałem problem z wyborem.
enfant (64444 punktów)
Przecież nikt nie pisze, że ta sonda jest beznadziejna i w ogóle nonsensowna, bzdurna. Wskazuję tylko konkretne, moim zdaniem, błędy.
Volrath (3440 punktów)
> Stąd też ten wątek był dla mnie niestety, ale stratą czasu, który mogłem wykorzystać na napisanie z pół strony tekstu albo zadjustowanie z dwóch stron cudzego tekstu

Oczywiście, ale nikt nie kazał Ci odpisywać czy go czytać.

Mogłeś przeczytać początkowy post, stwierdzić, że ta sonda to szczegół oraz że nie zgadzasz się z autorem co do jej oceny (być może to wyrazić odpowiedzią, a może i nawet nie - bo po co zaczynać dyskusję mogącą stać się stratą czasu), a potem pójść dalej i robić coś innego niż pisanie tutaj.

To samo mogła zrobić Anna Słota.
Mariusz Agnosiewicz
>Oczywiście, ale nikt nie kazał Ci odpisywać czy go czytać.

No i ja ten post przecież zignorowałem, aż mi jeden z moderatorów doniósł, że w tym wątku atakuje się przepracowanego redaktora. Więc musiałem zareagować, z później już poszło, jak się powie a...

A sondę po przemyśleniu oceniam jako dobrą.
enfant (64444 punktów)
>>Oczywiście, ale nikt nie kazał Ci odpisywać czy go czytać.
>No i ja ten post przecież zignorowałem, aż mi jeden z moderatorów doniósł, że w tym wątku atakuje się przepracowanego redaktora. Więc musiałem zareagować, z później już poszło, jak się powie a...

Nikt nie atakuje żadnego redaktora! W którym miejscu zaatakowałem Anię?! Musiałeś stanąć w obronie redaktorki? Ochronić ją swym opiekuńczym skrzydłem przed jadem budzika? A skąd ja mogę wiedzieć, kto jest przepracowany? Czy wasza praca i trud mają uniemożliwić wszelką (nawet nie krytykę - złe słowo) pomoc, jeśli tylko jest ona wyrażona negatywnym odniesieniem do czegokolwiek na stronie? Jaki ja mam zysk w atakowaniu przepracowanych redaktorek? Z dobrymi intencjami napisałem, co sądzę o tej sondzie, która w porównaniu z "poprzedniczkami", wydaje mi się słaba. Gdzie w tym atak? Czy Ty się z tym moderatorem zgadzasz? Czy to jest atak na osobę? Czy to w ogóle jest ATAK? Aż mi się smutno zrobiło przez was.

>A sondę po przemyśleniu oceniam jako dobrą.

Proszę bardzo. Tylko dlaczego nazywasz inaczej ją oceniających, naskakującymi krytykantami?
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Po prostu zamknijmy dyskusję o tym i już. Mamy swoje zdania: ja uważam sondę za poprawną, ty nie. Jeśli tak obfite najeżdżanie na tę sondę było przejawem troski, to ja nie mam żadnego żalu do ciebie o to, choć wątek faktycznie uważam za mało sensowny. Wiesz, że obrażalski nie jestem.
enfant (64444 punktów)
>Po prostu zamknijmy dyskusję o tym i już. Mamy swoje zdania: ja uważam sondę za poprawną, ty nie. Jeśli tak obfite najeżdżanie na tę sondę było przejawem troski, to ja nie mam żadnego żalu do ciebie o to, choć wątek faktycznie uważam za mało sensowny. Wiesz, że obrażalski nie jestem.

Tak, to było przejawem troski. "Obfite najeżdżanie" było nieplanowaną obroną przed Twoją niezrozumiałą "interwencją". Nawet nie wiesz, jak cenię Twój serwis. Cieszę się, że nie masz żalu. Nie byłbym taki pewien tego, że nie jesteś obrażalski. Tym razem jednak nie masz nawet za co się obrażać.

PS. Ta sonda naprawdę jest zła.
placownik (17853 punktów)

>PS. Ta sonda naprawdę jest zła.

   Jesteś niemożliwy.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
enfant (64444 punktów)
>>PS. Ta sonda naprawdę jest zła.
>   Jesteś niemożliwy.

Oj, to taki niewinny żarcik. Nawet chciałem tam wstawić -
Spokojnie, moderatorze. Nie jestem taki straszny, jak mnie malują.
enfant (64444 punktów)
>Masz rację, jak tak się przyglądam tej sondzie to wydaje mi się ona naprawdę ok. Faktycznie niejedna była gorsza. W sumie wahałem się między dwoma aspektami, które wydawały mi się najważniejsze i po przemyśleniu byłem w stanie wskazać ten, który uważam za najważniejszą odpowiedź, która mi się nasuwa pod hasłem "popęd seksualny". Myślę, że osoby, które głosowały podobnie rozumowały. Stąd też ten wątek był dla mnie niestety, ale stratą czasu, który mogłem wykorzystać na napisanie z pół strony tekstu albo zadjustowanie z dwóch stron cudzego tekstu

Nikt Ci nie kazał tego czasu tracić. Mogłeś śmiało w tym czasie poprawiać i dodawać różne artykuły, listy, itd. Poza tym, nawet jeśli się z kimś nie zgadzasz, to nie musisz od razu tak lekceważąco o nim pisać.
enfant (64444 punktów)
>Daj spokój, nie ma o czym mówić, większość czytelników bierze w sondzie udział, nie zgłaszając uwag, mnie to cieszy. W moim mniemaniu było kilka gorszych sond, których nikt nie zakwestionował. Ten temat widocznie pobudza do dyskusji.
>Teraz po fakcie uważam, że opcja, z której zrezygnowaliśmy: "rodzi nieporozumienia" - bardzo by się tutaj przydała

Aniu, nie bierz tego tak do siebie. Jak już pisałem, Twoje sondy uważam za bardzo dobre i gdyby tak nie było, zbyłbym ten temat milczeniem. Jestem jednak dość zaangażowany, powiedzmy emocjonalnie w tę stronę, dlatego chcę żeby była dopieszczona. Podobne uwagi wysyłam zawsze w dobrej wierze i z chęcią poprawy niedociągnięć, jakie zauważam w serwisie. Nie musicie się ze mną zgadzać. Ja chcę dobrze i robię to z myślą o rozwoju mojej ulubionej strony w necie, jaką jest Racjonalista.
Volrath (3440 punktów)
>Bo od sympatyków Racjonalisty chciałbym oczekiwać konstruktywnego wsparcia, a problem jednej sondy, która się nie podoba kilku osobom za taką krytykę nie uważam.

Moim zdaniem to lepiej, gdy sympatycy wskazują gdy coś im się nie podoba (nawet jeśli są w mniejszości lub być może nie mają racji, w Twoim poczuciu lub obiektywnie - monopolu na rację nikt z nas nie ma; i nawet jeśli są to głupie szczegóły). Ostatecznie może taka krytyka prowadzić jedynie do lepszej dbałości o wysoki poziom. No i świadczy o tym, że czytelnicy jednak patrzą na pracę i jej poziom - a to motywuje do starania się.

Ta jedna sonda "zimy nie czyni", ani nawet nie jest jej ewentualną daleką zapowiedzią. Jakieś wielkie jej rozstrząsanie nie miałoby racji bytu i chyba by się nie pojawiło, gdyby nie znalazło się paru dyskutantów chętnych o tym dyskutować - bo co tu dużo gadać, część uważa ją za przeciętną, część widzi pewne niedociągnięcia i postanowiło skrytykować (ja także), ale ostatecznie nawet one nie są jakieś poważne, wielkie czy krytyczne.

>Weźcie pod uwagę, że czasami możemy zrobić coś niedoskonale, że poświęcamy Racjonaliście bardzo dużą część swojego życia i czasu i że niestety, ale pracy redakcyjnej mamy więcej niż jesteśmy w stanie wykonywać.

Bierzemy. Rozumiem to i doceniam, bardzo dużo pracy wkładacie w ten serwis.

Ta krytyka nie jest przecież atakiem na Was lub zarzutem, że się nie przykładacie. Jest stwierdzeniem tylko, że widzimy pewne wady pewnego elementu. Taki szczegół. Być może nieważny.

Być może ta krytyka w czymś pomoże, a może i nie.

Daleki jestem od stwierdzenia, że nie mam prawa krytykować (chociażby pewnych szczegółów) - gdyż uważam, że każda merytorycznie sformułowana krytyka może być owocna, jeśli zostanie racjonalnie rozważona.

Może i nie mamy racji i głupio się czepiamy tej sondy. A Może lepiej rzadziej puszczać lepsze sondy. Może zachęcić sympatyków do formułowania pomysłów. A może nic nie zmieniać - ot jedna z wielu sond nieco poniżej poziomu według części użytkowników, nie warto się tym przejmować.

Nie wiem - ja tylko wyrażam własne zdanie. To nie jest ani zobowiązanie, ani atak, ani rozkaz, ani życzenie zmian.

>Ten duży portal od strony redakcyjnej prowadzi bardzo niewiele osób i choć nie mamy problemu z przybywającymi publicystami, którzy stale walą coraz liczniej, to już z osobami, które chciałby to redagować, czyli wykonywać najważniejszą i mozolną pracę, już znacznie trudniej jest znaleźć. Generalnie Racjonalista ma zbyt dużo doradców i pomysłodawców, a zbyt mało wykonawców. Stąd tak uparte wałkowanie marginalnego dla Racjonalisty tematu uważam za działanie obstrukcyjne.

Być może i jest niekonstruktywne, może w niczym nikomu nie pomoże (chociaż a priori prawie nigdy nie wiadomo czy krytyka w czymś pomoże czy nie, może być pisana w dobrej wierze, a efekt może być żaden poza stratą czasu).

Ale czy obstrukcyjne?

Chyba nie, w końcu nikt nie nakazuje redaktorom z tym dyskutować, bronić się przed krytyką, reagować na nią etc., a nawet tego czytać.

>Anna robi bardzo dużo pracy redakcyjnej, ostatnio tak dużo, że nie starcza jej już czasu na prowadzenie wiadomości. Tym samym nie wszystko może robić perfekcyjnie.

I tak robi to jeśli nie perfekcyjnie, to prawie. Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy tyle rzeczy tutaj na Racjonalista.pl robią.

Ale jak wiadomo pochwała rozleniwia, a krytyka mobilizuje... Oczywiście bez przesady (należy także chwalić i nie przesadzać z krytyką).

>Tymczasem budzik naskoczył na przeciążonego redaktora za jakąś jedną głupią sondę, która po prostu nie była idealna. Absurd.

Po prostu skrytykował.

A to, czy jest to czepianie się szczegółów i wymaganie perfekcyjności, czy też krytyka napisana w dobrej wierze mając nadzieje, że w czymś to pomoże - to już dosyć subiektywna ocena, różne osoby mogą mieć różne zdanie.

Ja mogę mówić tylko za siebie - miałem na myśli raczej to drugie.
enfant (64444 punktów)

Zauważcie, że Volrath zupełnie bezinteresownie broni mojej opinii. Podaje przy tym konkretne argumenty. Naprawdę, coś jest na rzeczy.
Nawiasem mówiąc dużo klasy wykazujesz, Zbyszku, poświęcając swój czas na wsparcie mojej osoby. Dziękuję.
Volrath (3440 punktów)
>Nawiasem mówiąc dużo klasy wykazujesz, Zbyszku, poświęcając swój czas na wsparcie mojej osoby. Dziękuję.

Proszę bardzo.

Uważam, że głosy krytyki jeśli są merytorycznie sformułowane, to w najlepszym wypadku mogą zwiększyć motywację i doprowadzić do jakiejść poprawy, a w najgorszym nic nie zmienią ani na lepsze ani na gorsze, a więc są ogólnie przydatne.

Poza tym sądzę, że każdy powinien mieć prawo wyrazić swoje zdanie, a obowiązku "tracenia czasu" i odnoszenia się do niego nie ma.

No i uważam także, że niesłusznie Twoja krytyka jest określona jako obstrukcyjny atak i tak ostro atakowana (co w sumie bezproduktywnie wydłuża wątek). Co jak co, ale od tego jest rozum, by krytyki się nie bać - a jedynie najwyżej racjonalnie ją rozważyć. Szczególnie że to nie była jakaś niemerytoryczna i zjadliwa krytyka jakiegoś mocno nawiedzonego i fanatycznego klerykała anty-racjonalisty, ale raczej życzliwa krytyka jednego z sympatyków, któremu portal jest bliski i martwi się o poziom.
enfant (64444 punktów)
Bardzo się cieszę z Twojej opinii oraz podziwiam odwagę i klasę. Ja wybaczam Mariuszowi, bo nie wie, co czyni. Być może, pewien jego uraz do mnie tutaj wyszedł. Kiedyś rzeczywiście przegiąłem i teraz traktuje mnie "szczególnie" w nienajlepszym tego słowa znaczeniu. Być może się mylę. Mniejsza z tym. Sprawa jest zamknięta. Nikt nie ma urazy, w kwestii sondy jakiś tam drobny kompromis wywalczyliśmy. Wątek można zamknąć. Kropka.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ja wybaczam Mariuszowi, bo nie wie, co czyni

Takimi stwierdzeniami tylko komplikujesz nasze relacje, tym bardziej, że przecież krytyka ta była mimo wszystko nieuzasadniona.
enfant (64444 punktów)

Próbowałem tylko wyjaśnić sytuację, bo Twoja interwencja zdała mi się zaskakującą dla Volratha.
Nie wiem już którą krytykę masz teraz na myśli. Można się w tym pogubić. Skończmy już. Nie chcę niczego komplikować. Wiesz o tym.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
ok, ja też nie
enfant (64444 punktów)
>>Ale nie rozumiem czemu zwykły "śmiertelnik" tu na forum miałby nie móc krytykować jakiejś sondy i spierać się na jej temat (choćby i długo i namiętnie)?
>Bo od sympatyków Racjonalisty chciałbym oczekiwać konstruktywnego wsparcia, a problem jednej sondy, która się nie podoba kilku osobom za taką krytykę nie uważam. Weźcie pod uwagę, że czasami możemy zrobić coś niedoskonale, że poświęcamy Racjonaliście bardzo dużą część swojego życia i czasu i że niestety, ale pracy redakcyjnej mamy więcej niż jesteśmy w stanie wykonywać. Ten duży portal od strony redakcyjnej prowadzi bardzo niewiele osób i choć nie mamy problemu z przybywającymi publicystami, którzy stale walą coraz liczniej, to już z osobami, które chciałby to redagować, czyli wykonywać najważniejszą i mozolną pracę, już znacznie trudniej jest znaleźć. Generalnie Racjonalista ma zbyt dużo doradców i pomysłodawców, a zbyt mało wykonawców. Stąd tak uparte wałkowanie marginalnego dla Racjonalisty tematu uważam za działanie obstrukcyjne.

Ja chciałem tylko napisać ten pierwszy wpis i zobaczyć, co powiedzą czytelnicy. Niestety, musiałem odpowiadać innym, musiałem odeprzeć Twój atak i robienie ze mnie jakiegoś podżegacza i jątrzyciela, i dalej się to później potoczyło. To głównie wasza uparta obrona tak wydłuża ten wątek. My podajemy konkretne argumenty, a wy piszecie, że jesteście przepracowani. Rozumiem wasze trudy, ale wchodząc w takie przedsięwzięcie, każdy powinien liczyć się z krytyką. Ja nie wiedziałem, kto przygotowuje te sondy. Okazuje się, że robi to Ania, czyli osoba mająca bardzo duży wkład w rozwój strony i codziennie poświęcająca na to dużo czasu. Nie wydaje mi się jednak, żeby zmieniało to fakt, że sonda jest jaka jest. Pisałem niejednokrotnie, że poprzednie sondy były bardzo dobre i Ania odwala kawał dobrej roboty. Jeżeli to jest za mało, boście przeładowani pracą i z tego powodu wszelka krytyka jest nie na miejscu, to ja pasuję.

>Anna robi bardzo dużo pracy redakcyjnej, ostatnio tak dużo, że nie starcza jej już czasu na prowadzenie wiadomości. Tym samym nie wszystko może robić perfekcyjnie. Tak samo ja: nie robię błedów językowych, ale czasami miałem tak dużo tekstów, że nie byłem w stanie przerobić wszystkiego perfekcyjnie i zdarzały się słabostki. Tymczasem budzik naskoczył na przeciążonego redaktora za jakąś jedną głupią sondę, która po prostu nie była idealna. Absurd.

Nikt nie naskoczył. Skrytykowałem sondę, która wyjątkowo nie pasowała mi jakością do Racy. Napisałem o tym na Forum, w dziale Sprawy serwisu, czyli w dziale, który po to właśnie jest. Nie wiem, dlaczego nawet tak delikatna forma dobrodusznej krytyki jest uważana za naskoczenie i malowana w agresywnych barwach. To jest przykre i nie wróży najlepiej.
enfant (64444 punktów)
Obecnie sonda brzmi: "Popęd seksualny przede wszystkim:...
Jak wykazałem, z pomocą Volratha, jest to wciąż nienajlepsza sonda. Jednak nastąpiła pozytywna zmiana. Wątek miał zatem sens.
Anna Słota
>Obecnie sonda brzmi: "Popęd seksualny przede wszystkim:...
>Jak wykazałem, z pomocą Volratha, jest to wciąż nienajlepsza sonda. Jednak nastąpiła pozytywna zmiana. Wątek miał zatem sens.
>
Dla pięciu osób spośród 370, które już wzięły udział w sondzie.
enfant (64444 punktów)
Nie kieruj się tym. Oczywiście, tej większości nie zależy tak na wortalu, jak mi czy Zbyszkowi. Wiele osób głosuje, może podzielają oni wasz pogląd. Inni głosują dla zabawy, poza tym chcą zobaczyć wyniki. Ja przecież też zagłosowałem, żeby zobaczyć jak to się rozkłada.
Teresa (2693 punktów)
>Najnowsza sonda Racjonalisty na temat popędu seksualnego nie ma większego sensu. Przecież oprócz opcji "jest siedliskiem grzechu", wszystkie pozostałe są oczywiste.

No właśnie chyba tylko dla Ciebie są takie oczywiste. Ta sonda nie mówi tylko o popędzie seksualnym.
No, bo co to znaczy, że popęd należy zaspokajać? A niby dlaczego "należy"? Niech mi ktoś wyjaśni. A jeśli należy to kim albo czym???
Wg mnie punkt 2 mówi o stosunku do osoby ludzkiej.
To jest podejście anty-personalistyczne (a więc anty - humanistyczne).
Bo w świetle myśli humanistycznej człowiek nie może być nigdy środkiem do celu, do osiągnięcia czegokolwiek (w tym do zaspokojenia czegokolwiek) tylko celem.
Obowiązkiem męża jest więc zaspokajać popęd żony (gdyż jego celem ma być dobro niepowtarzalnej, indywidualnej osoby, człowieka) i vice versa, ale mąż nie może używać żony (jak rzeczy) do tego, aby zaspokajać swój popęd i vice versa.
Tyle teoria. Ale przypuszczam, że sprawdza się w praktyce.
Natomiast tutejsze artykuły dot. rozwodów, poligamii wg mnie zawierają myśl przeciwną, która zmierza właśnie do tego, że ludzi winni nawzajem się zaspakajać, jeśli ktoś komuś nie dostarcza intensywnych doznań, np. znudzi się albo zestarzeje, to należy go wymienić na kogoś "odpowiedniejszego" zamiast się z nim "męczyć". To jest jednak przedmiotowe traktowanie innych jako środków, narzędzi osiągnięcia do celu.
enfant (64444 punktów)

Wydaje mi się, że masz pretensje do samej natury. Prawda jest taka, że popęd należy zaspokajać. Można takie słowa rozumieć choćby jako niechęć i brak moralnego uzasadnienia do jego tłumienia. To, że potrzebny jest do tego partner, jest normalne i wynika z samej natury rzeczy. Czy ktoś z tego faktu wyciągnie wniosek, że partner to zabawka, która służy tylko do zaspokajania siebie, to już inna sprawa.
Co do pretensji odnośnie mojego postu. Ważna sprawa - napisałem go przed zmianą treści sondy. Teraz, gdy sonda zawiera słowa: "przede wszystkim", sprawa rzeczywiście wygląda inaczej. Obecnie, faktycznie nie ma jednoznacznie oczywistych odpowiedzi (nie do tego się po zmianie przyczepiałem), a ta rozważana przez Ciebie nabiera charakteru hedonistycznego w porównaniu z innymi opcjami.
Teresa (2693 punktów)
>Wydaje mi się, że masz pretensje do samej natury. Prawda jest taka, że popęd należy zaspokajać. Można takie słowa rozumieć choćby jako niechęć i brak moralnego uzasadnienia do jego tłumienia.

... brak moralnego uzasadnienia, powiadasz.
Ano właśnie, czyli gdyby się takie moralne uzasadnienie znalazło to okazałoby się, że są przypadki w którym nie trzeba zaspakajać tego popędu (jak np. matka Teresa z Kalkuty która spożytkowała to w ramach pomocy większej liczbie osób, a nie tylko najbliższej rodzinie), a w niektórych przypadkach to nawet nie wolno go zaspakajać, jak np. w pedofilii.
Jeśli ktoś odkryje w sobie takie skłonności to powinien je ściśle kontrolować.

Powołujesz się na naturę. Ale co stanowi naturę człowieka: popęd czy rozum?? Wg mnie rozum powinien wybierać zaspokojenie, których popędów jest godne a których niegodne...
Z tego też wynika, że nie zawsze to, co przyjemne jest dobre.
enfant (64444 punktów)

...Matka Teresa, powiadasz.

Nie rozumiem, dlaczego się mnie uczepiłaś. Próbujesz mnie nawracać? Postaraj się nieco lepiej, bo nie przekonasz nikogo krytyką popędu seksualnego argumentowaną tym, że jest on obecny również w pedofilii. Po prostu zaznacz w sondzie, że popęd jest siedliskiem grzechu albo że służy przede wszystkim prokreacji. Akurat dla katolików, sonda jest w sam raz.
Teresa (2693 punktów)
>Nie rozumiem, dlaczego się mnie uczepiłaś. Próbujesz mnie nawracać?

Chciałbyś ...

>Po prostu zaznacz w sondzie, że popęd jest siedliskiem grzechu albo że służy przede wszystkim prokreacji. Akurat dla katolików, sonda jest w sam raz.

Nie, bo akurat w katolicyzmie zycie płciowe (miłość typu eros) jest owszem funkcją ściśle biologiczną (celem popędu jest prokreacja), ale w przypadku człowieka łączy się z piramidą funkcji psychologicznych a nawet najwyższymi funkcjami duchowymi. Np. poczucie estetyczne łączy się z funkcjami seksualnymi.

Mi to akurat przyszło do głowy jako skojarzenie, ale takiej opcji nie ma. Ale uff!! Co za ulga, że nie musi mi się kojarzyć z rozrodczością czy siedliskiem grzechu

Przeczytałam w takiej "między Logiką a wiarą" M . Bocheńskiego, kościelnego racjonalisty, taką ciekawostkę, że specyficznie ludzka jest tylko miłość erotyczna.
Bo z czterech typów miłości:
- miłość typu storge, czyli miłość rodzinna oraz miłość typu Filia, czyli przyjaźń występują tez u zwierząt.
- natomiast agape - miłość czysto duchowa, o której mówi chrześcijaństwo, jest miłością anielską.
enfant (64444 punktów)
>>Nie rozumiem, dlaczego się mnie uczepiłaś. Próbujesz mnie nawracać?
>Chciałbyś ...

O niczym innym nie marzę.

>>Po prostu zaznacz w sondzie, że popęd jest siedliskiem grzechu albo że służy przede wszystkim prokreacji. Akurat dla katolików, sonda jest w sam raz.
>Nie, bo akurat w katolicyzmie zycie płciowe (miłość typu eros) jest owszem funkcją ściśle biologiczną (celem popędu jest prokreacja), ale w przypadku człowieka łączy się z piramidą funkcji psychologicznych a nawet najwyższymi funkcjami duchowymi. Np. poczucie estetyczne łączy się z funkcjami seksualnymi.

Tak, ale dla katolika z popędem przede wszystkim kojarzy się właśnie namnażanie nowych bar... owieczek. Ludzkich owieczek (zaiste niezwykła to religia).

>Mi to akurat przyszło do głowy jako skojarzenie, ale takiej opcji nie ma. Ale uff!! Co za ulga, że nie musi mi się kojarzyć z rozrodczością czy siedliskiem grzechu

Tereska katoliczką wyzwoloną.

>Przeczytałam w takiej "między Logiką a wiarą" M . Bocheńskiego, kościelnego racjonalisty, taką ciekawostkę, że specyficznie ludzka jest tylko miłość erotyczna.

Kościelny racjonalista? To kto w końcu?

>Bo z czterech typów miłości:
>- miłość typu storge, czyli miłość rodzinna oraz miłość typu Filia, czyli przyjaźń występują tez u zwierząt.
> - natomiast agape - miłość czysto duchowa, o której mówi chrześcijaństwo, jest miłością anielską.

Anielska to jest Twoja cierpliwość w nawoływaniu myślących na pustynię ułudy. Strzeż się fatamorgany, Tesiu. Wszak, nigdy nie jest za późno, by zrozumieć.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Powołujesz się na naturę. Ale co stanowi naturę człowieka: popęd czy rozum?? Wg mnie rozum powinien wybierać zaspokojenie, których popędów jest godne a których niegodne...

Złe postawienie problemu. Konflikt nie leży pomiędzy popędem a rozumem lecz pomiędzy popędem a kulturą (chociaż, pozornie, wydaje się to tożsame). A czym jest kultura? "wysublimowaną realizacją popędów" (Z.Freud).
Popędy można bowiem zaspokajać w przeróżny sposób - niekoniecznie dosłownie.
Doktryna Freuda przyjmowała, że psychika nie zna innych praw niż prawa popędów, a jeśli między popędami a wywodzącymi się z kultury nakazami (zakazami) wytworzy się konflikt, to ustąpić muszą nakazy (zakazy), bo nie mają same przez się głębszego zakorzenienia w naszej psychice.

>Z tego też wynika, że nie zawsze to, co przyjemne jest dobre.

To akurat nie wynika, ale jeśli już, to... dla kogo? Dla mnie jest. I dla większości "normalnych" jednostek również. I w jakich okolicznościach? Jeśli moje dobro nie wchodzi w kolizję z dobrem innych ludzi, a tym samym i z ich poczuciem przyjemności, to nie widzę problemu, a już na pewno zła.

fides ex necessitate esse non debet

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365