 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-10-2010 17:41 | Robert Drabik (156 punktów) | Funkcja seksualna - WOS
2 na 2 | W podręczniku wydawnictwa OPERON do "Wiedzy o społeczeństwie", w podrozdziale traktującym o funkcjach rodziny znalazłem coś takiego :
Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany.
Zwrot "w sposób społecznie akceptowany" wydał mi się kontrowersyjny. Czekam na wasze opinie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | stilgar (7322 punktów) |
> Zwrot "w sposób społecznie akceptowany" wydał mi się kontrowersyjny. Czekam na wasze opinie.Jest co najmniej dziwny - społeczeństwo będzie stać sobie w sypialni, obserwować funkcję i wydawać certyfikat akceptacji?
|
|
 | 9 na 9 | Kowalska (14008 punktów) | > >Zwrot "w sposób społecznie akceptowany" wydał mi się kontrowersyjny.> Jest co najmniej dziwny - społeczeństwo będzie stać sobie w sypialni, obserwować funkcję i wydawać certyfikat akceptacji?  To samo w pierwszej chwili pomyślałam, ale przecież nie można tak absorbować społeczeństwa, żeby latało od chałupy do chałupy, i przyglądało się jak ktoś kopuluje. Toteż myślę, że każde małżeństwo ( bo jak wiemy, tylko małżeństwa mogą seks uprawiać celem rozmnożenia) będzie musiało sobie kupić kamerę i swoje stosunki seksualne filmować. Raz w miesiącu, czy tam raz na kwartał, to zależy kiedy zapełnią kasetę, trzeba będzie zanieść materiał do proboszcza, a proboszcz raz do roku będzie materiały przesyłał do właściwej kurii, a w kurii już ocenią, czy zaspokojenie potrzeb seksualnych odbyło się w sposób społecznie akceptowany.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
|  | 5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | > To samo w pierwszej chwili pomyślałam, ale przecież nie można tak absorbować społeczeństwa, żeby latało od chałupy do chałupy, i przyglądało się jak ktoś kopuluje. W czasach Internetu wystarczy web kamerka i łącze.
Społeczeństwo by sobie spokojnie obserwowało akcję we własnym domu i dawało punkty, czy wszystko było dla niego akceptowalne, czy też nie. W drugim przypadku ban dla żony/męża.
|
|
|  | | kogut59 (3090 punktów) | > Toteż myślę, że każde małżeństwo ( bo jak wiemy, tylko małżeństwa mogą seks uprawiać celem rozmnożenia)Sama myśl brania ślubu przed każdym stosunkiem seksualnym    masa ślubów i rozwodów a przed wejściem do każdego burdelu musiałby stać ksiądz i urzędnik stanu cywilnego  chyba ze to tyczy tylko "funkcji seksualnej" a nie seksu w szerokim i praktykowanym znaczeniu.
|
|
3 na 3 | Robert Drabik (156 punktów) | Wydawnictwo OPERON jest instytucją dosyć poważaną na rynku. Może powinniśmy im zgłosić, że takie niefortunne stwierdzenie znalazło się w ich podręczniku ?
|
|
 | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >Wydawnictwo OPERON jest instytucją dosyć poważaną na rynku. Może powinniśmy im zgłosić, że takie niefortunne stwierdzenie znalazło się w ich podręczniku ?
To nie jest głupie... Zgłoś to. Kopię tego co napisałeś do nich daj tu na forum, a potem będziemy czekali na ich odpowiedź. I się zobaczy. Może odpowiedzą co poeta miał na myśli.
Pozdrawiam
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
1 na 1 | Cehe (103 punktów) | Nie wiem. ja w tym nic dziwnego nie widzę.
Jak by było: "W sposób społecznie obserwowany to ok, ale akceptowany?
|
|
 | 4 na 4 | Robert Drabik (156 punktów) | >Nie wiem. ja w tym nic dziwnego nie widzę. >Jak by było: "W sposób społecznie obserwowany to ok, ale akceptowany?
Społeczeństwo musi akceptować sposób zaspokajania potrzeb seksualnych? Sprawy łóżkowe nie są prywatną sprawą każdego człowieka?
|
|
|  | 1 na 1 | Cehe (103 punktów) | Pedofilia. ;p
|
|
| |  | 2 na 2 | Robert Drabik (156 punktów) |
W podręczniku nie ujęto co jest rozumiane przez "społecznie akceptowane sposoby zaspokajania potrzeb seksualnych" . Czy różne nietradycyjne formy seksu są społecznie akceptowane? A jeśli nie są, to co wtedy z tą funkcją?
PS. Jutro się biorę za pisanie listu do wydawnictwa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > PS. Jutro się biorę za pisanie listu do wydawnictwa. No, i słusznie. Ale tak jak mówiłam, daj list (jeśli oczywiście zechcesz) przed wysłaniem na forum. Może coś wspólnie pouzgadniamy tu jeszcze. Bo tak mi coś mówi, że to ciekawa sprawa może być... Może nawet PSR by się tym zajął... Pozdrawiam
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | |  | | Cehe (103 punktów) | -.- Robicie z igły widły.
Jak wiem, iż ktoś zaspokaja swoje potrzeby seksualne z nie małżonką, nie akceptuje tego, co prowadzi tylko do obniżenia zdania o tej osobie, bądź zaniechania kontaktu z tą osobą.
Spodziewacie się konsekwencji prawnych wynikających z tego?
Większość ludzi interesuje się tym, co ja robię w domu, i im to może przeszkadzać, a mają do tego prawo.
|
|
| |  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | > Pedofilia. ;p Cytat:pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany. Od kiedy dzieci mogą być małżonkami?
|
|
| qazad (130 punktów) | "Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany. "
a dla mnie nic w tym kontrowersyjnego. można sobie postopniować ową akceptowalność społeczną zaspokajania seksualnego, np.:
sex ze zwierzętami < sex z prostytutką < sex ze samym sobą < sex z koleżanką < sex z dziewczyną w związku < sex z małżonką
gdzie < oznacza 'mniejszą akceptowalność niż' - pewnie znajdą się tacy, którzy sobie przemieszają tę wyliczankę - jednak jestem przekonany, że małżeństwo jest najbardziej akceptowalną społecznie instytucją 'uprawniającą' do seksu.
|
|
 | -1 na 1 | Robert Drabik (156 punktów) | >"Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany. " >a dla mnie nic w tym kontrowersyjnego. można sobie postopniować ową akceptowalność społeczną zaspokajania seksualnego, np.: >sex ze zwierzętami < sex z prostytutką < sex ze samym sobą < sex z koleżanką < sex z dziewczyną w związku < sex z małżonką >gdzie < oznacza 'mniejszą akceptowalność niż' - pewnie znajdą się tacy, którzy sobie przemieszają tę wyliczankę - jednak jestem przekonany, że małżeństwo jest najbardziej akceptowalną społecznie instytucją 'uprawniającą' do seksu.
Tu chodzi o sposoby wewnątrz małżeństwa.
|
|
|  | 3 na 3 | Cały Świat (63 punktów) | >Tu chodzi o sposoby wewnątrz małżeństwa. Nie chodzi tu o żadne "sposoby wewnątrz małżeństwa", lecz o to, że "małżeństwo jest sposobem na", a mianowicie "na realizowanie funkcji seksualnych w sposób społecznie akceptowany". I to nazywają "funkcją seksualną" małżeństwa.
Tyle, że błędnie. Bo cyrograf małżeński bzykania nie wykona, podobnie jak wykupiony bilet kolejowy nie zdoła pojechać po torach. W obu wypadkach najważniejszy jest jest pociąg.
|
|
|  | | qazad (130 punktów) | >Tu chodzi o sposoby wewnątrz małżeństwa. Ty sobie tak to rozumiesz, ale nie o to tu chodzi, co oczywiste.
Wracając do funkcji seksualnej małżeństwa - np. trwały brak pożycia małżeńskiego jest jednym z powodów dla którego można domagać się rozwodu
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >"Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany. " Dla mnie to sugestia, że to jedyny sposób "akceptowany", bo inaczej po co o tym by mieli nadmieniać? Sugestia, że seks pozamałżeński jest nie akceptowany to jawne rozmijanie się z rzeczywistością.
Dlaczego w tym stopniowaniu seks małżeński stawiasz powyżej małżeńskiego, he? Seks może być dobry, średni albo kiepski. Małżeństwo nie ma nic do tego.
|
|
1 na 1 | Artaso (380 punktów) | >Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie >akceptowany.
Nie rozumiem problemu. "Społecznie akceptowany" w sensie po ślubie, a nie na kocią łapę, i to jest to "społeczne akceptowanie". Nikogo specjalnie nie interesuje czy z pejczami i kajdankami czy bez.
|
|
 | 1 na 1 | Robert Drabik (156 punktów) | >>Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie >>akceptowany. >Nie rozumiem problemu. "Społecznie akceptowany" w sensie po ślubie, a nie na kocią łapę, i to jest to "społeczne akceptowanie". Nikogo specjalnie nie interesuje czy z pejczami i kajdankami czy bez.
Czytajcie ze zrozumieniem. Tu chodzi o seks małżeński.
|
|
|  | 1 na 1 | Artaso (380 punktów) |
> Czytajcie ze zrozumieniem. Tu chodzi o seks małżeński.> Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany.No, czyli zaspokojonie potrzeb seksualnych człowieka w skonwencjonalizowany i ogólnie przyjęty sposób (czyli w ramach małżeństwa). Chyba u nas z tym czytaniem jest lepiej niż u was.
|
|
| |  | 1 na 1 | Robert Drabik (156 punktów) | > >Czytajcie ze zrozumieniem. Tu chodzi o seks małżeński.> >Funkcja seksualna - pozwala małżonkom na zaspokojenie potrzeb seksualnych w sposób społecznie akceptowany.> No, czyli zaspokojonie potrzeb seksualnych człowieka w skonwencjonalizowany i ogólnie przyjęty sposób (czyli w ramach małżeństwa). Chyba u nas z tym czytaniem jest lepiej niż u was.  Właśnie, że są problemy z czytaniem. Jeśli mowa o małżonkach, to wiadomo, że chodzi o małżeństwo. Nie? Mylę się?
|
|
| | |  | | Artaso (380 punktów) |
>Właśnie, że są problemy z czytaniem. Jeśli mowa o małżonkach, to wiadomo, że chodzi o małżeństwo. Nie? Mylę się?
No to właśnie pomagam w tym czytaniu. Małżonkowie też są ludźmi i rodzina posiada funkcję zaspokajania ich potrzeb seksualnych.
"społecznie akceptowany" = małzonek zamiast iść do kurtyzany idzie do żony i się zaspokaja.
I gdzie tu jest coś niezrozumiałego czy kontrowersyjnego?
PS. Uśmiałem się do syta czytając wypowiedzi tutaj "święcie oburzonych", którzy też tak nadinterpretują żeby zrobić sensację jak kolega wyżej, że nie dość że wszystko to jeszcze państwo będzie się pchać do sypialni i rejestrować kto woli klasycznie a kto w dupę.
|
|
| | |  | | kognitywista (3391 punktów) | >Właśnie, że są problemy z czytaniem. Jeśli mowa o małżonkach, to wiadomo, że chodzi o małżeństwo. Nie? Mylę się? Czyli gdyby w miejsce "małżonków" wpisać "ludzi" ... nie czepiał byś się ? Ale dla autora prawdopodobnie takie ujęcie nie miałoby sensu. O ile go rozumiem, chodzi o to, czy małżeństwa mają być "białe" czy też mogą zaspokajać swoje chucie, nie podpadając Bogu. Nauczanie Kościoła informuje ich, że mogą odrobinkę zaszaleć, ale tylko w ramach społecznej akceptacji. Dla mnie lekko szokujące jest co innego. To, że wystarczy akceptacja społeczeństwa. Żaden tam Jezus, żadne biblie ani tradycyjne nauczanie Kościoła się nie liczy. Wystarczy społeczna akceptacja. Jeśli tylko społeczeństwo będzie akceptować np. zabawy w trójkącie ... to hulaj dusza !
|
|
| | | |  | | Artaso (380 punktów) | > np. zabawy w trójkącie ... to hulaj dusza !> Jezus, Maria i wszyscy bogowie olimpijscy. Ile razy jeszcze trzeba napisać i wytłumaczyć krok po kroku, że chodzi o to, że małżeństwo jest społecznie akceptowanym sposobem zaspojania potrzeb seksualnych, a nie że wewnątrz małżeństwa są różne sposoby na to. Autor wątku się uparł jak koza ze swoją błędną interpretacją, chce listy pisać do różnych instytucji, a wy nie dość, że nie prostujecie tak oczywistego błędu to jeszcze idziecie tym samym tokiem rozumienia.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | > Ile razy jeszcze trzeba napisać i wytłumaczyć krok po kroku, że chodzi o to, że małżeństwo jest społecznie akceptowanym sposobem zaspojania potrzeb seksualnych, a nie że wewnątrz małżeństwa są różne sposoby na to.Moja pierwsza reakcja i pierwsza interpretacja była podobna jak Twoja. Ale autor wątku zwraca uwagę na błąd logiczny występujący w cytowanym przez niego sformułowaniu. Chodzi o to, że małżonkowie mogą jak małżeństwo, o ile są małżonkami. A przecież małżonkowie z definicji są małżonkami. Ale ja akurat nie o tym. Chodzi mi o to, że Kościół nie wywodzi swoich zaleceń moralnych ani z nauczania Chrystusa, ani z Bibli, ani z tradycyjnego nauczania Ojców Kościoła ... lecz ze społecznie akceptowanego standardu. I to jest dla mnie ciekawostka ...
|
|
| | | | | |  | | Artaso (380 punktów) | > autor wątku zwraca uwagę na błąd logiczny występujący w cytowanym przez niego sformułowaniu. Chodzi o to, że małżonkowie mogą jak małżeństwo, o ile są małżonkami. A przecież małżonkowie z definicji są małżonkami.No a jak by to miało być inaczej sformułowane? Dwójka ludzi wchodzących w skład diady będących w relacjach małżeńskich?  Wszystko tutaj jest okej, doceniam spostrzegawczość i zdolność wyszukiwania tego typu błędów, ale jakbyśmy mieli się tym zajmować za każdym razem to byśmy nic więcej nie robili. A nawet jeśli samemu autorowi tematu o to chodziło (a nie chodzi) to większość wypowiedzi tutaj właśnie jest wielce oburzona, że społeczeństwo się wpycha gdzie nie trzeba.
|
|
| | | | | | |  | | kognitywista (3391 punktów) | W pełni podzielam Twoje zdumienie banalnością tematu, który jest tu przedmiotem wnikliwych dociekań nietuzinkowych przecież umysłów.
|
|
3 na 3 | Medieval (3004 punktów) |
>Zwrot "w sposób społecznie akceptowany" wydał mi się kontrowersyjny. Czekam na wasze opinie.
Chodzi np. o to, żeby małżonek nie napastował odkurzacza u wylotu powietrza. Jak wiadomo odkurzacz jest trwałym elementem każdego małżeństwa: "- Odkurz kochanie! - Zaraz!". Niech się potem nie dziwi, że reklamacja nie jest uwzględniana.
|
|
 | | MarcinK (9189 punktów) | > Niech się potem nie dziwi, że reklamacja nie jest uwzględniana.A swój już reklamowałeś?
|
|
1 na 1 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Zwrot "w sposób społecznie akceptowany" wydał mi się kontrowersyjny. Czekam na wasze opinie. Zero oralu, zero analu - prawdopodobnie o to chodzi. Ale nie należy za to winić od razu redaktorów - oni są naprawdę śmiertelnie przerażeni, gdy pojawia się cokolwiek związanego z kościelniactwem. A jeszcze wydawnictwo podręcznikowe - bardzo łatwo podpaść w świątobliwym MEN-ie, oj bardzo. Wiem coś o tym...
|
|
| Robert Drabik (156 punktów) | Moja interpretacja nie jest błędna. Zdanie, które znalazło się w podręczniku oznacza, że na pewne rodzaje seksu małżeńskiego musi być społeczne przyzwolenie, aby funkcję seksualną można uznać jako tako za spełnioną. Nie chodzi natomiast o to, że małżeństwo jest, jak już ktoś wspomniał, akceptowanym społecznie sposobem zaspokajania potrzeb seksualnych. To w żadnym stopniu nie wynika ze zdania.
|
|
 | | Robert Drabik (156 punktów) | Moja interpretacja nie jest błędna. Zdanie, które znalazło się w podręczniku oznacza, że na pewne rodzaje seksu małżeńskiego musi być społeczne przyzwolenie, aby funkcję seksualną można uznać jako tako za spełnioną. Nie chodzi natomiast o to, że małżeństwo jest, jak już ktoś wspomniał, akceptowanym społecznie sposobem zaspokajania potrzeb seksualnych. To w żadnym stopniu nie wynika ze zdania. >> autor wątku zwraca uwagę na błąd logiczny występujący w cytowanym przez niego sformułowaniu. Chodzi o to, że małżonkowie mogą jak małżeństwo, o ile są małżonkami. A przecież małżonkowie z definicji są małżonkami. > No a jak by to miało być inaczej sformułowane? Dwójka ludzi wchodzących w skład diady będących w relacjach małżeńskich?  > Wszystko tutaj jest okej, doceniam spostrzegawczość i zdolność wyszukiwania tego typu błędów, ale jakbyśmy mieli się tym zajmować za każdym razem to byśmy nic więcej nie robili. A nawet jeśli samemu autorowi tematu o to chodziło (a nie chodzi) to większość wypowiedzi tutaj właśnie jest wielce oburzona, że społeczeństwo się wpycha gdzie nie trzeba.PS. nie chodzi mi o błąd logiczny . Dalej nie rozumiecie w czym problem ?
|
|
 | | kognitywista (3391 punktów) | >Moja interpretacja nie jest błędna. Zdanie, które znalazło się w podręczniku oznacza, że na pewne rodzaje seksu małżeńskiego musi być społeczne przyzwolenie, aby funkcję seksualną można uznać jako tako za spełnioną. Skoro już tak głęboko zabrnęliśmy w semantykę, to wyjaśnijmy przede wszystkim, czym jest owa "funkcja seksualna małżeństwa" ... czy funkcję tę ktoś małżeństwu nadaje (np. Kościół) czy też małżeństwo samo w sobie już tę funkcję spełnia, czy to się Kościołowi podoba, czy nie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|