Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego mielibyśmy się przejmować?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-11-2016 12:35e-duch (1053 punktów)Dlaczego mielibyśmy się przejmować?
Ocena 2 na 2
Dlaczego mielibyśmy się przejmować cierpieniem podporządkowanych nam gatunków ?

To bardzo ważne pytanie.
To pytanie obnaża nam prawde o tym jak cienka warstewka oddziela nas od przemocy i agresji.Pokazuje nam na jak kruchym fundamencie zbudowaliśmy nasze prawa , nasze wartości.
Uważamy ,że prawem naturalnym jest korzystanie ze swej przewagi i dominacji.
Współczucie ,solidarność,życzliwość uważamy za fanaberie,coś niepotrzebnego,zbytecznego.
W stosunku do siebie samych współczucia i życzliwości oczekujemy a nawet żądamy . Uważamy że mamy do tych żądań prawo.mamy prawo do tego aby domagać się aby respektowano nasze prawa.
Nie uważamy natomiast abyśmy my byli w jakikolwiek sposób zobligowani do respektowania tych samych zasad i reguł w stosunku do słabszych.

Silni zmuszają nas do tego abyśmy ich szanowali respektowali … słabszych my zmuszamy do tego aby respektowali naszą dominującą pozycje.

Muszę tutaj koniecznie wspomnieć o historii emancypacji kwestii etycznych.
W naszej ewolucyjnej historii widać wyraźnie ,że katalog istot objętych zasadami etycznymi rośnie.

W świecie zwierząt nie-ludzkich również … Bonobo niezwykle nas przypominają … a raczej my przypominamy bonobo … bardziej niż żółwie czy muchy …

Respekt i szacunek dla drugiego człowieka mimo tego,że nie jest naszą rodziną czy przyjacielem jest rzeczywiście raczej naszym humanistycznym wynalazkiem.
Czy wartościowym ?
Czy rzeczywiście niewolnictwo jest czymś złym ?
W końcu to silniejszy zniewala słabszego a więc działa tu prawo naturalne – prawo które pozwala nam na to aby innych,obcych,różniących się od nas traktować bez szacunku i respektu .Wyrządzane im krzywdy możemy lekceważyć i ignorować ponieważ są … inni.Dlaczego mamy przejmować się krzywdą innych podczas gdy prawo naturalne jednoznacznie twierdzi ,że nasza krzywda się liczy ponieważ jest najmojsza a twoja jest tylko twoja nawet jeśli jest najtwojsza ...
Dzieci … są słabsze … a przecież słabemu nie przynależy ochrona – To wyłącznie od naszej zachcianki kaprysu zależy jak będziemy wobec nich postępować.
Kobiety … zwykle są słabsze … Czemu liczyć się z nimi ? Czy nie rozsądniej jest po prostu je całkowicie zdominować i sobie podporządkować aybyśmy nie musieli wysłuchiwać ich codziennych pretensji ?
Czemu mamy się z nimi liczyć ? Po co ? Dlaczego ?
Obcokrajowcy …. Wyznawcy innej religii … o innej orientacji seksualnej …
To wszystko zakłóca naturalny porządek rzeczy w którym to my stoimy na szczycie piramidy.
Po co to zmieniać ?
Po co walczyć o równouprawnienie , solidarność,sprawiedliwość,o szacunek,respekt,uczciwość … po co życzliwość i współczucie … te fanaberie tylko utrudniają nam życie – niepotrzebnie je komplikują.

Zwierzęta cierpią … No tak … my ludzie jesteśmy zwierzętami i my cierpimy … to znaczy nie wszyscy … tylko moja rodzina , tylko moi ludzie … inni nawet jeśli cierpią to ich cierpienie nie musi mnie do niczego zobowiązywać , nie mam żadnych moralnych zobowiązań wobec tych wobec których nie chce mieć zobowiązań.

Zwierzęta nie-ludzkie cierpią … oczywiście mucha czy stonoga cierpią tak bardzo inaczej ,że nie jesteśmy w stanie nazwać tego cierpieniem ani zidentyfikować tu żadnych przesłanek sugerujących jakikolwiek związek ze zdolnością do cierpienia.
Natomiast krowa ,świnia ,pies,kot czy koń … cierpią tas samo jak my.Mają identyczną zdolność do odczuwania cierpienia , do odczuwania radości.

Nasza naukowa wiedza postawiła przed nami rzeczywiście bardzo trudny problem do rozwiązania.
Wiemy już ,że jesteśmy zwierzętami – nie stworzył nas dobry bóg po to abyśmy byli królami stworzenia.I pomylił się Kartezjusz ,któremu myślenie jednak nie pomogło w odkryciu tak podstawowego faktu jak zdolność do cierpienia i radości wielu istot zamieszkujących nasz świat.
Z tymi zwierzętami dzielimy wspólny los istnienia na tej planecie.
Wiemy że nasz ból i nasza radość jest niezwykle podobna a nawet identyczna.
Możemy to ignorować ale ignorując to wystawiamy sobie niezbyt chwalebne świadectwo
Ignorując to lekceważymy nasze naukowe i humanistyczne,etyczne dziedzictwo i rozwój.
A przecież zdobyliśmy się już na ogromny wysiłek i zabroniliśmy znęcania się nad zwierzętami … Niby dlaczego?

Dlaczego zabrania mi się torturowania i znęcania się nad zwierzętami ?
Przecieramy ze zdumienia oczy ,że komuś mogło coś tak absurdalego przyjść do głowy.
Coś tak absurdalnego jak ochrona zdolnych do cierpienia istot przed tym cierpieniem.
Czy rzeczywiście trzeba być człowiekiem aby ból nabrał znaczenia ?
Czy dopiero ludzkie cierpienie staje się godne zauważenia ,szacunku i respektu ,dopiero ludzkie cierpienie nabiera godności ?Czyżby dlatego,że twierdzi tak najsilniejszy osiłek w klasie ?
Jego będziemy słuchać ?
Ależ on w każdej chwili może zdecydować ,że nasze cierpienie zupełnie go nie interesuje --- przyszło nam to do głowy ?
Mam nadzieje że troche nas przestraszyłem.

Istnieje coś takiego jak logika .Istnieje coś takiego jak konsekwencja.Istnieje coś takiego jak odpowiedzialność.

Mamy do czynienia ze wspólnotą naszych losów.
Bardzo wiele nas łączy
Możemy to ignorować i lekceważyć lecz postępując tak postępujemy nie logicznie , nie konsekwentnie i nie odpowiedzialne.

Jeżeli mamy do czynienia z udokumentowaną wysoką zdolnością do cierpienia i radością to nie powinniśmy zastanawiać się dlaczego mamy tą zdolność uszanować lecz czy mamy prawo ją lekceważyć.

Przypomnę szybciutko ,że w naszej historii wyjątkowo chętnie wykluczaliśmy z naszych wspólnot wszystkich odmieńców : niewolników.dzieci,kobiety,gejów,żydów … lista jest perwersyjnie długa i właściwie wszyscy mogą się na niej znaleźć.

Nasz intelektualny i etyczny rozwój pozwolił nam zrozumieć wspólnote naszego losu.Można mieć nadzieję ,że ta świadomość wspólnoty naszej ziemskiej wspólnoty ochroni nas przed kolejnymi rzeziami,wojnami,pogromami.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

e-duch (1053 punktów)Odp: Dlaczego mielibyśmy się przejmować? 2
Dlaczego mielibyśmy się przejmować cierpieniem podporządkowanych nam gatunków ?

Ponieważ przejmowanie się cierpieniem innych jest etycznie chwalebne i porządane.
Natomiast nie przejmowanie się cierpieniem innych jest etyczną obrzydliwością,socjopatią,niedojrzałością emocjonalną i wielkim niebezpieczeństwem dokonywania na innych gwałtów i przestępstw.
Nie przejmowanie się jest ogólnie kategorią ignorancji ... lekceważenie jest zbliżone do pogardy a pogarda wstępem do stosowania przemocy.

Dlaczego nie miałbym wyłupywać oczu złapanym bezpańskim psom ?
Te psy byłyby mi podporządkowane - Czemu miałbym przejmować się ich cierpieniem ?
Czy radość którą sprawiałoby mi ich cierpienie byłaby jakaś nieprzyzwoita ?
Dlaczego ?
Przecież psy to podporządkowany nam gatunek.
Nie musimy przejmować się ich cierpieniem a nawet mamy do tego pełne prawo - dlatego,że ich cierpienie nie obciąża nas moralnie.
A właściwie tego cierpienia po prostu nie ma.
Jeżeli nie przejmujemy się ich cierpieniem to je unieważniamy.Likwidujemy je.
Mówimy : To cierpienie nie ma miejsca.To cierpienie jest nieważne czyli ... to cierpienie nie jest cierpieniem.Taka postawa to negacja rzeczywistości.
Odmowa uzania cierpienia wrażliwych istot jest więc negacją rzeczywistości.
Jest życiem w zideologizowanej i wymyślonej przestrzeni w której człowiek ma naturalne prawo do wyrządzania cierpienia i nie brania za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Na sam koniec wspomne tylko o tym,że przed pojawieniem się pustynnych monoteizmów człowiek był zanurzony w świecie po uszy. Dopiero pustynny bóg uczynił z niego korone stworzenia i dał prawo do nazywania zwierząt według swego kaprysu ... Wcześniej ludzie czuli silne związki ze światem zwierząt i przyrody.Dał prawo do korzystania ze wszystkiego według woli - ponieważ świat powstał wyłącznie po to aby służyć człowiekowi.W pierwotnych wierzeniach taka myśl była nieobecna.Raczej głupotą byłoby nie widzieć tutaj wpływów i związków.
Ofiara z Jezusa położyła kres jakiejkolwiek równości pomiędzy zwierzętami i ludźmi.Zwierzęta jako kozły ofiarne reprezentowały ludzi - ta cecha symbolicznej równości została im poprzez ofiare Jezusa odbrana.
Zwierzęta straciły nawet tą symboliczną kładke na której mogły równać się z ludźmi

Zamieszkujemy świat w którym na psy i koty wydawane są miliardy dolarów a jednocześnie w chowie przemysłowym cierpią i zabijane są miliardy wrażliwych istot.Ale to nie wszystko.Miliard ludzi umiera na chorobe zwaną głodem i nędzą.Umierają na tą chorobe ponieważ inni ludzie tak postanowili.Postanowili, że ich zyski są ważniejsze od życia innych ludzi.
Jest to absurd i paradoks ,który na całe szczęście zaczyna zauważać coraz więcej ludzi.

Z całego serca polecam : wyborcza.p(*)rtaz-ktorym-sie-udlawicie.html


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego mielibyśmy się przejmować cierpieniem podporządkowanych nam gatunków ?
>Ponieważ przejmowanie się cierpieniem innych jest etycznie chwalebne i porządane.
>Natomiast nie przejmowanie się cierpieniem innych jest etyczną obrzydliwością,socjopatią,niedojrzałością emocjonalną i wielkim niebezpieczeństwem dokonywania na innych gwałtów i przestępstw.
>Nie przejmowanie się jest ogólnie kategorią ignorancji ... lekceważenie jest zbliżone do pogardy a pogarda wstępem do stosowania przemocy.

Ale wypociny (to zacytowane, bo ogolnie caly tekst nie jest zly, tylko przesiakniety ideologia).

Przejmowanie sie cierpieniem jest puste i niepotrzebne. Przejmowanie sie cierpieniem zazwyczaj wynika z uznania siebie za kogos lepszego i szlachetniejszego, bo sie przejmuje. To oklamywanie siebie. Niestety wielu ludzi myli empatie (zdolnosc do rozumienia i odtwarzania cudzego toku myslenia, polozenia i emocji) ze wspolczuciem czyli przejmowanie sie czuims cierpieniem, realnym lub urojonym.

Socjopatia moze wynikac z dojrzalosci emocjonalnej i intelektualnej. Ja mam pewne socjopatyczne cechy i je sobie chwale. Jest to reakcja na to jakie jest spoleczenstwo. Mna sie tak nikt nie przejmuje jak Ty tymi zwierzatkami.

Czym innym jest przejmowanie sie, a czym innym jest dzialanie.

Pogarda nie jest lekcewazeniem. Lekcewazenie wrecz uniemozliwia pogarde.

Ide usmazyc steka
18-11-2016 22:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Przejmowanie sie cierpieniem jest puste i niepotrzebne.

Doprawdy puste? Dla firm farmaceutycznych (inaczej niż dla Buddy) cierpienie to zysk.

>Socjopatia moze wynikac z dojrzalosci emocjonalnej i intelektualnej.

Jak rozumieć owo może? Zwykle to spaprany mózg lub środowisko lub jedno i drugie.
A z jakiej dojrzałości wynika psychopatia (wielu utożsamia ją z socjopatią)?

>Ja mam pewne socjopatyczne cechy i je sobie chwale. Jest to reakcja na to jakie jest spoleczenstwo.

Albo skutek jakiegoś neurologicznego spaprania. A swoja drogą to zastanawiające, że na społeczeństwo ludzie reagują w całkowicie odmienny sposób: jedni idą drogą spaprania, drudzy ścieżką Buddy, a jeszcze inni idą swoją drogą.

>Jest to reakcja na to jakie jest spoleczenstwo.

Raczej brak reakcji, niezdolność do reakcji. Jest się jedną z jego - społeczeństwa - macek.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Przejmowanie sie cierpieniem jest puste i niepotrzebne.
>Doprawdy puste? Dla firm farmaceutycznych (inaczej niż dla Buddy) cierpienie to zysk.

No a co Ci da przejmowanie się? I co ma to wspólnego z firmami farmaceutycznymi?

>>Socjopatia moze wynikac z dojrzalosci emocjonalnej i intelektualnej.
>Jak rozumieć owo może? Zwykle to spaprany mózg lub środowisko lub jedno i drugie.
>A z jakiej dojrzałości wynika psychopatia (wielu utożsamia ją z socjopatią)?

Spaprany mózg to psychopatia. Wiąże się to z pewnymi defektami, podczas gdy socjopatia często charakteryzuje ludzi ponadprzeciętnie inteligentnych.

Społeczeństwo żyje w swoim matrixie i kieruje się pseudo-zasadami. Socjopatą może zostać ktoś kto w dzieciństwie był wrażliwy, zadawał sobie pytania o sens istnienia i moralność, ma dobry kontakt ze swoimi emocjami, przez co choćby nie jest w stanie się oszukać. Oczywiście bywa różnie, bo różne zaburzenia można sklasyfikować pod tą samą nazwą.

To, że ktoś myli dwa różne zjawiska to przecież nie powód żeby o tym pisać na forum, bo argumentem to nie jest.

>>Ja mam pewne socjopatyczne cechy i je sobie chwale. Jest to reakcja na to jakie jest spoleczenstwo.
>Albo skutek jakiegoś neurologicznego spaprania. A swoja drogą to zastanawiające, że na społeczeństwo ludzie reagują w całkowicie odmienny sposób: jedni idą drogą spaprania, drudzy ścieżką Buddy, a jeszcze inni idą swoją drogą.

Nie spraprania, choć bywa, że jakiejś wiedzy i mądrości przybywa z powodu jakiegoś spaprania dotyczącego jakiejś dziedziny życia. Cierpienie uczy, a szczęście ogłupia. Niestety

Spaprany to jest zwykły ludzki mózg, który nazywa się zdrowym. Żyje on zazwyczaj w kłamstwie i wyparciu niewygodnych faktów ze świadomości.

A co do reakcji, zależą one od wielu rzeczy. Ktoś zupełnie nieczuły, odludek i melancholik może mieć gdzieś to całe społeczeństwo, podobnie jak egocentryk. To zależy od uwarunkowań. Niektórzy wycofują się, inni walczą i stają się agresywni, jeszcze inni zaczynają mieć schizy.

Trzeźwe naukowe spojrzenie jest bliskie socjopatii. Szczególnie gdy emocje traktuje się jak mechanizmy i ma się naukową definicję prawdy.

>>Jest to reakcja na to jakie jest spoleczenstwo.
>Raczej brak reakcji, niezdolność do reakcji. Jest się jedną z jego - społeczeństwa - macek.

Ja mówię o reakcji, a nie o braku reakcji czyli byciu szarym plebejuszem żyjącym w zakłamaniu i nieświadomości.
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Dlaczego mielibyśmy się przejmować?

>Uważamy ,że prawem naturalnym jest korzystanie ze swej przewagi i dominacji.
>Współczucie ,solidarność,życzliwość uważamy za fanaberie,coś niepotrzebnego,zbytecznego.
>W stosunku do siebie samych współczucia i życzliwości oczekujemy a nawet żądamy . Uważamy że mamy do
>tych żądań prawo.mamy prawo do tego aby domagać się aby respektowano nasze prawa.
>Nie uważamy natomiast abyśmy my byli w jakikolwiek sposób zobligowani do respektowania tych samych
>zasad i reguł w stosunku do słabszych.

Z jednej strony, uczciwe z was chłopy, skoro tak szczerze się do tego wszystkiego przyznajecie, ja jednak radziłbym wam trochę zmienić nastawienie, a jeśli to niemożliwe, to przynajmniej się tego wstydźcie i chociaż udawajcie, że jednak tak nie uważacie.
diogenes (42753 punktów)
>Dlaczego mielibyśmy się przejmować cierpieniem podporządkowanych nam gatunków ?

Pytanie zakłada odpowiedź: jakie podporządkowane gatunki?
To samo myśli o tobie tasiemiec...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego mielibyśmy się przejmować cierpieniem podporządkowanych nam gatunków ?

Nie wybieramy sobie emocji, te jawią się w naszych umysłach i kierują naszymi myślami. Rzeźnik potrzebuje pomóc ludzkiemu dziecku w cierpieniu, cierpiąc wraz z nim lecz świńskie prosię zabija bez żadnych negatywnych emocji.

Jesteśmy zaprogramowani.

W pewnym zakresie potrafimy wzajemnie przeprogramowywać się ale generalnie jesteśmy zwierzętami, naszym zachowaniem kieruje instynkt.

Różni ludzie mają różny instynkt co objawia się pod postacią różnych wartości, różnych przekonań, różnych wierzeń.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365