 |
Łamanie prawa przez państwo Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-10-2010 23:48 | rexus (2343 punktów) | Łamanie prawa przez państwo
1 na 3 | Rząd RP dopuścił się po raz kolejny poważnych wykroczeń, zamykając sklepy z dopalaczami. Ustawa nie definiuje dopalaczy, lecz zabrania sprzedaży substancji szkodliwych. Powrót do średniowiecza. Wedle ustawy należałoby wycofać ze sprzedaży przede wszystkim alkohol i papierosy a także masło, margarynę, ocet, zupki chińskie, kebaby, kurczaki z rożna, coca colę, pepsi colę, cukier, kawę, herbatę, gripex max (popity kawą to całkiem przyzwoity dopalacz), fasolkę po bretońsku, sól... Nie wyobrażam sobie, być lojalnym wobec takiego ignoranta jak nasz prawodawca rząd. Nie można wprowadzać idiotycznego prawa, to obraza rozumu. Kto zrobi w końcu porządek z tymi kretynami? Przecież skarb państwa zarobił na tym interesie (z podatków) w ciągu roku prawie 100 mln pln. Za mało? To niech akcyzę każą przyklejać idioci? Jak można przyzwalać przez dwa lata na handel czymkolwiek, i nagle tego zabronić?! W takich warunkach prawnych nie ma miejsca na innowacyjność i przedsiębiorczość. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) |
>W takich warunkach prawnych nie ma miejsca na innowacyjność i przedsiębiorczość.
Szczególnie w handlowaniu środkami odurzającymi, które nie tylko powodują szybkie uzależnienie (przy nich alkohol i papierosy to pikuś ), nie tylko loterię czy przeżyjesz, to również loterię w skutkach jakie pozostawia w organizmie zważywszy na "skład kombinowany" - reklamowany jako niezły odjazd. Owszem można podjeść na zasadzie czystego biznesu : idiota bierze i płaci, obie strony zadowolone, a że ktoś wywinie orła? Nad czym się tu zastanawiać ? Wszak idiota. Koniec dylematu. Mimo wszystko jest coś takiego jak etyka, nie etykietka, etyka. A w tym wypadku ta terminologia zahacza o coś takiego jak człowieczeństwo, czyli jak się traktuje drugiego człowieka, a w tym przypadku jak bydło : zdechnie czy nie zdechnie, ważne że się zdążyło zarobić. Aha, państwo też.I grabarz tez się załapie, i służba zdrowia....same plusy społeczne, no i chemiczna eliminacja idiotów. Eugenika w rytmie techno. Owszem, ja też uważam że to powrót do średniowiecza. Mentalny, światopoglądowy. Ale...jak wiadomo w interesach nie ma sentymentów, kasa misiu, kasa.
|
|
 | 2 na 2 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | wiadomosci(*)iadomosci/1,80271,8508679.html :Ustawa przeciw dopalaczom idzie przez Senat pod presją rządu. - Prosimy o akceptację, nawet jeśli są wątpliwości - mówił prezes Rządowego Centrum Legislacji [...] Senatorzy - czterech na sali, przy ok. 20 gościach ze strony rządowej - popędzali własnego prawnika, żeby szybciej uzasadniał zarzuty. Każdy jednomyślnie odrzucali. Niektóre zanim prawnik zdążył wypowiedzieć. [...] Ale dalej senacki prawnik udowadniał: - Ustawa jest tak sformułowana, że może spowodować zakaz reklamy nawet kawy, herbaty czy napojów energetycznych.
Przykład - hasło "Red Bull doda ci skrzydeł". Według prawnika Senatu sugeruje, że napój działa jak psychotropy. A ustawa zakazuje takich sugestii.
Prezes Berek: - Reklamy napojów energetycznych nikt nie będzie zabraniał. Bez komentarza.
Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście — Budda
|
|
|  | | Jackov (298 punktów) | >Prezes Berek: - Reklamy napojów energetycznych nikt nie będzie zabraniał.
Możliwe, że niedługo zakażą sprzedaży tych napoi, więc reklama już nie będzie potrzebna i sama zniknie. W ministerstwie zdrowia dyskutują nad zakazem sprzedaży tych napoi niepełnoletnim.
|
|
| |  | Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > >Prezes Berek: - Reklamy napojów energetycznych nikt nie będzie zabraniał.> Możliwe, że niedługo zakażą sprzedaży tych napoi, więc reklama już nie będzie potrzebna i sama zniknie. W ministerstwie zdrowia dyskutują nad zakazem sprzedaży tych napoi niepełnoletnim. A tymczasem w gimnazjach wystawiane są automaty z kawą...
Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście — Budda
|
|
| Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | > Rząd RP dopuścił się po raz kolejny poważnych wykroczeń, zamykając sklepy z dopalaczami.> Ustawa nie definiuje dopalaczy, lecz zabrania sprzedaży substancji szkodliwych.> Powrót do średniowiecza.> Nie wyobrażam sobie, być lojalnym wobec takiego ignoranta jak nasz prawodawca rząd.> Nie można wprowadzać idiotycznego prawa, to obraza rozumu.> Kto zrobi w końcu porządek z tymi kretynami?  > W takich warunkach prawnych nie ma miejsca na innowacyjność i przedsiębiorczość.Pan to pisał po zażyciu, czy na głodzie? Jak dla mnie ma Pan zbyt wysublimowane poczucie humoru! > Kto zrobi w końcu porządek z tymi kretynami.Oj, wielu by chciało, gdyż kretyn  to nie ja, to ktoś inny.  @@@ .
|
|
 | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | > >Rząd RP dopuścił się po raz kolejny poważnych wykroczeń, zamykając sklepy z dopalaczami.> >Ustawa nie definiuje dopalaczy, lecz zabrania sprzedaży substancji szkodliwych.> >Powrót do średniowiecza.> >Nie wyobrażam sobie, być lojalnym wobec takiego ignoranta jak nasz prawodawca rząd.> >Nie można wprowadzać idiotycznego prawa, to obraza rozumu.> >Kto zrobi w końcu porządek z tymi kretynami?  > >W takich warunkach prawnych nie ma miejsca na innowacyjność i przedsiębiorczość.> Pan to pisał po zażyciu, czy na głodzie?> Jak dla mnie ma Pan zbyt wysublimowane poczucie humoru!Poczucie humoru?  Argumentacja jest jak najbardziej logiczna. Za to pełne oburzenia wysublimowanie i sarkazm jest typowym, polskim pojmowaniem prawa i sprawiedliwość. To co jest zgodne z obowiązującym prawem jest legalne.  Widzimisie i społeczeństwa i polityków ni ma nic do rzeczy. Prawo Kalego nie jest zapisane w konstytucji i kodeksie karnym.  Ale prawo można zmienić poprzez ustalone konstytucyjnie procedury. Pozostaje kwestia jakości prawa, czyli możliwość interpretowania była zerowa (ideał) a przynajmniej minimalna. Do tego służy apart/proces legislacyjny, sprawdzający zgodność prawa/poprawki z konstytucja i z istniejącymi juz przepisami prawa. itd, czyli jak to można zinterpretować i jak napisać aby interpretować nie można było.  To jest niesamowicie trudne i robią to specjaliści a nie politycy.  No, ale w Polsce to pan poseł myśli, ze z chwila wyboru juz możę i umie wszystko  A brat pana prezydenta uważa lądowanie bez widoczności, ILSu i w nieznanym terenie za zamach.  I pewnie casus beli.
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | > Argumentacja jest jak najbardziej logicznie.  > Za to pełne oburzenia wysublimowanie i sarkazm jest typowym, polskim pojmowaniem prawa i sprawiedliwość.  Nie jestem purystą, nie zwracam uwagi na językowe potknięcia /tym bardziej, że sam je czynię/, ale wypowiedź winna być w miarę komunikatywna. > Widzimisie i społeczeństwa i polityków ni ma nic do rzeczy.Słusznie! Prawo mamy dane od Boga i nic nie mają wybory społeczne i decyzje polityczne do jego stanowienia. > Prawo Kalego nie jest zapisane w konstytucji i kodeksie karnym.  A to zagadka? Nie jest, a obowiązuje. > Ale prawo można zmienić poprzez ustalone konstytucyjnie procedury.A kto je ustalał? Nie "widzimisie" społeczeństwa i polityków? > Pozostaje kwestia jakości prawa, czyli możliwość interpretowania była zerowa (ideał) a przynajmniej minimalna.Najlepiej od razu by było jakiś "neoliberalny komunizm" literalnie zadekretować. Według "widzimisie" internetowych znawców tworzenia prawa i prawodawstwa. > Do tego służy apart/proces legislacyjny, sprawdzający zgodność prawa/poprawki z konstytucja i z istniejącymi juz przepisami prawa.> itd, czyli jak to można zinterpretować i jak napisać aby interpretować nie można było.  Tak, prawdziwy ateista/ateistka twierdzi, że "duch prawa" nie istnieje liczy się tylko literalnie zapisana litera. > To jest niesamowicie trudne i robią to specjaliści a nie politycy.  To dziwne, ale ja tak samo wierzę specjalistom jak politykom, a już szczególnie do śmiechu mnie zbiera, gdy oglądam w tevałenie niezależnego eksperta. Niezależnego od rozumu jak cholera! > No, ale w Polsce to pan poseł myśli, ze z chwila wyboru juz możę i umie wszystko Pana posła, to wybiera naród w demokratycznym głosowaniu. Takich mamy posłów jaki naród, a żyjemy Droga Pani w nareszcie wolnej Polsce. > A brat pana prezydenta uważa lądowanie bez widoczności, ILSu i w nieznanym terenie za zamach.  Wolno mu i ma setki tysięcy słuchających i  też bardzo wielu. Jak się nie podoba, to należy przekonać wiernych Polsce i krzyżowi, a nie  nad rozpie...onymi dopalaczami. > I pewnie casus beli.  Z różnych pretekstów różni ludzie korzystają. Na przykład dopisując przeciwników ćwaniakowatości w d_maniu społeczeństwa do zwolenników PiS-u i prezesa Kaczyńskiego. Dużo zdrowia życzę w walce o Polskę jako państwo prawa. Choć dla mnie interesy handlujących dopalaczami wcale nie są najważniejsze ani nie dopalam, ani doli mi nie płacą. @@@ PS: Istotna jest bowiem znajomość tak litery obowiązującego prawa, jak i jego ducha, konieczność zrozumienia roli prawa w demokratycznym państwie po to, aby w pełni przestrzegane były podstawy praworządności i gwarancje praw obywatelskich. Nie przypadkiem przecież na samym początku Konstytucji umieszczono zapis, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym.
prof. Tadeusz Tomaszewski
dziekan Wydziału Prawa i Administracji
Uniwersytetu Warszawskiego
|
|
| |  | | apud (4399 punktów) |
>PS: Istotna jest bowiem znajomość tak litery obowiązującego prawa, jak i jego ducha, konieczność zrozumienia roli prawa w demokratycznym państwie po to, aby w pełni przestrzegane były podstawy praworządności i gwarancje praw obywatelskich. Nie przypadkiem przecież na samym początku Konstytucji umieszczono zapis, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym. >prof. Tadeusz Tomaszewski >dziekan Wydziału Prawa i Administracji >Uniwersytetu Warszawskiego
To ja jeszcze raz, ale powoli.
Cytujesz autorytet, który "ducha praw" wsadza ni w piec ni w dziewięć do rozumienia prawa. Skoro to autorytet to sie nie dziwie ze macie w Polsce burdel prawny..
Duch prawa, jak mnie pamięć nie myli to pojecie gwarantujące spójność całego prawodawstwa i służy jako argument przy uzasadnianiu zmian prawa. Ewentualnie w sadzie najwyższym. Kiedy juz istniejące przepisy sa nieadekwatne albo przeczą sobie.
W Polsce mieszkasz to wykładaj Polakom im swoje teorie, i przekonuj, ze inaczej byc nie moze.
I nie dziw sie, jak jaki urzędnik, policjant, bank, ABW, czy inna instytucja zrobi tobie cos czego nie rozumiesz. I na co nie ma przepisu ze można.
ONI działają zgodnie z duchem prawa a nie jakimś kodeksem.
Dura spirit sad spirit chciałoby sie powiedzieć.
To co napisane na znaku drogowym moze ale nie musi byc zgodne z duchem prawa albo jakimiś przepisami, nieprawdaż?
No i zależy od osoby. Biskup ma inne prawa, poseł tez, milioner tez i kmieć tez jeszcze inne...
W zależności. Rozumienia ducha prawa.
|
|
| | |  | | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | >To ja jeszcze raz, ale powoli. >Cytujesz autorytet, który "ducha praw" wsadza ni w piec ni w dziewięć do rozumienia prawa. Skoro to autorytet to sie nie dziwie ze macie w Polsce burdel prawny.. >Duch prawa, jak mnie pamięć nie myli to pojecie gwarantujące spójność całego prawodawstwa i służy jako argument przy uzasadnianiu zmian prawa. Ewentualnie w sadzie najwyższym. Kiedy juz istniejące przepisy sa nieadekwatne albo przeczą sobie. >W Polsce mieszkasz to wykładaj Polakom im swoje teorie, i przekonuj, ze inaczej byc nie moze. >I nie dziw sie, jak jaki urzędnik, policjant, bank, ABW, czy inna instytucja zrobi tobie cos czego nie rozumiesz. I na co nie ma przepisu ze można. >ONI działają zgodnie z duchem prawa a nie jakimś kodeksem. >Dura spirit sad spirit chciałoby sie powiedzieć. >To co napisane na znaku drogowym moze ale nie musi byc zgodne z duchem prawa albo jakimiś przepisami, nieprawdaż? >No i zależy od osoby. Biskup ma inne prawa, poseł tez, milioner tez i kmieć tez jeszcze inne... >W zależności. Rozumienia ducha prawa. Nawet super powolutku, niektórym niczego nie da się wyjaśnić. Przecież rozum, to jedyna rzecz, na której brak człowiek się nie skarży.
Jak stwierdził kiedyś francuski aktor Jacques Tati "nic na świecie nie jest tak sprawiedliwie rozdzielone, jak rozum: każdy wierzy, że otrzymał go wystarczającą ilość".
Jestem w pełni świadomy z ułomności mojego intelektu w dydaktyce dla osób mających własną logikę i specyficzne dla nich rozumienie świata.
>Skoro to autorytet to sie nie dziwie ze macie w Polsce burdel prawny.. Wielce Szanowna Pani przepraszam za nasz zaściankowy autorytet. Może ten zagraniczny coś Pani powie, choć wątpię! Nikt nie jest dostatecznie dobrym, jak się z Panią nie zgadza.
Duch praw jest uwarunkowany stosunkiem różnych czynników, panujących w danym narodzie, takich jak położenie geograficzne, klimat, warunki życia mieszkańców, ich liczba, obyczaje, charakter, poziom gospodarczy. Na bazie tych elementów można ustalić dopiero odpowiadający narodowi porządek prawny, przynależny jedynie temu narodowi. Nie da się stworzyć za to systemu, który nadawałby się do powszechnego zastosowania.
Wartość praw jest względna. Powinny one uwzględniać charakter narodu i jego egzystencji. Istotą państwa powinna być wolność polityczna obywateli, polegająca na tym, by móc czynić to, czego się powinno chcieć oraz na czynieniu tego, na co pozwalają ustawy. Wolność warunkowana jest istnieniem ochrony prawnej, przekonania o własnym bezpieczeństwie jednostki. Dobre prawa muszą być zgodne z realiami, a także przeniknięte duchem umiarkowania. System prawny niekoniecznie musi obejmować wszystkie aspekty życia, ani też być zbytnio formalny. Umiarkowanie powinno też być cechą systemu politycznego, w którym istnieć winien system hamulców i sił równoważących, zapobiegający nadużywaniu władzy. Istotniejsze bowiem od osobowości władcy, są instytucjonalne ramy, zapobiegające despocji i gwarantujące wolność.
@@@ .
|
|
| | | |  | 4 na 4 | agnieszka.75 (8 punktów) |
>Nawet super powolutku, niektórym niczego nie da się wyjaśnić. Przecież rozum, to jedyna rzecz, na której brak człowiek się nie skarży.
Pierwszy raz widzę samokrytykę złożoną w tak uroczy sposób. Podziwiam.
Na literze prawa może się nie znam, ale próbując zrozumieć ducha polecam się na tym fragmencie skupić: Istotą państwa powinna być wolność polityczna obywateli, polegająca na tym, by móc czynić to, czego się powinno chcieć oraz na czynieniu tego, na co pozwalają ustawy. Wolność warunkowana jest istnieniem ochrony prawnej, przekonania o własnym bezpieczeństwie jednostki. Dobre prawa muszą być zgodne z realiami, a także przeniknięte duchem umiarkowania. System prawny niekoniecznie musi obejmować wszystkie aspekty życia, ani też być zbytnio formalny. Umiarkowanie powinno też być cechą systemu politycznego, w którym istnieć winien system hamulców i sił równoważących, zapobiegający nadużywaniu władzy. Istotniejsze bowiem od osobowości władcy, są instytucjonalne ramy, zapobiegające despocji i gwarantujące wolność.
Najważniejsze pogrubiłam, żeby pan nie przeoczył.
Przejdźmy teraz od ducha prawa do dopalaczy. Mam syna w gimnazjum. Wiem, że zdarzyło mu się tego świństwa spróbować. Wiem też, że gdy zakaże się dopalaczy dzieciaki wąchać będą butapren, zmywacz do paznokci albo jeść grzybki. Chciałby pan zamykać producentów chemii użytkowej i właścicieli łąk na których grzybki wyrosły? A co pan powie o kakao? Czytałam niedawno, że ekstrakt z kakao jest stosowany jako dopalacz. Chciałby pan tego zakazać?
Nie bronię dopalaczy. To jedno z gorszych świństw. Tylko wiem, że jeżeli ja sama do syna nie dotrę, nie wytłumaczę mu, że lepiej z tego zrezygnować, to nie zrobi tego żaden policjant, a tym bardziej żaden polityk. Jak pan swoje dzieci chce powierzyć na wychowanie Tuskowi, to nie moja sprawa. Prosiłabym tylko, żeby Tusk przy tym wychowywaniu pańskich dzieci nie psuł prawa.
|
|
| | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | . > Pierwszy raz widzę samokrytykę złożoną w tak uroczy sposób. Podziwiam. Dziekuję, widzę że Pani też wiele zrozumiała. O czym dyskutowaliśmy z Panią Apud? Może przypomnę: Apud: Pozostaje kwestia jakości prawa, czyli możliwość interpretowania była zerowa (ideał) a przynajmniej minimalna. Do tego służy apart/proces legislacyjny, sprawdzający zgodność prawa/poprawki z konstytucja i z istniejącymi juz przepisami prawa. itd, czyli jak to można zinterpretować i jak napisać aby interpretować nie można było.
Co pozwoliłem sobie lekko wykpić: Tak, prawdziwy ateista/ateistka twierdzi, że "duch prawa" nie istnieje liczy się tylko literalnie zapisana litera.
Czyli o tym, że - moim zdaniem - sama litera nie może być podstawą do prawidłowych osądów?
A może Pani wróci i powolutku poczyta, zanim zacznie mnie gromić w zupełnie innej sprawie. Ale zgoda wejdźmy w Pani problem. Napisała Pani:
>Na literze prawa może się nie znam, ale próbując zrozumieć ducha polecam się na tym fragmencie skupić: Zgoda, ale niech się Pani skupi: Wartość praw jest względna. Powinny one uwzględniać charakter narodu i jego egzystencji. Istotą państwa powinna być wolność polityczna obywateli, polegająca na tym, by móc czynić to, czego się powinno chcieć oraz na czynieniu tego, na co pozwalają ustawy. Wolność warunkowana jest istnieniem ochrony prawnej, przekonania o własnym bezpieczeństwie jednostki. Dobre prawa muszą być zgodne z realiami, a także przeniknięte duchem umiarkowania. System prawny niekoniecznie musi obejmować wszystkie aspekty życia, ani też być zbytnio formalny. Umiarkowanie powinno też być cechą systemu politycznego, w którym istnieć winien system hamulców i sił równoważących, zapobiegający nadużywaniu władzy. Istotniejsze bowiem od osobowości władcy, są instytucjonalne ramy, zapobiegające despocji i gwarantujące wolność. Najważniejsze pogrubiłem, żeby Pani nie przeoczyła
Czy istotniejszym jest literalny zapis? Czy wychodząc z ducha uznamy, że ważniejszym jest system hamulców zapobiegających nadużywaniu władzy? Lobbyści może do Pani świadomości jeszcze nie dotarli, ale do posłów i ministrów już tak.
>Jak pan swoje dzieci chce powierzyć na wychowanie Tuskowi, to nie moja sprawa. Prosiłabym tylko, żeby Tusk przy tym wychowywaniu pańskich dzieci nie psuł prawa. Czy jak się nie lubi Tuska, to trzeba schodzić ze mną do magla? Ja też go niezbyt lubię, a tą propagandową akcję niby przeciw dopalaczom uważam za nieskuteczną.
@@@ .
|
|
| | | | |  | | rexus (2343 punktów) | Miło jest poczytać takie wyważone i mądre wnioski. Pozdrawiam.
|
|
Tomasz@niewierny (568 punktów) (zablokowany) | > [...] alkohol i papierosy a także masło,> margarynę, ocet, zupki chińskie, kebaby, kurczaki z rożna, coca colę, pepsi colę, cukier, kawę,> herbatę, gripex max (popity kawą to całkiem przyzwoity dopalacz), fasolkę po bretońsku, sól...Proszę zostawić fasolkę po bretońsku w spokoju!!!
|
|
 | | apud (4399 punktów) | > >[...] alkohol i papierosy a także masło,> >margarynę, ocet, zupki chińskie, kebaby, kurczaki z rożna, coca colę, pepsi colę, cukier, kawę,> >herbatę, gripex max (popity kawą to całkiem przyzwoity dopalacz), fasolkę po bretońsku, sól...> Proszę zostawić fasolkę po bretońsku w spokoju!!!  Mowy nie ma, wszystko szkodzi poza szpinakiem. I innymi zdrowymi paskudstwami!!! Ja tam moja mamę cytuje. Wszystko co ja lubiłam, i Lubie, szkodzi! Papierosy, kawa, koniak, czerwone wino, wciski, słonina wędzona, - Nie mogę dalej wymieniać bo jestem na diecie
|
|
|  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | |
|
| |  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | >Czerwone wino jest dobre na mózg Jak coś jest dobre na mózg, to zdaniem naszych polityków szkodzi na pewno. A nuż jeszcze ktoś zmądrzeje i nad kartą wyborczą facepalma strzeli?
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | > Rząd RP dopuścił się po raz kolejny poważnych wykroczeń, zamykając sklepy z dopalaczami.Jeszcze nie tak dawno można by było na nich donieść do Kolegium d/s Wykroczeń. > Ustawa nie definiuje dopalaczy, lecz zabrania sprzedaży substancji szkodliwych.Powołano się na prawo Sanepidu do sprawdzenia zagrożenia, jako że handel substancjami nieznanymi (być może szkodliwymi) oraz ich stosowanie zaczęły mieć charakter epidemiczny (epidemia w mediach  ) Na czas prowadzenia dochodzenia Sanepid ma prawo zabezpieczyć i zneutralizować podejrzane źródła zagrożenia. To wszystko. Na histerię rządu zareagujmy spokojem ... a nie histerią.
|
|
 | 3 na 3 | drHaust (737 punktów) |
> >Ustawa nie definiuje dopalaczy, lecz zabrania sprzedaży substancji szkodliwych.> Powołano się na prawo Sanepidu do sprawdzenia zagrożenia, jako że handel substancjami nieznanymi (być może szkodliwymi) oraz ich stosowanie zaczęły mieć charakter epidemiczny (epidemia w mediach )ale czy to nie sanepid - też - podpisuje się pod zgodą na otwarcie? przecież tym ludzikom ktoś dał zgody, pozwolenia? nadał nip'y?  krasnoludek filip? rano sanepid pozwala na sprzedaż "psich kup w panierce" a wieczorem robi aferę ze śmierdzą? nie można zakazać sprzedaży alkoholu w tym kraju bo tu się nie da żyć na trzeźwo... władza jest zapobiegliwa  kim by władała? rydzykiem  ?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
|  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | > ale czy to nie sanepid - też - podpisuje się pod zgodą na otwarcie?Ale wtedy nie było epidemii (medialnej). > nie można zakazać sprzedaży alkoholu w tym kraju bo tu się nie da żyć na trzeźwo...W naszym kraju - jak skorygowałby Janek Pospieszalski  Twoje spostrzeżenie bardzo mi się podoba ... wrzucę sobie nawet do kolekcji aforyzmów ...
|
|
| Madman (7811 punktów) | >Nie można wprowadzać idiotycznego prawa, to obraza rozumu. Witaj w demokracji - ustroju, w którym politycy zamiast decyzji mądrych i służących narodowi podejmują decyzje "opłacalne".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|