Filozofia w ogóle nie jest nauką, tylko sztuką. Konkretnie - sztuką przedstawiania swoich myśli w języku potocznym (a nie np. matematyki) tak, aby były sensowne, spójne i zrozumiałe. Każda sztuka ma swe reguły, ale można je łamać - inaczej niż w nauce. Jeśli jednak filozof udaje naukowca, to staje się pseudonaukowcem. Nic natomiast nie stoi na przeszkodzie temu, żeby być jednocześnie filozofem i naukowcem (jakiejś realnej dyscypliny) co dobrze robi nauce, a raczej jej popularyzacji.
|