Racjonalista - Strona głównaDo treści
W pułapce własnych przekonań

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
12-12-2016 11:46krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
W pułapce własnych przekonań
0 na 2
Już bardzo długo dręczy mnie myśl o tym jak to możliwe, że 20-30 esesmanów nadzorujących obóz zagłady w Treblince zdołało zgładzić 800 tysięcy ludzi od lipca 1942 do listopada 1943. Jakim cudem 800.000 ludzi nie zdołało sprzeciwić się woli 20?

Wzmocnienia tej udręki doznałem kiedy wpakowałem się na jeden weekend do pracy na zmywaku w firmie cateringowej za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. To było naprawdę traumatyczne dla mnie przeżycie, które wzmocniło we mnie wszystkie myśli analizujące dlaczego jeden człowiek pozwala tak bardzo upodlić się, poniżyć drugiemu, czy wręcz zabić.

Podczas analizy tej sytuacji przychodzi mi na myśl, używana często do porównań z sytuacjami kredytobiorców, pułapka na małpy:

Cytat:
(...) ale najbardziej frapujący przykład, który przychodzi mi do głowy, dotyczy pułapki na małpy zakładanej w Indiach Południowych. Pułapka składa się z wydrążonego orzecha kokosowego przymocowanego łańcuchem do pala. Wewnątrz skorupy jest trochę ryżu, który można wyjąć przez niewielki otwór. Otwór jest na tyle duży, żeby weszła przez niego łapa małpy, ale za mały, żeby przecisnąć z powrotem pięść zaciśniętą na ryżu. Małpa sięga do środka i znajduje się w pułapce wyłącznie na skutek niezdolności do przewartościowania: nie widzi, że wolność bez ryżu jest cenniejsza niż ryż w niewoli. Tymczasem wieśniacy są coraz bliżej...
R. M. Pirsig


Wydaje mi się, że ludzie tak jak i małpy kurczowo trzymają się własnych a zarazem powszechnych przekonań, sądząc, że postępują właściwie, choć emocje wyraźnie ich informują, że dzieje się zło i że natychmiast należy zmienić przekonania i podjąć odmienne działanie.

Na podstawie długotrwałej już i mało przyjemnej dla mnie, bo związanej z traumatycznymi doświadczeniami, analizy, dochodzę do wniosku, ze nikomu i niczemu nie wolno zaufać. Nie wolno ufać innym ludziom, nie wolno ufać panującym ideom, nie wolno ufać powszechnym przekonaniom, aż wreszcie nie wolno ufać samemu sobie, swojej wierze i swoim wartościom.

Należy kierować się własnymi emocjami i kiedy emocje informują, że jest dobrze to znak, że spotyka nas dobro, kiedy informują, że jest źle to obcujemy ze złem.

Nie ukrywam, że zamierzam rozpieprzyć współczesny socjalizm korporacyjny fałszywe nazywany kapitalizmem, żeby kamień na kamieniu po nim nie pozostał, moje emocje alarmują mnie, że mam do czynienia ze złem, które należy przezwyciężyć. Nauczony doświadczeniem i poznawszy już opór materii wiem, że gorączkowo niczego nie zdziałam, więc krok po kroku robię swoją krecią robotę. Kiedy skończę, skończy się też upodlenie człowieka przez człowieka.

W swojej kreciej robocie posłużę się szczerością, prawdą i otwarciem na to czego chcą inni. To pomoże mi odmienić świat, którego nie akceptuję.
W swojej kreciej robocie będę wystrzegał się jak ognia pełnej przemocy demokracji i stanowienia innym prawa. Osiągnę co chcę w sposób kapitalistyczny, poprzez naśladownictwo wartościowych idei.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Katechizm rewolucjonisty?
"Już bardzo długo dręczy mnie myśl o tym jak to możliwe, że 20-30 esesmanów nadzorujących obóz zagłady w Treblince zdołało zgładzić 800 tysięcy ludzi od lipca 1942 do listopada 1943. Jakim cudem 800.000 ludzi nie zdołało sprzeciwić się woli 20?"

Innymi słowy uderza Pan w rewizjonistyczną nutę. Bo w Oświęcimiu naprzód miało zginąć 4 mln obecnie podaje się 1 .2 mln, w Majdanku 360 tysięcy, obecnie podaje się ok. 80 tysięcy, w Treblince podaje się 800 tysięcy....
W ciągu 1 roku i czterech miesięcy, przy obsłudze szkieletowej ( chociaż nie tak wątłej jak Pan podaje) i przy wielkim problemie z pozbyciem się tak ogromnej ilości zwłok?

"Na podstawie długotrwałej już i mało przyjemnej dla mnie, bo związanej z traumatycznymi doświadczeniami, analizy, dochodzę do wniosku, ze nikomu i niczemu nie wolno zaufać. Nie wolno ufać innym ludziom, nie wolno ufać panującym ideom, nie wolno ufać powszechnym przekonaniom, aż wreszcie nie wolno ufać samemu sobie, swojej wierze i swoim wartościom."

To jest konstatacja swoiście samobójcza. Sobie, to znaczy swojemu rozumowi trzeba - przynajmniej w ograniczonym zakresie ufać.


"Należy kierować się własnymi emocjami i kiedy emocje informują, że jest dobrze to znak, że spotyka nas dobro, kiedy informują, że jest źle to obcujemy ze złem."

"Po co Ci te emocje, niepotrzebne są!" Czy Pan spadł z hukiem z księżyca na ten padół łez i cierpienia? Tylko rozumem, bez żadnych emocji, irracjonalnych i prowadzących na manowce.

"Nie ukrywam, że zamierzam rozpieprzyć współczesny socjalizm korporacyjny fałszywe nazywany kapitalizmem, żeby kamień na kamieniu po nim nie pozostał, moje emocje alarmują mnie, że mam do czynienia ze złem, które należy przezwyciężyć. Nauczony doświadczeniem i poznawszy już opór materii wiem, że gorączkowo niczego nie zdziałam, więc krok po kroku robię swoją krecią robotę. Kiedy skończę, skończy się też upodlenie człowieka przez człowieka.
W swojej kreciej robocie posłużę się szczerością, prawdą i otwarciem na to czego chcą inni. To pomoże mi odmienić świat, którego nie akceptuję.W swojej kreciej robocie będę wystrzegał się jak ognia pełnej przemocy demokracji i stanowienia innym prawa. Osiągnę co chcę w sposób kapitalistyczny, poprzez naśladownictwo wartościowych idei."

Brzmi - wypisz wymaluj - jak cytat z "Katechizmu rewolucjonisty" samego Nieczajewa czy Bakunina. Ale jest przecież anno domini 2016 więc deklaracja jak wyżej razi to pompatyczną archaicznością oraz.... elementami groteski.


"Bo dzieło zniszczenia

W dobrej sprawie jest święte, Jak dzieło tworzenia;

Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.

Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

Obleją, jak Moskale redutę Ordona -

Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,

Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę."

12-12-2016 13:06 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Katechizm rewolucjonisty?
Może to i groteskowe ale to nie jest groteska.
12-12-2016 13:41 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)od małych rzeczy
"Może to i groteskowe ale to nie jest groteska."

Niech Pan nie składa tromtadrackich deklaracji o obalaniu systemu. Niech Pan spróbuje zmienić na troszeczkę lepszą, otaczającą pana rzeczywistość. Zeszłej soboty oczyściłem z wszelakiego badziewia dolinę małej rzeczki w wielkim mieście na przestrzeni 500 metrów. Niech Pan zrobi coś podobnego.
12-12-2016 13:55 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: od małych rzeczy
>"Może to i groteskowe ale to nie jest groteska."
>Niech Pan nie składa tromtadrackich deklaracji o obalaniu systemu. Niech Pan spróbuje zmienić na troszeczkę lepszą, otaczającą pana rzeczywistość. Zeszłej soboty oczyściłem z wszelakiego badziewia dolinę małej rzeczki w wielkim mieście na przestrzeni 500 metrów. Niech Pan zrobi coś podobnego.

Nie wszystkich stać na taki luksus jak praca za frajer. Niektórzy nie mogą ustać w pracy za kasę ale to i tak nie wystarcza. Gdyby mieli do tego dodać jeszcze pracę za frajer to pewnie padliby z wycieńczenia.

Wolontariat to dobre dla klasy średniej i wyżej, dobre dla zabicia nudy i rozruszania kości. Kości zastają się kiedy człowiek dłużej nic nie robi.
12-12-2016 23:15 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Niech Pan zrobi coś podobnego.
>Nie wszystkich stać na taki luksus jak praca za frajer. Niektórzy nie mogą ustać w pracy za kasę ale to i tak nie wystarcza. Gdyby mieli do tego dodać jeszcze pracę za frajer to pewnie padliby z wycieńczenia.
>Wolontariat to dobre dla klasy średniej i wyżej, dobre dla zabicia nudy i rozruszania kości. Kości zastają się kiedy człowiek dłużej nic nie robi.
Polecił Ci zrobić coś samemu, a ty odpowiadasz w liczbie mnogiej. Skąd w tobie ta mentalność, nie wiem. Może odziedziczyłeŝ ducha minionego systemu. Zawsze będziesz wegetował bo nie dajesz sobie rady. Myślę, że z lenistwa.Zapewne zadowoliła by Cię sprawiedliwość społeczna - wszystkim po równo by każdy miał gówno. Wielu takich komuna wyprodukowała.
I nie pie***l o staniu za kasą. Gdybyś był kobietą, matką, która za kasą stoi i takiego byka jeszcze musi obsłuzyć, to bym słowa nie powiedział.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Polecił Ci zrobić coś samemu, a ty odpowiadasz w liczbie mnogiej. Skąd w tobie ta mentalność, nie wiem. Może odziedziczyłeŝ ducha minionego systemu.

Ja wiem, zacząłem utożsamiać się z biedotą, z klasą niską, z tymi którzy mają najwięcej do zrobienia i najmniej do powiedzenia.

Gardzę demokracją, gardzę socjalizmem, pomocą społeczną, prawem pracy, bezpłatną edukacją, bezpłatną opieką zdrowotną. jestem zwolennikiem dzikiego kapitalizmu, w którym państwo jest zredukowane do 2 funkcji, 1. egzekucji własności prywatnej, 2. rozpraszania kapitału.

>Zawsze będziesz wegetował bo nie dajesz sobie rady.

Zawsze będę wegetował wśród myślących jak ty. A co jeśli ludzkie myśli ulegną przekształceniu? Nie będę wegetował?

>Myślę, że z lenistwa.

Za mało negatywne, powinieneś coś dorzucić.

>Zapewne zadowoliła by Cię sprawiedliwość społeczna - wszystkim po równo by każdy miał gówno. Wielu takich komuna wyprodukowała.

Propaguję dziki kapitalizm i kapitalistyczną hierarchię. Nadrzędność kapitalisty i podporządkowanie najemnika, taki jest mój cel.
W moim modelu kapitał jest nietykalny dla państwa, zapisany w elektronicznej, rozproszonej, kryptograficznej księdze kapitału, której zapisów nie podoła tknąć żaden funkcjonariusz państwowy a nawet wszyscy funkcjonariusze razem.

>I nie pie***l o staniu za kasą. Gdybyś był kobietą, matką, która za kasą stoi i takiego byka jeszcze musi obsłuzyć, to bym słowa nie powiedział.

To źle zrozumiałeś.
14-12-2016 08:54 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
Mnie co innego szokuje w zagajeniu wątku
Szokuje i napawa obrzydzeniem

Cytat:
Już bardzo długo dręczy mnie myśl o tym jak to możliwe, że 20-30 esesmanów nadzorujących obóz zagłady w Treblince zdołało zgładzić 800 tysięcy ludzi od lipca 1942 do listopada 1943. Jakim cudem 800.000 ludzi nie zdołało sprzeciwić się woli 20?

Wzmocnienia tej udręki doznałem kiedy wpakowałem się na jeden weekend do pracy na zmywaku w firmie cateringowej za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. To było naprawdę traumatyczne dla mnie przeżycie, które wzmocniło we mnie wszystkie myśli analizujące dlaczego jeden człowiek pozwala tak bardzo upodlić się, poniżyć drugiemu, czy wręcz zabić.


Jak można porównywać cierpienie setek tysięcy prowadzonych na śmierć ludzi z "cierpieniem" podczas normalnej pracy, suto opłacanej, wykonywanej codziennie przez dziesiątki tysięcy nielamentujących ludzi a wykonywanej przez Krystkona przez JEDEN weekend....
Konieczność wykonania dobrze płatnej, dobrowolnej pracy, w której można w każdej chwili zdjąć fartuch i wyjść, ryzykując tylko utratę zarobku jest porównywana z koszmarem Treblinki!!!!
Jak wielkie trzeba mieć uczulenie na pracę, żeby mieć w "mózgu" takie porównania!!!
Jak wielkie gówno trzeba mieć w tym "mózgu" żeby podczas pracy widzieć siebie w Treblince....

.... a big-żyd zbanowan....
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: W pułapce własnych przekonań

>Już bardzo długo dręczy mnie myśl o tym jak to możliwe, że 20-30 esesmanów nadzorujących obóz zagłady w Treblince zdołało zgładzić 800 tysięcy ludzi od lipca 1942 do listopada 1943. Jakim cudem 800.000 ludzi nie zdołało sprzeciwić się woli 20?

To brednie. Hitlerowski aparat terroru miał wiele poziomów. Realizacji jego zbrodniczych celów podporządkowana była cała machina państwowa, która pracowała nad tym, by więźniów wyłapać, przetransportować do obozów i tam wykorzystać do pracy lub zgładzić. Zapewniam Cię, że nie czuwało nad tym tylko 20-30 esesmanów. To były setki i tysiące ludzi - urzędników, policjantów, żołnierzy, agentów różnych służb. W takim razie, już na poziomie przyjętych założeń popełniasz duży błąd. Poza tym, nikt nie mówi przecież, że 20-30 esesmanów zgładziło 800 tys. ludzi na raz. W istocie rzeczy - działo się to mniejszymi lub większymi partiami, przez dłuższy czas. O ile trudno wyobrazić sobie, że 20-30 esesmanów zabija na raz 800 tys. ludzi, o tyle łatwiej jest już sobie wyobrazić, choć jest to bez wątpienia makabryczne, że zabijano - na przykład - 100 ludzi na godzinę, czyli 2400 ludzi na dobę, co daje blisko 900 tys. rocznie. Było to technicznie i organizacyjnie do zrealizowania, tym bardziej, że był to sprawny system eksploatacji i eksterminacji, który miał być planowo efektywny ekonomicznie.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>To brednie. Hitlerowski aparat terroru miał wiele poziomów. Realizacji jego zbrodniczych celów podporządkowana była cała machina państwowa, która pracowała nad tym, by więźniów wyłapać, przetransportować do obozów i tam wykorzystać do pracy lub zgładzić.

I na każdym etapie było kilku przeciw setkom, tysiącom, kilku agresywnych, bezwzględnych i pewnych swojego naprzeciw uległym, przywiązanych do zasad, wierzącym naiwnie w pozytywne rozwiązanie.

Czyli współczesny socjalizm korporacyjny,

Kilku agresywnych, roszczeniowych, aroganckich i pewnych siebie cwaniaków trzymających za mordę uległe masy wierzące, że tak musi być, że tak należy, oczekujących dobrego rozwiązania.

Dobre rozwiązanie jednak nie nadejdzie jeśli samemu się tego nie rozwiąże.
13-12-2016 05:23 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>I na każdym etapie było kilku przeciw setkom, tysiącom, kilku agresywnych, bezwzględnych i pewnych swojego naprzeciw uległym, przywiązanych do zasad, wierzącym naiwnie w pozytywne rozwiązanie.

Nie zapominajmy, że w użytku była tu szybkostrzelna broń palna, dzięki której tych kilku bez trudu miało zupełną przewagę nad tymi setkami i tysiącami, sterroryzowanymi groźbą natychmiastowej śmierci.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Żydom nie brakowało umiejętności organizacyjnych i gdyby tylko chcieli zorganizowaliby sobie karabiny, granaty, siekiery, sztylety, młoty i żaden Niemiec nie zbliżyłby się nawet do Żyda.

Nie potrafili jednak uwolnić się od własnych zasad, od własnych przekonań, własnej wiary, własnych wartości, własnej moralności przez co musieli umrzeć. Pewnie gdyby to potrafili przestaliby być Żydami.

Tak samo ma współczesna biedota, nie może uwolnić się od własnych ograniczeń i zakwestionować roli i pozycji współczesnych PANÓW życia i śmierci.
14-12-2016 06:41 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Żydom nie brakowało umiejętności organizacyjnych i gdyby tylko chcieli zorganizowaliby sobie karabiny, granaty, siekiery, sztylety, młoty i żaden Niemiec nie zbliżyłby się nawet do Żyda.

Dlatego też hitlerowcy byli w tych sprawach bardzo przebiegli. Antysemicka retoryka była wprawdzie stosowana przez propagandę otwarcie, ale co brutalniejsze fakty jednak tuszowano lub celowo stosowano dezinformację, również z powodu obaw o reakcję społeczności międzynarodowej. Terror dawkowano stopniowo, przez lata. Hitlerowcy sięgnęli po władzę na początku lat 30-tych XX w., apogeum ludobójstwa Żydów przypada dopiero jakieś 10 lat później.
Zresztą, nawet gdyby Żydzi dysponowali bronią, nie sądzę, by byli w stanie w Niemczech przeprowadzić akcję większą niż kilkutygodniową rewoltę. Państwo hitlerowskie, z całą swoją infrastrukturą, organizacją, zaopatrzeniem i łącznością, szybko by się z tym rozprawiło. Ostatecznie, przeciw karabinom można wysłać artylerię, czołgi i bombowce nurkujące.

>Nie potrafili jednak uwolnić się od własnych zasad, od własnych przekonań, własnej wiary, własnych wartości, własnej moralności przez co musieli umrzeć. Pewnie gdyby to potrafili przestaliby być Żydami.

Tkwisz w pułapce przekonania, że człowiek jest kowalem własnego losu. Do pewnego stopnia, w pewnym zakresie, można się z tym zgodzić. W życiu zdarzają się jednak różne przewroty i wstrząsy, których wcale nie chcieliśmy i na które nie mamy wpływu, choćby katastrofy naturalne, ruchy społeczne czy niepokoje polityczne.

>Tak samo ma współczesna biedota, nie może uwolnić się od własnych ograniczeń i zakwestionować roli i pozycji współczesnych PANÓW życia i śmierci.

Różne ograniczenia są nieodłącznym elementem ludzkiej kondycji. Jak mawiają mędrcy - wyżej d**y nie podskoczysz. Fizyka zabrania.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Alfonsinho Sextest I (62 punktów)
>Nie ukrywam, że zamierzam rozpieprzyć współczesny socjalizm korporacyjny fałszywe nazywany
>kapitalizmem, żeby kamień na kamieniu po nim nie pozostał, moje emocje alarmują mnie, że mam do
>czynienia ze złem, które należy przezwyciężyć. Nauczony doświadczeniem i poznawszy już opór materii
>wiem, że gorączkowo niczego nie zdziałam, więc krok po kroku robię swoją krecią robotę. Kiedy
>skończę, skończy się też upodlenie człowieka przez człowieka.
>W swojej kreciej robocie posłużę się szczerością, prawdą i otwarciem na to czego chcą inni. To
>pomoże mi odmienić świat, którego nie akceptuję.
>W swojej kreciej robocie będę wystrzegał się jak ognia pełnej przemocy demokracji i stanowienia
>innym prawa. Osiągnę co chcę w sposób kapitalistyczny, poprzez naśladownictwo wartościowych idei.

Ale głupoty Pan wypisuje.

Chciałem zmienić świat. Doszedłem jednak do wniosku, że mogę jedynie zmienić samego siebie.

Aldous Huxley
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Co tu konkretnie jest głupie? Chęć niszczenia? Ale to tylko przygotowanie placu budowy.
Tu wszyscy dochodzą do takiego wniosku, właściwie to plaga takich wniosków.
Wy niczego nie zmienicie, więc ja muszę, bo przecież nie umrę w takim świecie.
13-12-2016 00:02 
 Ocena 3 na 3
DEMONICON (4893 punktów)
Radzę jakiegoś dobrego lekarza, najlepiej prywatnie. Teraz są dobre leki i z dość łagodnymi skutkami ubocznymi. Nie ma czego się bać, ani powodu do wstydu. Wcześniej, czy później, co trzeci Europejczyk będzie korzystał z pomocy psychiatrycznej.

Pozdrawiam
13-12-2016 00:44 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Radzę jakiegoś dobrego lekarza, najlepiej prywatnie. Teraz są dobre leki i z dość łagodnymi skutkami ubocznymi. Nie ma czego się bać, ani powodu do wstydu. Wcześniej, czy później, co trzeci Europejczyk będzie korzystał z pomocy psychiatrycznej.
>Pozdrawiam

Poznałem się już trochę na tym świecie i wiem, że nic tu nie dzieje się przypadkiem i nie dzieje się też nic czego ludzie w swej masie nie chcą.
Jak małpy pchane popędami i powstrzymywane zahamowaniami.
Ja chciałbym wyjść z tego małpiego rytmu ale jak widzisz nie jest łatwo, bo na samą zapowiedź dążenia do zmiany systemu społecznego reagujesz i inni zareagują propozycją leczenia psychiatrycznego.

Wiem, że to przekracza zdolności twojego pojęcia, bo sam potrafisz myśleć jedynie o tym czego chcesz. I nawet gdyby cię nieco wytrącić z równowagi to szybciutko będziesz do nie powracał a potem powtarzał te same czynności każdego dnia.

Spójrz na świat zwierząt, zauważyłeś, żeby u któryś następowały szybkie zmiany zachowań, w tym zachowań społecznych? Nie, dzień w dzień to samo, pokolenie w pokolenie to samo, to że można inaczej przechodzi ich pojęcie, nie mieści się w ich umysłach, jeśli któryś osobnik spróbowałby inaczej szybko zadziobaliby go i zagryźli.
Jużnieborek (579 punktów)
>Ja chciałbym wyjść z tego małpiego rytmu ale jak widzisz nie jest łatwo, bo na samą zapowiedź dążenia do zmiany systemu społecznego reagujesz i inni zareagują propozycją leczenia psychiatrycznego.

Właściwie masz rację, parę lat temu wszyscy twierdzili że Breivik cierpi na psychozę lub schizofrenię, dziś większość psychiatrów zgadza się z tym że była to nieprawda i jest on człowiekiem w pełni poczytalnym.
15-12-2016 02:04 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
Czyli krystkon ma szansę zostać naszym odpowiednikiem Breivika?

Pozdrawiam
15-12-2016 11:36 
 Ocena 1 na 1
Jużnieborek (579 punktów)
Mam nadzieję że nie, ale robi co może by zaliczyć go do grona zbawców ludzkości podobnego rodzaju.
15-12-2016 12:11 
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
>Mam nadzieję że nie, ale robi co może by zaliczyć go do grona zbawców ludzkości podobnego rodzaju.
>

Każdy orze jak może. Chwilowo nie mam niczego lepszego do zrobienia. Jak było to już opisane - ucieczka od dojmującej rzeczywistości.

Nie będę strzelał do ludzi, którzy nie zachowają się jakbym sobie tego życzył. Ja też nie zachowuję się tak, jakby oni sobie tego życzyli. Będę musiał pogodzić się z odmową i sprzeciwem - trudno.
Ponadto bryzgająca krew, histeryczne krzyki, konwulsje przedśmiertne, płacz i lamentowanie, ostatnie wyziewy, grymasy strachu i cierpienia, zastyganie wzroku to nie moje klimaty. Wolę własne dziecko pobujać na rękach albo posłuchać fajnej muzyki w radio.
15-12-2016 12:44 
 Ocena 2 na 2
Jużnieborek (579 punktów)
>to nie moje klimaty. Wolę własne dziecko pobujać na rękach albo posłuchać fajnej muzyki w radio.

Cóż mogę powiedzieć, jesteś na dobrym tropie.
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Napis na tablicy w obozie Treblinka niedaleko "łażni":

""Warszawscy Żydzi!
Jesteście w obozie przejściowym Durchgangslager, z którego będziecie przeniesieni do obozów pracy Arbeitslager. Aby zapobiec epidemii, musicie przekazać swoje ubrania i rzeczy do natychmiastowej dezynfekcji. Złoto, pieniądze, obce waluty i biżuteria powinny być oddane do depozytu w kasie, gdzie dostaniecie pokwitowanie. Będą oddane później po okazaniu pokwitowania. Dla czystości wszyscy muszą wykąpać się przed dalszą podróżą.""

Nie ma tu słowa o mającym nastąpić mordzie na 800 osobach bo taki "system" przyjęli Niemcy(mężczyźni,kobiet y i dzieci) zatem ofiary nie miały się spodziewać niczego złego a "łaźnie" wyglądały dokładnie jak łaźnie.Psychologia tłumu?
A czy 30 esesmanów dało radę przeprowadzić całą zbrodnię sami?Odpowiedź brzmi NIE.Ale oni mieli do pomocy kilkuset więźniów obozowych("obsługa" krematoriów i "sortowni") więc cały system się "domyka" i możemy z całkowitą prawdą stwierdzić że esesmani faktycznie doprowadzili do zamordowania 800 tysięcy ludzi w obozie Treblinka.No chyba że zrobili to sami więźniowie obozowi którzy obmyślili i zrealizowali owy morderczy plan wcześniej sami się sprowadzając do roli więźniów obozu.Ale ta teoria mi osobiście jakoś nie wydaje się prawdopodobna.Może dlatego że to historycznie czyste science fiction a ktoś mniej oględny w słowach nazwał by to nawet zwykłą kłamliwą propagandą w stylu goebelsowkim.Dalsza debata wydaje się bezcelowa
JarekS (695 punktów)
>Już bardzo długo dręczy mnie myśl o tym jak to możliwe, że 20-30 esesmanów nadzorujących obóz
>zagłady w Treblince zdołało zgładzić 800 tysięcy ludzi od lipca 1942 do listopada 1943. Jakim cudem
>800.000 ludzi nie zdołało sprzeciwić się woli 20?
>Wzmocnienia tej udręki doznałem kiedy wpakowałem się na jeden weekend do pracy na zmywaku w firmie
>cateringowej za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. To było naprawdę traumatyczne dla mnie
>przeżycie, które wzmocniło we mnie wszystkie myśli analizujące dlaczego jeden człowiek pozwala tak
>bardzo upodlić się, poniżyć drugiemu, czy wręcz zabić.


Krystkon ja jestem w stanie zrozumieć że człowiek myślący może poczuć niechęć do typowej wykładni historycznej i tekstów o hitlerowskich zbrodniach. Za dużo tam jęków, za mało konkretu, nie pozwala się na pytania i wątpliwości, za często teksty te w szkołach (przynajmniej mi- matura 80) podawano na siłę i do zaliczenia i rozliczenia. Miałem jednak ten zysk że moją ciotka mieszkała w Kolbuszowej i widziała i zaliczyła co nieco z okolicy. Ja Ciebie zapewniam że porównanie pracy na zmywaku do wyczynów hitlerowskich czy obozu śmierci jest tak kretyńskie że przyćmiewa punkt signularności w czarnej dziurze (miejsce gdzie załamują się znane prawa fizyki). Serio.

Jeden chce na siłę dyktatury najlepiej od komputera, kasowania niewygodnych, zwierzaków, fizycznie a jak, resztę wsadzić do Virtualu i dyktować co dobre a co złe i co szczęście a co ból (i do kasacji jak za duży) a drugi co wpadł w lekkie długi Frankowe (znajoma też to zaliczyła - jeszcze ma 6 lat spłaty w pocie mocnym) porównuje pracę na zmywaku do obozu zagłady i planuje rewolucje. I na żadnego argumenty nie działają. Jaki stąd wniosek - zrobić sobie dłuższą przerwę od portalu.

I tyle.

EOT.
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Porównuję Treblinkę ze zmywakiem jedynie w przedmiocie uległości jednych ludzi wobec dominacji innych. Nie porównuję położenia więźniów obozów zagłady z sytuacją pracowników tymczasowych, choć i tu podobieństwa znalazłby się.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365