Racjonalista - Strona głównaDo treści
Spirytyzm prawda czy fikcja ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
19-06-2017 12:39hansel (9 punktów)
(zablokowany)
Spirytyzm prawda czy fikcja ?
Ocena 1 na 1
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spirytysta1 (47 punktów)
(zablokowany)
Ja uważam że Spirytyzm jest prawdą Polecam posłuchać Arthur Conan Doyle www.youtube.com/watch?v=UPiOw3T4TV8
07-07-2017 13:32 
 Ocena 2 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
Jak już ktoś sam sobie odpowiada, to albo to schiza, albo spiritus przezeń przemawia.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
08-07-2017 13:09 
 Ocena 1 na 1
Hufdobitny (186 punktów)
>Jak już ktoś sam sobie odpowiada, to albo to schiza, albo spiritus przezeń przemawia.

Mniejsza jest taka niż przy rozpoczynaniu dyskusji nie dysponując odwagą, żeby ją kontynuować -- i braniu nóg za pas z tego powodu.
08-07-2017 13:50 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>>Jak już ktoś sam sobie odpowiada, to albo to schiza, albo spiritus przezeń przemawia.
>Mniejsza jest taka niż przy rozpoczynaniu dyskusji nie dysponując odwagą, żeby ją kontynuować -- i braniu nóg za pas z tego powodu.
A jak długo trzeba kontynuować, żebyś był usatysfakcjonowany? Tyle, co olson z Janem Bednarskim?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
08-07-2017 14:12 
 Ocena 1 na 1
Hufdobitny (186 punktów)
Tyle, ile narzucają standardy konwersacji filozoficznych czy też pokrewnych, przeprowadzanych w sposób sumienny.
Jeśli nie zamierzasz kontynuować rozmowy, to wypadałoby napisać dlaczego -- choć pokrótce.
ZaKotem (8733 punktów)
>Tyle, ile narzucają standardy konwersacji filozoficznych czy też pokrewnych, przeprowadzanych w sposób sumienny.
>Jeśli nie zamierzasz kontynuować rozmowy, to wypadałoby napisać dlaczego -- choć pokrótce.
A to przepraszam, już się poprawiam.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Wenancjusz (16441 punktów)
>A wy jak uważacie ty czy to co mówi Spirytyzm jest prawdą ?

Ja bym, idąc po torze rozpraw filozoficznych jak sobie życzyłeś, nazwał że to "fikcyjna prawda". No i teraz można filozofować do woli.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
14-07-2017 12:37 
 Ocena 1 na 1
spirytysta1 (47 punktów)
(zablokowany)

>"fikcyjna prawda".
Co to pojęcie oznacza?
14-07-2017 12:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>"fikcyjna prawda".
>Co to pojęcie oznacza?
>
Gówno prawda pisząc prostszym językiem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-07-2017 14:57 
 Ocena 1 na 1
spirytysta1 (47 punktów)
(zablokowany)
>>>"fikcyjna prawda".
>>Co to pojęcie oznacza?
>>
>Gówno prawda pisząc prostszym językiem

A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
14-07-2017 15:35 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>"fikcyjna prawda".
>>>Co to pojęcie oznacza?
>>>
>>Gówno prawda pisząc prostszym językiem
>A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
>
Duchy mi podpowiedziały
Jestem meeeeeeeeeeeeediuuuuuuuuuuuuuum. nie wierzysz?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Duchy mi podpowiedziały
>Jestem meeeeeeeeeeeeediuuuuuuuuuuuuuum. nie wierzysz?
Tak właśnie przedstawia się wiarygodność każdego tzw. wierzącego.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-07-2017 11:41 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)

>Duchy mi podpowiedziały

A jakie masz na to dowody? Bo żeby można było kogoś nazwać Medium on musi przekazywać jakieś informacje które ewidentnie nie mogą pochodzić od niego.

,,Kiedy Allan Kardec podjął się badań nad spirytyzmem, stworzył sieć korespondentów, dzięki której wiele osób mogło otrzymywać niezależne wyniki. Dokonując analizy danych dostarczanych przez różne media, Kardec zauważył, że w otrzymywanych przekazach jest wiele zbieżnych idei - wśród nich znalazła się m.in. reinkarnacja. A więc nie jest ona pomysłem Kardeca, ściągniętym z innych systemów filozoficznych, ani produktem osobistego objawienia.

Spirytyści uważają, że jeżeli jakaś informacja pojawia się na spotkaniach mediumicznych w różnych ośrodkach na świecie i niezależnie od siebie, warto przyjrzeć się jej bliżej i poddać analizie, a jeśli zgadza się z rozumem i logiką, można ją przyjąć. Tak też postąpili z ideą wielu wcieleń. Oczywiście o reinkarnacji świadczą nie tylko przekazy od Duchów, ale również współczesne doświadczenia nad hipnozą regresyjną, czy dane zebrane przez takich badaczy jak Ian Stevenson czy Carol Bowman. Jest to naprawdę temat szeroki i wart przemyślenia.

Tylko jak pogodzić reinkarnację z przekonaniem, że ludzie kontaktują się z duchami? Z treści wielu komunikatów wynika, że okres pomiędzy jednym wcieleniem a drugim może być bardzo długi - w zależności od sytuacji w jakiej znalazł się dany duch stan ten trwa od zaledwie paru chwil do kilku tysięcy lat. To właśnie wtedy zmarli wchodzą w kontakty z mediami.

Teoria spirytystyczna zakłada, że Duchy na początku stworzenia były proste i nieświadome, ale Bóg w swojej sprawiedliwości uczynił z zasady postępu jedno z praw natury. Kolejne wcielenia są więc niezbędne, aby duchy rozwijały się moralnie oraz intelektualnie. Spirytyści uważają, że doskonalenie się Ducha jest owocem jego własnej pracy. Ponieważ w czasie jednego cielesnego wcielenia wszystkie zdobycze moralności i inteligencji są poza jego zasięgiem, potrzebuje kolejnych wcieleń, aby za każdym razem zrobić choćby mały kroczek w górę.

I tu pojawia się różnica między reinkarnacją obecną w spirytyzmie, a koncepcjami wschodnich religii. Otóż spirytyści sądzą, że jeśli dusza w swoim rozwoju, w postępującej indywidualizacji pierwiastka duchowego, przestąpi próg człowieczeństwa, nie może się już cofnąć. Dlatego dusza człowieka nie wcieli się ponownie w zwierzę. Jeśli więc ktoś z Was pomyślał, że czeka go los wieloryba, może być spokojny ,,

spirytysta(*)ycia-do-zycia-kilka-sow-o.html
szarley (54913 punktów)
>>Duchy mi podpowiedziały
>A jakie masz na to dowody?

Takie same jak pozostałe media.
Mogę Ci np. przekazać przesłanie od Twojego zmarłego pradziadka....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-07-2017 13:25 
 Ocena 1 na 1
krzyżowiec (0 punktów)
>>>Duchy mi podpowiedziały
>>A jakie masz na to dowody?
>Takie same jak pozostałe media.
>Mogę Ci np. przekazać przesłanie od Twojego zmarłego pradziadka....

Prawdziwe Medium nigdy by czegoś takiego nie zrobiło ! Ponieważ da się potwierdzić tylko tożsamość osoby którą znaliśmy za życia Robi się to zadając jej pytania na które odpowiedź może znać tylko ona albo my. A przekazy od duchów których tożsamości nie jesteśmy w stanie potwierdzić są bezwartościowe.
25-07-2017 13:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>Duchy mi podpowiedziały
>>>A jakie masz na to dowody?
>>Takie same jak pozostałe media.
>>Mogę Ci np. przekazać przesłanie od Twojego zmarłego pradziadka....
>Prawdziwe Medium nigdy by czegoś takiego nie zrobiło ! Ponieważ da się potwierdzić tylko tożsamość osoby którą znaliśmy za życia Robi się to zadając jej pytania na które odpowiedź może znać tylko ona albo my. A przekazy od duchów których tożsamości nie jesteśmy w stanie potwierdzić są bezwartościowe.

Od Twojego pradziadka też mam przesłanie dla Ciebie:
Nie pyerdoll


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-07-2017 15:40 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
Wielu ateistów, nawet gdyby zobaczyło ducha, zamiast sięgnąć po książkę spirytystyczną, pobiegłoby do psychiatry a potem brało środki uspokajające. Dla nich bardziej prawdopodobna byłaby choroba psychiczna niż to, że posiadają zdolności medialne.

Jakie Spirytyzm ma dowody ? Takie same jak w naukach przyrodniczych - wieloletnie (jeśli nie wielowiekowe) obserwacje poparte naukowymi metodami. Jeśli jednak ktoś nawet nie zadał sobie trudu aby je poznać , tracisz po prostu czas przekonując go na siłę.

Jak to powiedział Papież Grzegorz Wielki "Więcej pomaga naszej wierze niewiara Tomasza, niż wiara apostołów". :lol:
szarley (54913 punktów)
>Wielu ateistów, nawet gdyby zobaczyło ducha,
Nie jestem ateistą

>Jakie Spirytyzm ma dowody ? Takie same jak w naukach przyrodniczych - wieloletnie (jeśli nie wielowiekowe) obserwacje poparte naukowymi metodami.

W takim razie proszę o podanie sposobu falsyfikacji twierdzenia, że że spirytyzm istnieje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wenancjusz (16441 punktów)
>Wielu ateistów, nawet gdyby zobaczyło ducha, zamiast sięgnąć po książkę spirytystyczną, pobiegłoby do psychiatry a potem brało środki uspokajające. Dla nich bardziej prawdopodobna byłaby choroba psychiczna niż to, że posiadają zdolności medialne.
>Jakie Spirytyzm ma dowody ? Takie same jak w naukach przyrodniczych - wieloletnie (jeśli nie wielowiekowe) obserwacje poparte naukowymi metodami. Jeśli jednak ktoś nawet nie zadał sobie trudu aby je poznać , tracisz po prostu czas przekonując go na siłę.
>Jak to powiedział Papież Grzegorz Wielki "Więcej pomaga naszej wierze niewiara Tomasza, niż wiara apostołów". :lol:

Nie wiesz jak by zareagowało na ten przykład "wielu ateistów". Nie będę wnikał w Twoje stwierdzenia nie mające ŻADNEGO(!) oparcia w rzeczywistości. Palnąłeś po prostu dla wzmocnienia wypowiedzi. To wtedy rozumiem. Tylko tyle powiem, że....... duchy ukazują się wierzącym w cokolwiek niewytłumaczalnego w danej chwili...Tylko gdyby się zastanowić, to imaginacja, paradygmat, pareidolia. Coś niematerialnego nie odbija światła. A my widzimy tylko dlatego, że widzimy odbicie światła. Podstawa fizyki. Jeśli odbija to MUSI być czymś materialnym, a więc nie jest duchem w swej postaci niematerialnym. I nie tłumacz, że powietrza też nie "widzimy". Ależ "widzimy" pośrednio niejako. Jedź rowerem , co możliwe, 30 km/h. Czujesz, wnioskując, że to opór powietrza powoduje, że masz problemy z uzyskaniem większej prędkości? Takiego co lubi straszyć, zastrzelić, uciąć mu łeb, lub obić kijem, nawet bejsbolowym i sprawa zaraz się wyjaśni, kto kogo straszy! No szkoda, że tyle nas dzieli. Ja nigdy nie widziałem żadnego ducha, mimo przestrzegań miejscowych, że :"Panie, ale tam straszy". Przestań się wygłupiać jeśli mam traktować Ciebie poważnie. Te wygłupy nie skutkują nawet już w przedszkolach, mimo intensywnych starań bandy pasożytów i nierobów, wyróżniających się z otoczenia tym, iż chodzą w sukienkach, mimo walki, podobno, z filozofią gender.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
26-07-2017 15:41 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
> Coś niematerialnego nie odbija światła. A my widzimy tylko dlatego, że widzimy odbicie światła. Podstawa fizyki. Jeśli odbija to MUSI być czymś materialnym, a więc nie jest duchem w swej postaci niematerialnym. I nie tłumacz, że powietrza też nie "widzimy". Ależ "widzimy" pośrednio niejako. Jedź rowerem , co możliwe, 30 km/h. Czujesz, wnioskując, że to opór powietrza powoduje, że masz problemy z uzyskaniem większej prędkości? Takiego co lubi straszyć, zastrzelić, uciąć mu łeb, lub obić kijem, nawet bejsbolowym i sprawa zaraz się wyjaśni, kto kogo straszy! No szkoda, że tyle nas dzieli. Ja nigdy nie widziałem żadnego ducha, mimo przestrzegań miejscowych, że :"Panie, ale tam straszy".

To jest bardzo skomplikowana kwestia ale duchy też są zbudowane z pewnego rodzaju materii bo posiadają coś takiego jak ciało duchowe. Polecam obejrzeć wypowiedź eksperta -

www.youtube.com/watch?v=pB6oi-rtIFc
26-07-2017 17:18 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>To jest bardzo skomplikowana kwestia ale duchy też są zbudowane z pewnego rodzaju materii bo posiadają coś takiego jak ciało duchowe.

Żadnych "ekspertów" mi nie polecaj. Jak myślisz? Racjonalnie mam się nurzać w bełkocie niesprawdzonych fachowców? Kwestia nie jest skomplikowana. Komplikują ją ci wszyscy, którzy widzą w tym interes i takich jak Ty. Jeśli uważasz, że duchy są "pewnego" rodzaju materią, to więc jaką? Wyjaśnili to rozumnie? Jak wytłumaczyłbyś materię pewnego rodzaju? O co q..wa chodzi? To ja materialista jak cholera nie znam "pewnego" rodzaju materii? Chłopie! Odjechałeś całkiem już? Bo ja jak dotąd nie odczułem i nie znam działania "pewnego rodzaju materii". Ogólnie, to nam znane pojęcie materii, które i Ty odczuwasz tak samo, nie ma swoich "rodzajów". Jeśli tak, to jakie? W co Ty człowieku się wplątałeś? Będziesz brnąć w to co wierzysz? Czy czasem nie oglądasz za dużo horrorów produkcji amerykańskiej? Rzeczywiście frapujących i intrygujących produkcji klasy "C" o ile nie niższej?
Ciągnij swój wywód, ale beze mnie. Skończyłem z Tobą rozmowę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-07-2017 12:20 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>>Jak wytłumaczyłbyś materię pewnego rodzaju? O co q..wa chodzi? To ja materialista jak cholera nie znam "pewnego" rodzaju materii?

Przecież gdyby było inaczej to duchy nie mogły by się materializować a znane są takie przypadki:

spirytzm.blogspot.com/2017/01/ektoplazma.html

,,Posiada lepki,półpłynny i biały wygląd,jest podstawową i bardzo ważną substancją służącą do materializacji przedmiotów oraz duchów.Dla nauki akademickiej ektoplazma jest częścią komórki,która znajduje się pomiędzy membraną a rdzeniem lub częścią obwodową cytoplazmy.Naukowiec Charles Richet uważa ,że ektoplazma jest substancją o sile nerwowej ,posiadającą podobne do ciała fizycznego właściwości z którego pochodzi.Jest lepka ,biaława,
prawie o przezroczystym wyglądzie z lekkim mlecznym odbiciem,znika w świetle.Jest uważana za podstawę efektów mediumicznych zwanymi fizycznymi ,ponieważ za pomocą tej substancji duchy mogą oddziałowywać na materię.Tymczasem dla duchów ektoplazma ogólnie znana jest jako plasma pochodzenia psychicznego.
Jest to delikatną substancja,która znajduje się pomiędzy perispiritem a fizycznym ciałem i choć w pewnym stopniu jest zdeformowana,obdarzona jest silną witalnością ,służącą jako pomost zjednoczenia planu fizycznego z duchowym.

Sesja mediumiczna z 9 marca 1977r. prowadzona przez Nilsona Pereira de Sousa ,w której zarejestrowano serię materializacji i efektów fizycznych przez medium Divaldo Franco.
Medium Divaldo Franco za pomocą ducha siostry Scheilla zmaterializował białe róże,następnie przez usta i nos zmaterializował znaczną ilość ektoplazmy.,,
26-07-2017 08:25 
 Ocena 4 na 4
John Doe (782 punktów)
>Wielu ateistów, nawet gdyby zobaczyło ducha, zamiast sięgnąć po książkę spirytystyczną, pobiegłoby do psychiatry a potem brało środki uspokajające.

Jako dziecko odwiedzałem cmentarze, zwłaszcza leśne w rzeszowskim. Noc, pełnia, mgła na łące, żaden film się nie umywa. Polecam (fajnie jest mieć psa do towarzystwa - nie miałem wtedy i raz mnie wystraszyły dziki Żadnych duchów.

> Dla nich bardziej prawdopodobna byłaby choroba psychiczna niż to, że posiadają zdolności medialne.

Znaczy się zwidy
Zacznijmy od twarzy na Marsie. To rumowisko naprawdę jest podobne (jak się wpatrzysz, jest taki swoisty "przeskok skojarzeniowy" wtedy - ciach i widzisz twarz, przynajmniej ja tak mam. Ja całkiem na serio wtedy myślałem że NASA podrasowała celowo zdjęcia (nie fałszerstwo treści ale kontrast, barwa itp) żeby je łatwo skojarzyć z twarzą i wywołać szum - kwestia finansowanie i stosunku społecznego do badań kosmicznych.

Co innego np. jakieś rzeczy niezbadane np. przekazywanie myśli, sygnał klasy "uwaga u zagrożenie" czy coś takiego. Tu są zakręty, słabe badania, mieli wpadki z tym w RAND jeszcze i to że dana klasa zjawisk się skompromitowało totalnie naukowo nie oznacza że takich zjawisk nie ma. Sam mam pewne doświadczenia dziwne i niewytłumaczalne.

Ale duchy? Jak na filmach ? Bez jaj.
26-07-2017 15:53 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)

>Ale duchy? Jak na filmach ? Bez jaj.

To wyjaśnij mi w takim razie jakim cudem Chico Xavier bez niczyjej pomocy zdołał napisać 451 książek ? pl.wikipedia.org/wiki/Chico_Xavier
26-07-2017 16:39 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>To wyjaśnij mi w takim razie jakim cudem Chico Xavier bez niczyjej pomocy zdołał napisać 451 książek ? pl.wikipedia.org/wiki/Chico_Xavier

Zapewne takim samym, jak Józef Ignacy Kraszewski, który też nieźle wypada, chociaż Xaviera nie prześcignął. Chociaż zależy co liczyć, bo nie wiem, czy te książki Xaviera to wszystkie grubaśne były. Kraszewski napisał zaledwie 232 powieści, ale jeśli chodzi o wszystkie samodzielnie wydane tytuły, to podobno było koło 600. DUCHI? Cudze chwalisz, swojego nie znasz. Ale i od niego są lepsi, jak ten:

www.guinne(*)-published-works-by-one-author

i jak ci:

en.m.wikipedia.org/wiki/List_of_prolific_writers
27-07-2017 12:15 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>>To wyjaśnij mi w takim razie jakim cudem Chico Xavier bez niczyjej pomocy zdołał napisać 451 książek ? pl.wikipedia.org/wiki/Chico_Xavier
>Zapewne takim samym, jak Józef Ignacy Kraszewski, który też nieźle wypada, chociaż Xaviera nie prześcignął. Chociaż zależy co liczyć, bo nie wiem, czy te książki Xaviera to wszystkie grubaśne były. Kraszewski napisał zaledwie 232 powieści, ale jeśli chodzi o wszystkie samodzielnie wydane tytuły, to podobno było koło 600. DUCHI?

Ale te książki zawierają bardzo specjalistyczną wiedzę z wielu dziedzin, a Chico Xavier był bardzo prostym człowiekiem bo urodził się w wielodzietnej Brazylijskiej rodzinie jeszcze przed I wojną światową, a do tego cierpiał na chorobę oczu co utrudniło mu czytanie.
27-07-2017 12:38 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>Ale te książki zawierają bardzo specjalistyczną wiedzę z wielu dziedzin, a Chico Xavier był bardzo prostym człowiekiem bo urodził się w wielodzietnej Brazylijskiej rodzinie jeszcze przed I wojną światową,

Co do tego, że jakakolwiek specjalistyczna wiedza w jego książkach się znajduje, zgadzają się niestety tylko jego fani. Rozumiem, że w czasach, gdy większość z nich pisał, nie było internetu, ale encyklopedie nie były w Brazylii towarem zakazanym.

> a do tego cierpiał na chorobę oczu co utrudniło mu czytanie.

Zapewne pracował taką metodą, jak znany czukocki pisarz z radzieckiego dowcipu:
Pytają pisarza Czukczę, ile książek przeczytał. "Ni adnoj" - odpowiada zdziwiony pisarz - "ja nie CZITATIEL, ja PISATIEL!"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
27-07-2017 13:20 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)

>Co do tego, że jakakolwiek specjalistyczna wiedza w jego książkach się znajduje, zgadzają się niestety tylko jego fani.

To w takim razie proszę o wypowiedź jakiegoś eksperta który by temu zaprzeczył !
27-07-2017 13:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Co do tego, że jakakolwiek specjalistyczna wiedza w jego książkach się znajduje, zgadzają się niestety tylko jego fani.
>To w takim razie proszę o wypowiedź jakiegoś eksperta który by temu zaprzeczył !

Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-07-2017 14:55 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym.

No właśnie. Pokiwasz coś stwierdzisz to musisz na przedstawić jakieś dowody !
27-07-2017 15:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym.
>No właśnie. Pokiwasz coś stwierdzisz to musisz na przedstawić jakieś dowody !

Przełóż mi to na polski, bo nie rozumiem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-07-2017 10:57 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
Przepraszam za mój błąd generalnie to chodziło mi oto że ja przedstawiłem dowód w postaci książek i listów od zmarłych ludzi do ich bliskich napisanych ręką Chico Xaviera wiec ciężar spoczywa teraz na tobie żeby udowodnić że on napisał je sam bez pomocy Duchów.
28-07-2017 12:02 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Przepraszam za mój błąd generalnie to chodziło mi oto że ja przedstawiłem dowód w postaci książek i listów od zmarłych ludzi do ich bliskich napisanych ręką Chico Xaviera wiec ciężar spoczywa teraz na tobie żeby udowodnić że on napisał je sam bez
>pomocy Duchów.

Ty twierdzisz, że pisał je z pomocą duchów, Ty to udowodnij
Ja przeczę, dowodzić nie muszę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-07-2017 12:29 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>Ty twierdzisz, że pisał je z pomocą duchów, Ty to udowodnij

Nie ja tylko Chico Xavier ! Wiec musisz teraz podać mi powód dlaczego nie mówił prawdy. Mnie ciężko sobie to wyobrazić skoro z tego powodu powodu odrzucił możliwość bycia milionerem.
28-07-2017 12:55 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Ty twierdzisz, że pisał je z pomocą duchów, Ty to udowodnij
>Nie ja tylko Chico Xavier !
To niech udowodni, Tu mu uwierzyłeś na słowo, ja nie muszę a skoro Ty za nim powtarzasz, na Tobie spoczywa ciężar dowodu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-07-2017 14:30 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)

>Tu mu uwierzyłeś na słowo

Po prostu nie widzę powodu dla którego miał by kłamać. Jeśli ty taki widzisz to mi go pokarz. Zadajesz sobie sprawę ile by go kosztowało trudu np fałszowanie tych listów od zmarłych do członków ich rodzin ? A po co miałby coś takiego robić skoro nie miał z tego ani grosza i umarł tak samo biedny jak się urodził ?
27-07-2017 12:58 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
To dlaczego on twierdził że ich autorami są duchy i dlatego cały dochód z nich przekazał na cele charytatywne chodziarz mógł by być milionerem gdyby zachował je dla siebie ?
27-07-2017 13:53 
 Ocena 1 na 1
John Doe (782 punktów)
>>Ale duchy? Jak na filmach ? Bez jaj.
>To wyjaśnij mi w takim razie jakim cudem Chico Xavier bez niczyjej pomocy zdołał napisać 451 książek ? pl.wikipedia.org/wiki/Chico_Xavier

Termin "Książka" to od ilu stron jest 1 sztuka?
27-07-2017 14:57 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>>>Ale duchy? Jak na filmach ? Bez jaj.
>>To wyjaśnij mi w takim razie jakim cudem Chico Xavier bez niczyjej pomocy zdołał napisać 451 książek ? pl.wikipedia.org/wiki/Chico_Xavier
>Termin "Książka" to od ilu stron jest 1 sztuka?

Możesz przecież sprawdzić ile miały w szumie wszystkie książki Chico Xavier. Kto ci broni ?
26-07-2017 23:01 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Jako dziecko odwiedzałem cmentarze, zwłaszcza leśne w rzeszowskim. Noc, pełnia, mgła na łące, żaden film się nie umywa. Polecam (fajnie jest mieć psa do towarzystwa - nie miałem wtedy i raz mnie wystraszyły dziki Żadnych duchów.

Ha!
Patrzyłeś, a nie widziałeś....
Widziałeś, a nie rozpoznałeś...

Usprawiedliwia Cię wyłącznie dziecięctwo Twoje i zrozumiała w Twoim ówczesnym wieku ignorancja wobec Prawd Pisma i Prawd Innych Pism.

Owoż, gdybyś wówczas wiedział, że ongiś było tak:

Cytat:
1 Dotarli na drugi brzeg jeziora, do kraju Gerazeńczyków. 2 Gdy tylko wysiadł z łodzi, zaraz zastąpił Mu drogę człowiek z grobowca, będący w mocy nieczystego ducha. 3 Miał on swoje siedlisko w grobowcu. Nikt nie mógł go związać nawet łańcuchem. 4 Bywał on wielokrotnie zakuwany w dyby i łańcuchy, lecz łańcuchy były przez niego rozrywane, a dyby łamane. Nikt nie mógł dać mu rady. 5 Nocami i dniami wrzeszczał i ranił się kamieniami wśród grobów i gór. 6 Kiedy z daleka zobaczył Jezusa, przybiegł i padł przed Nim w pokłonie. 7 Z wielkim wrzaskiem wołał: "Co się tu do mnie wtrącasz, Jezusie, Synu Boga Najwyższego!? Zaprzysięgam Cię na Boga, nie dręcz mnie!" 8 Rozkazywał mu bowiem: "Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka". 9 Zapytał go też: "Jak ci na imię?" Odpowiedział Mu: "Moje imię Legion, bo wielu nas". 10 I prosił Go bardzo o to, aby ich nie odsyłał poza tę krainę. 11 A pasło się tam na stoku góry wielkie stado świń. 12 Poprosiły Go zatem mówiąc: "Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie weszli". 13 Pozwolił im. Wyszły więc duchy nieczyste i wstąpiły w świnie.
Mk 5,1-20

, natychmiast w tych dzikach rozpoznałbyś reinkarnowanych topielców z Gerazy.
To nie były "żadne duchy" zmarłych.
Miałeś 'przyjemność' z "duchami nieczystymi"!

Diabli, Szatani, Demoni*!

*terminologia ŚJ.

Drobner - też spirytysta, w gastronomicznym znaczeniu tego słowa...
26-07-2017 09:28 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Jakie Spirytyzm ma dowody ? Takie same jak w naukach przyrodniczych - wieloletnie (jeśli nie wielowiekowe) obserwacje poparte naukowymi metodami. Jeśli jednak ktoś nawet nie zadał sobie trudu aby je poznać , tracisz po prostu czas przekonując go na siłę.

A duch świstaka siedzi i zawija te dowody w ektoplazmę.

Do oceny takich dowodów najbardziej kompetentni są nie naukowcy - bo ci nie są bardziej odporni na oszustwa, niż zwykli ludzie - ale iluzjoniści, których praca polega na robieniu psikusów ludzkim zmysłom. Jeszcze żaden spirytysta nie odważył się stanąć przed komisją iluzjonistów i przed nią zademonstrować swe umiejętności. A warto by było, bo na przyklad nie było chętnych na nagrodę Randiego:

ciekawe.or(*)k-do-tej-pory-nie-ma-chetnych/

Oczywiście, żaden spirytysta nie mógłby być zmotywowany przyziemną mamoną, ale nikt przecież nie broni wydać tej kasy na dobre cele - na przykład te same, co pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży książek swego autorstwa (albo napisanych orzez duchy) i prowadzenia wykładów i kursów spirytystycznych.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
27-07-2017 13:10 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)
>> Jeszcze żaden spirytysta nie odważył się stanąć przed komisją iluzjonistów i przed nią zademonstrować swe umiejętności. A warto by było, bo na przyklad nie było chętnych na nagrodę Randiego

Słyszałem że pan Jackowski Jackowski przyjął to wyzwanie nautilus.o(*)ie-jamesa-randiego-my-mu-.html
27-07-2017 14:15 
 Ocena 1 na 1
John Doe (782 punktów)
>Słyszałem że pan Jackowski Jackowski przyjął to wyzwanie nautilus.o(*)ie-jamesa-randiego-my-mu-.html

I co z tego wyszło ?
Bo ten news to ma ponad 10 lat

ps
Który z tych supermenów był na wystawie Medycyny Naturalnej w Łodzi w okolicach 2005 (czy coś takiego), rąbnęli mu samochód i nie tylko że nie poszczuł bestiami z piekieł (liczyłem na Cerbera) skutecznie sprawców ale nawet odszukać grata nie mógł
Porażka jak nic.
Podejrzewam że tego grata uprowadzili mu tak trochę dla jaj, zobaczyć czy capnie ich Cerber czy nie bo technicznie rozpacz to była

Moim zdaniem mogą istnieć zjawiska telepatyczne (żadne tam duchy czy zaświaty naturalnie, przewidywanie przyszłości też wykluczam) ale one bardzo trudno poddają się badaniom (problem kontrolowanego i powtarzalnego środowiska oraz interpretacji przede wszystkim) a wszelkie znane mi próby to metodologiczna farsa. Również te quasi naukowe, korporacja RANDA jeszcze kiedyś itp. Z tego naturalnie nie wynika że te akurat zjawiska nie zachodzą.

I oczywiście komuś może się podobać seans/odwiedziny/środowisko folklorystycznie, to jest zupełnie inne zagadnienie. Ja tam rasową wiedźmę z rzeszowskiego znałem jako dziecko. Drewniana chata, ogród, sad, morwy, rzeczka obok, na uboczu, szok, żaden film się nie umywa. Mąż był weteranem wojennym z jakimiś zakrętami wtedy Numer z odgadywaniem myśli (prosta sztuczka z liczbami 0-31 zapisanymi sprytnie w słupkach, podajesz te w których pomyślana jest, odczyt jest w układzie dwójkowym żeby łatwo dekodować w pamięci) do dziś mam przed oczami. Nie dożył niestety do następnych wakacji i nie wytłumaczył mi tego jak to się robi jak obiecał, znalazłem lata później w jakiś automatycznych zabawkach wyjaśnienie.
27-07-2017 14:50 
 Ocena 1 na 1
syrius (26 punktów)
(zablokowany)

>I co z tego wyszło ?

www.youtube.com/watch?v=OjJTWbWJyIM
26-07-2017 11:36 
 Ocena 3 na 3
tarkos (10757 punktów)
>Wielu ateistów, nawet gdyby zobaczyło ducha
A jak się odróżnia ducha od nie-ducha?
[No bo skąd mam wiedzieć, że to duch.]
> sięgnąć po książkę spirytystyczną
Jeśli w "książkach spirytystycznych" podają odpowiednie kryteria rozpoznawcze, to przydałby się cytat
> pobiegłoby do psychiatry
Cóż, zdarza się paść ofiarą złudzenia (mylić psikusy wyobraźni z realiami) - wtedy konsultacja z drugim człowiekiem (psychiatrzy też są chyba ludźmi)) bywa pomocna. Gdy ktoś postronny widzi czy słyszy to samo, wtedy maleje szansa obopólnej (zbiorowej) halucynacji.
>Dla nich bardziej prawdopodobna byłaby choroba psychiczna niż to, że posiadają zdolności medialne.
Jak się weryfikuje zdolności medialne (bo może mam a nie wiem, albo ktoś twierdzi, jakoby takie miał, podczas gdy tylko mu się zdaje)?
>
26-07-2017 15:19 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Jakie Spirytyzm ma dowody ? Takie same jak w naukach przyrodniczych - wieloletnie (jeśli nie wielowiekowe) obserwacje poparte naukowymi metodami. Jeśli jednak ktoś nawet nie zadał sobie trudu aby je poznać , tracisz po prostu czas przekonując go na siłę.

Niemal połowa domeny psychiatrii zajmuje się takimi zagadnieniami - to są właśnie owe "wielowiekowe obserwacje poparte naukowymi metodami".

Niemal wszyscy normalni "bez zadawania sobie trudu" to wiedzą...

Drobner, 'niemal' normalny...
26-07-2017 15:07 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>"fikcyjna prawda".
>Co to pojęcie oznacza?
>
To jest zaczyn SAKRAMENCKIEJ dyskusji do naprawdę durnowatej dyskusji pasującej na tym portalu jak pięść do nosa, albo bat do końskiej dupy. Rzeczywiście racjonalnej, ciekawej, inspirującej, inteligentnej, grzecznej (bez wulgaryzmów) i przyjaznej przesympatycznie. A zwrot "fikcyjna prawda" jest sam w sobie logicznie i znaczeniowo (semantycznie) sprzeczny, co winieneś zaraz wyłapać i nie pytać. No ale skoro nie widzisz kpiny z mojej strony, o dyskusjach o duchach, to już nie moja wina. Tyle miałbym do wyjaśnienia Tobie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365