Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wahadło Foucaulta potwierdza bezruch Ziemi.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-04-2019 10:41Henryk.K (2246 punktów)Wahadło Foucaulta potwierdza bezruch Ziemi.
Ocena -1 na 1
Nie będę przedstawiał sposobów weryfikacji
działania samego wahadła, lecz odniosę się jedynie do zjawiska, które powinno zostać odnotowane w jego działaniu. Jest nim występowanie siły odśrodkowej wywołanej obrotem planety wokół własnej osi.
Parametry wahadła zawieszonego w Panteonie w Paryżu.

48052’– szerokość geograficzna Paryża
28 kg – masa ciężarka
67 m – długość liny
6 m – długość półosi dużej
0,84 mm – długość półosi małej
16.4 s – czas trwania jednego pełnego wahnięcia

Przedstawiłem powyżej główne wartości, które charakteryzują wahadło zawieszone w Panteonie w Paryżu.
Jedna z nich potwierdza brak ruchu obrotowego Ziemi.
Jest nią długość półosi dużej wynosząca 6 m.
Łatwo dopatrzyć się w tym co stwierdziłem brak elementarnej logiki, ponieważ utwierdzone przez ponad półtora wieku przekonanie przeczy mojej tezie.
Wartość 0,84 mm, która charakteryzuje półoś małą jest odchyleniem toru wahadła od linii prostej, spowodowane przez działanie siły Coriolisa wywołanej ruchem obrotowym planety.
W obecnie obowiązującym układzie heliocentrycznym nie można rozwiązać tej sprzeczności.
Nie zamierzam z tego powodu zaprzeczać istnieniu siły Coriolisa, lecz muszę także zwrócić uwagę na brak w
przeprowadzanych doświadczeniach zauważalnych skutków spowodowanych działaniem siły odśrodkowej.
Nie są one wcale mniejsze od siły Coriolisa , a wręcz przeciwnie, znacznie większe.
Podanie stałej wartości dłuższej półosi potwierdza fakt, iż na przemieszczającą się masę nie działa żadne inne przyspieszenie.
Przyspieszenie odśrodkowe wywołane ruchem obrotowym Ziemi wynosi w Paryżu 0,0221 m/s2
Nie będę starał się przedstawić w tym opracowaniu obliczonych wartości dotyczących różnej długości póło-si długiej w zależności od kierunku w jakim wychylimy ciężarek wahadła.
W nauce obecnie wykonuje się zbyt mało doświadczeń, uważając, iż dobra teoria jest wystarczającym dowodem.
Kiedy wychylimy wahadło w kierunku wschodnim lub zachodnim, a następnie zwolnimy je, to pod wpływem siły grawitacji zacznie się ono poruszać w kierunku punktu równowagi. Po jego przekroczeniu, oddali się na
taką samą wysokość na jaką zostało pierwotnie wychylone. Na skutek jednakowej wysokości uniesienia ciężarka, długości obu półosi będą jednakowe.
Wynik taki nie świadczy wcale , iż nie istnieje siła odśrodkowa na Ziemi, lecz jedynie, że jest ona skierowana prostopadle do kierunku ruchu wahadła.
Wartość obu wychyleń wyniesie 6 metrów.
Wynik jest zgodny z tym co prezentują oficjalne pomiary.
Podczas odchylenia obciążnika o 6 m. w kierunku północnym, czyli w stronę osi obrotu Ziemi, to po jego swobodnym puszczeniu, rozpocznie się on przemieszczać pod wpływem siły grawitacji w kierunku punktu równowagi. Oprócz grawitacji na jego prędkość wpływ będzie posiadało przyspieszenie ośrodkowe skierowane zgodnie z wektorem jego prędkości. To dodatkowe przyśpieszenie zwiększy jego energię kinetyczną.
Na skutek tego ciężarek wzniesie się na większą wysokość niźli tą, którą posiadał w chwili rozpoczęcia ruchu.
Spowoduje to wydłużenie półosi dłuższej powyżej 6 m.
Wynik taki nie jest zgodny z oficjalnym opisem.
Ostatni pomiar będzie polegał na wychyleniu ciężaru w kierunku południowym także o 6 metrów. W tym przypadku wektor jego ruchu będzie skierowany przeciwnie do wektora działania siły odśrodkowej planety.
Pojawi się efekt hamowania. Skutkiem takiego układu prędkości nastąpi spadek energii kinetycznej masy.
Spowoduje to, iż nie dotrze ona tą wysokość z jaką rozpoczynała ruch. Długość drugiej półosi będzie mniejsza od wymaganych 6 metrów.
Nie jest również ujęte w opisach doświadczenia.
Wahadło działa w sposób ciągły, bez widocznych podziałów na wyróżnione wcześniej kierunki. W czasie jego drgania długości osi powinny płynnie zmieniać długości w zależności od kierunku w którym przemieszcza się masa. Precyzyjny pomiar powinien wykazać zmiany długości osi długich. Nie sądzę, aby żaden z obserwatorów bez mała 300 takich urządzeń rozmieszczonych na całej ziemi, nie spostrzegł, że wychylenia ciężarka nie są jednakowe.
Śmiem przypuszczać, iż odkrycie różnego wychylania się wahadła Foucaulta byłoby bardziej wiarygodnym dowodem na ruch obrotowy Ziemi, niż chimeryczne działanie siły Coriolisa.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Henryk.K (2246 punktów)
Podanie stałej wartości dłuższej półosi potwierdza fakt, iż na przemieszczającą się masę nie działa żadne inne przyspieszenie.
Przyspieszenie odśrodkowe wywołane ruchem obrotowym Ziemi wynosi w Paryżu 0,0221 m/s2
Nie będę starał się przedstawić w tym opracowaniu obliczonych wartości dotyczących różnej długości póło-si długiej w zależności od kierunku w jakim wychylimy ciężarek wahadła.
W nauce obecnie wykonuje się zbyt mało doświadczeń, uważając, iż dobra teoria jest wystarczającym dowodem.
Kiedy wychylimy wahadło w kierunku wschodnim lub zachodnim, a następnie zwolnimy je, to pod wpływem siły grawitacji zacznie się ono poruszać w kierunku punktu równowagi. Po jego przekroczeniu, oddali się na
taką samą wysokość na jaką zostało pierwotnie wychylne. Na skutek jednakowej wysokości uniesienia ciężarka, długości obu półosi będą jednakowe.
Wynik taki nie świadczy wcale , iż nie istnieje siła odśrodkowa na Ziemi, lecz jedynie, że jest ona skierowana prostopadle do kierunku ruchu wahadła.
Wartość obu wychyleń wyniesie 6 metrów.
Wynik jest zgodny z tym co prezentują oficjalne pomiary.
Podczas odchylenia obciążnika o 6 m. w kierunku północnym, czyli w stronę osi obrotu Ziemi, to po jego swobodnym puszczeniu, rozpocznie się on przemieszczać pod wpływem siły grawitacji w kierunku punktu równowagi. Oprócz grawitacji na jego prędkość wpływ będzie posiadało przyspieszenie ośrodkowe skierowane zgodnie z wektorem jego prędkości. To dodatkowe przyśpieszenie zwiększy jego energię kinetyczną.
Na skutek tego ciężarek wzniesie się na większą wysokość niźli tą, którą posiadał w chwili rozpoczęcia ruchu.
Spowoduje to wydłużenie półosi dłuższej powyżej 6 m.
Wynik taki nie jest zgodny z oficjalnym opisem.
Ostatni pomiar będzie polegał na wychyleniu ciężaru w kierunku południowym także o 6 metrów. W tym przypadku wektor jego ruchu będzie skierowany przeciwnie do wektora działania siły odśrodkowej planety.
Pojawi się efekt hamowania. Skutkiem takiego układu prędkości nastąpi spadek energii kinetycznej masy.
Spowoduje to, iż nie dotrze ona tą wysokość z jaką rozpoczynała ruch. Długość drugiej półosi będzie mniejsza od wymaganych 6 metrów.
Nie jest również ujęte w opisach doświadczenia.
Wahadło działa w sposób ciągły, bez widocznych podziałów na wyróżnione wcześniej kierunki. W czasie jego drgania długości osi powinny płynnie zmieniać długości w zależności od kierunku w którym przemieszcza się masa. Precyzyjny pomiar powinien wykazać zmiany długości osi długich. Nie sądzę, aby żaden z obserwatorów bez mała 300 takich urządzeń rozmieszczonych na całej ziemi, nie spostrzegł, że wychylenia ciężarka nie są jednakowe.
W zaistniałej sytuacji fizycy powinni się natychmiast zmobilizować i zademonstrować pokaz, który obali moją tezę.
Śmiem przypuszczać, iż odkrycie różnego wychylania się wahadła Foucaulta byłoby bardziej wiarygodnym dowodem na ruch obrotowy Ziemi, niż chimeryczne działanie siły Coriolisa.
Wenancjusz (16441 punktów)
>W nauce obecnie wykonuje się zbyt mało doświadczeń, uważając, iż dobra teoria jest wystarczającym dowodem.

No nie zupełnie to prawda. Nie wymyślaj jakichś dziwolągów. Trzeba doświadczać choćby dlatego by mieć niezbity dowód potwierdzający teorię. Tylko trzeba również wiedzieć jak przeprowadzić doświadczenie i czego należy oczekiwać. Trzeba po prostu wiedzieć. Nie oczekiwałem rewelacji po Twoim występie z "teorią heliocentryzmu", bo stan Twojej wiedzy wykazuje pewne braki.

> Kiedy wychylimy wahadło w kierunku wschodnim lub zachodnim, a następnie zwolnimy je, to pod wpływem siły grawitacji zacznie się ono poruszać w kierunku punktu równowagi. Po jego przekroczeniu, oddali się na
>taką samą wysokość na jaką zostało pierwotnie wychylne. Na skutek jednakowej wysokości uniesienia ciężarka, długości obu półosi będą jednakowe.
>Wynik taki nie świadczy wcale , iż nie istnieje siła odśrodkowa na Ziemi, lecz jedynie, że jest ona skierowana prostopadle do kierunku ruchu wahadła.
>Wartość obu wychyleń wyniesie 6 metrów.
>Wynik jest zgodny z tym co prezentują oficjalne pomiary.
> Podczas odchylenia obciążnika o 6 m. w kierunku północnym, czyli w stronę osi obrotu Ziemi, to po jego swobodnym puszczeniu, rozpocznie się on przemieszczać pod wpływem siły grawitacji w kierunku punktu równowagi. Oprócz grawitacji na jego prędkość wpływ będzie posiadało przyspieszenie ośrodkowe skierowane zgodnie z wektorem jego prędkości. To dodatkowe przyśpieszenie zwiększy jego energię kinetyczną.

I tu twoje rozumowanie wykazuje pewne braki. Rozrysuj sobie (no bo chyba nie będziesz robił wtórnika wahadła) jakie siły występują gdy wahadło się waha. Zrób sobie analizę i jak trzeba to wyliczenia.
Dlaczego pomijasz siłę odśrodkową przy ruchu wahadła wzdłuż osi obrotu Ziemi? Przecież siła odśrodkowa występuje zawsze, gdy wahadło się porusza niezależnie od jego ustawienia.

>Na skutek tego ciężarek wzniesie się na większą wysokość niźli tą, którą posiadał w chwili rozpoczęcia ruchu.

Nie ma takiej opcji. Powtórzę pytanie: Dlaczego pomijasz siłę odśrodkową przy ruchu wahadła wzdłuż osi obrotu Ziemi?

>Spowoduje to wydłużenie półosi dłuższej powyżej 6 m.
> Wynik taki nie jest zgodny z oficjalnym opisem.
> Ostatni pomiar będzie polegał na wychyleniu ciężaru w kierunku południowym także o 6 metrów. W tym przypadku wektor jego ruchu będzie skierowany przeciwnie do wektora działania siły odśrodkowej planety.

Coraz mniej rozumiem.

>Pojawi się efekt hamowania. Skutkiem takiego układu prędkości nastąpi spadek energii kinetycznej masy.

Na pewno? Jeszcze raz proszę, byś dokładnie przeanalizował opisywane zjawisko. Zrób sobie czytelny rysunek i przeanalizuj jakie siły występują. Ich kierunek, we wszystkich możliwych konfiguracjach.

>Spowoduje to, iż nie dotrze ona tą wysokość z jaką rozpoczynała ruch. Długość drugiej półosi będzie mniejsza od wymaganych 6 metrów.

Nie ma takiej opcji.

>Nie jest również ujęte w opisach doświadczenia.
>Wahadło działa w sposób ciągły, bez widocznych podziałów na wyróżnione wcześniej kierunki. W czasie jego drgania długości osi powinny płynnie zmieniać długości w zależności od kierunku w którym przemieszcza się masa. Precyzyjny pomiar powinien wykazać zmiany długości osi długich. Nie sądzę, aby żaden z obserwatorów bez mała 300 takich urządzeń rozmieszczonych na całej ziemi, nie spostrzegł, że wychylenia ciężarka nie są jednakowe.

Nie ma takiej opcji. Popatrz na zjawisko kompleksowo.

> W zaistniałej sytuacji fizycy powinni się natychmiast zmobilizować i zademonstrować pokaz, który obali moją tezę.

Nie muszą. Już to wcześniej niż Ty próbowały rozpalone głowy udowadniać.

>Śmiem przypuszczać, iż odkrycie różnego wychylania się wahadła Foucaulta byłoby bardziej wiarygodnym dowodem na ruch obrotowy Ziemi, niż chimeryczne działanie siły Coriolisa.

Siła Coriolisa nie ma charakteru himerycznej, kolego uczony, a do tego nie ma tu miejsca na nią.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

>I tu twoje rozumowanie wykazuje pewne braki. Rozrysuj sobie (no bo chyba nie będziesz robił wtórnika wahadła) jakie siły występują gdy wahadło się waha. Zrób sobie analizę i jak trzeba to wyliczenia.
>Dlaczego pomijasz siłę odśrodkową przy ruchu wahadła wzdłuż osi obrotu Ziemi? Przecież siła odśrodkowa występuje zawsze, gdy wahadło się porusza niezależnie od jego ustawienia.
Zgadza się, lecz kiedy siła odśrodkowa działa prostopadle do kierunku ruchu wahadła, to niema to wpływu na wielkość jego głównego wychylenia.Może jedynie lekko zakrzywiać jego tor. Wychylenie będzie symetryczne.


>Siła Coriolisa nie ma charakteru himerycznej, kolego uczony, a do tego nie ma tu miejsca na nią.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Naoglądał się Pan pewnie ugrzecznionych pokazów demonstrujących ruchy wahadła.
Już podczas pierwszego pokazu wybuchł skandal, ponieważ uczony ukrył w górze dyskretny mechanizm nadający wahadłu ruchy poprzeczne. Dlaczego tak postąpił, skoro zjawisko jest tak klarowne.
Kolejno dodano do wahadła pierścień Charona, który miał ograniczyć powstawanie ruchów eliptycznych.
Obecnie wahadła są napędzane elektromagnetycznie, co pozwala kontrolować jego wahania.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Naoglądał się Pan pewnie ugrzecznionych pokazów demonstrujących ruchy wahadła.

Nie kolego uczony. Ukończyłem wyższą szkołę techniczną, na której w pierwszych dwóch latach studiów przedmiotem była fizyka w troszkę większym zakresie jak w szkole średniej.

>Już podczas pierwszego pokazu wybuchł skandal, ponieważ uczony ukrył w górze dyskretny mechanizm nadający wahadłu ruchy poprzeczne. Dlaczego tak postąpił, skoro zjawisko jest tak klarowne.

O teoriach spiskowych niestety nas w szkole nie uczono.

>Kolejno dodano do wahadła pierścień Charona, który miał ograniczyć powstawanie ruchów eliptycznych.
>Obecnie wahadła są napędzane elektromagnetycznie, co pozwala kontrolować jego wahania.

Strony technicznej napędu wahadła nie omawiamy przecież.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 08:07 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie kolego uczony. Ukończyłem wyższą szkołę techniczną, na której w pierwszych dwóch latach studiów przedmiotem była fizyka w troszkę większym zakresie jak w szkole średniej.
Ja również ukończyłem, tylko, że oprócz fizyki uczyłem się mechaniki, termodynamiki,elektryki, wytrzymałości materiałów, mechaniki płynów i pewnie jeszcze kilku innych przedmiotów.
29-04-2019 13:29 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie kolego uczony. Ukończyłem wyższą szkołę techniczną, na której w pierwszych dwóch latach studiów przedmiotem była fizyka w troszkę większym zakresie jak w szkole średniej.
> Ja również ukończyłem, tylko, że oprócz fizyki uczyłem się mechaniki, termodynamiki,elektryki, wytrzymałości materiałów, mechaniki płynów i pewnie jeszcze kilku innych przedmiotów.

Tym bardziej więc jesteś zobligowany do sensownego pisania/opisywania. Znasz więc i troszkę lepszą matematykę, więc nie powinieneś mieć takich problemów, które niestety bez przerwy wyłażą w Twoich wątkach, gdzie brylować winna wyobraźnia. Coś mocno powątpiewam w te Twoje zapewnienia o skończeniu szkoły. Fakt jest taki, iż posądzasz mnie, że oglądam jakieś filmiki i stąd moja wiedza. No widzisz, że się mylisz?

Jeszcze jedna sprawa, o której piszesz jak w malignie. Tytuł Twojego wątku brzmi:
"Wahadło Foucaulta potwierdza bezruch Ziemi."
Staraj się utrzymać linię tematyczną wątku.
#1. Jeśli mówimy o ruchu więc w przestrzeni kosmicznej, to jak widzisz bezruch Ziemi?
#2. Jeśli mówisz o bezruchu to co masz na myśli, bo nie wyjaśniłeś.
#3. Ruch/prędkość jak wiemy jest względna. Wobec czego więc stwierdzasz bezruch Ziemi?
No bo inaczej nie wychodzą Tobie twoje wpisy schizofrenicznie wyglądające. Tym bardziej mam prawo się dziwić absolwentowi jakiejś poważnej szkoły, jak się pochwaliłeś i to technicznej. Sam widzisz, że Twoja pisanina jest niedokładnie jasna, co budzi moje wątpliwości, do wiary w Twoją szkołę. Brak niestety u Ciebie racjonalizmu choćby w postaci "chłopskiego" rozumu. Przykro niestety.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 17:33 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Jeszcze jedna sprawa, o której piszesz jak w malignie. Tytuł Twojego wątku brzmi:
>"Wahadło Foucaulta potwierdza bezruch Ziemi."Staraj się utrzymać linię tematyczną wątku.
>#1. Jeśli mówimy o ruchu więc w przestrzeni kosmicznej, to jak widzisz bezruch Ziemi?
>#2. Jeśli mówisz o bezruchu to co masz na myśli, bo nie wyjaśniłeś.
>#3. Ruch/prędkość jak wiemy jest względna. Wobec czego więc stwierdzasz bezruch Ziemi?
>No bo inaczej nie wychodzą Tobie twoje wpisy schizofrenicznie wyglądające. Tym bardziej mam prawo się dziwić absolwentowi jakiejś poważnej szkoły, jak się pochwaliłeś i to technicznej. Sam widzisz, że Twoja pisanina jest niedokładnie jasna, co budzi moje wątpliwości, do wiary w Twoją szkołę. Brak niestety u Ciebie racjonalizmu choćby w postaci "chłopskiego" rozumu. Przykro niestety.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Mówiąc o bezruchu Ziemi mam na myśli jej ruch obrotowy wokół własnej osi.
Konsekwencją jego braku jest również nie istnienie jego ruchu obiegowego wokół Słońca.
Stwierdzenie ruch /prędkość jest względna nie brzmią wiarygodnie w Pańskich ustach, ponieważ nie jest Pan w stanie odnieść tego do pojawienia się dodatkowego obrotu podczas obiegu ziemi wokół Słońca dla wykazania powstawania pór roku na Ziemi.
j23a (1186 punktów)

>Mówiąc o bezruchu Ziemi mam na myśli jej ruch obrotowy wokół własnej osi.

To jak wyjaśnisz zjawisko dnia i nocy, podmywanie rzek z jednej strony bardzej czy zaćmienia księżyca ?

Buduj model z nieruchomą Ziemią, śmiało, co tam dalej jest (chyba mnie jeszcze nie spalą za krytyję)?

>Konsekwencją jego braku jest również nie istnienie jego ruchu obiegowego wokół Słońca.

Aergistal (Klein "Bogowie Wojny") czy miasto testowe z "Robota" Snerga?
To drugie bardzo pasuje dla płaskoziemców (nawet kopuła jest i to chwilami jako zwierciadło pomijam te chece z czasem w podziemiach .
29-04-2019 09:38 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)a to ciekawe?
>Już podczas pierwszego pokazu wybuchł skandal, ponieważ uczony ukrył w górze dyskretny >mechanizm nadający wahadłu ruchy poprzeczne. Dlaczego tak postąpił, skoro zjawisko jest tak >klarowne.
>Kolejno dodano do wahadła pierścień Charona, który miał ograniczyć powstawanie ruchów >eliptycznych.
>Obecnie wahadła są napędzane elektromagnetycznie, co pozwala kontrolować jego wahania.

Czy mógłby Pan uwiarygodnić twierdzenia jak wyżej - na przykład podając linki do stosownych info???
28-04-2019 20:09 
 Ocena-3 na 5
Henryk.K (2246 punktów)Odp: Wahadło Foucaulta potwierdza bezruch Ziemi.
Nie oczekiwałem rewelacji po Twoim występie z "teorią heliocentryzmu", bo stan Twojej wiedzy wykazuje pewne braki.
Teoria Heliocentryczna na pewno jest bzdurą. Kiedy będę miał nieco więcej czasu to jeszcze raz ustosunkuję się do moich tez, lecz już pod kątem problemów jakie pojawiły się wśród dyskutantów. Jest ona nie do uratowania.
Mam do Pana pytanie, czy nie wie Pan kto odkrył obrót synchroniczny Ziemi i Księżyca?
Odnoszę wrażenie, iż ojcowie odkrywcy tego zjawiska pragną pozostać anonimowi.
29-04-2019 01:35 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
> Nie oczekiwałem rewelacji po Twoim występie z "teorią heliocentryzmu", bo stan Twojej wiedzy wykazuje pewne braki.
>Teoria Heliocentryczna na pewno jest bzdurą. Kiedy będę miał nieco więcej czasu to jeszcze raz ustosunkuję się do moich tez, lecz już pod kątem problemów jakie pojawiły się wśród dyskutantów. Jest ona nie do uratowania.
>Mam do Pana pytanie, czy nie wie Pan kto odkrył obrót synchroniczny Ziemi i Księżyca?
>Odnoszę wrażenie, iż ojcowie odkrywcy tego zjawiska pragną pozostać anonimowi.

Nie ma co odpisywać na bzdury. Ktoś obcy, nie w temacie, może nie zauważyć kto tu plecie farmazony. Jeśli liczysz na podjęcie wymiany zdań to nie licz na mnie i nie będę dalej odpowiadał. Masz za małą wyobraźnię no i doszlifuj fizykę.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 02:18 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Teoria Heliocentryczna na pewno jest bzdurą. Kiedy będę miał nieco więcej czasu to jeszcze raz ustosunkuję się do moich tez, lecz już pod kątem problemów jakie pojawiły się wśród dyskutantów. Jest ona nie do uratowania.

Ja rozumiem jeszcze poddać w wątpliwość jakiś element STW, albo skrytykować teorie strun, czy wątpić w prawdziwość paradygmatu mikrobiologii, ale stanowcza negacja heliocentryzmu przywodzi mi na myśl sytuację w której ktoś podczas straszliwego huraganu, twierdzi stanowczo, iż wiatr bynajmniej nie wieje, a deszcz bynajmniej nie leje.
29-04-2019 17:43 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

W celu łagodnego przejścia z realnego świata w sferę absurdów STW zaproponowałem rozwiązanie pewnego prostego zadania. Jednak nikt z moich oświeconych adwersarzy nie stanął na wysokości zadania i dokonał tego wyczynu.
Dlatego Proszę o pewną powściągliwość w wycieczkach co do potencjału intelektualnego biorących udział w dyspucie.
Dla wzmocnienia wartości tej prośby odniosę się jeszcze do Alberta Einsteina, który zawyrokował, iż w nauce ważniejsza jest wyobraźnia niźli sama wiedza.
On też właśnie postawił nowożytnej nauce zarzut , że bardziej faworyzuje teorie niźli eksperymenty.
30-04-2019 12:26 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>W celu łagodnego przejścia z realnego świata w sferę absurdów STW zaproponowałem rozwiązanie pewnego prostego zadania. Jednak nikt z moich oświeconych adwersarzy nie stanął na wysokości zadania i dokonał tego wyczynu.
>Dlatego Proszę o pewną powściągliwość w wycieczkach co do potencjału intelektualnego biorących udział w dyspucie.
Widzę, że nie istnieje dla Pana opcja, że to po prostu Pan jest w błędzie.
Wenancjusz (16441 punktów)
> Nie oczekiwałem rewelacji po Twoim występie z "teorią heliocentryzmu", bo stan Twojej wiedzy wykazuje pewne braki.
>Teoria Heliocentryczna na pewno jest bzdurą. Kiedy będę miał nieco więcej czasu to jeszcze raz ustosunkuję się do moich tez, lecz już pod kątem problemów jakie pojawiły się wśród dyskutantów. Jest ona nie do uratowania.
>Mam do Pana pytanie, czy nie wie Pan kto odkrył obrót synchroniczny Ziemi i Księżyca?
>Odnoszę wrażenie, iż ojcowie odkrywcy tego zjawiska pragną pozostać anonimowi?

Co Ty znów tworzysz? Znów piszesz i obrotach synchronicznych, czyli zsynchronizowanym, układu Ziemia-Księżyc.
Wyjaśnij co to jest?
Ja użyłem określenia rotacji związanej. Wyjaśnię jeszcze raz Tobie bo masz jak widzę ADHD i nie przyswajasz sobie treści pisanych, a wyjaśniałem Tobie już dwa razy.
Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 17:48 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Czyli byłoby to podobne do teoretycznej sytuacji, gdyby Ziemia dokonywała jednego obrotu wokół własnej osi w ciągu jednego roku i jednocześnie obiegała Słońce też w ciągu jednego roku.
30-04-2019 18:52 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Czyli byłoby to podobne do teoretycznej sytuacji, gdyby Ziemia dokonywała jednego obrotu wokół własnej osi w ciągu jednego roku i jednocześnie obiegała Słońce też w ciągu jednego roku.

No dobrze chcesz prawdy. Oczywiście że tak w stosunku do Słońca. Ale gdyby gdybać, to wyliczenia pokazują, iż ten stan nie nastąpi. Bo??? nastąpić to może gdyby Słońce cały ogromny czas kosmiczny miało tą samą naturę. Zanim takie cośik się wydarzy to Słońce stanie się czerwonym olbrzymem, pochłonie prawdopodobnie Ziemię, a bynajmniej ją do cna wypali, co będzie tylko symptomem końca układu słonecznego w obecnej postaci, bo zniknie na pewno Merkury i Wenus razem z innymi śmieciami kosmicznymi w okolicy . Bądź spokojny, ludzi nie będzie już, bo przypuszczalne 5 mld. lat jakkolwiek by to nie było długo, zawsze będzie zbyt szybko. Jeśli sobie zdajesz sprawę z ogromu czasu określonego przez właśnie człowieka, którego miarą jest czas jednego pełnego obrotu wokół Słońca, to znaczy tylko tyle, że za ok pięć miliardów obiegów Ziemi wokół Słońca.
Gdyby szczegółowo analizować to Księżyc i Słońce to są dwa czynniki spowalniające własny obrót Ziemi. Paradoksalnie Księżyc mocniej działa mimo takiej lichej masy w stosunku do Ziemskiej, więc Słońc musi trochę poczekać. Dlaczego? To jest, widzisz, taka gra mas i odległości wzajemnych tych ciał a także wzajemnych korelacji w przestrzeni.
Zjawisko rotacji związanej jest zjawiskiem powszechnym i nie powinno wzbudzać szoku, bo jest poznanym i uzasadnionym. Kosztem tylko zbliżania się do rotacji związanej określonego ciała jest zmiana odległości między ciałami. Księżyc oddala się od Ziemi bez przerwy (dokładne pomiary laserowe stwierdzają, że ok 3,5 cm rocznie..). O tym decyduje zasada zachowania momentu pędu ważna w całym Kosmosie.. Decyduje, że Księżyc oddalając się nie ucieka Ziemi, ale spowalnia jej obrót własny. Przytoczyłem przykład okresu geologicznego zwanego triasem (czytałeś czy znów nie?). Wtedy i nasz naturalny satelita znajdował się też i bliżej Ziemi jak dziś (chcesz, to pobaw się w wyliczenia). We wcześniejszych okresach (dewon i jego eksplozja życia na powierzchni Ziemi) Księżyc był jeszcze "bliżej" Ziemi. Jakie były więc "pływy" Księżyca na oceany ziemskie? Jasne, że o wiele większe jak dziś. Więc i rozlewiska wywołane pływami były wielokrotnie większe obszarowo (na pewno różnica poziomów wody w oceanach wahała się więcej jak 12 metrów). To był właśnie czynnik powodujący wyjście życia wodnego dotąd na powierzchnię/ląd, by dość szybko w skali czasu dostosować się do życia bez otoczenia wodą. Przyczyną jest Księżyc. No to co? Ganić go czy dziękować? Ucieka? Żal go czy też chwalić? Na pewno chwalą go zakochani, poeci i pijacy mający go jako ster kierunku do domu. Nie dziw się. Pytano pewnego pijaka co jest ważniejsze: Słońce czy Księżyc. Myślał długo ale odpowiedział:"Księżyc"! "Bo Słońce świeci w dzień kiedy jest i tak jasno, a Księżyc świeci w nocy jak nawet nie działają latarnie uliczne". Popatrz na sztukę przewrotnych wypowiedzi. U Ciebie wyraźnie wyczuwam ten sam trend. Tylko pytasz, bo chcesz dojść prawdy. Ale od siebie nic nie wydajesz (mam na myśli wysiłek umysłowy choćby najmniejszy) wobec sugestii wyraźnych, że nie tak masz interpretować pewne obce Tobie myślowo zjawiska. Zupełny przykład zapartych w sobie osobników zapatrzonych w siebie, nie słuchających innych, zwłaszcza więcej wiedzących (to nie muszę być ja, ale na ten przykład "Ebvalaim"), tak robił to Krystian Hamerlik-Konopka, jak robi "okrągły" szukający raju na ziemi i co z tego wynika i wracając do Ciebie który stwierdza, że wahadło Foucaulta nie stwierdza, a raczej stwierdza "bezruch" Ziemi. No przecież to Twoje twierdzenie nabiera niezwykłego wymiaru. Myślę, iż nie w wymiarze Twych światłych myśli. To jest obelga dla ludzi próbujących myśleć samodzielnie i niezależnie, w dodatku uczonych w szkołach wyższych jak gimnazjum.
Dziwnych rzeczy dowiaduję się na tym forum pozwalających na powalanie nauki bez żadnych dowodów, osobiste doświadczenia, swoją wiedzę, zgadzający się z rzeczywistością światopogląd.
Jak dotąd nie zauważyłem dowodu przeprowadzonego przez pana Henryka K. na "bezruch" ziemi.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-04-2019 19:23 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Nie będę kwestionował skutków historycznych rotacji związanej Księżyca. Według Pana skutkiem takiej rotacji jest oglądanie tylko jednej strony Księżyca,około 59% jego powierzchni.
Układ taki spełniałby założenia wynikające z rotacji związanej, jeśli Ziemia nie wykonywałaby ruchu obrotowego wokół własnej osi. W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
to 77,5%. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że dostrzegamy jedynie 59 %.
Mam nadzieję, że nie popełniłem w tym rozważaniu jakiejś straszliwej naukowej gafy?
30-04-2019 20:54 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
> Nie będę kwestionował skutków historycznych rotacji związanej Księżyca. Według Pana skutkiem takiej rotacji jest oglądanie tylko jednej strony Księżyca,około 59% jego powierzchni.
>Układ taki spełniałby założenia wynikające z rotacji związanej, jeśli Ziemia nie wykonywałaby ruchu obrotowego wokół własnej osi. W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
>Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
>to 77,5%. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że dostrzegamy jedynie 59 %.
>Mam nadzieję, że nie popełniłem w tym rozważaniu jakiejś straszliwej naukowej gafy?
Pana wyliczenia nie mają żadnego sensu.
Przede wszystkim, wygląda na to, że nadal kompletnie Pan nie rozumie czym jest ruch obrotowy, a czym jego brak. Odsyłam do obrazków, które wklejałem w Pana wcześniejszym wątku, nie chce mi się tu powtarzać.
30-04-2019 23:10 
 Ocena-3 na 5
Henryk.K (2246 punktów)

>Przede wszystkim, wygląda na to, że nadal kompletnie Pan nie rozumie czym jest ruch obrotowy, a czym jego brak. Odsyłam do obrazków, które wklejałem w Pana wcześniejszym wątku, nie chce mi się tu powtarzać.

Wróciłem na stronę , o której Pan wspomniał. Jestem zasmucony logiką, jaką Pan tam zaprezentował. Nie radzi Pan sobie z elementarnymi zasadami obrotu ciał.
01-05-2019 11:02 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Wróciłem na stronę , o której Pan wspomniał. Jestem zasmucony logiką, jaką Pan tam zaprezentował. Nie radzi Pan sobie z elementarnymi zasadami obrotu ciał.
Wobec takiej ignorancji połączonej z taką arogancją jestem bezradny.
01-05-2019 02:11 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
> Nie będę kwestionował skutków historycznych rotacji związanej Księżyca. Według Pana skutkiem takiej rotacji jest oglądanie tylko jednej strony Księżyca,około 59% jego powierzchni.

Tak, bo to jest pokłosie efektu początku rotacji związanej Księżyca. Obrót Księżyca został zatrzymany względem Ziemi, przez samą Ziemię a raczej jej masę. Pozycja Księżyca ustala się ustawicznie i Księżyc jeszcze się "kołysze", bo też ma swoją masę i proces ustalania pozycji jeszcze trwa, co prawda coraz mniej ale jeszcze. Stąd mimo przyjętej zasady "patrzenia" na Ziemię jedną tylko stroną widzimy troszkę więcej co jest efektem tego "kołysania". Także samo na widocznej z Ziemi stronie Księżyca jest więcej kraterów pouderzeniowych jak po stronie "ciemnej". I to widzisz jest wytłumaczalne. To tylko Ziemia jest winowajcą. Ziemia przelatujące "śmieci" kosmiczne swoją grawitacją "ściąga" na Księżyc więcej materiału meteorytowego. Z drugiej strony (niewidocznej z Ziemi) jej działania nie widać (powierzchnia Księżyca nie jest tak poryta), co jest jeszcze jednym dowodem rotacji związanej Księżyca.

>Układ taki spełniałby założenia wynikające z rotacji związanej, jeśli Ziemia nie wykonywałaby ruchu obrotowego wokół własnej osi.

Ziemia nigdy, tak jak Księżyc, nie pozbędzie się ruchu obrotowego (w stosunku do Słońca) nawet, i zawsze będzie miała swój ruch obrotowy (Twój przykład samochodu krążącego po rondzie).
Widzę, że jednak na tyle wyjaśnień, nie rozumiesz pojęcia rotacji związanej i wprowadzasz pojęcie rotacji synchronicznej nie wyjaśniając (pytałem o to Ciebie i odpowiedzi brak) na czym ona polega.

>W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
>Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
>to 77,5%.

No ręce opadają. Co to za brednie? Skąd takie wyliczenia? Co ma libracja osi ziemskiego obrotu do oglądania większej powierzchni Księżyca? Zaiste wielkie braki wyobraźni przedstawiasz, co i jest następstwem wątpliwej wiedzy.

>Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że dostrzegamy jedynie 59 %.
>Mam nadzieję, że nie popełniłem w tym rozważaniu jakiejś straszliwej naukowej gafy?

To nie gafa, maleńkie qui pro quo, a totalna bzdura.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-05-2019 08:37 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
>>Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
>>to 77,5%.
>No ręce opadają. Co to za brednie? Skąd takie wyliczenia? Co ma libracja osi ziemskiego obrotu do oglądania większej powierzchni Księżyca? Zaiste wielkie braki wyobraźni przedstawiasz, co i jest następstwem wątpliwej wiedzy.

Darujmy sobie te 9%. Nie ja to wymyśliłem. Proszę przeczytać o tym w Wikipedii.
Bardziej istotne jest te 75%, czyli 270 stopni.
01-05-2019 08:43 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
>>Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
>>to 77,5%.
>No ręce opadają. Co to za brednie? Skąd takie wyliczenia? Co ma libracja osi ziemskiego obrotu do oglądania większej powierzchni Księżyca? Zaiste wielkie braki wyobraźni przedstawiasz, co i jest następstwem wątpliwej wiedzy.
>>Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że dostrzegamy jedynie 59 %.

Darujmy sobie te 9%. Nie ja to wymyśliłem. Proszę przeczytać o tym w Wikipedii.
Bardziej istotne jest te 75%, czyli 270 stopni.
29-04-2019 17:59 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Wyjaśnij co to jest?Ja użyłem określenia rotacji związanej. Wyjaśnię jeszcze raz Tobie bo masz jak widzę ADHD i nie przyswajasz sobie treści pisanych, a wyjaśniałem Tobie już dwa razy.
>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Trochę opanowania proszę.
Określenie to przyjąłem z Wikipedii.
29-04-2019 18:25 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.

Z naszych wcześniejszych dyskusji wynikł jeszcze jeden wniosek, iż Ziemia i Księżyc krążą wspólnie wokół punktu zwanego barycentrum. Punkt ten zlokalizowano we wnętrzu planety.
Dochodzi jeszcze do tego rotacja związana Ziemi i Księżyca.Pojawia się chyba w tym momencie poważna sprzeczność kinematyczna.
Jak w rotacji związanej Księżyc może obiegać Ziemię, jeśli oba ciała krążą wokół wspólnego środka?
29-04-2019 19:00 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.
> Z naszych wcześniejszych dyskusji wynikł jeszcze jeden wniosek, iż Ziemia i Księżyc krążą wspólnie wokół punktu zwanego barycentrum. Punkt ten zlokalizowano we wnętrzu planety.

To jest normalne jak co wieczorny pacierz. Masy uwięzione grawitacją wirują wokół środka momentu pędów tych mas. Momenty pędu w barycentrum się znoszą, co jest efektem równowagi dynamicznej. I Ty skończyłeś też szkołę wyższą? Podaj jej nazwę. Bo naprawdę nie wierzę, że takową szkołę skończyłeś. Wierzę, że skończyłeś z ledwością podstawówkę.

>Dochodzi jeszcze do tego rotacja związana Ziemi i Księżyca. Pojawia się chyba w tym momencie poważna sprzeczność kinematyczna.

Ziemia i Księżyc nie są związane żadną wspólną rotacją związaną, bo to inne zupełnie pojęcie. Chcesz przykład, to przecież podałem relacje wspólnych obrotów wokół siebie pary Pluton-Charon (no q..wa znów nie czytałeś). Ciała masami bardzo zbliżone do siebie. Zjawisko rotacji związanej nastąpiło więc bardzo szybko (w skali Kosmicznej) i oba te ciała "patrzą" na siebie dziś tą samą stroną, i oba krążą wobec siebie wokół wspólnego barycentrum, gdzieś poza tymi ciałami w przestrzeni, w linii między środkami mas tych ciał (bo mają bardzo zbliżone masy) więc barycentrum jest poza masami tych ciał.
Rotacja własna ciał nie ma nic do pojęcia barycentrum. To kwestia mas ciał wirujących wokół siebie. Napisałem, że zgodnie z określeniem jaki podałem, Ziemia nie ma rotacji związanej ani w stosunku do Księżyca ani w stosunku do Słońca. (q..wa znów nie czytasz). Natomiast wzajemne oddziaływanie mas wpływa na spowalnianie obrotów własnych tych ciał. Np. doba ziemska w okresie geologicznym triasu trwała ok 22 godzin licząc współcześnie. To jest efekt oddziaływania Księżyca na Ziemię. Masa Ziemi jest ok. 81 razy większa od masy Księżyca, więc ma i większą stosunkowo inercję. Stąd i Księżyc uległ pierwszy Ziemi i "wpadł" w rotację związaną. Niemniej nadal oddziałuje i spowalnia obroty własne Ziemi. Układ Pluton-Charon już wzajemnie się spowolniły i obie planetki mają rotację związaną..

>Jak w rotacji związanej Księżyc może obiegać Ziemię, jeśli oba ciała krążą wokół wspólnego środka?

Wiesz Ty co? Idź Ty w pyry zbierać fasolę. Ileż razy można młotkować ten sam temat? Księżyc może obiegać Ziemię, bo obiega. A to, że stale jedną stroną, to tego nie widzisz? Ileż trzeba Tobie jeszcze argumentów, jeśli je masz na wyciągnięcie ręki? Mam przytoczyć Twój przykład samochodu na rondzie? Dałeś dobry przykład tyle że wnioski nieprzytomne. Napisałem, że nie masz wyobraźni. Potwierdzasz to w każdym słowie jakie Tobie przyjdzie na myśl. Nie chcę Ciebie porównywać do Krystiana Hamerlika-Konopki bo dostał w końcu bana, co mu się należało już dawno, za właśnie takie głupoty jakie Ty tu solisz bez umiaru. Proponuję nie zadręczać pytaniami i twierdzeniami nie popartymi żadnym rachunkiem. Ogólnie to tylko powiem, iż nie zabieraj głosu w tematach których zwyczajnie nie rozumiesz. I nie chwal się szkoła (jaką?) którą skończyłeś ponoć. Pochwal się raczej wiedzą jaką Tobie wpojono w tej szkole.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 22:50 
 Ocena 2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

Widzę, że posiada Pan jakiś kompleks związany ze swoją szkołą.
Rozmawiałem z osobami młodszymi o jedno pokolenie, które ukończyły bardzo dobre szkoły, o tych sprawach. Okazało się, że nie zetknęły się z nimi podczas nauki w szkole średniej, a ni nawet na studiach.
Pańskie tłumaczenie nie jest wcale logiczne.
Niech Pan sobie nie wyobraża, że moim celem jest przekonanie kogokolwiek do mojej teorii. Interesuje mnie jedynie głębsze poznanie obu zjawisk.
30-04-2019 13:11 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
>Niech Pan sobie nie wyobraża, że moim celem jest przekonanie kogokolwiek do mojej teorii. Interesuje mnie jedynie głębsze poznanie obu zjawisk.
Nie, nie interesuje Pana głębsze poznanie zjawisk. Gdyby tak było, to by Pan uparcie nie pchał swoich bzdur, tylko kulturalnie pytał i starał się wyjaśnić wątpliwości. Ale Pan tego nie robi, Pan jedynie głosi, że cały świat jest na pewno w błędzie.

Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, możesz to zignorować. Jeśli mówią ci to dwie osoby, możesz zacząć się niepokoić. Jeśli wszyscy dookoła ci to mówią, to idź do domu i połóż się spać.
01-05-2019 02:56 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Widzę, że posiada Pan jakiś kompleks związany ze swoją szkołą.
>Rozmawiałem z osobami młodszymi o jedno pokolenie, które ukończyły bardzo dobre szkoły, o tych sprawach. Okazało się, że nie zetknęły się z nimi podczas nauki w szkole średniej, a ni nawet na studiach.

Ciekawe! To nie uczą teraz fizyki?

>Pańskie tłumaczenie nie jest wcale logiczne.

Skoro nie wiesz co to logika to nie nadużywaj wyrazów których znaczenia nie znasz.

>Niech Pan sobie nie wyobraża, że moim celem jest przekonanie kogokolwiek do mojej teorii.

Od kiedy androny mogą być teorią?

>Interesuje mnie jedynie głębsze poznanie obu zjawisk.

Więc dlaczego nie pytasz tylko autokratycznie stwierdzasz? Hamerlikowa metoda budowania swojego autorytetu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-04-2019 23:05 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.

Układ taki spełniałby założenia wynikające z rotacji związanej, jeśli Ziemia nie wykonywałaby ruchu obrotowego wokół własnej osi. W ciągu pełnego obiegu Księżyca wokół Ziemi, wykona ona 27 obrotów wokół własnej osi. Odliczmy 7 dni na nów, to w ciągu 21 dni Księżyc jest obserwowany z powierzchni Ziemi.Jest obserwowany permamentnie.
Powinniśmy dlatego widzieć 270 stopni jego powierzchni, a jeżeli dodamy jeszcze 9 stopni spowodowane libracją to nawet 279 stopni. W sumie stanowiłoby
to 77,5%. Obserwacje astronomiczne potwierdzają, że dostrzegamy jedynie 59 %.
01-05-2019 09:05 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Rotacja związana to taki ruch obrotowy ciała, którego czas obrotu wokół własnej osi obrotu jest równy okresowi obiegu wokół innego ciała. Księżyc ma rotację związaną, bo jego obrót wokół własnej osi jest równy okresowi obiegu wokół Ziemi. Ziemia nie ma rotacji związanej ani wobec Księżyca ani Słońca.. Tym co wiąże (bo związana) jest ten sam czas obrotu własnego i obiegu wokół Ziemi.
>> Z naszych wcześniejszych dyskusji wynikł jeszcze jeden wniosek, iż Ziemia i Księżyc krążą wspólnie wokół punktu zwanego barycentrum. Punkt ten zlokalizowano we wnętrzu planety.
>To jest normalne jak co wieczorny pacierz. Masy uwięzione grawitacją wirują wokół środka momentu pędów tych mas. Momenty pędu w barycentrum się znoszą, co jest efektem równowagi dynamicznej. I Ty skończyłeś też szkołę wyższą? Podaj jej nazwę. Bo naprawdę nie wierzę, że takową szkołę skończyłeś. Wierzę, że skończyłeś z ledwością podstawówkę.
>>Dochodzi jeszcze do tego rotacja związana Ziemi i Księżyca. Pojawia się chyba w tym momencie poważna sprzeczność kinematyczna.

>>Jak w rotacji związanej Księżyc może obiegać Ziemię, jeśli oba ciała krążą wokół wspólnego środka?
>Wiesz Ty co? Idź Ty w pyry zbierać fasolę. Ileż razy można młotkować ten sam temat? Księżyc może obiegać Ziemię, bo obiega. A to, że stale jedną stroną, to tego nie widzisz? Ileż trzeba Tobie jeszcze argumentów, jeśli je masz na wyciągnięcie ręki? Mam przytoczyć Twój przykład samochodu na rondzie? Dałeś dobry przykład tyle że wnioski nieprzytomne. Napisałem, że nie masz wyobraźni. Potwierdzasz to w każdym słowie jakie Tobie przyjdzie na myśl. Nie chcę Ciebie porównywać do Krystiana Hamerlika-Konopki bo dostał w końcu bana, co mu się należało już dawno, za właśnie takie głupoty jakie Ty tu solisz bez umiaru. Proponuję nie zadręczać pytaniami i twierdzeniami nie popartymi żadnym rachunkiem. Ogólnie to tylko powiem, iż nie zabieraj głosu w tematach których zwyczajnie nie rozumiesz. I nie chwal się szkoła (jaką?) którą skończyłeś ponoć. Pochwal się raczej wiedzą jaką Tobie wpojono w tej szkole.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Orbita Księżyca - trajektoria, po której Księżyc porusza się wokół Ziemi; przebycie jej w całości zajmuje mu około 27,3 dnia. Księżyc i Ziemia krążą wokół barycentrum - wspólnego środka masy, leżącego w średniej odległości ok. 4675 km od środka Ziemi (w mniej więcej ¾ jej promienia). Dla porównania, odległość barycentrum od Księżyca wynosi średnio około 380 070 km (ok. 60 promieni ziemskich). Ze średnią prędkością ruchu Księżyca po orbicie wynoszącą 1,023 km/s, przemieszcza się on co godzinę o odległość kątową równą jego względnemu rozmiarowi, czyli o około 0,5°. Cechą wyróżniającą Księżyc spośród innych naturalnych satelitów planet Układu Słonecznego jest fakt, iż płaszczyzna jego orbity jest bardzo zbliżona do płaszczyzny ekliptyki, nie zaś - jak zazwyczaj - do płaszczyzny równikowej planety. Nachylenie płaszczyzny orbity księżycowej do płaszczyzny ekliptyki wynosi 5,1°, podczas gdy inklinacja osi obrotu Księżyca - jedynie 1,5°.
Spis treści
>
Proszę Sobie rozrysować położenie Księżyca i Ziemi względem siebie w odniesieniu do barycentrum. Dla zachowania momentu pędu muszą one zajmować stałe położenie względem siebie, czyli być po przeciwnych stronach.
To jak w takiej sytuacji Księżyc może obiegać Ziemię?
29-04-2019 08:13 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie ma takiej opcji. Powtórzę pytanie: Dlaczego pomijasz siłę odśrodkową przy ruchu wahadła wzdłuż osi obrotu Ziemi?

Kiedy wahadło porusza się wzdłuż osi obrotu Ziemi, to siła odśrodkowa skierowana jest zgodnie z siłą grawitacji. Taki stan najpełniej występuje na równiku.


>Nie muszą. Już to wcześniej niż Ty próbowały rozpalone głowy udowadniać.
Ebvalaim (2787 punktów)
Już pisałem w innym wątku, napiszę i tutaj.
Braki w wiedzy nie są powodem do wstydu. Wypowiadanie się stanowczo o kwestiach, o których nie ma się pojęcia, już jest.

Mógł Pan spytać, jak to jest, że siła odśrodkowa nie powoduje asymetrii w ruchu wahadła. Mógł Pan opisać swoje wątpliwości i poprosić o wyjaśnienie. Zamiast tego wybrał Pan pisanie - kompletnie błędne - że ruch wahadła dowodzi braku ruchu obrotowego Ziemi. To jest powód do wstydu.

Nie, ruch wahadła nic takiego nie dowodzi. Ponieważ wielkość siły odśrodkowej zależy tylko od położenia ciała, jej istnienie powoduje tyle, że grawitacja wydaje się działać w odrobinę innym kierunku, niż centralnie do środka planety. Jeśli zwiesi Pan ciężarek na sznurku, to wisi pionowo - ale ten pion nie wskazuje środka Ziemi, tylko trochę obok, właśnie przez siłę odśrodkową (z wyjątkiem biegunów i równika). To samo powoduje, że Ziemia nie jest kulista, tylko odrobinę spłaszczona na biegunach.

Jeśli więc ma Pan wahadło, to zwieszone w bezruchu już nie zwisa w kierunku środka Ziemi. I jeśli Pan je rozhuśta, to będzie się wahało symetrycznie wokół tego położenia równowagi. Względem kierunku do środka Ziemi faktycznie będzie istniała asymetria - ale ta asymetria jest nie do wykrycia, bo nie ma bezpośredniego sposobu wykrycia kierunku do środka.

Nawiasem mówiąc, to, że siła odśrodkowa de facto "modyfikuje" grawitację jest silną przesłanką za równością masy grawitacyjnej i masy bezwładnościowej - który to fakt empiryczny był jedną z inspiracji OTW.
28-04-2019 16:45 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

Na pewno asymetria nie będzie istniała podczas ruchu wahadła w kierunku wschód- zachód i odwrotnie.
Równość masy grawitacyjnej i bezwładnościowej nie powinien być przesłanką do OTW, ponieważ autor nie miał bladego pojęcia z czego to wynika.
28-04-2019 20:57 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Na pewno asymetria nie będzie istniała podczas ruchu wahadła w kierunku wschód- zachód i odwrotnie.
Nie będzie istniała w ogóle. I nie istnieje, dokładnie tak, jak należy się spodziewać.

>Równość masy grawitacyjnej i bezwładnościowej nie powinien być przesłanką do OTW, ponieważ autor nie miał bladego pojęcia z czego to wynika.
Nie mam bladego pojęcia, co Pan próbuje tu powiedzieć.
28-04-2019 22:05 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Na pewno asymetria nie będzie istniała podczas ruchu wahadła w kierunku wschód- zachód i odwrotnie.
>Nie będzie istniała w ogóle. I nie istnieje, dokładnie tak, jak należy się spodziewać.

I ponieważ nie istnieje, dlatego potwierdza to, iż Ziemia pozostaje nieruchoma.

>Nie mam bladego pojęcia, co Pan próbuje tu powiedzieć.

To jest taki zaowalowany sygnał bardzo ciekawego odkrycia na temat bezwładności.
Ale nie jest to jeszcze pora na tak poważne rozważania.
28-04-2019 22:15 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>I ponieważ nie istnieje, dlatego potwierdza to, iż Ziemia pozostaje nieruchoma.
Nie potwierdza, ponieważ dokładnie tego należy się również spodziewać, gdy Ziemia się obraca.
Natomiast na nieruchomej Ziemi wahadło nie miałoby szans zmieniać płaszczyzny wahań.

>To jest taki zaowalowany sygnał bardzo ciekawego odkrycia na temat bezwładności.
>Ale nie jest to jeszcze pora na tak poważne rozważania.
Pana posty wskazują, że nie jest jeszcze nawet pora na rozważania o obracających się układach odniesienia. A przynajmniej jeszcze ta pora nie nadeszła dla Pana.
28-04-2019 22:36 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>I ponieważ nie istnieje, dlatego potwierdza to, iż Ziemia pozostaje nieruchoma.
>Nie potwierdza, ponieważ dokładnie tego należy się również spodziewać, gdy Ziemia się obraca.
>Natomiast na nieruchomej Ziemi wahadło nie miałoby szans zmieniać płaszczyzny wahań.

I tego właśnie paradoksu nie wyjaśnimy w Teorii Heliocentrycznej.
Ebvalaim (2787 punktów)
>I tego właśnie paradoksu nie wyjaśnimy w Teorii Heliocentrycznej.
Jakiego niby paradoksu?
29-04-2019 17:24 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>I tego właśnie paradoksu nie wyjaśnimy w Teorii Heliocentrycznej.
>Jakiego niby paradoksu?
Paradoks polega na tym, iż Ziemia się nie obraca, co potwierdza nie wystepowanie siły odśrodkowej, a pomimo to wahadło zmienia płaszczyznę drgań.
30-04-2019 12:25 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Paradoks polega na tym, iż Ziemia się nie obraca, co potwierdza nie wystepowanie siły odśrodkowej, a pomimo to wahadło zmienia płaszczyznę drgań.
A może jednak Ziemia się obraca, siła odśrodkowa jak najbardziej występuje, tylko Pana przewidywania co do jej wpływu na ruch wahadła są błędne?
30-04-2019 14:42 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie mam bladego pojęcia, co Pan próbuje tu powiedzieć.

To nie Pana miałem na myśli, lecza autora teorii względności, Alberta E.
30-04-2019 15:41 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>To nie Pana miałem na myśli, lecza autora teorii względności, Alberta E.
Wiem. I nadal nie wiem, co Pan próbował powiedzieć.
28-04-2019 20:16 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
Ponieważ posiada Pan sporo wątpliwości do mojej interpretacji działania wahadła, to proponuję pewien eksperyment. Proszę poczekać na bardzo wietrzny dzień. Wybrać drogę, która będzie przebiegała zgodnie z kierunkiem wiatru. Następnie przejechać tą drogą określony odcinek, mierząc czas jazdy. Raz zgodnie z kierunkiem wiania wiatru, a następnie pod wiatr.
Ciekawie, czy przy tym samym wysiłku czasy będą podobne?
28-04-2019 20:58 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Ponieważ posiada Pan sporo wątpliwości do mojej interpretacji działania wahadła, to proponuję pewien eksperyment. Proszę poczekać na bardzo wietrzny dzień. Wybrać drogę, która będzie przebiegała zgodnie z kierunkiem wiatru. Następnie przejechać tą drogą określony odcinek, mierząc czas jazdy. Raz zgodnie z kierunkiem wiania wiatru, a następnie pod wiatr.
>Ciekawie, czy przy tym samym wysiłku czasy będą podobne?
Szkoda, że ta sytuacja nie jest w żaden sposób analogiczna do tego, co mamy z wahadłem.
Mam dla Pana propozycję: proszę podszlifować sobie podstawy fizyki, a do tego czasu przestać wypowiadać się, jakby pozjadał Pan wszystkie rozumy, bo tylko się Pan kompromituje.
28-04-2019 22:40 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Mam dla Pana propozycję: proszę podszlifować sobie podstawy fizyki, a do tego czasu przestać wypowiadać się, jakby pozjadał Pan wszystkie rozumy, bo tylko się Pan kompromituje.

Proponowałbym Panu złagodzić formę krytyki,tak nie przystoi.
Ja również mógłbym zarzucić Panu wiele braków formalnych, lecz tego nie czynię.
Spierajmy się szlachetnie, na argumenty.
28-04-2019 22:58 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Proponowałbym Panu złagodzić formę krytyki,tak nie przystoi.
>Ja również mógłbym zarzucić Panu wiele braków formalnych, lecz tego nie czynię.
>Spierajmy się szlachetnie, na argumenty.
Dobrze, to mam dla Pana prostą zagadkę.

Załóżmy, że Ziemia się obraca, czyli siła odśrodkowa jest. Jesteśmy w Paryżu, szerokość geograficzną sam Pan podał. Zwieszamy ciężarek na nitce z sufitu i pozwalamy mu swobodnie zwisnąć, bez żadnego wahania się.

Czy będzie wisiał pionowo (prostopadle do podłogi), czy nie? Czy siła odśrodkowa na niego działa, czy nie?
29-04-2019 07:59 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Dobrze, to mam dla Pana prostą zagadkę.
>Załóżmy, że Ziemia się obraca, czyli siła odśrodkowa jest. Jesteśmy w Paryżu, szerokość geograficzną sam Pan podał. Zwieszamy ciężarek na nitce z sufitu i pozwalamy mu swobodnie zwisnąć, bez żadnego wahania się.
>Czy będzie wisiał pionowo (prostopadle do podłogi), czy nie? Czy siła odśrodkowa na niego działa, czy nie?

Kiedy przyjmiemy, iż Ziemia się obraca, to siła odśrodkowa na niego musi działać.
A to czy będzie prostopadły do podłogi, czy też nie, zależy od innych czynników.
29-04-2019 13:37 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>A to czy będzie prostopadły do podłogi, czy też nie, zależy od innych czynników.
Od jakich?
Załóżmy, że budowlańcy nie sknocili roboty i podłoga jest dobrze wypoziomowana.
29-04-2019 17:16 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>A to czy będzie prostopadły do podłogi, czy też nie, zależy od innych czynników.
>Od jakich?
>Załóżmy, że budowlańcy nie sknocili roboty i podłoga jest dobrze wypoziomowana.
>
Podłogę poziomuje się poziomnicą, która również podlega działaniu siły odśrodkowej.

Dlatego wszystkie wysokie budowle na Ziemi powinny być od strony południowej i północnej odchylone od pionu grawitacyjnego. Ale chyba tak nie jest?
30-04-2019 12:24 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Podłogę poziomuje się poziomnicą, która również podlega działaniu siły odśrodkowej.
>Dlatego wszystkie wysokie budowle na Ziemi powinny być od strony południowej i północnej odchylone od pionu grawitacyjnego. Ale chyba tak nie jest?
Ano właśnie jest i o tym pisałem wcześniej.
Pojęcia i pionu, i poziomu, są już względem siły wypadkowej będącej sumą sił grawitacji i odśrodkowej. Dlatego nie ma prawa być widać wpływu siły odśrodkowej na ruch wahadła - on tam jest, ale maskuje się jako część siły grawitacji. Dlatego cała przesłanka stojąca za tym wątkiem jest fałszywa.
Jacholek (5699 punktów)
Proponuję przeprowadzenie eksperymentu na biegunie północnym lub południowym by wyeliminować efekt siły odśrodkowej co uprości bardzo interpretację ruchu wahadła. Rodzaj "eksperimentum crucis" odnośnie ruchu obrotowego Ziemi jeśli faktycznie istnieją tu jakieś zasadne wątpliwości.
28-04-2019 19:58 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>Proponuję przeprowadzenie eksperymentu na biegunie północnym lub południowym by wyeliminować efekt siły odśrodkowej co uprości bardzo interpretację ruchu wahadła. Rodzaj "eksperimentum crucis" odnośnie ruchu obrotowego Ziemi jeśli faktycznie istnieją tu jakieś zasadne wątpliwości.
>
Zaskakujące, lecz nikt nigdy nie dokonał takiego eksperymentu.
Podobny eksperyment powinien również zostać przeprowadzony na równiku, chociaż teoria wyklucza powstawanie w tym miejscu przyspieszenia Coriollisa. Tak dla zasady.
29-04-2019 10:01 
 Ocena 6 na 6
uxbridge (5980 punktów)
>>Proponuję przeprowadzenie eksperymentu na biegunie północnym lub południowym by wyeliminować efekt siły odśrodkowej co uprości bardzo interpretację ruchu wahadła. Rodzaj "eksperimentum crucis" odnośnie ruchu obrotowego Ziemi jeśli faktycznie istnieją tu jakieś zasadne wątpliwości.
>>
>Zaskakujące, lecz nikt nigdy nie dokonał takiego eksperymentu.

Niezmiennie zadziwia mnie pewność siebie płaskoziemców i innych pomyleńców wypowiadających twierdzenia dziecinne proste do weryfikacji.

www.southp(*)via/00s/southpolefoucault.html

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
28-04-2019 20:59 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>jeśli faktycznie istnieją tu jakieś zasadne wątpliwości.
Nie istnieją, choć tacy jak Henryk K. próbują udawać, że jest inaczej.
chillyshotorbitus (729 punktów)
Panie Heniu to prosze zima zamiast balwanka, ulepic wielka sniegowa kule a potem na jej kraju postawic wahadelko, "planeta" zakrecic centymetr na minute i sprawdzac czy ruch wahadelka sie zmienia.

Pytanie, ktore mozna by przy okazji watku zadac to czy jesli Ziemia zwiekszylaby predkosc rotacji np 100 krotnie, to co konkretnie i czy zmienilo by sie dla zamieszkujacych ja obywateli (wg "zachowan przewidywanych przez obecne rozumienie" <- modele Newtona/STW/OTW jako "podstawy fizyki").

Inna kwestia jest mozliwosc [MODEL ROZSZERZAJACEJ SIE PRZESTRZENI*] "obracania sie przestrzeni razem z jadrem planety", ktore wytwarza znane z mikroswiata elektromagnetyczne niezalezne pole (w duzej skali szerzej znane istocie ludzkiej i definiowane jako "przestrzen") -> bedace jednoczesna sila odpychania od innych jader (co umozliwia wogole powstanie struktury kosmosu jaki widzimy) planet, rowniez lokalnej gwiazdy", skad moze mylne wrazenie ze Ziemia znajduje sie w centrum wszechswiata.

[*]
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541
.
29-04-2019 18:32 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>Panie Heniu to prosze zima zamiast balwanka, ulepic wielka sniegowa kule a potem na jej kraju postawic wahadelko, "planeta" zakrecic centymetr na minute i sprawdzac czy ruch wahadelka sie zmienia.

Wahadełko na pewno będzie się zmieniało.

>Pytanie, ktore mozna by przy okazji watku zadac to czy jesli Ziemia zwiekszylaby predkosc rotacji np 100 krotnie, to co konkretnie i czy zmienilo by sie dla zamieszkujacych ja obywateli (wg "zachowan przewidywanych przez obecne rozumienie" <- modele Newtona/STW/OTW jako "podstawy fizyki").

Ziemia byłaby gładka jak kula bilardowa o ileby wcześniej nie rozleciała się na miliony kawałków.

>Inna kwestia jest mozliwosc [MODEL ROZSZERZAJACEJ SIE PRZESTRZENI*] "obracania sie przestrzeni razem z jadrem planety", ktore wytwarza znane z mikroswiata elektromagnetyczne niezalezne pole (w duzej skali szerzej znane istocie ludzkiej i definiowane jako "przestrzen") -> bedace jednoczesna sila odpychania od innych jader (co umozliwia wogole powstanie struktury kosmosu jaki widzimy) planet, rowniez lokalnej gwiazdy", skad moze mylne wrazenie ze Ziemia znajduje sie w centrum wszechswiata.

Pole elektromagnetyczne to nie przestrzeń, ono jedynie ją wypełnnia.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>Nie będę przedstawiał sposobów weryfikacji działania samego wahadła, lecz odniosę się jedynie do zjawiska, które powinno zostać odnotowane w jego działaniu. <<

No bo przecież Ziemia jest płaska, została stworzona przez żydowskiego boga Yahwe jakieś 6 tys. lat temu razem ze skamienielinami dinozaurów. A masoni do spółki z wymienionymi już żydami dbają o to, żeby nauka była jak papier toaletowy, czyli żeby się rozwijała, rozwijała, lecz ciągle była politycznie poprawna czyli do doopy.
A nasze, polskie mini-sterowanie szkolnictwem ma prowadzić do tego, żeby i nauczyciele i uczniowie mieli taki zapieprz, żeby oprócz realizowania programów nauczania i rycia do kartkówek, klasówek i egzaminów nie zostało już ani trochę czasu na myślenie.
29-04-2019 17:19 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Nie będę przedstawiał sposobów weryfikacji działania samego wahadła, lecz odniosę się jedynie do zjawiska, które powinno zostać odnotowane w jego działaniu. <<
>No bo przecież Ziemia jest płaska, została stworzona przez żydowskiego boga Yahwe jakieś 6 tys. lat temu razem ze skamienielinami dinozaurów. A masoni do spółki z wymienionymi już żydami dbają o to, żeby nauka była jak papier toaletowy, czyli żeby się rozwijała, rozwijała, lecz ciągle była politycznie poprawna czyli do doopy.
>A nasze, polskie mini-sterowanie szkolnictwem ma prowadzić do tego, żeby i nauczyciele i uczniowie mieli taki zapieprz, żeby oprócz realizowania programów nauczania i rycia do kartkówek, klasówek i egzaminów nie zostało już ani trochę czasu na myślenie.
>
Oprócz płaskiej Ziemi reszta jest do przyjęcia, ale dopiero po wygładzeniu formy.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365