Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak prezydent kłania się głęboko

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-10-2010 14:54Niemamnie (191 punktów)Jak prezydent kłania się głęboko
Ocena 9 na 9
wiadomosci(*)osci/51,80277,8521357.html?i=0

specjalnie po to zarejestrowałem się na racjonaliście, jak tylko zobaczyłem zdjęcie kłaniającego się poddanego "prezydenta polski" przed tz "namiestnikiem boga" to mnie kur....,
gdzie ja żyje?

bi.gazeta.(*)rowski-wita-sie-z-papiezem.jpg
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maruda (5550 punktów)
Przecież to normalne przy powitaniu wasala z seniorem. Nie rozumiem czym się tu bulwersować.

Nasza wymiana gospodarcza z Watykanem jest tak wielka i tak wiele datków odprowadzamy że nie dziwię się przyjmowaniu wizyt z naszego kraju.
stilgar (7322 punktów)
Jeśli weźmiesz po uwagę historię, gdzie królowie na piechotę pielgrzymowali, aby ucałować papieski pierścień, to i tak spory postęp.

Zresztą, wyobrażasz sobie, żeby katolik przed papieżem wyciągął rękę i powiedział "Dzień dobry panu" ? Nie mówiąc już o protokołach dyplomatycznych i innych zasadach, które mówią jak się zwracać do jakiej głowy państwa żeby nikogo nie urazić.

A żyjemy niestety w kraju w którym Kościół rządzi i nikt, ani politycy ani księża nawet nie próbują udawać, że jest inaczej.
16-10-2010 15:21 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Zresztą, wyobrażasz sobie, żeby katolik przed papieżem wyciągął rękę i powiedział "Dzień dobry panu" ?

Dlaczego nie ucałował pierścienia ? Będzie skandal , PiS na pewno to wyciągnie.
18-10-2010 19:46 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Zresztą, wyobrażasz sobie, żeby katolik przed papieżem wyciągął rękę i powiedział "Dzień dobry panu" ?

Jeśli jedzie z pielgrzymką, jako prywatny katolik to może nawet Benkowi lizać buty, ale reprezentując Polskę wszystkich Polaków przed szefem innego kraju powinien zachować jakąś godność i nie robić z siebie błazna, zginając się jak japoński parobek przed szogunem.
18-10-2010 19:49 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Zresztą, wyobrażasz sobie, żeby katolik przed papieżem wyciągął rękę i powiedział "Dzień dobry panu" ?
>Jeśli jedzie z pielgrzymką, jako prywatny katolik to może nawet Benkowi lizać buty, ale reprezentując Polskę wszystkich Polaków przed szefem innego kraju powinien zachować jakąś godność i nie robić z siebie błazna, zginając się jak japoński parobek przed szogunem.

Tak by to działało w idealnym świecie. W realnym niestety nie ma tak dobrze.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie.
16-10-2010 16:39 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie.

   "Przy urnie", czyli głosował Pan. Ciekawe co Pan w końcu wybrał.

   Sapkowski w "Wiedźminie" napisał fajną historię o tym, czym jest mniejsze zło. A że ono nie istnieje? Phi... Kto by się tym przejmował.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
16-10-2010 19:02 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>    "Przy urnie", czyli głosował Pan. Ciekawe co Pan w końcu wybrał.

Nic...
plodzien (7378 punktów)
> Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie. >
Bo my źle wybieramy. Kłócimy się, czy lepszy kandydat z prawicy, lewicy czy też może z pisicy. A to jeden pies.
Każdy zdradza objawy choroby kręgosłupa, która zwie się chorobą Scheuermanna (garbate plecy, ramiona wysunięte do przodu).
A ja się pytam - czy to jedyna choroba kręgosłupa?
Wyłońmy w następnych i wybierzmy kogoś z inną. Na przykład.
1. Choroba Bechterewa. U chorego dochodzi do usztywnienia kręgosłupa i klatki piersiowej. Taki jakby nawet znalazł banknot 1000 dolarowy - nie da rady go podnieść.
2. No, chociażby taka prosta rwa kulszowa. Kto na to cierpi - wie, jak niebezpieczne jest zbytnie pochylanie się.
Albo więc prezydent przed obliczem łajt fadera sterczeć będzie dumny jak paw i sztywny jak grabiożerca, albo zaryzykuje pozycję, której za nic nie przyjmie więzień w łaźni. Wtedy jednak jest prawdopodobieństwo, że strzyknie mu coś i już się nie wyprostuje. Co mogłoby być odczytane jako znak boskiej dezaprobaty dla takich praktyk.
A dla mnie osobiście - byłoby zwyczajnie pocieszne.
ps.
Pragnę dodac, że dotychczasowa praktyka witania się jest działaniem prezydenta przeciwko interesom państwa, którego jest pierwszym obywatelem. Może przecież dojśc do potknięcia się papieża (w końcu niemrawy staruszek) i śmiertelnego nadeptania na głowę Głowy Państwa.
I znowu wybory.
16-10-2010 18:39 
 Ocena 3 na 3
zachaj (5239 punktów)
>Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie.

I tak wolę mieć Komorowskiego za prezydenta. Ale co kto lubi...

Ps. Byśmy mieli kondominium Watykańsko - Rydzykowe. A tak mamy nic nie znaczącą wizytę.
16-10-2010 18:59 
 Ocena 9 na 9
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie.
>I tak wolę mieć Komorowskiego za prezydenta. Ale co kto lubi...

I na tym całe zło tego "mniejszego zła" polega: "pełzająca" klerykalizacja. Te niby drobne rzeczy, które powoli i niezauważalnie rozkładają państwo neutralne, są akceptowane nie tylko przez ogół katolicki, ale i przez wielu niewierzących. Kaczyński zrobi jeden znaczący gest i wówczas jest wielkie przebudzenie i mobilizacja społeczna.

Dla mnie zgięcie w pół prezydenta mojego kraju przed skompromitowanym przywódcą religijnym - nie jest nic nie znaczące.

Różnica pomiędzy klerykalizacją gwałtowną a pełzającą polega na tym, że z tej ostatniej budzi się z ręką w nocniku.
zachaj (5239 punktów)

>Różnica pomiędzy klerykalizacją gwałtowną a pełzającą polega na tym, że z tej ostatniej budzi się z ręką w nocniku.

To jest Twoja opinia. Osobiście mam inną. Przyszłość pokaże kto miał rację. Obyś się mylił.
16-10-2010 19:53 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Przyszłość pokaże kto miał rację.

Dla jasności, ja wcale nie twierdzę, że Komor gdzieś daleko ze swoimi ukłonami "zapełza". Sprawy zaszły już chyba za daleko, pewne ważne rzeczy się wydarzyły, wiele ludzi zostało już obudzonych z pełzającej klerykalizacji. Nie zgadzam się jednak z tezą, że po Kaczyńskim byłoby watykańskie "kondominium". Byłoby szybsze "No pasaran!".
Bardziej subtelny klerykalizator po prostu uśpi niektórych. Wierzę jednak, że do rozdziału musi dojść.
16-10-2010 20:03 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Bardziej subtelny klerykalizator po prostu uśpi niektórych. Wierzę jednak, że do rozdziału musi dojść.

Może jestem młody i głupi ale mam nieodparte wrażenia , że Komorowski robi to tylko pod publikę. Myślę , że chce żeby choć trochę uciszyć tych zarzucających mu bezbożność. Nie mogę zapomnieć jak spał na kościelnej inauguracji swojej prezydentury.
Nie głosowałem na ateistę , tylko na umiarkowanego katolika. Podobne zalety ma Szymon Hołownia. Cenie tych dwóch panów za brak fanatyzmu , którego boję się jak ognia.
18-10-2010 13:49 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>(...) Wierzę jednak, że do rozdziału musi dojść.

   Nie za naszego życia. W Polsce polityka i Kościół są tak nierozerwalne, jak matka i dziecko. Jedno karmi drugie. No i mamy jeszcze z jednego powodu przegwizdane. Był Polakiem. A być Polakiem to nie byle co.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
16-10-2010 19:20 
 Ocena 4 na 4
Niemamnie (191 punktów)
>>Pocieszam się tylko tym, że mam czyste sumienie wyborcze. Nie dałem się skusić na to "mniejsze zło" przy urnie.
>I tak wolę mieć Komorowskiego za prezydenta. Ale co kto lubi...
>Ps. Byśmy mieli kondominium Watykańsko - Rydzykowe. A tak mamy nic nie znaczącą wizytę.
>
Dla mnie jest znaczące, oznacz to że prezydent "mojego" kraju jest poddanym KK!!!
Kłaniać się może (można) w ten sposób prywatnie (nic mi do tego jeżeli ktoś lubi się kłaniać).
Jednak jeżeli robi to osoba piastująca urząd (jakikolwiek urząd publiczny) prezydenta wobec kogokolwiek to świadczy o jego stosunku do tego kogoś/czegoś (nie ważne czy to będzie namiestnik Boga/Mahometa czy innego wymysłu ludzkiego umysłu).
Nie chce mieć za prezydenta osobę, która przedkłada swoją religie nad piastowany urząd.
Przed wyborami Komorowski mówił, że będzie prezydentem wszystkich polaków - no i pokazuje co i rusz kto to jest polak - to z pewnością nie ja.
zachaj (5239 punktów)

>>
>Dla mnie jest znaczące, ...

Wyjdź na ulicę i zapytaj dziesięciu przypadkowo spotkanych ludzi : Czy to dobrze , że Prezydent odwiedził papieża ?

Wtedy stwierdź czy to jest Prezydent wszystkich Polaków.

Ateiści to taka sama mniejszość jak muzułmanie , czy ich też mamy słuchać ?
Czy kolejna wizyta to będzie Mekka ?
18-10-2010 11:36 
 Ocena 1 na 1
Niemamnie (191 punktów)
>>>
>>Dla mnie jest znaczące, ...
>Wyjdź na ulicę i zapytaj dziesięciu przypadkowo spotkanych ludzi : Czy to dobrze , że Prezydent odwiedził papieża ?
Co ma ankieta na ulicy w sprawie odwiedzin do kłaniania się przed kimś?

>Wtedy stwierdź czy to jest Prezydent wszystkich Polaków.
Nie jest moim prezydentem więc nie jest albo nie jestem polakiem.

>Ateiści to taka sama mniejszość jak muzułmanie , czy ich też mamy słuchać ?
>Czy kolejna wizyta to będzie Mekka ?
>
Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
Statystycznie większość to idioci.
rysiek (4593 punktów)
>gdzie ja żyje?
W Polsce, a Ona niestety taka jest.
Żenujący obrazek, czasami wygląda na to że PO koniecznie chce poprawić swój wynik względem PiS w wyścigu podlizywania się Kościołowi.

Widywałem zdjęcia z wizyt u Papieża gdy głowy państw składały po prostu normalny ukłon. Postawa Komorowskiego to jakiś dziwny kompromis między normalnym ukłonem przy powitaniu a przyjętym wśród wiernych uklęknięciem i ucałowaniem pierścienia. Pewnie i klerykałowie i antyklerykałowie będą niezadowoleni.

Przypuszczam, że to podlizywanie się KK nie wystarczy, i trafne okaże się powiedzenia (co prawda z okazji innej wagi) Churchilla: "Mieliśmy do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliśmy hańbę, a wojnę i tak będziemy mieli".
16-10-2010 19:37 
 Ocena 3 na 3
Guzik (2020 punktów)
>>gdzie ja żyje?
>W Polsce, a Ona niestety taka jest.
[...]Postawa Komorowskiego to jakiś dziwny kompromis między normalnym ukłonem przy powitaniu a przyjętym wśród wiernych uklęknięciem i ucałowaniem pierścienia.

To postawa większości Polaków, taki kompromis między tradycyjną religijnością a postępem. Kojarzy mi się ze siedzeniem okrakiem na barykadzie oraz z chorągiewką na dachu. Powiew laicyzmu i świeżego powietrza od Unii Europejskiej nie pozwala już Prezydentowi całować pierścienia, ale urna wyborcza zgina mu jeszcze kręgosłup. Ten moralny także. Za to musi wysłuchiwać połajanek Dziwisza. I dobrze mu tak.
P.S
Ja też nie wybrałam mniejszego zła.
17-10-2010 02:44 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)

>Przypuszczam, że to podlizywanie się KK nie wystarczy,
i trafne okaże się powiedzenia (co prawda z okazji innej wagi) Churchilla: "Mieliśmy do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliśmy hańbę, a wojnę i tak będziemy mieli".
>

Ten nowy prezydent, mnie sie wydawał jakiś malo rozgarnięty.
Ale cholera wie, może chodzi mu o to aby wcisnąc ten ten Krzyż Smoleński w charakterze podarunku?

Cieżko będzie załadować, to prawda bo drzwiczki w samolocie nawet papieskim, sa male. A odmówić Benkowi będzie niezręcznie.

Zreszta, Niemiec w samolocie z krzyżem? Nad Polska? Fatalnie sie to kojarzy!

Może tylko mnie, ale jestem optymistka.
drHaust (737 punktów)

>Widywałem zdjęcia z wizyt u Papieża gdy głowy państw składały po prostu normalny ukłon. Postawa Komorowskiego to jakiś dziwny kompromis między normalnym ukłonem przy powitaniu a przyjętym wśród wiernych uklęknięciem i ucałowaniem pierścienia. Pewnie i klerykałowie i antyklerykałowie będą niezadowoleni.

a może tylko konsekwencja? w jakimś sensie B16 jest jego szefem... czy też był...
"W okresie stanu wojennego i później, do 1989 roku, pracował jako nauczyciel w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie."

choć ma tendencje samobójcze:
Komorowski uważa, że in vitro powinno być współfinansowane przez państwo, ale nie we wszystkich przypadkach. Szerokim echem odbiła się jego wypowiedź, w której ocenił, że in vitro powinno być finansowane przez państwo, ale nie w stosunku do wszystkich, tylko "do tych, gdzie jest szansa, że się urodzą dzieci zdrowe i będą dobrze wychowane, wychowane na dobrych obywateli w przyszłości".
całość:
www.wprost.pl/ar/197861/Bronislaw-Komorowski/

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
Pabloss (4221 punktów)
Jestem dumny z tego, że na tego człowieka nie głosowałem (głos oddałem nieważny). Niech religijnością Komorowskiego martwią się Ci co postawili przy nim krzyżyk - media ostrzegały, że Komorowski jest nawet bardziej religijny aniżeli Kaczyński, więc teraz będziemy spijać tą śmietankę jego pobożności. Poczekajmy jeszcze troszkę, aż Komorowski zapuści mocniejsze korzenie u władzy, a wykończy "innowierców" lub niewierzących, wszak nie ukrywał, że to wiekszość dyktuje warunki. Ja mu daję krzyżyk na drogę.
Meretseger (61860 punktów)
A ktoś liczył na coś innego?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365