Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świat z "Roku 1984" a Kościół Katolicki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-07-2019 10:58LiberteResovia (29 punktów)Świat z "Roku 1984" a Kościół Katolicki
Ocena 2 na 2
Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.

1. Wielki Brat-Bóg - władca świata, którego nikt nigdy nie widział, nie wiadomo czy istnieje, rzekomo widzieli go nieliczni (u Orwella jacyś wysocy funkcjonariusze partii wewnętrznej, w Kościele jacyć mistycy), wyobrażany w określonej antropomorficznej postaci (typ z wąsem u Orwella, sędziwy starzec z brodą w Kościele), wszystko widzi i kontroluje.

2. Myślozbrodnia - każde odstąpienie, nawet w myślach, od obowiązującej ideologii jest zbrodnią/grzechem.

3. Wstrzemięźliwość seksualna - zakaz stosunków pozamałżeńskich i różnych "niestandardowych" zachowań seksualnych, seks wyłącznie w małżeństwie i w celu prokreacji (jak to ładnie określiła była żona Winstona "obowiązek wobec partii"), wyparcie przyjemności z seksu, osoby niezaspokojone płciowo łatwiej skierować w kierunku wierności ideologii.

4. Emmanuel Goldstein-Szatan - uosobienie zła, buntu przeciwko Wielkiemu Bratu/Bogu, również nikt nigdy go nie widział i bardzo możliwe, że jest jedynie wytworem propagandy.

5. Struktura społeczna - elita (partia wewnętrzna/kapłani) żyje w przepychu, w przeciwieństwie do większości wyznawców, którzy klepią biedę.

6. Nowomowa - walka z pewnymi słowami, które mogłyby służyć do "niesłusznego myślenia" poprzez ich usuwanie u Orwella, a po stronie Kościoła indeksy ksiąg zakazanych i zwalczanie wszelkich dzieł grożących ideologii.

7. Wyimaginowani wrogowie, którzy dzięki "gorączce wojennej" pomagają utrzymać lud w ryzach - u Orwella Wschódazja i Eurazja, w Kościele ruchy LGBT, masoni, dawniej (i w sumie niekiedy jeszcze obecnie) Żydzi itd.

8. Okrutna kara za myślozbrodnię - tutaj mimo wszystko piekło Kościoła przebija pokój 101 u Orwella, tam była tylko najstraszniejsza rzecz na świecie, a potem ewaporacja, unicestwienie, natomiast w piekle są męki, które nigdy się nie kończą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

krzysiekniepieklo (290 punktów)
>Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata
>przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.

No ale co w tym dziwnego? Przecież Orwell czerpał inspirację z tego, co obserwował.


Blog "Komunia dla każdego"
27-07-2019 13:35 
 Ocena 1 na 1
LiberteResovia (29 punktów)
>>Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata
>>przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.
>No ale co w tym dziwnego? Przecież Orwell czerpał inspirację z tego, co obserwował.
>
Blog "Komunia dla każdego"


Ale zawsze wszyscy głoszą, że wzorował się na reżimie nazistowskim albo stalinizmie. A tymczasem Oceania przypomina bardziej Kościół Katolicki.
27-07-2019 14:57 
 Ocena 1 na 1
krzysiekniepieklo (290 punktów)
>>>Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata
>>>przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.
>>No ale co w tym dziwnego? Przecież Orwell czerpał inspirację z tego, co obserwował.
>>
Blog "Komunia dla każdego"

>Ale zawsze wszyscy głoszą, że wzorował się na reżimie nazistowskim albo stalinizmie. A tymczasem Oceania przypomina bardziej Kościół Katolicki.

No może Tobie to przypomina KK ale pewnie ten jeden dość dobrze znasz. Inne Kościoły działają dość podobnie. A wszystkich inspiruje jeden i ten sam duch - szatan. Zamordyzm jest całkowicie sprzeczny z nauczaniem Jezusa. Kto w taki sposób działa, a powołuje się na Jego nauki, ten jest Jego wrogiem. Dzisiaj mniejszość próbuje narzucić większości ideologię LGBT i wszystkich wrzucić do jednego worka. To są działania antyspołeczne obliczone na skłócenie społeczeństwa. Takimi dużo łatwiej rządzić. A większość nie chce LGBT ale cicho siedzi i daje sobie ciosać kołki na głowie.
No i kto będzie winien? Oczywiście ci, którzy się tylko przyglądają i nic nie robią.


Blog "Komunia dla każdego"
27-07-2019 20:43 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)wątpliwe analogie
>Ale zawsze wszyscy głoszą, że wzorował się na reżimie nazistowskim albo stalinizmie.

I tak było. Po doświadczeniach wojny domowej w Hiszpanii ( Orwell "na własne oczy" widział jak staliniści, wśród których nota bene było bez liku Żydów, weksterminowali prawdziwą hiszpańską lewicę w postaci socjalistów anarchistów i anarchosyndykalistów), Orwell nie miał złudzeń co do oblicza stalinizmu. Więc to na tym modelu oparł swoją słynną książkę. Nazizm przy wszystkich jego zamordyzmach był mniej totalny - bo na przykład nigdy do końca nie skończył z....kościołami

>A tymczasem Oceania przypomina bardziej Kościół Katolicki.

Jest zasada, że chcącemu nie dzieje się krzywda. Jak ktoś chce się ubezwłasnowolnić, "utotalnić" i nałożyć sobie jarzmo religijne ( katolickie na szyję) - to jego sprawa. Nikt, nawet w takim państwie jak Polska nie zmusza nikogo do tego. W rzeczywistości orwellowskiej - przymus określonego zachowania czy braku zachowania - był bezwzględny i totalny. Więc proszę nie suponować, iż rzeczywistość Orwella przypomina kościół katolicki. Przypomina tylko wtedy, jeżeli ktoś dobrowolnie przyjmie określone poglądy i wdroży u siebie określone zachowania.
27-07-2019 18:22 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Świat z "Roku 1984" a Kościół Katolicki
>>Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata
>>przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.
>No ale co w tym dziwnego? Przecież Orwell czerpał inspirację z tego, co obserwował.

Za to Ty czerpiesz inspirację z tego w co wierzysz i nie musi być to zgodne z obserwacjami. Stąd i wątpliwości wielkie mnie ogarniają, by traktować Ciebie jako wiarygodnego relacjonującego.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Niedawno przeczytałem "Rok 1984" Orwella i naszły mnie refleksje dotyczące podobieństwa świata
>przedstawionego w powieści, a Kościoła Katolickiego, którymi chciałbym się podzielić.
>1. Wielki Brat-Bóg - władca świata, którego nikt nigdy nie widział, nie wiadomo czy istnieje,
>rzekomo widzieli go nieliczni (u Orwella jacyś wysocy funkcjonariusze partii wewnętrznej, w Kościele
>jacyć mistycy), wyobrażany w określonej antropomorficznej postaci (typ z wąsem u Orwella, sędziwy
>starzec z brodą w Kościele), wszystko widzi i kontroluje.
>2. Myślozbrodnia - każde odstąpienie, nawet w myślach, od obowiązującej ideologii jest
>zbrodnią/grzechem.
>3. Wstrzemięźliwość seksualna - zakaz stosunków pozamałżeńskich i różnych "niestandardowych"
>zachowań seksualnych, seks wyłącznie w małżeństwie i w celu prokreacji (jak to ładnie określiła była
>żona Winstona "obowiązek wobec partii"), wyparcie przyjemności z seksu, osoby niezaspokojone płciowo
>łatwiej skierować w kierunku wierności ideologii.
>4. Emmanuel Goldstein-Szatan - uosobienie zła, buntu przeciwko Wielkiemu Bratu/Bogu, również nikt
>nigdy go nie widział i bardzo możliwe, że jest jedynie wytworem propagandy.
>5. Struktura społeczna - elita (partia wewnętrzna/kapłani) żyje w przepychu, w przeciwieństwie do
>większości wyznawców, którzy klepią biedę.
>6. Nowomowa - walka z pewnymi słowami, które mogłyby służyć do "niesłusznego myślenia" poprzez ich
>usuwanie u Orwella, a po stronie Kościoła indeksy ksiąg zakazanych i zwalczanie wszelkich dzieł
>grożących ideologii.
>7. Wyimaginowani wrogowie, którzy dzięki "gorączce wojennej" pomagają utrzymać lud w ryzach - u
>Orwella Wschódazja i Eurazja, w Kościele ruchy LGBT, masoni, dawniej (i w sumie niekiedy jeszcze
>obecnie) Żydzi itd.
>8. Okrutna kara za myślozbrodnię - tutaj mimo wszystko piekło Kościoła przebija pokój 101 u Orwella,
>tam była tylko najstraszniejsza rzecz na świecie, a potem ewaporacja, unicestwienie, natomiast w
>piekle są męki, które nigdy się nie kończą.

Jest dokładnie podobieństwo. Ale podobieństwo nie znaczy to samo. Nawet bracia/siostry, jednojajowi bliźniacy choć są podobni niesamowicie do siebie, jednak nie są tacy sami.
Różnicę można oprzeć na powiedzeniu "Tractu temporis depravatum est", czyli upływ czasu psuje rzeczy. Orwell miał inną wtedy skalę percepcji. Gdzie dziś nam do niego. Jednak podobieństwo można przyjąć. Bo jednak pisał on o tym przeklętym widmie krążącym nad Europą, widmie komunizmu. No przesadził, zgoda. Ale gdyby przyjrzeć się sposobom rządzenia "elit", to rządy masami w komunizmie, nie odbiegają od rządów "dusz" w religiach. Dlaczego? Ano trzeba pierwej wpoić poczucie strachu, nawet abstrakcyjnego. W komunizmie istnieli wymyśleni wrogowie. W faszyzmie także. W kościele jest też taki element. Okazuje się, że poczucie strachu dyscyplinuje celem przyporządkowania idei. A jeśli ten element przybierze formę "idee fix", no to mamy już progi bezkrytycznego fanatyzmu. Lecz rzeczywistość pokazuje, że religia ma być dobrem dla człowieka(??). MA BYĆ. Dla czego, skoro pojęcie dobra jest pojęciem względnym? Skąd więc tyle wątpliwości rodzących się w głowach wątpiących? Dziś, w dobie błyskawicznego przepływu informacji na całym globie i mimo wszystko postępu wiedzy nie obciążonej dogmatami, zaczynają się łamać dotąd fundamenty fałszywych religii, uzurpujących sobie zabór wolnego myślenia i głoszenia protestów (co jest cechą każdej religii). Myślę, że Orwell pisał, w podtekście dając powód do też i do protestu, że każdy ma prawo myśleć po swojemu. Tyle tylko zależy co sam wymyśli. Zbrodnią jest wielką i przy tym obstaję, że zniewolenie myślenia jest odebraniem indywidualności, oryginalności czasem geniuszu ludzkiego, odebraniem wolności, na moim podwórku. Oczywiście chodzi o to bym nie mógł być indywidualnością/"odszczepieńcem" w masie. Skoro masy przyjęły już "na amen", pewne zasady narzucone podstępnie, każdy inaczej myślący staje się jednostką "nieprzystosowaną", a więc obcą jak komórka rakowa w "zdrowym" organizmie społeczności wierzącej.. Więc otacza się taką, niby bezboleśnie, techniką ostracyzmu społecznego. Zła to technika gdzie tzw. "wartości" religijne nie pozwalają na akceptacji takiej jednostki, beż żadnych osądów nad nią czy jest godna nazywać się nawet człowiekiem. Te osądy są właśnie wyrazem, ile krzywd można wyrządzić tylko w imię wiary w mity. Dzięki właśnie Kościołowi zginęło zamordowanych niepotrzebnie w ilościach niewyliczalnych, wiele istnień ludzkich (Ameryka Południowa, Europa, Azja mniejsza) i na jego rękach jest tylko krew niewinnych. To jest jego europejska historia. Nie prezentuje żadnych zasad moralnych i nie ma prawa moralizować. Może dlatego mesjasz Jezus w ten burdel nie chce zstąpić bo się brzydzi. Tym samym znieważa się jego świętość przez samych wierzących. Do czego doprowadza wiara w mity?
Nazbierało mi się na wątrobie i....spuściłem. W Polsce zaczyna być nienormalnie. Kościół nie jest akceptowany w życiu politycznym wg opinii społecznych, a władze robią wręcz coś przeciwnego, dla jakiej zasady?. Władza pochodzi z wyboru woli społecznej. Dlaczego władza nie szanuje woli społeczeństwa, które ją wybrało? Dlaczego się tego nie szanuje? Co znaczy taka władza? Czy wiarygodna?
Pozdrawiam "Wolny Rzeszów".



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
quick (6854 punktów)
>1. Wielki Brat-Bóg - władca świata, którego nikt nigdy nie widział, nie wiadomo czy istnieje,
>rzekomo widzieli go nieliczni (u Orwella jacyś wysocy funkcjonariusze partii wewnętrznej, w Kościele
>jacyć mistycy), wyobrażany w określonej antropomorficznej postaci (typ z wąsem u Orwella, sędziwy
>starzec z brodą w Kościele), wszystko widzi i kontroluje.

Widzę większą różnice niż Ty podobieństwo. Bóg jest wszechmocny i wszechobecny. Wielkiego Brata natomiast ogranicza geografia, i możliwość wynikającą z ograniczonej mocy wpływu.

>4. Emmanuel Goldstein-Szatan - uosobienie zła, buntu przeciwko Wielkiemu Bratu/Bogu, również nikt
>nigdy go nie widział i bardzo możliwe, że jest jedynie wytworem propagandy.

Również jest większą różnica, niż podobieństwo. Kościół mówi jasno, Szatan istnieje i czyni zło. Nie ma w kościele mowy, o możliwości nieistneinia Szatana, a zło jest jego świadectwem, nie jest żadnym wytworem wyobraźni.

>5. Struktura społeczna - elita (partia wewnętrzna/kapłani) żyje w przepychu, w przeciwieństwie do
>większości wyznawców, którzy klepią biedę.

O ile dobrze rozumiem, partia zaprowadziła taki porządek, który generuje podział klasowy. W Kościele, ludzie wierzący mają różny status materialny. Kościół nie narzuca podziału klasowego.

>6. Nowomowa - walka z pewnymi słowami, które mogłyby służyć do "niesłusznego myślenia" poprzez ich
>usuwanie u Orwella, a po stronie Kościoła indeksy ksiąg zakazanych i zwalczanie wszelkich dzieł
>grożących ideologii.

Za czytanie Machiavellego, żaden hierarcha kościelny nie może Cię usunąć z kościoła.

>7. Wyimaginowani wrogowie, którzy dzięki "gorączce wojennej" pomagają utrzymać lud w ryzach - u
>Orwella Wschódazja i Eurazja, w Kościele ruchy LGBT, masoni, dawniej (i w sumie niekiedy jeszcze
>obecnie) Żydzi itd.

To nie jest imagincaja. Partia broni przetrrwania państwa, a kościół broni wartości na których stoi.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Krzysztof Wacławek (2319 punktów)
>Świat z "Roku 1984" a Kościół Katolicki

Sprytne ,całkowicie bez sensu ale sprytne. Gdyby istnieli faktycznie kapłani nowej władzy z roku 1984 posługujący się zbrodnią,torturami dla wymuszenia posłuchu ,podrzucanie takich śmiesznych tropów musieliby uznać za doskonałą zabawę.(to żart oczywiście) Oczywiście też nie bronię K.K, ma cały czas swoje grzechy na sumieniu w tym głównie antysemityzm ,pedofilie,homofobie czy też wymuszenie zaniechania antykoncepcji ale porównanie do 1984 ...serio...?

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365