 |
Wierzyć, a chcieć wierzyć, chciałbyś wierzyć? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2019 22:31 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Wierzyć, a chcieć wierzyć, chciałbyś wierzyć?
1 na 1 | 1. Wiara w życie wieczne - po śmierci - towarzyszy ludzkości praktycznie w każdej kulturze. 2. Dziś najpoważniej wiarę religijną traktują muzułmanie - ilość/jakość. 3. Czy oni w to naprawdę wierzą? Nie - chcą wierzyć, to są kwestie wychowania - lęk przed odrzuceniem społecznym-bliskich, lęk przed śmiercią (?) 4. Kto naprawdę wierzy? Naukowcy-filozofowie - którzy mają jakieś fundamentalne przemyślenia i nadzieje, że gdzieś tam w nieskończoności-losowości Bytu wyłania się jakiś wyróżniający człowieka Sens - nie. Oni najwyżej chcą w jakieś-takie sprawy wierzyć. 5. Nikt tak naprawdę w to nie wierzy, tak jak w matematyczne fakty, ale chcą w to wierzyć  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Te uwarunkowania kulturowe są bardzo silne. Są plemiona w Amazonii, które potrafią liczyć do trzech, czterech, pięciu, a dalej dla nich to już tylko wiele. Nie potrzebują liczyć ponad te cztery, czy pięć. Tak samo duża część ludzi nie potrzebuje wiedzy ponad to co im potrzebne. Myślenie stwarza dysonansy, a to trochę nieprzyjemne, tak samo zmoknąć jest trochę nieprzyjemnie. Religia to dla wielu strefa komfortu, której za nic nie chce się opuszczać. Dla poganina wiadomość o istnieniu tylko jednego boga jest abstrakcyjna, bo on przecież wie, że świat jest pełen bogów. BTW, wiara w wielu bogów jest bardziej racjonalna, niż w jednego... To smutna prawda.
|
|
 | | Gorilla (1205 punktów) | Kulturowe podłoże ma jedynie rodzaj wiary. To od środowiska w którym przebywa zależy czy religiant wierzy w dogmaty islamu, religii lewackiej, chrześcijaństwa czy szintoizmu.
Lecz samo zjawisko wiary jako takiej jest zapisane w ludzkich genach. Taką drogą ewoluował ludzki mózg - tworzenie bredni które spajają społeczność okazało się bardziej korzystne dla populacji, niż indywidualistyczny racjonalizm.
Gdyby np. Arabowie nie wierzyli fanatycznie w Allaha, to by nie było arabskiej ekspansji na świecie. Gdyby lewacy nie wierzyli w nieracjonalne dogmaty typu "jakość pracy na tym samym stanowisku jest identyczna" - to lewactwo by było uwzględniane tylko jako pojedyncze przypadki w podręcznikach psychiatrii.
|
|
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | > 1. Wiara w życie wieczne - po śmierci - towarzyszy ludzkości praktycznie w każdej kulturze. Homera nie czytałeś? Biblii nie znasz? Przecież tam nie ma mowy o żadnym życiu po śmierci. > 2. Dziś najpoważniej wiarę religijną traktują muzułmanie - ilość/jakość. Sprawdzałeś? > 5. Nikt tak naprawdę w to nie wierzy, tak jak w matematyczne fakty, ale chcą w to wierzyć  A może oni to tylko produkują, bo wiedzą, że jest na to zapotrzebowanie wśród nizin intelektualnych?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
1 na 1 | klaio (1068 punktów) | "Wierzyć, a chcieć wierzyć, chciałbyś wierzyć" - tego nie wiedzą nawet oni sami. Ważne, czy swoje obecne wybory kształtują uwzględniając konsekwencje dla przyszłego życia. Ja wierzę, że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią, i że obecne wybory mają dla niego konsekwencje (nie nagrody czy kary, tylko właśnie konsekwencje). Jak oceniam sam siebie, od uwarunkowań kulturowych w miarę się uwolniłem, chyba żaden lęk przed nieznanym mną nie kieruje (jak jest z lękiem przed śmiercią to się dopiero może okaże), a jednak wierzę lub zajedno, chcę wierzyć. I staram się swoje obecne wybory ciut, ciut naginać pod życie przyszłe, bo dopiero objawi się, kim jesteśmy. Uważam się za katolika (chociaż są katolicy, którzy mnie za takiego nie uznają) i myślę że Kościół (wliczam w to też prawosławie) najmniej jest odległy od prawdy co do życia po śmierci, chociaż te kilka dobrych jego intuicji rzeczywiście przysypanych jest furą popiołu uwarunkowań społeczno-kulturowych. Protestantyzm chciał ten popiół usunąć, ale tylko przesypał z jednej kupy na drugą, przez co nie potrafią się przedrzeć racjonaliści by dotrzeć do głębi. Ale nie ukrywam, że buddyzm jest dla mnie ważnym znakiem zapytania. Mam nadzieję, że kiedyś chrześcijaństwo i buddyzm dziś na kursach rozbieżnych co do życia po śmierci, znajdą jednak syntezę w tej sprawie. A jak nie znajdą, to nie będzie niepowetowanej straty, bo być dobrym buddystą, katolikiem, etycznym ateistą ma taki sam skutek dla życia po śmierci i nikogo nie wyróżnia in plus na potem. Napisałem o sobie, by sobą udowodnić, że wpis Autora nie obejmuje wszystkich przypadków, a tonem rości sobie pretensje do ich obejmowania w 100%.
|
|
| Miłujący prawdę (1541 punktów) | > 1. Wiara w życie wieczne - po śmierci - towarzyszy ludzkości praktycznie w każdej kulturze.> Nie może być inaczej, bo przecież wszyscy pochodzimy od jednej pary ludzkiej, która z prawdziwym, jedynym, Bogiem kontaktowała się bezpośrednio. Potem o tym wszystkim opowiadali swym potomkom, a mieli wiele synów i córki. > 2. Dziś najpoważniej wiarę religijną traktują muzułmanie - ilość/jakość.> Mam wątpliwości do takiej oceny Islamistów. Ich religia nie jest prawdziwa, nie pochodzi od Boga prawdziwego. > 3. Czy oni w to naprawdę wierzą? Nie - chcą wierzyć, to są kwestie wychowania - lęk przed> odrzuceniem społecznym-bliskich, lęk przed śmiercią (?)> Czy wierzą? Odpowiedź poznasz po uczynkach! > 4. Kto naprawdę wierzy? Naukowcy-filozofowie - którzy mają jakieś fundamentalne przemyślenia i> nadzieje, że gdzieś tam w nieskończoności-losowości Bytu wyłania się jakiś wyróżniający człowieka> Sens - nie. Oni najwyżej chcą w jakieś-takie sprawy wierzyć.> W większości nie wierzą. Odpowiedź poznasz po uczynkach! Chociaż oni powinni być wzorem pełnej wiary w Boga Stwórce wszystkiego. Napisano: (Rzymian 1:18-20) "Bóg wylewa z nieba swój gniew na wszystkich bezbożnych i nieprawych ludzi, którzy w nieprawy sposób zagłuszają prawdę. Bo to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich zupełnie jawne - On przecież sam im to wyjawił. Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki". > 5. Nikt tak naprawdę w to nie wierzy, tak jak w matematyczne fakty, ale chcą w to wierzyć  > Do pełnej wiary skłoniłby ich chociażby rachunek prawdopodobieństwa, gdyby umieli go umiejętnie i obiektywnie odczytywać, i wyprowadzić określone-obiektywne wnioski..
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>1. Wiara w życie wieczne - po śmierci - towarzyszy ludzkości praktycznie w każdej kulturze. >Nie może być inaczej, bo przecież wszyscy pochodzimy od jednej pary ludzkiej, która z prawdziwym, jedynym, Bogiem kontaktowała się bezpośrednio. Z prawdziwym - jedynym - gadającym wężem, też bezpośrednio?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Z prawdziwym - jedynym - gadającym wężem, też bezpośrednio? >( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. > Szatan zakwestionował lojalność ludzi wobec Bożego zwierzchnictwa. W gruncie rzeczy twierdził, że jeśli będzie mógł poddać ich próbie, to żaden człowiek na ziemi nie pozostanie lojalny względem władzy Jehowy. Jehowa mógł zniszczyć, unicestwić podstępne działania Szatana i jego samego. Ale postanowił odpowiedzieć na te zarzuty. Nie dlatego, jakoby sam nie był pewny, czy sprawuje władzę w sposób prawy. Niczego nie musiał sobie udowadniać. To z miłości do swych rozumnych stworzeń wyznaczył czas na wyjaśnienie tej sprawy. Zgodził się, by na oczach całego wszechświata Szatan poddał ludzi próbie. Tak się dzieje do dziś. Jednocześnie swoim oddanym i miłującym Go ludziom,(przykładem Hiob) dał wspaniałą sposobność - by mogły udowodnić, że Diabeł jest kłamcą, oraz oczyścić z oszczerczych zarzutów nie tylko imię Boże, ale też własne. Szatan w swym samouwielbieniu ‛został wydany w stan umysłu niegodny upodobania'. Słowa, które wypowiedział do Ewy, ujawniają sprzeczność w jego rozumowaniu. Czytasz: (Rzymian 1:28) "Ponieważ nie chcieli poznać Boga, On zostawił ich na pastwę niewłaściwego sposobu myślenia, żeby robili to, co nie przystoi". Tak jest do dziś. Szatan z jednej strony oskarżał Boga o krzywdzące, niesprawiedliwe sprawowanie zwierzchnictwa, a z drugiej liczył chyba na Jego rzetelność: Najwyraźniej sądził, że jeśli udowodni słuszność swego zarzutu, co do lojalności stworzeń Bożych, Jehowa poczuje się zobowiązany pozostawić go przy życiu. Dzisiaj na ziemi są miliony tych, co swym działaniem, swoja wiarą, każdego dnia demaskują Szatana i jego niecne, podstępne knowania przeciwko Bogu i Jego lojalnych sług. Ale jego czas, a także czas tych co zaufali mu, jest krótki. Prorok Daniel zapowiedział pod natchnieniem: "Za dni tych królów [istniejących obecnie] Bóg nieba ustanowi [w niebie] królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe [dzisiejsze] królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone" (Dan. 2:44). Zniknie wtedy władza Szatana i niedoskonałych ludzi. Każdy element diabelskiego systemu rzeczy odejdzie w zapomnienie, a Królestwo Boże będzie bez przeszkód sprawować rządy nad całą ziemią. Napisano: (2 Piotra 3:7) "Ale za sprawą tego samego słowa obecne niebo i ziemia są zachowane dla ognia oraz trzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi". (2 Piotra 3:13) "Jednak zgodnie z Bożą obietnicą oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi. Ma w nich panować prawość".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|