 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2010 18:04 | Marian (5438 punktów) | Apteka homeopatyczna
15 na 15 | Przechadzając się dziś po wrocławskim rynku, natrafiłem na taką perełkę: Nazwa głosi „Apteka homeopatyczna”. Fantastyczny oksymoron. Starałem się też uchwycić charakterystyczny, zielony krzyż równoramienny – niezbędny atrybut każdej apteki. Zastanawiam się, czy w Polsce można np. sklep ze słodyczami nazwać apteką? Czy apteki nie powinny służyć sprzedaży specyfików będących lekami, w medycznym znaczeniu tego słowa, tj. substancjami, które leczą? Niejako pogodziłem się trochę z faktem, że praktycznie w każdej aptece można dostać środki homeopatyczne, ale apteka homeopatyczna to już dla mnie lekka przesada. Tymczasem wpisanie tej frazy w wyszukiwarkę internetową zdradza, że takich przybytków jest całkiem sporo. Jak tu się dziwić, że większość ludzi wierzy w skuteczność homeopatii? Dla nich apteka to swego rodzaju autorytet. Jak coś sprzedają w aptece, to musi być dobre, musi leczyć. Tymczasem to wciąż siedzisko pospolitego szamaństwa i szarlatanerii. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-6 na 8 | Myflowers (2721 punktów) | > > Tymczasem to wciąż> siedzisko pospolitego szamaństwa i szarlatanerii.> Pozdrawiam.Niekoniecznie. Na ziołolecznictwo też się kiedyś wykrzywiali, tymczasem zioła wróciły do łask. www.energy.sk/pl/menu_x2332x.aspZapewniam Cię, że nie jest to żadne oszustwo i leki działają. Durina opiera je na medycynie chińskiej.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > tymczasem zioła wróciły do łask.Od 1 kwietnia 2011 wszystkie zioła będą nielegalne w Unii.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) |
>Od 1 kwietnia 2011 wszystkie zioła będą nielegalne w Unii.
Znaczy taki majeranek też ?
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Znaczy taki majeranek też ?
Zioła lecznicze. Przyprawy na razie zostają, ale pewnie niedługo już.
|
|
|  | 5 na 5 | niemier (13327 punktów) | > Od 1 kwietnia 2011 wszystkie zioła będą nielegalne w Unii.Preparaty ziołowe będą traktowane jak leki. To bardzo dobrze. Zioła też mogą powodować skutki uboczne, co z tego, że są "naturalne". Ot, taki dziurawiec, żeby nie szukać daleko. Może spowodować poparzenia słoneczne albo nawet dzidziusia  Druga sprawa. Nie zioła mają być "nielegalne" (ten cudzysłów nie jest przypadkowy), ale preparaty ziołowe. Jak będzie ci smutno, możesz sobie na polu narwać dziurawca, ile chcesz. Po 1 kwietnia 2011 też będziesz mógł. I żadne służby specjalne nie wyważą drzwi naszego mieszkania, bo na parapecie rośnie szałwia, tymianek, cząber, majeranek... Trzecia sprawa, tak na marginesie. "Zioła lecznicze" to są często te same zioła, co przyprawy. Na parapecie zioła głównie na przyprawy hoduję, ale jak mnie gardło rozboli, to strzelę kieliszek domowej nalewki z domowych ziół. Na zdrówko!  A jeśli okaże się, że to angina, to polecę do lekarza po antybiotyk.
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Preparaty ziołowe będą traktowane jak leki. To bardzo dobrze.Dla ich producentów średnio. Koszty procedur badawczych wykończą niejednego, jeśli nie większość. Kogo będzie na nie stać wiadomo - wielkie koncerny farmaceutyczne. I prawdopodobnie po to ten cały bałagan. > Druga sprawa. Nie zioła mają być "nielegalne" (ten cudzysłów nie jest przypadkowy), ale preparaty ziołowe.Preparaty stosowane przez babcie od tysiącleci teraz będą badane podobnie, jak nowe farmaceutyki chemiczne - paranoja. Ale oczywiście, gdy będzie potrzeba społeczna, to pokrzywdzonych dziurawcem i rumiankiem media szybko znajdą, podobnie jak było z dopalaczami. > Jak będzie ci smutno, możesz sobie na polu narwać dziurawca, ile chcesz.Jak będzie mi smutno to chyba sobie kupię flaszkę. > Po 1 kwietnia 2011 też będziesz mógł.No, mam nadzieję  > jak mnie gardło rozboli, to strzelę kieliszek domowej nalewki z domowych ziół. Na zdrówko!  Nie wiem, jak ma być z uprawą. Może jakąś koncesję trzeba będzie. Tak, czy siak zdrówko musi być
|
|
| | |  | 5 na 5 | niemier (13327 punktów) | > Preparaty stosowane przez babcie od tysiącleciPrzypomniał mi się sok Babci Paoli. "Soczek Babuni". Ale skąd babcia brała benzoesan sodu?  Tak zwane babcie nie używały tych tabletek ziołowych z apteki, jeno same sporządzały maście, nalewki, napary i wywary. Łatwiej w tabletkach otrzymać wyższe stężenie substancji aktywnej, a przez to łatwiej o skutki uboczne; łatwiej też wziąć 20 tabletek na raz, niż wypić 5l jakiejś herbatki. Nie lubię, jak ktoś sobie żartuje z możliwych skutków ubocznych ziołolecznictwa. Mogą być dramatyczne. Żeby zioła stosować, trzeba się na nich trochę znać. A człowiek współczesny, myślący ponoć, potrafi trybułę wziąć za paprotkę, jasnotę za pokrzywę, jastrun za rumianek. Najlepsi biorą barszcz sosnowskiego za koper! Smacznego! Aha. Moja babcia opowiadała mi, że kiedy była małą dziewczynką, a uprawa maku jeszcze była całkowicie legalna, to jak niemowlak we wsi za długo płakał, dostawał do ssania szmatki nasączone home made heroiną. Nie ma to jak babcine sposoby  Do teorii spiskowych się nie będę odnosić. Żeby uniknąć nieporozumień, deklaruję się jako fan ziółek wszelakich
|
|
| | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Żeby zioła stosować, trzeba się na nich trochę znać.A bo to się mieszczuchy współczesne masowo wypasają się na łąkach, jak zające i notorycznie trują barszczem sosnowskiego? Jak sama pisałaś dziurawiec zbierać będę mógł, więc równie dobrze trafić mogę w barszcz, czyli te dziwne przepisy przed niczym mnie nie uchronią, bo chyba nie podejrzewasz, że ktoś sprzedaje go w tabletkach. Zatem trudno wysuwać nieznajomość ziół jako argument. Natomiast nie mam pojęcia jaka jest skala problemu z przedawkowaniem preparatów ziołowych. Pewnie ogromna, że aż wymagane jest wprowadzenie międzynarodowych uregulowań. Chociaż częściej się słyszy o zatruciu grzybami, niż lipą  . > home made heroiną. Nie ma to jak babcine sposoby  Heroina wymaga trochę zachodu, by ją zrobić z maku  Pewnie to jakiś domowy kompot. > Do teorii spiskowych się nie będę odnosić.Kiedy usłyszałem w zeszłym roku plotkę, że mają kontrolować wszystkie zioła, a lubczyk w przydomowym ogródku będzie traktowany, jak marycha, to dokładnie to pomyślałem - kolejna głupia teoria spiskowa. No i cóż... > Żeby uniknąć nieporozumień, deklaruję się jako fan ziółek wszelakich  Do ziółek mam stosunek raczej dość obojętny; tych krajowych jak i egzotycznych. Pewnie i tak skończy się na kolejnym absurdzie, czyli kiedy herbatę z rumianku będę pił jako napój, to bez ograniczeń. A jeśli jako lek, to pod wszystkimi rygorami. Unia potrafi! Podobnie, jak z tradycyjnymi żarówkami ostatnio, których teoretycznie "nie ma".
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | niemier (13327 punktów) | To po co dezinformujesz, pisząc o delegalizacji ziół wszelakich, skoro nawet nie masz tego na myśli? Co ty bredzisz o zamykaniu ludzi do więzienia za uprawę lubczyku?
>Pewnie i tak skończy się na kolejnym absurdzie, czyli kiedy herbatę z rumianku będę pił jako napój, to bez ograniczeń. A jeśli jako lek, to pod wszystkimi rygorami.
A po co ludziom kłamać, czego to nie uleczy ten rumianek? Podam inny przykład. Jedna z ciotek przybiegła kiedyś do domu z butelką oleju lnianego i zachwalała, że to i na stwardnienie rozsiane, i na alzheimera... Znachorzy z tymi "naturalnymi" sposobami są co najmniej równie szkodliwi, jak homeopaci.
Nie wiem, dlaczego nazywasz to absurdem. O to właśnie chodzi, żeby leki były traktowane jak leki. I żeby placebo nie można było sprzedawać jako panaceum.
|
|
| | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > To po co dezinformujesz, pisząc o delegalizacji ziół wszelakich, skoro nawet nie masz tego na myśli?Dopóki nie zostaną zweryfikowane, to będą nielegalne w obecnej formie. Koszt tych wszystkich badań firmy przerzucą na klienta. Co klient zyska? Wiedzę, która jest znana od stuleci. A firma ziółko opatentuje jako lek i pieniążki polecą. Oczywiście wszystko w trosce o pacjenta. > Co ty bredzisz o zamykaniu ludzi do więzienia za uprawę lubczyku?Jeśli cię przyłapią na jego stosowaniu w celach leczniczych, to masz przechlapane - produkcja leku bez licencji. Jeśli został wcześniej opatentowany, to jeszcze dojdzie naruszenie własności intelektualnej. Nie jest to kolejny absurd? > A po co ludziom kłamać, czego to nie uleczy ten rumianek?Mamy już ustawy o nieuczciwej reklamie, po co tworzyć nowe? > Znachorzy z tymi "naturalnymi" sposobami są co najmniej równie szkodliwi, jak homeopaci.Pewnie i bywają. W Polsce się zużywa najwięcej leków bez recepty w Europie. Jeśli ludzie coś muszą łykać, to może niech już lepiej łykają ten olej i wodę? Na pewno mniej im zaszkodzi. > Nie wiem, dlaczego nazywasz to absurdem. O to właśnie chodzi, żeby leki były traktowane jak leki.A teraz jak są traktowane? Niech po prostu, farmaceutyk będzie farmaceutykiem, a szczypiorek niech zostanie szczypiorkiem. Co komu taki układ przeszkadza? > I żeby placebo nie można było sprzedawać jako panaceum.Gdyby placebo było sprzedawane jako placebo, to by już nie było placebo  Nie widzę żadnych zalet w tym pomyśle. Przecież i dzisiaj nikt nie sprzedaje legalnie kory z brzozy jako leku na całe zło. Kłamliwa reklama podlega karze. Substancje szkodliwe są kontrolowane. Nikt nie alarmuje o strasznych skutkach picia naparu z rabarbaru. Więc, o co właściwie chodzi?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | niemier (13327 punktów) | Twoje obawy przypominają mi lęki niektórych tropicieli spisków przed złowrogo brzmiącym "Codex Alimentarius"... "Ratunku, ratunku, odbiorą nam witaminy! Zabronią marchewkę hodować w ogródku!"... Dlatego tak jakoś nie traktuję poważnie twoich rewelacji  Dalej chyba nie ma co dyskutować, ty wiesz swoje, ja wiem swoje, i tyle. Pozdro!
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Dlatego tak jakoś nie traktuję poważnie twoich rewelacji  Bardzo dobrze, tym bardziej, że one nie są moje niestety  > ty wiesz swoje, ja wiem swoje,a będzie jak będzie. > Pozdro!Wza!
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > >I żeby placebo nie można było sprzedawać jako panaceum.> Gdyby placebo było sprzedawane jako placebo, to by już nie było placebo  Niekoniecznie. Badania wykazują, że również w grupie osób świadomych zażywania placebo występuje efekt placebo, tyle, że mniej wyraźny. Ale jednak statystycznie znaczący. Słowem - możesz nie wierzyć w skuteczność leku, ale sama czynność brania tabletki (na przykład) jest sugestywna. Ciekawym efektem psychologicznym był eksperyment z modlitwami. Podzielono chorych na grupy badawcze, za niektóre modlili się skrycie, bez ich wiedzy, inne grupy wiedziały, że będą się o nie modlić, inne wiedziały, że modlić się nie będą. I gdzie najtrudniej się wracało do zdrowia? W grupach, które wiedziały o modlitwie! Paradoksalne! Może świadomość, że ktoś modli się o ich zdrowie była trudna, bowiem myśleli, że w takim razie jest z nimi źle?
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Słowem - możesz nie wierzyć w skuteczność leku, ale sama czynność brania tabletki (na przykład) jest sugestywna. To ciekawe. Może to również dotyczyć skuteczności praktyk różnych terapeutów "naturalnych", aku..., masaży leczniczych, itd.
>Może świadomość, że ktoś modli się o ich zdrowie była trudna, bowiem myśleli, że w takim razie jest z nimi źle? Chyba wiedzieli, że to eksperyment; może to przypadek, a może dlatego, że czuli na sobie presję spodziewanego wyniku. Czytałem też gdzieś o wynikach pozytywnych, takich prób. Ale trudno znaleźć jakieś obiektywne źródło.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >Słowem - możesz nie wierzyć w skuteczność leku, ale sama czynność brania tabletki (na przykład) jest sugestywna.> To ciekawe. Może to również dotyczyć skuteczności praktyk różnych terapeutów "naturalnych", aku..., masaży leczniczych, itd.Zwykle decydując się na opłacenie ich, robi się to, wierząc w ich powodzenie, więc w tym przypadku efekt jest silniejszy. Tyle, że lekiem nazywa się to, co jest skuteczniejsze od placebo. Jeśli lek działa na poziomie placebo, jest wycofywany i nie kończy fazy testów. > >Może świadomość, że ktoś modli się o ich zdrowie była trudna, bowiem myśleli, że w takim razie jest z nimi źle?> Chyba wiedzieli, że to eksperyment; może to przypadek, a może dlatego, że czuli na sobie presję spodziewanego wyniku. Czytałem też gdzieś o wynikach pozytywnych, takich prób. Ale trudno znaleźć jakieś obiektywne źródło.Na ile pamiętam, o tych "moich" pisze Dawkins w Bogu urojonym. Poszukam źródła, bo ten gość zwykle podaje źródła bardzo starannie. Hmm... szukałam, ale znalazłam coś innego: ludzie nie byli świadomi eksperymentu, podzielono ich an grupy "modlitewną" i "tradycyjną", leczenie tradycyjne oczywiście było jak zawsze w obu grupach. Nazwiska grupy modlitewnej przekazano ochotniczym modlącym się. Chorzy nie byli powiadomieni o eksperymencie. I co - i nic! Żadnej różnicy... Cytat:The results from this study are typical of the results from other studies that found a beneficial effect for IP (not all did) in that the benefits were not consistent across measures. For example, a statistically significant difference favoring the prayer group was found on the global measure of outcome but none of the 34 individual components of this measure, including death, showed this same difference. Further, the study specifically failed to replicate the Byrd study as no differences were found on the measure used by Byrd. It is important to also note that, despite Intercessory Prayer 10 the directive to pray for a speedy recovery, there were no differences in length of stay between the groups. www.chb.sy(*)ychology-Theology prayer.pdfCzyli to właśnie świadomość modlitwy ma jakikolwiek wpływ. A nie modlitwa jako taka.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > Nie lubię, jak ktoś sobie żartuje z możliwych skutków ubocznych ziołolecznictwa. Mogą być dramatyczne.Racja. Bo to samo truje i leczy zarazem. dabrowski.ddl2.pl/Serwis/Rosliny/index.htmlWeźmy taki cis pospolity. Taksyna to składnik leków wykorzystywanych w chemioterapii nowotworów. A w nadmiarze powoduje śmiertelne zatrucie, przy czym ów "nadmiar" to naprawdę niewielka ilość... Z zasady odnoszę się nieufnie do radosnej twórczości domorosłych zielarzy. Dlatego jestem za poddawaniem leków ziołowych szczegółowym badaniom.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >Nie lubię, jak ktoś sobie żartuje z możliwych skutków ubocznych ziołolecznictwa. Mogą być dramatyczne.> Racja. Bo to samo truje i leczy zarazem.> dabrowski.ddl2.pl/Serwis/Rosliny/index.html> Weźmy taki cis pospolity. Taksyna to składnik leków wykorzystywanych w chemioterapii nowotworów. A w nadmiarze powoduje śmiertelne zatrucie, przy czym ów "nadmiar" to naprawdę niewielka ilość...O ile się nie mylę, to składnik ten to taksol - powoduje zaburzenia depolimeryzacji f-aktyny, co prowadzi do zniszczenia komórek. A ogólnie chemia jest trująca, bazuje na specyficznej własności komórek intensywnie dzielących się - są bardziej wrażliwe na wiele trucizn. Dlatego chemia balansuje pomiędzy truciem nowotwora, a truciem reszty organizmu. Jednak bilans szans i zysków wychodzi zdecydowanie na jej korzyść.
|
|
| | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. chemia balansuje pomiędzy truciem nowotworu, a truciem reszty organizmu. Jednak bilans szans i zysków wychodzi zdecydowanie na jej korzyść. Stąd można wysnuć wniosek, że zdrowe tkanki są 'cacy' a nowotworowe 'be' - gdyby chemia działała statystycznie odwrotnie, to zdrowy człowiek musiałby czuć się 'rakiem' w tkance życia.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >> .. chemia balansuje pomiędzy truciem nowotworu, a truciem reszty organizmu. Jednak bilans szans i zysków wychodzi zdecydowanie na jej korzyść. >Stąd można wysnuć wniosek, że zdrowe tkanki są 'cacy' a nowotworowe 'be' - gdyby chemia działała statystycznie odwrotnie, to zdrowy człowiek musiałby czuć się 'rakiem' w tkance życia.
Wniosek bez sensu.
Chemia nie działa na komórki nowotworowe, a na komórki dzielące się. Czyli na cebulki włosów, na spermatogenezę, na proces tworzenia krwi również. A ponieważ nowotwory mają tak, że się dzielą - zabija je również. Dlatego panowie tracą na czas chemii płodność, a włoski chorym wypadają.
Ale powiedzmy - myśl ciekawa...
|
|
| | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >Chemia nie działa na komórki nowotworowe, a na komórki dzielące się. A spośród "dzielących się" truje bardziej dzielące się szybciej?
|
|
| | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>Chemia nie działa na komórki nowotworowe, a na komórki dzielące się. >A spośród "dzielących się" truje bardziej dzielące się szybciej? Nie jestem pewna, czy jest taka zależność. Ale może być.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | Większość cytostatyków działa na zasadzie zaburzania cyklu komórkowego czyli hamowania podziałów komórki. Niejako z definicji więc, działają one tym silniej, im częstszy podział komórek.
|
|
 | 3 na 3 | ktośtam (650 punktów) |
>Zapewniam Cię, że nie jest to żadne oszustwo i leki działają. Durina opiera je na medycynie chińskiej.
Doucz się.
Mi kiedyś lekarka przepisała homeopatię na grypę :/ Zmieniłem lekarkę.
|
|
|  | | Arłukowicz (3162 punktów) |
> Mi kiedyś lekarka przepisała homeopatię na grypę :/ Zmieniłem lekarkę.A mi kiedyś taki tam "Żurek", na przeziębienie - brane przez większość za grypę - poradził flaszke kupić... i pomogło  pozdrawiam
|
|
| |  | | ktośtam (650 punktów) | > >Mi kiedyś lekarka przepisała homeopatię na grypę :/ Zmieniłem lekarkę.> A mi kiedyś taki tam "Żurek", na przeziębienie - brane przez większość za grypę - poradził flaszke kupić... i pomogło  > pozdrawiamWódka rozgrzewa i odkaża, więc to mnie nie dziwi
|
|
| | |  | | Ania... (14138 punktów) | > >>Mi kiedyś lekarka przepisała homeopatię na grypę :/ Zmieniłem lekarkę.> >A mi kiedyś taki tam "Żurek", na przeziębienie - brane przez większość za grypę - poradził flaszke kupić... i pomogło  > >pozdrawiam> Wódka rozgrzewa i odkaża, więc to mnie nie dziwi  Szczególnie, że przeziębienie zwykle mija samo, u mnie po 2-3 dniach.
|
|
|  | -1 na 5 | Myflowers (2721 punktów) | > >Zapewniam Cię, że nie jest to żadne oszustwo i leki działają. Durina opiera je na medycynie chińskiej.> Doucz się.> Mi kiedyś lekarka przepisała homeopatię na grypę :/ Zmieniłem lekarkę.> Raczej Tobie proponowałabym douczenie się. Na bóle stawów możesz sobie brać Voltaren, podbij to sobie Ibupromem. Ja tam wolę Artrin, przynajmniej wątroby nie rozwala, ani szpiku kostnego nie uszkadza. P.S. Dziwię się tylko, że "racjonalistom " przeszkadza "racjonalne " myślenie - czyli nie sprawdzicie a autorytatywnie piszecie o takich tam...No to sobie łykajcie antybiotyki bez osłony... (Osłonowe też należą do homeopatii) - grzybica płuc nie straszna Wam przecież , prawda? 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| |  | 5 na 5 | ktośtam (650 punktów) |
> Raczej Tobie proponowałabym douczenie się. Na bóle stawów możesz sobie brać Voltaren, podbij to sobie Ibupromem. Ja tam wolę Artrin, przynajmniej wątroby nie rozwala, ani szpiku kostnego nie uszkadza.I co najważniejsze - nie działa. Oczywiście, wmawiaj mi dalej że ludzie stosujący ibuprom Z GŁOWĄ będą sobie rozwalać szpik kostny i wątrobę... > P.S. Dziwię się tylko, że "racjonalistom " przeszkadza "racjonalne " myślenie - czyli nie sprawdzicie a autorytatywnie piszecie o takich tam...No to sobie łykajcie antybiotyki bez osłony... (Osłonowe też należą do homeopatii) - grzybica płuc nie straszna Wam przecież , prawda?  ... i mieszaj antybiotyki z lekami przeciwbólowymi w swojej argumentacji, nie ma to jak rzeczowość! Jak to dziwnie się złożyło, że w XIX wieku ta cudowna homeopatia nie mogła położyć kresu chorobom, które zniknęły po wymyśleniu antybiotyków? Na serio, doucz się, poczytaj o zbiorowym samobójstwie belgijskich sceptyków ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,3804 ), poczytaj sobie trochę naukowej krytyki homeopatii, możesz zacząć tu: www.racjonalista.pl/index.php/s,4 (hasło - homeopatia). No, chyba że wolisz przejść do kontrataku i przytoczyć tutaj przykłady jakichś rzetelnych badań uznanych przez społeczność akademicką, które świadczą o działaniu homeopatii. Zastrzegam sobie prawo do kwitowania wybuchem śmiechu stwierdzeń w stylu "a mi pomogło" (a mój dziadek palił i żył 90 lat), czy "a bo światowe koncerny tłamszą homeopatię i przekupują profesorów medycyny, żeby mówili że nie działa".
|
|
| | |  | -2 na 8 | Myflowers (2721 punktów) | > >Raczej Tobie proponowałabym douczenie się. Na bóle stawów możesz sobie brać Voltaren, podbij to sobie Ibupromem. Ja tam wolę Artrin, przynajmniej wątroby nie rozwala, ani szpiku kostnego nie uszkadza.> I co najważniejsze - nie działa. Oczywiście, wmawiaj mi dalej że ludzie stosujący ibuprom Z GŁOWĄ będą sobie rozwalać szpik kostny i wątrobę...> A stosowałeś? Bo, jeżeli nie, to nie mamy o czym mówić... A zresztą, nie chce mi się dalej z Wami na ten temat gadać...Jesteście tak przekonani o swojej wielkości i nieomylności, że ... powodzenia życzę 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | |  | 8 na 10 | Bezdomny (621 punktów) | > A stosowałeś? Bo, jeżeli nie, to nie mamy o czym mówić...> A zresztą, nie chce mi się dalej z Wami na ten temat gadać...Jesteście tak przekonani o swojej wielkości i nieomylności, że ... powodzenia życzę  Ależ nie wiem o jakiej wielkości mówisz. Czytając Twoje wypowiedzi odniosłem wrażenie, że w ogóle nie wiesz co to jest homeopatia. Może się mylę ale w razie czego: > W typowych preparatach homeopatycznych sukcesywne rozcieńczanie doprowadza do stanu, w którym prawdopodobieństwo zachowania choćby jednej cząsteczki substancji aktywnej w dawce preparatu jest znikome.> Według współczesnych koncepcji homeopatycznych, środkiem działającym w tego rodzaju preparatach nie są cząsteczki rozpuszczonej substancji, ale cały roztwór, który pod wpływem kontaktu z substancją leczniczą trwale zmienia swoje właściwości[42]. Jedną z najczęściej przywoływanych hipotez działania preparatów homeopatycznych jest hipoteza rzekomej pamięci wody,Jestem tolerancyjny, dla mnie możesz nawet "leczyć" swój ból brzucha słuchając płyt chodnikowych albo swoje nadciśnienie zwisając głową w dół z żyrandola ale uwierz mi na słowo bo mimo pierwszych lat w służbie zdrowia trochę już widziałem, że nóż się otwiera w kieszeni jak do szpitala trafiają dzieciaki, które mogłyby już być zdrowe ale mamusia do tej pory leczyła homeopatycznie...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > że nóż się otwiera w kieszeni jak do szpitala trafiają dzieciaki, które mogłyby już być zdrowe ale mamusia do tej pory leczyła homeopatycznie...
A po "normalnych" lekach nie przywożą w ogóle? A jeśli, to rozumiem, że z nożem w kieszeni masz spokój?
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Bezdomny (621 punktów) | >A po "normalnych" lekach nie przywożą w ogóle? A jeśli, to rozumiem, że z nożem w kieszeni masz spokój?
Zdecydowanie częściej ale to jest temat o homeopatii i do tego konkretnie sposobu "leczenia" się odnosiłem. Zechciej przyjąć do wiadomości, że wypowiadając swoje zdanie na ten temat nie uznaję tego problemu za najważniejszy w medycynie. Mam więc nadzieję, że ta toporna wypowiedź była jedynie czepianiem się a nie kontrargumentem w poruszanej sprawie.
>A jeśli, to rozumiem, że z nożem w kieszeni masz spokój? Mało rozumiesz (mówię o powyższej wypowiedzi) - więcej sobie wyobrażasz. Jak chcesz to odnoś się do tego co napisałem w tym temacie a niskich lotów osobiste wybiegi i produkty wyobraźni zostaw dla siebie. Nie przypominam sobie bym pisał, w jakich sytuacjach zachowuję spokój a w jakich nie i nie do Ciebie należy ocena.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | niemier (13327 punktów) | Jakiś czas temu takie tłumaczonko opublikowałam: przegląd kilkudziesięciu badań naukowych, które "zwolennicy homeopatii uważają za swoje najmocniejsze dowody naukowe". www.racjon(*)/s,6676/q,Homeopatyczne.dowodyEnjoy!
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Zdecydowanie częściej ale to jest temat o homeopatii i do tego konkretnie sposobu "leczenia" się odnosiłem. Nie mam pojęcia o homeopatii, jej skuteczności, bądź szkodliwości. Na szczęście póki co, żadnych leków nie muszę brać. Ale oczywiście może się to w każdej chwili zmienić, więc warto coś nieco wiedzieć. Wiem tyle, że te rzeczy są popularne od lat i dość często zapisywane/zalecane przez lekarzy. W kontekście tego co piszesz, dziwi mnie dlaczego? Czy oni nie mają pojęcia, co się dzieje z chorymi, którzy to biorą? Biorą w łapsko, aby polecać te specyfiki?
>Zechciej przyjąć do wiadomości, że wypowiadając swoje zdanie na ten temat nie uznaję tego problemu za najważniejszy w medycynie. Zechciałem.
>Mało rozumiesz - więcej sobie wyobrażasz. Dokładnie, a jak nie rozumiem to pytam. Nie interesują mnie pyskówki. Przepraszam, jeśli odebrałeś mój post jako niemiły. Po prostu byłem ciekaw, czy twoja awersja do nieskuteczności obejmuje leki w ogóle, czy ogranicza się do tych homeopatycznych.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Ania... (14138 punktów) |
>Wiem tyle, że te rzeczy są popularne od lat i dość często zapisywane/zalecane przez lekarzy. Sprawdziłam jeden syrop. Po pierwsze - na alkoholu, więc odkaża gardło. Po drugie - nie był to lek prawdziwie homeopatyczny, miał niskie, ale jednak zauważalne dawki ziół. A to nie spełnia kryteriów homeopatii. Czyli w mojej opinii leki nazywane są homeopatycznymi dla reklamy (bo gadają), a potem jak działają, to reklama rośnie - i kółko się zamyka. Nie przepisano mi nigdy leku opartego na samej wodzie lub wódzie. A tym właśnie jest homeopatia. To czysta wóda, ewentualnie woda.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | drHaust (737 punktów) |
> Nie przepisano mi nigdy leku opartego na samej wodzie lub wódzie. A tym właśnie jest homeopatia. To czysta wóda, ewentualnie woda.> czyli wszystkie monopolowe to apteki? ciekawe czy maja zaplecza przygotowane do wytwarzania innych  lekarstw... bo do "kszczenia" to pewnie mają  a bary to jak przychodnie wiec będą... a to by było genialne: nfz przejmie meliny i będzie naturalny samoczynny sponsoring nierentownych szpitali... jakbyśmy byli w rządzie ile naród by zyskał..........
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | > >Nie przepisano mi nigdy leku opartego na samej wodzie lub wódzie. A tym właśnie jest homeopatia. To czysta wóda, ewentualnie woda.> >> czyli wszystkie monopolowe to apteki?Po pierwsze- "leki homeopatyczne" nie zasługują na miano leków, więc powinny być sprzedawane gdzie popadnie. Nikt nie wymaga od cukierka, żeby był sprzedawany w aptece, więc i od homeopatii. Tak, ogólnie rzecz biorąc, wytrząsając nieskończenie małą ilość substancji w dowolnym rozcieńczalniku - zakładamy wódę - otrzymujemy nic innego niż wódę. Potem inwencja twórcza daje więcej możliwości - dodaje się cukier, inne niegroźne dodatki. Ale nadal substancji czynnych w tym nie ma. > ciekawe czy maja zaplecza przygotowane do wytwarzania innych lekarstw... bo do "kszczenia" to pewnie mają Jeśli woda zastosowana byłaby wytrząśnięta, to kto wie... Może jakiś nowy lek by wyszedł  A poza tym monopolowy i apteka nie wytwarzają, ale sprzedają.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | drHaust (737 punktów) |
> A poza tym monopolowy i apteka nie wytwarzają, ale sprzedają.no monopolowy mam nadzieje, że niczego nie robi... ale apteka? czasem dostaje się takie karteczki zwane recepta i chodzi od apteki do apteki bo: "My jesteśmy apteką leków gotowych i nie robimy, niech pan pójdzie na ulicę..." hm? Na pewno nie robią? W sumie: mieszają składniki... sam bym tez mógł   Irena. Apteka leków gotowych i recepturowych... jak w nagłówku mapa.targe(*)Piekary Ślaskie~3198088
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) |
> Irena. Apteka leków gotowych i recepturowych...> jak w nagłówku Faktycznie, ale to już nie jest takie częste. I może i dobrze
|
|
| | | | | |  | -4 na 8 | Myflowers (2721 punktów) | > > że nóż się otwiera w kieszeni jak do szpitala trafiają dzieciaki, które mogłyby już być zdrowe ale mamusia do tej pory leczyła homeopatycznie...> A po "normalnych" lekach nie przywożą w ogóle? A jeśli, to rozumiem, że z nożem w kieszeni masz spokój?astromaria.wordpress.com/2010/06/07/racjonalizm/PS. Przypominam panom "racjonalistom", że skompromitowali się totalnie nie raz, a ostatnio swoim aktywnym udziałem w kampanii straszenia skutkami rzekomej pandemii świńskiej grypy i gorliwym namawianiem narodu do poddania się szczepieniom. Dziś już wiemy ponad wszelką wątpliwość, że cała ta "pandemia" była spiskiem firm z grupy Big Pharma, a szczepionki były bardzo niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia ludzi. Mieli je otrzymać wszyscy, również małe dzieci i kobiety w ciąży. Angażowanie się w tę kampanię można uznać za aktywne wspieranie zbrodni przeciwko ludzkości. Możemy mieć nadzieję, że kiedyś wszyscy ci ludzie zostaną osądzeni tak, jak na to zasługują. PS. 2: Jeśli chcecie zobaczyć mordowanie pacjentów, to nie szukajcie trupów w gabinecie homeopaty, lecz na oddziale onkologicznym. Leży tam całe mnóstwo oszukanych i zastraszonych ofiar, które zamiast leczenia otrzymują trującą, rakotwórczą chemię. Jeśli któryś z pacjentów przeżyje tę "kurację", powinno się go pokazywać w muzeum osobliwości, ponieważ z czystym sumieniem można go nazwać nadczłowiekiem. Pisałam tu wcześniej, że gdyby homeopata miał takie "sukcesy" w zabijaniu jak onkolog, usłużna wobec systemu prasa by go zaszczuła jako zbrodniarza, a sąd skazał na wielokrotne dożywocie. Dlaczego takie szykany nie spotykają onkologów? Dlatego, że wszyscy jesteśmy baranami, dającymi się dla zarobku Big Pharmy odzierać ze skóry. I jeszcze za to płacimy. I oczywiście: NIE MYŚLIMY RACJONALNIE! Nie ze wszystkim w tym artykule się zgadzam, ale z jedna sprawa na pewno: Racjonalizm polega na tym, że człowiek kieruje się rozumem, a nie ślepą wiarą w dowolny autorytet.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | >PS. 2: Jeśli chcecie zobaczyć mordowanie pacjentów, to nie szukajcie trupów w gabinecie homeopaty, lecz na oddziale onkologicznym. Leży tam całe mnóstwo oszukanych i zastraszonych ofiar, które zamiast leczenia otrzymują trującą, rakotwórczą chemię. Jeśli któryś z pacjentów przeżyje tę "kurację", powinno się go pokazywać w muzeum osobliwości, ponieważ z czystym sumieniem można go nazwać nadczłowiekiem. Co ty piszesz?! Znam osobiście ludzi, którzy dzięki rakotwórczej chemii żyją. Jedna już w samych początkach chemii (raczkowało wtedy, ale wyszło) pokonała czerniaka! Zmarła co prawda, ale po długich latach i na trzustkę, nie na nowotwór. Znam też innych, którzy odmawiając badania i leczenia po kilku miesiącach, może kilku latach zmarli w męczarni. Statystyka pokazuje dokładnie, jakie są wyniki chemii, jakie radioterapii, a jakie braku leczenia - i nie ma alternatywy! Onkologia ratuje ludzi, którzy jeszcze 30-40 lat temu mieliby w perspektywie tylko nekrolog. Straszenie ludzi medycyną onkologiczną to już naprawdę straszne... >Pisałam tu wcześniej, że gdyby homeopata miał takie "sukcesy" w zabijaniu jak onkolog, usłużna wobec systemu prasa by go zaszczuła jako zbrodniarza, a sąd skazał na wielokrotne dożywocie. Dlaczego takie szykany nie spotykają onkologów? Dlatego, że to nie onkologia zabija, a nowotwór? Przecież nikt nie leczy zdrowych osób.
A że opis działania chemii brzmi strasznie - owszem. Ale jest skuteczna. Kiedyś skuteczność (oczywiście niższą niż teraz, ale jednak) wykazywały metody z arszenikiem - wiesz dlaczego?
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Myflowers (2721 punktów) |
> Co ty piszesz?!A tak ze zrozumieniem troszkę, ze zrozumieniem...Tam tez jest forum, może Ci odpowiedzą  astromaria.wordpress.com/2010/06/07/racjonalizm/
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Tak trochę OT: Ta Astromaria to na pewno jest całkiem normalna?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Tak trochę OT:> Ta Astromaria to na pewno jest całkiem normalna?  Tak osobiście i od serca mogę ci odpowiedzieć? Nie, nie bardzo. A właściwie wcale nie jest. To prywatna opinia, ale oparta na długotrwałych obserwacjach
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > >Co ty piszesz?!> A tak ze zrozumieniem troszkę, ze zrozumieniem...Tam tez jest forum, może Ci odpowiedzą>  > astromaria.wordpress.com/2010/06/07/racjonalizm/Nie odznaczyłaś cytatu i wyszło, że to Twoja opinia. A to przepraszam, że posądziłam o taki poziom - mój szok minął. A do linka nie zajrzałam, bo szkoda czasu po takim wstępie
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | kognitywista (3391 punktów) | >>Pisałam tu wcześniej, że gdyby homeopata miał takie "sukcesy" w zabijaniu jak onkolog, usłużna wobec systemu prasa by go zaszczuła jako zbrodniarza, a sąd skazał na wielokrotne dożywocie. Dlaczego takie szykany nie spotykają onkologów? >Dlatego, że to nie onkologia zabija, a nowotwór? Czasem onkologia ... i jest to optymalne rozwiązanie z obecnie dostępnych. W najlepszych światowych ośrodkach onkologicznych, mogących poszczycić się najwyższą ogólną przeżywalnością pacjentów, śmiertelność z powodu powikłań chemioterapii jest o wiele wyższa niż w pozostałych, w których stosuje się niższe dawki chemioterapeutyków (niezgodne ze standardami) co w efekcie daje efekt pośredni między nowoczesną chemioterapią a homeopatią (czyli nieleczeniem). Tak więc nie dlatego chemioterapia jest najlepsza, że nigdy nie zabija, ale pomimo tego, że czasem zabija.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>Pisałam tu wcześniej, że gdyby homeopata miał takie "sukcesy" w zabijaniu jak onkolog, usłużna wobec systemu prasa by go zaszczuła jako zbrodniarza, a sąd skazał na wielokrotne dożywocie. Dlaczego takie szykany nie spotykają onkologów? >>Dlatego, że to nie onkologia zabija, a nowotwór? >Czasem onkologia ... i jest to optymalne rozwiązanie z obecnie dostępnych. Faktycznie. Tyle, że większość procedur czasem zabija. Np. narkoza. Chemia nie jest tutaj jakimś wyjątkiem, a biorąc pod uwagę jej charakter, to ma naprawdę niezłą skuteczność i przeżywalność.
>Tak więc nie dlatego chemioterapia jest najlepsza, że nigdy nie zabija, ale pomimo tego, że czasem zabija. Dokładnie. Jak pisałam - komórki dzielące się zdychają jako pierwsze - dlatego to działa.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > Dokładnie. Jak pisałam - komórki dzielące się zdychają jako pierwsze - dlatego to działa.Jeszcze do niedawna tak było. Obecnie, dzięki postępowi nauki , mamy już do dyspozycji chemioterapię celowaną
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Jeszcze do niedawna tak było. Obecnie, dzięki postępowi nauki , mamy już do dyspozycji chemioterapię celowaną> Zaczynamy mieć i to też jeszcze daleko nie we wszystkich nowotworach, ale rzeczywiście- perspektywy są niesamowite.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | To prawda ale postęp w medycynie wydaje się nadal mieć jeszcze charakter geometryczny. W przeciwieństwie do informatyki, na przykład, gdzie chyba nieco zwolnił. W diagnostyce i leczeniu Ostrych Zespołów Wieńcowych jeszcze nie tak dawno nowinkami były: test troponinowy czy klopidogrel. Obecnie są standardem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Kuba K. (3909 punktów) | > Faktycznie. Tyle, że większość procedur czasem zabija. Np. narkoza.Aniu droga, ja Cię tak po zawodowej linii grzecznie proszę, a jak trzeba to i na kolana padnę  - nie używaj słowa "narkoza". Toć to staroć okrutny i zupełnie bez sensu, dalej w języku funkcjonujący. To, że w potocznym - jestem jakoś jeszcze w stanie przełknąć, ale że wśród osób w biologicznych naukach jako Ty biegłych? Et tu Brute? Pisz, proszę "znieczulenie", albo konkretnie: "znieczulenie ogólne" - forumowicze chyba zrozumieją, a jak ktoś nie zrozumie to sobie sprawdzi, albo się zapyta. Natomiast co do meritum masz rację - ryzyko śmierci związanej ze znieczuleniem ogólnym oceniane było kilkanaście lat temu na ok. 1:10.000, w chwili obecnej w związku z powszechnym wprowadzeniem systemów monitorowania (między innymi pulsoksymetria, kapnografia) waha się chyba mniej więcej na poziomie 1:100.000 (choć tu nie dysponuję dokładnymi danymi - gdzieś mi się artykuł na ten temat zapodział). Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >Faktycznie. Tyle, że większość procedur czasem zabija. Np. narkoza.> Aniu droga, ja Cię tak po zawodowej linii grzecznie proszę, a jak trzeba to i na kolana padnę - nie używaj słowa "narkoza". Toć to staroć okrutny i zupełnie bez sensu, dalej w języku funkcjonujący. To, że w potocznym - jestem jakoś jeszcze w stanie przełknąć, ale że wśród osób w biologicznych naukach jako Ty biegłych? Et tu Brute? Pisz, proszę "znieczulenie", albo konkretnie: "znieczulenie ogólne" - forumowicze chyba zrozumieją, a jak ktoś nie zrozumie to sobie sprawdzi, albo się zapyta.:P jestem biologiem, więc może mi się trafić "niepoprawny" termin medyczny - masz w tej kwesti większe doświadczenie, więc postaram się poprawić.  > Natomiast co do meritum masz rację - ryzyko śmierci związanej ze znieczuleniem ogólnym oceniane było kilkanaście lat temu na ok. 1:10.000, w chwili obecnej w związku z powszechnym wprowadzeniem systemów monitorowania (między innymi pulsoksymetria, kapnografia) waha się chyba mniej więcej na poziomie 1:100.000 (choć tu nie dysponuję dokładnymi danymi - gdzieś mi się artykuł na ten temat zapodział).A znieczulenie ogólne to był przykład. Ale przykład jeden z wielu. Poza tym nie chodzi tu o błędy medyczne, co zaraz pewnie ktoś wywlecze. Oczywiście, zdarzają się. Ale żaden lekarz nie przewidzi każdej z możliwych możliwości rozwoju sytuacji i nawet standardowy zabieg może skończyć się nieprzyjemnie. Dla przykładu - po badaniu z wlewem kontrastu i RTG pielęgniarka podejrzliwie patrzyła na mnie przez pół godziny, bowiem co któraś pacjentka reaguje nietypowo, a to wstrząs, a to coś w ten deseń. Podobnie jest z życiem w ogóle. Możemy zaplanować sobie wszystko, ale biologia to biologia i ma własne plany. I być może planuje nie przetrzymać durnego zabiegu, bo akurat nasz program tego nie dopuszcza. Coś jak w drewnianym kościele. Dlatego - skoro in vitro zabija dokładnie tak samo jak naturalny proces, to nie można stwierdzić, że śmierć jest wynikiem procedury. Duża część zarodków po prostu musi umrzeć, bowiem tak przebiega nasz rozwój.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > A znieczulenie ogólne to był przykład. Ale przykład jeden z wielu.> Poza tym nie chodzi tu o błędy medyczne, co zaraz pewnie ktoś wywlecze. Oczywiście, zdarzają się. Ale żaden lekarz nie przewidzi każdej z możliwych możliwości rozwoju sytuacji i nawet standardowy zabieg może skończyć się nieprzyjemnie.> Dla przykładu - po badaniu z wlewem kontrastu i RTG pielęgniarka podejrzliwie patrzyła na mnie przez pół godziny, bowiem co któraś pacjentka reaguje nietypowo, a to wstrząs, a to coś w ten deseń.> Podobnie jest z życiem w ogóle. Możemy zaplanować sobie wszystko, ale biologia to biologia i ma własne plany. I być może planuje nie przetrzymać durnego zabiegu, bo akurat nasz program tego nie dopuszcza. Coś jak w drewnianym kościele.Pięknie to napisałaś, doskonale ujmując istotę rzeczy. W biologii (a zatem i w medycynie) bazujemy de facto na rachunku prawdopodobieństwa i nigdy nie jesteśmy w stanie stwierdzić czegoś "na pewno". Wdrażając jakąś procedurę trzeba się niestety liczyć z ryzykiem, tak jak np. gdy decydujemy się na jazdę samochodem - niby to powszechne, niby bezpieczne, ale tydzień w tydzień kilkadziesiąt osób ginie na polskich drogach. I jakoś to nas nie dziwi. Ludzie nie zdają sobie sprawy z ryzyka związanego z leczeniem, diagnostyką itp., a doktorzy też nie są bez winy, bo po pierwsze często zbyt mało z pacjentami rozmawiają, a po drugie nie zawsze wnikliwie zastanawiają się nad rachunkiem ewentualnych zysków i strat. Na dodatek obawa przed odpowiedzialnością wymusza często wdrażanie procedur wątpliwych ze zdroworozsądkowego punktu widzenia (plaga w niektórych krajach tzw. "zachodu" gdzie ze względów ubezpieczeniowo - prawnych wykonuje się masę kompletnie bezsensownych badań, /bo strach coś przeoczyć/). Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Znam osobiście ludzi, którzy dzięki rakotwórczej chemii żyją. Jedna już w samych początkach chemii (raczkowało wtedy, ale wyszło) pokonała czerniaka!
Nie.... No weź... Rakotwórcza chemia, która raczkowała?
>Zmarła co prawda, ale po długich latach i na trzustkę, nie na nowotwór.
Wierzę, że pisałaś poważnie.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>Znam osobiście ludzi, którzy dzięki rakotwórczej chemii żyją. Jedna już w samych początkach chemii (raczkowało wtedy, ale wyszło) pokonała czerniaka! > Nie.... No weź... Rakotwórcza chemia, która raczkowała? Nie ma sensu ironizowanie, skoro odpowiadam na konkretnego posta, przedstawiająego "rakotwórczą" chemię.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Marian (5438 punktów) | > PS. Przypominam panom "racjonalistom", że skompromitowali się totalnie nie raz, a ostatnio swoim aktywnym udziałem w kampanii straszenia skutkami rzekomej pandemii świńskiej grypy i gorliwym namawianiem narodu do poddania się szczepieniom. WHAT!? Że niby np. ja się skompromitowałem? Nie namawiałem nikogo, sam się nie zaszczepiłem, bo postanowiłem podjąć to ryzyko. Od samego początku podejrzewałem, że te wszystkie rzekome pandemie to po prostu pogoń mediów za sensacją i rozdmuchiwanie odosobnionych przypadków. Mało tego, nawet nie widziałem, żeby ktoś „gorliwie namawiał” na łamach tego portalu (choć każdy ma prawo do swojej opinii i jej wyrażania, więc nie widziałbym w tym nic złego, jeśli szłyby za tym jakieś argumenty). Nie mam pojęcia, o co Ci chodzi i jaki to ma związek z tematem. > PS. 2: Jeśli chcecie zobaczyć mordowanie pacjentów, to nie szukajcie trupów w gabinecie homeopaty, lecz na oddziale onkologicznym. Cukrowe tabletki same w sobie nie zabijają. Jeśli homeopatia może komuś zaszkodzić, to tylko wtedy, gdy jest stosowana zamiast leków. Moje obiekcje co to homeopatii streszczają się praktycznie jedynie do fałszywego marketingu, nabijania ludzi w butelkę i sprzedawania im placebo zamiast leków. To po prostu nieuczciwe i tyle. W dodatku sam fakt, że ludzie wierzą w jej działanie, nawet gdy sami homeopaci przyznają, że nic w nich nie ma, uważam za przezabawny. To coś mówi o ludzkiej naturze. > Racjonalizm polega na tym, że człowiek kieruje się rozumem, a nie ślepą wiarą w dowolny autorytet. W wersji Reader's Digest, ale coś w tym jest. Co w związku z tym? Pozdrawiam. EDIT: W sumie jeszcze jedno, bo próbuję nadążyć za Twoją logiką. Chcesz mi powiedzieć, że tylko dlatego, że nazywam się racjonalistą, to się skompromitowałem, bo ktoś inny, kto określa się tym mianem nawoływał do szczepień na świńską grypę? Dobrze to rozumiem?
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | | | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) |
> EDIT: W sumie jeszcze jedno, bo próbuję nadążyć za Twoją logiką. Chcesz mi powiedzieć, że tylko dlatego, że nazywam się racjonalistą, to się skompromitowałem, bo ktoś inny, kto określa się tym mianem nawoływał do szczepień na świńską grypę? Dobrze to rozumiem? >
Zdaje mi się, że podałam link do strony z której wypisałam cytat? Czytasz bez zrozumienia, czy tylko pobieżnie, żeby dowalić komuś kto ma przeciwne zdanie? A zresztą, ani mnie to ziębi ani grzeje.Świat wirtualny, po prostu...
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Nie oznaczyłaś cytatu. Stąd wrażenie, że tekst był pisany przez Ciebie. Popatrz na tamten post i sama powiedz: można to wziąć za Twój tekst, nie czytając tego... hm... tych produkcji z linku? Można. Też w pierwszej chwili pomyślałam, że to Ty i aż się wystraszyłam...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 | Myflowers (2721 punktów) |
> EDIT: W sumie jeszcze jedno, bo próbuję nadążyć za Twoją logiką. Chcesz mi powiedzieć, że tylko dlatego, że nazywam się racjonalistą, to się skompromitowałem, bo ktoś inny, kto określa się tym mianem nawoływał do szczepień na świńską grypę? Dobrze to rozumiem?>
Nie pochlebiaj sobie, ze post był osobiście napisany dla ciebie  Odpowiedź jak wyżej, do Ani  + link astromaria.wordpress.com/2010/06/07/racjonalizm/
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Nie musiałem wcale czytać Twojego linku. Nie odnosiłem się do niego, ale do reszty Twojej wypowiedzi. Napisałaś przecież: > Przypominam panom "racjonalistom", że skompromitowali się totalnie nie raz [...] Logicznie: Jeśli ja jestem „pan racjonalista”, to uważasz, że się skompromitowałem. Moja kompromitacja polega na tym, że najwyraźniej ktoś inny, komu zdarzyło się użyć tej samej etykietki (bo przecież nie ja – to wiem), nawoływał do szczepienia przeciwko świńskiej grypie. To wynika z Twojej wypowiedzi. Ale ok. Poczytałem, co tam w Twoim linku wypisuje ktoś o pseudonimie astromaria. Wygląda na to, że rzeczywiście ją zacytowałaś, ale cytat nie był zbyt wyraźnie oznaczony. Zabawne rzeczy tam wypisuje. Najzabawniejsze: > Ludzie, którzy uważają siebie samych za racjonalistów nie mają prawa tak siebie nazywać.oraz > Racjonalistką to jestem JA Logicznie zatem, pierwsza wypowiedź również stosuje się do niej, więc nie ma prawa nazywać się racjonalistką. Takie ładne zapętlenie  Swoją drogą racjonalistka, która wierzy w homeopatię mimo braku jakichkolwiek dowodów na jej działanie? Ładnie  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> PS. 2: Jeśli chcecie zobaczyć mordowanie pacjentów, to nie szukajcie trupów w gabinecie homeopaty, lecz na oddziale onkologicznym. Leży tam całe mnóstwo oszukanych i zastraszonych ofiar, które zamiast leczenia otrzymują trującą, rakotwórczą chemię.> gdyby homeopata miał takie "sukcesy" w zabijaniu jak onkolog, usłużna wobec systemu prasa by go zaszczuła jako zbrodniarza, a sąd skazał na wielokrotne dożywocie. Dlaczego takie szykany nie spotykają onkologów?Myflowers!!! Jezusmariajózefieświęty...    PS. Cytatem trzeba było otoczyć, cytatem...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | Za bezkrytyczną promocję homeopatii, teorii spiskowych i żenujących bzdur spod znaku astromarii, za powtarzanie jeszcze bardziej żenujących bzdur o morderstwach w onkologii, za równie żenujące teksty o zbrodniach przeciwko ludzkości w zakresie szczepień i leczenia nowotworów. Totalny brak wiedzy w zakresie biologii, medycyny i statystyki tego wszystkiego nie usprawiedliwia.
To uzasadnienie minusów. Nie spodziewałam się tego na tym forum. Ściek astromarii to co innego, ale tutaj naprawdę się nie spodziewałam. Czuję niesmak, zwłaszcza po przytaczaniu astromaryjnego wysypiska śmieci jako źródła czegokolwiek poza żenadą i tzw. lolcontentem.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Myflowers (2721 punktów) | > Za bezkrytyczną promocję homeopatii, teorii spiskowych i żenujących bzdur spod znaku astromarii, za powtarzanie jeszcze bardziej żenujących bzdur o morderstwach w onkologii, za równie żenujące teksty o zbrodniach przeciwko ludzkości w zakresie szczepień i leczenia nowotworów.> Totalny brak wiedzy w zakresie biologii, medycyny i statystyki tego wszystkiego nie usprawiedliwia.> To uzasadnienie minusów. Nie spodziewałam się tego na tym forum. Ściek astromarii to co innego, ale tutaj naprawdę się nie spodziewałam. Czuję niesmak, zwłaszcza po przytaczaniu astromaryjnego wysypiska śmieci jako źródła czegokolwiek poza żenadą i tzw.lolcontentemA dawajcie sobie te minusy ile tylko dusza zapragnie!Wsadziłam kij w mrowisko? I okey! Przynajmniej raz coś innego niż zastanawianie się w kółko nad tym czy Bóg jest czy go nie ma, i co to jest aborcja, czy kiedy można zamordować człowieka, a już dziecko dwutygodniowe bez konsekwencji. No i bany, tym co wreszcie wkurzeni napisali wprost co o tym myślą. Nie spodziewałam się tego na tym forum. I "prośba" o ban dla tych, co maja przeciwne zdanie  I homeopatii tez nie promuję, chociaż co do medycyny naturalnej opartej na bazie wiedzy chińskiej też mam odmienne zdanie, niż Wy, więc na minusy jeszcze miejsce jest. A astromarię  , potraktowaliście na poważnie? Najsmutniejszy lolcontent świata. 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > A dawajcie sobie te minusy ile tylko dusza zapragnie!Naprawdę nie pytałam o pozwolenie w tej kwestii, tylko wyjaśniałam, bo to mało fajne czuć się zmuszonym do wstawienia minusów komuś, kogo dotąd traktowało się jako poważnego i sensownego rozmówcę. > Wsadziłam kij w mrowisko? I okey!> Przynajmniej raz coś innego niż zastanawianie się w kółko nad tym czy Bóg jest czy go nie ma,Naprawdę myślisz, ze to coś niezwykłego? Piewców "medycyny alternatywnej" mieliśmy tu już bez liku. Dziwią bzdury w ustach "starego" użytkownika po prostu. > czy kiedy można zamordować człowieka, a już dziecko dwutygodniowe bez konsekwencji.Tak cię wciąż gryzie ten wątek Tabisza? Podstawowa różnica pomiędzy nim i wątkami typu homeopatycznego leży w tym, że Tabiszowy wątek zastanawiał się nad wartościami i priorytetami, które trudno osądzić jednoznacznie i kategorycznie. Wątki o homeopatii, irydologii czy "leczeniu" raka dietą (że się odniosę do twoich linków) to nie tyle rozmowa o wartościach, ile sprzeczanie sie z faktami. > No i bany, tym co wreszcie wkurzeni napisali wprost co o tym myślą.Za to akurat banów nie widziałam. Za inne rzeczy owszem, ale za opinię o nadmiarze wątków bosko-aborcyjnych- nie. Czy mozesz podać jakieś przykłady? > Nie spodziewałam się tego na tym forum. I "prośba" o ban dla tych, co maja przeciwne zdanie  Mówisz o Malarii czy o różańcowej Elżbiecie? Bo o inne bany chyba nie wnioskowałam jakoś szczególnie zawzięcie. > I homeopatii tez nie promuję, chociaż co do medycyny naturalnej opartej na bazie wiedzy chińskiej też mam odmienne zdanie, niż Wy, więc na minusy jeszcze miejsce jest.Bo w połowie wątku okazało się, że nie odróżniasz ziołolecznictwa od homeopatii. A nie warto było sprawdzić o czym mowa zanim się odniosłaś? A w kwestii "medycyny chińskiej" musiałabyś się odnieść do konkretnych procedur, by można było ocenić ich sensowność. > A astromarię , potraktowaliście na poważnie? Najsmutniejszy lolcontent świata.>  Jasne, bo przecież zastrzegłaś: " Nie ze wszystkim w tym artykule się zgadzam"
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) |
> Tak cię wciąż gryzie ten wątek Tabisza? Podstawowa różnica pomiędzy nim i wątkami typu homeopatycznego leży w tym, że Tabiszowy wątek zastanawiał się nad wartościami i priorytetami, które trudno osądzić jednoznacznie i kategorycznie. Wątki o homeopatii, irydologii czy "leczeniu" raka dietą (że się odniosę do twoich linków) to nie tyle rozmowa o wartościach, ile sprzeczanie sie z faktami.> A wątek Tabisza mnie gryzie - zastanawianie się nad mordem niemowląt. Bo tak to widzę.> No i bany, tym co wreszcie wkurzeni napisali wprost co o tym myślą.> W wątku Tabisza - Kowalska> >Nie spodziewałam się tego na tym forum. I "prośba" o ban dla tych, co maja przeciwne zdanie > Chociazby o sobie - Tabisz sie go domagał  > > Bo w połowie wątku okazało się, że nie odróżniasz ziołolecznictwa od homeopatii. A nie warto było sprawdzić o czym mowa zanim się odniosłaś?> A w kwestii "medycyny chińskiej" musiałabyś się odnieść do konkretnych procedur, by można było ocenić ich sensowność.> O semantykę chodzi? Spójrz na post Ani i mój.O wrzucaniu wszystkiego do jednego worka .Chyba zostało to wyjaśnione? A co chińszczyzny - przykro mi, korepetycji nie udzielam. 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > A wątek Tabisza mnie gryzie - zastanawianie się nad mordem niemowląt. Bo tak to widzę.I potwornie cię denerwuje, że niektórzy inni tak tego nie widzą? To wciąż tylko dyskusja o wartościach i priorytetach- z faktami nijakimi Tabisz się nie kłócił. > No i bany, tym co wreszcie wkurzeni napisali wprost co o tym myślą.> W wątku Tabisza - KowalskaI za to, mówisz, ją zbanowali? Okropna sprawa. A teraz pewnie wróciła, bo przeprosiła Tabisza za dezaprobatę i już się lubią, a Kowalskiej podoba się pomysł zabijania noworodków? Ciekawe, ciekawe... > >Nie spodziewałam się tego na tym forum. I "prośba" o ban dla tych, co maja przeciwne zdanie > Chociażby o sobie - Tabisz sie go domagał >A on się domagał bana, bo ci się jego wątek nie podobał czy dlatego że naruszałaś zasady kulturalnej rozmowy w dyskusji z nim, rzucając niekoniecznie uważanymi za uprzejme określeniami? Przecież można się nie zgodzić w sposób uprzejmy. Bana dla Kowalskiej też się Tabisz ostatnio, i owszem (uprzedzę kolejny przykład), domagał- ale primo- nie za to, że się jego wątek Kowalskiej nie podobał, bo to wątek sprzed baaardzo dawna, tylko dlatego, że poczucie humoru Kowalskiej ni cholery doń nie trafia, w związku z czym uważa jej wypowiedzi za bezwartościowe i niemerytoryczne; secundo- mało kto go poparł; tertio- nie zauważyłam ani Tabisza, ani banowania w tym wątku, więc nie wiem czemu akurat tutaj anty-Tabiszowe żale wylewasz i pokrzykujesz o rzekomym banowaniu za poglądy. > O semantykę chodzi? Spójrz na post Ani i mój.O wrzucaniu wszystkiego do jednego worka.Chyba zostało to wyjaśnione?Tak- mówię o tym, że ty wrzucasz wszystko do jednego worka zamiast najpierw sprawdzić o czym mowa. Bo nie jest prawdą, że jest powszechnym zjawiskiem wśród ludzi choć trochę interesujących się tematem nazywanie homeopatią ziołolecznictwa czy preparatów osłonowych podawanych po antybiotykoterapii. Zatem ty wszystko pomieszałaś, a potem dostałaś "focha", bo cię potraktowano jak osobę nieco... no powiedzmy nierozsądną. Poza tym zastanów się nad swoim użyciem słowa "semantyka"- różnica między radioterapeutą i bioenergoterapeutą to też pewnie semantyka. No ja cię proszę, Myflowers, zastanów ty się, co piszesz, bo głupio czynisz  > A co chińszczyzny - przykro mi, korepetycji nie udzielam.No dzięki, kochana, naprawdę nie oczekuję; zazwyczaj zajmuję się medycyną po prostu, nie "medycyną chińską", "medycyną naturalną" czy "medycyną alternatywną", o tych ostatnich poszukując informacji, gdy rzucają kłody pod nogi prawdziwej medycynie, ewentualnie szukając lolcontentu lub weryfikując dane w dyskusji, by się nieznajomością tematu nie kompromitować. Zresztą jeśli orientujesz się w niej tak, jak w homeopatii, to nie spodziewałabym się wartościowych informacji. PS Dlaczego wszystko wytłuszczasz?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >>No i bany, tym co wreszcie wkurzeni napisali wprost co o tym myślą.> W wątku Tabisza - KowalskaI za to, mówisz, ją zbanowali? Okropna sprawa. A teraz pewnie wróciła, bo przeprosiła Tabisza za dezaprobatę i już się lubią, a Kowalskiej podoba się pomysł zabijania noworodków? Ciekawe, ciekawe...
Gadacie sobie o mnie?
Tabisz publicznie prawił o mordowaniu dzieci. Nic tego nie zmieni, ani żadne jego wnioski o bany dla mnie. To, że naoglądał się biedy i krzywdy nie upoważnia do zabijania.
A bana dostałam po znajomości. I mówię serio.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Gadacie sobie o mnie?
Myflowers cię raczyła przywołać w walce o wolność wypowiedzi, homeopatii i zielarstwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >> Gadacie sobie o mnie?
>Myflowers cię raczyła przywołać w walce o wolność wypowiedzi, homeopatii i zielarstwa.
A to słusznie. Bo nie ma większej czarownicy niż ja. A i wolność wypowiedzi uważam za słuszną.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| | | | | | |  | | Kuba K. (3909 punktów) | Chyba Cię niepotrzebnie "odpunktowałem" ale, jak zauważyła "Ania" zapomniałaś zaznaczyć, że posługujesz się cytatem - faktycznie wyszło na to, że to Twoja opinia, a wobec takich bzdur nie mogłem przejść obojętnie - sorki!
|
|
| |  | 7 na 7 | Ania... (14138 punktów) |
> Raczej Tobie proponowałabym douczenie się. Na bóle stawów możesz sobie brać Voltaren, podbij to sobie Ibupromem. Ja tam wolę Artrin, przynajmniej wątroby nie rozwala, ani szpiku kostnego nie uszkadza.A ja wolę profilaktykę. Po krótkiej kuracji i wspomaganiu najpierw arthrylem (nie rozwala niczego), potem glukozaminą bez recepty, ale za to wprowadzając odpowiednie traktowanie moich kolan, problem mam opanowany. Ale nie wypowiem się na temat leku, którego składu nie znam. Podasz informacje z ulotki? > P.S. Dziwię się tylko, że "racjonalistom " przeszkadza "racjonalne " myślenie - czyli nie sprawdzicie a autorytatywnie piszecie o takich tam...To chyba troszkę wycieczka osobista. > No to sobie łykajcie antybiotyki bez osłony...Między homeopatią a antybiotykami jest mnóstwo leków których skuteczność wychodzi w badaniach. I które zawierają faktycznie jakiekolwiek substancje czynne. Jak rutinoscorbin, aspiryna, leki nasercowe, moczopędne, antydiuretyki itd. Mam wymieniać? Nie łykam za wiele antybiotyków - ostatnie, jakie brałam (to już rok temu, a wcześniejsze brałam 7 lat temu) miałam wypisany po odpowiednim wymazie i antybiogramie. > (Osłonowe też należą do homeopatii)To nieprawda. Ani lakcid, ani żaden odpowiedni lek, nie należą do leków homeopatycznych. Chyba, że jakiś pomysł mieli "nabijacze kasy". Leki osłonowe zawierają mikroorganizmy naszej flory. Nie można tego "wytrząsać w wodzie" i robić odbitki wodne bakterii. Jeśli lek zawiera żywe kultury bakterii - to nie jest lekiem homeopatycznym, nie prawda? > - grzybica płuc nie straszna Wam przecież , prawda?  A tu jaki związek? Grzybica płuc to pewna przypadłość, może dlatego się skojarzyła, że nie poddaje się "zwykłym" antybiotykom. Ale wymaz i antybiogram zapewni właściwe leczenie - lekami przeciwgrzybiczymi zapewne, jak sama nazwa wskazuje. Wiesz co to jest homeopatia? Proszę o krótką definicję.
|
|
 | 7 na 7 | Marian (5438 punktów) | Homeopatia nie ma nic wspólnego z ziołolecznictwem. Badania kliniczne wielokrotnie wykazywały skuteczność homeopatii na poziomie placebo (zatem rzeczywiście brak skuteczności). Sami homeopaci nawet nie ukrywają, że ich specyfiki nie mają ani jednej cząsteczki substancji czynnej. Ich działanie przypisują tzw. „pamięci wody” &ndash zjawisku, które sami wymyślili, ale nikomu nie udało się pokazać, że istnieje. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
|  | 4 na 4 | drHaust (737 punktów) | > ...Sami homeopaci nawet nie ukrywają, że ich specyfiki nie mają ani jednej cząsteczki substancji czynnej. Ich działanie przypisują tzw. "pamięci wody" zjawisku, które sami wymyślili, ale nikomu nie udało się pokazać, że istnieje.
a stąd już tylko krok do naszej ulubionej dyskusji, z wysoko cenionymi bajkopisarzami watykańskimi...
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
 | 4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | >>> Tymczasem to wciąż >>siedzisko pospolitego szamaństwa i szarlatanerii. >> Pozdrawiam. >Niekoniecznie. Na ziołolecznictwo też się kiedyś wykrzywiali, tymczasem zioła wróciły do łask. Owszem - ale zioła działają w oparciu o znane nam prawa chemii i fizjologię. W dodatku ich skuteczność wychodzi w badaniach. A poza jednym eksperymentem, ponoć przeprowadzonym przez osoby osobiście zainteresowane jego powodzeniem, żaden eksperyment nie dowodzi skuteczności homeopatii, ale tej prawdziwej homeopatii. >Zapewniam Cię, że nie jest to żadne oszustwo i leki działają. Durina opiera je na medycynie chińskiej. Działać mogą zwykłe preparaty ziołowe lub stosujące inne chemiczne środki, w dawkach rozcieńczonych. Ale nie działa prawdziwa homeopatia czyli dawki rozcieńczone praktycznie do nieskończoności, gdzie w opakowaniu raczej nie ma ani jednej cząstki, a woda wytrząsana zapamiętała tylko i odtwarza ich kształt - bo tym jest homeopatia. I tego właśnie nie potwierdziły żadne niezależne badania. A że leki nazywane są homeopatycznymi bez ładu i składu to inna rzecz.
|
|
|  | | Myflowers (2721 punktów) |
> A że leki nazywane są homeopatycznymi bez ładu i składu to inna rzecz.I chyba o to chodzi. O semantykę. Leki Duriny, o których pisałam, to leki oparte na ziołach i tylko na ziołach.Tak samo jak preparaty Tołpy zaliczane do homeopatii.Wszystko w jednym worku. Tymczasem zdaje mi się, ze chodzi o tzw. medycynę alternatywną. Można w nią wierzyć albo nie, to jest osobista sprawa każdego. P.S. A panom radzę, żeby uważali na Ranigast, tak bardzo zachwalany przez - medycynę akademicką i apteki farmaceutyczne... Po długim zażywaniu skutki są fatalne www.aquavi(*)-Energy-Artrin-krem-50-ml.htmlAniu, link dla Ciebie.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| |  | 5 na 5 | Marian (5438 punktów) | > www.aquavi(*)-Energy-Artrin-krem-50-ml.html Może trochę offtopic, ale po prostu jestem ciekaw: Cytat:ARTRIN - bioinformacyjny krem regeneracyjny [...] Co, u diabła, znaczy „bioinformacyjny”? Jak widzę tyle bezsensownego „ techno-bełkotu” to od razu mój instynkt sceptyka wysyła mi ostrzeżenie... Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Cytat:ARTRIN - bioinformacyjny krem regeneracyjny [...] Co, u diabła, znaczy „bioinformacyjny”? Jak widzę tyle bezsensownego „techno-bełkotu” to od razu mój instynkt sceptyka wysyła mi ostrzeżenie...Nie dziwię się. Ale sposób reklamowania leku nie powinien nam przysłaniać leku samego. Ma zioła? A zatem nie można wykluczyć jego skuteczności na coś tam. Na hemoroidy chociażby
|
|
| |  | 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | > >A że leki nazywane są homeopatycznymi bez ładu i składu to inna rzecz.> I chyba o to chodzi. O semantykę. Leki Duriny, o których pisałam, to leki oparte na ziołach i tylko na ziołach.Tak samo jak preparaty Tołpy zaliczane do homeopatii.Tyle że jest to zaliczane błędnie. Homeopatia to bardzo konkretne specyfiki - sam rozcieńczalnik  > Wszystko w jednym worku.I z tym należy również walczyć - odpowiednie dać rzeczy słowo  > Tymczasem zdaje mi się, ze chodzi o tzw. medycynę alternatywną. Można w nią wierzyć albo nie, to jest osobista sprawa każdego.Medycyna alternatywna nie jest już kwestią wiary. Alternatywne 100 lat temu metody teraz są zweryfikowane, albo będą zweryfikowane, jak wypłyną. Wiemy, jak działają bańki, wiemy, jak działają pijawki, wiemy, dlaczego odczynianie biegunki u niemowlaka z gaszeniem węgielka i potem wywar do picia działało. Nie wiemy paru rzeczy - jak dyskusyjna jest sprawa akupunktury, ale myślę, że to kwestia czasu. Ale nie lubię opierać swego życia na wierze, dlatego również w medycynie - bez dowodów, nie dam się nabrać. I pomimo upływu lat zdania nie zmieniam. Przyjaciółka poradziła mi iść pomodlić się o pewną sprawę zdrowotną, ale pomimo jej dobrych chęci - za mało dowodów, boże  > www.aquavi(*)-Energy-Artrin-krem-50-ml.html> Aniu, link dla Ciebie.No i widać, że zawartość ekstraktów ziół to 30%. To nie jest lek homeopatyczny. Prawdziwy lek homeopatyczny przy dobrych wiatrach zawierałby jedną cząstkę pochodzącą z ziół.
|
|
| |  | 3 na 3 | kognitywista (3391 punktów) | >P.S. A panom radzę, żeby uważali na Ranigast, tak bardzo zachwalany przez - medycynę akademicką i apteki farmaceutyczne... Po długim zażywaniu skutki są fatalne A kto odkrył, że długotrwałe podawanie H2-blokerów powoduje hyperprolaktynemię ? Homeopaci ? Czy jednak konwencjonalna medycyna w toku wieloletnich obserwacji oraz badań klinicznych ?
|
|
1 na 1 | Arłukowicz (3162 punktów) | Apteki to zwykły business, więc ja nie dziwię się temu zjawisku wcale. Wiem tylko, że apteka homeopatyczna ma tyle wspólnego z apteką ( tą sprzedającą m.in. specyfiki zarejestrowane jako leki ), co salon masażu erotycznego z salonem masażu  .
|
|
 | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | No właśnie tak to wygląda, niestety. Dotychczas łudziłem się, że aby nazwać sklep apteką, trzeba przejść, nie wiem, może jakiś proces certyfikacji? Ze względu na oferowane wyroby, jest to swego rodzaju instytucja zaufania publicznego. Wszak nierzadko zawierzamy farmaceutom swoje zdrowie, kupując leki przez nich oferowane, polecane tańsze zamienniki, itp. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | No niby ok, ale dlaczego w "zwykłej" aptece można kupić specyfiki do np. zmarszczek na tyłku, których działanie występuje jedynie w swerze pobożnych życzeń producentów. Tudzież wpuszcza się babska z niby specjalistycznym sprzętem, które podstępem wciskają produkty danej firmy - a badanie polega głównie na pytaniu uczestnika o właściwości cery, a następnie o opowiedzeniu własnymi słowami tego, co od niego usłyszeli.
|
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | >No niby ok, ale dlaczego w "zwykłej" aptece można kupić specyfiki do np. zmarszczek na tyłku, których działanie występuje jedynie w swerze pobożnych życzeń producentów.
Idiotyczna i niespójna działalność państwa wobec całego systemu opieki zdrowotnej i niejasne i co rusz się zmieniające zasady refundacji leków, sprzyjają tendencji rozszerzania asortymentu towaru o przysłowiowe mydło i powidło. Apteka to nie organizacja charytatywna, jak każda inna placówka handlowa ma przynosić właścicielowi zyski.
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) | >Apteka to nie organizacja charytatywna, jak każda inna placówka handlowa ma przynosić właścicielowi zyski.
I świetnie, ale dlaczego od razu przedstawiać apteki homeopatyczne jako zło nie z tego świata, a "zwykłe" apteki jako ostoję współczesnej medycyny. Gdyby wszelkie te kremy złuszczające, odcelulitowujące, odmładzające, wygładzające, abrakadabrawujące nie mogły reklamować się przez pryzmat apteki... "zwykła" apteka wcale wiele nie ustępuje tej homeopatycznej.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Gdyby wszelkie te kremy złuszczające, odcelulitowujące, odmładzające, wygładzające, abrakadabrawujące nie mogły reklamować się przez pryzmat apteki... "zwykła" apteka wcale wiele nie ustępuje tej homeopatycznej.E, teraz to już marudzisz  Te mazidła reklamują się głównie w telewizji. W każdej szanującej się aptece leki są wyraźnie oddzielone od kosmetyków. Zresztą jest mi wszystko jedno, czy krem do rąk poprawiający stan skóry zmacerowanej pracami domowymi kupię w aptece, czy w kiosku z gazetami albo w Tesco. To ten sam krem. A apteki są przeważnie bliżej niż Tesco i w ten sposób (sprzedając kosmetyki) poprawiają sobie wyniki finansowe. Nie mam im tego za złe, o ile wyraźnie wskażą, że "to jest lek, a to kosmetyk".
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > E, teraz to już marudzisz Te mazidła reklamują się głównie w telewizji.Ale w aptece też  I co więcej - sam fakt umieszczenia czegoś w specjalistycznym sklepie takim jak apteka powoduje, że sam produkt wydaje się być profesjonalny.
|
|
2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > Niejako pogodziłem się trochę z faktem, że praktycznie w każdej aptece można dostać środki >homeopatyczne, ale apteka homeopatyczna to już dla mnie lekka przesada.
Wydaje mi się, że dopóki całkiem nie uda zlikwidować się tego szalbierstwa, lepszym rozwiązaniem byłoby sprzedawanie homeopatyków wyłącznie w "aptekach homeopatycznych". Nawet przy niskiej skuteczności edukacji antyhomeopatycznej, łatwiej jest nakłonić ludzi, by omijali szerokim łukiem te przybytki szarlatanerii niż uczulić, by nie dali się namówić farmaceucie na kupno kuleczek, które "na pewno pomogą pani dziecku". Podobnie jak wystarczyłby zakaz stosowania homeopatii przez lekarzy ... stosowana przez jakichś, bliżej nieokreślonych, "homeopatów" szybko by zniknęła.
|
|
 | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Wolałbym, żeby to były po prostu „sklepy homeopatyczne”, aby nie legitymizować tego szyldem apteki. Większość ludzi nie interesuje się tym wystarczająco, żeby wiedzieć czym dokładnie jest homeopatia i wydaje się im, że to leki głównie dlatego, że kupują je w aptece. Byłoby miło, żeby na tych produktach były etykiety ostrzegawcze, podobnie jak na wyrobach tytoniowych. Coś w stylu „Ten produkt homeopatyczny nie był testowany klinicznie i nie stanowi leku. Stosowanie go zamiast właściwej terapii może zaszkodzić Twojemu zdrowiu”. Ale przeforsować coś takiego... długa droga. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
|  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > Wolałbym, żeby to były po prostu sklepy homeopatyczne, aby nie legitymizować tego szyldem apteki. Tak, to dobry pomysł.
> Byłoby miło, żeby na tych produktach były etykiety ostrzegawcze, podobnie jak na wyrobach tytoniowych. Coś w stylu „Ten produkt homeopatyczny nie był testowany klinicznie i nie stanowi leku. Stosowanie go zamiast właściwej terapii może zaszkodzić Twojemu zdrowiu”. Nawet pominąwszy homeopatyki, w zwykłych aptekach ponad 90% produktów to preparaty o nieudowodnionej skuteczności. Wszystkie one musiałyby posiadać takie etykietki.
>Ale przeforsować coś takiego... długa droga. Dlatego najlepiej byłoby skupić się na wprowadzeniu zakazu stosowania homeopatii przez lekarzy. Choć taki przepis już niby istnieje w postaci zapisu w Kodeksie Etyki Lekarskiej o zakazie stosowania kuracji, która nie ma udowodnionej skuteczności. Swego czasu była taka akcja Racjonalisty (popierana przez NRL), która polegała na żądaniu ustosunkowania sie przez rektorów uczelni medycznych do problemu wykładowców promujących homeopatię. Nie wiem, na czym to stanęło ...
|
|
| |  | | Marian (5438 punktów) | > Nawet pominąwszy homeopatyki, w zwykłych aptekach ponad 90% produktów to preparaty o nieudowodnionej skuteczności. Wszystkie one musiałyby posiadać takie etykietki. Oczywiście, nie trzeba tego ograniczać do homeopatii. Jeśli dany specyfik nie ma klinicznie potwierdzonej efektywności, klient powinien mieć prawo wiedzieć. Choć nacisk trzeba położyć na produkty, które mogą być pomylone z lekami, niekoniecznie jakieś, powiedzmy, kremy na zmarszczki, będące zwykłymi kosmetykami. (Jednak nawet w tym przypadku, jeśli etykietka głosi, że substancja zwalcza zmarszczki, ale producent nie potwierdził tego klinicznie, też kwalifikuje się to jako fałszywy marketing; ale to inna sprawa.) Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | |  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > Jeśli dany specyfik nie ma klinicznie potwierdzonej efektywności, klient powinien mieć prawo wiedzieć.Wkraczamy na bardzo śliski teren. Leki mają (a raczej miewają  ) udowodnioną skuteczność w odniesieniu do konkretnej jednostki chorobowej, często działają jedynie w określonym stadium choroby lub w jednej z jej odmian ... Ponadto w niektórych dawkach mogą być skuteczne, a w innych nie. Poza tym skuteczność skuteczności nierówna. Spośród dwu leków stosowanych w chorobie wieńcowej jeden jedynie zmniejsza bóle, a drugi przedłuża życie - różnica kolosalna, a oba musimy uznać za skuteczne. Dlatego etykietowanie chyba nie rozwiąże tego złożonego problemu. Czasem, by określić, czy lek będzie skuteczny u danego pacjenta, konieczna jest wiedza lekarza i dostęp do dokumentacji pacjenta. Co nie wyklucza oczywiście pomysłu , by ostrzegać przed preparatami, które nijak nie mają nawet szansy na bycie skutecznymi (prep. homeopatyczne).
|
|
| | |  | | Ania... (14138 punktów) | >>Nawet pominąwszy homeopatyki, w zwykłych aptekach ponad 90% produktów to preparaty o nieudowodnionej skuteczności. Wszystkie one musiałyby posiadać takie etykietki. > Oczywiście, nie trzeba tego ograniczać do homeopatii. Jeśli dany specyfik nie ma klinicznie potwierdzonej efektywności, klient powinien mieć prawo wiedzieć. I wie. Każdy środek jest odpowiednio sklasyfikowany. Lek to lek - przebadany, zweryfikowany. A te nie przebadane to suplementy. >Choć nacisk trzeba położyć na produkty, które mogą być pomylone z lekami, niekoniecznie jakieś, powiedzmy, kremy na zmarszczki, będące zwykłymi kosmetykami. Tutaj też jest chyba to jasno określone. Przynajmniej dla średnio bystrej osoby, bo jakoś od razu wiadać, co jest lekiem, a co kosmetykiem. Jak jest baba na opakowaniu, to lek to raczej nie jest, takie triki stosują producenci kosmetyków i suplementów.
|
|
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | Uważnie przeczytałam cały wątek. I chciałabym rozwiać swoje wątpliwości.
Otóż:
1. Czy jak zaparzę sobie dziurawiec zostanę wykluczona z Kościoła katolickiego? 2.Dlaczego herbatka miętowa jest sprzedawana w supermarketach? Czy biskupi nie powinni czegoś z tym zrobić? 3.Czy krople żołądkowe są grzeszne? A waleriana? 4.Dlaczego pszczoły zbierające pyłek nie są karane?
Proszę o racjonalne wypowiedzi.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
 | 4 na 4 | drHaust (737 punktów) |
> 1. Czy jak zaparzę sobie dziurawiec zostanę wykluczona z Kościoła katolickiego?oczywiście - dziurawych wiernych nie potrzeba  > 2.Dlaczego herbatka miętowa jest sprzedawana w supermarketach? Czy biskupi nie powinni czegoś z tym zrobić?już robią wykopują markety, podobno  maja już NICO > 3.Czy krople żołądkowe są grzeszne? A waleriana?są rozgrzeszające! > 4.Dlaczego pszczoły zbierające pyłek nie są karane?bo ule należą do franciszkanów? > Proszę o racjonalne wypowiedzi.no chyba żartujesz? po 17.00? jeszcze chwila i po dyżurze!
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > >2.Dlaczego herbatka miętowa jest sprzedawana w supermarketach? Czy biskupi nie powinni czegoś z tym zrobić?> już robią wykopują markety, podobno maja już NICO  Jeny, no jak mam inaczej zdziwienie okazać? Przecież widać, że pytania nie trafiają.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
 | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Uważnie przeczytałam cały wątek. I chciałabym rozwiać swoje wątpliwości. >Otóż: >1. Czy jak zaparzę sobie dziurawiec zostanę wykluczona z Kościoła katolickiego? Po pierwsze - preparat zawierający wykrywalne ilości dziurawca nie jest środkiem homeopatycznym, a więc nie na temat. Po drugie - środki ziołowe ie stanowią kontrowersji ani w medycynie, ani religii (chociaż tu akurat zależy kiedy, za ziołolecznictwo też palili). >2.Dlaczego herbatka miętowa jest sprzedawana w supermarketach? Czy biskupi nie powinni czegoś z tym zrobić? Ponieważ to bardzo słabe zioło, niemal bez znaczenia farmakologicznego. Biskupi - to chyba pytanie nie do tego adresata. >3.Czy krople żołądkowe są grzeszne? A waleriana? Nie widzę związku z tematem. Nie rozmawiamy o grzechu, a o weryfikowalności metod leczniczych. >4.Dlaczego pszczoły zbierające pyłek nie są karane? Jak można na to pytanie racjonalnie odpowiedzieć? Mówi się, że nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi, ale jakoś brakuje mi wyobraźni, żeby znaleźć odpowiednio mądrą odpowiedź na to pytanie.
|
|
|  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >>4.Dlaczego pszczoły zbierające pyłek nie są karane?
>Jak można na to pytanie racjonalnie odpowiedzieć? >Mówi się, że nie ma głupich pytań, tylko są głupie odpowiedzi, ale jakoś brakuje mi wyobraźni, żeby znaleźć odpowiednio mądrą odpowiedź na to pytanie.
Bo trudno je złapać.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
| |  | 2 na 2 | kognitywista (3391 punktów) | > >>4.Dlaczego pszczoły zbierające pyłek nie są karane?> Bo trudno je złapać.Może trudno na gorącym uczynku, ale od czego jest prowokacja ... ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | > Może trudno na gorącym uczynku, ale od czego jest prowokacja ... ?>  Cały ten obrazek to prowokacja, bo ten pan nie istnieje. Nie ma ludzi, którzy się tak uśmiechają. I jeszcze te palce...
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
|  | 3 na 3 | kognitywista (3391 punktów) | >Po drugie - środki ziołowe ie stanowią kontrowersji ani w medycynie Z pewnością nie aż taką jak homeopatia, ale trochę stanowią. Są preparatami o słabym stopniu oczyszczenia i mało wystandaryzowanej dawce. Z tego powodu wyciągi roślinne zawierające substancje silnie działające zostały ze względów bezpieczeństwa dawno wycofane i zastąpione lekami syntetycznymi o bardziej przewidywalnym działaniu. Pozostały specyfiki działające słabo, które wobec coraz lepszego dostępu do licznych bezpiecznych i selektywnie działających farmaceutyków, powoli przestają być sensowną alternatywą. Jednak w historii medycyny leki roślinne odegrały ogromną rolę, będąc niejako punktem wyjścia do rozwoju nowoczesnej farmakologii. Dlatego jakiekolwiek porównywanie ich z preparatami homeopatycznymi jest rzeczywiście nieporozumieniem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|